II FSK 1912/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-09-08

Skład orzekający: Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, Stefan Babiarz, Anna Sokołowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy straty wynikające z transakcji na instrumentach pochodnych, zawartych przez spółkę z o.o. w celu zabezpieczenia ryzyka kursowego, mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów, jeśli część z tych transakcji miała charakter spekulacyjny?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i decyzję organu, uznając, że WSA nie wyjaśnił w sposób zrozumiały podstawy prawnej swojego rozstrzygnięcia, a organy podatkowe nie zebrały i nie oceniły w sposób wyczerpujący materiału dowodowego. Sąd podkreślił, że choć podatnik ma obowiązek wykazać racjonalność i celowość poniesionych wydatków w kontekście uzyskania przychodów, organy mają obowiązek przeprowadzić dowody zawnioskowane przez podatnika, czego w tej sprawie zabrakło, zwłaszcza w odniesieniu do opinii biegłego.
Stan faktyczny
Spółka z o.o. "D." zaliczyła do kosztów uzyskania przychodów stratę poniesioną na transakcjach na instrumentach pochodnych w 2008 roku. Organy podatkowe uznały te transakcje za spekulacyjne i zakwestionowały możliwość zaliczenia strat do kosztów. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, uznając część transakcji za spekulacyjne, ale nie uchylił decyzji, twierdząc, że spowodowałoby to orzeczenie na niekorzyść strony. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok w całości oraz uchylił zaskarżoną decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Zielonej Górze.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, Sędziowie: NSA Stefan Babiarz, WSA del. Anna Sokołowska (sprawozdawca), Protokolant Szymon Mackiewicz, po rozpoznaniu w dniu 8 września 2017 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej "D." - sp. z o.o. z siedzibą w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 18 marca 2015 r. sygn. akt I SA/Go 25/15 w sprawie ze skargi "D." - sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Zielonej Górze z dnia 20 listopada 2014 r. nr [...] w przedmiocie podatku dochodowym od osób prawnych za 2008 r. 1) uchyla zaskarżony wyrok w całości, 2) uchyla zaskarżoną decyzję, 3) zasądza od Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze na rzecz "D." - sp. z o.o. z siedzibą w G. kwotę 9.417 (dziewięć tysięcy czterysta siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wyrokiem z dnia 18 marca 2015 r., sygn. akt I SA/Go 25/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim oddalił skargę "D." Sp. z o.o. w G. (dalej: "skarżąca") na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Zielonej Górze z dnia 20 listopada 2014 r. nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2008 r. Ze stanu faktycznego przedstawionego przez sąd pierwszej instancji wynika, że Skarżąca – "D." Sp. z o.o. z siedzibą w G.- złożyła skargę na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Zielonej Górze z dnia 20 listopada 2014 r. Zaskarżona decyzja utrzymywała w mocy decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Z. z dnia 4 lipca 2014 r. nr [...] w przedmiocie określenia zobowiązania z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych za 2008 r. w kwocie 125.267 zł. W toku prowadzonego postępowania organ ustalił, że przedmiotem działalności gospodarczej Spółki z o.o. "D." w 2008 r. była głównie sprzedaż schodów drewnianych i elementów schodów na rzecz podmiotów krajowych, podmiotów z innych krajów Unii Europejskiej będących podatnikami podatku od wartości dodanej, podmiotów z innych krajów Unii Europejskiej nie będących podatnikami podatku od wartości dodanej oraz podmiotów spoza Unii Europejskiej. W zeznaniu podatkowym CIT-8 za 2008 r. złożonym w dniu 31 marca 2009 r. "D." Sp. z wykazała stratę w kwocie 794.069,80 zł, natomiast w dniu 24 września 2009 r. złożyła korektę zeznania, w którym wykazała stratę w kwocie 821.794,90 zł. Organ kontroli skarbowej ustalił, że Spółka w kontrolowanym okresie zawarła transakcje na finansowe instrumenty pochodne. W związku z zawarciem i realizacją tej transakcji Spółka poniosła stratę, którą zaliczyła do kosztów uzyskania przychodów. Organy ustalił, że zawierane przez Stronę skarżącą transakcje związane z pochodnymi instrumentami finansowymi nie miały charakteru zabezpieczającego ryzyko kursowe, nie miały na celu ani uzyskania przychodów z działalności gospodarczej, ani też zachowania, czy zabezpieczenia źródeł przychodów. Transakcje miały charakter spekulacyjny, a ich zawarcie było działaniem nieracjonalnym. W związku z tym organ kontroli skarbowej stwierdził, że Spółka zawyżyła koszty uzyskania przychodów w łącznej kwocie 1.483.794,56 zł, w wyniku: 1. zawyżenia kosztów uzyskania przychodów o kwotę 1.467.197,50 zł z tytułu straty na pochodnych instrumentach finansowych; 2. zawyżenia kosztów uzyskania przychodów o kwotę 16.597,06 zł z tytułu zapłaconych odsetek od umowy kredytowej nr 170/08/300/03 zawartej w dniu 07.11.2008 r. z Bankiem M. S.A. w Warszawie na kwotę 1.500.000,00 zł (kredyt przeznaczony na spłatę zobowiązań Spółki z tytułu rozliczenia transakcji na instrumentach finansowych). Biorąc pod uwagę ustalony stan faktyczny, organ pierwszej instancji stwierdził, iż księgi rachunkowe za 2008 r. w zakresie ujęcia w kosztach uzyskania przychodów strat na pochodnych instrumentach finansowych oraz zapłaconych odsetek od umowy kredytowej nr 170/08/300/03 prowadzone przez "D." Spółka z o.o. są wadliwe, w związku z czym na podstawie art. 193 § 4 i art. 193 § 6 ustawy Ordynacja podatkowa nie stanowią dowodu tego, co wynika z zawartych w nich zapisów w zakresie wykazanych nieprawidłowości. Odstąpił od określenia podstawy opodatkowania w drodze szacowania przyjmując dane wynikające z dowodów uzyskanych w toku postępowania kontrolnego. Decyzją z dnia 04 lipca 2014 r., Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Z. określił "D." Spółka z o.o. wysokość zobowiązania z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych za 2008 rok w kwocie 125.267,00 zł. Od powyżej decyzji "D." Spółka z o.o. złożyła odwołanie. Dyrektor Izby Skarbowej w Zielonej Górze decyzją z dnia 20 listopada 2014 r., utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Na przedmiotową decyzję Spółka wniosła skargę do Sądu. W skardze powtórzone zostały zarzuty z odwołania od decyzji I instancji. W uzasadnieniu skargi Pełnomocnik Strony skarżącej podniósł, że uzasadnienie decyzji organów obu instancji sprowadza się w istocie do postawienia tezy, iż dla klasyfikacji prawnej danego kosztu istotne znaczenie ma cel, w jakim został poniesiony. Podniósł, że opis poszczególnych transakcji zawartych przez Spółkę został przepisany z dostarczonego przez Spółkę Szczegółowego opisu strategii zabezpieczenia ryzyka walutowego "D." spółka z o.o. w Gorzowie Wlkp. w roku 2008 i w tej sytuacji paradoksem jest teza organów podatkowych, że Spółka nie kierowała się żadną strategią przy zabezpieczeniu ryzyka walutowego w 2008 r. W ocenie Skarżącej, bezprzedmiotowe jest przytaczanie długich wyroków sądów administracyjnych w przedmiocie kwalifikowania wydatków do kosztów uzyskania przychodów, ponieważ wyroki te zawierają oczywiste tezy albo nie są adekwatne do stanu faktycznego ustalonego w niniejszej sprawie. Bezprzedmiotowe jest również przytaczanie definicji transakcji forward, opcji i swapu walutowego, a także cytaty z literatury fachowej. Zarzucił, że organy podatkowe nie przeprowadziły szczegółowej, a w konsekwencji prawidłowej analizy dokumentacji księgowej Spółki, zaś organ drugiej instancji marginesowo potraktował przedłożoną przez Spółkę Opinię dotyczącą zasadności zawierania transakcji walutowych instrumentów pochodnych przez spółkę D. Spółka z o.o. w kontekście prowadzonej przez nią działalności gospodarczej w okresie 2007-2008 sporządzoną przez dr. P. K. Podniósł, że organ drugiej instancji mógł co najmniej przesłuchać tego biegłego na okoliczność wyjaśnienia twierdzeń podniesionych w opinii. Wskazał na błędy w ustaleniach faktycznych w tabelach sporządzonych przez organ pierwszej instancji, np. w czerwcu 2008 r. Spółka zawarła tylko trzy transakcje forward po 100 tys. EURO każda czyli na łączna kwotę 300 tys. EURO, a nie jak twierdzi organ podatkowy łącznie na 400 tys. EURO. i zarzuca, że organ nieprawidłowo zinterpretował dostarczone do akt spawy dokumenty, a zatem stan faktyczny, w oparciu o który rozstrzygał niniejszą sprawę, nie został prawidłowo ustalony. Zdaniem pełnomocnika Skarżącej, organ drugiej instancji przy opisywaniu transakcji walutowych powtarza błąd organu pierwszej instancji i sumuje wartość opcji PUT z wartością opcji CALL. Wskazuje, że zabezpieczenie ryzyka zmian kursowych miało w przypadku spółki D. charakter przemyślany i pragmatyczny. Spółka w bardzo ostrożny sposób podchodziła do proponowanych jej przez bank instrumentów zabezpieczających, w tym celu korzystała z firmy doradczej A. Spółka była eksporterem produkowanych przez siebie wyrobów, zabezpieczenie ryzyka zmian kursowych przez Spółkę przy stałej aprecjacji złotego w 2008 r. nie było potrzebą, ale koniecznością. Podniósł, że twierdzenie organu pierwszej instancji, iż Spółka używała pochodnych instrumentów finansowych do celów spekulacyjnych jest twierdzeniem dowolnym, nie popartym żadnymi dowodami. Zarzucił że organy obu instancji dokonały błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie szczegółowych relacji pomiędzy zakładanymi i osiągniętymi przez Spółkę przychodami w walutach obcych w 2008 r., a momentem zawarcia, okresem obowiązywania (okresem zapadalności), terminem rozwiązania oraz wolumenem zawartych przez Spółkę transakcji walutowych; nie odniosły się do twierdzeń Spółki dotyczących gwałtownej aprecjacji, a następnie deprecjacji polskiej waluty w 2008 r., która była przyczyną skorzystania przez Spółkę z finansowych instrumentów pochodnych; zupełnie pominęły fakt, że Spółka korzystała z pomocy zewnętrznej firmy doradczej. Podniósł, że jeżeli nawet podzielić niezasadne twierdzenia organów obu instancji, że Spółka zawierała transakcje walutowe w celach spekulacyjnych, to z logicznego punktu widzenia nie może to dotyczyć wszystkich transakcji zawartych przez Spółkę. Wynika to z faktu, że znaczna część transakcji walutowych wyłączała się automatycznie z uwagi na zgodną z prognozami analityków długą aprecjacja złotego. Prognozy analityków były zatem zgodne z tendencjami panującymi na rynku, co prowadzi do oczywistego wniosku, że przynajmniej ta część zawartych przez Spółkę transakcji walutowych nie miała charakteru spekulacyjnego. Zarzucił, że organ odwoławczy nie podjął polemiki w zakresie uzasadnienia faktycznego decyzji z przedłożoną Opinią dotyczącą zasadności zawierania transakcji walutowych instrumentów pochodnych przez spółkę D. Spółka z o.o. w kontekście prowadzonej przez nią działalności gospodarczej w okresie 2007-2008. Podniósł, że organy podatkowe zarzucając podatnikowi wykorzystywanie instrumentów finansowych o charakterze zabezpieczającym źródło przychodów do prowadzenia działalności spekulacyjnej nie oceniły ich z perspektywy roku 2008 . Wskazał, że twierdzenie organu podatkowego o obowiązku sporządzania przez Spółkę przed rozpoczęciem zabezpieczenia transakcji dokumentacji na podstawie § 28 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie szczegółowych zasad uznawania, metod wyceny, zakresu ujawniania i sposobu prezentacji instrumentów finansowych nie ma związku z ustawą o podatku dochodowym lecz z ustawą o rachunkowości. Podkreśla, że przed zawarciem każdej transakcji zabezpieczającej Spółka nie opierała się wyłącznie na propozycji banku, lecz każda decyzja o skorzystaniu z propozycji banku była konsultowana z analitykami firmy doradczej. Ponadto podkreśla, że bank który proponuje klientowi określony produkt finansowy, staje się automatycznie jego doradcą finansowym. Pełnomocnik Skarżącej wskazał również, że Polska znajduje się poza strefą EURO, zatem korzystanie przez przedsiębiorców, zwłaszcza eksporterów, z instrumentów finansowych zabezpieczających źródła przychodu lub pośrednio utratę bądź zmniejszenie przychodu, jest nie tyle potrzebą, ile koniecznością. Wskazał, że organ pierwszej instancji dopuścił się błędu metodologicznego, ponieważ na transakcje zawierane przez podatnika patrzy z perspektywy 6 lat, pomijając uwarunkowania, z jakimi zmagali się polscy przedsiębiorcy w 2008 r., na przełomie lat 2007/2008 kurs złotego odnotował silny wzrost, a następnie gwałtowny spadek swojej wartości. Zarzucił również organowi, że świadomie unika odniesienia się do problemu tzw. toksycznych opcji walutowych, czyli podstępnego wykorzystania przez banki w 2008 r. stosowanych od wielu lat przez przedsiębiorców instrumentów zabezpieczających ryzyko zmian kursowych lub zmniejszających koszty obsługi zadłużenia do przeprowadzenia zmasowanej i dobrze przemyślanej akcji spekulacyjnej, która polegała na doprowadzeniu do rekordowo wysokiego kursu polskiej waluty, a następnie szybkiej jej deprecjacji. Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę. Sąd wskazał, że spór w przedmiotowej sprawie dotyczy zasadności zawierania przez Skarżącą umów opcyjnych w ogólności, a w konsekwencji zaliczenia do kosztów straty związanej z zawartymi transakcjami na pochodne instrumenty finansowe. Sam fakt, że przed zawarciem umów na finansowe instrumenty pochodne nie sporządzono wymaganej rozporządzeniem Ministra Finansów z 12 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad uznania, metod wyceny, zasad ujawniania i sposobu prezentacji instrumentów finansowych nie stanowi, w ocenie Sądu, że nie były zawarte w celu zabezpieczenia źródeł przychodu. Sąd podzielił i przyjął za swój pogląd Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie wyrażony w wyroku z dnia 23 września 2014r., sygn. akt I SA/Rz 251/14, iż: "każdy eksporter czy importer realizujący transakcje denominowane w walutach obcych jest zainteresowany i uprawniony do tego, aby podejmować działania służące ograniczeniu ryzyka związanego z płynnym kursem walut i wynikającym z niego niebezpieczeństwem poniesienia strat spowodowanych niekorzystnym ruchem wartości tychże walut w stosunku do waluty macierzystej, czyli tej służącej wewnętrznym rozliczeniom podatnika. Jest przy tym również oczywiste, że zawieranie takich transakcji (typu forward lub też opcji walutowych) również może prowadzić do poniesienia strat, ale też i możliwości powstania przychodów w zależności od tego, czy dany przedsiębiorca w sposób trafny przewidzi ruch walut, czy też jego prognozy okażą się błędne. Przychód wynikający z zawarcia korzystnych transakcji forward czy też opcji walutowych będzie niewątpliwie przychodem z działalności gospodarczej i będzie podlegał opodatkowaniu podatkiem dochodowym. Strata poniesiona z tytułu zawarcia takich transakcji może stanowić koszt uzyskania przychodów". W tym zakresie należy wskazać na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, w którym Sąd ten wskazywał, że strata poniesiona na realizacji instrumentów pochodnych stanowi koszt uzyskania przychodów, bowiem kontrakty na realizacje tych instrumentów zawierane są w celu osiągnięcia przychodów (tak np. w wyroku z dnia 1 lutego 2011r., sygn. akt II FSK 1725/09 czy z dnia 16 listopada 2011 r., sygn. akt II FSK 892/10, dostępne na http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Sąd stwierdził, ze Spółka prowadziła działalność gospodarczą obarczoną ryzykiem kursowym, a tym samym do jej priorytetów należało ograniczenie tego ryzyka poprzez zawieranie umów ryzyko to ograniczających. Nie można zatem twierdzić, że wydatki ponoszone przez Skarżącą na zakup instrumentów pochodnych, ograniczające to ryzyko, nie były wydatkami racjonalnymi, celowymi czy też nieuzasadnionymi. Niewątpliwie Spółka powinna takie transakcje zawierać i ryzyko takie ograniczać. Przemawiał za tym jej interes gospodarczy. Skarżąca w 2008r. zawierała wiele takich transakcji, na których osiągnęła dochód opodatkowany w wysokości 1.560.000 zł. W tym okresie nie posiadała kredytu w EUR, a w PLN. Ponadto wskazywała, że nigdy nie posiadała więcej niż jednej otwartej (trwającej) transakcji opcyjnej. Wyjaśniono, że w związku z bardzo silnym i nieprzerwanym trendem umacniania się złotego względem EUR zobowiązania Spółki wynikające z umów opcji zawartych z bankiem wygasały w okresie krótszym niż miesiąc, a czasem po kilku dniach od zawarcia transakcji. Ponieważ w takim przypadku Spółka otrzymywała od banku premię opcyjną, to była ona przeznaczana na kompensowanie strat wynikających z niższego kursu EUR do złotówki, a co za tym idzie niższych przychodów Skarżącej. Dopiero po wygaśnięciu zobowiązań z transakcji opcyjnej zarząd podejmował decyzję o zawarciu lub nie – kolejnej transakcji. Transakcje opcyjnie były dobierane w ten sposób, aby kompensowały określony poziom umocnienia się złotówki do EUR. Od stycznia 2008r. – w ciągu 8 miesięcy – złotówka umocniła się wobec EUR o 47 groszy. Skarżącej trudno odmówić jej racjonalnego działania w zakresie zabezpieczenia się przed osłabianiem się EUR czy też GBP, skoro Spółka głównie w tych właśnie walutach osiągała przychody. Zdaniem Sądu, co do zasady działania Skarżącej wskazują na racjonalność w odniesieniu, co do zasady do zawieranych w 2008r. transakcji opcyjnych. Nadmienić należy, iż analiza dat wygaśnięcia poszczególnych opcji i zawierania kolejnych, potwierdza podnoszony przez Spółkę fakt, że opcje nie były zawierane jednocześnie. Jednak w ocenie Sądu nie wszystkie transakcje na finansowych instrumentach pochodnych jakie zawarła skarżąca Spółka miały charakter zabezpieczający źródło przychodów. Organ przyjął, że wszystkie transakcje zawarte przez stronę miały charakter spekulacyjny. W ocenie Sądu jednak taki charakter można przypisać tylko części tych transakcji. W początkowym okresie Spółka podchodziła ostrożnie do proponowanych przez bank instrumentów zabezpieczających. Ostrożności tej jednak zabrakło przy zawieraniu umów opcyjnych od lipca 2008 r. Zdanie składu orzekającego od 9 lipca 2008 r. zawarte opcje nie spełniały warunku ich poniesienia w celu uzyskania bądź zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów. Zawieranie przez Skarżącą po tej dacie transakcji na pochodne instrumenty finansowe było działaniem nieracjonalnym. Skarżąca zawierała kontrakty terminowe bez posiadania kontraktów handlowych z ważniejszymi odbiorcami. Mimo, iż przychody Skarżącej w długim okresie były trudne do przewidzenia, to Skarżąca zawierała transakcje walutowe z odległym terminem realizacji aż do końca czerwca 2009 r. Terminy, na które zawierane były ww. sporne transakcje nie były zależne od terminów płatności związanych realizowanymi dostawami. Zawierane kontrakty na pochodne instrumenty finansowe nie były także związane z zakupem i sprzedażą instrumentów bazowych (walut obcych), lecz polegały na zapłacie różnicy pomiędzy ceną uzgodnioną w kontrakcie, a ceną obowiązującą na rynku w dniu wygaśnięcia umowy (tzw. opcje zerokosztowe, bez dostawy instrumentu bazowego, czyli waluty obcej). Decyzje o zawarciu danej transakcji walutowej podejmowano na podstawie ogłaszanych przez instytucje finansowe optymistycznych prognoz o dalszej aprecjacji złotego, nie sporządzano symulacji ryzyka dla Spółki w przypadku zmiany trendu EUR/PLN i GBP/PLN. Ponadto, Skarżąca nie posiadała dokumentacji zabezpieczeń, nie posiadała opracowanych zasad zarządzania ryzykiem przedsiębiorstwa, w tym ryzykiem walutowym, nie określiła ryzyka dopuszczalnego wynikającego z prowadzonej działalności i zawieranych kontraktów, nie opracowała sposobu łagodzenia i kompensacji ryzyka. Skarżąca zaczęła zawierać transakcje w okresie, kiedy były one dla niej korzystne i uzyskiwała z tego tytułu przychody, transakcje były zawierane na coraz wyższe kwoty przekraczające jej potrzeby. Transakcje na pochodnych instrumentach finansowych po 9 lipca 2008 r. były nieadekwatne do rzeczywistych potrzeb, a ich zawieranie nie było konieczne dla osiągnięcia lub zabezpieczenia przychodu. Zainwestowanie przez Skarżącą środków finansowych w pochodne instrumenty finansowe było niecelowe. W ocenie Sądu poszczególne transakcje zostały zbadane pod kątem średniego kursu, wielkości sprzedaży miesiąca poprzedzającego jak i na ostatni dzień miesiąca w którym transakcja została zawarta. Uwzględniono również stan należności, poziom zabezpieczeń należności na dzień zawarcia transakcji, wskazano również sposób rozliczenia każdej transakcji. Łączna wartość zawartych w dniu 17 lipca 2008 r. opcji walutowych wyniosła 2.400.000 EURO (12 opcji PUT po 50.000 EURO i 12 opcji CALL po 150.000 EURO. Sprzedaż walutowa w EURO w czerwcu 2008 r. wyniosła 136 tys. EURO, stan należności w EURO na koniec czerwca 2008 r. wyniósł 136 tys. EURO. Stan należności na koniec czerwca 2008 r. wyniósł 355 tys. Spółka na dzień 17 lipca 2008 r. posiadała 5 aktywnych transakcji typu forward oraz 14 transakcji opcji walutowych z dnia 9 lipca 2008 r. na łączną wartość 3.125.000 EURO. Transakcje te zabezpieczały przychody spółki w sposób przewyższający jej potrzeby. Podpisywanie kolejnych opcji walutowych nie miało gospodarczego uzasadnienia. Spółka posiadała zawarte opcje PUT na 60 % sprzedaży z kolejnych miesięcy i podpisała nowe umowy PUT zabezpieczające sprzedaż o kolejne 25% w ciągu 12 miesięcy. Wartość podpisanych opcji CALL na dany miesiąc wyniosła ok. 200 % miesięcznej sprzedaży w każdym z kolejnych 8 miesięcy i 50% następnych miesiącach do 25 czerwca 2009 r. Następnie łączna wartość zawartych w dniu 22 lipca 2008 r. transakcji opcji walutowych wyniosła 1.800.000 EURO i 3.600.000 GBP. Sprzedaż w EURO za czerwiec 2008 r. wyniosła 136 tys. EURO natomiast w GBP – 194 tys. GBP. Stan należności na koniec czerwca w EURO wyniósł 355 tys. EURO, a w GBP - 241 tys. Na 22 lipca 2008 r. Spółka nie posiadała żadnych aktywnych transakcji zawartych w GBP. Spółka realizowała roczną sprzedaż w GBP na poziomie 555 tys. GBP. W EURO posiadała wykupione transakcje na łączną wartość 5.525.000 EURO zatem kolejne podpisanie transakcji stanowiły łącznie kwotę 7.325.000 EURO. Skarżąca spółka osiągała obroty 2,2 mln EURO rocznie. Wartość zawartych transakcji po 9 lipca 2008r. była nieadekwatna do faktycznych potrzeb Skarżącej, Skarżąca nie podejmowała właściwych działań zmierzających do ograniczenia ryzyka walutowego dla realizowanych spornych transakcji. Potrzeby Skarżącej w zakresie zawierania transakcji walutowych były znacznie mniejsze, niż to wynika z ilości i wartości zawartych transakcji w EURO i GBP. Opcje walutowe typu CALL i PUT, które zawierała Spółka nie były produktami stworzonymi przez banki dla niej jako indywidualnego klienta typu tailor made (uszytymi na miarę), jak np. forwardy walutowe polegające na kupnie lub sprzedaży instrumentu bazowego (określonej waluty) za z góry określoną cenę wykonania oraz w określonej dacie w przyszłości. Słusznie więc organ wskazał, że zamiast zabezpieczać kurs, po jakim rozliczy przepływy ze swojej działalności, używała tych instrumentów do spekulacji na kursie walutowym. W rzeczywistości transakcje opcji walutowych stanowiły formę zakładu pomiędzy Skarżącą a bankiem, co do określenia kursu bazowego waluty w uzgodnionym dniu. Zatem zamiast zabezpieczenia podstawowej działalności, Skarżąca zdecydowała się na dokonanie inwestycji wysokiego ryzyka, nie posiadając w tym względzie ani żadnego doświadczenia, ani żadnego mechanizmu oceny ryzyka. Strona skarżąca zarzuca, że organ podatkowy przy analizie transakcji opcji walutowych sumuje wartość opcji PUT z wartością opcji CALL. Podnosi, że zsumowanie wolumenu zabezpieczeń w formie opcji walutowych jest błędem i wskazuje na niezrozumienie przez organ pierwszej instancji istoty oraz szczegółów zawartych transakcji. Jednak organ wyjaśnił, że opcje typu PUT i CALL mają charakter alternatywy rozłącznej, tj. albo uruchamiana jest opcja PUT albo opcja CALL. Jednocześnie stwierdził, że organ kontroli skarbowej wskazał sumę opcji PUT i CALL, jako kwotę zawartych przez Skarżącą transakcji. Skarżąca podpisując korzystną dla siebie opcję PUT każdorazowo podpisywała również zobowiązanie, tj. opcję CALL o wartości dwu lub trzykrotnie większej niż opcja PUT. W zaskarżonej decyzji precyzyjnie wskazano sumę zawartych transakcji oraz kwotę odrębnie zawartych opcji PUT. Organ oceniając zawierane transakcje na finansowe instrumenty pochodne zwrócił uwagę na prognozowane przychody, charakter działalności, możliwość zawarcia kontraktów z kontrahentami, specyfikę działania skarżącej. Zdefiniowano potrzeby spółki w zakresie zabezpieczenia kursów walut dla potrzeb prowadzonej działalności. Zdefiniowano również jakie było średniomiesięczne czy też średniookresowe zapotrzebowanie na tego typu transakcje. Odniesiono się do nich przez pryzmat wartości walutowych tych transakcji, przez porównanie obrotów spółki w walutach. Istotne jest bowiem to w jakiej części podejmowane działalnie znajdowało uzasadnienie w potrzebach spółki odnośnie zabezpieczenia i zmniejszenia ryzyka ruchomego kursu walut. Sąd wskazał za organem, że spekulacje polegały m.in. na tym, że transakcje w Spółce zawierano na kwoty o wiele wyższe niż przyszłe przychody, które pierwotnie miały zostać zabezpieczone przez wykupienie opcji walutowych. Spółka po 9 lipca 2008 r. dokonała zakupu opcji walutowych w sposób przekraczający jej potrzeby, nieodpowiadający jej poziomowi zapotrzebowania na sprzedaż lub kupno walut, a tym samym poniesione straty nie były racjonalnymi czy uzasadnionymi na tle prowadzonej działalności gospodarczej i nie służyły ochronie tej działalności przed ryzykiem związanym ze zmianą wartości walut w stosunku do PLN. W ocenie Sądu I instancji nie można twierdzić, że w momencie podpisywania umowy uzasadnione było w sensie obiektywnym przekonanie spółki o realnej możliwości osiągnięcia przychodów. Zawarcie kontraktów w takiej wysokości w analizowanym czasie było niecelowym bowiem nie było wyraźnego i dającego się obiektywnie zweryfikować związku między kontraktem terminowym zabezpieczającym płatność w walutach obcych a kontraktami na realizację zamówień. Zawarcie kontraktów o charakterze spekulacyjnym nie można uznać za związane z ogólną działalnością gospodarczą podatnika. Z samej definicji instrument spekulacyjny zostaje zawarty w celu osiągnięcia zysku z realizacji danego instrumentu. Oceny zatem wymaga racjonalność działania przedsiębiorcy, który bez jakiegokolwiek przygotowania i odpowiedniego instrumentarium, a także bez jakiejkolwiek analizy dokonuje ryzykownych inwestycji finansowych. Uznanie danego wydatku za koszty uzyskania przychodu w rozumieniu art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. powinno być uzależnione przede wszystkim od jego przeznaczenia. Wydatki te więc nie są związane z zabezpieczeniem kontraktów, wobec tego nie mają związku z przychodami z tego przedsięwzięcia, a w konsekwencji nie mogą stanowić kosztów uzyskania przychodów na podstawie art. 15 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Dalej Sąd zwrócił uwagę, że w niniejszej sprawie organy odrzuciły wszystkie tego typu transakcje. Takie stanowisko prowadzi do zakwestionowania prawa spółki do zawierania tego typu transakcji, co w ocenie Sądu jest nieprawidłowe. Nie można tego typu transakcji oceniać tylko przez pryzmat wiedzy późniejszej, której nie miały osoby ich dokonujące, czyli kursu złotego i poniesionych z tego tytułu ogromnych strat. Sąd przyjął, że pomimo, że organy zakwestionowały wszystkie umowy zawarte w 2008 r. dotyczące opcji walutowych, to uchylenie zaskarżonej decyzji spowodowałoby wydanie orzeczenia na niekorzyść strony. Przyjęcie, że charakter spekulacyjny (a nie zabezpieczający) miały umowy zawarte od lipca 2008 r. (czyli te na których strona poniosła straty) spowodowałoby, że strata z transakcji na finansowych instrumentach pochodnych która nie została zaliczona do kosztów uzyskania przychodów byłaby większa, a tym samym podstawa opodatkowania wyższa. (Spółka na zawarciu transakcji opcyjnych osiągnęła w 2008r. przychód z tego tytułu w kwocie 1.590.000,00 zł.). Strona skarżąca wskazuje na tzw. "toksyczne opcje walutowe". Podała, że banki podstępnie wykorzystały w 2008 r. stosowane od wielu lat przez przedsiębiorców instrumentów zabezpieczających ryzyko zmian kursowych. Według strony banki przeprowadziły zmasowaną i dobrze przemyślaną akcję spekulacyjną, która polegała na doprowadzeniu do rekordowo wysokiego kursu polskiej waluty, a następnie szybkiej jej deprecjacji. Powyższe wskazuje dodatkowo, że zawarte umowy nie stanowiły zabezpieczenia źródła przychodu, a "spekulację". Strona w początkowym okresie zachowała ostrożność przy zawieraniu tych opcji, nie ustrzegła się jednak przed wciągnięciem jej do zawarcia umów realizacja których w konsekwencji spowodowała straty. Tym samym ewentualne straty nie za "podstępne" działanie banku nie mogą obciążać kosztów uzyskania przychodów. Sąd odnosząc się do pozostałych zarzutów skargi, uznał je za niezasadne. Od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wlkp. z dnia 18 marca 2015 r., Spółka wywiodła skargę kasacyjną. Wyrok te zaskarżyła w całości i zarzuciła mu : 1. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: a) art. 134 § 2 p.p.s.a przez jego niezasadne zastosowanie w niniejszej sprawie oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. przez nie wyjaśnienie podstaw prawnych rozstrzygnięcia, b) art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. w związku z art. 121 § 1, art. 122, art. 187 § 1, art. 188 i art. 197 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (dalej: o.p.) poprzez niezbadanie okoliczności niezbędnych do prawidłowego rozstrzygnięcia, w tym przez zaakceptowanie faktu nie zebrania przez organy podatkowe i nie rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego (w szczególności nie przeprowadzenie przez organy podatkowe zawnioskowanych przez skarżącego dowodów, w tym nie przesłuchanie świadków), co w konsekwencji doprowadziło do niesłusznego uznania ksiąg prowadzonych przez podatnika w 2008 roku za wadliwe (art. 193 § 3 o.p.), a tym samym nie uznania ich za dowód w części dotyczącej zawyżenia kosztów uzyskania przychodów o wyniki transakcji na pochodnych instrumentach finansowych oraz kwoty prowizji i odsetek zapłaconych od kredytu przeznaczonego na pokrycie zobowiązań skarżącego z tytułu rozliczenia transakcji na pochodnych instrumentach finansowych; nadto postępowanie organów podatkowych w niniejszej sprawie zostało przeprowadzone - co zaakceptował Sąd pierwszej instancji - w sposób naruszający zasadę prawdy obiektywnej oraz zasadę pogłębiania zaufania do organów podatkowych, co w szczególności wyraża się na oparciu rozstrzygnięcia na sprzecznych wewnętrznie ustaleniach dokonanych przez organy podatkowe i nie przeprowadzeniu szczegółowej i prawidłowej analizy dokumentacji księgowej Spółki za 2008 rok (przekazanej przez Spółkę w całości do UKS w Z.), której dokonanie w szczegółowy i prawidłowy sposób z pewnością doprowadziłoby do wniosku, że działania Spółki związane z zawieraniem umów zabezpieczających ryzyko zmian kursowych (czyli nabywaniem finansowych instrumentów pochodnych) były w pełni racjonalne i pragmatyczne oraz absolutnie nie były nakierowane na używanie przez Spółkę instrumentów finansowych do celów spekulacyjnych; 2. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 15 ust. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1991 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (dalej: u.p.d.o.p.) poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na wadliwym uznaniu, iż Spółka nie miała prawa do zaliczenia w koszty uzyskania przychodów strat na pochodnych instrumentach finansowych (zabezpieczających źródło przychodów) poniesionych w wyniku transakcji zawartych od 9 lipca 2008 roku, albowiem korzystanie przez nią z tych instrumentów od 9 lipca 2008 r. nie było uzasadnione ekonomicznie i miało jedynie charakter gry spekulacyjnej na kursach walut. Mając powyższe zarzuty na względzie Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz zasądzenie niezbędnych kosztów postępowania kasacyjnego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej Spółka rozwinęła i szczegółowo uzasadniła swoje zarzuty. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna okazała się uzasadniona, a zaskarżony wyrok podlegał uchyleniu. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: (1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; (2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny w związku z treścią art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie Sądu podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym uchybił sąd, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego, wykazania dodatkowo, że to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W odniesieniu do prawa materialnego należy wykazać, na czym polegała dokonana przez sąd pierwszej instancji błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być wykładnia prawidłowa lub, jakie powinno być właściwe zastosowanie przepisu prawa materialnego. Podobnie przy naruszeniu prawa procesowego należy wskazać przepisy tego prawa naruszone przez sąd, na czym polegało uchybienie tym przepisom i dlaczego uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W sytuacji, gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega ostatnio wymieniony zarzut. Dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo, że nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany w sprawie przepis prawa materialnego. (por. wyrok NSA z 19 lutego 2008 r., II FSK 1787/06, niepubl.). W kontekście powyższych rozważań wskazać należy, że w podstawach kasacyjnych, strona skarżąca powołała się zarówno na naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i na naruszenie przepisów postępowania. W tej sytuacji, odnieść się należy w pierwszej kolejności do zarzutów naruszenia przepisów postępowania. W całej rozciągłości należy jednak podzielić ogólne rozważania sądu dotyczące zasad rozliczania kosztów podatkowych w szczególności zawierające wyjaśnienie mechanizmu pochodnych instrumentów finansowych jakimi są tzw. opcje walutowe. Z punktu widzenia dalszych rozważań przypomnieć jednocześnie należy, że celem kontraktu opcyjnego jest, z punktu widzenia wystawcy opcji, uzyskanie wynagrodzenia w formie premii opcji. Z punktu widzenia natomiast nabywcy opcji zabezpieczenie się przed ryzykiem związanym z wahaniem kursów walut. Jak również trafnie wyeksponowano zawieranie umów opcji walutowych miało, w zamyśle licznych stron tych umów, cel nie tylko zabezpieczenia interesów finansowych przedsiębiorców poprzez redukcję ryzyka kursowego lecz również cel określany jako spekulacyjny tzn. uzyskanie zysków z premii należnej wystawcy opcji. Rozróżnienie to wymaga podkreślenia, gdyż w niniejszej sprawie spór pomiędzy stronami dotyczy tego czy zasadnie straty związane rozliczenia transakcji opcji walutowych zostały przez skarżącą Spółkę ujęte w kosztach uzyskania przychodów. Co do zasady, co zresztą zasadnie potwierdził sąd pierwszej instancji, nie budzi wątpliwości, że nie można uznać za koszty uzyskania przychodów ze strat wynikających - ogólnie rzecz ujmując - z kontraktów zawieranych w celach spekulacyjnych. Tym bardziej, że działalność polegająca na obrocie instrumentami finansowymi nie mieściła się w przedmiocie działalności gospodarczej spółki. Wynika to z samej zasady, że kosztami uzyskania przychodów są wyłącznie wydatki poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów (art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p). Uznanie danego wydatku za koszty uzyskania przychodu w rozumieniu art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. powinno być uzależnione przede wszystkim od jego przeznaczenia. Przypomnieć zatem należy za licznymi orzeczeniami Naczelnego Sądu Administracyjnego, że użyty w art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. zwrotu "w celu" oznacza, że nie każdy wydatek poniesiony przez podatnika w związku z prowadzoną działalnością podlega odliczeniu od podstawy opodatkowania, lecz tylko ten wydatek, który pozostaje w związku przyczynowo - skutkowym. Poniesienie wydatku ma lub może mieć wpływ na powstanie lub zwiększenie przychodów. Wydatek należy oceniać mając na uwadze racjonalność określonego działania dla osiągnięcia przychodu. Poniesienie wydatku musi zatem być powiązane z prowadzoną przez podatnika działalnością gospodarczą, ukierunkowaną na uzyskanie przychodów; wydatek powinien, przynajmniej potencjalnie, wpływać na wielkość uzyskiwanych lub spodziewanych przychodów z tej działalności. Kosztowa kwalifikacja konkretnego wydatku u konkretnego podatnika musi więc uwzględniać charakter i profil prowadzonej działalności gospodarczej oraz ekonomiczną racjonalność poniesionego wydatku. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w kontekście powyżej przytoczonych regulacji przede wszystkim zasadnym okazał się zarzut naruszenia art. 134 § 2 p.p.s.a oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. W zaskarżonym wyroku Sąd pierwszej instancji stwierdził, że jego zdaniem "od 9 lipca 2008 r. zawarte opcje nie spełniały warunku ich poniesienia w celu uzyskania bądź zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów". Skarżąca wskazuje na arbitralności powyższego stwierdzenia. Sąd pierwszej instancji nie podzielił stanowiska organów podatkowych obu instancji, które przyjęły, że wszystkie transakcje dokonane przez Spółkę w 2008 r. miały charakter spekulacyjny. Sąd I instancji nie podzielił stanowiska organów podatkowych w zakresie zakwestionowania wszystkich umów opcyjnych zawartych w 2008 r. jednak nie uchylił zaskarżonej decyzji, ponieważ jego zdaniem uchylenie zaskarżonej decyzji spowodowałoby wydanie orzeczenia na niekorzyść strony. Naczelny Sąd Administracyjny podziela pogląd skarżącego, że stanowisko Sądu I instancji jest w tym zakresie niezrozumiałe. Skoro organy podatkowe zakwestionowały w kosztach uzyskania przychodów całą stratę poniesioną przez Spółkę w 2008 roku z transakcji na finansowych instrumentach pochodnych, a nie tylko stratę z transakcji zawartych od 9 lipca 2008 r. nie wiadomo zatem, na czym opiera się rozumowanie Sądu pierwszej instancji, iż uchylenie zaskarżonej decyzji spowodowałoby wydanie orzeczenia na niekorzyść strony. Sąd I instancji przyjął, że skoro charakter spekulacyjny (a nie zabezpieczający) miały umowy zawarte od lipca 2008 r. to spowodowałoby, że strata z transakcji na finansowych instrumentach pochodnych, która nie została zaliczona do kosztów uzyskania przychodów byłaby większa, a tym samym podstawa opodatkowania wyższa. Stanowisko Sądu, że jeżeli strata byłaby wyższa to i podstawa opodatkowania byłaby wyższa jest niezrozumiałe. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji nie wyjaśnił w sposób zrozumiały przyczyny zastosowania art. 134 § 2 p.p.s.a., co w konsekwencji stanowi naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny podzielił także zarzut skargi kasacyjnej naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. w związku z art. 121 § 1, art. 122, art. 187 § 1, art. 188 i art. 197 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa poprzez niezbadanie okoliczności niezbędnych do prawidłowego rozstrzygnięcia, w tym przez zaakceptowanie faktu nie zebrania przez organy podatkowe i nie rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego. Jak słusznie zauważył Sąd spór w przedmiotowej sprawie dotyczy zasadności zawierania przez Skarżącą umów opcyjnych w ogólności, a w konsekwencji zaliczenia do kosztów straty związanej z zawartymi transakcjami na pochodne instrumenty finansowe. Obowiązkiem organów podatkowych było wyjaśnienie, czy poniesione przez Spółkę wydatki związane z zawartymi transakcji na pochodne instrumenty finansowe mogą być zaliczone do kosztów uzyskania przychodów innymi słowy, czy nie mają charakteru spekulacyjnego. Sąd podziela pogląd, że sam fakt, że przed zawarciem umów na finansowe instrumenty pochodne nie sporządzono wymaganej rozporządzeniem Ministra Finansów z 12 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad uznania, metod wyceny, zasad ujawniania i sposobu prezentacji instrumentów finansowych nie stanowi, że nie były zawarte w celu zabezpieczenia źródeł przychodu. Zdanie Sądu I instancji od 9 lipca 2008 r. zawarte opcje nie spełniały warunku ich poniesienia w celu uzyskania bądź zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów. Skarżąca zawierała kontrakty terminowe bez posiadania kontraktów handlowych z ważniejszymi odbiorcami. Mimo, iż przychody Skarżącej w długim okresie były trudne do przewidzenia, to Skarżąca zawierała transakcje walutowe z odległym terminem realizacji aż do końca czerwca 2009 r. Terminy, na które zawierane były sporne transakcje nie były zależne od terminów płatności związanych realizowanymi dostawami. Zawierane kontrakty na pochodne instrumenty finansowe nie były także związane z zakupem i sprzedażą instrumentów bazowych (walut obcych), lecz polegały na zapłacie różnicy pomiędzy ceną uzgodnioną w kontrakcie, a ceną obowiązującą na rynku w dniu wygaśnięcia umowy (tzw. opcje zerokosztowe, bez dostawy instrumentu bazowego, czyli waluty obcej). Wartość zawartych transakcji po 9 lipca 2008r. była nieadekwatna do faktycznych potrzeb Skarżącej, Skarżąca nie podejmowała właściwych działań zmierzających do ograniczenia ryzyka walutowego dla realizowanych spornych transakcji. Potrzeby Skarżącej w zakresie zawierania transakcji walutowych były znacznie mniejsze, niż to wynika z ilości i wartości zawartych transakcji w EURO i GBP A zatem Sąd I instancji przyjął, inaczej niż organy podatkowe, że co do zasady działania Skarżącej wskazują na racjonalność w odniesieniu do zawieranych w 2008r. transakcji opcyjnych. Organ bowiem stał na stanowisku, że wszystkie transakcje zawarte przez stronę miały charakter spekulacyjny. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego tak odmienna ocena materiału dowodowego zgromadzonego przez organy wymagała szczególnego uzasadnienia przez Sąd I instancji bowiem w przeciwnym razie ma ona cechy dowolności i jednocześnie wskazuje na arbitralność dokonanych ocen zarówno przez Sąd jak i wcześniej przez organy podatkowe. To stwierdzenie nabiera szczególnego znaczenia w kontekście zarzutów skargi kasacyjnej co do akceptacji przez Sąd braków w gromadzeniu i ocenie materiału dowodowego przez organy podatkowe. Co zaś szczególnie istotne w niniejszej sprawie, przyjąć należy, że to na podatniku ciąży obowiązek wykazania, że zamiar poniesionego wydatku był obiektywnie związany z osiągniętym lub nawet zamierzonym przychodem. Umniejszenie (przy kalkulacji zobowiązania podatkowego) przychodu o wydatki poniesione w celu jego osiągnięcia może nastąpić jedynie wtedy, gdy podatnik przedstawi lub wskaże środki dowodowe uzasadniające poniesienie wydatków, a które umożliwią organowi podatkowemu przeprowadzenie dowodu w postępowaniu podatkowym na okoliczność istnienia związku pomiędzy poniesionymi wydatkami, a osiągniętym lub zamierzonym przychodem. Ustalenia w zakresie dotyczącym celu poniesienia wydatku muszą mieć charakter zobiektywizowany, a skoro tak, to muszą one przede wszystkim zmierzać do odpowiedzi na pytanie, czy daje się racjonalnie powiązać konkretny wydatek z uzyskanym lub oczekiwanym przychodem. Unormowanie z art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. wprost uzależnia zaliczenia wydatków do kosztów uzyskania przychodów po wykazaniu przez podatnika, że poniesione wydatki są racjonalne tak co do zasady, jak i ich wysokości. Oznacza to, że ponoszone koszty powinny cel realizować lub co najmniej zakładać realnie jego osiągnięcie (por. uchwała składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 grudnia 2012 r., sygn. akt II FPS 2/11, publ. CBOSA). Tym samym należy przyjąć, że dokumentowanie kosztów uzyskania przychodów i to co do faktu ich dokumentowania oraz wykazywania ich celowości w kontekście związku z przychodami, spoczywa na podatniku. Zgodzić się też należy, że kosztowa kwalifikacja konkretnego wydatku u konkretnego podatnika musi uwzględniać charakter i profil prowadzonej działalności gospodarczej oraz ekonomiczną racjonalność poniesionego wydatku i to na podatniku ciąży obowiązek wykazania, że zamiar poniesionego wydatku był obiektywnie związany z osiągniętym lub nawet zamierzonym przychodem. Jednak Naczelny Sąd Administracyjny podkreśla, że takim obowiązkom podatnika towarzyszy obowiązek organu podatkowego przeprowadzenia dowodów oferowanych przez podatnika w postępowaniu podatkowym na okoliczność istnienia związku pomiędzy poniesionymi wydatkami, a osiągniętym lub zamierzonym przychodem przedłożonymi przez podatnika. Tymczasem na gruncie niniejszej sprawy organ nie przeprowadził dowodów zawnioskowanych przez Spółkę w celu ustalenia, czy celem skorzystania przez Spółkę z finansowych instrumentów zabezpieczających, zaproponowanych jej przez bank, było zabezpieczenie źródła jego przychodów. Szczegółowej analizy wymagała przedłożona przez Spółkę co prawda na etapie postępowania odwoławczego "Opinia dotyczącą zasadności zawierania transakcji walutowych instrumentów pochodnych przez spółkę "D." Spółka z o.o. w kontekście prowadzonej przez nią działalności gospodarczej w okresie 2007-2008", sporządzona przez biegłego sądowego przy Sądzie Okręgowym w Warszawie z zakresu finansów, bankowości, analizy sprawozdań finansowych, analizy finansowej przedsiębiorstw oraz wyceny przedsiębiorstw. Opinia ta została sporządzona na okoliczność ekonomicznej oceny zasadności działań podejmowanych przez spółkę "D." w zakresie wykorzystania pochodnych instrumentów finansowych w ramach swojej działalności gospodarczej. Organ drugiej instancji miał obowiązek, co najmniej szczegółowo odnieść się twierdzeń Strony prezentowanej w opinii, czego jednak nie uczynił. Niepełne zebranie materiału dowodowego w zakresie zasadności zawierania transakcji walutowych jak również wybiórcza jego ocena doprowadziła do sytuacji, że zarówno organy jaki w konsekwencji Sad nie był w stanie odnieść się jednoznacznie do zarzutów zawartych w odwołaniu powielonych w skardze i w piśmie procesowym, co do prawidłowości wyliczeń prezentowanych w skarżonych decyzjach. Z powyższych względów należało uznać, że zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 122, art. 180, art. 187 § 1 i art. 191 o.p. W świetle tych naruszeń zasadna była konkluzja Spółki o naruszeniu art. 15 ust.1 u.p.d.o.p.J W konsekwencji mając na względzie wyżej zaprezentowaną argumentację, Naczelny Sąd Administracyjny - działając na podstawie art. 188 p.p.s.a. - uwzględnił skargę kasacyjną uchylając zaskarżony wyrok, zaś uznając, że sprawa jest dostatecznie wyjaśniona, po rozpoznaniu skargi - uchylił w całości zaskarżoną decyzję. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ weźmie pod uwagę wyżej naprowadzone wskazania dotyczące oceny zupełności materiału dowodowego oraz poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych i ponownie oceni prawidłowość zastosowania art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. Orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego znajduje podstawę prawną w art. 203 pkt 1 p.p.s.a. art. 205 § 2 w związku z art. 209 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło