I OSK 1126/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-08-22

Skład orzekający: Wiesław Morys, Jan Paweł Tarno, Iwona Kosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo ustalił miejsce zamieszkania osoby ubiegającej się o rekompensatę z tytułu pozostawienia nieruchomości poza granicami RP, stosując przepisy międzywojenne, w szczególności w kontekście posiadania przez tę osobę zarówno majątku ziemskiego na Kresach Wschodnich, jak i siedziby firmy w Warszawie?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie uchylił decyzję Ministra Skarbu Państwa. Sąd kasacyjny stwierdził, że organy administracji prawidłowo ustaliły, iż C. P. zamieszkiwał w Warszawie, a nie na Kresach Wschodnich, opierając się na całokształcie zebranego materiału dowodowego, w tym na faktach związanych z prowadzeniem przez niego spółki w Warszawie oraz na domniemaniu miejsca zamieszkania wynikającym z przedwojennych przepisów o meldunkach. Sąd kasacyjny uznał, że postępowanie dowodowe było prowadzone prawidłowo i nie doszło do naruszenia zasad k.p.a.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza granicami RP. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów obu instancji, uznając, że nieprawidłowo ustalono miejsce zamieszkania C. P. przed II wojną światową. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Ministra Skarbu Państwa, który zarzucił WSA naruszenie przepisów postępowania administracyjnego. Strony skarżące (spadkobiercy) domagały się potwierdzenia prawa do rekompensaty, wskazując na posiadanie przez C. P. majątku w K. na Kresach Wschodnich.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i oddalił skargę skarżących.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Wiesław Morys sędzia NSA Jan Paweł Tarno (spr.) sędzia del. WSA Iwona Kosińska Protokolant starszy asystent sędziego Rafał Kopania po rozpoznaniu w dniu 22 sierpnia 2017 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Ministra Skarbu Państwa od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 stycznia 2016 r. sygn. akt I SA/Wa 1845/15 w sprawie ze skargi P. P., W. P. i H. S. na decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty 1. uchyla zaskarżony wyrok i oddala skargę, 2. zasądza od P. P., W. P. i H. S. solidarnie na rzecz Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji kwotę 340 (trzysta czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 15 stycznia 2016 r., I SA/Wa 1845/15 uchylił decyzję Ministra Skarbu Państwa z [...] sierpnia 2015 r., nr [...] oraz decyzję Wojewody Mazowieckiego z [...] maja 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu Sąd podniósł, że podstawą materialnoprawną zaskarżonych decyzji była ustawa z 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2014 r., poz. 1090, dalej jako "ustawa z 8 lipca 2005 r."). Zgodnie z art. 2 tej ustawy prawo do rekompensaty przysługuje właścicielowi nieruchomości pozostawionych poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli spełnia on łącznie następujące wymogi: 1) był w dniu 1 września 1939 r. obywatelem polskim i miał miejsce zamieszkania na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu przepisów: a) art. 3 ustawy z 2 sierpnia 1926 r. o prawie właściwym dla stosunków prywatnych wewnętrznych (Dz.U. Nr 101, poz. 580) lub b) art. 24 Kodeksu Postępowania Cywilnego (Dz.U. z 1932 r., Nr 112, poz. 934), lub c) § 3-10 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z 23 maja 1934 r. wydanego w porozumieniu z Ministrem Skarbu co do § 2 ust. 3-5, z Ministrem Spraw Wojskowych co do § 20, 21, 22, 24 ust. 3, § 49 ust. 1 i 2, § 55 i § 56 oraz z Ministrem Spraw Zagranicznych co do § 18 ust. 1 i 2, § 51 i § 55, o meldunkach i księgach ludności (Dz.U. Nr 54, poz. 489) oraz opuścił byłe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 1, lub z tych przyczyn nie mógł na nie powrócić; 2) posiada obywatelstwo polskie. Wynika z tego, że w miejsce dotychczasowego wymogu zamieszkiwania w dniu 1 września 1939 r. na terytorium byłej RP wprowadzono przesłankę miejsca zamieszkania na tym terytorium – zgodnie z przepisami obowiązującymi przed dniem 1 września 1939 r. Przepisy te – wymienione w znowelizowanym art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej – dopuszczały, między innymi, posiadanie kilku miejsc zamieszkania. Bezsporne jest, że C. P. był właścicielem nieruchomości o pow. 677 ha położonej w miejscowości K., nabytej 23 czerwca 1931 r. na mocy wyroku Sądu Okręgowego w Wilnie. Posiadał również obywatelstwo polskie. Natomiast organy obu instancji uznały, że nie zostały spełnione pozostałe przesłanki określone w art. 2 ww. ustawy, tj. zamieszkiwanie na byłym terytorium Rzeczpospolitej Polskiej oraz opuszczenie go z przyczyn, o których mowa w art. 1. Ustawa z 8 lipca 2005 r. nie wyjaśnia, co należy rozumieć pod pojęciem "zamieszkiwanie", ale odsyła w art. 2 pkt 1 do przepisów art. 3 ustawy z 2 sierpnia 1926 r. o prawie właściwym dla stosunków prywatnych wewnętrznych lub art. 24 Kodeksu Postępowania Cywilnego lub § 3-10 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z 23 maja 1934 r. wydanego w porozumieniu z Ministrem Skarbu co do § 2 ust. 3-5, z Ministrem Spraw Wojskowych co do § 20, 21, 22, 24 ust. 3, § 49 ust. 1 i 2, § 55 i § 56 oraz z Ministrem Spraw Zagranicznych co do § 18 ust. 1 i 2, § 51 i § 55, o meldunkach i księgach ludności. Zgodnie z art. 3 ustawy z 2 sierpnia 1926 r., na który powołuje się Minister Skarbu Państwa, miejscem zamieszkania jest miejsce na obszarze Polski, gdzie obywatel polski mieszka z zamiarem stałego pobytu, Jeżeli ma kilka miejsc zamieszkania – właściwe jest prawo miejsca, w którym skupia się główny i przeważający zakres jego działalności. Zatem, miejscem zamieszkiwania obywatela polskiego jest miejscowość, w której mieszka z zamiarem stałego pobytu. Zamieszkiwanie jest prawną kwalifikacją określonego stosunku danej osoby do danego miejsca, na którą składają się dwa elementy: przebywanie w sensie fizycznym w określonej miejscowości (corpus) oraz wola, zamiar stałego pobytu (animus). Oba te elementy muszą występować łącznie (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 11 października 2011 r., I SA/Wa 478/11, wyrok z 5 kwietnia 2011r., I SA/Wa 1880/10, wyrok NSA z 20 lipca 2010 r., I OSK 1294/10). Nie stanowi zatem o miejscu zamieszkania spełnienie tylko jednej z wymienionych przesłanek, polegającej na zamieszkaniu w określonym miejscu w sensie fizycznym, jednak bez zamiaru stałego pobytu. O ile ustalenie pierwszej przesłanki nie nastręcza zazwyczaj trudności, o tyle przy ustalaniu zamiaru stałego pobytu mogą decydować różnorakie okoliczności, które wskazują na skupianie się aktywności życiowej danej osoby w określonym miejscu, kreującym z tym miejscem jej więź o charakterze emocjonalnym, zawodowym, towarzyskim, itp. O zamiarze tym można mówić wówczas, gdy występują okoliczności pozwalające przeciętnemu obserwatorowi na wyciągnięcie wniosku, że określona miejscowość jest głównym ośrodkiem działalności danej dorosłej osoby fizycznej (por. postanowienie NSA z 30 marca 2006r., I OW 265/05; z 7 października 2010 r., I OW 99/10). Zatem, w prowadzonym postępowaniu należało ustalić, czy osoba pozostawiająca mienie na byłym obszarze RP miała zarówno tzw. corpus (faktycznie zamieszkiwała) w danej miejscowości oraz animus (wolę stałego pobytu w niej). Ustalając stan faktyczny w przedmiotowej sprawie organ uznał, że miejscem zamieszkania C. P. była W., a do majątku w K. przyjeżdżał jedynie na wakacje. Powyższych ustaleń organy orzekające dokonały na podstawie aktów urodzenia i chrztu T. P. s. C. ur. 16 lutego 1921 r. i ochrzczonego 25 grudnia 1922 r., H. P. (obecnie S.) c. C. ur. 9 lipca 1926 r. i ochrzczonej 25 czerwca 1928 r., skargi C. P. do Sądu Okręgowego w Wilnie z dnia 23 grudnia 1930 r., aktu notarialnego nr rep. [...] z 7 marca 1938 r., pisma Rzymskokatolickiej Parafii Najświętszego Zbawiciela z 30 kwietnia 2012 r. Ponadto z ankiety do Biura dowodów osobistych z 6 maja 1952 r. wynika, że H. S., jak sama oświadczyła do 1939 r. zamieszkiwała w W. Organy powołały się również na zeznania świadka W. B.-K., z których ich zdaniem nie wynika, że państwo P. zamieszkiwali w K., a z fragmentów jej książki wynika, że do majątku w K. przyjeżdżali na wakacje. O miejscu zamieszkania C. P. w W. przy ul. N. przed wybuchem II wojny światowej świadczy fakt, że spółka, którą prowadził C. P. Zakłady C. swoją siedzibę od 1931 r. do 1949 r. miała w W., on zarządzał nią i na co dzień w niej pracował. Ponadto C. P. w akcie notarialnym z 7 marca 1938 r. wskazał, że miejscem jego zamieszkania jest W. ul. N. Organ wskazał, że z aktu kaucji z 27 lipca 1935 r. wynika, że C. P. "zamieszkały i prawne mieszkanie do skutków aktu niniejszego obierający sobie w majątku K.", jednakże w akcie notarialnym późniejszym, bo z 7 marca 1938 r. wskazał jako miejsce zamieszkania W., ul. N. [...]. Powyższe oznacza, że miejscem zamieszkania C. P. przed wybuchem II wojny światowej była W., a miejsce zamieszkania K. wskazane w akcie kaucji z 27 lipca 1935 r. było obrane jednorazowo na potrzeby zawarcia tego aktu. W ocenie Sądu powyższe ustalenia poczynione zostały z naruszeniem zasad określonych w art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a., co doprowadziło do wydania decyzji odmawiających prawa do rekompensaty co najmniej przedwcześnie. Organ administracji nie dokonał wnikliwej analizy znajdujących się w aktach administracyjnych dokumentów. Rozpatrzenie przez organ administracji publicznej całokształtu materiału dowodowego oraz dokonanie jego wszechstronnej oceny jest możliwe dopiero po wyczerpaniu wszystkich możliwości dowodowych, dotyczących istotnych okoliczności faktycznych. Negatywne rozstrzygnięcie wniosku powinno być przekonywująco i jasno uzasadnione, tak aby nie było wątpliwości, że wszystkie okoliczności sprawy zostały głęboko rozważone i ocenione, a ostateczne rozstrzygnięcie jest ich logiczną konsekwencją. Przepisy międzywojenne umożliwiały osobie fizycznej posiadanie kilku miejsc zamieszkania. Zgodnie z § 9 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z 23 maja 1934 r., za miejsce zamieszkania osoby, zwykle mieszkającej w dwóch lub więcej miejscowościach, miała być uważana, stosownie do okoliczności, jedna z tych miejscowości, a mianowicie ta, w której osoba interesowana posiadała siedzibę główną lub w której wykonywała swój zawód lub urząd, lub gdzie znajdowała się jej majętność (...). Jak wskazał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 23 października 2012 r., SK 11/12 w Polsce międzywojennej zakres ochrony własności nieruchomości nie był w żaden sposób uzależniony od miejsca zamieszkania. W większości przypadków zmiana miejsca zamieszkania, niepołączona ze sprzedażą nieruchomości w dotychczasowym miejscu zamieszkania, była wyrazem przekonania, że dana osoba ma zamiar powrotu na Kresy Wschodnie. W przeciwnym bowiem wypadku najbardziej racjonalną gospodarczo decyzją byłaby sprzedaż opuszczonej nieruchomości i zainwestowanie uzyskanych w ten sposób środków w zagospodarowanie się w nowym, stałym miejscu zamieszkania. W tym kontekście Minister Skarbu Państwa nie poczynił żadnych ustaleń i nie dokonał wszechstronnej oceny materiału dowodowego. Nie usunął bowiem istotnych i podnoszonych przez skarżących wątpliwości powstałych na tle zebranego w sprawie materiału dowodowego. Należy mieć na uwadze, że organy administracyjne ustaliły w sposób nie budzący wątpliwości, ze A. i C. P. na podstawie aktu notarialnego z 18 stycznia 1930 r. stali się właścicielami nieruchomości położonej w W. przy ul. N. [...], a C. P. nabył 23 czerwca 1931 r. nieruchomość położoną w miejscowości K. Organy administracyjne nie poczyniły żadnych ustaleń dotyczących prowadzenia tak dużego gospodarstwa, poprzestając na stwierdzeniu na podstawie zeznań świadka W. B.-K., że C. P. zarządzał majątkiem, ale sprawami gospodarczymi zajmowali się zarządcy, co miało świadczyć, że C. P. stale nie zamieszkiwał w majątku w K. Stwierdzenie to nie stało na przeszkodzie ustaleniu przez organ, że w związku z faktem bycia przez C. P. wspólnikiem i członkiem zarządu spółki Zakłady C., która miała siedzibę w W. zamieszkiwał on w W. W tych rodzaju ustaleniach zachodzi oczywista sprzeczność, ponieważ jak wskazały organy gospodarstwo rolne o powierzchni prawie 700 ha mogło być prowadzone przez pracowników-zarządców, a spółka musiała być prowadzona przez C. P. Te ustalenia należy uznać za nie poparte żadnymi dowodami. Zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego mało prawdopodobne jest by tak duże gospodarstwo mogło być prowadzone przez zarządców, bez konieczności stałego nadzoru właściciela. W tym kierunku organy nie poczyniły żadnych ustaleń oceniając materiał dowodowy bardzo wybiórczo. Dotyczy także ustaleń dotyczących wskazania przez C. P. miejsca zamieszkania w akcie kaucji z 27 lipca 1935 r. i w akcie notarialnym z 7 marca 1938 r. W ocenie organów wskazanie w akcie kaucji miejsca zamieszkania w majątku K. było czynnością jednorazową dokonaną na użytek wyłącznie tego aktu, ale już wskazanie w akcie notarialnym miejsca zamieszkania w W. miało skutek przesądzający. Organ nie rozważył możliwości posiadania przez C. P. dwóch miejsc zamieszkania. W jaki sposób organy doszły do przekonania, że przed wybuchem II wojny światowej C. P. mieszkał w W., gdzie skupiało się jego centrum życiowe, a w majątku K. bywał sporadyczne trudno wywieść z uzasadnień zaskarżonych decyzji, jak też z materiału zgromadzonego w sprawie. Trudno bowiem, poczynić takie ustalenia na podstawie daty urodzenia dzieci państwa P. - 1921 r. i 1926 r., jak również daty ich chrztu. Z powołanego pisma Rzymskokatolickiej Parafii Najświętszego Zbawiciela z 30 kwietnia 2012 r. nie wynika miejsce zamieszkania C. P. przed 1 września 1939 r., a jedynie daty narodzin i chrztu dzieci, jak również data zgonu C. P., który nastąpił w dniu 13 grudnia 1941 r. ze wskazaniem, że w tej dacie zamieszkiwał on w W. Ustalono jednak, że C. P. majątek w K. opuścił we wrześniu 1939 r., co niewątpliwie miało związek z wojną, a jego żona wraz z córką w listopadzie 1939 r. Z powyższego wynika jedynie, że w 1941 r. zamieszkiwał on w W., co jednak dla rozstrzygnięcia w rozpoznawanej sprawie nie ma znaczenia w kontekście ustalenia jego miejsca zamieszkania przed wybuchem wojny. Organy orzekające nie odniosły się do argumentów podnoszonych w toku postępowania, jak również podniesionych w skardze, że C. P. w 1922 r. założył w W. wraz z B. P. Przedsiębiorstwo R. Sp. z o.o., które w dacie nabycia majątku w K. było już dobrze zorganizowane i dobrze funkcjonowało również w czasie okupacji. Nie rozważyły, czy po nabyciu majątku w K. centrum życiowe C. P. nie przeniosło się tam, zważywszy, że był on prezesem ochotniczej straży pożarnej w K., organizował dożynki i inne uroczystości. Z zeznań świadka W. B.-K. (k. 584 akt administracyjnych) nie wynika, aby C. P. zamieszkiwał w W., a do majątku w K. przyjeżdżał tylko w wakacje. Świadek zeznała bowiem w odpowiedzi na pytanie, gdzie zamieszkiwali państwo A. i C. P. przed wybuchem II wojny światowej, że "mieli majątek w miasteczku K. na Kresach Wschodnich, koło N., woj. wileńskie. Czasem opuszczali swoje miejsce zamieszkania wyjeżdżając do W.". Ponadto zeznała, że P. widywała na spacerach w parku, widywała też gości, słyszała muzykę, widywała jak chodzili do kościoła. Również z książki W. K. "O." (k. 186 akt administracyjnych) nie wynika, że C. P. w majątku K. przebywał jedynie w wakacje. Z fragmentu, na który powołują się organy wynika jedynie, że T. P. przyjeżdżał na letnie wakacje do K., który przed wybuchem wojny był przecież pełnoletni. Ustalenia organów zaś powinny dotyczyć C. P., właściciela majątku w K., a którego wspomnienia zawarte w książce W. K. nie dotyczą. Z tych też powodów argument organów, że H. S. w ankiecie wypełnianej w celu wydania dowodu osobistego w 1952 r. wskazała jako miejsce zamieszkania przed 1 września 1939 r. W. nie może się ostać. Biorąc pod uwagę skąpy materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, a dotyczący ustalenia miejsca zamieszkania C. P. przed 1 września 1939 r., z uwagi na obowiązek organu wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego warto byłoby rozważyć, czy nie byłoby zasadne przedsięwzięcie kroków zmierzających do konwalidowania zeznań Z. D. z 20 marca 2011 r. pod kątem wymogów określonych w art. 6 ust. 5 ustawy z 8 lipca 2005 r. zważywszy, że zamieszkiwała ona w K. Zupełnie niezrozumiałe jest powoływanie przez organy jako dowodu świadczącego o zamieszkiwaniu C. P. przed wybuchem wojny w W., a nie w majątku K., jego skargi do Sądu Okręgowego w Wilnie z 23 grudnia 1930 r. zważywszy na fakt, że w tej dacie nie był on jeszcze właścicielem majątku w K., gdyż nabył go 23 czerwca 1931 r. Reasumując Sąd uznał, że zaskarżone decyzje zostały wydane z naruszeniem art. 7, 77 § 1, 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wywiódł Minister Skarbu Państwa, zaskarżając go w całości oraz wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1 oraz 80 k.p.a. poprzez błędne uznanie, iż przeprowadzone przez organ administracji publicznej postępowanie dowodowe naruszało zasady określone w art. 7, 77 § 1 oraz 80 k.p.a., co miało istotny wpływ na wynik sprawy. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że zarzuty przedstawione w zaskarżonym wyroku nie są uzasadnione. Stanowisko skarżących wskazujące na odmienną możliwość oceny niektórych z okoliczności stanowiących podstawę faktyczną wydanej przez Ministra Skarbu Państwa decyzji przy jednoczesnym braku podstaw do zakwestionowania wagi i znaczenia zebranych w postępowaniu dowodów oraz braku innych dowodów wspierających tezę skarżących - nie mogły stanowić wystarczającej podstawy dla uwzględnienia skargi. Postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w niniejszej sprawie wnikliwie, co znajduje m.in. odzwierciedlenie w podejmowanych przez organ wszelkich możliwych czynnościach zmierzających do poszukiwania środków dowodowych (przykładowo wskazać należy dokumenty urzędowe, dokumenty prywatne, zeznania świadków, poszukiwanie dokumentów w archiwach innych instytucji) przemawiających zarówno za tezą dowodzoną przez skarżących, jak również przeciwko niej. Ilość i jakość zebranego materiału dowodowego a także rozmaite źródła jego pozyskania uzasadniają pogląd o wszechstronnym i wyczerpującym przeprowadzeniu postępowania dowodowego. Stwierdzono, że zebrany w sprawie materiał dowodowy wystarcza dla ustalenia jej prawidłowego stanu faktycznego i wydania decyzji. Nie można też zarzucić Ministrowi Skarbu Państwa błędnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Przyjęcie przez Ministra ustaleń odmiennych niż zakładają skarżący nie może uzasadniać zarzutu błędnej oceny zebranego materiału dowodowego, skoro ustalenia powyższe znajdują uzasadnienie w starannie zebranym materiale dowodowym. Jakkolwiek dowód z uwierzytelnionych kopii aktów urodzenia i chrztu T. P. z 25 grudnia 1922 r. i H. P. z 25 czerwca 1928 r. dowodu świadczącego, że C. P. zamieszkiwał przed wybuchem II wojny światowej w W., to jednak podkreślić należy, że decydujące znaczenie dla ustalenia okoliczności wyłącznego miejsca zamieszkania miały inne dowody. Spółka "Zakłady C." sp. z o.o., której właścicielami byli P. miała siedzibę od 1931 r. do 1949 r. w W. (uwierzytelniona kopia odpisu rejestru handlowego, uwierzytelniona kopia aktu notarialnego z 15 kwietnia 1949 r.). Co jednak istotne, z uwierzytelnionej kopii aktu notarialnego nr rep. [...] z 7 marca 1938 r. (k. nr 640) wynika, iż C. P. uczestniczył w w/w akcie notarialnym jako: "(...) działający i mający prawo działać w imieniu i na rzecz firmy "Zakłady C." spółka z ograniczona odpowiedzialnością", jako jedyny zarządca tejże firmy (...)." Podkreślany wielokrotnie rozmach prowadzonej przez ww. podmiot działalności gospodarczej przed wybuchem II wojny światowej (liczne zamówienia publiczne) wymagał zarówno w sensie faktycznym (C. P. był jedynym zarządcą firmy uprawnionym do jej reprezentacji i prowadzenia jej spraw), jak i prawnym (prowadzenie bardzo dobrze prosperującej firmy z pełnym portfelem zamówień nie zostało powierzone innym osobom niż on) stałego zaangażowania osobistego, w tym fizycznej jego obecności w W. Mając to na uwadze oraz fakty wynikające z uwierzytelnionych kopii aktów urodzenia i chrztu T. K. P. z 25 grudnia 1922 r. i H. K. P. z 25 czerwca1928 r., jak również z pisma Rzymskokatolickiej Parafii Najświętszego Zbawiciela z 30 czerwca 2012 r., w powiązaniu z okolicznością miejsca edukacji syna C. P. - prowadzą do jednoznacznych wniosków, że rodzina P. zamieszkiwała wyłącznie w W. przy ul. N. [...], czyli na obecnym terytorium RP. Dodatkowym dowodem wspierającym ww. tezę może być uwierzytelniona kopia ankiety do Biura Dowodów Osobistych z 6 maja 1952 r., z której wynika, że H. K. S. (córka właściciela nieruchomości) oświadczyła, że do 1939 r. zamieszkiwała w W., a w czasie okupacji zamieszkiwała w S. przy ul. Ł. [...]. Była ona przed wybuchem II wojny światowej i w czasie jej trwania małoletnia, a zatem zasady logiki i doświadczenia życiowego wskazują, iż musiała zamieszkiwać z prawnymi opiekunami. Z protokołu przesłuchania świadka W. B.-K. z 22 maja 2012 r. wynika, że sprawami gospodarczymi dotyczącymi majątku w K. zajmowali się ustanowieni w tym celu zarządcy, tj. Panowie C. i Ch. Powoływane przez skarżących zeznania H. S. są sprzeczne z jej oświadczeniem złożonym w ankiecie do Biura dowodów osobistych z 6 maja 1952 r., z którego wynika, że do 1939 r. i w czasie okupacji zamieszkiwała na obecnym terytorium RP (W. ul. N. [...] i S.). Oświadczenia P. P. i W. P. (syn i żona T. P.) zawarte w protokole z 24 lutego 2011 r. opierają się zaś na opowieściach rodzinnych i nie są poparte własnymi obserwacjami. Z protokołów przesłuchań B. B. z 2 marca 2011 r. oraz W. B.-K. z 22 maja 2012 r. nie wynika kiedy C. P. opuścił majątek K. Z protokołu przesłuchania B. B. z 2 marca 2011 r. wynika, że jego wiedza na temat opuszczenia majątku przez A. P. opiera się na rozmowie Z. D. i P. P. Zatem zeznanie B. B. z 2 marca 2011 r. w przedmiocie zamieszkiwania i opuszczenia przez C. P. byłego terytorium RP, opiera się wyłącznie na opowieściach innych osób, a nie na własnym doświadczeniu. W aktach sprawy znajduje się ponadto książka W. K. "O.". Wynika z niej, że: "(...) Po powrocie moich Dziadków z Petersburga do Polski w czasach, gdy Rosja była jeszcze objęta Rewolucją, cała nasza rodzina osiedliła się w odległości 104 km od Wilna, w tymże miasteczku K. nad N. Po pożarze miasteczka zamieszkaliśmy w majątku mojej chrzestnej matki pani K.; później, gdy Rodzice moi stali się właścicielami nowej sąsiadującej posesji, opuściliśmy majątek. W niedługim czasie stał się on własnością państwa P. z W. (...) A te zabawy w zaroślach, a to podglądanie przez nas, dzieci, młodego dziedzica, gdy przyjeżdżał na letnie wakacie. T. P. uwielbiał szaloną jazdę konną!". Z fragmentów w/w książki napisanej przez świadka, którego zeznania są dołączone do akt przedmiotowej sprawy wynika, że Państwo P. mieszkający w W. nabyli majątek K. po I wojnie światowej, a następnie przyjeżdżali tam na wakacje. Zatem w/w dowód również świadczy o tym, że centrum życiowym C. P. była przed wybuchem II wojny światowej W., natomiast w majątku położonym w K. bywał sporadycznie. W aktach sprawy znajduje się jeszcze oświadczenie Z. D. z 20 marca 2011 r., z którego wynika, że A. i C. P. musieli uciekać z K. po wybuchu II wojny światowej. Oświadczenie to jednak nie zostało złożone w polskiej placówce konsularnej, przed notariuszem w Polsce ani przed organem prowadzącym postępowanie, a także nie zostało złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej, nie spełnia zatem wymogów określonych w art. 6 ust. 5 ustawy z 8 lipca 2005 r. i może być jedynie dowodem posiłkowym. Zgodnie z tym przepisem "W przypadku braku dokumentów, o których mowa w ust. 4 pkt 1 i 2, dowodami, o których mowa w ust. 1 pkt 1, mogą być oświadczenia dwóch świadków złożone, pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia, przed notariuszem, organem prowadzącym postępowanie lub w polskiej placówce konsularnej w kraju zamieszkania świadka, którzy: 1) zamieszkiwali w miejscowości, w której znajduje się nieruchomość pozostawiona poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, lub w miejscowości sąsiedniej; 2) nie są osobami bliskimi - w rozumieniu przepisów ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014 r. poz. 518 ze zm.) - właścicieli lub spadkobierców ubiegających się o potwierdzenie prawa do rekompensaty". W zebranym materiale dowodowym znajduje się tylko zeznanie W. K., które spełnia wymogi określone w art. 6 ust. 5 ustawy z 8 lipca 2005 r. i może być wzięte pod uwagę jako dowód na okoliczność zamieszkiwania A. i C. P. na byłym terytorium RP przed wybuchem II wojny światowej. jednak, zgodnie z art. 6 ust. 5 ustawy z 8 lipca 2005 r. w przypadku braku dokumentów dowodami mogą być oświadczenia dwóch świadków. W przedmiotowej sprawie jest oświadczenie jednego świadka, a zatem w świetle znajdujących się w aktach sprawy dowodów z dokumentów nie jest to dowód wystarczający, iż C. P. zamieszkiwał przed wybuchem II wojny światowej na byłym terytorium RP. Przepisy art. 7, 77 § 3, 80 k.p.a. nie zwalniają strony z obowiązku dowodzenia okoliczności, na które się powołują. Wynikające z art. 7 i 77 § 1 k.p.a. obowiązki organów administracji przeprowadzania dowodów z urzędu celem odtworzenia prawdy obiektywnej nie sięgają tak daleko, by zwalniały stronę ze współudziału w zebraniu materiału dowodowego. Jeżeli skarżący nie przedstawia żadnych dowodów na wykazanie przesłanek, z których wywodzi dla siebie skutki prawne, organ nie może dokonać ustalenia odmiennego niż wynika to z już zgromadzonego materiału (wyrok WSA w Warszawie z 11 lipca 2012 r., VI SA/Wa 232/12). Oczywiście, organ ma również obowiązek ustalenia stanu faktycznego, jednakże nie można twierdzić, że obowiązek ten obciąża tylko jego. Strona jest bowiem zobowiązana do współdziałania w wyjaśnianiu okoliczności faktycznych, zwłaszcza gdy nieudowodnienie danej okoliczności będzie skutkowało nieuwzględnieniem żądania strony (wyrok NSA z 8 listopada 2013 r., II OSK 1291/12; wyrok NSA z 23 sierpnia 2013 r., I OSK 542/12). Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym przedłożony przez strony nie wskazuje, aby jej poprzednicy prawni mieli miejsce zamieszkania na byłym terytorium RP. Tym samym Sąd I instancji uznając, że Minister Skarbu Państwa błędnie ustalił fakt, że C. P. nie zamieszkiwał na byłym terytorium RP naruszył art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 75 § 1, 77 § 1, 80 k.p.a., gdyż ustalenia Ministra w tym zakresie są poprawne, wynikają z całokształtu zebranego materiału dowodowego, który został oceniony zgodnie z teorią swobodnej oceny dowodów. Sąd pominął okoliczność, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych z 23 maja 1934 r. istniało domniemanie, że dana osoba ma miejsce zamieszkania w obrębie gminy w której jest wpisana do rejestru mieszkańców gminy, chyba że przeprowadzono dowód przeciwny (§ 3 pkt 4 rozporządzenia). Tak więc, w świetle przedwojennych przepisów, miejsce zameldowania (wpisania do rejestrów mieszkańców) było tożsame z miejscem zamieszkania, do czasu przeprowadzenia dowodu przeciwnego. W niniejszej sprawie takiego dowodu nie przeprowadzono. W odpowiedzi na skargę kasacyjną wniesiono o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Podniesiono w szczególności, że skarżący podzielają w pełni interpretację przepisów prawa zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Zawarto w niej również obszerną polemikę z zarzutami skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W postępowaniu przed NSA prowadzonym na skutek wniesienia skargi kasacyjnej obowiązuje generalna zasada ograniczonej kognicji tego sądu (art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.). NSA jako sąd II instancji rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, wyznaczonymi przez przyjęte w niej podstawy, określające zarówno rodzaj zarzucanego zaskarżonemu orzeczeniu naruszenia prawa, jak i jego zakres. Z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania. Ta jednak nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie. Skarga kasacyjna ma usprawiedliwione podstawy, albowiem podniesione w niej zarzuty przeciwko zaskarżonemu wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie są trafne. Uregulowana w art. 7 k.p.a. zasada prawdy obiektywnej nakazuje organowi prowadzącemu postępowanie zebranie z urzędu lub na wniosek strony oraz rozpatrzenie całego materiału dowodowego w sposób pozwalający na ustalenie stanu faktycznego sprawy zgodnego z rzeczywistością. Oczywiście chodzi tu o wyjaśnienie okoliczności faktycznych w takim stopniu, w jakim wymaga tego rozstrzygnięcie sprawy. Zasada ta jest podstawową regułą każdej nowoczesnej regulacji procesowej. Należy pamiętać, że prawidłowe ustalenie stanu faktycznego sprawy stanowi warunek konieczny – chociaż jeszcze niewystarczający – prawidłowego jej rozstrzygnięcia. Zawsze bowiem niewyjaśnienie lub niedostateczne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy będzie prowadziło do wydania wadliwej decyzji. Realizację obowiązku dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego organ administracji powinien rozpocząć od ustalenia rzeczywistej treści żądania strony (por. wyrok NSA OZ w Łodzi z 26 listopada 1999 r., I SA/Łd 1592/97) oraz zgłoszonych przez nią wniosków dowodowych. Dopiero ustalenie istoty tego żądania, a następnie wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy umożliwi organowi administracji zastosowanie adekwatnej do tego stanu normy prawa materialnego. W teorii prawa mówi się wtedy o subsumcji faktu uznanego za udowodniony pod konkretną normę administracyjnego prawa materialnego – por. J. Wróblewski (w:) W. Lang, J. Wróblewski, S. Zawadzki, Teoria państwa i prawa, Warszawa 1980, s. 431. Należy podkreślić, iż od 11 kwietnia 2011 r. zmieniono brzmienie art. 7 k.p.a., statuującego tę zasadę, przez wyraźne podkreślenie, że zebranie materiału dowodowego sprawy następuje zarówno z urzędu, jak i na wniosek strony. W ten sposób wyraźnie zwrócono uwagę na obowiązek strony współdziałania z organem w celu ustalenia stanu faktycznego sprawy zgodnego z rzeczywistością. Zmiana ta niesie ze sobą ten skutek, że na zasadzie prawdy obiektywnej nie można już dalej opierać twierdzenia, iż jest ona źródłem ciężaru dowodowego spoczywającego na organie prowadzącym postępowanie. Nie ma już bowiem podstawy prawnej uzasadniającej taki wniosek. Natomiast ta zmiana daje podstawę do zajęcia stanowiska, że w sytuacji gdy dany środek dowodowy niezbędny do ustalenia konkretnej okoliczności faktycznej, z istnienia której strona wywodzi dla siebie skutki prawne, nie znajduje się w posiadaniu organu, to wynikający z zasady prawdy obiektywnej obowiązek organu prowadzącego postępowanie ogranicza się do konieczności poinformowania strony o przedstawienia posiadanych dowodów. Nieprzedstawienie tychże dowodów uzasadnia wydanie decyzji odmownej, jeżeli okoliczności warunkującej spełnienie żądania strony nie da się ustalić innymi dowodami. Z art. 77 § 1 k.p.a. wynika obowiązek zebrania i rozpatrzenia pełnego materiału dowodowego w sprawie, którego realizacja ma miejsce na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, polega on na przeprowadzeniu postępowania dowodowego co do wszystkich okoliczności stanowiących fakty prawotwórcze, a więc takich, z którymi w świetle przepisów obowiązującego prawa związane są określone skutki prawne. Przy tym organ powinien dążyć do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, nawet wbrew chęciom strony. Wykonanie omawianego tu obowiązku zapewniają organowi uprawnienia procesowe (art. 77 § 2 i 3 oraz art. 78 k.p.a.), czyniące go dysponentem zakresu postępowania dowodowego. Po drugie, zebrany materiał dowodowy powinien znaleźć pełne odzwierciedlenie w uzasadnieniu faktycznym decyzji. Ustosunkowanie się w nim tylko do pewnych dowodów, a pominięcie milczeniem innych – którym odmówiono wiarygodności – przesądza, że organ nie rozpatrzył wyczerpująco zebranego w sprawie materiału - por. wyrok NSA z 28 sierpnia 1981 r., SA/Wr 87/81, ONSA 1981, nr 2, poz. 80. W uzasadnieniu organ nie może zatem pominąć jakiegokolwiek z przeprowadzonych w sprawie dowodów. Jeśli zaś chodzi o obowiązek dokonania oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80 k.p.a.), to nie można twierdzić, iż jakaś okoliczność została udowodniona, jeżeli w materiale dowodowym, utrwalonym w aktach sprawy, znajduje się dowód na jej potwierdzenie, a jednocześnie są w nim także dowody, które zaprzeczają tej okoliczności, jeżeli nie można przekonywająco tej sprzeczności wyjaśnić. Taki stan rzeczy wskazuje bowiem na luki w materiale dowodowym, a w konsekwencji na konieczność podjęcia dalszego postępowania dowodowego, skierowanego na wyjaśnienie występujących w materiale dowodowym sprzeczności - por. np. wyrok NSA z 7 kwietnia 1982 r., II SA 372/82, ONSA 1982, nr 1, poz. 33. Przy tym warto zaznaczyć, że dla skuteczności zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący kasacyjnie powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd I instancji przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne przyznając im wiarę. Wszystkich tych obowiązków dopełniły organy administracji orzekające w niniejszej sprawie. Po pierwsze, należy mieć na względzie, że w postępowaniu opartym na przepisach ustawy z 8 lipca 2005 r. nie można oczekiwać, że całość postępowania dowodowego obciążać będzie organ administracji, zarówno ze względu na znowelizowaną treść art. 7 k.p.a., jak i ograniczone możliwości dowodowe organu spowodowane przede wszystkim, znacznym upływem czasu. Mimo tego, organy administracji podjęły wszelkie możliwe czynności mające na celu znalezienie środków dowodowych, przemawiających zarówno za tezą dowodzoną przez skarżących, jak również przeciwko niej. Dopełniły w ten sposób wynikającego z art. 7 i 77 § 1 k.p.a. obowiązku wyczerpującego zebrania materiału dowodowego w rozpoznawanej sprawie. Po drugie, nie można zarzucić Ministrowi Skarbu Państwa błędnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Podkreślić należy, że w szczególności Sąd I instancji nie wykazał, jakie kryteria wynikające z zasady swobodnej oceny dowodów zostały naruszone przez organy administracji przy ocenie konkretnych dowodów, poprzez uznanie braku ich wiarygodności i mocy dowodowej lub przez niesłuszne uznanie ich wiarygodności. Przykładowo, Sąd I instancji uznał, że organy poprzestały "na stwierdzeniu na podstawie zeznań świadka W. B.-K., że C. P. zarządzał majątkiem, ale sprawami gospodarczymi zajmowali się zarządcy, co miało świadczyć, że C. P. stale nie zamieszkiwał w majątku w K. Stwierdzenie to nie stało na przeszkodzie ustaleniu przez organ, że w związku z faktem bycia przez C. P. wspólnikiem i członkiem zarządu spółki Zakłady C., która miała siedzibę w W. zamieszkiwał on w W. W tych rodzaju ustaleniach zachodzi oczywista sprzeczność, ponieważ jak wskazały organy gospodarstwo rolne o powierzchni prawie 700 ha mogło być prowadzone przez pracowników-zarządców, a spółka musiała być prowadzona przez C. P.". Ta ocena Sądu nie znajduje oparcia w materiale dowodowym sprawy, a także w zasadzie swobodnej oceny dowodów, ponieważ z akt sprawy jednoznacznie wynika, że Spółka "Zakłady C." sp. z o.o., której właścicielami byli p. P. miała siedzibę od 1931 r. do 1949 r. w W. (uwierzytelniona kopia odpisu rejestru handlowego, uwierzytelniona kopia aktu notarialnego z 15 kwietnia 1949 r.). Zaś, z uwierzytelnionej kopii aktu notarialnego nr rep. [...] z 7 marca 1938 r. (k. nr 640) wynika, iż C. P. uczestniczył w w/w akcie notarialnym jako: "(...) działający i mający prawo działać w imieniu i na rzecz firmy "Zakłady C." spółka z ograniczona odpowiedzialnością", jako jedyny zarządca tejże firmy (...)." Jest oczywiste, że zarówno działalność Spółki, jak i pełniona w niej rola przez C. P. wymagała zarówno w sensie faktycznym (był jedynym zarządcą firmy uprawnionym do jej reprezentacji i prowadzenia jej spraw), jak i prawnym (prowadzenie bardzo dobrze prosperującej firmy z pełnym portfelem zamówień nie zostało powierzone innym osobom niż on) stałego zaangażowania osobistego, w tym fizycznej jego obecności w W. Natomiast jest faktem notoryjnym, że wielokrotnie majątki ziemskie w II Rzeczypospolitej były prowadzone przez ich właścicieli, mieszkających poza miejscem ich położenia (nierzadko zagranicą), poprzez ustanowionych przez nich zarządców, co wyjaśnia, dlaczego C. P. mógł nie zamieszkiwać w majątku K. Trafnie również skarżący kasacyjnie zarzuca Sądowi I instancji, że pominął okoliczność, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych z 23 maja 1934 r. istniało domniemanie, że dana osoba ma miejsce zamieszkania w obrębie gminy, w której jest wpisana do rejestru mieszkańców gminy, chyba że przeprowadzono dowód przeciwny (§ 3 pkt 4 rozporządzenia). Skoro w niniejszej sprawie takiego dowodu nie przeprowadzono, to trafnie organy administracji oceniły, że w świetle przedwojennych przepisów, miejsce zameldowania (wpisania do rejestrów mieszkańców) było tożsame z miejscem zamieszkania. Sugestia Sądu I instancji uczyniona pod adresem organów administracji, "czy nie byłoby zasadne przedsięwzięcie kroków zmierzających do konwalidowania zeznań Z. D. z 20 marca 2011 r. pod kątem wymogów określonych w art. 6 ust. 5 ustawy z 8 lipca 2005 r." pozostaje w sprzeczności z przywołanym przepisem. Zasadnie podnosi skarżący kasacyjnie, że to oświadczenie nie zostało złożone w polskiej placówce konsularnej, ani przed notariuszem w Polsce ani przed organem prowadzącym postępowanie, a także nie zostało złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej, nie spełnia więc wymogów określonych w art. 6 ust. 5 ustawy z 8 lipca 2005 r. i może być jedynie dowodem posiłkowym. Co więcej, oświadczenie to nie jest zeznaniem świadka, a jedynie dokumentem prywatnym, a więc dowodem na to, że osoba, która je podpisała tak twierdzi. Jego wartość dowodowa nie pozwala zatem na obalenie istnienia okoliczności wynikających z dokumentów urzędowych czy z zeznań świadków, ponieważ osoba, która nie została pouczona o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania nie ma żadnej bariery prawnej, która powstrzymywałaby ją przed mijaniem się z prawdą. Tak więc, wbrew ocenie Sądu I instancji, nie ma racjonalnie uzasadnionej potrzeby przeprowadzania dowodu z dokumentu prywatnego, który z racji swego charakteru (dokument prywatny) nie nadaje się do obalenia dowodów, świadczących o tym, że państwo A. i C. P. przed wybuchem II wojny światowej zamieszkiwali w W. Zatem, uznać należało, że organy podjęły wszelkie możliwe czynności mające na celu znalezienie środków dowodowych, przemawiających zarówno za tezą dowodzoną przez skarżących, jak również przeciwko niej, dopełniając w ten sposób obowiązku. Postępowanie dowodowe przeprowadzone w postępowaniu administracyjnym obu instancji nie było dotknięte uchybieniami, zarzucanymi przez Sąd I instancji (art. 7, 77 § 1 oraz 80 k.p.a.), a więc organy administracji mogły przyjąć, że zgromadzony w postępowaniu administracyjnym materiał dowodowy jednoznacznie przesądzał o braku podstaw do uwzględnienia wniosku skarżących. Tym samym należało uznać, że zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. ma usprawiedliwione podstawy. Z tych względów i wziąwszy pod uwagę fakt, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i oddalił skargę na podstawie art. 188 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na zasadzie art. 203 pkt 2 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło