VI SA/Wa 5160/23
WyrokWSA w Warszawie2024-02-14
Skład orzekający: Honorata Łopianowska, Grażyna Śliwińska, Maciej Borychowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej prawidłowo oddalił sprzeciw wobec zgłoszenia znaku towarowego słownego, uznając brak podobieństwa między znakiem zgłoszonym a znakiem wcześniejszym, co skutkowałoby ryzykiem wprowadzenia w błąd odbiorców?Ratio decidendi
Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił brak podobieństwa między porównywanymi znakami towarowymi w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. W konsekwencji, nie stwierdzono ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, co uzasadniało oddalenie sprzeciwu.Stan faktyczny
Skarżąca wniosła sprzeciw wobec zgłoszenia znaku towarowego słownego "A." przez uczestnika postępowania, powołując się na wcześniejszy znak towarowy "A.". Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając brak podobieństwa między znakami. Skarżąca zarzuciła organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego poprzez powierzchowną analizę podobieństwa znaków. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę, podzielając stanowisko Urzędu Patentowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Honorata Łopianowska Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Asesor WSA Maciej Borychowski (spr.) po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 14 lutego 2024 r. sprawy ze skargi A. z siedzibą w B. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 19 lipca 2023 r. nr DT-SP.ZS.2021.00360.972.2022.28.ktur w przedmiocie sprzeciwu wobec zgłoszenia znaku towarowego oddala skargę
Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest decyzja Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: "UP RP", "Urząd Patentowy" lub "Organ") z [...] lipca 2023 r., znak: [...], utrzymująca w mocy decyzję UP RP wydaną w pierwszej instancji w dniu 28 września 2022 r., znak: [...] o oddaleniu w całości sprzeciwu wniesionego przez A. [...] z siedzibą w B., [...] (dalej: "Wnoszący Sprzeciw", "Skarżąca") wobec zgłoszenia znaku towarowego słownego A. o numerze [...], dokonanego przez B. J. (dalej: "Zgłaszający", "Uczestnik"), w zakresie towarów z klasy 5 (dalej "Zaskarżona decyzja").
Zaskarżona decyzja została wydana na podstawie art. art. 245 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 1321 ust. 1 pkt 3, art. 15222 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2023 r. poz. 1170, dalej: "p.w.p.").
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym.
W dniu 14 lutego 2021 r. do UP RP został zgłoszony znak towarowy słowny A. o numerze [...] przez Zgłaszającego, przeznaczony do oznaczania następujących towarów w klasie 3 i 5:
• 03: mydła i preparaty myjące, produkty perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, preparaty do ochrony, pielęgnacji oraz upiększania skóry twarzy, głowy, ciała, rąk, stóp, warg oraz paznokci, maseczki do twarzy, dezodoranty do użytku osobistego, preparaty kosmetyczne do mycia, utrwalania, ochrony, układania, upiększania, pielęgnacji oraz regeneracji włosów, kondycjonery do włosów i preparaty do utrwalania fryzury, szampony, środki do czyszczenia zębów i higieny jamy ustnej, preparaty do opalania i po opalaniu, preparaty do makijażu i demakijażu, produkty kosmetyczne do odchudzania, preparaty kosmetyczne przed i po goleniu, kosmetyki pod prysznic,
• 05: produkty oraz preparaty farmaceutyczne, sanitarne i weterynaryjne, produkty higieniczne dla medycyny, preparaty witaminowe, suplementy diety dla ludzi oraz zwierząt, substancje dietetyczne do celów leczniczych, środki dezynfekcyjne, odkażające oraz antyseptyczne, żywność dla dzieci, plastry i materiały opatrunkowe, preparaty doustne zawierające mikro- i/lub makroelementy i/lub witaminy i/lub substancje wspomagające procesy metaboliczne w organizmach ludzi oraz zwierząt, preparaty medyczne przeznaczone do leczenia skóry głowy oraz włosów, w tym środki zapobiegające i leczące łupież, kosmetyki o działaniu leczniczym, dermo-kosmetyki o działaniu leczniczym.
Znak został opublikowany dnia [...] marca 2021 r. w [...].
W dniu 11 czerwca 2021 roku do Organu został wniesiony sprzeciw przez A. [...] z siedzibą w B., [...] wobec wskazanego wyżej zgłoszonego znaku towarowego, w zakresie towarów z klasy 5.
Jako podstawę prawną Wnoszący Sprzeciw wskazał art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Jako podstawę faktyczną przedmiotowego sprzeciwu Wnoszący Sprzeciw wskazał:
• słowny znak towarowy A. o numerze [...], przeznaczony do oznaczania towarów w klasie 5, tj.: "inne niż do oczu preparaty farmaceutyczne antyhistaminowe i zmniejszające przekrwienie", z pierwszeństwem od dnia 4.06.1997 r.
Decyzją z dnia 28 września 2022 r. UP RP oddalił sprzeciw w całości.
Pismem z dnia 5 grudnia 2022 r. pełnomocnik Wnoszącego Sprzeciw złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją z dnia 28 września 2022 r. i wniósł o jej uchylenie i odmowę udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy A. nr [...] w zakresie klasy 5 oraz zasądzenie na rzecz Wnoszącego Sprzeciw kosztów postępowania według norm przepisanych.
Zaskarżonej decyzji pełnomocnik zarzucił naruszenie przepisów postępowania tj. art. 7, 8 § 2 k.p.a. mających zastosowanie w sprawie na podstawie art. 252 p.w.p. w zw. z art. 152 p.w.p. poprzez: przeprowadzenie powierzchownej i niekompletnej oceny podobieństwa znaków towarowych, poprzez wybiórcze zastosowanie obowiązujących reguł, co narusza zasadę zaufania do działań organu oraz naruszenie przepisów prawa materialnego - at. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. poprzez przeprowadzenie powierzchownej analizy podobieństwa znaków z pominięciem obowiązującej wykładni przepisów mających zastosowanie w sprawie, co skutkowało wyciągnięciem fałszywych, końcowych odnośnie podobieństwa porównywanych znaków oraz ryzyka wprowadzenia w błąd. Ponadto podtrzymał wszystkie twierdzenia i zarzuty podniesione w sprzeciwie z dnia 11 czerwca 2021 r. oraz w piśmie z dnia 10 czerwca 2022 r. będącym uwagami do odpowiedzi na sprzeciw wobec zgłoszenia słownego znaku towarowego A., [...].
Pełnomocnik wskazał, że w uzasadnieniu decyzji w warstwie wizualnej organ przytoczył ogólne zasady metodyki badania znaków w szczególności jakie elementy znaku słownego należy wziąć pod uwagę tj. liczbę liter, umiejscowienie zbieżnych liter, budowę słów, liczbę słów itd. Następnie dokonał tylko negatywnej oceny znaków tzn. skupił się wyłącznie na występujących w nich różnicach następnie wyprowadził na tej podstawie błędne wnioski. Zupełnie zignorował fakt, że porównywane znaki posiadają istotne w tej warstwie zbieżne elementy. Nie można bowiem pominąć bardzo ważnego czynnika, że wszystkie z występujących w znaku kwestionowanym [...] litery powtarzają się w znaku wcześniejszym [...] . Co więcej w obu znakach te same litery występują w tej samej kolejności. Zachowany jest zatem w obu znakach ten sam porządek i struktura znaków. Są to bardzo ważne czynniki zignorowane przez Urząd, które mają zasadniczy wpływ na postrzeganie znaków w warstwie wizualnej. Różnice między znakami, polegają na tym, że jedna litera "L" powtarza występują one jedna koło drogiej więc nadal nie stanowi to istotnego zaburzenia wspomnianego porządku. Jest to bowiem ta sama litera, więc znajdująca się koło niej taka sama litera "L" zaakcentuje to tylko jej znaczenie. Ponadto jedna litera, w końcowej części znaku wcześniejszego jest zupełnie Inna, jest ot litera "R". Nie odgrywa ona kluczowej roli, ponieważ jest usytuowana w końcowej części wyrazu. Na poparcie swoich twierdzeń strona wskazała przykłady orzeczeń sądów administracyjnych. Zarzut braku przeprowadzenia prawidłowego, bo wszechstronnego porównania znaków dotyczy także warstwy fonetycznej. Organ, zdaniem Wnoszącej Sprzeciw, podobnie jak w warstwie wizualnej oparł się w swojej analizie tylko na różnicach. Wskazał co prawda, że znaki składają się z tej samej liczby sylab, ale tylko po to by wykazać różnice w podwójnej literze L. Pominął występujące między znakami podobieństwa odnoszące się do takiej samej liczby sylab, akcentu na tej samej drugiej sylabie oraz, co zostało już przeanalizowane w warstwie wizualnej tym samym porządku liter w obu wyrazach. A. będzie wypowiedziane nieco inaczej od A., z uwagi na podwójną literę "L" oraz "R" w ostatniej sylabie jednak, zachowany porządek, akcent, liczba sylab sprawiają, że wyrazy są bez wątpienia podobne w stopniu co najmniej średnim. Wnoszący sprzeciw podniósł także, iż w odniesieniu do warstwy koncepcyjnej organ uznał porównywane znaki za niepodobne w tej warstwie oraz uznał warstwę tę za pozostającą neutralną, co Wnoszący Sprzeciw uznał za sprzeczne.
Zgłaszający w piśmie z dnia 23 lutego 2023 r. przedstawił swoje stanowisko. Wniósł o utrzymanie w mocy zaskarżonej decyzji Urzędu, oraz w pełni poparł argumentację Organu w zakresie braku podobieństwa między porównywanymi oznaczeniami. Wniósł ponadto o zasądzenie od strony przeciwnej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Odnosząc się do podstawy sprzeciwu określone w art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p., UP RP wskazał, że podobieństwo znaków powinno być rozpatrywane jednocześnie w dwóch aspektach: w aspekcie podobieństwa samych znaków oraz w aspekcie jednorodzajowości towarów/usług, do oznaczania których znak został przeznaczony. Natomiast o niebezpieczeństwie wprowadzenia w błąd, a więc o ryzyku istnienia konfuzji, można mówić wtedy, gdy podobieństwo znaków i towarów sprzyja mylnemu wyobrażeniu odbiorców o pochodzeniu towarów/usług. Powołując się na orzecznictwo unijne, Organ stwierdził, że ryzyko wprowadzenia w błąd w konkretnej sprawie zależy od następujących elementów: 1) ustalenia relewantnego kręgu odbiorców, względem którego należy dokonywać analiz, 2) ustalenia podobieństwa towarów/usług, do oznaczania których służą oznaczenia; 3) ustalenia podobieństwa samych oznaczeń.
Zdaniem UP RP, odnośnie towarów z klasy 5, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, odbiorcą wskazanych produktów będzie przeciętny nabywca oraz profesjonalista. W przypadku towarów z klasy 05 wymaga podkreślenia, że tylko część z nich, stanowią produkty przepisywane przez lekarzy specjalistów, o potrzebie zastosowania których pacjent nie decyduje sam. Kupowane preparaty, to nie tylko środki przepisywane na receptę, ale również ogólnodostępne wyroby, które można zakupić w różnych punktach sprzedaży często bez pośrednictwa specjalisty. Jednak nawet w przypadku leków wydawanych na receptę trzeba zauważyć, iż przyjmowane są one przez pacjentów.
Odnosząc się do kwestii podobieństwa towarów, UP RP przeprowadził szczegółową analizę podobieństwa poszczególnych rodzajów towarów z klasy 5, do oznaczania których są przeznaczone porównywane znaki. W wyniku tej analizy uznał, że spełniona została przesłanka z art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p., dotycząca stwierdzenia podobieństwa towarów oznaczanych znakiem zgłoszonym oraz znakiem zarejestrowanym, stanowiącym podstawę faktyczną sprzeciwu, na którą powołuje się Wnoszący Sprzeciw.
W zakresie oceny podobieństwa oznaczeń Urząd Patentowy stwierdził m.in., że oceny takiej dokonuje się z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi. Dodał, że znaki porównuje się w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej.
Porównując warstwę wizualną znaku zgłoszonego i znaku Skarżącej, UP RP wskazał, że znak przeciwstawiony wobec zgłoszenia, co do którego wpłynął sprzeciw składa się z jednego elementu słownego, które stanowi łącznie 7 liter: [...], stanowiących 3 sylaby: [...], natomiast znak zgłoszony do ochrony składa się z jednego elementu słownego zbudowanego z 5 liter: [...] stanowiących także 3 sylaby: [...].
Porównanie wizualne oznaczeń, zdaniem UP RP, prowadzi do wniosku, że składają się one tylko z jednej tej samej sylaby: pierwsza sylaba [...], jednak pozostałe dwie sylaby są odmienne. Tym samym całościowo litery budujące warstwę słowną analizowanych znaków nie pokrywają się, gdyż w strukturze znaków nie występują w tej samej kolejności. [...] nie pokrywa się z literami [...], ponieważ znak zgłoszony jest wyraźnie krótszy od znaku wnoszącego sprzeciw. Oznaczenia różnią się wyraźnie poprzez podwojoną literę L w znaku przeciwstawionym, a ponadto w znaku tym występuje twarda głoska R, która nie występuje w znaku zgłoszonym, a jest nie tylko dostrzegalna wizualnie, ale także nadaje bardzo wyraźne brzmienie słowu [...]. Organ zgodził się z oceną dokonaną w zaskarżonej decyzji, iż znaki wyraźnie różnią się długością, wewnętrzną kompozycją, oraz literami które je budują, co łącznie powoduje, iż nie są one do siebie podobne. UP RP nie zgodził się z tezą Wnoszącego Sprzeciw, iż odbiorca nie zwróci uwagi na takie same dwie litery tj. podwojoną literę L, czy literę R występujące w znaku Wnoszącego Sprzeciw. Organ podkreślił, że odbiorca zazwyczaj postrzega oznaczenie jako całość i nie przystępuje do analizy poszczególnych jego szczegółów, dlatego dostrzega wyraźne różnice między znakami, a za takie należy uznać wyżej wskazane.
Odnośnie do warstwy fonetycznej Organ wskazał, że ocena podobieństwa znaków na tej płaszczyźnie wymaga zbadania jak znaki te "brzmią" z punktu widzenia przeciętnego konsumenta. Badanie w tej płaszczyźnie obejmuje przede wszystkim porównanie liczby zawartych w znaku wyrazów, sylab, ich kolejności, następstwa oraz samych liter, jak również powinno uwzględniać zasady wymowy w języku relewantnego przeciętnego konsumenta, mając przy tym na uwadze, iż istotne jest ogólne brzmienie znaków, a nie ich szczegółowa analiza językowa. Organ wskazał, że znak zgłoszony A. będzie wymawiany krótko, inaczej niż znak wcześniejszy A., który z powodu podwojonej litery L oraz głoski dźwięcznej R wymawiany jest i brzmi dłużej, przeciągle. Z uwagi także na odmienną sylabizację znaków, tj.: [...] wymowa porównywanych znaków będzie inna. Na płaszczyźnie fonetycznej odbiorcy zwracają większą uwagę na początki niż na zakończenia wyrazów. W znaku zgłoszonym jest to krótki początek [...], w znaku wnoszącego sprzeciw jest to przeciągły początek [...]- ze słyszalnym drugim "L". Ponadto występująca między znakami różnica w wymowie ostatniej sylaby [...]/[...] z uwagi na obecność głoski R także wpłynie na odmienne ich całościowe brzmienie. Wobec tego wymowa, odczytywanie porównywanych znaków brzmi odmiennie. Biorąc powyższe pod uwagę Organ uznał, że znak zgłoszony całościowo nie jest podobny do przeciwstawionego w fonetycznym aspekcie ich porównania. UP RP nie zgodził się przy tym z oceną strony wnoszącej sprzeciw, iż podwojona litera L będzie wymawiana jak pojedyncza litera L, zatem sylabizacja znaków w ich początkach będzie brzmieć identycznie jako [...]/[...], w związku z tym konsumenci nie będą mieli możliwości ich rozróżnić.
Natomiast w zakresie porównania w warstwie znaczeniowej UP RP wyraził stanowisko, że porównując warstwę znaczeniową znaku zgłoszonego pod numerem [...] do wcześniejszego znaku zarejestrowanego należy zauważyć, że element słowny [...], z którego zbudowany jest znak zgłoszony nie niesie ze sobą żadnej treści semantycznej. Z kolei znak przeciwstawiony [...] oznacza w języku włoskim przymiotnik rodzaju żeńskiego "wesoła", ale przede wszystkim nawiązuje do pojęcia allegro a więc zgodnie ze słownikiem języka polskiego PWN
1. "tempo szybkie, wolniejsze niż presto",
2. "utwór muzyczny w tym tempie",
ale także w balecie: taniec w tempie żywym i szybkim; lub część lekcji tańca klasycznego złożona ze skoków, obrotów itp., wyrabiających lekkość, zręczność i zwrotność tancerza.
W odniesieniu do towarów do oznaczania których służą porównywane znaki towarowe zarówno słowo A. jak i A. stanowiące warstwę słowną porównywanych oznaczeń, będą miały fantazyjny, odróżniający charakter, i w ocenie Organu, nie są podobne na płaszczyźnie znaczeniowej.
Odnosząc się do kwestii ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd UP RP wskazał, że całościowe wrażenie wywierane przez zgłoszony znak nie potwierdza, że znak ten jest podobny do przeciwstawionego mu znaku towarowego na żadnej z trzech płaszczyzn porównania. Zatem, porównywane znaki towarowe odbierane jako całość tworzą na tyle odmienne wrażenie, że zachodzące między nimi różnice, które zostały szczegółowo ponownie zbadane, są w stanie wykluczyć skojarzenia między nimi, w sytuacji gdy znaki te przeznaczono do oznaczania częściowo identycznych usług. Końcowo Organ przyjął, że zgłoszony znak A. ([...]) nie jest w swym całokształcie podobny do przeciwstawionego znaku towarowego A. ([...]) w takim stopniu, iż w okolicznościach przedmiotowej sprawy między znakami zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku zgłoszonego ze znakiem wcześniejszym.
Z rozstrzygnięciem Organu nie zgodziła się Skarżąca i pismem z dnia 24 sierpnia 2023 r. zaskarżyła w całości decyzję Organu z dnia 19 lipca 2023 r. Zaskarżonej decyzji zarzuciła:
1) rażące naruszenie przepisów postępowania tj. art 7 k.p.a, art. 8 § 1 i 2 k.p.a, art 77 § 1, 2 3, 4 k.p.a, art. 80 k.p.a, art. 107 § 3 k.p.a co miało istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy poprzez brak przeprowadzenia wnikliwej analizy i oceny towarów oraz podobieństwa oznaczeń, co prowadziło do wyprowadzenie błędnych końcowych wniosków
2) rażące naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 1321 ust.1 pkt 3 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i błędną interpretację
Formułując powyższe zarzuty Skarżąca wniosła o uchylenie decyzji w całości oraz o zasądzenie od Organu na rzecz jej rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W skardze Skarżąca rozwinęła i uzasadniła zarzuty.
W odpowiedzi na skargę UP RP wniósł o oddalenie skargi jako bezzasadnej. Podtrzymał stanowisko wyrażone w Zaskarżonej decyzji oraz wniósł o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym, na podstawie art. 119 pkt 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2022 r., poz. 2492 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, kontrola ta, stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm.; dalej zwanej "P.p.s.a."). Podkreślenia wymaga również, że stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności.
Przedmiotem kontroli sądowoadministracyjnej w tej sprawie była decyzja Urzędu Patentowego w przedmiocie oddalenia sprzeciwu Skarżącej wobec zgłoszenia przez Uczestnika znaku towarowego słownego A.. Zdaniem Sądu, skarga Skarżącej na tę decyzję nie jest zasadna.
Z uwagi na podniesienie w skardze do tut. Sądu, iż dokonane przez Urząd Patentowy uchybienia wskazanych przepisów prawa procesowego i prawa materialnego miały charakter rażący Sąd w pierwszej kolejności dokona analizy, kiedy można mówić o rażącym naruszeniu prawa.
W przypadku wystąpienia szczególnych wad decyzji administracyjnej, wymienionych w art. 156 § K.p.a. możliwe jest stwierdzenia jej nieważności. Wskazać należy w szczególności, że zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. O rażącym naruszeniu prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 in fine K.p.a. decydują łącznie trzy przesłanki: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony, oraz racje ekonomiczne lub gospodarcze, czyli skutki, jakie wywołuje decyzja. Oczywistość naruszenia prawa polega na "rzucającej się w oczy" (prima facie) sprzeczności pomiędzy treścią rozstrzygnięcia, a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną. Przy tym w sposób rażący może zostać naruszony wyłącznie przepis, który jest stosowany w bezpośrednim i jednoznacznym rozumieniu, to znaczy taki, który nie wymaga stosowania szerokiej i różnorodnej wykładni prawa, mogącej prowadzić do rozbieżnych wyników, gdy rozstrzygnięcie sprawy jest w oczywisty sposób sprzeczne z wyraźnym i niebudzącym wątpliwości przepisem (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów NSA z 21 kwietnia 2008 r., sygn. akt I OPS 2/08). Tak więc cechą rażącego naruszenia prawa jest to, że treść decyzji pozostaje w sprzeczności z niebudzącą wątpliwości treścią przepisu przez proste ich zestawienie ze sobą (wyrok NSA z 11 sierpnia 2000 r., sygn. akt III SA 1935/99, wyrok NSA z 27 października 1998 r., sygn. akt II SA 1202/98, wyrok NSA z 12 grudnia 1988 r., sygn. akt III SA 481/88, niepubl.). Przyjmuje się, że skutki, które wywołuje decyzja uznana za rażąco naruszającą prawo, to skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności - gospodarcze lub społeczne efekty naruszenia, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji jako aktu wydanego przez organy praworządnego państwa (zob. np. wyroki NSA z 9 marca 1999 r., sygn. akt V SA 1970/98, z 28 czerwca 2011 r., sygn. akt II GSK 725/10, z 29 czerwca 2011 r., sygn. akt II OSK 1046/10, z 8 lutego 2013 r., sygn. akt I OSK 1683/11, z 12 stycznia 2016 r., sygn. akt II OSK 1098/14, z 18 października 2016 r., sygn. akt I OSK 1923/15). Zatem gdy zastosowanie przepisu prawa wymaga jego interpretacji, połączonej z koniecznością wykorzystania wielu metod i sposobów rozumowania prawniczego, nie może być mowy o rażącym naruszeniu prawa (por.m.in. wyrok NSA z dnia 6 lutego 2013 r., sygn. akt II OSK 1859/11).
W doktrynie uznaje się, że samo pojęcie "naruszonego prawa" należy rozumieć szeroko, bo składają się na nie zarówno przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przepisy o charakterze ustrojowym i kompetencyjnym. Można wobec tego stwierdzić, że chodzi o wszystkie normy prawne regulujące działanie administracji publicznej w indywidualnych sprawach, niezależnie od tego, z jakich przepisów prawa są one wywodzone. Odnosząc się do wyjaśnienia pojęcia "rażącego" naruszenia prawa zasadne jest odwołanie się do teorii gradacji wad decyzji administracyjnych i odróżnienie wadliwości decyzji powodujących jej wzruszalność, od takich wad, które powodują - przez samo swoje istnienie lub przez swoje skutki - nieuchronną konieczność eliminacji decyzji z obrotu prawnego lub wiążącego stwierdzenia naruszenia porządku prawnego przez decyzję. Zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie sądowoadministracyjnym dominuje stanowisko skłaniające się do czysto kasacyjnej formuły rozumienia przepisu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., a więc do uznawania konieczności eliminowania decyzji z obrotu prawnego, z racji istnienia w niej wad o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym. Wady te powstają w wyniku naruszenia prawa w toku czynności zmierzających do wydania decyzji lub w wyniku załatwienia sprawy przed wydaniem decyzji. Naruszenia prawa mają charakter rażący w takim przypadku, gdy czynności zmierzające do wydania decyzji administracyjnej oraz treść załatwienia sprawy w niej wyrażona stanowią zaprzeczenie stanu prawnego w całości lub w części. Innymi słowy czynności prowadzące do załatwienia sprawy lub samo jej załatwienie następuje w odniesieniu nie do stanu prawnego sprawy i jego elementów, lecz jak gdyby do ich kontratypów, do zanegowanych w całości lub w części treści przepisów regulujący stan prawny sprawy (por. J. Borkowski (w:) B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, wyd. 11, Warszawa 2011, s. 630-631).
Z rażącym naruszeniem prawa nie można utożsamiać jednak każdego naruszenia prawa. Naruszenie prawa ma cechę rażącego, gdy decyzja nim dotknięta wywołuje skutki prawne nie dające się pogodzić z wymaganiami praworządności, które należy chronić nawet kosztem obalenia ostatecznej decyzji. Nie chodzi więc o spór o wykładnię, lecz o działanie wbrew nakazowi lub zakazowi ustanowionemu w prawie. Innymi słowy, o rażącym naruszeniu prawa można mówić wyłącznie w sytuacji, gdy proste zestawienie treści decyzji z treścią przepisu prowadzi do wniosku, że pozostają one ze sobą w jawnej sprzeczności (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 maja 1994 r., sygn. akt III SA 1705/93, Wspólnota 94, Nr 42, poz. 16).
Zatem w ocenie Sądu o rażącym naruszeniu prawa można mówić wyłącznie, gdy ów naruszenie przybiera postać niejako kwalifikowanej obrazy przepisów. Z czym już prima facie w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się, że kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa (wyrok z dnia 3 lutego 2009 r., sygn. akt II GSK 654/08, LEX nr 513856). Należy stwierdzić zatem, że badanie podobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, które określa jedynie skutki ustaleń dowodowych i ocen w postaci niedopuszczalności rejestracji znaków w razie zaistnienia określonych przesłanek. O podobieństwie znaków towarowych decydują wyłącznie ustalenia faktyczne (wyrok z dnia 24 czerwca 2008 r., sygn. akt II GSK 261/08, LEX nr 512863).
Odnosząc powyższe rozważania do niniejszej sprawy Sąd zauważa, że w postępowaniu poprzedzającym wydanie Zaskarżonej decyzji nie doszło do rażącego naruszenia prawa lub nawet naruszenia prawa, które powinno skutkować wyeliminowaniem tej decyzji z obrotu prawnego.
Z art. 15217 ust. 1 i ust. 3 p.w.p. wynika, że w terminie 3 miesięcy od daty ogłoszenia o zgłoszeniu znaku towarowego uprawniony do wcześniejszego znaku towarowego może wnieść sprzeciw wobec zgłoszenia znaku towarowego z przyczyn, o których mowa m.in. w art. 1321 ust. 1-3 p.w.p., przy czym w sprzeciwie musi być wskazana w szczególności podstawa faktyczna i prawna wraz z uzasadnieniem i zakres sprzeciwu. Stronami postępowania w sprawie sprzeciwu są zgłaszający i wnoszący sprzeciw (art. 15218 ust. 1 p.w.p.), a Urząd Patentowy rozpatruje sprzeciw w jego granicach i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnoszącego sprzeciw (art. 15220 p.w.p.). Procedura sprzeciwowa została uregulowana w art. 15219 p.w.p. W szczególności z art. 15219 ust. 4 p.w.p. wynika, że w terminie wyznaczonym do udzielenia odpowiedzi na sprzeciw, zgłaszający może podnieść zarzut nieużywania wcześniejszego znaku towarowego w sposób rzeczywisty w ciągu nieprzerwanego okresu 5 lat przed datą dokonania zgłoszenia znaku towarowego będącego przedmiotem sprzeciwu dla towarów objętych sprzeciwem, chyba że istnieją ważne powody tego nieużywania lub nie upłynął okres 5 lat od daty zarejestrowania wcześniejszego znaku, zaś w przypadku uznania zarzutu za zasadny, Urząd Patentowy oddala sprzeciw. Z kolei z art. 15221 p.w.p. wynika, że po rozpatrzeniu sprzeciwu, Urząd Patentowy wydaje decyzję o oddaleniu sprzeciwu lub uznaniu go za zasadny w całości lub części. Od takiej decyzji przysługuje wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy (art. 15222 p.w.p.).
Z uwagi na to, że Skarżąca i Uczestnik nie skorzystali z możliwości ugodowego rozstrzygnięcia sporu (art. 15219 ust. 1 p.w.p.), Urząd Patentowy wezwał Uczestnika do udzielenia odpowiedzi na sprzeciw (art. 15219 ust. 3 p.w.p.), co też Uczestnik uczynił. Z Zaskarżonej decyzji wynika, że Urząd Patentowy odniósł się do argumentów stron istotnych z punktu widzenia przedmiotu sprawy i rozpatrzył sprzeciw w jego granicach, to jest w zakresie wskazanych w nim podstaw (art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p.) oraz wykazu towarów, wobec których tenże sprzeciw wniesiono.
Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał, że Urząd Patentowy przy rozpoznawaniu sprawy nie naruszył reguł postępowania określonych w przywołanych przepisach p.w.p.
W ocenie Sądu, Urząd Patentowy nie naruszył w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy przepisy postępowania określone w ustawie z dnia z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2023 r. poz. 775 z późn. zm., dalej "K.p.a."), tj. art. 7 – statuującą zasadę, iż w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W ocenie Sądu także zasada wyrażona w art. 8 K.p.a., tj. zasada zaufania obywateli do organów państwa i zakaz odstępowania od utrwalonej praktyki nie doznał uszczerbku. W działaniu Organu nie sposób dopatrzeć się również naruszenia art. 77 § 1, 2, 3, 4 K.p.a. tj. zasady prowadzenia postępowania dowodowego. Sąd zauważa, że Organ w sposób prawidłowy zebrał i rozpatrzył zgromadzony materiał dowodowy. Natomiast wyciagnięcie wniosków przeciwnych względem oczekiwań Skarżącej nie jest wystarczające do stwierdzenia, iż w tym przypadku istotnie do naruszenie tego przepisu doszło. Z tych względów również zarzut naruszenia art. 80 K.p.a. nie jest zasadny. Zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 8 K.p.a. organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Bezspornie Organ zgromadził materiał dowodowy i na tej podstawie ocenił i uznał, że okoliczności istotne z punktu rozstrzygnięcia niniejszej sprawy zostały wystarczająco udowodnione. Jednocześnie Sąd wskazuje, że zakres ustaleń faktycznych i materiału dowodowego, jaki powinien zostać zebrany, rozpatrzony i oceniony, determinowała w tej sprawie podstawa prawna wskazana w sprzeciwie, to jest art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Przepis art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. stanowi, że po rozpatrzeniu sprzeciwu, o którym mowa w art. 1526a ust. 1 lub art. 15217 ust. 1, uznanego za zasadny nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje, w szczególności ryzyko skojarzenia znaku zgłoszonego ze znakiem wcześniejszym.
Uznanie sprzeciwu za zasadny z uwagi na spełnienie przesłanki z art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. wymagało dokonania przez Urząd Patentowy oceny w zakresie tego, czy: 1) towary lub usługi oznaczane spornym znakiem są identyczne lub podobne do towarów lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi Skarżącej, 2) porównywane oznaczenia (znak sporny i znak Skarżącej) są identyczne lub podobne w trzech warstwach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, 3) istnieje ryzyko, że oznaczanie towarów lub usług spornym znakiem może wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia tych towarów lub usług od konkretnego podmiotu.
Zdaniem Sądu, postępowanie poprzedzające wydanie Zaskarżonej decyzji zostało przeprowadzone bez naruszenia przepisów proceduralnych w stopniu, który mógłby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Urząd Patentowy wnikliwie przeanalizował materiał dowodowy przedstawiony przez strony w kontekście wskazanych wyżej okoliczności istotnych z punktu widzenia wskazanych podstaw sprzeciwu, czemu dał wyraz w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, które odpowiada wymaganiom określonym m.in. w art. 107 § 3 K.p.a.
W ocenie Sądu, Urząd Patentowy bez naruszenia prawa ocenił, że w okolicznościach tej sprawy nie zachodziły przeszkody rejestracji znaku towarowego Uczestnika w odniesieniu do towarów z klasy 5 z uwagi na art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Mając wzgląd na powyższe Sąd w składzie rozpoznającym sprawę wskazuje, że pierwszoplanową funkcją znaku towarowego jest funkcja oznaczenia pochodzenia towaru (usługi), czyli funkcja odróżniania. Znak wskazuje, że towar nim opatrzony pochodzi z przedsiębiorstwa osoby używającej tego znaku albo z innych przedsiębiorstw związanych z nim organizacyjnie, gospodarczo lub prawnie w sposób, który ma wpływ na powstanie lub zbyt towarów ze znakiem.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Z kolei ustalenie ryzyka błędu co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług będzie polegało na określeniu wypadkowej identyczności (podobieństwa) towarów i/lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi oraz identyczności (podobieństwa) samych oznaczeń (wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 stycznia 2009 r., sygn. akt 1671/08, LEX nr 510739).
Urząd Patentowy prawidłowo przeanalizował ryzyko konfuzji, zgodnie z regułami jednolicie przyjmowanymi w orzecznictwie sądów administracyjnych i w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Analiza ta objęła kwestie: 1) ustalenia relewantnego kręgu odbiorców, względem którego należy dokonywać analiz, 2) ustalenia podobieństwa towarów/usług, do oznaczenia których służą oznaczenia, 3) podobieństwa oznaczeń, 4) istnienia lub nieistnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Co się tyczy relewantnego kręgu odbiorców, to Urząd Patentowy przeprowadził w tym zakresie prawidłową analizę, precyzyjnie wskazując w nawiązaniu do wykazu towarów porównywanych znaków, kto jest odbiorcą tychże towarów. Prawidłowo też uwzględnił dorobek orzecznictwa wspólnotowego, przyjmując że poziom uwagi przeciętnego odbiorcy różni się w zależności od kategorii towarów i usług. Urząd Patentowy wskazał dokładnie, kim będą nabywcy porównywanych klas, wskazanych w wykazach, jak też jaki będzie poziom uwagi odbiorców w zależności od towaru i poziomu "wyspecjalizowania" odbiorcy. Dokonana w tym zakresie analiza pozwalała na przyjęcie, że odbiorcą wskazanych produktów będzie zarówno profesjonalista (lekarze, farmaceuci, wyspecjalizowane placówki handlowe i medyczne) jak i przeciętny nabywca (pacjenci w różnym wieku, osoby będące na diecie, osoby dbające o właściwy sposób odżywiania, opiekunowie zwierząt). Co istotne, Urząd Patentowy trafnie uznał przy tym (powołując się na stosowne orzecznictwo unijne), że w przypadku, gdy relewantny krąg odbiorców utworzony jest z dwóch kategorii odbiorców, a mianowicie specjalistów oraz ogółu odbiorców, gdzie każda z grup wykazuje inny poziom uwagi, to dla oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd należy przyjąć jako adekwatną grupę odbiorców o niższym stopniu uwagi. Relewantny krąg odbiorców, w ocenie Organu, wyznaczają również kanały dystrybucji analizowanych towarów, którymi mogą być apteki, sklepy internetowe lub sklepy stacjonarne.
Dokonując oceny tej przesłanki UP RP wskazał, że ujęte w wykazie znaku towarowego [...] stanowią towary innego rodzaju i przede wszystkim o innym przeznaczeniu niż szczegółowo ujęte inne niż do oczu preparaty farmaceutyczne antyhistaminowe i zmniejszające przekrwienie. Sąd podziela stanowisko zaprezentowane w tym zakresie przez Organ. Ponadto, prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje, jeżeli odbiorcy mogliby uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo. W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości podkreśla się, iż istnienie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd odbiorców podlega całościowej ocenie, przy uwzględnieniu wszystkich czynników istotnych w danym przypadku (wyrok z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95 SABEL oraz wyrok z dnia 22 czerwca 2000 r. w sprawie C-425/98 M. M.). Całościową ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w zakresie, w jakim dotyczy ona wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego podobieństwa spornych znaków, należy zatem oprzeć na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, przy uwzględnieniu w szczególności ich elementów odróżniających i dominujących. Przeciętny konsument postrzega zwykle znak towarowy jako całość i nie dokonuje analizy jego poszczególnych detali. W orzecznictwie unijnym przyjęto jako standard szczegółowe porównywanie przeciwstawionych znaków w toku ogólnej oceny niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd, na w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej (wyroki SPI: z 20 listopada 2007 r. w sprawie T-149/06, C. / O. – M. [...] (C.), pkt 52 i nast. oraz z 10 grudnia 2008 r. w sprawie T-290/07, M. [...]- [...] (M.), pkt 44 i nast.).
Odnosząc się do kwestii podobieństwa oznaczeń, Urząd Patentowy dokonał oceny porównawczej znaków na płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Organ przyjął, iż podobieństwa znaków dokonuje się z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi. Podobieństwo znaków towarowych ocenia się według występujących w nich wspólnych cech, a nie według występujących w nich różnic, bowiem istnienie różnic, nie wyklucza istnienia podobieństwa.
Przypomnienia wymaga, że w rozpatrywanej sprawie zgłoszonemu znakowi słownemu A. przeciwstawiono również znak słowny A..
Urząd Patentowy dokonał porównania znaków w trzech płaszczyznach (wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej). Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy prawidłowo uznał, że z punktu widzenia każdego z tych aspektów porównania występują takie elementy i argumenty, które przemawiają za oceną o braku podobieństwa znaku Uczestnika i znaku Skarżącej. Organ prawidłowo ustalił, że elementami dominującymi w porównywanych znakach są - odpowiednio w oznaczeniu kwestionowanym element słowny A., a w oznaczeniu zarejestrowanym element słowny – A..
Dokonując oceny przeciwstawionych znaków w warstwie wizualnej UP RP wskazał, że istotne znaczenie w tym zakresie ma zbadanie, jak znaki te wyglądają z punktu widzenia przeciętnego konsumenta. W przypadku znaków słownych istotna jest przy tym liczba liter w znakach, umiejscowienie zbieżnych liter, budowa słów, liczba słów, czyli całościowa struktura warstwy słownej znaku. W przypadku znaków słowno- graficznych natomiast istotna jest także grafika znaku (jej forma przedstawieniowa, kolorystyka, układ) rozpatrywana na tle całości znaku wraz z warstwą słowną. Sąd wskazuję, że prowadząc badanie w tym zakresie Organ słusznie zauważył, że znak przeciwstawiony wobec zgłoszenia, co do którego wpłynął sprzeciw składa się z jednego elementu słownego, które stanowi łącznie 7 liter: [...], stanowiących 3 sylaby: [...], natomiast znak zgłoszony do ochrony składa się z jednego elementu słownego zbudowanego z 5 liter: [...], stanowiących także 3 sylaby: [...]. Zdaniem Organu oznaczenia różnią się wyraźnie poprzez podwojoną literę L w znaku przeciwstawionym, a ponadto w znaku tym występuje twarda głoska R, która nie występuje w znaku zgłoszonym, a jest nie tylko dostrzegalna wizualnie, ale także nadaje bardzo wyraźne brzmienie słowu [...]. Istotne z punktu odbioru potencjalnego nabywcy jest również występowanie w znaku Skarżącej podwójnej litery "L" oraz litery "R".
Zdaniem Sądu sprawdzanie podobieństwa powinno prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego. Podobieństwo wizualne ocenia się z punktu widzenia liczby słów bądź liter w ogóle, liczby słów bądź słów takich samych, ich kształtu, układu jak i koloru. Taka sama liczba sylab, minimalne różnice wizualne i wyraźne współbrzmienie fonetyczne podwyższają ryzyko pomyłki. W przypadku, gdy żaden element nie może być uznany za charakterystyczny, należy brać pod uwagę formę prezentacji jako całość. Ewentualne podobieństwo dwóch porównywanych znaków będzie wówczas wynikiem przeważającej sumy elementów podobnych. Tym samym Sąd rozpoznający sprawę zgadza się z Urzędem Patentowym, że powtórzenie litery L w znaku wcześniejszym czy dodatkowa litera R, w znaku chronionym prawem z rejestracji są elementami tego znaku, których nie można pominąć czy zbagatelizować porównując tren znak z późniejszym znakiem zgłoszonym, gdyż są one wyraźnie zauważalne. Przeprowadzona przez Organ ocena podobieństwa przeciwstawianych znaków słusznie doprowadziła UP RP do wniosku, iż znaki nie są do siebie podobne w aspekcie wizualnym.
Odnośnie warstwy fonetycznej, to Urząd Patentowy prawidłowo przyjął, że w przypadku znaków słownych istotna jest liczba liter w znakach, umiejscowienie zbieżnych liter, budowa słów, liczba słów, czyli całościowa struktura warstwy słownej znaku. Organ doszedł do przekonania, że znak zgłoszony [...] będzie wymawiany krótko, inaczej niż znak wcześniejszy [...], który z powodu podwojonej litery L oraz głoski dźwięcznej R wymawiany jest i brzmi dłużej, przeciągle. Z uwagi także na odmienną sylabizację znaków, tj. [...] / [...] wymowa porównywanych znaków będzie inna. Na płaszczyźnie fonetycznej odbiorcy zwracają większą uwagę na początki niż na zakończenia wyrazów. W znaku zgłoszonym jest to krótki początek [...]. Natomiast w znaku Wnoszącego Sprzeciw jest to przeciągły początek [...]- ze słyszalnym drugim "L". Ponadto występująca między znakami różnica w wymowie ostatniej sylaby [...] / [...] z uwagi na obecność głoski R także wpłynie na odmienne ich całościowe brzmienie. Wobec tego wymowa, odczytywanie porównywanych znaków brzmi odmiennie. Tym samym Organ trafnie uznał, że znak zgłoszony całościowo nie jest podobny do przeciwstawionego w fonetycznym aspekcie ich porównania.
Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy zasadnie także ocenił, że między porównywanymi znakami towarowymi nie zachodzi również podobieństwo w warstwie znaczeniowej. Organ trafnie powołał się na judykat sądu unijnego w zakresie identyczności lub podobieństwa koncepcyjnego, co wymaga ustalenia, iż posiadają tożsamą lub analogiczną treść semantyczną. A zatem co ten znak oznacza, jakie skojarzenia budzi. Urząd Patentowy w prawidłowy sposób dokonał wykładni znaczeniowej obu przeciwstawianych znaków. Zgłoszony znak [...] nie niesie ze sobą żadnej treści semantycznej. Natomiast znak Wnoszącego Sprzeciw – [...] – ma znaczenie w języku włoskim – oznacza m.in. przymiotnik "wesoła". Tym niemniej przeciwstawiane znaki w odniesieniu do oznaczenia towarów będą miały fantazyjny, odróżniający charakter, tym samym nie są podobne na płaszczyźnie znaczeniowej.
Urząd Patentowy ocenił całościowo przeciwstawione znaki słowne. Dokonując szczegółowej analizy podobieństwa przeciwstawionych znaków Organ stwierdził, że nie są one do siebie podobne w warstwach fonetycznej i wizualnej jak i w warstwie znaczeniowej Sąd podzielił w pełni argumentację Urzędu Patentowego, przy czym argumentacja Organu na ten temat jest wyczerpująca, analitycznie poprawna i przekonująca.
Kolejnym, a zarazem ostatnim elementem podlegającym badaniu przez Organ przy udzielaniu prawa ochronnego na znak towarowy jest ustalenie istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd, co do pochodzenia towarów/usług. Urząd Patentowy RP uwzględnił, przy ocenie tej przesłanki, model przeciętnego konsumenta danej kategorii – dostatecznie poinformowanego, rozsądnego i uważnego, o jakim mowa w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Badając przesłankę ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd stwierdził, że nie istnieje ryzyko pomylenia porównywanych znaków towarowych. Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje, jeżeli odbiorcy, których poziom uwagi jest na poziomie od średniego do wyższego, mogliby uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo. Całościową ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w zakresie, w jakim dotyczy ona wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego podobieństwa spornych znaków, należy zatem oprzeć na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, przy uwzględnieniu w szczególności ich elementów odróżniających i dominujących. Przeciętny konsument postrzega zwykle znak towarowy jako całość i nie dokonuje analizy jego poszczególnych detali. Tym samym pojawienie się w obrocie zgłoszonego znaku bardzo podobnego do oznaczenia, które charakteryzuje już jeden podmiot na rynku, może sugerować, że jest to odmiana znaku wcześniejszego i pochodzi on od tego samego podmiotu gospodarczego. Jak zostało stwierdzone w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 stycznia 2020 r., sygn. akt II GSK 2474/17 "Ocena powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd ze względu na kolizję znaku towarowego z późniejszym pierwszeństwem z zarejestrowanym znakiem towarowym z wcześniejszym pierwszeństwem wymaga ustalenia podobieństwa towarów, podobieństwa oznaczeń, właściwego kręgu odbiorców.".
Przeprowadzona w Zaskarżonej decyzji przez Urząd Patentowy analiza wyklucza możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd. Sąd podziela w tym względzie trafne ustalenia Organu, oparte o orzecznictwo sądów unijnych i krajowych. W ocenie Sądu przeprowadzona przez UP RP całościowa ocena wrażenia wywieranego w odczuciu potencjalnego kręgu odbiorców nie potwierdza, że sporny znak ([...]) jest podobny do przeciwstawionego mu znaku towarowego Skarżącej (R. [...]) na jakiejkolwiek z trzech płaszczyzn porównania. Tym samym Organ słusznie przyjął, że porównywane znaki towarowe odbierane jako całość tworzą na tyle odmienne wrażenie, że zachodzące między nimi różnice nie wpłyną na ocenę odbiorców, że znaki te oznaczają te same towary, pochodzące od tego samego producenta.
Wobec tego Sąd ocenił, że Urząd Patentowy bez naruszenia prawa uznał, że w okolicznościach tej sprawy nie wystąpiła przeszkoda rejestracji znaku towarowego Zgłaszającego, o której stanowi art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p.
Reasumując Sąd stanął na stanowisku, że Urząd Patentowy RP zarówno nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jak i nie uchybił przepisom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przy wydaniu Zaskarżonej decyzji organ uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Organ zebrał w sposób wyczerpujący i ocenił cały materiał dowodowy (art. 7, 8, art. 77 i art. 80 K.p.a.), ustosunkował się do twierdzeń Skarżącej, a także wystarczająco uzasadnił swoje rozstrzygnięcie, czym wypełnił obowiązek wynikający z art. 107 § 3 K.p.a.
Sąd stwierdzając niezasadność podniesionych w skardze zarzutów oraz nie stwierdzając, aby Organ naruszyły prawo materialne, bądź procedurę administracyjną w stopniu uzasadniającym uchylenie Zaskarżonej decyzji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Należy również wskazać, że złożona w tej sprawie skarga została przez Sąd rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, zgodnie z art. 119 pkt 2 w zw. z art. 120 P.p.s.a., z uwagi na spełnienie ustawowych przesłanek. Stosownie do art. 119 pkt 2 P.p.s.a. sprawa może być rozpatrzona w trybie uproszczonym jeżeli strona zgłosi wniosek o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, a żadna z pozostałych stron w terminie czternastu dni od zawiadomienia o złożeniu wniosku nie zażąda przeprowadzenia rozprawy. Sprawa w takim przypadku rozpoznawana jest na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów – art. 120 P.p.s.a.
Wszystkie wyroki krajowych sądów administracyjnych powołane w niniejszym uzasadnieniu są dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, CBOSA pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl .
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło