II OSK 1177/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-01-11
Skład orzekający: Sędzia NSA Zofia Flasińska, Sędzia NSA Arkadiusz Despot - Mładanowicz, Sędzia del. NSA Leszek Kiermaszek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba, wobec której zastosowano środek zabezpieczający w postaci umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym z powodu niepoczytalności, może zostać wymeldowana z miejsca stałego pobytu, jeśli opuściła je pod przymusem i nie ma zamiaru powrotu?Ratio decidendi
Wymeldowanie osoby, która opuściła miejsce stałego pobytu pod przymusem, a wobec której zastosowano środek zabezpieczający w postaci umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym z powodu niepoczytalności, nie jest możliwe, dopóki trwa stan uniemożliwiający jej powrót i nie można z góry przyjąć, że pobyt w zakładzie będzie trwały. Opuszczenie miejsca pobytu musi mieć charakter trwały i dobrowolny, co oznacza zerwanie związków z tym miejscem i brak zamiaru powrotu, co w przypadku osoby niepoczytalnej, umieszczonej w zakładzie psychiatrycznym, nie jest jednoznaczne.Stan faktyczny
Skarżąca wniosła o wymeldowanie swojego brata z lokalu stanowiącego jej własność, argumentując, że brat opuścił lokal pod przymusem po popełnieniu czynu zabronionego, został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym jako środek zabezpieczający z powodu niepoczytalności i nie ma zamiaru powrotu. Organy administracji odmówiły wymeldowania, uznając, że opuszczenie lokalu nie było trwałe i dobrowolne. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zofia Flasińska Sędziowie Sędzia NSA Arkadiusz Despot - Mładanowicz Sędzia del. NSA Leszek Kiermaszek (spr.) po rozpoznaniu w dniu 11 stycznia 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej K. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 9 lutego 2017 r. sygn. akt II SA/Sz 1377/16 w sprawie ze skargi K. S. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] października 2016 r. nr [...] w przedmiocie wymeldowania oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 9 lutego 2017 r., sygn. akt II SA/Sz 1377/16 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę K. S. (dalej określanej jako skarżąca) na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] października 2016 r., nr [...] w przedmiocie wymeldowania.
Wyrok wydano w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego sprawy:
Brat skarżącej, P. M.-M. w dniu 15 stycznia 2015 r. został wyprowadzony przez Policję z należącego do skarżącej lokalu przy ul. [...] w S., w którym zamieszkiwał. Interwencja Policji nastąpiła na skutek zgłoszenia dokonanego przez sąsiadów, w związku z pobiciem matki, J. M.-M.. Następnie został aresztowany, a w dniu 22 marca 2016 r. umieszczony w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w G. W., gdyż Sąd Rejonowy [...] w S. postanowieniem z dnia [...] stycznia 2016 r., sygn. akt [...] umorzył postępowanie karne w sprawie o znęcanie się nad matką i zastosował wobec niego środek zabezpieczający w postaci pobytu w takim zakładzie.
Skarżąca złożyła wniosek do Prezydenta Miasta S. o wymeldowanie brata ze wskazanego lokalu. W toku postępowania zwracała uwagę na okoliczności, w jakich opuścił on lokal, stwierdzając, że nie zgadza się, by dalej on w tym lokalu zamieszkiwał. Podkreśliła, że wszystkie jego rzeczy osobiste odesłała w kartonach do szpitala, w którym go umieszczono, i wymieniła zamki w drzwiach. Jak zaznaczyła, ze środków własnych oraz przekazywanych przez Dom Pomocy Społecznej, w którym przebywa jej matka, uregulowała zaległości w opłatach za lokal powstałe w czasie, gdy brat w nim mieszkał.
Z kolei P. M.-M. w pismach z dni 17 stycznia i 22 maja 2016 r. oświadczył, że pozostawił w tym lokalu swoje rzeczy osobiste (dokumenty, telewizor, pralkę, walizkową maszynę do szycia, sztućce, rower treningowy itp.), że klucze do lokalu oddał Policji oraz że zamierza do niego powrócić po opuszczeniu szpitala.
Decyzją z dnia [...] września 2016 r. Prezydent Miasta S. załatwił odmownie wniosek skarżącej o wymeldowanie brata. Zaznaczył, że nie wniesiono przeciwko niemu aktu oskarżenia i nie orzeczono kary pozbawienia wolności, lecz umorzono postępowanie karne i zastosowano środek zabezpieczający. W konsekwencji będzie mógł on wyjść na wolność, nie stwarzając przy tym dalszego zagrożenia dla matki, która przecież nie mieszka już w spornym lokalu.
Organ nawiązał do orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, według którego obywatel może być wymeldowany z lokalu, jeżeli opuścił go w sposób trwały i dobrowolny. Tymczasem w stosunku do brata skarżącej przesłanka ta nie zachodzi, ponieważ ani areszt śledczy, ani szpital nie jest miejscem, w którym będzie on przebywał na stałe i w którym mógłby być zameldowany na taki pobyt.
Skarżąca złożyła od tej decyzji odwołanie. Zauważyła, że jej brat nie przebywa w lokalu stanowiącym miejsce jego zameldowania od roku i 9 miesięcy, nie posiada do niego żadnych praw i nie przechowuje w nim rzeczy. Ponadto od wielu lat choruje na nieleczoną schizofrenię, środek zabezpieczający został wobec niego zastosowany bezterminowo i wobec braku poprawy stanu zdrowia może potrwać nawet dożywotnio. Skarżąca zaakcentowała, że jej brat opuścił lokal pod przymusem oraz że fakt jego zameldowanie stwarza fikcję prawną i wpływa na obniżenie ceny mieszkania, które zamierza ona sprzedać. Dodała, iż brat nie przebywa w szpitalu psychiatrycznym na leczeniu, lecz jako sprawca czynu zabronionego o wysokim stopniu społecznej szkodliwości, popełnionego w stanie niepoczytalności i jego powrót na wolność stwarza realne zagrożenie, uniemożliwiając matce ponowne zamieszkanie w lokalu, w którym wciąż jest on zameldowany.
Przywołaną wyżej decyzją z dnia [...] października 2016 r. Wojewoda [...] utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu nawiązał do treści art. 35 i art. 28 ust. 4 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (Dz. U. z 2016 r. poz. 722, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 657, ze zm., dalej powoływanej jako ustawa) i wyraził pogląd, że ewidencja taka służy zbieraniu informacji na temat stanu faktycznego, a nie prawnego, toteż nie jest ona formą kontroli legalności zamieszkiwania i pobytu. Ustawową przesłanką wymeldowania jest fakt opuszczenia miejsca pobytu osoby zameldowanej bez dopełnienia obowiązku wymeldowania się niezależnie od tego, czy osoba ta utraciła uprawnienia do przebywania w lokalu, przy czym ustawa nie wskazuje, jaki okres musi upłynąć od tego rodzaju opuszczenia.
Organ skonkludował, że aby wymeldować obywatela, należy ustalić, czy opuścił on miejsce zameldowania w sposób trwały, i przywołał orzecznictwo, w świetle którego przesłanka ta nie zachodzi, jeżeli obywatel ten odbywa karę pozbawienia wolności. Analogicznie ocenił przy tym sytuację brata skarżącej, uznając jego pobyt w szpitalu psychiatrycznym za stan przejściowy i niewynikający z jego woli. W tym kontekście odwołał się do jego oświadczenia, według którego nie utracił on zamiaru powrotu do zajmowanego wcześniej lokalu.
Skarżąca złożyła na tę decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. W jej uzasadnieniu po raz kolejny omówiła okoliczności pobytu jej brata w tym lokalu, a także sposobu, w jaki on ten lokal opuścił. Podniosła, że nie dysponuje on prawem do lokalu, który stanowi jej własność. Skarżąca przywołała orzecznictwo, w myśl którego jeśli opuszczenie miejsca stałego zameldowania jest skutkiem tymczasowego aresztowania będącego następstwem umyślnie popełnionego czynu zabronionego, to nie może być mowy o braku dobrowolności, gdyż sprawca nie opuścił tego miejsca wskutek bezprawnych działań lub zachowań innych osób. W związku z tym powtórzyła swoje spostrzeżenia o stopniu szkodliwości czynu, jakiego brat się dopuścił, oraz o niepomyślnych rokowaniach odnośnie do jego stanu zdrowia, zarzucając organowi bagatelizowanie łączących się z tym zagrożeń.
Skarżąca zwróciła uwagę, że przesłanka dobrowolności opuszczenia miejsca stałego pobytu nie wynika z ustawy, lecz została wypracowana przez orzecznictwo w sprawach, w których osoby zostały bezprawnie zmuszone do takiego opuszczenia i pozbawione możliwości powrotu. Tymczasem jej brat opuścił miejsce zameldowania trwale, nie przejściowo, zaś jego zamiar powrotu jest niewykonalny, skoro nie dysponuje ona do lokalu tytułem prawnym, a jego roszczenie posesoryjne wygasło.
Wojewoda [...] i w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
W uzasadnieniu wyroku z dnia 9 lutego 2017 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie najpierw przedstawił zasady przeprowadzania kontroli sądowoadministracyjnej i stwierdził, że spór w niniejszej sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy opuszczenie lokalu przez brata skarżącej na skutek orzeczenia przez sąd powszechny, w postępowaniu karnym, środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w zakładzie psychiatrycznym, może stanowić podstawę do jego wymeldowania.
Sąd odwołał się do art. 35 ustawy, stanowiącego materialnoprawną podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, stwierdzając, że w świetle jego treści do wymeldowania konieczne jest opuszczenie lokalu przez daną osobę oraz niedokonanie przez nią wymeldowania. Zgodził się z poglądem, że powinność i jednocześnie uprawnienie do zameldowania w żaden sposób nie wiąże się z prawem do lokalu, a służy jedynie zapewnieniu prawidłowego funkcjonowania ewidencji ludności. Przywołał jednak zarazem orzecznictwo, według którego wymeldowanie może nastąpić, gdy opuszczenie miejsca pobytu stałego ma charakter dobrowolny i trwały, tj. gdy połączone jest z zamiarem opuszczenia tego miejsca na stałe i założenia w miejscu nowym ośrodka osobistych i majątkowych interesów. Organy zobowiązane są do ustalenia obu tych okoliczności.
Odnosząc te spostrzeżenia do stanu faktycznego sprawy Sąd zauważył, że stosownie do art. 93d § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2016 r. poz. 1137, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 2204, ze zm., dalej powoływanej jako K.k.) czasu stosowania środka zabezpieczającego nie określa się z góry. Odróżnił jednocześnie tego rodzaju środek od kary, akcentując, że nie jest on reakcją na popełniony czyn zabroniony i nie zależy od winy sprawcy ani od stopnia społecznej szkodliwości popełnionego przez niego czynu. Stąd skoro stan zdrowia psychicznego może się zmienić na skutek odpowiedniej terapii, to nie można z góry przyjąć, jak czyni to skarżąca, że pobyt jej brata w zakładzie psychiatrycznym będzie wieloletni czy nawet dożywotni. Zgodnie z art. 93b § 2 K.k. sąd uchyla środek zabezpieczający, gdy dalsze jego stosowanie nie jest już konieczne, przy czym w myśl art. 203 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny wykonawczy (Dz.U. z 1997 r. Nr 90, poz. 557, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 665, ze zm.) kierownik zakładu psychiatrycznego, w którym wykonuje się środek zabezpieczający, przesyła do sądu opinię o stanie zdrowia sprawcy umieszczonego w tym zakładzie i o postępach w leczeniu lub terapii nie rzadziej niż co 6 miesięcy lub bezzwłocznie, jeżeli w związku ze zmianą stanu zdrowia sprawcy uzna, że jego dalsze pozostawanie w zakładzie nie jest konieczne.
Sąd stwierdził, że skarżąca nieadekwatnie odwołała się do orzecznictwa dotyczącego wymeldowania osób tymczasowo aresztowanych, które umyślnie popełniły czyny zabronione. Niepoczytalność sprawcy, wobec którego orzeczono środek zabezpieczający w postaci umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym, wyklucza wszak tę umyślność. Jego zdaniem zatem trafna jest ocena organów, że brat skarżącej nie opuścił trwale i dobrowolnie lokalu będącego jego centrum życiowym przed zastosowaniem środka zabezpieczającego, z którego to powodu obecnie w tym lokalu nie przebywa. W efekcie nie doszło do naruszenia ani art. 35 ustawy, ani art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r. poz. 23, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 1257, dalej powoływanej jako K.p.a.) i pozostałych przepisów określających reguły administracyjnego postępowania wyjaśniającego, gdyż materiał dowodowy jest wyczerpujący, a wszystkie okoliczności sprawy zostały wyjaśnione. Sąd podkreślił też, że przez rejestrację danych o miejscu pobytu osób organ meldunkowy nie ingeruje w sferę wolności obywatelskiej, w tym w przysługujące skarżącej prawo własności.
Z tych powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718, ze zm., obecnie Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, ze zm., dalej powoływanej jako P.p.s.a.).
Skarżąca, reprezentowana przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniosła skargę kasacyjną od wyroku z dnia 9 lutego 2017 r., zaskarżając go w całości.
Skarga kasacyjna zawiera zarówno zarzuty materialnoprawne, podniesione w pierwszej kolejności, jak i zarzuty procesowe.
Najpierw pełnomocnik zarzucił naruszenie art. 35 ustawy poprzez błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie oraz art. 28 ust. 4 ustawy poprzez niewłaściwe zastosowanie.
Z kolei zarzuty procesowe zostały odniesione do art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 84 § 1 K.p.a. oraz do art. 145 § 1 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a.
W oparciu o te podstawy kasacyjne pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, ewentualnie o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz zaskarżonej decyzji i zobowiązanie Wojewody [...] w trybie art. 145a P.p.s.a. do wydania w określonym terminie decyzji o wymeldowaniu P. M.-M., a nadto o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania wg norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor wyraził pogląd, że wykładnia językowa art. 35 ustawy prowadzi do wniosku, iż jedynymi przesłankami wymeldowania obywatela polskiego są opuszczenie miejsca stałego pobytu oraz niedopełnienie obowiązku wymeldowania się. Tym samym Sąd pierwszej instancji przyjął jeszcze jedną, niewymienioną w ustawie przesłankę dobrowolności opuszczenia. Pełnomocnik przedstawił stanowisko Sądu, podnosząc, że pozostaje ono w sprzeczności z jego innym, słusznym stwierdzeniem, iż zameldowanie służy wyłącznie celom ewidencyjnym i potwierdzeniu pobytu danej osoby w określonym miejscu. Zwrócił uwagę, że w świetle art. 25 ustawy o pobycie stałym decydują dwie okoliczności: zamieszkanie rozumiane jako stan faktyczny, mający charakter obiektywny, oraz zamiar stałego przebywania, odnoszący się do subiektywnej i nieuchwytnej sfery emocji. Sam zamiar przebywania w oznaczonym miejscu, nawet oficjalnie deklarowany przez obywatela, nie czyni tego miejsca miejscem stałego pobytu, jeżeli obywatel faktycznie w nim nie zamieszkuje.
Następnie pełnomocnik nawiązał do ewolucji stanu prawnego odnoszącego się do obowiązku meldunkowego, powtarzając, że obowiązek ten służy wyłącznie potrzebom ewidencyjnym państwa, które "zachowało sobie prawo do śledzenia miejsca pobytu swych obywateli". Dlatego ewidencja ludności ma sens tylko wtedy, gdy odzwierciedla stan faktyczny. W przeciwnym razie jej prowadzenie byłoby bezcelowe, wręcz szkodliwe, gdyż skutkowałoby ono utrzymywaniem fikcji zamieszkania obywatela w miejscu, w którym on nie przebywa. W związku z tym pełnomocnik, powołując się na orzecznictwo, skonstatował, że dobrowolność opuszczenia miejsca zamieszkania jest kwestią zupełnie irrelewantną z punktu widzenia prawidłowości, tj. rzetelności i zupełności, rozpatrywanej ewidencji. Jeżeli bowiem do zameldowania niezbędne są zarówno zamiar, jak i przebywanie w lokalu, to a contrario dla wymeldowania z lokalu powinien wystarczyć fakt, że obywatel w tym lokalu nie przebywa.
Rozwijając ten wątek pełnomocnik przywołał tezę nieprawomocnego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 15 lipca 2016 r., sygn. akt II SA/Gl 1021/15 (LEX nr 2098236), wedle której nawet bezprawne usunięcie z lokalu i uniemożliwienie zamieszkiwania wbrew woli osoby zameldowanej nie jest przeszkodą do wymeldowania w sytuacji, gdy nie doszło do przywrócenia jego posiadania. W tym kontekście zaznaczył, że brat skarżącej nie ma ani tytułu prawnego do lokalu stanowiącego wciąż miejsce zameldowania, ani faktycznej możliwości wejścia do niego bez zgody właściciela. Podniósł, że wykładnia przeprowadzona przez Sąd pierwszej instancji pozostaje w sprzeczności z art. 64 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483, ze zm.) oraz z art. 7 i art. 8 ust. 1 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej (Dz.U.UE.C. z 2007 r. Nr 303, w skardze kasacyjnej nie podano daty tego aktu i w inny sposób wskazano miejsce jego opublikowania), ponieważ wynikająca z niej możliwość posługiwania się fikcyjnymi adresami zameldowania godzi w przewidziane w tych przepisach prawa własności, poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, domu i komunikowania się oraz do ochrony danych osobowych.
W kolejnym fragmencie uzasadnienia skargi kasacyjnej jej autor przeszedł do wyjaśnienia zarzutów procesowych. W tym zakresie przedstawił przede wszystkim wątpliwość zamykającą się w pytaniu o to, czy osoba chora psychicznie w stopniu wyłączającym jej winę w postępowaniu karnym, a więc niemająca rozeznania tego, co czyni, może świadomie wyrazić zamiar zamieszkiwania w danym miejscu. Wytknął Sądowi pierwszej instancji, że przyjmując brak dobrowolności opuszczenia lokalu przez brata skarżącej i zamiar dalszego w nim pobytu, nie dostrzegł, iż jest on osobą ciężko chorą psychicznie, o znacznym upośledzeniu osobowości i niepoczytalną wedle kryteriów art. 31 § 1 K.k. W konsekwencji Sąd nie wziął pod uwagę, że organy bezkrytycznie uznały, iż osoba ta ma zdolność do świadomego wyrażenia woli pobytu w jakimś miejscu. W jego ocenie możliwości w tej materii powinny być wyjaśnione jedynie po przeprowadzeniu z urzędu dowodu z opinii biegłego, stosownie do art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 84 § 1 K.p.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Przed odniesieniem się do jej zarzutów stwierdzić wypada, że zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę jedynie wymienione w § 2 tego przepisu przesłanki nieważności postępowania sądowego. Oznacza to, iż kontrola instancyjna orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego sprawowana jest w ramach zakreślonych przez podstawy kasacyjne, wskazane i uzasadnione w skardze kasacyjnej. Podczas tej kontroli można zatem uwzględnić tylko te przepisy, które zostały wyraźnie powołane jako naruszone (tak wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 czerwca 2013 r., sygn. akt II OSK 508/12, LEX nr 1375116).
W tym kontekście podkreślić należy, że zarzuty rozpoznawanej skargi kasacyjnej nie obejmują wszystkich przepisów, o których mowa w jej uzasadnieniu, w szczególności art. 64 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz z art. 7 i art. 8 ust. 1 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej. W efekcie podniesiona przez pełnomocnika wyłącznie w uzasadnieniu kwestia naruszenia wskazanych regulacji prawnych wykracza poza wiążące Naczelny Sąd Administracyjny granice skargi kasacyjnej i jako taka nie może być wzięta pod uwagę. Na marginesie zatem jedynie można zaznaczyć, że ze względu na eksponowany przez pełnomocnika ściśle ewidencyjny charakter zameldowania dla oceny jego prawidłowości bez znaczenia pozostają okoliczności łączące się z ochroną prawa własności i danych osobowych oraz poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, domu i swobody komunikowania się. Obowiązek meldunkowy nie należy do instrumentów mających te prawa gwarantować, stąd sposób jego realizacji nie wpływa na sferę prawną skarżącej w tej dziedzinie, choć może godzić w jej interes faktyczny. Skądinąd zresztą skarżąca interes ten opisuje niejednolicie, skoro utrzymuje, że zameldowanie brata w należącym do niej lokalu z jednej strony uniemożliwia jej uzyskanie odpowiedniej ceny sprzedaży lokalu, a z drugiej że nie pozwala jej matce do tego lokalu powrócić, co przecież byłoby niemożliwie, gdyby do sprzedaży doszło.
To, że zameldowanie potwierdza sytuację faktyczną, a nie prawną, oznacza też bezskuteczność argumentu, iż bratu skarżącej nie przysługuje tytuł prawny do spornego lokalu.
Ustosunkowując się do zarzutów skargi kasacyjnej zauważyć trzeba, że nie precyzują one, na czym polega naruszenie wskazanych w nich przepisów. Zarzuty te rozwinięto jednak w uzasadnieniu, w którym przedstawiono jasne stanowisko w rozpatrywanej materii. Niewątpliwie nie kwestionuje ono okoliczności przyjętego przez Sąd pierwszej instancji stanu faktycznego sprawy. Wprawdzie skarga kasacyjna zawiera zarzut procesowy odniesiony do przepisów określających zasady dokonywania ustaleń faktycznych, lecz podważa nie tyle fakty, ile wnioski sformułowane na ich podstawie. Poza sporem pozostaje to, że brat skarżącej opuścił miejsce zameldowania w związku z popełnionym przez niego czynem zabronionym oraz że w wyniku uznania go za osobę niepoczytalną z powodu jego choroby psychicznej zastosowano wobec niego środek zabezpieczający poprzez umieszczenie go w zakładzie psychiatrycznym. Pełnomocnik skarżącej podjął natomiast z zaskarżonym wyrokiem polemikę poruszająca dwa odrębne wątki, materialnoprawny i procesowy, które jednak w istocie sprowadzają się do przesłanki wymeldowania w postaci dobrowolności opuszczenia lokalu.
Zarzuty materialnoprawne skargi kasacyjnej wywiedzione zostały z założenia, że przepisy prawa materialnego nie przewidują takiej przesłanki, w szczególności w art. 35 ustawy mowa o wymeldowaniu obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego, bez zastrzeżenia, iż czynność ta ma być dokonana w sposób dobrowolny czy trwały. Bezsprzecznie wszelako wbrew spostrzeżeniom pełnomocnika dla stwierdzenia, czy dana osoba opuściła określone miejsce, nie wystarcza prosta konstatacja, że osoba ta w tym miejscu nie przebywa. Wypada bowiem ustalić, jakie przyczyny czy motywy spowodowały tę nieobecność, która może mieć przecież charakter jedynie przejściowy lub przemijający. Jeżeli zaś pełnomocnik przyznał, że o stałym pobycie w lokalu decyduje m.in. zamiar przebywającego, to przywołana przez niego metoda wnioskowania a contrario, o ile zastosuje się ją prawidłowo i konsekwentnie, prowadzi do wniosku, że to, czy ktoś opuścił lokal dobrowolnie, w istocie przesądza odpowiedź na pytanie, czy nadal tego rodzaju zamiar żywi, a tym samym czy wciąż zachodzi jeden z warunków pobytu stałego. Wymeldowania jako czynności ewidencyjnej można dokonać wyłącznie w przypadku, gdy odpowiedź ta jest twierdząca. Gdy ktoś opuszcza lokal dobrowolnie, to z pewnością nie ma zamiaru w nim zamieszkiwać, a wtedy ewidencja ludności nie powinna potwierdzać fikcji, wedle której lokal ten w dalszym ciągu jest jego miejscem pobytu stałego.
Dlatego również w najnowszym orzecznictwie utrwaliła się wykładnia art. 35 ustawy, która uzależnia zastosowanie tego przepisu od rozważenia występującego w nim pojęcia "opuszczenie miejsca stałego pobytu" m. in. według tego kryterium. Tytułem przykładu można powołać wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 lipca 2017 r., sygn. akt II OSK 2106/16 (LEX nr 2358607). Naczelny Sąd Administracyjny wyraził w nim trafny pogląd, że opuszczenie dotychczasowego miejsca pobytu stałego musi być rozpatrywane w kategoriach jego trwałości i dobrowolności, gdyż polega ono nie tylko na fizycznym nieprzebywaniu w tym miejscu, ale i jednoczesnym zerwaniu z nim związków. Stąd zamiar osoby opuszczającej lokal ma znaczenie, choć – co wymaga zaakcentowania na gruncie niniejszej sprawy – na podstawie obiektywnie istniejących i konkretnych okoliczności faktycznych sprawy, nie zaś tylko samych oświadczeń zainteresowanej osoby, w których formułuje ona subiektywnie swoją wolę. Musi on wynikać z całokształtu okoliczności faktycznych sprawy i jej uwarunkowań prawnych, takich jak koncentracja interesów życiowych w danym miejscu i obiektywna możliwość realizacji woli przebywania w nim (tak również wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 września 2015 r., sygn. akt II OSK 2315/14, LEX nr 1918755).
Sąd pierwszej instancji zaskarżonym wyrokiem wpisał się w tę linię orzeczniczą, w pełni zastosował wynikające z niej dyrektywy interpretacyjne i co najważniejsze doszedł do słusznych konkluzji. Nie ulega wątpliwości, że brat skarżącej nie opuścił miejsca zameldowania dobrowolnie, ponieważ został z niego zabrany pod przymusem lub groźbą jego zastosowania po popełnieniu czynu zabronionego. Jednocześnie jednak nie można mu również przypisać winy w tym zakresie, gdyż prawomocnym orzeczeniem sądu karnego stwierdzono jego niepoczytalność, umorzono toczące się w jego sprawie postępowanie karne i zastosowano wobec niego środek zabezpieczający poprzez umieszczenie go w zakładzie psychiatrycznym. Jest to jedyna przyczyna, dla której po pierwsze opuścił on sporny lokal oraz po drugie – przynajmniej w początkowym okresie nieobecności – do niego nie powrócił. Co więcej, pobyt w zakładzie psychiatrycznym w okresie obowiązywania środka zabezpieczającego w praktyce całkowicie uniemożliwia bratu skarżącej dochodzenie praw łączących się z lokalem, w szczególności przywrócenie posiadania. Pełnomocnik skarżącej bezzasadnie podnosi zatem, że brak takich roszczeń przemawia na rzecz wymeldowania tej osoby, tym bardziej iż nie opuściła ona przecież lokalu w wyniku pozbawienia jego posiadania lub szerzej działań skarżącej, której przysługuje do niego tytuł prawny.
W związku z tym odnotowania wymaga zapatrywanie wypowiedziane w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2016 r., sygn. akt II OSK 2065/14 (LEX nr 2083415), że powiązanie przesłanki opuszczenia miejsca stałego zamieszkania z kwestią dobrowolności ma jedynie takie znaczenie, że nie może dojść do wymeldowania tak długo, jak długo zainteresowany może podjąć próby przywrócenia zamieszkiwania, usunięcia skutków zastosowania przymusu, likwidacji stanu niezgodnego z jego wolą, a polegającego na braku możliwości zamieszkiwania. Sąd słusznie zastrzegł równocześnie, że ocena, czy opuszczenie lokalu ma charakter trwały, nie może być oparte na dosłownym rozumieniu trwałości jako stanu, który nie ulega zmianie i być pojmowane jako opuszczenie lokalu "na zawsze". Wystarczające jest, jeżeli okres ten jest dostatecznie długi, gdyż w przeciwnym razie nie byłoby możliwe wymeldowania osoby, która de facto w lokalu od lat nie przebywa albo przyjeżdża do niego jedynie okazjonalnie.
W związku z tym zasadnie Sąd pierwszej instancji przywołał przepisy, w świetle których nie można przewidzieć, ile potrwa pobyt brata skarżącej w zakładzie psychiatrycznym. Zgodnie z art. 93d § 1 K.k. czasu stosowania środka zabezpieczającego nie określa się z góry. Ponadto środek zabezpieczający polegający na umieszczeniu w zakładzie psychiatrycznym można orzec jedynie, aby zapobiec ponownemu popełnieniu przez sprawcę czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości (art. 93b § 1 K.k.). Pobyt brata skarżącej w takim zakładzie oznacza więc, że stanowi on zagrożenie, na które skarżąca wskazuje, ale zarazem ma na celu wyłącznie przeciwdziałaniu temu zagrożeniu, nie zaś wyleczenie sprawcy w tym sensie, że przesłanką opuszczenia zakładu może być nawet częściowa poprawa stanu zdrowia psychicznego, o ile ustanie niebezpieczeństwo popełnienia kolejnego poważnego czynu zabronionego. Stosownie z kolei do art. 93b § 2 K.k. sąd uchyla środek zabezpieczający, gdy dalsze jego stosowanie nie jest już konieczne. Tym samym pobyt brata skarżącej w zakładzie psychiatrycznym nie musi trwać długo, jak podnosi pełnomocnik, i może być przerwany także w przypadku, gdy osoba ta będzie musiała kontynuować leczenie. Z drugiej strony jeżeli pobyt ten będzie przedłużony ze względu na niepomyślne rokowania co do stanu zdrowia, niedające podstaw do uchylenia środka zabezpieczającego, to będzie można rozważyć, czy nieobecność brata skarżącej w miejscu zameldowania ma charakter trwały i czy jako taka uzasadnia jego wymeldowanie.
Spostrzeżenia te pozwalają przejść do zarzutów procesowych rozpoznawanej skargi kasacyjnej. W tych ramach jej autor ponownie, choć z innej przyczyny, zakwestionował pogląd Sądu pierwszej instancji, że brat skarżącej nie opuścił spornego lokalu dobrowolnie. Podał mianowicie w wątpliwość możliwość tej osoby wyrażenia zamiaru stałego pobytu w miejscu zameldowania, stwierdzając, że jej oświadczenie w tym zakresie mogło być przyjęte jako dowód jedynie po weryfikacji przeprowadzonej z udziałem biegłych lekarzy psychiatrów. Argumentacja ta jest jednak chybiona z dwóch zasadniczych powodów.
Po pierwsze, oświadczenie brata skarżącej stanowi tylko jeden z elementów stanu faktycznego ustalanego w postępowaniu administracyjnym przez organ, który powinien dokonać jego oceny w kontekście całego materiału dowodowego. Jak już była o tym mowa, musi ono znajdować potwierdzenie w całokształcie obiektywnych okoliczności tego stanu, pozwalających zrekonstruować subiektywnie przedstawiane zamiary osoby, która je złożyła.
Po drugie, nie można negować zdolności brata skarżącej do wyrażenia takiego zamiaru pomimo jego choroby psychicznej, z powodu której stwierdzono jego niepoczytalność i orzeczono wobec niego środek zabezpieczający. Choroba ta i leczenie niejako same przez się nie unicestwiają bowiem nawet zdolności do czynności prawnych, choć mogą stanowić wadę oświadczenia woli (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1999 r., sygn. akt II UKN 131/99, OSNP 2001, nr 3, poz. 77). Zgodnie z art. 12 i art. 13 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r.–Kodeks cywilny (Dz. U. z 2017 r. poz. 459, ze zm.) zdolności tej nie mają osoby, które m.in. z powodu tego rodzaju choroby zostały ubezwłasnowolnione całkowicie, i to pod warunkiem, że wskutek niej nie są w stanie kierować swym postępowaniem. Skoro zatem stan brata skarżącej nie dyskwalifikowałby a limine nawet skuteczności podjętych przez niego czynności prawnych, to tym bardziej nie można negować takich przejawów jego woli, które nie wywołują skutków prawnych, lecz stanowią zaledwie informację o jego odczuciach i intencjach, podlegającą interpretacji organów w zestawieniu z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie zachodziła potrzeba uzupełnienia materiału dowodowego przez przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego.
Nie doszło więc do naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 84 § 1 K.p.a. W sprawie właściwie ustalono stan faktyczny, prawidłowo go rozważono z uwzględnieniem przepisów prawa materialnego, które – jak już była mowa – poddano trafnej wykładni i następnie zasadnie zastosowano. W efekcie nie było podstaw do zastosowania art. 145a § 1 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a.
Mając na względzie powyższe Naczelny Sąd Administracyjny, wobec braku podstaw branych pod uwagę z urzędu, oddalił skargę kasacyjną zgodnie z art. 184 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło