II GSK 350/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-04-24
Skład orzekający: Zofia Borowicz, Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy, których przedmiotem było znalezienie kontrahenta na sprzedaż produktów, a które zawierały cechy umowy o dzieło i umowy zlecenia, powinny być kwalifikowane jako umowy o dzieło, a tym samym czy osoba wykonująca takie umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy, których przedmiotem było znalezienie kontrahenta, nawet jeśli wiązały się z pozyskaniem zamówienia i były opłacane po jego realizacji, nie stanowiły umów o dzieło. Kluczowe było to, że nie można było wyodrębnić konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, a jedynie czynności starannego działania. W związku z tym, umowy te należało traktować jako umowy zlecenia (o świadczenie usług), a osoba je wykonująca podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka "T." Sp. z o.o. zawarła z S. S. szereg umów, których przedmiotem było znalezienie kontrahenta na sprzedaż produktów. Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że umowy te powinny być kwalifikowane jako umowy zlecenia, a S. S. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy decyzję o objęciu S. S. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając błędną kwalifikację umów jako umów zlecenia, zamiast umów o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zofia Borowicz (spr.) Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant Patrycja Czubała po rozpoznaniu w dniu 24 kwietnia 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "T." Spółki z o.o. z siedzibą w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 25 października 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1375/12 w sprawie ze skargi "T." Spółki z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów cywilnoprawnych o charakterze zlecenia oddala skargę kasacyjną
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 25 października 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1375/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę "T." Spółki z o.o. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2012 r. w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd I instancji przedstawił następujący stan faktyczny sprawy.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] kwietnia 2012 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia - na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm. – dalej: ustawy o świadczeniach), oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego przez T. Sp. z o.o., utrzymał w mocy decyzję Dyrektora W. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2011 r. w przedmiocie objęcia S. S. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem "T." Sp. z o.o. umów, co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresach
- od [...] lutego 2000 r. do [...] marca 2000 r. (umowa nr [...]),
- od [...] marca 2000 r. do [...] marca 2000 r. (umowa nr [...]),
- od [...] kwietnia 2000 r. do [...] kwietnia 2000 r. (umowa nr [...]),
- od [...] maja 2000 r. do [...] czerwca 2000 r. (umowa nr [...]),
- od [...] czerwca 2000 r. do [...] lipca 2000 r. (umowa nr [...]),
- od [...] lipca 2000 r. do [...] sierpnia 2000 r. (umowa nr [...]),
- od [...] sierpnia 2000 r. do [...] września 2000 r. (umowa nr [...]),
- od [...] października 2000 r. do [...] października 2000 r. (umowa nr [...]),
- od [...] listopada 2000 r. do [...] listopada 2000 r. (umowa nr [...]).
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że w dniu [...] sierpnia 2010 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w P. Inspektorat w P. wystąpił do W. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu S. S.. Wnioskodawca poinformował, że w trakcie kontroli przeprowadzonej u płatnika składek T. Sp. z o.o. ustalono, że płatnik nie zgłosił do ubezpieczenia zdrowotnego wyżej wymienionego z tytułu zawartych z nim umów cywilnoprawnych, których przedmiotem było znalezienie kontrahenta na sprzedaż produktów.
Prezes NFZ opisał przebieg postępowania administracyjnego, wskazując, iż w jego toku Dyrektor W. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia pozyskał do akt kopie umów cywilnoprawnych zawartych przez ubezpieczonego z T. Sp. z o.o. Podniósł, że z zawartych przez strony umów wynika, że do obowiązków S. S. należało znalezienie klienta, a zatem, mając na względzie przepis art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c., należy do umów tych zastosować przepisy o umowie zlecenia.
Oceniając charakter zawieranych umów organ odwoławczy, mając na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 k.c. oraz powołując się na wyrok WSA w W. (o sygn. akt VI SA/Wa 1511/09), stwierdził, że ich wykonywanie było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci znalezienia kontrahenta. Wyjaśnił, że umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. W ocenianych umowach żadne konkretne dzieło nie zostało oznaczone. Wskazał również, powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taka możliwość w przypadku spornych umów, zdaniem organu, nie istnieje, tym samym nie ma możliwości zakwalifikowania zawartych umów jako umów rezultatu w myśl przepisów o umowie o dzieło.
Ponadto dodał, że osoby wykonujące pracę na umowę, co do której stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia, są objęte ubezpieczeniem zdrowotnym wtedy i tylko wtedy, gdy spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, co wynika w tej konkretnej sprawie z art. 8 pkt. 1 lit. e/ oraz 11 ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz. U. Nr 28, poz. 153 ze zm. – dalej: ustawy o p.u.z.). Stosownie zaś do treści art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm. – dalej: ustawy o s.u.s.) osoby, które wykonują pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania umowy.
Z uwagi na powyższe Prezes NFZ uznał, że w okresach wskazanych w sentencji decyzji organu I instancji – S. S., na podstawie powołanych wyżej przepisów, podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem T. Sp. z o.o. umów, co do których stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Spółka zaskarżyła powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W., który zaskarżonym wyrokiem skargę oddalił jako niezasadną na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. Nr 270 ze zm. – dalej: p.p.s.a.).
Sąd stwierdził, że z kopii umów nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...] wynika, iż ich przedmiotem było znalezienie kontrahenta w okresach wskazanych w zaskarżonej decyzji, przy czym czasokres ten, jak i przedmiot zawartej umowy nie są sporne.
Powołując treść art. 627 k.c. oraz art. 734 § 1 k.c. Sąd wywiódł, że przedmiotem umowy o dzieło jest osiągnięcie z góry oznaczonego wyniku, podczas gdy przedmiotem umowy o świadczenie usług jest jedynie staranne dążenie do osiągnięcia rezultatu, ale jego osiągnięcie nie należy do treści zobowiązania.
Sąd stwierdził, że charakter przyjętych przez ubezpieczonego obowiązków wskazuje, iż zawarte umowy to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia.
W ocenie Sądu I instancji, organ prawidłowo ocenił, że wolą stron umów zawartych pomiędzy skarżącą a S. S. było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania były istotne dla realizacji umowy, a rezultat umowy nazwanej umową o dzieło, nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Celem spornych umów było stricte świadczenie usług, do której to umowy, zgodnie z art. 750 dalej jako k.c. zastosowanie mają przepisy dotyczące umów zlecenia. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ prawidłowo uznał, że S. S. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywał pracę na podstawie umowy, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Art. 82 ust. 1 ww. ustawy stanowi, że w przypadku, gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przy czym za osobę wykonującą pracę na podstawie m.in. umowy o świadczenie usług składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wobec tego, że zamawiający obowiązku tego nie dopełnił, zasadnym był wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych skierowany do uprawnionego organu o ustalenie podlegania S. S. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie objętym zaskarżoną decyzją.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła "T." Spółka z o.o., zaskarżając go w całości, zarzucając mu naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię, tj.
1) art. 627 k.c., 628 § 1 k.c., 629 k.c., 630 k.c., 631 k.c., 633 k.c., 634 k.c., 635 k.c., 636-644 k.c. oraz art. 734-750 k.c. poprzez ich niewłaściwą interpretację i zastosowanie, wskutek czego błędne zakwalifikowanie zawartych przez T. sp. z o.o. umów jako umów o świadczenie usług (zlecenia), a nie jako umów o dzieło;
2) art. 65 § 1 i 2 k.c. i art. 3531 k.c. poprzez ich błędną wykładnię, niezastosowanie i nieuwzględnienie fundamentalnej dla stosunków cywilnoprawnych zasady swobody umów, w efekcie niewłaściwe zinterpretowanie złożonych przez T. sp. z o.o. i S. S. oświadczeń woli oraz postanowień zawartych umów o dzieło, prowadzące do błędnego zakwalifikowania zawartych umów o dzieło jako umów o świadczenie usług (zlecenia).
Wobec powyższego, mając na uwadze podniesienie jedynie zarzutów naruszenia prawa materialnego, wniosła o
- uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenie w trybie art. 188 p.p.s.a., tj. rozpoznanie skargi T. sp. z o.o.;
- uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2012 r. i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, tj. decyzji dyrektora W. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2011 r.;
- zasądzenia na rzecz skarżącego kosztów postępowania podług norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca ponownie wyjaśniła, że przedmiotem zawartych umów o dzieło było znalezienie kontrahenta. Umowy były szablonowe, szczegóły ustalano ustnie. Dzieło polegało na jednorazowej czynności, jaką było znalezienie kontrahenta, a w zasadzie pozyskanie zamówienia na określone towary. Koniec czasu, na jaki została zawarta umowa, określono jako moment znalezienia kontrahenta. Tylko znalezienie kontrahenta, który złożył zamówienie, uprawniało do wypłaty wynagrodzenia. Nie był ważny nakład pracy, poziom wykazanej staranności ani czas trwania poszukiwań. Jest to więc typowa umowa rezultatu - umowa o dzieło. To właśnie z osiągnięcia rezultatu - znalezienia kontrahenta i zrealizowania zamówienia - strony uczyniły przedmiot umowy. Wykazanie się nawet największą starannością oraz ogromem nakładu pracy nie uprawniało bowiem do wypłaty wynagrodzenia. Skoro zaś nieznalezienie kontrahenta nie uprawniało do odbioru wynagrodzenia (niezależnie od stopnia wskazanej staranności), to niezrozumiałym jest zakwalifikowanie zawartej umowy jako umowy należytej staranności, a nie umowy rezultatu. Rezultatem było w zasadzie nie tyle znalezienie kontrahenta, co konkretne zamówienie. Wynagrodzenie płatne było najczęściej dopiero po dokonaniu zapłaty przez kontrahenta, tj. po zrealizowaniu zamówienia, a więc po osiągnięciu rezultatu jakim było znalezienie konkretnego, a nie hipotetycznego kontrahenta i pozyskanie zamówienia. Takie były zasady - co wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego - nawet jeżeli nie wynikało to z treści umowy, która była prostym szablonem. Oczywistym jest, że S. S., aby zdobyć kontrahenta i zamówienie, musiał wykonać szereg czynności, jednakże dla stron istotny był rezultat (zamówienie od kontrahenta), a nie czynności, które miały prowadzić do tego rezultatu. Współpraca w przypadku S. S. nie miała charakteru stałego.
Zdaniem skarżącej, zasadnym dla oceny charakteru zawartych umów jest sięgniecie do bogatego orzecznictwa sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego. Zgodnie bowiem z poglądem orzecznictwa, w sytuacji gdy umowa zawarta przez strony zawiera cechy charakterystyczne zarówno dla umowy o pracę, jak i dla umowy cywilnoprawnej dla oceny stosunku prawnego decydujące jest ustalenie, które z tych cech mają charakter przeważający (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 września 1998 r., I PKN 334/98, OSNAPiUS 1999/20/646). Natomiast, jeżeli umowa wskazuje wspólne cechy dla umowy o pracę i umowy prawa cywilnego z jednakowym ich nasileniem, o jej rodzaju decyduje zgodny zamiar stron i cel umowy, który może być wyrażony także w nazwie umowy (orz. Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 1998 r., sygn. I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999/14/449, a także orz. Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2008 r., sygn. I UK 282/07, LEX nr 411051).
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania z przyczyn określonych w § 2 tego przepisu, których w tej sprawie nie stwierdzono.
Wynikające z art. 183 § 1 p.p.s.a. związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego określenia jej podstaw. Prawidłowe określenie podstaw kasacyjnych obejmuje zarówno obowiązek ich przytoczenia, jak i uzasadnienia. Wynika to wprost z art. 176 p.p.s.a. Powołanie kilku norm prawnych w jednym zarzucie bez skonkretyzowania na czym polega naruszenie każdej z nich, uniemożliwia należyte ustosunkowanie się do tego zarzutu. Z kolei uzasadnienie skargi kasacyjnej powinno być tak skonstruowane, aby można było powiązać je z konkretnymi przepisami prawa, uznanymi przez autora skargi kasacyjnej za naruszone. Uzasadnienie podstaw kasacyjnych ma za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionej podstawy kasacyjnej, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonej podstawy kasacyjnej (por. wyroki NSA z dnia 5 sierpnia 2004 r. sygn. akt FSK 299/04 z glosą A. Skoczylasa OSP 2005, nr 3, poz. 36 ; 9 marca 2005 r. sygn. akt I GSK 1423/04, lex nr 486863; 23 maja 2006 r. sygn. akt II GSK 18/06, lex nr 236385; 4 października 2006 r. sygn. akt I OSK 459/06, lex nr 281385).
Uwzględniając powyższe uwagi, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
W pkt 1 petitum skargi kasacyjnej zarzucono naruszenie art. 627 k.c., 628 § 1 k.c., 629 k.c., 630 k.c., 631 k.c., 633 k.c., 634 k.c., 635 k.c., 636-644 k.c. oraz art. 734-750 k.c., wskazując na ich niewłaściwą interpretację oraz zastosowanie, które w konsekwencji doprowadziło do błędnego zakwalifikowania przedmiotowych umów.
Stwierdzić należy, że w tak skonstruowanej podstawie kasacyjnej z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. nie skonkretyzowano na czym polega naruszenie przez Sąd I instancji każdej z powołanych norm prawnych. Także uzasadnienie skargi kasacyjnej nie odwołuje się do treści żadnego z przepisów wskazanych w pkt 1 petitum skargi. Treść uzasadnienia zarzutów uprawnia jedynie do twierdzenia, że strona skarżąca zarzuca brak właściwego wyjaśnienia zakresu obejmowanego pojęciem dzieła.
Strona skarżąca zarzuciła naruszenie przez Sąd I instancji grupy przepisów regulujących umowę o dzieło oraz umowy zlecenia.
W związku z tak sformułowanym zarzutem stwierdzić należy, że nie jest on trafny.
Sąd I instancji akceptując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji, trafnie zwrócił uwagę na istotę umowy o dzieło oraz zlecenia, a także na cechy rozróżniające te rodzaje umów.
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Z kolei z art. 734 § 1 k.c. wynika, że przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. W braku odmiennej umowy zlecenie obejmuje umocowanie do wykonywania czynności w imieniu dającego zlecenie. Przepis ten nie uchybia przepisom o formie pełnomocnictwa (art. 734 § 2 k.c.).
W myśl art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Treść powyższych regulacji uprawnia do twierdzenia, że umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi" (w szczególności w odróżnieniu od umowy o pracę i umowy zlecenia). W przypadku umowy o dzieło niezbędne jest, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu jako koniecznego do osiągnięcia. Dzieło jest w każdym wypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, natomiast ma powstać w przyszłości ściśle określonej. Przyszły rezultat stanowiący przedmiot umowy o dzieło musi być z góry przewidziany i określony, przy użyciu w szczególności obiektywnych jednostek merytorycznych, przez zestawienie z istniejącym wzorcem, z wykorzystaniem planów, rysunków czy też przez opis. Oznaczenie dzieła może także nastąpić przez odwołanie się do obowiązujących norm lub standardów, ewentualnie do panujących zwyczajów. Przedmiotem umowy o dzieło są rezultaty materialne i niematerialne. Dzieło w doktrynie i judykaturze określone jest jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, posiadający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie (por. wyroki SN z dnia 18 czerwca 2003 r., sygn. II CK 269/01, OSNC 2004/9/142; z dnia 5 marca 2004 r., sygn. I CK 329/03 niepubl.). Natomiast umowa o świadczenie usług jest umową starannego działania, zatem jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyroki: SN z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. IV CKN 152/00, OSNC 2001/4/63; S.Apel. w Lublinie z dnia 26 stycznia 2006 r., sygn. III AUa 1700/05, OSA 2008/3/5).
Uwzględniając powyższe rozważania nie sposób przyjąć, że Sąd I instancji dokonał odmiennej interpretacji istoty umowy o dzieło oraz umowy zlecenia.
Zatem zarzut sformułowany w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej dotyczący błędnej wykładni nie jest trafny.
Nie są też usprawiedliwione zarzuty sformułowane w pkt 2 petitum skargi kasacyjnej. Otóż trafnie strona skarżącą wywodzi, że przepis z art. 3531 k.c. ustanawia zasadę swobody umów. Zasada ta umożliwia stronom wybór rodzaju stosunku prawnego, który będzie je łączył. Zasada swobody umów nie ma jednak charakteru bezwzględnego. Dlatego zadaniem organu wydającego zaskarżoną decyzję była ocena łączącego strony stosunku zobowiązaniowego pod kątem zgodności jego treści i celu z ustawą oraz zgodności z właściwością (naturą) stosunku prawnego. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy powołał się m.in. na treść art. 3531 k.c. (str. 9). Sąd I instancji akceptując takie stanowisko organu nie naruszył art. 3531 k.c., aczkolwiek wprost nie odwołał się do tej normy prawnej.
Wbrew zarzutom strony skarżącej, Sąd I instancji nie naruszył też art. 65 § 1 i 2 k.c. w zakresie sformułowanym w petitum skargi kasacyjnej.
Oczywiście słusznie zauważa kasator, że podstawowe znaczenie dla oceny stosunku zobowiązaniowego ma przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy (art. 65 § 2 k.c.). Oczywistym też jest, że powstałe w praktyce obrotu umowy mogą łączyć w sobie wskazane już wyżej elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym jaki jest to stosunek prawny decydują cechy przeważające, właściwe dla danego rodzaju umowy. Wbrew jednak stanowisku strony skarżącej, brak podstaw do przyjęcia, że Sąd I instancji naruszył art. 65 § 1 i 2 k.c. Treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje, iż przedmiotem oceny Sądu I instancji, a wcześniej organu, były nie tylko pisemne ustalenia stron, ale przede wszystkim cel umowy i zgodny zamiar stron. Sąd podkreślił, że organ prawidłowo ocenił, iż wolą stron umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik a określone działania były istotne dla realizacji umowy. Sąd zwrócił uwagę, że decydujące są zadania jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. O charakterze współpracy decyduje nie nazwa umowy, lecz jej cel.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor w sposób obszerny odwołuje się do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zarzucając, że z jego treści jednoznacznie wynika, iż przedmiotem zawartych umów było dzieło w postaci znalezienia kontrahenta i zrealizowanie zamówienia. Zarzuca przy tym, że nieznalezienie kontrahenta nie uprawniało do odbioru wynagrodzenia (niezależnie od stopnia wskazanej staranności). Zamówienie było konkretnym i zobiektywizowanym rezultatem i podlegało kontroli pod kątem wad, gdyż badano czy nadawało się do realizacji, czy było prawidłowo sporządzone, podpisane przez upoważnioną osobę, dotyczyło właściwych towarów. Nadto wynagrodzenie płatne było najczęściej dopiero po dokonaniu zapłaty przez kontrahenta, tj. po zrealizowaniu zamówienia, a więc po osiągnięciu rezultatu. Zarzuca, że zasady te wynikały z materiału dowodowego, nawet jeżeli nie wynikało to z treści umowy, która była prostym szablonem.
Otóż, tego rodzaju argumentacja zawarta w uzasadnieniu skargi kasacyjnej dowodzi, że strona skarżąca kwestionuje ustalenia faktyczne oraz ocenę dowodów. Przy braku zarzutów naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) tego rodzaju argumentacja nie może spowodować uwzględnienia skargi kasacyjnej. Zarzutami naruszenia prawa materialnego nie można skutecznie zakwestionować zaakceptowanych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych organów administracji publicznej (por. wyrok NSA z dnia 14 października 2004 r., sygn. akt FSK 568/04, opubl. ONSAiWSA 2005/4/69). W związku z tak sformułowanymi zarzutami oraz treścią uzasadnienia skargi kasacyjnej należy podkreślić, że ustalenie treści oświadczeń woli należy do ustaleń faktycznych, natomiast jego wykładnia do kwestii prawnych. W skardze kasacyjnej ustalenia faktyczne dotyczące treści oświadczeń woli umów łączących stronę skarżącą i ubezpieczonego nie zostały skutecznie zakwestionowane. W tej sytuacji nie jest trafny zarzut sformułowany w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej dotyczący niewłaściwego zastosowania wskazanych przepisów prawa materialnego (błędnej kwalifikacji przedmiotowych umów).
Jak przyjął bowiem Sąd I instancji za podstawę ustaleń poczynionych w zaskarżonej decyzji, przedmiotem zawartych pomiędzy stronami "umów o dzieło" było znalezienie kontrahenta. Zważywszy na to co już wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w kwestii istoty umowy o dzieło oraz umowy zlecenia (o świadczenie usług), przedmiot umów łączących stronę skarżącą z ubezpieczonym nie stanowił konkretnego indywidualnie oznaczonego rezultatu – dzieła.
Znalezienie kontrahenta, nawet przy założeniu, że złoży on zamówienie na towary oferowane do sprzedaży przez stronę skarżącą, w istocie rzeczy polegało na wykonywaniu powtarzalnych, technicznych czynności. Wbrew zarzutom kasatora nie można uznać, że w zawartych umowach można wyodrębnić konkretny, indywidualnie oznaczony rezultat, gdyż za taki nie można uznać złożenie przez kontrahenta zamówienia na towary. Zawarte przez strony umowy były typowymi umowami starannego działania. Zaś celem umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego rezultatu, a nie czynności, które przy zachowaniu należytej staranności mają do niego doprowadzić. Przy umowie zlecenia (art. 734 § 1 k.c.), która zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu, zobowiązanie uznać należy za wykonane pomimo nieosiągnięcia zakładanego rezultatu, w przypadku dochowania przez przyjmującego zlecenie należytej staranności. Jest to umowa starannego działania, co jednak nie oznacza, że umowa zlecenie (umowa o świadczenie usług) nie ma na celu doprowadzenie do powstania rezultatu. W innym przypadku dający zlecenie nie miałby interesu w zawieraniu takiej umowy. Dający zlecenie również dąży do osiągnięcia istotnego dla siebie celu, w odmienny jednak sposób niż w przypadku umowy o dzieło ustawodawca uregulował kwestię realizacji umowy przez przyjmującego zlecenie i jego odpowiedzialność za jej niewykonanie. Cel dającego zlecenie nie jest elementem przedmiotowo istotnym dla umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług), nie oznacza to jednak, że nie istnieje (por. wyrok Sądu Apel. w Poznaniu z dnia 27 września 2012 r., sygn. III AUa 447/12, zbiór lex nr 1220616). Co istotne, jedną z cech odróżniających umowy zlecenia od umów o dzieło jest odpowiedzialność za wady dzieła (art. 627 k.c.), która jest elementem konstytutywnym tych ostatnio wskazanych umów. Wbrew twierdzeniom kasatora ani materiał dowodowy sprawy, ani przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia ustalenia faktyczne nie dają możliwości zweryfikowania, w jakich sytuacjach wystąpiłyby wady w dziele wytworzonym przez ubezpieczonego. Co też istotne, z przyjętych w sprawie ustaleń faktycznych odnośnie wynagrodzenia przysługującego ubezpieczonemu wynika, że wysokość tego wynagrodzenia określono jeszcze przed osiągnięciem wymiernego rezultatu w postaci znalezienia kontrahenta.
Z tych zatem przyczyn zarzut o błędnej kwalifikacji przedmiotowych umów wskutek niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego jest chybiony.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło