I OSK 143/19
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-07-11
Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Mirosław Wincenciak, Krzysztof Dziedzic
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy ordynatowi, jako posiadaczowi majątku ordynacji podlegającego pod prawo austriackie (ABGB), przysługiwało prawo własności w rozumieniu ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że ordynatowi, jako posiadaczowi majątku ordynacji na gruncie Kodeksu cywilnego austriackiego (ABGB), przysługiwała własność zwierzchnia i użytkowa, co wyczerpywało wiązkę uprawnień właścicielskich. W związku z tym, ordynat był uprawniony do ubiegania się o rekompensatę z tytułu pozostawienia nieruchomości poza granicami RP. Sąd oddalił skargę kasacyjną Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo zinterpretował przepisy prawa materialnego i procesowego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza granicami RP. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewody. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wniósł skargę kasacyjną, zarzucając błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego (m.in. ustawy zabużańskiej, ABGB, ustawy o znoszeniu ordynacji rodowych) oraz naruszenie przepisów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zasądzono od Ministra na rzecz skarżących solidarnie kwotę 500 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Tamara Dziełakowska Sędziowie: Sędzia NSA Mirosław Wincenciak (spr.) Sędzia del. WSA Krzysztof Dziedzic Protokolant sekretarz sądowy J.O. po rozpoznaniu w dniu 11 lipca 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 października 2018 r. sygn. akt I SA/Wa 463/18 w sprawie ze skargi J.B., K.H., I.D., M.D., E.G., K.R., A.S., M.W., T.G., A.D., G.K., B.D., A.M., P.M., M.D., E.D., D.A., A.C., L.D., P.D., A.D. i A.B. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty I. oddala skargę kasacyjną, II. zasądza od Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji na rzecz J.B., K.H., I.D., M.D., E.G., K.R., A.S., M.W., T.G., A.D., G.K., B.D., A.M., P.M., M.D., E.D., D.A., A.C., L.D., P.D., A.D. i A.B. solidarnie kwotę 500 zł (pięćset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Zaskarżonym wyrokiem z 10 października 2018 r., sygn. akt I SA/Wa 463/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu sprawy ze skargi J.B., K.H., I.D., M.D., E.G., K.R., A.S., M.W., T.G., A.D., G.K., B.D., A.M., P.M., M.D., E.D., D.P., A.P., L.D., P.D., A.D. i A.B. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty – uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję Wojewody [...] z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] oraz zasądził od Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji na rzecz skarżących solidarnie kwotę 680 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, dalej również jako "Minister", który zaskarżając wyrok w całości zarzucił:
I. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, tj.:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw.
a) art. 1 ust. 1 i art. 2 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2014 r., poz. 1090), dalej jako "ustawa zabużańska", poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż wymóg wykazania się prawem własności nieruchomości pozostawionej poza obecnymi granicami RP, spełniony jest również w przypadku uprawnień do rzeczy niebędących prawem własności, tj. również w przypadku innych praw rzeczowych, które nie mają wszystkich cech prawa własności oraz w przypadku osoby prawnej, którą była ordynacja podczas, gdy ustawa zabużańska przyznaje prawo do rekompensaty wyłącznie osobom fizycznym, które pozostawiły nieruchomości będące ich własnością;
b) § 629 Powszechnej Księgi Ustaw Cywilnych dla Wszystkich Krajów Dziedzicznych Niemieckich Monarchii Austriackiej - patent cesarski z dnia 1 czerwca 1811 r. (P.K.U.C. 1811.1.1.1 ze zm. wynikającymi z Dz.U. z 1934 r., Nr 110, poz. 976 - który obowiązywał w II RP na terenie dawnego zaboru austriackiego), dalej jako "ABGB", w zw. z art. 2 ustawy zabużańskiej i § 353, § 354 ABGB oraz w zw. z § 357, a także § 618, § 627, § 630, § 631, § 632 § 633, § 634, § 635, § 644 oraz § 645 ABGB poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż tylko przepis § 629 ABGB całościowo reguluje uprawnienia i status prawny ordynata w ordynacji rodowej prawa austriackiego oraz że, prawo ordynata jest równoznaczne z prawem własności zdefiniowanym w art. 2 ustawy zabużańskiej podczas, gdy prawo wskazane w § 629 ABGB to tzw. własność podzielona, z której wynika, że choć ordynatowi przysługiwała własność główna i użytkowa, to własność główna przysługiwała również oczekiwaczom oraz podlegała szeregowi ograniczeń ustawowych w zakresie rozporządzania nią i nie była własnością zupełną w rozumieniu§ 353 ABGB i § 354 ABGB, a w konsekwencji nie stanowiła własności w rozumieniu art. 2 ustawy zabużańskiej;
c) § 353 i § 354 ABGB w zw. z § 357 ABGB w zw. z art. 2 ustawy zabużańskiej poprzez ich niezastosowanie i niestwierdzenie, że prawo ordynata jako nieodpowiadające własności zupełnej nie stanowi własności w rozumieniu art. 2 ustawy zabużańskiej;
d) art. 1 i art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 13 lipca 1939 r. o znoszeniu ordynacji rodowych (Dz.U. z 1939 r., Nr 63, poz. 417) poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezastosowanie polegające na przyjęciu, że powyższa ustawa nie ma znaczenia w przedmiotowej sprawie;
e) art. XXXVI § 1 i § 2 dekretu z dnia 11 października 1946 r. Przepisy wprowadzające prawo rzeczowe i prawo o księgach wieczystych (Dz.U. Nr 57, poz. 321) poprzez ich zastosowanie, podczas gdy nie powinny mieć zastosowania w niniejszej sprawie;
f) art. VI pkt 4 dekretu z dnia 8 października 1946 r. Przepisy wprowadzające prawo spadkowe (Dz.U. Nr 60, poz. 329) poprzez jego zastosowanie podczas, gdy nie powinien mieć zastosowania w niniejszej sprawie;
II. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
a) art. 133 § 1 w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez całkowite pominięcie w uzasadnieniu znaczenia prawnego dla niniejszej sprawy: przepisów art. 1 i art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 13 lipca 1939 r. o znoszeniu ordynacji rodowych, przepisu art. 1 ust. 1 ustawy zabużańskiej, przepisów § 353, § 354,§ 618, § 627, § 630, § 631, § 632 § 633, § 634, § 635, § 644 oraz § 645 ABGB, czego skutkiem mającym istotny wpływ na wynik sprawy jest przynajmniej częściowe uniemożliwienie kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku oraz brak wyjaśnienia znaczenia części przepisów prawnych mających zastosowanie w przedmiotowej sprawie;
b) art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 153 p.p.s.a. poprzez niezawarcie w uzasadnieniu wyroku oceny prawnej i wskazań co do niej przy jednoczesnym braku precyzyjnego wskazania co do dalszego postępowania podczas, gdy w uzasadnieniu wyroku powinny zostać zamieszczone wskazania co do dalszego postępowania w toku ponownego rozpoznania sprawy mające na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości, w zakresie:
- wyjaśnienia komu służyło prawo własności (posiadaczowi powiernictwa czy też oczekiwaczom, a może obu kategoriom osób),
- wskazania niezbędnych czynności procesowych w postępowaniu administracyjnym,
- wyjaśnienia jak organ administracji powinien usunąć naruszenie art. 1 ust. 2 ustawy zabużańskiej w toku postępowania administracyjnego,
- brak odniesienia się co do zarzutu naruszenia art. 138 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a., art. 77 k.p.a., art. 80 k.p.a. i art. 107 k.p.a.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o: (1) uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o (2) uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, jak też o (3) zasądzenie od strony skarżącej na rzecz Ministra kosztów postępowania według norm przepisanych, (4) rozpoznanie przedmiotowej skargi na rozprawie, (5) przedstawienie do rozstrzygnięcia sprawy składowi siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego w związku z wyłonieniem się zagadnienia prawnego budzącego poważne wątpliwości, dotyczącego kwestii, czy ordynatowi przysługiwało prawo własności nieruchomości ordynacji.
W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ podniósł, że pojęcie własności nie jest tożsame z własnością podzieloną, a w okresie Drugiej Rzeczypospolitej ordynatowi przypisywano jedynie status "użytkownika", "posiadacza", "kuratora" lub "zarządcy". Dodatkowo jego zdaniem, niezależnie od wcześniejszych ustaleń co do skutków prawnych ABGB - od dnia wejścia w życie ustawy o znoszeniu ordynacji rodowych (czyli z dniem 19 lipca 1939 r.) do oceny sytuacji prawnej ordynata i ordynacji [...] stosowane muszą być przepisy tej ustawy. Ponadto jedynie w przypadku formalnego zniesienia powiernictwa familijnego możliwe było przeniesienie prawa własności na jedną osobę fizyczną, co w przedmiotowej sprawie nigdy nie wystąpiło. Skarżący kasacyjnie podkreślił przy tym, że tereny [...] nie wchodziły już w skład Rzeczypospolitej, oraz że obowiązywało tam prawo radzieckie. Tak więc jego zdaniem skutki prawne wejścia w życie przepisów dekretów (w tym przekształcenie własności użytkowej ex lege we własność z chwilą wejścia w życie) nie dotknęły terenów wcielonych do ZSRR. Po raz kolejny zatem ordynat stracił szansę na nabycie prawa własności. W ocenie Ministra, w świetle przepisów ustawy zabużańskiej ordynat W.D. oraz jego następcy prawni nie mogą być traktowani jako osoby uprawnione do uzyskania rekompensaty.
Organ wskazał też, że w przedmiotowej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny całkowicie pominął w uzasadnieniu znaczenie prawne przepisów art. 1 i art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 13 lipca 1939 r. o znoszeniu ordynacji rodowych, przepis art. 1 ust. 1 ustawy zabużańskiej, przepisy § 618, § 627, § 630, § 631, § 632 § 633, § 634, § 635, § 644 oraz § 645 ABGB. Wobec tego skarżący kasacyjnie może się jedynie domyślać motywów kierujących Sądem I instancji w tym zakresie. Zaznaczył także, że zaskarżony wyrok nie zawiera żadnych wskazań w wielu istotnych dla sprawy kwestiach.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną, wnioskodawcy wnieśli o jej oddalenie, a także o zasądzenie od Ministra na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w postaci kosztów adwokackiego zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, podtrzymując dotychczasową argumentację. Dodatkowo przyłączyli się do wniosku o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie i wskazali, że w sprawie brak jest zagadnienia prawnego budzącego poważne wątpliwości aby zaszła konieczność przedstawienia przedmiotowego zagadnienia do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów tego Sądu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak, to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.
Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
Istota sporu w rozpoznawanej sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia następujących zagadnień: charakteru prawnego powiernictwa rodzinnego oraz tytułu prawnego przysługującego ordynatowi do majątku powiernictwa familijnego w rozumieniu Kodeksu cywilnego austriackiego i związanej z tym oceny przysługiwania ordynatowi prawa do rekompensaty przewidzianej w ustawie zabużańskiej. Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd NSA wyrażony w wyroku z dnia 28 kwietnia 2016 r., sygn. akt I OSK 2867/15 odnośnie charakteru prawnego ordynacji pod rządami Kodeksu cywilnego austriackiego
W związku z podniesieniem w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia przez Sąd pierwszej instancji szeregu przepisów Kodeksu cywilnego austriackiego rozważania rozpocząć należy od analizy przepisów tego Kodeksu dotyczących prawnego charakteru powiernictwa rodzinnego (ordynacji) i prawnej pozycji ordynata, a w szczególności charakteru tytułu prawnego, przysługującego ordynatowi do majątku powiernictwa rodzinnego. Należy też zaznaczyć, że przepisy Zwodu Praw, obowiązującego na terenie byłego zaboru rosyjskiego, jak też przepisy obowiązujące na terenie byłego zaboru pruskiego (Landrechtu pruskiego) zawierały odmienne i szczególne regulacje dotyczące ordynacji i uprawnień ordynata, a zatem przez pryzmat tych przepisów i związanych z tym poglądów przedstawicieli nauki i doktryny nie można dokonywać oceny uprawnień ordynata na terenie byłego zaboru austriackiego; przepisy te ani ukształtowane na ich podstawie poglądy doktryny i judykatury nie mają zastosowania w niniejszej sprawie.
Zasadniczym źródłem prawa cywilnego austriackiego, obowiązującym w byłym zaborze austriackim była Powszechna Księga Ustaw Cywilnych, czyli Kodeks cywilny austriacki ( ABGB), ukończony w 1810 r., wprowadzony patentem cesarskim z dnia 1 czerwca 1811 r., zb.u.s. nr 946, z mocą obowiązującą od dnia 1 stycznia 1812 r. w Galicji i na Bukowinie z wyjątkiem wolnego miasta Krakowa, okręgów Wieliczki, Podgórza i Ziemi Tarnopolskiej. W okręgach Wieliczki i Podgórza otrzymał moc obowiązującą w roku 1815, zaś na terenie Ziemi Tarnopolskiej w roku 1816, a w Krakowie i jego okręgu wprowadzono Kodeks cywilny austriacki w miejsce obowiązującego tu Kodeksu napoleońskiego patentem z dnia 23 marca 1852 r., dz.u.p. nr 77 (por. Prawo cywilne w zarysie, Fryderyk Zoll przy współudziale Adama Szpunara, Księgarnia Powszechna Kraków 1946 r., str.33 i 34 ).
Część druga Kodeksu cywilnego "O prawie rzeczowem" zawiera przepisy dotyczące praw majątkowych ( §§285-1341). Prawa rzeczowe Kodeks cywilny austriacki dzieli na dwie grupy: na prawa ściśle rzeczowe i prawa osobisto- rzeczowe. Przez pierwsze rozumieć należy prawa, z których wynika roszczenie bezwzględne (skarga rzeczowa – actio in rem), przez drugie – prawa z których wynika roszczenie względne ( skarga osobista- actio in personam). Pierwsze z tych praw, według dzisiejszej terminologii, to prawa bezwzględne, skuteczne przeciw każdej osobie, drugie - prawa względne, skuteczne przeciw pewnym osobom. Do pierwszych zalicza Kodeks austriacki posiadanie (ze względu na to, że skarga posesoryjna jest actio in rem), własność, służebność i prawo dziedziczenia (§ 308); do drugich wierzytelności, jako prawa łączące się ze stosunkami " obowiązkowemi", czyli zobowiązaniami ( §859 i nast.).
W rozumieniu obowiązującego obecnie polskiego kodeksu cywilnego z 1964 r. posiadanie jest szczególnym stanem faktycznym, z którym prawo wiąże szereg doniosłych skutków prawnych o zróżnicowanym charakterze, takich jak: nabycie prawa przez upływ czasu (zasiedzenie), nabycie roszczenia o przeniesienie własności zajętego pod budowę gruntu, nabycie roszczeń z tytułu posiadania rzeczy i inne. Bez względu na to, czy stan ten jest zgodny z prawem, czy nie, prawo udziela mu tymczasowej, prowizorycznej ochrony (art. 342-344, 347, 352) i wprawdzie przepisy dotyczące posiadania znajdują się w księdze II kodeksu cywilnego "Własność i inne prawa rzeczowe", tym nie mniej jest to stan faktyczny, a nie prawo podmiotowe. Posiadanie ma określoną wartość majątkową i jako takie jest "nośnikiem wartości materialnych", a mając związek z dziedziną prawa, nie może być uważane za mienie tylko w kategoriach ekonomicznych (uzasadnienie uchwały składu 7 sędziów SN z dnia 31 marca 1993 r., III CZP 1/93, OSNCP 1993, nr 10, poz.170, z glosą W. Marka, PPH 1994, nr 1, s.23). Z tych względów stanowi ono np. składnik majątku wspólnego małżonków i przedmiot dziedziczenia ( uchwała SN z dnia 26 stycznia 1968 r., III CZP 100/67, OSNCP 1968, nr 8-9, poz.134, z glosą St.Piątowskiego, OSPiKA 1969, nr 1, poz.4 i uzasadnienie powołanej uchwały składu 7 sędziów SN z dnia 31 marca 1993 r., III CZP 1/93).
Kodeks cywilny austriacki nie podaje ogólnej definicji posiadania. Dzieli je w §§309 i § 311 na posiadanie rzeczy zmysłowych i niezmysłowych, czyli praw i tylko pierwsze określa w §309. Posiadanie rzeczy polega według §309 na faktycznej mocy lub władzy nad rzeczą zmysłową. Z treści §309 i §311 wynika, że kodeks austriacki ma na myśli tylko rzeczy zmysłowe i władzę nad nimi zupełną. Warto przytoczyć dotyczące kwestii posiadania rozważania poczynione przez prof. Fryderyka Zolla ( " Prawa rzeczowe na ziemiach polskich", Księgarnia J. Czarneckiego Warszawa=Kraków 1920 r., str.5 do 83). Autor ten w posiadaniu rzeczy upatruje faktyczną moc wykonywania prawa własności, a posiadanie rzeczy można oznaczyć jako posiadanie własności. Posiadaczem gruntu będzie zatem właściciel, który ten grunt uprawia, pobiera z niego pożytki, ale przestanie nim być, gdy ktoś inny grunt ten mu odbierze. Dlatego też nie można wywodzić - z samego użycia przez ustawodawcę pojęcia posiadania, że posiadanie przez ordynata majątku - było tylko stanem faktycznym, a nie emanacją prawa właścicielskiego. Takiemu, jak współczesne rozumienie posiadania w odniesieniu do ordynata przeczy także treść § 629 kodeksu cywilnego austriackiego, z którego wynika, że posiadaczowi majątku ordynackiego służyła tak własność główna, jak i własność podzielona. Z przepisu tego wynika jednakże, że własność główna służyła także oczekiwaczom.
Pojęcie własności kodeks cywilny austriacki określa w §§ 353 i 354. Istotę własności oddaje §354 stanowiąc, że: "Własność uważana jest jako prawo, jest to władza rozporządzania istotą i pożytkami rzeczy według upodobania, z wyłączeniem od tego każdego drugiego", czyli właścicielowi wolno wszystko co nie jest mu zakazane. Definicja prawa właściciela zawarta była w § 362 ABGB i obejmowała uprawnienie do dowolnego rozporządzania własnością, używania rzeczy, nieużywania rzeczy, jej zniszczenia, przeniesienia w całości lub w części, porzucenia rzeczy. Zgodnie z tym paragrafem takie prawo miał wyłącznie właściciel zupełny, a więc osoba, której przysługiwało zupełne i niepodzielone prawo do rzeczy (§ 357 ABGB). Ustawodawca austriacki wprowadził w wymienionym § 357 podzielność własności, stanowiąc, że : "Jeżeli prawo do istoty rzeczy i prawo do pożytków z niej, połączonem jest w jednej i tej samej osobie, natenczas prawo własności jest zupełnem i niepodzielonem. Jeżeli zaś jednemu służy tylko prawo do istoty rzeczy, a drugiemu obok prawa do istoty rzeczy służy wyłączne prawo do pożytków z niej, wtenczas prawo własności jest podzielonem i względnie każdego z nich niezupełnem. Pierwszy zowie się głównym, a drugi użytkowym właścicielem". W tym miejscu trzeba zwrócić uwagę, że ordynatowi służyła nie tylko własność główna, lecz także własność użytkowa ( §629).
Jeśli chodzi o charakter prawny powiernictwa rodzinnego, regulowanego Kodeksem cywilnym austriackim, to należy stwierdzić, że powiernictwo rodzinne (familijne) nie mogło i nie może być uznawane za podmiot prawa, a wyłącznie za przedmiot prawa. Na gruncie prawa austriackiego powiernictwo nie było osobą prawną lub wskazującą podobieństwa do innych osób, o których stanowiło prawo cywilne austriackie, nie było wreszcie zespołem osób (np. członków rodziny założyciela).
Według § 618 ABGB, który zawierał definicję powiernictwa rodzinnego, było ono przedmiotem czynności prawnej rozporządzającej (Anordnung), w wyniku której oznaczony co do tożsamości (§ 627) majątek stawał się "niewyzbywalnym dobrem pewnej rodziny dla wszystkich przyszłych, lub przynajmniej dla większej ilości pokoleń". Treść § 629 ABGB w brzmieniu "własność majątku należącego do powiernictwa jest podzielona" nie może być rozumiana w ten sposób, że powiernictwo jest podmiotem tego prawa; takie sformułowanie ustawodawcy oznacza, że podzielona jest własność majątku, stanowiącego przedmiot tej szczególnej czynności rozporządzającej dokonywanej przez założyciela.
Charakter własności podzielonej, o której mówi § 629 polegał na tym, że tzw. oczekiwaczom (a więc członkom rodziny, na rzecz których ustanawiany był fideikomis) przysługiwała własność zwierzchnicza w postaci tzw. prawa do istoty rzeczy, zdefiniowana w § 630 w zw. z § 357, zaś posiadaczowi (ordynatowi) przysługiwała własność zwierzchnicza co do istoty rzeczy i własność użytkowa, czyli prawo do pożytków (§ 631 w zw. z § 357).
Niewątpliwie własność przysługująca posiadaczowi (ordynatowi) nie była własnością zupełną w rozumieniu § 357 ABGB, lecz niezupełną (zd. 2 § 357 ABGB). Niezupełność własności nie oznaczała jednakże, że posiadacz nie był właścicielem w pełnym tego słowa znaczeniu. Takie określenie własności wskazywało wyłącznie na to, że prawo własności do majątku powierniczego nie przysługiwało jednej osobie, ale kilku (oczekiwaczom i posiadaczowi). Ordynat był posiadaczem majątku powierniczego.
Przedmiotowa i podmiotowa definicja własności w kodeksie cywilnym austriackim zawarta była w §§ 353 i 354. Zgodnie z definicją przedmiotową z § 353 własnością były należące do kogoś rzeczy materialne i niematerialne (w dawnym polskim tłumaczeniu "zmysłowe i niezmysłowe"). Definicja podmiotowa (§ 354) określała prawo własności, jako prawo do rozporządzania istotą i pożytkami rzeczy według upodobania, z wyłączeniem od tego innej osoby.
W doktrynie okresu międzywojennego podejmowano próby określenia pojęcia powiernictwa rodzinnego, fideikomisów, nazwanych także ordynacjami. Zdaniem NSA za najbardziej przekonujący i najpełniej oddający ówczesny stan prawny, uznać należy pogląd prof. Fryderyka Zolla, zgodnie z którym ordynacja jest to majątek, który wskutek rozporządzenia właściciela, tzw. założyciela, ustanowiciela lub fundatora przechodzi na potomków danego rodu, i nie śmie być w zasadzie ani zmniejszany, ani obciążony. Przedmiotem ordynacji mogą być wszystkie rzeczy w znaczeniu praw własności i prawa, które przynoszą stałe pożytki, zwłaszcza nieruchomości lub papiery wartościowe, ale także inne przedmioty ruchome (obrazy, rzeźby, klejnoty ..). Nad integralnością majątku ordynackiego czuwa władza państwowa przez swoje organy ( sądy), do których zwracają się oczekiwacze, w razie, gdy ich interes jest zagrożony. Postępowanie w tych sprawach, jak też w szczególności w sprawie ustanowienia fideikomisu normuje patent o postępowaniu w sprawach niespornych z dnia 9 sierpnia 1854 r., dz.u. p.nr 208 w §§220 i nast. W świetle §§ 619 -626 kca według porządku, w jakim akt erekcyjny powołuje ordynatów rozróżnia się miedzy ordynacjami primogenitury, majoraty lub senioraty. O primogeniturze mówi się wtedy, gdy założyciel powołuje do następstwa w czasie pierworodnego syna z linii najstarszej, o majoracie wtedy, gdy następstwo należy się najbliższemu stopniem pokrewieństwa w stosunku do ostatniego ordynata, a spośród kilku równie bliskich – najstarszemu wiekiem; o senioracie wtedy, gdy następstwo, bez względu na stopień pokrewieństwa należy się najstarszemu wiekiem z rodu, dla którego ordynację przeznaczono. Najczęstszą bywa primogenitura, ale w języku potocznym nazywa się ją majoratem. Według § 627 kca i §1 ustawy z dnia 13 czerwca 1868 r. dz.u.p.nr 61 do ustanowienia ordynacji potrzeba spełnienia dwóch warunków: ważnej czynności prawnej jednostronnej ( rozporządzenie ostatniej woli) lub dwustronnej (kontrakt darowizny) przez które założyciel przeznacza swój majątek na cele ordynacji. Umowa taka musi być zawarta ze wszystkimi żyjącymi oczekiwaczami, tudzież z nieżyjącym jeszcze potomstwem zastąpionym przez kuratora potomstwa i przez sąd nadkuratelarny fideikomisowy; zaś od 16 czerwca 1868 r. zezwolenia władzy państwowej (§ 627 kca i patent o postępowaniu w sprawach niespornych).
"Ordynacja jest przykładem własności podzielonej w czasie, oczekiwacze nie są wcale właścicielami, tylko mają prawa obligacyjne, których treścią jest czuwanie nad istotą i integralnością majątku ordynackiego. Własność majątku ordynackiego jest podzielona według czasokresów między poszczególnych powołanych ordynatów" (por. Fryderyk Zoll, przy współudziale Jana Gwiazdomorskiego, Leona Oberlendera i Tomasza Sołtysika, Prawo cywilne opracowane głównie na podstawie przepisów obowiązujących w Małopolsce, Tom II Prawa rzeczowe, wyd. trzecie nakładem Wojewódzkiego Instytutu Wydawniczego w Poznaniu, Poznań 1931 r.).
W załączonej do skargi kasacyjnej opinii prywatnej H.I. przywołał pogląd przedwojennego prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego, L.J., który porównywał powiernictwo familijne "do osoby prawniczej – fundacji, której dochody przeznaczone są dla następujących po sobie członków rodziny, a która gaśnie skoro jej cel wcieli całkowicie w pewną osobę fizyczną, a mianowicie ostatniego uprawnionego. Tak tłumaczy się dwoista natura powiernictwa: w rękach ostatniego posiadacza jest to zwyczajny majątek nabyty pochodnie, poprzednio zaś przedstawia się jako fundacja, nie przestaje jednak przez to być instytucją zupełnie jednolitą".
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, poglądy doktryny, przyznające osobowość powiernictwu rodzinnemu są błędne i stanowią nieprawidłową wykładnię § 618 ABGB oraz § 629 ABGB. Jak wskazano na początku niniejszych rozważań powiernictwo rodzinne nie jest bowiem osobą, ale skutkiem prawnym rozporządzenia majątkiem przez założyciela; podmiotem praw w zakresie własności majątku powierniczego są wyłącznie oczekiwacze i posiadacz (ordynat).
Według § 646 : "od podstawień i powierzchnictw różnią się fundacye, których przeznaczeniem jest użycie dochodów z kapitałów, z gruntów lub praw na powszechnie użyteczne zakłady, jako to: na duchowne beneficya, na szkoły, na szpitale lub domy schronienia ubogich, albo na utrzymanie pewnych osób przez wszystkie następne czasy. Przepisy względnie takich fundacyj znajdują się w politycznych rozporządzeniach". Zatem nie można było uznać, że powiernictwo familijne było fundacją, a także nie wydaje się być zasadnym porównywanie takich powiernictw do fundacji; nie tylko z uwagi na jasne brzmienie wskazanego § 646, ale również z uwagi na różnice w istocie prawnej i celu ustanowienia tych dwóch instytucji. Powiernictwa nie sposób skutecznie prawnie uznać za inną osobą prawną (por. także treść § 645 kca).
Na uwagę zasługuje również treść § 631 "Posiadaczowi powierzchnictwa służą wszystkie prawa właściciela użytkowego. Do niego należą także wszystkie pożytki z dóbr powierniczych i przybycia, lecz nie sam majątek. Obowiązanym jest do wszystkich ciężarów. Nie jest odpowiedzialnym za zmniejszenie majątku bez jego winy nastąpione". Posiadacz powiernictwa był uprawniony nawet do tego, by przemienić na kapitał nieruchomości powierzchnictwa, zamieniać grunta za grunta, albo rozdzielić oneż za stosownym czynszem, albo w dzierżawę wieczystą puścić" (§ 633)
Stosownie do §§ 630-632 kca (celem zabezpieczenia praw oczekiwaczy) należało charakter fideikomisowy uwidocznić w księgach gruntowych, papiery wartościowe złożyć do depozytu sądowego względnie przepisać je na ordynację lub na jej rzecz zawinkulować. W myśl zaś §§ 640-643 kca, po śmierci ordynata należało oddzielić masę fideikomisową od allodjalnej, stanowiącej podstawę zwykłego postępowania spadkowego, przechodzącą na spadkobierców zmarłego ordynata; masę zaś fideikomisową obejmowała jako ordynat kolejna osoba którą powoływał akt erekcyjny.
Zatem w odniesieniu do tzw. powiernictwa familijnego właścicielem rzeczy o najpełniejszej sferze uprawnień właścicielskich był posiadacz rzeczy. Właścicielami o uprawnieniach zwierzchnich, a więc raczej obligacyjnych, byli też oczekiwacze. Zgodnie z § 618 ABGB powiernictwo familijne było skutkiem czynności prawnej (rozporządzającej), zgodnie z którą oznaczony majątek stawał się "niezbywalnym dobrem pewnej rodziny dla wszystkich przyszłych, lub przynajmniej dla większej ilości pokoleń", pod prawnym warunkiem w postaci uzyskania zezwolenia ustawodawcy na taką czynność (§ 627 ABGB). Zgodnie z doktryną, powiernictwo tego rodzaju należało traktować jak spadek (tak też § 26 patentu o postępowaniu w sprawach niespornych z dnia 9 sierpnia 1854 r.) – por. komentarz St. Wróblewskiego, s . 537. Ponadto własność majątku powierniczego była podzielona (§ 629 w zw. z § 357 i n. ABGB) pomiędzy wszystkich oczekiwaczy (własność zwierzchnicza) i posiadacza powiernictwa (własność zwierzchnicza i użytkowa). To właśnie przymiot własności użytkowej czynił z ordynata posiadacza, pozostali właściciele zwierzchni (oczekiwacze) posiadaczami nie byli. Ordynat skupiał więc w swoich rękach obie postaci własności podzielonej. Co najistotniejsze, posiadaczowi fideikomisu przysługiwało prawo właściciela użytkowego: pobierania pożytków z majątku powiernictwa, prawa ograniczone (zrzeczenia się swego prawa – ale nie w imieniu spadkobierców – zastawienia przypadających mu owoców, zamiany nieruchomości na tzw. "kapitał", zamiany gruntów, ustanowienia wieczystej dzierżawy itp. (patrz § 631 – 635 ABGB).
W nauce prawa, odnoszącej się do fideikomisów rodzinnych, wskazuje się również, że powiernictwa familijne były odmianą własności podzielonej. Według prof. Jerzego Ignatowicza: "Istota własności podzielonej polega na tym, że każdemu z dwu właścicieli przysługują inne atrybuty prawa. Upraszczając nieco zagadnienie można powiedzieć, że do właściciela użytkowego należy atrybut bezpośredniego korzystania z rzeczy, a do właściciela zwierzchniego - poza prawem rozporządzania rzeczą – m.in. prawo pobierania od właściciela użytkowego określonych świadczeń czynszowych. Każda jednak z tych dwu osób jest właścicielem, a nie osobą której przysługuje prawo do rzeczy cudzej. Dopiero atrybuty ich obydwu składają się na pełnię prawa własności. Dlatego własność każdego z nich bywa też nazywana własnością niezupełną. W postaci szczątkowej własność podzielona utrzymała się u nas w różnych formach (emfiteuza, grunty wieczysto - czynszowe, wieczysta dzierżawa) do dnia wejścia w życie prawa rzeczowego z 1946 r., a z tą chwilą przekształciła się na mocy art. XXXVI przepisów wprowadzających to prawo w pełną własność właścicieli użytkowych, prawo zaś właścicieli zwierzchnich do pobierania czynszu uległo przekształceniu w ciężar realny" (J. Ignatowicz, "Prawo rzeczowe", Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1994 r., s.121).
Niewątpliwie w czasie wykonywania praw do rzeczy ordynatowi przysługiwała zarówno własność zwierzchnia, jak też własność użytkowa, które wyczerpywały wiązkę uprawnień właścicielskich; ordynat był też posiadaczem majątku powiernictwa familijnego. Pomimo zatem, że ustawodawca używa pojęcia posiadacz, to nie zmienia faktu, że ordynatowi przysługiwała własność zwierzchnia i użytkowa, której emanacją był określony stan faktyczny - rzeczywiste posiadanie majątku (mienia) powiernictwa, w znaczeniu nie odbiegającym od dzisiejszego rozumienia pojęcia " posiadania".
Trzeba też zauważyć, że przy ocenie przysługującego ordynatowi prawa rzeczowego do nieruchomości według ABGB nie można opierać się na poglądach doktryny i orzecznictwie Sądu Najwyższego dotyczących ordynacji rodowych i powiernictw familijnych na terenie b. zaboru pruskiego i rosyjskiego (np. wedle Zwodu Praw ordynat był ograniczony w rozporządzaniu majątkiem przez całkowity zakaz alienacji, czyli pozbycia, obciążania zastawem- szerzej: F.Zoll, Prawo cywilne dzielnic polskich w zarysie, część IV Prawo cywilne ziem wschodnich, Warszawa-Kraków, nakładem Księgarni J. Czarneckiego z wprowadzeniem Franciszka Bossowskiego, Wilno 1922, s.126-127 oraz Encyklopedia Podręczna Prawa Prywatnego pod red. Fryderyka Zolla i Jana Wasilkowskiego, Warszawa nakładem Instytutu Wydawniczego " Biblioteka Polska" Zeszyt XI, s.1222 i nast.). Nie mają zatem znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy przywołane w uzasadnieniu skargi kasacyjnej: ustawa z dnia 18 listopada 1921 r. o dobrach rodzinnych w b. dzielnicy pruskiej (Dz.U. Nr 100, poz.715), ani też ustawa z dnia 7 sierpnia 1937 r. o zniesieniu fideikomisu Pszczyńskiego (Dz.U. Nr 60, poz. 474). Nie można zgodzić się ze stwierdzeniem, że analiza dorobku orzeczniczego oraz regulacji normatywnej pozwala sformułować tezę o jednolitym dla różnych formuł zaborczych spojrzeniu na osobę ordynata, jak i majątku wchodzącego w skład fideikomisu, a to z tego powodu, że regulacje te były szczególne dla każdego z b. zaborów i całkiem różne.
W okresie międzywojennym, w odrodzonym Państwie Polskim, uchwalono w dniu 13 lipca 1939 r. ustawę o znoszeniu ordynacyj rodowych (Dz. U. Nr 63, poz. 417), która określała procedurę znoszenia ordynacji, ale też zawierała definicję pojęcia ordynacji rodowych. Ustawa ta nie uwzględniała różnic między ordynacjami w zależności od terenu zaboru, lecz niemal jednolicie określała sposób dobrowolnego znoszenia ordynacji. Nie można więc dokonywać interpretacji tej ustawy w oderwaniu od przepisów na podstawie których była ustanawiana dana ordynacja.
Wymaga także zwrócenia uwagi, że zgodnie z art. XXIII § 1 dekretu wprowadzającego Prawo spadkowe z dnia 8 października 1946 r. ( Dz.U. Nr 60, poz. 329) zniesione zostały wszelkie fideikomisy familijne oraz powiernictwa rodzinne i ordynacje rodowe, istniejące w dniu wejścia w życie prawa spadkowego. Na podstawie art. VI p. 4 dekretu uchylona została w części ustawa z 13.VII.1939 r. o znoszeniu ordynacji rodowych; w mocy pozostał natomiast art. 2 ust. 1, 3 i 4 tej ustawy. Wymieniony przepis - art. 2 ust.1 ten stanowił, że majątek ordynacji staje się z chwilą jej zniesienia własnością ostatniego posiadacza ordynacji. Skutkiem powołanego dekretu określono wyłączną podmiotowość w zakresie prawa własności majątku powierniczego, przyznając ją ordynatowi (posiadaczowi) z pominięciem oczekiwaczy, nie tworząc przy tym nowego podmiotu prawa, ale odmawiając podmiotowości właścicielskiej właścicielom zwierzchniczym. Oznacza to nic więcej, jak tylko to, że dekretem z 1946 r. nie pozbawiono ordynata prawa własności, przysługującego mu w dniu 1 września 1939 r., zgodnie z powołanymi wcześniej przepisami ABGB, ale prawa własności zwierzchniczej pozbawiono oczekiwaczy. Tym samym posiadacz, ordynat, stał się wyłącznie legitymowany do wystąpienia z roszczeniem o przyznanie mu rekompensaty na podstawie ustawy z 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. 2005, Nr 169, poz. 1418).
W ocenie składu orzekającego zmiany wprowadzone dekretem wprowadzającym Prawo spadkowe wywarły taki skutek, że majątek powierniczy stał się z dniem wejścia w życie ww. dekretu (z dniem 1 stycznia 1947 r.) własnością ostatniego posiadacza ordynacji, którym był ordynat, sprawujący władzę zwierzchnią i użytkową.
Powstaje w związku pytanie czy można stosować przepisy dekretu wprowadzającego Prawo spadkowe z dnia 8 października 1946 r. w sytuacji, gdy majątek ordynacji pozostawiony został poza obecnymi granicami Polski. Odnośnie do tak postawionego pytania trzeba zwrócić uwagę, że dekret z dnia 8 października 1946 r. Przepisy wprowadzające prawo spadkowe (Dz.U. Nr 60, poz.329) w związku z uchyleniem przepisów szczególnych dla obszaru mocy obowiązującej kodeksu Napoleona, kodeksu cywilnego austriackiego, kodeksu cywilnego niemieckiego, tomu X cz.1 Zwodu praw wprowadził regulacje przejściowe, które wprost nawiązują do regulacji prawnych obowiązujących w byłych zaborach. Nie sposób rozumieć przepisów przejściowych w oderwaniu od instytucji przewidzianych w prawie dzielnicowym. Przepisy przejściowe regulują zatem kwestie podmiotowe własności majątku ordynacji w związku z uchyleniem m.in. kodeksu cywilnego austriackiego i ustawy o znoszeniu ordynacji rodowych z określonymi wyjątkami ( art.2 ust.1,3 i 4, art.21 ust.1 i 3 , art. 22). Przepisy dekretu z 1946 r. – . VI p. 4 określają podmiotowość właścicielską i powinny być odczytywane w zw. z przepisami przejściowymi - art. XXIII § 1. Należy je interpretować w ujęciu podmiotowym, a nie przedmiotowym. Skoro ustawodawca uchwala nowe prawo w miejsce znoszonego prawa dzielnicowego (i w efekcie znosi wszelkie ordynacje), to czyni to niezależnie od miejsca położenia majątku takich ordynacji. Chodzi tu bowiem o ustalenie w drodze dekretowej podmiotu prawa własności ordynackiej, bez względu na miejsce położenia tego mienia (w granicach, czy poza granicami Polski). Sposób zaś, w jaki ustawodawca ustanawia jednolite prawo podmiotowe, uznając że przysługuje ono ostatniemu posiadającemu ordynatowi, stanowi potwierdzenie prawa własności ordynata, skutkiem których jest potwierdzenie prawa własności ordynata. Dlatego też – uznając, że ordynatowi, któremu na gruncie ABGB przysługiwała pełnia własności do majątku ordynacji (własność zwierzchnia i użytkowa), a dodatkowo potwierdzenie tak rozumianego prawa ordynata znajduje uzasadnienie w wyżej wskazanych Przepisach wprowadzających prawo spadkowe, uznać należy, że na dzień 1 września 1939 r. właścicielem majątku ordynacji w ujęciu przepisów ustawy zabużańskiej z dnia 8 lipca 2005 r. uprawnionym do rekompensaty z tytułu mienia pozostawionego w związku z działaniami wojennymi był ordynat, który w tej dacie posiadał majątek ordynacji, skupiając w swej osobie własność tak zwierzchnią, jak i użytkową.
Powyższe stanowisko pozostaje w zgodzie z założeniami i celami ustawy zabużańskiej, a także z wypracowanym już stanowiskiem judykatury, w tym wiążącej uchwały NSA z dnia 16 grudnia 2013 r., sygn. I OPS 11/13, pub. ONSA i WSA 2014, nr6, poz.90.) W uzasadnieniu uchwały NSA wskazał m.in., że: Rekompensata zabużańska jest szczególnym, publicznoprawnym prawem majątkowym (vide: wyrok TK z dnia 19 grudnia 2002 r., sygn. akt K 33/02) i konsekwencją tej oceny prawnej jest objęcie w/w prawa ochroną konstytucyjną (art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej ). W konsekwencji, przyjęta wykładnia art. 2 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, musi uwzględniać zasady konstytucyjne. Należą do nich w szczególności: zasada proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji) oraz zasada równości wobec prawa i zasada równości w ochronie praw majątkowych (art. 32 i 64 ust. 2 Konstytucji).
W wyroku z dnia 15 grudnia 2004 r., sygn. K 2/04, Trybunał potwierdził przyjętą wcześniej tezę, iż zakres ograniczeń nie może powodować zniweczenia podstawowych składników prawa podmiotowego i przekształcenia go w "pozór prawa". Stanowisko to zaś odniósł do kwestii oczekiwań zainteresowanych "kompensacją dla obywateli polskich, którzy (w wyniku przekształceń terytorialnych i podjęcia decyzji o przemieszczeniu się do Polski w jej nowych granicach) zostali pozbawieni korzystania z majątku". Wypowiedź ta świadczy zatem, że uprawnienia zabużańskie Trybunał Konstytucyjny, po pierwsze, wiązał nie tyle z utratą formalnego prawa własności, co z utratą możliwości korzystania z majątku, spowodowaną zmianą granicy państwa polskiego i związaną z nią repatriacją, a po drugie, podkreślał, że uprawnienie to musi mieć wymiar rzeczywisty."
Nie można zatem podzielić podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia wskazanych w niej przepisów Kodeksu cywilnego austriackiego, jak też przepisów ustawy o znoszeniu ordynacji rodowych, przepisów dekretu z dnia 11 października 1946 r. Przepisy wprowadzające prawo rzeczowe i prawo o księgach wieczystych i dekretu z dnia 8 października 1946 r. Przepisy wprowadzające prawo spadkowe, jak również naruszenia art. 1 ust.1 i art. 2 ustawy zabużańskiej.
Również nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty naruszenia przepisów postępowania, tj art. 133 § 1, art. 141 § 4 , art. 153 p.p.s.a. w powiązaniu z przepisami materialnymi oraz przepisami procedury administracyjnej.
Nie doszło do naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Przepis ten określa elementy uzasadnienia wyroku. Stanowi, że powinno ono zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku pozwala na przyjęcie, że objęło ono wszystkie niezbędne wymogi, o których mowa w powołanym przepisie, a przedstawiony w nim wywód prawny w toku kontroli instancyjnej pozwala na ocenę, jakie znaczenie Sąd I instancji nadał zastosowanym normom prawnym i co stanowiło podstawę prawną rozstrzygnięcia zawartego w sentencji. Zauważyć należy, iż za pomocą zarzutu naruszenia tego przepisu nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd meriti stanu faktycznego, czy też stanowiska co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego, a w konsekwencji trafności rozstrzygnięcia. Poza tym przepis ten nie może z zasady stanowić samodzielniej podstawy kasacyjnej, bowiem wedle treści uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09 (ONSAiWSA z 2010 r., nr 3, poz. 39) może on być samodzielną podstawą kasacyjną tylko wówczas, gdy motywy wyroku nie zawierają stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Takiego braku uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera. Uzasadnienie to jest krótkie ale zawiera wszystkie wymagane prawem elementy.
W judykaturze przyjmuje się, że orzeczenie sądu pierwszej instancji uchyla się spod kontroli instancyjnej w przypadku braku wymaganych prawem części (np. nieprzedstawienia stanu sprawy, czy też niewskazania lub niewyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia), a także wówczas, gdy będą one co prawda obecne, niemniej jednak obejmować będą treści podane w sposób niejasny, czy też nielogiczny, uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, stanowiącego podstawę kontrolowanego wyroku sądu (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 czerwca 2010 r., sygn. II OSK 986/09; z dnia 12 marca 2015 r., sygn. I OSK 2338/13, publik. CBOSA). Przy czym tylko wówczas, gdy konstrukcja uzasadnienia nie pozwala na odtworzenie toku myślowego sądu I instancji, można mówić o skutkującym ewentualnym wzruszeniem orzeczenia uchybieniu art. 141 § 4 p.p.s.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy (por. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2259/11, LEX nr 1299453). W tej sprawie takich okoliczności nie dostrzeżono.
Nie doszło też do naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a., w myśl którego sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2. Wyrok może być wydany na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym albo jeżeli ustawa tak stanowi. Jak wynika z akt wyrok w sprawie zapadł po zamknięciu rozprawy.
Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art.184 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło