II SA/Bk 294/15

WyrokWSA w Białymstoku2015-08-11

Skład orzekający: Elżbieta Trykoszko, Grażyna Gryglaszewska, Danuta Tryniszewska-Bytys

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy borelioza, zdiagnozowana u skarżącej po zakończeniu okresu narażenia zawodowego, może zostać uznana za chorobę zawodową?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy Inspekcji Sanitarnej prawidłowo postąpiły, opierając się na orzeczeniach lekarskich, które wykluczyły zawodową etiologię boreliozy. Kluczowe było stwierdzenie, że choroba została zdiagnozowana po zakończeniu okresu narażenia zawodowego, a brak było jednoznacznych dowodów na jej związek z pracą, pomimo wystąpienia objawów w przeszłości.
Stan faktyczny
Skarżąca S. B. domagała się stwierdzenia u niej boreliozy jako choroby zawodowej, wskazując na pracę w gospodarstwie rolnym i pokłucia przez kleszcze. Organy administracji, opierając się na orzeczeniach lekarskich, odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, argumentując, że borelioza została zdiagnozowana po zakończeniu okresu narażenia zawodowego i brak jest dowodów na jej związek z pracą. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, kwestionując ocenę dowodów i interpretację wyników badań medycznych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Elżbieta Trykoszko, Sędziowie sędzia NSA Grażyna Gryglaszewska,, sędzia NSA Danuta Tryniszewska-Bytys (spr.), Protokolant st. sekretarz sądowy Marta Anna Lawda, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 11 sierpnia 2015 r. sprawy ze skargi S. B. na decyzję P. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w B. z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej 1. oddala skargę, 2. przyznaje adwokat A. D. od Skarbu Państwa (Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku) kwotę 295,20 zł (dwieście dziewięćdziesiąt pięć złotych dwadzieścia groszy) tytułem wynagrodzenia za zastępstwo prawne skarżącej S. B. wykonane na zasadzie prawa pomocy. Decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w K. nie stwierdził u S. B. choroby zawodowej boreliozy – choroby zakaźnej albo pasożytniczej albo jej następstw wymienionej w poz. 26 wykazu chorób zawodowych określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1367 ze zm.). Organ pierwszej instancji wskazał, że skierował S. B. do Poradni Antropozoonoz i Chorób Zawodowych wraz z Punktem Szczepień w B. w związku ze zgłoszeniem choroby zawodowej – boreliozy. Strona pracowała w latach 1 styczeń 1991 r. – 21 kwietnia 2010 r. w gospodarstwie rolnym pierwotnie jako rolnik, później jako domownik. Następnie przeszła na rentę chorobową z powodów internistycznych. Zgłaszała pokłucia przez kleszcze. Badania w kierunku boreliozy wykonane w 2010 r. były ujemne, zaś badanie przeprowadzone w Poradni Antropozoonoz w 2013 r. (strona zgłaszała bóle kostno – stawowe kończyn) wykazały zakażenie krętkiem boreliozy i uzasadniały leczenie Duomoxem, jednakże, jak wynika z orzeczenia lekarskiego nr [...] z dnia 25 lutego 2014 r. wydanego przez powyższą Poradnię, do zakażenia doszło już po zakończeniu pracy zawodowej. Z uwagi na wniosek S. B. o ponowną analizę dokumentacji medycznej, organ pierwszej instancji zwrócił się o dokonanie takiej ponownej analizy do wymienionej Poradni Antropozoonoz w trybie § 8 ust. 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych oraz przesłał posiadaną dokumentację medyczną. Po ponownej analizie dokumentacji, medyczna jednostka orzecznicza w piśmie z dnia 14 lipca 2014 r. wyjaśniła, że: - zgłaszany przez stronę ropień w okolicy lewej piersi po – jak twierdzi – ukłuciu przez kleszcza w 1994 r., jest objawem zakażenia bakteryjnego (najczęściej gronkowcowego); - badanie serologiczne w kierunku boreliozy wykonane w 2010 r. z wynikiem ujemnym w klasie IgG (wynik 1,8 BBU/ml) wykluczyło boreliozę nabytą kilka lat przed badaniem, bowiem przeciwciała IgG mogą się co prawda utrzymywać kilka lat po zakażeniu, jednakże w połączeniu z objawami klinicznymi, czego u strony nie stwierdzono; - potwierdzono boreliozę w trakcie badania serologicznego w 2013 r. (wynik IgM i IgG dodatni oraz rumień wędrujący na lewym pośladku), jednakże oceniono, iż jest to wczesny etap choroby, co potwierdziły skuteczne wyniki leczenia Duomoxem (po leczeniu spadła ilość przeciwciał), a co zaprzeczyło nabyciu boreliozy przed wieloma laty; nadto wówczas w dniu 12 lutego 2014 r. wykonano badanie w kierunku boreliozy testem Western blot w klasie IgG, którego wynik wypadł wątpliwy. Jednostka orzecznicza medyczna pierwszego stopnia wskazała, że do zakażenia krętkiem boreliozy doszło po wielu latach od zakończenia pracy zawodowej, zaś zgłaszane przez stronę liczne dolegliwości o różnym podłożu nie mieszczą się w obrazie klinicznym boreliozy nabytej w 2013 r. Jak wskazał organ pierwszej instancji, po wniesieniu odwołania od orzeczenia lekarskiego nr [...] do jednostki orzeczniczej medycznej drugiego stopnia (Instytut Medycyny Pracy im. J. Nofera w Łodzi), również i ta jednostka wydała w dniu 16 października 2014 r. orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej – boreliozy. Wskazała natomiast, że w oparciu o dostępną dokumentację medyczną z okresu aktywności zawodowej oraz w okresie kilku miesięcy po jej zakończeniu, nie stwierdzono nieprawidłowości sugerujących zakażenie krętkami Borelia. Pierwsze potwierdzające zakażenie badania serologiczne wykonano z użyciem testu ELISA w 2013 r., zaś potwierdzenia testem Western blot dokonano w lutym 2014 r. uzyskując wynik wątpliwy. Te same badania serologiczne wykonano podczas pobytu strony w Instytucie w Łodzi - w obu testach i w obu klasach przeciwciał wypadły ujemnie. U konsultowanej nie stwierdzono też zmian narządowo – układowych, które mogłyby być zależne od skutków zakażenia krętkami Borrelia. Występujące i zgłaszane przez nią dolegliwości uznano za związane z innymi, już rozpoznanymi chorobami. Jak ustaliła jednostka medyczna drugiego stopnia, prawdopodobnie w 2013 r., a więc trzy lata po ustaniu stosunku pracy w rolnictwie, mogło dojść do kontaktu strony z antygenami krętka Borrelia burgdorferi, co skutkowało miernym wzrostem przeciwciał przeciwko niektórym antygenom tej bakterii, jednak aktualnie pozytywna odpowiedź na te przeciwciała wygasła. W oparciu o powyższe orzeczenia lekarskie organ pierwszej instancji wskazał, że pozostaje nimi związany oraz nie ma podstaw do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, za wyjątkiem oceny powyższych orzeczeń według kryteriów stosowanych do opinii biegłego. Przeprowadzając taką ocenę wskazał, że nie znalazł podstaw do kwestionowania wiarygodności orzeczeń lekarskich, bowiem są one wzajemnie spójne, zawierają uzasadnienie oraz nie nasuwają jakichkolwiek wątpliwości. Odwołanie od powyższej decyzji złożyła S. B., która zarzuciła: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności: - art. 2351 Kodeksu pracy poprzez niewłaściwą wykładnię pojęcia choroby zawodowej i przyjęcie, że dla jej stwierdzenia konieczne jest bezsporne lub z wysokim prawdopodobieństwem spowodowanie jej przez czynniki szkodliwe dla zdrowia występujące w czasie wykonywania pracy oraz że musi to być ściśle związane z terminem wykonywania pracy, podczas gdy choroba zawodowa może wystąpić w okresie zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu; 2. naruszenie przepisów prawa procesowego, w szczególności: - art. 7 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej jako k.p.a.) poprzez niepodjęcie przez organ wydający decyzję w toku postępowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy; - art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niewywiązanie się przez organ administracji publicznej z obowiązku rozpatrzenia i zebrania w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, pominięcie przy wydawaniu orzeczenia dokumentów, które były składane do akt postępowania w ramach badań przeprowadzonych przez Instytut Medycyny Pracy m.in. wyniku badań wskaźnika IgG z dnia 16 kwietnia 2002 r. oraz z dnia 1 grudnia 2010 r. W uzasadnieniu zarzutów odwołania S. B. opisała swój okres aktywności zawodowej (praca w gospodarstwie rolnym w okresie 1 stycznia 1991 – 21 kwietnia 2010 r.), pojawiające się w tym czasie problemy zdrowotne oraz wskazała, że od dnia 22 kwietnia 2010 r. jest osobą niezdolną do pracy w gospodarstwie i otrzymuje rentę chorobową. Wyeksponowała okoliczność pokłucia przez kleszcza w okolicy lewej piersi w 1994 r., powstanie wówczas ropnia i wyraźnego rumienia. Wskazała, że już w 2002 r. była diagnozowana w kierunku boreliozy, ale nie wykonano jej badania na przeciwciała IgM, które – w jej ocenie, jak wyjaśniła opartej na lekturze publikacji naukowej doktora A. Klimaszewskiego – jest podstawowym badaniem diagnostycznym umożliwiającym wykrycie aktywnej boreliozy. Jak wskazała, ponownie została ukłuta przez kleszcza w 2010 r. Wówczas także powstał rumień i zaczerwienienie skóry. Zakwestionowała sformułowaną przez organ pierwszej instancji interpretację wyników z testów na przeciwciała IgG, zaprezentowane przez ten organ znaczenie wystąpienia ropnia po pokłuciu przez kleszcza, zbagatelizowanie wystąpienia konkretnego czynnika wywołującego chorobę (ukłucie przez kleszcza), a przede wszystkim brak oceny czy charakter środowiska pracy stwarzał ryzyko tego ukłucia, a co za tym idzie – zakażenia. Decyzją z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] P. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w B. (dalej jako PPWIS) utrzymał decyzję pierwszoinstancyjną w mocy. Orzekając na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego przez organ pierwszej instancji, jak też powołując się na art. 2351,2 Kodeksu pracy i przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1367 ze zm.) wskazał, że organy Państwowej Inspekcji Pracy wydają orzeczenia o stwierdzeniu lub niestwierdzeniu podstaw do choroby zawodowej na podstawie orzeczenia lekarskiego i są związane treścią tego orzeczenia, zaś same nie mają prawa do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Jak wskazał organ odwoławczy, w przedmiotowej sprawie orzeczenia lekarskie wydały dwie jednostki orzecznicze medyczne i choć rozpoznano u odwołującej się jednostkę chorobową z poz. 26 rozporządzenia (boreliozę), to jednak wykluczono jej charakter zawodowy. Orzeczenia te, jak wskazał PPWIS, podlegające swobodnej ocenie dowodów tak jak opinie biegłego, nie budzą wątpliwości. Lekarze orzecznicy wskazali istotne dla sprawy fakty tj. rozpoznanie choroby trzy lata po zakończeniu pracy zawodowej i po zakończeniu rzeczywistego narażenia zawodowego; brak wpisu w dokumentacji medycznej dotyczącego pokłucia przez kleszcze w okresie pracy zawodowej; ujemne badanie serologiczne boreliozy w klasie IgG w 2010 r. wykluczyło boreliozę nabytą przed tą datą. Kliniczny przebieg boreliozy wyklucza jednoznacznie zachorowanie podczas okresu narażenia zawodowego. PPWIS ocenił przedstawione orzeczenia lekarskie jako poprawne pod względem formalnym, w tym należycie uzasadnione. Ustosunkowując się do zarzutów odwołania organ ten wskazał, że: - strona nie dostarczyła żadnej dokumentacji potwierdzającej pokłucie przez kleszcze z okresu narażenia zawodowego, w tym potwierdzające rumień po pokłuciu w 1994 r., gdy tymczasem nie każde pokłucie skutkuje boreliozą a rumień, który miał wystąpić w 1994 r., wskazuje na zakażenie bakteryjne; - nie doszło do pominięcia materiału dowodowego, w tym wyniku badania serologicznego z 2002 r. oraz do zakwestionowania wyniku tych badań. Organ nie zanegował też odczuwanych przez stronę dolegliwości, jednakże ocenił, że nie są one obrazem klinicznym boreliozy przebytej wiele lat temu, nadto nie stwierdzono zmian narządów układowych, które mogłyby być skutkiem zakażenia krętkami Borrelia. Wskazał, że Strona nie posiada objawów potwierdzających przewlekłą postać boreliozy; - trafnie w postępowaniu przed organem pierwszej instancji u strony stwierdzono jedynie występowanie schorzenia zaliczonego do wykazu chorób zawodowych, jednakże nie stwierdzono związku przyczynowego pomiędzy powstaniem tej choroby a oddziaływaniem czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy. Strona była narażona w środowisku pracy na ukłucie kleszcza, jednakże boreliozę rozpoznano dopiero w 2013 r., czyli po zakończeniu pracy w gospodarstwie rolnym. Choroba ta nie ma zatem podłoża zawodowego; - różnice w zleconych badaniach strony (w kierunku IgG) i jej męża (IgM i IgG) wynikają z faktu, że przeciwciała IgG utrzymują się także wiele lat po zakażeniu, czego u strony nie stwierdzono; - organ pierwszej instancji właściwie ocenił orzeczenia jednostek medycznych pierwszego i drugiego stopnia, nie kwestionując ich treści medycznej do czego nie jest uprawniony, zaś kontrolując je jedynie pod względem formalnym. Wynik tej oceny jest, zdaniem organu odwoławczego, prawidłowy. Orzeczenia te są jasne, logiczne, spójne, wydane na podstawie licznych badań lekarskich, wyników badań serologicznych, przez uprawnione jednostki i zawierają należycie sporządzone uzasadnienia. Zdaniem organu odwoławczego, zarówno powyższe orzeczenia, jak i ocena narażenia zawodowego i pozostały zgromadzony materiał dowodowy nie pozwalają bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych występujących w środowisku pracy, a zatem że jest chorobą zawodową. Skargę na decyzję z dnia [...] lutego 2015 r. złożyła do sądu administracyjnego S. B. i zarzuciła mające wpływ na treść decyzji naruszenia przepisów postępowania: art. 7 w związku z art. 77 § 1, art. 80 i art. 84 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej jako k.p.a.) polegające na niewyczerpującym rozpatrzeniu materiału dowodowego sprawy oraz jego dowolnej ocenie, polegającej na nieuwzględnieniu dokumentacji medycznej przedstawionej przez Skarżącą tj. głównie zaświadczenia lekarskiego – wyników testów badania serologicznego w kierunku boreliozy z dnia 16 kwietnia 2002 r., pomimo że z jego treści wprost wynika zakażenie boreliozą w trakcie pracy zawodowej Skarżącej. Podkreśliła, że było to badanie przeprowadzone po konsultacji z lekarzem rodzinnym. Jak wskazała Skarżąca, to zaświadczenie dowodzi odnotowania wpisu o pokłuciu przez kleszcze z okresu narażenia zawodowego. Skarżąca wymieniła również wiele błędów jednego z lekarzy, spośród których wskazała na: wydanie dwóch orzeczeń (z dnia 25 lutego 2014 r. oraz z dnia 14 lipca 2014 r.), podczas gdy lekarz powinna była wydać tylko jedno; brak przy ich wydawaniu podstawowej dokumentacji lekarskiej oraz odmowę jej przyjęcia; fakt, że część dokumentacji została dostarczona po wydaniu orzeczenia lekarskiego z dnia 25 lutego 2014 r.; lekarz odmówiła potwierdzenia za zgodność z oryginałem historii choroby; drugie orzeczenie wydała dopiero po sześciu miesiącach od wniesienia odwołania, pomimo wielokrotnych monitów. Uzasadniając zarzuty Skarżąca wskazała, że organy uporczywie odmawiają przyznania, że zapadła na chorobę zawodową przed 2002 r. tj. w okresie zatrudnienia, co jednoznacznie wynika z dokumentacji medycznej. W jej ocenie, wynik przeciwciała IgG 3,91 U.ml testem ELISA, mimo że formalnie uznany za ujemny, świadczy o chorobie w stanie uśpienia, bowiem przy braku choroby powinien być to wynik 0,0. Uśpienie choroby wynikało z przyjmowania przez stronę licznych leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych, zaś skoro stwierdzono przeciwciała to organizm musiał być zakażony bakterią. Skarżąca oświadczyła, że miała orzeczoną całkowitą niezdolność do pracy w gospodarstwie rolnym w okresie 18 sierpnia 2006 r. – 22 kwietnia 2010 r. i już wówczas leczyła się na powikłania stawowo – kostne będące następstwem boreliozy (od 1998 r. była kilka lat na rencie z powodów neurologicznych). Od roku 1998 leczy się również w poradni neurologicznej, ortopedycznej, reumatologicznej, kardiologicznej, angiologicznej, gastrologicznej, neurochirurgicznej i była wielokrotnie hospitalizowana, zaś z wpisu z książeczki zdrowia z 2001 r. wynika, że była skierowana na rehabilitację kolan i bioder z powodu podejrzenia boreliozy. Zdaniem Skarżącej, nie wzięto też pod uwagę historii choroby z NZOZ T. z L. z dnia 22 lipca 2010 r., gdzie zgłosiła się po kilkukrotnym pokłuciu przez kleszcze. Wówczas lekarz stwierdził rumień i przepisał antybiotyk, po którym przyjęciu wykonano test IgG (1,88 BBU/ml), a lekarz nie wykluczyła boreliozy. Nadto wyniki testu z dnia 28 października 2013 r. (IgM 26,00 BBU/ml; 55 BBU/ml IgG) świadczą o silnie przewlekłej boreliozie, a nie o jej wczesnej fazie, czyli chorobie przebytej około 15 - 17 lat wstecz. Do skargi załączyła kilkadziesiąt sztuk dokumentacji lekarskiej. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wskazał, że rozpoznanie choroby zawodowej strona chciałaby oprzeć na własnej dokumentacji i polemizując z opiniami biegłych, podczas gdy ani Skarżąca, ani organ Inspekcji Sanitarnej nie mają kompetencji do podważenia medycznej treści orzeczeń lekarskich. Wydanym w sprawie niniejszej wyrokiem z dnia 11 sierpnia 2015 r. oddalono skargę. Postanowieniem z dnia 9 czerwca 2016 r. przywrócono termin do złożenia wniosku o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia wyroku. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga podlegała oddaleniu. Przedmiotem kontroli sądu jest decyzja organu odwoławczego Inspekcji Sanitarnej, w której wskazano na brak podstaw do stwierdzenia u Skarżącej choroby zawodowej – boreliozy. Zgodnie z art. 2351 Kodeksu pracy do stwierdzenia wystąpienia choroby zawodowej konieczne jest ustalenie, że: strona cierpi na chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych; choroba została spowodowana "narażeniem zawodowym" tzn. pracownik wykonywał swoje obowiązki pod działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy lub narażenie wynikało ze sposobu wykonywania pracy; związek narażenia zawodowego z wystąpieniem choroby zawodowej jest bezsporny lub można wykazać ten związek z wysokim prawdopodobieństwem. Z kolei stosownie do treści § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1367), decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Jak wynika z powyższego, sprawy dotyczące stwierdzenia choroby zawodowej charakteryzują się tym, że istotne znaczenie ma w nich udział orzeczniczy jednostek medycznych, co nie pozostaje bez wpływu na sposób rozpoznania sprawy przez organy Inspekcji Sanitarnej, a tym samym i ocenę legalności orzeczeń tej Inspekcji. Mając to na uwadze stwierdzić trzeba, że w sprawie niniejszej organy Inspekcji Sanitarnej uzyskały dwa orzeczenia lekarskie (jednostki pierwszego i drugiego stopnia – odpowiednio z dnia 25 lutego 2014 r. nr [...] oraz odwoławcze z dnia 16 października 2014 r.), w których w sposób jednoznaczny wykluczono zawodową etiologię boreliozy u Skarżącej, choć stwierdzono wystąpienie u niej schorzenia boreliozy odpowiadającego jednej z chorób zawodowych (pozycja 26 załącznika do rozporządzenia). Również trafnie przypisały organy tymże orzeczeniom istotne znaczenie w sprawie. Od wielu lat jednoznacznie w orzecznictwie wskazuje się, że orzeczenie lekarskie ma znaczenie kwalifikowanej opinii biegłego, stanowi zasadniczy dowód w sprawie dotyczącej stwierdzenia choroby zawodowej i – co istotne - merytorycznej treści tego orzeczenia organ Inspekcji Sanitarnej nie ma możliwości zakwestionować. Oznacza to, że wskazany organ nie może sam dokonać rozpoznania choroby, bowiem nie posiada wiadomości specjalnych umożliwiających samodzielną ocenę dokumentacji medycznej. Organ Inspekcji Sanitarnej, bazując wyłącznie na swojej wiedzy, nie może również zakwestionować nierozpoznania choroby zawodowej przez jednostki medyczne tj. bez uzyskania weryfikujących orzeczeń innych uprawnionych jednostek medycznych. Niedopuszczalne jest zatem, aby organ ten przeciwstawiał własną wiedzę wiadomościom specjalnym posiadanym przez lekarzy i uzewnętrznionym w treści ich orzeczeń. Ocena organu Inspekcji Sanitarnej dotycząca orzeczeń medycznych sprowadza się zatem wyłącznie do warunków formalnych tzn. ustalenia, czy zostało wydane we właściwej formie, czy zawiera uzasadnienie, czy wydał je uprawniony lekarz, a jeśli uprawniony, to czy dodatkowo zatrudniony w odpowiedniej jednostce organizacyjnej. Ocena może również dotyczyć sposobu argumentacji, jasności przekazu, kompletności, rzetelności, wszechstronnego wyjaśnienia istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy kwestii, a także braku sprzeczności orzeczenia z definicją choroby zawodowej, określoną przepisami prawa (vide np. wyrok z dnia 17 lipca 2014 r., IV SA/Gl 817/13, wyrok z dnia 5 września 2013 r., IV SA/Wr 200/13, jak również wyrok z dnia 9 kwietnia 2015 r., II SA/Bk 37/15, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl, powoływanej dalej w skrócie jako CBOSA). Powyższa ocena formalna została w sprawie dokonana w sposób wszechstronny. Organy przekonująco wskazały, że orzeczenia z dnia 25 lutego 2014 r. i z dnia 16 października 2014 r. zostały wydane przez uprawnione jednostki i lekarzy, są względem siebie komplementarne, zawierają logiczne uzasadnienia i czytelnie wyjaśniono w nich dlaczego stwierdzono brak bezspornego lub występującego z wysokim prawdopodobieństwem związku choroby z narażeniem zawodowym. Zdaniem Sądu, powyższa ocena znajduje potwierdzenie w treści orzeczeń lekarskich, które istotnie powyższe cechy posiadają. Na podkreślenie zasługuje fakt, że żaden podmiot w sprawie niniejszej (ani jednostki medyczne, ani organy Inspekcji Sanitarnej) nie kwestionował faktycznego wystąpienia narażenia zawodowego w środowisku pracy Skarżącej ani nawet tego, co stara się Skarżąca podkreślać, że w czasie pracy w gospodarstwie rolnym dochodziło do ukłuć kleszczy. Istotne w sprawie jest natomiast to, na co zwracały uwagę jednostki medyczne, co trafnie wyeksponowały organy Inspekcji Sanitarnej, a co ma istotne znaczenie w sprawie, że informacji o pokłuciach przez kleszcze (nawet jeśli miały miejsce) nie odnotowano w dokumentacji chorobowej pacjentki przez cały okres pracy zawodowej, zaś pierwszą diagnozę w kierunku boreliozy postawiono dopiero w 2013 r. tj. trzy lata po zakończeniu aktywności zawodowej i związanego z nią narażenia. Zgodzić się należy z organem odwoławczym, że Skarżąca próbuje forsować własną ocenę dokumentacji medycznej i podważać treść orzeczeń lekarskich, przy czym nie przedstawia żadnych kontrdowodów czy nowych okoliczności. Odnośnie bowiem zaświadczenia lekarskiego z dnia 16 kwietnia 2002 r. (k. 118), którego nieuwzględnienie podnosi jako główny zarzut skargi dotyczący naruszenia przepisów o postępowaniu wyjaśniającym (art. 7, 77 § 1 i art. 80 i 84 k.p.a.), to wskazać należy, że na s. 5 uzasadnienia decyzji odwoławczej wskazano Skarżącej fragment uzasadnienia orzeczenia Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi z dnia 16 października 2014 r., w którym odniesiono się do tego badania podkreślając jego ujemny wynik, niepotwierdzający w okresie wykonywania badania zakażenia boreliozą. Dokonano zatem w postępowaniu o ustalenie choroby zawodowej interpretacji tego badania i wzięto je pod uwagę w ocenie całokształtu dokumentacji medycznej, co czyni bezzasadnym powyższy zarzut skargi. Także zarzuty dotyczące działania jednego z lekarzy tj. dr J. O. są bezzasadne i wynikają z niezrozumienia procedury wydawania orzeczeń lekarskich w postępowaniu o stwierdzenie choroby zawodowej. Przede wszystkim wymieniony lekarz wydał orzeczenie z dnia 25 lutego 2014 r. tj. orzeczenie medyczne pierwszego stopnia i nastąpiło to zgodnie z § 5 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia (jednostkami orzeczniczymi I stopnia są kliniki i poradnie chorób zawodowych uniwersytetów medycznych (akademii medycznych). W sprawie niniejszej dr n. med. J. O. wydała orzeczenie w imieniu Poradni Antropozoonoz i Chorób Zawodowych wraz z Punktem Szczepień Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w B. Następnie do tej jednostki organ pierwszej instancji zwrócił się w trybie § 8 ust. 2 rozporządzenia o przeprowadzenie ponownej analizy dokumentacji medycznej i uczynił to – jak sam wskazuje – na prośbę Skarżącej. Zgodnie z § 8 ust. 2 rozporządzenia jeżeli właściwy państwowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w ust. 1, jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia, wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację lub podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału. Jak wynika zatem z akt, organ pierwszej instancji podjął dodatkowe działania celem powtórnego zweryfikowania dokumentacji medycznej i uzyskania ponownej opinii jednostki orzeczniczej. Efektem tego działania było pismo tej jednostki z dnia 14 lipca 2014 r. podtrzymujące w całości opinię i wyniki oceny dokumentacji zawarte w orzeczeniu z dnia 25 lutego 2014 r. Zarówno to orzeczenie jak i wymienione pismo w sposób przystępny wyjaśniają, dlaczego uznano, że dodatni wynik przeciwciała IgG na skutek badania wykonanego w dniu 28 października 2013 r. wskazuje na boreliozę, ale – wbrew temu co twierdzi Skarżąca – we wstępnej fazie (spadek wysokości przeciwciała IgG na skutek antybiotykoterapii wykazany w badaniu w dniu 14 listopada 2013 r.). Wyjaśnienia te, których wartości medycznej ani Sąd ani organy Inspekcji Sanitarnej nie posiadają kompetencji podważyć, w sposób wyczerpujący wyjaśniają końcową ocenę o braku zawodowej etiologii schorzenia. Powyższy lekarz odniósł się także do pozostałej dokumentacji lekarskiej wskazując, że nie dowodzi ona klinicznego obrazu boreliozy nabytej wiele lat przed zakończeniem narażenia zawodowego. Natomiast poza zakresem kontroli w sprawie niniejszej jest niewłaściwy, zdaniem Skarżącej, sposób zachowania lekarza. Zarzuty w tym zakresie należy zgłaszać właściwym organom samorządu zawodowego. Podkreślić należy, że nie jest ani rolą Sądu ani organu Inspekcji Sanitarnej analiza wyników badań serologicznych. Skoro bowiem lekarze w obydwu jednostkach orzeczniczych, a więc podmioty dysponujące wiedzą medyczną (specjalną), wykluczyli jednoznacznie powiązanie zdiagnozowanej boreliozy z narażeniem zawodowym w sposób bezsporny lub z wysokim prawdopodobieństwem, to tym bardziej związku tego nie może doszukiwać się organ Inspekcji Sanitarnej i przeciwstawiać własną niespecjalistyczną wiedzę – wiadomościom specjalnym lekarzy orzeczników. Zwłaszcza gdy ich orzeczenia trafnie ocenił jako prawidłowe pod względem formalnym, którą to ocenę Sąd w składzie rozpoznającym sprawę niniejszą podziela. W uzasadnieniu decyzji zaskarżonej, jak i decyzji pierwszoinstancyjnej orzeczenia medyczne poddano ocenie zgodnej z wymaganiami art. 80 k.p.a. tj. w kontekście całokształtu materiału dowodowego, w tym w szczególności przy uwzględnieniu treści karty oceny narażenia zawodowego z dnia 20 stycznia 2014 r. (zgodnie z § 8 ust. 1 rozporządzenia). Nie można podzielić stwierdzenia Skarżącej, że pominięto kwestię odczuwanych przez nią wielorakich dolegliwości. Zarówno organ pierwszej jak i drugiej instancji wyraźnie podkreślał, że lekarze orzekający w jednostkach medycznych zwracali uwagę na dolegliwości Skarżącej, jednakże w obydwu tych jednostkach wskazano, że nie są to objawy kliniczne boreliozy nabytej wiele lat wstecz. Sąd nie znajduje argumentów, aby wnioski końcowe o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej podważać. Dodatkowo wskazać należy, że istotą sprawy o rozpoznanie choroby zawodowej jest potwierdzenie (lub zaprzeczenie), iż dane schorzenie ma swoje źródło w szkodliwych czynnikach występujących w środowisku pracy. Stąd też przesłankę "wysokiego prawdopodobieństwa" negować można porównaniem oddziaływania czynników zawodowych i pozazawodowych jeśli prowadzi ono do stwierdzenia, że chorobę spowodowały przyczyny niezwiązane z zatrudnieniem, występujące poza środowiskiem pracy (vide wyrok z dnia 26 lutego 2014 r., IV SA/Gl 1011/13, CBOSA). Mając to na uwadze wskazać trzeba, że organy w sprawie niniejszej wyjaśniły, że choć Skarżąca była narażona na ukłucie kleszcza w czasie aktywności zawodowej, to jednak podkreślił, że nie występują u niej objawy późnego stadium nieleczonej boreliozy wskazujące na etiologię zawodową choroby. Wskazuje to w sposób wystarczająco logiczny na wysokie prawdopodobieństwo pozazawodowego źródła boreliozy. Końcowo wskazać trzeba, że, zdaniem Sądu, kontrolowane postępowanie nie budzi zastrzeżeń co do jego wszechstronności w gromadzeniu materiału dowodowego, czy jego kompleksowej oceny. Treść uzasadnienia zaskarżonej decyzji, jak i przebieg postępowania nie wskazują również na naruszenie zasady budzenia zaufania obywateli do organów państwa, sprzeniewierzenie się zasadzie wyjaśniania przesłanek, którymi organ kierował się przy rozstrzyganiu sprawy, czy skonstruowanie uzasadnienia niezgodnie z wymaganiami art. 107 § 3 k.p.a. Zauważyć należy, że każdy przypadek jest indywidualny i tak też powinien być rozstrzygany. Skoro w sprawie niniejszej, potraktowanej indywidualnie, cały materiał dowodowy wykluczył zawodowe źródło schorzenia Skarżącej, to brak było podstaw do zakwestionowania orzeczeń organów Inspekcji Sanitarnej, w których nie stwierdzono choroby zawodowej. Mając powyższe na uwadze na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzeczono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło