I SA/Łd 539/19

WyrokWSA w Łodzi2019-11-05

Skład orzekający: Cezary Koziński, Anna Świderska, Teresa Porczyńska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy "zeszyt dłużników" może stanowić dowód w postępowaniu podatkowym, a jeśli tak, to w jakim zakresie i na jakich zasadach?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że "zeszyt dłużników", mimo iż nie jest księgą podatkową, może stanowić istotny dowód w postępowaniu podatkowym, pod warunkiem, że jego pozyskanie było legalne, a zawarte w nim informacje są wiarygodne i pozwalają na dokonanie ustaleń faktycznych. Sąd podkreślił, że organy podatkowe mają prawo szacować podstawę opodatkowania, gdy księgi podatkowe są nierzetelne lub niewiarygodne, a ustalenia oparte na "zeszycie dłużników" były logiczne i spójne z innymi dowodami.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła określenia zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za 2011 rok. Organy podatkowe ustaliły, że podatnik przyjął poza ewidencją znaczną ilość nawozów i węgla, a także prowadził niezaewidencjonowaną sprzedaż. Podstawą ustaleń był "zeszyt dłużników" prowadzony przez podatnika, który zdaniem organów, odzwierciedlał rzeczywiste transakcje. Podatnik kwestionował legalność pozyskania zeszytu oraz jego wiarygodność, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania. Sąd administracyjny pierwszej instancji oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział I w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Cezary Koziński (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Anna Świderska Sędzia NSA Teresa Porczyńska Protokolant: specjalista Małgorzata Kowalczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 października 2019 r. sprawy ze skargi J. S. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Ł. (obecnie: Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Ł.) z dnia [...] r. nr UNP: [...] [...] w przedmiocie określenia zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące od stycznia do grudnia 2011r. oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z [...] r. Dyrektor Izby Skarbowej w Ł. (obecnie Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Ł.) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Ł. z [...] r., określającą J. S. w podatku od towarów i usług wysokość zobowiązania podatkowego za poszczególne miesiące od stycznia do grudnia 2011 r. Organ pierwszej instancji przeprowadził czynności sprawdzające u kontrahentów podatnika, które potwierdziły fakt dokonywania przez stronę nabyć towarów poza ewidencją. Szczegółowa analiza zapisów zawartych w "zeszycie dłużników" oraz w prowadzonej przez stronę ewidencji wykazała, że w badanym roku podatnik przyjął poza ewidencją księgową 1.025,70 t nawozów oraz 2.331,63 t węgla. W zakresie obrotu nawozami organ kontroli skarbowej sporządził zestawienie, w którym porównał ilość nawozów przyjętą na podstawie faktur zakupu, z zapisami wynikającymi z "zeszytu dłużników". W wyniku tego stwierdzono, że 84 pozycje z "zeszytu dłużników" nie znajduje odzwierciedlenia w fakturach VAT zaewidencjonowanych w rejestrach nabyć. Z kolei jeżeli chodzi o zakupy węgla organ kontroli skarbowej stwierdził, że 91 pozycji z "zeszytu dłużników" nie znajdowało pokrycia w fakturach zakupów zaewidencjonowanych przez podatnika. W dalszej kolejności organ dokonał szczegółowej analizy zapisów dotyczących długów firm i osób fizycznych wpisanych do "zeszytu dłużników". Zapisy te wskazywały na zbieżność dat i kwot wynikających z zeszytu z wystawionymi fakturami VAT i zapłatami za towary. Ponadto przesłuchani świadkowie potwierdzili, że podatnik przy sprzedaży towarów dokonywał zapisów w zeszycie. W rezultacie organ stwierdził, że podatnik prowadził również niezaewidencjonowaną sprzedaż towarów, zaniżając tym samym swoje przychody. Zdaniem organu kontroli skarbowej stwierdzone nieprawidłowości świadczyły o nierzetelnym prowadzeniu ksiąg podatkowych, co stanowiło naruszenie art. 193 § 1 i § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jednolity: Dz.U. z 2012 r., poz. 749 ze zm.; dalej: O.p.). W konsekwencji, zgodnie z art. 193 § 4 tej ustawy organ nie uznał ich za dowód w sprawie. Ustalając podstawę opodatkowania organ wskazał, że zasadne było przyjęcie, zgodnie z art. 23 § 4 O.p., innej metody szacowania niż określona w art. 23 § 3 O.p. i odmawiając zastosowania metod szacowania wskazanych w ww. przepisie, wskazał przyczyny uniemożliwiające ich zastosowanie. Jednocześnie zastosował metodę, która pozwoliła określić podstawę opodatkowania w wysokości zbliżonej do rzeczywistej, opartej na realnych założeniach oraz optymalnej w ustalonym stanie faktycznym. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi J. S. wniósł o uwzględnienie skargi i stwierdzenie nieważności decyzji obu instancji z powodu rażącego naruszenia prawa lub uchylenie decyzji Dyrektora Izby Skarbowej w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Kwestionowanemu rozstrzygnięciu zarzucił : (1) naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest: a) art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jednolity: Dz. U. z 2011 r. Nr 177, poz. 1054 ze zm.; dalej: ustawa o VAT) poprzez uznanie, że skarżący rozporządzał jak właściciel towarami przechowywanymi na udostępnionej przez niego powierzchni magazynowej, b) art. 29 ust. 1 ustawy o VAT poprzez uznanie, że towary przechowywane przez skarżącego zwiększały jego obrót podlegający opodatkowaniu, c) art. 3 pkt 4 O.p. poprzez uznanie prywatnego zeszytu za księgi podatkowe, d) art. 23 § 2, 3 i 4 O.p. poprzez naruszenie zasad szacowania i przyjęcie domniemania prawidłowości zapisów zeszytu; (2) naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, to jest: a) art. 180 § 1 O.p. poprzez oparcie wszystkich ustaleń na dowodzie sprzecznym z prawem, b) art. 288 § 2 w zw. z art. 288 § 1 pkt 2 O.p. poprzez dokonanie przeszukania z pominięciem przepisów ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 ze. zm., dalej: K.p.k.), c) art. 217 § 4 K.p.k. w zw. z art. 288 § 2 O.p. poprzez brak pouczenia skarżącego o możliwości złożenia wniosku o doręczenie postanowienia o zatwierdzeniu zatrzymania rzeczy, d) art. 220 § 1, 2 i 3 K.p.k. w zw. z art. 288 § 2 O.p. poprzez niewystąpienie przez organ niezatwierdzenie przeszukania przez właściwego prokuratora lub sąd, e) art. 229 K.p.k. w zw. z art. 288 § 2 O.p. poprzez niesporządzenie przez organ protokołu zatrzymania rzeczy, f) art. 11a pkt 2 ustawy z dnia 28 września 1991 r. o kontroli skarbowej (t.j.: Dz.U. z 2015 r., poz. 553 ze zm.) poprzez jego niezastosowanie a w konsekwencji dokonanie przeszukania z pominięciem przepisów kpk, g) art. 172 § 1 O.p. poprzez udokumentowanie zatrzymania zeszytu notatką nie protokołem, bez podania okoliczności zatrzymania zeszytu, h) art. 173 O.p. poprzez uznanie, że odręczna notatka nie zawierająca żadnego z obowiązkowych elementów protokołu jest w rzeczywistości protokołem, i) art. 120 O.p. poprzez naruszenie zasady działania na podstawie przepisów prawa polegającego w szczególności na oparciu wszelkich ustaleń na dowodzie sprzecznym z prawem, nie dokumentowaniu czynności przeszukania oraz zabezpieczenia dowodów w przepisanej prawem formie, j) art. 121 § 1 O.p. poprzez naruszenie zasady budzenia zaufania do organów podatkowych poprzez prowadzenie postępowania w sposób mający jedynie udowodnić zasadność przyjętej przez organ tezy oraz rozstrzyganie wszelkich wątpliwości na niekorzyść podatnika, k) art. 122 w zw. z art. 187 § 1 O.p. poprzez uchybienie obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, l) art. 188 O.p. poprzez nieuwzględnienie żadnego z licznych wniosków dowodowych zgłoszonych przez stronę, m) art. 191 O.p. przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów w sytuacji, polegające na przyjęciu szczególnej mocy dowodowej i domniemania prawidłowości zeszytowi prywatnemu oraz odmowę mocy dowodowej wszelkim dowodom z samego faktu sprzeczności z zapisami w zeszycie, n) art. 193 § 1 O.p. poprzez przypisywanie zeszytowi cech zastrzeżonych dla ksiąg podatkowych, w konsekwencji czego przyznanie mu szczególnej mocy dowodowej, o) art. 210 § 4 O.p. poprzez brak należytego uzasadnienia prawnego i faktycznego zaskarżonej decyzji, która w przeważającej mierze ma charakter wyłącznie sprawozdawczy i zmierzający do potwierdzenia słuszności zastosowania przepisów stanowiących podstawę do wydania zaskarżonej decyzji, w szczególności niewskazanie powodów dla których organ odmówił mocy dowodowej zeznaniom, wyjaśnieniom, dokumentom księgowym, które miało istotny wpływ na wynik sprawy. W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zaprezentowaną w kwestionowanej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie i oddalił ją wyrokiem z 2 lutego 2016 r., sygn. akt I SA/Łd 1350/15. Orzeczenie to zostało uchylone przez Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 10 kwietnia 2018 r., sygn. akt I FSK 924/16, a sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia NSA przesądził, że dowód w postaci "zeszytu dłużników" został pozyskany przez organ legalnie i mógł być dowodem w sprawie. Jednocześnie Sąd podzielił stanowisko skarżącego co do tego, że uzasadnienie sądu pierwszej instancji, w pozostałej części rozważań, było ogólnikowe, a motywy zaskarżonego wyroku nie zawierały wypowiedzi odnoszącej się do sformułowanych w skardze zarzutów oraz motywów im towarzyszących, w szczególności w kontekście zestawienia konkretnych dowodów przywoływanych w sposób odmienny przez strony i organy. W późniejszym wyroku z 21 sierpnia 2018 r., sygn. akt I SA/Łd 447/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi ponownie oddalił skargę podatnika. W uzasadnieniu Sąd przyjął między innymi, że powołany wyrok w sprawie I FSK 924/16, przesądził nie tylko legalność ujawnienia "zeszytu dłużników" i jego włączenia do materiału dowodowego sprawy, ale również że dowód ten jest w pełni wiarygodny i może stanowić podstawę do podejmowania przez organy podatkowe ustaleń faktycznych w sprawie. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 15 maja 2019 r., sygn. akt I FSK 2468/18, uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania. Zdaniem NSA sąd pierwszej instancji błędnie odczytał motywy wyroku wydanego w sprawie I FSK 924/16, przyjmując że NSA wypowiedział się merytorycznie odnośnie do treści "zeszytu dłużników" i zbadał jego wiarygodność. Tymczasem NSA stwierdził tylko, że niezasadne są zarzuty kasacyjne dotyczące legalności pozyskania wymienionego zeszytu jako dowodu w sprawie. Z uzasadnienia tego wyroku nie wynika jakakolwiek ocena dowodowa w zakresie ustaleń i ocen stanu faktycznego skontrolowanego przez organy podatkowe samoobliczenia podatku, w tym również stanowiska Sądu pierwszej instancji w wymienionym przedmiocie. W czasie rozprawy przed WSA w Łodzi 22 października 2019 r., pełnomocnik skarżącego złożył pismo procesowe, w którym wskazał między innymi, że nie jest zasadne twierdzenie organu, iż nie uznał tzw. "zeszytu dłużników" za księgę podatkową, a jedynie zasadniczy dowód w sprawie oraz, że dokonując ustaleń w oparciu o zapisy "zeszytu" popadł w sprzeczność z dowodami z dokumentów, które znajdują się w aktach sprawy. Zdaniem pełnomocnika przy zestawieniach dotyczących węgla w "zeszycie dłużników" organ pominął fakt adnotacji o treści: "157 kursów". Tymczasem gdyby to były dostawy, skarżący zapewne nie określałby ich mianem "kursów", a mianem "dostaw", "zakupu" czy też "sprzedaży". Pełnomocnik wskazał ponadto, że "zeszyt dłużników" zawiera również prywatne notatki podatnika oraz przypomniał, że firma skarżącego posiadała licencję na zarobkowy przewóz towarów, w tym przeznaczonych na potrzeby własne. Reasumując pełnomocnik stwierdził, że z zestawienia sporządzonego w formie tabeli jednoznacznie wynika, że odbiory dokonywane przez skarżącego z firmy A S.A. następowały celem wykonania usług transportowych i odpowiadają wystawionym paragonom fiskalnym na zrealizowane usługi transportowe. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. W punkcie wyjścia zauważyć należy, że w analogicznej sprawie za wcześniejsze okresy rozliczeniowe tutejszy Sąd wydał wyrok 31 lipca 2019 r., I SA/Łd 369/19. Z uwagi na niemal identyczne zarzuty strony skarżącej, jak również w dużej mierze zbieżny stan faktyczny, zasadnym będzie posłużenie się w pewnym zakresie argumentacją i spostrzeżeniami zawartymi w tym wyroku. Podobnie zatem jak w poprzedniej sprawie również i teraz ustalenia organów podatkowych, ale także trzon argumentacji zawartej w skardze, dotyczą jednego tylko dowodu, jakim jest tzw. "zeszyt dłużników". Podatnik stara się z jednej strony wyeliminować ten dokument z materiału dowodowego, z drugiej zaś — bagatelizuje jego znaczenie, czy też wprost wykazuje nieprzydatność i niewiarygodność zawartych w nim informacji. Na obecnym etapie postępowania jest jasne, że część z tych zarzutów została już ostatecznie odrzucona. W wyroku z 10 kwietnia 2018 r., sygn. akt I FSK 924/16, Naczelny Sąd Administracyjny zaakceptował pogląd Sądu pierwszej instancji co do tego, że "zeszyt dłużników" został pozyskany zgodnie z dyspozycją art. 286 § 2 pkt 2 lit. a O.p., a jego włączenie do akt sprawy podatkowej nie naruszało art. 120 i art. 180 § 1 O.p. Z uwagi na powyższe, zarzuty skargi wymienione w jej pkt 2 od litery a do h nie zasługują na uwzględnienie. Bezzasadny jest także zarzut naruszenia art. 120 O.p. w tej części, w której skarżący wywodzi, że organy oparły swe ustalenia na dowodzie sprzecznym z prawem oraz nie dokumentowały czynności przeszukania oraz zabezpieczenia tego dowodu w przepisanej prawem formie (zarzut zawarty w pkt 2 lit. i skargi). Przechodząc do oceny wiarygodności "zeszytu dłużników" przede wszystkim trzeba zauważyć, że strona nie podważała ani autentyczności tego dowodu, ani tego, że była wyłącznym autorem wszystkich zawartych w nim zapisów. Nie sposób też przyjąć, że podatnik prowadził ów zeszyt dla innych celów niż klasyfikacja pewnych rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Zeszyt nie służył też wprowadzeniu kogoś w błąd, skoro z założenia informacje w nim zawarte były przeznaczone wyłącznie dla podatnika. Skarżący prowadził zeszyt dla siebie i po to, by kontrolować prowadzoną działalność. Nie jest też prawdą — jak twierdzi skarżący — że zeszyt zawierał jego luźne, prywatne notatki, skoro na pierwszy rzut oka widać, że zapisy w zeszycie mają formę tabelaryczną, są systematyczne i chronologiczne oraz pozwalają na identyfikację kontrahentów skarżącego, a nawet na ustalenie czy dana transakcja została udokumentowana. Już z tych względów przyjąć należy, że dane zawarte w zeszycie były autentyczne, a podatnik sam przykładał się, by wiernie oddać w nim wszystkie transakcje. Ponadto sam sposób prowadzenia zeszytu (o czym szerzej dalej), uporządkowane i dokładne dane w nim zawarte, obejmujące długi okres czasu (w przypadku nawozów od 2002 r., w przypadku węgla od 2003 r.), świadczą, że stanowił pełną (choć niejawną) ewidencję działalności gospodarczej podatnika. Znamienne są również zeznania niektórych świadków (nabywców towarów), którzy — w sytuacji gdy płacili tylko część ceny — byli odnotowywani w zeszycie, a po uzupełnieniu reszty — byli wykreślani przez podatnika (zeznania z 16 lipca 2012 r. P. G. oraz R.M., a także zeznania I. B. z 18 lipca 2012 r.). Powyższe okoliczności świadczą, że skarżący w prowadzonej ewidencji podatkowej nie wykazywał ani wszystkich nabyć ani też całej sprzedaży. Kolejną kwestią jest na ile organy podatkowe potrafiły prawidłowo odczytać dane zawarte w zeszycie. Pomocą okazał się tu sam sposób prowadzenia i układ zapisów. W części zatytułowanej "nawozy", zamieszczono wpisy w kolumnach oznaczonych jako: "data", "nazwa + skąd", "ilość-cena", "uwagi" oraz "zap". Kolumna "nazwa + skąd" zawierała skróty takie jak: "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]" czy "[...]". Skróty te w powiązaniu z fakturami nabyć nawozów, zawartymi w ujawnionej przez podatnika dokumentacji, pozwoliły na prawidłową identyfikację kontrahentów. W 2011 r. dostawcami nawozów były dla strony następujące podmioty: A sp. j. w W., B sp. z o.o. w R., C sp. z o.o. w Z., D w T., E, F sp. j. w J., G w M., a także H w T. Podobny sposób zapisu dotyczył zakupów węgla. W tym zakresie podatnik zamieszczał informacje o rodzaju węgla, cenie, a zapisy były umieszczone chronologicznie zarówno dla dostaw potwierdzonych fakturami, jak i dla zakupów bez faktury. Ponadto przy niektórych pozycjach znajdowały się adnotacje dotyczące dostawcy, np. skróty "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]", "[...]". Niektóre z tych skrótów opisane zostały w "zeszycie dłużników" i tak: skrót "P" oznacza [...], skrót "[...]" oznacza [...] (kopalnie C.), natomiast skrót "B" oznacza [...] (punkt sprzedaży firmy A S.A. z B.). Skróty używane przez podatnika odnosiły się do nazw siedzib dostawców podatnika lub pierwszych liter nazwisk właścicieli albo nazw firm, a także wskazywały skąd pochodził towar. Poza tym zeszyt zawierał wpisy: "f" lub "b". Z zestawienia zapisów w zeszycie z ewidencją podatkową należało wysnuć wniosek, że wpisy te oznaczały odpowiednio: fakturę wykazaną w ewidencji (f) lub towar nabyty bez faktury (b). W ostatniej kolumnie w zeszycie, dotyczącej dostaw nawozów, pod każdą pozycją widnieje zapis "[...]", który oznaczał — jak racjonalnie przyjęły organy — że strona zapłaciła za dostarczony towar. Przechodząc do części "zeszytu dłużników" oznaczonej jako "kredyty", organy słusznie zwróciły uwagę, że podatnik (podobnie jak w pozostałych częściach) zawarł tu wpisy długów na przestrzeni wielu lat, przy czym tabela zawierała: datę, nazwisko i imię, miejscowość, sumę oraz zapis dotyczący oddania długu. Jeżeli chodzi o 2011 r. wpisy dotyczą 375 dłużników, zostały ujęte chronologicznie, a istnienie i wysokość części długów potwierdzają wystawione przez podatnika w tym okresie faktury sprzedaży. Organy słusznie twierdzą, że prowadzona ewidencja dłużników była czytelna i precyzyjna. Dokument ten umożliwił, skuteczne wezwanie i przesłuchanie w charakterze świadków 140 osób, a także odczytanie za 2011 r. nazw wpisanych firm i osób fizycznych oraz konfrontację takich zapisów z wystawionymi fakturami VAT sprzedaży. Wszystkie powyższe okoliczności świadczą, że odczytanie przez organy podatkowe danych zawartych w zeszycie było możliwe, a — w ocenie Sądu — było logiczne, spójne i prawidłowe. Strona skarżąca nie podnosiła zresztą w toku całego postępowania rzeczowych zarzutów pod adresem organów w tym zakresie, a w szczególności nie wskazała żadnych, racjonalnie uzasadnionych, odmiennych od tego co przyjęły organy, zasad odczytywania skrótów zawartych w zeszycie. Zestawienie wpisów w zeszycie oraz w ewidencji podatkowej strony doprowadziło organy podatkowe do racjonalnego wniosku, że strona zakupiła więcej węgla i nawozów niż wynikało to z ksiąg podatkowych. Wyczerpujące dane w tym zakresie przedstawiają tabele zaprezentowane w decyzji organu pierwszej instancji, będące wiernym odzwierciedleniem zapisów w zeszycie i ewidencji prowadzonej przez skarżącego. Wobec ich szczegółowości, przejrzystej systematyki, a także zakresu i wielości transakcji gospodarczych, które zostały ujęte w zeszycie, nie może być żadnych wątpliwości, że jest to kluczowy dowód w sprawie. Reasumując, w ocenie sądu, w zaskarżonej decyzji organ drugiej instancji ponad wszelką wątpliwość wykazał, że dokument ten jest wiarygodny, a zatem pozwala na czynienie — w powiązaniu z innymi dowodami — trafnych ustaleń co do rozmiarów prowadzonej działalności gospodarczej przez podatnika. Nie jest przy tym zasadny, podnoszony w toku postępowania, zarzut jakoby organy podatkowe nadały "zeszytowi dłużników" znaczenie takie jakie mają księgi podatkowe i całkowicie bezkrytycznie traktowały zapisy w nim zawarte, arbitralnie pomijając sprzeczne z nim inne dowody. Po pierwsze organ odwoławczy wprawdzie wskazuje w zaskarżonej decyzji, że zeszyt zawiera "...obejmującą kilka lat ewidencję zakupu towarów...", jednak jak nietrudno zauważyć pojęcie "ewidencja" nie zostało tu użyte w znaczeniu normatywnym, ale w potocznym, oddającym jedynie logicznie uporządkowany sposób prowadzenia zapisów w zeszycie. Po drugie organy podatkowe nie poprzestały wyłącznie na zapisach zawartych w "zeszycie dłużników", ale podjęły próbę weryfikacji zawartych w nim informacji, to jest: ustalenia źródeł pochodzenia nawozów i węgla nieujętych w ewidencji podatkowej, a ujawnionych w zeszycie oraz ustalenia nabywców tych towarów. Nie doszło zatem w sprawie do naruszenia art. 3 pkt 4 w zw. z art. 193 § 1 O.p., ponieważ organy podatkowe w rzeczywistości nie uznały dowodu w postaci "zeszytu dłużników" za księgę podatkową, lecz przyjęły, że jest on zasadniczym dowodem w sprawie, w oparciu o który można poczynić ustalenia faktyczne, przy zastrzeżeniu, że ocena ta została dokonana z zachowaniem reguł wynikających z art. 181, art. 122 i art. 187 § 1 O.p. Podatnik w toku postępowania tak podatkowego, jak i sądowego, podejmował próby zdyskredytowania ustaleń organów podatkowych. W zakresie zakupów podatnik przedstawił tezę, że w miejscu prowadzenia działalności w miejscowości B., udostępniał swój skład innym firmom (A i F), które miały w tym miejscu prowadzić sprzedaż własnych nawozów pozostawionych u podatnika na przechowanie. Potwierdzeniem tego miały być zeznania świadków i paragony sprzedaży wystawione przez te podmioty. Twierdzenia podatnika okazały się jednak gołosłowne i słusznie zostały odrzucone przez organ odwoławczy. W odniesieniu do firmy A Dyrektor zauważył, że paragony przedstawił jej właściciel J. K. Po dokonaniu analizy tych paragonów i ich porównaniu z zeznaniami tego świadka oraz danymi z zeszytu dłużników Dyrektor wywiódł, że jeśli chodzi o część nawozów, takich jak: bontar, ogród, saletra, saletrzak, salmag, tarnogran i wapno, stwierdzono, że ich sprzedaż według paragonów była niższa niż dane o sprzedaży wynikające z zeszytu dłużników. Nadwyżka powinna zatem zostać ujawniona w inwentaryzacji firmy A. Jednak inwentaryzacji takiej, dotyczącej tzw. "magazynu obcego" (tj. składu w B.), świadek J. K. w ogóle nie przedstawił. Zeznał za to, że żadnych zapasów na koniec roku nie było, gdyż rolnicy wszystko wykupywali. Zeznania te pozostają zatem w sprzeczności z danymi wynikającymi z zeszytu dłużników i złożonymi paragonami fiskalnymi. Z kolei odnośnie do pozostałych nawozów, wartości uwidocznione na paragonach wskazują na sprzedaż większą niż wynika to z zeszytu dłużników. To zaś pozostaje w sprzeczności z zeznaniami co do tego, że przedmiotowa sprzedaż dotyczyła jedynie nawozów dostarczonych do skarżącego w ramach wzajemnej pomocy. Wreszcie porównanie cen nawozów na paragonach i w zeszycie dłużników wskazuje, że ceny te kształtują się odmiennie, gdyż uwidocznione w zeszycie dłużników są wyższe od cen na paragonach. Powyższe okoliczności świadczą o braku wiarygodności przedstawionych środków dowodowych. Co więcej, wymowa tychże okoliczności dowodzi, że trafna jest teza organu pierwszej instancji, zaakceptowana przez organ odwoławczy, iż skarżący kupował nawozy od spółki A i doliczając koszty transportu wpisywał do zeszytu dłużników cenę powiększoną o poniesione koszty transportu. Teza ta jest w sposób należyty potwierdzona przykładami wymienionymi w uzasadnieniu decyzji organu pierwszej instancji, wobec czego należy uznać ją za uprawnioną. Podobny mechanizm sprzedaży nawozów podatnik stosował w kontaktach z firmą F. Również i w tym przypadku przeanalizowano dostawy nawozów do skarżącego, w kontekście treści paragonów fiskalnych przedstawionych przez świadka S. J. i dostrzeżono tę samą zależność, a mianowicie, iż ceny w zeszycie dłużników przewyższały ceny nawozów widniejące na paragonach fiskalnych. Oceniając zeznania i oświadczenia świadka S. J. organy dostrzegły ponadto ich wewnętrzną sprzeczność, jak również sprzeczność z zeznaniami skarżącego. W swych zeznaniach świadek podał, że nikt z klientów z B. nie przyjeżdżał do niego z zamówieniem. Z kolei w złożonym oświadczeniu wskazał, że zamówienie na towar było składane w jego firmie, gdzie ustalano cenę i przyjmowano płatność i dopiero następnie klient odbierał towar z firmy skarżącego. Jednocześnie skarżący wyjaśnił, że uzgadniał cenę z firmą świadka S. J., następnie wydawał towar, po czym jechał wraz z klientem do M. (ok. 60 km), aby dokonać zapłaty w siedzibie firmy wymienionego świadka. Powyższe sprzeczności wskazują jednoznacznie na trafność konkluzji organów podatkowych co do braku wiarygodności i mocy dowodowej powyższych zeznań. W świetle przedstawionych okoliczności uznać należy, że przedstawione przez kontrahentów podatnika paragony fiskalne nie stanowią dowodu, który mógłby obalić ustalenia organów podatkowych co do tego, że doszło do niezaewidencjonowanego zakupu i sprzedaży nawozów przez skarżącego. Bezpodstawność tezy o prowadzeniu działalności przez A i F na terenie składu podatnika w B., potwierdzają zebrane w sprawie dowody. W pierwszym rzędzie należy podnieść, że rację mają organy podatkowe wywodząc, iż brak pisemnych umów na udostępnianie przedmiotowych powierzchni, jak również namacalnych śladów tego rodzaju współpracy, stawia ich istnienie pod znakiem zapytania. Po drugie w żadnym z wymienionych podmiotów gospodarczych nie była prowadzona ewidencja magazynowa, na podstawie której można byłoby ustalić daty, wielkość i rodzaj nawozów przewiezionych do magazynu skarżącego. Nie wiadomo również, kiedy miała nastąpić sprzedaż tych towarów. Symptomatyczne jest też i to, że skarżący jak i jego kontrahenci w toku poprzedzających postępowanie podatkowe czynności sprawdzających nie powoływali się na korzystanie z należącego do skarżącego magazynu w B. Nie bez znaczenia są również sprzeczności w zeznaniach skarżącego i jego kontrahentów co do tego, jaki był tryb załatwiania transakcji, kto decydował o cenie nawozów oraz komu klienci płacili cenę za nabyte nawozy. Wreszcie nie można tracić z pola widzenia i tej okoliczności, że odległości od zakładów azotowych do B. były większe niż odległości do miejscowości, w której siedziby mieli kontrahenci gospodarczy skarżącego. Fakt ten czyni nieracjonalną argumentację J. K., iż jednym z argumentów przemawiających za korzystaniem z magazynu skarżącego był bliższy dystans od zakładów azotowych. Ponadto na brak racjonalności w zachowaniu strony wskazuje to, że kiedy sprzedaż miała odbywać się w B., ewidencjowanie tej sprzedaży miało mieć miejsce w M. (F) czy też w W. (A). Jak bowiem wynika z materiału dowodowego ani A ani F. nie posiadały kas fiskalnych w B. Podzielić zatem wypada konstatację organów podatkowych, iż jest nieprawdopodobnie by skarżący jeździł z klientem 40 km z B. do W. czy ok 60 km M. w celu dokonania zapłaty za towar i otrzymania paragonu lub faktury. Powyższe okoliczności przemawiają wprost za uznaniem za uzasadnione stanowiska organów podatkowych, że fakt tego rodzaju współpracy między skarżącym i jego kontrahentami nie został udowodniony i służył jedynie jako forma obrony w prowadzonym postępowaniu. Odnosząc się w dalszej kolejności do obrotu węglem, podstawą ustaleń organów podatkowych również stały się zapisy "zeszytu dłużników". Przypomnieć należy, że — jak ustaliły organy podatkowe — 91 pozycji z zeszytu dłużników o łącznej wadze 2.331,63 t węgla nie znajdowało pokrycia w ewidencji prowadzonej na podstawie faktur. Twierdzenia strony skarżącej, że świadczyła jedynie własnym samochodem usługi transportowe na rzecz rolników indywidualnych, udokumentowane paragonami fiskalnymi, zostało skutecznie obalone przez organy podatkowe. Po pierwsze paragony fiskalne nie są dokumentami pozwalającymi na identyfikację transakcji, w tym zwłaszcza odbiorcy. Wykorzystywanie paragonów fiskalnych w działalności gospodarczej jest dozwolone, lecz nie pozwala na pełną identyfikację transakcji. Strona skarżąca, dla wykazania świadczenia usług transportu węgla, powinna przedstawić inne jeszcze dowody pozwalające na zidentyfikowanie konkretnych nabywców, na których zlecenie przewożone były określone ilości węgla, pokrywające się z danymi wynikającymi z zeszytu dłużników. Z braku takich danych organy podatkowe były uprawnione do ustalenia, że wszelkie zapisy zeszytu dłużników dotyczące przyjęcia węgla dotyczyły jego zakupu przez skarżącego. W szczególności istotna jest podnoszona wyżej skrupulatność skarżącego w prowadzeniu przedmiotowego zeszytu oraz swoisty kod używany przez niego pozwalający zidentyfikować datę transakcji, rodzaj towaru, jego wagę oraz dostawcę. Istotnym dowodem świadczącym o niezaewidencjonowanych zakupach węgla okazały się także zeznania świadka I. M., jedynego kierowcy w firmie skarżącego, który przesłuchany 5 lutego 2013 r. zeznał stanowczo, że węgiel woził wyłącznie do siedziby firmy w miejscowości B. Świadek zeznał ponadto, że w czasie zatrudnienia w firmie podatnika (to jest od 2007 r.) nie widział ażeby ktoś inny przywoził węgiel do firmy. Z uwagi na transparentność przesłuchania tego świadka, przy biernym udziale skarżącego i obecności pełnomocnika, nie sposób uznać za wadliwą odmowę ponownego jego przesłuchania przez organy podatkowe na okoliczność świadczenia usług transportowych na rzecz innych podmiotów. Faktem jest, że ów świadek w późniejszych oświadczeniach procesowych odwołał powyższe zeznania, lecz organy podatkowe miały prawo uznać je za wiarygodne, odrzucając oświadczenia zmienione jako sporządzone na użytek przedmiotowego postępowania. W odniesieniu do zakupu węgla pochodzącego od G Sp. z o.o. zauważyć należy, że w związku z brakiem faktury dokumentującej tę transakcję organy podatkowe były uprawnione do ustalenia, że nabywcą tego towaru była strona skarżąca. Gdyby, jak chce tego strona, zapisy miały dotyczyć usługi transportowej wykonywanej na rzecz innego podatnika podatku od towarów i usług, to czynność taka powinna zostać udokumentowana fakturą VAT, a tej nie przedstawiono. Stąd też organy miały prawo przyjąć, że nabywcą tej partii węgla od G Sp. z o.o. był skarżący, który odsprzedał towar W. W., prowadzącemu firmę PHU H. Przechodząc do sposobu udokumentowania sprzedaży, skarżący podnosi, że większość przesłuchanych nabywców zeznała, że otrzymywała od podatnika fakturę VAT lub paragon przy każdej transakcji. W intencji skarżącego wspomniane zeznania miały potwierdzić, że obrót tymi towarami był w pełni ewidencjonowany i ujawniony, co miało z kolei podważyć tezę organów podatkowych o prowadzeniu przez podatnika niezaewidencjonowanej sprzedaży obok sprzedaży ewidencjonowanej. Zarzut ten jest jednak, w ocenie Sądu, bezzasadny. Jak słusznie podnosi organ odwoławczy, z ww. zeznań nie można wyprowadzić tak jednoznacznych wniosków, jak to uczynił podatnik. Pomijając już to, że nie wszyscy świadkowie potwierdzili wydawanie dokumentów sprzedaży, przesłuchani świadkowie (140 osób) wprost potwierdzili, że zakupów nawozów dokonywali w firmie skarżącego i z nim negocjowali cenę, płacąc skarżącemu lub jego żonie, a w sytuacji braku gotówki byli odnotowywani w "zeszycie dłużników". Żaden świadek nie powiedział, że dostawcą towaru była inna firma, która miała przechowywać towar na placu skarżącego, czy też, że jeździli ze skarżącym do innych firm celem zapłaty za towar. Odnosząc się do kwestii zakupów węgla dokonanych przez skarżącego od firmy A w kwietniu 2011 r. na podstawie 4 faktur, zakupy te zostały odnotowane w "zeszycie" w tym miesiącu z dopiskiem "B.". Adnotacja "B." znajduje się również przy zapisach w "zeszycie" w pozostałych miesiącach 2011 r. Zapisy te dotyczą wszystkich danych wymienionych w dokumentach WZ (data wystawienia dokumentu WZ, nr dokumentu, rodzaj towaru, ilość towaru). Taki sam charakter mają również adnotacje w "zeszycie" dotyczące dostaw, do których są faktury i do których brak jest faktur, a są dokumenty WZ. Z zeznań kierowcy skarżącego, I. M., wynika, że jeździł do miejscowości K. koło B.(do firmy A), odbierał węgiel, płacił gotówką i zawoził towar na plac skarżącego w B. Sąd zaakceptował też ocenę organu, że nie mogą mieć przesądzającego znaczenia w sprawie zapiski na dokumentach WZ o treści "Odebrano do przewozu", oraz adnotacja w "zeszycie" o treści "157 kursów", czy też wskazywane przez pełnomocnika trudności na rynku węglowym w latach 2009-2011. Skarżący nie wskazał żadnych przekonujących dowodów świadczących o wykonywaniu przez niego jedynie usług transportowych polegających na odbiorze węgla z firmy A zakupionego przez inne podmioty. Nie potwierdził bowiem na czyją rzecz świadczyć miał te usługi, do kogo woził ten towar oraz dlaczego za niego płacił, skoro go tylko przewoził. Mając na uwadze powyższe ustalenia, w ocenie Sądu, organy podatkowe zasadnie nie uznały za dowód, na podstawie art. 193 § 1 i § 2 oraz § 4 O.p., prowadzonej przez skarżącego podatkowej księgi przychodów i rozchodów. W tym miejscu wypada podkreślić, że regułą jest, iż podstawę opodatkowania ustala się w oparciu o dokumentację prowadzoną przez podatnika i inne dokumenty, które zawierają dane niezbędne do jej ustalenia. Niekiedy jednak dokumentacji tej brakuje albo też jest ona niekompletna lub niewiarygodna. W takiej sytuacji znajduje zastosowanie instytucja oszacowania podstawy opodatkowania. W praktyce najczęściej spotykanym przypadkiem nieuwzględniania przez organ podatkowy danych wynikających z ksiąg, jest ich nierzetelność. Za rzetelne należy uznać księgi, jeżeli — zgodnie z art. 193 O.p. — dokonywane w nich zapisy odzwierciedlają stan rzeczywisty — co w rozpoznawanej sprawie nie miało miejsca. Przyczyny nierzetelności ksiąg zostały wskazane w decyzjach obu instancji. W art. 23 § 3 O.p. wymienione zostały metody szacowania podstawy opodatkowania. Wyliczenie tych metod nie ma charakteru zamkniętego. Wskazuje na to § 4, zgodnie z którym w szczególnie uzasadnionych przypadkach, gdy nie można zastosować metod, o których mowa w § 3, organ podatkowy może w inny sposób oszacować podstawę opodatkowania. Na organie podatkowym spoczywa obowiązek ustalenia podstawy opodatkowania w drodze oszacowania w sposób jak najbardziej zbliżony do rzeczywistych jej rozmiarów. Obowiązek ten wynika bezpośrednio z art. 23 § 5 O.p. Jednakże ustawodawca nie wskazał, że oszacowanie powinno zakończyć się określeniem rzeczywistej wysokości podstawy opodatkowania, co byłoby zresztą wytyczną nierealną do wykonania. Szacowanie podstawy opodatkowania powinno być oparte na w miarę realnych założeniach i dokonywane przy uwzględnieniu logicznych metod rozumowania. Sam wybór metody szacowania jest pozostawiony organowi podatkowemu, ale muszą za tym przemawiać okoliczności podniesione w uzasadnieniu decyzji. W niniejszej sprawie okoliczności takie zostały wykazane. Argumentacja związana z wyborem przyjętej metody szacowania, uwzględniającej obrót z tytułu niezaewidencjonowanej sprzedaży węgla i nawozów oraz dokonane w oparciu o tę metodę wyliczenie podstawy opodatkowania, została zamieszczona na s. 40–43 zaskarżonej decyzji. Dyrektor UKS przyjął metodę inną niż wymieniona w art. 23 § 3 O.p., przy czym wybór swój racjonalnie i logicznie uzasadnił. Metodę tę omówił i ocenił również Dyrektor Izby Skarbowej w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Analizując wyjaśnienia organów dotyczące tej kwestii, Sąd nie dopatrzył się naruszenia prawa. Odnosząc się do pozostałych zarzutów skargi, w ocenie Sądu, organy nie uchybiły zasadom: legalizmu (art. 120 O.p.) i prawdy obiektywnej (art. 122 O.p.), gdyż działały na podstawie obowiązujących przepisów prawa i podjęły niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym. Przekonuje o tym bardzo obszerny materiał dowodowy zgromadzony w sprawie. Organy wyjaśniły zasadność przesłanek, którymi kierowały się przy załatwianiu sprawy, wskazały fakty, które uznały za udowodnione, dowody, którym dały wiarę, oraz przyczyny, dla których innym dowodom odmówiły wiarygodności, podając również podstawę prawną decyzji, co pozostaje w zgodzie z art. 210 § 4 O.p. Natomiast okoliczność, że strona nie zgadza się z rozstrzygnięciem, nie oznacza naruszenia zasady zaufania do organów podatkowych (art. 121 O.p.). Strona ma prawo do prezentowania swojego własnego stanowiska, zaś organ ma prawo go nie uwzględnić, jeżeli uzna, że nie ma ono odzwierciedlenia w obowiązujących przepisach prawnych. Na zakończenie Sąd podzielił stanowisko organu co do zbędności dowodu z zeznań M. U. na okoliczność współpracy z firmą P.P.H F. Zgodnie z art. 188 O.p. żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu są okoliczności mające znaczenie dla sprawy, chyba że okoliczności te stwierdzone są wystarczająco innym dowodem. Odmowa przeprowadzenia dowodu wnioskowanego przez stronę będzie dopuszczalna wówczas, gdy brak jest jakiejkolwiek możliwości przyczynienia się danej czynności dowodowej do wyjaśnienia sprawy, albo też dana okoliczność w sposób niebudzący żadnych wątpliwości została już udowodniona. W niniejszej sprawie organy dokonały oceny licznie zgromadzonych dowodów, m. in. zeznań świadków, w tym S.J. – przełożonego M.U. Wnosząc o przesłuchanie M.U., strona skarżąca nie wskazała żadnych konkretnych okoliczności faktycznych lub sprzeczności w zeznaniach innych świadków, które wymagałyby wyjaśnienia lub potwierdzenia w wyniku przesłuchania tego świadka. Podkreślić należy, że gromadzenie materiału dowodowego nie może polegać na zbieraniu wszelkich informacji dotyczących zjawisk i zdarzeń. Organ podatkowy jest zobowiązany bowiem do zgromadzenia dowodów w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne do ustalenia stanu faktycznego. Oznacza to, że jeżeli organ podatkowy, na podstawie dowodów zebranych w toku postępowania, może dokonać ustalenia stanu faktycznego niebudzącego wątpliwości, wówczas dalsze prowadzenie postępowania dowodowego nie jest zasadne. Tym samym organ podatkowy, na podstawie art. 188 O.p. nie jest zobowiązany do uwzględniania wszystkich wniosków dowodowych strony postępowania, jeżeli okoliczności mające znaczenie dla sprawy stwierdzone są wystarczająco innymi dowodami. Zasada zupełności materiału dowodowego z art. 187 § 1 O.p. nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, także wtedy, gdy należyta ocena zebranego materiału dowodowego prowadziłaby do nieodmiennej konstatacji, że z innych dowodów, poza ujawnionymi, nie należy oczekiwać zmiany ustalonego stanu faktycznego (por. wyroki NSA: z 14 lipca 2005 r., FSK 2600/04; z 15 grudnia 2005 r., I FSK 391/05; z 6 lutego 2007 r., I FSK 400/06, z 24 września 2015 r., I FSK 166/14). Bezzasadne okazały się także zarzuty naruszenia prawa materialnego. Z treści skargi wynika, że naruszenie przepisów ustawy o VAT miało być konsekwencją błędnych ustaleń w zakresie stanu faktycznego sprawy. Ustalenia te okazały się jednak wyczerpujące i prawidłowe, a zatem twierdzenie strony o opodatkowaniu nienależących do niego towarów nie miało podstaw faktycznych w niniejszej sprawie. Nie doszło zatem do naruszenia wskazanych przez podatnika przepisów prawa materialnego. Z powyższych względów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.), oddalił skargę. dc

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło