I OSK 2120/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-08-03
Skład orzekający: Małgorzata Borowiec, Tamara Dziełakowska, Agnieszka Miernik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy naruszenie przepisów postępowania dyscyplinarnego, w tym zasady in dubio pro reo i swobodnej oceny dowodów, może stanowić podstawę do uchylenia orzeczenia dyscyplinarnego, nawet jeśli inne zarzuty dotyczące naruszeń proceduralnych nie zostały uwzględnione?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA i orzeczenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej, uznając, że naruszenie zasady in dubio pro reo (art. 5 § 2 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK) oraz zasady swobodnej oceny dowodów (art. 7 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK) przez Odwoławczą Komisję Dyscyplinarną miało wpływ na ustalenie, że pracownik znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. Sąd uznał, że wątpliwości w tym zakresie powinny zostać rozstrzygnięte na korzyść pracownika, a ocena dowodów przez Komisję nie była wszechstronna i należycie uargumentowana.Stan faktyczny
Pracownik Najwyższej Izby Kontroli (J.K.) został obwiniony o szereg przewinień dyscyplinarnych, w tym nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy, poświadczanie nieprawdy na liście obecności oraz przebywanie w pracy w stanie po użyciu alkoholu. Komisja Dyscyplinarna i Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna uznały go winnym i orzekły karę wydalenia z pracy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę pracownika. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną pracownika, uwzględniając zarzuty dotyczące naruszenia zasady in dubio pro reo i swobodnej oceny dowodów w odniesieniu do czynu pozostawania w stanie po użyciu alkoholu.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny sprostował oczywistą omyłkę w sentencji wyroku WSA, uchylił zaskarżony wyrok WSA oraz zaskarżone orzeczenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej, a także zasądził zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Borowiec (spr.) sędzia NSA Tamara Dziełakowska sędzia del. WSA Agnieszka Miernik Protokolant starszy inspektor sądowy Joanna Drapczyńska po rozpoznaniu w dniu 1 sierpnia 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J.K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 kwietnia 2016 r. sygn. akt II SA/Wa 1671/15 w sprawie ze skargi J.K. na orzeczenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...] w przedmiocie wydalenia z pracy 1. prostuje wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 kwietnia 2016 r. sygn. akt II SA/Wa 1671/15 w ten sposób, że w miejsce błędnie wpisanego organu "Prezesa Najwyższej Izby Kontroli" wpisuje "Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli"; 2. uchyla zaskarżony wyrok oraz zaskarżone orzeczenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli; 3. zasądza od Prezesa Najwyższej Izby Kontroli na rzecz J.K. kwotę 840 (osiemset czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 7 kwietnia 2016 r. sygn. akt II SA/Wa 1671/15 oddalił skargę J.K. na orzeczenie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...] w przedmiocie wydalenia z pracy.
Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Z akt sprawy wynika, że Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izby Kontroli, orzeczeniem z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...], po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 lipca 2015 r., przy udziale rzecznika dyscyplinarnego w Najwyższej Izbie Kontroli [...], sprawy J.K., mianowanego pracownika Najwyższej Izby Kontroli, [...], w związku z odwołaniem rzecznika dyscyplinarnego oraz odwołaniem obwinionego J.K. i jego obrońcy J.S., [...], od orzeczenia o ukaraniu Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli z dnia [...] maja 2015 r. nr [...], na podstawie art. 97a ust. 1, 2 pkt 5 i ust. 4 oraz art. 97n ust. 1 i 2 ustawy z dnia 23 grudnia 1994 r. o Najwyższej Izbie Kontroli (t.j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 82 ze zm., dalej w skrócie "ustawa o NIK"), uchyliła zaskarżone orzeczenie w całości i uznała obwinionego J.K. winnym tego, że:
1) w lipcu 2014 r. w Warszawie naruszył zasady określone w § 24 ust. 2 i 3 oraz § 25 ust. 1 i 2 regulaminu pracy NIK, stanowiącego załącznik do zarządzenia nr 16/99 Prezesa Najwyższej Izby Kontroli z dnia 29 lipca 1999 r. w sprawie wprowadzenia w Najwyższej Izbie Kontroli regulaminu pracy, w ten sposób, że nie usprawiedliwił nieobecności w pracy w dniach 14 – 17 lipca 2014 r., pomimo obowiązku nałożonego w/w regulaminem – co stanowiło naruszenie obowiązku służbowego określonego w art. 71 pkt 1 ustawy o NIK;
2) w okresie maj – lipiec 2014 r. w Warszawie, mimo nieobecności w miejscu pracy w dniach: 8 maja, 27 czerwca, 4 lipca oraz 8 lipca 2014 r., w liście obecności potwierdził własnym podpisem świadczenie pracy w tych dniach – co stanowiło naruszenie obowiązku służbowego określonego w art. 71 pkt 4 ustawy o NIK;
3) w dniach 5 maja, 7 maja, 9 maja, 16 maja, 20 maja, 3 lipca oraz 7 lipca 2014 r. w Warszawie w liście obecności potwierdził własnym podpisem rozpoczęcie i zakończenie czasu pracy w wymaganym art. 85 ust. 1 ustawy o NIK dziennym wymiarze 8 godzin, podczas gdy we wskazanych wyżej dniach nie przepracował wymaganej dziennej liczby godzin – co stanowiło naruszenie obowiązku służbowego określonego w art. 71 pkt 4 ustawy o NIK;
4) w dniu [...] grudnia 2014 r. w Warszawie, wykonując obowiązki służbowe w miejscu pracy, znajdował się w stanie po użyciu alkoholu – co stanowiło naruszenie obowiązku określonego w art. 71 pkt 4 ustawy o NIK;
i wymierzyła mu karę wydalenia z pracy w Najwyższej Izbie Kontroli.
W uzasadnieniu orzeczenia podała, że Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izbie Kontroli orzeczeniem o ukaraniu z dnia [...] maja 2015 r. nr [...] uznała J.K. za winnego popełnienia zarzuconych mu we wniosku o ukaranie przewinień dyscyplinarnych, z tą zmianą, że przyjęła, iż czyn opisany w pkt 1 wniosku wypełnił znamiona czynu z art. 71 pkt 4 ustawy o NIK (zamiast z art. 71 pkt 1 tej ustawy), z opisu czynów w pkt 2 i 3 wyeliminowała zapis dotyczący pobrania wynagrodzenia za okres nieświadczenia pracy lub za czas nieprzepracowania wymaganego czasu pracy oraz przyjęła, odnośnie czynu z pkt 4 wniosku, że obwiniony znajdował się po użyciu alkoholu, a nie w stanie nietrzeźwym. Za przypisane obwinionemu orzeczeniem czyny, wymierzyła mu karę przeniesienia na niższe stanowisko służbowe z jednoczesnym obniżeniem wynagrodzenia zasadniczego o 10% przez okres 6 miesięcy.
Komisja Dyscyplinarna przedstawiła dotychczasowy przebieg pracy J.K., zatrudnionego w Najwyższej Izbie Kontroli od dnia 1 listopada 1987 r. Podała również, iż u wyżej wymienionego została rozpoznana jednostka chorobowa [...]. W związku z tym, od dnia 17 do dnia 21 sierpnia 2014 r., przebywał on na oddziale [...] oraz ukończył ośmiotygodniowy program terapeutyczny. Od dnia [...] 2014 r. jest pacjentem poradni terapii uzależnienia i współuzależnienia od alkoholu w [...].
Ponadto Komisja Dyscyplinarna wyjaśniła, że czas przebywania pracowników na terenie zakładu pracy (przy ul. Filtrowej 57 w Warszawie) rejestruje Elektroniczny System Kontroli Dostępu, który jest regularnie serwisowany, a zawarte w nim dane są przechowywane na serwerze. System jest wyizolowany, a ryzyko nieuprawnionej modyfikacji danych jest zminimalizowane. Ewentualne awarie systemu są usuwane na bieżąco i nie mają wpływu na rejestrowanie wejść i wyjść. Dane z systemu elektronicznego nie są wykorzystywane do prowadzenia ewidencji czasu pracy.
Komisja Dyscyplinarna ustaliła, że J.K. był nieobecny w pracy w okresie od dnia 14 do dnia 28 lipca 2014 r. Po stawieniu się do pracy w dniu 29 lipca 2014 r. przedstawił zaświadczenie lekarskie usprawiedliwiające nieobecność w pracy w dniach od dnia 18 do dnia 28 lipca 2014 r. Natomiast nie usprawiedliwił nieobecności w dniach od 14 do 17 lipca 2014 r. Przełożony J.K. nie zgodził się na udzielenie mu za te dni wstecznie urlopu wypoczynkowego.
W dniach 8 i 21 maja, 27 czerwca oraz 4 i 8 lipca 2014 r. nie przebywał on na terenie zakładu pracy przy ul. Filtrowej 57 w Warszawie. Pomimo tego świadczenie pracy w tych dniach potwierdził podpisem na liście obecności.
W dniach 5, 7, 9 i 16 maja 2014 r. J.K. w liście obecności wpisał rozpoczęcie pracy o godz. 9:00, a jej zakończenie o godz. 17:00, natomiast faktycznie w dniu 5 maja przybył do pracy o godz. 10:18:29, a wyszedł o godz. 16:56:45, w dniu 7 maja przyszedł o godz. 10:27:27, a wyszedł o godz. 16:11:34, w dniu 9 maja przyszedł o godz. 11:42:51, a wyszedł o godz. 16:21:28, w dniu 16 maja przyszedł do pracy o godz. 13:21:31, a wyszedł o godz. 16:31:38. Późniejsze przyjście do pracy oraz wcześniejsze wyjście z niej w w/w dniach nie zostały przez niego odnotowane w ewidencji wyjść w godzinach służbowych.
W dniu [...] grudnia 2014 r. ok. godz. 11.00 do pokoju (nr [...]), w którym przebywał J.K. weszła A.K., kierująca [...] Najwyższej Izby Kontroli i zastała go śpiącego przy biurku. W tym czasie w pokoju nie było innych osób. Po nieskutecznej próbie werbalnego obudzenia J.K., A.K. o zaistniałym fakcie zawiadomiła p.o. dyrektora [...] M.C.. Następnie M.C., [...] K.S., A.K. i W.G., [...] udali się do pokoju nr [...]. J.K. już nie spał, oprócz niego w pokoju przebywał P.G., [...], który został poproszony o opuszczenie pokoju. M.C. podszedł do J.K. i nachylił się nad nim. W trakcie rozmowy z J.K., M.C., na podstawie wyczuwanego zapachu alkoholu i bełkotliwego sposobu wypowiedzi, powziął podejrzenie, że J.K. znajduje się w stanie po użyciu alkoholu. W związku z tym wydał mu pisemne polecenie zaprzestania pracy. Spośród obecnych w pokoju osób, najbliżej J.K. znajdował się M.C., pozostałe osoby stały od niego w pewnej odległości. W związku z podejrzeniem przebywania przez J.K. w miejscu pracy pod wpływem alkoholu, za jego zgodą R.B. – [...] w Najwyższej Izbie Kontroli przeprowadził dwukrotnie badanie wydychanego powietrza, za pomocą urządzenia Alcovisor, model Mercury. Pierwsze badanie wykazało 0,944%o, a drugie 0,922%o. Przeprowadzając badanie R.B., stojący w odległości ok. 1 metra od J.K., nie wyczuł od niego woni alkoholu, jak również nie zauważył jakichkolwiek objawów świadczących o tym, że jest on po użyciu alkoholu. W dniu 9 grudnia 2014 r. wieczorem J.K. spożywał alkohol.
Urządzenie, którym przeprowadzono badanie wydychanego powietrza zostało zakupione przez Najwyższą Izbę Kontroli w dniu 28 grudnia 2012 r., a po zakupie ani razu nie było kalibrowane. Jedyna jego kalibracja miała miejsce w dniu 18 grudnia 2012 r. Przed użyciem urządzenia w dniu [...] grudnia 2014 r. na jego ekranie został wyświetlony komunikat o potrzebie kalibracji.
W okresie zatrudnienia w NIK J.K. nie był karany dyscyplinarnie.
Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izbie Kontroli, na podstawie poczynionych ustaleń faktycznych i dokonanej oceny zebranego materiału dowodowego stwierdziła, że popełnienie przez J.K. przewinień dyscyplinarnych określonych w orzeczeniu o ukaraniu nie nasuwa wątpliwości.
Za bezsporny uznała fakt nieusprawiedliwionej nieobecności obwinionego w dniach 14 – 17 lipca 2014 r. przyjmując, że czynu tego dopuścił się z winy nieumyślnej. Pozostawał on w błędnym przekonaniu, że zwolnienie lekarskie obejmuje cały okres nieobecności w pracy, w tym w dniach 14 – 17 lipca 2014 r., na co wpływ mogła mieć znaczna liczba usprawiedliwionych absencji, także w dniach poprzedzających okres wskazany w zarzucie. Zmieniła kwalifikację prawną czynu zarzuconego obwinionemu we wniosku o ukaranie uznając, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstawy do stwierdzenia, że nie wykonał on obowiązku należytego, bezstronnego i terminowego wykonywania zadań. W konsekwencji przyjęła, że zachowanie J.K. wypełniło znamiona czynu z art. 71 pkt 4 ustawy o NIK, a nie z art. 71 pkt 1 tej ustawy.
Odnośnie czynów opisanych w pkt 2 i 3 wniosku o ukaranie za wiarygodne uznała wydruki z Elektronicznego Systemu Kontroli Dostępu, który zgodnie z § 19 ust. 2 regulaminu pracy w NIK, stanowiącego załącznik do zarządzenia nr 16/99 Prezesa NIK z dnia 29 lipca 1999 r. w sprawie wprowadzenia w Najwyższej Izbie Kontroli regulaminu pracy (dalej: "regulamin pracy"), rejestruje czas przebywania pracowników na terenie zakładu pracy. Podała, że przestrzeganie czasu pracy ustalonego w zakładzie pracy jest jednym z podstawowych obowiązków pracowniczych, o których mowa w art. 100 § 2 pkt 1 Kodeksu pracy. Przytoczyła również uregulowania dotyczące wymiaru czasu pracy obowiązującego w Najwyższej Izbie Kontroli i zarządzenia Prezesa NIK z dnia 21 października 2005 r. w sprawie rozkładu i wymiaru czasu pracy w NIK (dalej: "zarządzenie").
Zdaniem Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli, przewinienia dyscyplinarne przypisane obwinionemu w pkt 2 i 3 orzeczenia o ukaraniu, zostały przez niego popełnione z winy umyślnej, jednak wina ta nie była znaczna. Przy określeniu stopnia winy wzięła pod uwagę, że brak było uwag i zastrzeżeń do wykonywanych przez niego zadań, jak również fakt, że od dnia 1 września 2013 r., tj. mianowania na stanowisko doradcy ekonomicznego w Departamencie Strategii, do marca 2015 r. nie wręczono mu nowego zakresu czynności.
W zakresie czynu opisanego w pkt 4 wniosku o ukaranie stwierdziła, że brak jest podstaw do uniewinnienia J.K. od popełnienia tego czynu, jednocześnie uznała, iż zebrany materiał dowodowy nie uzasadnia przyjęcia, że znajdował się on w stanie nietrzeźwości (w rozumieniu art. 115 § 16 Kodeksu karnego). Przyjęła, że ze względu na brak wymaganej kalibracji urządzenia Alcovisor Mercury, którym przeprowadzono badanie wydychanego powietrza, ustalenie stanu nietrzeźwości obwinionego w oparciu o wyniki pomiarów dokonanych tym urządzeniem nie było możliwe. W ocenie Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli, istniały jednak inne wiarygodne dowody świadczące o tym, że J.K. w dniu [...] grudnia 2014 r. znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. Wskazywały na to zewnętrzne objawy tego stanu, tj. w szczególności zapach alkoholu, niewyraźna i bełkotliwa mowa obwinionego. Jako wiarygodne uznała zeznania M.C., który jako stojący najbliżej obwinionego, podczas rozmowy z nim wyczuł woń alkoholu i stwierdził u niego bełkotliwy sposób wypowiedzi. Niewątpliwy był fakt spania J.K. przy biurku, co wynika z zeznań A.K.. Świadek ten zeznał również, że po ponownym wejściu do pokoju, w którym przebywał obwiniony, był on "półprzytomny", "skulony", miał przymrużone oczy i mówił "pod nosem". Komisja wskazała, że w świetle zebranych dowodów dla ustalenia u obwinionego stanu po użyciu alkoholu, dowód z badania urządzeniem Alcovisor Mercury miał jedynie charakter pomocniczy, a nie przesądzający. Jednocześnie Komisja Dyscyplinarna przyjęła, że zeznania R.B., który przeprowadzał badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu i nie wyczuł od obwinionego zapachu alkoholu, ani nie zauważył innych zewnętrznych objawów stanu po użyciu alkoholu, nie stoją w sprzeczności z powyższymi dowodami, z tego względu, że świadek ten nie znajdował się blisko J.K., jak M.C. i nie rozmawiał z nim, a zatem mógł nie wyczuć woni alkoholu oraz nie zauważyć innych objawów stanu po użyciu alkoholu.
Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izbie Kontroli przyjęła, że okoliczności popełnienia przez obwinionego powyższego przewinienia dyscyplinarnego, tj. wypicie alkoholu wieczorem w dniu 9 grudnia 2014 r. i brak możliwości precyzyjnego ustalenia stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu w dniu następnym, powodują, że także odnośnie tego czynu wina obwinionego nie była znaczna.
Wymierzając obwinionemu karę dyscyplinarną wzięła pod uwagę okoliczności łagodzące, tj. przede wszystkim wieloletnią nienaganną pracę i zasługi dla NIK, brak uwag i zastrzeżeń do pracy merytorycznej oraz dotychczasową niekaralność. Uwzględniła także zdiagnozowaną u obwinionego jednostkę chorobową [...] oraz podejmowane przez niego próby leczenia. Uznała, że powinien on otrzymać szansę dalszego służenia NIK swoją widzą i doświadczeniem. Wymierzona obwinionemu kara przeniesienia na niższe stanowisko służbowe z jednoczesnym obniżeniem wynagrodzenia zasadniczego 10% przez okres 6 miesięcy jest współmierna do stopnia winy, okoliczności podmiotowych i przedmiotowych popełnionych przewinień dyscyplinarnych oraz stopnia ich społecznej szkodliwości, jak również spełni cele w zakresie prewencji generalnej i indywidualnej. Jednocześnie stwierdziła, że szkody wizerunkowe dla NIK są minimalne.
Od powyższego orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej odwołania do Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli wnieśli obwiniony i jego obrońca, który wnioskował o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i wydanie orzeczenia o uniewinnieniu oraz rzecznik dyscyplinarny, który wnioskował o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i wydanie nowego orzeczenia, uwzględniającego jego wniosek o wydalenie obwinionego z pracy w Najwyższej Izbie Kontroli na podstawie art. 97a ust. 2 pkt 5 ustawy o NIK.
W ocenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli, ustalenia faktyczne poczynione przez Komisję Dyscyplinarną, które były podstawą czynów przypisanych obwinionemu w zaskarżonym orzeczeniu o ukaraniu, są bezsporne i w złożonych środkach zaskarżenia, w szczególności w odwołaniu wniesionym przez obwinionego i jego obrońcę, nie są kwestionowane.
Za całkowicie nieuzasadniony uznała podniesiony w odwołaniu zarzut, że przypadek obwinionego w ogóle nie powinien być rozpatrywany w trybie postępowania dyscyplinarnego. Okoliczność występowania u obwinionego określonej jednostki chorobowej nie mogła go zwalniać od prawidłowej realizacji zadań kontrolera, w tym obowiązku godnego zachowania w pracy. Obwiniony przypisanych mu przewinień dyscyplinarnych dopuścił się w okresie, gdy nie przebywał na zwolnieniach lekarskich, w przypadku trzech przewinień podczas przebywania w miejscu pracy i w czasie, w którym był zobowiązany do świadczenia pracy i brak było przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy.
Odnosząc się do zarzutu dotyczącego popełnienia przez obwinionego czynu polegającego na naruszeniu zasad określonych w regulaminie pracy, poprzez nieusprawiedliwienie nieobecności w pracy w dniach 14 – 17 lipca 2014 r. w sposób określony regulaminem (przypisanego w pkt 1 sentencji orzeczenia z dnia 8 maja 2015 r.), za niesłuszne uznała stanowisko Komisji Dyscyplinarnej, że obwinionemu nie można przypisać nawet winy nieumyślnej i że działał on w stanie nieświadomości. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izbie Kontroli przyjęła, iż obwinionemu można przypisać winę nieumyślną co najmniej w formie niedbalstwa, że nie miał zamiaru popełnienia czynu, jednak popełnił go na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo iż możliwość popełnienia tego czynu mógł przewidzieć.
W zakresie czynów przypisanych w pkt 2 i 3 orzeczenia o ukaraniu stwierdziła, że Komisja Dyscyplinarna dokonała prawidłowej oceny zebranych dowodów i zasadnie uznała, iż obwiniony te czyny popełnił. Wskazała, że w tej sprawie istnieją rozbieżności pomiędzy potwierdzonym przez obwinionego czasem rozpoczęcia i zakończenia pracy w określonych dniach a danymi wynikającymi z Elektronicznego Systemu Kontroli Dostępu. Brak jest jednak podstaw do kwestionowania wiarygodności dowodu w postaci danych wynikających z w/w Systemu. Nie można przyjąć, że w tym Systemie błędnie zarejestrowano czas wejścia obwinionego do zakładu pracy lub czas wyjścia albo też w ogóle nie zarejestrowano faktów wejścia i wyjścia (np. na skutek awarii) mając na uwadze fakt, iż System ten jest regularnie serwisowany, a ewentualne awarie są na bieżąco usuwane. Z tego względu nie można zatem uznać, że podpisy obwinionego na liście obecności potwierdzały fakt świadczenia przez niego pracy, w sytuacji, gdy istnieje niepodważony dowód przeciwny, który pozwala na stwierdzenie, że w rzeczywistości obwiniony w określonych dniach nie pracował w ogóle lub pracował w mniejszym niż wymagany czasie pracy. Zdaniem Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli, dla przypisania obwinionemu winy w zakresie tych przewinień dyscyplinarnych bez znaczenia jest zarówno fakt, że do marca 2015 r. nie posiadał on aktualnego zakresu czynności, jak i okoliczność, że nie było zastrzeżeń odnośnie sposobu wykonywania zleconych mu zadań.
W zakresie czynu przypisanego obwinionemu w pkt 4 orzeczenia o ukaraniu (tj. wykonywania obowiązków służbowych w miejscu pracy w stanie po użyciu alkoholu) Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izbie Kontroli stwierdziła, że Komisja Dyscyplinarna prawidłowo oceniła zebrany materiał dowodowy i uznała J.K. za winnego jego popełnienia. Zasadnie przyjęła, że z uwagi na brak wymaganej kalibracji urządzenia Alcovisor Mercury, którym przeprowadzono badanie wydychanego powietrza dowód w postaci wyników tego badania nie mógł posłużyć do przyjęcia stanu nietrzeźwości obwinionego.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna podzieliła ocenę Komisji Dyscyplinarnej, iż w rozpatrywanej sprawie istnieją inne, niż wyniki badania alkomatem, wiarygodne dowody pozwalające na stwierdzenie, że J.K. w dniu [...] grudnia 2014 r. znajdował się w pracy w stanie po spożyciu alkoholu. Wskazują na to zeznania [...] M.C., który w pokoju, w którym przebywał obwiniony, stał najbliżej niego, pochylił się i z nim rozmawiał. Zeznał, że wyczuł od niego woń alkoholu i wypowiadał się bełkotliwie. Z zeznaniami tego świadka korespondują zeznania świadka A.K., która podała, że gdy po raz pierwszy weszła do pokoju obwinionego spał on przy biurku i nie zareagował na próbę obudzenia. Gdy ponownie z innymi osobami weszła do pokoju, J.K. już nie spał, a opisując jego stan zeznała, że był "półprzytomny, skulony, miał przymrużone oczy, mówił pod nosem", co mogło wskazywać, że był pod wpływem alkoholu. Potwierdziła stwierdzenie świadka M.C., że wyczuł on od obwinionego woń alkoholu. Z zeznań świadka K.S., [...] wynika, że zachowanie i sposób mowy obwinionego mogły wskazywać, że znajdował się pod wpływem alkoholu.
Zdaniem Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej, brak jest podstaw do podważania wiarygodności zeznań w/w świadków, a przede wszystkim M.C., na tej podstawie, że inne osoby, które przebywały w pokoju, nie wyczuły od obwinionego woni alkoholu, czy też nie stwierdziły w jego zachowaniu objawów mogących świadczyć o tym, że pozostaje on pod wpływem alkoholu. Świadkowie ci pozostawali od obwinionego w pewnej odległości i z nim nie rozmawiali, poza świadkiem P.G., przy czym jego rozmowa z obwinionym ograniczyła się do "kurtuazyjnej wymiany zdań". Odnosząc się do zeznań R.B. stwierdziła, że miał on za zadanie przeprowadzić z udziałem J.K. badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, a nie "obserwować" obwinionego.
W konsekwencji Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izbie Kontroli uznała, że w sytuacji, gdy z sześciu świadków trzech nie potwierdziło u obwinionego stanu nietrzeźwości bądź stanu po użyciu alkoholu, to nie można przyjąć, iż Komisja Dyscyplinarna rozstrzygnęła wątpliwości na niekorzyść obwinionego. Jednocześnie stwierdziła, że rozważając stan obwinionego w tej sprawie nie można całkowicie pomijać dowodu z badania za pomocą urządzenia Alcovisor Mercury, gdyż wprawdzie wynik tego badania nie może w sposób jednoznaczny przesądzać, iż był on pod wpływem alkoholu, to jednak stanowi on w kontekście innych dowodów istotną poszlakę uprawdopodabniającą ten fakt.
W ocenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej, dla przyjęcia, że obwiniony w dniu [...] grudnia 2014 r. przebywał w miejscu pracy w stanie po użyciu alkoholu nie może mieć znaczenia treść jego wyjaśnień. W trakcie przesłuchania w charakterze obwinionego przez rzecznika dyscyplinarnego, przyznał się do popełnienia m.in. rozważanego czynu, wyrażając przypuszczenie, że wypił alkohol wieczorem dnia poprzedniego "i stan mojego organizmu podczas badania wykazał zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu dnia [...] grudnia 2014 r." Przesłuchiwany przez Komisję Dyscyplinarną nie przyznał się już do popełnienia przedmiotowego czynu, przyznając jednocześnie, że poprzedniego dnia wieczorem spożywał alkohol (w ilości czterech piw). W świetle zebranego materiału dowodowego, w tym i wyjaśnień obwinionego, należy krytycznie ocenić "odwołanie" przyznania się do popełnienia przypisanego mu przewinienia dyscyplinarnego.
Mając powyższe na uwadze, Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna uznała, że ustalone na podstawie zebranych dowodów okoliczności czynu popełnionego przez J.K. uzasadniają przypisanie mu winy umyślnej w postaci zamiaru ewentualnego, tj. przyjęcie, że co prawda nie chciał on popełnić przewinienia dyscyplinarnego, jednakże możliwość jego popełnienia przewidywał i na to się godził.
Przechodząc do podniesionych w odwołaniu obwinionego zarzutów dotyczących uchybień procesowych popełnionych w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego (braku w aktach postępowania w chwili zaznajamiania się z materiałem dowodowym zebranym przez rzecznika dyscyplinarnego protokołu przesłuchania jednego ze świadków – K.S. oraz udostępnienia temu świadkowi przed rozprawą przed Komisją Dyscyplinarną protokołu z jej wcześniejszego przesłuchania) Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna przyjęła, że uchybienia te nie miały znaczenia dla sposobu rozstrzygnięcia przez Komisję Dyscyplinarną wniosku o ukaranie J.K. Uchybienie dotyczące braku w aktach sprawy protokołu przesłuchania świadka K.S. w chwili zaznajamiania się przez obwinionego i jego obrońcę z materiałem zgromadzonym przez Rzecznika Dyscyplinarnego zostało konwalidowane w postępowaniu przed Komisją Dyscyplinarną poprzez umożliwienie obwinionemu i jego obrońcy zapoznanie się przed pierwszą rozprawą w dniu 1 kwietnia 2015 r. z aktami sprawy, w których znajdował się protokół przesłuchania tego świadka, a także poprzez przesłuchanie K.S. bezpośrednio na rozprawie w dniu 5 maja 2015 r. W zakresie udostępnienia przed rozprawą świadkowi protokołu ze złożonych przez niego wcześniej w postępowaniu dyscyplinarnym zeznań, nie zaistniały wątpliwości odnośnie wiarygodności zeznań tego świadka złożonych na rozprawie i nie uchybiało to zasadzie bezpośredniości przeprowadzenia dowodu. Na rozprawie świadek złożył obszerniejsze zeznania na temat okoliczności, które nie były przedmiotem zeznań złożonych przed rzecznikiem dyscyplinarnym.
W ocenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej, na uwzględnienie zasługiwało odwołanie wniesione przez rzecznika dyscyplinarnego w całości w zakresie obrazy przepisów prawa materialnego i rażącej niewspółmierności kary wymierzonej obwinionemu oraz częściowo w zakresie zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia o ukaraniu z dnia 8 maja 2015 r., który mógł mieć wpływ na jego treść.
Odnośnie czynu opisanego w pkt 1 orzeczenia o ukaraniu uznała, że brak było podstaw do zakwalifikowania przedmiotowego czynu obwinionego jako naruszenia obowiązku godnego zachowania w służbie i poza nią, gdyż czyn ten wiązał się z nienależytym wykonaniem ciążącego na nim obowiązku usprawiedliwienia nieobecności w pracy, który należało zakwalifikować z art. 71 pkt 1 ustawy o NIK.
W zakresie zarzutu odwołania rzecznika dyscyplinarnego dotyczącego błędu w ustaleniach faktycznych w odniesieniu do czynów przypisanych obwinionemu w pkt 2 i 3 orzeczenia o ukaraniu stwierdziła, że istnieją podstawy do przyjęcia, iż obwiniony dopuścił się tych czynów z winy umyślnej w formie zamiaru bezpośredniego, tj. z pełną świadomością działania podjętego w celu ukrycia faktu nieobecności w pracy lub nieobecności w pełnym wymiarze obowiązującego czasu pracy. Ponadto wskazała, że przy ocenie stopnia winy obwinionego w ramach tych czynów należy uwzględnić, iż dopuścił się on wielu "jednostkowych" czynów. Skutkuje to stwierdzeniem, że stopień zawinienia obwinionego przy ich popełnieniu był znaczny.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna jako zasadny uznała również zarzut rzecznika dyscyplinarnego dotyczący rażącej niewspółmierności kary wymierzonej obwinionemu za popełnione przewinienia dyscyplinarne. Czyny, których dopuścił się J.K. należą bowiem do kategorii najcięższych przewinień pracowniczych.
Komisja Dyscyplinarna przy wymierzaniu kary uwzględniła okoliczności łagodzące, które jednak nie stanowiły wystarczającej podstawy do odstąpienia od wymierzenia obwinionemu najsurowszej z katalogu kar, przewidzianych w art. 97a ust. 2 ustawy o NIK. Natomiast nie uwzględniła istotnych okoliczności obciążających. Obwiniony popełnił kilka przewinień dyscyplinarnych. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna wskazała, że szczególnie istotne jest zachowanie obwinionego w dniu [...] grudnia 2014 r., dające podstawę do przedstawienia mu zarzutu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, gdy ciążyły na nim zarzuty popełnienia kilku innych czynów wypełniających znamiona przewinień dyscyplinarnych, co powinno przemawiać za wymierzeniem kary surowszej, niż orzeczona przez Komisję Dyscyplinarną. W rozpoznawanej sprawie istniały bowiem podstawy do wymierzenia obwinionemu kary wydalenia z pracy w Najwyższej Izbie Kontroli.
Powyższe orzeczenie stało się przedmiotem skargi J.K. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Skarżący zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:
1) obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a to:
a) art. 351 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez wyznaczenie członków Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej powołanych do orzekania w sprawie obwinionego z pominięciem obowiązku wyznaczenia ich według kolejności wpływu spraw oraz jawnej dla stron listy członków tejże Komisji oraz niewyjaśnienie w zarządzeniu o wyznaczeniu rozprawy przyczyny odstępstwa od tej kolejności;
b) art. 394 § 1 i 2 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez zbiorcze (bez wyliczenia włączanych do materiału dowodowego w ten sposób dowodów i wskazania ich numeracji w aktach sprawy) zaliczenie i uznanie za ujawnione w całości bez odczytywania dowodów zgromadzonych w aktach sprawy;
c) art. 391 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez zaniechanie odczytania treści protokołów zeznań złożonych przez świadków poprzednio w postępowaniu przygotowawczym pomimo, iż świadkowie częściowo zeznawali odmiennie lub o pewnych okolicznościach nie wspomnieli w toku przesłuchania przed komisją dyscyplinarną, a w konsekwencji nieujawnienie zeznań złożonych przez tychże świadków na rozprawie głównej;
d) art. 410 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez oparcie wyroku na okolicznościach, które nie zostały ujawnione na rozprawie głównej na skutek uchybienia obowiązkom wynikającym z art. 391 § 1 K.p.k. oraz 394 § 2 K.p.k.;
e) art. 5 § 2 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez rozstrzygnięcie niedających się usunąć w postępowaniu dowodowym wątpliwości na niekorzyść obwinionego;
f) art. 7 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego;
g) art. 156 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez udostępnienie akt sprawy, tj. protokołu przesłuchania świadka K.S., właśnie tej osobie, a w konsekwencji udostępnienie akt postępowania osobie nieuprawnionej i bez zgody Przewodniczącego Komisji Dyscyplinarnej;
h) art. 171 § 1 K.p.k. w zw. art. 156 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez ograniczenie świadka K.S. w zakresie swobodnej, spontanicznej wypowiedzi co było następstwem udostępnienia mu dzień przed przesłuchaniem w charakterze świadka protokołu zeznań złożonych w dniu 5 maja 2014 r., co mogło mieć wpływ na treść zeznań świadka oraz naruszenie w ten sposób zasady bezpośredniości;
i) art. 6 w zw. z art. 321 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez naruszenie prawa obwinionego do obrony na skutek uniemożliwienia mu końcowego zaznajomienia się z kompletnymi materiałami postępowania, w których brak było protokołu przesłuchania świadka K.S..
2) błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu, iż obwiniony znajdował się w stanie po użyciu alkoholu;
3) rażącą niewspółmierność kary.
Wskazując na powyższe zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej do ponownego rozpoznania, a tym samym o uchylenie decyzji Prezesa Najwyższej Izby Kontroli o wydaleniu J.K. z pracy z dniem 24 lipca 2015 r. na mocy zaskarżonego orzeczenia Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej i przywrócenie go do pracy w Najwyższej Izbie Kontroli oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W uzasadnieniu wyroku podał, że postępowanie dyscyplinarne w Najwyższej Izbie Kontroli jest postępowaniem wewnętrznym, prowadzonym w sprawach przewinień dyscyplinarnych mianowanych kontrolerów.
W sprawach nieuregulowanych w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli następuje odesłanie do przepisów Kodeksu postępowania karnego (art. 97p ustawy o NIK), które stosuje się odpowiednio, nie jest to jednak stricte postępowanie karne, dlatego nie wszystkie przepisy i zasady obowiązujące w postępowaniu karnym mają zastosowanie do tego postępowania. Przede wszystkim nie mają tu zastosowania zasady wymiaru kary, ponieważ są one uregulowane w Kodeksie karnym (Rozdział VI), do którego ustawa o NIK nie odsyła.
Sąd pierwszej instancji zauważył, iż zarzuty podniesione w skardze dotyczą jedynie jednego z czterech czynów zarzuconych obwinionemu (wykonywanie obowiązków służbowych w miejscu pracy w stanie po użyciu alkoholu), pomijając przy dowodzeniu rażącej niewspółmierności kary pozostałe czyny objęte orzeczeniem komisji dyscyplinarnej drugiej instancji, które również stanowią bardzo poważne naruszenie obowiązków pracowniczych – w tym nieusprawiedliwioną kilkudniową nieobecność w pracy, nieprzestrzeganie obowiązującego w Najwyższej Izbie Kontroli czasu pracy, czy poświadczenie nieprawdy na liście obecności. W tym zakresie podzielił stanowisko Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli, że każdy z czterech czynów, za które obwiniony został ukarany, mógłby stanowić osobną podstawę do rozwiązania z nim stosunku pracy, gdyby nie był kontrolerem mianowanym, lecz zatrudnionym na umowę o pracę.
Praca w stanie nietrzeźwości stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych i jest podstawą do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy. Stan nietrzeźwości godzi w porządek i dyscyplinę pracy, której pracownik obowiązany jest przestrzegać (art. 100 § 1 K. p.). Pracodawca na podstawie art. 17 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 2015 r. poz. 1286 ze zm.) ma obowiązek niedopuszczenia pracownika do pracy, jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że stawił się do pracy po użyciu alkoholu lub spożywał alkohol w czasie pracy. Okoliczności te powinny być podane pracownikowi do wiadomości, przy czym polecenie zaprzestania pracy nie wymaga szczególnej formy, a badanie stanu trzeźwości następuje na żądanie pracownika.
Regulamin pracy w Najwyższej Izbie Kontroli (zarządzenie Prezesa NIK z dnia 29 lipca 1999 r. nr 16/99 ze zm. w sprawie wprowadzenia w Najwyższej Izbie Kontroli regulaminu pracy) w § 34 ust. 1 nakłada na przełożonego obowiązek wydania na piśmie polecenia zaprzestania wykonywania pracy przez pracownika, jeśli istnieje podejrzenie, że jest po użyciu alkoholu. Zgodnie z ust. 2 tego przepisu przełożony lub osoba przez niego upoważniona przeprowadza badanie wydychanego powietrza, za zgodą pracownika. W przypadku zgody pracownika organ powołany do ochrony porządku publicznego przeprowadza stosowne badanie na żądanie przełożonego, a także na żądanie pracownika (ust. 3). Na tej podstawie p.o. Dyrektora Departamentu Strategii M.C. wydał J.K. na piśmie polecenie zaprzestania wykonywania pracy z powodu podejrzenia, że jest on w stanie po użyciu alkoholu. Jednocześnie uzyskał jego zgodę na przeprowadzenie badania wydychanego powietrza.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że stan trzeźwości pracownika może być dowodzony wszelkimi środkami. Użycie nietestowanego urządzenia do badania trzeźwości nie dyskwalifikuje tych badań, jeżeli inne fakty przemawiają za stwierdzeniem nietrzeźwości, a pracownik nie skorzysta z prawa do przeprowadzenia stosownych badań.
Jednocześnie Sąd pierwszej instancji zauważył, iż przepisy Kodeksu pracy w zakresie podstaw rozwiązania stosunku pracy nie mają zastosowania do mianowanych kontrolerów. Sprawy dotyczące naruszenia przez tę kategorię pracowników obowiązków są rozpoznawane przez komisje dyscyplinarne, które orzekają, czy zarzuty są zasadne i wymierzają stosowną karę, nie wyłączając wydalenia z pracy. Zasady dowodzenia stanu po użyciu alkoholu są takie same jak w przypadku pracowników zatrudnionych na umowę o pracę. Inny jest natomiast dalszy tryb postępowania.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 351 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez pominięcie obowiązku wyznaczenia członków Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej według kolejności wpływu spraw oraz według kolejności na liście członków Komisji stwierdził, że jest on nietrafny, gdyż w tym zakresie powołany przepis Kodeksu postępowania karnego nie ma zastosowania.
Zgodnie z art. 97p ustawy o NIK w toku postępowania dyscyplinarnego w zakresie nieuregulowanym w niniejszym rozdziale, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego. Przepis art. 351 § 1 K.p.k. nie może mieć zastosowania przy wyznaczaniu członków składu orzekającego Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej (jak również Komisji Dyscyplinarnej), gdyż zagadnienie związane z powoływaniem członków komisji i ustalaniem składu zespołu orzekającego zostało uregulowane w ustawie o NIK oraz w wydanym – na podstawie art. 97q ustawy o NIK – Zarządzeniu nr 16/2011 Prezesa Najwyższej Izby Kontroli z dnia 1 września 2011 r. w sprawie organizacji, składu i trybu powoływania Komisji Dyscyplinarnej i Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli. Stosownie do art. 97a ust. 4 ustawy o NIK Komisja Dyscyplinarna i Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna powoływane są przez Prezesa NIK na okres 3 lat spośród mianowanych kontrolerów dających rękojmię należytego wykonywania obowiązków członka komisji. Każda z Komisji składa się z szesnastu członków, w tym przewodniczącego i czterech zastępców przewodniczącego (§ 1 ww. zarządzenia). Przepis § 2 ust. 1 w/w zarządzenia stanowi, że w skład Komisji powoływana jest osoba, która daje rękojmię należytego wykonywania obowiązków członka Komisji oraz posiada odpowiednią wiedzę i doświadczenie zawodowe. Natomiast w odniesieniu do przewodniczącego oraz zastępców przewodniczącego Komisji istnieje dodatkowy wymóg – posiadanie wykształcenia prawniczego (§ 2 ust. 3 zarządzenia).
Skład zespołu orzekającego ustalany jest przez przewodniczącego Komisji, który jednocześnie wyznacza przewodniczącego tego składu oraz protokolanta do protokołowania rozprawy (§ 5).
Z powyższych przepisów wynika, że to przewodniczący Komisji Dyscyplinarnej i Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej decyduje, który z członków komisji będzie orzekał w danej sprawie. Nie ma wymogu wyznaczania członków komisji w kolejności ich umieszczenia w zarządzeniu nr 3/2015 Prezesa NIK, co nie oznacza, że w tym zakresie należy stosować zasady dotyczące ustalania składu sądu karnego, wynikające z Kodeksu postępowania karnego. Przewodniczący komisji przy ustalaniu składu orzekającego musi brać pod uwagę przede wszystkim okoliczność, czy nie zachodzi stosunek służbowy pomiędzy członkami składu orzekającego a rzecznikiem dyscyplinarnym oraz pomiędzy obwinionym, a członkami komisji, którzy mają być wybrani w skład zespołu orzekającego w danej sprawie. Obwiniony, rzecznik dyscyplinarny jak i członkowie komisji są pracownikami tej samej instytucji. Ponadto przewodniczący komisji ustalając skład zespołu orzekającego musi uwzględnić aktualne obciążenie danego członka Komisji innymi obowiązkami służbowymi (np. udział w kontroli), gdyż inaczej niż w sądzie, orzekanie w komisjach dyscyplinarnych nie stanowi podstawowego zadania kontrolera umieszczonego na liście członków Komisji, lecz jest jego dodatkowym obowiązkiem. Z tych względów nie jest możliwe wyznaczanie członków zespołu orzekającego według kolejności ich umieszczenia w zarządzeniu nr 16/2011 Prezesa NIK, a sprawa doboru tego składu została pozostawiona decyzji przewodniczącego Komisji.
Jako niezasadny ocenił także zarzut naruszenia art. 394 § 1 i 2 K.p.k. w zw. z art. 97q ustawy o NIK, poprzez zbiorcze zaliczenie i uznanie za ujawnione bez odczytania dowodów znajdujących się w aktach sprawy. Powołany przepis Kodeksu postępowania karnego nie nakłada obowiązku wyszczególnienia dowodów, które zostały zaliczone do materiału dowodowego. Stwarza on jedynie możliwość ujawnienia na rozprawie niektórych dokumentów i protokołów bez ich odczytywania oraz wskazuje sytuacje, w których istnieje obowiązek ich odczytania na rozprawie (żądanie oskarżonego obrońcy – § 1, wniosek którejkolwiek ze stron – § 2). Z akt postępowania dyscyplinarnego nie wynika, aby obwiniony, jego obrońca lub rzecznik dyscyplinarny na rozprawie domagali się odczytania dokumentów, nie wyłączając protokołów zeznań świadków.
W zakresie zarzutu naruszenia art. 391 § 1 k.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez zaniechanie odczytania treści protokołów zeznań złożonych przez świadków w postępowaniu przygotowawczym, pomimo że świadkowie przed komisją dyscyplinarną częściowo zeznawali odmiennie lub o pewnych okolicznościach wcześniej nie wspominali wskazał, że powołany przepis Kodeksu postępowania karnego pozwala (a nie nakazuje) na odczytanie treści protokołów w określonych sytuacjach: gdy świadek bezpodstawnie odmawia zeznań, zeznaje odmiennie niż poprzednio lub oświadczy, że pewnych okoliczności nie pamięta, albo przebywa za granicą lub nie można mu było doręczyć wezwania, albo nie stawił się z powodu niedających usunąć się przeszkód lub zmarł. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skoro omawiany przepis daje możliwość odczytania protokołu, a bezwzględnie nie nakazuje jego odczytania – nie można mówić o naruszeniu tego przepisu. Z protokołu posiedzenia Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej z dnia 20 lipca 2015 r., jak i z protokołu posiedzenia Komisji Dyscyplinarnej z dnia 5 maja 2015 r., nie wynika, aby którakolwiek ze stron domagała się odczytania złożonych przez świadków wcześniejszych ich zeznań.
Przechodząc do zarzutu naruszenia art. 410 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK i zarzutu oparcia orzeczenia na okolicznościach, które nie zostały ujawnione na rozprawie głównej, Sąd pierwszej instancji podał, że przewodniczący składu orzekającego Komisji Dyscyplinarnej w dniu 5 maja 2015 r. przed zamknięciem rozprawy, uznał za ujawnione w całości – bez odczytywania – dowody zgromadzone w aktach sprawy. Obecne na rozprawie strony nie zgłaszały w tym zakresie żadnych wniosków, czy zastrzeżeń.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie jako niezasadny ocenił także zarzut naruszenia art. 5 § 1 i 2 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez rozstrzygnięcie niedających się usunąć w postępowaniu dowodowym wątpliwości na niekorzyść obwinionego. Zauważył, iż zarzut ten odnosi się jedynie do jednego z czynów, za które J.K. został ukarany – pozostawanie w pracy w stanie po użyciu alkoholu. Zdaniem skarżącego, zeznania świadków nie dają podstawy do przyjęcia, że był on pod wpływem alkoholu, a wynik badania alkomatem nie może być jakimkolwiek probierzem do oceny wiarygodności zeznań świadków, czy dokonywania ustaleń co do oceny stanu jego trzeźwości. Sąd pierwszej instancji wskazał, że w tej sprawie zarówno Komisja Dyscyplinarna, jak i Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna, biorąc pod uwagę zebrany materiał dowodowy nie miała wątpliwości, iż obwiniony w dniu [...] grudnia 2014 r. był w pracy w stanie po użyciu alkoholu. W sposób wyczerpujący zostało to przedstawione w uzasadnieniach orzeczeń Komisji obu instancji. Jednocześnie wyjaśnił, że precyzyjne określenie stanu trzeźwości ma znaczenie w procesie karnym, w którym stan nietrzeźwości i stan po użyciu alkoholu należą do znamion określonych przestępstw (art. 178a § 1 i 2 K.k.) lub wykroczeń (art. 86 § 2, 87 § 1, 1a i 2 K. w. ), jak również wpływają na zaostrzenie kary (art. 178 § 1 K.k.). W takim przypadku istotne jest określenie poziomu alkoholu we krwi lub wydychanym powietrzu, gdyż od tego uzależniona jest kwalifikacja prawna czynu karalnego i wysokość wymierzonej kary. Przedmiotem postępowania dyscyplinarnego nie jest czyn karalny, lecz przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu obowiązków pracowniczych – w tym wypadku pozostawanie w pracy w stanie po użyciu alkoholu, nieusprawiedliwiona nieobecność w pracy, nieprzestrzeganie obowiązującego czasu pracy i inne. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że dowiedzenie nietrzeźwości pracownika nie wymaga wskazania konkretnego stężenia alkoholu we krwi lub wydychanym powietrzu, a stan nietrzeźwości może być dowodzony wszelkimi środkami dowodowymi, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Dowody te zostały poddane ocenie niezawisłych Komisji Dyscyplinarnych obu instancji, które – na podstawie zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego – nie miały wątpliwości co do tego, że obwiniony w dniu [...] grudnia 2014 r. był w pracy w stanie po użyciu alkoholu.
Sąd pierwszej instancji przyjął, że nieskuteczny okazał się również zarzut naruszenia art. 6 w zw. z art. 321 K.p.k. w zw. z art. 97 p ustawy o NIK, polegający na naruszeniu prawa do obrony na skutek uniemożliwienia obwinionemu końcowego zaznajomienia z kompletnymi materiałami, w których brak było protokołu przesłuchania świadka K.S.. Stwierdził, że uwzględniając treść art. 97p ustawy o NIK, w tej sprawie przepis art. 321 K.p.k. nie ma zastosowania w postępowaniu dyscyplinarnym w NIK, albowiem czynności związane z zaznajomieniem obwinionego z materiałami postępowania oraz możliwością składania wniosków dowodowych, po otrzymaniu odpisu wniosku o ukaranie, zostały uregulowane w art. 97d ust. 4 oraz w art. 97e ust. 3 ustawy o NIK – co wyłącza stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego w tym zakresie. Nie może też być mowy o naruszeniu prawa obwinionego do obrony. Obwiniony został poinformowany o możliwości posiadania obrońcy i z tego uprawnienia skorzystał. Wybrany przez niego obrońca aktywnie w toku całego postępowania dyscyplinarnego uczestniczył we wszystkich czynnościach zarówno przed rzecznikiem dyscyplinarnym, jak i przed Komisjami w pierwszej i drugiej instancji. Rzecznik dyscyplinarny doręczył obrońcy i obwinionemu wniosek o ukaranie oraz poinformował go o prawie złożenia w terminie 7 dni wniosków dowodowych do Komisji Dyscyplinarnej. Obwiniony i obrońca przed wyznaczonym terminem posiedzenia Komisji Dyscyplinarnej mieli prawo przejrzenia akt sprawy – z czego skorzystali m.in. w dniu 22 kwietnia 2015 r. – przed przesłuchaniem świadków przez Komisję Dyscyplinarną, co miało miejsce na rozprawie w dniu 5 maja 2015 r. Zapoznali się z zeznaniami świadka K.S., mając możliwość przygotowania się do rozprawy, w tym do przesłuchania tego świadka na posiedzeniu Komisji Dyscyplinarnej. Do zamknięcia rozprawy mogli także składać dalsze wnioski dowodowe.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzut rażącej niewspółmierności kary jest nietrafny. W skardze odniesiono się tylko do jednego z kilku czynów, objętych zaskarżonym orzeczeniem. Pominięta została okoliczność, że J.K. został uznany winnym popełnienia czterech przewinień dyscyplinarnych, które stanowiły naruszenie obowiązków pracowniczych o dużej wadze i każde z nich mogło stanowić odrębną podstawę do rozwiązania stosunku pracy, gdyby dotyczyło pracownika zatrudnionego na podstawie umowy o pracę. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna, wymierzając karę, wzięła po uwagę istotne okoliczności obciążające, takie jak: jednorodzajowość i powtarzalność trzech z zarzuconych czynów, a także dopuszczenie się kolejnego przewinienia dyscyplinarnego (pozostawanie w pracy po użyciu alkoholu) w sytuacji, gdy na obwinionym ciążyły już inne zarzuty popełnienia przewinień dyscyplinarnych. Komisja wzięła pod uwagę nie tylko okoliczności popełnienia czynów, ich wielość oraz ciężar gatunkowy, ale także sprzeniewierzenie się obowiązującym standardom etycznym, jak również cele zapobiegawcze i wychowawcze kary.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej w skrócie "P.p.s.a."), orzekł jak w sentencji wyroku.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniósł J.K., reprezentowany przez adwokata i zaskarżając wyrok w całości, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a. zarzucił:
1) naruszenie art. 97p ustawy o NIK, poprzez jego błędną wykładnię w zakresie pojęcia odpowiedniego stosowania przepisów postępowania karnego w postępowaniu dyscyplinarnym oraz uznanie, iż nie mają zastosowania przepisy i zasady wymiaru kary, ponieważ są uregulowane w Kodeksie karnym, do którego ustawa nie odsyła,
2) obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to:
a) art. 351 § 1 K.p.k. w związku z art. 97p ustawy o NIK, poprzez wyznaczenie członków Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej powołanych do orzekania w sprawie obwinionego z pominięciem obowiązku wyznaczenia ich według kolejności wpływu spraw oraz jawnej dla stron listy członków tejże Komisji oraz niewyjaśnienie w zarządzeniu o wyznaczeniu rozprawy przyczyny odstępstwa od tej kolejności,
b) art. 394 § 1 i 2 K. p. k. w związku z art. 97p ustawy o NIK, poprzez zbiorcze (bez wyliczenia włączanych do materiału dowodowego w ten sposób dowodów i wskazania ich numeracji w aktach sprawy) zaliczenie i uznanie za ujawnione w całości bez odczytywania dowodów zgromadzonych w aktach sprawy,
c) art. 391 § 1 K.p.k. w związku z art. 97p ustawy o NIK, poprzez zaniechanie odczytania treści protokołów zeznań złożonych przez świadków poprzednio w postępowaniu przygotowawczym pomimo, iż świadkowie częściowo zeznawali odmiennie lub o pewnych okolicznościach nie wspomnieli w toku przesłuchania przed komisją dyscyplinarną, a w konsekwencji nieujawnienie zeznań złożonych przez tychże świadków na rozprawie głównej
d) art. 410 K.p.k. w związku z art. 97p ustawy o NIK, poprzez oparcie wyroku na okolicznościach, które nie zostały ujawnione na rozprawie głównej na skutek uchybienia obowiązkom wynikającym z art. 391 § 1 K.p.k. oraz 394 § 2 K.p.k.,
e) art. 5 § 2 K.p.k. w związku z art. 97p ustawy o NIK, poprzez rozstrzygnięcie niedających się usunąć w postępowaniu dowodowym wątpliwości na niekorzyść obwinionego,
f) art. 7 K.p.k. w związku z art. 97p ustawy o NIK, poprzez ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego,
g) art. 156 § 1 K.p.k. w związku z art. 97p ustawy o NIK, poprzez udostępnienie akt sprawy, tj. protokołu przesłuchania świadka K.S. właśnie tej osobie, a w konsekwencji udostępnienie akt postępowania osobie nieuprawnionej i bez zgody Przewodniczącego Komisji Dyscyplinarnej,
h) art. 171 § 1 K.p.k. w związku art. 156 § 1 K.p.k. w związku z art. 97p ustawy o NIK, poprzez ograniczenie świadka K.S. w zakresie swobodnej, spontanicznej wypowiedzi co było następstwem udostępnienia mu dzień przed przesłuchaniem w charakterze świadka protokołu zeznań złożonych dnia 5 maja 2014 r., co mogło mieć wpływ na treść zeznań świadka oraz naruszenie w ten sposób zasady bezpośredniości,
i) art. 6 w związku z art. 321 K.p.k. w związku z art. 97p ustawy o NIK, poprzez naruszenie prawa obwinionego do obrony na skutek uniemożliwienia mu końcowego zaznajomienia się z kompletnymi materiałami postępowania, w których brak było protokołu przesłuchania świadka K.S.,
j) art. 141 § 4 P.p.s.a., poprzez nieustosunkowanie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutu skargi polegającego na naruszeniu art. 171 § 1 K.p.k. w związku art. 156 § 1 K.p.k. w związku z art 97p ustawy o NIK i niewyjaśnienie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podstawy prawnej rozstrzygnięcia,
3) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, iż obwiniony znajdował się w stanie po użyciu alkoholu;
4) rażącą niewspółmierność kary.
Wskazując na powyższe zarzuty oraz na fakt, iż w/w uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ponadto wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawił argumentację mającą wykazać zasadność podniesionych w niej zarzutów.
Organ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Odnosząc się do podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów stwierdził, iż są one niezasadne, a zaskarżony wyrok odpowiada prawu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 P.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od sądu pierwszej instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w niniejszej sprawie w sentencji zaskarżonego wyroku nieprawidłowo oznaczył organ, który wydał zaskarżone orzeczenie. Błędnie wpisał Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, zamiast prawidłowo – Odwoławczą Komisję Dyscyplinarną w Najwyższej Izbie Kontroli. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny z urzędu, na podstawie art. 156 § 3 P.p.s.a., w sentencji zaskarżonego wyroku sprostował w/w oczywistą omyłkę (pkt 1 sentencji wyroku).
Naczelny Sąd Administracyjny przechodząc do oceny zasadności skargi kasacyjnej stwierdził, że zasługuje ona na uwzględnienie, aczkolwiek nie wszystkie podniesione w niej zarzuty są trafne.
Zamierzonego przez autora skargi kasacyjnej skutku nie mógł odnieść zarzut naruszenia art. 97p ustawy o NIK, poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na uznaniu, że w tej sprawie nie mają zastosowania przepisy części ogólnej Kodeksu karnego – naczelne zasady prawa karnego materialnego i zasady wymiaru kary, gdyż powołany przepis nie zawiera odesłania do Kodeksu karnego.
W świetle przepisów ustawy o NIK, odpowiedzialności dyscyplinarnej podlegają tylko mianowani kontrolerzy. Regulacja dotycząca tego zagadnienia jest zawarta w Rozdziale 4a ustawy o NIK. Obejmuje ona zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej, karę za przewinienia mniejszej wagi, wyznaczenie rzecznika dyscyplinarnego, wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, wniosek o ukaranie, zawieszenie postępowania dyscyplinarnego, zespoły orzekające, przebieg rozprawy, orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej, ogłoszenie i uzasadnienie orzeczenia, odwołanie od orzeczenia, umorzenie postępowania odwoławczego, rozprawę przed Odwoławczą Komisją Dyscyplinarną, zatarcie ukarania, odesłanie do K.p.k. i uprawnienie do wydania zarządzenia w sprawie składu komisji. Z katalogu kar dyscyplinarnych zawartego w art. 97a ust. 2 ustawy o NIK wynika, że do ich orzekania należy stosować zasadę niepołączalności kar, zasadę adekwatności oraz zasadę stopniowalności kary.
Odpowiednie stosowanie przepisów ma miejsce wówczas, gdy z uwagi na specyfikę regulacji, do której mają być aplikowane, to zastrzeżenie jest konieczne lub może okazać się potrzebne. W przypadku regulacji określonej w art. 97p ustawy o NIK przyjąć należy, iż odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego oznacza przestrzeganie naczelnych zasad procesowych oraz instytucji określonych w tym Kodeksie stanowiących zakres odniesienia.
Zauważyć należy, iż w ustawie o NIK brak jest przepisu dotyczącego dyrektyw wymiaru kary. W tym zakresie nie zawiera ona również odesłania do Kodeksu karnego, w którym dyrektywy wymiaru kary określono w art. 53.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, w rozpoznawanej sprawie Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej wykładni art. 97p ustawy o NIK, stwierdzając, że odesłanie zawarte w tym przepisie dotyczy jedynie przepisów Kodeksu postępowania karnego. Dopuszczalność stosowania do postępowania dyscyplinarnego kontrolerów mianowanych przepisów Kodeksu karnego wymaga wyraźnej podstawy normatywnej. Podstawy takiej nie ma, co oznacza, że do przedmiotowego postępowania przepisy Kodeksu karnego, w tym dotyczące części ogólnej – zasad naczelnych prawa karnego materialnego, dyrektyw wymiaru kary – nie mogą być stosowane.
W konsekwencji oznacza to, że Komisja dyscyplinarna wymierza rodzaj kary dyscyplinarnej określony w art. 97a ust. 2 ustawy o NIK według własnego uznania i w granicach przewidzianych przez ustawę.
Nietrafny okazał się także zarzut naruszenia art. 351 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97 p ustawy o NIK, który zmierza do wykazania, że w niniejszej sprawie powołany przepis Kodeksu postępowania karnego ma zastosowanie, gdyż zawarta w zarządzeniu Prezesa NIK nr 16/2011 z dnia 1 września 2011 r., wydanym na podstawie art. 97g ustawy o NIK, regulacja dotyczy jedynie powoływania i ustalania składu orzekającego w postępowaniu przed komisjami dyscyplinarnymi, lecz w precyzyjny sposób nie określa sposobu, w jaki ma dojść do wyboru składu tych komisji spośród wybranych jej członków, a więc wyznaczania składu orzekającego. Ponadto określony w art. 97g ustawy o NIK zakres upoważnienia do określenia przez Prezesa NIK w drodze zarządzenia organizacji, składu oraz trybu powoływania komisji, o którym mowa w art. 97a ust. 4, oznacza, że nie obejmuje ono trybu i zasad powoływania składu komisji orzekających. Zgodnie z art. 351 § 1 K.p.k. w brzmieniu obowiązującym w dacie orzekania przez komisje dyscyplinarne i Sąd pierwszej instancji w tej sprawie – sędziego albo sędziów powołanych do orzekania w sprawie wyznacza się w kolejności według wpływu sprawy oraz jawnej dla stron listy sędziów danego sądu lub wydziału. Odstępstwo od tej kolejności jest dopuszczalne tylko z powodu choroby sędziego lub z innej ważnej przyczyny, co należy zaznaczyć w zarządzeniu o wyznaczeniu rozprawy. Powyższy przepis został uchylony z dniem 12 sierpnia 2017 r. przez art. 4 pkt 1 ustawy z dnia 12 lipca 2017 r. o zmianie ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r., poz. 1452). Z akt sprawy wynika, że wpływ sprawy nastąpił w dniu 10 czerwca 2015 r. W świetle obowiązującego w tym czasie zarządzenia Prezesa NIK z dnia 14 stycznia 2015 r. określającego skład Komisji Dyscyplinarnej i Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej członkowie orzekający w niniejszej sprawie: [...] nie wchodzili w skład Komisji Odwoławczej. Zostali do składu tej Komisji włączeni dopiero zarządzeniem Prezesa NIK nr 33/2015 z dnia 18 czerwca 2015 r. Przewodniczącą Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w dniu 19 czerwca 2015 r., na podstawie art. 97g i art. 97n ust. 3 ustawy o NIK w zw. z § 5 ust. 1 pkt 2 i § 6 zarządzenia Prezesa NIK nr 16/2011 z dnia 1 września 2011 r., zmienionego zarządzeniem nr 32/2015 oraz § 3 zarządzenia Prezesa NIK z dnia 14 stycznia 2015 r. w sprawie powołania Komisji Dyscyplinarnej i Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli, zmienionego zarządzeniem Prezesa NIK nr 33/2015, wydała zarządzenie o ustaleniu składu Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej orzekającego w tej sprawie.
Autor skargi kasacyjnej stwierdził, że skoro powołani do orzekania w rozpoznawanej sprawie członkowie Komisji Odwoławczej nie wchodzili w jej skład w dacie wpływu sprawy, to wyznaczenie składu nastąpiło z naruszeniem zasad wynikających z art. 351 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, a w szczególności zasady wyznaczania składu orzekającego w kolejności według wpływu spraw. Decyzja Przewodniczącego w zakresie wyznaczenia składu wymyka się spod kontroli instancyjnej i rodzi wątpliwości co do rzetelności i obiektywności postępowania odwoławczego. Uchybienie to miało wpływ na wynik postępowania.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zasadnie przyjął, że przepis art. 351 §1 K.p.k. nie ma zastosowania do wyznaczania składu orzekającego zarówno Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej, jak i Komisji Dyscyplinarnej, gdyż zagadnienie organizacji, składu i trybu powoływania tych Komisji zostało uregulowane przez Prezesa Najwyższej Izby Kontroli w formie zarządzenia z dnia 1 września 2011 r. nr 16/2011 w sprawie organizacji, składu i trybu powoływania Komisji Dyscyplinarnej i Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej, wydanego na podstawie upoważnienia ustawowego określonego w art. 97q ustawy o NIK. Regulacja dotycząca organizacji tych Komisji obejmuje tryb powoływania przewodniczącego, liczbę i sposób wybierania lub powoływania wiceprzewodniczących oraz wyznaczanie zespołów orzekających. Z § 5 w/w zarządzenia wynika, że skład zespołu orzekającego jest ustalany przez przewodniczącego Komisji, który jednocześnie wyznacza przewodniczącego tego składu oraz protokolanta do protokołowania rozprawy. Dobór składu zespołu orzekającego został pozostawiony przewodniczącemu Komisji, który przy jego określaniu musi uwzględnić fakt, że zarówno obwiniony, jak i rzecznik dyscyplinarny, a także członkowie Komisji, są pracownikami Najwyższej Izby Kontroli i łączą ich określone powiązania służbowe. Powyższe ustalenie prowadzi do wniosku, że skoro przepis art. 351 § 1 K.p.k. nie miał w tej sprawie zastosowania, to nie mógł zostać naruszony.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 394 § 1 i § 2 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK należało rozważyć, czy dokonana przez Sąd pierwszej instancji ocena tego naruszenia, poprzez stwierdzenie jego niezasadności, jest prawidłowa. Stosownie do treści art. 394 § 1 i § 2 K.p.k., dane dotyczące osoby oskarżonego oraz wyniki wywiadu środowiskowego uznaje się za ujawnione bez odczytywania. Należy je jednak odczytać na żądanie oskarżonego lub obrońcy. Protokoły i dokumenty podlegające odczytaniu na rozprawie można uznać bez ich odczytania za ujawnione w całości lub w części. Należy jednak je odczytać, jeżeli wnosi o to strona, która nie miała możliwości zapoznania się z ich treścią. Przepis art. 392 § 2 stosuje się odpowiednio. Zgodnie z art. 392 § 2 K.p.k. sprzeciw strony, której zeznania lub wyjaśnienia nie dotyczą, nie stoi na przeszkodzie odczytaniu protokołu.
Z protokołu z rozprawy Komisji Dyscyplinarnej z dnia 5 maja 2015 r. wynika, że Przewodniczący uznał za ujawnione w całości bez odczytywania dowody zgromadzone w aktach sprawy, zamknął rozprawę i udzielił głosu stronom. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, taki sposób procesowania, tj. zbiorcze uznanie za ujawnione, bez wyliczenia włączanych w ten sposób dowodów i bez wskazania ich numeracji w aktach sprawy, naruszał art. 394 § 1 i 2 K.p.a. Powyższa regulacja prawna ma bowiem charakter gwarancyjny. Zapobiega możliwości orzekania na podstawie dokumentów, innych dowodów, które w chwili ujawnienia materiału dowodowego nie znajdowały się w aktach sprawy. Realizuje prawo obwinionego do obrony i stwarza możliwość oceny orzeczenia na podstawie art. 410 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK. Jednocześnie zauważyć należy, iż nie każde naruszenie przepisów ma wpływ na treść orzeczenia.
W świetle art. 438 pkt 2 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, zaskarżone przez stronę odwołaniem orzeczenie ulega uchyleniu lub zmianie w razie stwierdzenia obrazy przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia. Obraza przepisów prawa procesowego stanowi zatem względną przyczynę odwoławczą i jest uwzględniana tylko wówczas, jeśli zarzucane uchybienie mogło mieć wpływ na treść orzeczenia. Konsekwencją takiej regulacji prawnej dla uznania trafności zarzutu obrazy przepisów prawa procesowego jest ciążący na organie odwoławczym obowiązek ustalenia zarówno faktu, że miało miejsce określone naruszenie prawa procesowego, jak i okoliczności, że mogło ono mieć wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie powołanego przepisu, rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym a wydanym w sprawie orzeczeniem organu drugiej instancji, który to związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego rozstrzygnięcia w sprawie.
Dokonując analizy dowodów ujawnionych na rozprawie i porównując z dowodami powołanymi w uzasadnieniu orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej uznać należy, iż w tej sprawie naruszenie art. 394 § 1 i § 2 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK nie miało wpływu na treść orzeczenia.
W zakresie zarzutu naruszenia art. 391 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK wskazać należy, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie ograniczył się do stwierdzenia, że skoro art. 391 § 1 K.p.k. umożliwia, a nie nakazuje odczytanie treści protokołów świadków, a obrońca i obwiniony nie żądali ich odczytania – to nie można przyjąć, iż nastąpiło naruszenie tego przepisu. Tymczasem w sprawie należało rozważyć, czy i jacy świadkowie przesłuchani przed Odwoławczą Komisją Dyscyplinarną zeznali odmiennie niż przed rzecznikiem dyscyplinarnym, a mimo to zaniechano odczytania im tych zeznań. Autor skargi kasacyjnej trafnie podał, iż taka sytuacja dotyczyła zeznań świadka A.K. Obowiązkiem Komisji było zatem odczytanie jej poprzednich zeznań. Powyższe naruszenie nie miało jednak wpływu na treść orzeczenia, tym bardziej, że jeden z członków składu Komisji zwrócił wyżej wymienionemu świadkowi uwagę na różnice w składanych przez nią na tym etapie postępowania zeznaniach (k. 276).
W konsekwencji powyższych stwierdzeń niezasadny okazał się zarzut naruszenia art. 410 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez orzekanie przez Odwoławczą Komisję Dyscyplinarną w składzie wyznaczonym z naruszeniem art. 351 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK oraz na podstawie materiału dowodowego nieujawnionego w toku rozprawy, a więc z naruszeniem art. 391 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97 p ustawy o NIK oraz art. 394 §1 i 2 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK. Jak wyżej omówiono naruszenie w/w przepisów nie miało wpływu na treść orzeczenia. Przepis art. 410 K.p.k. określa podstawę dowodową wyroku. Przedmiotem rozważań Komisji Dyscyplinarnej w postępowaniu dyscyplinarnym muszą być wszystkie dowody i wynikające z nich okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia o sprawstwie, winie, kwalifikacji prawnej i karze. W powołanym przepisie nie ma zastrzeżenia, że chodzi o ujawnienie całokształtu okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia, tak jak stanowi art. 92 K.p.k. in fine. Należy jednak powiązać art. 410 z art. 170 § 1 pkt 2 K.p.k., który odczytany a contrario wskazuje, że na rozprawie powinny zostać dopuszczone i przeprowadzone dowody mogące mieć znaczenie w sprawie. Oznacza to, że nie ma potrzeby ujawniać okoliczności nieistotnych. Artykuł 410 K.p.k. nakazujący uwzględnienie całokształtu okoliczności ujawnionych na rozprawie nie może być rozumiany w ten sposób, że każdy z przeprowadzonych dowodów ma stanowić podstawę ustaleń sądu. Jest to oczywiście niemożliwe, gdy z różnych dowodów wynikają sprzeczne okoliczności. Nie można więc opierać zarzutu na tym, iż pewne dowody nie stanowiły podstawy ustaleń, jeżeli organ rozważył je i ocenił ich znaczenie w sposób określony w art. 7 K.p.k. (por. wyrok SN z dnia 26 marca 2014 r., sygn. akt III KK 396/13, LEX nr 1451526; postanowienia SN z dnia; 19 lutego 2014 r., sygn. akt II KK 17/14, LEX nr 1425048; 14 czerwca 2013 r., sygn. akt IV KK 82/13, LEX nr 1350322; 28 lutego 2013 r., sygn. akt IV KK 389/12, LEX nr 1294454).
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że na uwzględnienie nie zasługiwały również zarzuty naruszenia art. 156 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK oraz naruszenia art. 171 § 1 K.p.k. w zw. art. 156 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK. Z akt sprawy wynika, że świadkowi K.S. na dzień przed jej przesłuchaniem przez Komisję Dyscyplinarną, bez zgody przewodniczącego Komisji, a więc w sposób niezgodny z art. 156 §1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK został udostępniony protokół jej zeznań złożonych przed rzecznikiem dyscyplinarnym, który mógł wpłynąć na treść jej zeznań przed Komisją i skutkował według skarżącego kasacyjnie naruszeniem art. 171 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK. Przepis art. 171 § 1 K.p.k. stanowi, że osobie przesłuchiwanej należy umożliwić swobodne wypowiedzenie się w granicach określonych celem danej czynności, a dopiero następnie można zadawać pytania zmierzające do uzupełnienia, wyjaśnienia lub kontroli wypowiedzi. Wskazać należy, iż swobodna wypowiedź jako faza przesłuchania wymaga umożliwienia osobie przesłuchiwanej przedstawienia wszelkich znanych jej faktów związanych z celem przesłuchania. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, możliwość przeczytania przez w/w świadka protokołu złożonych przez niego wcześniej zeznań nie może być uznana za równoznaczna z naruszeniem art. 171 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK w sposób mający wpływ na treść orzeczenia organu odwoławczego w rozumieniu art. 438 pkt 2 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 6 K.p.a. w zw. z art. 321 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK należało rozważyć, czy Sąd pierwszej instancji, powołując art. 97d ust. 4 oraz art. 97e ust. 3 ustawy o NIK, prawidłowo przyjął, że zarzut jest nieskuteczny, albowiem w świetle w/w przepisów ustawy o NIK przepis art. 321 K.p.k. nie ma w tej sprawie zastosowania. Zdaniem autora skargi kasacyjnej, dla oceny przedmiotowego zarzutu powołane przepisy ustawy o NIK nie mają znaczenia, gdyż zagadnienie dotyczyło naruszenia przepisów postępowania poprzez zapoznanie obwinionego z niekompletnymi materiałami postępowania, w oparciu o które rzecznik dyscyplinarny sformułował wniosek o ukaranie. Z uprawnieniem obwinionego, o którym powinien zostać poinformowany, wiążą się określone uprawnienia (art. 16 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK), w tym prawo do uzupełnienia postępowania dowodowego, z którego mógłby on skorzystać, mając świadomość istnienia zeznań świadka K.S. i ich treści, czy też prawo do przygotowania odpowiedniej linii obrony.
Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, iż zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie prawidłowo stwierdził, że w tej sprawie art. 321 K.p.k. nie ma zastosowania, gdyż obowiązek rzecznika dyscyplinarnego zapoznania obwinionego przed zakończeniem postępowania dyscyplinarnego z zebranymi w sprawie dowodami i sporządzenia z tej czynności protokołu jest uregulowany w art. 97d ust. 4 ustawy o NIK. Fakt, iż w dacie zapoznania obwinionego z zebranymi w sprawie dowodami brak było w aktach sprawy protokołu przesłuchania świadka K.S. stanowił niewątpliwie naruszenie w/w przepisu ustawy o NIK, to jednak nie miało to wpływu na treść orzeczenia.
Przechodząc do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a., należało ocenić, czy fakt nieodniesienia się przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do podniesionych w skardze zarzutów naruszenia art. 156 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, a także art. 171 § 1 K.p.k. z zw. z art. 156 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK, a także niewyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia, był trafny.
Przepis art. 141 § 4 P.p.s.a. jest przepisem proceduralnym, określającym wymogi jakie musi spełniać uzasadnienia wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając zarzut naruszenia tego przepisu jest zobowiązany jedynie do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami wynikającymi z powyższej normy prawnej. W rozpoznawanej sprawie uzasadnienie zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie spełnia wymogi określone w art. 141 § 4 P.p.s.a. i umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej. Zawiera przedstawienie stanu sprawy, w którym podano jaki stan faktyczny przyjęto za podstawę orzekania, zarzuty podniesione w skardze, stanowisko strony przeciwnej oraz – wbrew twierdzeniu autora skargi kasacyjnej – podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, dlaczego Sąd pierwszej instancji uznał, że w sprawie nie doszło do naruszenia prawa i co stanowiło podstawę prawną rozstrzygnięcia. Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku dostatecznie rozważył stanowisko strony skarżącej w kontekście przepisów dotyczących postępowania dyscyplinarnego w Najwyższej Izbie Kontroli wraz z odpowiednim zastosowaniem przepisów Kodeksu postępowania karnego. Ponadto wyjaśnić należy, iż w orzecznictwie przyjmuje się, że brak szczegółowego odniesienia się przez wojewódzki sąd administracyjny do wszystkich zarzutów skargi i skoncentrowanie się wyłącznie na kwestiach istotnych nie jest wadliwe, o ile te kwestie mają znaczenie dla rozstrzygnięcia, a wątki pominięte mają jedynie charakter uboczny i nie rzutują na wynik sprawy (por. wyrok NSA z dnia 24 czerwca 2005 r., sygn. akt FSK 2633/04, LEX 173345). Taka sytuacja wystąpiła w rozpoznawanej sprawie. Jak już wyżej wykazano, zarzuty naruszenia art. 156 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK oraz naruszenia art. 171 § 1 K.p.k. w zw. art. 156 § 1 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK były nieskuteczne, gdyż stwierdzone uchybienia nie miały wpływu na treść orzeczenia organu odwoławczego, a więc nie rzutowały na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził natomiast, że w pełni zasadne okazały się zarzuty naruszenia art. 5 § 2 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK i art. 7 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK. Rozważając powyższe zarzuty należało ocenić, czy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie prawidłowo uznał, że Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izbie Kontroli rozstrzygając niedające się usunąć w postępowaniu dowodowym wątpliwości na niekorzyść J.K. nie naruszyła powołanych przepisów oraz czy ukształtowała swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, przyjmując, że obwiniony w dniu [...] grudnia 2014 r. przebywał w miejscu pracy w stanie po użyciu alkoholu.
Naczelny Sąd Administracyjny przy omawianiu zarzutu naruszenia art. 97p ustawy o NIK wyjaśnił zawarte w nim sformułowanie dotyczące "odpowiedniego stosowania" w toku postępowania dyscyplinarnego w zakresie nieuregulowanym w niniejszym rozdziale przepisów Kodeksu postępowania karnego. Odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego nie oznacza, że postępowanie dyscyplinarne staje się postępowaniem karnym. Jest to niewątpliwie postępowanie szczególne, toczące się według regulacji określonych w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli, ze stosowaniem w zakresie nieuregulowanym w Rozdziale 4a tej ustawy przepisów Kodeksu postępowania karnego. Procedura karna ma być stosowana w takim zakresie, w jakim określił to ustawodawca w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli i odpowiednio – tzn. z uwzględnieniem specyfiki postępowania dyscyplinarnego. Celem tej regulacji jest zapewnienie osobie obwinionej praw i gwarancji służących zabezpieczeniu jej interesów w postępowaniu dyscyplinarnym. Ustawodawca biorąc pod uwagę represyjny charakter postępowania dyscyplinarnego poprzez powyższą regulację stworzył możliwość optymalnego zabezpieczenia praw i wolności obwinionego.
Odesłanie do odpowiedniego stosowania w postępowaniu dyscyplinarnym przepisów Kodeksu postępowania karnego oznacza, że muszą być przestrzegane podstawowe zasady procesowe takie jak:
- zasada obiektywizmu, nakazująca, aby organy prowadzące postępowanie badały oraz uwzględniały okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego (art. 4 K.p.k.),
- zasada domniemania niewinności obwinionego (art. 5 § 1 K.p.k.) i będąca konsekwencją domniemania niewinności zasada in dubio pro reo, czyli nakaz rozstrzygania niedających się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionego (art. 5 § 2 K.p.k.),
- zasada swobodnej oceny dowodów (art. 7 K.p.k.).
Z art. 4 K.p.k. wynika, że organy prowadzące postępowanie karne są obowiązane badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego. Przepis art. 5 § 1 i 2 K.p.k. stanowi, że oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego. W świetle art. 7 K.p.k. organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.
Wskazać należy, iż w postępowaniu dyscyplinarnym zasada domniemania niewinności jest adresowana do rzecznika dyscyplinarnego i organów orzekających. Zmusza je do poszukiwania i przedstawienia odpowiednich dowodów. Zobowiązuje organy do właściwego stosunku do obwinionego, a zwłaszcza do szanowania jego godności i respektowania dobrego imienia innych osób. W efekcie daje podstawę prawną do stworzenia obwinionemu określonej sytuacji procesowej. Dotyczy to odpowiedniego rozkładu ciężaru dowodu i obowiązku stosowania zasady in dubio pro reo. Ten, kto stawia zarzut, musi go udowodnić. Obwiniony w postępowaniu dyscyplinarnym nie musi niczego udowadniać, gdyż ciężar obalenia domniemania niewinności spoczywa na organach prowadzących postępowanie. Gdy przeprowadzone postępowanie dowodowe nie doprowadzi do wyjaśnienia ważnych dla przełamania domniemania niewinności okoliczności sprawy, wszelkie wątpliwości powinny być rozstrzygnięte na korzyść obwinionego.
Przechodząc od rozważań ogólnych na grunt rozpoznawanej sprawy, należało wyjaśnić, czy dowody zgromadzone w sprawie i ich ocena przez Odwoławczą Komisję Dyscyplinarną w Najwyższej Izbie Kontroli, zaaprobowana przez Sąd pierwszej instancji, pozwalały na przyjęcie, że obwiniony w dniu [...] grudnia 2014 r. w Warszawie, wykonując obowiązki służbowe w miejscu pracy znajdował w stanie po użyciu alkoholu – co stanowiło naruszenie obowiązku służbowego określonego w art. 71 pkt 4 ustawy o NIK.
Po pierwsze, zauważyć należy, iż analiza uzasadnień orzeczeń Komisji Dyscyplinarnych obu instancji wskazuje, że z uwagi na brak wymaganej kalibracji urządzenia Alcovisor Mercury, którym w dniu [...] grudnia 2014 r. przeprowadzono u J.K. badanie wydychanego powietrza – wynik tego badania nie mógł stanowić dowodu potwierdzającego, że wykonując obowiązki służbowe znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. Mimo to Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna stwierdziła, że wynik tego badania w kontekście innych dowodów może stanowić istotną poszlakę uprawdopodabniającą ten fakt. Oznacza to, że w istocie Komisja tego dowodu nie odrzuciła. Powołując dowody z zeznań świadków uznała, że pozwalają one na przyjęcie, że obwiniony w dniu [...] grudnia 2014 r. wykonując obowiązki służbowe w miejscu pracy znajdował w stanie po użyciu alkoholu.
Szczegółowa ocena zeznań świadków W.G., K.S., A.K. i M.C. prowadzi do wniosku, że to właśnie podany im do wiadomości wynik badania tym urządzeniem determinował ich kierunek pod z góry założoną tezę. Urządzenie za pomocą którego dokonano pomiaru nie miało możliwości wydrukowania wyniku badania i nie został on utrwalony w pamięci tego urządzenia. Ponadto żaden ze świadków nie potwierdził, że wynik badania tym urządzeniem został okazany obwinionemu.
Po drugie, zeznania świadków M.C., A.K., K.S. koncentrują się na woni alkoholu, a także na sposobie zachowania J.K. w tym dniu [...] grudnia 2014 r., które mają świadczyć o tym, że znajdował się on w stanie po użyciu alkoholu. Przy czym jedyną osobą, która wyczuła u obwinionego woń alkoholu był świadek M.C., który stał najbliżej obwinionego, pochylił się nad nim i rozmawiał. Świadkowie: A.K., K.S. i W.G. powtórzyli jedynie, że słyszeli o tym, że M.C. wyczuł u obwinionego woń alkoholu. Ponadto M.C. podał, że obwiniony wypowiadał się w sposób bełkotliwy. Z kolei świadek A.K., nie przed rzecznikiem dyscyplinarnym, ale dopiero w trakcie przesłuchania przez Komisję Dyscyplinarną, zeznała, że obwiniony po przebudzeniu był "półprzytomny, skulony, miał przymrużone oczy, mówił pod nosem". Natomiast świadek K.S., która przed przesłuchaniem przed Komisją Dyscyplinarną zapoznała się z protokołem swoich zeznań złożonych przed rzecznikiem dyscyplinarnym podała, że zachowanie i sposób mowy obwinionego mogły wskazywać, że znajdował się pod wpływem alkoholu.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, okoliczność, że na pierwszy rzut oka zeznania w/w świadków korespondują ze sobą nie oznacza, iż mogły one zarówno dla Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli, jak i dla Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, stanowić podstawę do przyjęcia, że obwiniony w tym dniu wykonywał obowiązki służbowe w stanie po użyciu alkoholu. Przedmiotowe zeznania mają charakter bardzo ogólnikowy. Ustalenie dotyczące stanu obwinionego oparto na zeznaniach głównie świadka M.C., który wyczuł woń alkoholu oraz podał, że wypowiadał się on w sposób bełkotliwy – bez szczegółowego wyjaśnienia, na czym oparł on to stwierdzenie, a więc konkretnie o czym z nim rozmawiał i jakie słowa obwiniony wypowiedział. Uwzględniono również zeznania świadka A.K., która jedynie potwierdziła wypowiedź M.C., że wyczuł on woń alkoholu oraz podała, że w/w zachowanie obwinionego świadczyło o tym, że był on po użyciu alkoholu, a także świadka K.S., która podała, że zachowanie i sposób mowy obwinionego mogły wskazywać, iż znajdował się pod wpływem alkoholu, przy czym w obu przypadkach dokładnie i starannie nie wyjaśniono, na czym to zachowanie konkretnie polegało.
Jednocześnie dostrzeżono, że powyższe zeznania pozostają w sprzeczności z zeznaniami świadków R.B., który u obwinionego przeprowadzał badanie urządzeniem Alcovisor Mercury. Niewątpliwie przebywał od niego w bliskiej odległości – najdalej na wyciągnięcie ręki i mimo to nie wyczuł zarówno woni alkoholu, jak i nie dostrzegł w jego zachowaniu niczego, co mogłoby świadczyć o tym, że znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. Również świadek P.G., który pracował z obwinionym w jednym pokoju, który na czas przeprowadzenia badania J.K. został z niego wyproszony, zeznał, że nie wyczuł u niego woni alkoholu, a w rozmowie z nim, jak i w jego zachowaniu nie dostrzegł niczego co mogłoby potwierdzać, że wykonywał on obowiązki służbowe w stanie po użyciu alkoholu. Zeznań tych świadków jednak nie uwzględniono. W przypadku świadka R.B. jako powód odmowy dania wiary tym zeznaniom podano, że "miał on za zadanie przeprowadzić badanie obwinionego na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, a nie go "obserwować"", zaś w przypadku świadka P.G. stwierdzono, że jego rozmowa z obwinionym ograniczyła się "do kurtuazyjnej wymiany zdań". Z kolei dowód z zeznań świadka W.G., który podał, że znajdując się w odległości 3-4 metrów od obwinionego nie wyczuł od niego woni alkoholu oraz że nie przypomina sobie, aby wynik badania alkomatem został pokazany – całkowicie pominięto i nie oceniono.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, uszło uwadze Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli, że dowód m.in. z zeznań świadka podlega swobodnej, a nie dowolnej ocenie. Dowód taki należy oceniać w konfrontacji z innymi dowodami zgodnie z zasadami logicznego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego – art. 7 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK. Analiza uzasadnienia orzeczenia tej Komisji nie pozwala na uznanie, że ocena przez Komisję przedstawionych dowodów z zeznań świadków była wszechstronna i wnikliwa, uwzględniała zasady logicznego rozumowania, wiedzę i doświadczenie życiowe oraz została należycie i przekonująco uargumentowana.
Przedstawiona wyżej skuteczność zarzutu naruszenia przez Odwoławczą Komisję Dyscyplinarną art. 7 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK przy ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego pozwala na stwierdzenie, iż w sprawie istniały istotne nieusunięte wątpliwości co do przyjęcia, że obwiniony w dniu [...] grudnia 2014 r. wykonywał obowiązki służbowe w miejscu pracy w stanie po użyciu alkoholu, które stosownie do art. 5 § 2 K.p.k. w zw. z art. 97p ustawy o NIK powinny być rozstrzygnięte na korzyść obwinionego. W konsekwencji oznacza to, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nieprawidłowo zaaprobował błędne ustalenie zawarte w pkt 4 orzeczenia Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...], dotyczące naruszenia przez J.K. obowiązku służbowego określonego w art. 71 pkt 4 ustawy o NIK, które było uwzględniane przy wymierzaniu mu kary dyscyplinarnej wydalenia z pracy w Najwyższej Izbie Kontroli.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 P.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok. Jednocześnie uznał, że istota sprawy została dostatecznie wyjaśniona i rozpoznał skargę poprzez uchylenie zaskarżonego orzeczenia Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a.).
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 i art. 209 P.p.s.a. oraz art. 205 § 2 P.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j.: Dz. U. z 2015 r., poz. 1800). Przy czym uwzględniono, że stroną w postępowaniu sądowym w niniejszej sprawie jest Prezes Najwyżej Izby Kontroli, nie zaś Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna, która jest jedynie organem wewnętrznym Najwyżej Izby Kontroli.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło