II GSK 1567/18

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-02-01

Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Gabriela Jyż, Dorota Dąbek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił kwestię renomy znaku towarowego, ograniczając się do lakonicznego stwierdzenia i nie odnosząc się szczegółowo do przedstawionych dowodów, co mogło stanowić naruszenie art. 141 § 4 PPSA?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny naruszył art. 141 § 4 PPSA poprzez wadliwe uzasadnienie wyroku w zakresie oceny renomy znaku towarowego. Sąd I instancji nie odniósł się w sposób wystarczająco szczegółowy do dowodów przedstawionych przez stronę skarżącą, co uniemożliwiło kontrolę instancyjną. W związku z tym, NSA uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wniesionego przez H. T. Sp. z o.o. Sp. k. wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy I. dla V. O. Skarżąca podnosiła podobieństwo znaków, ryzyko wprowadzenia w błąd konsumentów, renomę swojego znaku oraz zgłoszenie znaku w złej wierze. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA z powodu wadliwego uzasadnienia w zakresie oceny renomy znaku.
Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania temu sądowi. Zasądził od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz H. T. Sp. z o.o. Sp. k. zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Dorota Dąbek Protokolant Anna Ważbińska-Dudzińska po rozpoznaniu w dniu 1 lutego 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej H. T. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 marca 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 1684/17 w sprawie ze skargi H. T. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą we W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2016 r., nr [...] w przedmiocie sprzeciwu w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz H. T. Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą we W. 1500 (tysiąc pięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 22 marca 2018 r., oddalił skargę H. T. Sp. z o.o. Sp. k. we W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2016 r., w przedmiocie oddalenia sprzeciwu w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: H. T. sp. z o.o. sp. k. we W. wniosła sprzeciw wobec udzielenia na rzecz V. O. z siedzibą w H., F., prawa ochronnego na znak towarowy I. o nr [...]. Jako podstawę prawną swojego żądania wnosząca sprzeciw wskazał przepisy art. 132 ust. 2 pkt 2, art. 132 ust. 2 pkt 3, art. 131 ust. 1 pkt 1 i art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 ze zm., dalej: p.w.p.). Powołała się na wcześniejsze prawa do znaków towarowych wskazując, że wszystkie przeznaczone są do oznaczania towarów w klasie 5. Zdaniem wnoszącej sprzeciw, sporny znak towarowy I. jest podobny do znaku towarowego I., a porównywane znaki są chronione dla identycznych towarów. Podniosła, że nie tylko istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd konsumentów co do pochodzenia towarów, ale takie pomyłki się już zdarzają. Wskazał, że produkt leczniczy oznaczany znakiem I. został wprowadzony do obrotu w 2002 r. Jest znakiem o silnej zdolności odróżniającej, a stała obecność na polskim rynku i intensywna reklama oraz dobra jakość produktów, dla których jest stosowany, spowodowała, że znak I. jest renomowany. Wnosząca sprzeciw zarzuciła, że uprawniony, poprzez wprowadzenie łudząco podobnego znaku towarowego, wykorzystuje zdobytą przez znak I. renomę do promocji własnego produktu. Wskazała, że znak towarowy I. jako składnik przedsiębiorstwa wnoszącej sprzeciw jest jej prawem majątkowym, w związku z tym, uznała, że z uwagi na podobieństwo obu znaków, udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy I. narusza jej prawa majątkowe. Wskazała ponadto, że zgłoszenie znaku towarowego I. dokonane zostało w złej wierze, gdyż nie miało na celu uzyskania ochrony dla oznaczenia indywidualizującego towary uprawnionego, ale zostało dokonane w celu wykorzystania renomy znaku towarowego I.. Uprawniona uznał sprzeciw za bezzasadny. Urząd Patentowy decyzją z [...] maja 2013 r., unieważnił prawo ochronne na znak towarowy I. o nr [...] w zakresie preparatów farmaceutycznych i weterynaryjnych, substancji dietetycznych do celów medycznych, w pozostałym zakresie ochrony sprzeciw oddalił. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 17 września 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 3234/13 uchylił zaskarżoną decyzję z [...] maja 2013 r., nakazując organowi przeprowadzenie analizę znaków w trzech płaszczyznach - wizualnej, fonetycznej i koncepcyjnej, wobec stwierdzenia, iż organ nie dokonał całościowej oraz poprawnej oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych. Objętą skargą decyzją Urząd Patentowy oddalił sprzeciw. Organ stwierdził, że towary chronione spornym znakiem towarowym o nr [...] były identyczne względem towarów w wykazie znaku towarowego I. F. - Najsilniejszy I. N. R. o nr [...]. Stwierdził również, ze zakres ochrony spornego znaku towarowego o nr [...] w zakresie produktów - preparatów farmaceutycznych, leków był także identyczny z towarami znajdującymi się w wykazie pozostałych znaków towarowych wskazanych przez wnoszącego sprzeciw, tj.: o nr [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...], ponieważ w tych wykazach znajdowały się sformułowania dotyczące bezpośrednio preparatów, produktów farmaceutycznych leków i takie też nazwy towarów znajdowały się w wykazie spornego znaku nr [...]. Ponadto, towary z wykazu spornego znaku towarowego były podobne do towarów ujętych w wykazach towarów znaków [...] i [...], ponieważ, w istocie, wykazy tych znaków towarowych zawierały nazwy konkretnych produktów (np. kapsułki, czopki, tabletki), które są towarami farmaceutycznymi, lekami. Organ, wobec powyższego, za prawidłowe przyjął stwierdzenie, że towary objęte ochroną spornego znaku towarowego o nr [...] są identyczne i wysoce podobne do towarów chronionych znakami towarowymi, na które powołała się wnosząca sprzeciw. Powołując się na orzecznictwo sądowe organ stwierdził jednakże, że okoliczność identyczności i podobieństwa towarów ocenianych znaków towarowych nie determinuje podobieństwa znaków towarowych, może jedynie powodować bardziej drobiazgową ocenę stopnia podobieństwa. Sąd I instancji oddalając skargę na tą decyzję wskazał na wstępie, że organ przeprowadził postępowanie zgodnie z zaleceniami zawartymi w wyroku z dnia 17 września 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 3234/13. Przechodząc do oceny zaskarżonej decyzji, Sąd za zasadne uznał twierdzenie organu, że towary chronione spornym znakiem towarowym o nr [...] są identyczne względem towarów w wykazie znaku towarowego I. F. – N. I. N. R. o nr [...]. Za również zasadne uznał stwierdzenie organu, że zakres ochrony spornego znaku towarowego o nr [...] w zakresie produktów - preparatów farmaceutycznych, leków był także identyczny z towarami znajdującymi się w wykazie pozostałych znaków towarowych wskazanych przez wnoszącego sprzeciw - nr [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...], [...],[...],[...]. Zdaniem Sądu, organ prawidłowo wskazał na identyczności i podobieństwa towarów ocenianych znaków towarowych, zasadnie podnosząc, że zgodnie z ustaloną praktyką oraz orzecznictwem oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Sąd wskazał, że organ dokonując oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych, stwierdził, że sporny znak towarowy jest znakiem słownym I.. W płaszczyźnie wizualnej sporny znak ogranicza się wyłącznie do zapisu sekwencji sześciu liter odzwierciedlających głoski użyte w tym słowie, tj.: I. płaszczyźnie fonetycznej słowo I. jest trzysylabowe I., w którym akcent pada na drugą sylabę od końca "-B.-", słowo rozpoczyna wyraźnie słyszalna samogłoska "-I-" oznaczająca "zwykle wdanym języku samogłoskę przednią wysoką’, a kończy litera "-X-" "litera oznaczająca spółgłoskę x, odpowiadającą połączeniu głosek ks". W ocenie Sądu I instancji organ prawidłowo uznał, że odczytanie przez polskich odbiorców litery "-X-" jako głoski "-K.-" nie spowoduje trudności i jest naturalne, mimo, że "X" nie najeży do polskiego alfabetu. W warstwie znaczeniowej, zdaniem organu słowo I. jest fantazyjne względem oznaczanych nim towarów, niemiej nie można nie uwzględnić, że początkowy element tego słowa, tj. "-I.-" może budzić skojarzenia ze słowem i., który jest nazwą substancji czynnej preparatu farmaceutycznego, natomiast część znaku "-M.-" można skojarzyć ze słowem w języku łacińskim m. oznaczającym przymiotnik największy, tym bardziej, że przyjęte jest powszechne używanie skrótu tego słowa max/maks. Tym samym okoliczność aluzyjnego charakteru oznaczenia nie wyklucza, iż jest to oznaczenie fantazyjne. W ocenie Sądu zasadne było twierdzenie organu, że przeprowadzona ocena podobieństwa znaku spornego I. do znaków towarowych I. wykazała brak konfuzyjnego podobieństwa między nimi, mimo istniejących wspólnych elementów. Za również słuszne Sąd uznał twierdzenie organu, że dokonany przez wnoszącego sprzeciw podział słowa I. na części I. był nienaturalny, nie odpowiadał fonetycznym lub morfologicznym zasadom podziału słow. Za prawidłową Sąd I instancji uznał całościową ocenę oznaczenia I. (sporny znak towarowy) oraz I. i I. (znaki wcześniejsze), gdzie organ zasadnie stwierdził, że mimo istniejącego wspólnego elementu "I.", oceniane znaki zawierają takie odmienne elementy, które w całości dostatecznie różnicują oba oznaczenia. Różnica ta jest zauważalna w zapisie obu słów - w długości zapisu słów oraz odmienności w użytych samogłoskach "-I-" i "-A-" jak również w ich brzmieniu, tj. długości brzmienia słów, różnicy brzmieniowej samogłosek ,J" i "A" oraz odmiennych akcentowanych sylab. Uznając za niewątpliwie identyczne elementy w porównywanych znakach słowa "I.-", stanowiące samodzielnie znak wnoszącego sprzeciw, a w znaku spornym będące jedynie jego początkowym elementem, Sąd uznał, że to dodatkowe elementy wpływają dostatecznie na zróżnicowanie znaków towarowych w każdej z ocenianych płaszczyzn. Sąd za zasadne uznał twierdzenie organu, że analizowanie przeciwstawionych oznaczeń według ich cechy wspólnej dowodziło, że cecha ta nie prowadziła do pomylenia znaków, gdyż oznaczenia postrzegane jako całość nie wywołują wrażenia podobieństwa. Wobec tego Sąd za niezasadne uznał twierdzenie wnoszącej sprzeciw, że inkorporacja jej znaku w znaku spornym nie może determinować podobieństwa między takimi znakami, skoro znaki charakteryzuje w całości samodzielność wynikająca z różnicy fonetycznej i wizualnej. Przeznaczone do oznaczania tych towarów znaki, mimo, iż posiadają identyczny początkowy element "I.-", dzięki odmiennej części końcowej są na tyle zróżnicowane, by dostatecznie eliminować podobieństwo. Brak było wobec tego, w ocenie Sądu, podstaw do uznania, że obecność w obrocie przeciwstawionych znaków towarowych kreuje ryzyko wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd, przy uwzględnieniu warunków rynku farmaceutyków oraz uczestników tego rynku. Zdaniem Sądu można przyjąć, że oceniane znaki towarowe zawierają element aluzyjny "I.". W takim przypadku ochrona wynikająca z udzielonego prawa wyłącznego (prawa ochronnego z rejestracji) powinna być w znacznym stopniu osłabiona, i w konsekwencji ograniczona wyłącznie do przypadków ewidentnego naruszenia zasad uczciwej konkurencji poprzez zastosowanie w obrocie oznaczeń identycznych, czy też podobnych w stopniu wyraźnie wprowadzającym odbiorców w błąd. Odnosząc się do zarzutu naruszenia przez sporny znak prawa do znaku renomowanego I. o nr [...],[...], Sąd podzielił twierdzenia organu, że przedstawione przez skarżącą kopie nagród i wyróżnień dotyczyły w dużej mierze przedsiębiorstwa strony nie zaś produktu oznaczone I.. Odnosząc się zaś do zarzutu naruszenia przez sporne prawo wyłączne na znak towarowy I. o nr [...] praw osobistych i majątkowych wnoszącego sprzeciw oraz zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, Sąd I instancji za prawidłowe uznał stwierdzenie organu, że wnosząca sprzeciw nie wykazała używania spornego znaku w sposób naruszający jej prawa o majątkowym charakterze. Również słusznie organu stwierdził, że wnosząca sprzeciw poza postawieniem zarzutu zgłoszenia spornego znaku towarowego I. o nr [...] w złej wierze, która polegała na wiedzy uprawnionego o renomowanym znaku wnoszącego sprzeciw i podobieństwie znaku spornego do znaku wnoszącego sprzeciw nie powołał innych okoliczności, które w swoim całokształcie pozwalałyby na stwierdzenie, że zgłoszenie znaku towarowego I. o nr [...] było naganne. W podstawie prawnej wyroku podano art. 151 ustawie z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej: p.p.s.a.). H. T. Sp. z o.o. Sp. k. we W., skargą kasacyjną zaskarżyła w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu naruszenie: 1. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. tj.: art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c), art. 151, art. 3 § 1, art. 133 § 1, art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez: a) wadliwą ocenę ustaleń faktycznych poczynionych przez organ, z naruszeniem art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w zakresie wskazanych w sprzeciwie podstaw unieważnienia znaku spornego, a w szczególności podobieństwa oznaczeń, ryzyka konfuzji oraz renomy znaku wcześniejszego, co skutkowało przyjęciem, że znak sporny nie jest podobny do znaku towarowego I. oraz znaku towarowego I. zarejestrowanych na rzecz skarżącej; b) wadliwe uzasadnienie zaskarżonego wyroku wynikające z błędnej oceny ustaleń faktycznych oraz prawnych poczynionych przez organ w zakresie podobieństwa oznaczeń, a także braku szczegółowego odniesienia się w wyroku do zarzutów wskazanych w skardze w zakresie naruszenia renomy znaku towarowego I.; c) oddalenie skargi, pomimo że zaskarżona decyzja organu naruszała przepisy prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2, art. 132 ust. 2 pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. przez ich niewłaściwe zastosowanie, na skutek błędnego ustalenia stanu faktycznego oraz błędnej lub niepełnej oceny przesłanek określonych w tych przepisach, także przez błędną wykładnię art. 132 ust. 2 pkt 3 i art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w zakresie metodologii badania podobieństwa, w sposób mający wpływ na wynik sprawy; 2. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: a) art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na dowolnym uznaniu, że renoma wcześniejszego znaku towarowego pozostaje bez wpływu na ocenę podobieństwa znaków towarowych, w sytuacji, gdy w przypadku renomowanych znaków towarowych dla stwierdzenia podobieństwa pomiędzy tym znakiem a znakiem późniejszym wystarczy, gdy znak późniejszy przywołuje na myśl wcześniejszy znak renomowany i w rezultacie akceptację wadliwego stanowiska organu, że do ocenę podobieństwa do znaku renomowanego prowadzi się w oparciu o takie same kryteria, jak w przypadku oceny podobieństwa do znaku nierenomowanego, a także przyjęcie, że do stwierdzenia prawdopodobieństwa czerpania nienależnych korzyści z renomy wcześniejszego znaku towarowego konieczne jest przedłożenie dowodów poświadczających przejęcie części rynku właściciela renomowanego znaku towarowego; b) art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na dowolnym uznaniu, że: (i) o braku podobieństwa pomiędzy porównywanymi znakami świadczy fakt, iż wspólne elementy porównywanych znaków wywodzą się z tego samego obcojęzycznego źródłosłowu, bez zbadania, czy dla przeciętnych odbiorców w Polsce wspólny źródłosłów jest zrozumiały i postrzegany jako opisowy dla danych towarów oraz że (ii) dla oceny ryzyka wprowadzenia w błąd nie są istotne wszystkie okoliczności sprawy (tj. siła odróżniająca znaku wcześniejszego, jego renoma, powszechna znajomość), a jedynie podobieństwo pomiędzy znakami i w rezultacie akceptację ustaleń organu o braku podobieństwa oznaczeń w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.; c) art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na dowolnym uznaniu, że zgłoszenie znaku w celu korzystania z cudzej renomy nie jest działaniem w złej wierze. Podnosząc te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i uchylenie poprzedzającej go decyzji Urzędu Patentowego RP wydanej w trybie spornym dnia [...] grudnia 2016 roku nr [...], ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie. Strona wniosła również o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania zgodnie z przedstawionym spisem kosztów, a w przypadku jego braku według norm przepisanych. V. O. z siedzibą w H., F., w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o jej oddalenie w całości. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu I instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie. Skarga kasacyjna wywiedziona w niniejszej sprawie ma usprawiedliwione podstawy, aczkolwiek nie wszystkie pomieszczone w niej zarzuty są zasadne. W skardze kasacyjnej najdalej idącym zarzutem naruszenia przepisów postępowania przez Sąd I instancji, jest zarzut pomieszczony w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej, tj zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.: "poprzez a) wadliwą ocenę ustaleń faktycznych poczynionych przez organ, z naruszeniem art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w zakresie wskazanych w sprzeciwie podstaw unieważnienia znaku spornego, a w szczególności podobieństwa oznaczeń, ryzyka konfuzji oraz renomy znaku wcześniejszego, co skutkowało przyjęciem, że znak sporny nie jest podobny do znaku towarowego I. oraz znaku towarowego I. zarejestrowanych na rzecz skarżącej; b) wadliwe uzasadnienie zaskarżonego wyroku wynikające z błędnej oceny ustaleń faktycznych oraz prawnych poczynionych przez organ w zakresie podobieństwa oznaczeń, a także braku szczegółowego odniesienia się w wyroku do zarzutów wskazanych w skardze w zakresie naruszenia renomy znaku towarowego I.; c) oddalenie skargi, pomimo że zaskarżona decyzja organu naruszała przepisy prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2, art. 132 ust. 2 pkt 3, art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. przez ich niewłaściwe zastosowanie, na skutek błędnego ustalenia stanu faktycznego oraz błędnej lub niepełnej oceny przesłanek określonych w tych przepisach, także przez błędną wykładnię art. 132 ust. 2 pkt 3 i art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w zakresie metodologii badania podobieństwa, w sposób mający wpływ na wynik sprawy". Przypomnieć trzeba, iż artykuł 141 § 4 p.p.s.a. określa formalne wymogi uzasadnienia wyroku. Stanowi on, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Analiza treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że uzasadnienie zawiera co do zasady określne prawem elementy. Jednak nie jest pozbawiony racji zarzut skargi kasacyjnej odnoszący się do kwestii renomy znaku skarżącego kasacyjnie. Rozważania Sądu I instancji w tej istotnej i mogącej mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy kwestii, ograniczają się do bardzo lapidarnego jednego, dwuzdaniowego akapitu, w którym WSA stwierdził, że: "Wnoszący sprzeciw podniósł w sprzeciwie zarzut naruszenia przez sporne prawo art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. i stwierdził, że sporny znak narusza jego prawo do znaku renomowanego I. o nr [...],[...]. Organ słusznie wskazał, że przedstawione kopie nagród i wyróżnień dotyczą w dużej mierze przedsiębiorstwa wnoszącego sprzeciw nie zaś produktu oznaczone I., a dokument dopuszczenia do obrotu produktu oznaczonego znakiem I. stanowi informacje jedynie o jego dopuszczeniu i nie ma wpływu na ocenę renomowanego charakteru." (s. 11 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Takie ujęcie tej istotnej kwestii stanowi naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., ponieważ nie pozwala Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu na kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku WSA w tym zakresie. Jak słusznie akcentuje się w doktrynie i judykaturze: "Przedstawienia w uzasadnieniu własnego stanowiska sądu nie można zastępować ogólnikową aprobatą stanowiska organów orzekających." (pr. Wyrok NSA z 31.03.2006 r., sygn. akt II FSK 462/05, Legalis, a także wyrok NSA z 9.02.2006 r., sygn. akt II GSK 1447/05, Legalis; M. Jagielska, J. Jagielski, R. Stankiewicz [w]: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, red. R. Hauser, M. Wierzbowski, Warszawa 2011, s. 520-523). Przypomnieć należy, iż zaskarżony tu wyrok WSA został wydany w wyniku wcześniejszego prawomocnego wyroku WSA z dnia 17 września 2014 r. (sygn. akt VI SA/Wa 3234/13), uchylającego wcześniejszą decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2013 r. Wskazanym prawomocnym wyrokiem był związany zarówno organ administracji, jako i Sąd I instancji oraz jest związany NSA w tej sprawie (art. 153 p.p.s.a.). W tymże wyroku WSA wskazał, iż: "Wnosząca sprzeciw (...) podniosła zarzuty renomy posiadanych znaków towarowych i powołała się na obszerny materiał dowodowy świadczący w jej ocenie o renomie jej znaków towarowych. Organ w ogóle nie odniósł się do tych zagadnień kwitując, że brak podobieństwa badanych znaków towarowych powoduje bezcelowość badania tego zagadnienia. W ocenie Sądu dla prawidłowego zastosowania art.132 ust.2 pkt.3 p.w.p konieczne było zbadanie, czy znaki skarżącej (...) są renomowane, a odstąpienie od badań w tym zakresie skutkuje uznaniem naruszenia przez organ przepisów postępowania art.7, art.77 § 1 kpa." (s. 12 wyroku WSA z 17 września 2014 r.). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji w zaskarżonym tu wyroku nie zastosował się w sposób prawidłowy do wskazań WSA zamieszczonych w cytowanym wcześniejszym prawomocnym wyroku WSA z dnia 17 września 2014 r. Brak jest szczegółowego i wnikliwego stanowiska Sądu I instancji co do oceny kwestii renomy posiadanych przez skarżącą znaków towarowych i przedstawionych przez nią dowodów na istnienie tejże renomy, mimo że organ patentowy dość obszernie odniósł się do tego zagadnienia na s. 25-28 uzasadnienia decyzji z dnia [...] grudnia 2016 r. Wskazać trzeba, iż jednolicie w literaturze przedmiotu i orzecznictwie sądowym przyjmuje się, iż: " Prawidłowa wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (...) wymaga, w zakresie badania identyczności lub podobieństwa znaków towarowych, już na wstępie ustalenia przez Urząd Patentowy, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, gdyż w przypadku stwierdzenia takiej okoliczności, ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, względniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Okoliczność taka stanowi zatem przesłankę zastosowania szerszej ochrony, właściwej dla znaków o ustalonej renomie. Dokonana przez organ wykładnia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. - w przypadku, gdy organ całkowicie pominął podniesioną w ramach sprzeciwu okoliczność renomy przyjmując, że przy badaniu istnienia względnych przesłanek odmowy rejestracji znaku towarowego wskazanych w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., wystarczy odwołać się do oceny podobieństwa dokonanej na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., abstrahując przy tej ocenie od statusu przeciwstawionego znaku wcześniejszego, jako znaku renomowanego – jest wadliwa." (por. teza wyroku NSA z 21 czerwca 2017 r., sygn. akt II GSK 2782/15; por także: wyroki NSA: z 24 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1195/13, z 16 października 2012 r., sygn. akt II GSK 1379/11; z 24 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1195/13; z 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 560/14; z 21 kwietna 2016 r., sygn. akt II GSK 2628/14). Podkreślić trzeba, że przepisy unijne, a także przepisy krajowe nie zawierają definicji renomowanego znaku towarowego. Istnienie renomy znaku towarowego bądź jej brak sprowadza się do ustaleń faktycznych w postępowaniu sprzeciwom (lub unieważnieniowym). Uprawniony do znaku wcześniejszego, powołując się na renomę, musi ją wykazać, czyli przedstawić dowody potwierdzające uzyskanie renomy. Zarówno w unijnym, jak i krajowym systemie znaków towarowych znakom renomowanym została zagwarantowana szersza ochrona w razie kolizji ze znakiem późniejszym jest ona niezależna od identyczności lub podobieństwa towarów objętych porównywanymi znakami, a ponadto nie jest wymagane zaistnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do handlowego pochodzenia towarów. Znaki renomowane korzystają zatem z ochrony nie tylko w odniesieniu do identycznych lub podobnych towarów (usług), ale także w odniesieniu do niepodobnych towarów (usług). Warunkiem skorzystania z tej szerszej ochrony jest, aby znak przeciwstawiony zakwestionowanemu znakowi późniejszemu był znakiem renomowanym i oba oznaczenia były identyczne lub podobne, przy spełnieniu jeszcze dodatkowych warunków, które wymienia przepis art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Przyznanie szerszej ochrony znakom renomowanym wiąże się z tym, że znaki renomowane niejako "zapracowały" na swój status, poprzez czynione przez właścicieli tych znaków nakłady na reklamę i promocję towarów sygnowanych tymi znakami. Znak renomowany wskazuje nie tylko na źródło pochodzenia towarów, pełni także funkcję gwarancyjną, reklamową oraz inwestycyjną. W wyroku w sprawie L’Oréal Trybunał wskazał, że znak towarowy może pełnić nie tylko podstawową funkcję znaku towarowego, jaką jest zagwarantowanie konsumentom wskazania pochodzenia towarów lub usług, lecz również inne funkcje, w szczególności funkcję polegającą na zagwarantowaniu jakości tych towarów lub usług (np. towarów luksusowych), czy też funkcję komunikacyjną, inwestycyjną lub reklamową (wyrok TS z 18.06.2009 r., C-487/07, L’Oréal, EU:C:2009:378, pkt 58). Znaki takie w odczuciu konsumentów stanowią przekaz dobrej jakości, wyjątkowości, a nawet luksusu. W związku z tym inni przedsiębiorcy, ograniczając wysiłki i nakłady finansowe na wypromowanie własnych produktów i usług, często chcą wykorzystywać istniejącą już renomę wcześniejszych znaków towarowych, przenosząc ją na swoje znaki. Ponadto znak renomowany kreuje wizerunek marki, co przekłada się często na znaczną wartość ekonomiczną znaków renomowanych. Wnoszący sprzeciw dla wykazania renomy przeciwstawionego znaku powinien zatem przedstawić dowody wskazujące na: znajomość znaku wśród znacznej części odbiorców, na stosunkowo wysoki udział w rynku, miejsce w rankingach dotyczących pozycji i wartości znaku, intensywne używanie znaku, długoletnie używanie i jego zasięg, znaczącą wielkość sprzedaży (liczbę sprzedanych sztuk) oraz wysokość obrotów (całkowitą roczną wartość sprzedaży w poszczególnych latach), znaczne nakłady na reklamę i promocje (także w poszczególnych latach), prowadzone kampanie reklamowe (m.in. telewizyjne, prasowe o zasięgu ogólnokrajowym) oraz uzyskane nagrody i certyfikaty, a także korzystanie ze znaku na podstawie udzielonych licencji, merchandisingu i sponsoringu, jak i innych dowodów. (por.: H. Fedorowicz [w]: Prawo własności przemysłowej. Komentarz, red. M. Kondrat, Lex 2021 i wskazane tam orzecznictwo krajowe i unijne; M. Trzebiatowski [w]: Prawo własności przemysłowej. Komentarz, red. J. Sieńczyło-Chlabicz, Wydawn. C.H. Beck, Warszawa 2020, s. 822 i nast.). Reasumując w analizowanej sprawie zabrakło wnikliwego i szczegółowego stanowiska Sądu I instancji co do kwestii prawidłowości oceny, dokonanej przez organ patentowy w zaskarżonej decyzji, zagadnienia renomy znaku wnoszącej sprzeciw i szczegółowego odniesienia się do dowodów na istnienie renomy, które przedstawiła skarżąca kasacyjnie, a które były przedmiotem analizy Urzędu Patentowego RP i które znajdują się w aktach sprawy. Stanowi to naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i lit. a) p.w.p. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. i w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., a także art. 133 §1 p.p.s.a., co zasadnie zarzuciła skarżąca kasacyjnie w swojej skardze kasacyjnej, której zarzuty zacytowano wyżej. Mają powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1) p.p.s.a. w zw. z § 11 ust. 2 pkt 1) w zw. z § 11 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2017 r., poz. 881).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło