II OSK 1940/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-04-13
Skład orzekający: Andrzej Jurkiewicz, Małgorzata Masternak-Kubiak, Janina Kosowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo oddalił skargę na decyzję Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej, uwzględniając orzeczenie lekarskie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy jako wiążący dowód, mimo zarzutów Spółki dotyczących niewyjaśnienia związku przyczynowo-skutkowego między chorobą zwyrodnieniową kręgosłupa a chorobą zawodową oraz pominięcia istotnych ustaleń dotyczących początku objawów choroby?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił legalność decyzji organów inspekcji sanitarnej. Sąd podkreślił, że rozpoznanie choroby zawodowej i ustalenie związku przyczynowo-skutkowego należy do właściwych jednostek medycznych, a ich orzeczenia są wiążące dla organów inspekcji sanitarnej, o ile zostały wydane z zachowaniem norm proceduralnych. Sąd uznał, że orzeczenia medyczne w tej sprawie spełniały wymogi formalne i merytoryczne, a zarzuty Spółki dotyczące niewyjaśnienia wpływu zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa czy początku objawów choroby były bezzasadne, ponieważ orzeczenia lekarskie wykluczyły pozazawodowe przyczyny schorzenia i ustaliły związek z pracą z wysokim prawdopodobieństwem.Stan faktyczny
Spółka złożyła skargę kasacyjną od wyroku WSA we Wrocławiu, który oddalił jej skargę na decyzję Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Decyzja ta stwierdzała u pracownicy chorobę zawodową (zespół cieśni nadgarstka) wywołaną sposobem wykonywania pracy. Spółka zarzucała organom administracyjnym i sądowi I instancji naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego i błędne ustalenie związku przyczynowo-skutkowego między pracą a chorobą, a także pominięcie wpływu zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa i początku objawów choroby w innym okresie zatrudnienia.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Masternak-Kubiak Sędzia del. NSA Janina Kosowska /spr./ Protokolant: asystent sędziego Katarzyna Kasprzyk po rozpoznaniu w dniu 13 kwietnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej [...] sp. z o.o. z siedzibą w B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 12 marca 2014 r. sygn. akt IV SA/Wr 719/13 w sprawie ze skargi [...] sp. z o.o. z siedzibą w B. na decyzję Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie uchylenia decyzji w części odnoszącej się do zakładu pracy [...] sp. z o.o. i umorzenia postępowania I instancji w tej części oraz utrzymania w mocy decyzji w części dotyczącej stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 12 marca 2014 r., sygn. akt. IV SA/Wr 719/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę [...] Spółki z o.o. w B. (dalej zwanej Spółką) na decyzję Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. (dalej zwanego organem odwoławczym) z dnia [...] sierpnia 2013 r., nr [...], w przedmiocie choroby zawodowej.
Wyrok ten został wydany w następujących okolicznościach faktycznych
i prawnych sprawy:
Decyzją nr [...] z dnia [...] marca 2013 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny we W. (dalej zwany organem I instancji), stwierdził u R.D. (dalej zwanej pracownicą lub badaną) chorobę zawodową, to jest przewlekłą chorobę obwodowego układu nerwowego wywołaną sposobem wykonywania pracy pod postacią zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, wymienioną w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych określonego w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869 ze zm.). W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia organ I instancji podał, że w toku postępowania wyjaśniającego ustalono następujący przebieg zatrudnienia pracownicy: od 14.09.1988 r. do 31.01.1989 r. w [...] w W. jako obuwnik-szwacz, przyuczenie do zawodu (zakład zlikwidowany); od 13.02.1989 r. do 13.06.1994 r. w [...] we W. (obecnie [...] Spółka z o.o. we W,) jako materiałowa p.o. st. magazyniera, suwnicowa (w tym od 14.06.1991 r. do 13.06.1994 r. urlop wychowawczy); a od 11.06.2007 r. do 18.04.2012 r. w zakładzie Spółki jako pracownik produkcji, magazynier. Następnie organ I instancji opisał, na czym polegała praca wykonywana przez pracownicę na poszczególnych stanowiskach pracy. Wskazał, że w związku ze zgłoszonym podejrzeniem choroby zawodowej, pracownica została skierowana na badanie do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W. - Oddział w [...] (dalej zwanego Wojewódzkim Ośrodkiem Medycyny Pracy), który w dniu [...] grudnia 2012 r. wydał orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej, którą następnie stwierdzono niniejszą decyzją. Przytoczył przy tym argumenty wskazane w uzasadnieniu tego orzeczenia. Skonstatował, że w niniejszej sprawie spełnione zostały przesłanki do stwierdzenia choroby zawodowej, o których mowa w art. 235¹ i art. 235² ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (tekst jednolity Dz. U. z 1998 r., nr 21, poz. 94 ze zm.) oraz w § 5 ust. 2-3 i w § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, gdyż jednostka orzecznicza, uprawniona do orzekania w sprawach chorób zawodowych, rozpoznała schorzenie wymienione w wykazie chorób zawodowych (w poz. 20.1), a warunki pracy pracownicy w okresie od 11.06.2007 r. do 19.06.2011 r. mogły przyczynić się do powstania zdiagnozowanej przez lekarzy orzeczników choroby zawodowej.
Odwołanie od powyższej decyzji wniosła Spółka zarzucając organowi I instancji niedokładne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy oraz naruszenie art. 235¹ Kodeksu pracy. Po przekazaniu tego odwołania organowi odwoławczemu, organ ten zwrócił się Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy o wydanie opinii uzupełniającej uwzględniającej w szczególności kwestie medyczne podnoszone w odwołaniu Spółki.
W piśmie z dnia [...] czerwca 2013 r. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy wyjaśnił, że orzeczenie lekarskie w niniejszej sprawie wydano na podstawie wywiadu lekarskiego, badania fizykalnego, badań dodatkowych oraz analizy narażenia zawodowego we wszystkich zakładach pracy, w których była zatrudniona pracownica. Podał, że dolegliwości pracownicy, dotyczące kończyn górnych, rozpoczęły się w 2008 r. po około roku pracy w zakładzie Spółki, i nasilały się w kolejnych latach; wcześniej przez 16 lat pracownica nie pracowała (urlop wychowawczy, bezrobotna). Podał, że podczas pracy w latach 1988-1989 (4 i pół miesiąca) w innym zakładzie pracy na stanowisku obuwnik - przyuczenie do zawodu, badana wykonywała prace ręczne ale bez monotypii, ponadto czas od zakończenia narażenia jest zbyt odległy by odnieść go do dolegliwości, które pojawiły się w 2008 r. Wskazał, że w kolejnym zakładzie pracy, w którym pracownica zatrudniona była w latach 1989-1990, pracownica wykonywała różnorodne prace bez monotypii, stąd przy rozpoznawaniu choroby zawodowej pracownicy pod uwagę wzięto tylko zakład Spółki i pracę w narażeniu od czerwca 2007 r. do czerwca 2011 r., a ten okres jest wystarczający do rozwinięcia się zespołu cieśni nadgarstka i kanału Guyona o etiologii zawodowej. Zauważył, że w tym okresie zatrudnienia dni zasiłków chorobowych były pojedyncze i nie mają znaczenia w powyższej sprawie, a wskazywany przez Spółkę okres 232 dni niezdolności do pracy obejmuje okres od 20 czerwca 2011 r. do końca zatrudnienia (18 kwiecień 2012 r.), którego nie ujmowano w narażeniu zawodowym. Podkreślił, że w trakcie procesu orzeczniczego wykonano szereg badań specjalistycznych, oceniono dokumentację profilaktyczną i POZ, wykluczono czynniki pozazawodowe. Wywiódł, że wystąpienie objawów klinicznych powyższej neuropatii jest konsekwencją oddziaływania wewnętrznych i zewnętrznych czynników mechanicznych prowadzących do zmniejszenia się rozmiaru kanału nadgarstka lub zwiększenia się objętości elementów, które się w nim znajdują, a co za tym idzie – wzrostu ciśnienia w kanale nadgarstka. Podkreślił, że analiza narażenia w zakładzie Spółki wskazuje, że na stanowisku pracownik produkcji - pracownica wykonywała długotrwałe monotypowe czynności, wielokrotnie powtarzane podczas zmiany roboczej, pod postacią ruchów dłoni w maksymalnym zginaniu i prostowaniu nadgarstków zwłaszcza z koniecznością użycia siły rąk, które stanowiły możliwość ucisku na pnie nerwów pośrodkowych. Skonstatował, że wobec powyższego można bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, że choroba została spowodowana sposobem wykonywania pracy.
Decyzją z dnia [...] sierpnia 2013 r. organ odwoławczy uchylił zaskarżoną decyzję w części, w jakiej odnosi się ona do zakładu pracy [...] Sp. z o.o. i umorzył postępowanie I instancji w tej części, a w pozostałej części utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia organ odwoławczy przytoczył ustalenia i stwierdzenia zawarte w orzeczeniu Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy z dnia [...] grudnia 2012 r. o rozpoznaniu choroby zawodowej, w którym podano: cyt. "(...) Z wywiadu zawodowego wynika, że pacjentka w latach 2007-2011 pracowała w zakładzie Spółki na stanowiskach pracownik produkcji, magazynier w narażeniu na sposób wykonywania pracy polegający na monotypowych ruchach rąk. Pacjentka wykonywała pracę na 4 stanowiskach: podawanie materiału, odbiór materiału, transport wewnętrzny, ręczne czyszczenie plastikowej ramki z PCV (tray). Średnia ilość wkładanych i przenoszonych ramek to około 489/godzinę, natomiast czyszczonych ramek 43/godzinę. Dziennie transportowała 55 ciężkich palet (każda paleta zawierała po 50 sztuk palet ułożonych w 2 słupkach). (...) z wywiadu chorobowego wynika, że od 2008 r. pojawiły się bóle i drętwienie kończyn górnych rozpoczynające się w obrębie dłoni i promieniujące do łokci, miała kłopoty z utrzymaniem drobnych przedmiotów w rękach. Dolegliwości zgłaszała u lekarza POZ oraz podczas badań profilaktycznych (zgodnie z dokumentacją medyczną), w czerwcu i lipcu 2011 r. korzystała z długoterminowego zasiłku chorobowego, po powrocie ponownie nasiliły się dolegliwości ze strony kończyn górnych. Rozpoczęła leczenie w Poradni Neurologicznej w [...] w dniu 31.08.2011 r. wykonała w Szpitalu [...] w [...]nerwu pośrodkowego lewego, rozpoznano zespół cieśni nadgarstka lewego, operowany w październiku 2011 r. Podczas zabiegu rozpoznano również i zoperowano zespół kanału Guyona po stronie lewej. W maju 2012 r. w [...] rozpoznano zespół cieśni nadgarstka prawego, operowany we wrześniu 2012 r. Z powodu dolegliwości nie pracuje od 04.08.2012 r. (zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne). (...) W badaniu fizykalnym w tut. Ośrodku stwierdzono dłonie ciepłe, prawidłową ruchomość kończyn górnych i kręgosłupa. Próba Tinela ujemna, próba Phalena dodatnio-ujemna lewostronnie, blizny w okolicach nadgarstków obustronnie. Badania laboratoryjne wykonane w ramach diagnostyki różnicowej (morfologia, TSH, RF, W - Rose, CRP, kwas moczowy, glukoza) były w normie, poza niewielką leukocytozą. Radiologicznie stwierdzono zaznaczone zmiany zwyrodnieniowe w obrębie kręgosłupa szyjnego. Neurologicznie potwierdzono stan po zabiegach zespołu cieśni nadgarstka i kanału Guyona (...). Przeanalizowano całość posiadanej dokumentacji medycznej, w tym karty badań profilaktycznych, dokumentacje POZ oraz poradni neurologicznej, w których udokumentowano skargi na bóle kończyn górnych od czerwca 2011 r. Etiologia zespołu cieśni w obrębie nadgarstka jest wieloczynnikowa i w każdym przypadku badanie interpretowane jest w aspekcie mniejszego lub większego prawdopodobieństwa związku z warunkami pracy, a to z kolei wiąże się z koniecznością wykluczenia innych możliwych przyczyn schorzeń obwodowego układu nerwowego. (...) Uznanie zatem zawodowej etiologii zespołu cieśni w obrębie nadgarstka jest zasadne w sytuacji, gdy sposób wykonywania pracy zawodowej może być uznany za jedyny lub co najmniej dominujący czynnik sprawczy powyższej neuropatii. U badanej nie stwierdza się czynników pozazawodowych, a rozpoznany zespół cieśni nadgarstka obustronnie można wiązać z około czteroletnią pracą w skarżącym zakładzie pracy w narażeniu na monotypowe ruchy rąk. (...)". Ponadto organ odwoławczy przytoczył wyjaśnienia zawarte w piśmie z dnia [...] czerwca 2013 r. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy.
W oparciu o zgromadzoną w sprawie dokumentację organ odwoławczy stwierdził, że ustalone przez organ I instancji narażenie zawodowe pracownicy jest spójne z narażeniem ustalonym przez jednostkę orzeczniczą. Ocenił, że podczas zatrudnienia w [...] we [...] (obecnie [...] Sp. z o.o.) – pracownica nie była narażona na czynności mogące być przyczyną rozpoznanego schorzenia, wobec czego, błędne było prowadzenie postępowania w stosunku do tego podmiotu. Z tego powodu, organ odwoławczy uznał postępowanie, w części, w jakiej dotyczy tego podmiotu, za bezprzedmiotowe i wyeliminował w tej części decyzję organu I instancji. Jednocześnie ocenił, że w okolicznościach niniejszej sprawy zaistniały przesłanki do stwierdzenia u pracownicy choroby zawodowej, gdyż spełniony został warunek dotyczący rozpoznania klinicznego choroby zawodowej, a narażenie zawodowe pracownicy, zgodnie z kartą oceny narażenia zawodowego, stwarzało ryzyko wystąpienia rozpoznanej choroby zawodowej u pracownicy.
Odnosząc się do zarzutów Spółki, zawartych w odwołaniu, organ odwoławczy ocenił, że wbrew twierdzeniom Spółki, organ I instancji wykazał pełne zaangażowanie w wyjaśnienie kwestii związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy narażeniem zawodowym a schorzeniem pracownicy. Podniósł, że z karty oceny narażenia zawodowego z dnia 18.06.2012 r., sporządzonej przez przedstawiciela zakładu Spółki, wynika jednoznacznie, że w okresie zatrudnienia pracownicy w tym zakładzie istniało narażenie zawodowe, na co wskazuje adnotacja w rubryce "Charakterystyka narażenia (czynniki szkodliwe/uciążliwe)" - Monotypowe ruchy kończyn górnych. Podkreślił, że rolą Państwowej Inspekcji Sanitarnej jest ustalenie narażenia zawodowego, natomiast lekarze orzecznicy badają związek pomiędzy narażeniem zawodowym a jego wpływem na stan zdrowia, każdorazowo oceniając rodzaj narażenia zawodowego stanowiący przyczynę powstania choroby zawodowej. Zauważył, że dochodzenie przeprowadzone przez lekarza orzecznika potwierdziło, że genezę zdiagnozowanego u pracownicy schorzenia należy wiązać z pracą. Ocenił, że wydane w niniejszej sprawie orzeczenie lekarskie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy oraz opinia uzupełniająca tego Ośrodka są miarodajne i rzetelne, a ich uzasadnienia przekonujące i wiarygodne. Stwierdził, że jeżeli opinia spełnia wymogi proceduralne, jest jasna, pełna i nie zawiera sprzeczności, wyjaśnia w sposób zrozumiały dla organów i stron poczynione rozpoznanie i przedstawia metodologię tego rozpoznania oraz prowadzonych badań, a ponadto nie jest lakoniczna i znajduje potwierdzenie w innych dowodach, na podstawie których ją wydano, to organ obowiązany jest wydać decyzję o rozpoznaniu choroby zawodowej zgodnie z jej treścią i rozpoznaniem.
W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji. Zarzuciła przy tym organowi odwoławczemu:
1) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, to jest:
- art. 235¹ Kodeksu pracy, poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana czynnikami szkodliwymi dla zdrowia występującymi w środowisku pracy, albo w związku ze sposobem jej wykonywania;
- § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, poprzez brak dążenia do wystarczającego wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy pomimo, że orzeczenie lekarskie oraz opinia uzupełniająca nie są wyczerpujące, rzetelne i pomijają wyjaśnienie wpływu stwierdzonych zmian zwyrodnieniowych w obrębie kręgosłupa szyjnego na powstanie choroby oraz ze względu na oparcie wyżej wymienionych opinii na dłuższym niż faktycznym okresie pracy na stanowisku, na którym występowały czynniki szkodliwe;
2) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jest: art. 7, 77 i 80 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej jako k.p.a.), polegające na niewyczerpującym rozpatrzeniu całego materiału dowodowego, poprzez pominięcie istotnych ustaleń zawartych w materiale dowodowym, to jest wystąpienia pierwszych objawów choroby w 2008 r., czyli w okresie wykonywania przez pracownicę pracy na stanowisku (pracownik produkcji), na którym nie występowały czynniki narażenia zawodowego w postaci monotypowych ruchów kończyn górnych.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Oddalając skargę wniesioną w niniejszej sprawie Sąd I instancji podkreślił, że nie może wypowiadać się w kwestii stwierdzenia u badanej choroby zawodowej, a jedynie ocenia legalność rozstrzygnięcia dokonanego przez organy administracji. Uznał, że organy sanitarne, wydając kontrolowane decyzje, w sposób należyty wyjaśniły stan faktyczny sprawy, czyniąc zadość wymaganiom zawartym w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., zaś wydane decyzje prawidłowo uzasadniły. Stwierdził, że organy poprawnie i jednoznacznie ustaliły, że wykonywana w zakładzie Spółki przez pracownicę praca była pracą, która spowodowała powstanie u niej dolegliwości, skutkujących koniecznością stwierdzenia choroby zawodowej. Zauważył, że pracownica poddana została badaniom w stosownej jednostce medycznej, to jest Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy, a w wydanym przez ten Ośrodek orzeczeniu z dnia [...] grudnia 2012 r., lekarz orzecznik kategorycznie stwierdził, że z wywiadu zawodowego wynika, że pracownica w latach 2007 - 2011 pracowała w zakładzie Spółki na stanowiskach: pracownik produkcji i magazynier w narażeniu na sposób wykonywania pracy polegający na monotypowych ruchach rąk. Podał, że w orzeczeniu tym wyraźnie podkreślono, że z wywiadu chorobowego wynika, że u pracownicy zoperowano zespół cieśni nadgarstka lewego (w październiku 2011 r.) oraz prawego (we wrześniu 2012 r.), a orzeczenie to zostało wydane po przeanalizowano całość posiadanej dokumentacji medycznej, w tym karty badań profilaktycznych, dokumentacji POZ i poradni neurologicznej. Dodał, że w orzeczeniu tym wykluczono pozazawodowe czynników schorzenia i wskazano, że rozpoznane schorzenie pozostaje w związku z czteroletnią pracą w zakładzie Spółki w narażeniu na monotypowe ruchy rąk.
Sąd I instancji przyjął, że istnienie związku między rozpoznanym u pracownicy schorzeniem a wykonywaną w zakładzie Spółki pracą potwierdza również pismo (nazwane w zaskarżonej decyzji opinią uzupełniającą) Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy z dnia [...] czerwca 2013 r., sporządzone w związku z wniesionym przez Spółkę odwołaniem od decyzji organu I instancji. Relacjonował, że w piśmie tym Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy wskazał, cyt. "że dolegliwości badanej rozpoczęły się w 2008 r., tj. po około roku pracy w skarżącym zakładzie pracy i nasiliły się w kolejnych latach. Natomiast w latach 1988-1989 i 1989-1990 badana wykonywała, w innych zakładach pracy, prace bez cech monotypii. Dlatego przy rozpoznaniu choroby zawodowej wzięto pod uwagę okres pracy w skarżącym zakładzie pracy od czerwca 2007 do czerwca 2011 r. Wyjaśniono przy tym, że okres 232 dni niezdolności do pracy, od dnia 20 czerwca 2011 do końca zatrudnienia badanej, czyli do 18 kwietnia 2012 r., nie był brany pod uwagę przy ocenie narażenia zawodowego". Zauważył, że w piśmie tym wyraźnie wskazano, że badana nie choruje na żadną z chorób wymienionych przez Spółkę w odwołaniu, wyjaśniono, jak dochodzi do rozpoznanej neuropatii, a następnie stwierdzono, że analiza narażenia w zakładzie Spółki wskazuje, że na stanowisku pracownik produkcji - pracownica wykonywała długotrwałe monotypowe czynności, wielokrotnie powtarzane podczas zmiany roboczej, pod postacią ruchów dłoni w maksymalnym zginaniu i prostowaniu nadgarstków zwłaszcza z koniecznością użycia siły rąk, które stanowiły możliwość ucisku na pnie nerwów pośrodkowych. Dodał, że w piśmie tym wskazano także, że można bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, że choroba została spowodowana sposobem wykonywania pracy i że nie może być mowy o pozazawodowym pochodzeniu schorzenia.
Przechodząc do oceny mocy dowodowej powyższych dokumentów, sporządzonych przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy, Sąd I instancji zauważył, że w orzecznictwie sądowym ugruntowany został pogląd, że orzeczenie lekarskie jest szczególnym rodzajem dowodu, który w świetle przepisów k.p.a. ma charakter opinii biegłego; orzeczenie to powinno być zatem wszechstronnie uzasadnione i winno wyjaśniać wszelkie wątpliwości w sposób przekonujący i dostępny dla stron, organu prowadzącego postępowanie oraz sądu administracyjnego. W ocenie Sądu I instancji, wydane w niniejszej sprawie przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy orzeczenie lekarskie z dnia [...] grudnia 2012 r., uzupełnione w toku postępowania odwoławczego odrębnym pismem z dnia [...] czerwca 2013 r., spełnia powyższe wymogi. Zważył przy tym, że lekarz orzecznik wyjaśnił należycie dlaczego wyprowadził wniosek o zawodowym podłożu choroby, a analiza akt sprawy dowodzi, że przed wydaniem opinii uwzględnił informacje o zagrożeniach zawodowych w środowisku pracy, dokumentację dotyczącą przebiegu zatrudnienia, jak również stosowną dokumentację medyczną, popartą wynikami badań.
Odnosząc się natomiast do zarzutów podniesionych w skardze Sąd I instancji uznał je za bezzasadne. Zauważył, że z karty oceny narażenia zawodowego z dnia 18 czerwca 2012 r., sporządzonej przez przedstawiciela zakładu Spółki, wynika jednoznacznie, że w okresie zatrudnienia pracownicy w tym zakładzie istniało narażenie zawodowe oraz widnieje zapis w rubryce "Charakterystyka narażenia (czynniki szkodliwe/uciążliwe)" "Monotypowe ruchy kończyn górnych." Stwierdził, że fakt, iż pracodawca w karcie oceny narażenia zawodowego nie wskazał w okresie 2007-2009 narażenia na monotypie nie oznacza, iż takie ustalenie jest wiążące dla organu i lekarza orzecznika. Podniósł bowiem, że załączona do tej karty charakterystyka wykonywanej pracy jednoznacznie wskazuje, że praca wykonywana przez pracownicę miała charakter pracy monotypowej i takie też ustalenie przyjęły organy administracji i jednostka orzecznicza, czego wyrazem jest stwierdzenie, że okres narażenia zawodowego obejmuje od 11 czerwca 2007 r. do 19 czerwca 2011 r. Podał, że w orzeczeniu lekarskim jednoznacznie stwierdzono, że pracownica w latach 2007-2011 pracowała w zakładzie Spółki na stanowiskach pracownik produkcji i magazynier w narażeniu na sposób wykonywania pracy polegający na monotypowych ruchach ręki. Dodał, że w orzeczeniu tym podano również, że pracownica wykonywała pracę na 4 stanowiskach: podawanie materiału, odbiór materiału, transport wewnętrzny, ręczne czyszczenie plastikowej ramki z PCV (tray), a średnia ilość wkładanych i przenoszonych ramek to około 489/godzinę, natomiast czyszczonych ramek 43/godzinę, dzienny transport obejmował 55 ciężkich palet, co jest zgodne z charakterystyką wykonywanej pracy załączoną do karty oceny narażenia zawodowego z dnia 18 czerwca 2012 r.
Zdaniem Sądu I instancji, zacytowane treści orzeczenia lekarskiego wskazują na istnienie związku przyczynowo-skutkowego między zdiagnozowanym schorzeniem a wykonywaną pracą. Stwierdził także, że skoro w orzeczeniu lekarskim i w piśmie uzupełniającym Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy wykluczono pozazawodowe przyczyny schorzenia badanej, to bezzasadny jest zarzut skargi, że dokumenty te są niewyczerpujące, gdyż nie wyjaśniono w nich wpływu stwierdzonych zmian kręgosłupa szyjnego na powstanie choroby zawodowej. Podniósł, że bez pozytywnej opinii lekarskiej, bądź sprzecznie z taką opinią, organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych. Skonstatował, że skoro w niniejszej sprawie, uprawniona jednostka medycyny pracy w sposób przekonywujący wyjaśniła, z jakich przyczyn rozpoznano chorobę zawodową, a wyrażona ocena została zawarta w spełniającym wymagania formalne orzeczeniu, to organy związane były ustaleniami zawartymi w orzeczeniach diagnostycznych.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła Spółka reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Zaskarżając ten wyrok w całości Spółka zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie:
1) przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 1 § 1 i 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z § 8 ust. 1 i 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, polegające na nienależytym wykonaniu obowiązku kontroli, skutkujące oddaleniem skargi i nieuchyleniem decyzji we wnioskowanym przez Spółkę zakresie, pomimo że nie zebrano i nie rozważono wszechstronnie całego materiału dowodowego, w tym nie wyjaśniono związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy chorobą zwyrodnieniową kręgosłupa a chorobą pracownicy, jak również nie wyjaśniono istotnych ustaleń dokonanych w postępowaniu administracyjnym, to jest faktu wystąpienia pierwszych objawów choroby w 2008 r., czyli w okresie wykonywania przez pracownicę pracy na stanowisku (pracownik produkcji), na którym nie występowały czynniki narażenia zawodowego w postaci monotypowych ruchów kończyn górnych;
2) prawa materialnego, a mianowicie art. 235¹ i art. 235² Kodeksu pracy, poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że w okolicznościach faktycznych przedmiotowej sprawy istniała pewność lub co najmniej wysokie prawdopodobieństwo, że choroba pracownicy została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, przez co niewłaściwie uznano, że istnieją podstawy do zastosowania tego przepisu w sprawie;
Wskazując na powyższe zarzuty Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Odpowiedź na skargę kasacyjną złożył organ odwoławczy, który podtrzymując dotychczasowe stanowisko wyrażone w sprawie, wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej Spółki oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. – dalej jako p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania, wymieniona w art. 183 § 2 p.p.s.a., tym samym sprawa ta może być rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny w granicach zakreślonych w skardze kasacyjnej, które – zgodnie z art. 176 w zw. z art. 174 p.p.s.a. – tworzą, podnoszone przez strony, zarzuty naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie albo naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W niniejszej sprawie skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych. Spółka zarzuciła bowiem Sądowi I instancji naruszenie zarówno przepisów postępowania, to jest: art. 1 § 1 i 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z § 8 ust. 1 i 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, jak i prawa materialnego, to jest art. 235¹ i art. 235² Kodeksu pracy. Zarzuty te nie mają jednak usprawiedliwionych podstaw.
Nie sposób przede wszystkim podzielić poglądu Spółki o nienależytym wykonaniu przez Sąd I instancji obowiązku kontroli, który został sformułowany w uzasadnieniu zarzutu naruszenia przez ten Sąd przepisów postępowania. Wbrew bowiem twierdzeniom Spółki, w kontrolowanej sprawie, organy inspekcji sanitarnej nie naruszyły przepisów postępowania w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanych przez te organy decyzji administracyjnych na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Podkreślić należy, że postępowanie administracyjne w przedmiocie choroby zawodowej charakteryzuje się istotną specyfiką w zakresie postępowania dowodowego. Wynika ona z faktu, że ani organy inspekcji sanitarnej ani sądy administracyjne, kontrolujące wydane przez te organy decyzje administracyjne, nie posiadają wysoko specjalistycznej wiedzy pozwalającej na samodzielną ocenę konkretnych przypadków lub jednostek chorobowych pod kątem ich zaliczenia do określonej choroby zawodowej (por. wyrok NSA z 17 lutego 2016 r., sygn. akt II OSK 1483/14, dostępny pod adresem www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Dlatego też, na mocy § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, rozpoznanie chorób zawodowych, a w tym i ustalanie istnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zdiagnozowanym schorzeniem a wykonywaną pracą, który w świetle art. art. 235¹ Kodeksu pracy, stanowi jeden z warunków uznania danego schorzenia za chorobę zawodową, należy do właściwych jednostek organizacyjnych służby zdrowia. Dane zawarte w orzeczeniach lekarskich tych jednostek stanowią zaś, na mocy § 8 ust. 1 cytowanego rozporządzenia, część materiału dowodowego na podstawie którego organy inspekcji sanitarnej wydają decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Zgodnie z § 8 ust. 2 cytowanego rozporządzenia, jeżeli właściwy państwowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w § 8 ust. 1, jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia, wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację lub podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału.
W świetle powyższych regulacji prawnych stwierdzić należy, że orzeczenia jednostek organizacyjnych służby zdrowia w kwestii rozpoznania choroby zawodowej lub braku do tego podstaw są wiążące dla organów inspekcji sanitarnej, jeżeli zostały wydane z zachowaniem norm określonych w cytowanym rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych. Oznacza to, że organy inspekcji sanitarnej uprawnione są jedynie do kontroli formalnej tych orzeczeń. Z uwzględnieniem art. 80 k.p.a., w ramach tej kontroli ocenie podlega także, czy wywody i wnioski, sformułowane w tych orzeczeniach, są należycie uzasadnione i zgodne z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie. W świetle bowiem art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona (por. wyrok NSA z 24 listopada 2015 r., sygn. akt II OSK 3074/14, dostępny pod adresem www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w ocenie Sądu I instancji, wydane w niniejszej sprawie przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy orzeczenie lekarskie z dnia [...] grudnia 2012 r., uzupełnione w toku postępowania odwoławczego odrębnym pismem z dnia [...] czerwca 2013 r., spełnia powyższe wymogi. Sąd I instancji zważył przy tym, że lekarz orzecznik wyjaśnił należycie dlaczego wyprowadził wniosek o zawodowym podłożu choroby, a analiza akt sprawy dowodzi, że przed wydaniem opinii uwzględnił informacje o zagrożeniach zawodowych w środowisku pracy, dokumentację dotyczącą przebiegu zatrudnienia, jak również stosowną dokumentację medyczną, popartą wynikami badań. Ocenę Sądu I instancji w tym zakresie uznać należy za prawidłową. Zauważyć należy, że Spółka nie formułuje zarzutów wskazujących na naruszenie procedury wydania tych dokumentów, a jedynie wskazuje, że w sprawie nie wyjaśniono związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy chorobą zwyrodnieniową kręgosłupa a chorobą pracownicy. Jak już podano, istnienie takiego związku lub jego braku w sprawach dotyczących choroby zawodowej ustalane jest w orzeczeniach właściwych jednostek medycznych.
W wydanych w niniejszej sprawie przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy orzeczeniu lekarskim i piśmie uzupełniającym wykluczono pozazawodowe przyczyny schorzenia pracownicy, a więc także i ewentualny wpływ, podnoszonych przez Spółkę, stwierdzonych zmian kręgosłupa szyjnego pracownicy na powstanie rozpoznanej choroby zawodowej. Podkreślić przy tym należy, że ustawodawca w art. 235¹ Kodeksu pracy wprost wskazał na dopuszczalność stwierdzenia choroby zawodowej nie tylko w przypadku, gdy bezspornie można przyjąć, że chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych spowodowało działanie czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo sposób wykonywania pracy, ale również wtedy, gdy taki związek przyczynowy można stwierdzić z "wysokim prawdopodobieństwem". W tym stanie prawnym należy uznać, że przesłanka stwierdzenia z "wysokim prawdopodobieństwem" związku przyczynowego pomiędzy rozpoznanym schorzeniem a warunkami wykonywanej pracy, zwalnia organy inspekcji sanitarnej z konieczności badania wszystkich możliwych pozazawodowych czynników, które mogą wywołać przedmiotowe schorzenia, tym bardziej, jeżeli warunki pracy wskazują, tak jak w niniejszej sprawie, na zawodową etiologię choroby (por. wyrok NSA z 24 listopada 2015 r., sygn. akt II OSK 3074/14, dostępny pod adresem www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W tej sytuacji zarzut niewyjaśnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy chorobą zwyrodnieniową kręgosłupa a chorobą pracownicy uznać należy za chybiony.
Nie może odnieść zamierzonego skutku także drugi z argumentów podnoszonych przez Spółkę w uzasadnieniu zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania, to jest nie wyjaśnienie istotnych ustaleń dokonanych w postępowaniu administracyjnym, to jest faktu wystąpienia pierwszych objawów choroby w 2008 r., czyli w okresie wykonywania przez pracownicę pracy na stanowisku (pracownik produkcji), na którym nie występowały czynniki narażenia zawodowego w postaci monotypowych ruchów kończyn górnych. Istnienia uchybień w tym zakresie Spółka upatruje bowiem w niewłaściwym przyjęciu okresu narażenia zawodowego (od 11 czerwca 2007 r. do 19 czerwca 2011 r.), podnosząc, że jak wynika z karty oceny narażenia zawodowego z dnia 18 czerwca 2012 r., sporządzonej przez przedstawiciela zakładu Spółki, w latach 2007-2009 (okres zatrudnienia od 11.06.2007 r. do 30.09.2009 r.) pracownica pracowała w zakładzie Spółki na stanowisku pracownik produkcji, na którym w rubryce "Charakterystyka narażenia (czynniki szkodliwe/uciążliwe)" nie odnotowano żadnych takich czynników, w tym monotypowych ruchów kończyn górnych. Wskazała, że taki czynnik narażenia odnotowano jedynie przy stanowisku pracy magazynier, które pracownica zajmowała w zakładzie Spółki dopiero od 1 października 2009 r. Uszło jednak uwadze Spółki, że zgodnie z § 6 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, lekarz orzecznik wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. W świetle tej regulacji prawnej nie może budzić wątpliwości, że karta oceny narażenia zawodowego, sporządzana przez zakład pracy badanego, nie jest jedynym dokumentem uwzględnianym przy ustalaniu zawodowego pochodzenia konkretnego schorzenia. Trafna jest zatem ocena Sądu I instancji, że nie wskazanie przez pracodawcę w karcie oceny narażenia zawodowego, że w okresie 2007-2009 pracownica była narażona na monotypie nie oznacza, iż takie ustalenie jest wiążące dla organu i lekarza orzecznika. Przyjęcie odmiennego poglądu pozostawałoby w sprzeczności także z wyrażoną w art. 80 k.p.a. zasadą swobodnej oceny dowodów.
Zauważyć należy, że w uzasadnieniu orzeczenia lekarskiego o rozpoznaniu u pracownicy choroby zawodowej opisano czynności wykonywane przez pracownicę na poszczególnych stanowiskach pracy w zakładzie Spółki w oparciu o dane wskazane przez przedstawiciela Spółki, stanowiące załącznik do sporządzonej przez niego karty oceny narażenia zawodowego. Podano bowiem, że pracownica, w okresie zatrudnienia w zakładzie Spółki, wykonywała pracę na 4 stanowiskach: podawanie materiału, odbiór materiału, transport wewnętrzny, ręczne czyszczenie plastikowej ramki z PCV (tray); średnia ilość wkładanych i przenoszonych ramek to około 489 na godzinę, natomiast czyszczonych ramek 43 na godzinę, dzienny transport obejmował 55 ciężkich palet – opis ten jest zgodny z charakterystyką wykonywanej pracy załączoną do karty oceny narażenia zawodowego z dnia 18 czerwca 2012 r. Wyjaśniono także, że uznanie zawodowej etiologii zespołu cieśni w obrębie nadgarstka jest zasadne w sytuacji, gdy sposób wykonywania pracy zawodowej może być uznany za jedyny lub co najmniej dominujący czynnik sprawczy powyższej neuropatii. Natomiast w piśmie z dnia [...] czerwca 2013 r. lekarz orzecznik jednoznacznie stwierdził, że analiza narażenia w zakładzie Spółki wskazuje, że na stanowisku pracownik produkcji - pracownica wykonywała długotrwałe monotypowe czynności, wielokrotnie powtarzane podczas zmiany roboczej, pod postacią ruchów dłoni w maksymalnym zginaniu i prostowaniu nadgarstków zwłaszcza z koniecznością użycia siły rąk, które stanowiły możliwość ucisku na pnie nerwów pośrodkowych. Skoro teza o monotypowym charakterze pracy także w okresie, gdy pracownica zajmowała w zakładzie Spółki stanowisko pracownika produkcji (to jest w okresie od 11.06.2007 r. do 30.09.2009 r.), została należycie uzasadniona przez lekarza orzecznika, to organy inspekcji sanitarnej nie były uprawnione do jej kwestionowania. Sąd I instancji nie mógł zaś z tego powodu zakwestionować postępowania przeprowadzonego przed wydaniem zaskarżonej decyzji.
W świetle powyższego stwierdzić należy, że w warunkach niniejszej sprawy organy inspekcji sanitarnej w zakresie swojej właściwości wyczerpująco zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy. Wbrew zatem zarzutom skargi kasacyjnej, Sąd I instancji należycie wykonał obowiązek kontroli, gdyż dokonana przez ten Sąd ocena legalności działalności tych organów, w zakresie poprawności przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego, jest prawidłowa. Organom tym nie można bowiem skutecznie zarzucić naruszenia powołanych w podstawie kasacyjnej przepisów k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wbrew twierdzeniom Spółki, organy nie naruszyły także § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, w świetle którego, decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Taki bowiem materiał dowodowy został uwzględniony przy wydawaniu kontrolowanych przez Sąd I instancji decyzji administracyjnych. Niezrozumiałe jest natomiast stawianie organom inspekcji sanitarnej w okolicznościach niniejszej sprawy zarzutu naruszenia § 8 ust. 4 cytowanego rozporządzenia, zgodnie z którym, właściwy organ odwoławczy przesyła decyzję wydaną na skutek odwołania podmiotom wymienionym w ust. 3 tego przepisu. Jak wynika z rozdzielnika do decyzji organu odwoławczego, organ ten wywiązał się z ciążącego na nim obowiązku, o którym mowa w § 8 ust. 4 cytowanego rozporządzenia. Wobec powyższego, zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania, to jest: art. 1 § 1 i 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z § 8 ust. 1 i 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, uznać należy za nieuzasadniony.
Skoro w okolicznościach niniejszej sprawy prawidłowo ustalono wystąpienie wszystkich przesłanek do stwierdzenia przez organy inspekcji sanitarnej choroby zawodowej, to właściwie zastosowano w tej sprawie przepisy art. 235¹ i art. 235² Kodeksu pracy. Sąd I instancji nie dopuścił się także błędnej wykładni tych przepisów, której – co należy podkreślić - Spółka nieuprawnienie wiązała z błędem subsumpcji ustalonego stanu faktycznego pod normy prawne zawarte w tych przepisach. Chybiony jest zatem także zarzut naruszenia przez Sąd I instancji prawa materialnego.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło