III OSK 3483/21

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2024-04-23

Skład orzekający: Piotr Korzeniowski, Teresa Zyglewska, Kazimierz Bandarzewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie przepisów postępowania, w tym brak należytej kontroli nad materiałem dowodowym i opiniami biegłych, mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy dotyczącej nakazu przywrócenia stanu poprzedniego działek w związku ze zmianą stosunków wodnych?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż organy administracji zgromadziły i oceniły materiał dowodowy w sposób wyczerpujący, a zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego nie miały istotnego wpływu na wynik sprawy. Sąd podkreślił, że opinia biegłego była kluczowa dla ustalenia stanu faktycznego, a zarzuty skarżących dotyczące wadliwości postępowania dowodowego były niezasadne.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nakazu przywrócenia stanu poprzedniego działek w związku ze zmianą stanu wody na gruncie i odprowadzaniem ścieków. Organ I instancji nakazał D. Sp. z o.o. i K.W. przywrócenie stanu poprzedniego poprzez rozbiórkę warstw wodoprzepuszczalnych i wypełnienie wykopów. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargi D. Sp. z o.o. i K.W., uznając, że organy prawidłowo zastosowały przepisy Prawa wodnego i zebrały materiał dowodowy. Skarżący kasacyjnie zarzucili m.in. naruszenie przepisów postępowania dotyczących oceny dowodów i braku należytej kontroli nad materiałem dowodowym.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Piotr Korzeniowski (spr.) Sędziowie sędzia NSA Teresa Zyglewska sędzia del. WSA Kazimierz Bandarzewski protokolant asystent sędziego Krzysztof Książek po rozpoznaniu w dniu 23 kwietnia 2024 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej D. Sp. z o.o. z siedzibą w K. i K.W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 22 stycznia 2020 r., sygn. akt II SA/Kr 510/19 w sprawie ze skargi D. Sp. z o.o. z siedzibą w K. i K.W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z dnia [...] lutego 2019 r., nr [...] w przedmiocie nakazu przywrócenia stanu poprzedniego działek 1. oddala skargę kasacyjną; 2. oddala wniosek W.H. o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 22 stycznia 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie (dalej: Sąd I instancji), sygn. akt II SA/Kr 510/19 po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 stycznia 2020 r. sprawy ze skargi D. sp. z o.o. z siedzibą w K. (skarżąca Spółka) i K.W. (dalej: skarżący) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie (dalej: SKO) z 26 lutego 2019 r., znak: SKO.PW/4171/61/2018 w przedmiocie nakazu przywrócenia stanu poprzedniego działek, oddalił skargi. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wskazał, że przedmiotowe postępowanie wszczęte zostało na wniosek J.K. oraz M.M. w dniu 2 kwietnia 2014 r. z uwagi na zmianę stanu wody na gruncie działek nr [...] w S. będącej własnością B.K. (na dzień wydania decyzji będącej własnością I. spółka z o.o. z siedzibą w K.), nr [...] w S. stanowiącą własność W.H., nr [...] w S. będącej własnością I. sp. z o.o. (na dzień wydania decyzji będącej własnością K.W.) oraz nr [...] w S. stanowiącą własność K.W. Decyzją z 12 lutego 2018 r., znak: WGKOŚ.6331.3.2014 Burmistrz Miasta i Gminy W., działając na podstawie art. 29 ustawy z 18 lipca 2001 r. - Prawo wodne (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 1121 ze zm.),: w pkt 1 odmówił wydania nakazu przywrócenia stanu poprzedniego terenu działki nr [...] w S. przez W.H.; w pkt 2 nakazał D. spółce z o.o. z siedzibą w K. przywrócenie stanu poprzedniego terenu działek nr [...], [...]([...]) w S. poprzez rozbiórkę ukrytych żwirowych warstw wodoprzepuszczalnych, a po ich usunięciu wypełnienie wykopów miejscowymi glinami pylastymi, zagęszczając je w trakcie zasypu warstwami co 30 cm; w pkt 3 nakazał K.W. przywrócenie stanu poprzedniego terenu działki nr [...] w S. poprzez rozbiórkę urządzeń podziemnych wraz z infrastrukturą, a po ich usunięciu wypełnienie wykopów miejscowymi glinami pylastymi, zagęszczając je w trakcie zasypu warstwami co 30 cm. Odwołanie od powyższej decyzji złożyli: 1. W.H., zarzucając przedmiotowej decyzji naruszenie art. 107 k.p.a. poprzez jego niepełne zastosowanie i tym samym nałożenie na stronę obowiązku polegającego na przywróceniu stanu poprzedniego na działkach nr [...], [...], [...] w S. poprzez rozbiórkę urządzeń podziemnych i usunięcie żwirowych warstw wodoprzepuszczalnych z terenu nieruchomości bez wskazania terminu do wykonania tych czynności, a w konsekwencji wydanie decyzji niemożliwej do wyegzekwowania, a także naruszenie art. 8 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i wydanie decyzji, która nie może zostać wyegzekwowana. Strona wniosła o uzupełnienie decyzji poprzez nałożenie na stronę terminu w jakim mają być wykonane nałożone w treści decyzji obowiązki; 2. D. sp. z o.o. zaskarżył przedmiotową decyzję w pkt 2 i 3 orzeczenia. SKO decyzją z 26 lutego 2019 r. nr: SKO.PW/4171/61/2018 utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję Burmistrza. W uzasadnieniu Kolegium wskazało m.in. na zmianę przepisów – Prawo wodne i stwierdziło, że sprawa podlega rozpoznaniu na podstawie przepisów dotychczasowych a organem właściwym pozostaje SKO w Krakowie. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie D. sp. z o.o. z siedzibą w K. zaskarżył powyższą decyzję w zakresie w jakim organ utrzymał w mocy decyzję organu I instancji w zakresie pkt 2. Skargę do WSA w Krakowie na przedmiotową decyzję SKO w Krakowie z 26 lutego 2019 r. złożył również K.W. w zakresie, w jakim decyzja utrzymuje w mocy decyzję organu I instancji tj. punktu 2 i 3, wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji jak i decyzji organu I instancji. Zdaniem Sądu I instancji, nie doszło w sprawie do naruszenia art. 7, art. 84 i art. 140 k.p.a. W realiach sprawy prawidłowe było zastosowanie art. 29 ust. 1 pkt 2 ustawy z 2001 r. prawo wodne. Sąd I instancji oddalając skargi w uzasadnieniu wyroku wskazał, że zarzut dotyczący naruszenia przepisów postępowania poprzez brak rozpoznania jego wniosku i odwołania, okazał się być bezzasadny. Zdaniem Sądu I instancji, w okolicznościach sprawy brak rozpoznania odwołania K.W. nie mogło mieć istotnego wpływu na wynik sprawy. Sąd I instancji wskazał, że K.W. był członkiem jednoosobowego zarządu – prezesem spółki D. spółka z o.o. w K., uprawniony jednoosobowo do jej reprezentacji, posiadający 99% udziałów. I właśnie K.W. imieniem swoim jako prezesa spółki, czyli imieniem spółki, udzielił pełnomocnictwa do występowania w sprawie radcy prawnemu P.S. w postępowaniu administracyjnym, a następnie w postępowaniu sądowym. Tenże pełnomocnik składał odwołanie imieniem spółki D., reprezentowanej przez K.W. Sąd I instancji wskazał, że interesy jego i spółki były identyczne, a tym samym były wystarczająco reprezentowane. Odnosząc się do skargi spółki Sąd I instancji wskazał, że okoliczności skazania uprawdopodabniają w pełni tezę biegłego, że w okresie trwania postępowania K.W. jako zarządca osiedli dopuścił do przelewania się szamb i wypływu nieczystości na działki położone poniżej. Biegły wskazał przy tym kierunek spadku terenu z czego wynika, że gdyby nieczystości wylewane były przez cały czas trwania postępowania z nieruchomości nr [...], jak chce skarżąca, to gromadziłyby się wyłącznie we wschodniej części działki nr [...] i dalej w kierunku południowo – wschodnim. Tymczasem z oględzin biegłego wynika, że ścieki znajdowały się wzdłuż granicy działki nr [...], płynąc od strony zachodniej (zdjęcie nr 5 i 6 do opinii), czyli od drogi – działki nr [...]. Podobnie w czasie oględzin w dniu 27 października 2014 r., kiedy stwierdzono, że w granicy działki nr [...] (droga) i [...] widoczne były ślady "fekalii" oraz rozlewiska ścieków z wyczuwalnym fetorem ścieków; stwierdzono je również na działce nr [...] i [...]. W czasie oględzin w dniu 4 lipca 2014 r. na działce [...] (droga) stwierdzono w wykopie rurę drenarską, z której wypływały ścieki od strony działki nr [...]. Stwierdzono tam nawiezione kruszywo i wyczuwalny fetor ścieków. Według Sądu I instancji, prawidłowa jest konkluzja biegłego, że na działce nr [...] istniały instalacje zbierające nadosadowe wody ze zbiorników na nieczystości z sąsiadujących domów i poprzez wbudowane podziemne żwirowe warstwy grawitacyjnie rozsączały te ścieki na niżej położone działki nr [...], [...] ([...]), [...], [...], [...] w S.. Biegły wskazał, że odkopane w dniu 4.11.2014r. rury drenarskie w działce nr [...] graniczącej z działką nr [...], zostały zastąpione przez zasyp żwirem. Biegły wskazał także na istnienie filtrującej warstwy żwiru na działce nr [...] ([...]), chronionej przez otulinę z geowłókniny, sprowadzającej ścieki z działki nr [...] przez żwirowe warstwy drogi i dalej w dół stoku. W skardze kasacyjnej 1) D. sp. z o.o. oraz 2) K.W. (dalej: skarżący kasacyjnie) reprezentowany przez pełnomocnika r.pr. zaskarżyli w całości wyrok Sądu I instancji. Wyrokowi Sądu I instancji zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: I. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a.: - przez brak dostatecznej kontroli nad zaskarżoną decyzją organu przejawiająca się w oddaleniu skargi w sytuacji, gdy organ II instancji nie rozpatrzył w całości zebranego materiału dowodowego, a to zaniechał przeprowadzenia dowodu z oferowanego przez skarżącego opinii A.B., a także zignorował pojawiające się w sprawie wątpliwości co do stanu faktycznego. Sąd I instancji argumentuje to tym, że wnioski wypływające z przeprowadzonych oględzin w sprawie, pisma PINB, zaznaczenia na mapie do celów projektowych zbiornika wskazuje, iż nie da się podważyć opinii biegłego J.S.. Tymczasem do Sądu I instancji należy kontrola postępowania przed organami administracji publicznej, a do organu administracji publicznej należy zarówno obowiązek zebrania materiału dowodowego, jak i jego rozpatrzenia. Pojawiające się wątpliwości po zebraniu i rozpatrzeniu materiału dowodowego winny dać asumpt do przeprowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego. Tymczasem Sąd I instancji dokonał oceny dowodu zebranego podczas postępowania administracyjnego w miejsce wykonania obowiązku przez organ, co nie powinno mieć miejsca; - przez ustawianie prymatu opinii biegłego J.S. nad dokumentem opinią A.B. wskazując, iż dowód ten może mieć co najwyżej status dokumentu i sporządzony został zupełnie na inny temat, podczas gdy k.p.a. nie ustanawia prymatu dowodów, a każdy dowód wskazujący na istotną okoliczność winien być rozpatrzony. K.p.a. nie przewiduje gradacji ważności dowodów, jeśli tylko z każdego wynikają okoliczności istotne dla sprawy; - przez brak należytej kontroli nad zaskarżoną decyzją i oddalenie skargi w sytuacji, gdy ustalenie najistotniejszego faktu w sprawie odbyło się przy pomocy dowodu z opinii biegłego, która to opinia oparta jest jedynie na przypuszczeniach, wniosków wypływających z tej opinii nie da się zweryfikować i stoją w jawnej sprzeczności zarówno z wnioskami wypływającymi z protokołów PINB dotyczących kontroli działki [...] położonej w S., jak i opinii biegłego A.B.. Oparciu się o protokoły oględzin, które to protokoły nie świadczą na rzecz żadnej z możliwych wersji stanu faktycznego. - przez brak należytej kontroli nad zaskarżoną decyzją i oddalenie skargi powołując się na dowód z oględzin, który to dowód nie wskazuje ani na sprawstwo skarżących, ani na odprowadzanie przez nich ścieków; - przez brak należytej kontroli nad zaskarżoną decyzją i oddalenie skargi powołując się przez Sąd I instancji na prawomocne wyroki skazujące w sytuacji, gdy opisy czynów z tychże wyroków nie przystają do nakazów jakie wypływają z wydanej decyzji przez organy obydwu instancji. II. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, p.p.s.a. w zw. z art. 7 k.p.a. - przez brak należytej kontroli nad zaskarżoną decyzją i oddalenie skargi w sytuacji, gdy w sprawie została wydana decyzja pomimo istnienia wątpliwości dotyczących stanu faktycznego i to dających się usunąć w toku postępowania administracyjnego. III. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, p.p.s.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 84 k.p.a. przez podjęcie ustaleń faktycznych na podstawie dowodu z opinii biegłego, podczas gdy dowód ten służy jedynie pozyskaniu przez organ wiadomości specjalnych, a nie autorytatywnemu wskazywaniu faktów przez biegłego. Innymi słowy dowód z opinii biegłego nie może zastąpić ustalenia faktów a tak stało się w niniejszej sprawie. To biegły w swojej opinii powołał okoliczności, które winny zostać ustalone przez organ I instancji, a przynajmniej zweryfikowane - jak istnienie ukrytego zbiornika na szambo na działce nr [...] w S., jak również istnienie drenaży odprowadzających ścieki. Dowód z opinii biegłego może co najwyżej wyjaśnić organowi aspekty stanu faktycznego, a nie ustalać stan faktyczny zamiast niego. IV. art. 145 §1 pkt 1 lit. b w zw. z art. 58 § 1 k.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 145 §1 pkt 4 k.p.a. - przez brak należytej kontroli nad zaskarżoną decyzją, która została wydana mimo braku uprzedniego rozpoznania wniosku K.W. o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania a zatem wobec pozbawienia prawa do rozpoznania odwołania. V. art. 145 §1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 58 § 1 k.p.a. w zw. z art. 138 §1 pkt 1 k.p.a. - przez brak należytej kontroli nad zaskarżoną decyzją, która została wydana mimo braku uprzedniego rozpoznania wniosku K.W. o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, a zatem wobec pozbawienia prawa do rozpoznania odwołania, a przez to pominięcie w zupełności stanu faktycznego z chwili orzekania. VI. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 79 § 1 i § 2 k.p.a. - przez niewłaściwą kontrolę Sądu I instancji postępowania dowodowego w zakresie oględzin na które się powołuje w sytuacji, gdy strona ani nie uczestniczyła w części oględzin, na które się Sąd I instancji powołuje, ani nie brała w nich udziału i nie miała możności weryfikacji stwierdzeń, które w protokole oględzin się znalazły. Przepisów prawa materialnego: VII. art. 29 ust. 1 pkt 2 ustawy z 18 lipca 2001 r. prawo wodne przez błędną interpretację sprowadzającą się do zastosowania tegoż przepisu w przypadku ustalenia stanu pozwalającego uznać, iż ma miejsce wylewanie ścieków w każdym okresie, a nie tylko na moment wydawania decyzji, jak również poprzez uznanie, iż dyspozycją przepisu objęte są również wypadki w których dochodzi do przelewania się zbiornika bezodpływowego na szambo. Wskazując na powyższe zarzuty, wniesiono o: uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Kralowie do ponownego rozpoznania, zasądzenie od organy na rzecz "skarżącego" kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Nadto wniesiono o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że w sprawie można pogrupować dowody przedstawiające dwa odmienne stany faktyczne. Pierwsza grupa dowodów, z dowodem w postaci opinii biegłego J.S. i wyroków skazujących prawomocnie K.W. za to, że będąc zarządcą osiedla "S." nie wykonał swoich obowiązków przez zapewnienie usunięcia nieczystości płynnych ze zbiorników bezodpływowych tak, aby nie były przepełnione oraz za to, że nie dopełnił swoich obowiązków przez zapewnienie usunięcia nieczystości płynnych ze zbiorników bezodpływowych, tak by nie były przepełnione (str. 15 uzasadnienia) wraz z protokołami z oględzin. Druga grupa dowodów to dokument biegłego A.B., który wykluczył istnienia podziemnego zbiornika na szambo z siecią drenaży i wyroków Sąd Rejonowego w W. sygn. akt II W 803/18 oraz II W 200/18, które albo uniewinniały K.W. albo uzasadnienie wyroku wskazywało na nie mający związku ze sprawą rodzaj przewinienia K.W., jak również protokołu kontroli PINB na działce [...] w S., gdzie nie stwierdzono występowania podziemnego zbiornika na szambo. Według skarżących kasacyjnie, organ II instancji w swojej decyzji nie odniósł się jakkolwiek do drugiej grupy dowodów, a zatem nie ustalił prawidłowo stanu faktycznego sprawy. Kontrola z 13 listopada 2014r. która miała miejsce na działce, w tym w miejscu wskazywanym przez biegłego S. jako podziemny zbiornik, wykazała, iż ukrytego zbiornika nie ma. Natomiast wykopy dokonane na polecenie PINB w dniu 30 października 2017 r. wykazała, iż żadnych drenaży nie stwierdzono. Zdaniem skarżących kasacyjnie, nie we wszystkich oględzinach, na które powołuje się Sąd I instancji brali udział skarżący. Mając na uwadze, iż oględziny te stały się przesądzającym argumentem za przyjęciem wersji biegłego J.S., brak powiadomienia o zamiarze przeprowadzenia dowodu stanowi istotne uchybienie mające wpływ na rozstrzygniecie. W.H., reprezentowana przez adw., w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o oddalenie skargi w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego na jej rzecz. W uzasadnieniu tej odpowiedzi na skargę kasacyjną wskazano, że prawidłowe są ustalenia WSA w Krakowie, a zgromadzony materiał dowodowy uzasadnia takie rozstrzygnięcie. W odpowiedzi na skargę kasacyjną podkreślone zostało, że opinia A.B. dotyczyła prawidłowości posadowienia budynków oraz instalacji sanitarnych nie zaś faktu naruszenia stosunków wodnych na gruncie. Ponadto jak zauważył Sąd I instancji opinia ta stoi w sprzeczności z ustaleniami poczynionymi przez PINB w W., treścią wyroków skazujących i pomija fakt, że strony postępowania w toku oględzin jakie miały miejsce na działkach, na których doszło do zmiany stosunków wodnych na skutek umyślnych działań skarżącego, widziały wyciek nieczystości i cieczy o zapachu fekaliów. Ponadto istnienie drenażu francuskiego zostało udokumentowane na zdjęciach sporządzonych w trakcie oględzin przez PINB w W. Co znamienne fotografie sporządzone przez PINB w W., a dokumentujące zalewanie działek nieczystościami i istnienie drenażu francuskiego. Wbrew twierdzeniom skarżącego problem zalewania działek sąsiednich nieczystościami, które pochodzą z działek usytuowanych powyżej, istnieje do chwili obecnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Niniejsza sprawa podlegała rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym. Oceniając jednakową treść złożonych w niniejszej sprawie dwóch skarg kasacyjnych, złożonych przez Spółkę i K.W., Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w tym składzie uznał, że mamy do czynienia z jedną skargą kasacyjną. Skarga kasacyjna nie jest zasadna. Wszystkie zarzuty przedstawione w petitum skargi kasacyjnej oraz w jej uzasadnieniu nie zasługiwały na uwzględnienie. W świetle art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej. W sytuacji, gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania, w pierwszej kolejności co do zasady rozpoznaniu podlegają ostatnio wymienione zarzuty. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez Sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo, że nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez Sąd I instancji przepis prawa materialnego, chyba, że postawiony w skardze kasacyjnej zarzut procesowy jest w istocie konsekwencją zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego. W takiej sytuacji uzasadnione jest dokonanie jego oceny w ramach analizy tych właśnie zarzutów (materialnych). Nie jest zasadny zarzut przedstawiony w pkt I. petitum skargi kasacyjnej. Odnosząc się do tego zarzutu wyjaśnić należy, że zasada swobodnej oceny dowodów, obowiązująca w postępowaniu administracyjnym (art. 80 k.p.a.), nie oznacza dowolności oceny mocy i wiarygodności dowodu, lecz jego ocenę wraz z całym materiałem dowodowym sprawy i na jego tle, a więc wiąże się z koniecznością porównania różnych dowodów ze sobą, z ustaleniem przesłanek, które obniżają bądź też pozbawiają dany dowód mocy dowodowej lub wiarygodności (por. J. Borkowski, Glosa do wyroku NSA z dnia 6 października 1993 r., I SA 1270/93, OSP 1994, nr 7-8, s. 131). Orzekające w niniejszej sprawie organy administracji publicznej wyprowadziły z zebranego materiału dowodowego wnioski logicznie uzasadnione. Organy orzekające w niniejszej sprawie oceniły wyniki postępowania wyjaśniającego (dowodowego) na podstawie wiedzy i zasad doświadczenia życiowego. Organ I instancji ocenił, że opinia biegłego inż. J.S. jest zgodna z ustaleniami dokonanymi przez organ prowadzący postępowanie podczas przeprowadzonych wizji w dniach 4.11.2014 r., 27.10.2014 r., 1.12.2014 r., 19.01.2015 r., 6.05.2015 r., 24.10.2017 r., wizji przeprowadzonych przez Państwowego Inspektora Sanitarnego w W. w dniach 29.10.2014 r., 18.04.2017 r., 25.10.2017 r. Według organu I instancji, powyższe dowody stwierdzają, że K.W. odprowadza ścieki na grunty sąsiednie, tj. na działki nr: [...], [...]([...]), [...], [...] i [...] w S.. Organ I instancji nie dał wiary dowodom i sugestiom spółki D. przedstawionym w pismach z 16.01.2018 r. i 8.02.2018 r., stwierdzając, iż podane w nich tezy nie mają wpływu na ocenę stanu faktycznego. Organ I instancji wskazał m.in., że dowody w postaci: opinii biegłego, protokołów z wizji, notatek służbowych z oględzin wraz z dokumentacją fotograficzną, korespondencja z Państwowym Inspektorem Sanitarnym w W., są zgodne w odpowiedzi na pytanie, że doszło do zmiany stanu wody na gruncie działek nr [...], [...], [...] oraz [...] w S. ze szkodą dla działek nr [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] w S.. SKO wyjaśniło, że przyjęło ustalenia faktyczne dokonane przez organ I instancji za własne, a materiał dowodowy został uzupełniony o złożone przez strony pisma. Kolegium przyjęło ustalenia faktyczne dokonane przez organ I instancji za własne, a materiał dowodowy został uzupełniony o złożone przez strony pisma wyżej opisane. SKO wskazało, że ponownie rozpoznając sprawę organ I instancji powołał biegłego inż. J.S. - rzeczoznawcę budowlanego, specjalność konstrukcyjno- inżynieryjna w zakresie budowli hydrotechnicznych, ujęć wód, basenów i zbiorników wodnych, który w dniu 15 listopada 2017 r. przedłożył opinię techniczną dot. zmiany stanu wody na gruncie działek nr: [...], [...], [...], [...], ze szkodą dla działek nr [...], [...], [...], [...], [...], [...] i [...] w S., gm. W. SKO powtórzyło stanowiska stron i dokonane w sprawie ustalenia faktyczne. W ocenie organu odwoławczego, sprawa została wyjaśniona przez organ I instancji w sposób wystarczający, a sposób załatwienia sprawy powinien przyczynić się do poprawy stosunków wodnych w przedmiotowej sprawie. Kolegium nie znalazło podstaw, aby nie dać wiary ustaleniom poczynionym przez biegłego J.S., zawartym w opinii. Fakt naruszenia stosunków wodnych ze szkodą dla gruntów sąsiednich potwierdziły przeprowadzone kilkakrotnie oględziny na działkach objętych niniejszym postępowaniem (19.08.2014 r., 27.10.2014 r., 4.11.2014 r., 1.12.2014 r., 6.05.2015 r., 31.10.2015 r., 24.10.2017 r.), a także załączona do protokołów z oględzin dokumentacja zdjęciowa. W tych okolicznościach nie można zgodzić się ze stanowiskiem skarżących kasacyjnie, z którego można wyprowadzić wniosek, że orzekające organy nie dokonały oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a dokonał tego Sąd I instancji zamiast orzekających w sprawie organów administracji. Skarżący kasacyjnie w skardze kasacyjnej podnoszą, że wiązanie stanu faktycznego sprawy ze stanem faktycznym w postępowaniach w sprawach o wykroczenia za które został skazany K.W. jest, błędne i prowadzi do szeregu błędnych wniosków, które poczynił Sąd I instancji. Według skarżących kasacyjnie, przelewanie się szczelnych zbiorników na szambo nie jest zupełnie objęte dyspozycją art. 29 ust. 1 pkt 2 ustawy z 2001 r. Prawo wodne i jeśli dowody z tego tytułu są podnoszone w postępowaniu, to raczej na korzyść twierdzeń K.W. i D. sp. z o.o. albowiem ścieki pojawiające się mają swe źródło w niedopełnieniu obowiązków, a nie w kierowaniu rozmyślnie ścieków. Z tym stanowiskiem skarżących kasacyjnie nie można się zgodzić. Wbrew poglądowi skarżących kasacyjnie, przelewanie się szczelnych zbiorników na szambo może posiadać w okolicznościach danej sprawy istotne znaczenie na naruszenie stanu wody. W ustawie z 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (tekst jedn.: Dz.U. z 2017 r. poz. 1121 ze zm., dalej: p.w.), zagadnienie to reguluje art. 29. Norma wyrażona w art. 29 p.w. konkretyzuje adresata (właściciel gruntu) i określa okoliczności jej zastosowania (zmiana stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na gruncie wody opadowej, zmiana kierunku odpływu ze źródeł – ze szkodą dla gruntów sąsiednich oraz odprowadzanie wód oraz ścieków na grunty sąsiednie). Art. 29 p.w. wskazuje nakazane zachowanie właściciela gruntu. Zgodnie z art. 29 ust. 3 p.w., jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływały na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. Zdaniem NSA, wydanie decyzji na podstawie art. 29 ust. 3 ustawy, poprzedzało ustalenie: po pierwsze, czy właściciel gruntu dokonał zmiany stanu wody na gruncie i po drugie oraz czy zmiany te szkodliwie wpływały na grunty sąsiednie. Zastosowanie powyższej regulacji było uzależnione od wystąpienia skutku w postaci szkody (szkodliwego wpływu dokonanych zmian na grunty sąsiednie) (wyrok NSA z 5 lipca 2016 r., sygn. II OSK 2740/14, http://orzeczenia.nsa.gov.pl.). Prawo wodne z 20 lipca 2017 r. wyłączyło z kategorii ścieków wody opadowe i roztopowe. Ustawa ta nie definiuje także pojęcia "odpływ". Przez odpływ wody rozumie się ilość (objętość) wody jak odpłynęła w badanym okresie z danego obszaru (Definicje pojęć z zakresu ochrony środowiska, Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Statystyki Departament Rolnictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska, Warszawa 1993, s. 4. Odpływ wody jest elementem bilansu wodnego. Warunki odpływu wód uzależnione są m.in. od rzeźby terenu oraz warunków glebowych. W piśmiennictwie A.S. Kleczkowski wyjaśnia, że "Odpływ całkowity dzieli się na stały i wezbraniowy lub powierzchniowy i podziemny. Odpływ stały jest związany z odpływem podziemnym, czyli jest to ta część wody, która przesiąkła do gruntu, i której przepływ stał się przez to powolniejszy (retencja gruntowa). Podstawą zaopatrzenia może być tylko odpływ stały". (A.S. Kleczkowski, Problematyka ochrony wód podziemnych przeciw zubożeniu zasobów i degradacji jakości, [w:] Ochrona wód podziemnych, red. A.S. Kleczkowski, Warszawa 1984, s. 23). Art. 29 ust. 1 pkt 2 p.w. zakazuje właścicielowi gruntu odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie. Ściekami w niniejszej sprawie były wody zużyte na cele bytowe. Norma prawna wynikająca z art. 29 p.w. wyznacza właścicielowi gruntu wzór typowego i akceptowanego przez ustawodawcę zachowania się. Opiera się ona na generalnym założeniu, mówiącym o zakazie wyrządzania szkód własnym działaniem na gruntach sąsiednich (art. 29 ust. 1 pkt 1 p.w.). Treść art. 29 p.w. stanowi wyraz określonej koncepcji postępowania, zgodnie z akceptowanymi przez prawo wartościami wyrażonymi w przepisach p.w. Pozycję prawną skarżących kasacyjnie określają uprawnienia i obowiązki. Ustawodawca w art. 29 p.w. stworzył model prawny korzystania z wody przez właściciela gruntu, które zostało ukształtowane w ten sposób, że przysługuje właścicielowi gruntu z mocy samego prawa, a organy administracji podejmują ingerencję w sferę uprawnień i obowiązków właściciela gruntu jedynie w razie przekroczenia granic dozwolonego korzystania. Zakazy określone w art. 29 p.w. uzależnione są od wystąpienia szkody w gruntach sąsiednich. Zakaz zmiany istniejącego (zastanego przed zmianą) stanu wody na gruncie, który by oddziaływał szkodliwie na grunty sąsiednie, należy rozumieć w ten sposób, że chodzi tu głównie o zmiany pozostające w związku z korzystaniem z wody, czyli będące wynikiem takiego korzystania. Obowiązki prawne właściciela gruntu sprowadzają się do tego, że art. 29 p.w. wyznacza zakazy i nakazy określonego zachowania się (działania lub zaniechania). Niezastosowanie się do zakazów i nakazów wytwarza stan niewypełnienia obowiązków uregulowanych w art. 29 p.w. Według Z. Ziembińskiego, możemy spotkać się z sytuacją, w której "czyn może polegać na jakimś działaniu lub zaniechaniu, a w przypadku, gdy norma nie określa czynu formalnie, lecz wskazuje, jaki stan rzeczy ma być przez adresata normy zrealizowany, czyn może składać się ze złożonego zespołu działań i zaniechań" (Z. Ziembiński, Logiczne podstawy prawoznawstwa, Warszawa 1966, s. 99). Wykonywanie obowiązków przez właściciela gruntu poza kierowaniem się zakazem wyrządzenia szkody dla gruntów sąsiednich, musi być zgodne z przepisami prawa ochrony środowiska i nie może stwarzać zagrożeń dla innych zasobów środowiska poza wodami, zgodnie z treścią zasady kompleksowości ochrony (art. 5 ustawy z 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska, tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 799 ze zm., dalej: p.o.ś.). Organy administracji prowadząc postępowanie w sprawie przywrócenia stanu wody na gruncie, nie mogą tracić z pola widzenia tego, że nigdzie tak zdecydowanie jak w hydrologii i gospodarce wodnej zjawiska oddziaływają na siebie, tworząc jeden zespół, w którym są wzajemnie od siebie uwarunkowane. Każda zmiana jednego elementu stanu wody, pociąga za sobą dalsze przemiany w całym zespole zjawisk, które wobec tego muszą być z natury rzeczy traktowane łącznie. Każda ingerencja człowieka w stan wody na gruncie pociąga łańcuch przemian, których bieg należy przewidzieć zgodnie z zasadą prewencji i dokonać ustaleń faktycznych w całym kompleksie zjawisk związanych ze zmianą stanu wody na gruncie, który szkodliwie wpływa na grunty sąsiednie. Odnosząc się do kwestionowania przez skarżących kasacyjnie wartości dowodowej dla niniejszej sprawy orzeczeń, Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku prawidłowo wskazał, że sprawa II W 803/18 dotyczyła skazania za wykroczenie – zaniechanie gromadzenia nieczystości w zbiornikach bezodpływowych i na etapie rozpoznania sprawy przez sąd była przedstawiana jako skazanie nieprawomocne. Natomiast prawomocnie K.W. został skazany dwukrotnie. Pierwszy raz wyrokiem z 23.03.2015 r. sygn. akt II W 268/15 za to, że będąc zarządcą osiedla "S." nie wykonał swoich obowiązków przez zapewnienie usunięcia nieczystości płynnych ze zbiorników bezodpływowych tak, by nie były przepełnione, tj. za wykroczenie z art. 117 § 1 k.w. (k. 449, T.I akt adm.). Po raz drugi natomiast wyrokiem z 18.08.2017 r. za to, że w okresie od 2.04.2017 r. do 16.04.2017 r. dokonał zanieczyszczenia działki nr [...] przez wylewanie na nią nieczystości płynnych, nie dopełnił obowiązków jako zarządca przez zapewnienie usuwania nieczystości z szamb (k.1053, T.II akt adm.). W trafnej ocenie Sądu I instancji, okoliczności skazania uprawdopodabniają w pełni tezę biegłego S., że w okresie trwania postępowania K.W. jako zarządca osiedli dopuścił do przelewania się szamb i wypływu nieczystości na działki położone poniżej. Dopuszczenie się czynu w postaci przelewania się szamb i wypływu nieczystości na działki położone poniżej było w niniejszej sprawie bezpośrednią przyczyną odprowadzania ścieków na grunty sąsiednie. Zagadnienie powyższe reguluje wprost art. 29 ust. 1 pkt 2 p.w. Proceduralnym warunkiem prawidłowości oceny wyników postępowania dowodowego w niniejszej sprawie było zgromadzenie i przeprowadzenie dowodów zgodnie z przepisami k.p.a. Opinia biegłego inż. J.S. jest zgodna z ustaleniami dokonanymi przez organ prowadzący postępowanie podczas przeprowadzonych wizji w dniach 4.11.2014 r., 27.10.2014 r., 1.12.2014 r., 19.01.2015 r., 6.05.2015 r., 24.10.2017 r., wizji przeprowadzonych przez Państwowego Inspektora Sanitarnego w W. w dniach 29.10.2014 r., 18.04.2017 r., 25.10.2017 r. W toku postępowania orzekające w sprawie organy w sposób niewątpliwy (niebudzący wątpliwości) wykazały, że K.W. odprowadzał ścieki na grunty sąsiednie, tj. na działki nr: [...], [...]([...]), [...], [...] i [...] w S.. Organy I i II instancji prawidłowo nie dał wiary dowodom i sugestiom spółki D. w pismach z 16.01.2018 r. i 8.02.2018 r., stwierdzając, iż podane w nich tezy nie mają wpływu na ocenę stanu faktycznego. Nie ulega wątpliwości, że naruszenie przepisów o postępowaniu dowodowym sprawia, że ocena wyników postępowania dowodowego będzie wadliwa z tego powodu, że jest oparta na materiale dowodowym niekompletnym lub nie w pełni rozpatrzonym. W rozpoznawanej sprawie organy nie uchybiły zasadzie wyrażonej w art. 80 k.p.a. Sąd I instancji miał pełne podstawy, aby uznać że organy wyjaśniły stan faktyczny sprawy, wyczerpująco zebrały i rozpatrzyły całokształt materiału dowodowego w sprawie i podjęły wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Nie można zgodzić się ze skarżącymi kasacyjnie, że organ II instancji nie rozpatrzył w całości zebranego materiału dowodowego, a to zaniechał przeprowadzenia dowodu z oferowanego przez skarżącego opinii A.B., a także zignorował pojawiające się w sprawie wątpliwości co do stanu faktycznego. Nie można zgodzić się ze skarżącymi kasacyjnie, że pojawiły się wątpliwości po zebraniu i rozpatrzeniu materiału dowodowego, które dały asumpt do przeprowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego. Nie można zgodzić z zarzutem skarżących kasacyjnie, że Sąd I instancji dokonał oceny dowodu zebranego podczas postępowania administracyjnego w miejsce wykonania obowiązku przez organ, co nie powinno mieć miejsca. Sąd I instancji wyjaśnił, że biegły J.S. wskazał przy tym kierunek spadku terenu (załącznik nr 2 do opinii) i z powyższego jasno wynika, że gdyby nieczystości wylewane były przez cały czas trwania postępowania z nieruchomości nr [...], jak chce skarżąca, to gromadziłyby się wyłącznie we wschodniej części działki nr [...] i dalej w kierunku południowo – wschodnim. Tymczasem już tylko z oględzin biegłego wynika, że ścieki znajdowały się wzdłuż granicy działki nr [...], płynąc od strony zachodniej (zdjęcie nr 5 i 6 do opinii), czyli od drogi – działki nr [...]. Podobnie w czasie oględzin w dniu 27.10.2014 r., kiedy stwierdzono, że w granicy działki nr [...] (droga) i [...] widoczne były ślady "fekalii" oraz rozlewiska ścieków z wyczuwalnym fetorem ścieków; stwierdzono je również na działce nr [...] i [...] (k.215, t. I akt adm.). W czasie oględzin w dniu 4.11.2014 r. (k.233 i 240 T.I akt adm.) na działce [...] (droga) stwierdzono w wykopie rurę drenarską, z której wypływały ścieki od strony działki nr [...]; stwierdzono tam nawiezione kruszywo i wyczuwalny fetor ścieków. W czasie oględzin w dniu 1.12.2014 r. od granicy działki nr [...] stwierdzono wypływającą ciecz o zapachu "fekalii" na działkę nr [...] (k.275, T.I akt adm.). W czasie oględzin w dniu 19 stycznia 2015 r. stwierdzono, że w miejscu gdzie w czasie poprzednich oględzin wypływała ciecz – jest ślad po wykonanym wykopie przysypanym materiałami budowlanymi; poniżej skarpy stwierdzono zastoisko cieczy o zapachu "fekalii" na działce nr [...]. W dniu 6.05.2015 r. na działce nr [...] stwierdzono zastoisko cieczy o intensywnym zapachu "fekalii", w miejscu gdzie wcześniej wykonano odkrywkę (k.449, T.I akt adm.). W dniu 25 kwietnia 2016 r. w czasie oględzin stwierdzono wypływ cieczy z działki nr [...] na działkę nr [...] (k.701 T.II akt adm.), a w dniu 7.04.2017 r. stwierdzono wykonany drenaż, którego wylot jest otwarty i kieruje wody na działkę nr [...] (k.743, T.II akt adm.). W ocenie NSA orzekającego w tym składzie, wszystkie przytoczone oględziny dowodziły istnienia wypływu ścieków od strony działki nr [...] na działkę [...] i dalej na działki położone niżej. W czasie postępowania przeprowadzono 12 oględzin, w tym w trakcie 10 oględzin stwierdzono wycieki cieczy z fetorem fekaliów. Zgodzić należy się z Sądem I instancji, że w świetle przeprowadzonych powyżej kilku oględzin stwierdzających wyciek od strony działki nr [...] nie da się obronić tezy, że wycieki powyższe miały miejsce z działki nr [...]. W tych okolicznościach nie można zgodzić się z tezą skarżących kasacyjnie, że oddalenie skargi przez Sąd I instancji nastąpiło w sytuacji gdy ustalenie najistotniejszego faktu w sprawie odbyło się przy pomocy dowodu z opinii biegłego, która to opinia oparta jest jedynie na przypuszczeniach, wniosków wypływających z tej opinii nie da się zweryfikować i stoją w jawnej sprzeczności zarówno z wnioskami wypływającymi z protokołów PINB dotyczących kontroli działki [...] położonej w S., jak i opinii biegłego A.B.. Zdaniem skarżących kasacyjnie, protokoły nie świadczą na rzecz żadnej z możliwych wersji stanu faktycznego. Nie są zasadne zarzuty przedstawione w pkt II. i III. petitum skargi kasacyjnej. Sąd I instancji prawidłowo przeprowadził kontrolę zaskarżonej decyzji. Nie można zgodzić się ze skarżącymi kasacyjnie, że w sprawie została wydana decyzja pomimo istnienia wątpliwości dotyczących stanu faktycznego i to dających się usunąć w toku postępowania administracyjnego. Zgodzić należy się z Sądem I instancji, że logiczna i dobrze umocowana jest konkluzja biegłego, że na działce nr [...] istniały instalacje zbierające nadosadowe wody ze zbiorników na nieczystości z sąsiadujących domów i poprzez wbudowane podziemne żwirowe warstwy grawitacyjnie rozsączały te ścieki na niżej położone działki nr [...], [...], ([...]), [...], [...], [...] w S.. Biegły wskazał, że odkopane w dniu 4.11.2014 r. rury drenarskie w działce nr [...] graniczącej z działką nr [...], zostały zastąpione przez zasyp żwirem. Biegły wskazał także na istnienie filtrującej warstwy żwiru na działce nr [...] ([...]), chronionej przez otulinę z geowłókniny, sprowadzającej ścieki z działki nr [...] przez żwirowe warstwy drogi i dalej w dół stoku. Skarżący kasacyjnie zarzucają, że Sąd I instancji, oparł swoją ocenę działania organów wyłączenie na podstawie opinii biegłego J.S.. W orzecznictwie NSA ugruntowany jest pogląd według którego "Sprawy z zakresu stosunków wodnych co do zasady wymagają dla stosowania art. 29 Prawa wodnego z 2001 r. wiadomości specjalnych przekraczających wiedzę wynikającą z doświadczenia życiowego oraz zwykłego zakresu wiedzy posiadanej przez pracowników organów administracji o właściwości ogólnej. Są to postępowania specyficzne i skomplikowane, wymagające odpowiedniej wiedzy z zakresu hydrologii, gospodarki wodnej, postępowań wodnoprawnych i melioracji wodnych, a ewentualnie również przeprowadzenia badań, analiz i obliczeń. Inne dowody takie jak oględziny, czy zeznania świadków nieposiadających fachowej wiedzy, nie zawsze mogą być wystarczające dla obiektywnej oceny okoliczności danej sprawy, tj. dla wyjaśnienia, czy doszło do zmiany stanu wody na gruncie ze szkodą dla gruntów sąsiednich, w tym czy istnieje związek przyczynowo-skutkowy między dokonaną zmianą, a wynikłą szkodą. Regułą w sprawach tego rodzaju powinien być dowód z opinii biegłego na okoliczność tego, czy doszło do zmiany stanu wód na gruncie, czy na gruncie sąsiednim nastąpiła szkoda (...)" (wyrok NSA z 7.07.2023 r., III OSK 3170/21, LEX nr 3610502). W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, "że to właśnie opinia biegłego hydrologa posiadającego wiedzę z wymaganej dziedziny jest najbardziej miarodajnym dowodem w sprawie (...)" (zob. wyrok NSA z 2.03.2023 r., III OSK 1943/21, LEX nr 3503709). W uzasadnieniu tego zarzutu skarżący podnoszą, że kontrola z 13 listopada 2014 r., która miała miejsce na działce w tym w miejscu wskazywanym przez biegłego S. jako podziemny zbiornik, wykazała, iż ukrytego zbiornika nie ma. Natomiast wykopy dokonane na polecenie PINB w dniu 30 października 2017 r. wykazała, iż żadnych drenaży nie stwierdzono. Odnosząc się do tego stanowiska skarżących kasacyjnie wskazać należy, że przy ocenie czy doszło do zmiany stanu wód na gruncie ze szkodą na grunty sąsiednie nie ma znaczenia, że zmiany te były następstwem legalnie wykonanych robót budowlanych (wyrok NSA z 10.05.2023 r., III OSK 2192/21, LEX nr 3562972). Nie są zasadne zarzuty przedstawione w pkt IV. i V. petitum skargi kasacyjnej. Zgodzić należy się z Sądem I instancji, który stwierdził, że zarzut dotyczący naruszenia przepisów postępowania poprzez brak rozpoznania wniosku i odwołania, który złożył K.W. nie zasługiwał na uwzględnienie. Skarżący podniósł (k.320 akt sądowych), że złożył odwołanie od decyzji SKO w Krakowie, obarczone wadą braku podpisu. Został wezwany przez organ (k.1128, T.II akt adm.), o podpis, do którego to wezwania się nie zastosował. Sąd I instancji prawidłowo stwierdził, że nie można było rozpoznać jego odwołania. Rozpoznanie odwołania niepodpisanego przez stronę stanowi bowiem wydanie decyzji bez podstawy prawnej, a więc dotkniętej wadą z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. obwarowaną sankcją nieważności. W postępowaniu sądowym K.W. przedłożył odpis podpisanego odwołania wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia, który posiada prezentatę SKO w Krakowie (k.119 akt sądowych), a którego to wniosku brak w aktach administracyjnych. Pismo posiada datę 26 lipca 2018 r., zaś wynika z powyższego, że odwołanie spółki D. zostało rozpoznane przez organ odwoławczy bez świadomości istnienia wniosku o przywrócenie terminu w sprawie odwołania K.W. w dniu 26 lutego 2019 r. Zarzut dotyczy nierozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania. Rzeczywiście, wobec faktu, że rozpoznano odwołanie spółki D. i wydano decyzję w II instancji, gdyby założyć, że przywrócono by termin do wniesienia odwołania, należałoby mówić o naruszeniu przepisów procesowych. W sytuacji wniesienia odwołania przez dwie lub więcej stron, zasada dwuinstancyjności postępowania administracyjnego nakłada na organ odwoławczy obowiązek rozpoznania ich łącznie w jednym terminie i jednym aktem, bo dotyczą tej samej (jednej) sprawy. Jednak tutaj naruszenie nie polegało na braku rozpoznania odwołania, ale krok wcześniej, wniosku o przywrócenie terminu. Ma rację Sąd I instancji, że nie jest wiadome, czy przywrócono by termin do wniesienia odwołania, zwłaszcza, że na załączonym zwolnieniu lekarskim widniała adnotacja, że chory może chodzić (k.120 akt sądowych), a tym samym było to bardzo wątpliwe. Sąd I instancji prawidłowo ocenił, czy w okolicznościach sprawy brak rozpoznania odwołania K.W. mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W trafnej ocenie Sądu I instancji tak nie było. K.W. był członkiem jednoosobowego zarządu – prezesem Spółki D. spółka z o.o. w K., uprawniony jednoosobowo do jej reprezentacji, posiadający 99 % udziałów. K.W. w imieniu swoim jako prezesa spółki, czyli imieniem spółki, udzielił pełnomocnictwa do występowania w sprawie radcy prawnemu P.S. w postępowaniu administracyjnym (k.87, T.I akt adm.), a następnie w postępowaniu sądowym. Tenże pełnomocnik składał odwołanie w imieniu Spółki D., reprezentowanej przez K.W.. Sąd I instancji zasadnie założył, że interesy jego i spółki były identyczne, a tym samym były wystarczająco reprezentowane. Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut przedstawiony w pkt VI. petitum skargi kasacyjnej. Strona skarżąca kasacyjnie podnosi, że nie uczestniczyła w części oględzin na które Sąd I instancji powołuje ani nie brała w nich udziału i nie miała możności weryfikacji stwierdzeń, które w protokole oględzin się znalazły. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu wskazać należy, że w sprawie przeprowadzono 12 oględzin od daty wszczęcia tego postępowania. W skardze kasacyjnej nie wskazano, w których oględzinach strona skarżąca kasacyjnie nie brała udziału oraz nie wyjaśniono w odniesieniu do jakich twierdzeń nie miała możliwości ich weryfikacji. Zarzut skarżących kasacyjnie w tym zakresie został sformułowany bardzo ogólnie i nie poddaje się ocenie. Skarżący kasacyjnie nie wskazali dat przeprowadzonych bez ich udziału oględzin i nie wyjaśnili jakich twierdzeń z tych oględzin wynikających, które zostały uwzględnione przez orzekające w sprawie organy, nie mogli zweryfikować. Wnoszący skargę kasacyjną jest obowiązany uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle ważkie, iż miały istotny wpływ na treść kwestionowanego orzeczenia, ponieważ gdyby do tych uchybień nie doszło, wyrok sądu administracyjnego mógłby być inny. Na marginesie należy zauważyć, że organ I instancji podał, że jednym z dowodów w niniejszej sprawie były także protokoły z wizji. Wbrew stanowisku skarżących kasacyjnie na wadliwość postępowania dowodowego nie wskazuje też przeprowadzenie wizji w terenie zmian stanu wody na gruncie bez udziału strony. Tego rodzaju czynności inspekcyjno-kontrolne nie są czynnościami podejmowanymi w toku postępowania administracyjnego, do którego odnosi się wyrażona w art. 79 § 1 k.p.a. zasada czynnego udziału strony (zob.: wyroki NSA: z 11 maja 2011 r. sygn. II GSK 513/10, z 9 października 2014 r. sygn. II GSK 1372/13). Wyniki takich czynności mogą być natomiast podstawą do wszczęcia postępowania administracyjnego prowadzonego z zachowaniem gwarancji ochrony praw strony, w ramach którego poczynione ustalenia mogą być potwierdzone lub podważone. O skuteczności zarzutów naruszenia przepisów postępowania formułowanych w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., nie decyduje każde im uchybienie, lecz tylko i wyłącznie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie przywołanego przepisu, rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego pierwszej instancji, który to związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną, wynikającym z przepisu art. 176 p.p.s.a., jest więc nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno się wiązać z wykazaniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Autor skargi kasacyjnej zobowiązany jest więc uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia w takim stopniu, że gdyby do nich nie doszło, to wyrok sądu administracyjnego pierwszej instancji byłby inny. Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut przedstawiony w pkt VII. petitum skargi kasacyjnej. Z treści tego zarzutu wynika, że skarżący kasacyjnie zarzucają niewłaściwe zastosowanie art. 29 ust. 1 pkt 2 ustawy z 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1121 ze zm., dalej: p.w.). Zarzut niewłaściwego zastosowania prawa materialnego zakłada bowiem, co stanowi jego konieczny wymóg, potrzebę wykazania i wyjaśnienia, jak dany przepis prawa powinien być stosowany ze względu na ustalony stan faktyczny sprawy albo dlaczego, ze względu na ten stan faktyczny nie powinien być on stosowany, a w przypadku zarzutu niezastosowania tego przepisu, dlaczego powinien być w sprawie zastosowany - co innymi słowy polega na zarzuceniu błędu subsumcji (niewłaściwe zastosowanie prawa materialnego przez sąd administracyjny, rozumiane jest więc, jako sytuacja polegająca albo na bezzasadnym tolerowaniu błędu subsumcji popełnionego przez organ administracyjny, albo wręcz przeciwnie, na bezzasadnym zarzuceniu organowi popełnienia takiego błędu) - zaś ocena tego zarzutu, co nie mniej istotne, może być dokonana wyłącznie na podstawie stanu faktycznego, którego ustalenia nie są kwestionowane lub nie zostały skutecznie podważone, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który sama strona skarżąca kasacyjnie uznaje za prawidłowy. Z przedstawionego punktu widzenia, zarzut niewłaściwego zastosowania art. 29 ust. 1 pkt 2 p.w., nie może być uznany za zasadny, a co za tym idzie skuteczny, albowiem z jego konstrukcji, ani też uzasadnienia w ogóle nie wynika, na czym w relacji do faktycznych podstaw wydania kontrolowanej decyzji miałby polegać zarzucany błąd subsumcji art. 29 ust. 1 pkt 2 p.w. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 29 ust. 1 pkt 2 p.w. skarżący kasacyjnie podnoszą, że nie można mając na uwadze całokształt okoliczności sprawy, w sytuacji gdy skarżący jest oskarżany o wybudowanie podziemnego zespołu rozprowadzania ścieków z osiedli, które przecież funkcjonuje nieustannie, pominąć faktu, iż od dwóch lat nie miało miejsce żadne zalanie. Ma to znaczenie z punktu widzenia oceny, czy fakt zalewania ma mieć miejsce w chwili wydawania decyzji, czy też nie ma to żadnego znaczenia. W tym kontekście należy wskazać, iż w momencie wydawania decyzji przez organ II instancji od niespełna roku nie miało jakiekolwiek miejsca odprowadzanie ścieków. Skarżący kasacyjnie uzasadniając zarzut dotyczący naruszenia art. 29 ust. 1 pkt 2 p.w. podnoszą również, że pierwszorzędne znaczenie ma fakt, iż K.W. ma prawo do odwołania, którego to prawa został pozbawiony a więc zachodzą tu przesłanki związane ze wznowieniem postępowania, albowiem jego odwołanie zostało pominięte. Do tej kwestii Naczelny Sąd Administracyjny odniósł się we wcześniejszych rozważaniach uzasadnienia tego wyroku. Zastosowanie przepisu art. 29 ust. 3 p.w. w niniejszej sprawie było uzależnione od wystąpienia skutku w postaci szkody (szkodliwy wpływ dokonanych zmian na grunty sąsiednie). Tym samym pomiędzy zmianą stanu wody na gruncie, a szkodliwym oddziaływaniem musiał zaistnieć związek przyczynowo - skutkowy. Zgodzić należy się z Sądem I instancji, który odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 29 ust. 1 pkt p.w., i wskazanie w skardze K.W., że odprowadzenie ścieków ma miejsce z nieruchomości p. Pajora ( nr [...]) czy też p. T. (nr [...]), stwierdził, że nie ma to znaczenia dla oceny odpowiedzialności skarżącego. Jeśli postępowanie wykazało, że taka sytuacja w odniesieniu do skarżącego miała miejsce, ponosi on z tego tytułu odpowiedzialność niezależnie od odpowiedzialności innych podmiotów. Sąd I instancji prawidłowo podniósł, że teza o odprowadzaniu ścieków przez wymienione osoby pojawiła się dopiero w momencie przedłożenia dokumentu "opinia A.B." przed organem II instancji, w styczniu 2019 r., natomiast w trakcie prowadzonego postępowania przed organem I instancji nie wskazywano na taką możliwość. Ponadto wskazano już uprzednio, że ścieki gromadzące się na styku działki nr [...] i [...] nie mogły pochodzić z położonych na wschód nieruchomości nr [...] i [...]. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego przedstawiona przez skarżących kasacyjnie argumentacja jest w istocie wyłącznie polemiką z prawidłowo poczynionymi ustaleniami faktycznymi. Organ zatem zasadnie nakazał wykonanie robót mających na celu przywrócenie do stanu poprzedniego działek. Sąd I instancji natomiast prawidłowo uznał, że zaskarżona decyzja mieści się w dyspozycji art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne z 2001 r., która dopuszcza wydanie dwojakiego rodzaju rozstrzygnięcia: przywrócenie stanu poprzedniego, bądź wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. Tym samym spełnione zostały wszystkie przesłanki wynikające z dyspozycji tego przepisu, a w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wybrany został skuteczny sposób zapobieżenia szkodom. Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje również, że przepisy art. 203-210 p.p.s.a. nie dają podstaw do rozstrzygania o kosztach postępowania kasacyjnego między skarżącą kasacyjnie a uczestnikiem postępowania.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło