II GSK 1343/19
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-01-29
Skład orzekający: Andrzej Kuba, Joanna Zabłocka, Sylwester Miziołek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług, której przedmiotem jest przygotowanie i prowadzenie spotkań w ramach cyklu dyskusyjnego o filmach, może być zakwalifikowana jako umowa o dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, a w konsekwencji czy osoba wykonująca takie usługi podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że umowy o świadczenie usług, których przedmiotem było przygotowanie i prowadzenie spotkań dyskusyjnych o filmach, nie można zakwalifikować jako umowy o dzieło. Brak konkretnego, materialnego lub niematerialnego rezultatu, który mógłby być przedmiotem umowy o dzieło, a także charakter czynności jako starannego działania, prowadzi do wniosku, że są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoba wykonująca takie usługi podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego K. K. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Organy administracji stwierdziły obowiązek ubezpieczenia, uznając, że zawarte umowy nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę Z. K. P. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Z. K. P. złożył skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną kwalifikację umów jako umów o świadczenie usług zamiast umów o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Z. K. P. w S. Zasądzono od Z. K. P. w S. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia kwotę 240 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Joanna Zabłocka Sędzia del. WSA Sylwester Miziołek (spr.) po rozpoznaniu w dniu 29 stycznia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Z. K. P. w S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 kwietnia 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 24/19 w sprawie ze skargi Z. K.P. w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2018 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1) oddala skargę kasacyjną, 2) zasądza od Z. K. P. w S. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia kwotę 240 (słownie: dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 12 kwietnia 2019 r. sygn.. akt VI SA/Wa 24/19 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA w Warszawie lub Sąd I instancji) oddalił skargę Z. K. P. w S. (dalej: Z.) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes) z dnia [...] września 2018 r. w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Ze stanu faktycznego sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych pismem z [...] marca 2015 r. zwrócił się do Prezesa z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym K. K. (dalej: zainteresowany), z tytułu wykonywania pracy na podstawie zawartej z płatnikiem składek umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego odnośnie zlecenia.
Dyrektor Zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] marca 2016 r. stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w dniach [...] luty 2009 r., [...] marca 2009 r., [...] kwietnia 2009 r., [...] maja 2009 r., [...] czerwca 2009 r. i [...] grudnia 2009 r.
Prezes decyzją z [...] września 2018 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z [...] marca 2016 r. W uzasadnieniu Prezes wskazał, że zgodnie z treścią zawartych pomiędzy stronami umów zainteresowany przyjął do wykonania zamówienie na temat: "opracowanie scenariusza i prowadzenie spotkania w ramach cyklu DKF Porozmawiajmy o filmie w języku angielskim" – w dniach [...] luty 2009 r., [...] marca 2009 r., [...] kwietnia 2009 r., [...] maja 2009 r., [...] czerwca 2009 r. i [...] grudnia 2009 r. Z treści zawartych umów wynika, że nie mogą zostać one zakwalifikowane, jako umowy o dzieło, gdyż polegały ona jedynie na wykonywaniu czynności z należytą starannością według swojej najlepszej wiedzy fachowej. Zdaniem Organu w spornych umowach żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów Kodeksu cywilneg0 regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z zainteresowanym nie miały charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być "opracowanie scenariusza" i "prowadzenie", nawet jeśli dotyczą one przedsięwzięcia w ramach spotkania z cyklu "Porozmawiajmy o filmie", gdyż wykonywanie czynności bez określenia oczekiwanych rezultatów możliwych poddaniu weryfikacji nie może zostać zakwalifikowane jako działanie w ramach umowy o dzieło. Organ wskazał, że sporne umowy sprowadzały się do starannego działania bez możliwości weryfikacji rezultatu po jego wykonaniu, zwłaszcza że opracowanie scenariuszy spotkań miało na celu stworzenie takich scenariuszy, których realizacja pozwoliłaby odbywać twórcze dyskusje na temat sztuki, a zatem wymagającym twórczego udziału w dyskusjach innych osób, których zachowania nie był stanie przewidzieć ani płatnik składek ani zainteresowany w momencie zawierania umów. Rezultat spornych umów nie był zależny od działań zainteresowanego, tak więc organ stwierdził, że na wykonawcy spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych czynności, nie zaś za rezultat.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę przypomniał, że zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2017 r. poz. 1938 ze zm.), dalej: u.ś.o.z., obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Sąd I instancji wskazał, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. WSA wyjaśnił, że przy ocenie charakteru umów nie nazwa powinna być brana pod uwagę lecz jej treść. Organ prawidłowo ustalił, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania umów, które były umowami o świadczenie usług. Czynności wykonywane w ramach tych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat. W ocenie Sądu, organy prawidłowo przyjęły, że obowiązki wynikające z zawartych umów nie miały charakteru dzieła. Obowiązki te polegały na przygotowaniu i opracowaniu scenariusza i przeprowadzeniu według tego scenariusza spotkania w ramach cyklu DKF Porozmawiajmy o filmie w języku angielskim. Zainteresowany miał stworzyć taki scenariusz, którego realizacja pozwoliłaby odbywać z widzami filmu twórcze dyskusje na temat sztuki, przy czym konwersacja miała się odbywać w języku angielskim.
Z. zaskarżył wyrok w całości domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania a także zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego w podwójnej wysokości. Zaskarżonemu wyrokowi strona zarzuciła naruszenie:
1) przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a. przez oddalenie skargi pomimo istniejących podstaw do jej uwzględnienia, co wyrażało się w pominięciu przez Sąd I instancji, że organ w toku postępowania administracyjnego oparł się wyłącznie na niepełnym materiale dowodowym zgromadzonym przez inny organ administracji publicznej i tym samym uchylił się od obowiązku samodzielnego przeprowadzenia postępowania dowodowego, a w konsekwencji oparł decyzję niekompletnym materiale dowodowym;
2) przepisów postępowania mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 i art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a. przez oddalenie skargi mimo istniejących podstaw do jej uwzględnienia, co wyrażało się w pominięciu przez Sąd I instancji, że organ nie wyjaśnił w pełni stanu faktycznego i nie zebrał całości materiału dowodowego;
3) przepisów prawa materialnego przez bezpodstawne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 85 ust. 4 u.ś.o.z. w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 300), dalej: u.s.u.s., przejawiające się w mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że zainteresowany był osobą objętą obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym i wypadkowym, umowy łączące skarżącego i zainteresowanego stanowiły tytułu obowiązkowego ubezpieczenia, zainteresowany był osobą wykonującą pracę na podstawie umów o świadczenie usług, a skarżący jako płatnik miał obowiązek pobrania z dochodu zainteresowanej składki;
4) naruszenie przepisów prawa materialnego przez bezpodstawne zastosowanie art. 734 w zw. z art. 750 Kodeksu cywilnego, przejawiające się w mylnym zakwalifikowaniu przez Sąd I instancji umów łączących skarżącego z zainteresowanym jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, podczas gdy wskazane umowy spełniały przesłanki umowy o dzieło;
5) naruszenie przepisów prawa materialnego przez niezastosowanie art. 627 Kodeksu cywilnego, przejawiające się w mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, iż przepis ten nie powinien być zastosowany w sprawie, podczas gdy umowy łączące skarżącego z zainteresowanym miały charakter umów o dzieło;
6) naruszenie przepisów prawa materialnego przez niezastosowanie art. 65 § 2 Kodeksu cywilnego, przejawiającego się w niewzięciu pod uwagę woli stron wyrażonej w treści umów.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA lub Sąd II instancji) rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania z art. 183 § 2 p.p.s.a., zatem spełnione zostały warunki do rozpoznania skargi kasacyjnej. Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarga kasacyjna oparta została na obu podstawach z art. 174 p.p.s.a. W takiej sytuacji Sąd II instancji w pierwszej kolejności odnosi się do podniesionych w tej skardze zarzutów procesowych, a dopiero w dalszej do naruszeń prawa materialnego.
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego nie mogła prowadzić do uchylenia skarżonego wyroku. W ocenie NSA nietrafne są podniesione w tej skardze zarzuty podnoszące naruszenie przez Sąd I instancji przepisów postępowania. Zdaniem strony skarżącej kasacyjnie Sąd I instancji nie wyjaśnił w uzasadnieniu wyroku, z jakich powodów nie uwzględnił zarzutów skargi podnoszących naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a. Zarzut kasacyjny postawiony w taki sposób jest niezasadny. Sąd II instancji dokonuje jego oceny w pierwszej kolejności z tego powodu, że ewentualna trafność zarzutu czyniłaby niezasadnym rozpoznawanie pozostałych zarzutów kasacyjnych, bowiem wyrok, którego uzasadnienie nie spełnia warunków z art. 141 § 4 p.p.s.a. nie poddaje się kontroli instancyjnej, co do zarzutów merytorycznych. W tym znaczeniu jest to więc zarzut podstawowy. Nie jest naruszeniem przepisów postępowania inna ocena ustaleń faktycznych sprawy. W rozpoznawanej sprawie zarzut naruszenia cytowanych przepisów polega zdaniem skarżącego na braku odniesienia się Sądu I instancji do nieuwzględnienia zarzutów procesowych skargi. Sąd II instancji zauważa i podkreśla, że z treści art. 141 § 4 p.p.s.a. wynika, iż uzasadnienie wyroku powinno m.in. zawierać przedstawienie zarzutów. Przepis nie nakłada obowiązku szczegółowego odnoszenia się do poszczególnych zarzutów, natomiast obliguje Sąd I instancji do wyjaśnienia podstawy rozstrzygnięcia, zatem w tej części również ocenę sformułowanych w skardze zarzutów. Analiza treści skarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że uzasadnienie tego rozstrzygnięcia zawiera wszystkie elementy prawem wymagane. Z tego też względu rozpoznawany zarzut należało uznać za niezasadny. Zdaniem NSA nietrafne są również pozostałe zarzuty procesowe. Strona formułuje te uchybienia w różnych jednostkach redakcyjnych skargi kasacyjnej, ale zmierzają one łącznie do wskazania, że Sąd I instancji naruszył treść art. 151 p.p.s.a., bo bezpodstawnie oddalił skargę w sytuacji, gdy organy nie wyjaśniły dostatecznie stanu faktycznego sprawy, który ustalony został na podstawie niekompletnie zebranego materiału dowodowego. Z tak stawianymi zarzutami nie można się zgodzić. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego o uchybieniach procesowych dotyczących ustaleń faktycznych można mówić tylko wtedy, gdy stan sprawy jest niewyjaśniony z punktu widzenia istoty sprawy administracyjnej. W rozpoznawanej sprawie taką istotną okolicznością było stwierdzenie, czy podmiot realizujący umowy na rzecz strony skarżącej kasacyjnie wykonywał dzieło czy usługi, bo ta kwalifikacja prawna ma znaczenie dla podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. W stanie faktycznym sprawy ta okoliczność potwierdzona jest umowami sporządzonymi w formie pisemnej, zatem fakt zawarcia umów jest bezsporny. Problemem nie jest to, że umowy zawarto, ale to jak je ocenić z punktu widzenia przepisów dotyczących umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do których ma zastosowanie regulacja odnosząca się do umowy zlecenia. Zatem problem prawny w zakresie stanu faktycznego nie ogniskuje się na ustaleniu istnienia umów ale ocenie ich treści, zatem ocenie ustaleń faktycznych. Rozpoznawane zarzuty nie kwestionują oceny ustaleń, ale czynią zarzut braku tych ustaleń lub ich niewystarczającego zakresu. Z tego więc względu tak stawiane zarzuty nie mogły być podstawą uchylenia wyroku, bo tu Sąd II instancji raz jeszcze podkreśla, że kontrola kasacyjna wyroku dokonywana jest tylko w ramach stawianych zarzutów.
Z kolei w zakresie zarzutów kasacyjnych podnoszących naruszenie prawa materialnego jako nietrafne należy uznać te, które wiążą wadliwość wyroku Sądu I instancji z naruszeniem art. 65 § 2 k.c., art. 734 w związku z art. 750 k.c. i art. 627 k.c., polegające na niewłaściwym kwalifikowaniu umów zawartych przez skarżącą kasacyjnie z osobą trzecią jako umów o świadczenie usług a nie umów o dzieło ze względu na odwołanie się do treści umowy a nie woli stron. W zakresie tak zbudowanego zarzutu stwierdzić należy, że Sąd I instancji nie mógł naruszyć wskazanych przepisów, bo nie stosował ich w zakresie objętym zarzutem. Sądy administracyjne kontrolują działania administracji, zatem nie są uprawnione do rozstrzygania co do charakteru umów cywilnych, zwłaszcza ich oceny z punktu widzenia woli stron. Te ustalenia mogą prowadzić tylko sądy cywilne. Natomiast organy i Sąd I instancji zawarte umowy mogły ocenić tylko jako element stanu faktycznego sprawy, zatem dokonać ustaleń na podstawie jej treści. Odnosząc się do tego kontekstu sprawy stwierdzić należy, że nietrafny jest także zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego podnoszący bezpodstawność zastosowania w sprawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 85 ust. 4 u.ś.o.z. w związku z art. 13 pkt 2 u.s.u.s. i przyjęcia, że zainteresowany był osobą objętą obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba działająca w ramach umowy o świadczenie usług a nie umowy o dzieło.
W rozpoznawanej sprawie nie budzi wątpliwości, że z treści umów zawartych między podmiotem zainteresowanym (uczestnikiem) a stroną skarżącą kasacyjnie nie wynika, by efektem przeprowadzonych spotkań miało być zindywidualizowane dzieło.
Dodać należy, że na tle sprawy dotyczącej cyklicznych spotkań z użyciem języka obcego, a więc w zbliżonym stanie faktycznym, Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 19 czerwca 2013 r. sygn. akt III AUa 1511/12, uznał, że w przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych z języka obcego nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom spotkań, motywować ich do prowadzenia dyskusji w języku obcym. Poziom opanowania języka obcego i umiejętności dyskutowania uczestników spotkań w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych. Oczywistym jest przy tym, że na każdym spotkaniu dobór teorii, tematyki, sposobu prowadzenia konwersacji itp. jest zindywidualizowany przez wykładowcę, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania 9 wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 6 listopada 2019 r. sygn. akt II GSK 841/19).
Sąd II instancji potwierdzając trafność swoich wcześniejszych wypowiedzi, które zostały wskazane w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, zauważa, że dziełem w tych przypadkach nie jest samo prowadzenie działań (czynności) powtarzalnych, technicznych choćby spotkań czy warsztatów. Dziełem może być w tych sytuacjach produkt materialny lub niematerialny, jeżeli z góry został założony i zrealizowany przez wykonawcę dzieła. Choćby to miało być nauczenie pewnych umiejętności praktycznych, to ten cel musi być możliwy do ustalenia w treści umowy. W rozpoznawanej sprawie działanie prowadzącego spotkania tych cech nie posiada, tym samym nie można przyjąć, że celem ich prowadzenia była realizacja dzieła w rozumieniu przepisów u.ś.o.z. Nie zmienia tego osobisty charakter świadczenia i przewidziana w umowie odpowiedzialność.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że Sąd pierwszej instancji trafnie uznał, że stosunek zobowiązaniowy łączący skarżącego i zainteresowanego należy traktować jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Umowę, której przedmiotem było przeprowadzenie spotkań w ramach cyklu DKF Porozmawiajmy o filmie w języku angielskim, niezależnie od tego jak umowę tę nazwały jej strony, należało bowiem oceniać z uwzględnieniem jej charakteru i istoty.
Zdaniem NSA nie ma uzasadnionych podstaw zarzut niezastosowania w tym stanie sprawy art. 65 § 2 k.c. Dla określenia charakteru umowy nie ma bowiem znaczenia, jak strony ją nazwały, lecz ustalenie jej celów i wzajemnych zobowiązań stron. Skoro, co zostało już powyżej wskazane, przedmiotem łączącego strony stosunku prawnego nie było dzieło (materialne bądź niematerialne), lecz staranne działanie skarżącego, zmierzające do prowadzenia spotkania i konwersacji w języku angielski na temat filmu, to zasadnie organy, a w ślad za nimi Sąd I instancji, zakwalifikowały tę umowę jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
W konsekwencji powyższego, NSA stwierdza, że zachodziły podstawy do objęcia zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, którą to konstatację organów prawidłowo zaakceptował Sąd I instancji.
Mając na uwadze powyższe oraz treść art. 184 p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło