VI SA/Wa 936/17

WyrokWSA w Warszawie2017-09-22

Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Pamela Kuraś-Dębecka, Marzena Milewska-Karczewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie ankiety, mimo nazwania jej przez strony umową o dzieło, podlega przepisom Kodeksu cywilnego dotyczącym umowy zlecenia, a tym samym czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przeprowadzenie ankiety, nawet jeśli nazwana przez strony umową o dzieło, w rzeczywistości stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Kluczowe cechy wskazujące na taki charakter umowy to brak indywidualnego, twórczego rezultatu, podporządkowanie wykonawcy zamawiającemu co do warunków i terminów realizacji, a także odpowiedzialność wykonawcy oparta na zasadzie winy (niestaranność), a nie ryzyka. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która ustaliła, że K. S. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Skarżąca spółka (płatnik) twierdziła, że zawarta umowa była umową o dzieło. Organy NFZ i ZUS uznały, że umowa dotyczyła świadczenia usług, a nie wykonania dzieła, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska Protokolant Referent Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 września 2017 r. sprawy ze skargi K. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ, organ II instancji), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ, organ I instancji) z [...] grudnia 2014 r. ustalającą, że K. S., w okresie od [...] czerwca 2013 r. do [...] czerwca 2013 r., podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania na rzecz T. SA z siedzibą w [...] pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Jako postawę materialnoprawną skarżonej decyzji podano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581 ze zm.), dalej ś.o.z. Decyzje wydano w następujących ustaleniach faktyczno-prawnych; W sierpniu 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] (dalej ZUS) - działając na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ś.o.z., zgłosił do Dyrektora OW NFZ wniosek dotyczący objęcia K. S. (dalej ubezpieczona, uczestnik, wykonawca) obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, a to z tytułu wykonywania przez nią pracy w oparciu o umowę o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, którą zawarła z T. SA z siedzibą w [...] (dalej płatnik). ZUS wskazał, że wystąpienie poprzedzone było przeprowadzona przez niego kontrolą płatnika, w wyniku której stwierdzono m.in., że na okres od [...] czerwca 2013 r. do [...] czerwca 2013 r. płatnik zawarł z ubezpieczoną umowę, której przedmiot określono jako "ankieta z obserwacji uczestniczącej do badania (...)". Do wniosku ZUS załączył m.in. kopie: • protokołu kontroli z [...] czerwca 2014 r. przeprowadzonej u płatnika składek w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest ZUS oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego; • umowy o dzieło zawartej przez płatnika z ubezpieczoną dnia [...] czerwca 2013 r., której przedmiotem była "ankieta z obserwacji uczestniczącej do badania (...)"; • zastrzeżeń płatnika z [...] czerwca 2014 r. do ustaleń ww. protokołu kontroli, w których poinformował, że ZUS dokonując czynności kontrolnych popełnił wiele błędów, a przede wszystkim nie zbadał stanu faktycznego, a dokonał jedynie oceny przedstawionych umów i zakwalifikował je odmiennie niż były kwalifikowane przez strony je zawierające; • informacji o sposobie rozpatrzenia wskazanych zastrzeżeń wraz z kopią pisma w sprawie odpowiedzi płatnika na ową informację. Dyrektor OW NFZ z urzędu wszczął wobec płatnika postępowanie administracyjne celem ustalenia czy ubezpieczona w ww. okresie istotnie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania zawartej z płatnikiem umowy przedłożonej przez ZUS, o czym zawiadomił zarówno płatnika, jak i ubezpieczoną, z jednoczesnym pouczeniem ich o przysługujących im prawach. Ostatecznie organ I instancji stwierdził, że ubezpieczona podlegała w okresie od [...] czerwca 2013 r. do [...] czerwca 2013 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania na rzecz płatnika pracy na podstawie zbadanej umowy o świadczenie usług, do której jego zdanie, zgodnie z Kodeksem cywilnym, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W uzasadnieniu swojej decyzji podał, że w istocie rzeczy przedmiot badanej umowy dotyczył przeprowadzenia ankiety, a nie jej wykonania. Wobec powyższego przyjął, że poprawność wykonania przedmiotowej umowy polegała na dołożeniu należytej staranności, a także na osobistym świadczeniu pracy ze strony ubezpieczonej. W każdym przypadku czynności polegające na przeprowadzeniu ankiety mają charakter starannego działania bo inaczej ankieta byłaby zafałszowana i nie miałaby wartości dla Zamawiającego - płatnika. Przeprowadzenie ankiety nie może być traktowane jako wykonanie dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, bowiem nie mamy tu do czynienia z osiągnięciem rezultatu, tak materialnego jak i niematerialnego. Dyrektora OW NFZ wskazał, że także dalsze postanowienia przedmiotowej umowy, skłoniły go ku stanowisku, że w istocie mamy do czynienia z umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu to: 1. brak określenia skutku - końcowego rezultatu wykonywanych czynności, który można by poddać testowi na wady fizyczne dzieła, brak weryfikacji rękojmi za wady fizyczne dzieła, 2. czynności cechuje wyłączne staranne działanie, 3. zapłata nie jest uzależniona od protokolarnego odbioru dzieła w trakcie którego Wykonawca przedstawiłby efekt końcowy swojej pracy a Zlecający dokonał oceny prawdziwości i zgodności dzieła z zamówieniem, 4. brak indywidulanego charakteru wykonania dzieła, 5. do tego rodzaju pracy nie jest konieczny indywidualny wkład pracy intelektualnej, bowiem jej specyfika polega na starannym działaniu, 6. wykonanie przedmiotu umowy nie pozwala na daleko idąca swobodę wykonawcy, 7. wykonanie przedmiotu umowy nie jest związane z posiadaniem osobistych przymiotów przez Zainteresowanego. Od powyższej decyzji płatnik składek w terminie wniósł odwołanie, w którym zarzucił naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i § 2 oraz art. 8 k.p.a., a także art. 65 § 2 k.c. Nie podzielając stanowiska Dyrektora OW NFZ, tj. nie zgadzając się z kwalifikacją prawną przedstawionej przez ZUS umowy podnosił m.in., że: "zamiarem i celem stron badanej umowy, było uzyskanie konkretnego efektu-dzieła-rezultatu, a nie określonych starań." Podał, że "należy taką sytuację zakwalifikować jako czynność rezultatu, od której dopiero uzależniona jest płatność dla tworzącego dzieło. Nie jest istotny też brak twórczego charakteru dzieła. Jest on kluczowy jedynie na gruncie prawa autorskiego, jako przesłanka do stwierdzenia istnienia utworu". Prezes NFZ utrzymując w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ na wstępie przywołał przepisy stanowiące postawę jego rozstrzygnięcia oraz ustalił, podobnie jak organ I instancji, że istotnie ubezpieczona zobowiązała się do wykonania na rzecz płatnika składek dzieło, którego przedmiotem była "ankieta z obserwacji uczestniczącej do badania (...)". Analizując postanowienia zawartej umowy ustalił, że ubezpieczona rzeczywiście miała na jej podstawie obowiązek osobistego wykonania dzieła, jednakże przy tym wykonaniu podporządkowana była płatnikowi jako Zamawiającemu, a to w zakresie szczegółowych warunków i terminów realizacji "dzieła" określonych w instrukcjach badawczych wydawanych przez niego. Nadto z badanej umowy wynika, że dzieło ma zostać wydane w stanie kompletnym i dobrym jakościowo oraz przekazane zamawiającemu w formie określonej w instrukcjach badawczych. Wobec osób trzecich, za niewykonanie lub nienależyte wykonanie dzieła odpowiedzialność ponosi zamawiający. Prezes NFZ nie dopatrzył się w zawartej umowie zwłaszcza określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Wskazał, że rezultat musiał być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie natomiast określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, uznał za cechę charakterystyczną zarówno dla umów zlecenia (art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.). Zatem ankietowanie zdaniem organu odwoławczego było wykonywaniem przez ubezpieczoną szeregu czynności z należytą starannością w wyniku czego nie powstał żaden ucieleśniony rezultat. Ubezpieczona przy tym - jako wykonawca, mogła ponosić wiec jedynie odpowiedzialność za wykonanie umowy na zasadzie winy, polegającej na niestarannym wykonywaniu pracy, charakterystycznej dla umów zlecenia, a nie zasadzie ryzyka – typowej dla umów o dzieło. Prezes NFZ badając obowiązki ubezpieczonej wynikające ze spornej umowy jako dzieło stwierdził, że do analizowanej umowy zastosowanie miały przepisy o umowach zlecenia, jednocześnie wykazując różnice pomiędzy umową objętą art. 627 – 646 k.c., a objętą art. 734 – 750 k.c. Zdaniem organu skutek w postaci ankietowania był uzależniony wyłącznie od starannego działania ubezpieczonej. Rezultat jej działań nie zyskał natomiast autonomicznej wartości w obrocie, ani indywidualnego charakteru dzieła w tej pracy. Organ odwoławczy podzielił tym samym ocenę faktyczną i prawną organu I instancji opartą na dokumentach dołączonych do wniosku ZUS, w tym zwłaszcza na umowie i protokole kontroli. Wskazał, że płatnik zawarł z ubezpieczoną umowę cywilnoprawną na czynności wykonywanie systematycznie na jego rzecz. Zakres objęty umową należał do czynności powtarzalnych i wiążących się z koniecznością starannego działania, co oznacza, że nie da się zastosować art. 627 k.c. do efektów pracy ubezpieczonej. Według organu nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Prezes NFZ powołał się przy tym na publikację M. Łobockiego ("Wprowadzenie do metodologii badań pedagogicznych", Oficyna Wydawnicza Impuls Kraków 2004) wskazującą, że ankieta jest arkuszem z wydrukowanymi na nim pytaniami i wolnymi miejscami na wpisywanie odpowiedzi lub też z gotowymi odpowiedziami, spośród których osoby badane wybierają te, które uważają za prawidłowe. Z kolei według L. Sołoma ("Metody i techniki badań socjologicznych" Wydawnictwo Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, Olsztyn 2002") - ankieta to standaryzowana technika otrzymywania informacji w procesie wzajemnego komunikowania się, w której porozumiewanie odbywa się w formie pisemnej, a więc bez pośrednictwa osoby badającej (tj. ankietera). Ankieta zatem stanowi technikę o wysokim stopniu "samoczynności". Rola osób badających sprowadza się jedynie do rozprowadzenia i zebrania kwestionariuszy ankiety. Kwestionariusz ankiety (...) musi być tak opracowany, aby respondent mógł go wypełnić bez osoby drugiej. Według organu II instancji, aby efekt danej pracy móc uznać za dzieło, twórca musi być w swej pracy oryginalny. Jego praca w wyborze lub uporządkowaniu danego materiału musi nosić cechy twórcze. W przypadku pracy wykonywanej przez ubezpieczoną nie można wskazać w żaden sposób cech oryginalności. Czynności wykonywane przez nią nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte są na posiadanej wiedzy, czy umiejętnościach wyuczonych polegających na sprawnym wprowadzaniu/zaznaczaniu wskazanych przez ankietowanego odpowiedzi. Co istotne, świadczenie usług z zakresu ankietowania, polegające m.in. na wypełnieniu właściwych rubryk/odpowiedzi, odbywa się według ściśle określonych zasad wyznaczonych regułami obowiązującymi w pracy badacza rynku oraz zgodnie z instrukcjami badawczymi wydawanymi przez płatnika jako Zamawiającego (§ 3 umowy). Zatem ww. czynności wykonywane przez ubezpieczoną nie polegały na wytworzeniu/opracowaniu jakiegoś dzieła w myśl przepisów Kodeksu cywilnego. Celem umowy o dzieło zaś jest osiągnięcie rezultatu, a nie czynność prowadząca do tego rezultatu ("ankieta z obserwacji uczestniczącej do badania (...)"). W przypadku umów o dzieło nie ma bowiem znaczenia rodzaj i intensywność wykonywanej pracy w celu osiągnięcia rezultatu oraz staranność, które są charakterystyczne dla umów zlecenia. Prezes NFZ ponadto wskazał, że ubezpieczona nie podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła wobec trzecich, co wynikało z § 8 umowy. Mając powyższe na uwadze organ odwoławczy nie podzielił zarzutu płatnika co do naruszenia art. 65 § 2 k.c. Stwierdził, że bezspornie wbrew nazwie spornej umowy była to umowa o świadczenie usług i taka była rzeczywista wola stron ją zawierających. Co do zasady nie zanegował, że strony umowy mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, na co zezwala art. 3531 k.c., jednakże wskazał, że zawarcie umowy o dzieło nie może zmierzać do obejścia ustawy i być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Prezes NFZ nie dopatrzył się również w czynnościach organu I instancji naruszenia przepisów postępowania, jak: art. 7, art. 77 § 1 i § 2 oraz art. 8 k.p.a. Jego zdaniem Dyrektora OW NFZ podjął wszelkie czynności zmierzające do zebrania w sprawie odpowiedniego materiału dowodowego, w oparciu o który wydał swoje rozstrzygnięcie, które z kolei uzasadnił w sposób odpowiadający prawu. Płatnik składek – K. SA z siedzibą [...] (poprzednio T. SA z siedzibą w [...]) (dalej skarżąca) niezgadzając się decyzją Prezesa NFZ w terminie zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wnosząc o uchylenie obu decyzji, tj. Prezesa NFZ i utrzymanej przez nią w mocy decyzji Dyrektora OW NFZ oraz zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych, zarzuciła naruszenie: I. przepisów postępowania: 1. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej, 2. art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, iż głównym motywem zawierania umów o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony umowy preferowały tę umowę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy, które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy; II. naruszenie przepisów prawa materialnego: 1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.o.ś. poprzez bezpodstawne, nieuzasadnione jego zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy wykonujący nie spełniła przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia jego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, 2. art. 65 k.c. poprzez dokonanie jego błędnej wykładni i uznanie, że umowa zawarta pomiędzy nią a ubezpieczoną była umową zlecenia - umową starannego działania, w sytuacji gdy były to umowa rezultatu - umowa o dzieło oraz poprzez uznanie, iż rzeczywistą wolą stron nie było zawarcie umów o dzieło, 3. naruszenie art. 627 k.c. oraz art. 734 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, i w następstwie uznanie, iż sporne umowy odpowiadają znamionom umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło, zgodnie z rzeczywistym, opisanym przez strony i świadków sposobem ich realizacji oraz wolą stron wyrażoną w treści każdej z umów, 4. naruszenie przepisów art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, i w następstwie uznanie, że umowa zawarta przez nią z ubezpieczoną polegająca na przeprowadzaniu wywiadów, wypełnianie kwestionariuszy oraz przekazanie w określonym przez koordynatora prowadzonych badań, polegała na wykonaniu powtarzalnych, prostych i całkowicie pozbawionych inwencji twórczej czynności nie pozwalających na uznanie, Iż była to umowa o dzieło, mimo woli stron oraz mimo sposobu realizacji umowy, która odpowiada znamionom umowie o dzieło, 5. naruszenie przepisu art. 353 § 1 k.c. poprzez pominięcie swobodnej i jednoznacznie wyrażonej woli Stron w zakresie zawarcia umowy o dzieło, a nie umów zlecenia, które to naruszenie prawa materialnego miało istotny wpływ na wynik sprawy. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Ubezpieczona – K. S., na zajęła stanowiska w sprawie po wniesieniu skargi. Wojewódzki sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Powyższą zasadę powtarza art. 3 § 1 p.p.s.a. stanowiący, iż sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. W świetle powołanych przepisów, w ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora OW NFZ, nie naruszają prawa w stopniu dającym podstawy do ich uchylenia. Podstawowy problem prawny w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między skarżącą (płatnikiem), a K. S. (wykonawcą-ubezpieczoną) i rozstrzygnięcia czy umowa ta jest, jak twierdzi skarżąca, umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to umowa, zgodnie z poglądami organów NFZ i ZUS, o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Zatem, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też - nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie)." Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela powyższą argumentację w zakresie oceny charakteru prawnego umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia. Z akt sprawy wynika, że skarżąca zawarła z ubezpieczona jedną umowę, której przedmiotem uczyniły wykonanie "ankieta z obserwacji uczestniczącej do badania (...)". W ocenie Sądu organy dokonały zatem prawidłowych ustaleń, że umowa ta w § 2 i § 3 ustalała, że wykonawca miała obowiązek osobistego wykonania dzieła oraz podporządkowana była w tym wykonaniu skarżącej jako zamawiającemu, a to co do szczegółowych warunków i terminów realizacji dzieła, a zwłaszcza w instrukcjach badawczych wydawanych przez zamawiającego. W § 4 spornej umowy ustalono, że dzieło ma zostać wydane w stanie kompletnym i dobrym jakościowo, oraz że ma zostać przekazane Zamawiającemu w formie określonej w instrukcjach badawczych, o których mowa w § 3. Natomiast w zakresie odpowiedzialności wobec osób trzecich, za niewykonanie lub nienależyte wykonanie dzieła, odpowiedzialność ponosił Zamawiający (§ 8 umowy), a nie ubezpieczona. Nadto - co istotne przedmiotowa umowa stanowiła wycinek działalności skarżącej wykazanej w protokole kontroli załączonym do sprawy przez ZUS. Z jego zapisów wynika, że w okresie objętym kontrolą płatnik składek zawierał umowy z różnymi osobami. Ich zakres obejmował m.in.: stworzenie baz danych, wykonanie transkrypcji, udział w badaniu, pomoc przy organizacji badania, wykonanie odsłuchów nagrań audytów, kodowanie i stworzenia baz danych na podstawie ankiet, kontrolę prawidłowości wypełniania ankiet oraz wprowadzenie korekt do wadliwych ankiet, przygotowanie raportów do badania, ankietowanie, koordynacja pracą ankieterów, opracowanie tabel oraz części wykresów do raportu badania, stworzenie fragmentu raportu w projekcie, analiza statystyczna, weryfikację nagrań audio. Zakres dzieł obejmował również czynności przy terenowej realizacji badań prowadzonych przez Zamawiającego, jak pośrednio w niniejszej sprawie: dokonanie rekrutacji odpowiedniego respondenta, przeprowadzenie wywiadu, wypełnianie kwestionariusza ankiety. Wykonawcą wydawane były materiały niezbędne do wykonania dzieła: kwestionariusz ankiety, instrukcja badania. Według tego wzorca przebiegało zatem wykonanie przedmiotowej umowy. Prezes NFZ prawidłowo więc ocenił, że w tak zawartej umowie brak jest określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Rezultat powinien być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie natomiast czynności ankietowania (czyli szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie, należało uznać za czynności wykonywane przez ubezpieczoną z należytą starannością, czyli cechę charakterystyczną zarówno dla umów zlecenia (art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.). Nie powstał w wyniku owych czynności - wykonywanych z należytą starannością, żaden ucieleśniony rezultat. Nadto ubezpieczona mogła jedynie ponosić odpowiedzialność za wykonanie umów na zasadzie winy, polegającej na niestarannym wykonywaniu pracy, charakterystycznej dla umów zlecenia, a nie na zasadzie ryzyka – typowej dla umów o dzieło. Obowiązki ubezpieczonej wynikające z badanej umowy jako dzieło sprowadzały się zatem do wykonania ankiety, czyli zastosowanie miały przepisy o umowach zlecenia, bowiem skutek w postaci ankietowania był uzależniony wyłącznie od starannego działania ubezpieczonej. Należy podzielić jako prawidłową ocenę organu, że rezultat działań ubezpieczonej nie zyskał autonomicznej wartości w obrocie, ani indywidualnego charakteru dzieła w tej pracy. Realizacja tego zadania nie wymagała od niej posiadania specyficznych cech, czy umiejętności, poza ewentualnymi umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Czynności ankietowania były uzależnione wyłącznie od starannego działania ubezpieczonej. Prawidłowa jest zatem ocena, że art. 627 k.c. nie ma zastosowania do efektów pracy ankieterów i innych np. wykonujących odsłuchy nagrań audytów, weryfikujących i przygotowujących bazy do badania, kodujących i tworzących bazy danych na podstawie dostarczonych ankiet, kontrolujących prawidłowość wypełniania ankiet oraz wprowadzających korekty do wadliwych ankiet, przygotowujących raporty cząstkowe z kontroli. W wyniku czynności ankietowania w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym, będących przedmiotem umowy, nie jest możliwe określenie, jakie dzieło miałoby powstać w efekcie ich wykonywania. Skoro umowa o dzieło jest umową rezultatu, to wykonawca dzieła musi mieć możliwość przedstawienia finalnego efektu swojej pracy i za tę pracę winien ponosić odpowiedzialność. Sąd zgadza się z oceną organu, że takich regulacji sporna umowa nie zawiera. Nie zawiera ona konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, czy twórczym charakterem. Ankietowanie jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez ubezpieczoną, która mogła jedynie ponosić odpowiedzialność za jej wykonanie na zasadzie winy. Ponadto, czynności wykonywane przez ubezpieczona w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego, bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, skoro nie zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Wprawdzie czynności wykonywane przez ubezpieczoną prowadziły do powstania określonego skutku, w postaci przeprowadzonych ankiet, jednak te skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Skoro według publikacji L. Sołoma ("Metody i techniki badań socjologicznych" Wydawnictwo Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, Olsztyn 2002") ankieta stanowi standaryzowaną technikę otrzymywania informacji w procesie wzajemnego komunikowania się, w której porozumiewanie odbywa się w formie pisemnej, a więc bez pośrednictwa osoby badającej (tj. ankietera), to rola osób badających sprowadza się jedynie do rozprowadzenia i zebrania kwestionariuszy ankiety. Zasadniczo bowiem, kwestionariusz ankiety musi być tak opracowany, aby respondent mógł go wypełnić bez osoby drugiej. Natomiast, aby efekt danej pracy móc uznać za dzieło, twórca musi być w swej pracy oryginalny. Jego praca w wyborze lub uporządkowaniu danego materiału musi nosić cechy twórcze. Sąd podziela stanowisko, że w przypadku pracy wykonywanej przez ubezpieczoną nie można wskazać cech oryginalności, jakichkolwiek cech szczególnych, związanych z osobistymi jej właściwościami jako wykonawcy. Zadanie nie wymagało od niej posiadania specyficznych cech, ale oparte było na umiejętnościach sprawnego wprowadzania, bądź zaznaczania wskazanych przez ankietowanego odpowiedzi, o ile ankietowany sam tego nie czyni. Co istotne, świadczenie usług z zakresu ankietowania, polegające na wypełnieniu właściwych rubryk/odpowiedzi, odbywało się według ściśle określonych zasad - wyznaczonych regułami obowiązującymi w pracy badacza rynku, a w szczególności, zgodnie z instrukcjami badawczymi wydawanymi przez skarżącą jako Zamawiającego w § 3 umowy. Ponadto papierowy kwestionariusz miał z góry ustalony wzór, przez co ubezpieczona nie tworzyła od podstaw formularza, lecz wypełniała jedynie wymagane pola. Jej czynności nie polegały na wytworzeniu, czy opracowaniu jakiegoś dzieła w myśl przepisów Kodeksu cywilnego. Natomiast celem umowy o dzieło jest osiągnięcie rezultatu, a nie czynność prowadząca do tego rezultatu. W przypadku umów o dzieło nie ma bowiem znaczenia rodzaj i intensywność wykonywanej pracy w celu osiągnięcia rezultatu oraz staranność, które są charakterystyczne dla umów zlecenia. Potwierdza tą ocenę § 8 umowy wskazujący, że ubezpieczona nie podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła wobec trzecich. Badana umowa mimo zatytułowania jako "umowa o dzieło", w istocie nią nie jest. Niewątpliwie natomiast stanowiła jeden z etapów w działaniach badawczych skarżącej - wypełnianie jej programu danymi uzyskanymi w formie ankiet przekazanych przez nią i w sposób zgodny z instrukcją narzuconą przez nią. W samej umowie nie wystąpił natomiast żaden rezultat ucieleśniony, w jakiejkolwiek postaci. Było to wyłącznie staranne działanie ubezpieczonej jako wykonawcy, polegające na ankietowaniu. Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach, stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) u.o.ś. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 u.o.ś. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). W myśl art. 85 ust. 4 u.o.ś. za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą, składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Podkreślenia wymaga, że rozstrzygając kwestię podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu z mocy art. 109 ust. 6 u.o.ś. - w zakresie nieuregulowanym tą ustawą, przy wydawaniu decyzji w przedmiocie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym - organy NFZ są związane rygorami procedury administracyjnej określającej obowiązki organów w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, jak również końcowego rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok NSA z 3 lipca 2015 r., sygn. akt II GSK 1237/14). Zatem organy NFZ zrealizowały obowiązek dokładnego wyjaśnienia i ustalenia stanu faktycznego sprawy, zebrały i wyczerpująco rozpatrzyły zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Sąd nie znalazł podstaw do uznania zasadności zarzutów naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a., czy art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. Ustalenia faktyczne i przeprowadzona ich ocena pozwoliła bowiem organowi na logiczny i uprawniony wniosek, że głównym motywem zawarcia umowy o ankietowanie, jako umowy o dzieło, było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie zdrowotne. Wbrew twierdzeniu skarżącej, czynności objęte sporną umową nie mogły - mimo woli stron, być zakwalifikowane jako elementy umowy o dzieło, gdyż dzieło powinno mieć charakter indywidualny i jednostkowy. Cech tych nie miało ankietowanie. Oznacza to, że elementem przedmiotowo istotnym analizowanej umowy było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego wykonania zleconych czynności (art. 353 k.c.), a nie zrealizowanie rezultatu (por. wyrok NSA z 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 558/14 oraz wyroki WSA w Warszawie z 9 września 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 974/15, z 13 lutego 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2864/14, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl, a także wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 6 czerwca 2012 r., sygn. akt III AUa 377/12). Tym samym art. 353 k.c. nie został naruszony. Zdaniem Sądu, rodzaj i sposób wykonywania usługi, zawarcie umowy, w której w ciągu jednego dnia określona została data rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usługi, sposób wynagradzania za wykonaną pracę wskazują, że umowa ta ma charakter świadczenia usługi - umowy zlecenia, regulowanej w art. 734-750 k.c., a nie umowy o dzieło, których cechy określone są w art. 627-646 k.c. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd nie stwierdził naruszenia w niniejszej sprawie art. 627 k.c. oraz art. 734 § 1 k.c., a także art. 65 § 1 k.c. Oświadczenie woli stron zawierających umowę należy bowiem tak tłumaczyć, jak tego wymagają - ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jak wynika jednak z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Oznacza to, że ostatni powołany przepis wprowadza trzy granice tej wolności. Są to: ustawa, zasady współżycia społecznego i właściwość (natura) stosunku prawnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2003 r., I CKN 1144/2000, publ. M. Praw. 2004, nr 5, s. 233 oraz Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania - część ogólna, 9. wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2010, s. 130 i n.). W celu uzasadnienia sensu ograniczeń zasady swobody umów w piśmiennictwie wskazuje się, że są one podyktowane przede wszystkim koniecznością zakreślenia właściwych ram przysługującej stronom autonomii woli. System prawny nie może bowiem udzielać stronom nieograniczonej kompetencji w zakresie tworzenia stosunków zobowiązaniowych o doniosłości prawnej, a w konsekwencji pozostawić tę kwestię poza kontrolą prawa. Jednocześnie wskazane w treści art. 3531 k.c. ograniczenia zapewniają występującym w obrocie podmiotom najpełniejszą realizację zasady swobody umów (K. Bączyk, Glosa do wyroku SN z dnia 16 lutego 2001 r., IV CKN 244/2000, publ. OSP 2002, z. 3, poz. 39). Ponadto w piśmiennictwie podniesiono, że z art. 3531 k.c. wynika nie tylko akceptowanie od strony pozytywnej samej zasady swobody umów, ale również przepis ten zakreśla ograniczenia tej zasady (W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska-Bocian, Zobowiązania. Zarys wykładu, wydanie dziesiąte, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis Warszawa 2007, s. 166 i n.). Wbrew twierdzeniom skarżącej, zapisy umów należy interpretować mając na uwadze treść art. 58 § 1 k.c. W niniejszej sprawie trudno bowiem uznać, że oceniana umowa ankietowania w terenie – była umową o dzieło. W przypadku pracy wykonywanej przez uczestniczkę postępowania – w umowie nie zastrzeżono w żaden sposób cech oryginalności wykonywanej pracy ankietera. Uwzględniając przedstawione argumenty brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa NFZ, że badaną umowę - niezależnie od tego, jak nazwały ją strony - oceniać należało z uwzględnieniem jej charakteru i istoty, tj. jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sprawie brak jest więc podstaw, aby twierdzić, że organ naruszył przepisy art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c., w sposób w jaki przedstawiono to w skardze. Powyższe prowadzi do wniosku, że wbrew stanowisku skarżącej Prezes NFZ nie naruszył również, ani przez błędną wykładnię, ani też przez niewłaściwe zastosowanie, art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e u.o.ś., który to przepis stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania ubezpieczonej obowiązkowi ubezpieczenia. Z przywołanego przepisu wynika bowiem, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło