II KK 363/17
WyrokIzba Karna2018-03-12
Skład orzekający: Przemysław Kalinowski, Dorota Rysińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd odwoławczy prawidłowo rozpoznał zarzuty apelacji dotyczące legalności ustawienia znaków drogowych, opierając się wyłącznie na wyroku sądu administracyjnego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sąd odwoławczy wadliwie rozpoznał zarzuty apelacji dotyczące legalności ustawienia znaków drogowych, błędnie interpretując zakres związania wyrokiem sądu administracyjnego. Sąd administracyjny orzekał jedynie o legalności rozstrzygnięcia nadzorczego, a nie o merytorycznej zgodności z prawem zarządzenia Burmistrza Ł. dotyczącego znaków drogowych. Poglądy wyrażone przez sąd administracyjny na marginesie sprawy nie miały charakteru wiążącego dla sądu karnego.Stan faktyczny
Obwiniony P.K. został uznany winnym wykroczenia polegającego na nie zastosowaniu się do znaku zakazu wjazdu samochodów ciężarowych. Sąd pierwszej instancji oparł się na zarządzeniu Burmistrza Ł. dotyczącym znaków drogowych. Sąd odwoławczy utrzymał wyrok w mocy, opierając się na wyroku sądu administracyjnego. Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł kasację, zarzucając wadliwą kontrolę odwoławczą i błędne związanie wyrokiem sądu administracyjnego. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego, umarzając postępowanie z powodu przedawnienia.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok oraz utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Ł. i postępowanie wobec P.K. umorzył z powodu przedawnienia karalności.Pełny tekst orzeczenia
Sygn. akt II KK 363/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 marca 2018 r. Sąd Najwyższy w składzie: Prezes SN Stanisław Zabłocki (przewodniczący, sprawozdawca) SSN Przemysław Kalinowski SSN Dorota Rysińska Protokolant Anna Janczak przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Grzegorza Krysmanna, w sprawie P.K. ukaranego z art. 91 § 2 k.w. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie, w dniu 12 marca 2018 r., kasacji, wniesionej - na podstawie art. 110 § 1 k.p.s.w. - przez Rzecznika Praw Obywatelskich, od wyroku Sądu Okręgowego w S. z dnia 15 stycznia 2014 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Ł. z dnia 5 września 2013 r. Uchyla zaskarżony wyrok oraz utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Ł. i postępowanie wobec P.K. umarza na podstawie art. 5 § 1 pkt 4 k.p.s.w. w zw. z art. 45 § 1 k.w., z powodu przedawnienia karalności, a kosztami postępowania w sprawie obciąża Skarb Państwa.
2 UZASADNIENIE Sąd Rejonowy w Ł., wyrokiem z dnia 5 września 2013 r., uznał obwinionego P.K. za winnego tego, że w dniu 1 marca 2012 r., około godziny 16.00, w miejscowości W. na ul. N. 9, kierując samochodem ciężarowym marki Renault Premium , nie zastosował się do znaku B-5 „zakaz wjazdu samochodów ciężarowych” [tak został sformułowany zarzut we wniosku o ukaranie, a Sąd pierwszej instancji przejął ten opis do wyroku], tj. wykroczenia określonego w art. 92 § 1 k.w. i za to na podstawie tego przepisu wymierzył obwinionemu karę 600 zł grzywny. Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca obwinionego, zarzucając: 1. obrazę prawa materialnego, a to art. 10a ustawy prawo o ruchu drogowym w zw. z pkt. 1 załącznika nr 1 do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach – szczegółowe warunki techniczne dla znaków drogowych pionowych i warunki ich umieszczenia na drogach, poprzez niezastosowanie ww. przepisów, a w konsekwencji niewłaściwe przyjęcie, że oznakowanie ul. N. w W. jest zgodne z prawem, podczas gdy ustanowienie na ul. N. (czyli na drodze gruntowej) znaków drogowych D-52 „strefa ruchu” oraz D-53 „koniec strefy ruchu” (czyli znaków w ogóle otwierających możliwość do rozważania zastosowania wobec obwinionego art. 92 § 1 k.w.) należy uznać za naruszające przepisy prawa, a zatem oznakowanie to nie powinno stanowić podstawy odpowiedzialności wykroczeniowej obwinionego, 2. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść orzeczenia, a to: art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 16 § 1 k.p.s.w., poprzez nieuzasadnione oddalenie wniosku o wyłączenie od orzekania w przedmiotowej sprawie sędziego A. P., podczas gdy istniała okoliczność tego rodzaju, że mogła wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności sędziego w przedmiotowej sprawie, art. 8 § 1 k.p.k. w zw. z art. 8 k.p.s.w., poprzez bezzasadne przyjęcie, iż sąd rozstrzygający przedmiotową sprawę pozostaje związany wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (zarówno sentencją, jak i
3 uzasadnieniem), a w konsekwencji przyjęcie ustaleń prawnych poczynionych w uzasadnieniu orzeczenia innego sądu, podczas gdy Sąd pierwszej instancji nie pozostaje w tym zakresie związany wyrokiem (a w szczególności uzasadnieniem) innego sądu i powinien dokonać samodzielnej oceny zarówno stanu faktycznego, jak i prawnego sprawy – w tym również prawidłowości oznakowania drogi, art. 170 § 1 k.p.k. w zw. z art. 39 § 2 k.p.s.w., poprzez oddalenie zgłaszanych przez obwinionego wniosków dowodowych o przesłuchanie w charakterze świadków trzech osób, podczas gdy przeprowadzenie wyż.wym. dowodów było niezbędne dla samodzielnego ustalenia przez sąd pierwszej instancji zgodności z prawem oznakowania ul. N. w W., w szczególności zasadności postawienia znaku B-5, art. 170 k.p.k. w zw. z art. 193 k.p.k. w zw. z art. 42 § 1 k.p.s.w., poprzez bezzasadne oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego, podczas gdy przeprowadzenie wyż. wym. dowodu z opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego było niezbędne dla samodzielnego ustalenia przez sąd pierwszej instancji zgodności z prawem oznakowania ul. N. w W., w szczególności zasadności postawienia znaku B-5. Podnosząc te zarzuty, obrońca obwinionego wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie obwinionego ewentualnie o uchylenie orzeczenia Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy w S., wyrokiem z dnia 15 stycznia 2014 r., utrzymał zaskarżony wyrok w mocy. Kasację od tego orzeczenia, na podstawie art. 110 § 1 k.p.s.w., wniósł na korzyść ukaranego Rzecznik Praw Obywatelskich, zarzucając rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie prawa procesowego, to jest art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 109 § 2 k.p.s.w. i art. 107 § 3 k.p.s.w., polegające na przeprowadzeniu wadliwej kontroli odwoławczej poprzez nienależyte rozważenie przez Sąd odwoławczy zarzutów sformułowanych w apelacji obrońcy obwinionego, poddających w wątpliwość legalność ustawienia znaków D-52 oraz B-5 i oparcie ustalenia legalnego charakteru ustawienia tych znaków na ul. N. w W. wyłącznie na wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Ł. z dnia 18 kwietnia 2013 r., III
4 SA/Łd 264/13, co w konsekwencji spowodowało niezasadne utrzymanie w mocy wyroku Sądu pierwszej instancji. Podnosząc ten zarzut, Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Rejonowego w Ł. i umorzenie postępowania wobec P.K. – na podstawie art. 5 § 1 pkt 4 k.p.s.w. w zw. z art. 45 § 1 k.w. – z powodu przedawnienia karalności. W trakcie rozprawy przed Sądem Najwyższym przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich poparł kasację, a prokurator Prokuratury Krajowej oświadczył, że uznaje zarzuty i wnioski tej kasacji za zasadne i w konsekwencji także wnosi o jej uwzględnienie. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Na wstępie należy zaznaczyć, że Rzecznik Praw Obywatelskich w kasacji sformułował, co prawda, zarzut naruszenia przez Sąd odwoławczy art. 433 § 2 k.p.k. (w zw. z art. 109 § 2 k.p.s.w. i art. 107 § 3 k.p.s.w.), polegający na przeprowadzeniu wadliwej kontroli odwoławczej, jednak odniesiono go nie do sposobu rozważenia wszystkich zarzutów apelacyjnych. Zarzut kasacyjny należy wiązać przede wszystkim z tym uchybieniem, które w petitum apelacji wskazano przede wszystkim w pkt. 2 kropka druga i – w istocie, jako jego konsekwencja – w pkt. 2 kropka trzecia i czwarta oraz w pkt. 1 apelacji. Natomiast treść zarzutu, jak i pisemne motywy kasacji Rzecznika jasno dowodzą, że kasacja nadzwyczajna nie wskazuje na jakiekolwiek uchybienia w odniesieniu do sposobu rozstrzygnięcia o zarzucie naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z art. 16 § 1 k.p.s.w. (pkt 2 kropka pierwsza apelacji). Kwestia ta, co do zasady, musi zatem pozostać poza rozważaniami Sądu Najwyższego, z wyjątkiem obowiązków Sądu kasacyjnego wynikających z art. 536 k.p.k. w zw. z art. 112 k.p.s.w. Dlatego, jeszcze przed przystąpieniem do odniesienia się do zarzutu kasacji Rzecznika Praw Obywatelskich, należało wskazać na jedną zaszłość procesową tej sprawy i z urzędu rozważyć jej ewentualną relację do bezwzględnej przyczyny odwoławczej określonej w art. 104 § 1 pkt 1 k.p.s.w. W niniejszej sprawie pierwotnie został wydany, w dniu 15 maja 2012 r., wyrok nakazowy, który – z uwagi na skuteczne wniesienie w dniu 21 maja 2012 r. sprzeciwu przez obwinionego – utracił moc (art. 506 § 3 k.p.k. w zw. z art.
5 94 § 1 k.p.s.w.). Orzeczenie to zostało wydane przez SSR E. R., która – po utracie mocy przez wyrok nakazowy – była wyłączona od rozpoznania sprawy jako iudex inhabilis (art. 40 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 16 § 1 k.p.s.w.). O ile sprawa ta została przydzielona do referatu SSR A. P. i sprawę tę sędzia ta ostatecznie rozpoznała, wydając wyrok, o tyle wniosek o wyłączenie tego sędziego, złożony w postępowaniu przez obrońcę obwinionego, rozpoznawał Sąd, w którego jednoosobowym składzie orzekała sędzia, która uprzednio wydała wyrok nakazowy (postanowienie z dnia 3 grudnia 2012 r.), a więc sędzia wyłączona z mocy prawa od udziału w sprawie (zresztą, sędzia ta podejmowała także inne czynności – wydała zarządzenie o wyznaczeniu sędziego referenta po stwierdzeniu utraty mocy przez wyrok nakazowy w następstwie skutecznego wniesienia sprzeciwu –zarządzenie o wyznaczeniu posiedzenia w przedmiocie wyłączenia sędziego, zarządzenie o przyjęciu apelacji). Pojęcie „udziału w sprawie”, o którym mowa w art. 40 § 1 in principio k.p.k. (także w zw. z art. 16 § 1 k.p.s.w.), chociaż musi być relatywizowane do przesłanek wyłączenia sędziego z mocy prawa (przy czym zaznaczyć należy, że zakres pojęcia „sprawy” może być różny w wypadku przesłanki określonej w art. 40 § 1 pkt 7 k.p.k. – sędzia, który orzekał w kwestii wpadkowej, a orzeczenie to uchylono, nie jest wyłączony z mocy prawa od rozpoznania sprawy w głównym przedmiocie procesu – por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2003 r. I KZP 26/03), jest sformułowaniem znacznie szerszym, aniżeli pojęcie „udziału w wydaniu orzeczenia” (art. 40 § 1 pkt 6, 7 i 9 k.p.k.) i obejmuje nie tylko rozpoznanie sprawy i wyrokowanie, ale także rozstrzyganie wszelkich kwestii incydentalnych związanych z toczącym się postępowaniem (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 1974 r., III KR 47/74, OSNKW 1974, z. 7-8, poz. 149 oraz postanowienia Sądów Apelacyjnych: w Katowicach z dnia 19 października 2005 r., II AKz 644/05, w Krakowie z dnia 27 listopada 2002 r., II AKz 466/02 i w Gdańsku z dnia 18 lipca 2001 r, II AKz 453/01). Z reguły, sędzia, wobec którego ziściła się chociażby jedna ze wskazanych w art. 40 § 1 k.p.k. podstaw wyłączenia z mocy prawa nie może zatem nie tylko wydawać wyroku, ale także postanowień czy zarządzeń związanych z tokiem sprawy w danej instancji. Pojęcie „sprawy” obejmuje bowiem swoim zakresem każdą kwestię podlegającą rozstrzygnięciu w danej sprawie (zob.
6 np. D. Świecki (w:) D. Świecki (red.), Kodeks postępowania karnego, Lex./el 2018, komentarz do art. 40, teza 6). Postanowienie Sądu Rejonowego w Ł. z dnia 3 grudnia 2012 r., w przedmiocie wniosku obwinionego o wyłączenie sędziego A. P. od rozpoznania sprawy, zostało zatem wydane przez sędziego, który podlegał wyłączeniu z mocy prawa. W związku z tym powstaje kwestia tego, jak uchybienie to wpływa na rozpoznanie sprawy i wydany w tym postępowaniu wyrok. Bezwzględna przyczyna odwoławcza, nawiązująca w swej istocie do naruszenia art. 40 § 1 k.p.k. (por. art. 104 § 1 pkt 1 k.p.s.w., stanowiącego odpowiednik art. 439 § 1 pkt 1 k.p.k.), odnoszona jest jednak przez ustawodawcę nie do jakiegokolwiek udziału czy jakiegokolwiek orzekania przez takiego sędziego w sprawie, a jedynie do wydania - przez sędziego, wobec którego ziściła się którakolwiek z przesłanek wyłączenia z mocy prawa - tego orzeczenia, które jest zaskarżone. Zatem, jeżeli zaskarżone orzeczenie wydał inny sędzia niż ten, który był wyłączony z mocy prawa od udziału w sprawie, wówczas wyrok albo postanowienie nie są dotknięte bezwzględną przyczyną odwoławczą (art. 104 § 1 pkt 1 k.p.s.w., art. 439 § 1 pkt 1 k.p.k.), nawet jeżeli w toku postępowania w sprawie, w ramach postępowania wpadkowego, orzekał iudex inhabilis (art. 40 § 1 k.p.k.). Przepisy o bezwzględnych przyczynach odwoławczych mają charakter szczególny, powinny być więc wykładane w sposób ścisły. Wobec tego, w niniejszej sprawie, z uwagi na to, że nie zachodziła okoliczność, o jakiej mowa w art. 104 § 1 pkt 1 k.p.s.w., i wobec braku stosownego zarzutu podniesionego przez wnoszącego kasację, kwestia orzekania w przedmiocie wyłączenia sędziego (zarówno od strony formalnej, jak i merytorycznej) pozostawać musi poza zakresem rozważań Sądu Najwyższego. Przechodząc do uchybień wskazanych w kasacji Rzecznika Praw Obywatelskich, stwierdzić należy, że podniesiony w niej zarzut naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 109 § 2 i art. 107 § 3 k.p.s.w. jest zasadny, chociaż nie w całej rozciągłości. Sąd Okręgowy w sposób wadliwy odniósł się do zarzutów zwykłego środka odwoławczego związanych z zagadnieniem ustanowienia znaku B-5 na ulicy N. w W., a także w sposób wadliwy odczytał zakres związania wynikającego z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Ł. z dnia 18 kwietnia 2013 r., III SA/Łd 264/13.
7 Zasadę samodzielności jurysdykcyjnej sądu karnego (art. 8 § 1 k.p.k.) i przewidziane ustawowo od niej wyjątki (art. 8 § 2 k.p.k.) - której to zasady naruszenie zostało zgłoszone w formie zarzutu w apelacji obrońcy obwinionego - należy postrzegać w stosunku do orzecznictwa sądów administracyjnych nie tylko w kontekście ustaw zwykłych, to jest w związku z treścią całego art. 8 k.p.k. i wzajemnej relacji tego przepisu do art. 170 p.p.s.a. (przewidującego, iż orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby), ale również w płaszczyźnie konstytucyjnie ustanowionych ram kompetencyjnych sądów powszechnych. Sądy te sprawują bowiem w Polsce wymiar sprawiedliwości we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które ustawowo zostały zastrzeżone do właściwości innych sądów (art. 175 ust. 1 i art. 177 Konstytucji). Kontrola działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem jest natomiast, w ramach władzy sądowniczej, powierzona przez ustawodawcę sądom administracyjnym (art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, Dz. U. z 2017 r., poz. 2188 ; art. 3 § 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U. z 2017 r., poz. 1369). Rozstrzyganie zagadnienia czy, a jeżeli tak, to w jakim zakresie, sądy powszechne, w tym sądy karne, są uprawnione do badania legalności aktów czy czynności organów administracji publicznej oraz tego, czy są związane orzeczeniami sądów administracyjnych w zakresie szerszym, aniżeli wynikałoby z literalnego brzmienia art. 8 § 2 k.p.k., pozostaje jednak poza zakresem orzekania przez Sąd Najwyższy w niniejszej sprawie. Dla wydania orzeczenia wystarczające jest zatem wskazanie – czego w istocie nie dostrzegły orzekające w tej sprawie Sądy powszechne – przedmiotu wyrokowania przez Wojewódzki Sąd Apelacyjny w Ł., a w konsekwencji prawidłowe określenie zakresu tego, czym związane były Sądy powszechne. Niewątpliwie, niezależnie od relacji między art. 8 § 1 k.p.k. i art. 170 p.p.s.a., także w uwzględnieniu konstytucyjnych uwarunkowań, prawomocny wyrok kasatoryjny sądu administracyjnego jest takim konstytutywnym orzeczeniem sądu, o jakim mowa w art. 8 § 2 k.p.k., którym sąd karny jest związany. W wyniku takiego orzeczenia
8 dochodzi bowiem do usunięcia z obrotu prawnego aktu administracyjnego, którego orzeczenie to dotyczy. W tej sprawie prawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Ł. rozstrzygał jednak tylko o rozstrzygnięciu nadzorczym Wojewody [...], stwierdzającym nieważność zarządzenia Burmistrza Ł. nr 228/2011 z dnia 28 października 2011 r. Uchylenie tego pierwszego - z wyżej wymienionych - aktu przywróciło, co prawda, w obrocie prawnym zarządzenie Burmistrza Ł.. Nie oznacza to jednak, że Sąd administracyjny orzekał o jego legalności, na co słusznie wskazuje się w kasacji. Sąd ten orzekał bowiem jedynie o legalności rozstrzygnięcia nadzorczego. Przy tym, uchylenie tego ostatniego aktu wynikało z tego, że został on wydany z przekroczeniem przewidzianego przepisami prawa terminu. Podstawą orzekania w postępowaniu sądowoadministracyjnym było więc rozstrzygnięcie nadzorcze, a nie zarządzenie Burmistrza Ł. dotyczące znaków drogowych; przyczyną uchylenia pierwszego z aktów było uchybienie terminu przez Wojewodę [...], a nie zgodność z prawem zarządzenia Burmistrza Ł.. Wyrażone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Ł. w uzasadnieniu wyroku, i to jedynie na marginesie sprawy, poglądy związane z oceną merytoryczną zarządzenia Burmistrza Ł., nie mają zatem i nie mogą mieć charakteru wiążącego, bowiem legalność zarządzenia Burmistrza nie stanowiła przedmiotu rozstrzygnięcia i podstawy wyroku tego Sądu. Nawet więc w świetle art. 170 p.p.s.a. poglądy te nie wiążą innych sądów czy osób. Tej specyfiki nie dostrzegły orzekające w sprawie Sądy powszechne, przechodząc także do porządku dziennego nad skrótowym oraz w istocie niepełnym przedstawieniem i analizą stanu prawnego, dokonaną w ramach jednego akapitu uzasadnienia wyroku Sądu administracyjnego. Nawet więc, jeżeli chciałyby jedynie inkorporować argumentację tam zawartą do własnej analizy, z uwagi na to, że podzielają przedstawione poglądy, a nie odwoływać się, błędnie, do wiążącego jej charakteru, to i tak zabieg taki, z uwagi na ogólnikowość tej analizy, nie odpowiadałby wymogom, jakie ustawa procesowa formułuje, odpowiednio, dla uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji, jak i dla pisemnych motywów orzeczenia sądu odwoławczego.
9 Niezależnie jednak od powyższego, choć przedmiotem rozstrzygnięcia nadzorczego (znajdującego się w aktach sprawy) było zarządzenie Burmistrza Ł. nr 228/2011 z dnia 28 października 2011 r., to ani oskarżyciel publiczny, ani żaden z orzekających w sprawie sądów nie zadał sobie trudu przeprowadzenia dowodu z tego zarządzenia. Z treści uzasadnienia rozstrzygnięcia nadzorczego, jak i z treści pisemnych motywów wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Ł., wynika jedynie to, że wojewoda i sąd odnosili się tylko do problematyki znaków D-52 „strefa ruchu” i D-53 „koniec strefy ruchu”, a nie do znaku B-5, którego naruszenie - w ramach wykroczenia określonego w art. 92 § 1 k.w. - przypisano P. S. Co więcej, w tej sprawie nie poczyniono żadnych ustaleń co do tego kto, kiedy i na jakiej podstawie zastosował znak B-5 na ulicy N. w W. Ogólne stwierdzenie Sądu Rejonowego w Ł., iż „oznakowanie ulicy N. w W. zostało ustalone zarządzeniem Nr 228/2011 Burmistrza Ł. z 28 października 2011 r.” (s. 1 uzasadnienia) niczego w tej mierze nie rozstrzyga, skoro Sąd pierwszej instancji, dla poczynienia m.in. tego ustalenia, odwołuje się jedynie do rozstrzygnięcia nadzorczego Wojewody [...] i odpisu wyroku Sądu Administracyjnego (s. 2 uzasadnienia). Sam fakt natomiast, że ul. N., stanowiąca własność Gminy Ł. i znajdująca się w jej zarządzie, oznakowana jest znakami D-52 – strefa ruchu, D-53 – koniec strefy ruchu, B-5 – zakaz wjazdu samochodów ciężarowych z tabliczką „nie dotyczy służb komunalnych” (jak ustalono na s. 1 pisemnych motywów wyroku Sądu pierwszej instancji na podstawie pisma Urzędu Miejskiego w Ł.) nie wyjaśnia nic w kwestii podstaw zastosowania znaku B-5. W związku z tym nie można uznać, że wnioski dowodowe obrońcy obwinionego, dotyczące znaku B-5 na ulicy N. w W., tak z uwagi na brak stosownych dowodów przeprowadzonych przez orzekające w sprawie Sądy, jak i poczynione na wcześniejszych etapach postępowania ustalenia, miały nie mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Odwoływanie się w tej mierze przez Sąd Okręgowy do związania wyrokiem Sądu administracyjnego jest błędne – niezależnie od przyczyn, o których już była wyżej mowa – nadto i z tego powodu, że Sąd administracyjny nie wypowiadał się w pisemnych motywach co do znaku B-5. Stwierdzone powyżej uchybienia pozwalają na wydanie wyroku w tej sprawie (art. 436 k.p.k. w zw. z art. 109 § 2 k.p.s.w. i art. 112 k.p.s.w.) i zbędne jest
10 odnoszenie się przez Sąd Najwyższy do problematyki dopuszczalności badania przez sąd powszechny legalności zarządzenia dotyczącego zastosowania i funkcjonowania znaków drogowych czy szerzej – organizacji ruchu, rozumianej jako obejmującej nie tylko to, czy zastosowanie znaku drogowego nastąpiło przez właściwy podmiot w prawem określonej formie, ale także dopuszczalności i celowości zastosowania takiego znaku. Na marginesie tej problematyki, w okolicznościach tej sprawy, należy jednak poczynić kilka uwag. Przede wszystkim, za szerokim określeniem granic kontrolnych aktu ustanawiającego znak drogowy nie przemawiają koniecznie powołane w uzasadnieniu kasacji orzeczenia Sądu Najwyższego (wyroki: z dnia 14 czerwca 2013 r., IV KK 140/13 i z dnia 17 marca 2016 r., V KK 34/16). W uzasadnieniu tych judykatów Sąd Najwyższy odnosi się bowiem wprost jedynie do właściwości organu i formy aktu czy też postępowania, w jakim miał on zostać wydany. Ponadto, i niezależnie od sposobu rozstrzygnięcia powyższego zagadnienia, Rzecznik Praw Obywatelskich, powielając w istocie stanowisko zawarte w uzasadnieniach apelacji obwinionego i rozstrzygnięcia nadzorczego, nie dostrzegł tego, że choć już w 2010 r. w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym zobowiązano przy ustalaniu organizacji ruchu podmioty zarządzające drogami wewnętrznymi, w tym w strefach ruchu i zamieszkania, do stosowania znaków i sygnałów drogowych oraz zasad ich umieszczania wynikających z ustawy i jej przepisów wykonawczych (art. 10 ust. 10a dodany ustawą z dnia o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, Dz. U. Nr 152, poz. 1018), to podmioty zarządzające takimi drogami miały okres 24 miesięcy od daty wejścia w życie ustawy nowelizującej (od dnia 4 września 2010 r.) na dostosowanie oznakowania dróg, na których zarządzają ruchem do wymagań wynikających z ustawy, a więc także do tego określonego w art. 10 ust. 10a (art. 14 ustawy nowelizującej z 2010 r.). Zatem, gdyby dopuścić możliwość pełnej kontroli merytorycznej zarządzenia Burmistrza Ł. przez sąd karny, należałoby w pierwszej kolejności ustalić, czy zastosowanie w 2011 r. znaków D-52 i D-53 (a także, jeżeli na podstawie zarządzenia tego organu ustanowiono taki znak, czego w sprawie nie ustalono, znaku B-5) podlegało już reżimowi określonemu w art. 10 ust. 10a Prawa o ruchu drogowym, czy też objęte było jeszcze 2-letnim okresem przejściowym, o jakim mowa w art. 14 ustawy
11 nowelizującej (notabene art. 85a § 1 k.w., zabraniający naruszania przepisów dotyczących znakowania dróg wewnętrznych pod groźbą kary grzywny i stanowiący gwarancję przestrzegania w związku z art. 10 ust. 10a Prawa o ruchu drogowym przepisów ustawowych i wykonawczych dotyczących znakowania dróg, wszedł w życie dopiero w dniu 21 sierpnia 2012 r. – art. 16 pkt 2 powołanej wyżej ustawy nowelizującej z 2010 r.) – tej problematyki nie dostrzega się natomiast w kasacji, nie wspominając już – z powodu wadliwego odwołania się do związania wyrokiem sądu administracyjnego – o uzasadnieniach wyroków obu orzekających w sprawie sądów. Wreszcie, wątpliwości budzi dokonana przez Rzecznika Praw Obywatelskich wykładnia Załącznika nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. Nr 220, poz. 2181), które – na mocy art. 10 ust. 10a Prawa o ruchu drogowym – znajduje zastosowanie do znakowania dróg wewnętrznych. Uzasadnienie niniejszego wyroku nie jest, oczywiście, miejscem rozstrzygania tych wątpliwości interpretacyjnych z uwagi na wcześniej zajęte stanowisko co do przyczyn uchylenia zaskarżonego kasacją wyroku. Wskazać jednak należy, że w powołanym załączniku nr 1, pod pozycją „1.1. Przepisy ogólne”, rzeczywiście wskazano, iż: „Przepisy załącznika stosuje się do znaków drogowych pionowych umieszczanych na drogach twardych. Na drogach gruntowych stosuje się: - znaki kierunku i miejscowości (drogowskazy, znaki miejscowości), - inne znaki w sytuacjach, gdy jest to niezbędne dla bezpieczeństwa ruchu drogowego (oznakowanie przejazdów kolejowych, częściowe lub całkowite zamknięcia drogi)”. Odczytanie drugiego ze wskazanych tiret w sposób, jaki uczyniono to w kasacji – a mianowicie, że treść zawarta w nawiasie zawiera zupełną definicję sformułowania poprzedzającego ten nawias, budzi istotne zastrzeżenia. Po pierwsze, co do celowości takiego zabiegu z punktu widzenia jego zgodności z art. 1 ust. 1 i 2 Prawa o ruchu drogowym, i po drugie, z punktu widzenia zasad techniki legislacyjnej – w takim wypadku jedna z części tego zapisu byłaby zupełnie zbędna (zwłaszcza pierwsza, jeżeli sformułowanie w niej zawarte miałoby wyczerpywać się w określeniu „oznakowaniu przejazdów kolejowych,
12 częściowym lub całkowitym zamknięciu drogi”). Jak już jednak sygnalizowano, rozstrzygnięcie tego zagadnienia nie ma znaczenia dla wydania orzeczenia w tej sprawie. W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy, stwierdzając rażącą i mogącą mieć istotny wpływ na treść orzeczenia obrazę art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 109 § 2 k.p.s.w. i art. 107 § 3 k.p.s.w., uchylił zaskarżony wyrok. Ponieważ od daty popełnienia czynu upłynęły już ponad 4 lata, jego karalność z uwagi na przedawnienie ustała, co sprawiło, że dalsze postępowanie w tej sprawie nie było dopuszczalne, a więc należało uchylić także wyrok Sądu Rejonowego w Ł., a orzeczenie następcze Sądu Najwyższego musiało przybrać postać umorzenia postępowania (art. 5 § 1 pkt 4 k.p.s.w. w zw. z art. 45 § 1 k.w.). Nie miało tu zastosowania rozwiązanie przewidziane w art. 45 § 2 k.w., ponieważ w dniu uchylenia wyroku Sądu odwoławczego i utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Rejonowego w Ł. okres przedawnienia karalności wykroczenia już upłynął (zob. szerzej uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca 2002 r., I KZP 15/02, OSNKW 2002, z. 7 - 8, poz. 49). Z opisanych wyżej powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w części dyspozytywnej wyroku. kc
Powiązane orzeczenia
- IV KK 141/13 2013-06-14Czy sąd właściwy prawidłowo ustalił status drogi i uprawnienia do umieszczenia znaków drogowych, a w konsekwencji, czy doszło do przedawnienia karalności wykroczenia?
- IV KK 140/13 2013-06-14Czy zaniechanie wyjaśnienia przez sąd wszystkich ważnych okoliczności dotyczących statusu drogi oraz ustalenia, czy usytuowanie znaków drogowych nastąpiło zgodnie z prawem, może stanowić podstawę do uchylenia wyroku i um…
- IV KK 99/13 2013-04-24Czy wyrok nakazowy może zostać wydany, gdy okoliczności czynu i wina obwinionego budzą wątpliwości, a znak drogowy, do którego odnosi się zarzut, mógł zostać postawiony niezgodnie z prawem?
- IV KK 139/13 2013-06-14Czy sąd odwoławczy, utrzymując w mocy wyrok skazujący za wykroczenie, naruszył prawo procesowe, nie ustosunkowując się do zarzutów apelacji dotyczących statusu drogi i legalności oznakowania, co mogło prowadzić do przeda…
- IV KK 328/15 2016-01-29Czy naruszenie przez sąd odwoławczy obowiązku ustosunkowania się do wszystkich zarzutów apelacji, w połączeniu z upływem terminu przedawnienia, uzasadnia uchylenie wyroku i umorzenie postępowania w sprawie o wykroczenie?
Powołane przepisy
art. 91 § 2art. 110 § 1 KPart. 5 § 1 pkt 4 KPart. 45 § 1art. 92 § 1art. 10aart. 41 § 1 KPKart. 16 § 1 KPart. 8 § 1 KPKart. 8 KPart. 170 § 1 KPKart. 39 § 2 KP
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026. · PDF źródłowy