VI SA/Wa 312/18
WyrokWSA w Warszawie2018-05-29
Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Sławomir Kozik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy dotyczące opracowania programu zajęć oraz przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, obejmujące wykłady, ćwiczenia, konsultacje i prace sprawdzające, mogą być uznane za umowy o dzieło, czy też powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy dotyczące opracowania programu zajęć i przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, obejmujące wykłady, ćwiczenia, konsultacje i prace sprawdzające, nie są umowami o dzieło. Przedmiotem tych umów było staranne działanie wykonawcy, a nie osiągnięcie konkretnego, samoistnego rezultatu, który mógłby być przedmiotem rękojmi za wady. W związku z tym, umowy te powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, co skutkuje obowiązkiem objęcia wykonawcy ubezpieczeniem zdrowotnym.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora Oddziału NFZ ustalającą, że osoba wykonująca pracę na rzecz skarżącej (płatnika) na podstawie umów o nazwie 'umowy o dzieło' podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Skarżąca kwestionowała kwalifikację tych umów jako umów o świadczenie usług stosowanych do zlecenia, argumentując, że były to umowy o dzieło. Organy administracji uznały, że przedmiotem umów było świadczenie usług dydaktycznych, a nie wytworzenie konkretnego dzieła.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędzia WSA Sławomir Kozik Protokolant p.o. ref. staż. Agnieszka Fidor po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 maja 2018 r. sprawy ze skargi W. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Sygn. akt:
VI SA/Wa 312/18
Uzasadnienie
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: "Prezes NFZ") decyzją z [...] grudnia 2017 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2017 r. poz. 1938, ze zm.), dalej: "ustawa o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. po rozpatrzeniu odwołania W. w [...] (dalej: "Płatnik" lub "Skarżąca") od decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: "Dyrektor Oddziału") z [...] marca 2016 r., nr [...], ustalającej, że M. O. (dalej: "Wykonawczyni") podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania na rzecz Płatnika pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia w okresie od 16 września 2011 r. do 30 września 2012 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania powyższej decyzji doszło na podstawie następujących ustaleń:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w [...] (dalej: "ZUS") wnioskiem z 26 listopada 2015 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji dotyczącej objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Wykonawczyni z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług u Płatnika nazwanych umowami o dzieło. ZUS wskazał, że w toku kontroli ustalono, iż Wykonawczyni zawarła umowę na okres od 16 września 2011 r. do 30 września 2012 r.
Po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego Dyrektor Oddziału decyzją z [...] marca 2016 r. ustalił, że Wykonawczyni podlegała we wskazanych powyżej okresach obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania na rzecz Płatnika pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem, Płatnik złożył odwołanie, w którym wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania.
Przywołaną na wstępie decyzją z [...] grudnia 2017 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu organ przedstawił podstawy podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oraz stwierdził, że o rodzaju zawartej umowy decyduje jej treść, tj. zadania przewidziane do wykonania i istota obowiązków umownych, a nie nadana nazwa. Cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągnięcie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Elementem konstytutywnym umowy o dzieło jest możliwość zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady. Umowa zlecenia i umowa o świadczenie usług to umowy starannego działania, a umowa o dzieło to umowa na wykonanie. Umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem, natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
Zawarta z Wykonawczynią umowa dotyczyła opracowania programu zajęć oraz przeprowadzenia zajęć dydaktycznych z przedmiotu: Praktyczna nauka pierwszego języka obcego (Język niemiecki) i obejmowała ogół czynności dydaktycznych (wykład, ćwiczenia, konsultacje, prace sprawdzające oraz przeprowadzenie końcowego zaliczenia). Wynagrodzenie ustalono odrębnie za godzinę wykładów oraz ćwiczeń, a także przewidziano, że Płatnik mógł obniżyć wynagrodzenie za niewłaściwe wykonanie umów, a w przypadku rażącego naruszenia przepisów umów odmówić wypłaty wynagrodzenia. W ocenie organu oznacza to, że Wykonawczyni świadczyła usługi dydaktyczne, a zatem przedmiotem umów była sama czynność, a nie jej efekt. Czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, który mógłby zostać poddany testowi na istnienie wad fizycznych i ewentualnej odpowiedzialności za te wady. Płatnik wprawdzie był w stanie sprawdzić, czy umowa była realizowana zgodnie z założeniem, co nie jest tożsame z możliwością przeprowadzenia badania na istnienie wad fizycznych dzieła. Rezultatem nie może być opracowanie programu przeprowadzenia zajęć, gdyż przygotowania i przeprowadzenia zajęć, choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program, nie można uznać za dzieło, ponieważ czynności te nie przynoszą konkretnego, samoistnego, oznaczonego i pewnego rezultatu. W razie przeprowadzania wykładów, nawet w oparciu o samodzielnie przygotowany program i pomoce naukowe, nie występuje rezultat tych czynności ucieleśniony w konkretnej postaci. Jest to wyłącznie staranne zachowanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, świadczy usługi starannej nauki, które przekazuje nauczanym. Prezes NFZ zaznaczył przy tym, że program zajęć dydaktycznych miał być oparty o standardy programowe określone w rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Krajowe Ramy Kwalifikacji dla Szkolnictwa Wyższego określone w odrębnym rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Charakteru zawartych umów nie zmienia fakt użycia przymiotnika "autorskie". Umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera odrębne uregulowania. W rozpatrywanej sprawie w toku prowadzenia zajęć dydaktycznych nie zostało wytworzone dzieło. Czym innym jest wytworzenie dzieła, a czym innym prowadzenie zajęć dydaktycznych.
Wykonawczyni wykonywała powtarzające się czynności na rzecz Płatnika, wobec czego były one wyłączenie starannym działaniem wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanych umiejętność wykonuje zlecone czynności. Czynności wykonywane w ramach spornych umów, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza wyuczonymi umiejętnościami zawodowymi. Praca ta może zostać wykonana przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przygotowanie praktyczne (szkolenie), a w konsekwencji wkład w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych wykonawcy, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy, jest elementem obowiązku starannego działania. Czynności objęte umowami były zatem realizowane w ramach umów starannego działania, mającego charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Prezes NFZ stwierdził, że organ I instancji przeprowadził prawidłowo postępowanie dowodowe, wydając zaskarżone rozstrzygnięcie wziął pod uwagę całość posiadanego materiału dowodowego, a w jego uzasadnieniu wyszczególnił fakty oraz materiał dowodowy, na podstawie których wydał decyzję, oraz przywołał zastosowane w sprawie przepisy.
Na wskazane powyżej orzeczenie Płatnik złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której wniósł o uchylenie obu decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucił naruszenie:
1) art. 6 k.p.a. przez niewłaściwe zastosowanie art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2016 r. poz. 963, ze zm.), dalej: "s.u.s.", art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach oraz art. 627 k.c., art. 734 k.c. i art. 750 k.c.;
2) art. 7 k.p.a. przez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy;
3) art. 8 i art. 11 k.p.a. przez niewyjaśnienie przesłanek decyzji w świetle składanych w sprawie wyjaśnień i zignorowanie zawartych w nich argumentów;
4) art. 77 i art. 80 k.p.a. przez sprzeczność ustaleń stanowiących faktyczną podstawę decyzji z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie.
Uzasadniając powyższe zarzuty, Skarżąca podniosła, że kwalifikacja umów nosi znamiona dowolności i nie została przez organy uzasadniona. Uzasadnienia tego nie mogą zastąpić teoretyczne wywody na temat różnic dzielących umowę o dzieło od umowy zlecenia. Nie podjęto próby wykazania, że wykład Wykonawczyni nie nosi cech utworu naukowego. Organ zaniechał przeprowadzenia analizy zmierzającej do ustalenia, czy stanowiący przedmiot umowy wykład był owocem pracy naukowej autora czy też był jedynie działalnością odtwórczą, nienoszącą cech autonomicznego, niepowtarzalnego utworu. Nie został zbadany związek programu wykładu z dorobkiem naukowym autora.
Zdaniem Skarżącej, organy obu instancji nie dostrzegły specyfiki pracy akademickiej i jej oczywistych związków z twórczością naukową, a także pominęły fakt, że warunkiem realizacji umowy było przygotowane przez wykonawcę pisemnego programu i koncepcji wykładu, co wskazuje na nieuwzględnienie całości materiału dowodowego i dowolną selekcję okoliczności mających wpływ na rozstrzygnięcie. Powierzenie nauczycielowi akademickiemu przygotowania i przeprowadzenia wykładu na uczelni wyższej różni się od standardowej postaci umowy o dzieło, co jest wynikiem specyfiki tej materii. W sytuacji, gdy ze względu na naturę powierzonych prac trudno nadać im jednoznaczną kwalifikację prawną, o wyborze właściwej formy umowy powinna decydować przewaga istotnych cech określonego stosunku prawnego. Organ nie wyjaśnił jakie okoliczności pozwoliły mu na twierdzenie, że strony umowy nadużyły swobody w określaniu jej treści i bezpodstawnie oznaczyły ją jako umowę o dzieło, pomimo wskazania, że wykładni umowy powinno się dokonywać z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron i celu umowy. Organ nie przedstawił dowodów wskazujących, że zgodny zamiar stron był odmienny, niż zostało to w niej uwidocznione ani nie wskazuje jej zapisów przeczących istocie zawartego stosunku prawnego.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skargę należało oddalić, gdyż zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa.
Podstawowy problem prawny w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między Skarżącą (płatnikiem), a Wykonawczynią i rozstrzygnięcia czy umowy te są, jak twierdzi Skarżąca, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są, zgodnie z poglądami organów, umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy umów obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Zarówno w judykaturze jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, LEX 2014, komentarz do art. 627 k.c., t. 38).
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumpcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło.
Istotą umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., jest natomiast to, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja umowy zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387). Zatem odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie nastąpił.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie)".
Sąd, biorąc pod uwagę mające zastosowanie w niniejszej sprawie przepisy, uznał, że organy obu instancji poczyniły wyczerpujące ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych wniosków, iż zakwestionowane umowy zawarte przez Skarżącą z Wykonawczynią były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło. Sąd rozpoznając skargę nie dopatrzył się w działaniu organów nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. W ocenie składu orzekającego motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów jest wyczerpująca i akceptowalna.
Podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć stanowi przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jednocześnie w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2015 r. poz.121, ze zm.), dalej: "s.u.s.", obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 6 ust 1 pkt 4 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem analizowanych umów było opracowanie autorskiego programu oraz przeprowadzenie zajęć dydaktycznych z przedmiotów: pragmatyka, praktyczna nauka języka angielskiego, semantyka, które obejmowały ogół czynności dydaktycznych takich jak: wykład, ćwiczenia, konsultacje, prace sprawdzające oraz przeprowadzenie końcowego zaliczenia. Oznacza to, że Wykonawczyni wykonywała obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych. W ocenie Sądu powyższe czynności miały prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych na uczelni, jednakże nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło, gdyż wynikały z podjęcia określonych czynności wymagających starannego działania; były więc determinowane starannością działania, a nie konkretnym, sprawdzalnym rezultatem.
Z uwagi na powyższe za uzasadnioną należy uznać ocenę, że zawarte umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów k.c. czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Obowiązki Wykonawczyni sprowadzały się do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy. Nie można uznać za indywidualną formę utworu programów (sylabusów) opracowywanych przez Wykonawczynię. Podkreślić należy, że zgodnie z ukształtowaną linią orzeczniczą wykładom w formie lektoratów języków obcych nie można przypisać cechy umowy o dzieło (por. wyrok NSA z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 936/13). Odmienne stanowisko Płatnika należy uznać jedynie za polemikę z oceną dokonaną przez organy, która nie prowadzi do podważenia zasadności wyrażonych przez nie poglądów.
W rozpoznawanej sprawie przedmiotem umów było przeprowadzenie zajęć dydaktycznych i nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie przez Wykonawczynię stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych rygorowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia studentom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporne umowy Wykonawczyni nie miała wpływu na to, czy uczestnicy zajęć nabędą wykładaną wiedzę. Według § 5 kwestionowanych umów, "przyjęcie dzieła następuje z chwilą zaakceptowania przez Dziekana Wydziału rachunku wystawionego przez Wykonawcę", jednak żadna z tych umów nie precyzowała, o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. W szczególności umowy te nie przewidywały rezultatu w postaci zagwarantowania, że uczestnicy zajęć nauczą się wykładanej materii. Wykonawczyni mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – prawidłowego przeprowadzenia wykładów, ćwiczeń czy konsultacji oraz przygotowania autorskich programów do tych zajęć. Wykonawczyni nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za rezultat. Poziom osiągniętej wiedzy przez uczestników zajęć nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2954/15).
Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych dobór teorii, metod edukacyjnych, czy sposobu prowadzenia zajęć jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, co nie prowadzi do przekształcenia typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania (por. wyrok NSA z 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 4624/16). W przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych z języka obcego nie występuje rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 19 czerwca 2013 r., sygn. akt III AUa 151/12). Nie ma w tej sytuacji także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, czy sprawdzać postępy. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów nie może zostać uznany za rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Dodatkowo należy odnotować, że liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych.
Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w sprawie dotyczącej podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu emerytowanego profesora wyższej uczelni, wykonującego pracę na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i prowadzenie zajęć dydaktycznych objętych planem studiów (wyrok z 10 maja 2016 r., sygn. akt II UK 217/15). Sąd Najwyższy uznał, że wykładnia systemowa przepisów ubezpieczeniowych skorelowana z analizą art 627 k.c. oraz art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. prowadzi do wniosku, iż umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego, co nie miało miejsca w rozpoznawanej sprawie.
W konsekwencji powyższego Sąd doszedł do przekonania, że Wykonawczyni zobowiązała się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich (powtarzalnych) czynności, przy czym fakt przeprowadzenia zajęć objętych zakwestionowanymi umowami na podstawie opracowanych wcześniej programów, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Tak ukształtowane zobowiązanie nie cechuje się elementami konstruktywnymi umowy o dzieło (por. wyroki NSA z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12, oraz z 24 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 683/13 i II GSK 935/13).
W tym stanie rzeczy Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako bezzasadną
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło