II GSK 2936/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-11-07

Skład orzekający: Zbigniew Czarnik, Gabriela Jyż, Małgorzata Grzelak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny "PLATINUM MEN" z powodu podobieństwa do wcześniejszego znaku słownego "PLATINÈUM", biorąc pod uwagę podobieństwo towarów i ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok WSA i decyzję Urzędu Patentowego, uznając, że WSA nieprawidłowo ocenił zgodność z prawem decyzji organu. Sąd wskazał, że kluczowe dla rozstrzygnięcia jest prawidłowe zbadanie podobieństwa towarów, co stanowi przesłankę wstępną do oceny podobieństwa znaków i ryzyka wprowadzenia w błąd. WSA zignorował fakt, że skarżąca podnosiła zarzut braku podobieństwa towarów już w postępowaniu przed organem, co stanowiło istotne uchybienie proceduralne.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wniesionego przez L (Francja) wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "PLATINUM MEN" dla L sp. z o.o. (Polska) dla towarów z klasy 3. L twierdził, że znak jest podobny do jego wcześniejszego wspólnotowego znaku towarowego "PLATINÈUM" i istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak "PLATINUM MEN", uznając podobieństwo towarów i znaków. WSA oddalił skargę L sp. z o.o., uznając decyzję organu za prawidłową. NSA uchylił wyrok WSA i decyzję UP, wskazując na błędy w ocenie podobieństwa towarów i znaków.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz poprzedzającą go decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej. Zasądził od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz L sp. z o.o. zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia del. WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Protokolant Ewa Czajkowska po rozpoznaniu w dniu 7 listopada 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej L sp. z o.o. z siedzibą w P od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 grudnia 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 1252/15 w sprawie ze skargi L sp. z o.o. z siedzibą w P na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. uchyla zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...]; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz L sp. z o.o. z siedzibą w P 2800 (dwa tysiące osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z 15 grudnia 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 1252/15 oddalił skargę L sp. z o.o. z siedzibą w P na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [..] lutego 2015 r. nr [..] o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "PLATINUM MEN" o numerze R.214150, udzielonego na rzecz L sp. z o.o. z siedzibą w P (dalej także "skarżąca" lub "uprawniona") z pierwszeństwem od 20 września 2007 r., dla towarów chronionych w kl. 3 klasyfikacji nicejskiej. Przedstawiając stan sprawy Sąd I instancji wskazał, że w dniu 1 marca 2010 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw L z siedzibą w P, Francja (dalej także "uczestnik postępowania" lub "wnoszący sprzeciw") wobec udzielenia ww. prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny PLATINUM MEN. Jako podstawę prawną sprzeciwu wskazano art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej własności (Dz. U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.; dalej także "p.w.p.") a sprzeciw dotyczy towarów chronionych w klasie 3 klasyfikacji nicejskiej. Wnoszący sprzeciw podniósł, że jest uprawnionym z tytułu wspólnotowego znaku towarowego PLATINÈUM o numerze CTM-004425121 przeznaczonego do ochrony takich towarów jak preparaty przeciw starzeniu się z klasy 3. Stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie zachodzi wysoki stopień podobieństwa zarówno pomiędzy towarami do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, jak i samymi porównywanymi znakami. Wskazał, że towary do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, wprowadzane są do obrotu w takich samych warunkach obrotu gospodarczego, są to towary codziennego użytku i posiadają ten sam krąg potencjalnych odbiorców. W jego ocenie, znaki te są podobne pod względem fonetycznym i wizualnym oraz znaczeniowym. Podsumowując podniósł, że pomiędzy znakiem spornym a przeciwstawionym zachodzi taki stopień podobieństwa, który będzie rodzić ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. W odpowiedzi z dnia 20 stycznia 2011 r. uprawniona wniosła o oddalenie sprzeciwu, jako bezzasadnego. Stwierdziła, że znaki wnoszącego sprzeciw i sporny znak nie są do siebie podobne w stopniu mogącym powodować ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Jej zdaniem, porównywane znaki różnią się na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz znaczeniowej. Podniosła, że sporny znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym barwnym o ściśle określonym i charakterystycznym zapisie elementów słownych i podkreśliła, że grafika w znaku spornym determinuje jego aspekt wizualny zaś warstwa słowna stanowi jego integralną całość. Uprawniona stwierdziła również, że słowo PLATINUM należy do określeń często stosowanych przez wielu producentów do oznaczania różnego rodzaju towarów i usług. Wskazała, że w internetowej bazie znaków towarowych CatamaranPlus znajduje się ponad 450 znaków towarowych zarejestrowanych lub zgłoszonych do ochrony w Polsce i zawierających element słowny "Platin". W toku postępowania przed organem strony podnosiły następujące okoliczności: Wnoszący sprzeciw podkreślił podobieństwo porównywanych znaków na płaszczyznach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej oraz możliwość pomylenia produktów oznaczanych tymi towarami przez konsumentów. Wskazał, że należący do niego znak wcześniejszy jest "niemalże w całości zawarty" w znaku spornym PLATINUM MEN, "w którym pełni niezależną, dystynktywną rolę". Stwierdził również, że produkty oznaczane znakiem spornym mogą wywoływać błędne skojarzenie i że jest to kolejna seria produktów oferowanych przez niego lub przedsiębiorstwa z nim powiązane (pismo z dnia 8 czerwca 2011 r.). Dodatkowo podniósł, że w branży kosmetycznej do stałych praktyk rynkowych należy dodawanie do identyfikatora towaru informacji dla kogo towar jest przeznaczony (np. Young), wobec tego, zdaniem wnoszącego sprzeciw, oznaczenie MEN będzie przez odbiorców postrzegane wyłącznie jako informacja, że kosmetyki te są przeznaczone dla mężczyzn. Na poparcie swych tez wnoszący sprzeciw przytoczył szereg orzeczeń. Stwierdził przy tym, że przeciętny odbiorca będzie postrzegał sporny znak towarowy przez pryzmat słowa PLATINUM, które w warstwach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej jest niemalże identyczne z oznaczeniem przeciwstawionym PLATINÈUM. Według wnoszącego sprzeciw, okoliczność podobieństwa towarów do oznaczania, których przeznaczone są porównywane znaki w klasie 3, jest bezsporna pomiędzy stronami. Wnoszący sprzeciw podniósł również, że różnicowanie towarów za pomocą aktualnej ich ceny jest pozbawione podstaw, bowiem obie strony postępowania mogą oferować linie kosmetyków droższych i tańszych (pismo z dnia 27 listopada 2014 r.). Zdaniem wnoszącego sprzeciw uprawniona nie wykazała, które z porównywanych towarów są niepodobne. Jednocześnie podniósł, że przy tak wysokim podobieństwie jak w przedmiotowej sprawie istnieje duże ryzyko wprowadzenia w błąd (v. protokół rozprawy w dniu 18 lutego 2015 r.). Uprawniona wskazywała z kolei, że wnoszący sprzeciw dokonał porównania znaków towarowych jedynie w oparciu o jeden element słowny zawarty w znaku spornym, jakim jest słowo PLATINUM. Stwierdziła, że element słowny PLATINUM znajdujący się w znaku spornym nie jest dominujący ani nie pełni roli dystynktywnej. W jej ocenie, oba elementy słowne PLATINUM i MEN pełnią w znaku jednakową równorzędną rolę. Uprawniona poinformowała, że wybór kolorystyki zastosowanej w znaku spornym został dokonany na skutek przeprowadzonych badań rynkowych dotyczących atrakcyjności projektów opakowań kosmetyków. Stwierdziła przy tym, że słowo PLATINUM nie jest elementem identycznym ze znakiem wnoszącego sprzeciw, tj. PLATINÈUM. Podkreśliła, że wnoszący sprzeciw jest producentem towarów selektywnych, ekskluzywnych, drogich, skierowanych do wąskiej, ściśle określonej grupy odbiorców. W jej ocenie, okoliczności te determinują zmniejszenie możliwości pomyłki wśród nabywców (pismo uprawnionej z 17 listopada 2014 r.). Natomiast przedstawiając tabelę z wykazami towarów do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki stwierdziła, że podobieństwo pomiędzy tymi towarami jest niewielkie. Wskazała, że słowo MEN w znaku spornym tworzy integralną część ze słowem PLATINUM. Podniosła również, że słowo PLATINUM należy do określeń chętnie używanych przez różnych producentów do oznaczania wszelkiego rodzaju towarów i usług oraz, że jest to słowo popularne w produktach kosmetycznych. Uprawniona podkreśliła, że porównywane znaki towarowe wywierają odmienne całościowe wrażenie w warstwach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej oraz, że poziom uwagi konsumentów podczas zakupu kosmetyków jest wyższy (protokół rozprawy z 18 lutego 2015 r.). Urząd Patentowy RP, unieważniając prawo ochronne na sporny znak na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 p.w.p. oraz orzekając w przedmiocie kosztów postępowania w oparciu o art. 98 Kodeksu postępowania cywilnego w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. wskazał, że zgodnie z przywołanym przepisem art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie jest dopuszczalne udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Urząd Patentowy RP (dalej powoływany także, jako: UP) podniósł, że przeciwstawiony wspólnotowy znak towarowy CTM.004425121 został przeznaczony do oznaczania preparatów przeciwdziałających starzeniu ujętych w klasie 3 klasyfikacji nicejskiej. Z kolei sporny znak towarowy został przeznaczony do oznaczania towarów z klasy 3 takich jak: kosmetyki, kremy do twarzy i do ciała, emulsje do twarzy i do ciała, płyny do twarzy i do ciała, żele do twarzy i do ciała, oliwki i balsamy do skóry, mydła, środki do mycia i kąpieli, środki do mycia i pielęgnacji włosów, środki perfumeryjne, perfumy, wody toaletowe i kolońskie, olejki eteryczne, dezodoranty i antyperspiranty, środki do makijażu i demakijażu, środki do pielęgnacji i malowania ust, środki do pielęgnacji i malowania paznokci, środki do higieny intymnej, środki do opalania i chroniące przed promieniowaniem ultrafioletowym, środki do samo opalania, środki do depilacji, pudry do makijażu, pudry do kąpieli, pudry higieniczne, środki do pielęgnacji zębów i jamy ustnej, artykuły toaletowe. Według organu, z analizy zestawienia powyższych wykazów towarów wynika jednoznacznie, że porównywane znaki towarowe służą do oznaczania identycznych towarów z klasy 3. UP podniósł, że wszystkie towary do oznaczania, których przeznaczony jest znak sporny mogą również mieć przeznaczenie przeciwstarzeniowe zarówno dla skóry, włosów, paznokci jak i zębów czy dziąseł. Organ uznał, że wszystkie towary do oznaczania, których przeznaczony został znak przeciwstawiony zawierają się w towarach z klasy 3 do oznaczania których przeznaczony został znak sporny. Urząd Patentowy RP zauważył, że przeciwstawiony znak jest znakiem słownym składającym się z jednego słowa PLATINÈUM, natomiast sporny znak jest oznaczeniem słowno-graficznym składającym się z białego napisu PLATINUM i zielonego napisu MEN umieszczonych na grafitowym tle. Według organu, z powyższego wynika, że ww. znaki towarowe oceniane, jako całość składają się z podobnych elementów słownych, jakimi są wyraz "PLATINUM" w znaku spornym i "PLATINÈUM" w znaku przeciwstawionym. Przy czym słowo PLATINÈUM jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego natomiast słowo PLATINUM jest elementem wyróżniającym i dominującym w znaku spornym. Słowo PLATINUM zostało wyeksponowane w grafice znaku spornego w sposób dominujący i charakterystyczny. Umieszczony obok niego element słowny MEN pełni jedynie rolę opisową. Porównując stronę wizualną, w ocenie organu, ww. znaki towarowe są do siebie podobne, zawierają bowiem podobny element jakim jest słowo PLATINUM w znaku spornym i PLATINÈUM w znaku przeciwstawionym. Słowo PLATINUM w znaku spornym zostało wyeksponowane i jako takie pełni rolę dominującą. Jest bowiem umieszczone w centralnym miejscu spornego oznaczenia i zostało sporządzone wyraźną, drukowaną czcionką tworząc wrażenie, że element ten jako pierwszy "rzuca się w oczy" odbiorcom towarów. Drugie słowo znajdujące się w znaku spornym, czyli MEN zostało sporządzone również wyraźną i drukowaną czcionką, jednakże jest umieszczone pod słowem PLATINUM i przesunięte do prawej krawędzi znaku towarowego. Ponadto składa się ono z mniejszej ilości liter (3) niż słowo PLATINUM (które zawiera 8 liter), zatem biorąc pod uwagę zarówno miejsce w znaku jak i ilość liter należy uznać, że słowo MEN nie jest elementem dominującym w znaku spornym w przeciwieństwie do słowa PLATINUM. Dalej UP RP wywiódł, że słowo PLATINUM i słowo PLATINÈUM różnią się jedną literą "È", występującą w znaku przeciwstawionym. Słowa te składają się z 8 (znak sporny) i 9 (znak przeciwstawiony) liter. Słowa te są długie, zatem różnica jednej litery nie jest wystarczająca do uznania, że słowa te nie są podobne w warstwie wizualnej. Co prawda sporny znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym, jednakże grafika ta sprowadza się jedynie do ciemnego tła i koloru liter i pełni funkcję podkreślającą słowa PLATINUM i MEN. Taki sposób przedstawienia znaku spornego sprawia, że jest on podobny w warstwie wizualnej do znaku przeciwstawionego w stopniu stwarzającym ryzyko pomylenia przez przeciętnego odbiorcę. Według organu, przeciętny konsument może nie zwrócić uwagi na ww. drobne różnice (kolor, słowo MEN, różnica jednej litery "È"), bowiem dla przeciętnego odbiorcy znaki te będą wywoływały to samo ogólne wrażenie ze względu na ww. niemalże identyczny element słowny, który jest dominującym i wyróżniającym elementem znaku spornego (słowo PLATINUM) oraz jedynym elementem znaku przeciwstawionego (słowo PLATINÈUM). Urząd Patentowy uznał również, że porównywane znaki są podobne w warstwie fonetycznej, bowiem zawierają podobny element słowny, jakim jest słowo PLATINUM w znaku spornym i słowo PLATINÈUM w znaku przeciwstawionym, przy czym słowo PLATINUM jest jednym z dwóch elementów słownych znaku spornego, zaś słowo PLATINÈUM jest jedynym elementem słownym znaku przeciwstawionego. Słowo PLATINUM w znaku spornym będzie odczytywane jako "platinum" zaś słowo PLATINÈUM w znaku przeciwstawionym będzie odczytywane jako "platineum", "platinem" lub też identycznie jak w znaku spornym tj. "platinum". Organ podkreślił, że drugi z elementów słownych znaku spornego tj. słowo MEN jest elementem uzupełniającym względem dominującego słowa PLATINUM i przez przeciętnego odbiorcę będzie postrzegane, jako określenie ogólnoinformacyjne. Słowa PLATINUM i PLATINÈUM różnią się co prawda jedną literą "È", występującą w znaku przeciwstawionym oraz ilością sylab (3 - znak sporny, 4 - znak przeciwstawiony), jednakże to za mało, aby uznać, że znaki te różnią się od siebie w warstwie fonetycznej w sposób znaczący. Różnica jednej litery, biorąc pod uwagę wymowę całego słowa, nie jest w ocenie organu wystarczająca do uznania braku podobieństwa w warstwie fonetycznej. Ponadto drugie słowo występujące w znaku spornym, tj. słowo MEN jest jego elementem uzupełniającym - krótkim i jednosylabowym - co powoduje, że w wymowie całego znaku spornego PLATINUM MEN słowo MEN niknie, zaś uwagę odbiorców zwraca pierwsze słowo, dłuższe i wyraźnie akcentowane PLATINUM. W związku z powyższym, Urząd Patentowy stwierdził, że porównywane znaki towarowe są do siebie podobne również w warstwie fonetycznej. Organ zauważył, że porównywane oznaczenia zawierają słowa nienależące do języka polskiego. Jednakże, w związku z tym, że zawierają podobny element słowny, jakim jest słowo PLATINUM w znaku spornym i słowo PLATINÈUM w znaku przeciwstawionym niosą ten sam przekaz znaczeniowy. Słowa te będą się bowiem kojarzyły polskim odbiorcom ze słowem "platyna". Przy czym słowo PLATINUM będące jednocześnie znakiem spornym jest słowem pochodzącym z języka angielskiego i oznaczającym w języku polskim platynę (pierwiastek, metal szlachetny) oraz przymiotnik "platynowy". Dla polskich odbiorców znających język angielski będzie ono rozumiane jak powyżej, dla większości pozostałych odbiorców będzie się kojarzyło z platyną, ze względu na podobny wydźwięk, natomiast dla pozostałych odbiorców, u których słowo to nie będzie wywoływało żadnych skojarzeń będzie to oznaczenie fantazyjne. Drugie słowo w znaku spornym, tj. słowo MEN również pochodzi z języka angielskiego i oznacza "mężczyźni". W związku z powyższy, sporny znak towarowy przez polskich odbiorców znających język angielski będzie rozumiany jako "platynowi mężczyźni", dla polskich odbiorców nieznających języka angielskiego będzie to wyrażenie fantazyjne, zaś dla pewnej grupy polskich odbiorców nieznających języka angielskiego wyrażenie to będzie budziło skojarzenia ze zwrotem "platynowy mężczyzna". Słowo bowiem PLATINUM (jak zostało to wskazane powyżej) budzi skojarzenia z platyną, ze względu na podobny wydźwięk słów PLATINUM - PLATYNA, natomiast słowo MEN często występujące w języku polskim na produktach o przeznaczeniu dla mężczyzn, zwłaszcza na kosmetykach, jest elementem opisowym, wskazującym na odbiorcę towarów oznaczanych danym znakiem towarowym. Słowo PLATINÈUM stanowiące jedyny element znaku przeciwstawionego, jest słowem, które nie posiada znaczenia w żadnym z języków (stanowi jedynie element nazwy łacińskiej jednego z gatunków salamander - Ambystoma platineum). Słowo to więc jest określeniem fantazyjnym, jednakże budzącym skojarzenia z platyną (podobnie jak w znaku spornym słowo PLATINUM). W związku z powyższym organ uznał, że porównywane znaki towarowe dla części odbiorców są również podobne na płaszczyźnie znaczeniowej. W konkluzji Urząd Patentowy stwierdził, że przedmiotowe znaki towarowe - wykazują znaczne podobieństwo w warstwach wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, przy czym znak towarowy należący do wnoszącego sprzeciw jest chroniony z wcześniejszym pierwszeństwem. Zgodnie zatem z właściwymi przepisami prawa i pragmatyką rynkową kolejne znaki towarowe, należące do innych podmiotów powinny posiadać takie elementy dominujące i charakterystyczne, aby nie istniało ryzyko ich pomylenia z wcześniejszymi znakami. Tymczasem w badanym przypadku istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego ze znakiem przeciwstawionym. Towary oznaczane porównywanymi znakami towarowymi można nabyć w tych samych miejscach, a mianowicie drogeriach czy sklepach wielkopowierzchniowych, w działach z kosmetykami. Nie ma przy tym znaczenia twierdzenie uprawnionej, że towary oznaczane znakiem przeciwstawionym są drogie i technologicznie zaawansowane, bowiem uprawniona może stworzyć także droższą linię kosmetyków, bardziej zaawansowaną technologicznie i oznaczać ją znakiem spornym. Zdaniem organu, w przedmiotowej sprawie zachodzi ryzyko wprowadzenia potencjalnego odbiorcy w błąd, co do pochodzenia tych towarów i usług z uwagi na wskazane wyżej podobieństwo znaków towarowych przeznaczonych do oznaczania towarów i usług, których nabywcami są przeciętni polscy konsumenci. Urząd Patentowy wskazał, iż uwzględnił model przeciętnego odbiorcy ukształtowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji znaków, który stanowi osoba należycie dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna. Jednakże przeciętny konsument może pomylić towary oznaczane porównywanymi oznaczeniami z uwagi na wskazane powyżej cechy wspólne tych znaków towarowych. W ocenie organu, porównywane znaki, są na tyle podobne, że zachodzi ryzyko pomylenia przez odbiorców towarów nimi oznaczonych, zwłaszcza takich towarów, jakimi są kosmetyki. Na ryzyko pomylenia towarów oznaczanych porównywanymi znakami wpływa nie tylko ich wysokie podobieństwo, ale także okoliczność, że konsumenci nabywając kosmetyki mają w pamięci ogólny zarys znaku towarowego, którym sygnowany jest dany kosmetyk i nie skupiają się na szczegółach jakimi są np. tło czy kolor liter. W przedmiotowej sprawie na to podobieństwo wpływa zastosowanie w znaku spornym słowa PLATINUM, będącego jego elementem dominującym i wyróżniającym oraz bardzo podobnym do słowa tworzącego znak przeciwstawiony, tj. PLATINÈUM. Wysoki stopień podobieństwa oznaczeń oraz identyczność towarów ujętych w klasie 3 objętych ochroną znaku spornego względem towarów wskazanych w wykazie znaku przeciwstawionego, które odnoszą się do tego samego rodzaju produktów jakimi są kosmetyki, powoduje, że ryzyko wprowadzenia w błąd także w tym zakresie pozostaje realne. W związku z powyższym Urząd Patentowy stwierdził, że zachodzą przesłanki uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego udzielonego na sporny znak towarowy w zakresie towarów objętych ochroną w klasie 3. Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 270, ze zm, - obecnie t.j. Dz. U. 2016.718 ze zm., dalej: p.p.s.a.) oddalił skargę spółki L na powyższą decyzję. WSA na wstępie rozważań nakreślił istotę i zasady rządzące postępowaniem sprzeciwowym, o jakim mowa w art. 246 ust.1 p.w.p., podkreślając m.in., że wymogiem formalnym sprzeciwu jest wskazanie w nim podstawy prawnej, na jakiej jest on oparty. Natomiast wskazanie nowych podstaw unieważnienia, na etapie postępowania spornego przed Urzędem Patentowym RP, po upływie 6 miesięcy od opublikowania informacji o udzieleniu prawa ochronnego jest niedopuszczalne. Nadto w postępowaniu spornym Urząd Patentowy nie może wyjść poza granice wniosku i wskazaną przez wnioskodawcę podstawę prawną, określające na tym etapie sprawę administracyjną a na wnioskodawcy ciąży obowiązek wskazania we wniosku środków dowodowych. Zdaniem WSA, ze względu na sposób skonstruowania postępowania sprzeciwowego uprawniony, jeżeli nie podziela argumentacji zgłaszającego sprzeciw, powinien podjąć aktywną obronę. Milczenie, co do pewnych istotnych argumentów wnioskodawcy oznacza, że dane okoliczności nie są kwestionowane. W ocenie Sądu I instancji, przedstawione stanowisko znajduje odzwierciedlenie w kontrolowanej sprawie. Skarżąca spółka bowiem w trakcie całego postępowania sprzeciwowego nie podważała stanowiska wnoszącego sprzeciw, że towary objęte spornym i przeciwstawionym znakiem są towarami identycznymi, należącymi do klasy 3 klasyfikacji nicejskiej, mimo kilkakrotnego prezentowania stanowiska przez strony czy to w pismach, czy to na rozprawie w dniu 19 listopada 2014 r. W tej sytuacji, zdaniem Sądu I instancji, Urząd Patentowy miał uzasadnione podstawy do akceptacji argumentów zgłaszającego sprzeciw szczególnie, że uprawniona, także reprezentowana przez rzecznika patentowego, nie zgłaszała żadnych kontrargumentów. Zarzuty w omawianym zakresie znalazły się dopiero w skardze do sądu, co zdaniem WSA, jest spóźnione. Tym samym, powołanie się przez skarżącą na okoliczność, iż Urząd Patentowy nie podjął czynności wyczerpującego zebrania materiału dowodowego, co do podobieństwa towarów, WSA uznał za nieuprawione. Organ miał bowiem jedynie obowiązek wszechstronnego i wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego przedstawionego przez strony, co w niniejszej sprawie uczynił prezentując stanowisko, które w ocenie Sądu I instancji, było wystarczające dla oceny podobieństwa towarów i w konsekwencji do oceny przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd i jednocześnie nie stanowiło naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., odpowiednio stosowanych na mocy art. 256 ust. 1 p.w.p. Wobec powyższego Sąd I instancji uznał, że należało dokonać oceny zaskarżonej decyzji w przedmiocie rozpatrzenia pozostałych przesłanek ujętych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W tym zakresie stwierdził, że skoro podobieństwo towarów w klasie 3, objętych przeciwstawionymi znakami nie zostało skutecznie podważone przez skarżącą, należało skontrolować ocenę podobieństwa oznaczeń w kontekście ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmującego w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Sąd zauważył, że dokonywanie analizy podobieństwa znaków towarowych przeznaczonych dla towarów identycznych lub bardzo podobnych powinno przebiegać przy użyciu ostrzejszych kryteriów oceny, tj. pozwalających wykryć bardziej subtelne przejawy podobieństwa. Wymaga tego bowiem stosunkowo wysokie ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd, prowadzące do przyjęcia, że towary pochodzą od tego samego producenta. Zdaniem Sądu I instancji, dokonując oceny konfuzyjnego podobieństwa oznaczeń organ zastosował się do powyższej reguły. WSA stwierdził, że skarżąca nie podważała metodologii oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń zastosowanej przez UP, ale uznała, że ocena takowa nie została przeprowadzona w całościowy, a tylko w wybiórczy sposób, co doprowadziło organ do błędnych wniosków. Sąd I instancji nie podzielił stanowiska Spółki w tej kwestii. Odwołując się m.in. do orzeczeń w sprawach Bass T-292/01, Inter-Ikea Systems BV przeciwko OHIM, sygn. akt T-I 12/06; Lloyd Schufabrik Meyer & Co. GmbH i Klijsen Handel BV, sygn. C-342/97; Saint-Gobain Pam SA przeciwko OHIM, sygn. akt T-364/05, par. 97 i cytowane tam orzecznictwo) oraz poglądu, że przyjmowanego w doktrynie prawa i judykaturze przyjmuje się, że większą siłę oddziaływania mają elementy słowne znaku z uwagi na łatwość zapamiętywania i komunikowania. Siła oddziaływania, zbieżność fonetyczna i znaczeniowa głównego elementu porównywanych znaków, czyli słowa PLATINUM (w przeciwstawionym znaku – PLATINÉUM) została prawidłowo przyjęta przez organ. Analiza tego wspólnego elementu oznaczeń prowadzi do wniosku, że istnieje realna możliwość skojarzenia znaków zarejestrowanych wcześniej ze znakiem zgłoszonym. Organ za słuszne uznał stanowisko, że na ocenę podobieństwa rzutuje ogólne wrażenie, jakie te oznaczenia wywierają na nabywców, którzy z reguły postrzegają i zachowują w pamięci ogólny zarys oznaczenia. W takich przypadkach dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy oznaczeń, w tym przypadku jest to słowo PLATINUM i odbiorca nie zauważa różnic, tym bardziej, że często nie ma możliwości porównania znaków w tym samym czasie. Nawet jeżeli zostaną dostrzeżone pewne różnice występujące pomiędzy omawianymi znakami, przeciętny nabywca wyrobów ze względu na znaczne podobieństwo oznaczeń będzie uważał, że jest to jeszcze jedna odmiana znaku już zarejestrowanego, pochodząca od tego samego przedsiębiorcy, ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych. Ponadto, do stwierdzenia podobieństwa oznaczeń nie jest konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców, bowiem wystarczy, że istnieje takie ryzyko (możliwość), które w tym przypadku jest całkowicie realne. Zdaniem WSA, ocena znaków: słownego PLATINÉUM i słowno - graficznego PLATINUM MEN została przez Urząd Patentowy przeprowadzona prawidłowo. Organ dokonał całościowej oceny znaku, wyodrębnił element dominujący i wyróżniający, prawidłowo opinię swoją uzasadniając. Przedstawił też argumentację, dlaczego przyznał w znaku uprawnionego słowu MEN drugorzędne, opisowe znaczenie. Organ przeprowadził analizę podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń we wszystkich trzech płaszczyznach (fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej), a Sąd nie znalazł podstaw do podważania tej oceny. WSA podkreślił, że Urząd Patentowy w swojej ocenie uwzględnił także szatę graficzną zgłoszonego znaku i zarazem wyjaśnił, dlaczego uznał, że ma ona charakter jedynie podkreślający słowa PLATINUM i MEN. Sąd I instancji podzielił stanowisko, iż w tym przypadku kolor, w którym zapisano słowo MEN, nie miał wpływu na odbiór tego elementu przez konsumenta, zwłaszcza na poziomie porównywanym z PLATINUM. Zdaniem Sądu, ocena podobieństwa znaków została przeprowadzona przez organ całościowo i w wyczerpujący sposób, co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu skarżonej decyzji (s. 5-9 decyzji), w zgodzie z założeniami niekwestionowanymi przez Spółkę. Nie było zatem potrzeby powtarzania obszernych rozważań organu dotyczących podobieństwa oznaczeń, skoro w pełni zostały one zaakceptowane przez Sąd, zaś okoliczność, że Urząd Patentowy doszedł do odmiennych wniosków, aniżeli wyprowadzonych przez uprawnioną, nie może być wystarczające do przyjęcia jako błędnej argumentacji organu. Sąd I instancji podzielił również stanowisko organu, który oceny podobieństwa znaków dokonywał z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, mając na względzie fakt, że do stwierdzenia podobieństwa oznaczeń nie jest konieczne pomylenie znaków, a wystarczy jedynie ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Według WSA, trafnie Urząd Patentowy dowiódł na podstawie dokonanych ustaleń, że w okolicznościach niniejszej sprawy zachodziło realne ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, mając na uwadze identyczność towarów oraz wysoki stopień podobieństwa porównywanych oznaczeń. Końcowo Sąd stwierdził, że nie dopatrzył także naruszenia przepisów prawa materialnego. W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku spółka L zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: 1) na podstawie art. 174 pkt 2 ppsa, naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ppsa w zw. z art. 134 § 1 ppsa w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., poprzez: - wadliwą ocenę ustaleń faktycznych dokonanych przez Urząd Patentowy i niedostrzeżenie, że organ naruszył wskazane powyżej przepisy postępowania administracyjnego, gdyż nie oparł się na całości materiału zebranego w sprawie, nie dokonał wszechstronnej i należytej oceny okoliczności faktycznych, a także nie wyjaśnił wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, - oparcie rozstrzygnięcia na błędnym ustaleniu, że uprawniona w trakcie całego postępowania sprzeciwowego nie podważała twierdzeń wnoszącego sprzeciw, co do podobieństwa towarów, - zaniechanie rozpatrzenia zarzutów i argumentów przedstawionych w skardze do Sądu, w szczególności tych odnoszących się do oceny podobieństwa spornego znaku towarowego PLATINUM MEN do znaku towarowego PLATINEUM oraz oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i w konsekwencji przyjęcie za Urzędem Patentowym RP stanowiska opartego na błędnych ustaleniach faktycznych, niepełnej ocenie podobieństwa towarów i znaków oraz przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, a mianowicie: - nieuzasadnione przyjęcie za prawidłową oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych dokonanej przez Urząd opartej na założeniu, że słowo "PLATINUM" jest elementem zbieżnym i ograniczenia tej oceny do tego elementu, - uznanie, że elementy graficzne oraz element "MEN" zawarte w spornym znaku pełnią wyłącznie rolę drugorzędną i w rezultacie pominięcie ich przy ocenie podobieństwa znaków jako całości, co skutkowało zaakceptowaniem błędnej oceny Organu opartej na niepełnej analizie podobieństwa znaków, uznanie za nieistotne różnic występujących pomiędzy przeciwstawionymi znakami porównywanymi w płaszczyźnie wizualnej, znaczeniowej i fonetycznej, - błędne przyjęcie za słuszne, niespójnego i nieprecyzyjnego twierdzenia Urzędu, że porównywane znaki niosą ten sam przekaz znaczeniowy, pomimo, że w tej samej decyzji Urząd doszedł do wniosku, że "PLATINEUM" nie posiada znaczenia w żadnym z języków, a "PLATINUM MEN", jako całość ma konkretne znaczenie w języku angielskim, - pominięcie przy ocenie podobieństwa znaków - w ślad za Organem - podnoszonych przez Skarżącego argumentów dotyczących słabego charakteru odróżniającego elementu "PLATINUM" w odniesieniu do towarów z klasy 03 oraz znaczenia tego słowa przy całościowej ocenie znaku nr R.214150, - pominięcie okoliczności mających wpływ na ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, w tym poziomu uwagi przeciętnego odbiorcy w odniesieniu do szeroko rozumianych kosmetyków; b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, mimo że zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem przepisów prawa procesowego i materialnego, a wskazane uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ dostrzeżenie przez Sąd wskazanych w skardze błędów Organu skutkowałoby uwzględnieniem skargi, c) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez wadliwe uzasadnienie zaskarżonego wyroku, wynikające z błędnej oceny ustaleń faktycznych oraz prawnych poczynionych przez organ, a mianowicie: - niepełne rozpoznanie zarzutów podniesionych w skardze z dnia 22 kwietnia 2015 r. przejawiające się w braku szczegółowego i precyzyjnego wskazania, które ustalenia zasługują na akceptację, a które nie i dlaczego, jak również, wyjaśnienia dlaczego argumenty i zarzuty podniesione przez Skarżącą nie zasługują na uwzględnienie, - nieuzasadnione przyjęcie w części uzasadnienia dotyczącej podstawy prawnej rozstrzygnięcia, że uprawniona w trakcie całego postępowania sprzeciwowego nie podważała twierdzeń wnoszącego sprzeciw odnośnie podobieństwa towarów, przy jednoczesnym wskazaniu w opisie stanu faktycznego na okoliczność przeciwną (str. 3 ost. akapit), - oparcie rozstrzygnięcia na stanie faktycznym innej, analogicznej sprawy (sygn. akt VI SA/Wa 626/15), w której zarzut braku podobieństwa towarów nie był podnoszony w toku postępowania przed organem i tym samym powielenie przez Sąd w uzasadnieniu argumentacji niemającej związku z rozpatrywaną sprawą, - nieodniesienie się w sposób wyczerpujący do przesłanki podobieństwa towarów z klasy 03, w szczególności nierozważenie, na podstawie jakich kryteriów organ uznał, że towary te są identyczne, - ograniczenie się do lakonicznego stwierdzenia, że ocena podobieństwa porównywanych znaków dokonana przez organ została przeprowadzona całościowo, w sposób wyczerpujący zastosowanie niejasnych i wewnętrznie sprzecznych kryteriów w zakresie oceny podobieństwa porównywanych znaków, a mianowicie uwzględnienie stanowiska orzecznictwa, co do konieczności dokonywania całościowej oceny oznaczeń, przy jednoczesnej aprobacie oceny podobieństwa dokonanej przez organ w oparciu o jeden element znaku, tj. "PLATINUM" z pominięciem pozostałych elementów oraz niewyjaśnienie motywów tak przyjętego stanowiska, - nieodniesienie się do twierdzeń skarżącej dotyczących kwestii charakteru odróżniającego słowa "PLATINUM", mającej bez wątpienia wpływ na znaczenie i rolę tego elementu w spornym znaku, a tym samym na dokonaną ocenę podobieństwa porównywanych znaków, - przyjęcie za prawidłowe niespójnego i nieprecyzyjnego twierdzenia organu, że porównywane znaki towarowe są podobne w płaszczyźnie znaczeniowej bez jakiejkolwiek próby wyjaśnienia tej kwestii w uzasadnieniu wyroku, pomimo wyraźnego zarzutu postawionego w skardze, - nieodniesienie się do powołanych przez skarżącą okoliczności mających wpływ na ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, w tym poziomu uwagi przeciętnego odbiorcy w odniesieniu do szeroko rozumianych kosmetyków; co miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż doprowadziło do wydania rozstrzygnięcia w oparciu o stan faktyczny niezgodny z rzeczywistością oraz do błędnego ustalenia przez Sąd, iż w sprawie zostały spełnione przesłanki określone w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i w konsekwencji do utrzymania w mocy decyzji niezgodnej z prawem w wyniku oddalenia skargi; 2) na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w ustalonym przez Wojewódzki Sąd Administracyjny stanie faktycznym polegające na błędnym uznaniu, że w rozpatrywanej sprawie zostały spełnione wszystkie przesłanki przewidziane w powołanym powyżej przepisie, to jest podobieństwo towarów, podobieństwo znaków oraz powstanie ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów od konkretnego przedsiębiorcy i w rezultacie tolerowanie i powielenie błędu organu polegającego na niewłaściwym zastosowaniu tego przepisu. Wskazując na powyższe zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, alternatywnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi z dnia 22 kwietnia 2015 r. przez Naczelny Sąd Administracyjny oraz zwrot kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumentację na poparcie zarzutów postawionych w jej petitum. Urząd Patentowy RP oraz uczestnik postępowania L z siedzibą w P, Francja, nie skorzystali z prawa wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej i nie dostrzegając przesłanek, o których mowa w art.183 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, gdyż została oparta na usprawiedliwionych zarzutach naruszenia prawa procesowego. Jednocześnie uznając, że istota sprawy została dostatecznie wyjaśniona w rozumieniu art. 188 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę spółki L i uznał, że podlega ona uwzględnieniu na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. W punkcie wyjścia należy wskazać, że niedopuszczalna jest rejestracja znaków towarowych, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, który stanowił materialnoprawną podstawę decyzji o unieważnieniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy słowno-graficzny "PLATINUM MEN" nr R 214150 - nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Tak więc, aby rejestracja znaku była niedopuszczalna muszą wystąpić następujące przesłanki: • rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju; • podobieństwo do znaku zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa; • podobieństwo znaków musi być kwalifikowane to znaczy takie, że może odbiorcę wprowadzić w błąd, co do pochodzenia towarów w szczególności poprzez ryzyko skojarzenia między znakami. Omawiany przepis art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie następujące przesłanki: podobieństwo lub identyczność znaków towarowych, podobieństwo lub identyczność towarów, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki oraz istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów. Przy czym w pierwszej kolejności badane jest podobieństwo towarów, dla których zarejestrowano kolidujące oznaczenia (por. wyrok NSA z dnia 4 grudnia 2012 r. o sygn. akt II GSK 1793/11 wyrok NSA z dnia 9 września 2015 r. o sygn. akt II GSK 1498/14).). Ocena identyczności towarów (usług) powinna być dokonywana trójetapowo. Przede wszystkim trzeba ustalić wykaz towarów (usług) objętych znakiem wcześniejszym. Następnie trzeba ustalić wykaz towarów (usług) objętych znakiem późniejszym. Na końcu należy zestawić towary (usługi) objęte obydwoma znakami towarowymi. W przypadku ustalania istnienia (nieistnienia) podobieństwa towarów (usług) - poprawna metodyka badania kolizji znaków towarowych nakazuje odróżnić fazę oceny istnienia (nieistnienia) podobieństwa towarów oraz fazę oceny stopnia ich podobieństwa. Urząd Patentowy powinien najpierw określić, czy towary są podobne, a następnie, w razie stwierdzenia ich podobieństwa, określić stopień tego podobieństwa. Oddzielenie towarów (usług) podobnych od towarów (usług) niepodobnych ma zasadnicze znaczenie z punktu widzenia stosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.. Jak już powiedziano, to czy znaki towarowe - sporny i przeciwstawiony (wcześniejszy) - są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Podkreślić należy, że sama przynależność towarów (usług) do tej samej klasy klasyfikacji nicejskiej nie stanowi decydującego argumentu na rzecz uznania towarów (usług) za podobne, ponieważ klasyfikacja ta służy celom administracyjnym (w tym naliczaniu opłat) i per se nie stanowi przeszkody w potwierdzeniu braku podobieństwa towarów (usług) należących do tej samej klasy lub podobieństwa towarów (usług) należących do różnych klas. W praktyce jednak niejednokrotnie stanowi ważną "wskazówkę". (por: Skubisz R.: [w:] Prawo własności przemysłowej. Red. R. Skubisz, System Prawa Prywatnego, T. 14B, Warszawa 2012, s.680 i nast. i wskazana tam liter. przedmiotu oraz orzecznictwo). W celu dokonania oceny podobieństwa towarów należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek, w którym mogą one pozostawać. Czynniki te obejmują w szczególności charakter towarów lub usług, ich przeznaczenie, sposób używania, jak również to, czy te towary lub usługi konkurują ze sobą czy też się uzupełniają (por. wyroki Sądu z dnia 4 listopada 2003 r. w sprawie T-85/02 Díaz przeciwko OHIM – Granjas Castelló (CASTILLO), pkt 32 oraz z dnia 24 listopada 2005 r. w sprawie T-346/04 Sadas przeciwko OHIM – LTJ Diffusion (ARTHUR ET FÉLICIE), pkt 33). Inne czynniki, jak na przykład kanały dystrybucji danych towarów, mogą być także wzięte pod uwagę. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że Sąd I instancji przeprowadzając kontrolę zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego uczynił to w sposób nieprawidłowy, gdyż błędnie ocenił, jako zgodną z prawem, ocenę podobieństwa kolidujących znaków towarowych. Mianowicie, według WSA, ocena podobieństwa znaków spornego oraz przeciwstawionego PLATINEUM została przeprowadzona przez organ całościowo, w sposób wyczerpujący, co jednakże - wbrew poglądowi Sądu I instancji - nie polega na prawdzie. Ponadto Sąd I instancji stwierdził, że spółka L w żaden sposób nie podważała stanowiska wnoszącego sprzeciw, że towary, dla których zostały zarejestrowane znaki sporny i przeciwstawiony są identyczne (tak też ostatecznie przyjął organ), co także nie jest stanowiskiem trafnym. Skarżąca kasacyjnie spółka słusznie bowiem podnosi, że Sąd I instancji zupełnie zignorował fakt, iż w trakcie postępowania sprzeciwowego uprawniona do spornego znaku podnosiła zarzut, że towary do oznaczania, których przeznaczone są porównywane znaki nie są podobne (v. pismo skarżącej spółki opatrzone datą 18 lutego 2015 r., złożone tego samego dnia na rozprawie przed Urzędem Patentowym RP – k. 157- 174 akt adm.). Tym samym, słusznie w skardze kasacyjnej zarzucono, że WSA nie dokonał wnikliwej analizy stanu faktycznego sprawy pomijając fakt, że kwestia podobieństwa towarów była kwestią sporną w przedmiotowej sprawie. Zważywszy na opisaną wyżej metodologię oceny podobieństwa porównywanych znaków z punktu widzenia objętych wzmiankowanym przepisem (art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p.) przesłanek, kwestia oceny podobieństwa towarów stanowi kwestię wstępną i podstawową. Ocena w tym zakresie ma dalsze konsekwencje przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów a zatem bezspornie rzutuje na prawidłowość stanowiska organu, a następnie Sądu kontrolującego decyzję wydaną w oparciu o ten przepis. Za zupełnie błędny należy uznać pogląd Sądu I instancji, według którego, zgłoszenie zarzutów odnośnie do braku podobieństwa towarów dopiero w skardze do Sądu jest działaniem spóźnionym, co słusznie też skrytykowano w skardze kasacyjnej. Należy bowiem zauważyć, że sprzeciw wobec rejestracji znaku towarowego oparty na art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. wymaga od Urzędu Patentowego RP rozpatrzenia kwestii identyczności lub podobieństwa kolidujących ze sobą znaków towarowych oraz towarów i usług, do których one się odnoszą. W rezultacie okoliczność, że podobieństwo rozpatrywanych towarów nie zostało podważone przez uprawnioną w toku postępowania przed organem, nie może w żaden sposób skutkować zwolnieniem sądu administracyjnego kontrolującego zaskarżoną decyzję z obowiązku rozstrzygnięcia, czy te towary lub usługi są identyczne lub podobne. Strona nie może być pozbawiona prawa do podważenia przed Sądem – w granicach prawnych i faktycznych ram sporu – oceny tej kwestii dokonanej przez organ. W konsekwencji, skarżąca kasacyjnie spółka słusznie zarzuca stanowisku WSA wadliwość w zakresie, w jakim nie wzbudził wątpliwości tego Sądu brak analizy podobieństwa towarów tj. brak ustalenia czy towary zawarte w klasie 03 wykazu są rzeczywiście identyczne, jak twierdzi Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji, czy tylko podobne i w jakim stopniu. Strona skarżąca akcentuje przy tym, że nie wszystkie towary zawarte w wykazie towarów spornego znaku PLATINUM MEN są identyczne z "preparatami przeciwdziałającymi starzeniu" do oznaczania, których zarejestrowany został znak wcześniejszy, na co spółka L wskazywała w toku postępowania przed organem m.in. w piśmie z 18 lutego 2015 r. - a do czego Urząd Patentowy nie odniósł się w zaskarżonej decyzji. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że analiza motywów zaskarżonej decyzji w konfrontacji z aktami sprawy potwierdza powyższe stanowisko skarżącej kasacyjnie. Jak już powiedziano, to czy znaki towarowe - sporny i przeciwstawiony (wcześniejszy) - są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje, jeśli krąg odbiorców może uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo [zob. wyrok Sądu z dnia 10 września 2008 r. w sprawie T-325/06 Boston Scientific przeciwko OHIM – Terumo (CAPIO), niepublikowany w Zbiorze, pkt 70 i przytoczone tam orzecznictwo; zob. także analogicznie wyroki Trybunału: z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97 Canon, Rec. s. I-5507, pkt 29; z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C-342/97 Lloyd Schuhfabrik Meyer, Rec. s. I-3819, pkt 17]. W ugruntowanym orzecznictwie wyrażany jest też pogląd, że prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, co do handlowego pochodzenia towarów lub usług powinno być oceniane całościowo, zgodnie ze sposobem postrzegania danych oznaczeń i towarów lub usług przez właściwy krąg odbiorców oraz przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników występujących w danym przypadku, a zwłaszcza współzależności między podobieństwem oznaczeń a podobieństwem oznaczonych towarów lub usług (zob. wyrok Sądu z dnia 9 lipca 2003 r. w sprawie T-162/01 Laboratorios RTB przeciwko OHIM i Giorgio Beverly Hills (GIORGIO BEVERLY HILLS), pkt 29–33 oraz wskazane w nim orzecznictwo). Mając powyższe na uwadze należy uznać, że na obecnym etapie postępowania kwestia prawidłowości oceny organu w zakresie podobieństwa samych oznaczeń, jak i prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd jest przedwczesna, co czyni również przedwczesnymi zarzuty skargi kasacyjnej sformułowane w powyższych kwestiach. Jak już bowiem powiedziano, organ w pierwszej kolejności jest zobowiązany do przedstawienia swojego stanowiska w aspekcie podobieństwa towarów, co uczyni ponownie rozpoznając sprawę. Przy czym formułując pogląd w powyższym zakresie organ odniesie się także do stanowiska zaprezentowanego w tym aspekcie przez uprawnioną spółkę L, czego w aktualnie kontrolowanej decyzji zabrakło. Następnie, w zależności od poczynionych ustaleń i wyprowadzonych wniosków w zakresie podobieństwa towarów, Urząd Patentowy RP przeprowadzi ocenę podobieństwa porównywanych znaków w rozumieniu art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. W konsekwencji, mając na uwadze powyższe rozważania, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 188 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok, natomiast na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 i art. 205 § 2 i 4 p.p.s.a. oraz § 12 ust. 1 i ust.2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz.U. Nr 212, poz. 2076, ze zm.). Koszty postępowania należne skarżącej kasacyjnie spółce od organu wyniosły 2800 zł i składały się na nie: uiszczony przez skarżącą spółkę wpis sądowy do WSA w wysokości - 1000 zł; uiszczony przez skarżącą spółkę wpis od skargi kasacyjnej - 500 zł; 100 zł opłata kancelaryjna (za odpis wyroku wraz z uzasadnieniem), wynagrodzenie pełnomocnika skarżącej przed WSA oraz przed NSA: 2 x 600 zł.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło