II SA/Gl 7/16
WyrokWSA w Gliwicach2016-05-24
Skład orzekający: Łucja Franiczek, Piotr Broda, Maria Taniewska - Banacka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy na potrzeby własne może zostać zwolniony z odpowiedzialności administracyjnej za naruszenia przepisów, jeśli wykaże, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć?Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy może zostać zwolniony z odpowiedzialności administracyjnej za naruszenia przepisów, jeśli wykaże, że nie miał wpływu na ich powstanie, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Wymogi te są rygorystyczne i wymagają kumulatywnego spełnienia obu przesłanek. Ciężar udowodnienia tych okoliczności spoczywa na przedsiębiorcy, który musi wykazać, a nie tylko wskazać, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musi istnieć realnie. Odpowiedzialność przedsiębiorcy ma charakter niezależny od winy i opiera się na zasadzie ryzyka.Stan faktyczny
Podczas kontroli drogowej stwierdzono, że kierowca nie okazał wymaganego zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne, a tachograf analogowy nie posiadał aktualnej legalizacji. Przedsiębiorca D. C. został ukarany karą pieniężną w wysokości 9 000 zł. Skarżący podniósł, że został już ukarany przez sąd powszechny za te same naruszenia i nie może być ponownie karany. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy, wskazując na odrębną odpowiedzialność administracyjną przedsiębiorcy od odpowiedzialności wykroczeniowej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Łucja Franiczek, Sędziowie Sędzia WSA Piotr Broda (spr.),, Sędzia WSA Maria Taniewska - Banacka, Protokolant Monika Rał, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 maja 2016 r. sprawy ze skargi D. C. (C.) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę.
W dniu [...] r. podczas kontroli drogowej samochodu ciężarowego marki [...] o nr rej. [...], przeprowadzonej przez funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w P., kierowca nie okazał do kontroli wymaganego zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne, ponadto zainstalowany w pojeździe tachograf analogowy nie posiadał aktualnej legalizacji. Jak ustalono pojazdem kierował B. W. wykonując krajowy niezarobkowy przewóz drogowy rzeczy na potrzeby własne w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy D. C., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: "A".
Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w K. decyzją administracyjną nr [...] z dnia [...] za stwierdzone w sprawie naruszenia nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 9 000 złotych. Podstawę faktyczną powyższego rozstrzygnięcia stanowiło naruszenie dotyczące wykonywania przewozu na potrzeby własne bez wymaganego zaświadczenia oraz wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji.
Pismem z dnia [...] r. D. C. wniósł odwołanie podnosząc, że wyrokiem nakazowym Sądu Rejonowego w Z. z dnia [...]. sygn. [...] został już ukarany karą pieniężną za brak zaświadczenia do wykonywania przewozów drogowych na potrzeby własne oraz za brak wymaganego badania kontrolnego urządzenia rejestrującego, a tym samym za stwierdzone naruszenie nie może zostać ponownie ukarany.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] nr [...] na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymał zaskarżona decyzję w mocy. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że nie ulega wątpliwości, iż strona w chwili kontroli wykonywała przewóz na potrzeby własne. Przewóz ten realizowany był w imieniu i na rzecz firmy "A". Natomiast kierujący nie okazał wypisu z zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, wypisu z licencji na wykonywanie transportu drogowego rzeczy, lub wypisu z zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne kontrolowanej firmy. Organ prowadzący postępowanie uzyskał również pisemne informacje z Urzędu Miejskiego w Z. i Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, zgodnie z którymi "A" w dniu kontroli nie posiadał zaświadczenia na przewozy drogowe rzeczy na potrzeby własne, jak również licencji na wykonywanie transportu drogowego rzeczy. W ocenie organu strona nie uczyniła wszystkiego czego można było od niej wymagać jako profesjonalnego podmiotu, by nie dopuścić do powstania naruszenia. Obowiązkiem skarżącego było takie organizowanie prowadzonej przez siebie działalności, aby przestrzegać obowiązujących przepisów. Organ odwoławczy wskazał również, że strona wykonywała przewóz drogowy pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji. Odnosząc się do zarzutów odwołania organ stwierdził, że ukaranie D. C. przez Sąd Rejonowy w Z. nie oznacza zwolnienia z odpowiedzialności administracyjnej jako przedsiębiorcy z tytułu stwierdzonych naruszeń. W wyroku nakazowym sygn. akt [...] uznającym D. C. winnym popełnienia wykroczenia został wskazany art. 92 ust. 3 ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym w zw. z lp. 1.1, lp. 1.3, lp. 3.1, lp. 16 załącznika nr 2 do przywołanej ustawy w zw. z art. 9 § 2 kodeksu wykroczeń. Karę administracyjną nałożono na przedsiębiorcę, a karę grzywny na osobę, która naruszyła obowiązki lub warunki przewozu drogowego lub dopuściła, chociażby nieumyślnie, do powstania naruszeń w przedsiębiorstwie, tj. do odpowiedzialności za wykryte naruszenia pociągnięto dwa oddzielne podmioty. Organ wskazał, że odpowiedzialność przedsiębiorcy nie ma charakteru akcesoryjnego, lecz jest niezależna od odpowiedzialności prawnej innych podmiotów. Oznacza to, że nałożenie mandatu karnego na zarządzającego przedsiębiorstwem lub osobę zarządzającą transportem w przedsiębiorstwie na podstawie załącznika nr 2 do ustawy o transporcie drogowym nie wyłącza z mocy prawa odpowiedzialności administracyjnej przewoźnika drogowego. Organ zwrócił również uwagę, że w sprawie nie znajdzie zastosowania art. 92 b ustawy o transporcie drogowym, bowiem dotyczy tylko naruszeń czasu pracy kierowców, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Brak było również w sprawie przesłanek z art. 92c ust.1 powołanej ustawy, bowiem warunkiem zwolnienia się z odpowiedzialności administracyjnej jest nie tylko brak możliwości przewidzenia zdarzeń i okoliczności, powodujących naruszenie, ale ponadto występujący jednocześnie brak wpływu na powstanie naruszenia. Zdaniem organu strona w odwołaniu nie wskazała żadnych dowodów, które stanowiłyby podstawę zastosowania art. 92c ustawy o transporcie drogowym i tym samym zwolnienie jej od poniesienia odpowiedzialności administracyjnej.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach wniósł D. C. reprezentowany przez fachowego pełnomocnika, zarzucając naruszenie art. 92 c ustawy o transporcie drogowym poprzez niezastosowanie tego przepisu, wnosząc przy tym o zmianę wysokości wymierzonej kary oraz przeprowadzenie dowodu z przesłuchania w charakterze świadków wskazanych w skardze osób. Zdaniem skarżącego organ nie rozważył możliwości braku jego odpowiedzialności i nie przeprowadził w tym celu postępowania odstępując od przesłuchania świadków zdarzenia. Nadto nie uwzględnił wyroku uniewinniającego, który zapadł przed sądem powszechnym.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego w całości podtrzymał stanowisko oraz argumentację zawartą w treści zaskarżonej decyzji i na tej podstawie wniósł o oddalenie skargi.
W toku postępowania sądowego pełnomocnik skarżącego wnosił i wywodził jak w treści skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje:
Skarga jest niezasadna, bowiem przeprowadzone badanie zgodności z prawem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji wykazało, że nie są one dotknięte uchybieniami uzasadniającymi ich wzruszenie.
Na wstępie wskazać należy, że oddalenie wniosków dowodowych skarżącego podyktowane było tym, że Sąd nie prowadzi postępowania dowodowego, a jedynie kontroluje ustalenia faktyczne dokonane przez właściwe organy. Natomiast tylko wyjątkowo sąd administracyjny może na mocy z art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( tekst jedn. Dz. U. z 2016r. poz. 718 z późn. zm. dalej: p.p.s.a.), przeprowadzić z urzędu lub na wniosek stron dowody uzupełniające, lecz tylko z dokumentów urzędowych oraz gdy jest to konieczne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w danej sprawie. Nie jest natomiast możliwe przesłuchanie w toku posiedzenia sądu świadków i dokonywanie ustaleń w zakresie okoliczności stanu faktycznego, których to ustaleń powinien dokonać organ ( por. wyrok NSA z dnia 22 grudnia 2015r. sygn. akt II OSK 1011/14, LEX nr 1989168 oraz wyrok NSA z dnia 24 listopada 2015r. sygn. akt II OSK 1647/14, LEX nr 1990785).
W dalszej kolejności wskazać należy, że trafnie zaskarżoną decyzją Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję pierwszoinstancyjną wymierzającą przedsiębiorcy karę pieniężną w związku ze stwierdzonymi naruszeniami. W sposób przekonujący poparty dowodami orzekające w sprawie organy wykazały stwierdzone w trakcie kontroli naruszenia, których zresztą skarżący w toku postępowania jak i w skardze nie kwestionuje, a wydane przez organy decyzje w sposób obszerny i nader szczegółowy uzasadniają przyjęte rozstrzygnięcia, nie budząc przy tym wątpliwości, co do ustaleń okoliczności faktycznych i prawnych.
Przypomnieć zatem należy, że w dniu [...] r. podczas kontroli drogowej samochodu ciężarowego marki [...] o nr rej. [...], kierowca nie okazał do kontroli wymaganego zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne, a zainstalowany w pojeździe tachograf analogowy nie posiadał aktualnej legalizacji. Organy poprawnie wskazały, że wykonywanie przewozu na potrzeby własne bez wymaganego zaświadczenia stosownie do lp. 1.3 załącznika nr 3 do ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym ( tekst jedn. Dz. U. z 2013r. poz.1414 z późn. zm. dalej: u.t.d.) sankcjonowane jest karą 8.000,00 zł. Natomiast wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji stosownie do lp. 6.1.4 załącznika nr 3 u.t.d. sankcjonowane jest z kolei karą w wysokości 1 000 zł.
Podkreślenia wymaga w tym miejscu, iż skarżący nie kwestionuje ustalonych przez organy faktów, a jedynie ich skutki prawne. Jego zdaniem organy winny były bowiem, w wyniku szerszego zbadania okoliczności popełnienia naruszeń, zastosować art. 92c u.t.d.
Ustosunkowując się do kwestii niezastosowania przez organy art. 92 c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Sąd wskazuje, że organy postąpiły w tej mierze prawidłowo i trafnie uznały, iż skarżący nie wykazał okoliczności uwalniających go od odpowiedzialności. Przypomnieć bowiem należy, że w ustawie o transporcie drogowym figurują dwa przepisy przewidujące możliwość uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności (okoliczności poniższe musi wykazać przedsiębiorca). Pierwszym z nich jest art. 92b, który nie znajduje w niniejszej sprawie zastosowania oraz art. 92c ustawy, który stwierdza w ust. 1, że nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:
1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub
2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub
3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat.
Art. 92c ust. 1 pkt 1 (pozostałe punkty w sposób oczywisty nie znajdują w sprawie zastosowania) wprowadza zatem wymogi bardziej rygorystyczne niż art. 92b ust. 1 u.t.d. Do tego by uwolnić się od odpowiedzialności nie wystarczy już by podmiot wykonujący przewozy wykazał właściwą organizację pracy i poprawny system wynagradzania. Musi on bowiem wykazać okoliczności wskazujące, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć (obie przesłanki spełnione muszą być kumulatywnie). Tylko wówczas postępowania w sprawie nałożenia kary nie wszczyna się, a wszczęte umarza. Trafnie organy oceniły, iż takich okoliczności skarżący nie wykazał. Wszystkie okoliczności sprawy związane z naruszeniem z lp. 6.1.4 i 1.3 załącznika nr 3 do u.t.d. były bowiem okolicznościami, na które skarżący, należycie kontrolując i nadzorując kierowcę, miał wpływ i mógł je przewidzieć. Skarżący jednocześnie nie wskazał wystąpienia żadnych innych, nadzwyczajnych okoliczności, na które nie miał wpływu, lub których nie mógł przewidzieć.
Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że stosownie do ukształtowanej w tej mierze linii orzecznictwa, a także poglądów wypowiadanych w doktrynie, z uwagi na obiektywną odpowiedzialność przewoźnika za naruszenie sankcjonowanych karą pieniężną przepisów ustawy o transporcie drogowym, jak również jego odpowiedzialność za naruszenia przepisów, których dopuszcza się kierowca, niemożność przewidzenia zdarzeń lub okoliczności, dla uwolnienia się od odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 lub 2 ustawy powinna być wykazana przez przewoźnika przy uwzględnieniu kryterium należytej staranności. Przedsiębiorca ma bowiem wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń, nawet jeśli są one przez nich umyślnie zawinione. Wpływ ten polega, między innymi, na prowadzeniu odpowiednich szkoleń, dokonywaniu kontroli lub doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło ( por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 13 czerwca 2014 r. sygn. akt III SA/Po 1661/13). Artykuł 92c ust. 1 pkt 1 ustawy odnosi się zatem do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności, w tym w zakresie doboru kadr i nadzoru nad pracownikami nie był w stanie przewidzieć ( por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 5 czerwca 2014 r. sygn. akt III SA/Kr 1237/13). To na przedsiębiorcy ciąży bowiem obowiązek ustalenia, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych tych osób, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wskazane w art. 92c ustawy przesłanki egzoneracyjne odnoszą się zatem jedynie do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć ( por. wyrok WSA w Opolu z dnia 2 maja 2014 r. sygn. akt II SA/Op 186/14). Ciężar udowodnienia okoliczności wymienionych w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., spoczywa na przedsiębiorcy, który musi wykazać, a nie tylko wskazać, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę, przy czym brak takiego wpływu musi istnieć realnie. Jest rzeczą oczywistą, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność przedsiębiorca. Stąd też ciężar dowodu, że w sprawie wystąpiły przesłanki, przewidziane w przepisach prawa, do zwolnienia z tej odpowiedzialności spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi z tych przepisów skutki prawne ( por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 26 listopada 2015r. sygn. akt III SA/Kr 584/15, LEX nr 1939580). Nieprawidłowa jest również wykładnia, zgodnie z którą wykonujący przewóz drogowy jest zwolniony z odpowiedzialności, gdy wyłączna wina za powstanie naruszenia spoczywa na kierowcy ( por. wyrok NSA z dnia 25 września 2014r. sygn. akt II GSK 1027/13, LEX nr 1572572).
Zatem dla zwolnienia się z odpowiedzialności przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytej staranności, czyli uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek jakichś nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych okoliczności lub zdarzeń doszło do naruszenia przepisów prawa. W niniejszej sprawie żadnych takich obiektywnych, nieprzewidywalnych, nadzwyczajnych okoliczności skarżący nie wykazał, podzielić należy zatem przekonanie organów, iż nie wykazał tym samym istnienia przesłanek, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy.
Sąd podziela w tym miejscu stanowisko organów, iż skoro naruszenia, o których mowa, są niewątpliwe, i sam skarżący je przyznaje, to ponowne przesłuchanie kierowcy, czy też inżyniera budowy nie było już niezbędne. Notabene skarżący mógł bez jakichkolwiek przeszkód i potrzeby wezwania na formalne przesłuchanie, wskazać wszystkie okoliczności jego zdaniem istotne dla sprawy.
Odnosząc się natomiast do kwestii wyroku Sądu Rejonowego w Z. wskazać należy, że nie pozostaje on w bezpośrednim związku z niniejszą sprawą. Nie dotyczy bowiem odpowiedzialności administracyjnej przedsiębiorcy (art. 92a u.t.d.) lecz odpowiedzialności wykroczeniowej osoby zarządzającej transportem (art. 92 ust. 3 u.t.d.). Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że przepisy u.t.d. przewidują odpowiedzialność trzech grup podmiotów, przy czym tylko dwie z nich ponoszą odpowiedzialność na zasadzie winy, są nimi kierujący pojazdem (art. 92 ust. 1 u.t.d.) oraz osoba zarządzająca przedsiębiorstwem lub zarządzająca transportem w przedsiębiorstwie (art. 92 ust. 3 u.t.d.). Natomiast inny charakter ma odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz drogowy. Za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego podmiot ten podlega karze pieniężnej, a wykaz naruszeń i wysokość kar określa zaś załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6 u.t.d.). Kary te są nakładane w trybie administracyjnym, zaś odpowiedzialność nie ma charakteru karnego, nie jest zatem oparta na zasadzie winy. Odpowiedzialność administracyjna ma charakter odpowiedzialności niezależnej od winy w tym sensie, że jest ponoszona co do zasady z tytułu wystąpienia określonego skutku (stwierdzonego naruszenia), bez konieczności wykazywania związku przyczynowego między zachowaniem podmiotu odpowiedzialnego, a powstałym skutkiem. Odpowiedzialność ta zbliżona jest zatem do odpowiedzialności ponoszonej na zasadzie ryzyka, choć nie ma charakteru nieograniczonego. Fakt skazania, czy też uniewinnienia osoby zarządzającej transportem od zarzutu popełnienia wykroczenia (odpowiedzialność oparta na zasadzie winy) nie ma zatem wpływu na opartą na zasadzie ryzyka, a nie winy odpowiedzialność administracyjną przedsiębiorcy.
W konsekwencji poprawnie organ I instancji wymierzył przedsiębiorcy karę pieniężną, prawidłowo też organ odwoławczy utrzymał rozstrzygnięcie to w mocy. Decyzja o nałożeniu kary ma bowiem charakter decyzji związanej, co oznacza że organ administracyjny nie działa w ramach uznania administracyjnego. Przy stwierdzeniu naruszenia obowiązków lub warunków wykonywania przewozu drogowego organ administracyjny - co do zasady - zobowiązany jest do nałożenia kary pieniężnej w wysokości określonej w załącznikach do ustawy. Postępowania obydwu organów prowadzone były wnikliwie, organy wykazały wszystkie istotne dla sprawy okoliczności faktyczne i prawne, a zaskarżona w sprawie decyzja została prawidłowo uzasadniona. Zarzuty naruszenia art. 6, 7, 8 k.p.a. uznać należało zatem za niezasadne.
W następstwie przedstawionych wyżej wywodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach nie uwzględnił skargi i na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło