II OSK 1010/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-02-25
Skład orzekający: Małgorzata Masternak-Kubiak, Jerzy Stelmasiak, Kazimierz Bandarzewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel nieruchomości sąsiadującej z terenem inwestycji budowlanej, który nie brał udziału w postępowaniu zwykłym o pozwolenie na budowę, może być stroną w postępowaniu nadzwyczajnym o stwierdzenie nieważności decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę, jeśli wykaże, że inwestycja narusza jego interes prawny?Ratio decidendi
Właściciel nieruchomości sąsiadującej z terenem inwestycji, który nie brał udziału w postępowaniu zwykłym o pozwolenie na budowę, może być stroną w postępowaniu nadzwyczajnym o stwierdzenie nieważności decyzji, jeśli wykaże, że inwestycja narusza jego interes prawny. Jednakże, aby uzyskać status strony w postępowaniu nadzwyczajnym, należy wykazać istnienie stanu faktycznego dającego podstawy do wyznaczenia obszaru oddziaływania inwestycji na nieruchomości sąsiednie, co wymaga przeprowadzenia czynności wyjaśniających obalających prawidłowość ustaleń z postępowania zwykłego. Samo subiektywne odczucie wpływu inwestycji nie jest wystarczające do uznania interesu prawnego, który musi być obiektywny i mieć oparcie w przepisach prawa.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej A. K. od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił jej skargę na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego (GINB) o umorzeniu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę. A. K. zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, twierdząc, że nie została uznana za stronę w postępowaniu o pozwolenie na budowę, mimo iż jest właścicielką sąsiedniej nieruchomości, a inwestycja może wpływać na jej nieruchomość. NSA oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Masternak-Kubiak /spr./ Sędziowie sędzia NSA Jerzy Stelmasiak sędzia del. WSA Kazimierz Bandarzewski Protokolant starszy asystent sędziego Rafał Kopania po rozpoznaniu w dniu 25 lutego 2020 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej A. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2017 r. sygn. akt VII SA/Wa 330/17 w sprawie ze skargi A. K. na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] grudnia 2016 r. znak: [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 20 grudnia 2017 r., sygn. akt VII SA/Wa 330/17, oddalił skargę A. K. na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] grudnia 2016 r., znak: [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła A. K. Zaskarżając go w całości zarzuciła naruszenie:
1. prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie tj. art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 290 ze zm.) – dalej: "ustawa Prawo budowlane", poprzez przyjęcie, że obszar oddziaływania obiektu o nawie "[...]" obejmuje jedynie nieruchomość, na której planowana jest inwestycja, na podstawie dokumentów geodezyjnych, nie uwzględniających granicy pomiędzy działkami [...] i [...], wynikającej z decyzji Burmistrza [...] z dnia [...] listopada 2011 r., a nie obejmuje nieruchomości bezpośrednio z obiektem sąsiadujących, a w efekcie nie uznanie skarżącej, będącej właścicielką nieruchomości bezpośrednio sąsiadującej z nieruchomością, za stronę postępowania w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę;
2. przepisów postępowania mających wpływ na wynik sprawy tj.:
a) art. 133 § ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.) - dalej: "P.p.s.a." w zw. art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 7 K.p.a., w zw. art. 77 § K.p.a., w zw. z art. 107 § 1 i 3 K.p.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 28 K.p.a. w zw. z art. 140 K.c. w zw. z art. 144 K.c. polegające na błędnym ustaleniu, że skarżąca nie posiada interesu prawnego do domagania się w trybie nadzwyczajnym stwierdzenia nieważności w odniesieniu do decyzji, której przedmiotem jest zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę budynku, oraz że nie przysługuje jej przymiot strony w postępowaniu wszczynanym w tym trybie;
b) art. 3 ust w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a poprzez dokonanie błędnej kontroli działalności administracji publicznej i błędne przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie zostało wyjaśnione w sposób niebudzący wątpliwości, że sporne przedsięwzięcie nie ogranicza zagospodarowaniu działek skarżącej w sytuacji, gdy z ustalonego stanu faktycznego wynikają odmienne wnioski;
c) art. 141 § 4 w zw. z art. 193 P.p.s.a, który nakłada obowiązek zwięzłego przedstawienia stanu sprawy w uzasadnieniu wyroku, obejmujący nie tylko przytoczenie ustaleń dokonanych przez organy administracyjne, ale także ich ocenę pod względem zgodności z prawem, czego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie uczynił, co powoduje brak wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego i brak jego właściwej oceny.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, zasądzenie kosztów postępowania na rzecz skarżącej według norm prawem przepisanych oraz przeprowadzenie rozprawy w niniejszej sprawie
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca wskazała, że ustalenie, iż nie ma interesu prawnego w sprawie dotyczącej pozwolenia na budowę jest przedwczesne i nie poparte żadnymi okolicznościami. To, że projektant określił obszar oddziaływania projektowanego obiektu, jako strefę ograniczającą się do działki własnej inwestora, nie znaczy, że ustalenie to jest prawidłowe, a organ prowadzący postępowanie nie musi przeprowadzać własnych ustaleń w tym zakresie. Nie można przy tym ograniczyć się do poprzestania na zbadaniu odległości projektowanych budowli od granic z działką sąsiednią, albowiem nie przesądzają one same w sobie o wytyczeniu obszaru oddziaływania inwestycji. Samo zachowanie wymaganych odległości, czy też warunków technicznych obiektu nie oznacza jeszcze, że osoby mające tytuł prawny do nieruchomości znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie projektowanego obiektu nie posiadają interesu prawnego, a zatem nie mogą być stroną w postępowaniu w sprawie o pozwolenie na budowę. W pierwszej kolejności za takie nieruchomości uznane mogą być nieruchomości bezpośrednio sąsiadujące z terenem inwestycji. Ponadto, aby właściwie ocenić, czy skarżącej przysługiwał przymiot strony postępowania należało ustalić usytuowanie jej nieruchomości względem projektowanych obiektów budowlanych, jej przeznaczenie według przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz zbadać jak nieruchomość skarżącej może być zabudowana zgodnie z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz przepisami szczególnymi. Następnie powinny były ustalić, czy planowana inwestycja wpłynie na zgodny z przepisami sposób zagospodarowania działki skarżącej, przy czym organy jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny miały obowiązek wziąć pod uwagę nie tylko obecnie ustalone zagospodarowanie działki skarżącej, lecz również dopuszczalną w świetle przepisów zmianę tego zagospodarowania, a więc zbadać również, w jaki sposób sporna inwestycja będzie wpływała w przyszłości na zagospodarowanie działki skarżącej. Nie tylko bowiem aktualny stan nieruchomości skarżącej jest istotny, lecz także fakt, że skarżąca może w przyszłości, zgodnie z obowiązującymi przepisami, chcieć zagospodarować swoją nieruchomość. Jeżeli bowiem planowana inwestycja powoduje ograniczenia w możliwości zmiany sposobu zagospodarowaniu terenu należącego do skarżącej, wynikające z przepisów szczególnych, to również powinna ona być stroną przedmiotowego postępowania. Kwestia ta, w ocenie skarżącej, została całkowicie pominięta przez orzekające w sprawie organy oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Na wstępie należy wskazać, że postępowanie sądowoadministracyjne w przedmiotowej sprawie zostało wszczęte po dniu 15 sierpnia 2015 r., a zatem do uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego znajduje zastosowanie przepis art. 193 zd. 2 P.p.s.a. Zgodnie z nim uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej. Powołany przepis stanowi lex specialis wobec art. 141 § 4 P.p.s.a. i jednoznacznie określa zakres, w jakim Naczelny Sąd Administracyjny uzasadnia z urzędu wydany wyrok w przypadku, gdy oddala skargę kasacyjną. Regulacja ta, jako mająca szczególny charakter, wyłącza odpowiednie stosowanie do postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym wymogów dotyczących koniecznych elementów uzasadnienia wyroku, które przewidziano w art. 141 § 4 w zw. z art. 193 zd. pierwsze P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny nie przedstawia, więc w uzasadnieniu wyroku oddalającego skargę kasacyjną opisu ustaleń faktycznych i argumentacji prawnej podawanej przez organy administracji i Sąd pierwszej instancji. Stan faktyczny i prawny sprawy rozstrzygniętej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny przedstawiony został w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny ocenił zarzuty postawione wobec zaskarżonego wyroku, uwzględniwszy, że rozpoznaniu podlega sprawa w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 P.p.s.a.), gdyż nie stwierdzono przesłanek nieważności postępowania sądowego określonych w art. 183 § 2 P.p.s.a.
W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie zarówno przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 P.p.s.a.), jak i przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 P.p.s.a.).
W pierwszej kolejności rozważyć należy zarzuty naruszenia przepisów postępowania mających, w ocenie skarżącej kasacyjnie wpływ na wynik sprawy, tj. art. 133 § 1 P.p.s.a. w zw. art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 7 K.p.a., w zw art. 77 § K.p.a., w zw. z art. 107 § 1 i 3 K.p.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 28 K.p.a. w zw. z art. 140 K.c. w zw. z art. 144 K.c. polegające na błędnym ustaleniu, że skarżąca nie posiada interesu prawnego do domagania się w trybie nadzwyczajnym stwierdzenia nieważności ostatecznej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę.
W zakresie dotyczącym zarzutu naruszenia przepisów postępowania należy wskazać, że prawidłowa konstrukcja zarzutu opartego na podstawie kasacyjnej przewidzianej art. 174 pkt 2 P.p.s.a., uwzględniając treść wniesionego środka zaskarżenia, powinna wskazywać na naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z konkretnymi przepisami postępowania, których naruszenie dawałoby dopiero podstawę do uchylenia zaskarżonego wyroku. Tych wymogów konstrukcyjnych skarga kasacyjna nie spełnia. Przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. został wprawdzie wskazany jako odrębna podstawa kasacyjna, jednakże bez powiązania z jakimikolwiek przepisami postępowania.
Nie może odnieść zamierzonego skutku zarzut naruszenia art. 133 § 1 P.p.s.a., którego autor skargi kasacyjnej upatruje w zasadzie w tym, że Sąd pierwszej instancji błędnie ocenił stan faktyczny w sprawy. Wynikający z tego przepisu obowiązek wydania wyroku "na podstawie akt sprawy" oznacza zakaz wyjścia poza materiał znajdujący się w tych aktach. Do naruszenia tego przepisu doszłoby wówczas, gdyby Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na materiale innym niż ten, który jest zawarty w aktach sprawy, co nie miało miejsca w realiach niniejszej sprawy. Przepis art. 133 § 1 P.p.s.a. nie może natomiast służyć kwestionowaniu ustaleń i oceny przyjętego w sprawie stanu faktycznego, podobnie jak przepis art. 134 § 1 P.p.s.a., który stanowi, że Sąd badając legalność zaskarżonego aktu nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, a jego naruszenie może nastąpić w przypadku, gdy Sąd pierwszej instancji rozpozna sprawę, wykraczając poza jej granice, albo nie zauważy niewskazanego w skardze naruszenia prawa przez organy administracji orzekające w sprawie. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd pierwszej instancji, na podstawie akt sprawy, rozważył wszystkie konieczne do rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktyczne i prawne.
Nie jest usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 141 § 4 w zw. z art. 193 P.p.s.a., poprzez nieprzedstawienie zwięzłego stanu sprawy w uzasadnieniu wyroku, (nie tylko przytoczenie ustaleń dokonanych przez organy administracyjne, ale także ich ocenę pod względem zgodności z prawem), co powoduje brak wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego i brak jego właściwej oceny. Powołany przepis art. 193 P.p.s.a. stanowi, że jeżeli nie ma szczególnych przepisów postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, do postępowania tego stosuje się odpowiednio przepisy postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym, z tym że Naczelny Sąd Administracyjny uzasadnia z urzędu wyroki i postanowienia w terminie 30 dni. Uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej. Przepis ten nie mógł być stosowany przez Sąd pierwszej instancji, gdyż ma on zastosowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.
Nie znajduje usprawiedliwienia zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. wedle którego uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Na podstawie art. 141 § 4 P.p.s.a. można kwestionować kompletność elementów uzasadnienia, a nie jego prawidłowość merytoryczną. Przy czym zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania i z jakich powodów (por. uchwałę składu siedmiu sędziów NSA z dnia 15 lutego 2010 r. sygn. II FPS 8/09, ONSAiWSA z 2010 r., nr 3, poz. 39). Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. A zatem za pomocą zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego. Ewentualna wadliwość argumentacji, bądź prezentowanie przez stronę innego poglądu niż wskazany w uzasadnieniu nie stanowi o naruszeniu przez Sąd art. 141 § 4 P.p.s.a. Sąd pierwszej instancji, uzasadniając swoje stanowisko w aspekcie braku przymiotu strony, wskazał na przyczyny, dla których podzielił stanowisko organu. Odrębną kwestią jest to, że powodów tych nie podziela strona skarżąca kasacyjnie i polemizuje z nimi. Zarzucana przez nią wadliwość uzasadnienia w warstwie merytorycznej nie oznacza naruszenia wskazanego powyżej przepisu. To, że strona nie jest przekonana o trafności rozstrzygnięcia sprawy przez sąd, nie oznacza jeszcze wadliwości uzasadnienia wyroku (por. wyrok NSA z dnia 30 listopada 2011 r., sygn. I OSK 1451/11, LEX nr 1133462). Sąd Wojewódzki przedstawił zwięźle stan faktyczny sprawy, akceptując ustalenia organu administracji. Prawidłowo przy tym uznał, że orzekając w sprawie obowiązany był wziąć pod uwagę wyrok NSA z 17 maja 2017 r. o sygn. akt II OSK 2379/15, oddalający skargę kasacyjną A. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 19 maja 2015 r. sygn. akt II SA/Lu 955/14, oddalającego skargę A. K. na decyzję Wojewody [...] z [...] sierpnia 2014 r. nr [...]. Tą ostatnią Wojewoda utrzymał w mocy decyzję Starosty [...] o odmowie uchylenia ostatecznej decyzji własnej z [...] grudnia 2013 r. (zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę dla spornej inwestycji). Zasadnie stwierdził, że zgodnie z art. 170 P.p.s.a. orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Jak wskazuje się w orzecznictwie, istota mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia sądu wyrażona w ww. artykule wyraża się w tym, że także inne sądy i inne organy państwowe, a w wypadkach przewidzianych w ustawie - także inne osoby, muszą brać pod uwagę fakt istnienia oraz treść prawomocnego orzeczenia sądu.
Sąd Wojewódzki nie stwierdził naruszenia art. 7, art. 28, art. 77 § 1, art. 107 § 3 w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., dlatego prawidłowo oddalił skargę. Skoro zatem, Sąd nie stwierdzi naruszenia przepisów postępowania przez organ administracji publicznej, to nie miał podstaw do zastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. Nadto wskazać należy, że przepis art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., jakkolwiek został umieszczony w ustawie generalnie o charakterze procesowym, to jest w istocie przepisem prawa materialnego. Wobec tego brak jest podstaw, aby wiązać ten przepis z zarzutem naruszenia postępowania, dotyczącym uchybień procesowych. Tak skonstruowany zarzut nie może, więc odnieść zamierzonego skutku i podważyć ustaleń przyjętych przez Sąd pierwszej instancji.
Stwierdzenie nieważności decyzji stanowi nadzwyczajny środek weryfikacji decyzji administracyjnej, będący wyjątkiem od zasady trwałości decyzji wyrażonej w art. 16 K.p.a. Stwierdzenie nieważności ostatecznej decyzji administracyjnej wymaga jednoznacznego ustalenia, że decyzja dotknięta jest jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 K.p.a., które to wady, wyliczone w sposób wyczerpujący w ww. przepisie prawa, stanowią przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej.
Z treści art. 156 § 2 K.p.a. wynika, że postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wszczyna się z urzędu lub na wniosek strony. W niniejszej sprawie postępowanie nadzwyczajne zainicjowane zostało wnioskiem skarżącej, zarzucającej decyzji Starosty [...] z [...] grudnia 2013 r. nr [...], zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego wg. zaadoptowanego projektu architektoniczno-budowlanego "[...]" z wewnętrznymi instalacjami, zewnętrzną instalacja kanalizacyjną, na działkach o nr ew. [...], obręb ewid. [...] w [...], rażące naruszenie prawa. Trzeba zauważyć, że uzyskanie przymiotu strony w postępowaniu nadzwyczajnym jest niezależne od tego, czy w postępowaniu zwykłym konkretny podmiot brał udział jako strona, czy też nie. Nie można jednak tracić z pola widzenia faktu, że interes prawny osoby inicjującej postępowanie nadzwyczajne jest związany z przedmiotem postępowania "pierwotnego" i tylko ten, kto uzyskałby status strony w tym postępowaniu, może być stroną w postępowaniu nadzwyczajnym. Skarżąca nie brała udziału w postępowaniu zwykłym zakończonym spornym orzeczeniem Starosty [...]. Powołała jednak okoliczności mające przemawiać za jej interesem prawnym w kwestionowaniu ww. rozstrzygnięcia Starosty. Tym samym organ obowiązany był przede wszystkim ustalić, czy wnioskodawczyni jest stroną w sprawie.
W postępowaniu w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji nie prowadzi się postępowania wyjaśniającego. Organ nie dokonuje ponownej oceny, zebranego w toku postępowania zwykłego, materiału dowodowego. Ogranicza się do sprawdzenia, czy kontrolowana decyzja nie jest dotknięta jedną z kwalifikowanych wad wymienionych w art. 156 K.p.a.
Z żądaniem udzielenia ochrony prawnej przez zastosowanie sankcji nieważności decyzji może wystąpić tylko strona. Według art. 28 K.p.a. stroną jest każdy czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo, kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. W sprawach pozwolenia na budowę art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane wprowadza ograniczenie przedmiotowe wyznaczenia interesu prawnego przez przyznanie właścicielom (współwłaścicielom) nieruchomości położonych w obszarze oddziaływania przedmiotowej inwestycji. Organ architektoniczno-budowlany obowiązany jest przy rozpoznaniu sprawy w postępowaniu zwykłym, w wyniku czynności wyjaśniających ustalić strony i zapewnić im udział w postępowaniu. Przyznanie określonym jednostkom statusu strony w postępowaniu zwykłym przesądza o przysługującym tym jednostkom statusie strony w postępowaniach nadzwyczajnych. Natomiast brak statusu strony w postępowaniu zwykłym zasadniczo oznacza brak możliwości wszczęcia postępowania nadzwyczajnego. Nadanie statusu strony w postępowaniu nadzwyczajnym może nastąpić tylko w razie wykazania, że w sprawie występuje stan faktyczny, który daje podstawy do wyznaczenia obszaru oddziaływania inwestycji na nieruchomości, a zatem ustalenie, że doszło do wadliwego, z naruszeniem przepisów prawa, wyznaczenia obszaru oddziaływania inwestycji na nieruchomości położone w sąsiedztwie inwestycji. Wymaga to przeprowadzenia czynności wyjaśniających, obalających prawidłowość ustaleń dokonanych w postępowaniu zwykłym. Nie można tego jednak obalić przez inną (odmienną) ocenę dowodów zgromadzonych w sprawie w postępowaniu zwykłym. W postępowaniu w sprawie stwierdzenia nieważności, nadanie statusu strony, który nie został przyznany w postępowaniu zwykłym, nie można opierać na innej ocenie, jak tylko w wyniku ustalenia, w postępowaniu wyjaśniającym, faktów potwierdzających pozostawienie nieruchomości w obszarze oddziaływania inwestycji.
Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia prawa materialnego dotyczy błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowanie art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 ustawy Prawo budowlane, poprzez przyjęcie, że obszar oddziaływania obiektu o nazwie "[...]". obejmuje jedynie nieruchomość, na której planowana jest inwestycja, na podstawie dokumentów geodezyjnych, nie uwzględniających granicy pomiędzy działkami [...], wynikającej z decyzji Burmistrza [...] z dnia [...] listopada 2011 r., a nie obejmuje nieruchomości bezpośrednio z obiektem sąsiadujących, co w efekcie skutkowało nieuznaniem skarżącej za stronę postępowania w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę. Odnosząc się do tego zarzutu wskazać należy, że zgodnie z art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane stronami w postępowaniu o pozwolenie na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Natomiast przez obszar oddziaływania obiektu, stosownie do przepisu art. 3 pkt 20 ustawy Prawo budowlane, należy rozumieć teren wyznaczony na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu. Właściciele, użytkownicy wieczyści oraz zarządcy nieruchomości sąsiadujących z projektowaną budową, aby uzyskać status strony w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę powinni wskazać przepis, przewidujący w konkretnej sytuacji ograniczenie w swobodnym korzystaniu z ich nieruchomości, wyprowadzone ze względu na powstanie w sąsiedztwie określonego obiektu budowlanego.
Skarżąca argumentuje, że regulacja art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane stanowi urzeczywistnienie, wyrażonej w art. 5 pkt 9 ustawy Prawo budowlane, zasady poszanowania występujących na obszarze oddziaływania obiektu uzasadnionych interesów osób trzecich. Uważa, że w pierwszej kolejności za takie nieruchomości powinny być uznane nieruchomości bezpośrednio sąsiadujące z terenem inwestycji. Przepis art. 5 pkt 9 ustawy Prawo budowlane stanowi, że obiekt budowlany wraz ze związanymi z nim urządzeniami budowlanymi należy, biorąc pod uwagę przewidywany okres użytkowania, projektować i budować w sposób określony w przepisach, w tym techniczno-budowlanych, oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając poszanowanie, występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich, w tym zapewnienie dostępu do drogi publicznej. W orzecznictwie ugruntował się pogląd, że pojęcie uzasadnionych interesów osób trzecich powinno być interpretowane w sposób obiektywny, tj. zgodnie z regulującymi proces inwestycyjny przepisami, w tym techniczno-budowlanymi. Interesy te muszą znajdować swoje umocowanie w przepisach powszechnie obowiązującego prawa. Wyznacznikiem zakresu, w jakim wydający decyzję organ ma obowiązek chronić uprawnienia osób trzecich, są przepisy prawa materialnego. Ochrona uzasadnionych interesów osób trzecich nie może być jednak rozumiana w sposób absolutny. Nie chodzi bowiem o wszelkie utrudnienia, jakie może przynieść planowane przedsięwzięcie, a jedynie o takie, które mogą dotyczyć naruszeń interesów prawnych, a nie interesów faktycznych innych osób. O naruszeniu interesu osób trzecich można, więc mówić jedynie wtedy, gdy zostały naruszone w tym względzie konkretne przepisy. Jeżeli inwestycja nie wykazuje żadnej sprzeczności z przepisami prawa, to spowodowane realizacją inwestycji faktyczne dolegliwości dla otoczenia nie mogą zostać zakwalifikowane jako naruszające uzasadnione interesy osób trzecich (por. np. wyrok NSA z 24 września 2015 r. sygn. akt II OSK 182/14, LEX nr 1987067). Wynika z tego, że w postępowaniu w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę, obowiązkiem organów administracji jest zbadanie, czy w wyniku realizacji inwestycji dojść może do naruszenia interesów osób trzecich, ale wyłącznie w zakresie ewentualnego naruszenia norm Prawa budowlanego i warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Jeżeli decyzja o pozwoleniu na budowę nie wykazuje żadnej sprzeczności z powyższymi wymogami, to spowodowane realizacją inwestycji dolegliwości dla otoczenia nie mogą zostać zakwalifikowane jako naruszające uzasadnione interesy osób trzecich. Ochrona takich interesów w procesie inwestycyjnym nie może prowadzić do sytuacji, w której to osoby trzecie, a nie inwestorzy - właściciele nieruchomości, na której mają powstać planowane inwestycje, będą decydowali o dopuszczalności wybudowania obiektów budowlanych, miejscu posadowienia takich obiektów, czy rodzaju obiektu budowlanego (zob. wyrok NSA z 16 listopada 2005 r. sygn. akt II OSK 672/05, LEX nr 203713). Ochrona interesów, o których mowa w art. 5 pkt 9 ustawy Prawo budowlane, nie może sięgać tak daleko, aby uniemożliwiać inwestorowi realizację zamierzenia budowlanego, gdy jest ono zgodne z przepisami prawa.
Sąd Wojewódzki powołując treść przepisów 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 ustawy Prawo budowlane, uznał że ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu mogą wynikać z przepisów techniczno-budowlanych, z których podmiot wywodzi swój interes prawny, jako strona postępowania, jak również przepisów o ochronie własności zawartych w kodeksie cywilnym (art. 140 K.c.). Jak wynika z analizy uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd Wojewódzki prawidłowo stwierdził, że organ, orzekając w sprawie, przeprowadził właściwą analizę celem ustalenia, czy skarżąca ma interes prawny w kwestionowaniu orzeczenia Starosty [...]. Organ odwoławczy uwzględnił przy tym wszystkie te okoliczności i przepisy prawa, które dla tej oceny mogłyby mieć jakiekolwiek znaczenie. Wziął pod uwagę w szczególności usytuowanie inwestycji względem działek należących do skarżącej oraz charakter planowanej zabudowy, w tym – wysokość projektowanego budynku, odległość od nieruchomości skarżącej, usytuowanie względem tych nieruchomości projektowanych miejsc postojowych czy projektowanego miejsca na pojemniki do gromadzenia odpadów. Wziął pod uwagę także okoliczności podnoszone przez skarżącą (postępowanie sądowe o wydanie pasa gruntu oraz istniejący spór graniczny pomiędzy nią a inwestorem). W konsekwencji, mając na względzie położenie działek skarżącej w stosunku do spornej zabudowy, charakter planowanej zabudowy, i jej parametry, w tym zwłaszcza wysokość planowanego budynku, GINB prawidłowo przyjął, że sporne przedsięwzięcie nie ogranicza w zagospodarowaniu działek skarżącej, a wobec tego – nie można przyjąć, aby osobie tej przysługiwał przymiot strony w sprawie, i aby – osoba ta mogła skutecznie żądać zbadania w trybie nadzorczym kwestionowanego pozwolenia na budowę. Stąd też w pełni prawidłowym było zaakceptowanie przez ten organ rozstrzygnięcia organu I instancji o umorzeniu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności spornego pozwolenia na budowę, wszczętego na jej wniosek. Mając powyższe na uwadze nie można zarzucić Sądowi Wojewódzkiemu, że dokonał wadliwej wykładni przepisów art. 28 ust. 1 i art. 3 pkt 20 ustawy Prawo budowlane.
Skarżąca kasacyjnie zarzuca także niewłaściwe zastosowanie ww. przepisów ustawy Prawo budowlane. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzut ten nie jest usprawiedliwiony. W postępowaniu administracyjnym wykazano, że obszar oddziaływania planowanej inwestycji zamyka się w granicach działki inwestora. Budynek, który jest przewidziany do realizacji oddalony jest o 8,05 m od granicy z działką skarżącej i ma wysokość 11,5 m. Sąd pierwszej instancji, słusznie podzielił stanowisko organów, że obiekt o takiej formie i lokalizacji nie narusza przepisów techniczno-budowlanych i nie zamyka również dostępu do drogi publicznej. Ograniczeń w zagospodarowaniu działki nie będą również wprowadzać miejsca parkingowe, ponieważ będą one usytuowane w odległości 6 m od granicy. Wobec powyższego prawidłowo ustalono, że zrealizowany obiekt nie ogranicza właściciela sąsiedniej nieruchomości w zagospodarowaniu jej działek. Samo subiektywne odczucie skarżącej kasacyjnie, że inwestycja oddziałuje na jej nieruchomość nie jest wystarczające do uznania, że nieruchomość ta jest usytuowana w obszarze oddziaływania danego przedsięwzięcia. Interes prawny, będący konieczną przesłanką do uznania danego podmiotu za stronę postępowania musi być obiektywny.
Trzeba raz jeszcze podnieść, że oceniając legalność zaskarżonej decyzji Sąd Wojewódzki prawidłowo uznał, że na podstawie art. 170 P.p.s.a. jest związany prawomocnym wyrokiem NSA z dnia 17 maja 2017 r. o sygn. akt II OSK 2379/15. Określona w tym przepisie moc wiążąca orzeczenia, w odniesieniu do sądów oznacza, że muszą one przyjmować, że dana kwestia prawna kształtuje się tak, jak stwierdzono w prawomocnym orzeczeniu, co powinno skutkować uwzględnieniem treści prawomocnego wyroku w wydawanych przez nie rozstrzygnięciach. Oznacza to, że w kolejnym postępowaniu, w którym pojawia się dana kwestia, nie może być już ona ponownie badana (por. J. Kunicki, Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z 21 października 1999 r., I CKN 169/98, OSP z 2001 r., z. 4, poz. 63). Sąd Wojewódzki trafnie uznał, że interes prawny skarżącej w sprawie dotyczącej ww. pozwolenia na budowę udzielonego przez Starostę [...] został prawomocnie oceniony i kształtuje się tak, jak wynika z wyroku NSA z dnia 17 maja 2017 r. o sygn. akt II OSK 2379/15. W toku postępowania nadzorczego, czy przed Sądem nie pojawiły się żadne nowe okoliczności mogące mieć istotne znaczenie dla przymiotu strony skarżącej (i czyniące tym samym ww. ocenę NSA nieaktualną).
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło