II GSK 300/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-07-05
Skład orzekający: Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Gabriela Jyż, Magdalena Maliszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy oznaczenie słowne "A. F." może zostać zarejestrowane jako znak towarowy, jeśli jego opisowość i brak znamion odróżniających są kwestionowane przez Urząd Patentowy, mimo że nawiązuje ono do nazwy firmy i jej renomy?Ratio decidendi
Skarga kasacyjna Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej została oddalona, ponieważ Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż oznaczenie "A. F." posiada znamiona odróżniające i nie jest znakiem opisowym. Sąd NSA podzielił stanowisko WSA, że znak ten nie odnosi się bezpośrednio do towarów i usług z określonych klas, nie jest spełniona reguła konkretnej opisowości ani zasada bezpośredniości opisu, a ponadto nawiązanie do nazwy firmy "A." nadaje mu cechy dystynktywne.Stan faktyczny
Spółka A. złożyła wniosek o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "A. F." dla szeregu towarów i usług. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając znak za opisowy i pozbawiony znamion odróżniających. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. uwzględnił skargę spółki, uchylając decyzje Urzędu Patentowego. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej zaskarżył wyrok WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia del. WSA Magdalena Maliszewska Protokolant Kacper Tybuszewski po rozpoznaniu w dniu 5 lipca 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 27 października 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 3547/13 w sprawie ze skargi A. Spółki z o.o. z siedzibą w Ł. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 27 października 2014 r. uwzględnił skargę A. Spółki z o.o. w Ł. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2013 r. w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, uchylając tą decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] lutego 2013 r. Sąd stwierdził, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu oraz orzekł o kosztach postępowania sądowego.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie faktycznym:
Spółka A. wystąpiła o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "A. F." przeznaczony do oznaczania:
1) 09: urządzenia i przyrządy: naukowe, żeglarskie, geodezyjne, elektryczne, fotograficzne, kinematograficzne, optyczne, wagowe, pomiarowe, sygnalizacyjne, kontrolne, do ratowania życia, do celów dydaktycznych; urządzenia i przyrządy elektryczne przewodzące, transformujące, akumulatorowe i kontrolno - sterujące; urządzenia do nagrywania, transmisji lub reprodukcji dźwięku lub obrazu; magnetyczne nośniki danych, płyty (dyski) z nagraniami; automaty sprzedające i mechanizmy do urządzeń uruchamianych przez wrzucenie monety; kasy sklepowe, maszyny liczące, sprzęt przetwarzający dane i komputery; urządzenia do gaszenia ognia, oprogramowanie i wydawnictwa elektroniczne;
2) 16: papier, tektura i wyroby z tych materiałów, nie ujęte w innych klasach; druki; materiały introligatorskie; materiały fotograficzne; materiały piśmienne; kleje do materiałów piśmiennych lub do celów domowych; materiały przeznaczone dla artystów; pędzle malarskie; maszyny do pisania i sprzęt biurowy (z wyjątkiem mebli); materiały szkoleniowe i instruktażowe (z wyjątkiem aparatów); materiały z tworzyw sztucznych do pakowania (nie ujęte w innych klasach); czcionki drukarskie; matryce;
3) 35: reklama; zarządzanie w działalności handlowej; administrowanie działalności handlowej; prace biurowe;
4) 41: nauczanie; kształcenie; rozrywka; działalność sportowa i kulturalna;
5) 42: naukowe i techniczne usługi i badania oraz ich projektowanie; przemysłowa analiza i badanie usług; projektowanie i rozwój komputerowego sprzętu i oprogramowania; usługi prawne.
Decyzją z dnia [...] lutego 2013 r. Urząd Patentowy RP odmówił skarżącej udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy słowny "A. F.".
We wnioski o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżąca podniosła, że jest liderem w swojej branży i jest uprawniona do ok. 200 czynnych znaków towarowych ściśle związanych z nazwą firmy i jej logo w tym renomowanych. Posiada gamę produktów kierowanych "D. F.". Wyraz A. w zgłoszonym znaku towarowym, w ocenie spółki, kojarzy się odbiorcom w branży budowlanej przede wszystkim z wyrobami skarżącej. Podniosła, że nie było jej zamiarem zmonopolizowanie słowa "a.", co nie wykluczało jej prawa uzyskania prawa ochronnego na oznaczenie związane z prowadzonym przez siebie serwisem dla fachowców. Zdaniem spółki znak "A. F." posiada znamiona odróżniające, ściśle wiąże się z nazwą firmy, jej produktami, renomą i pozycją na rynku.
Objętą skargą decyzją z dnia [...] października 2013 r. Urząd Patentowy RP utrzymał w mocy swoje poprzednie rozstrzygniecie wskazując na przesłanki z art. 129 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 ze zm.) – dostateczne znamiona odróżniające, określając jednocześnie, że oznaczenie, które stanowi tylko nazwę oferowanego towaru/usługi nie ma dostatecznych znamion odróżniających.
W ocenie organu określenie "A. F." nie nadaje się do odróżniania w obrocie wskazanych towarów i usług, gdyż każdy podmiot mający w swojej ofercie zbieżne towary i usługi może je określić takim mianem, przy czym treść oznaczenia jest czytelna i zrozumiała dla odbiorcy. Organ nie zgodził się ze stanowiskiem strony, że zgłoszony znak ma charakter aluzyjny i można go odczytywać jako "przewodnik po fachowcu", albowiem odbiorca oznaczenia, zbitkę słów "A. F." będzie odczytywał tak samo jak A. dla fachowca. Urząd podkreślił, że słowo "A." oznacza publikacje zawierającą zbiór map, wykresów, rycin, ilustracji. "Fachowiec" natomiast, to inaczej ekspert, specjalista w jakieś dziedzinie, osoba biegła. Wskazał, że oznaczenie zostało zgłoszone jako znak towarowy słowny pozbawiony grafiki, nie zawierało dodatkowych elementów czyniących go łatwym do odróżnienia na rynku podobnych usług i które mogłyby go odróżniać w sposób dostateczny. W ocenie organu zgłoszone oznaczenie odnośnie towarów i usług wymienionych w wykazie jest jedynie oznaczeniem informacyjnym. Ma tylko charakter opisowy, nie indywidualizuje źródła pochodzenia towarów i usług – nie ma żadnego elementu, na podstawie, którego można go przypisać do konkretnego producenta. Nazwa "A. F." może odnosić się do działań innych przedsiębiorców operujących na tym samym rynku. Organ nie zgodził się ze stanowiskiem skarżącej spółki o naturalnym i ścisłym powiązaniu zgłoszonego znaku ze spółką "A.", jej produktami, renomą i pozycją na rynku. Takie stanowisko, w ocenie Urzędu, jest próbą zmonopolizowania określenia "a." w każdym kontekście dla firmy A. spółki z o.o.
Sąd I instancji uwzględniając skargę na tą decyzję nie zgodził się ze stanowiskiem organu odnośnie przeszkody w rejestracji zgłoszonego znaku z uwagi na jego opisowość i niedystynktywność.
Podzielił natomiast wywody skarżącej spółki, że oznaczenie "A. F.", ma zdolność odróżniającą gdyż bezpośrednio nie odnosi się do towarów i usług z klasy 9, 16, 35, 41, 42. Użyte w znaku słowo "A." nawiązuje do nazwy spółki i stanowi przekaz nie o towarze a jego pochodzeniu od konkretnego przedsiębiorcy. Posiada, zatem dostateczne znamiona odróżniające. Sąd podzielił również stanowisko strony, że zgłoszone oznaczenie nie jest wyrazem zamiaru zmonopolizowania użytych określeń. Skarżąca jest bowiem przedsiębiorstwem o znaczącej pozycji w obrocie i ma na swoją rzecz zarejestrowanych ponad 200 znaków towarowych, w których użyte zostało słowo "a.". Z tych przyczyn, w ocenie Sąd I instancji oznaczenie "A. F." jest kolejnym znakiem ściśle powiązanym z przedsiębiorstwem strony, zaś słowa "a." nie należy rozumieć, jako publikacji zawierającej zbiór map, wykresów, rycin, ilustracji. Zgłoszone oznaczenie co najwyżej można uznać za znak aluzyjny bądź sugerujący - nie spełnia bowiem wymogu bezpośredniej opisowości i przez to nie jest objęte zakazem rejestracji.
W ocenie Sądu zgłoszony znak zawierając nazwę przedsiębiorstwa "A." jest oznaczeniem dystynktywnym. Zastosowanie w tym zakresie miała zdaniem Sądu, generalna zasada, że nazwiska osób zgłaszających oraz nazwy firm mogą być znakami towarowymi, gdyż posiadają przeważnie cechy indywidualizujące tak przedsiębiorstwo jak i towar z niego pochodzący.
W podstawie prawnej, Sąd I instancji podała art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) oraz art. 152 i art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.).
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej skargą kasacyjną zaskarżył w całości wyrok Sądu I instancji, zarzucając mu naruszenie:
1. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 3 § 1 i 2 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 1 § 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych, poprzez wyjście poza kontrolną działalność sądów administracyjnych i ocenę sprawy nie tylko pod katem zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, ale również samodzielne dokonanie ustaleń faktycznych, w tym w zakresie zdolności odróżniającej znaku i pozycji rynkowej skarżącej, które to ustalenia nie mają pokrycia w materiale dowodowym zebranym w tej sprawie, zamiast wskazania na czym polegały ewentualne niedostatki w zakresie ustaleń faktycznych poczynionych przez Urząd oraz samodzielnie rozstrzygnięcie – na podstawie tych błędnych ustaleń – kluczowego w tej sprawie zagadnienia prawnego, co w związku z art. 153 p.p.s.a., doprowadziło do wydania wyroku narzucającego organowi sposób rozstrzygnięcia i pozbawienia możliwości dokonania własnych ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie;
2. przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji z dnia 15 października 2013 r., z uwagi na, jak się wydaje, błędne w przekonaniu Sądu ustalenia Urzędu w zakresie opisowości i dystynktywności przedmiotowego znaku oraz pozycji rynkowej skarżącej, będące wynikiem oparcia dokonanej przez Sąd oceny (oderwanej od analizy przesłanek zdolności rejestrowej znaku w stosunku do konkretnych towarów), jedynie na stanowisku skarżącej, w sytuacji, w której brak było podstaw do takiego uchylenia, gdyż Urząd ustosunkował się do wszystkich okoliczności, które były w tej sprawie istotne i szczegółowo to uzasadnił w zaskarżonej decyzji;
3. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wyniki sprawy, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez:
a) sporządzenie wewnętrznie sprzecznego uzasadnienia, w którym Sąd z jednej strony powołuje się tylko na naruszenie przepisów prawa materialnego jako przesłankę uchylenia decyzji, co wskazuje na to, że przyjął ustalenia faktyczne Urzędu za prawidłowe, przy jednoczesnym kwestionowaniu ustaleń Urzędu, np. w zakresie zdolności odróżniającej znaków, czy pozycji rynkowej skarżącej, nie wskazując przy tym jakichkolwiek naruszeń procedury dokonanych przez Urząd;
b) sporządzenie uzasadnienia, które nie zawiera wszystkich wymaganych prawem elementów, w szczególności nie zawiera pełnej podstawy prawnej i jej szczegółowego wyjaśnienia, gdyż Sąd dokonując odmiennych od urzędu ustaleń faktycznych i nakazując urzędowi uwzględnienie oceny prawnej Sądu w zakresie ustaleń podczas ponownego rozstrzygania sprawy, nie wskazał art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. jako podstawy rozstrzygnięcia, a co za tym idzie także nie zawarł w wyroku wytycznych co do dalszego postępowania;
c) sporządzenie uzasadnienia, które nie zawiera wszystkich wymaganych prawem elementów, w szczególności brak wyjaśnienia na podstawie jakich materiałów Urząd powinien dojść do przekonania o znaczącej pozycji skarżącej na rynku oraz domniemanych należących do niej ponad 200 znakach towarowych, w których użyte zostało słowo "a.", a ponadto niewskazanie w jaki sposób pogodzić twierdzenia Sądu o dystynktywności znaku, poczynione w oderwaniu od analizy konkretnych towarów, a wynikające z użycia w nim firmy skarżącej, z ustawowym wymogiem brania pod uwagę jedynie okoliczności, czy dane oznaczenie nadaje się do odróżnienia towarów, dla których zostało zgłoszone,
które to wady uzasadnienia, zdaniem Urzędu, uniemożliwiając ustalenie w jaki sposób Urząd powinien dalej postępować nie naruszając przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej i wynikającej z art. 153 p.p.s.a. zasady związania zawartą w wyroku oceną prawną oraz uniemożliwiają kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia, poprzez nieprzedstawienie rozumowania Sądu w sposób wyczerpujący;
4. prawa materialnego, tj. art. 129 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy Prawo własności przemysłowej, poprzez:
a) ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że wystarczającym jest, że znak towarowy pokrywać się będzie z nazwą skarżącej, aby jego znaczenie oderwało się od znaczenia wynikającego z definicji słownikowej i aby nie można było zarzucić charakteru opisowego, w szczególności, że "nie należy słowa "a." rozumieć (...) jako publikację zawierającą zbiór map, wykresów, rycin, ilustracji [s.8 wyroku]), w sytuacji w której, zgodnie ze stanowiskiem ugruntowanym w wiążącym Polskę orzecznictwie europejskim, wystarczy, aby jedno z możliwych znaczeń słowa miało charakter opisowy, aby należało je uznać za informacyjnej i nieodróżniające;
b) ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że pozycja rynkowa skarżącej i ilość zgłaszanych na jej rzecz znaków towarowych ma znaczenie dla oceny zdolności odróżniającej znaku, w szczególności, że mogą być to okoliczności świadczące o braku opisowego charakteru znaku, w sytuacji, gdy okoliczności te, o ile nie są związane z dowodzeniem wtórnej zdolności odróżniającej znaku, nie mogą być brane pod uwagę, gdyż ocena zdolności odróżniającej dokonuje się na linii znak – przeciętny odbiorca;
c) ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że z generalnej zasady, iż nazwy firm mogą być znakami towarowymi, można wyciągnąć wniosek, że znak zgłoszony w niniejszej sprawie poprzez umieszczenie w nim nazwy przedsiębiorstwa "A." staje się dystynktywny, w sytuacji w której z faktu, że firmy mogą również pełnić funkcję znaków towarowych nie wypływa wniosek o ich dystynktywności, gdyż takie znaki, podobnie jak wszystkie inne oznaczenia, muszą spełniać warunki przewidziane w ustawie, w szczególności muszą być dystynktywne w odniesieniu do każdego z towarów, który mają oznaczać.
Podnosząc te zarzuty skarżący kasacyjnie organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
A. spółka z o.o. w Ł., w odpowiedzi na skargę kasacyjną, wniosła o jej oddalenie jako pozbawionej podstaw.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw.
W postępowaniu kasacyjnym obowiązuje wynikająca z art. 183 § 1 p.p.s.a. zasada związania Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami i granicami zaskarżenia, wskazanymi w skardze kasacyjnej. Przytoczone w tym środku prawnym przyczyny wadliwości kwestionowanego orzeczenia determinują zakres jego kontroli przez Sąd drugiej instancji. Do podjęcia działań z urzędu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie w sytuacjach określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a., które w sprawie nie występują.
Jak słusznie akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego jak i naruszenie przepisów postępowania – jak ma to miejsce w niniejszej sprawie - w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania.
Całkowicie niezasadne są zarzuty naruszenia przepisów postępowania wskazane w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia art. 3 § 1 i 2 pkt 1 p.p.s.a. oraz art. 1 § 2 p.u.s.a.
Odnosząc się do tak sformułowanych zarzutów podkreślenia wymaga, że powołane przepisy prawa należą do przepisów ustrojowych, a nie do przepisów postępowania. Naruszenie tych przepisów nie może w związku z tym stanowić samoistnej podstawy zarzutu naruszenia przepisów postępowania sądowoadministracyjnego, bez wskazania konkretnej normy procesowej, która została naruszona. O naruszeniu przepisów art. 3 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. można mówić tylko wówczas, gdy sąd wyjdzie poza zakres przedmiotowy postępowania sądowoadministracyjnego (tzn. poza kontrolę działalności administracji publicznej, rozpoznając skargę na akt lub czynność nieobjęte jego kognicją), bądź w sprawach należących do jego właściwości uchyli się od badania legalności działalności administracji, ewentualnie zastosuje środki ustawie nieznane oraz posiłkować się przy tym będzie innym kryterium niż zgodność z prawem (por. wyrok NSA z dnia 4 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1293/13). Żadna z takich sytuacji w rozpoznawanej sprawie nie zaistniała. Zaskarżony wyrok został bowiem wydany po rozpatrzeniu skargi na decyzję administracyjną Urzędu Patentowego RP. WSA w W. przeprowadził zatem kontrolę aktu objętego zakresem właściwości tego Sądu, stosując w tym zakresie wyłącznie kryterium zgodności z prawem. Po zbadaniu legalności działalności powyższego organu administracji publicznej, Sąd I instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. uchylił obie wydane w sprawie decyzje organu, czyli zastosował jeden z środków przewidzianych w ustawie - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Nie można dopatrywać się naruszenia powołanych przepisów w tym, że sąd wydał orzeczenie o treści niezgodnej z oczekiwaniami strony. Jeżeli sąd administracyjny stosuje środki określone w ustawie, to każde jego orzeczenie, zarówno korzystne, jak i niekorzystne dla skarżącego, jest realizacją obowiązku przeprowadzenia kontroli działalności administracji publicznej. W takich przypadkach nie może być mowy o naruszeniu dyspozycji ani art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a., ani art. 3 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 29 lipca 2014 r., sygn. akt I OSK 2074/13). To natomiast, że autor skargi kasacyjnej nie zgadza się z oceną ustalonego stanu faktycznego dokonaną przez Sąd I instancji, nie oznacza, że doszło do ich naruszenia.
Chybiony jest również wskazany w pkt 3 petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie brak jest również podstaw aby uznać, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych przepisem art. 141 § 4 p.p.s.a. Przypomnieć należy, że ustawodawca w art. 141 § 4 p.p.s.a. określił niezbędne elementy uzasadnienia, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sadu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39), po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny. W rozpoznawanej sprawie nie występuje żaden z wymienionych przypadków. Uzasadnienie zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane w tym przepisie. W uzasadnieniu Sąd I instancji przedstawił bowiem opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej oraz przedstawił stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn skarga spółki zasługuje na uwzględnienie, co umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej ustaleń Sądu I instancji w kwestionowanym zakresie. To natomiast, że autor skargi kasacyjnej nie podziela stanowiska Sądu, czy też jego ocena, iż uzasadnienie wyroku jest dla niego nieprzekonywujące, nie stanowi skutecznej przesłanki uwzględnienia tego zarzutu (por. wyrok NSA z dnia 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 470/14).
Natomiast odnosząc się do zarzutu dotyczącego braku zawarcia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazań co do dalszego postępowania - art. 141 § 4 p.p.s.a. in fine, to stwierdzić trzeba, iż zarzuty w tym zakresie nie mogły odnieść spodziewanego skutku, skoro na podstawie całokształtu uzasadnienia wyroku Sądu I instancji wskazania te dają się uchwycić, choć nie zostały umieszczone w wydzielonej, końcowej części uzasadnienia wyroku Sądu I instancji. Podkreślenia wymaga, że przepisy p.p.s.a. nie określają bynajmniej, by wskazania te miały znajdować się w wyodrębnionej jednostce tekstu uzasadnienia, czy też by miały być sformułowane w szczególny sposób. Istotne jest natomiast by były one jasne i zrozumiałe dla stron postępowania oraz dla prowadzących postępowanie organów administracji. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku w pełni odpowiada powyższym wymogom.
Za niezasadne należy uznać także sformułowane w pkt 2 petitum skargi kasacyjnej zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.
Odnosząc się do tak sformułowanych zarzutów należy zaznaczyć, że Sąd I instancji nie zarzucił organowi naruszenia tych przepisów, a powodem uchylenia zaskarżonej decyzji UPRP przez Sąd I instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. było naruszenie prawa materialnego, tj. art. 129 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p.
Podkreślenia bowiem wymaga, że prawidłowe przeprowadzenie postępowania administracyjnego uzależnione jest od uwzględnienia treści regulacji prawa materialnego mających zastosowanie w sprawie. To bowiem te przepisy determinują przebieg postępowania dowodowego, które jest przecież prowadzone w celu ustalenia stanu faktycznego sprawy, który może pozostawać w rożnych relacjach w odniesieniu do stanu materialnoprawnego. Stan faktyczny może bowiem odpowiadać normie prawa materialnego, która w takim przypadku może mieć zastosowanie, ale może również nie odpowiadać tej normie, co skutkuje tym, że nie znajduje ona zastosowania. Ponadto treść normy prawa materialnego w zasadniczym zakresie wyznacza kierunek i zakres postępowania dowodowego.
Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego należy uznać je za niezasadne. Nieusprawiedliwiony jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 129 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p.
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w rozpoznawanej sprawie podziela stanowisko Sądu I instancji, że organ naruszył przepisy prawa materialnego, tj. art. 129 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. NSA nie zgadza się ze stanowiskiem organu, który uznał, że istnieje przeszkoda rejestracji zgłoszonego znaku z uwagi na jego opisowość i niedystynktywność.
Jak trafnie zauważył Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zgłoszonego znaku nie można traktować jako znaku opisowego, bowiem nie spełnia trzech reguł: aktualnej, konkretnej i bezpośredniej opisowości. Aktualność oznaczeń służących do przekazywania informacji powinna podlegać ocenie obiektywnej. Należy ustalić, czy z punktu widzenia aktualnych warunków rynku oznaczenie jest przydatne do opisu towaru i jako takie powinno pozostawać dostępne dla wszystkich jego uczestników (por. wyrok ETS z dnia 4 maja 1999 r. w sprawie Windsurfing Chiemsee (C-108/97 i C-109/97, Zb. Orz. 1999, s. I-2779). Reguła konkretnej opisowości wskazuje, że wyłączony od rejestracji jako opisowy może być tylko taki znak, który wskazuje na konkretne cechy towaru, dla którego oznaczenia jest przeznaczony. Z tego punktu widzenia nie jest opisowym znak wskazujący cechę właściwą także innym towarom. Z tego względu słowa: "super", "extra", "wyśmienite" zgłoszone przykładowo dla wyrobów cukierniczych, choć wskazują na jakość towaru, nie mogą być uznane za konkretnie opisowe, ponieważ te cechy nie są właściwe jedynie tym towarom, dla których oznaczenia je zgłoszono i nie dają o nich żadnego konkretnego wyobrażenia. W pewnej zależności z tą regułą pozostaje zasada bezpośredniości opisu. Znak opisowy wykazuje cechę bezpośredniości opisu wówczas, gdy informacja o cechach konkretnego towaru jest przekazywana wyraźnie i jednoznacznie, a więc jest możliwa do odczytania wprost, a nie drogą skojarzeń (zob. U. Promińska (red.), Prawo własności przemysłowej, wyd. 2, Warszawa 2005, s. 212). Podkreślenia wymaga, że - jak wynika z orzecznictwa zarówno sądów europejskich, jak i sądów administracyjnych – pomiędzy oznaczeniem a towarami czy usługami musi wystąpić związek o charakterze bezpośrednim i rzeczywistym.
Taka sytuacja nie ma miejsca w rozpoznawanej sprawie. Jak trafnie wywiódł Sąd I instancji zgłoszone oznaczenie "A. F." w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. nie jest znakiem opisowym i posiada zdolność odróżniającą, ponieważ bezpośrednio nie odnosi się do towarów i usług z klasy 9, 16, 35, 41, 42. Nie można tego oznaczenia uznać za opisowe, gdyż nie jest spełniona ani reguła konkretnej opisowości, ani zasada bezpośredniości opisu. Znak opisowy wykazuje cechę bezpośredniości opisu wówczas, gdy informacja o cechach konkretnego towaru jest przekazywana wyraźnie i jednoznacznie, a więc jest możliwa do odczytania wprost, a nie drogą skojarzeń. Pomiędzy zgłoszonym oznaczeniem a towarami czy usługami nie występuje konieczny związek o charakterze bezpośrednim i rzeczywistym. Taki związek będzie istniał, jeżeli właściwy krąg odbiorców natychmiast i bez namysłu rozpoznaje w taki oznaczeniu opis towarów lub ich cech. Opisowość takiego oznaczenia musi być oczywista i niewątpliwa z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy danych towarów, a taki wymóg nie jest spełniony w rozpoznawanej sprawie (por. wyroki SPI: z 20 września 2001 r., C-383/99 w sprawie Procter & Gamble, Zb. Orz. 2001, s. I-6251, pkt 39; z 19 listopada 2009 r., w sprawach połączonych T-64/07 do T-66/07, Agencja Wydawnicza Technopol sp. z o.o. v. OHIM, Zb. Orz. 2009, s. II-218; wyrok NSA z 14 lipca 2010 r., II GSK 703/09). Ponadto, jak podkreślił NSA w orzecznictwie informacja o cechach towaru musi mieć charakter bezpośredni, co wyłącza opisowość zgłoszonego oznaczenia, które przekazuje taką informację, ale jedynie w drodze pośredniego wnioskowania (por. wyrok NSA z 16 grudnia 2009 r., II GSK 214/09).
Nadto, jak wynika z orzecznictwa TSUE, w przypadku dokonania zgłoszenia znaku towarowego dla różnych towarów lub usług badanie podstaw odmowy rejestracji, wymienionych w art. 3 dyrektywy nr 89/104 o znakach towarowych, stanowiącego odpowiednik art. 129 p.w.p., musi dotyczyć każdego z towarów lub każdej z usług, dla których wniesiono o rejestrację znaku towarowego. Wynika z tego, że właściwy organ, odmawiając rejestracji znaku towarowego zobowiązany jest do podania w swej decyzji wniosków, do jakich doszedł w odniesieniu do każdego z towarów lub każdej z usług objętych zgłoszeniem, niezależnie od tego, w jaki sposób zgłoszenie to zostało sformułowane i że decyzja właściwego organu o odmowie rejestracji znaku towarowego co do zasady musi być uzasadniona w odniesieniu do każdego z tych towarów i każdej z usług (por. wyroki TSUE: z 15 lutego 2007 r., C-239/05 w sprawie BVBA Management, Training en Consultancy przeciwko Benelux-Merkenbureau,ECR 2007/2/I-1455; z 12 lutego 2004 r., C-393/99, ECR 2004/2/I-1619).
Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy badanie i ocena przez Urząd Patentowy RP opisowości i zdolności odróżniającej znaku towarowego musi dotyczyć każdego z towarów lub każdej z usług objętych zgłoszeniem z klasy 9, 16, 35, 41, 42. Organ w rozpoznawanej sprawie dokonał tej oceny w sposób bardzo lakoniczny i wybiórczy nie odnosząc się do towarów i usług zamieszczonych w poszczególnych klasach.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego słusznie stwierdził Sąd I instancji, że zgłoszone oznaczenie można uznać za znak aluzyjny bądź sugerujący, który nie jest objęty zakazem rejestracji. Nie została bowiem spełniona podstawowa przesłanka braku dostatecznych znamion odróżniających z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a mianowicie zgłoszone oznaczenie nie wskazuje wyłącznie na towar lub usługę.
Nie bez znaczenie pozostaje również fakt, że użyte w znaku słowo "A." nawiązuje do nazwy spółki, zawiera nazwę przedsiębiorstwa "A.". Za obowiązującą bowiem w obecnym stanie prawnym uważać należy generalną zasadę, sformułowaną jeszcze pod rządem rozporządzenia z 1928 r., że nazwy firm mogą być znakami towarowymi, gdyż posiadają przeważnie cechy indywidualizujące tak przedsiębiorstwo, jak i towar z niego pochodzący, a więc zgłoszone oznaczenie jest oznaczeniem dystynktywnym (zob. W. Włodarczyk, Zdolność odróżniająca znaku towarowego, Lublin 2001, s. 84).
Z tych wszystkich przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej i orzekł jak w sentencji wyroku na mocy art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło