II SA/Kr 1071/15
WyrokWSA w Krakowie2015-10-21
Skład orzekający: Mirosław Bator, Jacek Bursa, Renata Czeluśniak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy administracji publicznej mogą stosować przepisy ustawy o ochronie przyrody uznane przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją, pomimo odroczenia utraty ich mocy obowiązującej?Ratio decidendi
Sąd administracyjny może odmówić zastosowania przepisów uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją, nawet jeśli utrata ich mocy obowiązującej została odroczona. Odroczenie to ma na celu umożliwienie ustawodawcy wprowadzenia zmian, a nie nakazanie stosowania niekonstytucyjnych przepisów. W przypadku, gdy przepisy te naruszają test proporcjonalności i prawa jednostki, sąd powinien odmówić ich zastosowania, kierując się zasadami wykładni prawa zgodnej z Konstytucją.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymierzenia B.Ł. kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia. Po uchyleniu przez WSA wcześniejszych decyzji, organy ponownie wydały decyzje nakładające karę. Skarżąca kwestionowała zastosowanie przepisów uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją oraz zarzucała naruszenie procedury dowodowej. WSA uchylił zaskarżoną decyzję, wskazując na konieczność odmowy zastosowania niekonstytucyjnych przepisów oraz potrzebę ponownego rozważenia kwestii żywotności drzewa.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz skarżącej B. L. kwotę 3785 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Mirosław Bator (spr.) Sędziowie: WSA Jacek Bursa WSA Renata Czeluśniak Protokolant: sekretarz sądowy Małgorzata Piwowar po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 października 2015 r. sprawy ze skargi B. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia 18 maja 2015 r., znak: [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzewa I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz skarżącej B. L. kwotę 3785 zł ( trzy tysiące siedemset osiemdziesiąt pięć złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
II SA/Kr 1071/15
Uzasadnienie
Prezydent Miasta K. decyzją z dnia 23 lutego 2015 r. nr [...] działając na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2, art. 89 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, § 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew w związku z Obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 13 października 2011 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2012, a także art. 104 K.p.a. wymierzył B.Ł administracyjną karę pieniężną za usunięcie trzydniowego drzewa ozdobnego, rodzaju kasztanowiec bez wymaganego zezwolenia. Wysokość administracyjnej kary pieniężnej określono na kwotę 45 589,32 zł. W uzasadnieniu organ podał, że w dniu 11 września 2012 r. do Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta K. wpłynęło pismo Straży Miejskiej Miasta K. w sprawie usunięcia drzew na nieruchomości przy ul. [...] . Po zakończeniu postępowania w tej sprawie Prezydent Miasta K. decyzją z dnia 9 października 2013 r. wymierzył B.Ł. administracyjną karę pieniężną za usuniecie drzewa bez zezwolenia. Po rozpatrzeniu odwołania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzją z dnia 29 stycznia 2014 r. utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 11 lipca 2014 r., sygn. akt II SA/Kr 738/14 uchylił decyzję SKO w K. z dnia 29 stycznia 2014 r. oraz poprzedzająca ją decyzję organu I instancji. Uzasadniając swoje stanowisko sąd wskazał, że bez wątpienia J.K. działał na zlecenie B.Ł. . Za takim stanowiskiem jakie przyjęły organy przemawia treści notatki sporządzonej w dniu 5 września 2012 r., kiedy to strażnicy Straży Miejskiej przeprowadzili kontrolę na działce skarżącej na której zastali J.K. wraz ze ściętymi drzewami i podaniem przez tą osobę informacji, że ściął drzewo na zlecenie swojej żony B.Ł . Kolejnym istotnym dowodem jest protokół oględzin z daty 26 października 2012 r. z którego wynika, że skarżąca sama oświadczyła, że ścięcia drzew dokonał J.K. działając na jej zlecenie. Ponadto, co także ma znaczenie w tej sprawie, J.K. jest mężem skarżącej. W ocenie Sądu nie miała racji skarżąca zarzucając organom administracji, że bezzasadnie odmówiły przeprowadzenia dodatkowych dowodów polegających na odebraniu zeznań od J.K. oraz przesłuchania samej strony. Jak sama strona podnosi, jej przesłuchania sprowadzały by się do negowania udzielenia zlecenia na usunięcie drzew, a co najwyżej zlecenie miałoby obejmować tyko przycięcie gałęzi kasztanowca. Mając także złożone oświadczenie przez J.K. , w którym oświadczył on że uciął drzewa bez zgody swojej małżonki -przeprowadzanie wnioskowanych dowodów rzeczywiście przestaje być istotnym naruszeniem postępowania dowodowego. Organy administracji nie mają obowiązku przeprowadzania każdego dowodu, ale tylko takiego, który pozwala na ustalenie czy też wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy. Oczywistym jest przy tym, że sama skarżąca będzie oczywiście przeczyła udzieleniu zlecenia na usunięcie drzew z powodu zagrożenia tak wysoką karą, a nie można wymagać, aby jej mąż w sposób rzetelny i wiarygodny podejmował działania na szkodę swojej żony. Tym samym w tej sprawie organy mogły odmówić przeprowadzenia wnioskowanych przez skarżącą dowodów z tego powodu, że treść tych dowodów jest niejako "z góry" znana i w okolicznościach tej sprawy nie można byłoby uznać ich za wiarygodne. Sąd nie podzielił także zarzutu skarżącej, że w tej sprawie koniecznym było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego co do wieku ściętych drzew oraz możliwości zachowania żywotności. Wiek ściętych drzew został w sposób nie budzący wątpliwości ustalony i znajduje to potwierdzenie tak w materiale dowodowym (wyraźnie zdjęcia z podaniem średnicy ściętych drzew oraz zarysem słojów pni), jak i wyjaśnieniem zastosowanych metod służących obliczeniu wieku tych drzew. Obie zastosowane przez organ I instancji metody ustalania wieku drzew są powszechnie stosowane, a przy tym do ich zastosowania nie jest potrzebna specjalistyczna wiedza. Opierając się na przyjętych tabelach pozwalających na obliczenie ilości słojów pnia i przypisanej liczbie lat wegetacji drzewa - wyniki można ustalić w sposób nie budzący wątpliwości i takie wyniki organ I instancji ustalił. Co przy tym istotne, to nie ulega najmniejszej wątpliwości, że każde z usuniętych (ściętych) drzew miało wiek dalece powyżej 10 lat, a tylko ta granica wieku drzew miałaby znaczenie w tej sprawie. Zarzuty co do prawidłowego ustalenia pierwotnego rozmiaru drzew i ich wysokość nie są zasadne. Dla organu istotne bowiem było ustalenie - poza oczywiście samym faktem ścięcia drzew - gatunek ściętych drzew, ich wiek i średnica ściętych drzew. W tej sprawie wysokość ściętego drzewa nie ma znaczenia. Sąd nie podzielił także zarzutu skarżącej, że opinii biegłego wymagało ustalenie zachowania żywotności ściętych drzew. Zgodnie z art. 88 ust. 3 ustawy termin płatności kary wymierzonej na podstawie art. 88 ust. l tej ustawy odracza się na okres 3 lat, jeżeli stopień uszkodzenia drzewa nie wyklucza zachowania jego żywotności oraz możliwości odtworzenia korony drzewa i jeżeli posiadacz nieruchomości podjął działania w celu zachowania żywotności tych drzew. Zgodnie zaś z art. 88 ust. 4 ustawy kara jest umarzana po upływie 3 lat od dnia wydania decyzji o odroczeniu kary i po stwierdzeniu zachowania żywotności drzewa albo odtworzeniu korony drzewa. Przede wszystkim w tej sprawie zaistniałą przesłanka było nie tyle uszkodzenia drzew, ile ich usunięcie (ścięcie) na wysokości odpowiednio 103 cm, 98 cm i 95 cm. W ocenie Sądu nie można zarzucić organom naruszenia prawa poprzez przyjęcie, że w razie usunięcia drzew na ww. wysokościach nie można mówić o zachowaniu ich żywotności, a tym bardziej odtworzeniu koron tych drzew i to w okresie 3 lat. To ustalenie także nie wymaga szczególnej wiedzy i samo pozostawienie pnia drzewa zasadniczo nie pozwala na przyjęcie, że nastąpi odtworzenie ściętego drzewa. Tym niemniej w związku z uchyleniem decyzji nie ma przeszkód przed przeprowadzeniem przez organ I instancji ponownych oględzin ściętych drzew na okoliczność ewentualnego zachowania ich żywotności. Sąd uchylił jednak wydane w tej sprawie decyzje, a to ze względu na treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12. W wyroku tym Trybunał wskazał, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody przez to, że nakładają obowiązek nałożenia przez właściwy organ administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia w sztywno określonej wysokości bez względu na okoliczność takiego czynu - nie są zgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Wprawdzie art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody utracą moc obowiązywania z upływem 18 miesięcy od daty ogłoszenia tego wyroku, to jednak w tej sprawie Sąd uznał, że sama okoliczność przesądzenia przez Trybunał Konstytucyjny niezgodności w powołanym zakresie tych przepisów z regulacja Konstytucji uzasadnia uznanie, że zaskarżone decyzje nie są prawidłowe. Jak orzekł Sąd zgodnie z art. 141 § 4 P.p.s.a. obowiązkiem organu będzie, przy ponownym prowadzeniu postępowania administracyjnego, uwzględnienie okoliczności ścięcia w tej sprawie trzech drzew kasztanowca. Sąd nie przesądził przy tym, czy te okoliczności powinny wpłynąć na obniżenie wysokości naliczonej kary, ani na ile ta kara powinna być obniżona, tym niemniej organy powinny te właśnie okoliczności rozważyć. W związku z ponownym rozpoznawaniem sprawy, nie jest wykluczone dokonanie oględzin ściętych drzew na okoliczność ustalenia stanu żywotności.
Rozpoznając ponownie sprawę Prezydent Miasta K. stwierdził, że w okresie od dnia 28 sierpnia 2012 r. do dnia 5 września 2012 r. z działki nr [...] obr. [...] zostało usunięte trzydniowe drzewo ozdobne, rodzaju kasztanowiec w wieku przekraczającym 10 lat. Podczas oględzin na tej nieruchomości w dniu 26 października 2012 r. Inspektor Wydziału Kształtowania Środowiska UMK, posiadający specjalistyczne przygotowanie w zakresie dendrologii i dendrometrii stwierdził pniak po usuniętym drzewie ozdobnym, rodzaju kasztanowiec, rozwidlającym się na trzy pnie, ścięte na wysokości od 95 cm do 103 cm powyżej powierzchni terenu, a na powierzchni pniaków przedmiotowego drzewa oraz na wywiertach dordzeniowych odczytał po 15 czytelnych słoi przyrostu rocznego, co dowodzi minimalnego wieku tego drzewa, choć faktyczny wiek drzewa był jeszcze wyższy (gdyż należy jeszcze doliczyć wiek jaki potrzebowało drzewo, aby osiągnąć podaną wysokość). Z uwagi na okres spoczynku zimowego, oraz brak jakichkolwiek odrostów na pniaku brak było natomiast możliwości ustalenia gatunku tego drzewa. Z oględzin został sporządzony protokół podpisany bez uwag przez stronę (dowód protokół k [...] ). Według tabel wiekowych drzew sporządzonych przez prof. dr L.M. kasztanowiec o średnicy 20 cm ( a więc o obwodzie ok. 63 cm na wysokości 130 cm) ma 20 lat. Wyliczone obwody odnóg przedmiotowego drzewa wynosiły od 55 cm do 72 cm, a więc obliczony za pomocą tabel wiek tego drzewa wynosił co najmniej 17 lat, co także dowodzi, iż wiek tego drzewa znacznie przekraczał 10 lat. W świetle podanych dowodów nie ulega zatem najmniejszej wątpliwości, że wiek usuniętego trzypniowego drzewa przekraczał znacznie 10 lat, a tylko ta granica wieku drzewa ma znaczenie w tej sprawie. Wykonywanie oględzin, w trakcie których ustalany jest wiek drzewa jest zwykłą rutynową działalnością pracowników Wydziału Ochrony Środowiska UMK, posiadających umiejętności specjalne w tym zakresie, zapisy K.p.a. i rozporządzenia rozstrzygają, iż oględziny przeprowadzają pracownicy organu (a nie biegły), wiek drzewa ustalony na podstawie dwóch różnych metod znacznie przekracza 10 lat, wobec czego brak jest potrzeby powoływania jeszcze dodatkowo biegłego celem ustalenia wieku tego drzewa, gdyż byłoby to sprzeczne z zasadą ekonomiki procesowej. Ponadto jak wynika z utrwalonego orzecznictwa administracyjnego to posiadacz nieruchomości odpowiada za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia, a nie osoba, która fizycznie dokonała usunięcia drzewa. Właścicielem działki nr [...] obr.[...] na której rosło drzewo jest B.Ł. . W przedmiotowej sprawie strona była posiadaczem uprawnionym do złożenia wniosku o zezwolenie na usunięcie przedmiotowego drzewa, lecz z odpowiednim wnioskiem nie wystąpiła. J.K. nie był posiadaczem nieruchomości uprawnionym do złożenia takiego wniosku i nie może ponosić administracyjnej odpowiedzialności za usunięcie przedmiotowego drzewa. W przedmiotowej sprawie bezspornym jest, iż drzewo to zostało usunięte przez J.K. który w dniu 5 września 2012 r. został wylegitymowany przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej w trakcie wycinki tego drzewa, a podczas interwencji wyjaśniał strażnikom miejskim, iż wyciął drzewo na zlecenie B.Ł, , ze względu na jego łamliwość i powodowane zagrożenie. Podczas oględzin w dniu 26 października 2012 r. B.Ł. sama oświadczyła, iż przedmiotowe drzewo usunął J.K. na jej zlecenie, gdyż opad liści z drzew powodował zatykanie wentylacji grawitacyjnej, złą wentylację pomieszczeń. Z oględzin został sporządzony protokół podpisany bez uwag przez stronę. W trakcie dalszego postępowania strona składała sprzeczne z sobą, nielogiczne wyjaśnienia, wobec czego uznano je za niewiarygodne. Pismem z dnia 2 lipca 2013 r. strona wnosiła o przeprowadzenie dowodu z opinii J.S. określającej negatywny wpływ drzew na budynki, a jednocześnie podniosła, że J.K. wyciął drzewa bez jej zgody i wiedzy. Skoro podczas oględzin B.Ł. wyjaśniała, iż drzewo usunął J.K. na jej zlecenie (gdyż opad liści z drzewa powodował zatykanie wentylacji grawitacyjnej, złą wentylację pomieszczeń), oraz sama przedstawiła opinię techniczną dotyczącą wpływu drzew na budynek, późniejsze odmienne wyjaśnienia, że J.K. wyciął drzewa bez jej zgody i wiedzy są nielogiczne, a więc niewiarygodne. W piśmie z dnia 28 sierpnia 2013 r. B.Ł. wyjaśnia, że J.K., otrzymał jedynie polecenie uprzątnięcia i udrożnienia rynien, wykoszenia trawników, przycięcia krzewów, odsłonięcia przewodów wentylacyjnych oraz zagospodarowania całej działki, a przystępując do przycinania drzew działał samowolnie. W odwołaniu z dnia 25 października 2013 r. strona podniosła, że kontaktowała się ze Strażą informując, iż drzewa zostały przycięte w sposób radykalnie odbiegający od jej wytycznych. Skoro zatem strona przyznaje, że drzewo zostało przycięte w sposób radykalnie odbiegający od jej wytycznych, nielogiczne i niewiarygodne są odmienne wyjaśniania, że J.K. przystępując do przycinania drzew działał samowolnie. Pismem z dnia 2 lipca 2013 r. strona przedstawiła opinię J.S. , z której wynika, że drzewo ma silny system korzeniowy, który spowodował dewastację ściany betonowej budynku, odrastające konary zakrywają kominki wentylacyjne, ograniczając jej skuteczność, oraz uniemożliwiają konserwację dachu, wobec czego dla przerwania dalszej dewastacji ściany budynku należy pień drzewa usunąć wraz z korzeniami. Organ wskazał, że na gruncie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody nie ma znaczenia okoliczność, czy posiadacz nieruchomości był osobistym sprawcą deliktu, czy też w tym celu posłużył się osobą trzecią. W przedmiotowej sprawie usunięcia drzewa dokonał J.K. na zlecenie B.Ł... , wobec czego strona ponosi pełną odpowiedzialność za bezprawne usunięcie drzewa, niezależnie nawet od własnej winy, albowiem uzależnienie tej odpowiedzialności od winy pociągałoby za sobą skutek w postaci zwiększenia możliwości bezkarnego naruszania zakazu wycinania drzew. Nie ma więc znaczenia w takiej sprawie, czy strona była obecna w trakcie wykonywania prac, czy była zdrowa i mogła nadzorować te prace, czy osoba wykonująca te prace wykonała je poprawnie, czy też doszło do omyłkowego usunięcia drzewa. Nawet przyjmując wersję strony, iż J.K. samowolnie usunął drzewo (choć jest ona sprzeczna z zebranymi dowodami) to i tak odpowiedzialność za zaistniały stan spoczywałby na stronie. W przedmiotowej sprawie bezspornym jest fakt, iż trzy odnogi drzewa zostały ścięte na wysokościach od 95 cm do 103 cm powyżej powierzchni terenu, a więc zostały usunięte prawie całe pnie wraz z całą koroną, wobec czego ich usunięcie nie może być uznane za czynności pielęgnacyjne. Na zdjęciach Google z czerwca 2011 r. widać, że przedmiotowe drzewo o wysokości ponad dwukrotnie większej od wysokości budynku, było w bardzo dobrym stanie, oraz posiadało dużą koronę, wobec czego wyjaśnienie strony, iż drzewo nie było wysokie jest w sposób oczywisty niewiarygodne. Przedmiotowe drzewo nie zostało uszkodzone, lecz zostało ścięte na tyle nisko (95-103 cm), że zostało pozbawione nie tylko korony, ale również prawie całych pni, fizycznie przestało już istnieć, nie ma także możliwości odtworzenia korony drzewa, a ustalenie to nie wymaga szczególnej wiedzy, a tym bardziej konieczności zasięgnięcia opinii biegłego. Strona nie przedstawiła także jakiegokolwiek dowodu na to, iż podjęła działania celem odtworzenia pnia i korony, a to uniemożliwia skorzystanie z instytucji odroczenia wymierzonej kary. Z uwagi na powyższe bez znaczenia jest, że z pozostawionej części pnia drzewa wyrosły niewielkie pędy, bo są to nowe krzewy pochodzenia odroślowego. Z uwagi jednocześnie na obecny okres spoczynku zimowego, w którym ocena stanu żywotności drzewa nie jest możliwa, dokonanie kolejnych oględzin pniaków ściętych drzew na okoliczność ustalenia stanu żywotności nie jest uzasadnione. Wyliczenia kary dokonano na podstawie art. 89 ust.3 ustawy, zgodnie, z którym, jeżeli ustalenie obwodu usuniętego bez zezwolenia drzewa jest niemożliwe, z powodu braku kłody, obwód do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się, przyjmując najmniejszy promień pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10%. Organ odniósł się również do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r. sygn. akt SK 6/12 stwierdzając, że w przedmiotowej sprawie nie doszło do uszkodzenia drzewa siłami przyrody, nie zagrażało ono życiu lub zdrowiu, a tym bardziej nie wystąpił stan wyższej konieczności. Nie wystąpiły, więc szczególne przyczyny i okoliczności, na które zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny, a doszło do rażącego niedbalstwa oraz samowolnego, bezzasadnego i bezprawnego usunięcia drzewa. W dniu 18 czerwca 2014 r. strona uiściła także należność z tytułu wymierzonej kary w wysokości 45 589,32 zł, odsetki za zwłokę w wysokości 1200,40 zł, oraz koszty upomnienia w kwocie 11,60 zł, a w dniu 4 listopada 2014 r. należności te zostały stronie zwrócone. Skoro B.Ł,. pomimo poinformowania przez organ I instancji, iż karę można rozłożyć na raty uiściła jednorazowo wymierzoną karę, a należności te zostały zwrócone, to strona posiada środki pieniężne, wobec czego nie można uznać, że wymierzona kara będzie nadmiernie dolegliwa i doprowadzi sprawcę deliktu do ruiny finansowej. Biorąc pod uwagę fakt, iż Trybunał Konstytucyjny nie podważył obecnej koncepcji kary administracyjnej, jako sankcji za samo bezprawne zachowanie naruszające obowiązek administracyjnoprawny, lecz podkreślił, że Konstytucja niezwykle wysoko sytuuje wartość, jaką stanowi środowisko naturalne, oraz zwrócił uwagę na konieczność zapewniania ochrony przyrody, poprzez odroczenie terminu, gdyż utrata mocy obowiązujących niekonstytucyjnych przepisów z dniem ogłoszenia wyroku Trybunału w Dzienniku Ustaw pozbawiłaby właściwe organy samorządu terytorialnego podstaw prawnych do wymierzania administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie, bez wymaganego zezwolenia, a taki stan rzeczy z uwagi na konieczność zapewniania ochrony przyrody byłby wysoce niepożądany, w ocenie organu I instancji obecne przepisy w tym przypadku powinny być w całości zastosowane.
Od tej decyzji odwołanie złożyła B.Ł. wnosząc o jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. W odwołaniu wskazano, ze decyzja została wydana na podstawie przepisów niezgodnych z Konstytucja. Drzewo objęte postępowaniem zostało co najwyżej uszkodzone, a równocześnie zachodzą podstawy do przyjęcia, iż nie zostało ono pozbawione żywotności oraz istnieje możliwość odtworzenia korony uszkodzonego drzewa. Podniesiono, że wycinki drzew dopuściła się osoba trzecia – J.K. bez zlecenia na wycięcie drzewa, przy czym w świetle okoliczności wskazywanych przez stronę brak pełnego nadzoru nad osobą trzecią nie był zawiniony, a B.Ł. była przekonana, że zleceniobiorca dokonuje jedynie przycinki pielęgnacyjnej drzewa.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzją z dnia 18 maja 2015 r. nr [...] utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że podziela ustalenia organu I instancji zgodnie z którymi nie jest konieczne przeprowadzenie ponownych oględzin. B.Ł w piśmie z dnia 28 sierpnia 2013 r., a zatem praktycznie rok od usunięcia drzewa (usunięcia dokonano między 28 sierpnia a 5 września 2012 r.,) wskazała na to, iż drzewo zachowało żywotność. Na dołączonym do pisma zdjęciu wyraźnie widać, że drzewo po roku odtworzyło jedynie niewielkie odrosty na pniaku. Wobec czego Kolegium podzieliło pogląd organu I instancji, iż oczywistym jest, że nie doszło do odtworzenia pnia i korony tego drzewa i nie będzie to możliwe w okresie 2 lat, jaki to okres wskazuje art. 88 ust. 4 ustawy. Nadto należy wskazać, że odwołująca w toku postępowania, w tym także w odwołaniu inicjującym bieżące postępowanie przed Kolegium, nie przedstawiła jakiegokolwiek dowodu na to, iż podjęła działania celem odtworzenia pnia i korony, co jest drugą przesłanką, jaka musi być spełniona łącznie, aby doszło do umorzenia kary na podstawie art. 88 ust. 4 w zw. z art. 88 ust. 3 ustawy. SKO w K. stwierdziło, że przedmiotowe drzewo rosło na tej nieruchomości już bardzo długi czas. W związku z tym przyczyny, jakie podnosi odwołująca, które miały lec u podstaw usunięcia drzewa (opad liści z drzewa, powodujący zatykanie wentylacji grawitacyjnej, złą wentylację pomieszczeń, system korzeniowy drzewa powodujący dewastację ściany) istniały od lat, a odwołująca miała czas, aby złożyć wniosek o zezwolenie na jego usunięcie, czego nie zrobiła, dopuszczając się niedbalstwa. Nie doszło do uszkodzenia drzewa siłami przyrody, nie zagrażało ono życiu lub zdrowiu, a tym bardziej nie wystąpił stan wyższej konieczności, stan fitosanitarny drzewa był dobry, a jego wartość przyrodnicza znaczna. W związku z powyższym Kolegium oceniło, iż brak jest szczególnych przyczyn i okoliczności, na które zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 1 lipca 2014 r. sygn. akt SK 6/12, a które to winny być wzięte pod uwagę przy miarkowaniu administracyjnych kar pieniężnych wymierzanych za usunięcie drzew bez zezwolenia. Jest tak między innymi gdyż w sprawie nie doszło uprzednio do uszkodzenia usuniętego drzewa siłami przyrody, odwołująca uiściła karę jednorazowo. Ponadto po wyroku kwota kary winna być zwrócona,
a jak dowodzi fakt jednorazowego uiszczenia kary, konieczność ponownego
uiszczenia kary nie będzie nadmiernie dolegliwa dla odwołującej.
Od tej decyzji B.Ł. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie domagając się jej uchylenia i uchylenia poprzedzającej ja decyzji organu I instancji. Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie:
1/ art. 87 ust. 1 w związku z art. 190 ust. 1 Konstytucji RP w związku z art. 6 K.p.a., art. 156 pkt 2 K.p.a. i art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. przez utrzymanie w mocy decyzji organu I instancji opartej na regulacji ustawowej tj. art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody uznanej przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP co doprowadziło do niezgodności działania władzy publicznej z prawem w rozumieniu art. 77 ust. 1 Konstytucji RP oraz wydania decyzji w ramach postępowania, które na podstawie art. 145 a § 1 K.p.a. podlegać będzie wznowieniu;
2/ art. 92 ust. 1 Konstytucji RP przez zastosowanie rozporządzenia Ministra Środowisk z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów, które jest oparte na art. 89 ust. 9 w związku z art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, której niekonstytucyjność w zakresie art. 88 ust. 1 pkt 2 stwierdził TK w wyroku z dnia 1 lipca 2014 r. Decyzja organu I instancji opiera się zatem na rozporządzeniu wydanym formalnie w ramach upoważnienia ustawowego, ale w celu wykonania ustawy sprzecznej z Konstytucją RP w zakresie stanowiącym podstawę zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta K. z dnia 23 lutego 2015 r.;
3/ art. 88 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody z zastrzeżeniem zarzutu zawartego w pkt 1, przez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że skarżąca dopuściła się usunięcia trzydniowego drzewa ozdobnego gatunek kasztanowiec bez wymaganego zezwolenia, gdy tymczasem drzewa zostały uszkodzone bez wymaganego zezwolenia, ale nie usunięte. Ponadto zakresem zlecenia skarżącej było objęte przycięcie drzewa, a nie jego usunięcie, co oznacza, że tylko w tym zakresie skarżąca mogłaby ponosić odpowiedzialność karno-administracyjną;
4/ art. 88 ust. 3 ustawy z zastrzeżeniem zarzutu zawartego w pkt 1 przez jego niezastosowanie i nieodroczenie terminu płatności wymierzonej kary administracyjnej pomimo zachowania żywotności i możliwości odtworzenia korony drzewa i podjęcia przez skarżącą działań w celu zachowania żywotności tego trzydniowego drzewa;
5/ art. 153 w związku z art. 141 § 4 zd. 2 P.p.s.a. przez nieuwzględnienie wskazań zawartych w uzasadnieniu wyroku WSA w Krakowie z dnia 11 lipca 2014 r. sygn. akt II SA/Kr 738/14 i nieuwzględnienie okoliczności odwołujących się do możliwości odrodzenia się drzewa kasztanowca w kontekście wpływu tej okoliczności na ewentualną możliwość obniżenia orzeczonej kary administracyjnej oraz nieustalenie zachowania żywotności drzew kasztanowca, w tym przez dokonanie oględzin lub przeprowadzenie innych właściwych dowodów;
6/ art. 6, art. 7, art. 8, art. 10, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80, art. 107 § 3 K.p.a., w związku z art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. przez nieprzeprowadzenie dowodów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, to jest z oględzin drzew stanowiących przedmiot niniejszego postępowania, dowodu z nagrania rozmowy B.Ł. z przedstawicielem Straży Miejskiej przeprowadzonej dzień po sporządzeniu notatki przez Straż Miejską w przedmiocie zdarzenia, za które na skarżącą została nałożona kara administracyjna, dowodu z zeznać J.K. oraz przesłuchania strony, niedokonanie oceny stanu żywotności drze stanowiących przedmiot postępowania na dzień wydania decyzji i przez to dokonanie niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wydania zaskarżonej decyzji;
7/ art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a. przez nieuchylenie decyzji organu I instancji w całości i nieumorzenie postępowania w sprawie.
W uzasadnieniu skarżąca podniosła, że zastosowanie w sprawie art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody oznacza wydanie decyzji administracyjnej opartej na normie prawnej sprzecznej z Konstytucją RP, która nie może zostać utrzymana w mocy, bowiem prowadzi do niezgodnego z prawem wykonywania władzy publicznej w rozumieniu art. 77 ust. 1 Konstytucji RP. Organ II instancji jak i organ I instancji niewłaściwie odczytał cel i uzasadnienie odroczenia utraty mocy obowiązującej zakwestionowanych przez TK przepisów. Organ prowadzący postępowanie nie przeprowadził nowych dowodów, które pozwoliłyby na ustalenie czy drzewo kasztanowa zostało usunięte czy też uszkodzone, a także czy zachowało swoją żywotność.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. wniosło o jej oddalenie podtrzymując przy tym argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje:
Specyfiką niniejszego postępowania jest orzekanie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w warunkach związania wykładnią prawa i oceną prawną wyrażoną w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 11 lipca 2014 r., sygn. akt II SA/Kr 738/14. Ta okoliczność nie pozostaje bez znaczenia, albowiem stosownie do treści art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej: P.p.s.a.), ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. Przez ocenę prawną należy rozumieć wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie. Pojęcie to obejmuje zarówno krytykę sposobu zastosowania normy prawnej w zaskarżonym akcie (czynności), jak i wyjaśnienie, dlaczego stosowanie tej normy przez organ, który wydał ten akt (czynność) zostało uznane za błędne. Wskazania co do dalszego postępowania stanowią natomiast z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie administracyjne. Związanie samego sądu administracyjnego, w rozumieniu tego przepisu oznacza zaś to, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych, sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, lecz zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania w razie stwierdzenia braku zastosowania się do wskazań w zakresie dalszego postępowania przed organem administracji publicznej. Dodać należy, iż przepis art. 153 P.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący co oznacza, że ani organ administracji publicznej ani sąd orzekając ponownie w tej samej sprawie nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu sądu, gdyż są nimi związane.
Dlatego też w tym miejscu tak istotne jest przytoczenie głównych tez zawartych w powoływanym wyżej wyroku WSA w Krakowie o sygn. akt II SA/Kr 738/14. Przede wszystkim wskazać należy, że Sąd w tym orzeczeniu uznał, że stan faktyczny sprawy nie budzi wątpliwości. Bez wątpienia bowiem J.K. działał na zlecenie B.Ł. , która jest właścicielką działki nr [...] obr. [...] i ściął drzewo gatunku kasztanowiec rozwidlające się na trzy pnie. Wskazane pnie zostały ścięte na wysokości od 95 cm do 103 cm powyżej powierzchni terenu. Na powierzchni pniaków przedmiotowego drzewa oraz na wywiertach dordzeniowych odczytano po 15 słoi przyrostu rocznego. Sąd nie podzielił zarzutu skarżącej, ze opinii biegłego wymagało ustalenie zachowania żywotności ściętych drzew. Tym niemniej podkreślono, że w związku z uchyleniem decyzji przez Sąd nie będzie przeszkód przed przeprowadzeniem przez organ I instancji ponownych oględzin ściętych drzew na okoliczności ewentualnego zachowania ich żywotności. Zatem już na tym etapie Sąd I instancji postawił przed organami administracyjnymi rozpatrującymi sprawę swoistego rodzaju "furtkę" do działania i przeprowadzenia postępowania dowodowego na ewentualność zachowania żywotności drzewa. Tymczasem w uzasadnieniach kontrolowanych decyzji organ zarówno I jak i II instancji stwierdził, że bez znaczenia dla niniejszej sprawy jest fakt, że z pozostawionej części pnia drzewa wyrosły niewielkie pędy, bo są to nowe krzewy pochodzenia odroślowego. Dlatego też organy uznały, że z uwagi na obecny okres spoczynku zimowego ocena stanu żywotności drzewa nie jest możliwa, a dokonanie kolejnych oględzin pniaków jest nieuzasadnione. W tej sytuacji uznać należy, że organy w tym konkretnym zakresie nie zastosowały się od wskazań znajdujących się w prawomocnym wyroku Sądu. Ustalenie niniejszej okoliczności ma dosyć istotne znaczenie w rozpoznawanej sprawie. Zauważyć bowiem należy, że art. 88 ust. 4 został zmieniony przez art. 29 pkt 11 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. (Dz.U.2015.1045) zmieniającej ustawę o ochronie przyrody z dniem 28 sierpnia 2015 r. Obecnie zgodnie z art. 88 ust. 4 ustawy termin płatności kar wymierzonych na podstawie ust. 1 pkt 3 można odraczyć się na okres 5 lat, jeżeli stopień zniszczenia drzewa lub krzewu nie wyklucza zachowania jego żywotności. Uzasadnieniem dla tej zmiany był fakt, że zgodnie z wiedzą dendrologiczną, proces obumierania drzewa po jego uszkodzeniu jest procesem długotrwałym. Z tego powodu wydłużono termin odroczenia płatności kar wymierzonych za zniszczenie drzew lub krzewów (w przypadku gdy stopień uszkodzenia drzew lub krzewów nie wyklucza zachowania ich żywotności) z 3 do 5 lat. Ocena stanu żywotności drzewa po 5 latach od wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za jego zniszczenie jest bardziej rzetelna i wiarygodna. Okolicznością na którą należy zwrócić uwagę jest fakt, że w przypadku gdy drzewo rokuje zachowanie żywotności, organ administracji ma obowiązek odroczenia terminu jej płatności na okres 5 lat. Ustalenia w tym zakresie powinny być dokonane już w postępowaniu w sprawie wymierzenia kary pieniężnej. Odroczenie terminu płatności ma bowiem miejsce w decyzji wymierzającej karę pieniężną. W opinii skarżącej drzewo stanowiące przedmiot niniejszego postępowania zachowało żywotność i odtwarza koronę. Z akt sprawy, w tym w szczególności odwołania i skargi do której dołączono zdjęcia "odrostów drzewa" kasztanowca, wynika, że faktycznie drzewo wypuszcza nowe pędy, które odrosły już na znaczną wysokość. Zdaniem składu orzekającego organ wymierzający karę administracyjną za usunięcie drzewa bez pozwolenia zobowiązany jest do ustalenia czy ścięte drzewo nie ma możliwości odrodzenia się (por. wyrok NSA z 17 marca 1995 r., SA/Rz 397/94). Stanowisko to pozostaje aktualne również obecnie, a to w związku z brzmieniem art. 88 ust. 4 ustawy. W tym miejscu wskazać należy, iż co prawda organy orzekały na starym porządku prawnym (decyzja organu II instancji zapadła 3 miesiące przed nowelizacja o której mowa wyżej) ale i wówczas art. 88 ust 4 ustawy przewidywał możliwość odroczenia i umorzenia kary po upływie 3 lat od dnia wydania decyzji o odroczeniu, po stwierdzeniu zachowania żywotności drzewa lub krzewu albo odtworzeniu korony drzewa. Wyrok sądu zaś nie wykluczał możliwości przeprowadzenia oględzin w celu ustalenia żywotności drzewa, co zważywszy na obowiązującą organy administracji a wyrażoną w art. 7 i 77 K.p.a. zasadą oficjalności i przy uwzględnieniu wysokości dolegliwości jaka wiąże się z wymierzeniem kary, zdaniem sądu obligowało organy do przeprowadzenia tych oględzin i ustalenia aktualnego stanu faktycznego, tym bardziej że organy zdecydowały się na orzekanie na niekonstytucyjnych przepisach co do których sąd nie miał wątpliwości, że nie stanowią podstawy prawnej do wymierzenia kary.
Odnosząc się z kolei do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12 i jego wpływu na obecnie przeprowadzone przez organy postępowanie administracyjne stwierdzić należy, że zarówno decyzja organu I instancji jak i utrzymująca ją w mocy decyzja organu odwoławczego zapadły przedwcześnie. W wyroku z dnia 11 lipca 2014 r. sygn. akt II SA/Kr 738/14 Sąd wyraźnie stwierdził, że sama okoliczność przesądzenia przez Trybunał Konstytucyjny niezgodności art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej uzasadnia uznanie, że decyzje organów są nieprawidłowe. Przesądzający w tym zakresie był fakt niekonstytucyjności przepisów, na których procedowały organy rozstrzygając sprawę. Sytuacja ta nie zmieniła się również, gdy Prezydent Miasta K. podejmował decyzję w dniu 23 lutego 2015 r., a organ odwoławczy – Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. utrzymało to rozstrzygnięcie w mocy decyzją z dnia 18 maja 2015 r. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy sytuacja prawna komplikuje się jednak z uwagi na pkt II ww. wyroku Trybunału. Kluczowe zatem pozostaje ustalenie wpływu na rozpoznawany środek odwoławczy odroczenia terminu utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów o 18 miesięcy. Należy wskazać, że problematyka wpływu odroczenia mocy obowiązującej norm prawnych uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z ustawą zasadniczą na rozpoznawaną sprawę wywołała duże rozbieżności tak w orzecznictwie samego Trybunału, jak i Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale również w doktrynie. Na tym tle zarówno w literaturze przedmiotu, jak i judykaturze wykształciły się dwa zasadniczo przeciwne stanowiska.
Pierwsze z nich, historycznie najstarsze, zakłada dalsze obowiązywanie normy prawnej do czasu upływu terminu wyznaczonego przez Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku i konieczność jej stosowania tak przez organy administracyjne, jak i sądy. Sprowadza się ono zasadniczo do literalnego odczytania treści art. 190 ust. 3 Konstytucji RP i braku rozróżnienia pojęć obowiązywania danego przepisu oraz obowiązku jego stosowania.
Drugie z kolei stanowisko, wykształcone głównie w orzecznictwie, podejmuje próbę odczytania przedmiotowej instytucji odroczenia skutków wyroku Trybunału w świetle konieczności maksymalnego zagwarantowania przestrzegania Konstytucji, praw jednostki, autonomii orzeczniczej sądów i wreszcie ekonomi procesowej. Szczegółowej analizy tego problemu oraz przeglądu wyrażanych na tle ww. poglądów w najnowszym orzecznictwie podjął się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 marca 2014 r., sygn. akt: I KZP 30/13 (OSNKW z 2014 r., z. 5, poz. 36), który sam ostatecznie przyjął drugą koncepcję, stwierdzając między innymi, że Sąd może nie zastosować przepisu uznanego przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z ustawą zasadniczą, mimo że uchylenie jego mocy odroczono w czasie. Podgląd ten podziela również Sąd rozpoznający niniejszą skargę z następujących powodów. Przede wszystkim zwrócić należy uwagę, że akt normatywny uchylony (w całości lub w części) na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, niezależnie od odroczenia utraty jego mocy obowiązującej, traci cechę domniemania konstytucyjności. Wzruszenie tego domniemania następuje już z momentem ogłoszenia wyroku Trybunału na sali rozpraw (wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 27 kwietnia 2005 r., sygn. akt: P 1/05, OTK-A z 2005 r., nr 4, poz. 42; z dnia 13 marca 2007 r., sygn. akt: K 8/07, OTK-A z 2007 r., nr 3, poz. 26; z dnia 11 maja 2007 r., sygn. akt: K 2/07, OTK-A z 2007 r., nr 5, poz. 48). Z tą też chwilą nie ma już żadnych wątpliwości, że taki akt nie spełnia standardów konstytucyjnych.
Po drugie, jak trafnie zauważył Sąd Najwyższy, na skutek orzeczenia o niekonstytucyjności aktu normatywnego następuje zmiana stanu prawnego (por. wyrok z dnia 23 stycznia 2007 r., sygn. akt: III PK 96/06, OSNP z 2008 r., nr 5- 6, poz. 61). Sąd bowiem, rekonstruując podstawę rozstrzygnięcia, zobowiązany jest uwzględnić wszystkie normy obowiązujące w systemie prawnym, w tym te o charakterze konstytucyjnym i stosować w tym zakresie reguły kolizyjne – lex superior derogat legi inferiori. Nie ma wreszcie logicznych przesłanek, by kończyć postępowanie na podstawie "chwilowo" konstytucyjnych przepisów, a następnie wznawiać zakończone w ten sposób postępowania. Takie działanie sądów byłoby dysfunkcjonalne (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2006 r., sygn. akt: I PK 116/05, OSNP z 2006 r., z. 23- 24, poz. 353 i z dnia 5 czerwca 2007 r., sygn. akt: I PK 6/07, OSNP 2008 r., z. 15- 16, poz. 213 oraz wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 lutego 2006 r., sygn. akt: II OSK 1403/05; z dnia 9 marca 2010 r. sygn. akt I FSK 105/09 - orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych).
Kolejnymi argumentami, na które należy zwrócić uwagę, a przemawiającymi za niestosowaniem przepisu, który utracił domniemanie konstytucyjności są: ochrona praw jednostki oraz ekonomia procesowa. Także odsyłanie w niektórych kategoriach spraw na drogę wznowienia postępowania byłoby sprzeczne z regułami demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej z uwagi na konieczność ochrony innych wartości konstytucyjnych (por. R. Hauser, J. Trzciński. Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyd. 2. Warszawa 2010 r., str. 52, 102).
Wskazując na powyższe, stwierdzić trzeba, że udzielając odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób odroczenie utraty mocy obowiązującej przepisu uznanego za niezgodny z Konstytucją RP wpływa na okoliczności konkretnej sprawy, nie ma miejsca na prosty automatyzm. Jest to również o tyle istotne, że zawarcie klauzuli odraczającej utratę mocy obowiązującej przepisu w świetle art. 190 ust. 3 Konstytucji RP ma charakter wyjątkowy, a zasadą pozostaje jednak wejście w życie orzeczenia Trybunału z dniem jego ogłoszenia. Zatem, jak zwracał uwagę Trybunał Konstytucyjny, realizacja także przez sądy gwarancji konstytucyjnych - na gruncie istniejącego stanu normatywnego zakładającego przez określony czas obowiązywanie niekonstytucyjnego przepisu - stawia zarazem wyzwania i możliwości wyboru przez same sądy takiego środka proceduralnego, który najlepiej pozwoli na osiągnięcie efektu najbliższego nakazowi wykładni i stosowania prawa w zgodzie z Konstytucją (por. wyrok TK z dnia 27 października 2004 r. sygn. akt SK 1/04, OTK-A z 2004 r., nr 9, poz. 96). Z tych też przyczyn trafnie dostrzeżono w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, że sądy, dokonując wyboru odpowiedniego środka procesowego, zobowiązane są brać pod uwagę przedmiot regulacji objętej niekonstytucyjnym przepisem, przyczyny naruszenia i znaczenie wartości konstytucyjnych naruszonych takim przepisem, powody, dla których Trybunał odroczył termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu, a także okoliczności rozpoznawanej przez sąd sprawy i konsekwencje stosowania lub odmowy zastosowania konstytucyjnego przepisu (wyroki NSA z dnia 23 lutego 2006 r., sygn. akt: II OSK 1403/05; z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt: I OSK 483/10; z dnia 29 kwietnia 2011 r., sygn. akt: I OSK 1070/10; z dnia 9 czerwca 2011 r., sygn. akt: I OSK 231/11; z dnia 25 czerwca 2012 r. sygn. akt I FPS 4/12- CBOSA).
Mając powyższe rozważania na uwadze, wskazać należało na przyczyny uznania za niezgodne z Konstytucją RP przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, a także przyczyny odroczenia utraty przez nich mocy. Jak wynika z uzasadnienia wyroku z dnia 1 lipca 2014 r. Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt: SK 6/12) eksponował w nim przede wszystkim konieczność ochrony przyrody. Jak podkreślał, Konstytucja niezwykle wysoko sytuuje wartość, jaką stanowi środowisko naturalne, umieszczając je wśród najważniejszych zadań państwa (art. 5 w związku z art. 68 ust. 4 i art. 74 Konstytucji RP). Ochrona przyrody, która stanowi element ochrony środowiska, została expressis verbis wymieniona w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP jako wartość, która może uzasadniać ustawowe ograniczenia w korzystaniu z praw konstytucyjnych, w tym z prawa własności nieruchomości i jej poszczególnych składników. Zdaniem jednak Trybunału Konstytucyjnego ograniczenia te, niezależnie od zachowania formy ustawy i motywowania celem ochrony środowiska (oba te wymogi spełnia zakwestionowana ustawa o ochronie przyrody), muszą jednak odpowiadać wymaganiom wynikającym z zasady proporcjonalności (sensu stricto). Trybunał, akceptując wprowadzenie i utrzymywanie mechanizmu ochrony zadrzewień i wynikające z jego stosowania ograniczenia prawa własności, jak również zagrożenie karą w przypadku naruszenia obowiązku uprzedniego uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości, uznał, iż kara ta, jak również opłata za usunięcie drzewa za zezwoleniem może stanowić, w określonych okolicznościach, sankcję nieproporcjonalną do uszczerbku wywołanego w środowisku naturalnym na skutek usunięcia drzewa lub krzewu. Kwestionowane przepisy nie uwzględniają w szczególności specyfiki tych sytuacji, w których nastąpiło uszkodzenie drzewa siłami przyrody lub jego chorobą, jak również wynikało ze stanu wyższej konieczności. Analizowane przepisy przewidują za usunięcie z nieruchomości drzewa lub krzewu bez zezwolenia czysto obiektywną odpowiedzialność, oderwaną od indywidualnych okoliczności dokonania tego deliktu. Posiadacz nieruchomości, z której zostało usunięte przez niego lub za jego przyzwoleniem, bez zezwolenia właściwego organu drzewo lub krzew nie ma prawnej możliwości zwolnienia się od odpowiedzialności przez wykazanie, że doszło do tego z przyczyn, za które on nie odpowiada. Wysokość kary, określona sztywno, nie pozwala uwzględnić stopnia uszczerbku w przyrodzie (w skrajnym przypadku może nie być żadnego uszczerbku), ciężkości naruszenia obowiązku ustawowego ani sytuacji majątkowej sprawcy deliktu. W niektórych przypadkach obowiązek zapłacenia kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych kary może doprowadzić sprawcę deliktu do ruiny finansowej i odjęcia mu prawa własności. Konkludując, Trybunał uznał, że ograniczenia prawa własności, wynikające z zaskarżonych przepisów, nie spełniają testu proporcjonalności i tym samym są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.
Uzasadniając konieczność odroczenia terminu utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów, Trybunał podkreślił, że przeciwne działanie pozbawiłoby właściwe organy samorządu terytorialnego podstaw prawnych do wymierzania administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu rosnącego na tej nieruchomości, co uniemożliwiłoby im realizację części zadań nałożonych przez ustawę. Taki stan rzeczy byłby wysoce niepożądany z uwagi na konieczność zapewniania ochrony przyrody (środowiska).
Z powyższego wynika zatem, że intencją Trybunału było utrzymanie funkcji prewencyjnej i odstraszającej w przypadku podmiotów dopuszczających się usuwania drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Mówiąc wprost, intencję Trybunału Konstytucyjnego należało odczytać w ten sposób, że odłożył on moment wyeliminowania kontrolowanych w sprawie przepisów z obrotu prawnego z uwagi na konieczność objęcia dalszą ochroną drzew lub krzewów przed zagrożeniem niekontrolowanego ich wycinania. Jak wskazywał w uzasadnieniu analizowanego wyroku Trybunał, "brak obowiązku uzyskania uprzedniego zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości albo ograniczenie się tylko do obowiązku, bez zagrożenia karą jego naruszenia, sprawiłoby zapewne, że właściciele (posiadacze) działek, kierując się tylko własnymi, często wyłącznie materialnymi interesami, mogliby niszczyć nawet bardzo wartościowy pod względem przyrodniczym i krajobrazowym krajobraz". Z tych też przyczyn, wyznaczony osiemnastomiesięczny termin do wprowadzenia stosownych zmian ustawowych należało uznać za adresowany przede wszystkim do ustawodawcy celem wprowadzenia stosownych zmian.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy dotyczącej nałożenia kary pieniężnej za wycięcie drzewa bez zezwolenia, stwierdzić trzeba, że nie obejmuje ona sytuacji, jaką analizował Trybunał Konstytucyjny w omawianym wyroku o sygn. akt: SK 6/12 w kontekście odroczenia utraty mocy obowiązującej przepisów, których konstytucyjność została zakwestionowana. Nie dotyczy ona bowiem mechanizmów (prewencyjnej) ochrony przyrody – a więc odstraszenia przed potencjalnym, nieuprawnionym wycięciem drzew lub krzewów – ale stanu już po jego zniszczeniu. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy znajduje natomiast w pełni zastosowanie argumentacja, dla której Trybunał uznał, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Wymierzona stronie skarżącej kara była bowiem wymierzona w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, co nie spełnia testu proporcjonalności w ograniczeniu prawa własności. Nieprawidłowa jest bowiem wykładnia art. 88 ust. 1 w związku z art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody polegająca na przyjęciu, że uprawniony organ ma decydować o zasadności nałożenia kary administracyjnej, nie miarkując przy tym jej wysokości w zależności od stopnia zawinienia i społecznej szkodliwości czynu.
Konkludując przedstawione wyżej uwarunkowania WSA w Krakowie, stwierdził, że w indywidualnie określonych sytuacjach, pomimo odroczenia w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 1 lipca 2014 r. utraty mocy obowiązującej przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy, przy uwzględnieniu celu tego odroczenia, fakt stwierdzenia niezgodności z Konstytucją RP powyższych norm prawnych, jak również funkcja i ustrojowe zadania sądów administracyjnych oraz ich autonomia orzecznicza, pozwalają na odmowę zastosowania przez sąd administracyjny powyższych przepisów. W konsekwencji, skarga w sprawie na decyzje wydane na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 lub art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody podlegać może w określonych sytuacjach uwzględnieniu. W tym miejscu jeszcze raz podkreślić należy, że organy błędnie odczytały wskazania zawarte w wyroku WSA w Krakowie z dnia 11 lipca 2014 r. To, że sąd podzielił twierdzenia organów co do właściwego ustalenia stanu faktycznego w żadnej mierze nie przesądziło o tym, że prowadząc ponownie postępowanie administracyjne organy mogły jeszcze raz zastosować niekonstytucyjne przepisy. To, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. stwierdziło, że w sprawie nie zachodziły okoliczności, które powinny być wzięte pod uwagę przy miarkowaniu kar administracyjnych wymierzanych za usuniecie drzewa nie jest w sprawie wystarczające. Nie zmienia to bowiem faktu, że organy niejako "wyprzedziły" ustawodawcę, który miał skonstruować nowe przepisy zgodne z ustawą zasadniczą, i zastosowały w sprawie przepisy uznane przez Trybunał za niekonstytucyjne. Jednocześnie organy orzekły sprzecznie z wiążącym je prawomocnym wyrokiem WSA w Krakowie z dnia 11 lipca 2014 r. sygn. akt II SA/Kr 738/14.
Ponownie rozpoznając sprawę organy zastosują się do uwag o których nowa wyżej w szczególności rozważą możliwość zastosowania mechanizmu o którym mowa w art. 88 ust 4 ustawy.
Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a w związku z art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w pkt I wyroku. Na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 2 P.p.s.a. Sąd orzekł o kosztach postępowania sądowego.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło