II GSK 2677/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-01-25
Skład orzekający: Dorota Dąbek, Gabriela Jyż, Jacek Czaja
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie nowych rozkładów jazdy dla stacji kolejowych, polegająca na przepisaniu danych z istniejących rozkładów do elektronicznej bazy danych, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że czynności polegające na przepisywaniu danych z istniejących rozkładów jazdy do elektronicznej bazy danych, nawet jeśli dotyczyły różnych stacji i okresów, nie stanowią umowy o dzieło, lecz umowę o świadczenie usług. Kluczowe jest to, że nie dochodzi do stworzenia nowego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, a jedynie do mechanicznego przeniesienia danych. W związku z tym, osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.Stan faktyczny
Spółka K. Z. Ł. Sp. z o.o. zawarła z E. P. umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie nowych rozkładów jazdy dla stacji kolejowych. Organy NFZ uznały te umowy za umowy o świadczenie usług, co skutkowało objęciem E. P. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję organu, uznając umowy za umowy o dzieło. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Prezesa NFZ.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, oddalił skargę K. Z. Ł. Sp. z o.o. i zasądził od spółki na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia koszty postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia del. WSA Jacek Czaja (spr.) po rozpoznaniu w dniu 25 stycznia 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 maja 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 694/21 w sprawie ze skargi K. Z. Ł. Sp. z o.o. z siedzibą w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 10 grudnia 2020 r. nr 994/2020/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. oddala skargę; 3. zasądza od K. Z. Ł. Sp. z o.o. z siedzibą w B. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 340 (trzysta czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania sądowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 17 maja 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 694/21, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (akt. tekst jedn.: Dz.U. z 2022 r., poz. 329; dalej: p.p.s.a.), po rozpoznaniu sprawy ze skargi spółki "K. Z. Ł." - spółka z o.o. z siedzibą w B.(dalej: spółka) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 10 grudnia 2020 r., nr [...], w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, uchylił zaskarżoną decyzję i zasądził od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej spółki 480 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Sąd pierwszej instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
Dyrektor Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ decyzją z 23 marca 2018 r. ustalił, że E. P. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz "K. Z. Ł." - spółka z o.o. z siedzibą w B w okresach: od 8 marca 2016 r. do 14 marca 2016 r., od 6 czerwca 2016 r. do 17 czerwca 2016 r., od 1 września 2016 r. do 10 września 2016 r., od 6 października 2016 r. do 14 października 2016 r., od 7 grudnia 2016 r. do 13 grudnia 2016 r.
Decyzją z 10 grudnia 2020 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5, 6 i art. 66 ust. 1 pkt 1 litera e ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1398; dalej: ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej) w zw. z art. 40 ust. 1 ustawy z 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U., poz. 1493), oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r., poz. 256; dalej: k.p.a.) - utrzymał w mocy wskazaną decyzję Dyrektora Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
W uzasadnieniu tej decyzji organ wyjaśnił, że uczestniczka zawarła z płatnikiem składek umowy, nazwane przez strony "Umowami o dzieło", przedmiotem których było: przygotowanie nowych rozkładów jazdy dla stacji Kraków. Gł., Bydgoszcz Gł.; przygotowanie nowych rozkładów jazdy dla stacji aktualizowanych we wrześniu 2016 r., przygotowanie nowych rozkładów jazdy dla stacji aktualizowanych w październiku 2016 r.; przygotowanie nowych rozkładów jazdy dla stacji aktualizowanych w grudniu 2016 r.
Organ stwierdził, że żadne postanowienia charakterystyczne dla umowy o dzieło, dotyczące choćby sposobu wykonania umów, weryfikacji i odbioru domniemanego dzieła czy zakresu odpowiedzialności za wykonane prace i ich efekty, nie zostały w tych umowach wskazane. Oceniając charakter zawartych przez strony umów organ wskazał, mając na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn.: Dz.U. z 2019 r., poz. 1145, dalej: k.c.). oraz wyroki sądów apelacyjnych i Sądu Najwyższego, że sporne umowy nie mogły zostać zakwalifikowane do umów o dzieło w myśl Kodeksu cywilnego, gdyż polegały na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Umowy te były ukierunkowane na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności faktycznych nie zmierzających do powstania nowego bądź zmodyfikowanego - w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze - samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy.
W przypadku wykonywanej pracy rezultat nie wystąpił - przedmiot umów został określony w sposób ogólny, abstrakcyjny i bez specyfikacji pozwalających na wskazanie parametrów, którymi miałby się charakteryzować rezultat. Prace wykonywane przez zainteresowaną wymagały wielu powtarzalnych, jednorodnych czynności. Przedmiot umów został określony w § 1 w formie czynności do wykonania, a nie sprecyzowanego rezultatu do osiągnięcia. Wprawdzie czynności wykonywane przez zainteresowaną prowadziły do powstania określonego skutku w postaci nowych -zaktualizowanych rozkładów jazdy, jednak było to uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy, a wykonywane czynności nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy. Zdaniem organu czynności wykonywane przez zainteresowaną nie polegały na wytworzeniu lub opracowaniu jakiegoś dzieła, stąd nie stanowiły materialnej i zindywidualizowanej postaci w myśl Kodeksu cywilnego. Organ podkreślił, że żaden z zapisów spornych umów nie regulował kwestii odpowiedzialności zainteresowanej za wykonywane prace i ich ewentualne rezultaty.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, uwzględniając skargę spółki na powyższą decyzję, wskazał, że przedmiotem spornych umów było przygotowanie nowych rozkładów jazdy dla różnych stacji kolejowych w różnych okresach czasu. Zdaniem WSA, nie można podzielić poglądu organu, że tak określony przedmiot umowy nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło, gdyż wskazuje on na to, że umowa dotyczy wykonania określonych czynności, które w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego i stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. WSA zauważył, że efektem czynności wykonywanych przez zainteresowaną miało być stworzenie nowych plików z bazą danych. Czynności uczestnika nie polegały zatem na przepisywaniu danych do bazy, a na jej utworzeniu. Nie miały one charakteru powtarzalnego - uczestniczka każdorazowo wykonywała inny rozkład jazdy dla innej, zindywidualizowanej stacji, do którego musiała wykorzystywać inne dane, a tym samym wykonywać każdorazowo inne czynności. Każdy rozkład jazdy posiadał postać nowej bazy danych, utworzonej w programie dostarczonym przez spółkę. Zdaniem WSA, sporządzenie tych dokumentów wymagało samodzielności i wkładu intelektualnego uczestniczki postępowania. W ten sposób uzyskany rezultat jest zmaterializowanym efektem pracy zainteresowanej, stanowiącym samodzielny byt. WSA stwierdził, że osiągnięcie rezultatu w postaci nowego rozkładu jazdy stanowiło przedmiot spornych umów, nie zaś czynności prowadzące do jego osiągnięcia. Każdorazowo po zakończeniu wykonania prac strony podpisywały protokoły odbioru, w których odnotowywano ewentualne zastrzeżenia dotyczące przedmiotu umowy - warunkiem otrzymania wynagrodzenia było stworzenie nowych, gotowych elektronicznych rozkładów jazdy. Zdaniem WSA, brak rezultatu, nawet w wypadku starannego działania wykonawcy, stanowi podstawę odstąpienia od umowy, a więc zainteresowana odpowiadała za efekt swojej pracy, za który przysługiwało jej wynagrodzenie - nie jedynie za staranne działanie.
W konkluzji WSA wskazał, że w sprawie, nie można uznać, że określony w sprawie przedmiot umów, nie może stanowić rezultatu umowy w rozumieniu art. 627 k.c., który też nie poddawałby się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. WSA stwierdził, że strony spornych umów określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiot umów, którym miały być konkretne, wymienione w umowie dokumenty, spełniające wymienione w umowach wymogi. Sporne umowy spełniają - w ocenie WSA - przesłanki art. 627 k.c., gdyż ich istotą było zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci opracowania dokumentów spełniających oznaczone w umowie warunki, a zamawiającego - do zapłaty wynagrodzenia, a cechy te były właściwe dla umowy o dzieło.
Z tych względów WSA uznał, że organ naruszył art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że łączące strony umowy były umowami o oświadczeniu usług, a nie umowami o dzieło w myśl art. 627 k.c. Doprowadziło to w konsekwencji do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, polegające na uznaniu, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornych umów.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia i zaskarżając ten wyrok w całości, wniósł o jego uchylenie i oddalenie skargi; ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, oraz zasądzenie od skarżącego na rzecz organu zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
1. naruszenie prawa materialnego, o którym mowa w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., skutkujące błędnym uchyleniem zaskarżonej decyzji i polegające na naruszeniu art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. tj.:
1) art. 627 i 734 k.c. polegające na niedokonaniu prawidłowej wykładni tych przepisów i arbitralnym przyjęciu, że umowa zawarta pomiędzy Skarżącym a Ubezpieczonym jest umową o dzieło, wbrew ustaleniom dokonanym przez uprawnione do tego organy;
2) art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe wskazanie, że łączące strony umowy były umowami o świadczeniu usług, a nie umowami o dzieło w myśl art. 627 k.c.
2. naruszenie przepisów postępowania, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., skutkujące błędnym uchyleniem zaskarżonej decyzji i polegające na naruszeniu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a, tj.:
1) art. 1 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez wadliwe i lakoniczne uzasadnienie zaskarżonego wyroku, nieodpowiadające wymogom art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., wybiórcze przedstawienie stanu sprawy i nie odniesienie się do stanowiska organów Funduszu, przedstawionego zarówno w decyzjach jak i w odpowiedzi na skargę;
2) art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. poprzez odstąpienie przez Sąd od obowiązku dokonania kontroli postępowania i rozstrzygnięć organów NFZ;
3) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nieustosunkowanie się w uzasadnieniu do stanowiska Prezesa Funduszu przedstawionego w odpowiedzi na skargę;
4) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. poprzez niewyjaśnienie przez Sąd przyczyn uznania, że w postępowaniach prowadzonych przez organy NFZ doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego jak również innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a także na czym polegała wadliwość decyzji organów NFZ z punktu widzenia naruszenia zasady określonej w art. 8 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną spółka wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, jakkolwiek nie wszystkie jej zarzuty są trafne.
Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: naruszenie prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.); naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Z istoty kontroli instancyjnej sprawowanej przez NSA wynika, że rozpoznanie przez NSA sprawy ogranicza się do oceny podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów, wykluczając ponowne rozpoznanie sprawy w całości – art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 p.p.s.a. (zob. uchwała NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09).
Przepis art. 174 pkt 1 p.p.s.a. przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Druga z podstaw kasacyjnych (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) dotyczy - mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów postępowania. Uzasadnienie skargi kasacyjnej powinno przy tym zawierać rozwinięcie podniesionych zarzutów, poprzez przedstawienie argumentów przemawiających za stanowiskiem prezentowanym przez wnoszącego skargę kasacyjną. W przypadku zarzutu błędnej wykładni prawa materialnego lub niewłaściwego jego zastosowania, niezbędne jest wskazanie, jak należało prawidłowo zinterpretować i zastosować dany przepis; w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, konieczne jest wykazanie, że uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W świetle wyżej przedstawionych zasad stwierdzić trzeba, że wniesiona skarga kasacyjna jedynie częściowo spełnia wynikające z nich wymagania. Niemniej jednak, kierując się wskazaniami uchwały NSA z 26 października 2009 r. (sygn. akt I OPS 10/09), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał zarzuty w zakresie, w którym możliwe było ich dookreślenie na podstawie argumentacji zawartej w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
Zarzuty naruszenia przepisów postępowania w głównej mierze opierają się na twierdzeniu autora skargi kasacyjnej o wybiórczym przedstawieniu stanu sprawy przez WSA i nie odniesieniu się do stanowiska organu "przedstawionego zarówno w decyzjach jak i w odpowiedzi na skargę" co miało doprowadzić do nienależytego wykonanie obowiązku kontroli, a przez to doszło do naruszenia: art. 1 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz art. 3 § 1 p.p.s.a.; art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. Ponadto zarzucono naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. poprzez niewyjaśnienie przyczyn uznania, że NFZ naruszył przepisy prawa materialnego (jak również przepisy postępowania), a także na czym polegała wadliwość decyzji organów NFZ z punktu widzenia naruszenia zasady określonej w art. 8 k.p.a.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że jedynie ostatni z tych zarzutów (punkt 2.4 petitum skargi kasacyjnej), w zakresie odnoszącym się do naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. i w powiązaniu z częściowo trafnymi zarzutami naruszenia prawa materialnego (punkty 1.1 i 1.2 petitum skargi kasacyjnej), okazał się zasadny, co w konsekwencji wymagało uchylenia zaskarżonego wyroku, pozwalając jednocześnie na rozpoznanie skargi przez NSA.
Słusznie podniesiono w uzasadnieniu skargi kasacyjnej - w związku z zarzutem naruszenia przepisów prawa materialnego - że WSA "skupił się na analizie treści umowy i literalnych postanowień określających sposób wykonania umowy, w oderwaniu od czynności rzeczywiście wykonywanych przez uczestniczkę". W konsekwencji tego błędu WSA pominął ustalenia organu oparte - jak wskazano w skardze kasacyjnej - na analizie spornych umów, zarówno z punktu widzenia weryfikacji treści tych umów jak i ich indywidualnych cech, oraz analizie dokumentacji przedstawionej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, które jednoznacznie potwierdziły, że zawarte umowy noszą cechy umów o świadczenie usług.
Nie można więc podzielić poglądu sądu pierwszej instancji, że skoro przedmiotem spornych umów było "przygotowanie nowych rozkładów jazdy dla różnych stacji kolejowych w różnych okresach czasu", to błędnie organy uznały, że "tak określony przedmiot umowy nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło". WSA podkreślił - w uzasadnieniu tej tezy - że efektem czynności wykonywanych przez zainteresowaną miało być "stworzenie nowych plików z bazą danych", a więc czynności te nie polegały na przepisywaniu danych do bazy, a na jej utworzeniu.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że powyższy pogląd sądu pierwszej instancji wyrażony został w oderwaniu od okoliczności faktycznych sprawy, które WSA pominął bądź wadliwie zinterpretował. Jak bowiem wynika z niespornych ustaleń organów, czynności zmierzające do wykonania umów zawieranych ze spółką "K. Z. Ł.", a podejmowane przez wszystkie osoby pracujące przy aktualizacji rozkładów jazdy w oparciu o umowy o tożsamej treści jak w rozpoznawanej sprawie, sprowadzały się do przepisania danych z "plakatowych" rozkładów jazdy do odpowiednich rubryk aplikacji udostępnionej przez tę spółkę, co polegało jedynie na "wprowadzenie danych uzyskanych w formie papierowej lub elektronicznej" (decyzja Prezesa NFZ z 10 grudnia 2020 r., nr 994/2020/Ub, strona 5).
Powyższe ustalenia mają istotne znaczenie dla kwalifikacji spornych umów z punktu widzenia przesłanek określonych w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e cyt. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Istotnym więc zagadaniem w rozpoznawanej sprawie było ustalenie rzeczywistego charakteru pracy wykonanej przez zainteresowaną na podstawie spornych umów, co winno uwzględniać wszystkie okoliczności sprawy. Obowiązek ustalenia, czy w konkretnym stanie faktycznym spełnione zostały przesłanki określone w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e cyt. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, obciąża bowiem zarówno organ stosujący prawo, jak i sąd administracyjny w zakresie sprawowanej kontroli działalności administracji publicznej. Zauważyć trzeba, że zagadnienie to nie jest nowe w orzecznictwie sądów, będąc przedmiotem analiz zarówno Naczelnego Sądu Administracyjnego, jak i Sądu Najwyższego (zob. np.: wyrok NSA z 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 593/18 i przywołane tam liczne orzeczenia NSA i SN).
Przypomnieć należy, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Jak wiadomo, umowa o dzieło, należąca do kategorii umów o świadczenie usług, regulowana w art. 627 k.c., jest kwalifikowana jako zobowiązanie rezultatu i odróżniana od zobowiązań starannego działania. Przyjmuje się, że rezultat, na który umawiają się strony, musi być z góry określony, przy czym samoistny, obiektywnie osiągalny i pewny. Element konstrukcyjny tej umowy stanowi zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła, więc starania przyjmującego zamówienie na dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (art. 628 § 1, art. 629 i art. 632 k.c.).
Podkreślić także należy, że w nauce prawa i judykaturze, dzieło określane jest jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, mający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 5 marca 2004 r., I CK 329/03, niepublikowany). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy lub dokonania zmian w rzeczy już istniejącej, a takie dzieła uważane są za rezultaty materialne umowy. Dzieło może jednak powstać także w postaci niematerialnej - rezultaty niematerialne mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 9 października 2012 r., II UK 125/12, niepublikowane). Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, a więc musi mieć indywidualne cechy. Jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co także oznacza, że dzieło musi mieć zindywidualizowane cechy. W przypadku brak takich cech, przedmiotem umowy jest jedynie wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Wykonanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności, bez względu na rezultat, jest zaś cechą charakterystyczną umów zlecenia (art. 734 § 1 k.c.) i umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 22 listopada 2018 r., sygn. akt II UK 362/17). Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11 sierpnia 2016 r., II UK 316/15). Ten kierunek interpretacji omawianych przepisów znajduje potwierdzenie w licznych orzeczeniach Naczelnego Sądu Administracyjnego (zob. wyroki NSA: z 13 listopada 2020 r., sygn. akt II GSK 589/18; z 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 593/18; z 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1630/17; z 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2961/17).
Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że czynności polegające na przepisywaniu danych o godzinach przyjazdu i odjazdu pociągów z określonej stacji kolejowej, które to dane udostępnione zostały przez spółkę "K. Z. Ł." - jako rozkład jazdy w formie wydrukowanego "plakatu" bądź pliku elektronicznego - należą do kategorii czynności najprostszych dla każdej osoby potrafiącej odczytać dane z jednego zasobu danych (źródła w postaci papierowej lub elektronicznej) w celu przekopiowania ich do innego zasobu danych - w tym przypadku wyłącznie elektronicznego. O prostocie tych czynności, a wręcz o ich mechanicznym charakterze, świadczy to, że dane zawarte w wyjściowym zasobie danych - mówiąc wprost wydrukowane na plakacie lub wpisane do pliku elektronicznego - kopiowane były z tego źródła w niezmienionej postaci, a następnie umieszczane w konkretnej aplikacji elektronicznej, stanowiąc zasób informacji danej aplikacji. Jest więc oczywiste, że wykonanie spornych umów w żadnej mierze nie mogło doprowadzić do stworzenia dzieła w postaci bazy danych, bowiem taka baza została udostępniona każdemu wykonawcy umowy, jak też dostarczone zostały wszystkie dane w celu ich umieszczenia w tej bazie, a rola uczestniczki sprowadzała się do przepisywaniu danych do bazy, a nie - jak uznał sąd pierwszej instancji - na utworzeniu bazy danych. Bez znaczenia jest przy tym wyeksponowana przez WSA okoliczność, że uczestniczka "każdorazowo wykonywała inny rozkład jazdy dla innej, zindywidualizowanej stacji, do którego musiała wykorzystywać inne dane, a tym samym wykonywać każdorazowo inne czynności." Oceniając ten pogląd WSA wystarczy zauważyć, nie rozwijając głębiej tego zagadnienia, że owe czynności zawsze były takie same, a mianowicie kopiowanie danych z jednego miejsca do drugiego i nie ma żadnego znaczenia, dla jakiej w danym przypadku stacji kolejowej należało uzupełnić dane, skoro każdorazowo wymagało to jedynie przepisania - z jednego miejsca do innego miejsca - znaków graficznych (cyfry, litery) bądź symboli, uprzednio umieszczonych w zasobach źródłowych udostępnionych przez spółkę "K. Z. Ł.".
Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna zasługiwała na uwzględnienie.
Niezasadne natomiast okazały się zarzuty zawarte w punktach 2.1-2.3 petitum skargi kasacyjnej. Najdalej idące z tych zarzutów obejmują naruszenie art. 1 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a., jak też dodatkowo tego ostatniego przepisu - jako samodzielnej podstawy zarzutu. Przypomnieć należy, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może być - co do zasady - przedmiotem skutecznego zarzutu w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w art. 141 § 4 p.p.s.a., a nadto, gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy, wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania i na jakich podstawach (zob. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09).
W świetle powyższego, biorąc pod uwagę uzasadnienie podniesionych zarzutów skargi kasacyjnej, nie budzi wątpliwości, że sąd pierwszej instancji nie naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie niezbędne elementy konstrukcyjne określone w tym przepisie, umożliwiając stronom i NSA kontrolę tego rozstrzygnięcia. WSA wyjaśnił, że podstawą uwzględnienia skargi był art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., a nadto przedstawił stosowną argumentację. W pełni możliwe więc było dokonanie oceny trafności rozstrzygnięcia WSA, co zresztą w skardze kasacyjnej zostało wykazane. Zupełnie inną kwestią jest prawidłowość ustaleń WSA i trafność zaskarżonego wyroku, czego nie można skutecznie podważyć w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.
Pozostałe zarzuty nie zostały uzasadnione, pomimo wymagań określonych w art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny, będąc związanym podstawami skargi kasacyjnej, może przeprowadzić kontrolę zaskarżonego wyroku w odniesieniu do postawionych zarzutów, które wymagają uzasadnienia, o czym była już mowa wyżej. Niedostatki skargi kasacyjnej w tym właśnie zakresie, pomijając omyłki co do określenia jednostek redakcyjnych odpowiednich przepisów, uniemożliwiają kontrolę kasacyjną wskazanych zarzutów skargi kasacyjnej, co jednak nie ma wpływu na rozstrzygnięcie wobec trafności innych jej zarzutów.
Z tych wszystkich względów stwierdzić należy, że zaskarżony wyrok nie odpowiada prawu i podlega uchyleniu. Wobec dostatecznego wyjaśnienia istoty sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę i ją oddalił - na podstawie art. 188 p.p.s.a. oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 135 p.p.s.a. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c i pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz.U. z 2018 r., poz. 265).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło