II SA/Bk 1102/14
WyrokWSA w Białymstoku2015-02-26
Skład orzekający: Danuta Tryniszewska-Bytys, Marek Leszczyński, Małgorzata Roleder
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zasadne jest wymierzenie policjantowi kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby za przekroczenie uprawnień przy użyciu pałki służbowej wobec zatrzymanego oraz za niezgodne z prawdą wpisy w notatniku służbowym, pomimo jego dotychczas nienagannej służby?Ratio decidendi
Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że organy dyscyplinarne prawidłowo ustaliły stan faktyczny i wymierzyły karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. Zachowanie policjanta, polegające na nadmiernym użyciu siły wobec zatrzymanego oraz nierzetelnym prowadzeniu dokumentacji służbowej, stanowiło rażące naruszenie obowiązków służbowych i zasad etyki zawodowej, które uzasadniało zastosowanie najsurowszej kary, mimo dotychczasowego, nienagannego przebiegu służby. Sąd podkreślił, że odpowiedzialność dyscyplinarna policjantów ma charakter zaostrzony ze względu na specyfikę ich zadań i konieczność budowania zaufania publicznego.Stan faktyczny
Policjant został uznany winnym popełnienia przewinień dyscyplinarnych polegających na przekroczeniu uprawnień poprzez wielokrotne uderzenie zatrzymanego pałką służbową w okolice nóg i podeszew stóp w sytuacji, gdy nie było podstaw prawnych do jej użycia, a także za niezgodne z prawdą zapisanie godziny zakończenia interwencji w notatniku służbowym. Organy dyscyplinarne uznały, że zachowanie policjanta wypełnia znamiona tortur i stanowi naruszenie zasad etyki zawodowej. Po rozpoznaniu odwołania, kara wydalenia ze służby została utrzymana w mocy. Policjant złożył skargę do sądu administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym zarzut przedawnienia karalności oraz błędną ocenę dowodów i wymiaru kary.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Danuta Tryniszewska-Bytys (spr.), sędzia WSA Marek Leszczyński, sędzia WSA Małgorzata Roleder, Protokolant st. sekretarz sądowy Marta Lawda, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 12 lutego 2015 r. sprawy ze skargi A. P. na decyzję P. Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] września 2014 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej oddala skargę
II SA/Bk 1102/14
UZASADNIENIE
Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] lipca 2014 r. Komendant Miejski Policji w S. uznał asp. A. W. P. winnym przewinień dyscyplinarnych polegających na tym, że:
I. w dniu [...] sierpnia 2013 r. pomiędzy godziną 4.10 a 5.05 w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych Komendy Miejskiej Policji w S. (dalej: PdOZ) przekroczył uprawnienia dotyczące przypadków i warunków użycia środków przymusu bezpośredniego i broni palnej określone w ustawie z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, uderzając wielokrotnie zatrzymanego P. P. S. gumową pałką w okolice nóg i podeszw stóp w okolicznościach nie dających podstaw prawnych do jej użycia, powodując uszkodzenia ciała w postaci podbiegnięć krwawych tj. o przewinienie określone w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn.: Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.);
II. w miejscu i w czasie jak w punkcie I w sposób bezprawny oraz wyrządzający dodatkowe i nieuzasadnione cierpienie i ból, użył pałki służbowej uderzając wielokrotnie zatrzymanego P. P. S. w nieumięśnione okolice nóg i podeszw stóp naruszając w ten sposób zasady etyki zawodowej określone w § 4 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta", które odnoszą się do obowiązku poszanowania godności ludzkiej oraz przestrzegania praw człowieka tj. o przewinienie określone w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji;
III. w dniu [...] sierpnia 2013 r. w S., wbrew zasadom dokumentowania interwencji w notatniku służbowym, jakie wynikają z § 5 ust. 2 Wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych, zakończenie interwencji podjętej wobec P. P. S. w sposób nieprawidłowy zapisał o godz. 3.00, co było niezgodne z faktycznym czasem i przebiegiem wykonywanych czynności służbowych, tj. o przewinienie określone w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji.
W uzasadnieniu orzeczenia organ wskazał, że postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte w dniu [...] maja 2014 r. na podstawie materiału ze śledztwa Ds. [...] uzyskanego z Prokuratury Rejonowej w S. W trakcie postępowania dyscyplinarnego ustalono, że w dniu [...] sierpnia 2013 r. o godz. 1.45 obwiniony wraz z pełniącą z nim służbę w patrolu funkcjonariuszką podjęli interwencję w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym związaną z zachowaniem nietrzeźwego pacjenta P. P. S. przebywającego tam z powodu urazu głowy w części potylicznej. W trakcie transportu do Izby Wytrzeźwień pacjent zaczął stawiać czynny opór, w tym wobec obwinionego, w związku z czym po użyciu przymusu bezpośredniego z pomocą dodatkowego patrolu zostały mu założone kajdanki i następnie pierwotny patrol przewiózł go PdOZ KMP w S. jako osobę podejrzaną o czynną napaść na policjantów. Czynności związane z umieszczeniem w PdOZ rozpoczęto o godz. 4.10, a z uwagi na brak zamiaru podporządkowania się dowiezionego, dwóch funkcjonariuszy pełniących służbę w PdOZ użyło siły fizycznej. Ze zmienionych w śledztwie prokuratorskim zeznań uczestniczących w zajściu funkcjonariuszy wynika, jak wskazał organ, że obwiniony po okresie biernego zachowania zaczął uderzać zatrzymanego w dolne części ciała (nogi i stopy) używając gumowej pałki koloru białego, mimo że policjanci radzili sobie z zatrzymanym. Byli oni zaskoczeni agresją obwinionego, której z uwagi na jej nagłość nie mogli zapobiec. Krzyki zatrzymanego słyszały osoby przebywające w PdOZ, które potwierdziły ten fakt w trakcie przesłuchania w charakterze świadków w śledztwie prokuratorskim. Po opuszczeniu PdOZ zatrzymany wykonał obdukcję oraz utrwalił uszkodzenia ciała na zdjęciach, jednakże w trakcie postępowania nie był w stanie wskazać, kto go bił, bowiem – jak twierdził - nie chciał odwracać głowy celem uniknięcia ciosów w twarz. Na podstawie obdukcji organ ustalił, że zatrzymany doznał podbiegnięć krwawych i otarć naskórka na wielu partiach ciała. Uwagę biegłego zwróciły w szczególności krwawe podbiegnięcia na podeszwowych powierzchniach stóp, których umiejscowienie, jak stwierdził, nie jest typowe dla zastosowania pałki policyjnej i wskazuje na wykonywanie uderzeń w nagie stopy. W oparciu o powyższe organ ustalił, że podbiegnięcia te powstały w trakcie przebywania pokrzywdzonego w PdOZ, gdzie sprawdzano jego odzież i obuwie. Stąd też ocenił jako niewiarygodne wyjaśnienia obwinionego, jakoby użył pałki, gdyż policjanci nie byli w stanie powstrzymać agresji zatrzymanego.
W ocenie organu, zachowanie obwinionego opisane w zarzutach nr I i II – poza celem, jakiemu miało służyć - wypełnia znamiona tortur według Konwencji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z dnia 10 grudnia 1984 r. w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania.
Odnośnie zarzutu trzeciego wskazano, że z notatnika służbowego obwinionego wynika podjęcie interwencji o godz. 1.45 i zakończenie o godz. 3.00 umieszczeniem P. S. w PdOZ, podczas gdy pozostały materiał dowodowy wskazuje na przyjęcie zatrzymanego do PdOZ o godz. 4.10. Zapis w notatniku służbowym mijał się zatem z prawdą.
Zdaniem organu, obwiniony dokonał zarzucanych mu czynów z winy umyślnej w zamiarze bezpośrednim oraz stanowią one również naruszenie zasad etyki zawodowej policjanta. W szczególności wskazano, że niezgodne z przepisami (z zadaniami Policji, wbrew zakazowi uderzania w części nieumięśnione: stopy i dolne części nóg) było użycie pałki służbowej. Nie służyło żadnemu prawnemu celowi, skutkowało wyrządzeniem większego bólu i cierpienia obezwładnionemu już zatrzymanemu. Obwiniony, w ocenie organu, nie uzasadnił również przekonująco swojego zachowania, bowiem nie usprawiedliwia go wskazanie na pierwszy w swej służbie kontakt z tak znaczną siłą i agresją zatrzymanego. Jego działanie zasługuje na szczególne potępienie, nie pozwala na uwzględnienie dotychczas nienagannego przebiegu służby oraz wpływa na zaostrzenie wymiaru kary, bowiem stanowiło także istotne zakłócenie realizacji zadań Policji i dobrego imienia tej formacji, było zamachem na poczucie bezpieczeństwa obywateli oraz znalazło odzwierciedlenie w artykułach prasowych. Zdaniem organu, kara wydalenia ze służby, mimo że surowa, jest adekwatna do popełnionego czynu.
A. W. P. złożył odwołanie od powyższego orzeczenia zarzucając naruszenie art. 7, 8 i 9 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, nieuwzględnienie okoliczności korzystnych dla obwinionego, przyjęcie braku zachowań agresywnych zatrzymanego, niepodjęcie działań zmierzających do usunięcia rozbieżności między wyjaśnieniami obwinionego a zeznaniami zatrzymanego oraz wybiórczą ocenę zeznań funkcjonariuszki towarzyszącej obwinionemu w patrolu. Odwołujący się wskazał, że tylko funkcjonariuszka była obecna od początku podjęcia interwencji i tylko ona posiadała pełne informacje o agresywnym zachowaniu zatrzymanego. Tymczasem jej zeznania pominięto. Również nie przeprowadzono konfrontacji zatrzymanego i obwinionego. Wniósł o uzupełnienie materiału dowodowego w tym zakresie.
Orzeczeniem z dnia [...] września 2014 r. nr [...] P. Komendant Wojewódzki Policji w B. utrzymał w mocy orzeczenie pierwszoinstancyjne. Organ ustalił stan faktyczny sprawy identycznie jak w postępowaniu pierwszoinstancyjnym i na podstawie zgromadzonego w nim materiału dowodowego, który – po zasięgnięciu opinii specjalnie powołanej komisji z udziałem przedstawiciela zakładowej organizacji związkowej – uznał za pełny i pozwalający na odtworzenie zdarzeń z dnia [...] sierpnia 2013 r. Organ odwoławczy wyjaśnił, że wbrew zarzutom obwinionego przedmiotem oceny jest jego zachowanie w PdOZ a nie w Izbie Wytrzeźwień, stąd nie było konieczne gromadzenie dowodów na okoliczność przebiegu całej interwencji z zatrzymanym. Odnośnie sytuacji w PdOZ organ wskazał, że: st. post. E. N., która brała udział w patrolu wraz z obwinionym nie uczestniczyła w czynnościach przyjmowania rzeczy zatrzymanego do depozytu w PdOZ, gdyż opuściła pomieszczenie w momencie położenia zatrzymanego na podłodze w celu odebrania odzieży. Widziała jedynie, że policjanci nie musieli używać chwytów obezwładniających a tylko przytrzymywali zatrzymanego. Ze zgromadzonego materiału wynika również, zdaniem organu odwoławczego, że w trakcie egzekwowania czynności odebrania odzieży dokonywanej przez dwóch innych funkcjonariuszy zachowujący się do tej pory biernie obwiniony zaczął niespodziewanie i wielokrotnie uderzać zatrzymanego białą, gumową pałką służbową w dolne części ciała (nogi i stopy). Z zeznań wykonujących te czynności funkcjonariuszy nie wynika jednak, by było to konieczne, bowiem zatrzymany wykorzystywał głównie agresję słowną. Także ustalono na podstawie tych zeznań, że tylko obwiniony dysponował pałką. Jak wskazał organ, fakt bicia potwierdził zatrzymany, jednakże nie był w stanie wskazać kto i czym uderzał, a jedynie po opuszczeniu PdOZ wykonał obdukcję i zdjęcia obrażeń. Zdaniem Komendanta Wojewódzkiego, ze sporządzonego do prowadzonego przez Prokuraturę śledztwa "Sprawozdania sądowo – lekarskiego wraz z opinią" wynika, że liczne podbiegnięcia krwawe na częściach podeszwowych stopy powstały prawdopodobnie w wyniku uderzeń pałką w stopy bez obuwia, co potwierdza dotychczasowe ustalenia w zakresie zachowania obwinionego w PdOZ.
Zdaniem organu odwoławczego, zebrany materiał dowodowy jest spójny, dowody wzajemnie się uzupełniają, a nie wskazano dowodów mogących podważać ustalony stan faktyczny. Organ nie dał wiary wyjaśnieniom obwinionego, który podkreślał wyjątkową agresję zatrzymanego w PdOZ, która miała ustąpić dopiero po użyciu przez policjanta pałki służbowej i kilkunastokrotnym uderzeniu w okolice ud i łydek z zamiarem zmuszenia do zachowania zgodnego z prawem. Organ wskazał, że oświadczenie to odbiega od ustalonego stanu faktycznego, w tym spójnych i wzajemnie się uzupełniających zeznań świadków.
Zdaniem organu, istnieją podstawy do bezspornego przypisania obwinionemu winy. Obwiniony zachował się w sposób lekceważący do porządku prawnego i norm etyki zawodowej, sprzeniewierzył się podstawowym powinnościom policjanta, a jego zachowanie podważyło zaufanie obywateli do Policji. Nie daje zatem rękojmi należytego realizowania zadań tej formacji. Jak wskazał organ, agresja słowna zatrzymanego nie dawała podstaw do użycia pałki służbowej, gdyż cel można było osiągnąć wyłącznie przy pomocy obezwładnienia. Obwiniony wykorzystał mimo to sytuację i zadał zatrzymanemu nieuzasadnione cierpienie, co jest niedopuszczalne.
Zdaniem organu, nie ulega również wątpliwości, że obwiniony nie udokumentował pełnego przebiegu interwencji mającej miejsce w PdOZ. Z jego zapisów wynika, że zakończył interwencję o godz. 3.00, podczas gdy przyjęcie do PdOZ miało miejsce dopiero o godz. 4.10. Nie udokumentował też użycia pałki służbowej po przyjęciu do PdOZ, mimo że podobny fakt odnotował podczas czynności dowiezienia do Izby Wytrzeźwień.
Odnośnie zarzutów odwołania wskazano, że w postępowaniu dyscyplinarnym funkcjonariuszy Policji nie stosuje się k.p.a., a stosuje się k.p.k., zatem zarzuty naruszenia norm k.p.a. nie mogą odnieść zamierzonego skutku. Organ nie znalazł podstaw do konfrontowania obwinionego i zatrzymanego, bowiem zatrzymany z uwagi na stan nietrzeźwości wielu okoliczności nie pamiętał i jego zeznania stanowią jedynie dowód uzupełniający, zaś obwiniony odmówił składania wyjaśnień ustnych (uczynił to dopiero na piśmie po zapoznaniu się z materiałem dowodowym). Wskazano, że ocena zachowania obwinionego powinna być surowa, bowiem na dzień zdarzenia był funkcjonariuszem z 11-letnim okresem służby, świadomym ciążących na nim obowiązków w zakresie użycia środków przymusu bezpośredniego i dbania o wizerunek Policji. Organ nie podzielił także zarzutu naruszenia art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji polegającego na zebraniu materiału dowodowego świadczącego wyłącznie na niekorzyść obwinionego oraz rozstrzygnięciu niedających się usunąć wątpliwości na jego niekorzyść. W jego ocenie, zebrany materiał jednoznacznie wskazuje na winę obwinionego i jego działanie z niskich pobudek, wykorzystanie pozycji uprzywilejowanej, sprzeniewierzenie się obowiązkom związanym ze szczególnym zaufaniem społecznym i dbaniem o życie i zdrowie obywateli. Stanowi to wystarczającą podstawę do stwierdzenia niemożliwości dalszego pozostawania obwinionego w służbie. Wydalenie ze służby jest też, jak wskazał organ, karą współmierną do popełnionych czynów i stopnia ich zawinienia, a dotychczasowy nienaganny przebieg służby nie zmniejsza ciężaru jego odpowiedzialności. Obwiniony utracił przymiot nieposzlakowanej opinii, w tym usiłował ukryć swoje negatywne zachowanie, co wynika bezpośrednio z zeznań innych funkcjonariuszy oraz pośrednio z faktu braku udokumentowania użycia pałki służbowej w PdOZ. Nadto, jak wskazał organ, w sprawie dopatrzono się dwóch spośród czterech wskazanych w art. 134h ust. 2 ustawy o Policji okoliczności wpływających na zaostrzenie kary w postaci motywacji zasługującej na szczególne potępienie (użycie pałki wobec osoby bezbronnej, wykazującej wyłącznie agresję słowną, leżącej na podłodze) oraz poważnych skutków przewinienia dyscyplinarnego.
Organ odwoławczy nie podzielił natomiast ustalenia organu pierwszoinstancyjnego odnośnie istotnego zakłócenia realizacji zadań Policji, co w jego ocenie, nie zmienia wysoce negatywnej oceny indywidualnego zachowania obwinionego.
Uzasadniając wymierzoną karę organ odwoławczy wyjaśnił, że łagodniejsza kara niż wydalenie ze służby nie spełni celu sprawiedliwościowego oraz nie osiągnęłaby skutku prewencyjnego dla innych pozostających w służbie funkcjonariuszy, zwłaszcza że oceniane zachowanie jest bulwersujące biorąc pod uwagę nienaganny przebieg dotychczasowej służby i osiągane ponadprzeciętne rezultaty. Nadto, jak wskazano, obwiniony nie podjął żadnych starań celem złagodzenia skutków swoich działań.
Końcowo organ wyjaśnił cele postępowania dyscyplinarnego i wskazał, że w stosunku do skarżącego doszło do wszczęcia postępowania karnego o czyny z art. 231 § 1 w zbiegu z art. 157 § 2 i art. 11 § 2 Kodeksu karnego, co wydłużyło terminy przedawnienia w sprawie dyscyplinarnej (art. 135 ust. 5 ustawy o Policji). Podkreślił też, że rozstrzyganie wątpliwości na korzyść obwinionego ma miejsce, gdy u przełożonego orzekającego o karze dyscyplinarnej powstanie wątpliwość w tym zakresie, co jednak z uwagi na jednoznacznie wskazujący na winę obwinionego materiał dowodowy nie miało miejsca.
Skargę na powyższe orzeczenie P. Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. złożył A. W. P. zarzucając naruszenie:
- art. 135 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 135 ust. 1 pkt 4 w związku z art. 135n ust. 4 pkt 2 ustawy o Policji poprzez nieuchylenie orzeczeniem odwoławczym punktu III rozstrzygnięcia pierwszoinstancyjnego, mimo że w dacie orzekania przez Komendanta Wojewódzkiego upłynął roczny termin, w którym możliwe było ukaranie dyscyplinarne za ten czyn, niewypełniający znamion przestępstwa lub wykroczenia;
- art. 135 ust. 3 w związku z art. 133 ust. 1 w związku z art. 32 ust. 1 i w związku z art. 135n ust. 4 pkt 2 i 3 ustawy o Policji wskutek nieuchylenia orzeczenia pierwszoinstancyjnego i nieumorzenia postępowania, ewentualnie nieprzekazania sprawy do ponownego rozpoznania w I instancji co do czynów z punktów I i II, mimo istnienia przeszkody do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego polegającej na zakazie wszczynania tego postępowania po upływie 90 dni od powzięcia o czynie informacji przez przełożonego dyscyplinarnego, co nastąpiło nie później niż we wrześniu 2013 r. (postępowanie dyscyplinarne wszczęto w dniu [...] maja 2014 r.);
- art. 135c ust. 2 ustawy o Policji przez utrzymanie w mocy orzeczenia pierwszoinstancyjnego, mimo że istniały podstawy do twierdzenia o jego nieobiektywności (informacje prasowe i zamiar wskazania, że KMP w S. działa prawidłowo);
- art. 132 ust. 3 pkt 3 i art. 132 ust. 1 ustawy o Policji przez utrzymanie w mocy orzeczenia pierwszoinstancyjnego, mimo że zachowanie obwinionego było zgodne z prawem i normami ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego;
- art. 132 ust. 3 pkt 2 w związku z art. 132a ustawy o Policji poprzez błędne przyjęcie, że zachowanie obwinionego było niezgodne z prawem (gdy tymczasem istniały podstawy do użycia pałki policyjnej), a nadto że obwiniony uderzał zatrzymanego w nieumięśnione części ciała; poprzez brak ustalenia, że nieodnotowanie w notatniku pełnego obrazu zdarzeń było faktem "zapomnienia" a nie celowego działania, wynikającego z dynamicznego przebiegu zdarzeń; poprzez nieuwzględnienie, że istnieją wątpliwości co do sprawstwa i winy obwinionego; poprzez nieuwzględnienie, że motywacja obwinionego nie zasługiwała na szczególne potępienie i była legalna, a żadne z jego zachowań nie pozostawało w niezgodzie z obowiązującymi przepisami i zasadami etyki i nie podważało zaufania do Policji;
- art. 135l ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie uzupełnienia materiału dowodowego, w tym z konfrontacji, choć potrzeba jej przeprowadzenia była oczywista z uwagi na sprzeczności między wyjaśnieniami obwinionego a zeznaniami pokrzywdzonego, a także poprzez zaniechanie ustalenia kiedy przełożony obwinionego powziął wiadomość o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego;
- art. 135g pkt 1 ustawy o Policji poprzez uchybienie obowiązkowi wszechstronnego i wnikliwego rozpatrzenia sprawy oraz uwzględnienia okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego;
- art. 135g pkt 2 ustawy o Policji poprzez przypisanie przewinień mimo istnienia niedających się usunąć wątpliwości;
- art. 135p pkt 1 ustawy o Policji poprzez niewydanie przez organ prowadzący postępowanie postanowienia o włączeniu do akt sprawy dowodów zgromadzonych w postępowaniu karnym, co skutkowało wydaniem orzeczenia dyscyplinarnego na podstawie dowodów przeprowadzonych poza postępowaniem dyscyplinarnym.
Z ostrożności procesowej skarżący zarzucił także naruszenie:
- art. 134 pkt 6 w związku z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że przypisywane obwinionemu czyny stanowią powód zastosowania najostrzejszej z kar dyscyplinarnych, co nie odpowiada zasadom wymiaru kary nakazującym wymierzenie kary odpowiedniej;
- art. 134 ust. 2 ustawy o Policji poprzez przypisanie kilku przewinień dyscyplinarnych i wymierzenie najsurowszej kary, mimo że czyn opisany w punkcie III zaskarżonego orzeczenia nie był przez niego zawiniony oraz mimo że dwa czyny (punkt I i II) stanowią jedno zachowanie, a zatem powinny być potraktowane jak jeden czyn.
Uzasadniając zarzuty skarżący podkreślał, że organy w ogóle nie rozważyły kwestii dopuszczalności prowadzenia wobec obwinionego postępowania dyscyplinarnego. Tymczasem dowiedzenie się przez jego przełożonego dyscyplinarnego o zarzucanych okolicznościach we wrześniu 2013 r., a wszczęcie postępowania dopiero [...] maja 2014 r. nastąpiło znacznie po upływie terminu 90 dni. Skarżący wskazał, że co prawda organy podają, że powodem wszczęcia postępowania była informacja prasowa z dnia [...] marca 2014 r., jednakże w jego ocenie dopiero na skutek zainteresowania prasy organy podjęły działania, bowiem sytuacja okazała się dla nich niewygodna. Nadto czyn opisany w punkcie III orzeczeń nie stanowi przestępstwa ani wykroczenia. Zdaniem skarżącego, nieprawidłowością rzutującą na wynik postępowania jest nieprzeprowadzenie konfrontacji obwinionego z pokrzywdzonym oraz poświęcenie zbyt małej uwagi faktowi agresji zatrzymanego. Jak wskazał, trudno przyjąć, że policjant z wieloletnim doświadczeniem, wielokrotnie nagradzany, tego samego dnia wobec tego samego zatrzymanego reaguje prawidłowo (sytuacja użycia pałki przy dowiezieniu do Izby Wytrzeźwień), aby za chwilę przekroczyć swoje uprawnienia, zdaniem organu w sposób rażący. Również wymierzona kara, w ocenie strony, nie spełnia podstawowych wymagań adekwatności i proporcjonalności, ale ma na uwadze "spełnienie oczekiwań społeczeństwa". Także, jak wskazano, obwiniony powinien być ukarany znacznie łagodniejszą karą.
W odpowiedzi na skargę pełnomocnik organu wniósł o jej oddalenie. Wskazał w szczególności, że Komendant Miejski Policji w S. powziął wiadomość o możliwości popełnienia przez obwinionego przewinień dyscyplinarnych w dniu ukazania się publikacji prasowej tj. [...] marca 2014 r. i od tego momentu należy liczyć 90-dniowy termin na wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Potwierdza to postanowienie Prokuratora Rejonowego w S. o umorzeniu śledztwa, w oparciu o które nie można było ustalić osób podejrzanych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga pozostaje nieuzasadniona, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa, zaś kognicja sądu administracyjnego obejmuje wyłącznie badanie legalności zaskarżonego aktu administracyjnego.
Podstawę prawną zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego stanowiły przepisy rozdziału 10 (art. 132 – 144a) ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn.: Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.), zwanej dalej ustawą. Stosownie do art. 132 ust. 1 ustawy policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych (art. 132 ust. 2 ustawy). W ust. 3 art. 132 ustawy został określony katalog naruszeń dyscypliny służbowej. Powyższy katalog nie jest zamknięty, a zawiera przykładowe formy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza Policji. Wskazuje na to przede wszystkim użyte w treści tego przepisu sformułowanie "w szczególności", które oznacza, iż nie tylko stypizowane w tym przepisie czyny (zachowania policjantów) uznać należy za naruszenie dyscypliny służbowej. Treść regulacji art. 132 ust. 2 i 3 ustawy ma zatem ten skutek, że w przypadku niemożności zakwalifikowania czynu według katalogu z ustępu 3 należy rozważyć, czy nie stanowi on innego, niewymienionego w tym katalogu przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej (jak stanowi ustęp 2 tego przepisu).
Przepis art. 132 ustawy wskazuje na zawinione działanie lub zaniechanie funkcjonariusza. Kwestię zawinienia definiuje art. 132a ustawy wskazując, iż przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia i na to się godzi (wina umyślna), 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć (wina nieumyślna). Stopień winy powinien mieć wpływ na wymiar kary, albowiem zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy wymierzona kara powinna być adekwatna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Ustawa nakazuje także wziąć pod uwagę zarówno okoliczności wpływające na zaostrzenie jak i na złagodzenie wymierzonej kary.
Przeprowadzone pod tym kątem badanie sprawy i analiza zebranego przez organ dyscyplinarny materiału dowodowego oraz jego ocena przez organ odwoławczy prowadzą do wniosku, że orzeczeniu dyscyplinarnemu poddanemu kontroli sądu w sprawie niniejszej nie można zarzucić dowolności oraz sprzeczności z prawem.
W tym miejscu należy podkreślić, że odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy Policji oparta jest na regułach zaostrzonych, wynikających ze szczególnego rodzaju zadań stawianych tej formacji (ochrony zdrowia i życia ludzi) oraz kompetencji i związanego z działalnością Policji publicznego zaufania. Przy wykonywaniu zadań funkcjonariuszy Policji obowiązuje nie tylko dyscyplina służbowa, ale i przestrzeganie zasad etyki zawodowej, do których należy zaliczyć szczególną staranność w wykonywaniu obowiązków, a także poczucie odpowiedzialności każdego funkcjonariusza za nienaganne wykonanie obowiązków służbowych i wizerunek społeczny Policji (vide wyrok z dnia 19 stycznia 2007 r., I OSK 637/06, dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl, powoływanej dalej w skrócie jako CBOSA).
W sprawie niniejszej organy dyscyplinarne należycie przeprowadziły postępowanie dowodowe ustalając prawidłowo stan faktyczny dający podstawę do uznania skarżącego winnym popełnienia zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych, a przy wymierzaniu kary dyscyplinarnej nie przekroczyły granic uznania administracyjnego. Swoje rozstrzygnięcia wyczerpująco i należycie uzasadniły. Zawarta w skardze polemika z ustaleniami postępowania dyscyplinarnego oraz postawione zarzuty nie mogą się ostać.
Jako bezzasadny sąd uznał zarzut naruszenia art. 135 ust. 3 w związku z art. 133 ust. 1 w związku z art. 32 ust. 1 i w związku z art. 135n ust. 4 pkt 2 i 3 ustawy o Policji polegającego, zdaniem skarżącego, na nieuchyleniu orzeczenia pierwszoinstancyjnego i nieumorzeniu postępowania, ewentualnie nieprzekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania w I instancji co do czynów z punktów I i II, "mimo istnienia przeszkody do wszczęcia postępowania o te czyny polegającej na zakazie wszczynania postępowań dyscyplinarnych po upływie 90 dni od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego".
Według autora skargi przełożony dyscyplinarny – Komendant Miejski Policji w S. – wiadomość o czynach (w postaci przekroczenia uprawnień w dniu [...] sierpnia 2013 r. poprzez wielokrotne uderzenia pałką gumową w okolice nóg i podeszw stóp zatrzymanego P. S. w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych KMP w S.) uzyskał nie później niż we wrześniu 2013 r., a mimo to wszczął w dniu [...] maja 2014 r. i prowadził postępowanie wbrew zakazowi zawartemu w art. 135 ust. 3 ustawy.
Pomijając fakt, iż na etapie postępowania dyscyplinarnego jak i w odwołaniu zarzut taki nie był zgłaszany (skarżący był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika), twierdzenia powyższe nie znajdują uzasadnienia w materiale dowodowym sprawy. Przepis art. 135 ust. 3 ustawy zawiera zakaz wszczynania postępowania dyscyplinarnego po upływie 90 dni od "dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego". Jak wyłożył NSA w wyroku z dnia 14 września 2007 r. w sprawie I OSK 1786/06 (CBOSA): "Bieg terminu określonego w art. 135 ust. 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn.: Dz. U. Nr 7, poz. 58 ze zm.), ustawodawca powiązał z "powzięciem wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego", a zatem początkową datę biegu terminu wyznacza dzień uzyskania informacji o takim działaniu policjanta, które stanowi naruszenie dyscypliny w rozumieniu ustawy o Policji". Chodzi tu o uzasadnione podejrzenie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego przez określonego policjanta – tego, w stosunku do którego następnie ma być wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Uzasadnione przypuszczenie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego to sytuacja zawierająca taki zestaw okoliczności, który stwarza subiektywny osąd przełożonego dyscyplinarnego, że rzeczywiście dany funkcjonariusz dopuścił się określonego przewinienia dyscyplinarnego (por. Z. Młynarczyk, Wszczęcie śledztwa i dochodzenia, Prok. i Pr. 5/95, s. 207 za J. Paśnik, Prawo dyscyplinarne w Polsce, Oficyna Prawnicza Muza S.A., s. 93). W sytuacji wystąpienia w tym zakresie wątpliwości, przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego należy przeprowadzić niezbędne czynności wyjaśniające. Ich celem nie jest jeszcze stwierdzenie, że zachodzą okoliczności uzasadniające odpowiedzialność dyscyplinarną danego policjanta. Takie bowiem ustalenia dokonywane są już w toku wszczętego postępowania dyscyplinarnego. Czynności wyjaśniające mają natomiast zmierzać do usunięcia wątpliwości co do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego kwalifikacji prawnej albo tożsamości sprawcy (art. 134i ust. 4 ustawy).
Zatem w sprawie niniejszej istotną okolicznością do ustalenia początku biegu terminu z art. 135 ust. 3 ustawy jest data powzięcia przez Komendanta Miejskiego Policji w S. wiadomości o popełnieniu (możliwości popełnienia) czynu przez skarżącego. Jak wynika z akt sprawy, przełożony dyscyplinarny tę wiedzę uzyskał z Prokuratury Rejonowej w S. po publikacji prasowej z dnia [...] marca 2014 r. W szczególności w dniu [...] kwietnia 2014 r. Prokuratura nadesłała materiały z postępowania w sprawie Ds. [...], w tym kopię postanowienia o wszczęciu śledztwa (w sprawie – in rem, nie in personam), protokół przesłuchania pokrzywdzonego oraz postanowienie o umorzeniu postępowania (in personam) z dnia [...] marca 2014 r. Nazwisko skarżącego wymienione pozostaje dopiero w postanowieniu z dnia [...] marca 2014 r. Natomiast z dołączonych do skargi dokumentów w postaci postanowienia o żądaniu wydania rzeczy z dnia [...] września 2013 r. i odpowiedzi Komendanta Miejskiego Policji z dnia [...] września 2013 r. nie wynika w stosunku do jakich osób prowadzone było postępowanie przygotowawcze (znajdowało się, jak wynika z postanowienia o wszczęciu, w fazie in rem). Nie wynika też, by Komendant Miejski Policji samoistnie powziął wiadomość co do osób (osoby), które mogły brać udział w pobiciu P. S. w PdOZ i mogły być związane z postępowaniem Ds. [...]. Fakt zdarzeń w budynku Komendy Miejskiej Policji w dniu [...] sierpnia 2013 r. był przez dłuższy czas przemilczany przez osoby biorące w nim udział, co jednoznacznie wynika z zeznań funkcjonariuszy Policji (w tym skarżącego), raportu z dnia [...] sierpnia 2013 r., zapisków w notatniku służbowym skarżącego, a sam pokrzywdzony nie powiadomił przełożonego dyscyplinarnego o zajściu, nie złożył do niego skargi. Także Prokuratura nie powiadomiła Komendanta Miejskiego Policji o wszczęciu śledztwa. Dopiero postanowienie o jego umorzeniu z dnia [...] marca 2014 r. zostało opatrzone zarządzeniem przesłania odpisu do Komendy. Z notatki służbowej sporządzonej przez nadkomisarza W. K. w dniu [...] kwietnia 2014 r. (k. 31 akt adm. I instancji) wynika potwierdzenie braku powiadomienia przełożonego dyscyplinarnego (Komendanta Miejskiego Policji) o popełnieniu zarzucanych skarżącemu w pkt I i II czynów w okresie wcześniejszym, w tym wskazywanym w skardze.
Jak wyżej wykazano, termin z art. 135 ust. 3 ustawy nie został przekroczony, skoro udokumentowaną datą dotarcia informacji do przełożonego dyscyplinarnego dotyczącej skarżącego (o możliwości popełnienia przewinienia dyscyplinarnego) jest data [...] kwietnia 2014 r. (k. 2 akt adm.), a postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego (po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających) zostało wydane w dniu [...] maja 2014 r. Zaś co do zarzutu z punktu III, to czyn ten ujawnił się dopiero przy wyjaśnianiu czynów zarzucanych w punktach I i II, stąd i w tym zakresie brak jest powodów do uznania naruszenia przepisu art. 135 ust. 3 ustawy.
Jako bezzasadny należało uznać także zarzut naruszenia art. 135 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 135 ust. 1 pkt 4 w związku z art. 135n ust. 4 pkt 2 ustawy o Policji poprzez nieuchylenie orzeczeniem odwoławczym punktu III rozstrzygnięcia pierwszoinstancyjnego, mimo że w dacie orzekania przez Komendanta Wojewódzkiego upłynął roczny termin, w którym możliwe było ukaranie dyscyplinarne za ten czyn, niewypełniający znamion przestępstwa lub wykroczenia.
Istotnie, przepis art. 135 ust. 4 ustawy stanowi, że kary dyscyplinarnej nie można wymierzyć po upływie roku od dnia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, ale ustęp 5 tego artykułu stanowi, że gdy przewinieniem dyscyplinarnym jest czyn zawierający jednocześnie znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, upływ terminu określonego w ust. 4 nie może nastąpić wcześniej niż terminów przedawnienia karalności tych przestępstw lub wykroczeń. Zatem ostatnio wymieniona regulacja przedłuża okres wymierzenia kary dyscyplinarnej tam, gdzie jednocześnie przewinienie dyscyplinarne policjanta stanowi przestępstwo lub wykroczenie. Organ odwoławczy w uzasadnieniu swojej decyzji powołał się na tę regulację prawną. Szczegółowo odniósł się do postawionego w postępowaniu przygotowawczym zarzutu dotyczącego czynów z punktów I i II postępowania dyscyplinarnego i dokonanej przez prokuratora kwalifikacji prawnej przestępstwa oraz prawidłowo podkreślił, że funkcjonariusz Policji dyscyplinarnie odpowiada niezależnie od odpowiedzialności karnej. Regulację ustępu 5 zastosował do wszystkich czynów, bowiem wymierzył karę dyscyplinarną także za czyn opisany w punkcie III zarzutów.
Zdaniem sądu, przepis art. 135 ust. 5 ustawy odnosi się także do zarzutu nr III, przy czym nie ma znaczenia nieobjęcie tego czynu postępowaniem karnym. To przewinienie dyscyplinarne polegało na tym, że skarżący, wbrew zasadom wynikającym z § 5 ust. 2 Wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych – wpisał godzinę zakończenia interwencji jako "3.00", podczas gdy nie odpowiadało to prawdzie i było niezgodne z faktycznym czasem i przebiegiem wykonanych czynności. Nadto nie odnotował użycia pałki służbowej w PdOZ. Zatem skarżący, poprzez sporny zapis w notatniku służbowym, wypełnił (oprócz przewinienia dyscyplinarnego) także znamiona czynu przewidzianego w art. 271 § 1 Kodeksu karnego. Przepis ten stanowi, że: "Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Bezspornie funkcjonariusz Policji jest funkcjonariuszem publicznym uprawnionym do wypełnienia dokumentu, notatnik służbowy stanowi dokument w rozumieniu przepisu, a czasokres wykonania czynności posiada znaczenie prawne.
W postanowieniu z dnia 8 listopada 2002 r. w sprawie II KKN 139/01 (Lex nr 74399) Sąd Najwyższy stwierdził, że: "Przestępstwo z art. 271 § 1 kk, polega na poświadczeniu nieprawdy co do okoliczności mającej znaczenie prawne w autentycznym dokumencie wystawionym przez osobę składającą takie poświadczenie. Poświadczenie nieprawdy może polegać na potwierdzeniu okoliczności, które w ogóle nie miały miejsca lub też ich przeinaczeniu albo zatajeniu". Zaś w wyroku z dnia 4 października 2004 r. w sprawie IV KK 213/04 (Lex nr 137464) SN wyłożył, że: "Z punktu widzenia odpowiedzialności karnej za poświadczenie nieprawdy z art. 271 k.k. nie ma większego znaczenia, czy dokument, w którym poświadczono nieprawdę co do okoliczności mającej faktyczną doniosłość prawną, ma znaczenie prawne na "zewnątrz", czy też jedynie dla funkcjonowania danego urzędu (czyli "wewnątrz"). Punkt ciężkości leży bowiem zawsze w dokładnym ustaleniu, czy w dokumencie funkcjonariusz publiczny lub osoba uprawniona do wystawiania dokumentu poświadczyła nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, czyli odnośnie okoliczności, która wywołuje lub może wywołać skutki z punktu widzenia obowiązujących w czasie poświadczenia przepisów jakiejkolwiek dziedziny prawa". W sprawie III KK 206/04 (wyrok z dnia 20 kwietnia 2005 r., Lex nr 151674) stwierdził wprost, że "dokumentami są nie tylko oficjalne pisma kierowane na zewnątrz danej jednostki Policji, ale także mogą nimi być notatki służbowe, czy też notatniki służbowe funkcjonariuszy Policji". Podkreślił, że dokumenty te w znaczącej części służą dla celów wewnętrznych urzędu, to jednak jako nośniki informacji ze względu na zawartą w nich treść dokumentują m.in. przeprowadzone interwencje lub podejmowane działania, a więc potwierdzają okoliczności mające znaczenie prawne. W sprawie niniejszej właśnie zapisy w notatniku służbowym stanowiły dowód na przebieg interwencji, w szczególności wskazywały czas jej wykonywania. Zatem, zdaniem składu orzekającego w sprawie niniejszej, czyn objęty zarzutem nr III nosił znamiona art. 271 § 1 Kodeksu karnego, a zatem przedawnienie (art. 101 § 1 pkt 3 Kodeksu karnego) wynosi 10 lat. Nie było więc przeszkód prawnych do wymierzenia kary dyscyplinarnej także w stosunku do czynu określonego w punkcie III orzeczenia dyscyplinarnego, jak prawidłowo uznały organy dyscyplinarne wymierzając karę za wszystkie czyny.
W tym miejscu odnośnie zawarcia w notatniku służbowym nieprawdziwych informacji o przebiegu służby (skarżący nie tylko wpisał inną godzinę czynności, ale także nie wpisał użycia przymusu bezpośredniego w PdOZ) należy powołać się na wyroki sądów administracyjnych w sprawach III SA/Lu 608/11 z dnia 29 grudnia 2011 r. oraz II SA/Wa 266/06 z dnia 20 kwietnia 2006 r., w których podkreślono, że dla odpowiedzialności dyscyplinarnej za takie czyny nie jest konieczne zaistnienie lub nawet możliwość zaistnienia negatywnego skutku dla służby. Natomiast służba ta wymaga, aby dokumentacja była prowadzona w sposób rzetelny i umożliwiający późniejsze odtworzenie chronologicznie zdarzeń następujących w jej trakcie (orzeczenia dostępne w CBOSA).
Z mocy art. 132 ust. 4 ustawy czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej. Brak prowadzenia postępowania przed organami ścigania nie ma zatem znaczenia dla oceny czynu w tym, że stanowi on przewinienie dyscyplinarne, a jednocześnie wypełnia znamiona przestępstwa. Sąd w pełni podziela rozważania i ocenę organu odwoławczego (zawarte na stronie 11 uzasadnienia) odnoszące się do zarzutu nr III, także ocenę "świadomości" skarżącego przy dokonywaniu wpisu dotyczącego spornej interwencji. Nie sposób uznać, by to przez pomyłkę wpisano godzinę "3.00" zakończenia czynności, które były późniejsze oraz by przez pomyłkę, jak dowodzi skarga, nie zawarto wpisu czynności związanych z użyciem środka przymusu bezpośredniego. Obowiązek wpisania tego użycia wynika z § 4 ust. 2 pkt 1a i pkt 2c Wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych (Dz. Urz. KGP z dnia 16 lipca 2007 r. Nr 13, poz. 104). Zwrócić też należy uwagę na treść § 4 ust. 4 oraz § 5 ust. 2 tej regulacji prawnej. Skarżący był zaznajomiony z zasadami wpisów w notatniku służbowym, wcześniejszą interwencję (przy próbie dowiezienia do Izby Wytrzeźwień) w stosunku do P. S. wpisał prawidłowo. Nie można uznać spornego wpisu za "omyłkowy" (zarzut nr III) w sytuacji niewpisania faktu użycia pałki służbowej w PdOZ także w raporcie mającym za zadanie odzwierciedlenie przebiegu służby oraz w kontekście zeznań skarżącego w toku postępowania przygotowawczego, gdzie stwierdził, że swoje czynności zakończył po dowiezieniu P. S. do Komendy Miejskiej Policji i zataił fakt użycia tam przymusu bezpośredniego. Dokonana przez organ ocena świadomego, umyślnego popełnienia zarzuconego w punkcie III czynu nie budzi wątpliwości sądu na tle zebranego materiału dowodowego. Skarżący przy wpisie obejmującym sporną interwencję w PdOZ naruszył zarówno wyżej wskazane wytyczne, jak i wyczerpał znamiona art. 271 § 1 Kodeksu karnego. Dlatego zarzut przedawnienia możliwości wymierzenia kary za ten czyn nie mógł być uznany za uzasadniony.
Odnośnie zarzutu naruszenia art. 135c ust. 2 ustawy wskutek utrzymania w mocy niesprawiedliwego orzeczenia przez przełożonego dyscyplinarnego, któremu brak było cech obiektywizmu, to ten zarzut nie został poparty jakimkolwiek argumentem autora skargi. Istotnie, postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte po publikacjach prasowych, ale taka sytuacja nie jest odosobniona. Często przełożony dyscyplinarny nie jest zorientowany wcześniej (przed takimi publikacjami) o zaistnieniu zdarzenia. W przedmiotowej sprawie to sam skarżący nie zawarł w raporcie informacji o zajściu, w notatniku służbowym także zarejestrował wyłącznie użycie środka przymusu bezpośredniego wobec P. S. – przy próbie dowiezienia do Izby Wytrzeźwień, wszyscy funkcjonariusze (w tym skarżący) także utaili fakt użycia środków przymusu bezpośredniego w PdOZ. Również monitoring obejmujący czasokres zdarzenia został przez nieustaloną osobę (osoby) usunięty. Co prawda Prokuratura Rejonowa w S. żądała wydania materiałów i Komendant Miejski Policji mógł poczynić ustalenia szczegółowe, jakiego zajścia i z udziałem których funkcjonariuszy postępowanie w sprawie jest prowadzone, ale to, że tego nie uczynił, nie świadczy o braku bezstronności. Złożony w toku postępowania wniosek o wyłączenie został oddalony i należycie umotywowany. W skardze nie został wykazany brak bezstronności. Dodać należy, że wszelkie procedury postępowania dyscyplinarnego w stosunku do skarżącego były skrupulatnie zachowane, a wymiar kary (i granice uznania administracyjnego) nie budzi wątpliwości sądu, o czym poniżej.
Nie sposób zgodzić się z zarzutami skargi błędnego przyjęcia, że skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego w postaci przekroczenia uprawnień określonych w przepisach prawa, podczas gdy jego zachowanie (w ocenie autora skargi) było zgodne z zasadami obowiązującymi funkcjonariuszy Policji i przepisami ustawy o środkach przymusu bezpośredniego oraz istniały podstawy do użycia pałki służbowej. W tej kwestii sąd podziela ocenę organów dyscyplinarnych zawierającą szczegółową analizę stanu faktycznego oraz odniesienie do przepisów prawa. Poza sporem pozostaje fakt, że skarżący, jako członek patrolu Policji miał uprawnienia do zatrzymania i doprowadzenia P. S. do Komendy Miejskiej Policji w sytuacji agresywnego zachowania tego ostatniego przy próbie doprowadzenia go do Izby Wytrzeźwień. Tak też oceniły to organy dyscyplinarne. Skarżący doprowadził zatrzymanego do Komendy Miejskiej Policji, gdzie służbę pełnili K. C. i M. B. i do nich należały dalsze czynności w sprawie.
Funkcjonariusze ci zgodnie zeznali, że sami, bez użycia środków przymusu bezpośredniego, obezwładnili osobę zatrzymaną, powalili ją na ziemię i nie potrzebowali pomocy. Na usprawiedliwienie użycia pałki służbowej w pomieszczeniu PdOZ skarżący w wyjaśnieniach z dnia [...] lipca 2014 r. (k. 472 akt adm.) podał także inny argument w postaci tego, że został przez zatrzymanego kopnięty w brzuch. W tym miejscu zauważyć należy, że przy obdukcji lekarskiej w dniu [...] sierpnia 2013 r. (k. 46 akt adm.) takiego obrażenia ani takiej sytuacji nie zgłaszał i w badaniu nie stwierdzono śladów uszkodzeń ciała odpowiadających takiemu urazowi. Świadkowie K. C. i M. B. także nie podawali faktu kopnięcia skarżącego. Powyższe przeczy wersji skarżącego i przemawia za prawidłowością oceny organów dyscyplinarnych. Nadto, zdaniem sądu, biorąc pod uwagę rozmiar, a zwłaszcza miejsce urazów u P. S. (stopy, kostki), nawet w podawanej przez skarżącego sytuacji nie można by było uznać, że jego zachowanie było prawidłowe. Z materiału dowodowego w sprawie wynika, że do użycia pałki służbowej przez skarżącego i bicia osoby zatrzymanej w PdOZ w dolne części ciała, w tym dolne rejony nóg, doszło w sytuacji, gdy dwóch innych funkcjonariuszy obezwładniło P. S. i leżał on na podłodze. Jak wydaje się w świetle zasad doświadczenia życiowego, bicie w podeszwy stóp nie jest możliwe w innych okolicznościach niż takich, gdy osoba bita znajduje się w pozycji leżącej. Dlatego obecnie przedstawiana wersja zdarzeń przez skarżącego nie może przekreślić prawidłowości oceny organów dyscyplinarnych, iż skarżący poprzez przekroczenie uprawnień do użycia środków przymusu bezpośredniego (oraz niezgodnego ze stanem faktycznym odnotowania czasu zakończenia interwencji) dopuścił się sprzeniewierzenia obowiązkom funkcjonariusza Policji.
W tym miejscu wskazać należy, że stosownie do treści art. 132b ust. 1 ustawy policjant odpowiada dyscyplinarnie, jeżeli popełnia przewinienie dyscyplinarne sam albo wspólnie lub w porozumieniu z inną osobą, a także w przypadku, gdy kieruje popełnieniem przez innego policjanta przewinienia dyscyplinarnego. Zaś przepis art. 132b ust. 3 stanowi, że każdy z policjantów, o których mowa w ust. 1 i 2, odpowiada w granicach swojej winy, niezależnie od odpowiedzialności pozostałych osób. Skarżący, po zapoznaniu z aktami postępowania dyscyplinarnego, w pisemnych wyjaśnieniach przyznał fakt użycia środka bezpośredniego przymusu wobec P. S. w PdOZ, a wcześniej przy interwencji w terenie. Ta ostatnia została oceniona jako dopuszczalna i w tym przedmiocie postępowanie dyscyplinarne nie było prowadzone.
Natomiast, tak jak oceniły organy dyscyplinarne, nie można uznać, by interwencja w PdOZ była zgodna z prawem. Stosownie do treści art. 5 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (Dz. U. poz. 628 z późn. zm.) uprawniony do użycia lub wykorzystania środków przymusu bezpośredniego lub broni palnej, może użyć środka przymusu bezpośredniego lub broni palnej lub wykorzystać je do celów określonych w ustawie wyłącznie w zakresie realizacji zadań ustawowych podmiotu, w którym pełni służbę albo w którym jest zatrudniony. W tym kontekście ocenić należy, że naruszone zostały przepisy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 - 3 ustawy z dnia 24 maja 2013 r., co trafnie uzasadnia zaskarżone orzeczenie. Podkreślić należy, że nawet przy uzasadnionym użyciu środków przymusu bezpośredniego należy środki te stosować w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą szkodę. Ponadto stosownie do regulacji art. 19 ust. 4 wskazanej ustawy "pałką służbową nie zadaje się uderzeń i pchnięć w głowę, szyję, brzuch i nieumięśnione oraz szczególnie wrażliwe części ciała, z wyjątkiem sytuacji gdy zachodzi konieczność odparcia zamachu stwarzającego bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia uprawnionego lub innej osoby". Rozmiar obrażeń, jakich doznał P. S. w wyniku użycia środków przymusu, uwidoczniony został w obdukcji lekarskiej z dnia 20 sierpnia 2013 r. (k. 35 akt adm.), na zdjęciach (k. 411 akt adm.) oraz w opinii lekarskiej (k. 193 akt adm.). Organy uznały, iż użycie pałki z przekroczeniem uprawnień odnosi się wyłącznie do obrażeń stóp i okolic kostek (i wyłącznie te obrażenia służyły do wyprowadzenia zawartych w orzeczeniach dyscyplinarnych ocen). Nie może budzić wątpliwości, że istotne dla sprawy niniejszej obrażenia dotyczyły miejsc szczególnie wrażliwych z uwagi na silne unerwienie stóp i znajdujące się tam receptory. Nie zaprzeczają temu dołączone do skargi wydruki umięśnionych części ciała człowieka, jak i nie zaprzeczają temu, że okolice kostek nie są dobrze umięśnione, bowiem tam znajdują się przyczepy mięśni. Z materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym wynika, że uderzenia w "miejsca wrażliwe" były zadane gdy zatrzymany był powalony na podłogę, zatem nie mógł stanowić zagrożenia zdrowia czy życia skarżącego w tym momencie.
Powyższe okoliczności nie pozwalają na uwzględnienie omawianych zarzutów skargi. Podkreślić w tym miejscu należy, że § 4 i 5 Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji w z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r. Nr 1, poz. 3) nakazują policjantowi we wszystkich swoich działaniach obowiązek poszanowania ludzkiej godności oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka, w tym przy zastosowaniu środków przymusu bezpośredniego zachowania szczególnej rozwagi oraz wzięcia pod uwagę charakteru stosowanych środków. Użycie środków przymusu bezpośredniego powinno cechować się zasadami: celowości (zastosowanie konkretnego środka musi wynikać z uzasadnionej potrzeby, zmierzać do osiągnięcia konkretnego celu), ostrzeżenia (wcześniejszego wezwania do zachowania zgodnego z prawem), niezbędności (użycia go tylko w granicach niezbędnych do usunięcia zagrożenia) oraz zasady minimalizacji skutków (użycie środków przymusu w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą dolegliwość, w szczególności nie powodujący uszkodzenia ciała) – vide K. Frąckowiak "Kontratyp stosowania służbowej broni palnej przez funkcjonariuszy państwowych w świetle ustawy o środka przymusu bezpośredniego i broni palnej z dnia 24 maja 2013 r." (WPP 2014, nr 2, s. 63-84). Bezsprzecznie skarżący w okolicznościach sprawy niniejszej naruszył te zasady i wskazane w zaskarżonej decyzji przepisy, dopuszczając się zarzuconych mu przewinień dyscyplinarnych określonych w art. 132 ust. 3 pkt 2 i 3 ustawy.
Powyższe wskazuje także na bezzasadność zarzutów skargi odnoszących się do charakteru zawinienia skarżącego. Zgodnie z art. 132a ustawy przewinienie dyscyplinarne jest zawinione gdy policjant : 1. ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.
Organy dyscyplinarne wykazały w dostateczny sposób, że skarżący dopuścił się zarzuconych czynów w sposób zawiniony, a on sam nie negował faktu użycia pałki służbowej w stosunku do P. S., przy czym podawał odmienne przyczyny tego użycia niż inni funkcjonariusze Policji, którzy nie widzieli żadnego powodu użycia przez skarżącego pałki w sytuacji, gdy oni obezwładnili osobę zatrzymaną i leżała ona na podłodze nie stwarzając żadnego zagrożenia nikomu z obecnych. Nie sposób polemizować z oceną organów, iż swoim zachowaniem w dniu [...] sierpnia 2013 r. skarżący "sprzeniewierzył się podstawowym powinnościom policjanta (ochrona życia i zdrowia obywateli) – poprzez przekroczenie przez niego uprawnień do użycia środków przymusu bezpośredniego oraz niezgodnego ze stanem faktycznym odnotowania czasu zakończenia interwencji ...". Ocenę odnośnie winy umyślnej co do zarzutu nr III (wpisu w notatniku służbowym nieodpowiadającemu prawdzie) zawarto powyżej. Powtórzyć jedynie można, że prezentowana w skardze wersja pomyłkowego wpisu spowodowanego zdenerwowaniem nie może być podzielona w kontekście pozostałych czynności skarżącego – zatajenia faktu zajścia w PdOZ w raporcie oraz wobec treści zeznań składanych w postępowaniu przygotowawczym, w których także został ten fakt zatajony.
Także, wbrew zarzutowi skargi, ocena motywów działania skarżącego opisanego w punktach I i II dokonana przez organy dyscyplinarne nie była nieuprawniona, co zostało należycie uzasadnione. W zaskarżonym orzeczeniu dyscyplinarnym podkreślono rolę Policji w społeczeństwie i jej zadania, wyłożono zasady etyki policjanta. Zasady te wynikają z ogólnych wartości, norm moralnych uwzględniających specyfikę służby policjanta, który winien postępować tak, aby "jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji" (§ 1 i 2 "Zasad etyki zawodowej policjanta"). Co prawda pojęcie działania z niskich pobudek zostało użyte w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia (s. 16) niezbyt fortunnie, ale stanowi ono sposób rozwinięcia ustawowej okoliczności skutkującej zaostrzeniem kary tj. wskazanego w art. 134h ust. 2 pkt 1 ustawy "działania z motywacji zasługującej na szczególne potępienie". Dodać trzeba, że ocena ta znajduje uzasadnienie w materiale dowodowym zważywszy na rozmiar skutków czynu objętego zarzutami nr I i II uwidoczniony w dokumentacji fotograficznej i opinii biegłego, a w odniesieniu do czynu nr III skutku w postaci ukrycia dowodu na popełnienie czynu objętego zarzutami nr I i II.
W tym miejscu zauważyć należy, co słusznie podniesiono w skardze, że zarzut I i II odnosi się do jednego czynu i organy dyscyplinarne nieprawidłowo opisały go w dwóch punktach. To uchybienie nie miało jednak żadnego wpływu na wynik sprawy, w tym w szczególności na wymiar kary. Powtórzyć w tym miejscu należy za wyrokiem w sprawie II SA/Sz 799/12 z dnia 24 października 2012 r. (CBOSA), że każdorazowo policjant, który narusza zasady dyscypliny służbowej, narusza równocześnie zasady etyki zawodowej. Taka też sytuacja miała miejsce w sprawie niniejszej. Stwierdzone uchybienie redakcyjne nie mogło zdyskwalifikować wydanego orzeczenia dyscyplinarnego, gdyż nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy i takiego wpływu nie miało.
Sąd nie podziela zarzutów zaniechania należytego zebrania materiału dowodowego i uchybienia obowiązkowi wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, ani wybiórczego potraktowania materiału dowodowego. Powtórzyć należy za organem dyscyplinarnym II instancji, że postępowanie dyscyplinarne ma charakter szczególny i zostało uregulowane w ustawie o Policji, a jedynie posiłkowo, w zakresie nieuregulowanym, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego. Nie mają natomiast zastosowania przepisy i zasady k.p.a. (vide także wyrok tutejszego sądu w sprawie II SA/Bk 370/11 z dnia 17 sierpnia 2011 r., dostępny w CBOSA). Zasady i warunki formalne czynności w postępowaniu dyscyplinarnym podlegającym kontroli sądu w sprawie niniejszej zostały zachowane, a skarżącemu zapewniono gwarancje procesowe obrony. Był on reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, spełniono wymogi uczestnictwa organizacji zakładowej związków zawodowych, przestrzegano wymogu z art. 135 ust. 9 ustawy przy zamiarze wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby.
W postępowaniu przeprowadzono bezpośrednio dowody, jak i skorzystano z dowodów zgromadzonych w postępowaniu przygotowawczym, co było dopuszczalne mimo niewydania formalnie postanowienia o dopuszczeniu tych dowodów. W szczególności pisma na k. 22 i 26 akt administracyjnych świadczą jednoznacznie o dopuszczeniu dowodów z postępowania przygotowawczego. Nadto wbrew zarzutom skargi organ dyscyplinarny nie oparł się głównie na materiałach zgromadzonych w śledztwie w sprawie Ds. [...], bowiem samodzielnie: przesłuchał świadków K. C. i M. B., E. N., I. J., P. S., A. T. i to niektórych z nich dwukrotnie (obwiniony nie został przesłuchany, gdyż odmówił wyjaśnień); dopuścił dowód z dokumentacji fotograficznej wykonanej przez świadka I. J. (k. 411-416 akt adm.); zebrał dane dotyczące opinii służbowej obwinionego oraz nagród i przebiegu jego służby. Zauważyć należy, że w postępowaniu przygotowawczym Ds. [...] świadkowie, których protokoły zeznań zostały dołączone, nie zeznawali na okoliczność czynów w PdOZ i te zostały ustalone w oparciu o bezpośrednio przeprowadzone dowody w postępowaniu dyscyplinarnym. Nie ulega także wątpliwości, że nie zachodziła potrzeba powtarzania takich dowodów jak opinia biegłego czy obdukcja. Stawiany obecnie zarzut braku konfrontacji obwinionego z poszkodowanym nie może odnieść zamierzonego celu wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy poszkodowany konsekwentnie (zarówno w postępowaniu przygotowawczym jak i przesłuchiwany w sprawie niniejszej) twierdził, że w ogóle nie pamięta i nie jest w stanie odtworzyć okoliczności pobicia go w PdOZ, nie wie kto go bił ani ile osób to czyniło, czy też była to jedna osoba, zaś skarżący odmówił wyjaśnień w postępowaniu dyscyplinarnym, a w zeznaniach przed prokuratorem w ogóle zdarzenie pominął.
W tym miejscu należy zauważyć, że w braku regulacji w ustawie o Policji odnoszącej się do dowodu z zeznań świadków należy stosować odpowiednie przepisy Kodeksu postępowania karnego. Zgodnie z treścią art. 172 tego Kodeksu osoby przesłuchiwane mogą być konfrontowane w celu wyjaśnienia sprzeczności. Przeprowadzenie lub nieprzeprowadzenie konfrontacji pozostawione jest ocenie organu procesowego co do celowości tej czynności w konkretnej sprawie. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 20 sierpnia 2014 r. w sprawie II KK 204/14: "Konfrontacja powinna być przeprowadzona wówczas, gdy tego rodzaju metoda dowodzenia zostanie uznana przez organ procesowy za jedyny i ostateczny środek do wyjaśnienia istotnych sprzeczności pojawiających się w relacjach osób przesłuchiwanych". Jednolicie także prezentowane jest stanowisko, że art. 172 Kodeksu postępowania karnego nakłada obowiązek konfrontacji tylko w sytuacji, gdy może się to przyczynić do prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, a nie w każdym wypadku (vide wyroki w sprawach AKa 26/14 z dnia 29 maja 2014 r., Lex nr 1574374, II AKa 101/13 z dnia 26 marca 2013 r., Lex nr 1335726, II AKa 260/12 z dnia 3 października 2012 r., LEX nr 1238283).
W sprawie niniejszej w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji w sposób przekonujący wykazano niecelowość zarządzenia konfrontacji i tę ocenę należy podzielić. Podkreślić należy brak sprzeczności pomiędzy wersją obwinionego i pokrzywdzonego, dlatego brak konfrontacji nie stanowi takiego naruszenia przepisów procesowych, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy. Również nie było sprzeczności między zeznaniami świadków K. C. i M. B., a wersją skarżącego (podaną po zapoznaniu się z aktami) w zakresie istoty czynu tj. użycia w PdOZ pałki służbowej wyłącznie przez obwinionego. Przy tym utrzymywał on, że został kopnięty w brzuch przez pokrzywdzonego i uważał, że winien pomóc kolegom, natomiast wymienieni funkcjonariusze zeznali, że byli zajęci obezwładnianiem pokrzywdzonego i odbieraniem rzeczy do depozytu, a zatem nie widzieli czy skarżący został kopnięty, zaś pomoc nie była im potrzebna. Ani nie potwierdzili, ani nie zaprzeczyli faktowi ewentualnego kopnięcia, zgodnie natomiast zeznali, że skarżący uderzał P. S. w dolne części nóg zza ich pleców, gdy byli pochyleni nad zatrzymanym. Dodać należy, że w odwołaniu od orzeczenia pierwszoinstancyjnego zarzut braku konfrontacji ze świadkami nie był podnoszony. W zaistniałej sytuacji, zawarta w skardze krytyczna ocena co do zakresu przeprowadzonych dowodów, nie mogła zyskać aprobaty sądu. Także dowód z opinii biegłego psychologa na okoliczność "oceny emocjonalnych aspektów czynu" nie był zgłoszony w postępowaniu dyscyplinarnym, stąd ten zarzut jest bezprzedmiotowy.
Odnośnie zarzutów dotyczących wymierzenia skarżącemu najsurowszej kary sąd pragnie zauważyć, że wymiar kary należy do uznania administracyjnego organu.
Karami dyscyplinarnymi są, zgodnie z art. 134 ustawy: nagana; zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania; ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku; wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe; obniżenie stopnia; wydalenie ze służby. Przedstawiona gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił jednak, jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich. Pozostawił to do uznania właściwego organu. Kontrola uznaniowości w tym zakresie sprowadza się w istocie do oceny, czy organ badał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy oraz czy uwzględnił dotychczasowy przebieg służby. Innymi słowy, organ służbowy podejmując decyzję o doborze jednej ze wskazanych przez ustawę kar dyscyplinarnych powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności, jak rodzaj naruszonych obowiązków (obowiązki służbowe sensu stricto, reguły postępowania wyznaczone pojęciem godności i powagi służby, reguły wykonywania zawodu określone normami zawodowej sztuki, etyki i deontologii), stopień tzn. intensywność ich naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby spowodowany naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny, jakim jest stopień winy funkcjonariusza (art.134h ust. 1 ustawy) – vide wyroki z dnia 9 października 2013 r., II SA/Po 708/13 oraz z dnia 24 października 2012 r., II SA/Sz 799/12 (CBOSA).
W sprawie niniejszej nie sposób zarzucić organowi dyscyplinarnemu dowolności oraz przekroczenia granic uznaniowości. Przeanalizował on bowiem czyny skarżącego, okoliczności łagodzące (nie dopatrzył się ich) oraz okoliczności wpływające na zaostrzenie wymiaru kary, którymi z mocy art. 134h ust. 2 ustawy są: 1.działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo w stanie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka; 2. popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez policjanta przed zatarciem wymierzonej mu kary dyscyplinarnej; 3. poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji; 4. działanie w obecności podwładnego, wspólnie z nim lub na jego szkodę. Uznał zaistnienie dwóch z okoliczności zaostrzających karę (1 oraz 3).
Organ przeanalizował też dotychczasowy przebieg służby uznając, że "dotychczasowa pozytywna ocena nie może przesłonić negatywnej oceny jego zachowania w dniu [...] sierpnia 2013 r." Jak wskazał sąd w uzasadnieniu wyroku w powołanej wyżej sprawie II SA/Sz 799/12: "Nie może być wzięta pod uwagę dotychczasowa wzorowa służba, skoro swoim zachowaniem skarżący unicestwił wszystko, na co latami w tej służbie pracował tj. wiarygodność zawodową". Organ uzasadnił wybór najsurowszej kary także istotą i charakterem służby policjanta oraz treścią złożonego przez niego ślubowania. Nie sposób polemizować z oceną, że skarżący w dniu [...] sierpnia 2013 r. utracił przymiot nieposzlakowanej opinii, jaką winien się charakteryzować policjant zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy oraz sprzeniewierzył się ślubowaniu, a swoje zachowanie usiłował ukryć nie dokumentując zdarzenia w PdOZ.
W tym miejscu podkreślić należy, że tak, jak stwierdził organ dyscyplinarny, z zawodem policjanta wiąże się szczególny stopień społecznego zaufania i w związku z tym od policjantów wymaga się, aby przestrzegali szczególnych reguł godnego i zgodnego ze społecznym zaufaniem zachowania się. Dobra służba może zostać przekreślona przez niegodne zachowania policjanta i nie przesądza o dalszym pozostawaniu policjanta w niej (vide wyrok NSA z dnia 19 lutego 2015 r., I OSK 2342/13 – omówiony w "Rzeczpospolitej" z dnia 20 lutego 2015 r., wyrok z dnia 15 listopada 2006 r., II SA/Wa 1344/06, z dnia 24 października 2012 r., II SA/Sz 799/12, CBOSA). Zarówno w orzecznictwie sądów administracyjnych jak i Trybunału Konstytucyjnego podkreśla się, że pociągnięcie do odpowiedzialności dyscyplinarnej policjanta oraz rodzaj zastosowanej kary należy rozważać z uwzględnieniem zadań funkcjonariuszy Policji (vide wyroki z dnia 9 maja 20112 r., I OSK 1986/11, z dnia 25 grudnia 2011 r., I OSK 801/11, CBOSA).
Uzasadniając stosowanie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do funkcjonariuszy Policji, Trybunał Konstytucyjny, w wyroku z dnia 8 października 2002 r., sygn. akt K 36/00, odwołał się do ustawowej definicji tej formacji (art. 1 ustawy). Zgodnie z tym przepisem, Policja jest umundurowaną i uzbrojoną formacją przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Dysponuje w związku z tym bardzo dolegliwymi dla obywatela środkami realizacji władztwa państwowego. Podkreślono, że szczególna rola społeczna tej grupy zawodowej i jej zhierarchizowana struktura wymaga dla jej skutecznego i prawidłowego działania przestrzegania innych poza normami prawa karnego i prawa o wykroczeniach, przepisów i zasad. Objęcie policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną uzasadnia społeczna rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością policji publiczne zaufanie. Służyć ma również przeciwdziałaniu takim zachowaniom, które mogłyby pozbawić ją wiarygodności w oczach opinii publicznej zwłaszcza, że wiele uprawnień przyznanych policji pozwala na ingerowanie w sferę obywatelskich wolności i praw. Odpowiedzialność dyscyplinarną funkcjonariuszy Policji uzasadniono również w wyroku z dnia 2 września 2008 r., sygn. akt K 35/06, w którym Trybunał podniósł, że wśród służb mundurowych Policja wyróżnia się zakresem przydzielonych jej zadań, które mają charakter wieloaspektowy. (...) Policja tworzy formację uzbrojoną służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Do podstawowych zadań Policji należy m.in. ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami, ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, inicjowanie i organizowanie działań mających na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw i wykroczeń oraz zjawiskom kryminogennym, wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców, współdziałanie z policjami innych państw oraz ich organizacjami międzynarodowymi, gromadzenie, przetwarzanie i przekazywanie informacji kryminalnych (art. 1 ust. 2 ustawy o Policji). Należy podkreślić podstawowe znaczenie prawidłowego wykonywania zadań Policji
dla bezpieczeństwa państwa i jego obywateli. Publiczny wymiar Policji powoduje, że w istotnym stopniu jej działania kształtują autorytet organów państwa i zaufanie do ich funkcjonariuszy. Stąd też wymagania w stosunku do funkcjonariuszy publicznych Policji i innych służb mundurowych muszą być tak wysokie, aby umacniały podstawy ich autorytetu. W wyroku z dnia 31 marca 1998 r. w sprawie K 24/97 zwrócono natomiast uwagę na okoliczność, że sprawowanie służby publicznej nie może być ujmowane wyłącznie w kategoriach przywilejów. Należy je postrzegać raczej w kategoriach służby, posłannictwa, roztropnej troski o dobro wspólne itd. Idea dobra wspólnego zakłada pewną ofiarność ze strony osób pełniących służbę publiczną, z którą łączyć się mogą kwalifikowane wymagania i odpowiedzialność.
Wydane w sprawie podlegającej kontroli sądu w niniejszym postępowaniu orzeczenie dyscyplinarne uwzględnia powyżej przytoczone zasady i zostało należycie oraz wyczerpująco uzasadnione.
W świetle ustalonych w sprawie okoliczności nie można mu zarzucić dowolności czy niewspółmierności kary odnoszącej się do przewinienia dyscyplinarnego skarżącego. W ocenie sądu, organy dyscyplinarne nie dopuściły się naruszeń mogących stanowić podstawę do wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego orzeczenia.
Skarga podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło