VI SA/Wa 1252/15

WyrokWSA w Warszawie2015-12-15

Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Grzegorz Nowecki, Zbigniew Rudnicki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny "PLATINUM MEN" ze względu na jego podobieństwo do wcześniejszego wspólnotowego znaku towarowego słownego "PLATINÈUM", przy identyczności lub podobieństwie towarów z klasy 3 i ryzyku wprowadzenia odbiorców w błąd?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił podobieństwo znaków towarowych "PLATINUM MEN" i "PLATINÈUM" w płaszczyznach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, przy identyczności towarów z klasy 3. Wskazał, że element słowny "PLATINUM" jest dominujący w znaku spornym, a jego podobieństwo do "PLATINÈUM" w znaku wcześniejszym, w połączeniu z identycznością towarów, stwarza realne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. W związku z tym, spełnione zostały przesłanki do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej.
Stan faktyczny
Spółka L. sp. z o.o. wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, która unieważniła prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny "PLATINUM MEN" w zakresie towarów z klasy 3. Decyzja ta została wydana w wyniku sprzeciwu wniesionego przez D. sp. z o.o. wobec wcześniejszego wspólnotowego znaku towarowego "PLATINÈUM". Skarżąca zarzuciła organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną ocenę podobieństwa towarów i znaków oraz ryzyka wprowadzenia w błąd.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Protokolant ref. staż. Małgorzata Ciach po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 grudnia 2015 r. sprawy ze skargi L. sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę w całości Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lutego 2015 r., nr [...] Urząd Patentowy RP po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] lutego 2015 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "PLATINUM MEN" o numerze [...], udzielonego na rzecz D. sp. z o.o. z siedzibą w P. (dalej także "skarżący" lub "uprawniony"), wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez L. z siedzibą w P., Francja (dalej także "uczestnik postępowania" lub "wnoszący sprzeciw") orzekł o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy "PLATINUM MEN" o numerze [...] w zakresie towarów z klasy 3 klasyfikacji nicejskiej. Podstawą prawną podjętego rozstrzygnięcia był art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej własności (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 ze zm.; dalej także "p.w.p.") oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym. W dniu [...] marca 2010 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw uczestnika postępowania wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny PLATINUM MEN o numerze [...]. Ww. prawo ochronne zostało udzielone w dniu [...] stycznia 2009 r. na rzecz skarżącego. Jako podstawę prawną sprzeciwu wskazano art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Sprzeciw dotyczy towarów chronionych w klasie 3 klasyfikacji nicejskiej. Wnoszący sprzeciw podniósł, że jest uprawnionym z tytułu wspólnotowego znaku towarowego PLATINÈUM o numerze [...] przeznaczonego do ochrony takich towarów jak preparaty przeciw starzeniu się z klasy 3. Stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie zachodzi wysoki stopień podobieństwa zarówno pomiędzy towarami do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, jak i samymi porównywanymi znakami. Wskazał, że towary do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, wprowadzane są do obrotu w takich samych warunkach obrotu gospodarczego, są to towary codziennego użytku i posiadają ten sam krąg potencjalnych odbiorców. W jego ocenie znaki te są podobne pod względem fonetycznym i wizualnym oraz znaczeniowym. Podsumowując podniósł, że pomiędzy znakiem spornym a przeciwstawionym zachodzi taki stopień podobieństwa, który będzie rodzić ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. W odpowiedzi z dnia [...] stycznia 2011 r. uprawniony wniósł o oddalenie sprzeciwu jako bezzasadnego. Stwierdził, że znaki wnoszącego sprzeciw i sporny znak nie są do siebie podobne w stopniu mogącym powodować ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Jego zdaniem porównywane znaki różnią się na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz znaczeniowej. Podniósł, że sporny znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym barwnym o ściśle określonym i charakterystycznym zapisie elementów słownych i podkreślił, że grafika w znaku spornym determinuje jego aspekt wizualny zaś warstwa słowna stanowi jego integralną całość. Uprawniony stwierdził również, że słowo PLATINUM należy do określeń często stosowanych przez wielu producentów do oznaczania różnego rodzaju towarów i usług. Wskazał, że w internetowej bazie znaków towarowych CatamaranPlus znajduje się ponad 450 znaków towarowych zarejestrowanych lub zgłoszonych do ochrony w Polsce i zawierających element słowny "Platin". W piśmie z dnia [...] czerwca 2011 r. wnoszący sprzeciw podtrzymał swe dotychczasowe stanowisko. Podkreślił podobieństwo porównywanych znaków na płaszczyznach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej oraz możliwość pomylenia produktów oznaczanych tymi towarami przez konsumentów. Wskazał, że należący do niego znak wcześniejszy jest "niemalże w całości zawarty" w znaku spornym PLATINUM MEN, "w którym pełni niezależną, dystynktywną rolę". Wnoszący sprzeciw stwierdził również, że produkty oznaczane znakiem spornym mogą wywoływać błędne skojarzenie i że jest to kolejna seria produktów oferowanych przez niego lub przedsiębiorstwa z nim powiązane. W piśmie z dnia [...] listopada 2014 r. uprawniony podniósł, że wnoszący sprzeciw dokonał porównania znaków towarowych jedynie w oparciu o jeden element słowny zawarty w znaku spornym jakim jest słowo PLATINUM. Stwierdził, że element słowny PLATINUM znajdujący się w znaku spornym nie jest dominujący ani nie pełni roli dystynktywnej. W jego ocenie oba elementy słowne PLATINUM i MEN pełnią w znaku jednakową równorzędną rolę. Uprawniony poinformował, że wybór kolorystyki zastosowanej w znaku spornym został dokonany na skutek przeprowadzonych badań rynkowych dotyczących atrakcyjności projektów opakowań kosmetyków. Stwierdził przy tym, że słowo PLATINUM nie jest elementem identycznym ze znakiem wnoszącego sprzeciw, tj. PLATINÈUM. Podkreślił, że wnoszący sprzeciw jest producentem towarów selektywnych, ekskluzywnych, drogich, skierowanych do wąskiej, ściśle określonej grupy odbiorców. W jego ocenie okoliczności te determinują zmniejszenie możliwości pomyłki wśród nabywców. Na rozprawie przeprowadzonej w dniu [...] listopada 2014 r. uprawniony podtrzymał swoje dotychczasowe twierdzenia i argumenty. W piśmie z dnia [...] listopada 2014 r. wnoszący sprzeciw podniósł dodatkowo, że w branży kosmetycznej do stałych praktyk rynkowych należy dodawanie do identyfikatora towaru informacji dla kogo towar jest przeznaczony (np. Young), wobec tego, zdaniem wnoszącego sprzeciw, oznaczenie MEN będzie przez odbiorców postrzegane wyłącznie jako informacja, że kosmetyki te są przeznaczone dla mężczyzn. Wnoszący sprzeciw przytoczył szereg orzeczeń na poparcie swych tez. Stwierdził przy tym, że przeciętny odbiorca będzie postrzegał sporny znak towarowy przez pryzmat słowa PLATINUM, które w warstwach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej jest niemalże identyczne z oznaczeniem przeciwstawionym PLATINÈUM. Ponadto podkreślił, że okoliczność podobieństwa towarów do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki w klasie 3, jest bezsporna pomiędzy stronami. Wnoszący sprzeciw podniósł również, że różnicowanie towarów za pomocą aktualnej ich ceny jest pozbawione podstaw, bowiem obie strony postępowania mogą oferować linie kosmetyków droższych i tańszych. Na rozprawie przeprowadzonej w dniu [...] lutego 2015 r. wnoszący sprzeciw zarzucił, że uprawniony nie wykazał, które z porównywanych towarów są niepodobne. Jednocześnie podniósł, że przy tak wysokim podobieństwie jak w przedmiotowej sprawie istnieje duże ryzyko wprowadzenia w błąd. Uprawniony przedstawił tabelę z wykazami towarów do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki i na jej podstawie stwierdził, że podobieństwo pomiędzy tymi towarami jest niewielkie. Wskazał, że słowo MEN w znaku spornym tworzy integralną część ze słowem PLATINUM. Podniósł również, że słowo PLATINUM należy do określeń chętnie używanych przez różnych producentów do oznaczania wszelkiego rodzaju towarów i usług oraz, że jest to słowo popularne w produktach kosmetycznych. Uprawniony podkreślił, że porównywane znaki towarowe wywierają odmienne całościowe wrażenie w warstwach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej oraz, że poziom uwagi konsumentów podczas zakupu kosmetyków jest wyższy. Urząd Patentowy wydając zaskarżaną decyzję powołał się na art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wskazał, że przeciwstawiony wspólnotowy znak towarowy [...] został przeznaczony do oznaczania preparatów przeciwdziałających starzeniu ujętych w klasie 3 klasyfikacji nicejskiej. Sporny znak towarowy [...] został przeznaczony do oznaczania towarów z klasy 3 takich jak: kosmetyki, kremy do twarzy i do ciała, emulsje do twarzy i do ciała, płyny do twarzy i do ciała, żele do twarzy i do ciała, oliwki i balsamy do skóry, mydła, środki do mycia i kąpieli, środki do mycia i pielęgnacji włosów, środki perfumeryjne, perfumy, wody toaletowe i kolońskie, olejki eteryczne, dezodoranty i antyperspiranty, środki do makijażu i demakijażu, środki do pielęgnacji i malowania ust, środki do pielęgnacji i malowania paznokci, środki do higieny intymnej, środki do opalania i chroniące przed promieniowaniem ultrafioletowym, środki do samo opalania, środki do depilacji, pudry do makijażu, pudry do kąpieli, pudry higieniczne, środki do pielęgnacji zębów i jamy ustnej, artykuły toaletowe. Z analizy zestawienia powyższych wykazów towarów wynika jednoznacznie, że porównywane znaki towarowe służą do oznaczania identycznych towarów z klasy 3. Wszystkie towary do oznaczania których przeznaczony jest znak sporny mogą również mieć przeznaczenie przeciwstarzeniowe zarówno dla skóry, włosów, paznokci jak i zębów czy dziąseł. Organ uznał, że wszystkie towary do oznaczania których przeznaczony został znak przeciwstawiony zawierają się w towarach z klasy 3 do oznaczania których przeznaczony został znak sporny. Urząd Patentowy zauważył, że przeciwstawiony znak towarowy [...] jest znakiem słownym składającym się z jednego słowa PLATINÈUM. Sporny znak towarowy [...] jest oznaczeniem słowno-graficznym składającym się z białego napisu PLATINUM i zielonego napisu MEN umieszczonych na grafitowym tle. Z powyższego wynika, że ww. znaki towarowe oceniane jako całość składają się z podobnych elementów słownych jakimi są wyraz "PLATINUM" w znaku spornym i "PLATINÈUM" w znaku przeciwstawionym. Słowo PLATINUM jest także elementem wyróżniającym i dominującym w znaku spornym zaś słowo PLATINÈUM jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego. Słowo PLATINUM zostało wyeksponowane w grafice znaku spornego w sposób dominujący i charakterystyczny. Umieszczony obok niego element słowny MEN pełni jedynie rolę opisową. Porównując stronę wizualną, w ocenie organu, ww. znaki towarowe (tj. sporny o numerze [...] i przeciwstawiony o numerze [...]) są do siebie podobne, zawierają bowiem podobny element jakim jest słowo PLATINUM w znaku spornym i PLATINÈUM w znaku przeciwstawionym. Słowo PLATINUM w znaku spornym zostało wyeksponowane i jako takie pełni rolę dominującą. Jest bowiem umieszczone w centralnym miejscu spornego oznaczenia i zostało sporządzone wyraźną, drukowaną czcionką tworząc wrażenie, że element ten jako pierwszy "rzuca się w oczy" odbiorcom towarów. Drugie słowo znajdujące się w znaku spornym, czyli MEN zostało sporządzone również wyraźną i drukowaną czcionką, jednakże jest umieszczone pod słowem PLATINUM i przesunięte do prawej krawędzi znaku towarowego. Ponadto składa się ono z mniejszej ilości liter (3) niż słowo PLATINUM (które zawiera 8 liter), zatem biorąc pod uwagę zarówno miejsce w znaku jak i ilość liter należy uznać, że słowo MEN nie jest elementem dominującym w znaku spornym w przeciwieństwie do słowa PLATINUM. Słowo PLATINUM i słowo PLATINÈUM różnią się jedną literą "È", występującą w znaku przeciwstawionym. Słowa te składają się z 8 (znak sporny) i 9 (znak przeciwstawiony) liter. Słowa te są długie, zatem różnica jednej litery nie jest wystarczająca do uznania, że słowa te nie są podobne w warstwie wizualnej. Co prawda sporny znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym, jednakże grafika ta sprowadza się jedynie do ciemnego tła i koloru liter i pełni funkcję podkreślającą słowa PLATINUM i MEN. Taki sposób przedstawienia znaku spornego sprawia, że jest on podobny w warstwie wizualnej do znaku przeciwstawionego w stopniu stwarzającym ryzyko pomylenia przez przeciętnego odbiorcę. Przeciętny konsument może nie zwrócić uwagi na ww. drobne różnice (kolor, słowo MEN, różnica jednej litery "È"), bowiem dla przeciętnego odbiorcy znaki te będą wywoływały to samo ogólne wrażenie ze względu na ww. niemalże identyczny element słowny, który jest dominującym i wyróżniającym elementem znaku spornego (słowo PLATINUM) oraz jedynym elementem znaku przeciwstawionego (słowo PLATINÈUM). Urząd Patentowy uznał również, że porównywane znaki są podobne w warstwie fonetycznej, bowiem zawierają podobny element słowny jakim jest słowo PLATINUM w znaku spornym i słowo PLATINÈUM w znaku przeciwstawionym, przy czym słowo PLATINUM jest jednym z dwóch elementów słownych znaku spornego, zaś słowo PLATINÈUM jest jedynym elementem słownym znaku przeciwstawionego. Słowo PLATINUM w znaku spornym będzie odczytywane jako "platinum" zaś słowo PLATINÈUM w znaku przeciwstawionym będzie odczytywane jako "platineum", "platinem" lub też identycznie jak w znaku spornym tj. "platinum". Organ podkreślił, że drugi z elementów słownych znaku spornego tj. słowo MEN jest elementem uzupełniającym względem dominującego słowa PLATINUM i przez przeciętnego odbiorcę będzie postrzegane jako określenie ogólnoinformacyjne. Słowa PLATINUM i PLATINÈUM różnią się co prawda jedną literą "È", występującą w znaku przeciwstawionym oraz ilością sylab (3- znak sporny, 4- znak przeciwstawiony), jednakże to za mało, aby uznać, że znaki te różnią się od siebie w warstwie fonetycznej w sposób znaczący. Różnica jednej litery, biorąc pod uwagę wymowę całego słowa, nie jest w ocenie organu wystarczająca do uznania braku podobieństwa w warstwie fonetycznej. Ponadto drugie słowo występujące w znaku spornym tj. słowo MEN jest jego elementem uzupełniającym - krótkim i jednosylabowym - co powoduje, że w wymowie całego znaku spornego PLATINUM MEN słowo MEN niknie, zaś uwagę odbiorców zwraca pierwsze słowo, dłuższe i wyraźnie akcentowane PLATINUM. W związku z powyższym, Urząd Patentowy stwierdził, że porównywane znaki towarowe są do siebie podobne również w warstwie fonetycznej. Organ zauważył, że porównywane oznaczenia zawierają słowa nienależące do języka polskiego. Jednakże, w związku z tym, że zawierają podobny element słowny jakim jest słowo PLATINUM w znaku spornym i słowo PLATINÈUM w znaku przeciwstawionym niosą ten sam przekaz znaczeniowy. Słowa te będą się bowiem kojarzyły polskim odbiorcom ze słowem "platyna". Przy czym słowo PLATINUM będące jednocześnie znakiem spornym jest słowem pochodzącym z języka angielskiego i oznaczającym w języku polskim platynę (pierwiastek, metal szlachetny) oraz przymiotnik "platynowy". Dla polskich odbiorców znających język angielski będzie ono rozumiane jak powyżej, dla większości pozostałych odbiorców będzie się kojarzyło z platyną, ze względu na podobny wydźwięk, natomiast dla pozostałych odbiorców, u których słowo to nie będzie wywoływało żadnych skojarzeń będzie to oznaczenie fantazyjne. Drugie słowo w znaku spornym, tj. słowo MEN również pochodzi z języka angielskiego i oznacza "mężczyźni". W związku z powyższym sporny znak towarowy przez polskich odbiorców znających język angielski będzie rozumiany jako "platynowi mężczyźni", dla polskich odbiorców nieznających języka angielskiego będzie to wyrażenie fantazyjne, zaś dla pewnej grupy polskich odbiorców nieznających języka angielskiego wyrażenie to będzie budziło skojarzenia ze zwrotem "platynowy mężczyzna". Słowo bowiem PLATINUM (jak zostało to wskazane powyżej) budzi skojarzenia z platyną, ze względu na podobny wydźwięk słów PLATINUM - PLATYNA, natomiast słowo MEN często występujące w języku polskim na produktach o przeznaczeniu dla mężczyzn, zwłaszcza na kosmetykach, jest elementem opisowym, wskazującym na odbiorcę towarów oznaczanych danym znakiem towarowym. Słowo PLATINÈUM stanowiące jedyny element znaku przeciwstawionego, jest słowem, które nie posiada znaczenia w żadnym z języków (stanowi jedynie element nazwy łacińskiej jednego z gatunków salamander - Ambystoma platineum). Słowo to więc jest określeniem fantazyjnym, jednakże budzącym skojarzenia z platyną (podobnie jak w znaku spornym słowo PLATINUM). W związku z powyższym organ uznał, że porównywane znaki towarowe dla części odbiorców są również podobne na płaszczyźnie znaczeniowej. W konkluzji Urząd Patentowy stwierdził, że znaki towarowe - sporny o numerze [...] i przeciwstawiony o numerze [...] - wykazują znaczne podobieństwo w warstwach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, przy czym znak towarowy należący do wnoszącego sprzeciw jest chroniony z wcześniejszym pierwszeństwem. Zgodnie zatem z właściwymi przepisami prawa i pragmatyką rynkową kolejne znaki towarowe, należące do innych podmiotów powinny posiadać takie elementy dominujące i charakterystyczne, aby nie istniało ryzyko ich pomylenia z wcześniejszymi znakami. W badanym przypadku istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego ze znakiem przeciwstawionym. Towary oznaczane porównywanymi znakami towarowymi można nabyć w tych samych miejscach, a mianowicie drogeriach czy sklepach wielkopowierzchniowych, w działach z kosmetykami. Nie ma przy tym znaczenia twierdzenie uprawnionego, że towary oznaczane znakiem przeciwstawionym są drogie i technologicznie zaawansowane, bowiem uprawniony może stworzyć także droższą linię kosmetyków, bardziej zaawansowaną technologicznie i oznaczać ją znakiem spornym. Zdaniem organu, w przedmiotowej sprawie zachodzi ryzyko wprowadzenia potencjalnego odbiorcy w błąd co do pochodzenia tych towarów i usług z uwagi na wskazane wyżej podobieństwo znaków towarowych przeznaczonych do oznaczania towarów i usług, których nabywcami są przeciętni polscy konsumenci. Urząd Patentowy uwzględnił model przeciętnego odbiorcy ukształtowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji znaków, który stanowi osoba należycie dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna. Jednakże przeciętny konsument może pomylić towary oznaczane porównywanymi oznaczeniami z uwagi na wskazane powyżej cechy wspólne tych znaków towarowych. W ocenie organu, porównywane znaki, są na tyle podobne, że zachodzi ryzyko pomylenia przez odbiorców towarów nimi oznaczonych, zwłaszcza takich towarów jakimi są kosmetyki. Na ryzyko pomylenia towarów oznaczanych porównywanymi znakami wpływa nie tylko ich wysokie podobieństwo ale także okoliczność, że konsumenci nabywając kosmetyki mają w pamięci ogólny zarys znaku towarowego, którym sygnowany jest dany kosmetyk i nie skupiają się na szczegółach jakimi są np. tło czy kolor liter. W przedmiotowej sprawie na to podobieństwo wpływa zastosowanie w znaku spornym słowa PLATINUM, będącego jego elementem dominującym i wyróżniającym oraz bardzo podobnym do słowa tworzącego znak przeciwstawiony tj. PLATINÈUM. Wysoki stopień podobieństwa oznaczeń oraz identyczność towarów ujętych w klasie 3 objętych ochroną znaku spornego względem towarów wskazanych w wykazie znaku przeciwstawionego, które odnoszą się do tego samego rodzaju produktów jakimi są kosmetyki, powoduje, że ryzyko wprowadzenia w błąd także w tym zakresie pozostaje realne. W związku z powyższym Urzędu Patentowego stwierdził, że zachodzą przesłanki uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego udzielonego na sporny znak towarowy w zakresie towarów objętych ochroną w klasie 3. Na decyzję Urzędu Patentowego z [...] maja 2015 r. uprawiony wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzucił rażące i istotne naruszenie przepisów prawa, a mianowicie: I. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy: 1) naruszenie art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., poprzez nieuwzględnienie i nierozpatrzenie przez Urząd Patentowy całości materiału dowodowego i niepodjęcie dostatecznych czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy, wyrażające się w: a) braku dokonania jakiejkolwiek analizy podobieństwa towarów, do oznaczania których zarejestrowane zostały porównywane znaki towarowe i w rezultacie błędnym i nieuzasadnionym przyjęciu, że wspólnotowy znak towarowy nr [...] oraz znak towarowy nr [...] przeznaczone są do oznaczania identycznych towarów z klasy 03, b) niepełnej ocenie podobieństwa porównywanych znaków opartej na nieuzasadnionym założeniu, że słowo "PLATINUM" jest elementem dominującym w znaku nr [...] i ograniczeniu oceny podobieństwa spornego znaku jedynie do tego elementu, c) nieuzasadnionym przyjęciu, że przy całościowej ocenie podobieństwa porównywanych znaków słowo "MEN" pełni wyłącznie rolę opisową w znaku i nie wpływa na jego całościowe postrzeganie przez odbiorców, d) błędnym przyjęciu, że elementy graficzne zawarte w znaku nr [...] mają drugorzędne znaczenie i w rezultacie ich pominięciu przy ocenie podobieństwa znaków, e) błędnym przyjęciu, że porównywane znaki niosą ten sam przekaz znaczeniowy, pomimo wcześniejszego uznania, że "PLATINÈUM" nie posiada znaczenia w żadnym z języków, a sporny znak jako całość ma konkretne znaczenie w języku angielskim, f) niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności mających wpływ na ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, w tym siły odróżniającej porównywanych znaków oraz poziomu uwagi przeciętnego odbiorcy w odniesieniu do szeroko rozumianych kosmetyków, g) całkowite pominięcie dowodów złożonych przez skarżącego, przy piśmie z dnia [...] lutego 2015 r. na poparcie argumentów odnośnie siły odróżniającej porównywanych znaków, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż doprowadziło do wydania błędnego rozstrzygnięcia w oparciu o niewłaściwie ustalony stan faktyczny w sprawie. 2) naruszenie art. 11 i art. 107 § 3 k.p.a., poprzez nieprawidłowe i niewystarczające uzasadnienie zaskarżonej decyzji wyrażające się w szczególności w: a) całkowitym pominięciu w uzasadnieniu decyzji analizy podobieństwa towarów z klasy 03, do oznaczania których zostały zarejestrowane porównywane znaki towarowe i braku jakiegokolwiek wyjaśnienia, na podstawie jakich kryteriów Urząd Patentowy uznał, że towary te są identyczne, b) niespójnym i nieprecyzyjnym wyjaśnieniu, dlaczego Urząd Patentowy uznał, że porównywane znaki towarowe są podobne w płaszczyźnie znaczeniowej, c) niewystarczającym i niepełnym wyjaśnieniu wszystkich okoliczności mających wpływ na ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, w tym siły odróżniającej porównywanych znaków oraz poziomu uwagi przeciętnego odbiorcy w odniesieniu do szeroko rozumianych kosmetyków. II. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w wyniku błędnej oceny poszczególnych przesłanek określonych w ww. przepisie. W związku z powyższym skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. W obszernym uzasadnieniu skargi uprawniony rozwinął wyżej wskazane zarzuty. Wskazał, że dokonując oceny podobieństwa znaków z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy należy uwzględnić stopień uwagi, jaki poświęca się poszczególnym kategoriom towarów i usług. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie wynika, aby powyższe okoliczności były rozpatrywane przez Urząd Patentowy przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Organ zaniechał dokładnego zbadania przedmiotowej sprawy oraz materiału dowodowego złożonego przez skarżącego, a tym samym kwestionowana decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania art. 7, art. 8, art. 11, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. Zdaniem skarżącego Urząd Patentowy niewłaściwe zastosował przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. uznając, że zostały spełnione wszystkie przesłanki określone w tym przepisie. Uprawniony podkreślił, że naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie polega na wadliwym uznaniu, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Wskazał, że zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jako podstawy unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, jest możliwe jedynie w przypadku, gdy przesłanki w nim przewidziane, tj. podobieństwo oznaczeń i podobieństwo towarów/usług, do oznaczania których są one przeznaczone oraz ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, zostały spełnione kumulatywnie (jednocześnie). Skarżący podkreślił, że Urząd Patentowy nie dokonał oceny podobieństwa towarów z klasy 03 oraz przeprowadził w sposób wadliwy ocenę podobieństwa porównywanych oznaczeń. Organ dokonując oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów sygnowanych porównywanymi znakami, nie rozważył wszystkich okoliczności sprawy, takich jak stopień podobieństwa towarów, poziom uwagi przeciętnego odbiorcy, charakter odróżniający elementów słownych znaku skarżącego, a także innych okoliczności, które mogą zwiększać lub zmniejszać ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. W związku z powyższym skarżący stwierdził, że na skutek błędnych ustaleń faktycznych oraz niezastosowania ukształtowanych przez orzecznictwo zasad oceny podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń oraz ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, Urząd Patentowy wadliwie ustalił, iż zachodzą przesłanki zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy podtrzymał dotychczasową argumentację prezentowaną w sprawie i wniósł o oddalenie skargi z uwagi na jej bezzasadność. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sądy te sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu, kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, ma miejsce kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności podejmowanych przez organy rozstrzygnięć. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.), zwaną dalej "p.p.s.a.". Dokonując oceny prawnej według wyżej wymienionych kryteriów Sąd uznał, iż skarga okazała się niezasadna. Na wstępie rozważań wskazać należy, że zgodnie z art. 246 ust. 1 p.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu takiego prawa. Stosownie do art. 246 ust. 2 p.w.p. podstawę sprzeciwu stanowią okoliczności, które uzasadniają unieważnienie prawa ochronnego, którymi zgodnie z art. 164 p.w.p. jest niespełnienie ustawowych przesłanek wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy. W sytuacji w której uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie Urzędu podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa zostaje przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym, z mocy art. 255 ust. 1 pkt. 9 p.w.p. Należy jednocześnie zauważyć, że w myśl art. 2551 ust. 1 p.w.p. postępowanie sporne w sprawach, o których mowa w art. 255 ust. 1 pkt 1-8, wszczyna się na pisemny wniosek. Jak wskazano, w myśl art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p., Urząd Patentowy - w trybie postępowania spornego - rozstrzyga sprawy o unieważnienie patentu, prawa ochronnego albo prawa z rejestracji na skutek złożonego sprzeciwu uznanego przez uprawnionego za bezzasadny. Zatem przepis art. 2551 p.w.p. odróżnia instytucję unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy (art. 164 p.w.p.) od instytucji sprzeciwu (art. 246 p.w.p.) Ten ostatni środek zaskarżenia opiera się na odrębnych zasadach, gdzie na plan pierwszy sprowadza się wymóg jego wniesienia i ostatecznego sprecyzowania pod względem faktycznym i prawnym w terminie sześciu miesięcy, bez potrzeby wykazywania przez wnioskodawcę interesu prawnego (art. 246 ust. 1 p.w.p.). Wspomniany termin sześciu miesięcy jest terminem prawa materialnego i z tego względu jest nieprzywracalny. Zakreśla granice czasowe dla ostatecznego sprecyzowania sprzeciwu pod względem faktycznym i prawnym, bez możliwości ich rozszerzenia po upływie tego terminu. Przepis art. 246 p.w.p. nadaje sprzeciwowi charakter skargi actio popularis, nie nakładając na wnioskodawcę szczególnych wymogów formalnych, jakim winien odpowiadać ten środek procesowy. Nie mniej, mając na uwadze treść przepisu art. 255 ust. 4 p.w.p., w myśl którego Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę, minimalnym wymogiem formalnym sprzeciwu jest wskazanie w sprzeciwie przepisu prawa, który został naruszony przez Urząd Patentowy w decyzji przyznającej uprawnionemu określone prawo. Również, zważywszy na uruchomienie przez sprzeciw formalnego postępowania o charakterze prawno-procesowym, nie sposób byłoby założyć, aby ten środek zaskarżenia miałby być zwolniony od wymogu wskazania podstaw prawnych, na jakich jest oparty. W przeciwnym razie postępowanie sprzeciwowe w dużej mierze zatraciłoby charakter postępowania kontradyktoryjnego, jako toczącego się pomiędzy dwoma podmiotami przed Urzędem Patentowym, występującym w swym założeniu w roli bezstronnego organu. Gdyby dopuścić brak wskazania w sprzeciwie przepisu prawa, stanowiącego materialnoprawną podstawę późniejszej decyzji Urzędu Patentowego, organ ten musiałby znaleźć taką podstawę. Wówczas postawiony byłby w roli pomocnika strony wnoszącej sprzeciw, zatracając tym samym charakter bezstronnego organu. Nie sposób byłoby się zgodzić z taką rolą Urzędu Patentowego. Powyższe prowadzi do wniosku, iż wymogiem formalnym sprzeciwu jest wskazanie w nim podstawy prawnej, na jakiej jest on oparty. Mając zaś na uwadze sześciomiesięczny termin na jego wniesienie, po upływie tego terminu nie jest już dopuszczalne rozszerzenie zakresu sprzeciwu, tak pod względem podstaw prawnych, jak i podstaw faktycznych (por. wyrok NSA z dnia 15 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 1983/13). Takie stanowisko orzecznictwa potwierdza także treść wyroku NSA z dnia 21 stycznia 2015 r. (sygn. akt II GSK 2037/13) w którym Sąd podkreślił, iż wnoszący sprzeciw jest zobligowany do wskazania wszystkich okoliczności uzasadniających unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy w treści sprzeciwu, w okresie 6 miesięcy od opublikowania w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" informacji o udzieleniu tego prawa, gdyż rozszerzenie sprzeciwu o nowe podstawy po upływie terminu do jego wniesienia naruszałoby zasadę wyrażoną w art. 246 ust. 1 p.w.p., z której wynika, iż każdy nie mając interesu prawnego może, ale tylko w terminie 6 miesięcy od opublikowania informacji o udzieleniu prawa, sprzeciwić się jego udzieleniu. W konsekwencji NSA uznał, że wskazanie nowych podstaw unieważnienia, niezawartych w sprzeciwie, na etapie postępowania spornego przed Urzędem Patentowym RP, po upływie 6 miesięcy od opublikowania informacji o udzieleniu prawa ochronnego jest niedopuszczalne, a w konsekwencji nowe podstawy sprzeciwu nie podlegają rozpoznaniu przez Urząd Patentowy RP, ponieważ pozostają one poza zakresem sprawy rozstrzyganej w postępowaniu spornym w rozumieniu art. 247 ust. 2 p.w.p. Zauważyć trzeba, iż także dalsze przepisy dotyczące postępowania spornego wskazują, iż to na wnioskodawcy ciąży obowiązek wskazania we wniosku środków dowodowych. W orzecznictwie NSA prezentowany jest pogląd, iż zasada działania Urzędu Patentowego z urzędu w postępowaniu spornym w kwestiach ustalania stanu faktycznego sprawy i jej wszechstronnego wyjaśnienia, zawarta w art. 7, art. 75, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a., podlega odpowiedniej modyfikacji, stosownie do istoty i specyfiki tego postępowania (por. wyroki NSA z dnia 18 kwietnia 2007 r., sygn. akt II GSK 350/06, z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II GSK 849/09, z dnia 14 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 1867/13). W postępowaniu spornym Urząd Patentowy nie może wyjść poza granice wniosku i wskazaną przez wnioskodawcę podstawę prawną, określające na tym etapie sprawę administracyjną. Przy takim unormowaniu nie można przenosić do postępowania spornego przez art. 256 ust. 1 p.w.p., wynikających z art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., obowiązków organu w zakresie zbierania i oceny dowodów oraz załatwiania spraw z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, ponieważ art. 255 ust. 4 p.w.p., jest przepisem zawierającym objętą nim pełną regulację wykluczającą możliwość uzupełniającego zastosowania tych przepisów k.p.a. W uzasadnieniu wyroku z dnia 11 lipca 2006 r., sygn. akt II GSK 82/06 NSA zauważył , że w treści art. 256 ust. 1 p.w.p. odesłano w zakresie postępowania spornego do przepisów k.p.a, stosowanych jednak odpowiednio. Już sama natura postępowania spornego, w którym Urząd Patentowy rozstrzyga spór pomiędzy stronami o przeciwstawnych interesach, bliższa pod wieloma względami kontradyktoryjnemu postępowaniu cywilnemu niż administracyjnemu, nakazuje daleko idącą ostrożność w przenoszeniu zasad określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego do regulowania przebiegu postępowania spornego. Przy tak skonstruowanym postępowaniu sprzeciwowym, wnoszący sprzeciw ma obowiązek zgłoszenia podstaw prawnych i faktycznych w ciągu 6 miesięcy od daty opublikowania w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" informacji o udzieleniu prawa, co w niniejszej sprawie miało miejsce. Uprawniony zaś, nie podzielając argumentacji zgłaszającego sprzeciw powinien podjąć aktywną obronę. Milczenie co do pewnych, istotnych argumentów wnioskodawcy oznacza, że dane okoliczności nie są kwestionowane. Przedstawione stanowisko znajduje odzwierciedlenie w kontrolowanej sprawie. Spółka bowiem w trakcie całego postępowania sprzeciwowego nie podważała stanowiska wnoszącego sprzeciw, że towary objęte spornym i przeciwstawionym znakiem są towarami identycznymi, należącymi do klasy 3 klasyfikacji nicejskiej, mimo kilkakrotnego prezentowania stanowiska przez strony czy to w pismach, czy to na rozprawie w dniu [...] listopada 2014 r. W tej sytuacji Urząd Patentowy miał uzasadnione podstawy do akceptacji argumentacji zgłaszającego sprzeciw, szczególnie że uprawniona, także reprezentowana przez rzecznika patentowego, nie zgłaszała żadnych kontrargumentów. Zarzuty odnośnie opinii organu w tym zakresie znalazły się dopiero w skardze, co zdaniem Sądu jest spóźnione, wobec czego powołanie się przez skarżącą na okoliczność, iż Urząd Patentowy nie podjął czynności wyczerpującego zebrania materiału dowodowego w tym zakresie, należało uznać za nieuprawione. Organ miał bowiem jedynie obowiązek wszechstronnego i wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego przedstawionego przez strony, co w niniejszej sprawie uczynił prezentując stanowisko, które w ocenie Sądu było wystarczające dla oceny podobieństwa towarów i w konsekwencji do oceny przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd i jednocześnie nie stanowiło naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., odpowiednio stosowanych na mocy art. 256 ust. 1 p.w.p. Wobec powyższego należało dokonać oceny skarżonej decyzji w przedmiocie rozpatrzenia pozostałych przesłanek ujętych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zgodnie z powołanym przepisem nie jest dopuszczalne udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Powyższy przepis ma zatem zastosowanie w danym stanie faktycznym wówczas, gdy kumulatywnie spełnione zostały trzy następujące przesłanki: po pierwsze podobieństwa lub identyczności oznaczeń, po drugie – podobieństwa lub identyczności towarów lub usług do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz po trzecie – istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów. Skoro podobieństwo towarów w klasie 3, objętych przeciwstawionymi znakami nie zostało skutecznie podważone przez skarżącą, należało skontrolować ocenę podobieństwa oznaczeń w kontekście ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmującego w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Jednocześnie należy zauważyć, że dokonywanie analizy podobieństwa znaków towarowych przeznaczonych dla towarów identycznych lub bardzo podobnych powinno przebiegać przy użyciu ostrzejszych kryteriów oceny, tj. pozwalających wykryć bardziej subtelne przejawy podobieństwa. Wymaga tego bowiem stosunkowo wysokie ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd, prowadzące do przyjęcia, że towary pochodzą od tego samego producenta (zob.: wyrok z dnia 23 października 2014 r. sygn. akt II GSK 1317/13). Zdaniem Sądu, organ dokonując oceny konfuzyjnego podobieństwa oznaczeń zastosował się do powyższej reguły. Skarżąca nie podważała metodologii oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń zastosowanej przez UP, ale uznała, że ocena takowa nie została przeprowadzona w całościowy, a tylko w wybiórczy sposób, co doprowadziło organ do błędnych wniosków. Sąd nie podzielił stanowiska Spółki w tej kwestii. Z utrwalonego stanowiska orzecznictwa wynika, że całościowa ocena prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w zakresie dotyczącym wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego podobieństwa rozpatrywanych oznaczeń powinna opierać się na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu przy szczególnym uwzględnieniu ich elementów dominujących i odróżniających (v. wyrok ETS w sprawie Bass T-292/01 i wskazane tam orzecznictwo). W orzecznictwie wypracowano ponadto szereg kryteriów oceny podobieństwa znaków towarowych. Podkreśla się w nim konieczność dokonywania syntetycznej i całościowej oceny podobieństwa. Ocena ta, dokonywana na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz konceptualnej (znaczeniowej), winna opierać się na całościowym wrażeniu wywoływanym przez porównywane znaki, z uwzględnieniem w szczególności ich elementów o dystynktywnym i dominującym charakterze (por. wyrok Sądu Pierwszej Instancji WE z dnia 16 stycznia 2008 r. w sprawie Inter-Ikea Systems BV przeciwko OHIM, sygn. akt T-I 12/06, dalej Idea/Ikea, par. 39 i cytowane tam orzecznictwo). Ocena podobieństwa znaków towarowych przeprowadzana jest co do zasady w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, przy czym należy kierować się ogólnym wrażeniem jakie znaki wywierają na odbiorcach, a także mieć na uwadze zbieżne elementy porównywanych oznaczeń. Należy zauważyć, że w przypadku porównywania znaków słownego i słowno-graficznego wizualna płaszczyzna badania znaków będzie w zasadzie ograniczona do porównania prostego zapisu znaku słownego ze znakiem, który mając element słowny, ma też swoją zastrzeżoną grafikę. Z kolei porównanie w warstwie fonetycznej będzie ograniczało się do elementów słownych znaków porównywanych z pominięciem elementu graficznego znaku mieszanego. Stwierdzenie podobieństwa znaków, niezależnie od tego na jakiej płaszczyźnie podobieństwa wystąpi, przy niewątpliwym podobieństwie towarów, oznacza ryzyko konfuzji i niedopuszczalność udzielenia prawa ochronnego na znak później zgłoszony. W orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się, iż całościowa ocena podobieństwa znaków, dokonywana na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz konceptualnej, winna uwzględniać ogół czynników istotnych w danej sprawie, w tym w szczególności stopień uwagi przeciętnego konsumenta, który winien być postrzegany jako osoba należycie poinformowana, uważna i rozsądna. Całościowa ocena podobieństwa pomiędzy znakami towarowymi winna uwzględniać istnienie podobnych i dystynktywnych elementów spornych oznaczeń oraz to, w jakim stopniu elementy te przykuwają uwagę przeciętnego odbiorcy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie Lloyd Schufabrik Meyer & Co. GmbH i Klijsen Handel BV, sygn. C-342/97, dalej Lloyd, par. 25-27). W orzecznictwie organów wspólnotowych co do zasady przyjmuje się, że przy dokonywaniu oceny dominującego charakteru jednego lub kilku składników złożonego znaku towarowego, należy w szczególności wziąć pod uwagę istotne cechy każdego ze składników tego znaku w porównaniu z istotnymi cechami innych składników. Ponadto pomocniczo można również uwzględnić wzajemną pozycję różnych elementów składowych znaku w całościowym układzie znaku złożonego (por. wyrok Sądu Pierwszej Instancji WE z dnia 22 marca 2007 r. w sprawie Saint-Gobain Pam SA przeciwko OHIM, sygn. akt T-364/05, par. 97 i cytowane tam orzecznictwo). Ponadto, w doktrynie prawa i judykaturze przyjmuje się, że większą siłę oddziaływania mają elementy słowne znaku z uwagi na łatwość zapamiętywania i komunikowania. Siła oddziaływania, zbieżność fonetyczna i znaczeniowa głównego elementu porównywanych znaków, czyli słowa PLATINUM (w przeciwstawionym znaku – PLATINÉUM) została prawidłowo przyjęta przez organ. Analiza tego wspólnego elementu oznaczeń prowadzi do wniosku, że istnieje realna możliwość skojarzenia znaków zarejestrowanych wcześniej ze znakiem zgłoszonym. Organ za słuszne uznał stanowisko, że na ocenę podobieństwa rzutuje ogólne wrażenie, jakie te oznaczenia wywierają na nabywców, którzy z reguły postrzegają i zachowują w pamięci ogólny zarys oznaczenia. W takich przypadkach dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy oznaczeń, w tym przypadku jest to słowo PLATINUM i odbiorca nie zauważa różnic, tym bardziej, że często nie ma możliwości porównania znaków w tym samym czasie. Nawet jeżeli zostaną dostrzeżone pewne różnice występujące pomiędzy omawianymi znakami, przeciętny nabywca wyrobów ze względu na znaczne podobieństwo oznaczeń będzie uważał, że jest to jeszcze jedna odmiana znaku już zarejestrowanego, pochodząca od tego samego przedsiębiorcy, ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych. Ponadto, do stwierdzenia podobieństwa oznaczeń nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców, bowiem wystarczy, że istnieje takie ryzyko (możliwość), które w tym przypadku jest całkowicie realne. Ocena znaków: słownego PLATINÉUM i słowno - graficznego PLATINUM MEN została przez Urząd Patentowy przeprowadzona prawidłowo. Organ dokonał całościowej oceny znaku, wyodrębnił element dominujący i wyróżniający, prawidłowo opinię swoją uzasadniając. Przedstawił też argumentację, dlaczego przyznał w znaku uprawnionego słowu MEN drugorzędne, opisowe znaczenie. Organ przeprowadził analizę podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń we wszystkich trzech płaszczyznach (fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej). Sąd nie znalazł podstaw do podważania tej oceny. Urząd Patentowy w swojej ocenie uwzględnił także szatę graficzną zgłoszonego znaku i zarazem wyjaśnił, dlaczego uznał, że ma ona charakter jedynie podkreślający słowa PLATINUM i MEN. Podzielić należy stanowisko, iż w tym przypadku kolor, w którym zapisano słowo MEN, nie miał wpływu na odbiór tego elementu przez konsumenta, zwłaszcza na poziomie porównywanym z PLATINUM. Zdaniem Sądu ocena podobieństwa znaków została przeprowadzona przez organ całościowo i w wyczerpujący sposób, co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu skarżonej decyzji (s. 5-9 decyzji), w zgodzie z założeniami niekwestionowanymi przez Spółkę. Nie było zatem potrzeby powtarzania obszernych rozważań organu dotyczących podobieństwa oznaczeń, skoro w pełni zostały one zaakceptowane przez Sąd, zaś okoliczność, że Urząd Patentowy doszedł do odmiennych wniosków, aniżeli wyprowadzonych przez uprawnioną, nie może być wystarczające do przyjęcia jako błędnej argumentacji organu. Sąd także podzielił stanowisko organu, który oceny podobieństwa znaków dokonywał z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, mając na względzie fakt, że do stwierdzenia podobieństwa oznaczeń nie jest konieczne pomylenie znaków, a wystarczy jedynie ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Urząd Patentowy dowiódł na podstawie dokonanych ustaleń, że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodziło realne ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, mając na uwadze identyczność towarów oraz wysoki stopień podobieństwa porównywanych oznaczeń. Podkreślić trzeba, że ocena podobieństwa towarów i oznaczeń dokonywana jest w ramach ustaleń stanu faktycznego i jak zaznaczono wcześniej, Sąd nie stwierdził uchybień z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a, które skutkowałyby uchyleniem zaskarżonej decyzji. Sąd także nie dopatrzył się naruszenia przepisów prawa materialnego. W tym stanie rzeczy Sąd skargę oddalił na mocy art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło