II OSK 481/12

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-06-21

Skład orzekający: Małgorzata Dałkowska-Szary, Jan Paweł Tarno, Małgorzata Miron

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie przepisów postępowania przez sąd administracyjny pierwszej instancji, polegające na niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej i nieuzupełnieniu materiału dowodowego, może stanowić podstawę do uchylenia wyroku sądu pierwszej instancji na skutek skargi kasacyjnej?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że zarzuty naruszenia prawa materialnego nie mogą być skuteczne, jeśli opierają się na próbie zwalczenia ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji. Zarzut naruszenia przepisów postępowania również okazał się bezzasadny, ponieważ sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił, że ustalenie stanu faktycznego w postępowaniu administracyjnym nastąpiło zgodnie z obowiązującymi przepisami, a skarżąca miała zapewniony czynny udział w postępowaniu i nie zakwestionowała prawidłowości przeprowadzonych dowodów.
Stan faktyczny
Skarżąca S. Z. zarzuciła sąsiadowi K. Z. naruszenie stosunków wodnych poprzez wykopanie rowu, co miało powodować zalewanie jej budynku gospodarczego. Organ pierwszej instancji i Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krośnie, po przeprowadzeniu oględzin i opinii biegłego, nie stwierdziły zmian stosunków wodnych generujących zwiększony napływ wód na posesję skarżącej, wskazując na naturalne czynniki, takie jak intensywne opady atmosferyczne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę skarżącej. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Dałkowska-Szary Sędziowie sędzia NSA Jan Paweł Tarno /spr./ sędzia del. WSA Małgorzata Miron Protokolant asystent sędziego Hubert Sęczkowski po rozpoznaniu w dniu 21 czerwca 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej S. Z. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 23 listopada 2011 r. sygn. akt II SA/Rz 837/11 w sprawie ze skargi S. Z. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krośnie z dnia [...] czerwca 2011 r. nr [...] w przedmiocie przywrócenia stosunków wodnych na gruncie oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wyrokiem z 23 listopada 2011 r., II SA/Rz 837/11 oddalił skargę S. Z. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Rzeszowie z [...] czerwca 2011 r. nr [...] w przedmiocie przywrócenia stosunków wodnych na gruncie. W uzasadnieniu WSA stwierdził, że stan faktyczny sprawy nie jest skomplikowany. Skarżąca zarzuciła, że jej sąsiad K. Z., właściciel działki nr [...] w K. wykopał na swojej działce rów, naruszając stosunki wodne na jej działce nr [A] w ten sposób, że spowodował zalewanie budynku gospodarczego. Organ I instancji podjął próby ugodowego załatwienia sprawy, jednak skarżąca wycofała się z wcześniej zajętego stanowiska, w związku z czym przeprowadzone zostały oględziny obu działek, które nie wykazały śladów podmakania. Organ I instancji zwrócił uwagę na istotne okoliczności. Wniosek S. Z. złożony został w dniu 14 czerwca 2010 r. W okresie poprzedzającym złożenie wniosku, dwukrotnie (16- 20 maja i 4 czerwca 2010 roku) obowiązywało pogotowie i alarm przeciwpowodziowy na terenie całej gminy z powodu obfitych i gwałtownych opadów deszczu. Komisja do szacowania szkód powodziowych stwierdziła liczne przypadki zniszczeń spowodowanych wodą spływającą z wyżej położonych terenów. Okoliczności tej skarżąca nie kwestionuje, a oględziny wykazały znaczny spadek terenu pomiędzy działkami stron, bowiem różnica poziomów pomiędzy położoną wyżej działką K. Z., a budynkiem gospodarczym skarżącej wynosi około 5 metrów przy odległości około 70 m, zatem zalewanie gruntu skarżącej podczas gwałtownych opadów jest prawdopodobne. Podstawę prawną decyzji Wójta Gminy K. oraz zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krośnie, jako organu odwoławczego, stanowią przepisy ustawy z 18 lipca 2001 roku – Prawo wodne (Dz. U. z 2005 r. Nr 239 poz. 2019 ze zm.). Przepis art. 29 tej ustawy stanowi, że właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu ze źródeł – ze szkodą dla gruntów sąsiednich, nie może również odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie (ust. 1 pkt 1 i 2). Na właścicielu gruntu ciąży obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich (ust.2 ). Jeżeli natomiast spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, właściwy organ może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom (ust. 3). Przepis ten dotyczy sytuacji, gdy określone zdarzenia spowodowały takie naruszenie naturalnych stosunków wodnych, które spowodowało szkodę dla gruntów sąsiednich. Decyzja wydana na podstawie przepisu art. 29 prawa wodnego wymaga zatem uprzedniego ustalenia stanu wody na gruncie, a następnie – czy nastąpiła zmiana kierunku odpływu wody opadowej, a jeżeli tak, to na czym ta zmiana polegała i czy wpływa ona szkodliwie na grunty sąsiednie . Jeżeli tak, to konieczne jest ustalenie, czy naruszenie stanu wód dla gruntów sąsiednich nastąpiło w wyniku działań właściciela gruntu. Organ ma dwie możliwości na reagowanie na takie przypadki. Pierwsza możliwość – to nakazanie naruszającemu stosunki wodne wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Druga – to nakazanie właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego. W rozpatrywanej sprawie trzykrotnie przeprowadzony został dowód z oględzin nieruchomości (w dniach 15 lipca 2010, 30 sierpnia 2010 i 24 marca 2011). Ponadto przeprowadzono dowód z opinii biegłego, A. G., posiadającego uprawnienia budowlane w specjalności melioracje wodne i w specjalności instalacyjno-inżynieryjnej w zakresie sieci sanitarnych i konstrukcyjno-inżynieryjnej (k. 46 akt adm.). W opinii tej biegły stwierdził, że na działce nr [...] stanowiącej własność K. Z. istnieją trzy wyloty rurociągów: - wylot (o średnicy 8 cm) rurociągu drenarskiego z wykonanego przed 60 laty odwodnienia budynku mieszkalnego. W dniu 24 marca 2011 r., mimo wysokiego stanu wód gruntowych po okresie zimowym, stwierdzono minimalne wysączanie się wody z tego wylotu; - wylot (o średnicy 15 cm) rurociągu ceramicznego, odprowadzającego wodę z łazienki, wykonanego ponad 30 lat temu, a od 10 lat pełniącego rolę drenażu. W dniu 24 marca 2011 r. nie zaobserwowano wypływu z niego wody; - wylot o średnicy 10 cm rurociągu wykonanego przed 15 laty, a odprowadzającego wody opadowe z dachu budynku gospodarczego. Biegły stwierdził także istnienie wodnicy biegnącej w granicy działek [B] i [B]/1 o głębokości 35 cm, przechwytującej wody powierzchniowe, a w dniu 24 marca 2011 – suchej. Biegły stwierdził ostatecznie, że na działce K. Z. nie doszło do zmiany stosunków wodnych generujących zwiększony napływ wód na posesję skarżącej, bowiem funkcjonujące urządzenia nie zostały przebudowane, a jedynie poddane bieżącej konserwacji. Dodał, że woda kumuluje się w sposób naturalny w miejscu istniejącej wodnicy i wskazał, że może ona spełniać skuteczną ochronę posesji skarżącej, przechwytując wody powierzchniowe, z tym że niezbędne jest odprowadzenie wód opadowych przy budynku mieszkalnym skarżącej. Jako przyczynę zalewania wodą jej posesji biegły wskazał zwiększone opady atmosferyczne w ostatnich latach, które powodowały liczne powodzie i podtopienia, a także osuwanie się gruntów, które spowodowały podniesienie się poziomu wód gruntowych. W piśmie złożonym na rozprawie sądowej 23 listopada 2011 r. skarżąca zarzuciła, że podczas oględzin działek 30 sierpnia 2010 r. rowem biegnącym wzdłuż granicy płynęła woda, zatem ustalenia organów, że rów był suchy nie polegają na prawdzie. Sąd zauważył, że w tych oględzinach uczestniczyła skarżąca, o czym świadczy jej podpis w protokole. Skarżąca nie podniosła tego zarzutu podczas oględzin, a na propozycję wskazania świadków, którzy mogli by potwierdzić jej zarzuty pod adresem K. Z. – odpowiedziała odmownie. Dodano, że podczas rozprawy administracyjnej (15 lipca 2010 r.) strony zawarły ugodę, z której skarżąca się wycofała 16 lipca 2010 r. Tak więc zarzut skargi, że skarżąca w trakcie postępowania administracyjnego proponowała ugodowe załatwienie sprawy nie znajduje potwierdzenia w aktach sprawy. Pozostałe zarzuty skargi stanowią jej interpretację art. 29 prawa wodnego i polemikę z ustaleniami organów. Powyższy wyrok został zaskarżony w całości przez S. Z. Skargę kasacyjną oparto na obu podstawach kasacyjnych, zarzucając zaskarżonemu wyrokowi naruszenie: 1) art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.) w zw. z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., polegające na tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo że zebrany przez organ materiał dowodowy był niewystarczający i budzący wątpliwości, które przy uzupełnieniu materiału dowodowego, mogą świadczyć na korzyść skarżącej. Sąd nie dostrzegł, że materiał ten mógłby zostać uzupełniony o kolejną opinię biegłego lub uzupełnienie już istniejącej. Nie dochowano w pełni wymogów proceduralnych, zaniechawszy czynienia ustaleń w tym względzie. Sąd nie zebrał i nie ocenił kompleksowo materiału dowodowego w sprawie. 2) przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 29 ust 1-3 prawa wodnego poprzez błędne ustalenie stanu faktycznego mające wpływ na to, że bezpodstawnie zostało wykluczone naruszenie stanu wodnego na gruncie K. Z. i jego wpływ na nieruchomość S. Z., jak również spowodowanie szkody na jej nieruchomości. W związku z powyższym wniesiono o 1) uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnego w Rzeszowie oraz o 2) zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu tej skargi kasacyjnej podniesiono, że bezspornym w niniejszej sprawie jest fakt, że skarżąca poniosła szkodę w związku z działaniem wody spływającej z terenów wyżej położonych. Przeprowadzone oględziny wykazały znaczny spadek terenu pomiędzy działkami stron. Zatem zalewanie gruntu skarżącej podczas gwałtownych opadów jest prawdopodobne. Jednakże sąd I instancji pozostawił niewyjaśnionych wiele istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych, zaniechawszy czynienia ustaleń w tym względzie, jak również nie ocenił kompleksowo całego materiału dowodowego w sprawie. Na skutek źle przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego, ten stan faktyczny nie został w sposób należyty ustalony. Wydanie decyzji o nałożeniu określonej w art. 29 ust. 3 prawa wodnego sankcji wymaga przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, którego celem jest ustalenie czy właściciel nieruchomości w istocie dokonał zmiany stosunków wodnych na swoim gruncie i czy zmiany te spowodowały szkodę dla sąsiadujących gruntów. Zarówno Wójt Gminy K., w decyzji odmawiającej nakazanie K. Z. przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegającym szkodom, jak również Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krośnie oraz Sąd I instancji odnosili się tylko i wyłącznie do zgromadzonego materiału dowodowego, nie ustalając jednak stanu faktycznego sprawy w sposób należyty, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. Po pierwsze, opinia biegłego A. G. z 09.04.2011 r. jest niekompletna i lakoniczna. Oprócz lapidarnego opisu urządzeń istniejących na działce nr [...] w miejscowości K., stanowiących własność K. Z., opinia ta nie zawiera odpowiedzi na istotne zagadnienia tej sprawy. Kluczowe jest zasięgnięcie wiadomości specjalnych w przedmiocie oceny, jaki wpływ na stosunki wodne na działce nr [...] mają znajdujące się na niej urządzenia i zabudowania oraz czy stosunki te są w sposób negatywny kształtowane przez urządzenia i prace wykonane przez K. Z. na jego działce. Żaden organ w toku postępowania administracyjnego nie podniósł, że sporządzona opinia jest niekompletna, a zatem nie było możliwe w oparciu o nią wydanie jakiejkolwiek decyzji. Opinia ta nie zawiera przede wszystkim żadnych szczegółowych wyliczeń odległości rurociągów, brak jest zdjęć, które tak naprawdę odzwierciedlają faktyczne umiejscowienie rurociągów. Funkcje rurociągów, jak sam biegły określił zostały ustalone na podstawie oświadczenia złożonego przez K. Z. Opinia nie zawiera informacji na temat wpływu urządzeń znajdujących się na jego działce na działkę S. Z. Biegły wspomniał również, że urządzenia zostały poddane bieżącej konserwacji, jednak nie wskazał na czym ta konserwacja polegała. Zdaniem biegłego wody z wylotów nr 1 i nr 2 odprowadzane są odcinkami wodnicy istniejącej na działce K. Z., której odpływ kończy się ok. 15 m od granicy działki. Wodnica ta jednak łączy się z działką Z. Została ona bowiem połączona z rowkiem otwartym, który służy do przechwytywania wody powierzchniowej i jej skutecznego odprowadzania. Połączenie tych elementów przez K. Z. powoduje zwiększony napływ wody ze strony jego nieruchomości i zalewanie nieruchomości skarżącej. We wnioskach końcowych biegły wskazał, że niezbędnym jest również odprowadzanie wód opadowych przy budynku mieszkalnym na działce nr [A]. Budynek mieszkalny na działce nr [A] posiada system odprowadzania wód opadowych, który był pokazywany biegłemu, a który z jakiś powodów ten fakt pominął. Uwagi S. Z. w trakcie oględzin nie były uwzględniane i protokołowane, co miało wpływ na późniejszy wynik sprawy. Skarżąca miała też problem z uzyskaniem opinii biegłego celem zapoznania się i złożenia zastrzeżeń. Powyższe okoliczności wskazują, że doszło do licznych zaniedbań proceduralnych, które miały istotny wpływ na wynik sprawy. Opinia w tym kształcie nie ma żadnej wartości dowodowej. Organy dopuszczając do oceny opinię, a następnie Sąd I instancji - dopuściły w ten sposób do naruszenia podstawowych zasad postępowania dowodowego. Naruszenie art. 29 ust 1-3 prawa wodnego miało miejsce przez błędne ustalenie stanu faktycznego mające wpływ na to, iż bezpodstawnie zostało wykluczone naruszenie stanu wodnego na gruncie K. Z. i jego wpływ na nieruchomość sąsiednią - skarżącej. Celem tego przepisu jest niepogorszenie stosunków wodnych na gruntach. Dla zastosowania przepisu art. 29 wymagane jest ustalenie, że do naruszenia stanu wód ze szkodą dla gruntów sąsiednich doszło w wyniku działań właściciela gruntu. Dokonanie ustalenia, że doszło do zmiany stanu wód gruntowych ze szkodą dla działki sąsiedniej, jak również ustalenia, że do takich zmian nie doszło wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego, które winno uwzględniać wymagania art. 7, art. 77, art. 78, art. 79, art. 80 k.p.a. Tymczasem organ zaznaczył tylko, że prawdopodobną przyczyną są zwiększone opady atmosferyczne w ostatnich latach. Należy podnieść, że budynek mieszkalny znajdujący się na działce nr [A] posiada właściwy system drenów, odprowadzający w bezpieczny sposób wody opadowe bez szkody dla tego budynku. Nieuwzględnienie tego faktu, przez biegłego poddaje wątpliwości sporządzoną opinię. Sankcja z art. 29 ust. 3 prawa wodnego wymaga przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, którego celem jest ustalenie czy właściciel nieruchomości w istocie dokonał zmiany stosunków wodnych na swoim gruncie i czy zmiany te spowodowały szkodę dla sąsiadujących gruntów. Niewątpliwie te kwestie nie zostały ustalone. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: 1. W myśl art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, albowiem według art. 183 § 1 ustawy - p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym - zdaniem skarżącego - uchybił sąd, określenia, jaką postać miało to naruszenie, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego - wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Kasacja nieodpowiadająca tym wymaganiom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko-radcowskim (art. 175 § 1 - 3 p.p.s.a.). Opiera się on na założeniu, że powierzenie czynności sporządzenia skargi kasacyjnej wykwalifikowanym prawnikom zapewni jej odpowiedni poziom merytoryczny i formalny, umożliwiający Sądowi II instancji dokonanie kontroli zaskarżonego orzeczenia. 2. Skarga kasacyjna złożona w rozpoznawanej sprawie nie w pełni odpowiada tym wymaganiom. Dotyczy to podstawy kasacyjnej wymienionej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., a odnoszącej się do naruszenia prawa materialnego. Zgodnie z tym przepisem naruszenie prawa materialnego stanowi podstawę kasacyjną, jeżeli nastąpiło przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię polega na mylnym rozumieniu treści określonej normy prawnej, natomiast uchybienie prawu materialnemu przez niewłaściwe zastosowanie polega na tzw. błędzie w subsumcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej albo że ustalonego stanu faktycznego błędnie nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej – por. post. SN z 15 października 2001 r., I CKN 102/99 (LexPolonica). 3. Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego błędna wykładnia prawa materialnego może polegać na nieprawidłowym odczytaniu normy prawnej wyrażonej w przepisie, mylnym zrozumieniu jego treści lub znaczenia prawnego, bądź też na niezrozumieniu intencji ustawodawcy (por. wyrok NSA z 13 września 2005 r., II OSK 16/05, LEX nr 192124, wyrok NSA z 23 lutego 2005 r., OSK 539/04, LEX nr 165771, czy wyrok NSA z 02 lutego 2005 r. OSK 1026/04, LEX nr 171170). Skuteczność tak podniesionego zarzutu należy oceniać w oderwaniu od ustaleń faktycznych, a jedynie w odniesieniu do bezspornych okoliczności faktycznych sprawy i uzasadnienia. 4. Jeśli podstawę kasacji stanowi zarzut niewłaściwego zastosowania prawa materialnego, to uzasadnieniem takiego zarzutu powinno być wyjaśnienie, dlaczego przepis przyjęty za podstawę prawną nie ma związku z ustalonym stanem faktycznym i jaki przepis sąd powinien zastosować – zob. wyr. NSA z 14 października 2005 r., I FSK 107/05. Zatem, próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd pierwszej instancji nie może nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1). Ewentualnie może być ona skuteczna tylko w ramach podstawy kasacyjnej wymienionej w art. 174 pkt 2 – wyr. NSA z 6 lipca 2004 r., FSK 192/04 (ONSAiWSA 2004, nr 3, poz. 68). 5. Jak z powyższego wynika, zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być skutecznie uzasadniony próbą zwalczenia poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych – zob. np. wyr. NSA z 22 października 2004 r., GSK 811/04 (ONSAiWSA 2005, nr 4, poz. 68). Oznacza to, że podniesiony przez skarżącą zarzut naruszenia "art. 29 ust 1-3 prawa wodnego poprzez błędne ustalenie stanu faktycznego mające wpływ na to, że bezpodstawnie zostało wykluczone naruszenie stanu wodnego na gruncie K. Z. i jego wpływ na nieruchomość S. Z., jak również spowodowanie szkody na jej nieruchomości" nie jest podstawą kasacyjną w rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a., a zatem nie ma on usprawiedliwionych podstaw. 6. Także bezzasadny jest zarzut art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. Z art. 133 § 1 p.p.s.a. wynika, że sąd administracyjny orzeka wedle stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie wydania zaskarżonego aktu lub podjęcia zaskarżonej czynności, a wynikającego z akt sprawy. Ma zatem obowiązek ocenić, czy zebrany w postępowaniu administracyjnym materiał dowodowy jest pełny, został prawidłowo zebrany i jest wystarczający do ustalenia stanu faktycznego, jaki stan faktyczny sprawy wynika z akt sprawy i czy w świetle istniejącego wówczas stanu prawnego podjęte przez organ rozstrzygnięcie sprawy jest zgodne z obowiązującym prawem. Mówiąc innymi słowy sąd administracyjny bada, czy ustalenia faktyczne dokonane w postępowaniu przed organami administracyjnymi, odpowiadają prawu – por. wyr. NSA z 23 stycznia 2007 r., II FSK 72/06, ONSAiWSA 2008, nr 2, poz. 31. Zatem zakres rozpoznania sprawy przez sąd administracyjny jest kształtowany w oparciu o materiał faktyczny i dowodowy, który legł u podstaw wydania zaskarżonego aktu administracyjnego i znajduje się w nadesłanych przez organ aktach sprawy. Zadaniem sądu administracyjnego jest w rezultacie ustalenie, czy zebrany w postępowaniu administracyjnym i znajdujący się w przedstawionych sądowi aktach sprawy materiał dowodowy jest pełny, czy został prawidłowo oceniony i czy jest wystarczający do wydania aktu administracyjnego. Sąd administracyjny jest uprawniony i zarazem zobowiązany do uchylenia zaskarżonego aktu tylko w przypadku, gdy ustalenie to wypadło dla organów administracji negatywnie – por. szerzej post. NSA z 9 września 2005 r., FSK 1925/04. 7. Jak wynika z akt administracyjnych rozpoznawanej sprawy skarżąca miała zapewniony czynny udział w toku postępowania wyjaśniającego przed organami administracji publicznej. Mimo to nie zakwestionowała prawidłowości przeprowadzonych w toku tego postępowania środków dowodowych, o czym świadczy jej podpis na protokole z oględzin, jak i nieprzedstawienie środków dowodowych mających na celu zakwestionowanie opinii biegłego A. G. Dlatego też Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że ustalenie stanu faktycznego sprawy w postępowaniu administracyjnym nastąpiło zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Gdyby Sąd ten próbował samodzielnie ustalić stan faktyczny sprawy na podstawie wniosków, dowodów i ocen, które wskazano już po dniu wydania zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, to byłoby to uchybieniem zasadzie wyrażonej w art. 133 § 1 p.p.s.a., które należałoby uznać za naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). 8. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za niemającą usprawiedliwionych podstaw i na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło