II SA/Ol 250/19
WyrokWSA w Olsztynie2019-05-30
Skład orzekający: Alicja Jaszczak-Sikora, Katarzyna Matczak, Piotr Chybicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym popełnione przez jego kierowców, nawet jeśli twierdzi, że nie miał na nie wpływu i że kierowcy działali niezgodnie z jego poleceniami?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, nawet jeśli zostały one popełnione przez jego kierowców. Ciężar dowodu, że naruszenie nastąpiło z przyczyn niezależnych od przedsiębiorcy, spoczywa na nim. Brak znajomości przepisów lub twierdzenie o braku wpływu na działania kierowcy nie zwalnia przedsiębiorcy z odpowiedzialności, chyba że wykaże on spełnienie przesłanek egzoneracyjnych określonych w art. 92c u.t.d.Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na I. S. karę pieniężną za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, w tym dotyczące skrócenia czasu odpoczynku kierowcy, wykonywania przewozu pojazdem bez wymaganego sprawdzenia tachografu oraz nierejestrowania aktywności kierowcy. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał tę decyzję w mocy po rozpatrzeniu odwołania. Skarżący I. S. kwestionował ustalenia organów, twierdząc m.in., że jeden z kierowców (O. K.) nie stanowił załogi z drugim kierowcą (O. Z.) i jedynie się uczył, a także że nie znał języka polskiego, co uniemożliwiało mu prawidłowe logowanie do tachografu. Sąd administracyjny oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Alicja Jaszczak-Sikora Sędziowie sędzia WSA Katarzyna Matczak sędzia WSA Piotr Chybicki (spr.) Protokolant sekretarz sądowy Marta Kudła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 maja 2019 r. sprawy ze skargi I. S. na decyzję Głównego Inspektora z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę.
Decyzją z dnia "[...]" Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm., dalej: k.p.a.), art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 5 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r., poz. 1481), art. 4 pkt 22, art. 92 a ust. 1 - 6, art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2017 r., poz. 2200 ze zm. – dalej jako: u.t.d), lp. 5.4, lp. 6.1.4, lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, art. 23, art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie
drogowym oraz zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz. Urz. UE L 60 z 28.02.2014, str. 1), art. 4, art. 8, art. 12 Rozporządzenia (WE) nr 56112006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez I. S. od decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia "[...]" o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 6650,00 zł - utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Powyższe rozstrzygniecie zapadło w następującym stanie faktycznym.
Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że decyzją z dnia "[...]" Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako: "organ I instancji"), wymierzył I. S., prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą "[...]" pieniężną w wysokości 6.650,00 zł za: skrócenie tygodniowego czasu odpoczynku o czas do jednej godziny oraz za każdą
następną rozpoczętą godzinę; wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące bez wymaganego sprawdzenia okresowego, badania kontrolnego lub kalibracji; nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia
rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości
pojazdu, aktywności i przebytej drogi. Powyższe ustalono podczas kontroli drogowej samochodu ciężarowego marki Daf o nr rej. "[...]" oraz naczepy marki Lag o nr rej. "[...]", przeprowadzonej w dniu 16 lipca2018 r., na drodze krajowej nr 16. Zatrzymanym pojazdem kierował O. Z. w załodze razem z O. K., którzy w chwili kontroli wykonywali krajowy transport drogowy rzeczy. Przebieg i wyniki kontroli zamieszczono w protokole kontroli z dnia 16 lipca 2018 r.
W odwołaniu od powyższej decyzji I. S. podniósł, że dokonał
należytej staranności, by wykonać przewóz drogowy zgodnie z prawem. Wskazał, że na kierowcę presję wywierał spedytor, a O. K. nigdy nie był oddelegowany do załogi z O. Z. Jego rola miała się ograniczać jedynie do przygotowania się do pracy.
Rozpatrując sprawę w postępowaniu odwoławczym, Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia "[...]" utrzymał w mocy decyzję organu I instancji w całości. Organ II instancji za bezsporne uznał ustalenia co do naruszenia lp. 6.2.1, lp. 6.1.4, lp. 5.4.1 i lp. 5.4.2 załącznika nr 3 do u.t.d. Organ odwoławczy zważył, że zostało udowodnione na podstawie zgromadzonego
materiału dowodowego, m.in. okazanych podczas kontroli danych cyfrowych z karty
kierowcy oraz urządzenia rejestrującego, protokołów przesłuchania świadka oraz protokołu kontroli drogowej, że w dniu 16 lipca 2018 r. od godziny 5:40 do momentu zatrzymania do kontroli kierowca O. K. tworzył załogę z O. Z. Nie rejestrował on swojej aktywności za pomocą urządzenia rejestrującego. W tachografie zalogowana była jedynie karta kierowcy O. Z. Analiza danych cyfrowych zarejestrowanych na karcie kierowcy O. K. wykazała, że powyższa praktyka stosowana była od dnia 19 czerwca 2018 r., tj. dnia zatrudnienia kierowcy w przedsiębiorstwie strony postępowania. Ponadto, analiza zapisów z protokołu kontroli, oraz danych cyfrowych z karty kierowcy
i z tachografu cyfrowego po uwzględnieniu zdarzeń, lub błędów w postaci przerwy napięcia wykazała, iż kierowca O. Z. w przyjętym okresie rozliczeniowym, tj. od godz. 00:00 dnia 25 czerwca 2018 r. nie odebrał prawidłowego odpoczynku tygodniowego. Odpoczynek tygodniowy winien być odebrany nie później niż do godziny 24:00 dnia 1 lipca 2018 r. Najdłuższy odpoczynek w ww. okresie odebrano od godz. 14:18 dnia 25 czerwca 2018 r. do godz. 7:49 dnia 26 czerwca 2018 r. w wymiarze 17 godzin i 31 minut, podczas gdy w niniejszym przypadku kierowca winien był odebrać minimum 24 godziny nieprzerwanego odpoczynku. Oznacza to, iż kierowca skrócił tygodniowy czas odpoczynku o 6 godzin i 29 minut. W toku kontroli stwierdzono również, że w pojeździe marki Daf zamontowany jest tachograf cyfrowy marki "[..]", którego ostatnia legalizacja miała miejsce w dniu 1 września 2017 r. Kontrola wykazała, że przedsiębiorca nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku zmiany danych w postaci nr rejestracyjnego pojazdu w pamięci wewnętrznej przedmiotowego tachografu. W pamięci urządzenia znajdował się nr rej. "[...]", pomimo, że w dniu kontroli kontrolowany pojazd posiadał nr rej. "[...]". Powyższe dowodzi, iż tachograf zainstalowany w kontrolowanym pojeździe nie został poddany wymaganej kalibracji. Odnosząc się do wyjaśnień strony dotyczących faktu, iż O. K. nie rejestrował swoich aktywności na karcie kierowcy za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego ze względu na okoliczność, iż ww. osoba dopiero przyuczała się do wykonywania zawodu i do jej obowiązków należała wyłącznie pomoc drugiemu kierowcy organ odwoławczy zważył, iż z okazanej podczas kontroli umowy o pracę wynika jednoznacznie, iż O. K. został zatrudniony w charakterze kierowcy samochodu ciężarowego powyżej 3,5 tony. Ponadto, kontrolowani kierowcy,
świadomi odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, potwierdzili fakt nie rejestrowania aktywności. Wskazano także, że w przypadku gdyby O. K.
został oddelegowany do wykonywania innych czynności, znajdując się w pojeździe, powinien rejestrować swoją aktywność w postaci dyspozycji lub innej pracy.
W skardze wywiedzionej do tut. Sądu na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego I. S. wniósł o stwierdzenie jej nieważności. Zaskarżonej decyzji zarzucił wadliwe stosowanie ustawy transporcie drogowym oraz nie zastosowanie art. 92c ust. 1 u.t.d. W uzasadnieniu podniósł, że nałożona kara jest zbyt wysoka i nie adekwatna do popełnionych naruszeń. Podczas kontroli opisanej w protokole nie jest zgodne z prawdą, że pracownik O. K. w dniu kontroli jak i wcześniej stanowił załogę zespołu pojazdów składających się z ciągnika samochodowego i naczepy cysterny. Zatrudniony obywatel Ukrainy nie posiada bowiem uprawnień do kierowania zespołami pojazdów Kat C+E posiada tylko uprawnienia kat C oraz zaświadczenie o szkoleniu ADR zakresu podstawowego + cysterny i przygotowywany był do pracy na autocysternie bez przyczepy zgodnie z posiadanymi uprawnieniami. Dlatego też zarówno w okresie wcześniejszym jak w dniu kontroli był na stanowisku pracy i wykonywał obowiązki konwojenta, nawigatora
(pomagającego - uczącego się), a przyczyną takiego stanu rzeczy było to, że O. K. nie zna języka polskiego, dlatego powierzono mu zadanie
zarówno poznania specyfiki działań firmy związanych z prowadzoną
działalnością, jak również uczył się języka polskiego oraz zapoznawał się z topografią kraju związaną z zadaniami wykonywanymi przez firmę. Mając powyższe na względzie trudno zgodzić się z zarzutem, że
O. K. mógł być członkiem załogi i zalogować się do tachografu jako
członek załogi (taką interpretację organ kontrolny wywiódł z umowy o pracę)
jak też złożyć zeznania do protokołu nie posługując się w sposób zrozumiały w mowie i piśmie językiem polskim.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 2107) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę administracji publicznej. W myśl zaś § 2 art. 1 cyt. ustawy kontrola, o której mowa w § 1 sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Stosownie do treści art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 – dalej: p.p.s.a.) - sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie.
Z wymienionych przepisów wynika, że badanie legalności zaskarżonej decyzji obejmuje ocenę prawidłowości zastosowania przepisów prawa i ich wykładni przez organy administracji oraz zgodność z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. W myśl natomiast art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a.
Ocena legalności zaskarżonej decyzji, przeprowadzona według wskazanych powyżej kryteriów, wykazała, że skarga nie jest uzasadniona.
Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego utrzymująca w mocy decyzję organu I instancji wymierzającą skarżącemu karę pieniężną za naruszenie przepisów o transporcie drogowym w wysokości 6.650 zł.
Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowiły przepisy ustawy o transporcie drogowym.
W myśl art. 92a ust. 1 powołanej ustawy - podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 12.000 złotych za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 12.000 złotych (art. 92a ust. 3 ustawy).
Sankcje zawarte w powyższym artykule odnoszą się do podmiotów wykonujących transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne, którymi nie są kierowcy, lecz sami przedsiębiorcy. W art. 92 u.t.d. posłużono się bowiem szerokim terminem "wykonujący przewóz drogowy", żeby sankcjami z tego przepisu objąć wszystkie podmioty, które wykonując gospodarczą działalność transportową, naruszają prawo. Potwierdza to art. 93 ust. 1 u.t.d., zgodnie z którym uprawnieni do kontroli mają prawo nałożyć karę pieniężną na wykonującego przewozy drogowe, a nie na kierowcę, który w ramach tego przewozu lub transportu kieruje pojazdem.
Z powyższych przepisów wynika, że podmiotem wykonującym przewóz drogowy z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu, który podlega karze pieniężnej jest przedsiębiorca. W wyroku z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 976/09, Lex nr 746376, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że administracyjna kara pieniężna nie jest celem samym w sobie. Prócz niewątpliwego elementu represji zawiera też pierwiastek prewencyjny. Jej istotę stanowi wymuszenie na przedsiębiorcy takiej organizacji pracy i postawy zatrudnionych kierowców, by praca tych ostatnich odbywała się w sposób bezpieczny, bez stwarzania zagrożenia dla życia i mienia innych użytkowników dróg, a także życia i zdrowia kierowcy. Na te okoliczności zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku w sprawie SK 75/06 stwierdzającym zgodność art. 92 ust. 1 pkt 2 ustawy o transporcie drogowym z art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz brak niezgodności z art. 42 ust. 1 Konstytucji RP. W motywach tego wyroku Trybunał stwierdził, że idea i prewencyjny cel sankcji ustanowionej w art. 92 ust. 1 pkt 2 u.t.d. zmierza do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Trybunał zauważył także, że akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców.
W tym stanie rzeczy, niedopuszczalne jest przyjęcie stanowiska przedsiębiorcy, który uważa, że nie odpowiada za naruszenia przepisów, o których mowa w art. 92a u.t.d. z tego wyłącznie powodu, że to pracownik dopuścił się naruszeń, na powstanie których przedsiębiorca nie miał wpływu, albowiem to przedsiębiorca jest odpowiedzialny za działania tej osoby i ponosi z tego tytułu ryzyko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Jak już wskazano wyżej powinnością przedsiębiorcy jest nie tylko zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby mogli przestrzegać obowiązujących przepisów, ale również kontrolowanie wykonania powierzonych obowiązków.
W niniejszej sprawie służby Inspekcji Transportu Drogowego ustaliły podczas kontroli w dniu 16 lipca 2018 r., że kierowca O. K. nie rejestrował swojej aktywności jako członek załogi, aktualna legalizacja tachografu dotyczy innego pojazdu oraz kierowca O. Z. w przyjętym okresie rozliczeniowym nie odebrał prawidłowego odpoczynku tygodniowego. Skarżący kwestionuje, że O. K. w dniu kontroli, jak i wcześniej, stanowił załogę zespołu pojazdów składających się z ciągnika samochodowego i naczepy cysterny
Z akt sprawy wynika, że okoliczności faktyczne, w oparciu o które określono podstawę faktyczną orzekania w niniejszej sprawie zostały ustalone na podstawie protokołu kontroli oraz na podstawie protokołu przesłuchania świadka O. K. O. K. zeznał do protokołu, że w dniu 16 lipca 2018 r. wykonywał przewóz drogowy asfaltu w załodze z O. Z. Zlecenie na wykonanie przewozu w dniu 16 lipca 2018 r. otrzymał od ekspedytora zatrudnionego w firmie I. S. Protokół kontroli i protokół przesłuchania świadka zostały podpisane przez kierowcę O. K. bez zastrzeżeń. Również kierowca O. Z. zeznał do protokołu przesłuchania świadka, że w dniu kontroli wykonywał przewóz drogowy w załodze z O. K.
W orzecznictwie NSA wielokrotnie podkreślano, że protokół z kontroli ma wysoki walor dowodowy, w szczególności w związku z tym, iż jego treść (art. 75 u.t.d.) wykorzystywana jest do formułowania wniosków o wszczęcie postępowania, zaś same ustalenia z protokołu z kontroli drogowej wyznaczają granice przyszłego postępowania administracyjnego, pod względem stanu faktycznego i prawnego. (vide wyrok NSA z 28 kwietnia 2008 r., II GSK 50/08; wyrok NSA z 9 marca 2011 r., II GSK 256/10; wyrok NSA z 17 lutego 2010 r., II GSK 378/09; wyrok NSA z 15 czerwca 2012 r., II GSK 687/11 - niepublikowane).
W związku z powyższym należy podkreślić, że skład orzekający w tej sprawie w pełni podziela pogląd wyrażony w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż dowód z dokumentu urzędowego - jakim jest prawidłowo sporządzony protokół kontroli - ma znaczenie szczególne, bowiem zostaje w nim utrwalony stan rzeczy, jaki kontrolerzy zastali podczas kontroli. Protokół ten podpisany przez osoby uczestniczące w kontroli, to jest inspektorów i kierowcę, stanowi dowód tego, co zostało w nim stwierdzone (vide wyrok NSA z 7.12.2010 r. sygn. akt II GSK 1062/09, wyrok z 16.04.2015 r. sygn. akt II GSK 440/14 niepublikowane).
W tym stanie rzeczy zauważyć należy, że w rozpatrywanej sprawie brak było podstaw do uznania, że doszło do podważenia istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy ustaleń opisanych w protokole kontroli. Sąd akceptuje stanowisko organów, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jest wystarczający do uznania, że skarżący dopuścił się naruszenia przepisów prawa skutkujących nałożeniem kary pieniężnej, o której mowa w decyzji zaskarżonej do tut. Sądu. Powyższe oznacza, że stan faktyczny sprawy i ocena okoliczności faktycznych nie zostały podważone zarzutami skargi wskazującymi, że pracownik O. K. w dniu kontroli nie stanowił załogi z O. Z.
Podkreślić należy, że na podstawie art. 92a u.t.d. organy administracji ustalają jedynie, czy doszło, czy nie doszło do naruszenia przepisów ustawy. W przypadku stwierdzenia naruszeń, po stronie organu powstaje obowiązek nałożenia stosownej kary pieniężnej i od obowiązku tego organ administracji odstąpić nie może. Oznacza to, że odpowiedzialność administracyjna przewoźnika jest niezależna od winy, czy dobrej lub złej woli, wystarczające jest stwierdzenie samego faktu nieprzestrzegania nałożonych obowiązków (wyrok NSA z dnia 26 lipca 2007 r., I OSK 1257/06, LEX nr 382716 oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 8 września 2011r. sygn. akt VIII SA/Wa 364/11 - publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Innymi słowy przedsiębiorca nie ma wpływu na powstanie naruszenia, w sytuacji gdy niezależnie od jego zachowania i tak doszłoby do jego powstania. W szczególności, sytuacja taka może mieć miejsce, jeżeli do naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego dochodzi z powodu siły wyższej lub zachowania osób trzecich, za które nie ponosi on odpowiedzialności i którym to zachowaniem nie był w stanie się przeciwstawić. W praktyce będzie to sprowadzało się do sytuacji, gdy czyn niedozwolony (najczęściej o charakterze przestępczym) zostanie dokonany na szkodę przedsiębiorcy przez osobę, którą posługuje się przy wykonywaniu działalności gospodarczej (np. kierowca), a okoliczność ta zostanie stwierdzona dokumentem urzędowym, optymalnie wyrokiem sądu przesądzającym winę (niekoniecznie w postępowaniu karnym). Dopiero tak wyznaczona demarkacja odpowiedzialności skutecznie egzoneruje (uwalnia) podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego w rozumieniu art. 92a u.t.d. od rzeczonej odpowiedzialności w oparciu o przesłankę z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Reasumując, powyższy przepis stwarza domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy. Przy czym ustawodawca umożliwił obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 92b ust. 1 i art. 92 c ust. 1 ustawy, których nie można interpretować rozszerzająco, ponieważ stanowią wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz.
Skarżący zarzucił organom brak zastosowania art. 92c u.t.d. W myśl zaś art. 92c ust. 1 u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:
1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub
2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub
3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat.
Powołane powyżej przepisy, co prawda przewidują możliwość zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa, jednakże jest to uzależnione od wykazania, że dołożył on należytej staranności, to znaczy uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Skoro za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo, to na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z tą osobą (por. wyrok NSA z 6 lipca 2011r., sygn. akt II GSK 716/10). Stąd też ciężar dowodu, że w sprawie wystąpiły przesłanki, przewidziane w przepisach prawa, do zwolnienia z tej odpowiedzialności spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi z tych przepisów skutki prawne (por. wyrok NSA z 2 czerwca 2009r., sygn. akt II GSK 989/08).
W zakresie zastosowania podstaw egzoneracyjnych sąd również podzielił stanowisko organu, że w rozpoznawanej sprawie przedsiębiorca nie zwolnił się od ciążącej na im odpowiedzialności, bowiem nie wykazał, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Przedsiębiorca jako podmiot odpowiedzialny za prowadzenie swego przedsiębiorstwa tak musi je organizować, aby funkcjonowało ono w sposób zgodny z prawem – również prawem transportowym i musi się liczyć z konsekwencjami działań z tym prawem niezgodnych. Brak znajomości przepisów prawa nie może być zestawiany z przytoczonymi, uznanymi okolicznościami egzoneracyjnymi, gdyż sumienny i rzetelny przedsiębiorca, stanowiący wzorzec oceny, jako profesjonalny uczestnik obrotu gospodarczego, nie może zasłaniać się brakiem znajomości powszechnie obowiązujących przepisów prawa. Elementarnym obowiązkiem skarżącego jako przedsiębiorcy było takie organizowanie prowadzonej przez siebie działalności, aby nie doszło do naruszeń prawa.
Wobec powyższego należało uznać, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Postępowanie administracyjne prowadzone przez organ zasługuje na aprobatę, a jego wynik znajduje odzwierciedlenie w spójnym i szczegółowym uzasadnieniu decyzji. W zaskarżonym rozstrzygnięciu organ w sposób precyzyjny opisał naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, stosując do ustalonego stanu faktycznego właściwe przepisy. W działaniu organów sąd nie dopatrzył się wad, w tym nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy, który – co wymaga podkreślenia - nie został skutecznie podważony przez stronę skarżącą, jak również w zakresie zastosowania do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona argumentacja jest wyczerpująca.
Wobec powyższego Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł o oddaleniu skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło