I OSK 613/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-06-08
Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Jolanta Sikorska, Przemysław Szustakiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej ponosi odpowiedzialność za bezczynność w udostępnieniu informacji publicznej, jeśli wniosek został wysłany drogą elektroniczną na oficjalnie podany adres, ale organ twierdzi, że nie otrzymał wiadomości z powodu problemów technicznych (np. filtrów antyspamowych)?Ratio decidendi
Organ administracji publicznej ponosi odpowiedzialność za bezczynność w udostępnieniu informacji publicznej, nawet jeśli twierdzi, że nie otrzymał wniosku wysłanego drogą elektroniczną na oficjalnie podany adres. Ryzyko nieodebrania lub nieodczytania wniosku obciąża organ, a nie wnioskodawcę. Skuteczne złożenie wniosku drogą elektroniczną, potwierdzone np. wydrukiem z poczty nadawcy, pozwala na stwierdzenie bezczynności organu, jeśli nie udzielił on odpowiedzi w ustawowym terminie.Stan faktyczny
K.K. złożył wniosek drogą elektroniczną do Starosty P. o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej liczby wniosków o dostęp do informacji publicznej w latach 2010-2015 i 2016. Po braku odpowiedzi, K.K. złożył skargę na bezczynność organu. Starosta P. twierdził, że nie otrzymał wniosku, sugerując problemy z pocztą elektroniczną lub błędy wnioskodawcy. Ostatecznie informacja została udostępniona, a K.K. cofnął część wniosków. WSA w Łodzi stwierdził bezczynność organu, ale bez rażącego naruszenia prawa, umarzając postępowanie w części. Starosta P. złożył skargę kasacyjną, zarzucając błędy w ustaleniach faktycznych i naruszenie przepisów proceduralnych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Starosty P. Oddalono wniosek K.K. o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jolanta Rajewska Sędziowie: Sędzia NSA Jolanta Sikorska Sędzia del. WSA Przemysław Szustakiewicz (spr.) po rozpoznaniu w dniu 8 czerwca 2017 roku na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Starosty P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 2 grudnia 2016 r. sygn. akt II SAB/Łd 254/16 w sprawie ze skargi K.K. na bezczynność Starosty P. w przedmiocie dostępu do informacji publicznej 1. oddala skargę kasacyjną; 2. oddala wniosek K.K. o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
I OSK 613/17
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 2 grudnia 2016 r., sygn. akt II SAB/Łd 254/16 w sprawie ze skargi K. K. na bezczynność Starosty P. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej stwierdził, że bezczynność Starosty P. miała miejsce bez rażącego naruszenia prawa; umorzył postępowanie w pozostałej części oraz zasądził od organu na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania sądowego. W uzasadnieniu wyroku wskazano na następujący stan faktyczny i prawny sprawy:
Pismem z dnia [...] sierpnia 2016 r. K. K. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi skargę na bezczynność Starosty Powiatu P.w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej. W uzasadnieniu wskazał, że wnioskiem z dnia [...] lipca 2016 r. za pośrednictwem poczty elektronicznej K. K. zwrócił się do Starosty Powiatu P. o udzielenie informacji, ile wniosków o dostęp do informacji publicznej zostało skierowanych do Starostwa w poszczególnych latach w okresie 2010-2015 oraz w roku 2016 – do chwili udzielenia odpowiedzi na wniosek. Dodał, że żądana informacja ma charakter informacji publicznej, a Starosta jest podmiotem zobowiązanym do jej udzielenia, przy czym do chwili wystąpienia ze skargą nie otrzymał odpowiedzi na złożony wniosek. Skarżący wniósł na tej podstawie o 1) nakazanie organowi udostępnienia informacji objętej wnioskiem, 2) stwierdzenie, że organ dopuścił się bezczynności, 3) przyznanie od organu sumy pieniężnej w wysokości połowy przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w roku poprzednim, ogłaszanego przez Prezesa GUS na podstawie odrębnych przepisów oraz 4) zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wskazał, że wniosek o zasądzenie na rzecz skarżącego sumy pieniężnej jest z kolei uzasadniony krótkim okresem bezczynności z jednej strony, a z drugiej strony brakiem jakiejkolwiek reakcji na wniosek skarżącego.
W odpowiedzi na skargę Starosta Powiatu P. wniósł o jej oddalenie lub umorzenie postępowania, z uwagi na przesłanie skarżącemu odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Organ wyjaśnił, że wniosek doręczony został dopiero wraz ze skargą, a zatem o wniosku jak i o jego treści Starosta dowiedział się dopiero ze skargi. Zdaniem organu, istotnym w sprawie jest również to, że skarżący świadomie wybierając z jednej strony najprostszy (wymagający najmniej wysiłku i kosztów), a jednocześnie najbardziej ryzykowny (trudności w wykazaniu doręczenia korespondencji) sposób doręczenia pisma, w pewien sposób przyczynił się do zaistniałej sytuacji w zakresie możliwości udzielenia odpowiedzi na wniosek. W przypadku braku reakcji na swój wniosek, zdaniem organu, skarżący miał też możliwość telefonicznego monitowania wniosku, jak również doręczenia go za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, z czego jednak zrezygnował. Skarżący powinien ponadto liczyć się z tym, że wysłanie listu e-mail z nieznanego adresu powoduje ryzyko uznania go za spam przez oprogramowanie antyspamowe przez co może być niewidoczny dla odbiorcy. Skoro Skarżący wybrał złożenie wniosku za pośrednictwem poczty elektronicznej i powinien był zabezpieczyć potwierdzenie odbioru takiego wniosku. Za skuteczne złożenie wniosku nie może być bowiem uznane jedynie jego wysłanie, lecz doręczenie, złożenie we właściwym organie. Załączony do skargi wydruk z poczty elektronicznej zawierający informację "wiadomość generowana jest automatycznie (...) niebawem zostanie odebrana i odczytana przez użytkownika końcowego" nie stanowi, zdaniem organu, potwierdzenia skutecznego złożenia wniosku, czyli w taki sposób, że miał on możliwość zapoznania się z jego treścią. Wyłącznie skuteczne złożenie wniosku o udostępnienie informacji publicznej stanowić może podstawę merytorycznego badania i ewentualnego stwierdzenia pozostawania przez organ w bezczynności. Ponadto organ wskazał, że w dniu [...] sierpnia 2016 r. udzielił odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej.
W piśmie z dnia [...] września 2016 r. K. K. oświadczył, że w związku z udostępnieniem żądanej informacji publicznej cofa skargę w zakresie wniosku o zobowiązanie organu do udostępnienia informacji oraz w zakresie wniosku o przyznanie od organu sumy pieniężnej w wysokości połowy przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w roku poprzednim, ogłaszanego przez Prezesa GUS na podstawie odrębnych przepisów. Skarżący podtrzymał natomiast wniosek o stwierdzenie, że organ dopuścił się bezczynności, choć nie miała ona charakteru rażącego oraz wniosek o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Skarżący stwierdził, że wniosek nie został rozpatrzony w ustawowym terminie, a żądana informacja została udostępniona dopiero w następstwie złożenia skargi. Zdaniem skarżącego, nie może on być obciążany negatywnymi konsekwencjami wadliwego funkcjonowania systemów elektronicznych organu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uznał skargę za częściowo zasadną.
W uzasadnieniu wyroku podniesiono, że zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 2058 ze zm.), każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu oraz ponownemu wykorzystywaniu na zasadach i w trybie określonych w ustawie. Przykładowe wyliczenie, jakie dane stanowiące informację publiczną, podlegają udostępnieniu, zawiera przepis art. 6 u.d.i.p. W tym zakresie zwrócić wypada uwagę na treść art. 6 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., który wskazuje, że udostępnieniu podlegają informacje publiczne, w szczególności o polityce wewnętrznej i zagranicznej, w tym o zamierzeniach działań władzy ustawodawczej oraz wykonawczej (lit. a), projektowaniu aktów normatywnych (lit. b) oraz programach w zakresie realizacji zadań publicznych, sposobie ich realizacji, wykonywaniu i skutkach realizacji tych zadań (lit. c). Prawo do informacji publicznej obejmuje w szczególności uprawnienie do uzyskania informacji publicznej oraz wglądu do dokumentów urzędowych (art. 3 ust. 1 u.d.i.p.).
W przedmiotowej sprawie skarżący wnioskował o udostępnienie informacji publicznej poprzez wskazanie, ile wniosków o udostępnienie informacji publicznej wpłynęło do organu w latach 2010 – 2015 i oraz w roku 2016 do chwili udzielenia odpowiedzi na wniosek. Sąd stwierdził, że wnioskowane przez skarżącego informacje niewątpliwie stanowiły informację publiczną w rozumieniu powoływanej ustawy, co nie jest objęte sporem między skarżącym, a organem administracji. Do udostępniania informacji publicznej zobowiązane są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności organy władzy publicznej, a więc i Starosta P. (art. 4 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.), co w sprawie także nie jest kwestionowane.
Sąd wyjaśnił, że bezczynność organu, na gruncie powołanej ustawy o dostępie do informacji publicznej, polega na tym, że organ zobowiązany do podjęcia czynności materialno – technicznej, czyli do udostępnienia informacji publicznej, takiej czynności nie podejmuje, nie wydaje także decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej, ani na piśmie nie udziela odpowiedzi, że żądanej informacji publicznej nie posiada. Celem skargi na bezczynność jest z kolei zobligowanie organu do wydania aktu lub dokonania, wynikającej z przepisów prawa, czynności w sprawie wszczętej żądaniem strony. Badając zasadność skargi na bezczynność sąd czyni to według stanu prawnego i na podstawie akt sprawy, istniejących w dniu wydania orzeczenia.
Sąd wskazał, że w przedmiotowej sprawie skarżący w dniu [...] lipca 2016 r. (w formie wiadomości mailowej) zwrócił się do organu z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. Organ wskazał natomiast, że wspomniany wniosek otrzymał dopiero wraz ze skargą na bezczynność. Wyjaśnił, że wysyłanie e-maila z nieznanego adresu prawdopodobnie spowodowało uznanie takiego maila za spam przez oprogramowanie antyspamowe i nie dotarł on do adresata. W ocenie Sądu, trudno jednak uznać to wyjaśnienie organu za uzasadnione, bowiem skarżący skierował swój wniosek na adres [...], wskazany na urzędowej (w zakładce "e-urząd, Moja sprawa w urzędzie") oraz na oficjalnej stronie BIP Starostwa. Skoro organ wskazuje tenże adres i na ten adres obywatele przesyłają zapytania, to mają prawo oczekiwać, iż zapytania te zostaną odczytane i zostanie im udzielona odpowiedź. Rolą organu jest zatem takie zorganizowanie pracy systemu, aby zapytania obywateli nie były kwalifikowane jako spam. Każdy petent, jeżeli skierował wniosek o udostępnienie informacji publicznej na adres wskazany przez sam organ, ma prawo oczekiwać na odpowiedź. Dodatkowo skarżący przedłożył do akt wygenerowane automatycznie potwierdzenie odbioru wniosku. Powyższe nie ma jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy o tyle, że finalnie pismem datowanym na [...] sierpnia 2016 r. (przesłanym drogą elektroniczną w dniu [...] sierpnia 2016 r.) Starosta udzielił skarżącemu wnioskowanej informacji. Ustalenie w tym zakresie skutkuje uznaniem, iż cel skargi na bezczynność został zrealizowany, bowiem Starosta udzielił skarżącemu wnioskowanej informacji publicznej. Ponadto, skarżący w związku z udostępnieniem mu wnioskowanej informacji oświadczył, że cofa skargę w zakresie zobowiązania organu do jej udostępnienia. Okoliczność ta, zdaniem Sądu, przesądza o konieczności umorzenia postępowania na podstawie art. 161 § 1 pkt 1 w zw. z art. 60 P.p.s.a, o czym sąd orzekł w punkcie drugim wyroku.
Jednocześnie Sąd wskazał, że likwidacja stanu bezczynności w toku postępowania sądowego nie zwalnia sądu administracyjnego z obowiązku rozpoznania skargi wniesionej na podstawie art. 3 § 2 pkt 8 P.p.s.a. w zakresie oceny, czy bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Sąd bowiem zobligowany jest także do rozważenia ewentualnej zasadności wymierzenia organowi grzywny w trybie art. 149 § 2 P.p.s.a.
Wyjaśnił, że w orzecznictwie za rażące naruszenie prawa uznawany jest stan, w którym bez żadnej wątpliwości i wahań można stwierdzić, że naruszono prawo w sposób oczywisty. Kwalifikacja naruszenia jako rażące musi posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego jako zwykłe naruszenie. Podkreśla się także, iż dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych obowiązków, czyli także terminów załatwienia sprawy. Wspomniane przekroczenie musi być znaczne i niezaprzeczalne. Rażące opóźnienie w podejmowanych przez organ czynnościach ma być oczywiście pozbawione jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 czerwca 2012 r., sygn. akt I OSK 675/12; postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 468/13, dostępne na www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Ocena, czy w sprawie mamy do czynienia z rażącym naruszeniem prawa, powinna być dokonana w kontekście regulacji art. 13 u.d.i.p., który to przepis zobowiązuje organ do udostępniania informacji publicznej na wniosek bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku. Sąd podkreślił, że w pierwszej kolejności organ ma obowiązek udzielić informacji publicznej bez zbędnej zwłoki.
W ocenie Sądu, podobnie zresztą jak w ocenie skarżącego, zaistniała w sprawie bezczynność nie miała charakteru rażącego naruszenia prawa. Okres bezczynności w udostępnieniu informacji publicznej nie był bowiem znaczny. Skarżący wniosek o udostępnienie informacji publicznej skierował do organu drogą mailową dnia [...] lipca 2016 r., przy czym wnioskowana informacja została mu udostępniona w dniu [...] sierpnia 2016 r. tj. niezwłocznie po wniesieniu skargi. Okoliczność ta nie pozwala na zakwalifikowanie zaistniałej bezczynności jako rażącego naruszenia prawa i wymierzenie organowi grzywny, dlatego też na podstawie art. 149 § 1a P.p.s.a. sąd orzekł jak w punkcie pierwszym wyroku.
Sąd podkreślił, że w piśmie z dnia [...] września 2016 r. skarżący oświadczył, iż cofa skargę w zakresie nakazania organowi udostępnienia informacji publicznej i w zakresie wniosku o zasądzenie sumy pieniężnej.
W dniu [...] stycznia 2017 r. skargę kasacyjną na powyższy wyrok złożył Starosta P., wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Łodzi. Na podstawie art. 174 pkt 2 P.p.s.a. zarzucił Sądowi I instancji:
naruszenie przepisów postępowania, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 106 § 3 i 5 P.p.s.a. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c., art. 227 k.p.c. i art. 228 § 2 k.p.c. oraz art. 149 § 1 pkt 3 i § 1a P.p.s.a., polegające na braku poczynienia ustaleń faktycznych co do tego czy skarżący skutecznie złożył wniosek o udostępnienie informacji publicznej w dniu 8 lipca 2016 r. oraz na pominięciu przy rozpoznaniu sprawy faktów znanych sądowi urzędowo w zakresie analogicznych skarg składanych przez skarżącego, świadczących o pozorności działania skarżącego, a w konsekwencji niezasadne stwierdzenie bezczynności organu.
Zdaniem skarżącego kasacyjnie w zakresie prowadzonego przez Sąd meriti postępowania dowodowego należy zakwestionować wniosek o skutecznym złożeniu przez skarżącego wniosku o udostępnienie informacji publicznej. W odpowiedzi na skargę organ jedynie wskazywał na jedną z możliwości jaką jest zaliczenie wiadomości e-mail do kategorii spam i przez to jej nieodczytanie przez pracownika starostwa. Skarżący nie wykazał w sposób przekonujący, że złożył skutecznie w/w wniosek. Należy bowiem przyjąć, że skuteczne złożenie wniosku wymaga przesłania wiadomości do organu w takiej formie, aby organ ten mógł się z nią zapoznać (analogicznie jak przy oświadczeniach woli). Znajdujący się w aktach sprawy wydruk automatycznej wiadomości generowanej przez serwer pocztowy nie przesądza, w ocenie organu, o skutecznym złożeniu wniosku. Wiadomość ta oznacza jedynie, że serwer pocztowy odebrał wiadomość pocztową, ale nie przesądza o tym, czy jest ona prawidłowa (kompatybilna) pod względem właściwej formy cyfrowej i czy możliwe będzie jej odczytanie przez użytkownika końcowego. O ile zatem za prawidłowe działania serwera pocztowego za odpowiedzialnego można uznać organ, to za wysłanie wiadomości w prawidłowym formacie elektronicznym odpowiada już skarżący. Zdaniem organu, przedstawione okoliczności sprawy wskazują na to, że przesłana wiadomość nie była prawidłowa, skoro nie została dostarczona przez serwer pocztowy do użytkownika końcowego i przez niego odczytana. Nadto WSA w Łodzi pominął fakt, że skarżący działa w sposób pozorny, na co wskazuje duża liczba wniosków składanych przez niego do organów administracji publicznej, a skargi służą do otrzymania kosztów zastępstwa procesowego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną K. K. wniósł o jej oddalenie, podkreślając, że wyrok WSA w Łodzi odpowiada prawu.
Naczelny Sąd Administracyjny zaważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.), zwanej dalej P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając skargę kasacyjną, związany jest jej granicami. Z urzędu bierze pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie żadna z enumeratywnie wymienionych w art. 183 § 2 P.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania nie zachodzi, stąd NSA rozpoznał skargę kasacyjną w jej granicach.
Skarga nie jest zasadna.
Zarzut naruszenia art. 106 § 3 i 5 P.p.s.a. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c., art. 227 k.p.c. i art. 228 § 2 k.p.c. oraz art. 149 § 1 pkt 3 i § 1a P.p.s.a. polegające na braku poczynienia ustaleń faktycznych przez Sad I instancji jest bezzasadny Wskazać bowiem należy, że przywołane przepisy kodeksu postępowania cywilnego zawierają uregulowania w zakresie przedmiotu i oceny dowodów oraz postępowania dowodowego w procesie cywilnym. W postępowaniu sądowoadministracyjnym mają zastosowanie na mocy art. 106 § 5 P.p.s.a. jedynie w sytuacji, gdy zgodnie z art.106 § 3 tej ustawy sąd administracyjny przeprowadza dowody uzupełniające z dokumentów. Zarzut naruszenia art. 106 §3 i 5 P.p.s.a. w zw. z artykułami 227, 231, 233 § 1 i 244 § 1 k.p.c. może być skutecznie podnoszony w skardze kasacyjnej tylko wówczas, kiedy sąd administracyjny pierwszej instancji prowadził postępowanie dowodowe wyłącznie w zakresie wynikającym z treści art. 106 § 3 P.p.s.a. oraz jeżeli strona skarżąca wykazała, że zastosowane przez sąd pierwszej instancji kryteria oceny wiarygodności dopuszczonych dowodów były oczywiście błędne. W sytuacji, gdy Sąd pierwszej instancji nie przeprowadził żadnego dowodu w trybie art. 106 § 3 P.p.s.a., powoływanie się na przepisy k.p.c. dotyczące postępowania dowodowego i art. 106 § 5 P.p.s.a. jest bezprzedmiotowe (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 maja 2011 r., sygn. akt II FSK 2035/09; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11 sierpnia 2011 r., sygn. akt II OSK 723/11). W kontrolowanej sprawie WSA w Łodzi postępowania dowodowego nie prowadził, wobec tego zarzuty skargi kasacyjnej w tym względzie są całkowicie bezprzedmiotowe.
Nieuprawniony jest zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego w zakresie przyjęcia, że organ jest bezczynności, ponieważ nie dokonał wszystkich czynności związanych z dokładnym zbadaniem, czy wniosek o udostępnienie informacji publicznej został doręczony prawidłowo. W tym miejscu należy wskazać, że zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2016 r., poz. 1764), udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku, z zastrzeżeniem ust. 2 i art. 15 ust. 2. Przepis ten określając termin realizacji kompetencji podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej i gwarantując szybkość realizacji prawa wnioskodawcy do uzyskania informacji publicznej ma aspekty materialnoprawne, chociaż jednocześnie stanowi jedną z regulacji cytowanej ustawy, wskazującą, że postępowanie w przedmiocie udzielenia informacji publicznej jest postępowaniem odformalizowanym. Przypomnieć należy, że ustawa o dostępie do informacji publicznej nie wskazuje jakichkolwiek wymagań formalnych wniosku (poza utrwaleniem go w formie pisemnej). W judykaturze nakazuje się zaś za wniosek pisemny uznawać również przesłanie zapytania pocztą elektroniczną (e-mail) - i to nawet, gdy do jego autoryzacji nie zostanie użyty podpis elektroniczny (zob. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 marca 2009 r.,sygn. akt I OSK 1277/08). Wyjaśnić też należy, że do obowiązków organu administracji publicznej należy taka konfiguracja poczty elektronicznej, w tym filtrów antyspamowych, oraz takie zorganizowanie obsługi technicznej poczty elektronicznej organu - aby zapewnić bezproblemowy i niezwłoczny odbiór przesyłanych na ten adres podań, wobec prawnej dopuszczalności ich wnoszenia także drogą elektroniczną (zob. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 września 2015 r., sygn. akt I OSK 1968/15; postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 listopada 2015 r., sygn. akt I OSK 1940/15, publ. CBOSA). Skutki trudności, błędów czy nieprawidłowości w zakresie kształtowania i obsługiwania przez organy administracji publicznej oficjalnych systemów służących do komunikacji z tymi organami (np. poczty elektronicznej, systemu ePUAP) nie mogą być przerzucane na korzystających z tych systemów (zob. postanowienie NSA z dnia 5 listopada 2015 r., sygn. akt I OZ 1414/15; por. też wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 lutego 2016 r., sygn. akt sygn. akt I OSK 2186/14). Ryzyko nieodebrania, czy też nieodczytania przez organ wysłanego do niego przy użyciu poczty elektronicznej wniosku, skierowanego na oficjalnie podany adres poczty elektronicznej organu, obciąża ten organ, a nie wnioskodawcę (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 listopada 2015 r., sygn. akt I OSK 2897/15). Z orzecznictwa wynika w istocie domniemanie, że jeżeli wiadomość została prawidłowo nadana na oficjalny adres poczty elektronicznej organu, to znaczy, że dotarła ona do adresata. Odmienne zapatrywanie sprawiałoby, że w praktyce prawo do wnioskowania o informację publiczną za pomocą poczty elektronicznej (e-mail) byłoby iluzoryczne, a jego skuteczność zależna byłaby od woli organu. Godziłoby to w regulacje konstytucyjne, wymagające zapewnienia sprawności działania władz publicznych (preambuła Konstytucji), jak też dostępność informacji publicznej - art. 61 ust. 1 Konstytucji. Wskazać jednak należy, że dla zastosowania opisanego wyżej domniemania kluczowe jest ustalenie, czy wniosek został w ogóle wysłany drogą elektroniczną. Dopiero potwierdzenie tego faktu pozwala przenieść ciężar dowodu, że wniosek nie został doręczony, na organ administracji, na którego adres poczty elektronicznej skierowany został wniosek. W przywoływanym wyżej orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjęto, że wydruk z poczty elektronicznej nadawcy stanowi dostateczny dowód, że wiadomość zawierająca wniosek została wysłana (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 września 2016 r., sygn. akt I OSK 1924/16). Błędna jest zatem taka wykładnia art. 13 ust. 1 u.d.i.p., według której przesłanie wniosku o udostępnienie informacji publicznej drogą elektroniczną dla uznania, że został on skutecznie złożony wymaga od wnioskodawcy potwierdzenia otrzymania wniosku przez organ. Taka wykładnia zaprezentowana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie znajduje odzwierciedlenia w obowiązujących przepisach.
Nie budzi wątpliwości, że skarżący kasacyjnie podsiadał prawo do złożenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej w formie elektronicznej i z takiej drogi skorzystał przesyłając na adres elektroniczny organu wniosek o udzielenie informacji publicznej. Skoro adres poczty elektronicznej został opublikowany przez sam organ na stronie internetowej Starostwa, to należy przyjąć, iż organ zobowiązuje się do obsługi elektronicznej skrzynki pocztowej w sposób sprawny, umożliwiający skuteczny przepływ informacji. Nie sposób przy tym zaaprobować stanowiska skarżącego kasacyjnie, że wnioskodawca jest zobligowany do uzyskania informacji, czy wniosek został przez organ odebrany. Żaden z przepisów u.d.i.p. nie nakłada na występującego o informację publiczną obowiązku w tym zakresie. Efektywne złożenie wniosku w formie pisemnej, w rozumieniu przyjętym w skardze kasacyjnej, wymagałoby uzyskania urzędowego potwierdzenia odbioru przez organ, co prowadziłoby do sytuacji, w której organ mógłby skutecznie uchylać się od spełnienia konstytucyjnego obowiązku udzielenia informacji, podnosząc brak dowodu doręczenia wniosku (zarówno w przypadku skierowania pisma drogą elektroniczną, jak i zwykłą przesyłką pocztową). Tymczasem organ powinien zapewnić takie funkcjonowanie przepływu wiadomości w systemie wewnętrznym, aby zagwarantować sobie możliwość odbioru wiadomości znajdujących się na obsługującym go serwerze (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 lutego 2017 r., sygn. akt I OSK 1362/15). Sąd I instancji słusznie zatem zauważył, że wobec braku odpowiedzi na wniosek skarżącego z dnia [...] lipca 2016 r. – Starosta P. pozostaje w bezczynności.
Mając na uwadze powyższe okoliczności skargę kasacyjną należało oddalić na podstawie art. 184 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, jako niemającą usprawiedliwionych podstaw w świetle powołanego w niej zarzutu.
Wniosek K. K. o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego został oddalony, ponieważ nie wykazał on poniesienia jakichkolwiek kosztów związanych z postępowaniem kasacyjnym.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło