I OSK 965/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-09-02

Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Marek Stojanowski, Marian Wolanin

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie dyscypliny służbowej przez funkcjonariusza Policji, polegające na nieprawidłowym wykonaniu obowiązków dyżurnego, może być podstawą do wymierzenia kary dyscyplinarnej, nawet jeśli czynności zostały wykonane z opóźnieniem, a nie całkowicie zaniechane?
Ratio decidendi
Naruszenie dyscypliny służbowej przez funkcjonariusza Policji może polegać nie tylko na całkowitym zaniechaniu czynności, ale również na ich nieprawidłowym wykonaniu, w tym z opóźnieniem. Opóźnienie w dokumentowaniu zdarzenia, informowaniu przełożonych i dyslokacji sił policyjnych, stanowi naruszenie obowiązków dyżurnego i może być podstawą do wymierzenia kary dyscyplinarnej, nawet najniższej, jaką jest nagana. Odpowiedzialność dyscyplinarna jest indywidualna i nie zależy od odpowiedzialności innych funkcjonariuszy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła funkcjonariusza Policji, D. W., który jako dyżurny został obwiniony o nieprawidłowe wykonywanie czynności przy obsłudze zdarzenia drogowego dotyczącego podejrzenia kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Zarzucono mu m.in. opóźnione dokumentowanie zdarzenia, niezwłoczne niepoinformowanie przełożonych oraz brak podjęcia odpowiednich działań. Po postępowaniu dyscyplinarnym, organ I instancji wymierzył mu karę nagany, a organ II instancji utrzymał to orzeczenie w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę funkcjonariusza, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną D. W. Zasądzono od D. W. na rzecz Komendanta Wojewódzkiego Policji kwotę 120 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jolanta Rajewska (spr.), Sędzia NSA Marek Stojanowski, Sędzia del. WSA Marian Wolanin, Protokolant starszy asystent sędziego Joanna Ukalska, po rozpoznaniu w dniu 2 września 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej D. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 15 stycznia 2015 r. sygn. akt II SA/Ke 1109/14 w sprawie ze skargi D. W. na decyzję [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie orzeczenia o wymierzeniu kary dyscyplinarnej 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od D. W. na rzecz [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] kwotę 120 (słownie: sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach wyrokiem z dnia 15 stycznia 2015 r. sygn. akt II SA/Ke 1109/14 oddalił skargę D. W. na decyzję [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej. Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Orzeczeniem z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] Komendant Powiatowy Policji w [...] uznał D. W., dyżurnego Wydziału [...] Komendy Powiatowej Policji w [...], winnym tego, że w dniu 25/26 marca 2014 r. podczas pełnienia służby nieprawidłowo wykonywał czynności przy obsłudze zdarzenia dotyczącego podejrzenia kierowania przez nietrzeźwego kierowcę samochodem marki [...] nr rej. [...], tj. czynu przewidzianego w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r., Nr 287, poz. 1687 ze zm. - dalej jako "ustawa o Policji") w zw. z § 11 ust. 1 zarządzenia nr 1173 Komendanta Głównego Policji z dnia 10 listopada 2004 r. w sprawie organizacji służby dyżurnej w jednostkach organizacyjnych Policji (Dz. Urz. KGP z 2013 r., poz. 73). Jednocześnie organ odstąpił od ukarania obwinionego. Komendant Wojewódzki Policji w [...], na skutek odwołania wniesionego przez D. W., orzeczeniem z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...], uchylił wskazane orzeczenie w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. W uzasadnieniu organ wskazał, że obwiniony nie został zapoznany z materiałami sprawy, a ponadto zarzut postawiony obwinionemu został sformułowany mało precyzyjnie, a także nie sprecyzowano, jakich czynności policjant nie podjął zgodnie z obowiązującymi przepisami. Postanowieniem z dnia [...] września 2014 r. nr [...] Komendant Powiatowy Policji w [...] zmienił postawiony D. W. zarzut oraz zarzucił mu, że w dniu 25/26 marca 2014 r. podczas pełnienia służby na stanowisku dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w [...] przy obsłudze zdarzenia drogowego dotyczącego podejrzenia kierowania samochodem m-ki [...] nr rej. [...] przez nietrzeźwego kierowcę, naruszył dyscyplinę służbową poprzez brak bieżącego dokumentowania wykonywanych czynności, brak niezwłocznego poinformowania dyżurnego Komendy Wojewódzkiej Policji w [...] oraz przełożonego o zaistniałym zdarzeniu, niepodjęcie czynności zmierzających do prawidłowej zmiany dyslokacji służby stosownie do zaistniałej sytuacji, tj. popełnienie czynu przewidzianego w art. 132 ust. 1 w zw. z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 5 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 i 4 w zw. z załącznikiem nr 2 § 3 ust. 2 pkt 2, 3 i 8 zarządzenia nr 1173 Komendanta Głównego Policji z dnia 10 listopada 2004 r. w sprawie organizacji służby dyżurnej w jednostkach organizacyjnych Policji. Następnie Komendant Powiatowy Policji w [...] orzeczeniem z dnia [...] września 2014 r. uznał D. W. winnym popełnienia zarzucanego mu czynu oraz wymierzył policjantowi karę nagany. [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...], po rozpatrzeniu odwołania policjanta orzeczeniem z dnia [...] października 2014 r. nr [...], utrzymał w mocy orzeczenie dyscyplinarne organu I instancji. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał między innymi, że w dniu 25/26 marca 2014 r. w godz. 20:00 – 8:00 służbę na stanowisku kierowania w KPP w [...] pełnili D. W. oraz jego zastępca. O godz. 22:22 funkcjonariusze pełniący służbę na stanowisku kierowania w KPP w [...] otrzymali od dyżurnego KPP w [...] informację, że od W. w kierunku S. jedzie samochód m-ki [...] o nr rej. [...], którego kierowca prawdopodobnie znajduje się po wpływem alkoholu. D. W. jako dyżurny podjął czynności niezbędne do obsługi otrzymanego zgłoszenia. Uczynił to jednak ze znacznym opóźnieniem, chociaż niemal od razu dysponował informacją, że zgłoszonym pojazdem może kierować policjant znajdujący się pod wpływem alkoholu. D. W. powinien niezwłocznie wprowadzić zdarzenie do Systemu Wspomagania Dowodzenia i na bieżąco dokumentować wszystkie podjęte czynności, powiadomić przełożonych o zdarzeniu oraz właściwie rozdysponować policjantami będącymi w jego dyspozycji, wysyłając patrol przede wszystkim na drogę wylotową w kierunku O. Tymczasem z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że funkcjonariusz omawiane zdarzenie wprowadził do Systemu Wspomagania Dowodzenia dopiero o godz. 23:53, czyli po upływie 1 godz. i 31 minut. O zaistniałym zdarzeniu telefonicznie powiadomił Naczelnika Prewencji KPP w [...] o godz. 23:11 a dyżurnego KWP w [...] o godz. 23:53. Zdaniem organu odwoławczego powyższe okoliczności nie budzą wątpliwości. Wskazują one, że D. W. naruszył dyscyplinę służbową poprzez zawinione niewykonanie obowiązków służbowych wynikających z przepisów prawa, w tym § 5 ust. 1 pkt 1, § 9 ust. 1 pkt 2 i 4 zarządzenia nr 1173 oraz § 3 ust. 2 pkt 2, 3 i 8 załącznika nr 2 do powołanego zarządzenia. Zdaniem organu odwoławczego policjant bezzasadnie dowodzi, że w niniejszej sprawie nie był w ogóle zobowiązany do podejmowania czynności, gdyż nie przyjął formalnego zgłoszenia o zdarzeniu. Tymczasem z karty opisu stanowiska policjanta oraz powołanego zarządzenia Komendanta Głównego Policji wynika, że funkcjonariusz ma zapewnić natychmiastową reakcję Policji nie tylko po przyjęciu zgłoszenia ale też na skutek każdej informacji o określonym wydarzeniu. D. W. nietrafnie również zarzuca brak umorzenia postępowania dyscyplinarnego w jego sprawie. Przeciwko policjantowi w sprawie tego samego czynu nie toczyło się inne postępowanie, a zatem art. 135 ust.1 pkt 4 ustawy o Policji nie miał w jego przypadku zastosowania. W sprawie nie naruszono żadnych praw policjanta. Wszystkie czynności dowodowe podejmowane były w terminie. D. W. poinformowano o przysługujących mu prawach. Został on też zapoznany z całymi aktami sprawy. Odmówiono mu jedynie sporządzania kopii z akt, gdyż przepisy ustawy o Policji takiej możliwości nie przewidują. W sprawie nie naruszono też art. 135 ust. 6 ustawy o Policji, gdyż karę dyscyplinarną wymierzył mu organ I instancji, po uchyleniu poprzedniego orzeczenia dyscyplinarnego przez organ II instancji. Nie doszło więc do wymierzenia surowszej kary przez wyższego przełożonego w postępowaniu odwoławczym. [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] stwierdził ponadto, że przy wymierzeniu D. W. nagany uwzględniono dotychczasowy przebieg służby policjanta oraz inne przesłanki wymienione w ustawie o Policji. Orzeczona kara nagany jest adekwatna do stopnia popełnionego przewinienia. Jest to najniższa kara z katalogu przewidzianego w art. 134h ustawy o Policji, najmniej dotkliwa dla policjanta. Decyzję [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] października 2014 r. D. W. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach. W skardze zarzucił naruszenie art. 135 ust. 1 pkt 4, art. 132 ust. 2, art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 134i ust. 6, art. 134h ust. 2 i art. 135n ust. 6, art. 135 ust. 4, art. 135f i art. 135i ust. 1, art. 135h ust. 1 ustawy o Policji, a ponadto naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 8, art. 80, art. 81 w zw. z art. 10 k.p.a. W odpowiedzi na skargę [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach powołanym na wstępie wyrokiem z dnia 15 stycznia 2015 r. sygn. akt II SA/Ke 1109/14, wydanym na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. - dalej jako "P.p.s.a."), oddalił skargę D. W. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd I instancji wskazał, że stan faktyczny ustalony w sprawie jest bezsporny. Skarżący nie kwestionował bowiem faktów przyjętych przez organy. Nie zgodził się jedynie z prawną oceną jego działań podjętych w związku z omawianym zdarzeniem drogowym, podnosząc jednocześnie zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Te ostatnie zarzuty są niezasadne. Wynikający z art. 135n ust. 6 ustawy o Policji zakaz reformationis in peius polega na tym, że wyższy przełożony, uchylając orzeczenie organu dyscyplinarnego I instancji i orzekając co do istoty sprawy, nie może zmienić rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym orzeczeniu na niekorzyść strony odwołującej się. Zakaz ten nie odnosi się natomiast do przełożonego dyscyplinarnego, któremu przekazano sprawę do ponownego rozpatrzenia, na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 3 ustawy o Policji, po uchyleniu przez wyższego przełożonego wcześniej zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego. Strona nie powinna mieć obaw przed składaniem środków zaskarżenia, ponieważ mają one służyć przede wszystkim ochronie jej interesów. Wyższy przełożony w orzeczeniu kasacyjnym nie jest uprawniony nakazać organowi I instancji załatwienie sprawy w sposób pozytywny czy negatywny dla obwinionego. O treści rozstrzygnięcia decyduje wyłącznie organ I instancji (przełożony dyscyplinarny). Organ ten przy ponownym rozpoznaniu sprawy, może wydać nowe rozstrzygnięcie merytoryczne, w którym ukształtuje sytuację prawną strony w sposób mniej korzystny dla odwołującego się, niż w orzeczeniu wcześniej przez niego zakwestionowanym. Zakaz reformationis in peius obowiązuje tylko organ odwoławczy i nie ma zastosowania przy rozpatrywaniu sprawy przez organ I instancji w postępowaniu toczącym się w następstwie orzeczenia kasacyjnego organu II instancji. Odpowiednikiem art. 135n ust. 6 ustawy o Policji jest art. 139 k.p.a. Biorąc pod uwagę podobne brzmienie obu przepisów oraz charakter postępowania dyscyplinarnego, przy dokonywaniu wykładni art. 135n ust. 6 ustawy o Policji można pomocniczo odwołać się do orzecznictwa sądów administracyjnych, wypracowanego na gruncie art. 139 k.p.a. i art. 138 § 2 k.p.a. W konsekwencji należy przyjąć, że w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym na skutek kasacyjnego orzeczenia wyższego przełożonego, wydanego na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 2 ustawy o Policji, nie ma zastosowania zakaz wynikający z art. 135n ust. 6 tej ustawy (por. wyrok NSA z dnia 3 stycznia 2008 r., sygn. akt I OSK 1365/07). Zdaniem WSA w Kielcach nie zasługuje na uwzględnienie również zarzut dotyczący art. 135 ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji. W niniejszej sprawie organ nie naruszył powagi rzeczy osądzonej (res iudicata), ponieważ poza niniejszym postępowaniem nie toczyło się żadne inne postępowanie dyscyplinarne, w którym skarżący byłby obwiniony o to, że jako dyżurny podczas pełnienia służby w dniu 25/26 marca 2014 r. naruszył dyscyplinę służbową. Sprawy, na które powołał się w skardze dotyczyły innych funkcjonariuszy Policji. Nie były to zatem sprawy tożsame ze sprawą skarżącego. Okoliczność, że inne osoby uczestniczące przy obsłudze przedmiotowego zdarzenia drogowego nie zostały ukarane, nie podważa trafności orzeczeń podjętych w sprawie D. W. Każda sprawa dotycząca konkretnej osoby podlega indywidualnej ocenie, z uwzględnieniem zakresu przypisanych obowiązków i zakresu odpowiedzialności tej osoby. Za nietrafny Sąd I instancji uznał zarzut, że po uchyleniu orzeczenia z dnia [...] czerwca 2014 r. wyższy przełożony dyscyplinarny nie wydał postanowienia o przedłużeniu terminu do prowadzenia czynności dowodowych (art. 135h ust. 1 ustawy o Policji). Po wydaniu przez organ II instancji orzeczenia kasacyjnego, miesięczny termin do zakończenia czynności dowodowych przez organ I instancji, rozpoczął bieg z dniem 11 sierpnia 2014 r., tj. z datą wpływu do tego organu akt sprawy. W dniu 11 września 2014 r., tj. z zachowaniem terminu miesięcznego, rzecznik dyscyplinarny wydał postanowienie o zakończeniu czynności dowodowych. Nie można zresztą przyjąć, że w postępowaniu dyscyplinarnym, w każdym przypadku wydania orzeczenia kasacyjnego, organ II instancji (jako wyższy przełożony dyscyplinarny) zobowiązany jest do wydania postanowienia o przedłużeniu terminu do prowadzenia czynności dowodowych. Na skutek wydania orzeczenia kasacyjnego organ I instancji rozpatruje sprawę na nowo i nie ma podstaw, aby twierdzić, że już w dacie otrzymania akt sprawy od organu odwoławczego organ I instancji pozostaje w zwłoce, co do terminu przeprowadzenia czynności dowodowych. Nawet gdyby organ I instancji przekroczył termin miesięczny określony w ust. 1 art. 135h, to ustawodawca nie powiązał z tym żadnych sankcji, w szczególności nie przewidział nieważności wykonywanych czynności. Zdaniem WSA w Kielcach chybiony jest też zarzut naruszenia praw procesowych obwinionego poprzez odmowę sporządzenia kserokopii z akt sprawy. Zgodnie z art. 135f ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji w postępowaniu dyscyplinarnym obwiniony ma prawo do przeglądania akt oraz sporządzania z nich notatek, z zastrzeżeniem ust. 2. Żaden przepis nie formułuje prawa obwinionego do sporządzania kserokopii akt sprawy. W dniu 9 września 2014 r. skarżący został zapoznany z aktami sprawy, mógł wówczas sporządzić z nich notatki. Organ odmawiając sporządzenia kserokopii tych akt nie naruszył żadnego przepisu ustawy o Policji, bowiem obwinionemu nie przysługiwało prawo w tym zakresie. Organ nie naruszył również innych praw procesowych D. W. Skarżący w dniu 3 września 2014 r. najpierw został zapoznany z postanowieniem o zmianie postawionych mu zarzutów, a następnie przesłuchano go w charakterze obwinionego i umożliwiono złożenie wyjaśnień. W ocenie Sądu niezrozumiały jest zarzut naruszenia art. 135g ustawy o Policji poprzez rozpatrzenie przez organy jedynie okoliczności przemawiających na niekorzyść obwinionego. Organ znał stanowisko skarżącego, które skonfrontował z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Przepis art. 135g ust. 1 ustawy o Policji nakłada na przełożonego dyscyplinarnego obowiązek badania oraz uwzględniania okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, jednakże nie oznacza to, że odmienne od oczekiwanego przez obwinionego rozstrzygnięcie sprawy skutkuje naruszeniem powołanego wyżej przepisu. Wątpliwości Sądu nie budzi ponadto zakwalifikowanie zachowania skarżącego w czasie obsługi przedmiotowego zdarzenia jako naruszenia dyscypliny służbowej poprzez brak bieżącego dokumentowania wykonywanych czynności, brak niezwłocznego poinformowania dyżurnego KWP w [...] oraz przełożonego o zaistniałym zdarzeniu, niepodjęcie czynności zmierzających do prawidłowej zmiany dyslokacji służby stosownie do zaistniałej sytuacji, tj. przewinienia dyscyplinarnego polegającego na niewłaściwym wykonywaniu obowiązków służbowych. Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń przełożonych (ust. 2). Naruszeniem dyscypliny służbowej jest m.in. zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy (ust. 3 pkt 2). Organizację służby dyżurnej w jednostkach organizacyjnych Policji reguluje wydane na podstawie art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji zarządzenie nr 1173 Komendanta Głównego Policji z dnia 10 listopada 2004 r. Zgodnie z § 5 ust. 1 pkt 1 zarządzenia do zadań dyżurnego jednostki Policji należy zapewnienie natychmiastowej reakcji Policji na zgłoszone wydarzenie. W myśl § 9 ust. 1 cyt. zarządzenia realizacja tego zadania następuje poprzez m.in. niezwłoczne inicjowanie działań po przyjęciu zgłoszenia lub informacji o wydarzeniu (pkt 2) oraz dokonywanie zmian w dyslokacji służby stosownie do zaistniałych potrzeb (pkt 4). Zasady postępowania służby dyżurnej w związku z przyjęciem zgłoszenia o wydarzeniu uregulowane są w załączniku nr 2 do zarządzenia. Zgodnie z § 3 ust. 1 tego załącznika, w przypadku, gdy wiarygodność zgłoszenia o wydarzeniu nie budzi wątpliwości lub zostanie ono potwierdzone poprzez sprawdzenie, o którym mowa w § 1 ust. 2 i 3, dyżurny jednostki niezwłocznie inicjuje podjęcie działań przez będące w jego dyspozycji siły i środki policyjne, określając jednocześnie zakres czynności oraz sposób informowania go o ich wynikach. Stosownie do treści ust. 2 powyższego unormowania, w zależności od rodzaju wydarzenia, o którym mowa w ust. 1, dyżurny m.in.: informuje dyżurnego jednostki Policji wyższego stopnia o wydarzeniu oraz w razie konieczności zgłasza potrzebę włączenia do działań policjantów z innych jednostek Policji (pkt 2); melduje kierownikowi jednostki Policji o wydarzeniu i podjętych działaniach, na bieżąco informuje o innych istotnych ustaleniach (pkt 3); na bieżąco dokumentuje wykonywane czynności (pkt 8). Zdaniem WSA w Kielcach, termin "na bieżąco" nie odnosi się do obowiązku inicjowania działań, lecz obowiązku dokumentowania wykonanych czynności. Powołana przez skarżącego definicja określenia "na bieżąco" koresponduje z § 3 ust. 1 i 2 zarządzenia wskazującego kolejność działań po przyjęciu zgłoszenia lub informacji o wydarzeniu, tj. najpierw niezwłoczne inicjowanie podjęcia działań, a dopiero potem ich dokumentowanie. WSA w Kielcach wskazał, że z akt sprawy wynika, iż skarżący obowiązek, o którym mowa w § 3 ust. 2 pkt 3 wykonał o godz. 23:11, podczas gdy wiadomość o zdarzeniu powziął już o godz. 22:22. Obowiązek określony w § 3 ust. 2 pkt 2 wykonał zaś dopiero o godz. 23:53. Wtedy też udokumentował zgłoszone zdarzenie poprzez jego wprowadzenie do systemu SWD. Organy były zatem uprawnione, aby uznać, że działania skarżącego nie były wykonywane niezwłocznie, tj. bez zbędnej zwłoki. Skarżący nie wskazał żadnych okoliczności, które uniemożliwiałyby mu niezwłoczne wykonanie obowiązków. Odpowiedzialności skarżącego za ich naruszenie nie może wyłączyć okoliczność, że obowiązki te ciążyły również na innych funkcjonariuszach Policji. Nie ulega bowiem wątpliwości, że obowiązki te powinny być wykonane przez skarżącego niezwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia o zdarzeniu. Zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na popełnienie przez skarżącego zarzucanego mu przewinienia. Sąd I instancji podkreślił nadto, że wymierzona D. W. kara nagany jest karą najmniej dotkliwą wśród sankcji określonych w katalogu kar zawartym w art. 134 ustawy o Policji. Wymierzając te karę organ wskazał na dotychczasowy przebieg służby skarżącego oraz charakter zgłoszonego zdarzenia, przy którym z uwagi na zagrożenie bezpieczeństwa na drodze, szczególne znaczenie miało zapewnienie natychmiastowej reakcji Policji. W konsekwencji zaskarżonemu orzeczeniu nie można zarzucić cech dowolności i innego naruszenia prawa. Ustosunkowując się do zarzutów naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, WSA w Kielcach wyjaśnił, że przepisy k.p.a. mają zastosowanie wobec funkcjonariuszy Policji tylko w zakresie ograniczonym dyspozycją art. 135 ust. 1 ustawy o Policji (wezwania, terminy, doręczenia, świadkowie). Reasumując Sąd I instancji stwierdził, że podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak było okoliczności, które Sąd zobowiązany był uwzględnić z urzędu. W skardze kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego D. W. reprezentowany przez adwokata zaskarżył wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 15 stycznia 2015 r. w całości, domagając się uchylenia tego orzeczenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia oraz zasądzenia kosztów postępowania wg norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi D. W. zarzucił naruszenie: 1. art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez nieodniesienie się w uzasadnieniu wyroku do wszystkich zarzutów podniesionych w skardze, tj. 1) do art. 132 ust. 2 ustawy o Policji, poprzez uznanie, iż D. W. naruszył dyscyplinę służbową polegającą na zawinionym przekroczeniu uprawnień i niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa, podczas gdy obwiniony przyjął otrzymaną informację, a następnie wykonał stosowne działania i czynności; 2) do art. 134h ust. 2 ustawy o Policji, poprzez zaostrzenie wymiaru kary, mimo że w sprawie D. W. nie występowały ustawowe przesłanki mające wpływ na jej zaostrzenie; 3) do art. 135i ust. 1 ustawy o Policji, poprzez uniemożliwienie obwinionemu prawidłowego zapoznania się z aktami postępowania dyscyplinarnego poprzez nieudostępnienie obwinionemu i jego obrońcy wnioskowanych kserokopii kart z akt sprawy, czym pozbawiono stronę możliwości zbadania wszystkich dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, a także okoliczności przez te dokumenty ujawnionych; 4) do naruszenia przepisów postępowania mającego istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, art. 8, art. 80 i art. 81 w zw. z art. 10 k.p.a., a polegającego w szczególności na niedostatecznym wyjaśnieniu podstaw i przesłanek utrzymania w mocy zaskarżonego orzeczenia, przy jednoczesnym braku wskazania postaw nieumorzenia postępowania dyscyplinarnego; braku pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej poprzez dowolne przyjęcie, że w niniejszej sprawie zachodzą przesłanki do uznania obwinionego winnym zarzucanego mu czynu i do zastosowania wobec niego kary dyscyplinarnej w postaci nagany, podczas gdy innego funkcjonariusza Policji formalnie nie ukarano, ograniczając się jedynie do przeprowadzenia z nim rozmowy dyscyplinującej, a D. W. po raz drugi ukarano karą surowszą; 2. art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 135 ust. 1 w zw. z art. 135p § 4 ustawy o Policji, poprzez błędne wskazanie przez organ orzekający, iż przepisy kodeksu postępowania administracyjnego mają zastosowanie wobec funkcjonariuszy Policji w zakresie ograniczonym dyspozycją art. 135 ust. 1 ustawy o Policji (wezwania, terminy, doręczenia, świadkowie), podczas gdy z przepisów ustawy o Policji wynika, iż art. 135 ust. 1 mówi o warunkach niewszczynania lub umorzenia postępowania dyscyplinarnego, natomiast to art. 135p § 4 mówi o zastosowaniu wobec funkcjonariuszy Policji innej ustawy, którą jest kodeks postępowania karnego, a nie kodeks postępowania administracyjnego, jak błędnie wskazał Sąd; 3. art. 135n ust. 6 ustawy o Policji, poprzez nieustosunkowanie się do wymierzenia przez przełożonego dyscyplinarnego D. W. surowszej kary dyscyplinarnej, bez wskazania, iż zaskarżone orzeczenie rażąco narusza prawo lub interes służby oraz w braku ustalenia w postępowaniu prowadzonym po raz drugi odmiennego stanu faktycznego; 4. art. 73 k.p.a. w zw. z art. 135f w zw. z art. 135i ust. 1 ustawy o Policji, poprzez naruszenie w toku postępowania dyscyplinarnego praw obwinionego, a polegających na odmowie udostępnienia kserokopii kart z akt sprawy, podczas gdy żaden przepis ustawy nie formułuje, iż obwiniony nie może otrzymać kserokopii akt sprawy, a dodatkowo stanowi to naruszenie zasady względnej jawności akt postępowania; 5. art. 132 ust. 2 ustawy o Policji w zw. z § 3 ust 1 załącznika nr 2 do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 10 listopada 2004 r. poprzez uznanie, iż D. W. naruszył dyscyplinę służbową polegającą na zawinionym przekroczeniu uprawnień i niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa, podczas gdy obwiniony przyjął otrzymaną informację, a następnie wykonał stosowne działania i czynności; 6. art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 134i ust. 6 ustawy o Policji, poprzez uznanie, iż D. W. nieprawidłowo wykonał czynności służbowe, podczas gdy wykonał on czynności służbowe prawidłowo i niezwłocznie po otrzymanej informacji; 7. art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 P.p.s.a. poprzez przeprowadzenie nieprawidłowej kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, gdyż analizując obowiązujące przepisy prawa zasadnym było ukaranie innego funkcjonariusza, bowiem zdarzenie nastąpiło na terenie właściwości KPP w [...] i to dyżurny z tej komendy pierwszy powinien zdarzenie wpisać do SWD, natomiast dopiero z chwilą potwierdzenia, że samochód znajduje się na terenie właściwości KPP w [...] , zdarzenie powinno zostać przekazane dyżurnemu tej komendy. W odpowiedzi na skargę kasacyjną [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] wniósł o jej oddalenie, wskazując, że podniesione w skardze zarzuty co do naruszenia przepisów prawa materialnego oraz procesowego nie zasługują na uwzględnienie. Jednocześnie organ wniósł o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W ocenie organu Sąd I instancji wnikliwie przeanalizował całość materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu dyscyplinarnym oraz wykazał dlaczego nie stwierdził uchybień w zakresie zbierania dowodów oraz dlaczego nie dopatrzył się błędów w ustaleniach faktycznych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm. - dalej jako "P.p.s.a.") Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje konkretną sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W badanej sprawie nie można dopatrzeć się żadnej z takich wad, która mogłaby świadczyć o nieważności postępowania sądowoadministracyjnego zakończonego zaskarżonym wyrokiem. Rozpoznając skargę kasacyjną w granicach wyznaczonych sformułowanymi w niej zarzutami, Naczelny Sad Administracyjny uznał, że skarga ta pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw, dlatego też nie mogła być uwzględniona. Bezzasadny jest przede wszystkim zarzut dotyczący art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 P.p.s.a. Po pierwsze jednym z obligatoryjnych warunków, jakie musi spełniać skarga kasacyjna jest prawidłowe przytoczenie podstaw kasacyjnych. Oznacza to, że obowiązkiem strony skarżącej kasacyjnie jest wskazanie wszystkich przepisów (oznaczonych prawidłowym numerem artykułu, paragrafu, ustępu itp.), które uznaje za naruszone przez Sąd I instancji. Naczelny Sąd Administracyjny nie może domyślać się intencji autora skargi kasacyjnej. Nie ma też obowiązku wyręczania strony w precyzyjnym przedstawieniu podstaw kasacyjnych. Przepis art. 145 § 1 P.p.s.a. ma złożoną strukturę. Składa się z kilku mniejszych jednostek redakcyjnych regulujących odrębne podstawy uchylenia przez sąd kontrolowanych decyzji lub postanowień. Oczywistym zatem jest, że powinnością skarżącego kasacyjnie było precyzyjne wskazanie, jaki dokładnie przepis miał być złamany zaskarżonym wyrokiem. Wytknięcie Sądowi I instancji naruszenia jedynie art. 145 § 1 P.p.s.a. jest zbyt ogóle. Taki zarzut nie może tym samym podlegać kontroli instancyjnej. Zamierzonego skutku nie mógł również odnieść zarzut naruszenia art. 3 § 1 P.p.s.a Zgodnie z tym przepisem sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Tymczasem orzeczenia dyscyplinarne objęte są kontrolą sądów administracyjnych nie na podstawie przepisów przewidujących generalną kontrolę działalności administracji publicznej (art. 3 § 1 i 2 P.p.s.a), lecz na mocy przepisów szczególnych, o których mowa w art. 3 § 3 P.p.s.a. (między innymi postanowienie NSA z dnia 10 października 2006 r. sygn. akt I OSK 1213/06 a także J. P. Tarno: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Komentarz, LexisNexis, Warszawa 2006, str. 39). Oczywistym zatem jest, że art. 3 § 1 P.p.s.a. w niniejszej sprawie nie miał zastosowania, a zatem Sąd I instancji przepisu tego nie mógł naruszyć. Dodać także należy, że zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach oddalił skargę D. W. na orzeczenie [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej. Oznacza to, że Sąd I instancji dokonał kontroli legalności zaskarżonego orzeczenia, a zatem aktu mieszczącego się w zakresie swej właściwości, a ponadto zastosował jedną z instytucji określonych w ustawie, a mianowicie środek przewidziany w art. 151 P.p.s.a. To, że WSA w Kielcach, wbrew oczekiwaniom strony, nie uwzględnił rozpatrywanej skargi oraz że skarżący kasacyjnie nie podzielił zasadności rozstrzygnięcia Sądu I instancji, nie oznacza, że jest to wynikiem złamania art. 3 P.p.s.a. Dlatego przywołanie tego przepisu w podstawach kasacyjnych było oczywiście bezzasadne. Nietrafny jest zarzut dotyczący art. 141 § 4 P.p.s.a. Jest to przepis o charakterze formalnym. Określa on jedynie wymogi konstrukcyjne uzasadnienia wyroku, wskazując, iż pisemne motywy takiego orzeczenia winny zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Wadliwość pisemnych motywów wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego opartego na podstawie przewidzianej w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. jedynie wtedy, gdy w uzasadnieniu orzeczenia brak ustawowych elementów lub gdy jest ono sporządzone w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Żadna z takich sytuacji nie miała miejsca. WSA w Kielcach w pisemnych motywach swego wyroku odniósł się do wszystkich zarzutów skarżącego oraz wskazał, z jakich przyczyn nie dopatrzył się w tym zakresie istotnych nieprawidłowości oraz jakimi kryteriami kierował się, uznając, że stan faktyczny sprawy został należycie wyjaśniony. Wskazanie przez Sąd I instancji podstawy prawnej podjętego rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienie, w świetle formalnych wymogów dotyczących uzasadnienia wyroku oraz okoliczności niniejszej sprawy było wystarczające. Dodać również należy, że zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a nie jest przydatnym instrumentem do kwestionowania stanowiska sądu w części odnoszącej się do sfery ustaleń faktycznych ani do podważania poglądów dotyczących innych kwestii związanych z przebiegiem postępowania przed organami orzekającymi w sprawie oraz przedstawioną wykładnią i oceną zastosowania obowiązujących w danym zakresie przepisów prawa. Ponadto zgodnie z art. 184 P.p.s.a. błędne uzasadnienie wyroku sądu administracyjnego obliguje sąd II instancji do uchylenia zaskarżonego orzeczenia tylko wówczas, gdy takie uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Natomiast naruszenie prawa, które nie miało wpływu na trafność rozstrzygnięcia powinno prowadzić do oddalenia skargi kasacyjnej. Dlatego w przypadku prawidłowego w ostatecznym rezultacie orzeczenia samo, nawet błędne (w tym częściowo mylne lub zbyt lakoniczne w niektórych kwestiach) uzasadnienie nie może skutkować uwzględnieniem skargi kasacyjnej. Skarżący kasacyjnie ma rację, że WSA w Kielcach w końcowej części uzasadnienia swego wyroku błędnie wskazał, że w postępowaniu dyscyplinarnym w zakresie wezwań, terminów, doręczeń i świadków zastosowanie mają przepisy k.p.a. zamiast przepisy kodeksu postępowania karnego. Jednakże to błędne przytoczenie przez Sąd treści art. 135p ust.1 ustawy o Policji nie mogło mieć i nie miało jakiegokolwiek wpływu na wynik sprawy. Dlatego również zarzut dotyczący art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 135 ust. 1 w zw. z art. 135p § 4 ustawy o Policji nie mógł skutkować uwzględnieniem skargi kasacyjnej. Usprawiedliwionych podstaw nie ma zarzut naruszenia art. 73 k.p.a. w zw. z art. 135f w zw. z art. 135i ust. 1 ustawy o Policji. Rozważając ten zarzut należy przede wszystkim wskazać, że orzeczenie dyscyplinarne ani nie stanowi decyzji administracyjnej ani nie jest wydawane w toku postępowania, które zostało poddane przepisom kodeksu postępowania administracyjnego. Przepisy k.p.a. nie mają w tym postępowaniu żadnego zastosowania. Postępowanie dyscyplinarne prowadzone wobec funkcjonariuszy Policji prawie w całości uregulowane jest przepisami ustawy o Policji. Tylko w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków. Ustawa o Policji nie zawiera odesłania do odpowiedniego stosowania w postępowaniu dyscyplinarnym przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Dlatego w niniejszej sprawie nie mogło dojść do naruszenia art. 73 k.p.a. Skoro art. 73 k.p.a. nie ma zastosowania w postępowaniu dyscyplinarnym, to oczywistym jest, że skarżący kasacyjnie nie może powoływać się na zasady wynikające z tego przepisu. W konsekwencji nie może również skutecznie kwestionować odmowy wydania mu kopii z akt postępowania dyscyplinarnego, bowiem przepisy ustawy o Policji takiego uprawnienia nie przyznają ani obwinionemu ani jego obrońcy. Nie ma podstaw do podważenia wyrażonego w tym zakresie stanowiska Sądu I instancji, a poprzednio organów dyscyplinarnych. Brak uprawnień do otrzymania kopii akt, wbrew zarzutom skarżącego kasacyjnie, nie oznacza wyłączenia jawności postępowania dyscyplinarnego ani pozbawienia strony możliwości działania. D. W. oraz jego pełnomocnikowi udostępniono całość akt postępowania dyscyplinarnego. W toku tej czynności mogli nie tylko zapoznać się z tymi aktami, ale także sporządzać z nich notatki. Zatem nie zostali oni pozbawieni możliwości skutecznego działania oraz obrony praw obwinionego w prowadzonym przeciwko niemu postępowaniu dyscyplinarnym. Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił ponadto zarzutów skarżącego kasacyjnie dotyczących naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 134i ust. 6 oraz art. 132 ust. 2 ustawy o Policji w zw. z § 3 ust 1 załącznika nr 2 do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 10 listopada 2004 r. Przed ustosunkowaniem się do tych zarzutów należy przede wszystkim przypomnieć, że jedną z cech właściwych dla stosunków służbowych jest odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy. Takie rozwiązanie przyjęła również ustawa o Policji. Ustawa ta w art. 25 ust. 1 stanowi, że służbę w tej formacji może pełnić obywatel polski spełniający określone w tym przepisie wymagania, w tym posiadający zdolność do służby w formacjach uzbrojonych, podległych szczególnej dyscyplinie służbowej, której gotów jest się podporządkować. Funkcjonariusz Policji składa ślubowanie, w którym zobowiązuje się między innymi do respektowania dyscypliny służbowej. Obowiązek przestrzegania roty złożonego ślubowania potwierdzony został dodatkowo w art. 58 ust. 1 ustawy o Policji. Za naruszenie obowiązków służbowych funkcjonariusz Policji podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej. Wynika to z art. 132 ustawy o Policji, zgodnie z którym policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej (ust.1). Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (ust. 2). Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy (art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji). W zaskarżonym wyroku WSA w Kielcach prawidłowo ocenił sposób zastosowania w niniejszej sprawie art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, wskazując, że zebrany materiał dowodowy dawał pełne podstawy do przyjęcia, że w sprawie został spełniony stan faktyczny objęty dyspozycją powołanego przepisu. Naruszenie dyscypliny, zgodnie z art. art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, nie musi wcale ograniczać się tylko do niewykonania określonych czynności służbowych. Delikt dyscyplinarny może bowiem polegać również na nieprawidłowym wykonaniu obowiązków służbowych. Bezzasadne są zatem twierdzenia skarżącego, że skoro wykonał czynności niezbędne do obsługi zdarzenia, to w ogóle nie powinien być pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej, a ponadto że konsekwencje za ewentualnie nieprawidłowości w tym zakresie powinny obciążać także innych funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w [...] i Komendy Powiatowej Policji w [...]. Po pierwsze, kwestie odpowiedzialności innych osób uczestniczących w obsłudze zdarzenia były wyjaśniane w odrębnych postępowaniach i nie mogą być one w ogóle rozważane w niniejszej sprawie. Po drugie, zakres obowiązków poszczególnych funkcjonariuszy może być różny, a tym samym różny może być także zakres odpowiedzialności tych policjantów. Dlatego też - jak trafnie podkreślił Sąd I instancji - okoliczność, czy inne osoby uczestniczące przy obsłudze zdarzenia poniosły jakąkolwiek odpowiedzialność dyscyplinarną lub służbową, nie podważa jeszcze trafności rozstrzygnięcia podjętego w sprawie D. W. W sprawie bezsporne jest, że skarżący wiadomość o zdarzeniu powziął o godz. 22:22. Natomiast zgłoszone zdarzenie udokumentował, wprowadzając stosowne dane do sytemu SWD, dopiero po upływie półtorej godziny, mimo że wykonywane czynności powinien dokumentować na bieżąco, co wprost wynika z § 3 ust. 2 pkt 8 załącznika nr 2 do zarządzenia nr 1173 Komendanta Głównego Policji z dnia 10 listopada 2004 r. w sprawie organizacji służby dyżurnej w jednostkach organizacyjnych Policji. Ze znacznym opóźnieniem policjant zrealizował także obowiązki przewidziane w § 3 ust. 2 pkt 2 powołanego załącznika do zarządzenia nr 1173. O zaistniałym zdarzeniu telefonicznie skarżący powiadomił Naczelnika Prewencji KPP w [...] dopiero o godz. 23:11 a dyżurnego KWP w [...] o godz. 23:53. Policjant nie wykazał przy tym żadnych przyczyn, które mogłyby uzasadniać taką zwłokę w podejmowaniu działań niezbędnych w tym zakresie. Uzasadnione zastrzeżenia budzi ponadto sposób rozlokowania sił i środków policyjnych będących w dyspozycji dyżurnego, skoro skarżący nie podjął nawet decyzji o skierowaniu patrolu na drogę wylotową w kierunku O. W tej sytuacji należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, iż organy dyscyplinarne miały podstawy do przyjęcia, że D. W. podczas pełnienia dniu 25/26 marca 2014 r. służby na stanowisku dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w [...] nie wykonał prawidłowo czynności niezbędnych przy obsłudze omawianego zdarzenia, co wyczerpywało znamiona przypisanego mu deliktu dyscyplinarnego oraz umożliwiało zastosowanie wobec policjanta najniższej z dopuszczalnych sankcji dyscyplinarnych, to jest wymierzenie mu kary nagany, Bezzasadny jest również ostatni z wytyków sformułowanych w skardze kasacyjnej, a mianowicie zarzut dotyczący art. 135n ust. 6 ustawy o Policji. Przepis ten stanowi, że w postępowaniu odwoławczym wyższy przełożony dyscyplinarny nie może wymierzyć surowszej kary dyscyplinarnej, chyba że zaskarżone orzeczenie rażąco narusza prawo lub interes służby. W niniejszej sprawie taki zakaz nie został złamany, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku a wcześniej [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] w orzeczeniu z dnia [...] października 2014 r. W postępowaniu odwoławczym wyższy przełożony dyscyplinarny uprawniony jest do wydania jednego z orzeczeń przewidzianych w art. 135n ust. 4 ustawy o Policji, w tym może on uchylić orzeczenie organu pierwszoinstancyjnego w całości albo w części i w tym zakresie wymierzyć policjantowi inną karę. Wówczas – o ile zaskarżone orzeczenie nie narusza rażąco prawa lub interesu służby – wyższy przełożony dyscyplinarny nie może wymierzyć policjantowi surowszej kary od tej zastosowanej przez organ I instancji. Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie miała jednak miejsca, czego skarżący kasacyjnie z niezrozumiałych względów nie chce przyjąć do wiadomości, mimo dość wyczerpujących wyjaśnień Sądu I instancji i organów dyscyplinarnych. Z orzeczenia [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] jednoznacznie zaś wynika, że ten wyższy przełożony dyscyplinarny w postępowaniu odwoławczym, zgodnie z art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, orzeczenie dyscyplinarne organu I instancji utrzymał w mocy. Oczywistym jest, że nie stosował on w ogóle instytucji przewidzianej w art.135n ust. 4 pkt 2 ustawy o Policji, a tym samym nie mógł złamać przewidzianego tam zakazu orzekania na niekorzyść obwinionego. Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej. O zwrocie kosztów postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 P.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2015 r., poz. 617 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło