II GSK 620/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2021-08-20
Skład orzekający: Wojciech Kręcisz, Andrzej Kuba, Mirosław Trzecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o sporządzenie protokołu z lustracji spółdzielni, zawierająca zobowiązanie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci dokumentu spełniającego określone warunki, a także określające wynagrodzenie ryczałtowe płatne po odbiorze dzieła, może być uznana za umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych?Ratio decidendi
Umowa o sporządzenie protokołu z lustracji spółdzielni, która zakłada wykonanie konkretnego, oznaczonego rezultatu w postaci dokumentu, wymaga samodzielności i wkładu intelektualnego wykonawcy, a wynagrodzenie przysługuje za wykonanie dzieła, a nie za samo staranne działanie, może być uznana za umowę o dzieło. W związku z tym osoba wykonująca taką umowę nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca umowę zlecenia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego K. O. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług w okresach od sierpnia do listopada 2011 r. oraz od kwietnia do lipca 2013 r. Organy uznały, że umowy te miały charakter umów zlecenia, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzje organów, uznając, że umowy te noszą cechy umowy o dzieło. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia złożył skargę kasacyjną, kwestionując stanowisko WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Andrzej Kuba (spr.) Sędzia NSA Mirosław Trzecki po rozpoznaniu w dniu 20 sierpnia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 października 2020 r.; sygn. akt VI SA/Wa 881/20 w sprawie ze skargi A. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2019 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 23 października 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 881/20 po rozpoznaniu sprawy ze skargi A. z siedzibą w W. (dalej jako: "skarżąca", "płatnik składek") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2019 r. w przedmiocie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego, działając na podstawie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie: Dz. U. z 2019 r. poz. 2325; dalej jako: "p.p.s.a."), uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora Zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2015 r.
Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia sąd pierwszej instancji przyjął następujące ustalenia.
Decyzją z dnia [...] września 2015 r. Dyrektor Zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ustalił, że K. O. (dalej jako: "uczestnik postępowania", "zainteresowany"), podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania w okresach: od dnia [...] sierpnia 2011 r. do dnia [...] listopada 2011 r. oraz od dnia [...] kwietnia 2013 r. do dnia 1[...] 9 lipca 2013 r. umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2019 r., poz. 1145; dalej jako: "k.c.") stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Decyzją z dnia [...] grudnia 2019 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ odwoławczy podzielił ustalenia organu pierwszej instancji i wyrażoną przezeń ocenę prawną. Wskazał, że z zawartej w dniu [...] sierpnia 2011 r. umowy wynika, iż Zainteresowany zobowiązał się do sporządzenia protokołu z działalności SM "[...] " w U. w terminie do dnia 1[...] 5 listopada 2011 r. Zgodnie z § 2 zawartej umowy określono wynagrodzenie w kwocie 3 380,00 zł. Zaś z zawartej w dniu [...] kwietnia 2013 r. umowy wynika, iż Zainteresowany zobowiązał się do sporządzenia protokołu z działalności SM "[...] " w S. w terminie do dnia [...] lipca 2013 r. Zgodnie z § 2 zawartej umowy określono wynagrodzenie w kwocie 2 600,00 zł. W ocenie organu, analiza spornych umów wskazuje, że dotyczyły one wykonania określonych i różnorodnych czynności, jednak w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego i stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy, w sposób charakterystyczny dla umowy o dzieło w myśl Kodeksu cywilnego. W przypadku wykonywanej przez Zainteresowanego pracy żaden rodzaj wymaganego rezultatu nie wystąpił. Zdaniem organu, niewątpliwie zlecone do wykonania prace wymagały starannego działania opartego na posiadanej fachowej wiedzy w zakresie procedur lustracyjnych spółdzielni i odpowiednich kwalifikacjach, lecz nie odznaczały się cechami twórczości charakterystycznymi dla wykonawcy dzieła. Wykonywanie spornych umów dotyczyło nieoryginalnych czynności faktycznych związanych z wypracowaniem własnej oceny działalności spółdzielni, dokonywanej zgodnie z przepisami prawa oraz zasadami lustracji organizacji spółdzielczych na podstawie dokumentacji danej spółdzielni.
W związku zaś z obowiązkami płatnika składek względem zrzeszonych spółdzielni organ odwoławczy uznał, że wykonywane przez lustratora czynności nie zmierzały do powstania oznaczonego dzieła, ale stanowiły część procesu weryfikacji działalności organów spółdzielni pod względem legalności, gospodarności i rzetelności. Analizowane umowy nie wskazywały, by charakter wykonywanych przez Zainteresowanego prac był twórczy i jednostkowy. Podkreślił także, że zawierając z Zainteresowanym sporne umowy płatnik składek realizował ustawowe zadania wynikające z profilu bieżącej i ciągłej działalności związku rewizyjnego
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga jest zasadna. W uzasadnieniu wyroku wskazał, że przedmiotowe umowy spełniały przesłanki art. 627 k.c., ich istotą było bowiem zobowiązanie się przyjmującej zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci opracowania dokumentów spełniających oznaczone w umowach warunki, a zamawiającego - do zapłaty wynagrodzenia. Zgodnie z art. 93 § 1 ustawy Prawo spółdzielcze, protokół sporządzony przez lustratora ma moc dokumentu urzędowego. Nie można było zgodzić się z tezą, w ocenie Sądu pierwszej instancji, że powyższa okoliczność przesądzać ma, że sporny protokół nie mógł stanowić dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., skoro nie ulega wątpliwości, że protokół stanowił efekt pracy wykonawcy umowy. Bez sporządzenia protokołu nawet bez listu polustracyjnego praca wykonawcy umowy nie miałaby znaczenia, ponieważ nie zostałby osiągnięty cel lustracji. To właśnie osiągnięcie rezultatu w postaci protokołu stanowiło przedmiot umowy, a nie czynności prowadzące do jego osiągnięcia. W tych dokumentach został zawarty rezultat przeprowadzonej lustracji, zawierający ocenę działalności skontrolowanej spółdzielni, w zakresie legalności, rzetelności i gospodarności. Sporządzenie tego dokumentu – zdaniem Sądu pierwszej instancji - wymagało niewątpliwie samodzielności i wkładu intelektualnego wykonawcy dzieła, niezależnie od faktu, że sama lustracja przeprowadzana była zgodnie z przepisami Prawa spółdzielczego oraz postanowieniami Instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych. Celem lustracji nie była sama kontrola działalności spółdzielni, lecz właśnie ocena tej działalności sformułowana na podstawie danych uzyskanych w toku przeprowadzonej przez podmiot poddany lustracji. W ten sposób uzyskany rezultat przeprowadzonej lustracji spółdzielni jest zmaterializowanym w wymienionych w umowach dokumentach, efektem pracy uczestnik postępowania, stanowiącym po jej sporządzeniu samodzielny byt.
W świetle powyższego, w ocenie Sądu pierwszej instancji strony umów określiły w sposób jednoznaczny ich przedmiot, którym miał być konkretny, wymieniony w umowie dokument, spełniający wymienione w umowie wymogi. Dlatego też, nie można było uznać, aby tak określony przedmiot umowy nie poddawał się sprawdzianowi na istnienie wad, według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Nie można było również przyjąć, że tak określony przedmiot umowy, nie jest samoistnym, a więc pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, materialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym.
Reasumując, Sąd pierwszej instancji uznał za zasadne zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organy art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe ich zastosowanie polegające na przyjęciu, że łącząca strony umowa o dzieło była umową o świadczeniu usług, a nie umową o dzieło w myśl art. 627 k.c., mimo że specyfika tej umowy wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło. Powyższe doprowadziło do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1373 ze zm.; dalej jako: "ustawa o świadczeniach"), poprzez uznanie, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornej umowy.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Prezes NFZ, wnosząc o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Prezes NFZ na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., polegające na naruszeniu art. 141 § 4 p.p.s.a. a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 151 p.p.s.a. i uchyleniu zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji w oparciu o niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym ustalenia wyroku w zakresie:
- przyjęcia przez Sąd, że spornej umowy nie można zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że przedmiotem umowy jest wykonanie określonej czynności, nie natomiast wytworzenie dzieła w rozumieniu art. 627 k.c.;
- pominięcie materiału dowodowego w postaci kopii protokołu ZUS;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 627 k.c., poprzez jego błędne zastosowanie oraz art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c., poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji zakwalifikowanie umowy jako umowy o działo, a także naruszeniu art. 65 § 1 i 2 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu nieprawidłowej wykładni oświadczeń woli stron umowy, co skutkowało uznaniem przez Sąd pierwszej instancji, że strony zawarły umowę o dzieło.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna jest nieusprawiedliwiona.
Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Prawidłowe skonstruowanie podstaw skargi kasacyjnej jest o tyle istotne, że jak wynika z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania, która w niniejszej sprawie nie zachodzi.
Stawiając wyrokowi zarzuty, skarga kasacyjna powinna wskazywać, które - zdaniem strony skarżącego - przepisy zostały naruszone. Oparcie skargi kasacyjnej na podstawie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a., wymaga określenia, czy sąd pierwszej instancji dokonał błędnej wykładni przepisów prawa materialnego, czy ich niewłaściwego zastosowania, a także wyjaśnić, na czym naruszenia te polegały. Jeżeli zaś podnoszony jest zarzut naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), autor skargi kasacyjnej powinien również wykazać, jaki wpływ na wynik sprawy mogło mieć naruszenie przepisów. Z uwagi na związanie zarzutami skargi kasacyjnej, tylko tak sformułowane podstawy kasacyjne pozwalają na pełne zbadanie skargi kasacyjnej.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty skargi kasacyjnej nie usprawiedliwiają wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że zarzucając Sądowi pierwszej instancji naruszenie przepisów postępowania skarżący kasacyjnie wskazał na naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 151 p.p.s.a. Zarzuty te zdaniem, Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie zostały prawidłowo skonstruowane i w takim kształcie jak zostały przedstawione nie mogą skutecznie podważać trafności wydanego rozstrzygnięcia.
W związku z tym przypomnienia wymaga, że zgodnie z treścią art. 141 § 4 p.p.s.a. uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Przytoczony przepis określa niezbędne elementy uzasadnienia wyroku, a do jego naruszenia może dojść, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie, w tym, jeżeli w ramach przedstawienia stanu sprawy sąd nie wskaże, jaki stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania i z jakiego powodu lub jeżeli nie wyjaśni podstawy materialnoprawnej rozstrzygnięcia. Przy tym naruszenie to musi być na tyle istotne, aby mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a. W tym kontekście należy wskazać, że w orzecznictwie prezentowany jest pogląd, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy uzasadnienie sporządzone jest w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (por.wyroki NSA: z 13 grudnia 2012 r.,sygn. akt II OSK 1485/11; z 9 stycznia 2020 r.,sygn. akt II GSK 2966/17 - te i kolejne cytowane orzeczenia dostępne na stronie internetowej w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Treść uzasadnienia wyroku powinna umożliwić zarówno stronom postępowania, jak i - w razie kontroli instancyjnej - Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu. W razie wniesienia skargi kasacyjnej nie powinno budzić wątpliwości sądu kasacyjnego, że zaskarżony wyrok został wydany po gruntownej analizie akt sprawy i że wszystkie wątpliwości występujące na etapie postępowania administracyjnego zostały wyjaśnione. Odnosząc powyższe do kwestionowanego orzeczenia należy stwierdzić, że w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku realizuje powyższe wymagania. Wynika z niego, jaki stan faktyczny został w tej sprawie przyjęty przez Sąd pierwszej instancji, jak również zawarte są w nim rozważania dotyczące wykładni i zastosowania odpowiednich przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. Uzasadnienie wyroku wyjaśnia, dlaczego Sąd pierwszej instancji uznał za niezgodne z prawem decyzje wydane przez organy. Sąd w uzasadnieniu wyroku przeanalizował łączącą skarżącego i uczestnika postępowania umowę i wyprowadził z niej poprawne wnioski. Nie pominął przy tym tego, że w celu uzyskania rezultatu umowy konieczne było przeprowadzenie czynności lustracyjnych. Tak sporządzone uzasadnienie pozwala poznać przesłanki wydania wyroku o określonej treści oraz prześledzić tok rozumowania Sądu pierwszej instancji, umożliwia zatem przeprowadzenie kontroli wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny. Zarzucając Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. Prezes NFZ podniósł, że Sąd dokonał ustaleń w wyroku w oparciu o niezgodny ze stanem faktycznym i prawnym stan sprawy, bowiem przyjął, że spornej umowy nie można zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że przedmiotem umowy jest wykonanie określonej czynności, a nie wytworzenie dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Zdaniem skarżącego kasacyjnie organu, Sąd pierwszej instancji pominął również wynikające z art. 93 § 1a Prawa spółdzielczego zasady odpowiedzialności zamawiającego z tytułu przeprowadzonej lustracji, podczas gdy uwzględnienie ich wyklucza możliwość zastosowania art. 627 k.c. Skarga kasacyjna nie zawiera zatem żadnych zarzutów dotyczących konstrukcji lub kompletności uzasadnienia zaskarżonego wyroku, a jedynie przedstawienie odmiennej oceny istotnych w sprawie okoliczności.
Taki sposób postawienia zarzutów naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., a w konsekwencji także art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w związku z art. 151 p.p.s.a. przesądza o tym, że tezy skarżącego stanowią w istocie jedynie polemikę ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji w odniesieniu do podstawy faktycznej wyroku, w której przyjęto, że zainteresowany nie wykonywał pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, lecz wykonał dzieło. Podkreślić przy tym należy, że kwestionowanie w skardze kasacyjnej stanowiska Sądu pierwszej instancji zarówno zakresie wykładni i zastosowania prawa materialnego jak i ustaleń przyjętych za podstawę faktyczną wyroku nie może nastąpić poprzez stawianie zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. regulującego sposób sporządzenia przez sąd uzasadnienia wyroku. Skoro w istocie rzeczy w skardze kasacyjnej nie wskazano żadnych zarzutów, które spełniałyby wyżej przedstawione wymagania, zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. okazał się bezzasadny. W rezultacie bezzasadny jest powiązany z zarzutem dotyczącym art. 141 § 4 p.p.s.a. zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 151 p.p.s.a., poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji.
Przechodząc do oceny drugiego zarzutu, to jest naruszenia wskazanych przepisów kodeksu cywilnego (art. 627 k.c., art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c.), jako przepisów prawa materialnego, należy zauważyć, że ani organy obydwu instancji, ani Sąd pierwszej instancji, który kontrolował decyzję w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, nie stosowały przepisów kodeksu cywilnego jako podstawy materialnoprawnej swoich orzeczeń. Podstawę taką stanowił natomiast art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.
Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Wobec jednoznacznego brzmienia przepisu nie ulega wątpliwości, że wskazuje on na konieczność ustalenia, czy osoba, której podleganie obowiązkowi ubezpieczenia jest badane, wykonywała pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Ocena umowy, na podstawie której praca była wykonywana, nie należy zatem do problematyki wykładni lub stosowania prawa materialnego, lecz do sfery okoliczności faktycznych, ustalenie których przesądza o prawidłowości zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.
W podstawach kasacyjnych nie wskazano jednak nie tylko na naruszenie wskazanego przepisu przez błędną jego wykładnię lub przez wadliwe jego zastosowanie. Brak też zarzutów naruszenia prawa procesowego, które skutecznie zmierzałyby do podważenia prawidłowości ustaleń stanu faktycznego, natomiast zarzut naruszenia art. 141 § 1 p.p.s.a. stanowił jedynie nieskuteczną polemikę ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji co do przyjętej podstawy faktycznej wyroku.
Jednak nie każde nieprawidłowe przedstawienie podstaw kasacyjnych wynikających z art. 176 w związku z art. 174 p.p.s.a. dyskwalifikuje skargę kasacyjną (por. np. wyrok NSA z 9 września 2020 r., sygn. akt II FSK 1265/18 i powołana tam uchwała pełnego składu NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09).
Sformułowanie wyżej wymienionego zarzutu z uwzględnieniem jego uzasadnienia, mimo przypisania tego zarzutu do podstawy kasacyjnej dotyczącej naruszenia prawa materialnego, pozwala przyjąć, że zarzutem tym Prezes NFZ zmierza do podważenia stanowiska, że zawarta przez strony umowa była umową o dzieło a nie umową zlecenia (albo inną umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia). W sprawie dotyczącej ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu ze względu na wykonywanie pracy na podstawie umowy zlecenia ocena prawidłowości zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych zależy od ustalenia, jaki jest cywilnoprawny charakter umowy, będącej podstawą świadczenia ze strony wykonawcy. Zasadne jest więc odniesienie się do omawianego zarzutu, mimo że nie wskazano na naruszenie zasadniczej podstawy prawnej rozstrzygnięcia, to jest art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.
Charakterystyka umowy zlecenia lub umowy o oświadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w zestawieniu z umową o dzieło - dla potrzeb stosowania art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych - wielokrotnie była już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Zdaniem składu orzekającego trafnie stwierdza się, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań
– część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przy tym umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania.
Podsumowując powyższe uwagi należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu.
Akceptując powyższe poglądy, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku co do charakteru zawartej przez skarżącego i uczestnika postępowania umowy jest prawidłowe.
Przede wszystkim należy stwierdzić, że sporna umowa zakładała wykonanie przez uczestnika postępowania konkretnego rezultatu w postaci przeprowadzenia lustracji spółdzielni i sformułowania określonych w treści umowy owoców pracy – to jest protokołu lustracyjnego (co jest obowiązkiem lustratora zgodnie z art. 93 ust. 1 Prawa spółdzielczego. Z uwagi na charakter stosunku, kształtowany przez dyspozycję art. 93 ust. 1 Prawa spółdzielczego, zauważyć także należy, że niezależnie od nakładu pracy, który włożyłby w lustrację zainteresowany, bez sporządzenia protokołu jego trud nie miałby żadnego znaczenia. Przeprowadzenie lustracji i sporządzenie dokumentów wskazanych powyżej wymagało znacznej samodzielności i poważnego wkładu intelektualnego lustratora.
Jego pracę można porównać z zadaniami biegłego rewidenta. W obu przypadkach celem nie jest samo "badanie" działalności kontrolowanego podmiotu, ale "zbadanie" tej działalności zakończone ostateczną oceną tej działalności, mającą cechy dokumentu urzędowego wraz z wnioskami.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym stanie rzeczy Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że przedmiotem umowy było sporządzenie protokołu zawierającego dane dotyczące lustracji pełnej wskazanych w treści umów spółdzielni mieszkaniowych w zakresie określonym w umowach, czyli osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Prowadzi to do wniosku, że przedmiot umowy był zbieżny z tym, jaki mają umowy o dzieło.
Nie ma racji skarżący kasacyjnie organ, że istotą umowy było jedynie staranne dążenia do osiągnięcia rezultatu. Gdyby bowiem przyjmujący zamówienie nie sporządził dokumentów określonych w umowie, nie wykonałby umowy, choćby przeprowadzał czynności lustracyjne z najwyższą starannością. Wobec tego to ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umowy stron, zawartej i ukształtowanej w granicach zakreślonych przez prawo, naturę (właściwość) stosunku prawnego oraz zasady współżycia społecznego.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, okoliczność, że rezultat umowy był osiągany w wyniku procesu lustracji, określonego w art. 91-93 Prawa spółdzielczego, nie świadczy o tym, że celem umowy były jedynie te czynności. Bez sporządzenia protokołu lustracji uczestnik postępowania nie wykonałby w pełni umowy. Cel spornej umowy był więc zbieżny z celem określonym w art. 627 k.c. dotyczącym umowy o dzieło.
Następnie stwierdzić należy, że z art. 645 k.c. wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są częstokroć osobiste przymioty wykonawcy. Zgodnie z treścią art. 91 § 4 Prawa spółdzielczego, lustratora wyznacza związek rewizyjny, w którym spółdzielnia jest zrzeszona lub Krajowa Rada Spółdzielcza. Obowiązki lustratora może pełnić osoba, która uzyskała uprawnienia lustracyjne wydane przez Krajową Radę Spółdzielczą. Kryteria kwalifikacyjne lustratorów oraz tryb przeprowadzania lustracji określa Krajowa Rada Spółdzielcza.
W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy, zgodnie z postanowieniami umowy, wykonawca zobowiązał się do wykonania dzieła osobiście. Oznaczało to w praktyce, że oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy miała wykonywać osobiście starannie wybrana i wyselekcjonowana osoba. W przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są tak istotne.
Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która występuje w umowie o przeprowadzenie lustracji, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Z postanowień umowy wynika, że wynagrodzenie przysługiwało jedynie za wykonanie dzieła i było wypłacone w terminie 7 dni od daty odbioru dzieła i złożenia rachunku. Wynagrodzenie to było określane ryczałtowo. Z powyższego wynika, że wynagrodzenie przysługiwało lustratorowi nie za samo podejmowanie czynności, ale za wytworzenie określonego owocu pracy, rezultatu.
Zgodnie z treścią umowy, samo podjęcie przez lustratora działań zmierzających do opracowania materiałów wymienionych w umowie, ale bez ich wykonania lub skończenia, to jest niewytworzenia określonych w umowie protokołów i projektów dokumentów, niezależnie od przyczyn niewykonania dzieła, nie jest podstawą do wypłacenia wynagrodzenia. Zainteresowany ponosił więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należałoby mu się za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia tych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadzi do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał starannie.
Charakterystyczny jest też moment zakończenia umowy. W przypadku umowy zlecenia następuje to bądź w wyniku samego upływu czasu (umowa na czas oznaczony) bądź w wyniku oświadczenia stron – jednostronnego (wypowiedzenia) lub dwustronnego (porozumienia). Tymczasem kres umowy o dzieło wyznacza zasadniczo wykonanie dzieła.
Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że w rozpoznawanej sprawie zachodziły uzasadnione podstawy by uznać, że analizowana umowa nie jest umową zlecenia, lecz doszło do zawarcia i wykonania umowy o dzieło.
Należy również nadmienić, że ani organ, ani sąd administracyjny - w sprawach, przedmiotem których jest ustalenie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - nie są związane nazwą umowy zawartej między stronami umowy, lecz powinny ocenić jej charakter z punktu widzenia regulacji zawartej w art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e) ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.
W tym stanie rzeczy rację miał Wojewódzki Sąd Administracyjny, uchylając zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję z uwagi na to, że organy nieprawidłowo przyjęły, że skarżącego i uczestnika postępowania łączyła umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
Z przedstawionych wyżej przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło