II GSK 12/20

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-05-21

Skład orzekający: Andrzej Skoczylas, Maria Jagielska, Stanisław Śliwa

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wymiana urządzeń pomiarowych na podstawie umów, w których spółka dostarcza materiały i narzędzia, a wykonawca dokonuje montażu, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że umowy dotyczące wymiany urządzeń pomiarowych, gdzie spółka dostarcza materiały i narzędzia, a wykonawca dokonuje montażu, mają charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe cechy, takie jak ogólne ujęcie przedmiotu umów, brak możliwości indywidualizacji rezultatu, powtarzalność czynności i zależność od starannego działania wykonawcy, a nie od stworzenia konkretnego dzieła, przemawiają za tą kwalifikacją. W konsekwencji, osoba wykonująca te czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z M. W. umowy na wymianę urządzeń pomiarowych, które nazwała umowami o dzieło. Dyrektor Oddziału NFZ ustalił, że M. W. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania tych umów jako umów o świadczenie usług. Prezes NFZ utrzymał tę decyzję w mocy, uznając, że czynności nie zmierzały do powstania samoistnego dzieła. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki, podzielając stanowisko organów. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, w tym błędną kwalifikację umów jako umów o świadczenie usług zamiast umów o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od A. Sp. z o.o. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Maria Jagielska (spr.) Sędzia del. NSA Stanisław Śliwa po rozpoznaniu w dniu 21 maja 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. Sp. z o.o. z siedzibą w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 kwietnia 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 2277/18 w sprawie ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2018 r., nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia społecznego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od A. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 2 kwietnia 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 2277/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia Sąd I instancji przyjął następujące ustalenia. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ decyzją z [...] grudnia 2017 r. nr [...] ustalił, że M. W. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek: A. Sp. z o.o. w okresach: od 7 grudnia 2015 r. do 23 grudnia 2015 r. oraz od 8 stycznia 2016 r. do 22 stycznia 2016 r. Od tej decyzji płatnik składek wniósł odwołanie, podnosząc, że organ dokonał błędnej kwalifikacji charakteru umów łączących spółkę i M. W., bowiem powinny one zostać uznane za umowy o dzieło. Prezes NFZ decyzją z [...] września 2018 r., działając m.in. na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510 ze zm., powoływanej dalej jako ustawa o świadczeniach), utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ odwoławczy podkreślił, że zainteresowany zobowiązał się względem płatnika składek do wymiany urządzeń pomiarowych w TBS w K. Zdaniem organu, czynności te w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiący o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Wprawdzie czynności wykonywane przez zainteresowanego prowadziły do powstania określonego skutku, w postaci wymiany urządzeń pomiarowych, jednak te skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Czynności wykonywane przez zainteresowanego, za pomocą dostarczonych przez zamawiającego materiałów i narzędzi, nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte są na praktycznych, wyuczonych umiejętnościach. Dodatkowo, w rozpoznawanej sprawie nie można mówić o swobodzie działania, ponieważ prace miały być wykonywane zgodnie z poleceniem zamawiającego. Przedmiot umów został określony w sposób ogólny, generalny i nie pozwalający odróżnić go od innych występujących na rynku tego typu usług. W związku z powyższym nie jest poddawalny sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Ponadto przedmiot umów został w nich określony czynnościowo, w sposób charakterystyczny dla świadczenia usług, jakimi bez wątpienia jest wykonywanie czynności technicznych w postaci wymiany urządzeń pomiarowych. Dlatego organ odwoławczy uznał, że czynności wykonywane w ramach spornych umów były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Spółka A. złożyła na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając organowi nieprawidłowe uznanie, że ubezpieczony podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy płatnika i zainteresowanego łączyły umowy o dzieło. Zdaniem skarżącej, mając na uwadze przedmiot wykonywanych przez ubezpieczonego prac, a także sposób ich wykonywania, polegający m.in. na świadczeniu przez ubezpieczonego, w precyzyjnie określonych terminach, prac gwarantujących uzyskanie konkretnych i oznaczonych rezultatów, uznać należy, że sporne umowy posiadają wszystkie cechy charakteryzujące umowy o dzieło. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 2 kwietnia 2019 r. oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej: p.p.s.a.). W uzasadnieniu Sąd I instancji przywołał treść przepisów Kodeksu cywilnego, dotyczących umowy o dzieło, umowy o świadczenie usług oraz umowy zlecenia, powołując się na judykaturę i literaturę przedmiotu, i stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie organy prawidłowo uznały, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów, które były umowami o świadczenie usług. Czynności, jakie wykonał zainteresowany w żaden sposób nie zmierzały bowiem do powstania nowego bądź do zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiący o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umów. Zainteresowany, wykonując powierzone mu czynności wykorzystywał dostarczone mu przez skarżącą materiały i narzędzia, zaś jego rola sprowadzała się do prawidłowego ich zamontowania. W tej sytuacji nie można mówić o stworzeniu przez zainteresowanego samodzielnego i indywidualnego dzieła. Zainteresowany wykonał szereg powtarzalnych czynności stosownie do swojej wiedzy i umiejętności, ale prace te nie wymagały z jego strony indywidualnego twórczego wkładu tak jak w przypadku umowy o dzieło. Prace prowadziły do powstania określonego skutku, ale skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Sąd I instancji podkreślił, że samo nazwanie umowy umową o dzieło nie oznacza, że ma ona taki charakter. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne, a te w niniejszej sprawie nakazują potraktować zawarte przez strony umowy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia a nie umowy o dzieło. A. Sp. z o.o. zaskarżyła powyższy wyrok w całości skargą kasacyjną, wnosząc o jego uchylenie w całości oraz o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a ponadto o zasądzenie kosztów postępowania. Skarżąca oświadczyła, że zrzeka się przeprowadzenia rozprawy. Zaskarżonemu wyrokowi skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: a. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 75, 77 § 1 oraz art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096, dalej: k.p.a.) oraz w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżąca wykazała, że postępowanie organów administracji publicznej dotknięte było wadami polegającymi na dowolności oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego zawartej przez strony umowy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią umowy, jej przedmiotem było stworzenie konkretnego dzieła; b. art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. polegające na bezzasadnym utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji w sprawie ustalenia, że M. W. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w sytuacji gdy prawidłowe winno być uchylenie tej decyzji i orzeczenie co do istoty w sposób odmienny i umorzenie postępowania. Skarżąca postawiła również zarzuty naruszenia prawa materialnego, tj.: a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w zw. z art. 734 § 1 i art. 750 k.c. w zw. z art. 627 k.c. i art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a., poprzez nieprawidłowe uznanie za organem II instancji, że umowa zawarta przez skarżącą z M. W. spełnia warunki umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło, a wobec takiego uznania, że M. W. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego za okresy: 7-23 grudnia 2015 r.; 8-22 stycznia 2016 r., pomimo że specyfika umowy zawartej z wykonawcą wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło; b. art. 627 k.c. w związku z mającym istotny wpływ na wynik sprawy naruszeniem przepisów postępowania, tj. art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a., poprzez jego niezastosowanie przy stwierdzaniu przez organ rodzaju umowy cywilnoprawnej, z tytułu zawarcia której płatnik dokonuje zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących prace polegające na wymianie urządzeń pomiarowych w oparciu o umowę o dzieło; jak również naruszenie art. 3531 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie, a w konsekwencji niedopuszczalną ingerencję w umowę stron, która nie sprzeciwia się naturze stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca podniosła m.in., że organy były zobowiązane zbadać zamiar stron i cele zawartej umowy, do czego konieczne jest przesłuchanie zainteresowanego zgodnie z treścią art. 75 § 1 k.p.a. Skarżąca stwierdziła, że przedmiot umów miał charakter czynności przynoszących konkretny, materialny i zindywidualizowany rezultat, podlegający ocenie i ewentualnej odpowiedzialności za wady. Strony z góry przewidziały i precyzyjnie określiły, w sposób umożliwiający późniejszą weryfikację, przedmiot umów o dzieło. Ponadto, aby zainteresowany nabył uprawnienie do wypłaty wynagrodzenia, konieczne było osiągnięcie przez niego konkretnego i weryfikowalnego rezultatu. Strony przewidziały kary umowne za zwłokę w wykonaniu dzieła, a także obowiązek naprawy ewentualnych wad dzieła przez zainteresowanego. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Zarzuty skargi kasacyjnej obejmują naruszenie zarówno prawa procesowego, jak i materialnego, jednak postawione zarzuty naruszenia prawa procesowego ściśle wiążą się z zarzutami naruszenia prawa materialnego, co uzasadnia łączne ich rozpoznanie. Zarzuty te sprowadzają się bowiem do wadliwie dokonanej przez organ, a w ślad za nim Sąd I instancji, oceny charakteru prawnego umów zawartych pomiędzy skarżącą kasacyjnie a uczestnikiem postępowania, których przedmiotem było dokonanie wymiany urządzeń pomiarowych, a w konsekwencji bezzasadnego zaaprobowania przez Sąd I instancji dokonanych przez organy administracji publicznej ustaleń faktycznych na okoliczność charakteru tych umów i ich zakwalifikowania jako umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia, co stanowiło następnie podstawę do stwierdzenia przez organy podlegania zleceniobiorcy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Rozpoznanie tak sformułowanych zarzutów kasacyjnych wymaga uprzedniego zaprezentowania regulacji prawnej podlegania uczestnika postępowania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów. Stosownie do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Zgodnie z art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przez umowę zlecenia w myśl art. 734 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Według natomiast art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Na gruncie tych przepisów rozważyć zatem należy, czy zawarte między spółką a uczestnikiem postępowania umowy o wymianę urządzeń pomiarowych stanowią, tak jak to podnosi skarżąca kasacyjnie, umowy o dzieło, czy też są to, jak wywodzą organy administracji publicznej, a co zaakceptował Sąd I instancji, umowy o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia. Oceniając tę kwestię, przyznać należy rację skarżącej kasacyjnie, kiedy podnosi, że stosownie do art. 3531 k.c. strony umowy mają swobodę wedle własnego uznania układania łączącego je stosunku prawnego, a więc wyboru rodzaju stosunku prawnego, w ramach którego będą wykonywane za wynagrodzeniem określone czynności. Jednakże z tego przepisu wynika również, że swoboda ta jest ograniczona m.in. właściwościami (naturą) danego stosunku, co z kolei jest przedmiotem sporu między skarżącą kasacyjnie a organami administracji. O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cech charakterystycznych dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wola stron umowy nie może bowiem zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). A zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c. W procesie badania natury stosunku prawnego podstawowe znaczenie ma nie dosłowne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy. Te zaś częstokroć w obrocie gospodarczym wynikają nie z treści kontraktu, który zazwyczaj odpowiada kodeksowym wzorcom, lecz ze sposobu jego realizacji, ujawniającego rzeczywiste intencje stron. Cel umowy można określić jako intencję stron, co do osiągnięcia pewnego stanu rzeczy. Zindywidualizowany dla danej konkretnej umowy i znany stronom jest wyznaczany, jak wynika z art. 65 § 2 k.c., przez funkcję, jaką strony wyznaczają danej czynności w ramach łączącego je stosunku prawnego. Cel umowy, niekoniecznie wyartykułowany w treści umowy, a ustalany na podstawie okoliczności towarzyszących dokonaniu czynności prawnej, wpływa zatem pośrednio na kształt praw i obowiązków stron tej umowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 5 maja 2016 r., III AUa 1966/15, Lex nr 20655033). Podkreślić przede wszystkim należy całkowicie odmienną istotę i konstrukcję prawną umowy o dzieło i szeroko wykorzystywanej w stosunkach cywilnoprawnych do umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami, umowy zlecenia, na co prawidłowo zwrócił uwagę Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). Konieczność oznaczenia dzieła - wytworu pracy człowieka, a tym samym zindywidualizowania go, wynika wprost z art. 627 k.c. Dzieje się tak, gdy w końcowej, postrzegalnej postaci dane dzieło można odróżnić od innych przedmiotów i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat, o którym mowa i na który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że wynik umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyrok SN z dnia 27 marca 2013 r. I CSK 403/12, LEX 1341643 i wyrok SN z dnia 12 sierpnia 2015 r. I UK 389/14, Lex 1816587). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok SN z dnia 3 października 2013 r., II UK 103/13, Lex nr 1455433). Dzieło jednoznacznie jest określane w orzecznictwie jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z dnia 18 czerwca 2003 r., II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142) i najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. np. wyrok SN z dnia 3 listopada 1999 r. IV CKN 152/00, Lex 45451). Dzieło może mieć też postać niematerialną. W obu jednak przypadkach przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy, a odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. Możliwość poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest dopuszczalne, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (tak wyrok WSA w Warszawie z dnia 13 kwietnia 2016 r., VI SA/Wa 2971/15, Lex nr 2055976). W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633). Natomiast umowa zlecenia, określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z dnia 21 kwietnia 2016 r., II GSK 2448/14, Lex nr 2081259, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633). Elementem przedmiotowo wyróżniającym umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem działania podjęte w celu wykonania umówionej czynności; umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). Mając na uwadze powyższe cechy odróżniające umowę zlecenia i umowę o dzieło, Sąd I instancji - oceniając dokonaną przez Prezesa NFZ kwalifikację spornych w sprawie umów - zasadnie uznał, że umowy te odpowiadają konstrukcji prawnej umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadzić musiało do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 109 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Uwzględniając treść umów, jak i sposób ich wykonania nie ma bowiem podstaw do przyjęcia, że stosunek prawny z nich wynikający uregulowany został w art. 627 k.c., jak tego domaga się skarżąca kasacyjnie. Przede wszystkim podnieść należy, że przedmiot umów, obejmujący dokonanie wymiany urządzeń pomiarowych w TBS w K., został ujęty w sposób ogólny, wykluczając tym samym jego zindywidualizowanie oraz możliwość obiektywnego zweryfikowania efektu wykonanej pracy. W umowach nie zostały bowiem określone w żaden sposób elementy, które miałyby charakteryzować (wyróżniać) przedmiot umów jako dzieła. Skarżąca spółka dostarczała materiały i narzędzia uczestnikowi postępowania, którego rola ograniczała się do zamontowania urządzeń pomiarowych. Przedmiotem umów było zatem powtarzalne działanie według ściśle określonego schematu, zgodnego z wiedzą dotyczącą sposobu montażu urządzeń. Nie sposób więc podzielić stanowiska skarżącej, że w wyniku wykonania umowy powstał rezultat, będący cechą charakterystyczną dla umowy o dzieło. Choć każde działanie ludzkie prowadzi do jakiegoś rezultatu i wiąże się ze zmianą otaczającej rzeczywistości, powstaniem, unicestwieniem lub przerobieniem czegoś, to nie oznacza to, że zawsze rezultat działania człowieka odpowiada cechom dzieła w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło. Aby zatem możliwa była kwalifikacja stosunku zobowiązaniowego jako umowy o dzieło, rezultat działań ludzkich musi spełniać kryteria, jakie ustawodawca stawia umowom o dzieło. Wobec tego nie sposób przyjąć, jak tego oczekuje skarżąca kasacyjnie, że w okolicznościach faktycznych tej sprawy montaż urządzeń pomiarowych, nosi jakieś indywidualne piętno osoby wykonującej te czynności, co z kolei uprawniałoby uznania rezultatu tych czynności za dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Wymiana urządzeń pomiarowych nie prowadzi do wytworzenia nowego materialnego efektu. Należy przyjąć, że wymiana urządzeń były wykonywana w jednakowy sposób, zgodnie z przyjętym schematem (instrukcją), a rezultat umowy był uzależniony jedynie od starannego działania wykonawcy. Sporna w sprawie umowa nie zawiera też kryteriów (parametrów), w oparciu o które możliwa byłaby weryfikacja wykonania rzekomego dzieła, przez co należy rozumieć, że wykonujący powinien wiedzieć w oparciu o wskazane w umowie przesłanki, w jaki sposób dane dzieło ma być wykonane. Wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu w postaci wymiany urządzeń pomiarowych, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji zasadnie organ, a za nim Sąd I instancji, przyjęli, że wykonawca zleconych czynności w ramach tych umów nie przyjął do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązał się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, podlegających nadzorowi zlecającego i wykonywanych zgodnie z jego poleceniem. Czynności wykonywane w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego indywidualnie oznaczonego o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Były to stosunkowo proste, ustandaryzowane, wielokrotnie i cyklicznie wykonywane umówione czynności. Nie wymagały one też – jak wywodził Sąd I instancji - posiadania szczególnych cech wykonawcy czy jego umiejętności i mogły być wykonywane przez każdą osobę, która przeszła odpowiednie przeszkolenie. W wyniku szeregu tych czynności nie doszło do powstania czegoś trwałego o cechach wyróżniających. Przedmiotem umowy było w istocie wykonanie kolejnych tożsamych czynności, co z kolei jest charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, które definiuje obowiązek starannego działania. Nie sposób też pominąć i tej okoliczności, że wynagrodzenie z tytułu spornej umowy nie zostało, jak to powszechnie i zwyczajowo się przyjmuje, określone w sposób ryczałtowy czy kosztorysowy (art. 629 - art. 632 k.c.), lecz w wysokości z góry określonej. Treść zawartych przez skarżącą kasacyjnie i uczestnika postępowania umów, jak i okoliczności ich realizacji przez uczestnika nie pozwalają zatem uznać za zasadne zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego poprzez błędną kwalifikację spornych umów i nietrafną interpretację oświadczeń woli stron tych umów. W konsekwencji nie sposób też zarzucić Sądowi dokonania wadliwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, wiążącego się w istocie z zarzutem błędnej kwalifikacji umów. Wobec celu i charakteru spornych umów, wynikających jednoznacznie ze sposobu ich realizacji, nie mogły również zostać uznane za skuteczne zarzuty naruszenia prawa procesowego polegające na dowolności oceny zgromadzonego materiału dowodowego i niedostatecznego wyjaśnienia okoliczności faktycznych sprawy. Skoro bowiem charakter i cel umów wynikał z ich treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, a nadto nie budził on najmniejszych wątpliwości w okolicznościach faktycznych tej sprawy, to nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych, co zasadnie zaaprobował Sąd I instancji. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono stosownie do art. 204 pkt 1 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265), zasądzając od wnoszącej skargę kasacyjną na rzecz organu 240 zł (480 zł x 50%) za sporządzenie i wniesienie w terminie, o którym mowa w art. 179 p.p.s.a., odpowiedzi na skargę kasacyjną przez radcę prawnego, który prowadził sprawę w pierwszej instancji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło