III OSK 4855/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2024-12-12
Skład orzekający: Sędzia NSA Mirosław Wincenciak, Sędzia NSA Teresa Zyglewska, Sędzia del. WSA Sławomir Pauter
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zarządzenie pokontrolne Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, dotyczące stwierdzenia nieprawidłowości w zakresie przestrzegania wymagań ochrony środowiska, może być podstawą do nałożenia obowiązków na przedsiębiorcę, nawet jeśli nie jest to decyzja administracyjna w rozumieniu KPA?Ratio decidendi
Zarządzenie pokontrolne, mimo braku formalnego charakteru decyzji administracyjnej, posiada władczy charakter i stwierdza obowiązki publicznoprawne. Sąd administracyjny bada legalność takiego zarządzenia, jednak zakres kontroli jest ograniczony i nie obejmuje badania legalności ustaleń faktycznych protokołu kontroli. Sąd administracyjny nie jest związany przepisami KPA w zakresie ustalania stanu faktycznego i uzasadnienia przy wydawaniu zarządzeń pokontrolnych.Stan faktyczny
Spółka L. sp. z o.o. zaskarżyła zarządzenie pokontrolne Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, które nakładało na nią obowiązki związane z emisją pyłu, magazynowaniem kruszywa budowlanego oraz statusem żelazochromu. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę spółki. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Mirosław Wincenciak Sędziowie: Sędzia NSA Teresa Zyglewska Sędzia del. WSA Sławomir Pauter (spr.) Protokolant: Antoni Cypryjański po rozpoznaniu w dniu 12 grudnia 2024 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej L. sp. z o.o. z siedzibą w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 10 listopada 2020 r. sygn. akt II SA/Wr 349/20 w sprawie ze skargi L. sp. z o.o. z siedzibą w W. na zarządzenie pokontrolne Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 6 marca 2020 r., nr 24/2020 w przedmiocie stwierdzenia nieprawidłowości w zakresie przestrzegania wymagań ochrony środowiska oddala skargę kasacyjną.
Przedmiotem skargi kasacyjnej wniesionej w niniejszej sprawie przez L. sp. z o.o. z siedzibą w W. jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 10 listopada 2020 r., sygn. akt II SA/Wr II SA/Wr 349/20, którym oddalono skargę w/w na zarządzenie pokontrolne Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 6 marca 2020r. nr 24/2020 w przedmiocie stwierdzenia nieprawidłowości w zakresie przestrzegania wymagań ochrony środowiska.
Powyższy wyrok został wydany w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i prawne:
Zarządzeniem pokontrolnym z dnia 6 marca 2020 r. nr 24/2020 Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska (powoływany dalej również jako "organ") zarządził wobec Członka Zarządu L. sp. z o.o. w W. (powoływanej dalej jako "skarżąca", "Spółka"):
1. Podjąć skuteczne działania w celu wyeliminowania możliwości wystąpienia emisji niezorganizowanej pyłu z hałdy produktu - kruszywa budowlanego.
2. Prowadzić transport na terenie zakładu wyłącznie po powierzchniach utwardzonych i skanalizowanych.
3. Magazynować kruszywo budowlane w miejscu uszczelnionym oraz dostosować powierzchnię magazynowania kruszywa do powierzchni ustalonej w planie zagospodarowania terenu zakładu zatwierdzonym w pozwoleniu na budowę.
4. Podjąć działania aby pas zieleni na terenie zakładu wzdłuż ul. Z. w S. spełniał funkcję izolacyjną.
5. Dotrzymywać określonych w pozwoleniu zintegrowanym poziomów rocznych zużycia wody ze studni na cele technologiczne oraz oleju napędowego.
6. Przedkładać Dolnośląskiemu Wojewódzkiemu Inspektorowi Ochrony Środowiska w terminie 30 dni od zakończenia pomiarów sprawozdanie z wykonanych pomiarów immisji pyłu zawieszonego PM10.
7. Przedkładać Dolnośląskiemu Wojewódzkiemu Inspektorowi Ochrony Środowiska w terminie 30 dni od zakończenia pomiarów sprawozdanie z wykonanych pomiarów emisji hałasu do środowiska.
8. Dokonywać właściwej kwalifikacji odpadów, zgodnie z katalogiem odpadów, w szczególności odpadów w postaci baterii i akumulatorów ołowiowych nadawać kod tj. 16 06 01.
9. Wystąpić do Marszałka Województwa Dolnośląskiego z wnioskiem o uregulowanie w pozwoleniu zintegrowanym stanu formalnoprawnego w zakresie wytwarzania żelazochromów jako odpadu lub/oraz określenia warunków utraty statusu odpadu dla żelazochromów.
10. W przypadku wytwarzania żelazochromów jako odpadów przekazywać je uprawnionemu odbiorcy na podstawie kart przekazania odpadów, a przy przekazywaniu tego odpadu podmiotowi spoza Polski stosować procedury wynikające z rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 roku w sprawie przemieszczania odpadów (Dz. U. UE L. z 2006r., Nr 190 str. 1 z póżn. zm.).
11. Do czasu uregulowania stanu formalnoprawnego w zakresie wytwarzania żelazochromu prowadzić ewidencje tego odpadu.
Jak wynika z uzasadnienia zarządzenia organ wydał opisane wyżej nakazy na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 lipca 1991 r. o Inspekcji Ochrony Środowiska (Dz. U. z 2019 r. poz. 1355, z późn. zm.) – powoływanej dalej jako "u.i.o.ś.", w związku z nieprawidłowościami stwierdzonymi w toku kontroli przeprowadzonej w dniach od 16 października 2019 r. do 14 stycznia 2020 r. w zakładzie skarżącej - instalacji do przerobu odpadów z żużla pohutniczego, położonym w S. przy ul. Z. (działka nr [...]). Przedstawiono jednocześnie ustalenia poczynione w trakcie kontroli przez organ mające uzasadniać nałożenie w/w obowiązków.
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na powyższe zarządzenie pokontrolne skarżąca zakwestionowała je w zakresie pkt. 1, 3, 9, 10 i 11 zarzucając naruszenie art. 12 ust. 1 pkt 1 u.i.o.ś.
Kwestionując nakaz z pkt 1 zarządzenia skarżąca podniosła, że w toku kontroli organ nie stwierdził niezorganizowanej emisji pyłu, zaś jedynym dowodem na taką emisję, są zdjęcia dostarczone organowi przez anonimową osobę. W ocenie skarżącej nie stanowią one dowodu, że pylenie pochodziło z hałd położonych na terenie jej zakładu. Nadto nie wiadomo, kiedy zostały one zrobione i jakie były wówczas warunki pogodowe, co ma kluczowe znaczenie w określeniu źródła emisji. Skarżąca podkreśliła, że pozwolenie zintegrowane nie wymienia żadnych innych zabezpieczeń poza stosowanym przez skarżącą zraszaniem, tak więc nie było podstaw do stwierdzenia naruszenia prawa w tym zakresie.
Kwestionując nakaz z pkt. 3 zarządzenia pokontrolnego skarżąca podniosła, że jej obowiązkiem było zastosowanie uszczelnienia "skutecznego", a więc uniemożliwiającego przedostawanie się zanieczyszczeń z magazynowanego kruszywa budowlanego do gruntu i wód podziemnych. Skarżąca w tym celu dokonała uszczelnienia terenu poprzez ułożenie 1-1,5 metrowej zagęszczonej i nieprzepuszczalnej warstwy kruszywa (6 warstw położonych z użyciem zagęszczarki i walca drogowego), zgodnie z normą PN-S-02205, na którą wskazuje wydana 9 lipca 2013 r. dla produkowanego w zakładzie kruszywa budowlanego i załączona do skargi Aprobata Techniczna Instytutu Badawczego Dróg i Mostów nr AT/2013-02- 2982/1 (stanowiąca jeden z załączników do skargi). Skarżąca podkreśliła, że organ w ogóle nie wykazał, że wymywany z magazynowanego kruszywa chrom (czy inne szkodliwe substancje) przemieszczają się następnie do gleby i wód podziemnych przez zastosowaną przez skarżącą warstwę uszczelniającą.
Kwestionując nakazy z pkt. 9, 10 i 11 zarządzenia pokontrolnego skarżąca podniosła, że pierwotnie błędnie kwalifikowała powstający w zakładzie żelazochrom jako "produkt uboczny". Po dokonaniu ponownej analizy sytuacji uznano, że w sprawie nie mamy do czynienia z produktem ubocznym, ale z utratą przez żelazochrom statusu odpadu. Potwierdza to, sporządzona na zlecenie skarżącej i przedłożona organowi, "Ekspertyza dotycząca utraty statusu odpadu dla wytwarzanego żelazochromu", w której wskazano na spełnienie w okolicznościach sprawy ustawowych przesłanek utraty przez żelazochrom statusu odpadu. Okoliczność ta - zdaniem skarżącej - powoduje automatyczną utratę przez żelazochrom statusu odpadu, bez konieczności wydawania w tej kwestii jakiejkolwiek decyzji, ani też bez potrzeby zmiany pozwolenia zintegrowanego. W związku z tym organ nie miał podstaw do nakładania na skarżącą obowiązków określonych w pkt. 9-11 zarządzenia pokontrolnego.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi. Zaznaczył m.in., że brak aktualnego stwierdzenia podwyższonych zawartości chromu i innych metali ciężkich w gruncie i w wodach podziemnych w obrębie zakładu nie wyklucza powstania takiej możliwości w przyszłości. Organ podkreślił, że długi jest czas migracji metali ciężkich w środowisku gruntowym, zaś wartość współczynnika filtracji zabezpieczenia w postaci zagęszczonego kruszywa jest nieznana. Organ powtórzył też, że dopiero uregulowanie statusu żelazochromu w pozwoleniu zintegrowanym zwolni skarżącą z obowiązku respektowania przepisów dotyczących odpadów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zaskarżonym wyrokiem oddalił skargę.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji na wstępie stwierdził, że zakresem skargi objęte są nakazy zawarte w punktach 1, 3, 9, 10 i 11 zarządzenia pokontrolnego. Wskazał, że przeprowadzając weryfikację legalności działań organu, uwzględnił przede wszystkim treść pozwolenia zintegrowanego (akta organu - k. 333- 353). Wyznacza ono bowiem warunki korzystania ze środowiska w ramach instalacji do przetwarzania odpadów żużla pohutniczego i jest zasadniczą podstawą formułowania przez organ negatywnych ocen w kwestionowanym zarządzeniu pokontrolnym.
Sąd I instancji wyjaśnił, że kwestia stosowania zabezpieczeń chroniących środowisko przez niezorganizowaną emisją pyłów z procesów technologicznych została uregulowana w pkt. II.2.4. lit.c pozwolenia zintegrowanego. Wynika z niego obowiązek wykonywania prac etapu suchego z zastosowaniem osłon i w warunkach stałego zraszania; stosowania zabezpieczeń chroniących środowisko (w tym zraszania) przez emisją niezorganizowaną z hałdy produktu pośredniego (hałda buforowa) oraz magazynowanego produktu końcowego; transportu na terenie zakładu po powierzchniach utwardzanych i zraszanych. W świetle postanowień pozwolenia, celem tych rozwiązań ma być zapewnienie "wysokiego" poziomu ochrony środowiska, w tym przed emisją niezorganizowaną pyłów. Jak wynika z dokumentacji zdjęciowej, przekazanej organowi wraz z wnioskiem o interwencję, z terenu zakładu skarżącej następuje emisja niezorganizowana pyłu (akta organu, k. 383). Sąd I instancji stwierdził, że wbrew twierdzeniom skarżącej, zdjęcia te dobitnie obrazują występowanie zjawiska, któremu skarżąca miała zapobiegać. Zdjęcia jednoznacznie wskazują źródło emisji pyłu, którym jest hałda produktu końcowego. Nie ma przy tym podstaw do podważania ich wartości dowodowej z powołaniem się na brak wskazanie daty ich wykonania, warunków w jakich zostały wykonane. Sąd I instancji zwrócił uwagę, że okoliczność załączenia zdjęć do pisma skierowanego do organu w 2019 r. pozwala wiarygodnie przyjąć, że właśnie w tym roku zostały one wykonane. Strona deklarowała w toku postępowania kontrolnego stosowanie środka w postaci zraszania "gdy zachodzi potrzeba" (akta organu, k. 225). Takie rozwiązanie okazało się jednak niewystarczające. W rezultacie zasadnie organ zobligował skarżącą do podjęcia "skutecznych" środków celem wyeliminowania możliwości wystąpienia emisji niezorganizowanej z hałdy produktu końcowego.
Natomiast kwestia określonej w pkt. 3 zarządzenia pokontrolnego prawidłowości magazynowania przez skarżącą, wytwarzanego w toku procesu przetwarzania kruszywa budowlanego (produkt docelowy, przeznaczony do obrotu), obejmuje zdaniem Sądu dwa aspekty. Organ bowiem stwierdził, że kruszywo budowlane magazynowane jest na niewłaściwym, niegwarantującym izolacji, podłożu a nadto skarżąca składuje je poza terenem zakładu wyznaczonym w pozwoleniu budowlanym. W jednym i w drugim przypadku - zdaniem organu - nastąpiło naruszenie warunków określonych w pozwoleniu zintegrowanym. Odnosząc się do kwestii izolacyjności podłoża, na którym magazynowane jest kruszywo, to pozwolenie zintegrowane w pkt IL2.4 lit.d w zw. z pkt II.2.8 lit.b wymaga, by produkt końcowy magazynowany był na terenie uszczelnionym w sposób uniemożliwiający przedostawanie się zanieczyszczeń wymywanych z kruszywa do gleby, ziemi i wód podziemnych, np. geomembraną przy zastosowaniu zabezpieczeń przed jej rozszczelnieniem betonem lub asfaltem (akta organu, k. 336- 337). Bezwzględnym zatem obowiązkiem skarżącej, w tym zakresie było zastosowanie rozwiązań spełniających wymagania zasady prewencji i najlepszej dostępnej techniki, a to w myśl art. 6 ust. 1, art. 204 ust. 1 w zw. z art. 3 pkt 10 ustawy z 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2018 r. poz. 799, z późn. zm.) - dalej jako "p.o.ś". Powołane przepisy nakazują jednoznacznie, by instalacja spełniała zawsze wymagania wynikające z najlepszych dostępnych technik, przy czym pojęcie "techniki" obejmuje także określony sposób "eksploatowania" instalacji (art. 3 ust. 10 lit.apoś). Niezależnie od tego, czy użytkowana instalacja oddziałuje już negatywnie na środowisko czy też dopiero może negatywnie oddziaływać, podmiot korzystający ze środowiska zobowiązany jest zawsze wykorzystywać najlepsze środki zapobiegające negatywnemu oddziaływaniu na środowisko, co jest zresztą istotą zasady prewencji określonej w art. 6 ust. 1 p.o.ś. Wystarczy sama możliwość negatywnego oddziaływania na środowisko, by zaktualizował się po stronie korzystającego obowiązek sięgnięcia po najlepsze środki służące ochronie środowiska. Wbrew więc zarzutom skargi organ wcale nie musi wykazywać, że przyjęte przez skarżącą środki są nieskuteczne i następuje niedopuszczalne oddziaływanie. W świetle zasady prewencji wystarczy, że zastosowana w konkretnym przypadku metoda nie daje gwarancji skuteczności ochrony.
Dalej Sąd I instancji stwierdził, że zastosowana przez skarżącą metoda uszczelnienia podłoża pod hałdami magazynowanego kruszywa, polegająca na ułożeniu 1-1,5 metrowej warstwy zagęszczonego kruszywa budowlanego, nie jest z pewnością najlepszą dostępną skarżącej metodą służącą odizolowaniu kruszywa od gruntu. Sąd I instancji zaznaczył, że nie neguje przy tym twierdzenia skarżącej, że odpowiednio zagęszczone i utwardzone walcem kruszywo budowlane nie wykazuje cech kruszywa niezwiązanego (luźnego) w postaci wymywalności chromu i innych substancji szkodliwych. Nie można wykluczyć, że zastosowane przez skarżącą zagęszczone kruszywo budowlane wykazuje też jakieś cechy izolacyjne, co skarżąca potwierdza dobrymi wynikami badań stężenia chromu i innych substancji szkodliwych w wodach podziemnych i ziemi na terenie zakładu i w pobliżu. Istotne jest jednak, że wykorzystany przez skarżącą do celów magazynowo - izolacyjnych materiał nie jest do takich celów przeznaczony. Skarżąca sama podkreślała kilkakrotnie w skardze, że produkowane przez nią kruszywo budowalne służy wykorzystaniu w inżynierii komunikacyjnej (budowa dróg), co zresztą potwierdza załączona do skargi Aprobata Techniczna Instytutu Badawczego Dróg i Mostów (nr AT/2013-02-2982/1) - akta sądowe, k. 106- 114. Instytut stwierdził przydatność tego kruszywa do stosowania "w budownictwie - w inżynierii komunikacyjnej". Powołana Aprobata Techniczna w żadnym miejscu nie sugeruje, by wytwarzane przez skarżącą kruszywo mogło być wykorzystywane celem izolowania od gleby i wód gruntowych magazynowanych (składowanych) na nim produktów. Skoro tak, to nie można uznać, że metoda zastosowana przez skarżącą gwarantuje wysoki poziom ochrony środowiska. Abstrahując od oceny zasadności argumentacji organu kwestionującej rzetelność zleconych przez skarżącą badań jakości ziemi (akta organu, k. 125 - 149) Sąd I instancji stwierdził, że zgodzić się należy z tezą, że nawet brak aktualnego stwierdzenia podwyższonych zawartości chromu i innych metali ciężkich w gruncie i w wodach podziemnych w obrębie zakładu nie wyklucza powstania takiej możliwości w przyszłości. Skoro bowiem skarżąca do zabezpieczenia magazynowanego kruszywa użyła materiałów nieprzeznaczonych do tego rodzaju zastosowań, to nie można uznać, że wywiązała się z określonego w pkt. II.2.4. pozwolenia zintegrowanego obowiązku zastosowania rozwiązań gwarantujących "wysoki" poziom ochrony środowiska.
W konsekwencji zasadnie, zdaniem Sądu I instancji, organ stwierdził nieprawidłowość w tym zakresie i w pkt. 3 zarządzenia pokontrolnego nakazał należyte uszczelnienie hałd magazynowanego kruszywa.
Co do kwestii lokalizacji miejsca, w którym składowane jest kruszywo Sąd I instancji wyjaśnił, że obowiązki skarżącej w tej materii określone zostały w pkt II.2.8. lit.c pozwolenia zintegrowanego. Skarżąca zobligowana została do ograniczenia powierzchni miejsc składowania produktów oraz magazynowania produktów zgodnie z planem zagospodarowania załączonym do pozwolenia budowlanego, poprzez systematyczne wywożenie produktu końcowego z terenu zakładu w celu dostosowania powierzchni magazynowej czasowego magazynowania produktu do ustalonej w planie zagospodarowania terenu zakładu, zatwierdzonym w pozwoleniu na budowę zakładu, do dnia 30 września 2016 r. (akta organu, k. 337). Z powyższego wynika bezsprzecznie, że magazynowanie wyprodukowanego kruszywa odbywać się ma na terenie zakładu. Tymczasem jak wynika z niekwestionowanych ustaleń kontroli przeprowadzonej przez organ, kruszywo budowlane jest magazynowane przez skarżącą także poza zakładem, na terenie sąsiadującym z zakładem od strony południowo-wschodniej i to w skali przekraczającej znacznie rozmiary hałdy znajdującej się w obrębie zakładu. Powoływane przez skarżącą argumenty wykazujące zgodność takiego stanu rzeczy z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego są bez znaczenia. Kwestionowane zarządzenie pokontrolne nie jest rezultatem kontroli zgodności zagospodarowania terenu z planem miejscowym, ale kontroli zgodności prowadzonej działalności z przepisami z zakresu ochrony środowiska, w tym z warunkami pozwolenia zintegrowanego. W rezultacie uzasadniony jest nakaz sformułowany w pkt. 3 zarządzenia pokontrolnego w części nakazującej dostosowanie powierzchni magazynowania kruszywa do powierzchni ustalonej w planie zagospodarowania terenu zakładu zatwierdzonym w pozwoleniu budowlanym.
Sąd I instancji nie znalazł także podstaw do zakwestionowania nakazów określonych w pkt. 9, 10 i 11 zarządzenia pokontrolnego, wiążących się z dokonanym przez organ ustaleniem, że od 1 marca 2019 r. uzyskiwany przez skarżącą żelazochrom ma status odpadu i do czasu odmiennego uregulowania jego statusu należy gospodarować nim przy uwzględnieniu przepisów dotyczących odpadów.
W ocenie Sądu I instancji przede wszystkim trafna jest ocena organu, że w świetle pkt. 11.1 pozwolenia zintegrowanego, w wyniku procesu przetwarzania żużla powstaje: 1) produkt w postaci kruszywa budowlanego oraz 2) produkt uboczny w postaci żelazostopu, o ile Marszałek Województwa Dolnośląskiego nie wyrazi sprzeciwu w drodze decyzji (akta organu - k. 334). Zasadnie też organ zwrócił uwagę na zmianę stanu prawnego w zakresie procedury uznawania przedmiotu lub substancji za produkt uboczny. Z dniem 29 sierpnia 2018 r. weszła wżycie nowelizacja art. 11 ustawy o odpadach, która zmieniła tryb uznawania substancji lub przedmiotu za produkt uboczny rezygnując z dotychczasowego milczącego załatwienia sprawy (zgłoszenie i brak sprzeciwu) i wprowadzając w to miejsce rozwiązania ogólne (tj. konieczność wnioskowania o wydanie decyzji). Jak zaś wynika z art. 3 ustawy z 20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska oraz ustawy o odpadach (Dz.U. z 2018 r., poz. 1564), uznanie przedmiotu lub substancji za produkt uboczny, które nastąpiło przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy (tj. przed dniem 29 sierpnia 2018 r.) na podstawie art. 11 ust. 4 p.o.ś. w brzmieniu dotychczasowym, wygasa po upływie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy. W konsekwencji dokonane przez skarżącą w 2016r. zgłoszenie żelazochromu jako produktu ubocznego wygasło w dniu 1 marca 2019 r. Po tej dacie przedmioty te utraciły status produktu ubocznego, tak więc muszą być uznane za odpady z wszelkimi tego konsekwencjami. Organ w pkt. 9 zarządzenia pokontrolnego zasadnie więc zwrócił uwagę na konieczność wystąpienia do Marszałka Województwa Dolnośląskiego celem uregulowania stanu prawnego wytwarzanego żelazochromu, zaś w pkt. 10 i 11 zarządzenia zobligował skarżącą, by do tego czasu stosowała wobec tych przedmiotów obowiązki wynikające z ustawy o odpadach, związane z koniecznością ich przekazywania uprawnionym odbiorcom na podstawie kart przekazania odpadów oraz prowadzenia ewidencji tego odpadu. Sąd I instancji wskazał, że podnoszona w skardze zmiana kalifikacji prawnej wytwarzanego żelazochromu w kierunku uregulowanej w art. 14 ustawy o odpadach instytucji "utraty statusu odpadów" jest kwestią otwartą, bowiem wymaga zmiany pozwolenia zintegrowanego. Skarżąca błędnie przyjmuje, że skoro w lutym 2020 r. sporządzona została na jej zlecenie "Ekspertyza dotycząca utraty statusu odpadu dla wytwarzanego żelazochromu" (akta organu, k. 23-74), stwierdzająca spełnienie ustawowych warunków utraty statusu odpadu, to tym samym wytwarzany przez nią żelazochrom "automatycznie" utracił status odpadu. Spełnienie określonych w art. 14 ust. 1 ustawy o odpadach przesłanek utraty przez odpad na skutek jego odzysku statusu odpadu, prowadzi w rezultacie do uznania, że dotychczasowy odpad stał się "produktem". Oceny w tej materii dokonuje się z reguły w postępowaniu dotyczącym zezwolenia na przetwarzanie odpadów (względnie pozwolenia zintegrowanego), przy uwzględnieniu zawnioskowanego przez stronę procesu odzysku oraz właściwości odpadów przeznaczonych do odzysku, biorąc przy tym pod uwagę m.in. art. 14 ustawy o odpadach. Sąd I instancji podkreślił, że uregulowana w art. 14 ustawy o odpadach instytucja "utraty statusu odpadów" powiązana jest integralnie z procesem "odzysku" istanowi jego rezultat. Odzysk odpadów jest zaś zasadniczo działalnością reglamentowaną i wymaga pozwolenia na przetwarzanie odpadów (art. 41 ust. 1 ustawy o odpadach). Nie występuje tu więc, wbrew twierdzeniom skarżącej, żaden "automatyzm".
Mając powyższe na względzie, Sąd orzekł na zasadzie art. 151 p.p.s.a.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła L. sp. z o.o. z siedzibą w W. wnosząc o jego uchylenie w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie art. 3 § 1 oraz art. 151 w z zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi podczas gdy zachodziły przesłanki do stwierdzenia, że organ (DWIOŚ), wydając zarządzenie pokontrolne w sytuacji, gdy nie było do tego podstaw, naruszył art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska - i tym samym zachodziły przesłanki do uznania przez Sąd I instancji, że zarządzenie pokontrolne powinno zostać uchylone.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że skarżąca przedstawiała w skardze argumenty przemawiające za tym, że pylenie hałd buforowej i hałdy produkcji nie występuje. Jak wskazywano w skardze do Sądu I instancji, z wyników kontroli stanu czystości powietrza atmosferycznego wynika, że dopuszczalne stężenia pyłu zawieszonego PM 10 na terenie wokół hałdy nie były przekraczane (liczone razem z tłem). Gdyby pylenie faktycznie występowało, to znalazłoby to odzwierciedlenie w wynikach pomiarów. Ponadto, niekwestionowane jest to, że w trakcie kontroli przeprowadzanej przez organ (DWIOŚ) pylenie nie występowało. Natomiast złożona do akt sprawy dokumentacja fotograficzna nie jest wystarczającym dowodem pozwalającym przyjąć, iż takie pylenie miało miejsce. Wokół zakładu podlegającego kontroli istnieje wiele innych źródeł, z których mógł pochodzić pył (jeśli był to pył pochodzący z działalności człowieka).
Zdaniem skarżącej nieuzasadnione jest także nałożenie na nią obowiązku stosowania dodatkowych środków chroniących przed pyleniem (poza stosowanym zraszaniem), podczas gdy nie ma wiarygodnych przesłanek aby sądzić, że hałdy są źródłem pylenia - tylko dlatego, że zdaniem organu mogłyby być takim źródłem "potencjalnie".
W odniesieniu do zarzutu nienależytego uszczelnienia terenu magazynowania kruszywa podniesiono, że błędne jest stanowisko zarówno organu jak i Sądu I instancji, że przyjęte przez skarżącą środki są nieskuteczne i następuje niedopuszczalne oddziaływanie, ponieważ w świetle zasady prewencji wystarczy, że zastosowana metoda nie daje gwarancji skuteczności ochrony. Badania gruntu wykonane przez skarżącą (opisane szczegółowo w skardze do Sądu I instancji, str. 5-10) wykazały, iż gleba, ziemia i wody gruntowe znajdujące się na terenie zakładu nie zostały zanieczyszczone. Jako argument na poparcie swojego zarzutu organ podnosił bowiem, że badania jakości kruszywa wykazują, iż wymywany jest z niego m.in. chrom ogólny (protokół z kontroli DWIOŚ-WROC 258/2017 z dnia 14.12.2017r., str. 10 oraz Zarządzenie pokontrolne, str. 2). Co jednak kluczowe w sprawie, organ nie wykazał, że wymywany chrom (czy inne substancje) przemieszczają się następnie do gleby i wód podziemnych przez zastosowaną przez skarżącą warstwę uszczelniającą. Chrom i inne substancje są z kruszywa wypłukiwane niezależnie od tego czy leży ono na asfalcie, betonie, geomembranie, czy też na zastosowanej przez skarżącą Spółkę, opisanej wyżej, warstwie uszczelniającej. Zdaniem skarżącej, gdzieś musi zostać postawiona granica owego obowiązku dążenia do najlepszego możliwego zabezpieczenia środowiska. Z jednej strony mamy bowiem podtrzymane przez Sąd przekonanie organu, że do zanieczyszczenia może dojść (niepoparte dowodami), a z drugiej - wyniki badań wykonanych przez skarżącą, że do zanieczyszczenia nie dochodzi. Jaka inna "gwarancja" (o której mowa w skarżonym wyroku) byłaby potrzebna, aby można powiedzieć, że zastosowane środki są skuteczne. Zdaniem skarżącej, pogląd wyrażony przez Sąd I instancji, że "nawet brak aktualnego stwierdzenia podwyższonych zawartości chromu i innych metali ciężkich w gruncie i w wodach podziemnych nie wyklucza powstania takiej możliwości w przyszłości" jest zbyt daleko idący. Nałożenie przez organ obowiązku wykonania określonych działań (tu: nałożenie zarządzenia pokontrolnego podtrzymanego przez Sąd) nie może opierać się na hipotetycznych, niemających podparcia w rzeczywistości założeniach co do możliwości rozwoju sytuacji w przyszłości.
Odnosząc się do przedstawionego przez Sąd I instancji poglądu, że zastosowane przez skarżącą uszczelnienie podłoża jest niezgodne z obowiązkiem stosowania najlepszej dostępnej techniki (bestavailabletechniąue, BAT), skarżąca wskazała, że o ile rzeczywiście obowiązek przestrzegania wymagań BAT ciążył na niej jako eksploatującej instalację objętą pozwoleniem zintegrowanym, to jednak w omawianym przypadku nie doszło do naruszenia jej zasad. Skarżąca zaznaczyła, że Sąd I instancji uznał, że zastosowana przez nią izolacja za pomocą wytworzonego kruszywa nie spełnia wymagań BAT, ponieważ Aprobata Techniczna wydana dla tego kruszywa przewiduje, iż ma być ono stosowane do budowy dróg, a nie wspomina stosowania go jako warstwy izolacyjnej (izolującej od gleby). Rzeczywiście, Aprobata skupia się na budowie dróg. Jak jednak opisano wyżej, w ramach budowy dróg kruszywo to ma pełnić właśnie funkcję izolującą pomiędzy glebą a nawierzchnią drogi.
Podsumowując skarżąca wskazała, iż nie kwestionuje, że miała obowiązek zapewnienia, że jej działalność, ani efekty tej działalności w postaci wyprodukowanego kruszywa nie spowodują zanieczyszczenia środowiska. Wbrew jednak twierdzeniom organu, podtrzymanym przez Sąd I instancji, środki izolacji kruszywa od gruntu były skuteczne i spełniły zakładany cel.
Odnośnie zarzutu magazynowania kruszywa poza terenem wskazanym w pozwoleniu zintegrowany skarżąca podtrzymała przedstawione w skardze do WSA stanowisko, że obszar poza terenem zakładu znajduje się poza zasięgiem zastosowania pozwolenia zintegrowanego, w związku z czym to co się na nim dzieje nie może tego pozwolenia naruszyć. Jak również wykazano w skardze, teren ten jest - zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego przeznaczony m.in. na cele związane z magazynowaniem materiałów (§ 21 planu przyjętego uchwałą nr L/315/2013 Rady Miejskiej w S. z dnia 17.10.2013 r. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta S. dla obszaru położonego w północno-zachodniej części; Dz. U. Woj. Dolnośl. z 2013 r., poz. 5483). Obszar poza terenem zakładu skarżącej, na którym składowane jest kruszywo, jest własnością spółki D. (poprzednio G. S.A.) - podobnie zresztą jak teren samego zakładu, który jest przez skarżącą od D. dzierżawiony (w załączeniu odpowiednie fragmenty umowy dzierżawy zawarta ze spółką G. wraz z aneksem nr 1 potwierdzającym przejęcie zobowiązań G. przez spółkę D.). D. jest też - zgodnie z powołaną wyżej umową dzierżawy - właścicielem wyprodukowanego kruszywa (z chwilą wyprodukowania kruszywo to staje się własnością D.) i to D. ma prawo jego sprzedaży (§ 2 ust. 2 i § 5 ust. 1 umowy dzierżawy). Skarżąca przekazuje zatem kruszywo na teren będący własnością właściciela owego kruszywa. Jednocześnie składowanie kruszywa w tym miejscu nie narusza żadnych przepisów powszechnie obowiązujących - na co wskazano już w skardze do WSA. Nie można więc mówić, zdaniem skarżącej, że składowanie kruszywa na terenie należącym do jego właściciela narusza pozwolenie zintegrowane skarżącej (podobnie jak nie narusza tego pozwolenia składowanie kruszywa przez podmioty, które je od spółki D. zakupią do swoich celów).
Skarżąca zaznaczyła, że o fakcie sprzedaży kruszywa przez D. była mowa w protokole kontroli DWIOŚ (str. 16), który stał się podstawą do wydania zarządzeń pokontrolnych rozpatrywanych w zaskarżanym wyroku.
Odnosząc się do zarzutu, że wytwarzane w ramach prowadzonej działalności żelazochromy są odpadem i powinny być w ten sposób traktowane, skarżąca w uzasadnieniu skargi kasacyjnej oświadczyła także, że podtrzymuje argumenty i twierdzenia przedstawione w skardze do Sądu I instancji. Wskazała, że pierwotnie błędnie zakwalifikowała powstający w zakładzie żelazochrom jako produkt uboczny, o którym mowa w art. 10 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach. Po dokonaniu ponownej analizy sytuacji, w ślad za stwierdzeniami przedstawionymi zresztą przez sam organ (DWIOŚ) w protokole pokontrolnym, skarżąca stwierdziła, że w omawianej sytuacji mamy do czynienia nie z produktem ubocznym, ale z utratą przez żalazochrom statusu odpadu - zgodnie z art. 14 ustawy o odpadach. Skarżąca zaznaczyła, że przygotowała i przesłała do DWIOŚ (w dniu 12 marca 2020 r.) dokumentację wykazującą, że w odniesieniu do wytwarzanych w zakładzie żelazochromów spełnione są warunki utraty statusu odpadu zgodnie z art. 14 ustawy o odpadach. Skarżąca nie zgodziła się z poglądem wyrażonym w skarżonym wyroku, że utrata statusu odpadu nastąpiłaby dopiero w momencie odpowiedniej zmiany pozwolenia zintegrowanego. Zdaniem skarżącej, ewentualne potwierdzenie tego w pozwoleniu zintegrowanym miałoby charakter jedynie potwierdzający zaistniała sytuację (charakter deklaratoryjny), a nie charakter konstytutywny. Ocena tego, czy przesłanki z art. 14 ustawy o odpadach zostały spełnione czy nie, mogą i powinny być oceniane przez organ, który z tego faktu chce wywodzić skutki prawne - w tym wypadku DWIOŚ. Niekoniecznie musi być to organ wydający pozwolenie zintegrowane.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
W świetle art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.) – powoływanej dalej jako "p.p.s.a." skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Uzasadniając zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, iż sąd stosując przepis popełnił błąd w subsumcji czyli, że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi ponadto w uzasadnieniu, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia bądź, jak powinien być stosowany konkretny przepis prawa ze względu na stan faktyczny sprawy, a w przypadku zarzutu niezastosowania przepisu - dlaczego powinien być zastosowany. Uzasadniając zaś naruszenie przepisów postępowania wykazać należy, że uchybienie im mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Nie chodzi tutaj zatem o wszelkie naruszenia przepisów proceduralnych, ale o takie naruszenie przez wojewódzki sąd administracyjny konkretnych przepisów procedury, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy przed Sądem I instancji. Oznacza to, że obowiązkiem autora skargi kasacyjnej jest wykazanie, że gdyby do zarzucanego naruszenia przepisów postępowania nie doszło, to wyrok Sądu I instancji byłby inny. Innymi słowy, w skardze kasacyjnej należy wskazać przepisy, które zdaniem jej autora zostały naruszone oraz uzasadnić na czym konkretnie to naruszenie polegało, a także - co istotne - wykazać, że naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Autor skargi kasacyjnej zobowiązany jest więc uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia w takim stopniu, że gdyby do nich nie doszło, to wyrok Sądu I instancji byłby inny (por. wyrok NSA z dnia 6 grudnia 2023 r., sygn. akt I GSK 938/22; wszystkie powołane w niniejszym uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są na stronie internetowej orzeczenia.nsa.gov.pl). Nadto jeżeli przepis prawa składa się z kilku jednostek redakcyjnych, wówczas zarzucane naruszenie należy powiązać z jego konkretną jednostką redakcyjną. Skarga kasacyjna nieodpowiadająca powyższym wymaganiom uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 kwietnia 2023 r. sygn. akt III OSK 7318/21). Wyjątkowo Naczelny Sąd Administracyjny dopuszcza usunięcie wadliwości zgłoszonej podstawy kasacyjnej w drodze rozumowania, przez analizę argumentacji zawartej w uzasadnieniu tego środka odwoławczego. Jednakże również w takim przypadku zastrzega, że nie ma obowiązku prawidłowego formułowania za stronę zarzutów kasacyjnych na podstawie motywów skargi kasacyjnej, tym bardziej, że wyodrębnienie zarzutów z treści uzasadnienia skargi zawsze niesie ryzyko nieprawidłowego odczytania intencji strony wnoszącej ten środek zaskarżenia. Tym samym podstawę rozpoznania winny stanowić tylko takie zarzuty, których sformułowanie nie budzi wątpliwości (por. wyrok NSA z dnia 7 kwietnia 2022 r., sygn. akt III OSK 4786/21).
Poczynienie powyższych rozważań dotyczących związania sądu kasacyjnego podniesionymi zarzutami kasacyjnymi było podykotowane faktem, że w niniejszej sprawie dopiero po analizie ogólnie sformułowanego zarzutu kasacyjnego i jego uzasadnienia jest możliwe pełne odkodowanie jego treści i uznanie, że odpowiada on w/w kryteriom prawidłowego sformułowania zarzutu kasacyjnego. W skardze kasacyjnej podnosząc zarzut dotyczący naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 12 ust. 1 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska strona mówi o naruszeniu wspomnianego wyżej art. 12 ust. 1 nie wskazując w jaki sposób został on naruszony. Dopiero analiza uzasadnienia skargi kasacyjnej prowadzi do stwierdzenia, że skarżąca kasacyjnie upatruje naruszenie powyższego przepisu w bezpodstawnym przyjęciu:
- braku zabezpieczenia hałdy pohutniczej przed emisją niezorganizowaną (pylenie), - braku należytego zabezpieczenia terenu na którym było magazynowane kruszywo, - przyjęciu, że kruszywo było magazynowane poza terenem wskazanym w pozwoleniu zintegrowanym,
- niewłaściwej kwalifikacji żelazochromu.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, istotne z punktu widzenia sformułowanych w tej sprawie zarzutów kasacyjnych jest odniesienie się zarówno do specyfiki zarządzenia pokontrolnego jako aktu podlegającego kognicji wojewódzkiego sądu administracyjnego, oraz zakresu kontroli takiego aktu.
Początkowo wystąpił spór w orzecznictwie sądów administracyjnych, czy zarządzenie pokontrolne wydawane przez wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska podlega zaskarżeniu do wojewódzkiego sądu administracyjnego na podstawie art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a. (por. Z. Bukowski, Organy ochrony środowiska: administracja rządowa ochrony środowiska, (w:) P. Korzeniowski (red.), Zagadnienia systemowe prawa ochrony środowiska, Łódź 2015, s. 214-215 oraz J. Stelmasiak, Kontrola zarządzenia pokontrolnego wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych, (w:) Z. Bukowski, T. Bojar-Fijałkowski, Kontrola przestrzegania przepisów o ochronie środowiska w Czechach, Polsce i Słowacji, Bydgoszcz 2021, s. 349-350). Ostatecznie przyjęto, że zarządzenie pokontrolne, chociaż nie jest zewnętrznym aktem administracyjnym takim jak decyzja administracyjna lub postanowienie, to ma jednak charakter władczy. Jest to bowiem prawna forma działania właściwego organu ochrony środowiska, która stwierdza wystąpienie określonego obowiązku nałożonego na adresata zewnętrznego np. przedsiębiorcę. Zarządzenie pokontrolne poddaje się zatem kognicji sądów administracyjnych, pomimo, że ustawodawca nie wprowadził możliwości jego zaskarżenia do właściwego organu wyższego stopnia.
Powyższe nie oznacza jednak, że zakres tej kontroli jest taki sam, jak w przypadku kontroli decyzji lub postanowienia wydanych w jurysdykcyjnym postępowaniu administracyjnym. Wynika to ze specyfiki zarządzenia pokontrolnego, które powinno wskazywać adresatowi nieprawidłowości w zakresie nałożonych na niego obowiązków o charakterze publicznoprawnym w przedmiocie ochrony środowiska. Zarządzenie pokontrolne wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska powinno m.in. nakładać następujące obowiązki na jego adresata w zależności od występującego w danej sprawie stanu faktycznego i stanu prawnego. Po pierwsze, usunięcie ustalonych naruszeń w jego działalności, które są związane z nieprzestrzeganiem odpowiednich przepisów materialnego prawa ochrony środowiska. Po drugie, jeżeli zachodzi taka okoliczność, wystąpienie do właściwego miejscowo i rzeczowo organu ochrony środowiska w celu "uporządkowania" stanu formalnoprawnego kontrolowanego podmiotu w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej oddziaływującej na środowisko. Po trzecie, określenie planowanych działań, które powinny zapobiegać wystąpieniu tego rodzaju nieprawidłowej działalności gospodarczej uciążliwej dla środowiska. Zarządzenie pokontrolne nie stanowi sankcji administracyjnej, ponieważ nie nakłada dodatkowych obowiązków, lecz stanowi tylko "przypomnienie" o obowiązkach, które wynikają z przepisów prawa ochrony środowiska regulujących działalność danego przedsiębiorcy (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 września 2023r., sygn. akt III OSK 2706/21 oraz z dnia 19 września 2023 roku, sygn. akt III OSK 438/23).
Sąd administracyjny nie bada legalności ustaleń faktycznych ujętych w protokole kontroli, w tym poczynienia tych ustaleń w zgodzie z art. 15 oraz art. 7, art. 8, art. 77, art. 107 k.p.a. Z powyższych względów do procedury wydawania zarządzeń pokontrolnych nie stosuje się przepisów k.p.a. odnośnie ustalenia stanu faktycznego i uzasadnienia, zarówno w stosunku do czynności kontrolnych, jak i wydania zarządzenia pokontrolnego (por. wyroki NSA: z dnia 21 czerwca 2012 r. sygn. II OSK 723/12, LEX nr 1219173; z dnia 30 lipca 2019r., sygn. II OSK 1706/18, LEX nr 2736821, z 31 marca 2022 r., III OSK 935/21, LEX nr 3328862.). Z pełnych gwarancji procesowych, wynikających z przepisów k.p.a., strona skarżąca kasacyjnie może skorzystać, jeśli na skutek niewykonania zarządzenia pokontrolnego zostanie wszczęte jakiekolwiek postępowanie kończące się decyzją administracyjną.
Jak wynika z treści skargi kasacyjnej, a w szczególności z jej uzasadnienia, naruszenie art. 12 ust. 1 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska strona upatruje w bezzasadnym uznaniem, iż hałdy pohutniczne nie zostały w sposób należyty zabezpieczone przed emisją niezorganizowaną – pyleniem. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego w składzie orzekającym w niniejszej sprawie zasadnie Sąd I instancji zasadnie stwierdził, że istniały podstawy do przyjęcia, iż sposób prowadzenia działalności przez Spółkę związany z zagospodarowaniem hałdy pohutniczej prowadził do niezorganizowanej emisji pyłu do powietrza. Z przyjęciem powyższego ustalenia opisanego w uzasadnieniu zarządzenia pokontrolnego będącego podstawą do wydania zarządzenia opisanego w pkt 1 przemawiała załączona do akt dokumentacja audiowizualna, na której utrwalono emisję pyłu z hałd pohutniczych. Organ dokonał analizy powyższej dokumentacji, z której wynika jednoznacznie, że powyższa dokumentacja przedstawia hałdy znajdujące się na terenie zakładu prowadzonego przez skarżącego i to w okresie objętym kontrolą. Zapoznając się z powyższą dokumentacją uznać należy za bezzasadnie twierdzenie zawarte w skardze, iż dokumentacja ta nie jest czytelna. Fakt, że przeprowadzone w tym okresie badania dotyczące czystości powietrza nie wykazały, że stężenie pyłu zwieszonego PM 10 na terenie wokół hałdy zostało przekroczone nie oznacza, że emisja taka nie ma miejsca w innych okresach. Dokumentacja fotograficzna daje, wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie, podstawy do przyjęcia, że hałdy nie tylko mogły być "potencjalnym" źródłem pylenia, ale faktycznie takim źródłem były. Dotychczas prowadzone przez skarżącą działania (zraszanie) w kierunku zapobieżenia powstawania emisji pylenia nie były wystarczające. W pkt 2.4 tirekt 2 decyzji Starosty Powiatu W. z dnia 21 września 2015 r. wprost zobowiązano skarżącą do stosowania zabezpieczeń chroniących środowiska (w tym zraszanie przed emisją niezorganizowaną pyłów z hałdy produktu pośredniego (hałda buforowa) oraz magazynowanego produktu końcowego. Spółka była zobowiązana do podejmowania w tym kierunku działań skutecznych, zapobiegających takim zjawiskom. Zraszanie było tylko jedną z form, którą skarżąca winna stosować. Z powyższego obowiązku, jak wynika z zarządzenia pokontrolnego i dokumentacji podlegającej analizie przez organy w sposób należyty, się nie wywiązała.
Brak jest również podstaw do uznania za usprawiedliwiony zarzut dotyczący błędnego uznania przez Sąd I instancji, iż organy zasadnie przyjęły brak odpowiedniego uszczelnienia terenu, na którym jest magazynowane kruszywo oraz magazynowanie tego kruszywa przez stronę poza powierzchnią ustaloną w planie zagospodarowania terenu działki zatwierdzonym w pozwoleniu na budowę. Odnośnie braku wywiązania się z obowiązku odpowiedniego uszczelnienia terenu na którym magazynowane jest kruszywo podzielić należy stanowisko, zgodnie z którym przedstawione przez skarżącą wyniki badań jakości ziemi pod warstwą uszczelnioną wykonaną z kruszywa nie są w pełni miarodajne z uwagi na wykazaną w jednej z pobranych próbek, która wykazała podwyższoną wartość chromu. Wątpliwości jakie z tego tytułu mogą się pojawić co do przepuszczalności wykonanego uszczelnienia miejsca magazynowania kruszywa nie rozwiewa tłumaczenie strony, zgodnie z którym w tym przypadku mogło dojść do pobrania mieszaniny gleby z kruszywem. (winna być natomiast pobrana tylko gleba). Dla pełnej wiarygodności wyników w przypadku podejrzenia, że na danej głębokości doszło do wymieszania kruszywa z ziemią należało, tak jak to zasadne stwierdził organ oraz potwierdził Sąd I instancji, poddać badaniom dodatkową głębszą warstwę, tak by uniknąć badania próbki zmieszanej. Tym samym bezpodstawnym jest podnoszenie przez skarżącą kasacyjnie, że przedstawione przez nią wyniki badań jednoznacznie, w sposób niebudzący wątpliwości wykazały wymaganą skuteczność wykonanego uszczelnienia terenu, na którym magazynowano kruszywo. Nie można oczywiście wykluczyć, że zastosowane zagęszczone kruszywo budowlane wskazuje jakieś cechy izolacyjne co wykazano przedłożonymi wynikami badań. Jednak, co wynika również z akt sprawy, produkowane przez Spółkę kruszywo budowlane jest wykorzystywane w inżynierii drogowej , przy budowie dróg. Potwierdza to przedłożona do akt Aprobata techniczna Instytutu Badawczego Dróg i Mostów. Jednocześnie z aprobaty tej nie wynika, że powyższe kruszywo może być wykorzystywane celem izolacji wyznaczonego terenu od magazynowanego na nim produktu charakteryzującego się przekroczeniem dopuszczalnych norm np. metali ciężkich. Tym samym nie można uznać, że metoda zastosowana przez skarżącą gwarantuje wysoki poziom ochrony środowiska. W konsekwencji zasadnie organ stwierdził nieprawidłowości w zakresie obowiązków wynikających z pkt II.2.4.d oraz pkt II.2.7. b pozwolenia zintegrowanego nakładających na Spółkę obowiązki dotyczące magazynowania produktu pośredniego oraz produktu końcowego na terenie uprzednio odpowiednio uszczelnionym. Tym samym polecenie o którym mowa w pkt 3 zarządzenia pokontrolnego, uwzględniając charakter zarządzeń wydawanych na podstawie art. 12 ust. 1 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska, należy uznać za zasadne.
Skarżąca kasacyjnie nie podważyła także skutecznie ustaleń dotyczących magazynowania kruszywa jako produktu końcowego poza powierzchnią ustaloną w planie zagospodarowania zakładu zatwierdzonym w pozwoleniu na budowę. Ustalenia te dotyczą tak jak twierdzi strona działki o nr [...], ale także działki o nr [...], na części z której uprzednio wydobyto do poziomu gruntu żużel pohutniczego jak również na samej hałdzie żużla pohutniczego. Znajduje to w sposób pośredni potwierdzenie także w ustaleniach dotyczących wielkości produkowanego kruszywa (3206741 MG) oraz wielkości jego sprzedaży (1338702 MG). Sprzedano więc 42% produkcji. Tych danych skarżąca kasacyjnie Spółka nie podważa. Do oceny powyższego zarzutu nie mają znaczenia ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obejmującego swoimi postanowieniami między innymi teren nie tylko działki [...], ale także działki sąsiednie. Przedmiotem oceny w niniejszej sprawie jest bowiem realizacja przez stronę postanowień pozwolenia zintegrowanego, a nie zgodność zagospodarowania terenu z planem miejscowym. Nadto, zgodnie z pozwoleniem zintegrowanym, to na skarżącą Spółkę został nałożony obowiązek magazynowania produktu końcowego – kruszywa na wyznaczonych częściach działek na których zlokalizowany jest przez nią prowadzony zakład, a nie na osoby trzecie. Nie jest możliwe uwolnienie się z tego obowiązku czy też jego scedowanie na osoby trzecie w drodze umowy dzierżawy, czy też poprzez zbycie tego produktu, który nadal pozostaję na terenie zakładu. To skarżąca kasacyjnie odpowiada za właściwe gospodarowanie tym produktem, w tym jego magazynowanie.
Nie zasługuje także na uwzględnienie zarzut dotyczący błędnego zakwalifikowania żelazochromu jako produktu ubocznego w rozumieniu art. 10 ustawy z dnia 14 grudnia 2021 o odpadach. Skarżąca kasacyjnie przyznała, zarówno w skardze jak i w skardze kasacyjnej, że taki status sama nadawała temu produktowi. Dopiero po wydaniu zarządzenia pokontrolnego przedstawiła dokumenty – ekspertyzę dotyczącą utraty statusu odpadu dla wytwarzanego żelazochromu sporządzona przez dr inż. M.C. Zarządzenie pokontrolne zostało wydane w dniu 6 marca 2020 r., które doręczono skarżącej w dniu 24 marca 2020 r. (po uprzednim awizowaniu w dniu 10 marca 2020 r.) Natomiast pismo podważające powyższe ustalenia wraz z ekspertyzą wpłynęło do siedziby organu w dniu 20 marca 2020 r. Z treści art. 14 ustawy o odpadach wynika, że utrata statusu przez daną substancję powstającą na skutek poddania odpadów procesowi recyklingu lub innemu odzyskowi następuje po spełnieniu warunków określonych w pkt 1 i 2 tegoż przepisu. W pozwoleniu zintegrowanym wydanym w dniu 21 września 2015 r. żelazochromy uzyskały status produktu ubocznego pod warunkiem, że Marszałek Województwa Dolnośląskiego nie wyrazi sprzeciwu w drodze decyzji. Po dokonaniu zgłoszenia przez skarżącą o uznanie powyższego produktu za produkt uboczny w/w organ nie wniósł sprzeciwu o którym mowa w art. 11 ust. 4 ustawy o odpadach. Jednak w związku ze zmianami przepisów obowiązujących w tym zakresie a wprowadzonymi ustawą z dnia 20 lipca 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo ochrony środowiska oraz ustawy o odpadach ( Dz.U. z 2018r., poz. 1564) wygasło po upływie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy uznanie żelazochromów za produkt uboczny wygasło. Tym samym organ wydający zarządzenie pokontrolne, wobec nie wydania do dnia zakończenia kontroli przez właściwy organ decyzji o uznaniu żelazochromu za produkt uboczny, opierając się na pozwoleniu zintegrowanym uznał ten produkt za odpad. Konsekwencją powyższych ustaleń było zarządzenie uregulowania stanu formalnoprawnego wytwarzanego żelazochromu, przekazywania go podmiotom uprawnionym odbiorcom na podstawie kart przekazania odpadów. Natomiast w przypadku przekazania tego odpadu podmiotu spoza Polski stosować procedury wynikające z rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 roku w sprawie przemieszczania odpadów ( Dz.U. UE L. z 2006r., Nr 190, str. 1 z póżn. zm.). Nadto organ zasadnie zobowiązał skarżącą Spółkę do czasu uregulowania stanu formalnoprawnego wytwarzanego żelazochromu do prowadzenia ewidencji tego odpadu. Na dzień zakończenia kontroli i wydania kwestionowanego zarządzenia pokontrolnego w ustalonym stanie faktycznym brak jest podstaw do przyjęcia, że żelazochrom nie jest odpadem.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 184 p.p.s.a., uznając, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw orzeczono jak w wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło