II SA/Kr 738/14

WyrokWSA w Krakowie2014-07-11

Skład orzekający: Mirosław Bator, Kazimierz Bandarzewski, Krystyna Daniel

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organy administracji publicznej oraz sąd administracyjny mogą stosować przepisy ustawy o ochronie przyrody (art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1), które Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją, w okresie między datą ogłoszenia wyroku Trybunału a datą utraty mocy obowiązującej tych przepisów?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy nie powinny stosować przepisów (art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody), które Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją, nawet jeśli Trybunał odroczył termin utraty mocy obowiązującej tych przepisów. Stosowanie przepisów niezgodnych z Konstytucją narusza zasadę państwa prawnego. Sąd wskazał, że organy przy ponownym rozpoznaniu sprawy powinny uwzględnić okoliczności ścięcia drzew, które mogłyby wpłynąć na wysokość kary.
Stan faktyczny
Właścicielka nieruchomości, B. L., została ukarana karą pieniężną za usunięcie trzech drzew gatunku kasztanowiec bez wymaganego zezwolenia. Organ I instancji (Prezydent Miasta) oraz organ II instancji (Samorządowe Kolegium Odwoławcze) uznały, że drzewa zostały usunięte na zlecenie B. L. przez jej męża, J. K. Skarżąca kwestionowała tę odpowiedzialność, twierdząc, że usunięcia dokonała osoba trzecia bez jej wiedzy i zgody, a także zarzucała naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym brak przeprowadzenia dowodów i błędną wykładnię przepisów. Sąd administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję, ale z innych powodów niż podniesione w skardze.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; orzekł, że zaskarżona decyzja nie może być wykonywana; zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Mirosław Bator Sędziowie: WSA Kazimierz Bandarzewski (spr.) WSA Krystyna Daniel Protokolant: Maciej Żelazny po rozpoznaniu w dniu 11 lipca 2014 r. na rozprawie sprawy ze skargi B. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia 29 stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; II. określa, że zaskarżona decyzja nie może być wykonywana; III. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz skarżącej B. L. kwotę 3794 zł (trzy tysiące siedemset dziewięćdziesiąt cztery złote) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Decyzją z dnia 9 października 2013 r. znak: [...] Prezydent Miasta wymierzył pani B. L. administracyjną karę pieniężną w wysokości 45.589,32 zł za usunięcie trzech sztuk drzewa gatunku kasztanowiec bez wymaganego zezwolenia Od powyżej decyzji odwołanie w ustawowym terminie złożyła B. L., zarzucając: 1) naruszenie art. 85, art. 88 ust. 1 pkt 2, ust. 2 i 7 i art. 89 ustawy o ochronie przyrody przez ich błędną wykładnię i nałożenie kary na stronę - właścicielkę nieruchomości położonej przy ul. J., podczas gdy usunięcia drzew dopuściła się osoba trzecia, J. K., bez wiedzy i zgody B. L.; 2) obrazę przepisów postępowania mająca istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy: - art. 7 K.p.a., art. 77 § 1 K.p.a., art. 78 K.p.a., poprzez zebranie materiału dowodowego mającego być podstawą rozstrzygnięcia sprawy, z przekroczeniem zasad swobodnej oceny dowodów a w szczególności nieprzeprowadzenie dowodów o przeprowadzenie których wnioskowała Odwołująca się w toku postępowania; - niedopuszczenie dowodu z przesłuchania świadka, J. K. oraz strony B. L. na okoliczność zakresu czynności, jaki został zlecony przez Odwołującą się, przede wszystkim w zakresie ustalenia czy B. L. udzieliła mu upoważnienia do zniszczenia lub wycięcia drzew oraz czy J. K. informował stronę odwołującą się o zakresie wykonywanych robót lub konsultował je ze Stroną; - pominięcie pisemnego oświadczenia J. K. z dnia 23 maja 2013 r., z którego wprost wynika, iż właścicielka nie udzieliła mu zgody na usunięcie drzew, w którym J. K. oświadcza, że osobiście i samodzielnie dopuścił się usunięcia drzew na przedmiotowej działce a jego działania przekraczały zakres zlecenia, - poczynienie przez organ I instancji ustaleń co do średnicy i wieku usuniętych drzew wyłącznie na podstawie uznaniowej oceny pracownika organu administracji bez przeprowadzenia opinii biegłego dendrologa na okoliczność ustalenia faktycznego wieku drzew i ich średnicy; - pominięcie dowodów z dokumentacji medycznej B. L. na okoliczność braku winy w nadzorze po stronie B. L. oraz braku możliwości sprawowania nadzoru nad J. K.. 3) błąd w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę wydania niniejszej decyzji, polegający na bezzasadnym przyjęciu, że J. K. dopuścił się usunięcia przedmiotowych drzew za zgodą i na zlecenie B. L., w sytuacji, gdy zgromadzony materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, ze zlecenie B. L. obejmowało wycięcie drzew. Mając powyższe na względzie, pełnomocnik odwołującej się wniósł o powołanie biegłego specjalisty na okoliczność ustalenia faktycznego wieku i średnicy uszkodzonego przez J. K. drzewa, a także o powołanie dowodu z zeznań świadka J. K. na okoliczność, czy w zakres czynności powierzonych mu przez Odwołującą, wchodziło uprawnienie do wycięcia spornych drzew, czy tylko czynności porządkowe na działce Odwołującej oraz na tą samą okoliczność przesłuchanie B. L.. Wniósł również o wystąpienie do Komendanta Straży Miejskiej w K., ul. D., z wnioskiem o udostępnienie nagrania z centrali telefonicznej dotyczącego zgłoszenia B. L. z dnia 5 września 2012 r., która po wycięciu drzew i podjętej interwencji przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej, skontaktowała się ze Strażą przekazując informację, iż J. K. uszkodził drzewa na jej nieruchomości bez jej wiedzy i zgody. Decyzją z dnia 29 stycznia 2014 r. znak: [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. w związku z art. 88 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1220 z późn. zm.), utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. Samorządowe Kolegium Odwoławcze po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach uznało, że zarzuty odwołania są bezzasadne. Prezydent Miasta orzekł prawidłowo nakładając na B. L. karę pieniężną w wysokości 45.589,32 zł za usunięcie trzech drzew gatunku kasztanowiec. W niniejszej sprawie zastosowanie znajdują następujące przepisy ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. Kolegium Odwoławcze podniosło, że stawki opłat za usuniecie drzew określa rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz. U. z 2004 r. Nr 228, poz. 2306). Wysokość opłaty za usunięcie drzewa a tym samym administracyjnej kary pieniężnej za jego usunięcie bez wymaganego zezwolenia, uzależniona jest od rodzaju, gatunku i odmiany drzewa a także obwodu jego pnia mierzonego na wysokości 130 cm (art. 85 ust. 2 ustawy i załącznik do rozporządzenia). Konsekwencje nielegalnego usunięcia drzewa obciążają w pierwszej kolejności posiadacza nieruchomości, na której drzewo to rosło, jako że to on jest legitymowany do złożenia wniosku o uzyskanie stosownego zezwolenia (art. 83 ust. 1 pkt 1 i 84 ust. 1 w związku z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody). Powyższa konstatacja znajduje zresztą poparcie w orzecznictwie sądów administracyjnych, jeśli wskazać chociażby wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 2320/10, zgodnie z którym "karę pieniężną za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia, o jakiej mowa w art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p., można wymierzyć jedynie tym podmiotom, które są uprawnione do uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów z terenu danej nieruchomości. Nie ma podstaw do wymierzenia kary pieniężnej osobie trzeciej, gdyż osoba taka nie jest zobowiązana do utrzymywania we właściwym stanie drzew i krzewów rosnących na cudzej nieruchomości, a tym samym nie jest uprawniona (brak przymiotu strony) do uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów z terenu takich nieruchomości". Dla odpowiedzialności administracyjnej za nielegalne usunięcie drzew nie jest konieczne stwierdzenie osobistego działania posiadacza nieruchomości. Administracyjna kara pieniężna o jakiej mowa w przepisie art. 88 ust.1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody może być zatem wymierzona posiadaczowi nieruchomości zarówno wówczas, kiedy dokonał on wycięcia tych drzew osobiście, jak i kiedy zlecił wykonanie tej czynności komu innemu. Z tym, że warunkiem uznania w takiej sytuacji odpowiedzialności posiadacza nieruchomości jest ustalenie, że co najmniej wiedział on o usuwaniu drzew z jego nieruchomości i na to działanie się godził, (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 maja 2012 r., sygn. akt II OSK448/11, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 marca 2009 r., sygn. akt II OSK 329/08). Bezspornym jest, że dnia 28 sierpnia i 5 września 2012 r., na działce nr [...], przy ul. J. w K. obr. [...] w K., należącej do B. L., doszło do uszkodzenia 2 drzew, gatunku kasztanowiec. Jedno z drzew rozwidlało się na trzy konary, z których jeden został ucięty na wysokości 103 cm, a pozostałe dwa na wysokości 98 i 95 cm. Najmniejszy promień pnia konaru ściętego na wysokości 103 cm wynosił 12,9 cm, konaru uciętego na wysokości 95 cm - 9,9 cm a konaru uciętego na wysokości 98 cm - 9,8 cm. Kolejne z drzew zostało ucięte na wysokości 287 cm a jego obwód mierzony na wysokości 130 cm wynosił 161 cm. Uszkodzenia drzew dokonał J. K.. Nie dysponował on stosownym zezwoleniem na usunięcie drzew. Powyższego dowodzi zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy, czyli w szczególności: dokumentacja interwencji Straży Miejskiej na w/w nieruchomości w dniu 5 września 2012 r. (notatka urzędowa, materiał zdjęciowy k. 4 - 2 akt sprawy), dokumentacja z oględzin nieruchomości odbytych dnia 26 października 2012 r. (protokół oględzin, materiał zdjęciowy - k. 16 - 12 akt sprawy). Ustalenia te nie są też kwestionowane przez stronę skarżącą. Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest wiek uszkodzonych drzew, stopień ich uszkodzenia w kontekście zachowania ich żywotności oraz możliwości odtworzenia korony, a także to, kto w niniejszej sprawie powinien ponieść odpowiedzialność administracyjną za zaistniały stan rzeczy. Specyfika spraw z zakresu dewastacji drzew, w większości przypadków przesądza o konieczności zasięgnięcia przez organ administracji publicznej opinii biegłego z zakresu dendrologii. Kolegium Odwoławcze zwróciło uwagę na brzmienie przepisu art. 84 § 1 K.p.a., stanowiący, że tylko wtedy, gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji publicznej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii. Z przepisu tego nie wynika obligatoryjność współpracy organu z biegłym w sytuacji, gdy dla rozstrzygnięcia sprawy konieczne jest dokonanie ustaleń z zakresu dziedzin pozaprawnych, lecz fakultatywność -na co wskazuje użycie przez ustawodawcę słowa "może". Takie rozwiązanie podyktowane jest między innymi ekonomiką procesową. Tylko zatem wtedy, gdy organ uzna, że nie jest w stanie samodzielnie ustalić pewnych elementów stanu faktycznego sprawy - na które składać się przykładowo mogą wiek, gatunek czy stopień uszkodzenia drzew - to wówczas jest uprawniony do zwrócenia się do biegłego o wydanie opinii w przedmiotowym zakresie. W niniejszej sprawie, organ odwoławczy nie stwierdził takiej potrzeby. Dla ustalenia gatunku i wieku uszkodzonych drzew wystarczające okazały się informacje uzyskane w toku interwencji Straży Miejskiej oraz oględzin nieruchomości, na której drzewa te rosły. Zgromadzony przez organ materiał dowodowy, zawarty w aktach niniejszej sprawy prawdziwość ustaleń tych potwierdza. Strona skarżąca nie kwestionuje tego, że uszkodzone drzewo zaliczało się do gatunku kasztanowiec, czyli kategorii drzew ozdobnych. W ocenie Kolegium Odwoławczego nie do podważenia jest także i to, że drzewo to liczyło ponad 10 lat - wskazują na to bowiem pomiary słoi tego drzewa, których naliczono 15 na każdym z konarów, a zgodnie z metodą dendrochronologiczną co rok tworzy się jeden słój. Metoda dendrochronologiczna jest metodą powszechnie uznaną w środowisku dendrologicznym i prostą do zastosowania. Nie sposób twierdzić, że dla posłużenia się nią konieczne są wiadomości specjalne. Należy też zwrócić uwagę, że w protokole oględzin z dnia 26 października 2012 r. zawarta jest informacja o ilości zliczonych przez pracownika WKŚ UM słoi : "15 czytelnych słoi" a strona skarżąca podpisała się pod tym protokołem bez uwag. Druga metoda ustalenia wieku drzewa, czyli na podstawie tabel wiekowych drzew prof. L. M., przyniosła zbliżony rezultat - jako, że obwody uciętych konarów wynosiły od 55 cm - 72 cm, drzewa mogły liczyć ok. 17 lat. Zastosowanie i tej metody nie nastręcza trudności, jest obiektywnie sprawdzalne. Ustalenia dotyczące wieku uszkodzonego drzewa oparte na zastosowaniu wskazanych dwóch metod, szczegółowo w decyzji opisane, są dla Kolegium Odwoławczego przekonywujące, tym bardziej, że znajdują one potwierdzenie w udokumentowanym w notatce urzędowej z interwencji Straży Miejskiej z dnia 5 września 2012 r. oświadczeniu pana J. K., czyli osoby, która drzewo wycinała, iż "drzewa zostały posadzone około 15 lat temu". Ponad 10 letni wiek uszkodzonego drzewa został zatem wystarczająco udowodniony i nie pozostawia wątpliwości, zatem zasięganie w tym zakresie opinii biegłego dendrologa byłoby zbędne. Oczywistym dla organów było i to, że w niniejszej sprawie doszło do uszkodzenia drzewa wykluczającego zachowanie jego żywotności oraz możliwości odtworzenia korony, o czym jest mowa w przepisie art. 88 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody. Zostało ono ucięte na wysokości niewiele ponad metr (wyższy z pozostawionych konarów). Nie potrzeba tu także wiadomości specjalnych aby stwierdzić, że z pozostałości tego drzewa nie wyrośnie nowa roślina. Drzewo zostało usunięte w rozumieniu przepisów ustawy. Skoro natomiast zaliczało się ono do drzew ozdobnych, jego wiek przekraczał 10 lat i nie zachodziły pozostałe przesłanki negatywne wymienione enumeratywnie przepisem art. 83 ust. 6 ustawy, do jego usunięcia wymagane było zezwolenie. B. L. tego zezwolenia nie uzyskała ani nawet się nie zwróciła o jego uzyskanie. Za organem I instancji stwierdzono, że to na B. L. spoczywa odpowiedzialność za nielegalne usunięcie drzewa - jako na posiadaczu nieruchomości nr [...] obr. [...], a której drzewo rosło, oraz osobie, która usunięcie drzew zleciła. Zdaniem orzekającego w niniejszym składzie Kolegium Odwoławczego, okoliczność ta także została w niniejszej sprawie bezspornie dowiedziona. O usunięciu drzew na zlecenie swojej żony, a zarazem właścicielki nieruchomości B. L., J. K. poinformował już podczas interwencji straży miejskiej dnia 5 września 2012 r. Następnie informacja została potwierdzona w toku oględzin nieruchomości, przez B. L. jej podpis wszak widnieje na protokole sporządzonym z tych oględzin, w którego punkcie 5. Dane osobowe sprawcy usunięcia lub zniszczenia podano: Pan J. K. na zlecenie pani B. L. (protokół z dnia 26 października 2012 r). W tej sytuacji, oświadczenie J. K. z dnia 23 maja 2013 r., iż osobiście i samodzielnie wyciął drzewa, bez zgody i wiedzy właścicielki działki, na której one rosły, jest niewiarygodne. Niezależnie od tego należy zwrócić uwagę, że nawet przyjmując wersję strony skarżącej, iż J. K. samowolnie usunął drzewo, gdy tymczasem zgodnie z poleceniem B. L. miał tylko przyciąć konary utrudniające pracę wentylacji budynku stojącego obok drzewa, to i tak odpowiedzialność za zaistniały stan rzeczy spoczywa w pierwszej mierze na niej. Dopilnowanie wykonania tego rodzaju prac w obrębie drzew, w sposób najmniej im szkodzący, jest wszak obowiązkiem ich zleceniodawcy. Argumentacja pełnomocnika skarżącej, jest zatem w całości chybiona. Na zakończenie Kolegium Odwoławcze stwierdziło, że wysokość kary została obliczona prawidłowo, na podstawie przepisów rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew, w związku z ar. 85 ust. 3 - jeżeli drzewo rozwidla się na wysokości poniżej 130 cm, każdy pień traktuje się jako odrębne drzewo oraz art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody, a jeżeli ustalenie obwodu zniszczonego lub usuniętego bez zezwolenia drzewa jest niemożliwe i z powodu braku kłody, obwód do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się, przyjmując najmniejszy promień pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10%. Skargę na powyżej opisaną decyzję, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, w ustawowym terminie wniosła B. L.. Zaskarżyła powyższą decyzję w całości, zarzucając: 1) naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 85 ust. 1 i ust. 2 , art. 88 ust. 1 pkt 2, ust. 2 i 7 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r., poz. 627, z późn. zm.; dalej: "u.o.p."), przez ich błędną wykładnię i nałożenie kary na B. L. - właścicielkę nieruchomości położonej przy ul. J. w K., podczas gdy wycinki drzew dopuściła się osoba trzecia, tj. J. K., który bez wiedzy i zgody B. L. wykroczył poza zakres danego mu przez Skarżącą zlecenia, podczas gdy równocześnie Skarżącej nie można przypisać winy w zakresie nadzoru nad podjętymi przez J. K. działaniami; ewentualnie w przypadku uznania, iż zachodzą podstawy do przypisania Skarżącej odpowiedzialności dokonane przez J. K. uszkodzenie drzewa podniesiono zarzut naruszenia. Zarzucono także naruszenie art. 88 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody, poprzez jego niezastosowanie w niniejszej sprawie i nieodroczenie wykonania kary grzywny, co wynikało z błędnego przyjęcia przez organ, że drzewa zostały uszkodzone w stopniu, uniemożliwiającym odtworzenie ich korony pomimo, iż poczynione przez Organ ustalenia nie były wystarczające do przyjęcia, iż brak jest możliwości zachowania żywotności drzew oraz odtworzenia ich koron. 2) obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a to: - naruszenia przez organ odwoławczy art. 136 w związku z 138 § 1 pkt 1 K.p.a. poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu I Instancji w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż konieczne w przedmiotowej sprawie było uchylenie decyzji organu I Instancji i orzeczenie w sposób odmienny co do istoty sprawy, na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a. lub przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania na podstawie art. 138 § 2 K.p.a.; - naruszenia przez organ pierwszej oraz drugiej instancji art. 7 K.p.a., art. 77 § 1 K.p.a., art. 80 K.p.a., art. 107 § 3 K.p.a. poprzez dokonanie dowolnej i wybiórczej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, przejawiające się: a) niedopuszczeniem dowodu z przesłuchania świadka J. K. oraz strony B. L. na okoliczność zakresu czynności, jaki został zlecony przez Skarżącą J. K. w związku z drzewami stanowiącymi przedmiot postępowania, a przede wszystkim w zakresie ustalenia czy B. L. udzieliła upoważnienia do wycięcia drzew oraz czy J. K. informował B. L. o zakresie wykonywanych robót; b) odmówieniem waloru wiarygodności pisemnemu oświadczeniu J. K. z dnia 23 maja 2013 r., z którego wprost wynika, iż Skarżąca nie udzieliła mu zgody na wycięcie drzew oraz że J. K. osobiście i samodzielnie wyciął drzewa na przedmiotowej działce bez wiedzy i zgody B. L. oraz pominięcie obowiązku wskazania dlaczego jego oświadczenia zostały uznane za niewiarygodne; c) poczynieniem przez Organ I Instancji ustaleń co do zachowania żywotności drzew oraz wieku i średnicy ściętych drzew wyłącznie na podstawie uznaniowej oceny pracownika organu administracji bez przeprowadzenia opinii biegłego dendrologa na okoliczność zachowania żywotności przez ścięte drzewa oraz faktycznego ich wieku i średnicy, jak również z pominięciem takich okoliczności jak pierwotny rozmiar drzew i ich wysokość; d) pominięciem wnioskowanego przez Skarżącą dowodu polegającego na przeprowadzeniu wizji lokalnej na nieruchomości Skarżącej na okoliczność ustalenia stanu ściętych drzew będących przedmiotem decyzji, zachowania przez nich żywotności pomimo, iż przeprowadzenie wnioskowanego dowodu pozwoliłoby wykazać, że na skutek podjętych zabiegów drzewa zachowały żywotność, wypuściły odrosty i prawidłowo się regenerują; e) brakiem przeprowadzenia wnioskowanych przez Skarżącą dowodów oraz brakiem odniesienia się do przyczyn ich pominięcia w treści decyzji, w tym nieodniesienie się do dokumentacji medycznej przedłożonej na okoliczność stanu zdrowia B. L. na przełomie roku 2012 i 2013 r., która uzasadnia brak możliwości prowadzenia osobistego nadzoru nad J. K.; f) przecenieniem dowodów przemawiających na niekorzyść Skarżącej, w szczególności notatki Straży Miejskiej oraz brakiem podjęcia jakichkolwiek działań w celu ustalenia co strony sporządzające protokół z wizji lokalnej z dnia 26 października 2012 r. rozumiały pod pojęciem "na zlecenie", w sytuacji gdy definicja tego terminu była pomiędzy Organem a Skarżącą sporna; g) bezzasadnym przejęciem, że J. K. dopuścił się usunięcia drzew za zgodą i na zlecenie B. L., w sytuacji gdy zgromadzony materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, że zlecenie Skarżącej obejmowało wycięcie lub uszkodzenie drzew. 3) naruszenia przez organ I Instancji oraz organ odwoławczy art.10 § 1 K.p.a. oraz art. 78 § 1 i § 2 K.p.a. poprzez nieuwzględnienie wniosków dowodowych o przesłuchanie B. L. oraz świadka J. K. pomimo, że zeznania tych osób miały charakter istotnych dowodów w niniejszej sprawie, a organ administracyjny ma obowiązek przeprowadzić takie dowody: a) naruszenia przez organ I Instancji oraz organ odwoławczy art. 78 § 2 K.p.a. poprzez jego zastosowanie i nieuwzględnienie wniosków dowodowych o przesłuchanie B. L. oraz świadka J. K. z uwagi na okoliczność wskazaną w uzasadnieniu decyzji Organu I Instancji, iż pozostałe zgromadzone dowody prowadziły do odmiennych wniosków, aniżeli wnioskowane przez Skarżącą tezy dowodowe i nie było potrzeby ich przeprowadzania (str. 5, 4 akapit decyzji Organu I Instancji), w sytuacji gdy okoliczności, które przedmiotowe dowody miały wykazać były istotne dla sprawy, a art. 78 § 2 kpa pozwala nie przeprowadzić istotnego dowodu wyłącznie jeżeli żądanie dotyczy okoliczności już stwierdzonych, tj. gdy okoliczności które wykazać mają wnioskowane dowody zostały udowodnione; b) naruszenia przez organ odwoławczy art. 84 § 1 K.p.a. poprzez poczynienie ustaleń wymagających wiadomości specjalnych bez przeprowadzenia opinii biegłego z zakresu dendrologii i arbitralne uznanie, że usunięcie drzew pozbawiło je żywotności z zupełnym pominięciem takich okoliczności jak rozmiar i wysokość drzew przed uszkodzeniem, faktu wypuszczenia przez nie nowych pąków i odrostów oraz charakterystyki kasztanowca jako drzewa wytrzymałego i żywotnego; c) naruszenia przez organ odwoławczy art. 107 § 3 K.p.a. w związku z art. 140 K.p.a. poprzez sporządzenie uzasadnienia decyzji, w którym brak odniesienia się do wszystkich zarzutów Skarżącej oraz brak wyjaśnienia wszystkich podstaw decyzji, w tym w zakresie braku przeprowadzenia opinii przez biegłego dendrologa. Skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Organu II Instancji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I Instancji. Ponadto wniosła o zasądzenie kosztów postępowania na rzecz skarżącej od organu wg norm prawem przepisanych, rozpoznanie sprawy także pod nieobecność skarżącej. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławczego w [...] wniosło o jej oddalenie w całości podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje: Zaskarżona decyzja i poprzedzająca ją decyzja podlegają uchyleniu, ale z innych powodów niż podniesiono w skardze. Organy obu instancji oparły rozstrzygnięcie w tej sprawie na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 oraz art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. z 2013 r., poz. 627 z późn. zm.). Zgodnie z powołanymi przepisami wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia, a wysokość tej kary ustala się w jako trzykrotną opłatę za usunięcie drzewa lub krzewu ustaloną na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4-6 ustawy o ochronie przyrody. Stan faktyczny w tej sprawie nie budzi wątpliwości. Z nieruchomości będącej własnością skarżącej nastąpiło usunięcie trzech drzew gatunek kasztanowiec. Usunięcia tych drzew dokonał J. K.. Spór pomiędzy organami a skarżącą dotyczy tego, czy J. K. usuwając te drzewa działał na zlecenie B. L., czy też usunął te drzewa bez wiedzy i zgody skarżącej. Do tego sprowadzają się także główne zarzuty skargi. Organy obu instancji uznały, na podstawie okoliczności sprawy, że J. K. działał na zlecenie B. L.. W ocenie Sądu stanowisko organów jest w tym zakresie trafne i znajduje uzasadnienie na podstawie akt sprawy. Za takim stanowiskiem jakie przyjęły organy przemawia treści notatki sporządzonej w dniu 5 września 2012 r., kiedy to strażnicy Straży Miejskiej przeprowadzili kontrolę na działce skarżącej na której zastali J. K. wraz ze ściętymi drzewami i podaniem przez tą osobę informacji, że ściął drzewo na zlecenie swojej żony B. L. (akta administracyjne sprawy, karta nr 4). Kolejnym istotnym dowodem jest protokół oględzin z daty 26 października 2012 r. z którego wynika, że skarżąca sama oświadczyła, że ścięcia drzew dokonał J. K. działając na jej zlecenie (akta administracyjne sprawy, karta nr 16). Ponadto, co także ma znaczenie w tej sprawie, J. K. jest mężem skarżącej. B. L. podnosi zaś, że nie zlecała swojemu mężowi usuwania drzew a jedynie ich pielęgnacji lub co najwyżej przycięcia gałęzi, a z powodu przebywania w szpitalu nie mogła w czasie usuwania tych drzew nadzorować wykonywanych prac, a ponadto organy nie zbadały treści zlecenia udzielonego między małżonkami. Dodatkowo podnosi przy tym, że samo podpisanie protokołu z dnia 26 października 2012 r. zawierającego informacje o zleceniu przez skarżącą swojemu mężowi usuwania drzew nie może stanowić przesądzającego w tym zakresie dowodu, bo sama skarżąca nie do końca zdawała sobie sprawę z wagi tego zapisu, a protokół był sporządzany pośpiesznie z pominięciem istotnych ustaleń. Organy nie dały wiary tym wyjaśnieniom skarżącej i na tą okoliczność ani nie przesłuchiwały jako świadka J. K., ani też nie prowadziły dowodu z przesłuchania strony. W ocenie Sądu takie stanowisko organów nie stanowi naruszenia prawa. Oczywistym jest bowiem, że prowadzenie dowodu co do treści ustnego zlecenia udzielonego pomiędzy małżonkami po kilku czy nawet kilkunastu miesiącach od daty jego udzielenia w okolicznościach wskazujących na jednoznaczne skutki związane z podaniem przez skarżącą i jej męża zakresu zlecenia – nie mogą być uznane za wiarygodne dowody. Oczywistym jest, że w okolicznościach tej sprawy, kiedy i B. L. i J. K. zdają sobie sprawę z ustalenia, że usuniecie drzew dokonał mąż skarżącej na jej zlecenie i za takie usuniecie grozi kara administracyjna w wysokości ponad 45 tys. złotych - żadne z tych osób nie wskaże na istnienie takiego zlecenia i nie będzie możliwości na podstawie czy to przesłuchania strony czy też zeznania męża skarżącej ustalić rzeczywistej treści zlecenia. Co więcej, oczywistym jest i to, że dla B. L. dużo korzystniejszym rozwiązaniem byłoby przyjęcie, że to nie na jej zlecenie dokonano usunięcia drzew, a wyłączną winę za to ponosi jej mąż J. K.. Wówczas bowiem nie można byłoby nałożyć kary pieniężnej ani na skarżącej, ani na jej męża. W związku z tym tak istotne znaczenie mają te początkowe ustalenia dokonywane przez organ I instancji, które z uwagi na krótki okres czasu od chwili usunięcia drzew oraz jak wynika z doświadczenia życiowego braku chłodniej kalkulacji korzyści i strat za przyjęciem takiej a nie innej wersji wydarzeń – obrazują najbardziej zbliżony do rzeczywistości przebieg i okoliczności samego zdarzenia. Nie można też zapominać, że samo udzielenie zlecenia miało miejsce miedzy małżonkami, a więc osobami połączonymi silnymi więzami emocjonalnymi i trudno oczekiwać, że osoby te będą podejmować działania na własną niekorzyść. Okoliczność, że skarżąca zlecając usunięci drzew nie mogła w tym czasie osobiście nadzorować wykonywanych prac świadczy o daleko idącym zaufaniu do J. K., co także wydaje się być zrozumiałym wiedząc, że skarżąca jest żoną J. K.. Nie ma racji skarżąca zarzucając organom administracji, że bezzasadnie odmówiły przeprowadzenia dodatkowych dowodów polegających na odebraniu zeznań od J. K. oraz przesłuchania samej strony. Jak sama strona podnosi, jej przesłuchania sprowadzały by się do negowania udzielenia zlecenia na usuniecie drzew, a co najwyżej zlecenie miałoby obejmować tyko przycięcie gałęzi kasztanowca. Mając także złożone oświadczenie przez J. K., w którym oświadczył on że uciął drzewa bez zgody swojej małżonki – przeprowadzanie wnioskowanych dowodów rzeczywiście przestaje być istotnym naruszeniem postępowania dowodowego. Organy administracji nie mają obowiązku przeprowadzania każdego dowodu, ale tylko takiego, który pozwala na ustalenie czy też wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy. Oczywistym jest przy tym, że sama skarżąca będzie oczywiście przeczyła udzieleniu zlecenia na usunięcie drzew z powodu zagrożenia tak wysoką karą, a nie można wymagać, aby jej mąż w sposób rzetelny i wiarygodny podejmował działania na szkodę swojej żony. Tym samym w tej sprawie organy mogły odmówić przeprowadzenia wnioskowanych przez skarżącą dowodów z tego powodu, że treść tych dowodów jest niejako "z góry" znana i w okolicznościach tej sprawy nie można byłoby uznać ich za wiarygodne. Sąd nie podziela także zarzutu skarżącej, ze w tej sprawie koniecznym było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego co do wieku ściętych drzew oraz możliwości zachowania żywotności. Wiek ściętych drzew został w sposób nie budzący wątpliwości ustalony i znajduje to potwierdzenie tak w materiale dowodowym (wyraźnie zdjęcia z podaniem średnicy ściętych drzew oraz zarysem słojów pni), jak i wyjaśnieniem zastosowanych metod służących obliczeniu wieku tych drzew. Obie zastosowane przez organ I instancji metody ustalania wieku drzew są powszechnie stosowane, a przy tym do ich zastosowania nie jest potrzebna specjalistyczna wiedza. Opierając się na przyjętych tabelach pozwalających na obliczenie ilości słojów pnia i przypisanej liczbie lat wegetacji drzewa – wyniki można ustalić w sposób nie budzący wątpliwości i takie wyniki organ I instancji ustalił. Co przy tym istotne, to nie ulega najmniejszej wątpliwości, że każde z usuniętych (ściętych) drzew miało wiek dalece powyżej 10 lat, a tylko ta granica wieku drzew miałaby znaczenie w tej sprawie. Zarzuty co do prawidłowego ustalenia pierwotnego rozmiaru drzew i ich wysokość nie są zasadne. Dla organu istotne bowiem było ustalenie - poza oczywiście samym faktem ścięcia drzew – gatunek ściętych drzew, ich wiek i średnica ściętych drzew. W tej sprawie wysokość ściętego drzewa nie ma znaczenia. Sąd nie podziela także zarzutu skarżącej, że opinii biegłego wymagało ustalenie zachowania żywotności ściętych drzew. Zgodnie z art. 88 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody termin płatności kary wymierzonej na podstawie art. 88 ust. 1 tej ustawy odracza się na okres 3 lat, jeżeli stopień uszkodzenia drzewa nie wyklucza zachowania jego żywotności oraz możliwości odtworzenia korony drzewa i jeżeli posiadacz nieruchomości podjął działania w celu zachowania żywotności tych drzew. Zgodnie zaś z art. 88 ust. 4 ustawy o ochronie przyrody kara jest umarzana po upływie 3 lat od dnia wydania decyzji o odroczeniu kary i po stwierdzeniu zachowania żywotności drzewa albo odtworzeniu korony drzewa. Przede wszystkim w tej sprawie zaistniałą przesłanka było nie tyle uszkodzenia drzew, ile ich usunięcie (ścięcie) na wysokości odpowiednio 103 cm, 98 cm i 95 cm. W ocenie Sądu nie można zarzucić organom naruszenia prawa poprzez przyjęcie, że w razie usunięcia drzew na ww. wysokościach nie można mówić o zachowaniu ich żywotności, a tym bardziej odtworzeniu koron tych drzew i to w okresie 3 lat. To ustalenie także nie wymaga szczególnej wiedzy i samo pozostawienie pnia drzewa zasadniczo nie pozwala na przyjęcie, że nastąpi odtworzenie ściętego drzewa. Tym niemniej w związku z uchyleniem decyzji nie ma przeszkód przed przeprowadzeniem przez organ I instancji ponownych oględzin ściętych drzew na okoliczność ewentualnego zachowania ich żywotności. Sąd uchylił jednak wydane w tej sprawie decyzje, a to ze względu na treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12. W wyroku tym Trybunał wskazał, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody przez to, że nakładają obowiązek nałożenia przez właściwy organ administracyjnej kary pieniężnej za usuniecie drzewa bez wymaganego zezwolenia w sztywno określonej wysokości bez względu na okoliczność takiego czynu – nie są zgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Wprawdzie art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody utracą moc obowiązywania z upływem 18 miesięcy od daty ogłoszenia tego wyroku, to jednak w tej sprawie Sąd uznał, że sama okoliczność przesądzenia przez Trybunał Konstytucyjny niezgodności w powołanym zakresie tych przepisów z regulacja Konstytucji uzasadnia uznanie, że zaskarżone decyzje nie są prawidłowe. Niewątpliwie czasowe odroczenie przez Trybunał Konstytucyjny utraty mocy obowiązywania powołanych przepisów (art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody) może budzić wątpliwości co do skutków tego wyroku w okresie 18 miesięcy do chwili wygaśnięcia tych przepisów. Poglądy w zakresie stosowania takiego wyroku w okresie do chwili ogłoszenia do chwili utraty mocy przepisu niezgodnego z Konstytucją, nie są jednolite. Zgodnie z jednym stanowiskiem tego rodzaju orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wprawdzie obalają domniemanie konstytucyjności przepisów, ale przepisy te obowiązują do dnia utraty ich mocy i powinny być stosowane (tak np. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 lutego 2008 r., sygn. akt II OSK 1745/07, opub. w Lex Nr 357511). Drugie stanowisko, do którego przychyla się Sąd w tym składzie skłania się ku poglądowi, że nie można do stanów faktycznych zaistniałych przed datą wydania wyroku przez Trybunał Konstytucyjny stosować przepisów, których niezgodność z Konstytucją Trybunał ten przesądził (tak np. Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 16 stycznia 2014 r., sygn. akt III AUa 1174/13, opub. w LEX nr 1416154). Jak bowiem podnosi się w orzecznictwie sądowym, przepis prawa uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją ma taki charakter od dnia jego wejścia w życie i fakt ten musi być brany pod uwagę przy kontroli aktu administracyjnego (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 16 lutego 2010 r., sygn. akt I FSK 2075/08, opub. w LEX nr 593807; Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 lutego 2008 r., sygn. akt II OSK 1745/07; Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z dnia 1 lutego 2012 r., sygn. akt III SA/Łd 1145/11, opub. w LEX nr 1109088) Także Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 marca 2007 r., OSNP 2008, z. 5-6, poz. 61, przyjął stanowisko, że odroczenie na podstawie art. 190 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie oznacza, że przepis uznany za niezgodny z Konstytucją musi być stosowany do daty wskazanej przez Trybunał. Nie jest bowiem tak, że do tak oznaczonego dnia jest on zgodny z Konstytucją, a od tego dnia staje się on niezgodny. Przepis uznany za niekonstytucyjny, ma ten charakter od dnia jego wydania, a samo odroczenie utraty mocy obowiązującej ma na celu umożliwienie odpowiedniemu organowi stosowną zmianę tegoż przepisu, tak by był on zgodny z Konstytucją lub innym aktem nadrzędnym (por. także wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 maja 2009 r., sygn. akt II OSK 290/09). Obowiązywanie danego przepisu nie zawsze oznacza nakazu jego stosowania i taka właśnie sytuacja, w której Trybunał Konstytucyjny uznał dany przepis za niekonstytucyjny wraz z odroczeniem terminu jego mocy obowiązywania oznacza wprawdzie jego obowiązywanie, ale już jego stosowanie w tym okresie winno być zawsze przedmiotem szczegółowej analizy (por. R. Hauser, J. Trzciński, Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Warszawa 2008 r., s. 70 i nast.). Byłoby przy tym, jak trafnie zauważył to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z dnia 19 maja 2009 r., sygn. akt III SA/Kr 43/09, opub. w LEX nr 558698, zupełnie nielogicznym i nieuzasadnionym postępowaniem, gdyby tylko z uwagi na odroczenie mocy obowiązywania niekonstytucyjnych przepisów, tak organy administracyjne jak i sądy byłyby zobowiązane w majestacie prawa do dalszego tolerowania a wręcz nakazywania jego stosowania i tym samym naruszania Konstytucji. Nie można mówić o bezwzględnej konieczność stosowania przepisu niezgodnego z Konstytucją tylko dlatego, że kierując się określonymi względami Trybunał Konstytucyjny odroczył moc obowiązywania takiego przepisu. Skoro dany przepis nie jest zgodny z Konstytucją, to mając na uwadze hierarchiczny układ aktów prawnych, nakaz jego stosowania nie może być uznany za realizację zasady państwa prawnego. Należy także zgodzić się z poglądem zawartym w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 kwietnia 2011 r., sygn. akt I OSK 1070/10, opub. w Lex nr 1080864, zgodnie z którym w przypadku zastosowania przez Trybunał Konstytucyjny art. 190 ust. 3 Konstytucji, sądy, dokonując wyboru odpowiedniego środka procesowego, zobowiązane są brać pod uwagę przedmiot regulacji objętej niekonstytucyjnym przepisem, przyczyny naruszenia i znaczenia wartości konstytucyjnych naruszonych takim przepisem, powody, dla których Trybunał odroczył termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu, a także okoliczności rozpoznawanej przez sąd sprawy i konsekwencje stosowania lub odmowy zastosowania niekonstytucyjnego przepisu. Sąd w tej sprawie uwzględnił tak przedmiot regulacji prawnej, znaczenie naruszonego dobra (prawa własności i braku proporcjonalności w ingerencji w to prawo) oraz przyczyn, dla których skarżąca dokonała przy pomocy J. K. usunięcia drzew. Sama bowiem skarżąca podawała, że korzenie tych drzew ingerowały w substancję budynku mieszkalnego, a liście opadające z ich koron powodowały zapychanie rynien, utrudniały odprowadzanie wody opadowej i tym samym przyczyniały się do degradowania samej substancji budynku. Rekapitulując, stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 lit. b ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm.), zwanej dalej w skrócie "P.p.s.a" w związku z art. 135 P.p.s.a. sąd administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzająca ją decyzję organu I instancji, ponieważ stwierdził naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego. Taką podstawę wznowieniową w tej sprawie zawiera art. 145a § 1 K.p.a., zgodnie z którym można żądać wznowienia postępowania w przypadku, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności aktu normatywnego z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą, na podstawie którego została wydana decyzja. Okoliczność orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny niezgodności art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody z art. 64 ust. 1 i 3 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej nie budzi najmniejszych wątpliwości. Zgodnie z art. 141 § 4 P.p.s.a. obowiązkiem organu będzie, przy ponownym prowadzeniu postępowania administracyjnego, uwzględnienie okoliczności ścięcia w tej sprawie trzech drzew kasztanowca. Sąd nie przesądza przy tym, czy te okoliczności powinny wpłynąć na obniżenie wysokości naliczonej kary, ani na ile ta kara powinna być obniżona, tym niemniej organy powinny te właśnie okoliczności rozważyć. W związku z ponownym rozpoznawaniem sprawy, nie jest wykluczone dokonanie oględzin ściętych drzew na okoliczność ustalenia stanu żywotności. O wstrzymaniu wykonywania zaskarżonej decyzji sąd orzekł na podstawie art. 152 P.p.s.a. Koszty zasądzono na podstawie art. 200 P.p.s.a. w związku z art. 205 § 2 P.p.s.a., przy czym na wysokość zasądzonych kosztów składa się tak kwota uiszczonego wpisu w wysokości 1377 zł, kwota uiszczenia opłaty od udzielenia pełnomocnictwa (17 zł) oraz kwota minimalnego wynagrodzenia pełnomocnika określona na podstawie § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 461), zgodnie z którym stawki minimalne wynoszą przy wartości przedmiotu sprawy w przedziale powyżej 10.000 zł i do 50.000 zł - 2.400 zł.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło