II GSK 4570/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-12-12

Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Joanna Śieńczyło-Chlabicz, Stanisław Śliwa

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca, który nie poddał się kontroli organu transportu drogowego z powodu swojej nieobecności (np. z powodu zwolnienia lekarskiego) i nie wyznaczył osoby do reprezentowania firmy, naruszył przepisy ustawy o transporcie drogowym, uzasadniające nałożenie kary pieniężnej?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca, który nie poddał się kontroli organu transportu drogowego z powodu swojej nieobecności i nie wyznaczył osoby do reprezentowania firmy, naruszył przepisy ustawy o transporcie drogowym, uzasadniające nałożenie kary pieniężnej. Obowiązek umożliwienia kontroli i wyznaczenia osoby reprezentującej firmę w czasie nieobecności przedsiębiorcy wynika z przepisów prawa, a jego niewypełnienie, nawet w sytuacji choroby, stanowi podstawę do nałożenia kary.
Stan faktyczny
Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na T. C. karę pieniężną za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w firmie. Pomimo wielokrotnych prób i zawiadomień, kontrola nie mogła się odbyć z powodu nieobecności T. C. (który powoływał się na zwolnienie lekarskie) i niewyznaczenia przez niego osoby upoważnionej do reprezentowania firmy. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę T. C., uznając jego zachowanie za uniemożliwienie kontroli. T. C. złożył skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną T. C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 22 czerwca 2016 r. sygn. akt III SA/Po 920/15.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia NSA Joanna Śieńczyło-Chlabicz Sędzia del. NSA Stanisław Śliwa Protokolant Patrycja Kołtan-Kozłowska po rozpoznaniu w dniu 12 grudnia 2018 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej T. C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 22 czerwca 2016 r. sygn. akt III SA/Po 920/15 w sprawie ze skargi T. C. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od T. C. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 1800 (jeden tysiąc osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 22 czerwca 2016 r., sygn. akt III SA/Po 920/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę T. C. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] czerwca 2015 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Decyzją z [...] listopada 2014 r. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Poznaniu nałożył na T. C. (dalej: skarżący) karę pieniężną w wysokości 10.000 zł za niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości, czyli naruszenie art. 50, art. 55 ust. 1 i art. 72 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U.z 2013 r., poz. 1414 ze zm.; dalej u.t.d.). Organ wskazał, że dokonywał wielokrotnych prób przeprowadzenia kontroli w firmie strony – wysyłał jej zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli. T. C. wnosił o przesunięcie terminu kontroli z uwagi na swoje zwolnienie lekarskie, albowiem miał on być jedyną osobą w firmie upoważnioną do reprezentowania przedsiębiorstwa w trakcie planowanej kontroli. W dniu [...] marca, [...] kwietnia, [...] maja oraz [...], [...] i [...] lipca 2014 r. pracownicy organu udali się do siedziby firmy, ale nikogo w niej nie zastali. Organ informował stronę o konieczności wyznaczenia osoby upoważnionej do reprezentowania firmy w trakcie kontroli. T. C. tłumaczył organowi, że nie odbierał odpowiednio wcześniej zawiadomień o terminie dokonywania kontroli, dlatego nie był w tych dniach w siedzibie firmy. Nie wyznaczył ponadto osoby do reprezentowania jego firmy, mimo takiego obowiązku wynikającego z art. 80 ust. 3 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2017 r., poz. 2168; dalej u.s.d.g.). Decyzją z [...] czerwca 2015 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy powyższą decyzję. GITD wyjaśnił, że organ I instancji dokonał prawidłowych ustaleń w zakresie naruszenia prawa poprzez uniemożliwianie przeprowadzenia kontroli. Skarżący był kilkukrotnie informowany skutecznie o zamiarze przeprowadzenia kontroli i winien dochować należytej staranności w umożliwieniu przeprowadzenia czynności kontrolnych przez upoważnionych pracowników organu. W szczególności mimo choroby jego firma funkcjonowała w sposób ciągły i mógł on wskazać osobę upoważnioną do reprezentowania firmy na czas kontroli. WSA w Poznaniu oddalił skargę na powyższą decyzję. W ocenie Sądu organy obu instancji prawidłowo ustaliły, że skarżący był kilkukrotnie informowany skutecznie o zamiarze przeprowadzenia kontroli i winien dochować należytej staranności w umożliwieniu przeprowadzenia czynności kontrolnych przez upoważnionych pracowników organu. W szczególności mógł on wskazać osobę upoważnioną do reprezentowania firmy na czas kontroli, czego jednak świadomie nie uczynił, pomimo odpowiednich pouczeń w tym zakresie. Bez znaczenia są tłumaczenia strony, że tylko ona zajmuje się biurowością firmy, gdyż obowiązkiem przedsiębiorcy jest takie zorganizowanie pracy firmy, w tym procesu obiegu dokumentów, by były one udostępnianie w trakcie wyznaczonej kontroli upoważnionym pracownikom organu albo przez samego przedsiębiorcę, albo przez odpowiedniego wyznaczonego uprzednio pracownika firmy. Sąd zwrócił uwagę na tę okoliczność, że skarżący o planowanych czynnościach kontrolnych organu miał wiedzę od [...] października 2013 r., bowiem w tej dacie odebrał pierwsze zawiadomienie o kontroli i do [...] czerwca 2014 r., tj. ostatniego wskazanego przez organ dnia kontroli, przeprowadzenie jej okazało się bezskuteczne. Skarżący powoływał się na niemożność świadczenia pracy przez okres przebywania na zwolnieniu lekarskim podczas, gdy przygotowanie dokumentacji, o którą wzywał organ, nie jest świadczeniem pracy i skarżący, licząc się z kontrolą, winien to uczynić. Zdaniem WSA, nawet przy założeniu, że choroba skarżącego uniemożliwiała dokonanie powyższych czynności (choć nie wynika to z treści złożonych w aktach administracyjnych zaświadczeń lekarskich) to w okresie, w którym skarżący już wykonywał pracę, mógł to uczynić. Z treści maili znajdujących się w aktach administracyjnych sprawy wynika, że skarżący mailowo kontaktował się z inspektorem w sprawie planowanej przez organ kontroli w jego przedsiębiorstwie i organ zwracał się o ustalenie dogodnego terminu przeprowadzenia kontroli, informując o zagrożeniu karą w wysokości 10.000 zł za niepodanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia czynności kontrolnych. Skarżący, kontaktując się mailowo, wskazywał, że ustali dogodny termin przeprowadzenia kontroli, czego jednak nie uczynił. Z tych powodów Sąd I instancji uznał, że skarżący, mając wiedzę o planowanych przez organ czynnościach kontrolnych, winien przygotować dokumentację konieczną do jej przeprowadzenia oraz biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności powodujące konieczność wskazywania przez organ kolejnych terminów kontroli, sam zaproponować dogodny dla siebie termin. Bierność skarżącego w powyższym zakresie WSA uznał za uniemożliwienie przeprowadzenia przez organ czynności kontrolnych w przedsiębiorstwie skarżącego. Zachowanie skarżącego w powyższym zakresie nie można poczytywać jako należytą staranność działania, której wymaga się od przedsiębiorcy . Zdaniem WSA strona nie wykazała, że zachodziły przesłanki zastosowania art. 92c u.t.d., tj. zwolnienia przedsiębiorcy za stwierdzone naruszenia przepisów u.t.d. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył skarżący, wnosząc o jego zmianę i uchylenie decyzji z [...] czerwca 2015 r., ewentualnie o uchylenie zaskarżanego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Poznaniu, a także o zasądzenie kosztów postępowania. Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej p.p.s.a.) zarzucił naruszenie: I. prawa materialnego, poprzez błędną interpretację i wykładnię: 1) art. 50, art. 55 ust. 1 a i art. 72 u.t.d. poprzez nietrafne przyjęcie, że T. C. nie poddał się i uniemożliwił przeprowadzenie kontroli w całości podczas, gdy stan jego zdrowia lub inne okoliczności uniemożliwiały przeprowadzenia takiej kontroli, jak również nie miał on możliwości wyznaczenia osoby upoważnionej do uczestnictwa w czynnościach kontrolnych, 2) art. 80 ust. 1 u.s.d.g. poprzez przyjęcie, iż skarżący mimo obowiązku wskazania osoby upoważnionej do reprezentowania go podczas kontroli nie uczynił tego, gdy faktycznie nie miał on takiej możliwości wobec zawiadamiania go przez organ kontrolujący bez jakiegokolwiek wyprzedzenia czasowego, a nawet już po upływie wyznaczonego terminu dnia kontroli, a nadto skarżący nie miał możliwości wyznaczenia osoby upoważnionej do udziału w kontroli z uwagi na specyfikę prowadzonej działalności gospodarczej i braku stosowej wiedzy przez innych pracowników przedsiębiorstwa; 3) art. 92c u.t.d. poprzez niesłuszne uznanie, iż w niniejszej sprawie przepis ten nie ma zastosowania podczas, gdy okoliczności sprawy wskazują, że skarżący dołożył należytej staranności i jego zachowanie winno być oceniane przy uwzględnieniu charakteru prowadzonej działalności gospodarczej wymagającej jego wiedzy specjalistycznej; II. przepisów postępowania, które to uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy: a) naruszenie treści przepisu art. 7 i 10 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257; dalej k.p.a.), zgodnie z którymi organ kontrolujący w toku postępowania administracyjnego winien stać na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek strony podejmując wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, podczas, gdy Sąd I instancji nie rozpoznał zarzutu skarżącego złożonego w skardze i nie ustosunkował się do jego zasadności, b) naruszenie treści przepisu art. 77 k.p.a. w związku z art. 73 u.t.d. poprzez nieustosunkowanie się do treści tego zarzutu sformułowanego przez stronę w skardze i nieuwzględnienie argumentów tam zawartych. W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 p.p.s.a. – może być: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna jest sformalizowanym i profesjonalnym środkiem prawnym, co oznacza, że sposób ujęcia jej zarzutów wyznacza granice rozpoznawania sprawy kasacyjnej. Skarga kasacyjna powinna zawierać przytoczenie podstaw kasacyjnych oraz ich uzasadnienie (art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Przytoczenie podstaw kasacyjnych to wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w ocenie skarżącego zostały naruszone przez sąd pierwszej instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało niewłaściwe zastosowanie lub błędna wykładnia prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez sąd pierwszej instancji. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, Naczelny Sąd Administracyjny nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować. Nadto dodać należy, że obowiązkiem autora skargi kasacyjnej – w ramach przytoczenia podstaw kasacyjnych – jest wskazanie konkretnych przepisów, konkretnego aktu normatywnego i stopnia ich naruszenia. Obowiązkiem skarżącego kasacyjnie jest zatem ścisłe określenie jednostki redakcyjnej aktu normatywnego, wobec którego zawiera się w treści skargi kasacyjnej zarzuty (wyrok NSA z: 5. października 2010 r., I GSK125/09; 23 listopada 2010 r., II FSK 1165/09; 1 grudnia 2010 r., II FSK 1507/09; 8 grudnia 2010 r., I GSK 619/09; 19 lipca 2013 r., I OSK 2766/09, CBOSA, aprobowane przez J. Drachala, A. Wiktorowską, R. Stankiewicza [w:] red. R. Hauser, M. Wierzbowski, Prawo o postępowaniu administracyjnym. Komentarz, C.H. Beck 2017, s. 754, nb 16). Sąd nie może zastępować strony i precyzować czy uzupełniać przytoczone podstawy kasacyjne, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę wymóg sporządzenia skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika (art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że nie została ona oparta na usprawiedliwionych podstawach i z tego powodu nie została przez Naczelny Sąd Administracyjny uwzględniona. W skardze kasacyjnej podniesiono zarówno zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego (art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a). W takiej sytuacji w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty procesowe, bowiem ustalenie, że w tym zakresie nie doszło do naruszeń prawa, daje podstawę do oceny sposobu stosowania prawa materialnego przed organami oraz kontroli tego procesu dokonanej w zaskarżonym wyroku. Dokonując oceny zasadności zarzutu naruszenia przepisów postępowania, sformułowanych w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., należy pamiętać, że nie chodzi o każde uchybienie przepisom postępowania, lecz wyłącznie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez wpływ, o którym mowa w przywołanym przepisie, rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego I instancji, który to związek przyczynowy musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Autor skargi kasacyjnej zobowiązany jest więc wykazać, że gdyby do zarzucanego naruszenia przepisów postępowania nie doszło, wyrok sądu administracyjnego I instancji byłby inny. Tego w rozpoznawanej sprawie skarżący kasacyjnie nie zrobił. Skarga kasacyjna nie wyjaśnia, jaki może być związek zarzucanego naruszenia prawa procesowego z rozstrzygnięciem, a to jest warunek niezbędny skuteczności zarzutu procesowego. Nie jest to jedyna wada konstrukcyjna zarzutów opartych na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. W skardze kasacyjnej jej autor nie powiązał zarzutów naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego z jakimkolwiek przepisem ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podkreślano, że powołanie przepisów postępowania administracyjnego w oderwaniu od będących podstawą zaskarżonego wyroku przepisów postępowania sądowego nie może być uznane za spełniające przesłanki podstaw kasacyjnych, o których mowa art. 174 p.p.s.a., gdyż przedmiotem kontroli w postępowaniu kasacyjnym, stosownie do treści art. 173 § 1 p.p.s.a., jest orzeczenie sądu (por. m.in. wyrok NSA z dnia 31 marca 2013 r., II FSK 925/10, LEX nr 1100417; wyrok NSA z dnia 13 listopada 2012 r., I OSK 2088/12, LEX nr 1291377; wyrok NSA z dnia 20 stycznia 2012 r., I OSK 970/11, LEX nr 1112113; wyrok NSA z dnia 14 lutego 2013 r., II OSK 2535/12, LEX nr 1358516). Mając jednak na uwadze pogląd wyrażony w uchwale pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r. (sygn. akt I OPS 10/09), a sprowadzający się do stanowiska, że w przypadku braku powiązania przez autora skargi kasacyjnej zarzutu naruszenia prawa przez organ administracji z zarzutem naruszenia prawa przez sąd wojewódzki, Naczelny Sąd Administracyjny może, po przeanalizowaniu uzasadnienia skargi kasacyjnej, samodzielnie zidentyfikować zarzut naruszenia prawa przez Sąd I instancji, skład orzekający w niniejszej sprawie potraktował wymienione wyżej zarzuty naruszenia przepisów – Kodeksu postępowania administracyjnego jako zarzuty polegające na niestwierdzeniu przez Sąd I instancji naruszenia przez organ administracji powyższych przepisów, które to naruszenie miało uzasadniać – zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. – uchylenie zaskarżonej decyzji. Zauważyć należy, że w skardze kasacyjnej podniesiono zarzut naruszenia art. 77 k.p.a., nie precyzując konkretnej jednostki redakcyjnej tego przepisu, co uniemożliwia kontrolę instancyjną. Zasadniczym aspektem prezentowanym przez skarżącego kasacyjnie w ramach zarzutów naruszenia wskazanych przepisów k.p.a. i jest to, czy Sąd I należycie ocenił postępowanie organu w zakresie podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i czy nierozpoznanie zarzutu skargi mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd I instancji, odnosząc się do całokształtu okoliczności sprawy i zgromadzonego przez organy administracyjne materiału dowodowego, prawidłowo uznał, że wyjaśniono wszystkie istotne dla sprawy okoliczności, a materiał dowodowy w sprawie został zgromadzony w sposób wyczerpujący. Z dokumentów tych wynika, że Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego sześciokrotnie podejmował próbę przeprowadzenia kontroli w siedzibie skarżącego – [...] marca, [...] kwietnia, [...] maja oraz [...], [...], i [...] lipca 2014 r. – jednak, z uwagi na absencję skarżącego i niewyznaczenie osoby mogącej faktycznie reprezentować go w czynnościach kontrolnych, do kontroli nie doszło. Nie mogą też być uznane za zasadne podniesione w skardze kasacyjnej argumenty dotyczące braku możliwości wskazania osoby upoważnionej do reprezentowania skarżącego w trakcie kontroli. Niewątpliwie, znalezienie takiej osoby, której skarżący ufałby i która byłaby w pełni zorientowana w sprawach przedsiębiorstwa, w sytuacji prowadzenia przez skarżącego jednoosobowo działalności gospodarczej, jest trudne, jednakże nie zwalnia to skarżącego z obowiązku wynikającego z treści art. 80 ust. 3 u.s.d.g., polegającego na wskazaniu osoby upoważnionej do reprezentowania go w trakcie kontroli, w szczególności w czasie nieobecności. O powyższym obowiązku organ informował skarżącego, który nie podjął żadnych działań zmierzających do ustanowienia osoby upoważnionej do reprezentowania go w czasie nieobecności podczas kontroli. Z akt sprawy również wynika, że organ zwracał się mailowo do skarżącego o ustalenie dogodnego terminu przeprowadzenia kontroli, co jednakże nie spotkało się z pozytywną reakcją skarżącego. Naruszając powyższy obowiązek wynikający z art. 80 ust. 3 u.s.d.g., skarżący naruszył wynikający z art. 72 u.t.d. wymóg umożliwienia kontrolującym przeprowadzenia kontroli. W stanie faktycznym niniejszej sprawy skarżący nie wykazał, by zachodziły okoliczności uniemożliwiające przeprowadzenie kontroli, nie wykazał również, aby niemożliwe było w tak relatywnie długim czasie znalezienie osoby i przekazanie jej odpowiedniej wiedzy tak, by mogła reprezentować przedsiębiorcę podczas kontroli. Firma skarżącego funkcjonowała nieprzerwanie, pomimo zwolnień lekarskich skarżącego. Całość zachowania skarżącego świadczy o tym, że uniemożliwił on przeprowadzenie kontroli, nie udostępnił miejsca i dokumentów do jej przeprowadzenia. Skarżący miał świadomość tego, jakie są wymogi ustawowe w zakresie umożliwienia organowi kontroli i jakie są dla niego konsekwencje prawne uniemożliwienia jej przeprowadzenia. Wobec tego, zdaniem NSA, Sąd I instancji, w ślad za organami, prawidłowo uznał, że skarżący uniemożliwił przeprowadzenie kontroli. W konsekwencji Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, że ustalenia stanu faktycznego nie zostały przez skarżącego kasacyjnie skutecznie zakwestionowane, a zmierza on jedynie do podważenia sposobu subsumcji prawidłowo w tej sprawie ustalonego stanu faktycznego do normy art. 72 u.t.d. i 80 ust. 1 u.s.d.g. Z analizy zarzutów naruszenia prawa materialnego oznaczonych pkt. 1 i 2 wynika, że skarżący odmiennie ocenia stan faktyczny sprawy, przyjmując, że przedstawione przez niego okoliczności nie uzasadniały uznania, że uniemożliwił on kontrolę. Mając powyższe na uwadze należy zatem uznać, że podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia art. 50 , art. 55 ust. 1 i art. 72 u.t.d. są niezasadne, gdyż stan faktyczny sprawy stanowił realizację przewidzianych w tym przepisach przesłanek uniemożliwienia dokonania czynności kontrolnych. Za niezasadny uznać również należy podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 92c u.t.d. Autor skargi, kasacyjnie konstruując powyższy zarzut, nie zauważył, że ww. przepis posiada kilka jednostek redakcyjnych. Niesprecyzowanie, którego z przepisów dotyczą zarzuty skargi kasacyjnej, stanowi istotną wadę wniesionego środka odwoławczego, poważnie ograniczającą zakres przeprowadzonej przez NSA kontroli. W tym miejscu jeszcze raz należy przypomnieć, że obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną jest podanie, który z przepisów został naruszony i przyporządkowanie go do odpowiedniej podstawy kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny nie jest uprawniony do precyzowania za stronę zarzutów skargi kasacyjnej, bądź do poszukiwania za nią naruszeń prawa, jakich mógł dopuścić się wojewódzki sąd administracyjny (por. wyrok NSA z 16 listopada 2011 r., sygn. akt II FSK 861/10 i powołane tam orzecznictwo). Skoro przepis art. 92c u.t.d. zbudowany jest z kilku jednostek redakcyjnych, a w skardze kasacyjnej nie wskazano, które z nich i w jaki sposób zostały naruszone, nie jest niemożliwe odniesienie się do tak wadliwie sformułowanego zarzutu. Mając powyższe na uwadze należy zatem uznać, że Sąd I instancji dokonał prawidłowej kontroli działalności administracji publicznej, trafnie oceniając, że w sprawie nie doszło do zarzucanego naruszenia prawa, co uzasadniało oddalenie skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 209 p.p.s.a. oraz art. 205 § 2 p.p.s.a. i § 14 ust.. 1 pkt 2 lit. c w związku z a§ 14 ust. 1 pkt 1 lit. a i § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1804). Naczelny Sąd Administracyjny, zasądzając na rzecz organu 1800 zł, uwzględnił okoliczność, że pełnomocnik organu, która nie występowała przed Sądem I instancji, wzięła udział w rozprawie przed Sądem II instancji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło