II GSK 609/19

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-09-06

Skład orzekający: Zbigniew Czarnik, Gabriela Jyż, Marek Krawczak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący przewozy drogowe może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, powołując się na okoliczności wskazane w art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym, jeśli nie wykaże, że podjął wszelkie niezbędne środki zapobiegawcze?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący przewozy drogowe ponosi odpowiedzialność obiektywną za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców. Aby uwolnić się od tej odpowiedzialności na podstawie art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym, nie wystarczy wykazać brak winy, lecz konieczne jest udowodnienie podjęcia wszelkich niezbędnych środków zapobiegawczych, a nie tylko rutynowych działań. W sytuacji, gdy przedsiębiorca nie wykaże takich działań, organy administracji i sądy prawidłowo stosują przepisy nakładające kary pieniężne.
Stan faktyczny
Przedsiębiorca A.K. został ukarany karą pieniężną za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, dotyczące m.in. czasu prowadzenia pojazdu, przerw i odpoczynków kierowców. Organ odwoławczy, Główny Inspektor Transportu Drogowego, uchylił decyzję organu pierwszej instancji i nałożył karę w wysokości 20.000 zł, redukując pierwotnie ustaloną kwotę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę przedsiębiorcy, uznając zaskarżoną decyzję za zgodną z prawem. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym, kwestionując ocenę organizacji pracy i dyscypliny w przedsiębiorstwie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia del. WSA Marek Krawczak (spr.) po rozpoznaniu w dniu 6 września 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A.K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 15 stycznia 2019 r., sygn. akt III SA/Lu 542/18 w sprawie ze skargi A.K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 2 sierpnia 2018 r. nr BP.500.159.2018.1278.LB3.4360 w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z 15 stycznia 2019 r., sygn. akt III SA/Lu 542/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę A.K. (dalej: "Skarżący") na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 2 sierpnia 2018 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego przeprowadzili kontrolę przedsiębiorstwa skarżącego A.K. dotyczącą przestrzegania przepisów ustawy o transporcie drogowym. Kontrolą objęto okres od dnia 1 lutego 2017 r. do dnia 31 października 2017 r. Ustalenia kontroli zostały zawarte w protokole kontroli z dnia 8 lutego 2018 r. Decyzją z dnia 4 kwietnia 2018 r. Lubelski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 20.000 zł. Organ wyjaśnił, że łączna kwota kar wyniosła 59.600 zł, jednak na podstawie art. 92a ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2017 r., poz. 2200 z późn. zm., dalej powoływanej także jako: "u.t.d.") suma kar pieniężnych nie mogła przekroczyć 20.000 zł. Podstawę faktyczną decyzji stanowiło ustalenie naruszeń polegających na: - przekroczeniu maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu: - o czas powyżej 15 minut do jednej godziny; - za każdą następną godzinę; - przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy: - o czas powyżej 15 minut do 30 minut; - za każde następne rozpoczęte 30 minut; - skróceniu dziennego czasu odpoczynku: - o czas powyżej 15 minut do jednej godziny; - za każdą następną rozpoczętą godzinę; - skróceniu tygodniowego czasu odpoczynku: - o czas do jednej godziny; - za każdą następną rozpoczętą godzinę; - przekroczeniu całkowitego czasu prowadzenia pojazdu w ciągu dwóch kolejnych tygodni: - o czas powyżej jednej godziny do czterech godzin; - za każdą następną rozpoczętą godzinę; - nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi; - naruszeniu obowiązku wczytywania danych urządzenia rejestrującego - za każdy pojazd; - nieudzieleniu przerwy, o której mowa w art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców. W odwołaniu Skarżący wniósł o uchylenie decyzji z dnia 4 kwietnia 2018 r. i umorzenie postępowania. Organ odwoławczy uchylił w całości decyzję z dnia 4 kwietnia 2018 r. i nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 20.000 zł za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ drugiej instancji wskazał, że ponowna analiza zebranego materiału wykazała, iż przedsiębiorca w okresie 6 miesięcy przed kontrolą zatrudniał średnio 13 kierowców na miesiąc. W kwestii stwierdzonego naruszenia polegającego na przekroczeniu maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o czas powyżej 15 minut do jednej godziny i za każdą następną godzinę (lp. 5.1 załącznika nr 3 do u.t.d.) organ odwoławczy podniósł, że z danych z kart kierowców: M.J., M.K., K.P., G.S., M.W. i Ł.Z. wynika, iż przekroczyli oni maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu. Łączna kara pieniężna za stwierdzone naruszenia wyniosła 2.300 zł. Główny Inspektor Transportu Drogowego wyjaśnił, że zgodnie z art. 12 rozporządzenia nr 561/2006 pod warunkiem, iż nie zagraża to bezpieczeństwu drogowemu oraz umożliwia osiągnięcie przez pojazd odpowiedniego miejsca postoju, kierowca może odstąpić od przepisów art. 6-9 w zakresie niezbędnym dla zapewnienia bezpieczeństwa osób, pojazdu lub ładunku. Kierowca wskazuje powody takiego odstępstwa odręcznie na wykresówce urządzenia rejestrującego lub na wydruku z urządzenia rejestrującego, albo na planie pracy najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój. Natomiast w niniejszej sprawie wydruki z tachografów wykonywane były w dniach następujących po dniach, w których dokonano naruszenia. Nie można zatem uznać, że wypełniono przesłankę opisania naruszenia na wydruku najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój. Wskazując na analogiczne wadliwości w zakresie dokonanych wydruków z tachografów oraz przypadki braku wydruków, organ odwoławczy stwierdził też zaistnienie podstaw do nałożenia kary w łącznej wysokości 15.000 zł za naruszenia polegające na przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut oraz za każde następne rozpoczęte 30 minut (lp. 5.2 załącznika nr 3 do u.t.d.). Główny Inspektor Transportu Drogowego ustalił, że opisanych naruszeń dopuścili się kierowcy: G.B., M.J., R.K., M.K., M.K.1, A.K., D.M., K.P., P.S., M.W. i Ł.Z. Odnośnie naruszenia polegającego na skróceniu dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę (lp. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d.) organ odwoławczy stwierdził, że kierowcy R.K., M.K., R.K.1, Z.M., G.S. i R.W. skrócili dzienny czas odpoczynku. Z uwagi na powyższe, organ odwoławczy uznał za zasadne nałożenie za stwierdzone naruszenia kary w wysokości 1.300 zł. Organ wskazał, że okazane wydruki z tachografu nie mogą być uznane za dokumenty uzasadniające odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu oraz wymaganych przerw i odpoczynków, gdyż wydruki wykonano: 2 dni po naruszeniu – w przypadku kierowcy R.K., 4 dni po naruszeniu - w przypadku kierowcy M.K., 3 dni po naruszeniu – w przypadku kierowcy G.S., przed rozpoczęciem kolejnego odpoczynku, wiele godzin po dokonaniu naruszenia – w przypadku kierowców Z.M. i R.W. oraz przed dokonaniem naruszenia – w przypadku kierowców R.K.1 i Z.M.. W przypadku naruszenia polegającego na skróceniu tygodniowego czasu odpoczynku o czas do jednej godziny i za każdą następną rozpoczętą godzinę (l.p. 5.4. załącznika nr 3 do u.t.d.) łączna kara pieniężna za stwierdzone naruszenia wyniosła 23.800 zł. Organ stwierdził opisane naruszenie po analizie danych cyfrowych pobranych z kart kierowców: M.B., G.B., M.J., R.K., M.K., R.K.1, J.K., Z.M., D.M., G.S., Ł.K., M.W.. Organ wskazał, że w jednym przypadku w stosunku do kierowcy M.B. w toku kontroli nie okazano dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdów oraz wymaganych przerw i odpoczynków. W pozostałych przypadkach organ stwierdził, że do kontroli okazano wydruki z tachografów, które nie mogą być uznane za dokumenty uzasadniające odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdów oraz wymaganych przerw i odpoczynków. Organ wyjaśnił, iż w świetle art. 12 rozporządzenia nr 561/2006, pod warunkiem, że nie zagraża to bezpieczeństwu drogowemu oraz umożliwia osiągnięcie przez pojazd odpowiedniego miejsca postoju, kierowca może odstąpić od przepisów art. 6-9 w zakresie niezbędnym dla zapewnienia bezpieczeństwa osób, pojazdu lub ładunku. Kierowca wskazuje powody takiego odstępstwa odręcznie na wykresówce urządzenia rejestrującego lub na wydruku z urządzenia rejestrującego, albo na planie pracy najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój. Natomiast w żadnym ze wskazanych w decyzji przypadków opis na wydruku nie dotyczył umożliwienia osiągnięcia przez pojazd odpowiedniego miejsca postoju. W wielu wypadkach opisano, że tygodniowy okres odpoczynku został skrócony ze względu na braki kadrowe (np. brak innego kierowcy, choroba innego kierowcy) czy na stałe problemy na trasach (np. budowa drogi ekspresowej czy remonty dróg). W ocenie organu świadczy to o złej organizacji pracy i nie stanowi przesłanek do zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. W ocenie Głównego Inspektora Transportu Drogowego, złą praktyką jest wykonywanie wydruków z tachografów dotyczących większości naruszeń w przypadku, gdy nie ma podstaw do ich wykonywania. Wydruki mają dotyczyć zdarzeń nagłych, trudnych do przewidzenia. Nie uzasadniają dokonania wszystkich naruszeń. Ponadto wydruki winny być wykonywane najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój. Natomiast w wielu wypadkach wydruki wykonywano parę godzin, a nawet wiele dni po ustaniu naruszenia. Z tych względów organ odwoławczy nie uwzględnił okazanych do kontroli wydruków z tachografów. W przypadku naruszenia polegającego na przekroczeniu całkowitego czasu prowadzenia pojazdu w ciągu dwóch kolejnych tygodni o czas powyżej jednej godziny do czterech godzin oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę (l.p. 5.6 załącznika nr 3 do u.t.d.) Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził podstawy do nałożenia kary pieniężnej w łącznej kwocie 6.400 zł za naruszenia wynikające z analizy danych cyfrowych zawartych na kartach kierowców: M.J., R.K. i Z.M.. Organ odwoławczy w każdym ze stwierdzonych przypadków naruszenia wskazał, iż okazane wydruki z tachografów nie mogły być uznane za dokumenty uzasadniające odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdów oraz wymaganych przerw i odpoczynków. Organ wyjaśnił, że na wydrukach nie wskazano nagłych przypadków, niemożliwych do przewidzenia. Opisywane są ogólne problemy związane z infrastrukturą drogową czy brakami kadrowymi, które nie mogą uzasadniać znacznie wydłużonego czasu pracy w ciągu dwóch tygodni. Organ odwoławczy uznał natomiast za niezasadne nałożenie na przedsiębiorcę kary pieniężnej ustalonej w wysokości 5.000 zł za stwierdzone przez organ pierwszej instancji naruszenie polegające na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi (l.p. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d.). Główny Inspektor Transportu Drogowego zwrócił uwagę, że organ pierwszej instancji nie wskazał konkretnych przypadków nierejestrowania aktywności na kartach kierowców i wykresówkach. Naruszenia z l.p 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. nie można stwierdzać jedynie na podstawie różnic w stanach liczników. Nierejestrowania należy wskazywać dla konkretnych okresów czasu (dni, godzin), a nie ogólnie dla całego okresu kontroli. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, kiedy przedsiębiorca wykonuje również przewozy regularne na trasach do 50 km, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Brak wskazania kiedy wykonywano przejazdy bez rejestrowania aktywności powoduje, iż nie można bezsprzecznie stwierdzić czy dany przejazd nie był wyłączony z obowiązku rejestracji na karcie kierowcy lub wykresówce. Odnośnie naruszenia obowiązku wczytywania danych urządzenia rejestrującego - za każdy pojazd (l.p. 6.3.12 załącznika nr 3 do u.t.d.) organ odwoławczy wskazał, że łączna kara pieniężna za stwierdzone przypadki takiego naruszenia wyniosła 5.500 zł. Przedsiębiorca w każdym przypadku przedstawił tylko po jednym pliku danych z tachografów cyfrowych i we wszystkich przypadkach przekroczono 90 dniowy okres zarejestrowanej aktywności pojazdu. Po analizie danych z karty kierowcy M.Z. organ odwoławczy stwierdził naruszenie polegające na nieudzieleniu przerwy, o której mowa w art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (l.p. 8.4 załącznika nr 3 do u.t.d.), uzasadniające nałożenie kary pieniężnej w wysokości 300 zł. Organ odwoławczy wskazał, że łączna kara za wszystkie ustalone naruszenia wyniosła 54.600 zł, jednakże z uwagi na treść art. 92a ust 3 pkt 2 u.t.d została ona zredukowana do kwoty 20.000 zł. Odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu organ drugiej instancji podniósł, że wydruki z tachografów wykonywane były nieprawidłowo - wiele godzin, a czasami wiele dni po dokonaniu naruszenia. Tym samym, nie spełniały wymogów z art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. Ponadto, niedopuszczalną praktyką jest tak częste wykonywanie wydruków z tachografów, które sporządza się jedynie w sytuacjach nagłych, niemożliwych do przewidzenia. Nie mogą one uzasadniać dokonywania wszelkich naruszeń czasu pracy. Tym bardziej niedopuszczalne jest sporządzanie wydruków wiele dni po wystąpieniu naruszenia. W kwestii zarzutu dotyczącego nieuwzględnienia dopuszczalnych błędów granicznych czasu rejestrowanego przez tachograf organ wyjaśnił, że zgodnie z załącznikiem I do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. dopuszczalny błąd dla analogowego urządzenia rejestrującego wynosi ± dwie minuty na dzień, a maksymalnie 10 minut na siedem dni, w przypadkach gdy okres ciągłej pracy zegara po nakręceniu nie jest krótszy od tego okresu. Zatem 2 minuty, na które powołuje się skarżący w odwołaniu, odnoszą się do całego 24-godzinnego okresu, na jaki przeznaczona jest wykresówka, co daje wynik 5 sekund na każdą godzinę. Taką też granicę błędu dopuszczono dla urządzeń rejestrujących, aby spełniały wymagania techniczne określone w rozporządzeniu 165/2014. Przy tym opisane wymagania techniczne nie są adresowane do użytkowników tachografów, a określają stawiane producentom wymagania, których spełnienie jest konieczne, aby urządzenie zostało dopuszczone do użytku. Organ zwrócił przy tym uwagę, że w żadnym z przypadków stwierdzonych w sprawie uwzględnienie ewentualnych błędów (nawet przy założeniu, że każdorazowo należałoby odjąć od ustalonej wartości 2 minuty, na które powołuje się strona w odwołaniu) nie zmieniłoby faktu powstania naruszeń, ani nawet ich wymiaru. Odnośnie nieprawidłowego ustalenia liczby kierowców organ odwoławczy po ponownej analizie zebranego w sprawie materiału dowodowego stwierdził, że w okresie 6 miesięcy przed dniem rozpoczęcia kontroli przedsiębiorca zatrudniał średnio 13 kierowców na miesiąc, a podana przez organ pierwszej instancji liczba 12 kierowców jest najmniejszą liczbą kierowców zatrudnionych w jednym miesiącu. Natomiast z całą pewnością średnia liczba zatrudnionych miesięcznie kierowców nie wynosiła 10, jak wskazywał Skarżący. W ocenie organu odwoławczego, w sprawie nie doszło do naruszenia powołanych przez skarżącego przepisów postępowania administracyjnego. Wbrew też zarzutowi skarżącego w uzasadnieniu decyzji organu pierwszej instancji podano powody, dla których wyjaśnienia strony nie stanowiły podstawy do odstąpienia od nałożenia kar za poszczególne naruszenia. Główny Inspektor Transportu Drogowego nie stwierdził wystąpienia w sprawie okoliczności, które pozwalałyby na zastosowanie przepisu art. 92b u.t.d. Organ podniósł, że fakt licznych stwierdzonych naruszeń dowodzi braku skutecznych działań nadzorczych i kontrolnych wobec kierowców. Skarżący winien był upewnić się czy kierowcy wykonujący przewozy na jego rzecz prawidłowo zrozumieli obowiązujące w tym zakresie przepisy oraz czy stosują się do nich w trakcie wykonywania transportu. Właściwy system kontroli i nadzoru obowiązujący w przedsiębiorstwie strony doprowadziłby do ujawnienia faktu wykonywania przez kierowców transportu z naruszeniem przepisów z zakresu norm czasu pracy. Organ uznał, że brak jest także podstaw do zastosowania w sprawie przepisu 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., gdyż do stwierdzonych naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie na decyzję GITD złożył Skarżący. Skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego, w tym art. 92 c oraz art. 93 ust. 3 ustawy o transporcie drogowym poprzez ich niezastosowanie, a także naruszenie przepisów prawa procesowego: art. 6, art. 7 w zw. z art. 75, art. 77, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niezbadanie wszystkich okoliczności sprawy, dokonywanie ustaleń faktycznych sprzecznych z zebranym materiałem dowodowym oraz zignorowanie wyjaśnień złożonych w toku postępowania. W ocenie Skarżącego, w załączniku do protokołu jest wiele błędów w obliczeniach, a zastosowanie dopuszczalnego błędu 2 minut kilkukrotnie skutkowałoby odstąpieniem od stwierdzenia naruszenia. Skarżący podkreślił jednocześnie, że kierowcy dokonywali stosownych opisów na wydrukach zgodnie z zapisem art. 12 rozporządzenia nr 561/2006, wskazując na nich brak możliwości przestrzegania norm w sytuacjach nie dających się przewidzieć, a wydruki zostały przedstawione kontrolującemu. Skarżący zarzucił, że w zakresie naruszeń przewidzianych w lp. 6 załącznika do protokołu część przewozów wykonywana była na liniach regularnych do 50 km i nie istniał obowiązek rejestrowania tych przewozów za pomocą urządzenia rejestrującego. Przy tym część przejazdów wykonywana była przy pomocy 2, a nawet 3 autobusów, a wszystkie przewozy uwzględnione są w ewidencji czasu pracy kierowców przedstawionej do kontroli. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę. Sąd I instancji wskazał, że na skutek wniesionego odwołania organ drugiej instancji uchylił decyzję organu pierwszej instancji i orzekł co do istoty sprawy. Po rozpatrzeniu całokształtu okoliczności sprawy organ odwoławczy uwzględnił w części argumenty podnoszone przez skarżącego, w związku z czym suma kar za wszystkie naruszenia, wyliczona przez organ pierwszej instancji na kwotę 59.600 zł, została ustalona przez organ drugiej instancji na kwotę 54.600 zł. Organ odwoławczy stwierdził, że organ pierwszej instancji nie wskazał konkretnych przypadków nierejestrowania aktywności na kartach kierowców i wykresówkach w odniesieniu do konkretnych okresów czasu (dni, godzin), w związku z czym nie zachodziły podstawy do przypisania skarżącemu naruszenia z l.p 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. W konsekwencji chybiony jest podniesiony w skardze argument, iż część przewozów wykonywana była na liniach regularnych do 50 km, w związku z czym nie istniał obowiązek rejestrowania tych przewozów za pomocą urządzenia rejestrującego. Argumenty Skarżącego w tym zakresie, podnoszone także w odwołaniu, zostały bowiem uwzględnione w zaskarżonej decyzji organu drugiej instancji. W ocenie Sądu I instancji, zaskarżona decyzja została wydana w oparciu o właściwie zastosowane przepisy prawa. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji poszczególne przypadki naruszeń zostały szczegółowo opisane, ze wskazaniem dni i godzin rozpoczęcia i zakończenia prowadzenia pojazdu przez każdego z kierowców, co pozwala na kontrolę ustaleń organu, którym nie można zarzucić wadliwości, mając na względzie okoliczności wynikające z protokołu kontroli. Natomiast zarzut Skarżącego, iż w załączniku do protokołu kontroli występuje wiele błędów w obliczeniach, jest gołosłowny. Skarżący podnosił ten sam zarzut w odwołaniu, jednakże ani wówczas, ani też wnosząc skargę do Sądu I instancji nie wskazał żadnego konkretnego przypadku zarzucanego błędu. W ocenie WSA w Lublinie, w pełni zasługuje na podzielenie argumentacja organu odnosząca się do zgłaszanej przez Skarżącego w odwołaniu, jak i w skardze, kwestii dopuszczalnych błędów granicznych urządzenia rejestrującego w zakresie rejestrowanego czasu, których uwzględnienie zdaniem skarżącego miałoby w kilku przypadkach mieć wpływ na ocenę zaistnienia naruszenia. Mając na względzie podane każdorazowo w zaskarżonej decyzji godziny prowadzenia pojazdów przez poszczególnych kierowców, trafnie zauważył organ odwoławczy, że w żadnym przypadku uwzględnienie ewentualnych błędów granicznych, nawet w wymiarze wywodzonym przez Skarżącego, nie miałoby wpływu na ustalenie powstania naruszeń oraz ich wymiaru. Podobnie WSA w Lublinie ocenił zarzut skargi dotyczący przedstawionych przez Skarżącego w czasie kontroli wydruków z urządzeń rejestrujących, mających na celu uzasadnienie odstąpienia od norm czasu pracy kierowców wynikających z przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Według art. 12 tego rozporządzenia pod warunkiem, że nie zagraża to bezpieczeństwu drogowemu oraz umożliwia osiągnięcie przez pojazd odpowiedniego miejsca postoju, kierowca może odstąpić od przepisów art. 6-9 w zakresie niezbędnym dla zapewnienia bezpieczeństwa osób, pojazdu lub ładunku. Kierowca wskazuje powody takiego odstępstwa odręcznie na wykresówce urządzenia rejestrującego lub na wydruku z urządzenia rejestrującego, albo na planie pracy najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój. Omawiając przypadki przekroczenia maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu: - o czas powyżej 15 minut do jednej godziny; - za każdą następną godzinę (lp. 5.1. załącznika nr 3 do u.t.d.) organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji wskazał daty dokonania poszczególnych wydruków. Zestawienie tych dat z datami, w których miały miejsce naruszenia wskazuje, że wydruki nie były dokonywane w terminie przewidzianym w art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, to jest najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój, ale 1 dzień, a niekiedy nawet kilka (2, 3, 5, 8, 9 a nawet 10) dni po tym terminie. Zdaniem WSA w Lublinie, zasadnie więc organ uznał, że przedstawione wydruki z tachografu nie mogą być uznane za dokumenty uzasadniające odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu. Z tych samych względów brak podstaw do uznania wadliwości zaskarżonej decyzji w zakresie dotyczącym ustalenia naruszeń polegających na przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy: - o czas powyżej 15 minut do 30 minut; - za każde następne rozpoczęte 30 minut (lp. 5.2. załącznika nr 3 do u.t.d.). W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ szczegółowo wykazał zaistnienie poszczególnych przypadków naruszenia i fakt dokonania naruszeń nie budzi wątpliwości. W przypadkach tych albo w ogóle nie okazano wydruków z tachografów, albo wydruki dokonywane były dzień lub nawet kilka dni po przybyciu do miejsca postoju, co z omówionych wcześniej przyczyn nie mogło stanowić podstawy do uznania, iż naruszenia nie miały miejsca. Podobnie Sąd I instancji ocenił ustalenia i ocenę organu w zakresie odnoszącym się do naruszenia polegającego na skróceniu dziennego czasu odpoczynku: - o czas powyżej 15 minut do jednej godziny; - za każdą następną rozpoczętą godzinę (lp. 5.3. załącznika nr 3 do u.t.d.). WSA w Lublinie zgodził się z organem odwoławczym, że w świetle art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 odstąpienia od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu oraz wymaganych przerw i odpoczynków nie mogły stanowić wydruki z tachografów dokonane na kilka dni, a także na wiele godzin po dokonaniu naruszenia, jak również wydruki dokonane przed naruszeniem obowiązujących norm. Przedstawione przez Skarżącego wydruki nie spełniały zatem wymagań przewidzianych w art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. W konsekwencji zaś, w świetle dokonanych przez organ szczegółowych ustaleń w zakresie czasu pracy i długości przerw kierowców, należało podzielić stanowisko organu o naruszeniach norm art. 8 powołanego rozporządzenia. Przepis ten stanowi, że kierowca korzysta z dziennego i tygodniowego okresu odpoczynku (ust.1). W każdym 24 godzinnym okresie po upływie poprzedniego dziennego okresu odpoczynku lub tygodniowego okresu odpoczynku kierowca musi wykorzystać kolejny dzienny okres odpoczynku. Jeśli część dziennego okresu odpoczynku zawarta w 24 godzinnym okresie wynosi co najmniej 9 godzin, ale mniej niż 11 godzin, wówczas ten dzienny okres odpoczynku uznaje się za skrócony dzienny okres odpoczynku. (ust. 2). Dzienny okres odpoczynku może zostać przedłużony do rozmiarów regularnego lub skróconego tygodniowego okresu odpoczynku (ust. 3). Kierowca może mieć najwyżej trzy skrócone dzienne okresy odpoczynku pomiędzy dwoma tygodniowymi okresami odpoczynku (ust. 4). Wobec ustalenia wystąpienia naruszeń polegających na skróceniu wymaganego przepisami prawa dziennego czasu odpoczynku, organ miał obowiązek nałożyć na przedsiębiorcę karę w wysokości przewidzianej w lp. 5.3. załącznika nr 3 do u.t.d. W odniesieniu do stwierdzonych w zaskarżonej decyzji naruszeń polegających na skróceniu tygodniowego czasu odpoczynku: - o czas do jednej godziny; - za każdą następną rozpoczętą godzinę (l.p. 5.4 załącznika nr 3 do u.t.d.) Sąd I instancji wskazał, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ przedstawił dokładne dane, wynikające z analizy zapisów cyfrowych na kartach poszczególnych kierowców. Z przedstawionych danych bezsprzecznie wynika dopuszczenie się przez tych kierowców naruszeń w zakresie przestrzegania wymaganego przepisami tygodniowego czasu odpoczynku. W jednym z ustalonych przez organ przypadków naruszeń Skarżący nie okazał do kontroli wydruku z tachografu mającego na celu uzasadnienie odstąpienia od norm tygodniowego czasu odpoczynku. W pozostałych przypadkach takie wydruki zostały przedstawione organowi, który jednak nie uznał ich za dokumenty spełniające warunki przewidziane w art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Wbrew zarzutom Skarżącego, zdaniem WSA w Lubinie, nie zachodziły podstawy do kwestionowania tej oceny. W szczególności w okolicznościach sprawy takiej przesłanki nie stanowi fakt, iż organ podał zbiorczo przesłanki, którymi kierował się odmawiając skuteczności dokonanym wydrukom. Organ odwoławczy wyjaśnił bowiem w pierwszym rzędzie, że w żadnym z omówionych przypadków opis na wydruku nie dotyczył umożliwienia osiągnięcia przez pojazd odpowiedniego miejsca postoju, jak wymaga tego art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Skarżący, kwestionując ocenę organu, nie wskazał na wystąpienie w którymkolwiek przypadku okoliczności przeciwnych do ustalonych przez organ, a ustalenia te wykluczały uznanie wydruków za odpowiadające normie art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Dodatkowo, organ odwoławczy wskazał na przypadki skrócenia tygodniowego okresu odpoczynku z powołaniem się na braki kadrowe czy problemy na poszczególnych trasach mające charakter stały, takie jak np. budowa czy remonty dróg. Trzeba natomiast podkreślić, że wprowadzenie normy art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 ma na celu umożliwienie kierowcom prawidłowej reakcji w sytuacjach niespodziewanego braku możliwości spełnienia wymogów rozporządzenia w trakcie podróży, t.j. w sytuacjach nadzwyczajnych trudności, niezależnych od woli kierowcy oraz ewidentnie nieuniknionych i nie dających się przewidzieć nawet przy dochowaniu najwyższej staranności. Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał także, iż w wielu przypadkach wydruki były dokonywane z naruszeniem terminu przewidzianego w art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, a mianowicie wiele godzin a nawet wiele dni po naruszeniu. Natomiast Skarżący, który przedstawił wydruki w czasie kontroli, kwestionując powyższą ocenę nie powołał się jednak na zaistnienie odmiennego od ustalonego przez organ stanu faktycznego, poprzestając jedynie na ogólnikowym stwierdzeniu, iż kierowcy dokonali stosownych opisów na wydrukach zgodnie z art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 wskazując na nich brak możliwości przestrzegania norm w sytuacjach nie dających się przewidzieć. Z omówionych względów zarzuty Skarżącego, zdaniem Sądu I instancji, nie zasługują na podzielenie. Analogicznie Sąd I Instancji ocenił zarzuty kwestionujące prawidłowość zaskarżonej decyzji w zakresie odnoszącym się do naruszenia polegającego na przekroczeniu całkowitego czasu prowadzenia pojazdu w ciągu dwóch kolejnych tygodni: - o czas powyżej jednej godziny do czterech godzin; - za każdą następną rozpoczętą godzinę (l.p. 5.6 załącznika nr 3 do u.t.d.). W świetle art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 w pełni zasadne jest stanowisko organu, iż opisane na wydrukach z tachografów ogólne problemy z infrastrukturą drogową lub brakami kadrowymi nie mogą uzasadniać odstępstw od norm czasu pracy kierowców. W ocenie Sądu I instancji, chybiony był zarzut Skarżącego dotyczący stwierdzonego w zaskarżonej decyzji naruszenia obowiązku wczytywania danych urządzenia rejestrującego - za każdy pojazd (l.p. 6.3.12 załącznika nr 3 do u.t.d.). Analiza bowiem zaskarżonej decyzji w niniejszej sprawie wskazała, że oceniając czy doszło do naruszeń obowiązku wczytywania danych urządzenia rejestrującego organ odwoławczy uwzględnił dni zarejestrowanej działalności zgodnie z ostatnio omówionym stanowiskiem. Organ wprost wskazał, że we wszystkich przypadkach przekroczony został okres zarejestrowanej aktywności pojazdu. Organ prawidłowo wyjaśnił również podstawy nałożenia na Skarżącego kary przewidzianej w lp. 8.4. załącznika nr 3 do u.t.d. za naruszenie polegające na nieudzieleniu przerwy, o której mowa w art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2012 r., poz. 1155 z poźn. zm.). Przepis ten stanowi, że po sześciu kolejnych godzinach pracy kierowcy przysługuje przerwa przeznaczona na odpoczynek w wymiarze nie krótszym niż 30 minut, w przypadku gdy liczba godzin pracy nie przekracza 9 godzin, oraz w wymiarze nie krótszym niż 45 minut, w przypadku gdy liczba godzin pracy wynosi więcej niż 9 godzin. Przerwa może być dzielona na okresy krótsze trwające co najmniej 15 minut każdy, wykorzystywane w trakcie sześciogodzinnego czasu pracy lub bezpośrednio po tym okresie (ust. 1). Przerwy, o których mowa w ust. 1, ulegają skróceniu o przerwę w pracy trwającą 15 minut, którą pracodawca jest obowiązany wprowadzić, jeżeli dobowy wymiar czasu pracy kierowcy wynosi co najmniej 6 godzin (ust. 2). Organ ustalił, że w dniu 3 września 2017 r. kierowca M.Z. przekroczył maksymalny czas pracy bez przerwy wymaganej powyższym przepisem. Nałożenie kary było więc uzasadnione. Zdaniem WSA w Lublinie, wbrew zarzutom podniesionym w skardze organ odwoławczy rozważył cały materiał dowodowy, a ustalenia organu pozostają w zgodzie ze zgromadzonymi dowodami. Organ odniósł się także do argumentów i zarzutów podniesionych w odwołaniu, podkreślając, że organ pierwszej instancji omawiając poszczególne naruszenia podał przyczyny, dla których wyjaśnienia skarżącego nie stanowiły podstawy odstąpienia od nałożenia kar. Także organ odwoławczy odniósł się do twierdzeń strony, iż kierowcy dokonywali stosownych opisów na wydrukach. Zauważyć również należy, że argumentacja Skarżącego kwestionująca nałożenie kary za naruszenie określone pod l.p. 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d. została uwzględniona przez organ drugiej instancji, który stwierdził brak podstaw do nałożenia kary za to naruszenie. W ocenie Sądu treść uzasadnienia zaskarżonej decyzji wskazuje, że organ odwoławczy rozpoznał sprawę w zgodzie z wyrażoną w art. 15 k.p.a. zasadą dwuinstancyjności, rozumianą jako ponowne rozpatrzenie tej samej sprawy przez organ drugiej instancji. Zdaniem WSA, w sprawie nie zostały wykazane okoliczności, które przemawiałyby za zastosowaniem art. 92b lub 92c u.t.d. Według art. 92b ust. 1 u.t.d. nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów: a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 2014 r. poz. 409); 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Zgodnie zaś z art. 92c u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli: 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub 2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub 3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. Sąd I instancji podkreślił, że w przepisach art. 92b oraz 92c ustawy chodzi wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. W dyspozycji art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 ustawy nie mieszczą się sytuacje, które są skutkiem zachowania kierowcy, ale które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieszczą się w zakresie regulacji 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 ustawy. Na przedsiębiorcy ciążą obowiązki właściwego doboru osób współpracujących z nim, zachowania należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, tak aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy. Zdaniem WSA, w niniejszej sprawie Skarżący nie wykazał zaistnienia tego rodzaju okoliczności, o których mowa w art. 92b lub 92c u.t.d. Nie zachodziły więc przesłanki do odstąpienia od nałożenia kary pieniężnej czy umorzenia postępowania. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Skarżący wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oraz o zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz Skarżącego kosztów postępowania według norm prawem przepisanych. Skarżący zrzekł się rozprawy. Na podstawie art. 173 § 1, art. 174 pkt 1 i pkt 2 oraz art. 176 p.p.s.a. Skarżący postawił zaskarżonemu wyrokowi zarzuty: 1. naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 145 § 1 pkt 1 oraz art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 6, art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a polegające na dokonaniu przez Sąd I instancji całkowicie błędnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przejawiającej się w uznaniu, że Skarżący nie zapewnił w swoim przedsiębiorstwie właściwej organizacji i dyscypliny pracy, co w niniejszej sprawie skutkowało niespełnieniem przesłanek wskazanych w art. 92b oraz 92c u.t.d., z ostrożności procesowej zarzucił także: 2. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.: - art. 92b oraz 92c u.t.d., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie przejawiające się w niedopuszczeniu możliwości ewentualnego zastosowania tego przepisu w niniejszej sprawie w sytuacjach wykonywania przewozów przez kierowców nie zatrudnionych w przedsiębiorstwie Skarżącego. Argumenty na poparcie powyższych zarzutów zostały przedstawione w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej, wyznaczonymi wskazanymi w niej podstawami, którymi - zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. - może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Powszechnie przyjmowane jest, że naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię polega na mylnym rozumieniu treści określonej normy prawnej, natomiast uchybienie prawu materialnemu przez niewłaściwe zastosowanie polega na tzw. błędzie subsumcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej albo że ustalonego stanu faktycznego nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej. Skarga kasacyjna złożona w niniejszej sprawie została oparta na obu podstawach kasacyjnych: naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie (art. 92b i art. 92c u.t.d.), oraz naruszenia przepisów postępowania. Zarzuty skargi kasacyjnej koncentrują się na tym, że organy administracji i Sąd I instancji błędnie - w ocenie Skarżącego - interpretując art. 92b i 92c u.t.d. nie zastosowały tych przepisów pozwalających na nienakładanie kar za stwierdzone naruszenia. W odniesieniu do zarzutu naruszenia prawa materialnego należy wskazać, że podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie, wymaga wykazania i wyjaśnienia, jak powinien być on stosowany ze względu na stan faktyczny sprawy albo dlaczego ze względu na ten stan faktyczny nie powinien być on stosowany, a w przypadku zarzutu niezastosowania tego przepisu, dlaczego powinien być on zastosowany. Poza tym autor skargi kasacyjnej powinien nie tylko powołać naruszony przepis w sposób pełny, tj. uwzględniając jednostki redakcyjne składające się na ten przepis, lecz również w uzasadnieniu przedstawić, jaka powinna być jego zdaniem poprawna wykładnia zarzuconego przepisu. Skarżący kasacyjnie w zarzucie oznaczonym pkt 2 petitum skargi kasacyjnej nie powołał w sposób prawidłowy zarzuconych przepisów. Należy bowiem stwierdzić, że art. 92b i 92c u.t.d. składają się z ustępów i punktów. Wobec tego autor skargi kasacyjnej powinien wprost wskazać, który ustęp i punkt zostały naruszone. Należy podkreślić, iż informacja ta nie została również wskazana w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. W związku z tym podzielić należy prezentowane w judykaturze stanowisko, wedle którego w odniesieniu do przepisu, który nie stanowi jednej zamkniętej całości, składa się z paragrafów, ustępów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem konkretnej jednostki redakcyjnej przepisu (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 2 kwietnia 2014 r., sygn. akt I OSK 614/13, LEX nr 1574678; z 14 marca 2013 r., sygn. akt I OSK 1799/12, LEX nr 1295809). Sytuacja taka uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ustosunkowanie się do treści tak sformułowanych zarzutów. Odnosząc się z kolei do zarzutu skargi kasacyjnej dotyczącego naruszenia przepisów postępowania, należy poczynić podobne uwagi, jakie zostały podniesione powyżej do zarzutu kasacyjnego naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie. Autor skargi kasacyjnej uzasadniając zarzuty naruszenia przepisów postępowania wskazuje na naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 oraz art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 6, art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a polegające na dokonaniu przez Sąd I instancji całkowicie błędnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przejawiającej się w uznaniu, że Skarżący nie zapewnił w swoim przedsiębiorstwie właściwej organizacji i dyscypliny pracy, co w niniejszej sprawie skutkowało niespełnieniem przesłanek wskazanych w art. 92b oraz 92c u.t.d. Skarżący kasacyjnie w zarzucie oznaczonym pkt 1 petitum skargi kasacyjnej nie powołał również w sposób prawidłowy zarzuconych przepisów. Ponownie należy bowiem stwierdzić, że art. 92b i 92c u.t.d. składają się z ustępów i punktów. Sytuacja taka uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ustosunkowanie się do treści tak sformułowanych zarzutów w zakresie niespełnieniem przesłanek wskazanych w art. 92b oraz 92c u.t.d. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podnosi się, że Skarżący dołączył do akt sprawy wydruki z programu kontrolnego potwierdzające przedstawiane przez niego argumenty, które Sąd I instancji wydając wyrok w żaden sposób nie wziął pod uwagę, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie skoro nie ma możliwości weryfikacji plików cyfrowych z kart kierowcy powinien powołać stosownego biegłego, który wskazałby jednoznacznie, że zapisy na kartach kierowców zawierają dane zapisane podczas przewozów. Autor skargi kasacyjnej stawiając powyższe ogólnikowe zarzuty, nie wskazuje, jakie konkretnie w jego ocenie dowody zostały pominięte, ocena których dowodów została przeprowadzona wadliwie, pod kątem jakich przepisów mających zastosowanie w sprawie. Nie wykazuje więc wpływu, jaki mogłyby mieć sygnalizowane przezeń naruszenia (które wiąże z naruszeniem art. 7, art. 8. art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a.) na wynik sprawy. Nie wskazuje na dowody, które zostały pominięte, lub niewłaściwie ocenione, prowadząc do rzekomo wadliwych ustaleń. Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że autor skargi kasacyjnej podnosząc w ramach podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. nie powiązał tego przepisu postępowania z art. 92a ust. 1 u.t.d. będącym materialnoprawną podstawą decyzji ostatecznej, jak również nie wskazał postaci (formy) naruszenia prawa materialnego. Brak zarzutu błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania art. 92a ust. 1 u.t.d. powodują, że strona nie wykazała, które elementy ustaleń faktycznych i dlaczego, nie odpowiadały hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie będącym podstawą prawną decyzji ostatecznej. Z art. 92a ust. 1 u.t.d. wynika, że podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 10.000 zł za każde naruszenie. Stosownie zaś do art. 92a ust. 3 pkt 1 u.t.d. suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas kontroli w podmiocie wykonującym przewóz drogowy nie może przekroczyć 20.000 zł - dla podmiotu zatrudniającego kierowców w liczbie średnio powyżej 10 do 50 w okresie 6 miesięcy przed dniem rozpoczęcia kontroli. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6 u.t.d.). Kary pieniężne określone w załączniku nr 3 do ustawy zostały ustalone w sposób sztywny. Powyższe oznacza, że decyzja o nałożeniu kary ma charakter związany i w razie stwierdzenia naruszenia obowiązków lub warunków wykonywania przewozu drogowego organ - co do zasady - zobowiązany jest do nałożenia kary pieniężnej i wymierzenia jej w wysokości określonej w załączniku oraz w wysokości nie wyższej, niż wynikająca z art. 92a ust. 3 u.t.d. Natomiast odstąpienie od nałożenia kary i zwolnienie się przez wykonującego przewóz przewoźnika z odpowiedzialności możliwe jest jedynie w sytuacji wystąpienia okoliczności przewidzianych w art. 92b i art. 92c u.t.d. Należy zaznaczyć, że Naczelny Sąd Administracyjny uprawniony jest jedynie do zbadania, czy podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty są rzeczywiście uzasadnione. Zakres kontroli wyznacza zatem sam autor skargi kasacyjnej wskazując, które normy zostały naruszone. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Kasator formułując zarzuty jednie w zakresie odstąpienia od nałożenia kary i zwolnienie się przez wykonującego przewóz przewoźnika z odpowiedzialności przewidzianej w art. 92b i art. 92c u.t.d., nie podważył ani w petitum skargi, ani w jej uzasadnieniu prawidłowości zastosowania przepisów będących materialnoprawną podstawą decyzji ostatecznej. Wymienione zaś przepisy art. 92b i art. 92c u.t.d. wyraźnie statuują odpowiedzialność obiektywną. Podmiot wykonujący przewóz drogowy jest zobowiązany do działań organizacyjnych gwarantujących bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, w tym w zakresie doboru kierowców i ułożenia planu ich pracy. Do uwolnienia się od odpowiedzialności nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Nie wystarcza wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała środków dodatkowych. Prawidłowo zatem, WSA uznał, że w niniejszej sprawie Skarżący nie wykazał zaistnienia tego rodzaju okoliczności, o których mowa w art. 92b lub 92c u.t.d. Nie zachodziły więc przesłanki do odstąpienia od nałożenia kary pieniężnej czy umorzenia postępowania. Skarżący podniósł również w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że WSA wskazuje na naruszenia popełnione przez kierowcę M.Z., który nigdy nie był kierowcą Skarżącego, i o którym nie ma słowa w protokole kontroli. Odnosząc się do tego zarzutu stwierdzić należy, że powyższa argumentacja autora skargi kasacyjnej jest trafna, gdyż stwierdzenia Sądu I instancji, przytoczone za organem odwoławczym rzeczywiście nie znajdują żadnego oparcia w aktach sprawy. Należy jednakże zauważyć, że łączna kara za wszystkie ustalone naruszenia wyniosła 54.600 zł, jednakże z uwagi na treść art. 92a ust 3 pkt 2 u.t.d została ona zredukowana do kwoty 20.000 zł. W przypadku ww. kierowcy organ odwoławczy stwierdził naruszenie polegające na nieudzieleniu przerwy, o której mowa w art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (l.p. 8.4 załącznika nr 3 do u.t.d.), uzasadniające nałożenie kary pieniężnej w wysokości 300 zł. W tej sytuacji, tego rodzaju uchybienie Sądu I instancji nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy sądowoadministracyjnej, zatem nie uprawniało do uwzględnienia skargi kasacyjnej. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło