II OZ 1208/14
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2014-11-18
Skład orzekający: Grzegorz Czerwiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy istnieją podstawy do przywrócenia terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego, jeśli strona twierdzi, że przesyłka została jej doręczona nieprawidłowo przez pracownika poczty, który wydał ją innej osobie, a strona nie dochowała należytej staranności w celu zabezpieczenia prawidłowego doręczenia?Ratio decidendi
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ strona skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu do złożenia skargi. Sąd administracyjny nie może prowadzić analizy autentyczności podpisów na zwrotnych potwierdzeniach odbioru, a ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na stronie. Strona nie podjęła również działań zapobiegających nieprawidłowościom w doręczeniach, co wskazuje na zaniedbanie w prowadzeniu własnych spraw.Stan faktyczny
Strona K.W. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z uchybieniem terminu. Wniosła o przywrócenie terminu, twierdząc, że przesyłka z decyzją została jej doręczona przez matkę pod innym adresem, a ona sama nie wiedziała o tym fakcie, nadając skargę w przekonaniu o dochowaniu terminu. WSA odmówił przywrócenia terminu, uznając, że strona nie uprawdopodobniła braku winy, a także nie wykazała, że podpis na potwierdzeniu odbioru złożyła jej matka. NSA rozpoznał zażalenie na postanowienie WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Grzegorz Czerwiński po rozpoznaniu w dniu 18 listopada 2014 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia K.W. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 9 września 2014 r., sygn. akt II SA/Sz 607/14 odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi K. W. na decyzję Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Szczecinie z dnia [...] maja 2014 r., nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki postanawia: oddalić zażalenie
Decyzją z dnia [...] maja 2014 r. Zachodniopomorski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Szczecinie utrzymał w mocy decyzję organu I instancji nakazującą K. W. i O. W. rozbiórkę dziewięciu domków letniskowych wybudowanych na terenie działki nr [...] przy ul. K. [...]w M., w sposób istotnie odbiegający o pozwolenia na budowę.
Decyzja ta została doręczona K. W. w dniu 9 maja 2014 r. wraz z pouczeniem o sposobie i terminie jej zaskarżenia do sądu administracyjnego. Na powyższą decyzję K. W. wniosła, w dniu 12 czerwca 2014 r. (data stempla pocztowego), skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie.
Postanowieniem z dnia 30 lipca 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie odrzucił skargę K. W. jako wniesioną z uchybieniem terminu, określonego w art. 53 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) - zwanej dalej "P.p.s.a.".
Wnioskiem, z dnia 18 sierpnia 2014 r., K. W. zwróciła się do Sądu o przywrócenie jej terminu do wniesienia skargi podnosząc, że bez własnej winy przekroczyła trzydziestodniowy okres na złożenie skargi pocztą. Skarżąca wyjaśniła, że to nie ona potwierdziła odbiór sześciu zaskarżonych decyzji. Wskazała, że przesyłki wysyłane przez Sąd, na adres skarżącej w M., listonosz przekazał jej matce, obecnie noszącej nazwisko M. W., która mieszka w T.. Fakt ten, jej zdaniem, potwierdzała pieczęć pocztowa Urzędu Pocztowego w T., a nie placówki pocztowej w M.. Wskazano, że skarżąca nie wiedząc, że jej matka potwierdziła jej nazwiskiem odbiór decyzji kilka dni wcześniej niż to podała, pozostawała w przekonaniu, że nadając pocztą skargę w dniu 12 czerwca 2014 r. dochowała terminu do jej złożenia. Dopiero z treści postanowienia sądu dowiedziała się, że przekroczyła termin o 3 dni.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie postanowieniem z dnia 9 września 2014 r., sygn. akt II SA/Sz 607/14, odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi albowiem przedstawione we wniosku argumenty, jak i okoliczności tej konkretnej sprawy, nie uzasadniały w sposób dostateczny konieczności przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Sąd I instancji zaznaczył, że przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej, należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu.
Mając na uwadze oświadczenie skarżącej, że zaskarżoną decyzję otrzymała w innej dacie, niż podana na zwrotnym poświadczeniu odbioru decyzji nr [...], gdyż decyzję tą odebrała jej matka, pod własnym adresem zamieszkania w T., podpisując się nazwiskiem "W." i dopiero po kilku dniach kwestionowana decyzja została jej przekazana, Sąd I instancji wskazał, że wskazana przez skarżącą okoliczność nie znajduje logicznego wytłumaczenia. Sąd wyraził wątpliwość co do rzeczywistego zaistnienia opisanej przez skarżącą sytuacji doręczenia przez pracownika placówki pocztowej w M., przesyłki kierowanej na adres skarżącej ul. K. [...] M., pod całkiem inny adres, w innej miejscowości, osobie o innych danych osobowych.
Sąd wskazał, że fakt, iż na potwierdzeniu odbioru znajduje się pieczątka Urzędu Pocztowego w T., co miałoby świadczyć o dokonaniu doręczenia przesyłki w tej miejscowości matce skarżącej M. W., w żaden sposób nie może być potwierdzeniem zaistnienia takiej sytuacji. Sąd ustalił, że placówka Poczty Polskiej w M. nosi nazwę FUP T. i stąd też taką pieczątką posługują się pracownicy tej placówki. Jak wynika z akt administracyjnych, w identyczny sposób została doręczona także decyzja organu I instancji.
W ocenie Sądu I instancji nie znajduje też uzasadnienia w świetle okoliczności sprawy twierdzenie skarżącej, że doręczyciel przekazał sporną przesyłkę pocztową innej osobie, nie upoważnionej do jej odbioru i nie będącej dorosłym domownikiem adresata. Sąd wskazał na uregulowania prawne dotyczące doręczania przesyłek w postępowaniu administracyjnym zawarte w rozdziale VIII ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U z 2013 r., poz. 267) zatytułowanym "Doręczenia" a ponadto przywołał szczególne regulacje ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. Prawo pocztowe (Dz. U. z 2012 r., poz. 1529) oraz rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 29 kwietnia 2013 r. w sprawie warunków wykonywania usług powszechnych przez operatora wyznaczonego (Dz. U. z 2013 r., poz. 545), określające zasady doręczeń przesyłki przez operatora pocztowego.
Na podstawie analizy przepisów powyżej wskazanych aktów prawnych Sąd I instancji doszedł do wniosku, że pracownik poczty tylko w sytuacji wspólnego zamieszkiwania skarżącej z matką, co w tej sprawie nie miało miejsca, bądź na podstawie odpowiednich upoważnień, co wobec wskazywanego przez skarżącą konfliktu interesów pomiędzy nimi pozwala domniemywać, że M.W. nie dysponowała takimi pełnomocnictwami, miałby prawo doręczyć przesyłkę rejestrowaną tej osobie.
Sąd stwierdził, że okoliczność potwierdzenia odbioru przesyłki podpisem złożonym tylko z nazwiska nie miała wpływu na skuteczność doręczenia przesyłki nadanej za potwierdzeniem odbioru.
Ponadto w zaskarżonym postanowieniu stwierdzono, że skarżąca nie uprawdopodobniła również, by podpis "W." na potwierdzeniu odbioru został złożony przez jej matkę. Sąd zaznaczył, że przy doręczaniu przesyłek pracownik poczty ma obowiązek sprawdzić tożsamość odbiorcy na podstawie odpowiednich dokumentów. Trudno zatem przyjąć, choćby ze względu na możliwe konsekwencje prawne naruszenia przepisów prawa, by pracownik poczty dokonując akurat tego doręczenia, zezwolił odbiorcy na użycie innego nazwiska, niż to wynika z dokumentów potwierdzających tożsamość tej osoby.
Sąd zauważył, że na zwrotnych poświadczeniach odbioru decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gryficach z dnia [...] marca 2014 r. przez O. W. i K. W. (karta 54 i 55 akt administracyjnych organu I instancji) również widnieje podpis "W.", a charakter i wzór tego podpisu (nazwisko), nie odbiega od podpisów, które zostały złożone na potwierdzeniach odbioru zaskarżonej decyzji. Także korespondencja sądowa w postaci postanowienia o odrzuceniu skargi w niniejszej sprawie została doręczona skarżącej w taki sam sposób, jak decyzje obu organów. Odbiór postanowienia skarżąca potwierdziła podpisem "W.", którego charakter nie różni się od pozostałych jej podpisów, w tym również podpisu na zwrotnym potwierdzeniu odbioru zaskarżonej decyzji.
Ponadto Sąd zaznaczył, że charakter zwrotnego potwierdzenia odbioru przesyłki (pocztowy dowód doręczenia przesyłki stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone) uzasadnia przyjęcie, że dokument ten korzysta z domniemania prawdziwości. Ciężar obalenia domniemania prawdziwości pocztowego dowodu doręczenia pisma spoczywa na zainteresowanym.
Sąd stwierdził, że z akt sprawy nie wynika, by skarżąca podjęła działania mające na celu wyjaśnienie sposobu doręczenia jej zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu wniosku brak jest również informacji o podjęciu jakichkolwiek działań mających na celu podważenie prawidłowości zwrotnego poświadczenia odbioru (np. reklamacja poczty), czy informacji o podjęciu działań mających zapobiegać nieprawidłowościom w przyszłości. Sąd I instancji wyjaśnił, że ani sąd administracyjny, ani organ nie są kompetentne do badania autentyczności podpisów. To na stronie spoczywa obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności, o których mowa w art. 87 § 1 P.p.s.a.
Zażalenie na powyższe postanowienie złożyła K. W. wnosząc o jego uchylenie i przywrócenie terminu do wniesienia skargi na decyzję Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Szczecinie z dnia [...] maja 2014 r., nr [...]
Skarżąca wskazała na absurdalność zaistniałej w jej sprawie sytuacji. Stwierdziła, że w rzeczywistości korespondencję z WINB w Szczecinie i WSA w Szczecinie odbierała jej matka, co potwierdza złożone przez matkę oświadczenie z dnia 8 sierpnia 2014 r. dołączone do wniosku skarżącej z dnia 18 sierpnia 2014 r. o przywrócenie terminu do wniesienia skargi (k. 24). Skarżąca nie zgodziła się z twierdzeniem Sądu dotyczącym korzystania przez poświadczenie odbioru z domniemania prawdziwości tego co w nim stwierdzono. Jej zdaniem waloru tego nie może mieć potwierdzenie odbioru, na którym widnieje czyjś podpis, a listonosz nie będący urzędnikiem nigdy nie sprawdza dowodu tożsamości osoby odbierającej pocztę. Co do tożsamości nazw urzędów pocztowych w T. i M. skarżąca wskazała, że ów fakt nie podważa jej twierdzenia, że przesyłkę odebrano w T.. W tych okolicznościach Sąd z urzędu powinien wystąpić do Poczty Polskiej S.A. o wyjaśnienie tej okoliczności. Skarżąca powołała się na potwierdzenie kontrolera pocztowego z T. załączone do zażalenia, z którego wynika jej zdaniem, że cała korespondencja WINB w Szczecinie była odebrana w T.. To świadczy także o dokonywaniu reklamacji na poczcie.
Skarżąca stwierdziła, również że podobieństwo podpisów na potwierdzeniach odbioru korespondencji z WINB w Szczecinie i z WSA w Szczecinie wynikało, z tego, że odbioru dokonywała matka skarżącej w T.. Otrzymując korespondencję z WINB w Szczecinie za pośrednictwem matki nic nie mogła poradzić na to, że została jej ona dostarczona z kilkudniowym opóźnieniem. Zaznaczono, że matka skarżącej odbierając korespondencję kierowaną do jej dzieci i podpisując jej odbiór w ich imieniu błędnie uważała, że nie robi nic nieprawidłowego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 2 P.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu wydając postanowienie o przywróceniu terminu albo odmowie jego przywrócenia na posiedzeniu niejawnym. W piśmie tym należy m.in. uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu.
W orzecznictwie przyjmuje się, że przywrócenie terminu może nastąpić, gdy spełnione zostało łącznie 5 przesłanek: wniosek o przywrócenie terminu został złożony w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu; zainteresowany uprawdopodobnił, że uchybił terminowi bez swojej winy; jednocześnie z wnioskiem dopełniona została czynność, dla której określony był termin; uchybienie terminu wywoła ujemne dla strony skutki. Brak jednej z tych przesłanek uniemożliwia przywrócenie terminu (postanowienie NSA z 12 czerwca 2014 r., sygn. akt I GZ 129/14 dostępne: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Jak wynika z treści skarżonego postanowienia Sąd I instancji nie dopatrzył się jedynie uprawdopodobnienia przez skarżącą braku jej winy w uchybieniu terminowi do złożenia skargi.
W tym miejscu należy podkreślić, że brak winy wiąże się z obowiązkiem dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej (składania skargi). Jedynie, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, można mówić o braku winy. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, przy zastosowaniu obiektywnego miernika staranności, jakiego można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (postanowienie NSA z dnia 18 kwietnia 2014 r., sygn. akt I OZ 295/14, orzeczenia.nsa.gov.pl ).
Oceniając prawidłowość stanowiska Sądu I instancji zawartego w skarżonym postanowieniu należy przywołać ustalenia dokonane przez ten Sąd. I tak nieuprawdopodobnienie braku winy skarżącej w uchybieniu terminowi do złożenia skargi według tego Sądu wynikać miało z wadliwości twierdzeń skarżącej, że przesyłka do niej kierowana została przesłana do Urzędu Pocztowego w T. zamiast do Urzędu Pocztowego w M.. Sąd nie zgodził się z tym twierdzeniem albowiem Urząd Pocztowy w M. posługuje się pieczątką z nazwą "T."
NSA uważa, że stanowisko to jest zasadne albowiem na wszystkich zwrotnych potwierdzeniach odbioru korespondencji wysyłanej przez WINB w Szczecinie i WSA w Szczecinie widnieje właśnie taka pieczęć z nazwą urzędu pocztowego. A zatem należało przyjąć, że kierowana do skarżącej korespondencja trafiała do właściwego urzędu pocztowego ze względu na jej adres do korespondencji. To, że kontroler poczty oświadczył, że przesyłka kierowana do skarżącej na jej adres w M. nadeszła do placówki w T. nie świadczy o tym, że zamiast na adres w M. listonosz dostarczył przesyłkę pod adres w T., gdzie mieszka matka skarżącej o innym niż ona nazwisku i adresie. Jak wynika z ogólnie dostępnych danych Urząd Pocztowy w T. jest jednostką nadrzędną dla Filii Urzędu Pocztowego w M. toteż należy uznać, że przesyłki tam kierowane następnie są przewożone do poczty w M. i tam dostarczane. Odległość miedzy miejscowościami nie jest duża (około 5,3 km) i dostarczenie przesyłki może nastąpić tego samego dnia.
Następnie Sąd po analizie przepisów odpowiednich aktów prawnych doszedł do wniosku, że pracownik poczty tylko w sytuacji wspólnego zamieszkiwania skarżącej z matką, co w tej sprawie nie miało miejsca, bądź na podstawie odpowiednich upoważnień, co wobec wskazywanego przez skarżącą konfliktu interesów pomiędzy nimi pozwala domniemywać, że M. W. nie dysponowała takimi pełnomocnictwami, miałby prawo doręczyć przesyłkę rejestrowaną tej osobie. Sąd zaznaczył, że przy doręczaniu przesyłek pracownik poczty ma obowiązek sprawdzić tożsamość odbiorcy na podstawie odpowiednich dokumentów. Trudno zatem było przyjąć, choćby ze względu na możliwe konsekwencje prawne naruszenia przepisów prawa, by pracownik poczty dokonując akurat tego doręczenia, zezwolił odbiorcy na użycie innego nazwiska, niż to wynika z dokumentów potwierdzających tożsamość tej osoby. NSA w pełni podziela ten pogląd. Nie do zaakceptowania jest sytuacja kiedy pracownik poczty mając wskazany konkretny adres i osobę adresata wedle własnego uznania wbrew obowiązującym przepisom doręcza przesyłkę pod inny adres, innemu adresatowi kierując się własną wiedzą o koligacjach rodzinnych pomiędzy adresatem a osobą, której przesyłkę faktycznie dostarczono. Znaną NSA jest negatywna praktyka doręczania przesyłek rejestrowanych przez listonoszy bez legitymowania adresata z dowodu tożsamości aczkolwiek to nie może wskazywać na to, że doręczają oni przesyłki pod adresy skrajnie różne.
Idąc dalej Sąd I instancji zauważył, że na zwrotnych poświadczeniach odbioru decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gryficach z dnia [...] marca 2014 r. przez O. W. i K. W. (karta 54 i 55 akt administracyjnych organu I instancji) również widnieje podpis "W.", a charakter i wzór tego podpisu (nazwisko), nie odbiega od podpisów, które zostały złożone na potwierdzeniach odbioru zaskarżonej decyzji. Także korespondencja sądowa w postaci postanowienia o odrzuceniu skargi w niniejszej sprawie została doręczona skarżącej w taki sam sposób, jak decyzje obu organów. Odbiór postanowienia skarżąca potwierdziła podpisem "W.", którego charakter nie różni się od pozostałych jej podpisów, w tym również podpisu na zwrotnym potwierdzeniu odbioru zaskarżonej decyzji. NSA analizując wskazane powyżej dokumenty zawarte w aktach sprawy doszedł do takich samych wniosków jak Sąd I instancji. Słusznie stwierdzono w skarżonym postanowieniu, że Sąd nie może prowadzić analizy autentyczności podpisu. W tej sytuacji to na skarżącej a nie na Sądzie ciąży obowiązek dowiedzenia, że podpis złożyła za nią inna osoba. Samo oświadczenie matki skarżącej o zaistnieniu takiej sytuacji nie można uznać za wiarygodne.
Należy zauważyć, że skarżąca wbrew temu co twierdzi w zażaleniu, mogła dokonać czynności, które uchroniłyby ją przed ponoszeniem skutków niewłaściwego doręczenia przesyłki. Konsekwencjom niewłaściwego doręczenia przesyłki w postaci uchybienia terminowi do złożenia środka zaskarżenia w postępowaniu sądowoadministracyjnym skarżąca mogła zapobiec zastrzegając na poczcie, by przesyłki rejestrowane były dostarczane jedynie jej i tylko pod wskazanym adresem do korespondencji. W sytuacji konfliktu interesów dziwi fakt, że skarżąca dopiero na etapie złożenia skargi kwestionuje prawidłowość dostarczania przesyłek jak twierdzi za pośrednictwem matki. Regułą w takich sytuacjach jest, że zwaśnione strony w pierwszej kolejności eliminują możliwość odbioru korespondencji przez stronę przeciwną. Brak takiej przezorności już na etapie postępowania administracyjnego, godzenie się z taką sytuacją wskazuje z jednej strony na zaniedbania w prowadzeniu własnych spraw a nadto poddaje w wątpliwość rzeczywiste wystąpienie okoliczności, na które wskazuje skarżąca domagając się przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Podsumowując NSA stwierdza, że Sąd I instancji zasadnie przyjął, że argumentacja skarżącej nie uprawdopodobniała okoliczności, z których wynikać miałoby, że nie ponosi ona winy za uchybienie terminowi do złożenia skargi, co skutkować musiało oddaleniem jej wniosku.
Mając powyższe na względzie, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 P.p.s.a. postanowił zażalenie oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło