I OSK 2085/22
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-03-13
Skład orzekający: Marek Stojanowski, Marian Wolanin, Jakub Zieliński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja stwierdzająca nieważność decyzji reprywatyzacyjnej z powodu rażącego naruszenia prawa, w tym pominięcia strony postępowania, mogła zostać wydana na podstawie dowodów ujawnionych po dacie wydania decyzji reprywatyzacyjnej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że decyzja stwierdzająca nieważność decyzji reprywatyzacyjnej nie mogła być oparta na dowodach ujawnionych po dacie wydania kwestionowanej decyzji. Ponadto, sąd uznał, że pominięcie strony w postępowaniu administracyjnym, nawet jeśli stanowi uchybienie procesowe, nie zawsze prowadzi do stwierdzenia nieważności decyzji, zwłaszcza gdy strona ta nie wykazywała aktywności w postępowaniu i nie złożyła wniosku o jego wznowienie. Sąd podkreślił, że rażące naruszenie prawa, będące podstawą stwierdzenia nieważności, musi być oczywiste i niewątpliwe, a nie oparte na okolicznościach ocennych czy hipotetycznych.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich od wyroku WSA w Warszawie, który uchylił decyzję Komisji stwierdzającą nieważność decyzji Prezydenta m.st. Warszawy z 2015 r. Decyzja Prezydenta przyznawała prawo użytkowania wieczystego do nieruchomości na podstawie wniosku W.K. z 1949 r. Komisja zarzuciła WSA błędy w kontroli legalności obu decyzji, wskazując na pominięcie praw innych spadkobierców (A.M.) oraz na naruszenie przepisów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną, oceniając zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich. Oddalono wniosek o zasądzenie od Komisji na rzecz R.J. zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Marek Stojanowski (spr.) Sędziowie: sędzia NSA Marian Wolanin sędzia del. WSA Jakub Zieliński Protokolant starszy asystent sędziego Jakub Rozenfeld po rozpoznaniu w dniu 13 marca 2025 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 kwietnia 2022 r. sygn. akt I SA/Wa 2657/20 w sprawie ze skarg Miasta Stołecznego Warszawy oraz B.Ż. i R.J. na decyzję Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich z dnia 30 września 2020 r. nr KR VI R 7/20 w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji 1. oddala skargę kasacyjną; 2. oddala wniosek o zasądzenie od Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich na rzecz R.J. zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Zaskarżonym wyrokiem z 7 kwietnia 2022 r., sygn. akt I SA/Wa 2657/20, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu skarg Miasta Stołecznego Warszawy, B.Ż. i R.J. na decyzję Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich (dalej również: "Komisja", "Komisja Weryfikacyjna", "organ weryfikacyjny") z 30 września 2020 r., nr KR VI R 7/20 (dalej również: "zaskarżona decyzja", "decyzja z 30 września 2020 r.") uchylił zaskarżoną decyzję oraz rozstrzygnął w przedmiocie kosztów postępowania sądowego.
Ww. aktem organ weryfikacyjny stwierdził nieważność decyzji Prezydenta m.st. Warszawy (dalej również: "Prezydent", "organ reprywatyzacyjny") z 22 kwietnia 2015 r., nr 220GK/DW/2015 (dalej również: "decyzja Prezydenta", "decyzja z 22 kwietnia 2015 r.", "decyzja reprywatyzacyjna"), którą – na podstawie art. 7 ust. 1, 2 i 3 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz.U. z 1945 r., Nr 50, poz. 279 ze zm., dalej: "dekret"), art. 1 ust. 1, art. 20 ust. 1 i art. 26 ust. 2 ustawy z dnia 15 marca 2002 r. o ustroju miasta stołecznego Warszawy (Dz. U. z 2002 r. Nr 41, poz. 361 ze zm.), art. 39 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2013 r., poz. 594 ze zm.), art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm., dalej: "kpa") oraz Uchwały Nr XVIII/579/2007 Rady Miasta Stołecznego Warszawy z dnia 8 listopada 2007 roku w sprawie zasad gospodarowania zasobem nieruchomości m.st. Warszawy w zakresie ustalenia wysokości czynszu symbolicznego za grunty oddawane w użytkowanie wieczyste w trybie i na zasadach art.7 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy oraz bonifikaty od opłat rocznych za grunty oddawane w użytkowanie wieczyste w trybie i na zasadach art. 214 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. Urz. Woj. Maz. z 2007 r., Nr 247, poz.7174) – po rozpatrzeniu wniosku z 20 maja 1949 r. W.K., byłego właściciela hipotecznego o przyznanie mu za czynszem symbolicznym prawa własności czasowej do nieruchomości położonej w Warszawie przy ul. (...) dla której prowadzona była księga hipoteczna pod nazwą (...) i teren użyteczności publicznej – orzeczono o: ustanowieniu na 99 lat prawa użytkowania wieczystego do udziału wynoszącego 0,3236 części zabudowanego gruntu o pow. 788 m2, położonego w Warszawie przy ul. (...) oznaczonego w ewidencji gruntów jako działka nr (...) w obrębie (...) uregulowanego w księdze wieczystej nr (...) na rzecz: B.W.Ż. w udziale wynoszącym 0,09438 części i R.K.J. w udziale wynoszącym 0,22922 części (w pkt 1); oraz ustalono czynsz symboliczny z tytułu ustanowienia prawa opisanego w pkt 1 decyzji, w wysokości netto 255,00 zł – płatny z góry w terminie do 31 marca każdego roku na konto Urzędu Dzielnicy (...) m. st. Warszawy (w pkt 2); w kolejnych punktach decyzji (od 3 do 10), scharakteryzowano ww. nieruchomość, określając ponadto warunki zawarcia stosownego aktu notarialnego, jak również wskazano zakres korzystania z przyznanego prawa. Odnośnie części dawnej nieruchomości hipotecznej, oznaczonej aktualnie jako działki nr (...) Prezydent wskazał, że wniosek z 20 maja 1949 r. rozpatrzony zostanie odrębną decyzją (pkt 11).
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu I instancji z 7 kwietnia 2022 r., sygn. akt I SA/Wa 2657/20 wywiodła Komisja, kwestionując go w całości i na podstawie:
"II. (...) art. 174 pkt 2" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r., poz. 329, dalej: "ppsa"), zarzucając naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa w zw. z art. 6 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r., poz. 735 ze zm., dalej: "kpa"), art. 7 kpa, art. 28 kpa, art. 62 kpa, art. 64 § 2 kpa, art. 77 kpa, art. 80 kpa, art. 81 kpa i art. 156 § 1 pkt 2 kpa w zw. z art. 7 ust. 1 i 2 dekretu oraz w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 9 marca 2017 r. o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa (Dz.U. z 2018 r., poz. 2267; dalej: "ustawa o Komisji", "ustawa z 9 marca 2017 r.") i art. 29 ust. 1 pkt 3a ustawy o Komisji, "(...) poprzez błędne wykonanie funkcji kontrolnej przez Sąd i pobieżną kontrolę legalności decyzji reprywatyzacyjnej oraz pobieżną kontrolę legalności decyzji Komisji i uznanie, że w świetle zebranych przez organy administracyjne dowodów znajdujących się w aktach sprawy, a w szczególności aktu notarialnego kupna sprzedaży z dnia 15 września 1945 r. za nr rep (...), to wyłącznie W.K. był uprawniony jako właściciel nieruchomości w dniu wejścia w życie Dekretu, do złożenia wniosku z art. 1 ust. 1 Dekretu, a potwierdzone przez Sąd i stwierdzone przez Komisję naruszenia przepisów postępowania dokonane przez Prezydenta m. st. Warszawy przy wydawaniu decyzji reprywatyzacyjnej nie miały charakteru kwalifikowanego, a tym samym nie uprawniały Komisji do zastosowania sankcji nieważności decyzji reprywatyzacyjnej, o której mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., podczas gdy: a) na dzień wejścia w życie Dekretu w księgach hipotecznych przedmiotowej nieruchomości w dziale II ujawnieni byli jako właściciele wyłącznie J.N. i M.K. (zwani dalej "właścicielami hipotecznymi"); b) W.K. złożył wniosek z art. 7 ust. 1 Dekretu dokumentując przysługujące mu rzekomo prawo własności aktem notarialnym z dnia 29 sierpnia 1945 r. nr rep (...) w którym A.O. upoważniła adwokata Z.O. do sprzedaży praw spadkowych po Z.N. i M.K. przysługujących do kolonii O. aktem notarialnym, w którym dwójka świadków oświadczyła, że A.O. jest jedynym pozostałym przy życiu spadkobiercą po J.N. i M.K. oraz aktem notarialnym kupna sprzedaży prawa własności nieruchomości wchodzących w skład kolonii O. z dnia 15 września 1945 r. nr rep (...) od pełnomocnika działającego w imieniu A.O.; c) wniosek o wpis prawa własności nieruchomości warszawskiej na rzecz W.K. został zarejestrowany, ale nie zatwierdzony przez władzę hipoteczną; d) w dniu 16 listopada 1949 r. konkurencyjny wniosek z art. 7 ust. 1 Dekretu w stosunku do przedmiotowej nieruchomości warszawskiej zgłosił J.M. działający w imieniu nieletniej A.M, e) w Sądzie Grodzkim w Warszawie sygn. VII Sp 237/48 w sprawie z wniosku nieletniej A.M. oraz A.O. zostało wszczęte postępowanie spadkowe po J.N. w którym A.M. została wskazana jako jeden ze spadkobierców; f) w Sądzie Grodzkim w Warszawie sygn. I Sp 403/47 w sprawie z wniosku nieletniej A.M. oraz A.O. zostało wszczęte postępowanie spadkowe po M.K. które zakończyło się wydaniem postanowienia z dnia 7 marca 1949 r. stwierdzającym, że matka A.M. tj. H.M. nabyła 1/3 spadku po tym właścicielu hipotecznym; g) organ dekretowy wszczynając postępowanie z wniosku A.M. uznał formalnie, że jest ona stroną sprawy dekretowej, o której mowa w art. 28 k.p.a.; h) organ dekretowy łącząc do wspólnego rozpoznania postępowanie z wniosku W.K. oraz z wniosku A.M. w trybie art. 62 k.p.a. uznał, że prawa i obowiązki tych stron wynikają z tego samego stanu faktycznego oraz z tej samej podstawy prawnej, tj. art. 7 Dekretu i roszczenie publicznoprawne związane z prawem własności czasowej do nieruchomości jest dla wnioskodawców wspólne, i w konsekwencji organ w dalszym ciągu prowadził postępowanie w jednej sprawie dekretowej. Sąd zaś również dostrzegł, A.O. w dacie sporządzenia aktu notarialnego kupna sprzedaży nie była jedyną spadkobierczynią jej pierwotnych właścicieli; i) organ dekretowy i w ślad za nim Sąd w żaden sposób nie odniósł się do dowodu w postaci postanowienia Sądu Grodzkiego w Warszawie dnia 7 marca 1949 r. w sprawie I Sp 403/47, który w sposób kategoryczny i ostateczny wykluczył A.O. z kręgu spadkobierców po ww. M.K. a wymienił matkę A.M. a który to dowód stanowił konkurencyjny dowód w zestawieniu z dowodem w postaci umowy kupna sprzedaży z 15 września 1945 r. i który jednocześnie przeczył przyjętej przez Sąd tezie, że A.O. była "jedynym spadkobiercom po M.K."; j) Prezydent m. st. Warszawy wbrew obowiązkowi z art. 64 § 2 k.p.a. nie wezwał A.M. do uzupełnienia ewentualnych braków formalnych jej wniosku dekretowego i bez tego wezwania rozstrzygnął o sprawie dekretowej, a tym samym Sąd nie miał podstawy aby uznać, że organ dekretowy mógł uznać, że wniosek A.M. pochodzi od osoby nieuprawnionej i że "mógł zostać rozpoznany odrębną decyzją", w związku z brakiem dokumentów uprawdopodobniających lub dowodzących jej tytuł do własności nieruchomości; k) gdyby organ dekretowy miał uznać, że A.M. nie przysługuje prawo strony tak jak uczynił to Sąd w ramach swojej kontroli sądowej to powinien był wydać postanowienie zgodnie z art. 61a k.p.a. (obowiązującym i mającym zastosowanie do postępowania w dniu wydania decyzji reprywatyzacyjnej), a tego nie uczynił, ustalenie Sądu nie ma więc oparcia w ustaleniach faktycznych sprawy dokonanych przez organ dekretowy; l) gdyby organ dekretowy miał zamierzać do uznania, że za udowodnioną okoliczność należy traktować wyłączne prawo do własności nieruchomości warszawskiej W.K. to powinien w tym zakresie, zgodnie z art. 81 k.p.a. umożliwić A.M. wypowiedzenie się, co do dowodów dotyczących tej okoliczności, bowiem w przeciwnym przypadku zgodnie z poglądem przyjętym w orzecznictwie sądów administracyjnych dowód, co do którego strona nie miała możliwości wypowiedzenia się, nie ma jakiejkolwiek mocy dowodowej (zob. np. wyrok NSA z 15 grudnia 1987 r., SA/Kr 1079/87, LEX nr 1689112; tezę pierwszą wyroku NSA z 7 listopada 1988 r., IV SA 701/88, GAP 1989, nr 12, s. 42; wyrok NSA z 16 września 1998 r, III SA 5646/98, LEX nr 44805; wyrok WSA w Warszawie z 24 kwietnia 2007 r., V SA/Wa 160/07, LEX nr 334267); m) organ dekretowy w trakcie postępowania wbrew dyspozycji wynikającej z art. 81 k.p.a. nigdy i w żaden sposób nie umożliwił A.M. przedstawienia jej stanowiska wobec dowodów przedstawionych przez W.K. (choćby przez wezwanie lub poinformowanie wnioskodawcy o połączeniu spraw), a więc Sąd w postępowaniu kontrolnym nie miał podstawy, aby uznać, że z dowodów wynika, iż prawo własności do nieruchomości warszawskiej przysługiwało W.K., i że organ dekretowy był związany treścią aktów notarialnych przedstawionych wraz z wnioskiem W.K., jako że dokumenty na podstawie których Sąd wyprowadził te wnioski, nie mogły zostać uznane za dowód legitymacji W.K. do złożenia wniosku z art. 7 ust. 1 Dekretu. Naruszenie to prowadziło następnie do naruszenia zasady prawny materialnej wskazanej art. 7 k.p.a. oraz do dowolnej oceny dowodów wbrew dyspozycji wynikającej z art. 77 k.p.a., które to naruszenia w ramach swojej kontroli powielił i przyjął za własne Sąd; n) zawisłe postępowanie sądowe dotyczące nabycia spadku po J.N. w tym przez A.M. postanowienie Sądu Grodzkiego w Warszawie dnia 7 marca 1949 r. w sprawie I Sp 403/47 potwierdzające prawa do spadku matki A.M. oraz brak możliwości uznania aktu notarialnego z dnia 15 września 1945 r. za nr rep (...) za dowód nie pozwalały na uznanie przez Sąd w ramach wykonywanej funkcji kontrolnej, że "Prezydent nie naruszył rażąco art. 7 ust. 1 Dekretu, gdyż dokument w postaci aktu notarialnego, którym dysponował wykazywał, że W.K. był jedynym podmiotem, któremu przysługiwało prawo własności do nieruchomości" (str. 30 uzasadnienia)";
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa w zw. z art. 6 kpa, art. 7 kpa, art. 28 kpa, art. 76 § 1 i § 3 kpa, art. 77 kpa, art. 80 kpa, art. 97 § 1 pkt 4 kpa i art. 156 § 1 pkt 2 kpa w zw. z art. 7 ust. 1 i 2 dekretu oraz w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy o Komisji i art. 29 ust. 1 pkt 3a ustawy o Komisji oraz art. 177 Konstytucji "(...) oraz art. 5, art. 11 i art. 127 Prawa o ustaleniu własności dóbr nieruchomych, o przywilejach i hipotekach (Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 kwietnia 1928 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu przepisów hipotecznych obowiązujących na obszarach, na których obowiązuje rozporządzenie Komisarza Generalnego Ziem Wschodnich z dnia 31 sierpnia 1919 r., dotyczące wprowadzenia ustroju hipotecznego, zwanego dalej "Prawem hipotecznym") w zw. z art. 711 Kodeksu Napoleona poprzez błędne wykonanie funkcji kontrolnej przez Sąd i pobieżną kontrolę legalności decyzji reprywatyzacyjnej oraz pobieżną kontrolę legalności decyzji Komisji, w wyniku, której Sąd uznał, że w świetle zebranych przez organy administracyjne dowodów znajdujących się w aktach sprawy, Prezydent m. st. Warszawy był uprawniony do rozstrzygania kwestii wstępnej dotyczącej tego czy W.K. dysponował prawem rzeczowym - prawem własności do nieruchomości warszawskiej oraz tego czy A.M. przysługiwały prawa do nieruchomości warszawskiej jako spadkobiercy właścicieli przeddekretowych, pomimo tego że: a. Prezydent m. st. Warszawy dysponował informacją, że w Sądzie Grodzkim w Warszawie sygn. VII Sp 237/48 w sprawie z wniosku nieletniej A.M. oraz A.O. zostało wszczęte postępowanie spadkowe po J.N. oraz informacją, że z postanowienia Sądu Grodzkiego w Warszawie dnia 7 marca 1949 r. w sprawie I Sp 403/47 wynika że prawa spadkowe obejmujące prawa rzeczowe do nieruchomości odziedziczyła matka A.M. a tym samym istnieje potencjalny spór prawny co do kręgu następców prawnych właściciela nieruchomości wpisanego do księgi hipotecznej (wynikający ze sprzeczności z treścią aktów notarialnych przedstawionych przez W.K.); b. Prezydent m. st. Warszawy postanowieniem z dnia 9 czerwca 2004 r. nr 465/GK/2004 r. zawiesił postępowanie w przedmiocie wniosku W.K. i A.M. na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a celem rozstrzygnięcia kwestii wstępnej w postaci ustalenia wszystkich stron postępowania dekretowego (stronami postępowania powinni być właściciele nieruchomości lub ich następcy prawni); c. A.O. zgodnie z zasadą nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet nie mogła w akcie notarialnym z dnia 15 września 1945 r. za nr rep (...) przenieść na W.K. praw rzeczowych w większym stopniu niż to jej przysługiwało na podstawie udziału w spadku po J.N. i M.K. co oczywiście nie czyni tego aktu notarialnego nieważnym czy bezskutecznym, ale co wywołuje ten skutek, że nie pozbawia praw rzeczowych do nieruchomości innych spadkobierców konkurencyjnych do A.O. d. praw W.K. nie obejmuje rękojmia ksiąg wieczystych, w związku z brakiem wpisu do księgi hipotecznej; e. zgodnie z art. 11 prawa hipotecznego wszelkie tytuły (Art. 1, 2, 4), które wciągnione do ksiąg hipotecznych stanowią prawo rzeczowe (ius reale) dopóki nie zostały wciągnionemi są tylko prawami osobistemi (ius personale), a prawo W.K., mimo złożonego wniosku nie zostało zatwierdzone przez zwierzchność hipoteczną, co tak jak zauważył Sąd nie musi oznaczać zgodnie z orzecznictwem, że W.K. nabył prawo, ale w konsekwencji ten sam sposób interpretacji powinien być zastosowany do praw A.M. wynikających ze spadkobrania po J.N. i M.K.; f. wprawdzie tak jak zauważył Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego kasacyjnie wyroku ogólną zasadą wynikającą, między innymi z art. 775 i art. 778 Kodeksu Napoleona jest to, że spadek nie musiał być przyjmowany w sposób wyraźny i nie musiał być potwierdzany orzeczeniem, ale od tych zasad ogólnych obowiązywał wyjątek gdy podstawą wpisu prawa rzeczowego na nieruchomości miało być dziedziczenie bowiem zgodnie z art. 127 Prawa hipotecznego "Spadkobierca, chcący uzyskać przepisanie tytułu spadkodawcy na swoje imię, obowiązany jest przy wniosku złożyć lub przesłać zwierzchności hipotecznej decyzji sądu o zatwierdzeniu go w prawach do spadku, względnie o zatwierdzeniu testamentu. Przepisanie tytułów może następie nie wcześniej, niż po upływie trzech miesięcy od daty wysłania przez pisarza hipotecznego zawiadomienia o śmierci spadkodawcy (art. 126)."; g. jak zauważył Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego kasacyjnie wyroku, A.O. w dacie sporządzenia aktu notarialnego kupna sprzedaży nie była jedyną spadkobierczynią jej pierwotnych właścicieli, a więc nie mogła nabyć także na gruncie całości prawa własności nieruchomości, a następnie nie mogła zgodnie z treścią art. 711 Kodeksu Napoleona i wymienioną wyżej zasadą nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet przenieść całości prawa własności do nieruchomości warszawskiej na W.K. w sposób pozbawiający części udziału do prawa własności innych spadkobierców; h. sam akt notarialny z dnia 15 września 1945 r. za nr rep (...) nie pozbawił więc A.M. równorzędnego prawa rzeczowego (na zasadzie udziału we współwłasności) do nieruchomości będącej przedmiotem obrotu, a skutek w postaci pozbawienia A.M. udziału w prawie własności mógłby nastąpić dopiero w wyniku zadziałania rękojmi ksiąg wieczystych lub orzeczenia Sądu odmawiającego jej przymiotu współwłaściciela lub spadkobiercy; i. na gruncie art. 7 ust. 1 Dekretu zarówno W.K. jak i A.M. jako następcy prawni właścicieli wpisanych do księgi hipotecznej mieli równoprawną legitymację do roszczenia publicznoprawnego przewidzianego w tym przepisie, a legitymacja ta mogłaby być (przy spełnieniu warunku wynikającego z art. 81 k.p.a) wywodzona z równorzędnych dokumentów urzędowych, o konkurencyjnej treści (dotyczącej zakresu praw przysługujących A.O.) tj. aktu z dnia 15 września 1945 r. za nr rep (...) i dowodu z akt postępowania prowadzonego przed Sądem Grodzkim w Warszawie w sprawie o sygn. VII Sp 237/48 oraz postanowienia Sądu Grodzkiego w Warszawie dnia 7 marca 1949 r w sprawie I Sp 403/47; j. zgodnie z art. 76 § 3 k.p.a możliwy jest dowód przeciwko treści dokumentu urzędowego, a więc także możliwy jest przeciwdowód przeciwko treści aktu notarialnego z dnia 15 września 1945 r. za nr rep (...) w postaci dokumentów urzędowych takich jak zaświadczenie z księgi hipotecznej postanowienie Sądu Grodzkiego w Warszawie dnia 7 marca 1949 r w sprawie I Sp 403/47 oraz akt postępowania prowadzonego przed Sądem Grodzkim w Warszawie w’ sprawie o sygn. VII Sp 237/48; k. Sąd uznając, że Prezydent m. st. Warszawy mógł uznać w decyzji reprywatyzacyjnej W.K. za jedyny podmiot legitymowany do złożenia wniosku z art. 7 ust. 1 Dekretu uznał jednocześnie, że organ administracyjny jest uprawniony do rozstrzygnięcia kwestii wstępnej, którą ten organ sam zidentyfikował i w związku z którą zawiesił postępowanie i w związku z którą toczyło się niezakończone postępowanie przed sądem powszechnym, co jednak wykracza poza kognicję organu dekretowego i zakres badania sprawy przez Sąd administracyjny określony przez art. 134 § 1 p.p.s.a. i wkracza na obszar wymiaru sprawiedliwości, która zastrzeżona jest dla sądów powszechnych zgodnie z art. 177 Konstytucji."
"III. (...) na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a, tj. art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a w związku z i art. 7 ust. 1 i 2 w zakresie w jakim Sąd ustalając wzorzec kontrolny przy badaniu oceny legalności decyzji Komisji i decyzji reprywatyzacyjnej posłużył się błędną wykładnią art. 7 ust. 1 Dekretu zgodnie, z którą stroną postępowania dekretowego może być tylko osoba, której przysługują prawa rzeczowe do nieruchomości (str. 31 uzasadnienia zaskarżonego kasacyjnie wyroku) z pominięciem praw wynikających z następstwa prawnego po właścicielach nieruchomości wpisanych do księgi hipotecznej, a tym samym pominięcie spadkobiercy właściciela nieruchomości w ustaleniu kręgu podmiotów legitymowanych do złożenia wniosku z art. 7 ust. 1 Dekretu oraz właścicieli wyodrębnionych lokali jako stron postępowania dekretowego zdaniem Sądu nie stanowi rażącego naruszenia prawa materialnego w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., podczas gdy prawidłowa wykładnia tych przepisów powinna powodować że do grona podmiotów uprawnionych z art. 7 ust. 1 Dekretu należą również spadkobiercy właścicieli, a ich nieuwzględnienie w postępowaniu dekretowym stanowi rażące naruszenie prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a".
Podnosząc jak powyżej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji na podstawie art. 185 § 1 ppsa oraz o:
"1) rozpoznanie niniejszej skargi kasacyjnej na rozprawie zgodnie z art. 15zzs4 § 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 1842, z późn. zm.) (...) lub o rozpoznanie skargi na rozprawie na zasadach ogólnych;
2) zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego od uczestników na rzecz Skarżącej kasacyjnie Komisji, wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a."
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumentację na poparcie ww. zarzutów.
Pismem z 6 października 2022 r., R.J. wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej, wobec braku podstaw do jej uwzględnienia. Jednoczenie złożył żądanie zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Stosownie do art. 183 § 1 ppsa, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W analizowanej sprawie przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, wyliczone enumeratywnie w art. 183 § 2 ppsa, nie występują. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny, przy rozpoznaniu sprawy związany jest granicami środka zaskarżenia, wyznaczonymi wskazanymi w nim podstawami, tj.: naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 ppsa); naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 ppsa).
Kontrolując zatem zgodność z prawem zaskarżonego wyroku, w granicach skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza kontrolę do wskazanych w niej zarzutów. Rozpatrywany pod tym kątem środek zaskarżenia wywiedziony przez Komisję jest w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego pozbawiony waloru zasadności. Wobec zaś faktu, że kontrola kasacyjna sprawowana przez Sąd II instancji dotyczy zgodności z prawem wyroku Sądu wojewódzkiego i dokonywana jest wyłącznie przez pryzmat i w granicach wadliwości postulowanych w skardze kasacyjnej, zarzuty te dla swej skuteczności powinny być poprawnie skonstruowane. Naczelny Sąd Administracyjny nie posiada bowiem kompetencji do konkretyzowania zarzutów kasacyjnych, ich uściślania, korygowania, czy też uzupełniania. Z tej właśnie przyczyny ustawodawca w art. 175 ppsa wprowadził przymus sporządzenia skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika (tj. adwokata lub radcę prawnego, bądź przez inne osoby wymienione w tym przepisie), który formułując zarzuty kasacyjne powinien powołać konkretne przepisy prawa materialnego lub przepisy postępowania, które naruszył Sąd I instancji, a następnie rzetelnie je uzasadnić, w sposób realizujący wymagania określone przepisami ppsa.
W myśl art. 174 pkt 1 ppsa, stanowiącego podstawę konstruowania zarzutu naruszenia przez sąd przepisów prawa materialnego, skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Stawiając tego rodzaju zarzut, skarżący kasacyjnie winien określić, jak wskazany przez niego przepis prawa materialnego powinien być prawidłowo rozumiany i na czym polegał błąd sądu przy odkodowaniu treści normy prawnej. W zakresie wadliwości o charakterze procesowym (art. 174 pkt 2 ppsa), uwzględnienie skargi kasacyjnej następuje jedynie wówczas, gdy uchybienie sądu mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Powyższe determinuje wniosek, że pomiędzy podnoszonym uchybieniem a zaskarżonym wyrokiem istnieć musi bezpośredni związek przyczynowy. Opisywana, istotna korelacja naruszenia norm postępowania z wynikiem sprawy, nie może przy tym uzyskać aprobaty Sądu kasacyjnego bez jej stosownego uzasadnienia. Niewystarczającym jest w tym przypadku samo wskazanie uchybienia w odniesieniu do konkretnego przepisu prawa procesowego, koniecznym jest zaś wykazanie, że następstwo podnoszonej wadliwości przeprowadzonego postępowania bezpośrednio warunkowało treść kwestionowanego skargą kasacyjną wyroku.
Warunków powyższych wniesiony środek zaskarżenia w dużej mierze nie spełnia. I tak: pierwszy i drugi z zarzutów podniesionych w ramach podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 2 ppsa (pkt II.1 i pkt II.2 skargi kasacyjnej), zawierają odniesienie do norm prawa procesowego, jak i materialnego. W tym miejscu Sąd kasacyjny wyjaśnia, że art. 156 § 1 kpa, pomimo umiejscowienia go w procesowej części ustawy, jest przepisem materialnoprawnym - wskazuje bowiem, jakie wady zaistniałe w wydanej decyzji skutkują koniecznością stwierdzenia jej nieważności. Zatem zarzut jego naruszenia powinien być podnoszony w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej (art. 174 pkt 1 ppsa). Podobnie rzecz się ma w odniesieniu do art. 7 ust. 1 i ust. 2 dekretu (pkt II.1. i pkt II.2. skargi kasacyjnej) - w ust. 1 regulującego podmioty legitymowane do złożenia wniosku, a w ust. 2 określającego kwestię uwzględnienia przez Gminę wniosku, jeżeli korzystanie z gruntu przez dotychczasowego właściciela da się pogodzić z przeznaczeniem gruntu według planu zabudowania, a jeżeli chodzi o osoby prawne - ponadto, gdy użytkowanie gruntu zgodnie z jego przeznaczeniem w myśl planu zabudowania nie pozostaje w sprzeczności z zadaniami ustawowymi lub statutowymi tej osoby prawnej (w części ust. 2 art. 7 dekretu środek zaskarżenia pozbawiony jest zupełnie uzasadnienia. Ponadto art. 7 ust. 1 dekretu nie stanowił podstawy decyzji Komisji, co czyni ten zarzut z gruntu nieprawidłowym i już z samej tej przyczyny wyłączonym spod oceny Sądu II instancji). Również art. 28 kpa (pkt II.1. lit. g i pkt II.2. skargi kasacyjnej) - określający status strony postępowania administracyjnego, stanowi przepis prawa materialnego, tak więc podnoszenie wadliwości w tym zakresie powinno mieć miejsce w ramach podstawy z art. 174 pkt 1 ppsa. Ww. przepisy mają charakter materialnoprawny, czego autor środka zaskarżenia zdaje się nie zauważać, wiążąc je z unormowaniem o charakterze wynikowym (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa), właściwym dla ram walidacji kwestii procesowych. Dalej - powołane w pkt II.2. - zarzuty naruszenia: art. 97 § 1 pkt 4 kpa, "art. 5, art. 11 i art. 127 Prawa o ustaleniu własności dóbr nieruchomych, o przywilejach i hipotekach (Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 kwietnia 1928 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu przepisów hipotecznych obowiązujących na obszarach, na których obowiązuje rozporządzenie Komisarza Generalnego Ziem Wschodnich z dnia 31 sierpnia 1919 r., dotyczące wprowadzenia ustroju hipotecznego, zwanego dalej "Prawem hipotecznym") w zw. z art. 711 Kodeksu Napoleona", po pierwsze: pozostały bez skonkretyzowanego uzasadnienia, np.: w odniesieniu do art. 97 § 1 pkt 4 kpa (w pkt II.2. lit. b petitum środka zaskarżenia), wskazano jedynie, że Prezydent zawiesił postępowanie na mocy tego przepisu, celem rozstrzygnięcia kwestii wstępnej w postaci ustalenia wszystkich stron postępowania dekretowego. Nie można jednak za argumentację zarzutu uznać podobnych stwierdzeń, czy też tez dotyczących stanu faktycznego sprawy, a tym bardziej samego przytoczenia treści przepisu (co ma miejsce w odniesieniu do ww. przepisów Kodeksu Napoleona i Prawa hipotecznego). Po drugie zaś: żaden z ww. przepisów Prawa hipotecznego oraz Kodeksu Napoleona nie był podstawą decyzji reprywatyzacyjnej, ani aktu Komisji. Powyższe zaś niweczy trafność naruszeń w tym zakresie i zwalnia Naczelny Sąd Administracyjny od ich dalszej oceny.
W tym miejscu zauważyć należy, że sposób konstrukcji zarzutów, pod względem ich oznaczenia: cyframi rzymskimi, cyframi arabskimi oraz wprowadzenie w pkt II.1 i II.2 podpunktów w formie kolejnych liter alfabetu, jest niezrozumiały i utrudniający odczytanie intencji autora. Zastrzeżenia budzi w szczególności opatrzenie pkt II.1 i II.2 dodatkowymi literami w postaci stwierdzeń opisujących stan faktyczny. Nie tylko nie formułują one naruszeń, ale i ich nie precyzują. Trudno w tej sytuacji ocenić, czy mają one na celu opis stanu faktycznego sprawy, poprzez przedstawienie jej przebiegu, czy też - przy dodatkowym, odrębnie umiejscowionym w dalszej części środka zaskarżenia uzasadnieniu dla każdego z naruszeń od pkt II. do III. - stanowić mają w swym założeniu doprecyzowanie zarzutów. Tak więc, oprócz przedstawionego powyżej "przemieszania" przepisów procesowych z materialnoprawnymi w ramach drugiej podstawy kasacyjnej i nieczytelnego ich skonstruowania, petitum środka zaskarżenia, mimo że wskazuje konkretne i zdaniem autora - naruszone przepisy prawa, następnie, w miejscu gdzie powinien był on skonkretyzować zakres wadliwości, wymienia oznaczone literowo tezy (stwierdzenia) dotyczące stanu faktycznego sprawy. Tezy te pozostają poza sporem w sprawie i niejednokrotnie brak im treściowego związku z podstawami formułowanego w danym punkcie "głównym" naruszeniem, np.: w pkt II.1. lit. g znajduje się odniesienie do art. 28 kpa – która to wadliwość zarzucana jest dopiero w pkt II.2. skargi kasacyjnej. Ponadto, skarga kasacyjna zawiera oczywiste błędy i nieścisłości. Przykładowo: w środku zaskarżenia powołano się na datę postanowienia spadkowego po M.K. "z 7 marca 1949 r., w sprawie I Sp. 403/47", jako wnioskodawczynie wskazując A.O. i A.M. (gdy w aktach administracyjnych Komisji znajdują się dwie fotokopie postanowienia w tym przedmiocie i o ww. sygn. akt, oznaczone datami: 7 czerwca 1949 r. i 3 marca 1949 r. – druga kopia postanowienia nie zawiera rozstrzygnięcia, oba zaś wydane są wyłącznie z wniosku A.O.); skarga kasacyjna wskazuje, że Prezydent orzekł o połączeniu wniosków W.K. i A.M. do wspólnego rozpoznania, nie wskazując jednak ani daty ani numeru takiego aktu. Brak precyzyjnego wskazania postanowienia o połączeniu ww. wniosków dekretowych (bez określenia jego daty i numeru) zwalnia Sąd kasacyjny od jego poszukiwania w obszernych aktach administracyjnych i odniesienia się do zaistnienia (bądź nie) takiej okoliczności - szczególnie zaś w sytuacji, gdy ani Prezydent, ani Komisja weryfikacyjna, ani też WSA nie powołują się na to postanowienie. Dodatkowo, skarga kasacyjna zawiera wiele wadliwych twierdzeń, sugerujących wyrażenie przez Sąd I instancji, czy Prezydenta ocen, które w rzeczywistości nie miały miejsca, np.: żaden zapis decyzji reprywatyzacyjnej, ani uzasadnienia wyroku WSA nie wskazuje, że: "(...) Sąd uznał, że w świetle zebranych przez organy administracyjne dowodów znajdujących się w aktach sprawy, Prezydent m. st. Warszawy był uprawniony do rozstrzygania kwestii wstępnej dotyczącej tego czy W.K. dysponował prawem rzeczowym - prawem własności do nieruchomości warszawskiej oraz tego czy A.M. przysługiwały prawa do nieruchomości warszawskiej jako spadkobiercy właścicieli przeddekretowych..." (zarzut "procesowy" z pkt II.2., str. 6 skargi kasacyjnej). Powtórzenie tego samego stwierdzenia odnaleźć można w zarzucie materialnoprawnym (pkt III. petitum środka zaskarżenia - str. 9 skargi kasacyjnej), odnosi się ono tym razem do str. 31 uzasadnienia wyroku Sądu I instancji - które w rzeczywistości oceny takiej nie formułuje (str. 31 uzasadnienia obejmuje rozważania czysto teoretyczne, odnoszące się do statusu strony w rozumieniu art. 28 kpa i art. 7 dekretu). Nie jest także prawdziwe stwierdzenie jakoby: "Sąd zaś również dostrzegł, A.O. w dacie sporządzenia aktu notarialnego kupna sprzedaży nie była jedyną spadkobierczynią jej pierwotnych właścicieli" (zarzut II.1, lit. h, str. 3-4 skargi kasacyjnej) oraz "jak zauważył Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego kasacyjnie wyroku, A.O. w dacie sporządzenia aktu notarialnego kupna sprzedaży nie była jedyną spadkobierczynią jej pierwotnych właścicieli" (zarzut II.2, lit. g, str. 7-8 skargi kasacyjnej). W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie padają bowiem tego rodzaju kategoryczne stwierdzenia. WSA wskazał jedynie, że: "Sąd dostrzega, że dokumenty zgromadzone w niniejszej sprawie wskazują, że najprawdopodobniej A.O. w dacie sporządzenia aktu notarialnego kupna – sprzedaży spornej nieruchomości nie była jedyną spadkobierczynią jej pierwotnych właścicieli ujawnionych w księdze wieczystej." (str. 29 uzasadnienia WSA).
Reasumując, wniesiony przez Komisję środek zaskarżenia wyroku zawiera oczywiste wady, błędy językowe i nieścisłości.
Wskazane powyżej niedoskonałości skargi kasacyjnej nie wyłączają jednak zupełnie możliwości jej rozpoznania (z wyłączeniem naruszeń, które Naczelny Sąd Administracyjny powyżej wprost wskazał, jako wyłączone z oceny) wobec częściowo wprost wyrażonych intencji autora środka zaskarżenia oraz w związku z treścią uchwały pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 października 2009 r., I OPS 10/09. Uzasadnia to jednak łączne odniesienie się przez Sąd kasacyjny do zarzutów, zarówno tych określonych mianem procesowych, jak i zarzutu materialnoprawnego.
Na wstępie podkreślenia wymaga, że kontrolowana przez WSA decyzja Komisji wydana została w trybie stwierdzenia nieważności, a więc w jednym z nadzwyczajnych trybów postępowania administracyjnego. Istotą tego typu postępowań jest weryfikacja aktu organu z punktu widzenia kwalifikowanych wad prawnych, wymienionych w art. 156 § 1 kpa. Ocena taka odbywa się w oparciu o stan faktyczny i prawny sprawy, aktualny na datę wydawania aktu objętego zarzutem nieważności (tu: decyzji Prezydenta z 22 kwietnia 2015 r., nr 220GK/DW/2015). Rozstrzygającym w odniesieniu do stwierdzenia przesłanek nieważności aktu, wydanego w warunkach rażącego naruszenia prawa (art. 156 § 1 pkt 2 kpa), jest więc stan sprawy zaistniały w dacie jego wydania. Ocena taka nie może być warunkowana późniejszą zmianą prawa, zmianą jego interpretacji, ani też nie może wynikać z okoliczności faktycznych sprawy, wynikłych po jego wydaniu. Z tej właśnie przyczyny organ nadzoru zasadniczo powinien opierać się na okolicznościach sprawy ustalonych w kontrolowanym postępowaniu. Prowadzenie postępowania dowodowego w toku postępowania nieważnościowego, stanowi sytuację wyjątkową i może mieć miejsce jedynie w przypadku konieczności weryfikacji kluczowych faktów, istotnych z punktu widzenia ewentualnej nieważności aktu. Celem postępowania opartego na podstawie z art. 156 § 1 kpa nie jest bowiem ponowne zebranie i ocena materiału dowodowego sprawy w sposób właściwy dla postępowania zwyczajnego.
Należy w tym miejscu zauważyć, że organ weryfikacyjny stwierdził nieważność ww. decyzji Prezydenta na gruncie art. 156 § 1 pkt 2 kpa w zw. z art. 29 ust. 1 pkt 3a i art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy z 9 marca 2017 r. i art. 6, art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa oraz art. 7 ust. 1 dekretu. Podstawą wydanej przez Komisję decyzji było więc rażące naruszenie prawa w odniesieniu do regulacji normujących postępowanie, które – zdaniem tego organu – skutkowało naruszeniem art. 7 ust. 1 dekretu, gdyż Prezydent zaniechał ustalenia czy wniosek dekretowy został złożony przez jedyną osobę uprawnioną oraz naruszył prawo następczyni prawnej właścicieli przeddekretowych nieruchomości do udziału w sprawie. W myśl art. 156 § 1 pkt 2 kpa, organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa (ustawa o Komisji zawiera odpowiednią regulację w art. 29 ust. 1 pkt 3a w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 4). W orzecznictwie sądowoadministracyjnych przyjmuje się, że o rażącym naruszeniu prawa można mówić jedynie wtedy, gdy akt nim dotknięty wywołuje skutki nie dające się pogodzić z wymogami praworządności, która podlega w tym przypadku ochronie, nawet kosztem wyeliminowania z obrotu decyzji ostatecznej (przełamanie zasady trwałości decyzji administracyjnej z art. 16 kpa). Nie chodzi tu więc o spór o wykładnię prawa, a o niewątpliwe działanie wbrew nakazowi lub zakazowi ustanowionemu w prawie. Innymi słowy, o rażącym naruszeniu prawa można mówić wyłącznie w sytuacji, gdy zestawienie treści aktu z treścią normy prawnej prowadzi do wniosku, że pozostają one ze sobą w oczywistej, jawnej sprzeczności. Rażącym naruszeniem prawa może być przy tym naruszenie przepisów postępowania, "(...) zwłaszcza w przypadku uchylenia się organu od przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego i wykonania obowiązków wynikających z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Może to mieć jednak miejsce wyjątkowo i jest dopuszczalne jedynie, gdy naruszenie takie ma charakter sprzeczny z zasadą praworządności i pozostaje w bezpośrednim związku z ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy." (vide: wyrok NSA z: 24 sierpnia 2022 r., II OSK 2771/19). "Zasadniczo w odniesieniu do postępowania administracyjnego "rażące naruszenie prawa" ma miejsce wtedy, gdy organy w ogóle pominęły prowadzenie postępowania wyjaśniającego, albo też prowadziły je w sposób nie pozwalający na ustalenie podstawowych kwestii stanu faktycznego w danej sprawie." (vide: wyrok NSA z 6 marca 2019 r., II OSK 1018/17). Wyeliminowanie z porządku prawnego decyzji ostatecznej na gruncie przesłanki rażącego naruszenia prawa z art. 156 § 1 pkt 2 kpa powinno następować jedynie w okolicznościach bezspornych, oczywistych i niewątpliwych. Powyższe wyklucza więc możliwość przypisania aktowi organu wady nieważności z art. 156 § 1 pkt 2 kpa na podstawie okoliczności ocennych, niepewnych, czy hipotetycznych.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego w analizowanej sprawie brak jest podstaw do uznania, że akt Prezydenta został wydany z rażącym naruszeniem prawa.
Podstawą decyzji reprywatyzacyjnej był art. 7 ust. 1 i 2 dekretu i naruszenie tego właśnie przepisu było - w ocenie Komisji - skutkiem wadliwości przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego, co z kolei doprowadziło organ weryfikacyjny do stwierdzenia wydania aktu z 22 kwietnia 2015 r. z rażącym naruszeniem prawa. W myśl art. 7 ust. 1 dekretu, dotychczasowy właściciel gruntu, prawni następcy właściciela, będący w posiadaniu gruntu, lub osoby prawa jego reprezentujące, a jeżeli chodzi o grunty oddane na podstawie obowiązujących przepisów w zarząd i użytkowanie - użytkownicy gruntu mogą w ciągu 6 miesięcy od dnia objęcia w posiadanie gruntu przez gminę zgłosić wniosek o przyznanie na tym gruncie jego dotychczasowemu właścicielowi prawa wieczystej dzierżawy z czynszem symbolicznym lub prawa zabudowy za opłatą symboliczną.
Wyjaśnić w tym miejscu należy, że treść ww. przepisu implikuje konieczność odpowiedniego udokumentowania przez wnioskodawcę dekretowego prawa rzeczowego do danej nieruchomości, a gdy z wnioskiem o wszczęcie postępowania reprywatyzacyjnego występują następcy prawni byłego właściciela - także wykazania tego typu następstwa. Udowodnione w sposób nie budzący wątpliwości - na podstawie określonych dokumentów (obejmujących nabycie prawa do nieruchomości) - muszą być przy tym dwie kwestie tj.: wykazanie tytułu własności nieruchomości (w przypadku właściciela), bądź przedłożenie postanowienia o nabyciu spadku lub aktu poświadczenia dziedziczenia (w odniesieniu do zstępnego byłego właściciela). Ustalenie osoby, która nabyła prawa do nieruchomości od przeddekretowego właściciela musi więc mieć oparcie w stosownym dokumencie. Co istotne, okoliczność ta oceniana jest w postępowaniu na datę procedowania wniosku i z uwzględnieniem dokumentacji dostępnej na ten dzień organowi reprywatyzacyjnemu.
Odnosząc art. 7 ust. 1 dekretu do stanu faktycznego analizowanej sprawy, stwierdzić należy, że wniosek W.K. złożony został w terminie (objęcie nieruchomości przez gminę nastąpiło 11 kwietnia 1949 r. – termin upływał z 11 października 1949 r., wniosek złożono 20 maja 1949 r.). Do powyższego dokumentu dołączono: 1) akt notarialny kupna - sprzedaży z 15 września 1945 r., Nr rep. (...) (dalej również: "akt notarialny z 15 września 1945 r.", "akt notarialny nr (...)"), sporządzony przez S.G. zastępcę S.M-Ł. notariusza przy Wydziałach Hipotecznych Sądu Okręgowego w Warszawie potwierdzający, że A.M-O działająca przez pełnomocnika adw. Z.O. udokumentowała, że jest jedyną spadkobierczynią zmarłych: J.N,. M.K. i A.M., a następnie "(...) prawa jej do spadku po M.K. i J.N. (...) /N rejestru hipotecznego (...) w stanie, położeniu, przestrzeni i granicach, jak place te w spadku po M.K. i J.N., A.O. posiada i posiadać ma prawo, ze wszystkim co się na tych placach znajduje i stanowi nieruchomość z prawa (...) aktem niniejszym sprzedaje współstawającemu W.K. na zupełną i wyłączoną jego własność..." (§ 2 aktu notarialnego z 15 września 1945 r.) - tym samym dokument ten urzędowo poświadczał, że opisana w nim nieruchomość stanowi własność W.K. (co realizowało przesłankę z art. 7 ust. 1 dekretu); oraz 2. zaświadczenie Oddziału Hipotecznego Sądu Grodzkiego w Warszawie z 31 sierpnia 1948 r., nr 569/47, potwierdzające, że 8 marca 1947 r. do działu II księgi wieczystej wpłynął wniosek W.K. z wypisem ww. aktu notarialnego o przepisanie na jego imię prawa własności ww. nieruchomości. Wniosek został również stosownie opłacony. Sąd wojewódzki zauważył dodatkowo, że w aktach sprawy znajduje się zaświadczenie Zarządu Miejskiego Miasta Warszawy z 25 kwietnia 1947 r. potwierdzające, że nieruchomość przy koloni (...) według przedstawionego świadectwa Wydziału Hipotecznego Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 10 marca 1947 r., nr 569 stanowi własność W.K.
Powyższe jest w sprawie poza sporem, podobnie jak niekwestionowanym pozostaje, że na datę orzekania przez organ reprywatyzacyjny, dokumentacja ta była dostępna dla Prezydenta i stała u podstaw wydania aktu ustalającego prawo użytkowania wieczystego następczyni prawnej W.K. – B.Ż. i R.J., który nabył prawa do udziału w prawach i roszczeniach do części gruntów dawnej "(...)".
Komisja kwestionuje natomiast prawidłowość decyzji reprywatyzacyjnej – przypisując jej rażące naruszenie przepisów postępowania i powodowaną nim sankcję nieważności - argumentację swoją opierając na próbie podważenia nabycia prawa własności całej opisanej wyżej nieruchomości przez W.K., wobec ujawnienia dowodów na istnienie innej osoby uprawnionej do złożenia wniosku dekretowego (A.M.). Zarzuty w tym zakresie wywodzi z treści postanowienia spadkowego z "7 marca 1947 r.", w sprawie I Sp. 403/47 - po M.K. i postępowania prowadzonego w przedmiocie nabycia spadku po zmarłej J.N., sygn. akt VII Sp 237/48 (na którego zakończenie stosownym postanowieniem brak jest w aktach dowodu). Skarżąca kasacyjnie twierdzi mianowicie, że Prezydent poprzez nieuwzględnienie ww. okoliczności pominął A.M., jako stronę postępowania w sprawie reprywatyzacyjnej, a w konsekwencji nieprawidłowo ukształtował stosunek prawny użytkowania wieczystego w odniesieniu do części objętej nim nieruchomości (obecna działka nr [...]). W następstwie powyższego Komisja uznała, że doszło do rażącego naruszenia prawa, które skutkować musiało stwierdzeniem nieważności aktu Prezydenta. Zdaniem organu weryfikacyjnego Prezydent nie miał możliwości wydania decyzji, w sytuacji gdy istniały inne (poza aktem notarialnym z 15 września 1945 r.) dokumenty poświadczające prawa rzeczowe do procedowanej przed Prezydentem części "(...)", przysługujące A.M. - nie zaś jedynie W.K. Stanowisko powyższe nie znajduje jednak aprobaty Sądu kasacyjnego, co zostanie wyjaśnione poniżej.
W sprawie podnoszony jest również brak odzwierciedlenia praw nabywcy spadku po A.O. w zapisach odpowiednich ksiąg wieczystych, co - zdaniem Komisji - wynika m.in. z postanowienia Sądu Grodzkiego w Warszawie z 21 listopada 1950 r., sygn. Dz.KW 569/47 - odmawiającego takiego wpisu. Autor skargi kasacyjnej - za treścią uzasadnienia aktu Komisji - przytacza fragment zapisu ww. postanowienia, pomijając przy tym istotną część jego uzasadnienia, wskazującą przyczynę negatywnego rozpoznania wniosku z 1947 r. - Sąd Grodzki stwierdził mianowicie, że odmowa wpisu praw W.K. do określonej w nim nieruchomości warszawskiej powodowana była wejściem w życie dekretu z 26 października 1945 r. i przejściem tego gruntu na własność Gminy m.st. Warszawy. Negatywna decyzja Sądu Grodzkiego wynikała więc nie tyle z nieprawidłowości żądania, czy wątpliwości co do mocy wiążącej przedłożonych dokumentów, a z obiektywnej i znanej stronom okoliczności zmiany obowiązującego prawa (powyższe łatwo zauważyć analizując akta sprawy – już przy prostym zestawieniu daty złożenia wniosku o wpis 8 marca 1947 r. z datą wejścia w życie dekretu - 21 listopada 1945 r.). "Brak zatwierdzenia wniosku przez zwierzchność hipoteczną" (zarzut I.2. lit. e, str. 7 skargi kasacyjnej) - jako postulowane naruszenie procesowe - nie może być w żadnym razie przesłanką uzasadniającą stwierdzenie nieważności decyzji reprywatyzacyjnej, gdyż stanowi on jedynie kontestację treści aktu notarialnego z 15 września 1945 r., którego ocena nie leżała w gestii organu administracji, ani też sądu administracyjnego.
Na marginesie jedynie Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje na pobieżną analizę akt administracyjnych przez organ weryfikacyjny i wybiórcze cytowanie treści złożonych do nich dokumentów (co - w odniesieniu do ww. postanowienia Sądu Grodzkiego - bezrefleksyjnie powielił również Sąd I instancji w uzasadnieniu ocenianego wyroku).
Odnosząc się do podnoszonego przez Komisję funkcjonowania w obrocie prawnym postanowienia stwierdzającego nabycie spadku po zmarłym M.K. (sygn. I Sp. 403/47), zauważyć należy, że dokument ten po pierwsze: nie był w posiadaniu Prezydenta na datę wydawania decyzji ustalającej prawo użytkowania wieczystego - co sugerują twierdzenia zawarte w decyzji Komisji oraz skardze kasacyjnej - a co jasno wynika z treści pisma Biura Mienia Miasta i Skarbu Państwa Urzędu m.st. Warszawy z 11 października 2017 r., nr BM-WO.680.73.2017.RWO. Okoliczności te zostały więc ujawnione już po wydaniu decyzji organu reprywatyzacyjnego z 22 kwietnia 2015 r.; po drugie zaś: nawet powyższe nie niweczyłoby automatycznie treści funkcjonującego w obrocie prawnym aktu notarialnego nr (...), który jako akt prawa cywilnego pozostawał poza kognicją tak Prezydenta jak i WSA.
Wprawdzie Sąd wojewódzki odniósł się do obowiązujących ówcześnie przepisów Kodeksu Napoleona (dalej: "KN") i regulacji Prawa hipotecznego, jednak analizę i ocenę mocy wiążącej ww. aktu w takim kontekście, uznać należy jedynie jako odwołanie się przez WSA do argumentacji decyzji Komisji. Rozważania w tym zakresie zawarte w uzasadnieniu Sądu I instancji, wobec przedmiotu sprawy (stwierdzenie nieważności decyzji Prezydenta), a przede wszystkim zakresu kognicji wojewódzkich sądów administracyjnych, były w sprawie zbędne - nie mogły mieć przy tym znaczenia dla oceny prawidłowości stwierdzenia nieważności decyzji reprywatyzacyjnej. Decyzja Prezydenta została więc wydana w warunkach stwierdzenia wypełnienia przez wnioskującego W.K. przesłanek z art. 7 ust. 1 dekretu.
Podobnie poza istotnym wpływem na rozstrzygnięcie sprawy przez organ reprywatyzacyjny pozostaje brak rozpatrzenia wniosku z 16 listopada 1949 r. wniesionego w imieniu małoletniej A.M. przez ojca - adwokata J.M. i postulowane, właściwie w każdym z zarzutów petitum środka zaskarżenia, pominięcie jej praw jako spadkobierczyni przeddekretowych właścicieli nieruchomości.
Podkreślić w tym miejscu należy, że oceniając wniosek W.K. organ reprywatyzacyjny orzekał w oparciu o materiał dowodowy, dostępny mu na datę wydania rozstrzygnięcia i jedynie ujawnienie oczywistej, niewątpliwej sprzeczności wyniku postępowania wyjaśniającego z ustaleniem prawa użytkowania wieczystego stanowić mogło realizację przesłanki z art. 156 § 1 pkt 2 kpa. Do takiej sytuacji w analizowanej sprawie, na bazie przyjętego i odzwierciedlonego w postaci dokumentacji akt administracyjnych stanu prawnego i faktycznego sprawy, nie doszło. Rzeczywiście, Prezydent w trakcie prowadzonego postępowania powziął wątpliwość w kwestii wyłączności następstwa prawnego A.O. po jej wujostwie (pierwotnych właścicielach nieruchomości), a w konsekwencji rozmiaru praw spadkowych sprzedanych następnie W.K. W tym zakresie organ reprywatyzacyjny przeprowadził jednak dodatkowe postępowanie wyjaśniające, m.in. wezwano następczynię prawną W.K. do przedłożenia dokumentacji poświadczającej następstwo prawne po J.N. i M.K. Prezydent zwracał się również do odpowiednich instytucji i prowadził poszukiwania w archiwach. Końcowo dokumenty te nie zostały organowi przedstawione, a ich istnienia domniemywać należy dopiero ze wskazanego powyżej pisma Biura Miasta i Skarbu Państwa Urzędu m.st. Warszawy z 11 października 2017 r. oraz kopii dokumentacji dołączonej do akt Komisji w trakcie postępowania zakończonym stwierdzeniem nieważności aktu. Przy czym zauważyć należy - co wskazano już powyżej - że w aktach Komisji znajdują się postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po zmarłym M.K. z dwóch różnych dat oraz każde z innym składem orzekającym, z wniosku A.O., nie zaś A.O. i A.M. - na pewno zaś brak jest wskazywanego przez Komisję i za nią przez Sąd wojewódzki postanowienia z "7 marca 1949 r.", I Sp. 403/ 47 "z wniosku A.O. i A.M.". Również brak zobowiązania przez Prezydenta do przedłożenia takiej dokumentacji wnioskodawczyni dekretowej – A.M., czy pominięcie podjęcia zawieszonego postępowania, uznać należy za uchybienia procesowe, które jednak nie mogą stanowić podstawy dla stwierdzenia nieważności decyzji tego organu. Jak wyjaśniono już powyżej - podstawą procesową do tego typu rozstrzygnięcia mógł być jedynie brak jakiegokolwiek zbadania ww. kwestii, nie zaś nieefektywność postępowania, pomimo pojętych przez organ działań. Do sytuacji uzasadniających stwierdzenie nieważności aktu organu reprywatyzacyjnego tym samym w sprawie nie doszło.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego oczywistym jest, że podstawą skutecznego zastosowania w sprawie art. 156 § 1 pkt 2 kpa, nie może być ujawnienie dodatkowego materiału dowodowego po wydaniu kwestionowanego aktu, szczególnie zaś w sytuacji, gdy odnaleziona dokumentacja nie powoduje automatycznego wyeliminowania z obrotu prawnego innego dokumentu (tu: aktu notarialnego z 15 września 1945 r.), którego skuteczne podważanie wymaga przedstawienia odpowiedniego rozstrzygnięcia sądu powszechnego. Okoliczności przyszłe i niepewne, czy też wątpliwości Komisji w kwestiach właściwych dla postępowań cywilnoprawnych, regulujących prawa rzeczowe do nieruchomości, nie powodują bowiem same w sobie skutku w postaci aktualizacji przesłanki nieważności decyzji z art. 156 § 1 pkt 2 kpa. Nie stanowią one bowiem oczywistego i rażącego naruszenia prawa.
W kwestii podnoszonego pominięcia udziału w postępowaniu A.M. - jako następczyni prawnej przeddekretowych właścicieli objętej aktem Prezydenta nieruchomości - stwierdzić należy, że również nie była to przesłanka skutkująca stwierdzeniem nieważności decyzji reprywatyzacyjnej. Nie doszło przy tym do przyjęcia przez WSA nieprawidłowej wykładni art. 7 ust. 1 dekretu w tym zakresie. Niezgodne z treścią uzasadnienia wyroku Sądu wojewódzkiego jest sugerowane przez Komisję zanegowanie przez Sąd I instancji, że "(...) do grona podmiotów uprawnionych z art. 7 ust. 1 Dekretu nalezą również spadkobiercy właścicieli...". O przyjęciu takiego stanowiska nie może bowiem świadczyć sama odmowa przyznania przez Sąd wojewódzki przymiotu zasadności wobec aktu Komisji, stwierdzającego nieważność decyzji reprywatyzacyjnej, wydanej w oparciu o złożoną do akt sprawy dokumentację (przy jednoczesnym braku na datę orzekania kontrdowodu) i ewentualne w tym kontekście pominięcie praw spadkowych - domniemywanej jedynie na tym etapie postępowania - następczyni prawnej przeddekretowych właścicieli nieruchomości.
W sytuacji pominięcia czynnego udziału strony postępowania w sprawie oraz zarzucanego uniemożliwienia jej wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego, zauważyć należy, że ww. oprócz złożenia wniosku dekretowego ze wskazaniem: "Dokumenty stwierdzające prawa spadkowe A.M. dołączę po zakończeniu sprawy w sądzie." - nie przejawiała w sprawie żadnej aktywności. Oczywiście nie powoduje to automatycznego wyłączenia jej z kręgu stron postępowania, jednak stanowić może co najwyżej podstawę jego wznowienia - na wniosek złożony przez podmiot, którego prawa zostały w ten sposób naruszone. Na gruncie analizowanej sprawy wniosek taki nie został przez A.M. (ani jej ewentualnych następców prawnych) złożony, co czyni zarzuty środka zaskarżenia pozbawionymi trafności. Analogicznie oceniać należy sytuację prawnoprocesową wymienionych jedynie w zarzucie III. środka zaskarżenia (bez dodatkowego uzasadnienia i konkretyzacji naruszenia), podmiotów legitymujących się odrębnym prawem własności lokali mieszkalnych, usytuowanych w budynku położonym na objętej aktem Prezydenta nieruchomości. Prawo podnoszenia zarzutu pominięcia w prowadzonym postępowaniu administracyjnym przysługuje jedynie stronom, które twierdzą, że zostały z takiego postępowania bezprawnie wyłączone - i z tej właśnie przyczyny są one uprawnione do żądania jego wznowienia. Komisja nie jest więc podmiotem, który może skutecznie podnosić tego typu naruszenie w sprawie. Udział właścicieli wyodrębnionych lokali mieszkalnych w postępowaniu dekretowym, może być rozpatrywany jedynie w aspekcie wady postępowania uzasadniającego jego wznowienie na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 kpa.
Reasumując powyższe rozważania i oceny, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w analizowanej sprawie nie doszło do uchybień w zakresie norm prawa procesowego, które predysponowały Komisję do stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta z 22 kwietnia 2015 r. - co słusznie przyjął Sąd I instancji. Podobnie pozbawione podstaw było zarzucanie Sądowi wojewódzkiemu dokonania błędnej wykładni art. 156 § 1 pkt 2 kpa i art. 7 ust. 1 i ust. 2 dekretu – wobec czego zarzuty podnoszone w skardze kasacyjnej pozbawione były podstaw.
Dodatkowo Sąd kasacyjny wskazuje, że pozostając związanym granicami skargi kasacyjnej i rozpoznając sprawę jedynie pod kątem podniesionych w niej zarzutów, nie oceniał legitymacji R.J. do ubiegania się o prawo użytkowania wieczystego objętej aktem Prezydenta nieruchomości w kontekście wykładni art. 28 kpa zawartej w uchwale składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 kwietnia 2024 r., sygn. I OPS 1/23.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art.184 ppsa, oddalił skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny nie miał podstaw do zasądzenia na rzecz skarżącego R.J. zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego (na podstawie art. 204 § 2 ppsa) z tej przyczyny, że pismo procesowe jego pełnomocnika zawierające stanowisko wobec skargi kasacyjnej, a także wniosek o zasądzenie na jego rzecz kosztów zostało wniesione po upływie czternastu dni od daty otrzymania odpisu skargi kasacyjnej. Zgodnie z art. 179 zdanie pierwsze 1 ppsa, strona, która nie wniosła skargi kasacyjnej, może wnieść do wojewódzkiego sądu administracyjnego odpowiedź na skargę kasacyjną w terminie czternastu dni od daty doręczenia jej skargi kasacyjnej. Złożenie odpowiedzi na skargę kasacyjną po terminie określonym w art. 179 ppsa powoduje, że pismo to traci ten przymiot i traktowane jest jak zwykłe pismo procesowe (vide np. wyroki NSA: z 22 listopada 2017 r., I FSK 1377/17; z 13 lutego 2024 r., II OSK 660/23; czy z 20 marca 2024 r., I OSK 182/21). W analizowanej sprawie odpis skargi kasacyjnej pełnomocnik skarżącego otrzymał 6 września 2022 r. (zwrotne poświadczenie odbioru k. 150 akt sądowych), zaś pismo zawierające stanowisko odnoszące się do skargi kasacyjnej wraz z wnioskiem o zasądzenie kosztów na rzecz skarżącego nadano 7 października 2022 r. (k. 158 akt sądowych).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło