III SA/Gd 388/17
WyrokWSA w Gdańsku2017-06-29
Skład orzekający: Jolanta Sudoł, Alina Dominiak, Bartłomiej Adamczak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, gdy strona uprawdopodabniała brak winy w uchybieniu terminu, a działała przez profesjonalnego pełnomocnika?Ratio decidendi
Organ administracji publicznej prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, ponieważ strona, działając przez profesjonalnego pełnomocnika, nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Brak winy wymaga wykazania, że uchybienie nastąpiło z przyczyn niezależnych od strony i niemożliwych do przezwyciężenia, a profesjonalny pełnomocnik powinien wykazać się podwyższoną starannością, której w tym przypadku zabrakło.Stan faktyczny
Prezydent Miasta uznał A. W. za dłużnika alimentacyjnego. Pełnomocnik A. W. złożył odwołanie, jednak nie uzupełnił braków formalnych (brak pełnomocnictwa) mimo wezwania organu. Odwołanie zostało pozostawione bez rozpoznania. Po długim czasie A. W. wystąpił o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, twierdząc, że dowiedział się o pozostawieniu go bez rozpoznania dopiero niedawno i że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że strona i jej pełnomocnik wykazali się niedbalstwem. WSA w Gdańsku oddalił skargę na postanowienie SKO.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jolanta Sudoł (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Alina Dominiak Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 29 czerwca 2017 r. sprawy ze skargi A. W. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 10 marca 2017 r., nr [...] w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie uznania za dłużnika alimentacyjnego uchylającego się od zobowiązań alimentacyjnych oddala skargę.
Decyzją z dnia 31 października 2013 r. Prezydent Miasta, działając na podstawie m.in. art. 104 § 1 k.p.a. oraz art. 5 ust. 3, ust. 3a ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (tekst jednolity: Dz.U. z 2012 r., poz. 1228 ze zm.), uznał dłużnika alimentacyjnego A. W. za uchylającego się od zobowiązań alimentacyjnych na rzecz dzieci: K., K. i M. W.
A. W. - działając przez profesjonalnego pełnomocnika - złożył dowołanie od powyższej decyzji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze pismem z dnia 17 grudnia 2013 r. wezwało pełnomocnika skarżącego do usunięcia braków odwołania, tj. wykazania swojego pełnomocnictwa do działania w sprawie, w terminie 7 dni od doręczenia wezwania, pod rygorem pozostawienia podania bez rozpoznania. Wezwanie do usunięcia braków formalnych odwołania zostało skutecznie doręczone w dniu 23 grudnia 2013 r., zaś zakreślony w nim termin upłynął bezskutecznie w dniu 30 grudnia 2013 r. Wobec powyższego Samorządowe Kolegium Odwoławcze pozostawiło odwołanie od ww. decyzji bez rozpoznania, o czym pismem z dnia 5 lutego 2014 r. poinformowało pełnomocnika strony.
A. W. pismem z dnia 19 stycznia 2017 r. wystąpił z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu wniosku podniósł, że o fakcie pozostawienia bez rozpoznania odwołania dowiedział się w dniu 18 stycznia 2017 r., kiedy przeglądał akta sprawy w MOPS w związku z doręczonym mu zawiadomieniem w sprawie zatrzymania prawa jazdy. A. W. wyjaśnił, że brak pełnomocnictwa nie wynikał z jego winy, bowiem pełnomocnik nie poinformował go o wezwaniu Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W ocenie A. W. sam fakt, że pełnomocnik złożył odwołanie świadczy, o tym że miał wiedzę o sprawie i mógł złożyć odwołanie.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze postanowieniem z dnia 10 marca 2017 r., nr [...], na podstawie art. 123 § 1 i 2, art. 58 § 1 i 2, art. 59 § 2 k.p.a., odmówiło przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że zgodnie z art. 129 § 2 k.p.a. odwołanie od decyzji wnosi się w terminie 14 dni od dnia jej doręczenia stronie. W opisanym wyżej stanie faktycznym przedmiotowa decyzja Prezydenta Miasta z dnia 31 października 2013 r. stała się prawomocna z dniem 3 grudnia 2013 r., zaś wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wpłynął w dniu 23 stycznia 2017 r.
Odwołując się do treści art. 58 § 1 i 2 k.p.a. wskazano, że organ jest obowiązany przywrócić termin, gdy zostaną spełnione łącznie następujące przesłanki: a) uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego i brak winy zostanie uprawdopodobniony, b) zainteresowany złożył wniosek o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu, c) zainteresowany dopełnił czynności, dla której określony był termin jednocześnie ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu.
W sprawie pełnomocnik strony złożył w jego imieniu skarżącego odwołanie, jednak w wyznaczonym terminie nie uzupełnił jego braków, tj. nie przedstawił pełnomocnictwa do działania w jego imieniu. Zdaniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego, przyczyną niedotrzymania terminu do złożenia odwołania przez skarżącego było jego niedbalstwo i brak zainteresowania toczącym się postępowaniem. Skarżącemu doręczono w listopadzie 2013 r. decyzję Prezydenta Miasta z dnia 31 października 2013 r. Nie były wiarygodne twierdzenia, że dopiero przeglądając akta sprawy dotyczącej zatrzymania prawa jazdy dowiedział się o pozostawieniu bez rozpoznania odwołania w sprawie uznania go za dłużnika alimentacyjnego uchylającego się od zobowiązań alimentacyjnych. Strona jest zobowiązana do należytej staranności, a więc także zainteresowania kiedy i jak zostało rozpoznane jej odwołanie. Skarżący nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jego winy. Nadto, składając wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania nie dopełnił czynności, dla której termin był zastrzeżony, bowiem nie złożył odwołania.
A. W. skierował skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku na powyższe postanowienie zarzucając naruszenie art. 58 § 1 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi twierdził, że dopiero w dniu 18 stycznia 2017 r. dowiedział się o fakcie pozostawienia jego odwołania bez rozpoznania. Zdaniem skarżącego, sam fakt złożenia odwołania przez pełnomocnika oznacza, że pełnomocnik miał umocowanie do działania w jego imieniu. Tego faktu organ nie wziął jednak pod uwagę. Powołując treść art. 33 k.p.a., wniósł m.in. o złożenie pełnomocnictwa ustnie do protokołu lub uznanie za skutecznie potwierdzenia, że w dniu składania odwołania pełnomocnik był umocowany do takiej czynności.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze organ wniosło o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r., poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Zgodnie z art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., - dalej: "p.p.s.a.") kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg m.in. na postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym kończące postępowanie (pkt 2).
Stosownie natomiast do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Rozpoznając niniejszą sprawę w świetle tych kryteriów, Sąd doszedł do przekonania, że wniesiona skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżone postanowienie nie zostało podjęte z naruszeniem przepisów prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Ponadto, z przywołanych przepisów wynika jednoznacznie, że sądy administracyjne sprawują jedynie kontrolę nad działalnością administracji publicznej. Kognicja sądu nie pozwala na uwzględnienie zgłaszanych w skardze żądań w postaci np. umożliwienia złożenia pełnomocnictwa ustnie do protokołu, gdyż ustawodawca nie wyposażył sądów administracyjnych w takie uprawnienia.
W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że złożona w niniejszej sprawie skarga na zaskarżone postanowienie została przez Sąd rozpoznane na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym. Od dnia 15 sierpnia 2015 r. obowiązuje regulacja art. 119 pkt 3 p.p.s.a., zgodnie z którą sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy stronie zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie.
Oznacza to, że w przypadku skarg na wyżej wymienione postanowienia skierowanie ich do rozpoznania w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym nie jest uzależnione od wniosku strony.
Zaskarżone postanowienie jest postanowieniem kończącym postępowanie, wobec czego możliwe było rozpoznanie niniejszej sprawy na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym.
W rozpatrywanej sprawie przedmiotem zaskarżenia jest postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 10 marca 2017 r., wydane m.in. na podstawie art. 58 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r., poz. 23, dalej w skrócie - "k.p.a.") odmawiające przywróceniu terminu do wniesienia odwołania.
Zgodnie z art. 129 k.p.a. odwołanie wnosi się w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Przez doręczenie (ogłoszenie) decyzji należy rozumieć doręczenie lub ogłoszenie w sposób unormowany w art. 39 - 40 k.p.a. Termin do wnoszenia środka odwoławczego ma charakter ustawowy. Przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego wprost określają długość ustawowego terminu do wniesienia odwołania oraz początek biegu takiego terminu.
Przenosząc powyższe na grunt kontrolowanej sprawy stwierdzić trzeba, że decyzja Prezydenta Miasta z dnia 31 października 2013 r. prawidłowo została doręczona A. W. (dalej jako - "skarżący") w dniu 19 listopada 2013 r. Powyższe wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru przesyłki znajdującego się w aktach administracyjnych oraz zostało potwierdzone w zaskarżonym postanowieniu, i co istotne faktu tego doręczenia skarżący nie kwestionuje.
Poza sporem było, że decyzja zawierała prawidłowe pouczenie o terminie i o sposobie wniesienia odwołania, a termin do jego wniesienia upływał z dniem 3 grudnia 2013 r. Nie było również kwestionowane, że odwołanie od przedmiotowej decyzji w imieniu skarżącego złożył profesjonalny pełnomocnik - r. pr. M. M., który nie załączył do niego pełnomocnictwa.
Pismem z dnia 17 grudnia 2013 r. pełnomocnik skarżącego został wezwany do usunięcia przedmiotowego braku w terminie 7 dni pod rygorem pozostawienia podania bez rozpoznania. Zakreślony pełnomocnikowi termin upłynął bezskutecznie w dniu 30 grudnia 2013 r. Natomiast pismem z dnia 5 lutego 2014 r. organ odwoławczy poinformował pełnomocnika skarżącego o pozostawieniu odwołania bez rozpoznania (vide: - k. 8 zwrotne poświadczenia odbioru wezwania w dniu 23 grudnia 2013 r., - k. 13 zwrotne poświadczenie odbioru powiadomienia w dniu 14 lutego 2014 r. w aktach sprawy sygn. akt 6724/13 organu odwoławczego). Powyższe okoliczności pozostawały poza sporem.
Wnioskiem z dnia 19 stycznia 2017 r., skarżący wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu podniósł, że o pozostawieniu odwołania bez rozpoznania dowiedział się w dniu 18 stycznia 2017 r., przeglądając akta administracyjne w związku doręczeniem zawiadomienia o wszczęciu postępowania w sprawie zatrzymania prawa jazdy. Przyznał, że nie udzielił pełnomocnictwa na piśmie, jednak pełnomocnik miał wiedzę o sprawie i złożył odwołanie na jego prośbę, co oznacza, że miał umocowanie.
Stosownie do art. 58 k.p.a. - w razie uchybienia terminu, należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy (§ 1). Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2). Przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w § 2 jest niedopuszczalne (§ 3).
W rozpoznawanej sprawie, w świetle zaistniałych okoliczności faktycznych, rozwadze Sądu podlegało spełnienie przez skarżącego przesłanki "uprawdopodobnienia braku winy" i w konsekwencji ocena prawidłowości podjętego przez organ odwoławczy rozstrzygnięcia.
W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że w kwestii oceny zasadności przywrócenia terminu należy stosować obiektywny miernik staranności.
Z brakiem winy mamy do czynienia tylko w przypadku zaistnienia niezależnych od strony, która uchybiła terminowi i niemożliwych do przezwyciężenia okoliczności, z powodu których doszło do przekroczenia wyznaczonego przepisami prawa terminu i tylko wówczas, gdy strona wykaże, że dołożyła najwyższej staranności, której obiektywnie można od niej wymagać w prowadzeniu sprawy.
Podkreślenia wymaga, że w przypadku, gdy strona korzysta z pomocy prawnej profesjonalnego pełnomocnika (tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie), przy ustalaniu jej winy w niezachowaniu terminu należy mieć na uwadze także działania jej pełnomocnika, przy czym od takiego pełnomocnika, z racji wykonywanego zawodu i posiadanej wiedzy, wymaga się zachowania podwyższonej staranności. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona lub jej pełnomocnik nie mogła usunąć zaistniałej przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Przywrócenie terminu nie jest bowiem dopuszczalne, gdy strona (jej pełnomocnik) dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa, gdyż brak winy powinien być oceniany w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem. Przepisy k.p.a. nie uzależniają bowiem uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia.
Oznacza to, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji.
Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej (przy rozumieniu umyślności jako zamierzonego działania sprzecznego z regułą lub regułami postępowania bądź na powstrzymaniu się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania), ale także lżejszej jej postaci - niedbalstwa (rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy). Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez zainteresowanego zaliczyć można zdarzenia mające charakter siły wyższej, przeszkody niemożliwej do przezwyciężenia. Przywrócenie terminu ma bowiem charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło na skutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. wyrok NSA z dnia 16 lutego 2017 r., sygn. akt II FSK 69/15 na tle analogicznego przepisu art. 162 § 1 o.p.; wyrok WSA w Gdańsku z dnia 30 września 2015 r., sygn. akt I SA/Gd 1119/15; wyrok WSA w Poznaniu z dnia 15 maja 2014 r., sygn. akt III SA/Po 1083/13; wyrok NSA z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt I GSK 1407/11).
Zatem kryterium oceny braku winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej zostało sformułowane surowo, a przyjęcie zaistnienia tej przesłanki w przypadku niedochowania terminu dopełnienia danej czynności procesowej przez profesjonalnego pełnomocnika, winno podlegać ocenie z uwzględnieniem "podwyższonego" miernika staranności jakiej należy wymagać od osoby trudniącej się zawodowo pomocą prawną (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 28 października 2011 r., sygn. akt III SA/Wa 776/11).
Mając powyższe na uwadze, w ocenie Sądu, organ odwoławczy prawidłowo przyjął, że na gruncie zaistniałego w sprawie stanu faktycznego brak jest podstaw do stwierdzenia istnienia okoliczności uzasadniających (uprawdopodabniających) brak winy strony, działającej przez profesjonalnego pełnomocnika w uchybieniu terminu. Pełnomocnik profesjonalny, nie tylko, że nie załączył do składanego odwołania pełnomocnictwa, to nie usunął tego braku pomimo otrzymania skutecznego wezwania do jego usunięcia, a także nie podjął żadnej czynności w związku z otrzymaną informacją o pozostawieniu odwołania bez rozpoznania. Takie zachowanie się nie może zasługiwać na aprobatę, ani przemawiać za uwzględnieniem wniosku.
Już sama okoliczność nie dołączenia pełnomocnictwa przez ustanowionego w sprawie pełnomocnika, wskazuje na brak działania z najwyższą starannością jakiej można wymagać od profesjonalnego pełnomocnika. W okolicznościach niniejszej sprawy brak jest również podstaw do przyjęcia, aby takie postępowanie pełnomocnika było wynikiem zaistnienia nieprzewidywalnej lub niemożliwej do przezwyciężenia przeszkody.
Podobnie należy ocenić zachowanie się skarżącego, który w sytuacji posiadania wiedzy o toczącym się postępowaniu administracyjnym i ustanowieniu w nim pełnomocnika, nie wykazuje jakiegokolwiek zainteresowania jego przebiegiem przez tak długi okres czasu (doręczenie skarżącemu decyzji organu I instancji następuje w dniu 19 listopada 2013 r., zaś wniosek o przywrócenie terminie datowany jest na dzień 19 stycznia 2017 r.). Taka postawa świadczy o wyjątkowej niefrasobliwości skarżącego, zwłaszcza w sytuacji złożenia odwołania od zakwestionowanej przez niego decyzji, a następnie nie podjęcia przez niego czynności mających na celu wyjaśnienie - czy i kiedy oraz z jakim skutkiem zostało rozpoznane jego odwołanie.
Ograniczenie aktywności skarżącego w toku postępowania administracyjnego jedynie do ustanowienia pełnomocnika nie może być oceniane za wystarczające dla zachowania przez niego wymogu zachowania należytej staranności. Niewątpliwe osoba należycie dbająca o swoje interesy (czy jest to strona, czy profesjonalny pełnomocnik) powinna starać się nie tyko dopełnić wszelkich wymogów w celu zadbania o prawidłowy przebieg swoich spraw (w tym przypadku przebieg postępowania administracyjnego) oraz podejmować stosowne kroki procesowe w tym zakresie, ale przede wszystkim powinna przejawiać jakikolwiek zainteresowanie postępowaniem. Całkowitej bierności skarżącego, i to przez tak długi okres czasu, nie może w żadnej mierze usprawiedliwiać czy tłumaczyć, brak powiadomienia go przez pełnomocnika o zaistniałej sytuacji procesowej.
Ponadto, we wniosku (jak i w skardze) nie zostały przedstawione okoliczności (przeszkody, których nie można usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku), a które mogłyby powyższą postawę skarżącego i jego profesjonalnego pełnomocnika tłumaczyć lub usprawiedliwiać. W niniejszej sprawie nie uprawdopodobniono, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy. Przy ocenie przesłanki braku zawinienia skarżącego nie mogło mieć zasadniczego znaczenia w niniejszej sprawie postępowanie pełnomocnika (co zostało już podniesione), lecz przede wszystkim zachowanie samej strony znamionujące się niedbalstwem.
Konstatując, w okolicznościach niniejszej sprawy, nie można uznać, że po stronie skarżącej zachodził brak winy, a tym samym, aby zachowała ona należytą staranność i dbałość w prowadzeniu swoich spraw. Nie wystąpiła też nagła i nieusuwalna przeszkoda do dokonania czynności. Na istnienia takich przeszkód po stronie skarżącego, jak i jego profesjonalnego pełnomocnika nie wskazano. Nie było więc podstaw do przywrócenia terminu, o czym organ odwoławczy prawidłowo orzekł w zaskarżonym postanowieniu.
W konsekwencji poczynionych rozważań należy uznać, że brak było podstaw do uwzględnienia wniosku skarżącego. Zaskarżone postanowienie nie zostało wydane z naruszeniem prawa mającym wpływ na wynik sprawy i brak było podstaw do wyeliminowania go z obiegu prawnego. Na mocy bowiem art. 145 § 1 p.p.s.a. uwzględnienie skargi następuje w przypadku: naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 1), a także w przypadku stwierdzenia przyczyn powodujących nieważność kontrolowanego aktu (pkt 2) lub jego wydania z naruszeniem prawa (pkt 3). W przypadku natomiast uznania, że skarga nie ma uzasadnionych podstaw podlega ona oddaleniu (art. 151 p.p.s.a.).
Powołane w treści niniejszego uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w internetowej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl).
Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uznał skargę za nieuzasadnioną i w oparciu o przepis art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło