II OSK 633/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-12-05
Skład orzekający: Arkadiusz Despot-Mładanowicz, Paweł Miładowski, Mirosław Gdesz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciele nieruchomości sąsiednich, których nieruchomości nie sąsiadują bezpośrednio z działką inwestycyjną, ale znajdują się w jej bliskiej odległości, mogą być uznani za strony postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę, jeśli inwestycja może oddziaływać na ich nieruchomości, a przepisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ograniczają uciążliwość dla środowiska do granic działki inwestycyjnej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że dla uznania strony za stronę postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, konieczne jest wykazanie, że inwestycja wiąże się z ograniczeniem praw właścicieli nieruchomości sąsiednich, wynikającym z przepisów prawa. Samo sąsiedztwo lub potencjalne oddziaływanie, w tym hałas mieszczący się w normach, nie jest wystarczające. W przypadku braku wykazania konkretnych ograniczeń prawnych dla nieruchomości sąsiednich, nie można przypisać im statusu strony w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego (GINB) oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewody Pomorskiego o umorzeniu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Starosty Kartuskiego, która zatwierdziła projekt budowlany i udzieliła pozwolenia na budowę hali produkcyjnej i innych obiektów. WSA uznał, że planowana inwestycja oddziałuje na nieruchomości skarżących (sąsiadów) poprzez emisję hałasu, a przepisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ograniczające uciążliwość dla środowiska do granic działki inwestycyjnej, nie były analizowane przez GINB. Skargę kasacyjną od wyroku WSA złożył inwestor, S. C.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w całości i oddalił skargę. Odstąpiono od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Arkadiusz Despot-Mładanowicz Sędziowie Sędzia NSA Paweł Miładowski (spr.) Sędzia del. WSA Mirosław Gdesz Protokolant starszy asystent sędziego Katarzyna Kasprzyk po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2023 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej S. C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 listopada 2020 r. sygn. akt VII SA/Wa 897/20 w sprawie ze skargi A. M. i K. G. na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia 6 marca 2020 r. znak DOA.7110.521.2019.KKO/DKA w przedmiocie umorzenia postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji 1. uchyla zaskarżony wyrok w całości i oddala skargę, 2. odstępuje od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości.
Wyrokiem z dnia 9 listopada 2020 r., sygn. akt VII SA/Wa 897/20, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, uwzględniając skargę A. M. i K. G., uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, zwanego dalej "GINB", z dnia 6 marca 2020 r., znak: DOA.7110.521.2019.KKO/DKA, oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewody Pomorskiego z 15 listopada 2019 r., znak: WI-I.7840.4.32.2019.PK, o umorzeniu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Starosty Kartuskiego z dnia 2 kwietnia 2019 r., nr B.6740.168.2019.MS, którą zatwierdzono projekt budowlany i udzielono S. C., prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą F., pozwolenia na budowę hali produkcyjnej z częścią socjalną, silosu z kotłownią na biomasę, zbiornika p.poż, dwóch zbiorników na ścieki sanitarne, czterech zbiorników na deszczówkę, trafostacji, muru oporowego, ekranu akustycznego oraz dwóch hal magazynowych, tworzących jedną przestrzeń magazynową – II ETAP inwestycji na działkach nr [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] w C., gmina Ż..
Sąd wskazał na treść art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2019 r. poz. 1186 ze zm.), zwanej dalej "P.b.", oraz orzecznictwo (patrz wyroki NSA: z 21 listopada 2019 r., II OSK 158/18; z 24 stycznia 2019 r., II OSK 514/17; z 27 kwietnia 2018 r., II OSK 2751/17; z 16 lipca 2020 r., II OSK 743/20; z 4 czerwca 2019 r., II OSK 1672/18), argumentując w jaki sposób następuje ustalenie kręgu stron postępowania administracyjnego w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę. W tym zakresie ma istotne znaczenie ustalenie obszaru oddziaływania obiektu.
Odnosząc się do charakteru planowanej inwestycji, Sąd wskazał, że obie działki skarżących (działka nr [...], której właścicielami są A. i A. M., oraz działka nr [...], której właścicielem jest K. G.) choć nie sąsiadują bezpośrednio z działką inwestycyjną, znajdują się jednak w bardzo bliskiej od niej odległości. Działka oznaczona nr [...] położona jest w odległości około 3,1 m od granic działki inwestycyjnej, zaś działka nr [...] położona jest w odległości około 33,5 m od jej granic. Działki skarżących są zabudowane budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi, stanowiącymi dla skarżących miejsce stałego zamieszkania. Nie ma wątpliwości i wynika to także z uzasadnienia decyzji GINB, że planowana inwestycja w postaci hali produkcyjnej materiałów drewnopodobnych wraz z ich obróbką i malowaniem, będzie oddziaływała na nieruchomości skarżących, przede wszystkim poprzez emisję hałasu. W świetle przytoczonego orzecznictwa, zachowanie w tym zakresie wymaganych norm, nie eliminuje negatywnego oddziaływania obiektu.
Kluczową kwestią w rozpatrywanej sprawie, są zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, które mimo zarzutów podniesionych w odwołaniu, w ogóle nie były przedmiotem analizy GINB, co czyni zasadnym podniesiony w skardze zarzut naruszenia art. 107 § 3 K.p.a., które to naruszenie w rozpoznawanej sprawie, miało wpływ na jej wynik.
Jak wynika z zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru części wsi C. – miedzy projektowaną obwodnicą C., ul. [...] i ul. [...], gmina Ż., uchwalonym uchwałą Nr [...] Rady Miejskiej w Ż. z dnia [...] lipca 2006 r. (Dz. Urz. Woj. Pom. [...]), planowana inwestycja, zlokalizowana jest na obszarze oznaczonym symbolem 3.U,P,MN,MW, co do którego zapisy planu przewidują istotne ograniczenia.
Jak wynika z treści § 6 ust. 6 planu miejscowego, zakres uciążliwości dla środowiska prowadzonej działalności musi być ograniczony do granic obszaru, dla którego inwestor posiada tytuł prawny. Z kolei zgodnie z brzmieniem pkt. 5.7 Karty Terenu Nr 2, stanowiącej integralną część planu, zasięg uciążliwości dla środowiska prowadzonej działalności gospodarczej, winien być bezwzględnie ograniczony do granic własności obszaru, do którego inwestor posiada tytuł prawny.
Powyższe przepisy planistyczne mówią o uciążliwościach dla środowiska, których nie można utożsamiać z pojęciem zachowanych norm. Wspomnieć w tym miejscu należy, że występowania uciążliwości związanych z emitowanym przez planowaną inwestycję hałasem, organy nie negują. Chodzi jednak o to jak słusznie wskazano w skardze, że inwestycja, w zakresie generowanych uciążliwości, musi pozostawać całkowicie obojętna dla środowiska znajdującego się poza granicami nieruchomości, na której miałaby powstać, na co dodatkowo wskazuje użycie słowa "bezwzględnie". Jednocześnie jak już wspomniano, pojęcie "uciążliwości", nie jest tożsame z zachowaniem dopuszczalnych prawem norm. Dlatego w tym zakresie, chybiona jest, w ocenie Sądu, argumentacja organu I instancji oraz inwestora powołującego się na analizę akustyczną, zgodnie z którą izolinia wyznaczająca dopuszczalny poziom hałasu 50 dB dla pory dnia przebiega w granicach działek inwestycyjnych, w odległości około 15 m od północnego narożnika działki nr [...] oraz 39 m od północnego narożnika działki nr [...]. Jednocześnie zapisy planu należy odczytywać w odniesieniu do uciążliwości a więc w tym wypadku do uciążliwych dźwięków. Nie można zatem w tym zakresie zgodzić się z inwestorem, że skarżący interpretują zapisy planu miejscowego w taki sposób, że z jakiegokolwiek terenu objętego miejscowym planem, nie mogłyby się rozprzestrzeniać żadne dźwięki. Skarżący bowiem mają na myśli wyłącznie dźwięki uciążliwe, nie zaś związane z normalnym funkcjonowaniem sąsiednich nieruchomości.
O uciążliwości przedmiotowej inwestycji w zakresie emitowanego hałasu, świadczy konieczność uwzględnienia w projekcie, ekranu akustycznego od strony działki nr [...]. Wskazać także należy, że jak wynika z uzasadnienia decyzji GINB, wspomniana analiza akustyczna wskazuje, że przy granicy działki [...] poziom hałasu wyniesie 42,9 dB, co jest wartością wyższą, niż dopuszczalna wartość w nocy, która wynosi 40 dB. Cytowane wyżej zapisy planu miejscowego, w którym przyjęto kryterium uciążliwości dla środowiska, ograniczonej bezwzględnie do działki inwestycyjnej, przesądzają w ocenie Sądu o położeniu działek skarżących w obszarze oddziaływania obiektu. Wskazane wyżej zapisy planu miejscowego, stanowią materialnoprawną podstawę do określenia obszaru oddziaływania planowanej inwestycji, z którego skarżący mogą wywodzić swój interes i status strony postępowania. Domy i działki skarżących, zlokalizowane w odległościach odpowiednio 3 i 33 metry od granic działki, na której znajduje się obiekt pracujący 16 godzin na dobę, znajdują się w granicach jego oddziaływania. Pamiętać też należy, że hałas jest emitowany przez planowaną inwestycję w godzinach 6:00 - 22:00, co w żaden sposób nie pokrywa się z normalną aktywnością człowieka, który oczekuje spokoju i odpoczynku wcześniej niż po godzinie 22. Jednocześnie tak restrykcyjne rozumienie zapisów planu, wynika jak słusznie wskazano w skardze, z zaprojektowania terenów dopuszczających funkcje produkcyjne, w bezpośrednim sąsiedztwie terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej bez jednoczesnego wprowadzenia jakichkolwiek stref ochronnych. Powyższe ustalenia prowadzą do wniosku o zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego, a to art. 28 ust. 2 P.b. w zw. z § 6 ust. 6 oraz punktem 5.7 Karty Terenu Nr 2 stanowiącej integralną część ustaleń ww. planu miejscowego.
O statusie strony, nie decydują natomiast wbrew argumentom przedstawionym w skardze, konsekwencje inwestycji w postaci utraty wartości sąsiednich działek.
Z powyższych względów, decyzje organów obu instancji, nie mogły zostać zaakceptowane. Nie przesądzając w tym miejscu o zasadności merytorycznych zarzutów pod adresem kwestionowanej decyzji, podnoszonych w postępowaniu nieważnościowym, Sąd wskazał, że organy powinny zapewnić skarżącym możliwość udziału w tym postępowaniu celem weryfikacji przez skarżących ww. decyzji o pozwoleniu na budowę pod kątem przesłanek określonych w art. 156 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postepowania administracyjnego (Dz. U. 2020 r. poz. 256), zwanej dalej "K.p.a.". Jednocześnie okoliczności sprawy, nie uzasadniały zdaniem Sądu zastosowania regulacji określonej w art. 145a § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325), zwanej dalej "p.p.s.a.".
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku opartą na przesłankach z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. złożył S. C., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Na rozprawie przed NSA skarżący wniósł także o uchylenie zaskarżonego wyroku i wydanie orzeczenia reformatoryjnego (w trybie art. 188 p.p.s.a.).
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego, tj.
- art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 P.b. w zw. z art. 157 § 2 K.p.a. przez jego nieprawidłową wykładnię polegającą na przyjęciu, że interes prawny strony w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę, o jakim stanowi art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 P.b. powinien być wykładany szeroko co rozprowadziło do nietrafnego przyjęcia, że: (i) przepisy te dopuszczą możliwość uznania za stronę postępowania administracyjnego tyko z tego powodu, iż właściciele/użytkownicy wieczyści/ zarządcy terenów sąsiednich winni mieć możliwość weryfikacji materiałów sprawy przedłożone przez inwestora wskazujące, iż teren inwestycji nie oddziałuje na dane tereny, co nie wynika z treści przedmiotowych przepisów, które wyraźnie za strony postępowania uznają właścicieli/użytkowników wieczystych/ zarządców nieruchomości znajdujących się .a nie potencjalnie mogących się znajdywać w obszarze oddziaływania obiektu; (ii) przyjęcia wbrew literalnej treści tych przepisów, że dla uznania danego podmiotu za stronę wystarczy sam fakt występowania przepisu określającego jakiekolwiek parametry techniczne projektowanego obiektu, które winny być odnoszone do jego otoczenia, gdy przepis ten wskazuje, że chodzi o przepisy wprowadzające związane z tym obiektem ograniczenia w zabudowie danego terenu, a takich przepisów nie wskazano;
- § 6 ust. 6 planu miejscowego zw. z pkt 5.7 Karty Terenu Nr 2 stanowiącej integralną część planu miejscowego przez ich błędną wykładnię w zw. z art. art. 6 i art. 77 K.p.a. w zw. z art. 7 Konstytucji RP przez ich niezastosowanie polegające na uznaniu, iż powołana treść przepisów planu miejscowego obliguje organy administracji rozpoznające wniosek o zatwierdzenie projektu budowanego i udzielenie pozwolenia na budowę do wydania tego rozstrzygnięcia administracyjnego w oparciu o konieczność ustalenia bliżej nieokreślonych w przepisach prawa i nie podlegających w istocie jakiejkolwiek możliwości merytorycznej i instancyjnej ocenie stanów – jak to ujął Sąd pierwszej instancji – to jest nie tyle tego czy dźwięki (hałas) jaki będzie generowała inwestycja będzie przekraczał ustalone normatywnie standardy i parametry, co ustaleniu, czy owe dzięki nawet normatywne, będą lub nie będą "uciążliwe" dla sąsiednich nieruchomości, co w kontekście braku zastosowania wskazanych przepisów nakazujących działanie organów tylko w granicach i w zakresie zakreślonym normami prawa powoduje dokonanie wykładni w wyniku, której organy administracji musiałby wydawać rozstrzygnięcie administracyjne w oparciu o nigdzie niezdefiniowane i nieujęte w normach prawnych, a wręcz bazujące na subiektywnej ocenie "uciążliwości" dźwięków, co nie daje się uznać za wykładnię prawidłową, zwłaszcza, że organ administracji nie jest nawet w stanie dokonywać takich ustaleń i gromadzić w tym przedmiocie materiału dowodowego w sprawie.
- art. 113 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2020 r. poz. 1219) w zw. z § 1 i § 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku w związku z treścią załączników do tego rozporządzenia przez ich niezastosowanie, a które to przepisy określają dopuszczalne poziomy hałasu w środowisku, a więc ustalają stan prawny, którego występowanie w zakresie parametrów w tym rozporządzaniu dopuszczalnych nie może stanowić podstawy uznania, iż właściciel danej nieruchomości oddziałuje w niedopuszczalny czy uciążliwy sposób na środowisko;
- art. 32 Konstytucji RP przez jego niezastosowanie co doprowadziło do przyjęcia, że bezsprzecznie wykazane przez inwestora, wszak niekwestionowane w toku postępowania, parametry emisji dźwięku z terenu inwestycji, które nie przekraczają wartości opisanych w rozporządzeniu w odniesieniu do S. C. nie są wystarczającą podstawą do uznania, iż inwestycja spełnia wymogi planu miejscowego i nie oddziałuje na środowisko w sposób uciążliwy, a to z uwagi na generowane przez nią jakiekolwiek potencjalne dźwięki, które w wykładni Sądu I instancji winny być oceniane nie tylko pod względem spełniania lub braku spełnienia obowiązujące wszystkie podmioty wymogów opisanych w rozporządzeniu lecz winny ponadto podlegać dodatkowej niewynikającej i nieopartej o jakiekolwiek normy prawne parametry "uciążliwości" dźwięków dla środowiska, co czyni sytuację prawną inwestora niekorzystną w stosunku do obowiązujących wymogów prawa albowiem, zobowiązuje się inwestora od spełnienia przez niego w istocie niemożliwych do ustalenia i weryfikowania bliżej nieokreślonych paramentów "uciążliwości" danego dźwięku.
Ponadto zarzucono naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 157 § 2 K.p.a. oraz art. 107 § 3 K.p.a. oraz art. 28 ust. 2 P.b. przez błędne uznanie, że organy administracji wydały rozstrzygniecie z naruszeniem przepisów prawa materialnego oraz prawa procesowego, które to naruszenia miały wpływ na wynik sprawy, gdyż doprowadziły do niesłusznego wykluczenia A. M. i K. G. jako strony postępowania i podmiotu legitymowanego do wszczęcia postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji, a naruszenie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy, zaś uchybienia te musiały skutkować uwzględnieniem wywiedzionej przez wyżej wymienionych skargi, co jest stanowiskiem błędnym albowiem dokonana przez organy administracji wykładnia przepisów prawa oraz ich zastosowanie, a także zastosowanie przepisów postępowania przez organy administracji w przedmiotowej sprawie było prawidłowe, tym samym nie zachodziły podstawy do uchylenia ich rozstrzygnięć.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna zasługiwała na uwzględnienie.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania.
Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał takiej kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej. Ponadto Naczelny Sąd Administracyjny w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej, uchylając zaskarżone orzeczenie, rozpoznaje skargę, jeżeli uzna, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona. W tym przypadku Sąd orzeka na podstawie art. 188 p.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie za zasadne uznał zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia prawa materialnego i procesowego.
W skardze kasacyjnej trafnie zarzucono naruszenie art. 28 ust. 2 P.b. w zw. z art. 3 pkt 20 P.b. w wyniku błędnej oceny, że przedmiotowa inwestycja oddziałuje na nieruchomość skarżącego w taki sposób, aby można go było uznać za stronę postępowania. Stanowisko Sądu I instancji opiera się na przedstawieniu poglądów doktrynalnych i orzeczniczych odnoszących się do tego kto może być uznany za stronę postępowania administracyjnego w postępowaniu dotyczącym pozwolenia na budowę. Nie negując tych poglądów należy wskazać, że Sąd I instancji dokonał błędnej subsumcji ustalonego w sprawie stanu faktycznego pod treść art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 P.b., ponieważ w sprawie nie wykazano aby przedmiotowa inwestycja oddziaływała na nieruchomość skarżącego w sposób, który uprawniałby przypisanie skarżącemu przymiotu strony. Przy zastosowaniu art. 3 pkt 20 P.b., który definiuje pojęcie "obszaru oddziaływania obiektu", i do którego odnosi się art. 28 ust. 2 P.b., należy uwzględnić, że ustawą z dnia 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r. poz. 443) ustawodawca dokonał zmiany art. 3 pkt 20 P.b. Z uwagi na wszczęcie postępowania nieważnościowego w dniu 18 września 2019 r. (data wpływu wniosku do organu) i z uwagi na treść art. 24 ustawy z dnia 23 stycznia 2020 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2020 r. poz. 471) w niniejszej sprawie zastosowanie znalazł art. 3 pkt 20 P.b. w brzmieniu sprzed 19 września 2020 r., a więc w brzmieniu nadanym ww. nowelizacją z 2015 r. W uzasadnieniu projektu tej nowelizacji normodawca wskazał, że "(...) w przypadku, gdy obszar oddziaływania projektowanego budynku mieszkalnego jednorodzinnego mieści się w całości na działce lub działkach, na których zostały zaprojektowane, budowa tego budynku nie wiąże się z ograniczeniem praw właścicieli, użytkowników wieczystych i zarządców nieruchomości sąsiednich. Należy także wskazać, że w obecnym stanie prawnym w procedurze zgłoszenia dotyczącej niewielkich obiektów budowlanych nie przewiduje się możliwości uczestniczenia innych podmiotów niż inwestor nawet w przypadku, gdy obszar oddziaływania projektowanego obiektu budowlanego wykracza poza granice działki. Co więcej w opisanym powyżej przypadku właściciele, użytkownicy wieczyści i zarządcy nieruchomości sąsiednich nie posiadaliby statusu strony także w sytuacji, gdy zgoda na budowę przedmiotowego budynku mieszkalnego jednorodzinnego udzielana byłaby w drodze decyzji o pozwoleniu na budowę. Powyższe wynika z przepisu art. 28 ust. 2 ustawy – Prawo budowlane, zgodnie z którym stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. O statusie strony decydują więc granice obszaru oddziaływania projektowanego obiektu budowlanego, nie zaś interes faktyczny czy subiektywne odczucia właścicieli nieruchomości sąsiednich" (patrz: uzasadnienie projektu ustawy z dnia 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw; druk sejmowy nr 2710). Z powyższego wynika, że nie jest wystraczające, dla uznania skarżącego jako strony postępowania dotyczącego pozwolenia na budowę, stwierdzenie, że nieruchomość skarżącego sąsiaduje z terenem inwestycji. Dla przyznania przymiotu strony konieczne jest wykazanie, że dana inwestycja wiąże się z ograniczeniem praw właścicieli, użytkowników wieczystych i zarządców nieruchomości sąsiednich. W tych warunkach traci więc na znaczeniu argumentacja Sądu odwołująca się do braku konieczności zaistnienia negatywnego oddziaływania na nieruchomość skarżącego, czy też potencjalności (bliżej nieokreślonego) oddziaływania inwestycji na nieruchomość skarżącego. Przy tej ocenie ma natomiast znaczenie co konkretnie zawiera projekt budowlany i czy przyjęte w nim rozwiązania projektowane mogą mieć wpływ na sposób zagospodarowania, w tym zabudowy, terenu nieruchomości sąsiednich. W niniejszej sprawie z projektu budowanego jednoznacznie wynika, że planowana działalność zakładu (tartaku) dotyczy wyłącznie pory dziennej. Nie ulega też wątpliwości, że planowana działalność zakładu objętego pozwoleniem na budowę będzie powodować hałas, niemniej z projektu budowlanego wynika, że dla pory dziennej nie zostaną przekroczone normy hałasowe jeśli chodzi o nieruchomości skarżącego. A mianowicie, planowany poziom hałasu wyniesie 42,9 dB w sytuacji gdy norma dla zabudowy mieszkaniowej w porze dziennej wynosi 50 dB. Z punktu widzenia istnienia interesu prawnego skarżącego nie mają zatem znaczenia przepisy odrębne w rozumieniu art. 3 pkt 20 P.b., tj. art. 112-113 P.o.ś., które mają na celu ochronę przed hałasem. Skarżący nie podważył też skutecznie rozwiązań projektowych, aby przyjęte tam rozwiązania nie gwarantowały dochowania hałasu na odpowiednim poziomie, co nie uprawnia do oparcia interesu prawnego na ogólnych w swym brzmieniu przepisów planu miejscowego, które odwołują się do pojęcia "uciążliwości dla środowiska". Skoro przedmiotowa inwestycja nie wymagała uzyskania decyzji środowiskowej oraz przewidywany hałas nie będzie ponadnormatywny jeśli chodzi od oddziaływanie inwestycji na tereny sąsiednich nieruchomości, w tym nieruchomości skarżącego, to nie istnieją podstawy do stwierdzenia niezgodności przedmiotowej inwestycji z planem miejscowym. Stwierdzony brak naruszenia prawa jeśli chodzi o normy akustyczne uprawnia do stwierdzenia, że zakres uciążliwości dla środowiska prowadzonej działalności został w istocie ograniczony do granic obszaru, dla którego inwestor posiada tytuł prawny, co też spełnia wymóg z § 6 ust. 6 oraz pkt 5.7 Karty Terenu Nr 2 planu miejscowego. W związku z taką zaś oceną i z uwzględnieniem art. 32 Konstytucji RP istnieją podstawy do stwierdzenia, że treść planu miejscowego nie zawiera normy prawnomaterialnej, z której można by wywieść istnienie przymiotu strony skarżącego w postępowaniu nieważnościowym dotyczącym ww. decyzji o pozwoleniu na budowę. Taka zaś ocena odpowiada zasadzie praworządności wyrażonej w art. 7 Konstytucji RP, zgodnie z którą organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
Z powyższego wynika, że aby można było skarżącemu przypisać przymiot strony wymagane byłoby wykazanie, najpóźniej w skardze kasacyjnej, że istnieją obowiązujące przepisy prawa, które w związku z planowaną inwestycją wprowadzałyby ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, nieruchomości należącej do skarżącego. Skoro w okolicznościach niniejszej sprawy sam skarżący nie wykazuje, że takowe ograniczenia może powodować planowana inwestycja związana z realizacją zakładu drzewnego, to brak jest podstaw do stwierdzenia, że wadliwa jest ocena GINB, iż projektowany tartak nie powoduje takiego rodzaju oddziaływania na nieruchomość skarżącego. Planowana emisja hałasu nie ma bowiem znaczenia dla funkcjonowania sąsiednich terenów jako mieszkaniowych, bo odpowiada normom ustalonym w § 1 i § 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz. U. z 2014 r. poz. 112). Taka ocena uniemożliwia stwierdzenie, że skarżący posiada przymiot strony w postępowaniu dotyczącym pozwolenia na budowę. W świetle art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 P.b. legitymacja procesowa strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę powiązana została nie z jakimikolwiek ograniczeniami, jakie mogą powstać w zagospodarowaniu terenu, w tym zabudowy, w związku z powstaniem obiektu, objętego wnioskiem o udzielenie pozwolenia na budowę, ale z takimi ograniczeniami, których źródłem jest przepis prawa powszechnie obowiązującego. Jednak nie wystarczy dla wykazania istnienia przymiotu strony samo powołanie się na prawo własności i, że planowana inwestycja będzie powodowała "jakieś" immisje. Na gruncie prawa administracyjnego wymagane jest wykazanie istnienia konkretnej normy prawa materialnego, która wskazywałaby, że istniejące immisje nie będą mieściły się w granicach wyznaczonej normy; zaś ewentualna okoliczność naruszenia prawa własności, o jakim mowa w art. 140 i art. 144 K.c., wymaga wykazania, że planowana inwestycja będzie powodowała ponadprzeciętne negatywne oddziaływanie (uciążliwości) dla sąsiedniej nieruchomości, a nie jakiekolwiek oddziaływanie. Tego zaś skarżący nie wykazał w trakcie postępowania administracyjnego, jak i w postępowaniu sądowoadministracyjnym, w tym najpóźniej w skardze kasacyjnej. W omawianym zakresie posiada usprawiedliwione podstawy pogląd, zgodnie z którym, co prawda w art. 140 i art. 144 Kodeksu cywilnego zagwarantowano właścicielom nieruchomości uprawnienie do korzystania z nich zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, jak też ochronę przed takimi działaniami właścicieli nieruchomości, które by zakłócały korzystnie z nieruchomości sąsiednich ponadprzeciętną miarę, to jednak w sprawie budowlanej kwestia immisji musi być uwzględniana, jeżeli podlega regulacji prawa administracyjnego (por. wyrok NSA z 9 maja 2019 r., II OSK 1537/17).
Dlatego zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 P.b. w zw. z art. 157 § 2 K.p.a.; § 6 ust. 6 planu miejscowego zw. z pkt 5.7 Karty Terenu Nr 2 stanowiącej integralną część planu miejscowego w zw. z art. art. 6 i art. 77 K.p.a. w zw. z art. 7 Konstytucji RP; art. 113 ustawy – Prawo ochrony środowiska w zw. z § 1 i § 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku w związku z treścią załączników do tego rozporządzenia; art. 32 Konstytucji RP; oraz art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 157 § 2 K.p.a. oraz art. 107 § 3 K.p.a. oraz art. 28 ust. 2 P.b. – zawierają usprawiedliwione podstawy.
Z przedstawionego powyżej wywodu wynika, że, wbrew ocenie Sądu I instancji, istniały podstawy do stwierdzenia, iż zarzuty skargi "zwykłej" nie zasługiwały na uwzględnienie, ponieważ decyzje organów obu instancji nie były wadliwie.
Mając powyższe na względzie, skoro końcowo uwzględnieniu podlegała skarga kasacyjna i jednocześnie wypowiedziana powyżej ocena przemawia za uznaniem wadliwości zaskarżonego wyroku, dlatego Naczelny Sąd Administracyjny uprawniony był do zastosowania art. 188 p.p.s.a. Tym samym zaistniały podstawy do uchylenia zaskarżonego wyroku i oddalenia skargi "zwykłej".
Z tych względów, na podstawie art. 188 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 207 § 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło