I OSK 3419/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-03-26
Skład orzekający: Maciej Dybowski, Małgorzata Pocztarek, Arkadiusz Blewązka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ dyscyplinarny, odmawiając uwzględnienia wniosków dowodowych policjanta dotyczących jego stanu zdrowia psychicznego i utraty pamięci po wypadku, naruszył zasady postępowania dyscyplinarnego i dyrektywy wymiaru kary, co mogło wpłynąć na wymierzenie zbyt surowej kary?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że organy dyscyplinarne, odmawiając uwzględnienia wniosków dowodowych policjanta dotyczących jego stanu zdrowia psychicznego i utraty pamięci po wypadku, naruszyły przepisy ustawy o Policji dotyczące postępowania wyjaśniającego i praw obwinionego. Sąd stwierdził, że kwestia stanu świadomości policjanta miała istotne znaczenie dla oceny stopnia jego winy i wymiaru kary, a organy nie rozważyły wszystkich dyrektyw wymiaru kary, w tym okoliczności łagodzących. W związku z tym, NSA uchylił wyrok WSA, uznając, że organy dyscyplinarne nie przeprowadziły postępowania w sposób zgodny z prawem.Stan faktyczny
Policjant M.P. został obwiniony o naruszenie zasad etyki zawodowej po spowodowaniu wypadku drogowego, w którym uszkodził pojazd i uciekł z miejsca zdarzenia, próbując zatrzeć ślady. Organy dyscyplinarne uznały go winnym i wymierzyły karę wydalenia ze służby. Policjant twierdził, że doznał wstrząśnienia mózgu i utraty pamięci, w związku z czym składał wnioski dowodowe dotyczące dokumentacji medycznej i przesłuchania lekarza. Organy dyscyplinarne odmówiły uwzględnienia tych wniosków, uznając, że okoliczności te nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia. WSA uchylił decyzję organów, uznając naruszenie przepisów postępowania i dyrektyw wymiaru kary. NSA rozpoznał skargę kasacyjną Komendanta Wojewódzkiego Policji.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Maciej Dybowski, Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek (spr.), Sędzia del. WSA Arkadiusz Blewązka, Protokolant asystent sędziego Piotr Polak, po rozpoznaniu w dniu 26 marca 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 23 maja 2018 r. sygn. akt IV SA/Wr 56/18 w sprawie ze skargi M.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu z dnia [...] listopada 2017 r. nr [...] w przedmiocie uznania winnym przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary wydalenia ze służby 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu na rzecz M.P. kwotę 580 (pięćset osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego
Wyrokiem z dnia 23 maja 2018 r., sygn. akt IV SA/Wr 56/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, po rozpoznaniu skargi M.P. (dalej: skarżący) na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu z dnia [...] listopada 2017 r., nr [...] w przedmiocie uznania winnym przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary wydalenia ze służby, uchylił zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie organu pierwszej instancji.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że funkcjonariusz został obwiniony o to, że w dniu [...] lipca 2017 r. w [...] w czasie wolnym od służby uczestniczył w zdarzeniu drogowym polegającym na tym, iż kierując samochodem osobowym marki [...] o nr rej. [...] uderzył w przydrożne drzewo, po czym podjął bezprawne działania mające na celu zatarcie śladów zdarzenia poprzez rozpylenie proszku gaśniczego wewnątrz pojazdu i zbiegł z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności za jego spowodowanie przez co naruszył zasady etyki zawodowej policjanta swoim zachowaniem narażając społeczny wizerunek Policji, czym naruszył przepisy określone w dyspozycji art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2016 r., poz. 1782 ze zm.) w zw. z § 2 i § 23 Załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r. nr 1 poz. 3).
Komendant Powiatowy Policji w [...] orzeczeniem z dnia [...] października 2017 r., nr 1 uznał skarżącego winnym popełnienia powyższego przewinienia dyscyplinarnego i wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby.
Skarżący odwołał się od powyższego orzeczenia.
Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu utrzymał w mocy orzeczenie pierwszo-instancyjne. W motywach powyższego rozstrzygnięcia
Organ II instancji dalej wskazał, że zgłaszający telefonicznie informację o zdarzeniu M.M., przesłuchany w charakterze świadka zeznał, że gdy w nocy z 4 na 5 lipca 2017 r. po godz. 2:00 stał w pobliżu ul. [...] w [...], usłyszał odgłos gwałtownego hamowania pojazdu, a następnie huk. Po chwili usłyszał krzyk kobiety oraz głos mężczyzny, który ją uspokajał i mówił, że wszystko będzie dobrze. Nie widział samego zdarzenia ani mężczyzny i kobiety, których słowa słyszał. Niezwłocznie o zdarzeniu poinformował telefonicznie Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego dzwoniąc na numer 112. Idąc w stronę miejsca, gdzie doszło do zdarzenia, minęło go dwukrotnie auto, najprawdopodobniej marki [...]. M.M. idąc już drogą w kierunku miejscowości [...], gdzie miało miejsce zdarzenie, ponownie zobaczył nadjeżdżający z naprzeciwka najprawdopodobniej ten sam pojazd marki [...], który jechał na długich światłach. Nie zauważył numerów rejestracyjnych tego auta, nie widział kierującego ani pasażerów. Gdy doszedł na miejsce zdarzenia, skąd dochodziły odgłosy hamowania pojazdu, zobaczył rozbity samochód marki [...]. W samochodzie nie było kierowcy ani innych osób. Według M.M. najprawdopodobniej samochód który go mijał, gdy szedł na miejsce zdarzenia, mógł przyjechać do miejsca, gdzie znajdował się rozbity samochód skąd zabrał te osoby, po czym odjechał stamtąd.
O godzinie [...] obwiniony zgłosił się do [...] Centrum Medycznego w [...], gdzie został przyjęty na Oddział Chirurgii Ogólnej z objawami [...], rany [...]. Lekarz medycyny – P.K. przekazał informację, że po zgłoszeniu się na izbę przyjęć obwiniony oświadczył, że uczestniczył w zdarzeniu drogowym, po którym stracił pamięć i miał wymioty. Podkom. J.J. przeprowadził rozmowę z obwinionym, który podczas rozmowy oświadczył, że w nocy uczestniczył w zdarzeniu drogowym, nie wie w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia drogowego i co robił bezpośrednio po zdarzeniu. Nie wie czy był kierowcą czy też pasażerem. Ocknął się w lesie w okolicach [...]. Miał zawroty głowy, wymiotował, bolał go kręgosłup. W związku z tym, że rozładował mu się telefon udał się pieszo do szpitala.
W szpitalu o godz. [...] obwinionego przebadano na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu - wynik badania wyniósł 0:00 mg/dm3.
W toku czynności ustalono, że osobą która mogła uczestniczyć w zdarzeniu drogowym wraz z obwinionym jest E.B. Przesłuchana w charakterze świadka zeznała, że w dniu [...] lipca 2017 r. ok. godz. [...] spotkała się ze stroną. Razem pojechali jego samochodem marki [...] w kierunku miejscowości [...]. Po upływie ok. 2 godzin wracali do [...]. Samochód prowadził obwiniony, który -według E.B. - jechał z nadmierną prędkością. W pewnym momencie stracił kontrolę nad samochodem, który ściął jedno drzewo i wpadł na drugie. Obwiniony po wyjściu z samochodu zaczął pomagać E.B. wydostać się z niego, gdyż nie mogła tego zrobić o własnych siłach, ponieważ zakleszczyła jej się stopa. Policjant pomógł się jej wydostać i położył ją obok pojazdu, następnie udał się do uszkodzonego samochodu. Nie widziała co robił w samochodzie, nie widziała aby rozpylał wewnątrz samochodu gaśnicę. Następnie udali się pieszo we dwoje do miejsca zamieszkania E.B. W związku z doznanymi obrażeniami, E.B. nie była w stanie iść o własnych siłach, była niesiona na rękach przez stronę. Udali się do miejsca zamieszkania E.B. przy Placu [...], gdzie zażyła ona tabletki przeciwbólowe. Według E.B. do mieszkania przyszli we dwoje ok. godz. 4.00. W dniu 5 lipca 2017 r. ok. godz. 22.00 E.B. udała się do szpitala w [...]. W wyniku zdarzenia drogowego odniosła obrażenia, w postaci urazu [...], które spowodowały naruszenie czynności narządu ruchu na okres powyżej 7 dni.
Strona przesłuchana w charakterze obwinionego nie przyznała się do przedstawionego zarzutu, wyjaśniła, że w dniu 5 lipca 2017 r. spotkała się z E.B. i była kierowcą pojazdu marki [...] o nr rej. [...], pasażerką była E.B.. Gdy jechał drogą z kierunku [...] w kierunku [...], zwierzę wbiegło na jezdnię. Aby uniknąć zderzenia, gwałtownie przyspieszył, wtedy wpadł w poślizg a następnie uderzył w drzewo. Nie pamięta dalszego ciągu zdarzeń.
W powyższej sprawie Prokuratura Rejonowa w [...] wszczęła śledztwo w sprawie wypadku drogowego (sygn. akt lDs 388.2017) zaistniałego w nocy z 4 na 5 lipca 2017 r. w [...] z udziałem strony tj. o czyn z art. 177 § 1 k.k.
Według Komendanta Wojewódzkiego Policji, analiza zebranego materiału dowodowego wskazuje, że jest on wystarczający do oceny zachowania strony pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej w zakresie zarzucanego mu czynu. Okoliczności będące przedmiotem postępowania dyscyplinarnego wskazują, że obwiniony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego. Oceniając całość materiału dowodowego organ odwoławczy stwierdził, że zachowanie policjanta, polegające na tym, iż kierując samochodem osobowym marki [...] uderzył w przydrożne drzewo, po czym podjął bezprawne działania mające na celu zatarcie śladów zdarzenia poprzez rozpylenie proszku gaśniczego wewnątrz pojazdu i zbiegł z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności, uznać należy za naruszenie zasad etyki zawodowej policjanta określonych w § 2 i § 23 Załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 roku w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 roku nr 1 poz. 3). W ocenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego, bezsprzecznym jest, że policjant w nocy z 4 na 5 lipca 2017 r. kierował samochodem marki [...] o nr rej. [...] którym spowodował wypadek drogowy. Po czym podjął działania mające na celu zatarcie śladów zdarzenia poprzez rozpylenie proszku gaśniczego wewnątrz pojazdu, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności za jego spowodowanie. Obwiniony takim zachowaniem naruszył zasady etyki zawodowej policjanta. Działania te nie można bowiem uznać za przykład praworządności, i nie przyczyniły się do pogłębienia społecznego zaufania do Policji. Funkcjonariusz bezpośrednio po spowodowaniu wypadku nie podjął czynności mających na celu wezwanie i udzielenie pomocy medycznej pokrzywdzonej pasażerce. Oddalił się z miejsca wypadku, nie poinformował również Policji o tym, że spowodował wypadek i użył gaśnicy we wnętrzu pojazdu. Wszystkie te działania świadczą o tym, że były one zamierzone, i miały na celu uniknięcie ewentualnej odpowiedzialności karnej jak i dyscyplinarnej.
Zdaniem organu odwoławczego, zgromadzony w toku postępowania dyscyplinarnego materiał dowodowy pozwolił na ustalenie stanu faktycznego, w szczególności dokonane na miejscu zdarzenia czynności w postaci oględzin pojazdu, jak i również zeznania świadków E.B. i M.M. pozwoliły na ustalenie przebiegu zdarzenia i zachowania się obwinionego pomimo braku monitoringu zdarzenia drogowego.
Natomiast brak uzyskania w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego wyników badania krwi obwinionego nie miało żadnego wpływu na treść zarzutu, obwiniony dopiero po ok. 15 godzinach od zaistnienia zdarzenia drogowego został poddany badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, wynik badania wyniósł - 0,00 mg/dm3.
Dalej organ II instancji stwierdził, że obwiniony jako linię obrony przyjął utratę pamięci w wyniku zdarzenia drogowego i wyjaśnił, iż nie pamięta jakie czynności podjął bezpośrednio po zdarzeniu. Zeznania E.B. jak również wyjaśnienia obwinionego jednoznacznie dowodzą, że pojazdem kierował obwiniony, a E.B. była pasażerką, a innych osób w tym czasie nie było w pojeździe, nikt również nie udzielał im pomocy na miejscu zdarzenia. Obwiniony po zaistnieniu zdarzenia wydostał się z pojazdu i podjął próbę pomocy pokrzywdzonej E.B., pomógł jej wyjść z samochodu i ułożył ją obok w odległości ok. 5 m od uszkodzonego pojazdu. Następnie jak zeznaje E.B. " ... M. wrócił do samochodu". Według organu, mając na uwadze fakt, że pasażerka nie zbliżała się do uszkodzonego pojazdu, a obwiniony podszedł do niego, pomimo tego, że E.B. nie widziała aby obwiniony rozpylił proszek gaśniczy, to ciąg zdarzeń świadczy o tym, że to właśnie obwiniony uruchomił gaśnicę pomimo tego, że sytuacja tego nie wymagała. E.B. zeznała również: "Ja leżąc na trawie krzyczałam, że boli mnie noga. M. powiedział abym była cicho, abym nie krzyczała, zaraz mnie zabierze do domu".
W ocenie organu takie zachowanie obwinionego, świadczy o tym, że zachowywał się racjonalnie, uspokajał pasażerkę, nie panikował, panował nad swoimi poczynaniami. Racjonalne zachowanie się skarżącego po zdarzeniu potwierdzają również zeznania świadka B.M. oraz świadczy o tym zachowanie polegające na podjęciu bezpośrednio po zdarzeniu próby dodzwonienia się do funkcjonariuszy będących na miejscu zdarzenia.
Zdaniem organu w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego zebrany został wystarczający materiał dowodowy. W szczególności zeznania świadków oraz przeprowadzone oględziny samochodu pozwoliły przyjąć tezę, że to obwiniony użył gaśnic proszkowych we wnętrzu porzuconego przez siebie pojazdu, który uczestniczył w zdarzeniu. Obwiniony, jak wynika z jego zachowania na miejscu zdarzenia widział, że E.B. potrzebuje pomocy lekarskiej, a jako funkcjonariusz Policji wiedział jak powinien się zachować, jako uczestnik zdarzenia drogowego, w którym są osoby poszkodowane. Obwiniony pełniąc służbę w Wydziale Prewencji i Ruchu Drogowego, a co za tym idzie posiadając odpowiednie doświadczenie zawodowe związane ze zdarzeniami drogowymi wiedział jak należy zachować się na miejscu takiego zdarzenia. Jego zachowanie świadczy jednak o tym, że pomimo braku ognia w samochodzie użył gaśnicy w jego wnętrzu. Następnie zamiast podjąć próbę wezwania pomocy, oddalił się z pokrzywdzoną z miejsca zdarzenia, a będąc już w mieszkaniu pokrzywdzonej nadal nie podjął próby powiadomienia o zdarzeniu Policji oraz o miejscu swojego pobytu. Takie zachowanie obwinionego świadczy o tym, że nie chciał aby na miejscu zdarzenia zastała go policja oraz aby w samochodzie pozostały ślady świadczące o tym, że uczestniczył w tym zdarzeniu drogowym jako kierujący.
Zdaniem organu odwoławczego, w rozpatrywanym przypadku obwiniony popełnił przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu zasad etyki zawodowej funkcjonariusza Policji. Organ zaakcentował, że zawinienie i jego stopnień jest kluczowym elementem postępowania dyscyplinarnego, gdyż tylko zawiniony czyn stanowi przewinienie dyscyplinarne. Według organu ocena materiału dowodowego wskazuje na to, że działanie strony było zawinione. W tym zakresie organ wskazał, że obwiniony z racji posiadanego doświadczenia nabytego podczas służby w Policji był świadom obowiązków jakie na nim ciążyły po spowodowaniu zdarzenia drogowego. Zachowanie się obwinionego bezpośrednio po zdarzeniu jak również podjęte przez niego czynności (rozpylenie gaśnicy, oddalenie się z miejsca zdarzenia, próba nawiązania kontaktu z policjantami będącymi na miejscu zdarzenia, brak powiadomienia przełożonych, zgłoszenie się po kilkunastu godzinach do szpitala) przeczą jego linii obrony polegającej na zasłanianiu się utratą pamięci, obejmującą okres po zdarzeniu.
Zebrany materiał dowodowy świadczy o tym, że obwiniony po spowodowaniu zdarzenia drogowego w którym odniosła obrażenia E.B., podjął działania mające na celu zatarcie śladów zdarzenia poprzez rozpylenie proszku gaśniczego wewnątrz pojazdu, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności za jego spowodowanie. Obwiniony działał w sposób umyślny i przemyślany, a swoim zachowaniem naruszył zasady etyki zawodowej policjanta, narażając społeczny wizerunek Policji. Przy czym użyte stwierdzenie "naruszenie dyscypliny służbowej" przez organ I instancji, zamiast "zasad etyki zawodowej", nie ma wpływu - zdaniem organu II instancji - na treść uzasadnienia, a w kontekście całego rozstrzygnięcia.
Odnosząc się do zarzutu niezastosowania art. 134h ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy o Policji dotyczącego złagodzenia wymiaru kary i wymierzenia obwinionemu kary niewspółmiernej do popełnionego przewinienia, mimo wystąpienia okoliczności łagodzących, organ odwoławczy stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie nie wystąpiły okoliczności, o których mowa w art. 134h ust. 3 ustawy o Policji, wpływające na złagodzenia wymiaru kary, zaś wymierzona kara jest współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i uwzględnia dyrektywy jej wymiaru ujęte w art. 134h ustawy o Policji. Końcowo Komendant Wojewódzki Policji podkreślił, że służby w Policji nie mogą pełnić funkcjonariusze, którzy swoim zachowaniem godzą w podstawy porządku prawnego i dopuszczają się popełnienia tego rodzaju czynu. Dlatego też wymierzona obwinionemu kara dyscyplinarna wydalenia ze służby jest adekwatna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego.
Orzeczenie ostateczne stało się przedmiotem skargi wniesionej przez skarżącego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.
W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu wniósł o jej oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko i argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.
Sąd I instancji uznał, iż skarga zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności Sąd I instancji wskazał, że organy postępowania dyscyplinarnego prawidłowo przyjęły kwalifikację czynu jako przewinienia dyscyplinarnego w postaci naruszenia zasad etyki zawodowej , wskazanych w § 2 i § 23 Załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta".
Następnie przechodząc do oceny zasadności skargi podał, że kluczowe znaczenie przy określaniu statusu obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym ma zespół przysługujących mu praw i obowiązków. W szczególności takie znaczenie ma prawo do obrony w znaczeniu materialnym czyli ogółu czynności, których celem jest zniweczenie lub zminimalizowanie skutków wniesionego obwinienia w sprawie dyscyplinarnej. Przepis art. 135 f ust. 1 pkt. 2 ustawy o Policji przewiduje , że w toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony ma prawo do składania wniosków dowodowych. Ustępy 7 i 8 art. 135 f tej ustawy zawierają szczegółową regulację trybu składania wniosków dowodowych na etapie postępowania pierwszo-instancyjnego. I tak wniosek dowodowy obwiniony zgłasza na piśmie rzecznikowi dyscyplinarnemu, który rozstrzyga o uwzględnieniu wniosku albo odmawia, w drodze postanowienia, uwzględnienia wniosku, jeżeli:
1) okoliczność, która ma być udowodniona, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy albo jest już udowodniona zgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy;
2) dowód jest nieprzydatny do stwierdzenia danej okoliczności lub nie da się przeprowadzić;
3) przeprowadzenie dowodu jest sprzeczne z prawem ( ust.7 ).
Na postanowienie w przedmiocie nieuwzględnienia wniosku dowodowego przysługuje zażalenie (ust.8) .
Przytoczony wyżej przepis enumeratywnie wymienia przypadki, w jakich rzecznik dyscyplinarny może odmówić uwzględnienia zgłoszonego przez obwinionego wniosku dowodowego. Z faktu stosowania powyższego przepisu z zakresu postępowania dyscyplinarnego wynikają określone gwarancje w zakresie praw i obowiązków obwinionego. Przy czym oceniając zakres praw i obowiązków obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym, należy mieć na względzie fakt, że ma on możliwość aktywnego udziału w tym postępowaniu, wpływając na inicjatywę dowodową organów dyscyplinarnych i wydane ostatecznie rozstrzygnięcie organu dyscyplinarnego. W związku z tym w takim też aspekcie należy oceniać tryb procedowania organu w tym zakresie.
Dalej Sąd I instancji zauważył, że w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego skarżący trzykrotnie składał wnioski dowodowe. Po raz pierwszy, po przesłuchaniu go w charakterze obwinionego wnioskował o przeprowadzenie dowodu z dokumentacji medycznej z pobytu w szpitalu po wypadku na okoliczność doznania przez niego na skutek zdarzenia drogowego z dnia 5 lipca 2017 r. wstrząśnienia mózgu i utraty pamięci ( k.203 ). Następny wniosek dowodowy skarżący złożył po zapoznaniu go z aktami postępowania dyscyplinarnego, domagając się przesłuchania w charakterze świadka lekarza ze szpitala w [...] na okoliczność badań fizykalnych jaki przeprowadził u niego po wypadku, rodzaju i zakresu obrażeń ciała jakich doznał na skutek wypadku ( k.204). Kolejnym wnioskiem dowodowym z dnia 15 września 2017 r. skarżący wnioskował o przeprowadzenia dowodu z dokumentów w postaci trzech kart porady z poradni chirurgicznej i neurologicznej na okoliczność doznania wstrząśnienia mózgu i utraty pamięci ( k.215 ). W odniesieniu do wszystkich powyższych wniosków dowodowych rzecznik dyscyplinarny wydał odrębne postanowienia, a to : z dnia 15 września 2017r. ( k.206) i z dnia 21 września 2017r. (k. 223) o odmowie uwzględniania wniosku dowodowego z tym samym uzasadnieniem, że okoliczności, które mają być udowodnione, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Z kolei postanowieniem z dnia 18 września 2017 r. rzecznik dyscyplinarny odmówił uzupełnienia akt postępowania dyscyplinarnego poprzez przeprowadzenie dodatkowych czynności dowodowych tj. przesłuchania w charakterze świadka wskazanego przez niego lekarza na okoliczność rodzaju i zakresu obrażeń ciała jakich doznał na skutek wypadku ( k.209) z taką samą argumentacją, że okoliczności, które mają być udowodnione, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Jednak w ocenie Sądu I instancji, w sprawie zagadnieniem podstawowym dla rozstrzygnięcia jest rozważenie, czy zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwalał organowi na stwierdzenie winy skarżącego w zakresie zarzucanego mu naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta. Wprawdzie postać i stopień winy nie przesądza o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, ale może mieć wpływ na wymiar kary. Przepis art. 135g ust. 1 ustawy o Policji statuuje zasadę obiektywizmu, zgodnie z którą przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Stosownie zaś do treści art. 134h ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Na złagodzenie wymiaru kary wpływają okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego wskazane w art. 134h ust. 3 ustawy o Policji , w tym nieumyślność jego popełnienia (pkt 1 ust.3 ).
Organ podejmując decyzję o doborze jednej ze wskazanych przez ustawę kar dyscyplinarnych powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności, jak rodzaj naruszonych obowiązków (obowiązki służbowe sensu stricto, reguły postępowania wyznaczone pojęciem godności i powagi służby, reguły wykonywania zawodu określone normami zawodowej sztuki, etyki i deontologii), stopień tzn. intensywność ich naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby spowodowany naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny, jakim jest stopień winy funkcjonariusza (wina umyślna w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym, wina nieumyślna w postaci nieostrożności – lekkomyślności). Wymiar kary powinien uwzględniać dyrektywy jej nakładania oraz – o czym była już mowa - okoliczności przemawiające tak na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. W związku z tym każdorazowo ocena organu powinna zostać poprzedzona wnikliwym postępowaniem dowodowym, z tego względu, że samo zawinienie jest przesłanką sine qua non do ponoszenia odpowiedzialności dyscyplinarnej przez funkcjonariusza Policji. Przede wszystkim stopień zawinienia został wskazany w art. 134h ust. 1 ustawy o Policji jako jedna z dyrektyw wymiaru kary, a art. 134h ust. 3 pkt 1 tej ustawy pośród enumeratywnego katalogu okoliczności wpływających na złagodzenie wymiaru kary wskazuje nieumyślność popełnienia czynu.
Wobec tego odnosząc do zarzutów skargi wskazujących na zaniechanie przez organ badania okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego poprzez pominięcie wniosków dowodowych, co następnie doprowadzić miało do błędnej oceny stanu faktycznego, a przede wszystkim do wymierzenia zbyt surowej kary, jako zasadny – w ocenie Sądu - przedstawia się zarzut naruszenia przez organ przepisów art. 135 g ust. 1 oraz ust. 2, art. 135 e ust. 1 oraz art. 134 h ust. 1 i ust. 3 ustawy o Policji. Zarzuty skarżącego koncentrowały się głównie wokół nieuwzględnienia okoliczności dotyczących stanu świadomości obwinionego w momencie czynu, a co za tym idzie – stopnia zawinienia. Jak wynika z akt sprawy, obwiniony wnosił o dopuszczenie dowodów m.in. z dokumentacji medycznej oraz opinii biegłego z zakresu medycyny na okoliczność doznanego przez niego wstrząśnienia mózgu i utraty pamięci. Organ odmawiając uwzględnienia wniosków dowodowych, ograniczył się do zacytowania ustawowej przesłanki, że okoliczności, które mają być udowodnione, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Tymczasem kwestia ta ma niebagatelne znaczenie dla prawidłowego ustalenia stopnia winy skarżącego, należało bowiem wyjaśnić czy z uwagi na rodzaj i zakres doznanych obrażeń, wpłynęły one znacząco na świadomość skarżącego. Zgłoszone przez skarżącego wnioski dowodowe w istocie dotyczyły określenia stanu jego świadomości, a przede wszystkim ewentualnych jej zaburzeń w momencie zarzucanego czynu. Stan świadomości zaś nierozerwalnie musi łączyć się z przypisaniem winy, a także odpowiedniej jej formy. Choć bowiem wina nie jest definiowana na potrzeby ustawy o Policji, to nie ma powodów, by jej znaczenia upatrywać w inny sposób niż na gruncie wypracowanym przez prawo karne. Należy zatem wskazać, że wina jest właśnie stosunkiem psychicznym sprawcy do czynu, samo istnienie lub nieistnienie zamiaru jako pewnego nastawienia psychicznego do czynu, musi być w sposób nierozerwalny połączone ze stanem świadomości sprawcy, jako jej wytwór. Nie można bowiem nieświadomie "mieć zamiar". Wnioski dowodowe obwinionego dotyczyły zatem wyjątkowo istotnej okoliczności, wpływającej co najmniej na wymiar kary. Ewentualna nieumyślność bowiem stanowi dyrektywę złagodzenia kary, wskazaną w art. 134 h ust. 3 ustawy o Policji. Organ pominął tę okoliczność .
Podobnie jak uszedł uwadze organu fakt, że skarżący był nie tylko sprawcą zdarzenia drogowego, ale także jego ofiarą, osobą poszkodowaną, która również doznała obrażeń, z powodu których przez około 4 miesiące przebywała na zwolnieniu lekarskim. Według organu wystarczające do przypisania obwinionemu umyślności były zeznania świadka E.B., z których, zdaniem organu wynikał logiczny ciąg wydarzeń. Organ wskazywał, że obwiniony zachowywał się racjonalnie, uspokajał pasażerkę E.B., panował nad swoimi poczynaniami. Dla uprawdopodobnienia racjonalności i opanowania obwinionego organ wskazuje również zeznania świadka B.M., który słyszał męski głos uspokajający kobietę. W ocenie organu o racjonalności obwinionego miał świadczyć również fakt, że po zdarzeniu próbował kontaktować się z funkcjonariuszami będącymi na miejscu zdarzenia, a następnie udzielił pomocy E.B. Ponadto fakt, że obwiniony oddalił się z pokrzywdzoną do jej mieszkania miał w ocenie organu być motywowany przede wszystkim tym, że nie chciał, aby zastano go na miejscu zdarzenia. Przy czym przekonanie o racjonalności działań obwinionego prawie w całości organ opiera na zeznaniach świadka E.B., nie zauważając jednocześnie, że w treści tych zeznań znajduje się również fragment, w którym świadek dzieli się spostrzeżeniem, jakoby obwiniony znajdował się po uderzeniu w drzewo w stanie, który świadek charakteryzuje jako "pewien szok". Świadek zeznała także, że zaobserwowała u obwinionego kawałki szkła w głowie. Wszystko to czyni wywód o zakładanej racjonalności, pełnej jasności umysłu oraz umyślności obwinionego, bez uprzedniego wglądu w zawnioskowaną dokumentację medyczną, co najmniej przedwczesnym i tym samym mało przekonywującym. Wydaje się, że przesłuchanie lekarza, który badał skarżącego po wypadku (lub ewentualna opinia biegłego) byłaby odpowiednim środkiem dowodowym pozwalającym w sposób należyty ocenić wymienione okoliczności w kontekście świadomości obwinionego.
W tym kontekście jako przedwczesny Sąd ocenił wywód organu, który o winie wnioskuje z samego faktu bycia przez obwinionego przeszkolonym i doświadczonym policjantem. Nie stwierdzono jednak, czy z medycznego punktu widzenia mogły zaistnieć takie okoliczności, które wpływałyby znacząco na świadomość obwinionego. Nie zawsze bowiem racjonalne i zasadne jest założenie, że w każdej sytuacji doświadczenie zawodowe pozwoli zachować opanowanie i jasny ogląd sytuacji. Biorąc pod uwagę fakt, że stopień zawinienia jest jedną z dyrektyw kary wymienionych w art. 134 h ust. 1 ustawy o Policji, a organ zdecydował się na wymierzenie kary o najsurowszym charakterze, z pominięciem środków dowodowych wskazujących - według skarżącego - na nieumyślność jego działania, należy uznać, że organy dopuściły się naruszenia przepisów art. 134 h ust. 1 w zw. z art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji, mogącego mieć istotny wpływ na wymiar kary orzeczonej wobec obwinionego.
W tym miejscu Sąd podkreślił, że kolejną z dyrektyw wymiaru kary jest również zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego oraz dotychczasowy przebieg służby. Organy obu instancji w żaden sposób nie odniosły się do powyższych dyrektyw, nie wskazując ich wpływu na wymiar kary. Tym samym organy naruszyły art. 134 h ust. 1 ustawy o Policji poprzez zupełny brak odniesienia się do kolejnych dyrektyw wymiaru kary.
Za zasadny Sąd uznał również zarzut naruszenia art. 134 h ust. 3 ustawy o Policji, polegający na tym, że organ pominął całkowicie przewidziane w tym przepisie okoliczności przemawiające za złagodzeniem kary. Enumeratywny katalog okoliczności wpływających na złagodzenie kary zawiera: nieumyślność popełnienia czynu, podjęcie przez policjanta starań o zmniejszenie jego skutków, brak należytego doświadczenia zawodowego lub dostatecznych umiejętności zawodowych oraz dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał dotychczasowe stanowisko organów obu instancji, ograniczając się do lakonicznego stwierdzenia, że nie dopatrzył się żadnych okoliczności wskazanych w przytoczonym przepisie. Tymczasem już analiza uzasadnienia orzeczenia organu I instancji pozwala zauważyć niekonsekwencję organu, który wprost wskazuje, że zachowanie obwinionego w czasie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, dotyczącego spowodowania zdarzenia drogowego wyczerpuje znamiona winy nieumyślnej. Brak jednak jakiegokolwiek odniesienia się do tej kwestii w dalszej części uzasadnienia. Podobnie organ nie uzasadniania, dlaczego przyjął jednostronnie, że próby kontaktu obwinionego z funkcjonariuszami Policji przebywającymi na miejscu zdarzenia stanowiły oczywistą chęć uniknięcia odpowiedzialności za czyn, a nie próbę poinformowania o zdarzeniu. Organ nie odnosi się także w żaden sposób do udzielenia przez obwinionego pomocy pokrzywdzonej E.B., nie uzasadnia w żaden sposób, dlaczego nie może to stanowić okoliczności wpływającej na złagodzenie kary. Zdaniem Sądu nie sposób przyjąć, jak uczyniły to organy obu instancji, że wystarczająco wnikliwie odniesiono się do wszelkich okoliczności wpływających na wymiar kary i w związku z tym należy stwierdzić, że nastąpiło naruszenie art. 134 h ust. 1 i ust. 3, mogące mieć istotny wpływ na wymiar kary orzeczonej wobec obwinionego.
Sąd I instancji wskazał też na naruszenie art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji, zgodnie z którym przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Tymczasem analiza uzasadnień orzeczeń obu instancji pozwala na stwierdzenie, że argumentacja organu skupia się głównie na okoliczności naruszenia przez przewinienie dyscyplinarne skarżącego wizerunku Policji jako formacji. Natomiast brak jest wystarczająco dogłębnej analizy okoliczności dotyczących indywidualnego sprawcy, co wskazano już w wywodzie powyżej.
Reasumując powyższe, Sąd I instancji stwierdził, że organ w zakresie wyżej wskazanym nie przeprowadził postępowania dyscyplinarnego z zachowaniem zasad i reguł rządzących postępowaniem wyjaśniającym, jak również w odniesieniu do praw skarżącego gwarantowanych ustawą o Policji, które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, zważywszy, że skarżący zgłaszał wnioski dowodowe na tezę przeciwną, niż to przyjęły organy w zakresie kwalifikacji winy. Nie przesądzając na obecnym etapie kwestii prawidłowości wymierzonej kary, to oczywistym jest, że w toku postępowania dyscyplinarnego należy ustalić wszelkie okoliczności dotyczące popełnienia przewinienia dyscyplinarnego oraz uwzględnić okoliczności przemawiające zarówno na korzyść jak i na niekorzyść obwinionego.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu, zaskarżając go w całości, zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj.
1) art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uwzględnienie skargi w sytuacji, w której zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu z dnia [...] listopada 2018 r. nie naruszało, w stopniu uzasadniającym jego uchylenie, przepisów postępowania, tj. art. 134 h ust. 1 i ust. 3 oraz art. 135g ust. 1 ustawy o Policji.
W konkluzji skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi organ podniósł, że zawarta w Rozdziale 10 ustawy o Policji procesowa regulacja postępowania dyscyplinarnego, ma charakter kompleksowy w zakresie wszczęcia, przebiegu i sposobu zakończenia tego postępowania. Jedynie w niewielkim zakresie, tj. przewidzianym ramami art. 135p ust. 1 ustawy o Policji, zawiera odesłanie do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania karnego (dalej: "k.p.k.") dotyczących: wezwań, terminów, doręczeń i świadków (z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych). Taki sposób uregulowania postępowania dyscyplinarnego wobec policjantów, skutkuje istotnymi ograniczeniami w zakresie przeprowadzania niektórych dowodów, w tym m.in. z dokumentacji medycznej czy przesłuchania lekarza. Przełożony dyscyplinarny nie ma w szczególności uprawnienia do zwolnienia lekarza z tajemnicy lekarskiej czy żądania dostępu do dokumentacji medycznej znajdującej się w placówkach medycznych.
Niezależnie od powyższego zgromadzony w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy pozwalał w dostateczny sposób ocenić zachowanie obwinionego, w kontekście dyrektyw ewentualnego złagodzenia wymiaru kary, przewidzianych w art. 134h ust. 3 ustawy o Policji. Już sam sposób sformułowania zarzutu dyscyplinarnego wskazuje na racjonalność i świadomość działania sprawcy zarzucanego czynu. Dokonane w postępowaniu dyscyplinarnym ustalenia zostały poparte m.in. dowodami z przesłuchania świadków zdarzenia, przesłuchania funkcjonariuszy wykonujących czynności na miejscu zdarzenia oraz oględzin miejsca zdarzenia. Dowody te świadczą o tym, że doznane przez skarżącego obrażenia ciała związane z wypadkiem nie miały wpływu na stan świadomości skarżącego w zakresie pozwalającym na przyjęcie, iż działanie skarżącego wyczerpuje znamiona winy nieumyślnej. Postępowanie skarżącego polegające na podjęciu czynności mających na celu zatarcie śladów i oddalenie się z miejsca zdarzenia wskazuje na zamiar popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, tj. że skarżący chciał je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godził. W tej sytuacji ewentualna opinia lekarska dotycząca stanu zdrowia skarżącego bezpośrednio po wypadku i możliwych skutków' doznanych przez skarżącego obrażeń, nie mogłaby "podważyć" obiektywnych ustaleń w zakresie faktycznego zachowania się skarżącego i racjonalności jego postępowania.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżący wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 P.p.s.a. w rozpoznawanej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd II instancji, który w odróżnieniu od sądu I instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.
Skarga kasacyjna nie mogła odnieść oczekiwanego skutku, chociaż niektóre z podniesionych w niej argumentów prawnych są słuszne.
Powyższa uwaga dotyczy twierdzeń zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnoszących się do możliwości przeprowadzenia w postępowaniu dyscyplinarnym dowodu z opinii biegłego na okoliczność stanu świadomości funkcjonariusza po wypadku.
Należy przypomnieć, że zasady postępowania w przedmiocie odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów zostały określone w rozdziale 10 ustawy o Policji "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów". W rozdziale tym (art. 132 – 144a) ustawodawca zamieścił przepisy określające materialnoprawne zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów oraz uregulował tryb postępowania dyscyplinarnego. Podkreślenia wymaga, że jest to regulacja kompleksowa i tylko w ściśle określonym zakresie odsyłająca do innych ustaw, a to do art. 115 § 18 oraz art. 318 i 344 Kodeksu karnego, które z mocy art. 141a ustawy o Policji mają odpowiednie zastosowania do funkcjonariuszy Policji oraz na podstawie art. 135p ust. 1 tej ustawy w zakresie w niej nieuregulowanym stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych oraz stosowania art. 184 K.p.k. do świadków. Postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem samodzielnym i niezależnym od postępowania karnego, a funkcjonariusz Policji podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej.
Organ dyscyplinarny w zakresie oceny stanu zdrowia policjanta dysponuje tylko takimi możliwościami procesowymi, jakie zostały przewidziane w ustawie o Policji, skoro w tym zakresie nie nastąpiło odesłanie do regulacji Kodeksu postępowania karnego. Ustawa o Policji nie przewiduje zaś innych możliwości weryfikacji stanu zdrowia psychicznego funkcjonariusza niż skierowanie na komisję lekarską celem oceny stanu zdrowia funkcjonariusza. Organ dyscyplinarny nie ma uprawnienia do powoływania biegłych psychiatrów celem oceny stanu zdrowia psychicznego obwinionego policjanta w dacie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 1 grudnia 2010 r., I OSK 847/10, zagadnienia uregulowane w art. 193 § 1 i art. 202 § 1 K.p.k. (czyli regulujące kwestie dowodu z opinii biegłego lekarza psychiatry o stanie zdrowia psychicznego oskarżonego) w postępowaniu dyscyplinarnym nie znajdują zastosowania.
Z tych względów chybione są twierdzenia Sądu I instancji związane z ewentualnym ustaleniem stanu zdrowia skarżącego poprzez przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lekarza.
W pozostałym zakresie należy zgodzić się z poglądem Sądu I instancji odnoszącym się do braku ustaleń w zakresie winy policjanta oraz nie rozważeniu przez organy wszystkich dyrektyw wymiaru kary – art. 134 h ust. 1 ustawy o Policji i pominięciu przy wymiarze kary okoliczności łagodzących – art. 134 h ust. 3 ustawy o Policji.
W rozpoznawanej sprawie nie zostało jednoznacznie ustalone, czy na skutek obrażeń doznanych przez policjanta w wypadku drogowym, był on w stanie zachować się racjonalnie. Nie jest wykluczone, że twierdzenia policjanta co stanu jego świadomości po wypadku są wyłącznie przyjętą przez niego linią obrony, aby jednak tak uznać organ powinien chociażby zapoznać się z dokumentacją medyczną, czy też w charakterze świadka przesłuchać lekarza udzielającego pomocy skarżącemu. Wyprowadzanie wniosków co do stanu zdrowia skarżącego w oparciu o analizę jego zachowania po wypadku, może okazać się chybione.
Zgodnie z art. 134 h ust. 1 ustawy o Policji wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.
Ma rację Sąd I instancji twierdząc, że organy obu instancji w żaden sposób nie odniosły się do zachowania policjanta przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego, nie wzięły pod uwagę dotychczasowego przebiegu służby, podczas gdy ustawodawca nakazuje uwzględniać te okoliczności przy wymiarze kary.
W orzecznictwie sądów administracyjnych zwraca się uwagę na konieczność stosowania się przez organ do ustawowych dyrektyw wymiaru kary wymienionych w cytowanym wyżej art. 134 h ustawy o Policji (por. np. wyrok NSA z dnia 23 kwietnia 2013 r., sygn. akt I OSK 709/13, LEX nr 1574682, wyrok NSA z 27 listopada 2015 r., sygn. akt I OSK 1134/14, Centralna Baza Orzeczeń i Informacji o Sprawach – https://cbois.nsa.gov.pl).
W wyroku z dnia 23 kwietnia 2013 r., sygn. akt I OSK 709/13, Naczelny Sąd Administracyjny wyraził pogląd, zgodnie z którym na wymierzenie kary dyscyplinarnej funkcjonariuszowi Policji ma wpływ przede wszystkim waga czynu i stopień winy, zaś dobór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do sfery uznania organów dyscyplinarnych, gdyż ustawodawca nie określił, jakiemu przewinieniu odpowiada każda z sankcji wymienionych w art. 134 ustawy z 1990 r. o Policji. Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny, czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji.
Innymi słowy wymierzając karę dyscyplinarną organy winny wziąć pod uwagę wszystkie dyrektywy wymiaru kary określone w art. 134 h ust. 1 ustawy o Policji, a nie tylko niektóre z nich. Rozważenie przez organ wszystkich okoliczności mających wpływ na wymiar kary spowoduje, iż nie będzie można postawić organowi zarzutu co do nieprawidłowego wyboru określonej kary.
Do okoliczności tych należy zaliczyć okoliczności wymienione w art. 134 h ust. 2 tj.
1) działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo w stanie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka;
2) popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez policjanta przed zatarciem wymierzonej mu kary dyscyplinarnej;
3) poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji;
4) działanie w obecności podwładnego, wspólnie z nim lub na jego szkodę,
oraz okoliczności wskazane w ust. 3 tj.
1) nieumyślność jego popełnienia;
2) podjęcie przez policjanta starań o zmniejszenie jego skutków;
3) brak należytego doświadczenia zawodowego lub dostatecznych umiejętności zawodowych;
4) dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego.
Stwierdzenie przez organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego, iż w sprawie brak jest okoliczności łagodzących, bez jednoczesnego podania motywów takiej oceny, nie pozwala na kontrolę zastosowania się przez organ do dyrektyw przewidzianych w art. 134 h ust. 3 ustawy.
W wyroku z dnia 6 października 2017r. I OSK 3209/15 LEX nr 2401642 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że zastosowanie najsurowszej kary dyscyplinarnej może być wynikiem tylko takich ustaleń faktycznych organów dyscyplinarnych, w których w sposób pozbawiony jakichkolwiek wątpliwości zostało stwierdzone, że nie zaistniały jakiekolwiek okoliczności przemawiające na korzyść obwinionego, albo że zaistniały okoliczności przemawiające na jego niekorzyść o takiej skali, której nie są w stanie złagodzić zaistniałe okoliczności przemawiające na jego korzyść.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w rozpoznawanej sprawie organy niedostatecznie i wybiórczo rozważyły okoliczności mające wpływ na wymiar kary. W zasadzie skoncentrowano się na przywołaniu okoliczności mających wpływ na zaostrzenie wymiaru kary dyscyplinarnej, zupełnie pominięto zaś wskazywane przez policjanta okoliczności mogące przemawiać na jego korzyść.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 P.p.s.a. i art. 204 pkt. 2 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 12.07.2026. · Źródło