I SA/Bd 601/15

WyrokWSA w Bydgoszczy2015-10-07

Skład orzekający: Ewa Kruppik- Świetlicka, Halina Adamczewska- Wasilewicz, Jarosław Szulc

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podatnikowi przysługuje prawo do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z faktur, które stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane przez wystawcę faktury?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy podatkowe zasadnie odmówiły skarżącemu prawa do odliczenia podatku naliczonego z faktur, które nie dokumentowały rzeczywistych transakcji. Wystawca faktur, firma C. Sp. z o.o., nie prowadziła faktycznie działalności gospodarczej w zakresie usług budowlanych, a jej adresy były fikcyjne. Skarżący, mając świadomość tych okoliczności, korzystał z tzw. "pustych faktur", co pozbawia go prawa do odliczenia podatku naliczonego zgodnie z art. 86 ust. 1 w związku z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy prawa do odliczenia podatku VAT przez organy podatkowe skarżącemu, który korzystał z faktur wystawionych przez firmę C. Sp. z o.o. Organy ustaliły, że firma C. Sp. z o.o. nie prowadziła faktycznie działalności budowlanej, a jej adresy były fikcyjne. Skarżący zarzucał organom naruszenie przepisów postępowania i błędne ustalenie braku wykonania robót budowlanych przez C. Sp. z o.o. Sąd rozpatrywał skargę na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej utrzymującą w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Ewa Kruppik- Świetlicka (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Halina Adamczewska- Wasilewicz Sędzia WSA Jarosław Szulc Protokolant starszy sekretarz sądowy Anna Krenz- Winiecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 07 października 2015r. sprawy ze skargi E. T. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w B. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za miesiące od listopada 2011 r. do marca 2012 r. oddala skargę Naczelnik Drugiego Urzędu Skarbowego w T.decyzją z dnia [...] określił E.T. (skarżącemu) prowadzącemu działalność pod firmą "Handel-Usługi-Produkcja- E.T.", rozliczenie podatku od towarów i usług za okresy od listopada 2011 roku do marca 2012 roku w wysokości innej od zadeklarowanej. Organ zakwestionował obniżenie podatku należnego o podatek naliczony wynikający z faktur wystawionych przez C. Sp. z o.o., ul. O., G., które nie dokumentowały rzeczywistych transakcji pomiędzy wskazanymi na nich kontrahentami. Wskutek wniesionego przez stronę odwołania Dyrektor Izby Skarbowej w B. decyzją z dnia [...] roku uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ podatkowy pierwszej instancji. Po ponownie przeprowadzonym postępowaniu podatkowym, Naczelnik Drugiego Urzędu Skarbowego w T. wydał w dniu [...] roku decyzję,w której określił rozliczenie podatku od towarów i usług za okresy od listopada 2011 roku do marca 2012 roku. W odwołaniu od powyższego rozstrzygnięcia strona wniosła o jego uchylenie w całości i umorzenie postępowania lub uchylenie decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Zaskarżonej decyzji zarzucono sprzeczność ustaleń organu pierwszej instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, naruszenie art. 191 poprzez wydanie decyzji na podstawie części zebranego materiału dowodowego oraz naruszenie art. 210 Ordynacji podatkowej poprzez zaniechanie odniesienia się do części zebranego materiału dowodowego. Strona za bezzasadne i nie poparte dowodami uznała twierdzenie organu, iż Spółka C. nie posiada siedziby w biurze pod wskazanym na spornych fakturach adresem oraz, że nie posiadała zaplecza technicznego. Ponadto podatnik zarzucił organowi podatkowemu oparcie się tylko na tych zeznaniach świadków, które nie potwierdzają wykonania robót przez Spółkę, a pomijanie zeznań tych świadków, którzy potwierdzili wykonanie robót przez tą Spółkę. Za chybiony uważa również zarzut dokonywania wypłat wynagrodzeń gotówką, jak również obciążanie go za brak współpracy przedstawicieli Spółki z organem prowadzącym postępowanie podatkowe. Zdaniem strony, z powodu braku możliwości zweryfikowania dokumentacji Spółki, organ podatkowy chce przerzucić na nią odpowiedzialność za działania Spółki. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] Dyrektor Izby Skarbowej w B. (organ) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z dnia [...] Uzasadniając rozstrzygnięcie organ odwoławczy przedstawił ustalony w sprawie stan faktyczny. Podał, że wystawcą spornych faktur była firma C. Sp. z 0.0., ul. O.,G., która w badanym okresie wystawiła na rzecz firmy skarżącego 3 faktury VAT: 1) nr 08/11/11 z 30.11.2011 r. o wartości netto 130.000 zł, VAT 29.900 zł, w której wykazała wykonanie prac ogólno budowlanych na budynku Z. T., przy ul. G., 2) nr 07/02/12 z 27.02.2012 r. o wartości netto 50.000 zł, VAT 11.500 zł, w której wykazała wykonanie docieplenia stropodachu wentylowego Z. w T., przy ul. B., 3) nr 09/02/12 z 28.02.2012 r. o wartości netto 20.000 zł, VAT 4.600 zł, w której wykazała wykonanie pokrycia papą termozgrzewalną S. w T., przy ul. K.. Łączna wartość obrotu netto wynikająca ze spornych faktur wyniosła 200.000 zł, VAT 46.000 zł. Organ wyjaśnił, że prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego przysługuje zgodnie z art. 86 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 roku o podatku od towarów i usług w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, podatnikowi, o którym mowa wart. 15. Przy czym stosownie do ust. 2 tego artykułu kwotę podatku naliczonego stanowi suma kwot podatku określonych w fakturach otrzymanych przez podatnika z tytułu nabycia towarów i usług. Jednakże w myśl art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego faktury i dokumenty celne w przypadku, gdy stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane - w części dotyczącej tych czynności. Prawo do odliczenia podatku naliczonego przysługuje wobec tego podatnikowi jedynie w przypadku wykonywania przez niego czynności opodatkowanych, a faktury na podstawie których może odliczyć podatek naliczony z nich wynikający muszą stwierdzać nabycie towarów bądź usług służących wykonywaniu tych czynności. Zatem faktury muszą dokumentować rzeczywiste zdarzenia gospodarcze, pomiędzy wymienionymi na nich kontrahentami. Przeprowadzone przez organ podatkowy pierwszej instancji postępowanie podatkowe wykazało, że faktury wystawione przez jednego z podwykonawców, tj. C. Sp. z o.o., z G. nie dokumentowały rzeczywistych transakcji pomiędzy wskazanymi w nich kontrahentami. Skarżący przedłożył oprócz faktur wystawionych przez Spółkę dowody wpłat KP na jej rzecz, odpis KRS spółki z dnia 30.06.2011 roku, kserokopię zaświadczenia o nadaniu numeru REGON, kserokopię wniosku o potwierdzenie nadania numeru NIP oraz pierwszą stronę deklaracji VAT-7 za październik 2011 roku wraz z potwierdzeniem nadania do właściwego urzędu skarbowego, a także pełnomocnictwo udzielone przez I.G. M. O. w dniu 4 sierpnia 20 10 roku. Zgodnie z wpisem do KRS dotyczącym C. Prezesem Zarządu Spółki i jedynym wspólnikiem posiadającym 100% udziałów w wysokości 50.000 zł był I. G.. W KRS podano również adres siedziby Spółki tj.: ul. O.w G. oraz adres oddziału firmy tj.: ul. P. w T.. Jako przedmiot działalności Spółki podano m.in. roboty budowlane związane ze wznoszeniem budynków. Z treści pełnomocnictwa udzielonego przez I. G. M. O. wynikało, że jest on osobą upoważnioną do m.in. rozporządzania środkami pieniężnymi zgromadzonymi na wskazanym rachunku bankowym, załatwienia spraw w imieniu Spółki, negocjacji i zawierania wszelkich umów, w tym podejmowania decyzji, wystawiania faktur czy reprezentowania przed organami podatkowymi. Organ ustalił na podstawie informacji uzyskanych od Naczelnika Trzeciego Urzędu Skarbowego w G., jak również z zeznań specjalisty ds. administracji w firmie będącej właścicielem nieruchomości przy ul. O. w G., w której miała znajdować się siedziba firmy C. Sp. z o.o., C.W., że był to adres fikcyjny, pod którym Spółka nigdy nie prowadziła działalności gospodarczej zgłoszonej do Krajowego Rejestru Sądowego i Urzędu Skarbowego. Zeznał on ponadto, że współpracę nawiązał Ma. O. , który wraz z kolegą o imieniu K.poszukiwał pomieszczenia biurowego do wynajęcia. Rozmowy na temat wynajmu prowadził osobiście i jedynie z M. O. który podpisał umowę na wynajęcie lokalu. Był to pokój biurowy, nieumeblowany o pow. 15 m2. Umowa podpisana została 16 października 2010 roku. Świadek zeznał, że z posiadanej przez niego wiedzy, Spółka nigdy nie zapłaciła czynszu za wynajmowany lokal. Wezwania do zapłaty nie zostały podjęte, w związku z czym z dniem 31.03.2012 roku umowa najmu została wypowiedziana przez właściciela. M. O. pojawiał się początkowo jedynie po odbiór faktur. W lipcu bądź sierpniu 2011 roku zakończyły się kontakty C. W. z Panem O. Świadek nie wiedział czym zajmowała się firma C. Sp. z o.o. Naczelnik Trzeciego Urzędu Skarbowego w G. poinformował, iż Spółka nie składała informacji o dochodach oraz pobranych zaliczkach na podatek dochodowy PIT-11 za 2011 rok, natomiast z deklaracji PIT-4R za 2011 rok wynika, że Spółka zatrudniała w tym okresie tylko 1 osobę. We wrześniu wystosowano do Spółki wezwanie do złożenia sprawozdań finansowych za lata 2010 i 2011, jednakże Spółka takich sprawozdań nie złożyła. Organ przekazał też zestawienie danych z deklaracji V A T -7 za okres od listopada 2011 roku do czerwca 2012 roku. Natomiast od P.W. Prezesa Kancelarii Księgowej "A.", która prowadziła dokumentację księgową Spółki uzyskano informację, iż Spółka na początku czerwca 2012 roku odebrała tą dokumentację. Przesłuchany w dniu 12 grudnia 2013 roku w charakterze świadka I. G.prezes zarządu C. Sp. z o.o. zeznał, że prezesem w Spółce jest jedynie "na papierze". Nie podejmuje i nie podejmował żadnych decyzji. Nie podpisywał żadnych dokumentów. Nie ma kontaktu z pełnomocnikiem Spółki M. O.i nie zna jego adresu. Nie wie nic o Spółce, nie wie czym ona się zajmuje i jakich ma kontrahentów. Miał otrzymywać wynagrodzenie za fikcyjne bycie prezesem, ale skończyło się na obietnicach. Nie wie gdzie są dokumenty Spółki. Do bycia fikcyjnym prezesem namówił go kolega A., którego nazwiska nie pamięta. Prezesem Spółki był wówczas Pan D., który przepisał na niego firmę. Wkrótce po "przejęciu" firmy I. G. udzielił pełnomocnictwa M. O.. Od samego początku M. O. był zorientowany w działalności Spółki i wszystko załatwiał. Świadek podkreślił, że nic w Spółce nie robił i nie robi, jedynie udostępnił swoje dane osobowe. Z informacji uzyskanej od Naczelnika Urzędu Skarbowego w W.wynika, iż I.G. był w roku 2011 i 2012 zatrudniony przez M.D.. Przesłuchany w dniu 6 sierpnia 2014 roku M.D.potwierdził, że w okresie od 01.06.2011 roku do 12.04.2012 roku I.G.był zatrudniony na umowę zlecenie przy pracach odśnieżania miasta W.; odśnieżanie i posypywanie piachem chodników. Na podstawie informacji uzyskanej od zięcia, który zajmował się tymi pracami M.D.zeznał, że był to typowy pracownik fizyczny, został zatrudniony w związku z wygranym przetargiem na oczyszczanie miasta W.. Zeznał, że nie jest mu znana firma C.Sp. z o.o., ani osoby: M.O.i A.L. M.O.przesłuchany w dniu 12 lutego 2013 roku zeznał, że w świadczy usługi lotnicze, pilotuje wydzierżawiony przez Spółkę samolot. Spółka w okresie od października 2011 roku do lutego 2012 roku w porcie w G. zajmowała się remontami statków, budowlanką, nieruchomościami. Pełnomocnictwo wystawione przez G. było mu potrzebne do wystawiania faktur za loty samolotem. Nie dysponował rachunkiem bankowym. W Spółce pracował prawdopodobnie do czerwca 2012 roku. Według Pana O. ważniejszą od I.G. rolę w Spółce pełnił L.. Kontaktów z Panem G. nie utrzymuje, widział się z nim jedynie dwa razy. Kontakty utrzymywał z Panem A. i Panem L.Twierdzi, że w okresie od października 2011 roku do lutego 2012 roku nie pracował dla Spółki. W tym czasie pracował w Niemczech. Zeznał też, że od czerwca 2012 roku Spółka nie funkcjonuje w T.. Na początku jego pracy filia Spółki znajdowała się w T., ponieważ samolot musiał gdzieś być przechowywany poza sezonem. W czasie trwania sezonu samolot bazował w M.. Siedziba firmy była w G., chyba był to Nowy Port G.. Faktury, które wystawiał w imieniu firmy oddawał Panu L.. Nie wie gdzie znajdują się dokumenty firmy. Nie zna E. T. i nie wie nic o wykonywaniu usług przez Spółkę na rzecz firmy E. T.. Nie zna się na robotach budowlanych. Po okazaniu mu faktury VAT nr 08111/11 z dnia 30.11.2011 roku oraz protokołu odbioru robót z dnia 29.11.2011 roku zeznał, że na tych dokumentach widnieją jego podpisy, ale on ich nie wystawiał, nie wie czy jest to przeniesiony podpis czy przeskanowany. Po okazaniu mu dwóch pozostałych spornych faktur protokołów odbioru z podpisem i pieczątką Pana G.zeznał, że nie wie czyj to jest podpis. W związku z tym, iż w trakcie składania zeznań M.O. stwierdził, iż utrzymywał kontakty z Panem L., który pełnił w Spółce ważniejszą rolę od I.G., a z informacji uzyskanej w piśmie z dnia 25 marca 2013 roku z Kancelarii Księgowej A.wynikało, iż osobą odbierającą dokumenty Spółki był najprawdopodobniej p. A.L.przesłuchano w charakterze świadka Prezesa Zarządu Kancelarii P. N.. Zeznał on, że zakończył współpracę ze Spółką w marcu 2012 roku, ponieważ Spółka nie regulowała swoich zobowiązań. Brak płatności był głównym powodem zakończenia współpracy. Pan N.współpracował ze Spółką od 2005-2006 do 2011 roku, kiedy prezesem, Spółki był R.S.. Spółka zajmowała się wówczas działalnością IT-konta, hostingi itp. Nie przypominał sobie, żeby w imieniu Spółki z Kancelarią kontaktował się I. G. Zapytany o niego odpowiedział, że "coś mówi mu to nazwisko", nie miał wiedzy, że był pełnomocnikiem, uczestniczył chyba w transakcji zakupu Spółki od R. S. Nie pamiętał też A. L. Stwierdził, że jeżeli wydano mu dokumenty Spółki to musiał mieć, do tego odpowiednie upoważnienie. Organ pierwszej instancji podejmował próby skontaktowania się z A. L. W związku z tym naczelnicy właściwych miejscowo urzędów skarbowych przesłuchali kilka osób o takich personaliach z rejonu G., jednakże żadna z nich nie zeznała, że znana jej jest Spółka C. W celu ustalenia rzeczywistych wykonawców usług wykazanych na spornych fakturach przesłuchano również niektórych podwykonawców firmy, jak również pracowników firmy skarżącego wskazanych w piśmie z dnia 7 lipca 2013 roku, którzy pracowali w tym samym czasie i na tych samych obiektach, jakie wskazane zostały na fakturach wystawionych przez C.. Oceniając złożone przez świadków zeznania organ stwierdził, że nie potwierdzają one wykonywania prac dociepleniowych przez C. Nawet ci pracownicy, którzy twierdzili, że inne firmy podwykonawcze wykonywały takie prace, nie wymieniali C. jako firmy wykonującej te roboty. Natomiast świadkowie, którzy kojarzyli nazwę C. , tj. Pan S.i J.T. (brat skarżącego) nie wskazali tej firmy jako wykonawcy prac dociepleniowych. Konkludując organ odwoławczy na podstawie ustalonych okoliczności faktycznych stwierdził, że faktury otrzymane przez skarżącego nie dokumentowały rzeczywistych transakcji zakupu usług od ich wystawcy czyli C. Sp. z o.o. Organ nie zakwestionował samego faktu wykonania usług budowlanych wykazanych na spornych fakturach stwierdził jednakże, że Spółka nie mogła być ich wykonawcą. W ocenie organu przeprowadzone postępowanie dowiodło z całą pewnością, że C. nie prowadziła działalności gospodarczej w zakresie usług budowlanych na terenie miasta Torunia. Wskazane miejsca prowadzenia działalności gospodarczej w G. i w T. były fikcyjne. Pod wskazanym adresem siedziby w G. Spółka w ogóle nie prowadziła działalności, natomiast adres oddziału firmy w T. był adresem Aeroklubu Pomorskiego, gdzie M. O. świadczył usługi lotnicze. W trakcie postępowania podatkowego przesłuchano zarówno osoby bezpośrednio związane ze Spółką, jak też kontrahentów skarżącego i wszystkich wskazanych przez niego pracowników. Żadna z przesłuchanych osób nie potwierdziła prowadzenia przez Spółkę C. działalności gospodarczej w T. na prowadzonych przez stronę budowach. Zdaniem organu odwoławczego jest rzeczą niemożliwą, żeby pracownicy, którzy bezpośrednio przez kilka czy kilkanaście tygodni wykonywali prace termomodernizacyjne na wskazanych obiektach nie pamiętali pracowników firmy, która by im w tym pomagała. Nie jest również możliwe żeby o firmie podwykonawczej nie wiedział nic kierownik budowy, który nie potwierdził wykonywania usług przez Spółkę. Ponadto jak ustalono, Spółka nie posiadała żadnego zaplecza technicznego, ani nie zatrudniała pracowników. Nie miała wobec tego możliwości wykonywania usług budowlanych. Zdaniem organu odwoławczego zebrane dowody świadczą o fikcyjności działania Spółki. Pomimo wielu prób podejmowanych przez organ podatkowy pierwszej instancji nie udało się dotrzeć do dokumentów księgowych Spółki. Prezes Zarządu Spółki I. G. jak również M.O. twierdzili, że nie wiedzą gdzie one się znajdują. Poza tym, z przesłuchania P. N.z Kancelarii Księgowej A., która zajmowała się dokumentacją księgową Spółki, wynika, że jej działalność związana była z branżą "IT- konta, hostingi itd", a nie z branżą budowlaną. W ocenie organu odwoławczego zebrane dowody w sposób jednoznaczny wskazują, że C. Sp. z o.o. nie mogła świadczyć usług budowlanych wykazanych na spornych fakturach przyjętych przez skarżącego do obniżenia podatku należnego w kontrolowanym okresie. W związku z tym, organ podatkowy pierwszej instancji zasadnie pozbawił podatnika prawa do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z tych faktur, na podstawie art. 86 ust. 1 oraz art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o podatku od towarów i usług . Organ odwoławczy stwierdził, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z pustymi fakturami. Wystawca widniejący na tych fakturach nie mógł wykonać czynności na nich wskazanych, jednakże sprawą niekwestionowaną jest również fakt, iż czynności wskazane na spornych fakturach zostały wykonane. Brak jest jednak dowodu, aby mogły być wykonane przez podmiot ukrywający swoje dane pod firmą wystawcy zakwestionowanych faktur. Zdaniem organu odwoławczego skarżący wiedział, iż C.. nie jest faktycznym wykonawcą usług wskazanych na spornych fakturach. W ocenie Dyrektora Izby Skarbowej bez znaczenia pozostaje jednocześnie fakt, iż w swoich dokumentach skarżący posiadał dokumenty świadczące o działalności Spółki, bowiem jak wiadomo Spółka ta w kontrolowanym okresie nie mogła prowadzić prac budowlanych na terenie miasta T.. Postępowanie podatkowe udowodniło, że pomimo faktycznego zarejestrowania dla celów podatku od towarów i usług oraz składania deklaracji podatkowych kontrahent skarżącego nie wykonywał usług budowlanych na prowadzonych przez jego firmę budowach, czego skarżący musiał mieć świadomość. Właściwy cel dokonywanych przez Spółkę działań, które miały uprawdopodobnić jej działalność jak i faktyczny zakres działalności Spółki pozostaje również bez wpływu na rozstrzygniecie niniejszej sprawy. W ocenie organu w świetle całokształtu zebranego materiału dowodowego, w szczególności zeznań świadków zasadna jest teza, że skarżący świadomie przyjął do swoich rozliczeń "puste faktury". W skardze strona wniosła o uchylenie decyzji organów obu instancji wraz z, zarzucając naruszenie art. 121 Ordynacji podatkowej oraz błędne ustalenie, że C. Sp. z o.o. nie wykonała na jego rzecz żadnych robót budowlanych. W uzasadnieniu skargi skarżący stwierdził, że nie zgadza się z ustaleniami organów podatkowych, że C. nie wykonywała na jego rzecz żadnych robót budowlanych. Twierdzi, że ustalenia organów podatkowych są sprzeczne z materiałem dowodowym i stanowią naruszenie zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych. Spółka wynajmowała biuro, prowadziła księgowość i składała deklaracje podatkowe w okresie, w którym wystawione zostały kwestionowane faktury, musiała więc w tym czasie prowadzić działalność gospodarczą. Zdaniem strony jedynym dowodem, że Spółka nie prowadziła działalności są zeznania M. O., który nie jest świadkiem wiarygodnym. O roli M. O. świadczy udzielone mu przez Spółkę szerokie pełnomocnictwo do reprezentowania Spółki z możliwością dysponowania środkami zgromadzonymi na jej koncie bankowym. Skarżący przywołuje również zeznania innych świadków, w tym S.R. oraz pracowników bezpośrednio wykonujących prace budowlane, które potwierdzają wykonanie prac dociepleniowych przez podwykonawców i Spółkę C. na obiekcie Zespołu Szkół Ekonomicznych. Podkreśla, że wszyscy świadkowie zeznali, że były firmy podwykonawcze, było dużo osób, ale żaden nie potrafił wskazać nazw firm i nazwisk osób. Skarżący w wątpliwość poddaje zeznania E. K., który najprawdopodobniej myli okresy trwania robót, bowiem modernizacja budynku gimnazjum przy ul. M. w T. miała miejsce rok wcześniej niż modernizacja budynku Zespołu Szkół Ekonomicznych. Ponadto E. K. twierdził, że przy realizacji tej inwestycji pracowali tylko pracownicy skarżącego, natomiast z zeznań innych świadków wynikało, że pracowały tam inne firmy podwykonawcze. Skarżący podał, że zweryfikował wiarygodność Spółki C. żądając przedstawienia mu dokumentów rejestracyjnych tej Spółki. Po okazaniu żądanych dokumentów, nie miał wątpliwości co do wiarygodności tego kontrahenta. Skarżący nie zgłosił Spółki jako podwykonawcy do Urzędu Miasta T., ale jedynie z powodu długiej procedury wyrażania zgody przez inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcami. Był zmuszony do korzystania z usług podwykonawców z uwagi na prowadzenie prac jednocześnie na czterech budowach, ponieważ zatrudniał jedynie 20 pracowników. Za chybiony strona uznała zarzut dokonywania wypłat wynagrodzeń gotówką, ponieważ często reguluje należności wobec podwykonawców w tej właśnie formie. Wskazała, iż wszystkie dokumenty dotyczące zawarcia i wykonania umowy zostały podpisane przez upoważnione do tego osoby. Wiarygodność tych dokumentów nie była kwestionowana. Uważa, że nie może ponosić odpowiedzialności za brak współpracy przedstawicieli Spółki z organem prowadzącym postępowanie podatkowe. Zdaniem skarżącego organ podatkowy z powodu braku możliwości zweryfikowania dokumentacji Spółki, chce przerzucić na niego odpowiedzialność za być może wręcz przestępcze działania Spółki. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W piśmie procesowym z dnia 18 sierpnia 2015r. strona skarżąca podtrzymała swoją wcześniejszą argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Przystępując do rozstrzygnięcia sprawy należy przede wszystkim wskazać, że Sąd administracyjny w ramach kontroli działalności administracji publicznej, przewidzianej w art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2012r., poz. 270 ze zm. - dalej p.p.s.a.), uprawniony jest do badania, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania, nie będąc przy tym związanym granicami skargi (art. 134 p.p.s.a.). Orzekanie - w myśl art. 135 p.p.s.a. - następuje w granicach sprawy będącej przedmiotem kontrolowanego postępowania administracyjnego, w której został wydany zaskarżony akt lub czynność i odbywa się z uwzględnieniem wówczas obowiązujących przepisów prawa. Wady, skutkujące koniecznością uchylenia aktu administracyjnego, twierdzeniem jego nieważności bądź wydania z naruszeniem prawa, przewidziane są w przepisie art. 145 § 1 p.p.s.a. Mając powyższe na względzie Sąd stwierdza, że nie dopatrzył się naruszeń prawa, wskazanych w zacytowanych przepisach, co oznacza, że skargę jako nieuzasadnioną należało na podstawie art. 151 cyt. ustawy oddalić. Spór sprowadza się odpowiedzi na pytanie, czy organy podatkowe zasadnie odmówiły skarżącemu odliczenia podatku VAT z faktur, które zdaniem organów nie odzwierciedlały rzeczywistych transakcji, gdyż jak stwierdzono, wystawca faktur stwarzał tylko pozory funkcjonowania w obrocie prawnym. Organ uznał, że to firma C.Sp. z o.o z siedzibą G. przy ul. O.była taką firmą, a w konsekwencji nie była wykonawcą usług, wykazanych w poniższych fakturach o numerach wskazanych. Zakwestionowano następujące faktury : 1. nr 08/11/11 z 30 listopada 2011 r. o wartości netto 130,000,00 zł., VAT 29.900,00 zł., - prace ogólnobudowlane na budynku Z. w T. ul. G., 2. nr 07/02/12 z 27 lutego 2012 r. o wartości 50.000,00 zł., VAT 11.500,00 zł. - docieplenie stropodachu wentylowego Z. w T., B.; 3. nr 09/02/12 z 28 lutego 2012 o wartości 20.000,00 VAT. 4.600,00 zł., - wykonanie pokrycia papą termozgrzewalną S. w T., K. Łącznie ww. firma wystawiła na rzecz skarżącego faktury o wartości 200.000,00 zł., z czego VAT wyniósł 46.000,00 zł. W sprawie ma zastosowanie przepis art. 86 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług( Dz. U. z 2004 r. Nr 54, poz. 535 ze zm. ) zwana dalej "ustawą o VAT". Zgodnie z art. 86 ust. 1 ww. ustawy : " w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych, podatnikowi, o którym mowa w art. 15 służy prawo do obniżenia podatku należnego o kwotę podatku naliczonego". Natomiast stosownie do § 2 ww. przepisu : "kwotę podatku naliczonego stanowi suma kwot podatku określonych w fakturach, otrzymanych przez podatnika z tytułu nabycia towarów i usług" . Zdaniem organów wystawca faktur nie mógł wykonać usług wykazanych w zakwestionowanych fakturach. Wskazać należy na ustalone w trakcie postępowania okoliczności. Organ ustalił na podstawie informacji uzyskanych od Naczelnika Trzeciego Urzędu Skarbowego w G., adres spółki był fikcyjny. Z zeznań specjalisty ds. administracji C. W. – pracującego w firmie, będącej właścicielem nieruchomości przy ul. O.w G.wynikało, że spółka w wynajętym umową z dnia 16 października 2010 roku nieumeblowanego pokoju o pow. 15 m2 nigdy nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej. C.W.zeznał, że wynajmująca nigdy nie regulowała czynszu. Początkowo po faktury zgłaszał się M.O., - pełnomocnik z którym podpisał umowę. Kontakty z firmą skończyły się latem 2011 r. Podał, że ponieważ wezwania do zapłaty nie przyniosły rezultatu musiał wypowiedzieć umowę z dniem 31 marca 2012 roku. Organ podał, że właściwy wg siedziby firmy - Naczelnik Trzeciego Urzędu Skarbowego w G.podał, że firma nie składała informacji o dochodach oraz pobranych zaliczkach na podatek dochodowy PIT-11 za 2011 rok, natomiast z deklaracji PIT-4R za 2011 rok wynika, że Spółka zatrudniała w tym okresie tylko 1 osobę. We wrześniu wystosowano do Spółki wezwanie do złożenia sprawozdań finansowych za lata 2010 i 2011, jednakże wzywana Spółka takich sprawozdań nie złożyła. Organ przekazał też zestawienie danych z deklaracji V A T -7 za okres od listopada 2011 roku do czerwca 2012 roku. Ww. organ podał, że początkowo księgowość spółki była prowadzona przez Kancelarię Księgową "A." w G., która podała, że Spółka na początku czerwca 2012 roku odebrała tą dokumentację gdyż spółka nie regulowała opłat za usługi, co było głównym powodem rozwiązania umowy. Zeznał, że po odbiór zgłaszał się prawdopodobnie Pan A.L.. Nadto podał, że z ww. firmą współpracował od 2005-2006 do 2011 roku, kiedy prezesem, Spółki był R. S.. Spółka zajmowała się wówczas działalnością IT-konta, hostingi itp. Nie przypominał sobie, żeby w imieniu Spółki z Kancelarią kontaktował się Pan G.. Zapytany o niego odpowiedział, że "coś mówi mu to nazwisko", nie miał wiedzy, że był pełnomocnikiem, uczestniczył chyba w transakcji zakupu Spółki od Pana S.. Nie pamiętał też A.L.. Stwierdził, że jeżeli wydano mu dokumenty Spółki to musiał mieć, do tego odpowiednie upoważnienie. Organ przesłuchał 12 grudnia 2013 roku I. G., prezesa zarządu spółki Consul & M.Sp. z o.o. który podał, że prezesem tej spółki był jedynie "na papierze". Podał, że nic nie wie o spółce, nie wie czym ona się zajmuje i jakich ma kontrahentów. Miał otrzymywać wynagrodzenie za fikcyjne bycie prezesem, ale skończyło się na obietnicach. Nie wie gdzie są dokumenty Spółki. Do bycia fikcyjnym prezesem namówił go kolega A., którego nazwiska nie pamięta. Prezesem Spółki był wówczas Pan D., który przepisał na niego firmę. Z pełnomocnikiem M. O.nie ma kontaktu, nie zna jego adresu. Podał, że tylko pełnomocnik był zorientowany w działalności Spółki i wszystko załatwiał. Świadek podkreślił, że nic w Spółce nie robił i nie robi, jedynie udostępnił swoje dane osobowe. Organy ustaliły, że z informacji udzielonej przez Naczelnika Urzędu Skarbowego w W.wynika, iż Ir. G. był w roku 2011 i 2012 zatrudniony przez M.D. na umowę zlecenie przy pracach odśnieżania miasta W.. Zakres robót to odśnieżanie i posypywanie piachem chodników. Powyższe zostało potwierdzone przez M.D. podczas zeznań złożonych w dniu 6 sierpnia 2014 roku. M.D.zeznał, że I. G.był typowym pracownikiem fizycznym i został zatrudniony w związku z wygranym przetargiem na oczyszczanie miasta Wąbrzeźna. Zeznał, że nie jest mu znana firma C.Sp. z o.o., ani osoby: M. O.i An.L. Natomiast M. O.i, przesłuchany w dniu 12 lutego 2013 roku zeznał, że świadczy usługi lotnicze, pilotuje wydzierżawiony przez Spółkę samolot. Spółka w okresie od października 2011 roku do lutego 2012 roku w porcie w G. zajmowała się remontami statków, budowlanką, nieruchomościami. Podał, że pełnomocnictwo wystawione przez I. G. było mu potrzebne do wystawiania faktur za loty samolotem. Nie dysponował rachunkiem bankowym. W Spółce pracował prawdopodobnie do czerwca 2012 roku. Według Pana O. ważniejszą od I. G.rolę w Spółce pełnił L.. Kontaktów z Panem G. nie utrzymuje, widział się z nim jedynie dwa razy. Kontakty utrzymywał z Panem A. i Panem L.Twierdzi, że w okresie od października 2011 roku do lutego 2012 roku nie pracował dla Spółki, gdyż w tym czasie pracował w Niemczech. Zeznał też, że od czerwca 2012 roku Spółka nie funkcjonuje w Toruniu. Na początku jego pracy filia Spółki znajdowała się w T., ponieważ samolot musiał gdzieś być przechowywany poza sezonem. W czasie trwania sezonu samolot bazował w M.Siedziba firmy była w G., chyba był to Nowy Port G.. Faktury, które wystawiał w imieniu firmy oddawał Panu L.. Nie wie gdzie znajdują się dokumenty firmy. Nie zna E. T. i nie wie nic o wykonywaniu usług przez Spółkę na rzecz firmy E. T.. Nie zna się na robotach budowlanych. Po okazaniu mu faktury VAT nr 08111/11 z dnia 30.11.2011 roku oraz protokołu odbioru robót z dnia 29.11.2011 roku zeznał, że na tych dokumentach widnieją jego podpisy, ale on ich nie wystawiał, nie wie czy jest to przeniesiony podpis czy przeskanowany. Po okazaniu mu dwóch pozostałych spornych faktur protokołów odbioru z podpisem i pieczątką Pana G. zeznał, że nie wie czyj to jest podpis. Organ pierwszej instancji podejmował próby skontaktowania się z A. L.. W związku z tym naczelnicy właściwych miejscowo urzędów skarbowych przesłuchali kilka osób o takich personaliach z rejonu G.jednakże żadna z nich nie zeznała, że znana jej jest Spółka C.. Należy wskazać, że organ przeprowadził przesłuchania osób wskazanych przez skarżącego w piśmie z dnia 7 lipca 2013 roku, którzy pracowali w tym samym czasie i na tych samych obiektach, jakie wskazane zostały na fakturach wystawionych przez C.. Mając powyższe na względzie organ dokonał oceny zeznań i stwierdził, że nie potwierdzają one wykonywania prac dociepleniowych przez C.. Podał, że nawet ci pracownicy, którzy twierdzili, że inne firmy podwykonawcze wykonywały takie prace, nie wymieniali C., jako firmy wykonującej te roboty. Natomiast świadkowie, którzy kojarzyli nazwę C., tj. Pan S. i Pan J.T.(brat skarżącego) nie wskazali tej firmy jako wykonawcy prac dociepleniowych. Mając powyższe na względzie należy uznać, że stwierdzenie organów, że Spółka C. nie dokonała usług wyszczególnionych w zakwestionowanych fakturach znajduje uzasadnienie w zebranym materiale dowodowym. Zatem ww. faktury nie mogą stać się podstawą do odliczenia podatku i do zastosowania art. 86 ust. 1 cyt. ustawy o VAT. Przewidziane w przepisach ww. artykułu prawo jest podstawowym uprawnieniem podatnika podatku od towarów i usług, jednakże uprawnienie to ma charakter sformalizowany, albowiem uzależnione jest od spełnienia przez podatnika kilku warunków wynikających z ustawy o VAT. Za utrwalony należy uznać prezentowany w orzecznictwie sądów administracyjnych pogląd, że prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego przy zakupie towarów i usług nie jest prawem samoistnym, lecz jest to prawo warunkowe. Oznacza to, że prawo podatnika do odliczenia podatku naliczonego nie wynika z samego faktu posiadania faktury, lecz z faktu nabycia towaru lub usługi przez podmiot widniejący na fakturze jako nabywca. W tym znaczeniu w podatku od towarów i usług nie obowiązuje legalna teoria dowodów. Zatem faktura nie jest absolutnym dowodem zdarzenia gospodarczego, któremu nie można by przeciwstawić innych dowodów. W przypadku powzięcia wątpliwości, co do tego, czy faktura odzwierciedla rzeczywiste zdarzenia gospodarcze organ podatkowy uprawniony jest do sprawdzenia zgodności faktury z tym zdarzeniem (por. wyrok NSA z 8 lutego 2001 r., sygn. akt I SA/Kr 2008/99, wyrok NSA z 30 października 2003 r., sygn. akt III SA 215/02, wyrok SN z 7 marca 2002 r., sygn. akt III RN 31/01). W myśl art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego faktury i dokumenty celne w przypadku, gdy stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane - w części dotyczącej tych czynności. art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT, w myśl którego nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego faktury i dokumenty celne w przypadku, gdy wystawione faktury, faktury korygujące lub dokumenty celne stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane - w części dotyczącej tych czynności. Podmiot nieistniejący w rozumieniu art. 88 ust. 3a pkt 1 lit. a ustawy o VAT, to taki który nie działa jako czynny podatnik podatku VAT, a jedynie takie działanie pozoruje. Nie jest wystarczające do uznania za podmiot istniejący zachowanie jedynie formalnych znamion działalności, tj. dokonanie zgłoszenia rejestracyjnego czy też istnienie wpisu w KRS. Innymi słowy samo dopełnienie przez podmiot obowiązku rejestracyjnego nie oznacza automatycznego uznania faktu jego istnienia. Faktura stwierdza natomiast czynności, które nie zostały dokonane - o czym stanowi art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ww. ustawy - wówczas, gdy zdarzenie gospodarcze w niej opisane w ogóle nie zaistniało, zaistniało w innej niż wskazano dacie lub w rozmiarach innych niż wynika to z faktury bądź też zaistniało między innymi podmiotami gospodarczymi, niż to stwierdza faktura. Prawo do odliczenia podatku naliczonego przysługuje wobec tego podatnikowi jedynie w przypadku wykonywania przez niego czynności opodatkowanych, a faktury na podstawie których może odliczyć podatek naliczony z nich wynikający muszą stwierdzać nabycie towarów bądź usług służących wykonywaniu tych czynności. Zatem faktury muszą dokumentować rzeczywiste zdarzenia gospodarcze, pomiędzy wymienionymi na nich kontrahentami. Zdaniem Sądu organy zasadnie uznały, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z pustymi fakturami. Wystawca widniejący na tych fakturach nie mógł wykonać czynności na nich wskazanych, jednakże sprawą niekwestionowaną jest również fakt, iż czynności wskazane na spornych fakturach zostały wykonane. Brak jest jednak dowodu, aby mogły być wykonane przez podmiot ukrywający swoje dane pod firmą wystawcy zakwestionowanych faktur. Należy zgodzić się z organem, że skarżący wiedział, iż C. nie jest faktycznym wykonawcą usług wskazanych na spornych fakturach. Bez znaczenia pozostaje fakt, że skarżący posiadał dokumenty rejestracyjne firmy skoro bezspornie ustalono, że w badanym okresie spółka ta nie mogła wykonać usług wskazanych w zakwestionowanych fakturach na rzecz skarżącego. Należy stwierdzić, że postępowanie podatkowe udowodniło, że pomimo faktycznego zarejestrowania dla celów podatku od towarów i usług oraz składania deklaracji podatkowych kontrahent skarżącego nie wykonywał usług budowlanych na prowadzonych przez jego firmę budowach, czego skarżący musiał mieć świadomość. W ocenie Sądu mając na uwadze cały zebrany materiał dowodowy należy stwierdzić, że teza organu, że skarżący świadomie wykorzystał " puste faktury" zasługuje na uznanie mając na uwadze zebrany materiał dowodowy w tym zeznania świadków zarówno pracowników skarżącego jak i innych podwykonawców, działających na zlecenie strony. Ma organ rację, że niewiarygodne jest to, że żaden z zeznających nie wskazał na firmę C. jako na wykonawcę zakwestionowanych prac, mimo, że prace te miały być wykonywane przez dłuższy czas na 3 budowach w T., przy udziale pracowników skarżącego. Pojęcia o tym nie miał nawet brat skarżącego współpracujący ze stroną. Wyżej wskazanej firmy nie znał nawet kierownik budowy , co podkreśla tezę o pustych fakturach. Wskazane miejsca prowadzenia działalności gospodarczej w Gdańsku i w Toruniu były fikcyjne. Pod wskazanym adresem siedziby w Gdańsku Spółka w ogóle nie prowadziła działalności, natomiast adres oddziału firmy w Toruniu był adresem Aeroklubu Pomorskiego, gdzie M. O. świadczył usługi lotnicze. W trakcie postępowania podatkowego przesłuchano zarówno osoby bezpośrednio związane ze Spółką, jak też kontrahentów skarżącego i wszystkich wskazanych przez niego pracowników. Żadna z przesłuchanych osób nie potwierdziła prowadzenia przez Spółkę C. działalności gospodarczej w T.na prowadzonych przez stronę budowach. Organ zasadnie uznał, że jest rzeczą niemożliwą, żeby pracownicy, którzy bezpośrednio przez kilka czy kilkanaście tygodni wykonywali prace termomodernizacyjne na wskazanych obiektach nie pamiętali pracowników firmy, która by im w tym pomagała. Nie jest również możliwe żeby o firmie podwykonawczej nie wiedział nic kierownik budowy, który nie potwierdził wykonywania usług przez Spółkę. Ponadto jak ustalono, Spółka nie posiadała żadnego zaplecza technicznego, ani nie zatrudniała pracowników. Nie miała wobec tego możliwości wykonywania usług budowlanych. Należy uznać twierdzenie organu, że zebrane dowody świadczą o fikcyjności działania Spółki. Pomimo wielu prób podejmowanych przez organ podatkowy pierwszej instancji nie udało się dotrzeć do dokumentów księgowych Spółki. Prezes Zarządu Spółki Ireneusz G. jak również M. O. twierdzili, że nie wiedzą gdzie one się znajdują. Także przesłuchanie prezesa firmy księgowej tj. Kancelarii Księgowej A., która zajmowała się dokumentacją księgową Spółki, wynika, że jej działalność związana była z branżą "IT- konta, hostingi itd", a nie jak wynika z zakwestionowanych faktur z branżą budowlaną. Również te fakty świadczą o fikcyjności działań tej firmy. W ocenie Sądu zebrane dowody w sposób jednoznaczny wskazują, że C. . z o.o. nie mogła świadczyć usług budowlanych wykazanych na spornych fakturach przyjętych przez skarżącego do obniżenia podatku należnego w kontrolowanym okresie. W związku z tym, organy podatkowe obu instancji zasadnie pozbawiły podatnika prawa do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wynikający z tych faktur, na podstawie art. 86 ust. 1 oraz art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o podatku od towarów i usług . Nie zasługują na akceptację twierdzenia skarżącego, że M.O. jest osobą niewiarygodną a celem jego zeznań jest uchronienie się od odpowiedzialności. Z różnicy pomiędzy zeznaniami skarżącego a zeznaniami pełnomocnika firmy C. nie można wyprowadzić wniosku o niewiarygodności zeznającego skoro inne dowody świadczą o tym, że spółka nie mogła wykonać na rzecz strony robót budowlanych. Skarżący podał, że zweryfikował wiarygodność, żądając przedstawienia mu dokumentów tej Spółki. Zdaniem Sądu Samo zebranie danych rejestracyjnych w postaci: dokumentów rejestracyjnych nie pozwala na twierdzenie, że spółka funkcjonowała na rynku jako firma budowlana. Bezspornie stwierdzono, że adres jej siedziby był fikcyjny ( zeznania wynajmującego 15 m2 nieumeblowany pokój w budynku przy ul. O. brak opłat za wynajem, wypowiedzenie umowy, brak kontaktu). Wreszcie brak zgłoszenia w Urzędzie Miasta T. faktu wykonania robót przy udziale podwykonawcy tj. Spółki C. i nie uzyskanie zgody władz miasta zdaniem Sądu potwierdza fakt, że skarżący nie chciał dopuścić do ewentualnej kontroli kontrahenta. Ten fakt również potwierdza twierdzenie organów, że skarżący miał świadomość, że zamierza skorzystać z pustych faktur. W ocenie Sądu tezy o wykonaniu robót przez firmę C. nie może potwierdzać podważenie przez stronę wiarygodności świadka M.O. z powodu różnicy w zeznaniach pomiędzy zeznaniami skarżącego a ww., skoro zeznający pełnomocnik ww. firmy zeznał, że nie zna skarżącego, nie zna się na budowach i nie wie czyj podpis znajduje się na zakwestionowanych fakturach. Za chybiony również należy uznać twierdzenie strony, że zwyczajem funkcjonującym pomiędzy wykonawcą a podwykonawcami jest regulowanie należności w gotówce. Nie jest również prawdą to, że wszystkie dokumenty zostały podpisane przez uprawnione osoby skoro twierdzenia strony nie sposób potwierdzić z takich przyczyn jak brak dokumentacji firmy. Na uwagę zasługuje również fakt, że protokoły odbioru prac, wyszczególnionych w zakwestionowanych fakturach zostały podpisane jakoby przez Prezesa firmy Ireneusza G., podczas gdy on zatrudniony był w tym czasie w Wąbrzeźnie przez M.D. przy pracach związanych z oczyszczaniem miasta. Ponadto I. G.zeznał, że był prezesem tylko na papierze, oraz że za to prezesowanie miał otrzymywać wynagrodzenie ale skończyło się na obietnicach. Zeznał, że nie podpisywał żadnych dokumentów i nic nie wie o spółce, jej działalności i nie zna jej kontrahentów. Pamiętał tylko, że udzielił pełnomocnictwa M. O., który był zorientowany w działalności spółki i wszystko załatwiał. Zatem skąd podpis ww. na protokołach odbioru prac, skoro według jego zeznań nie podpisywał żadnych dokumentów i nic nie wie o spółce i jej działalności. Zatem również nie mógł nadzorować wykonania tych prac przez ww. firmę a mimo to jego osoba jest wymieniona jako nadzorująca nad pracami budowlanymi C.. Skarżący również nie wiedział, kto nadzorował te prace z imienia spółki mimo, że z protokołu odbioru wynikało, że był nim właśnie I.G.. Zatem powyższe twierdzenie skarżącego nie może się ostać. Na uwagę zasługuje fakt, że organy ustaliły, iż podane przez skarżącego w piśmie z dnia 7 lipca 2013 r. inne firmy podwykonawcze tj. firma E.T.G. z Torunia, FHU M. J.J. z T. czy firma J. J.M. nie potwierdziły , iż wykonywały na rzecz skarżącego prace budowlane jako firmy podwykonawcze. Reasumując należy stwierdzić, na podstawie ustalonych okoliczności faktycznych, że faktury otrzymane przez skarżącego od firmy C. nie dokumentowały rzeczywistych transakcji a Spółka w ogóle nie prowadziła działalności gospodarczej. Adres gdański był fikcyjny ( zeznania wynajmującego) , natomiast adres oddziału firmy w T. był adresem Aeroklubu Pomorskiego, gdzie M. O. świadczył usługi lotnicze a nie budowlane. W ocenie Sądu wnioski organu co do tego, że spółka C. nie była rzeczywistym dostawcą wymienionych usług budowlanych , znajduje uzasadnienie w zebranym i przedstawionym w zaskarżonej decyzji materiale dowodowym. Organ w zaskarżonej decyzji przeanalizował okoliczności związane z funkcjonowaniem ww. firmy. Nie ulega wątpliwości, że działania tej firmy mając na uwadze zeznania jej Prezesa zarządu, który oświadczył, że prezesował tylko na papierze i nawet za tę usługę nie otrzymał uzgodnionych kwot w pełni potwierdza ustalenia organów. Pracownicy skarżącego także nie znali ani nazwy firmy, a ci którzy oświadczyli, że kojarzą nie podali żadnych nazwisk ani szczegółów współpracy z ta firmą. Nawet brat skarżącego nie potwierdził jego twierdzeń. Pełnomocnik Spółki M.K., który jak wynika z zeznań G. był od początku zorientowany w działaniach firmy zeznał, że żadne prace budowlane spółka nie prowadziła a pełnomocnictwo było mu potrzebne do realizacji zakupów zw. z eksploatacja samolotu. Organy wbrew stanowisku pełnomocnika skarżącego nie uznały zeznań M.O. za wiarygodne. Jak bowiem zeznał zarządzający budynkiem przy ul. O. to właśnie M.O. zawierał umowę najmu pokoju 15 metrowego nieumeblowanego w dniu 16 października 2010 r. na biuro spółki. Zatem nie można uznać tę osobę za wiarygodną. Pełnomocnik strony zaprzecza sam sobie raz uznając M. O. za osobę niewiarygodną gdy ten zeznaje, że spółka nie wykonywała żadnych prac budowlanych a przy ocenie staranności przedsiębiorcy przy doborze kontrahentów uznaje, że: "M. O.jest osobą w średnim wieku, budzącą zaufanie i posiadał pełnomocnictwo do dokonywania wszelkich czynności w imieniu spółki". Sąd stwierdza, że postępowanie organów wbrew stanowisku skarżącego było prowadzone niezwykle starannie i obejmowało swym zasięgiem oba województwa tj. pomorskie i kujawsko – pomorskie. Brak ustaleń co do miejsca przechowywania dokumentacji spółki nie świadczy o nieudolności organów a jedynie o fikcyjnym działaniu kwestionowanej firmy. Zdaniem Sądu w oparciu o cały zebrany materiał w sprawie należy stwierdzić, że skarżący wiedział lub powinien wiedzieć o tym, że korzysta z pustych faktur. W powyższym kontekście przywołać wypada trafne stanowisko, jakie w sprawie podobnej do rozpatrywanej zajął Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 16 czerwca 2010r., sygn. akt I FSK 1108/09 (LEX nr 593510). NSA stwierdził, że :" jeżeli dowiedziono, że wystawca faktury nie istnieje lub że nie było rzeczywistej możliwości wykonania usług wskazanych w fakturach, "to istnienie świadomości naruszenia zasad odliczenia podatku naliczonego przez podatnika jest oczywiste". W tym miejscu należy wskazać, że prawo do odliczeń podatku naliczonego od podatku należnego dotyczy jedynie faktur stwierdzających faktycznie zrealizowane czynności, natomiast sama faktura nie tworzy prawa do odliczenia podatku VAT w niej wykazanego. Aby faktura VAT mogła stanowić podstawę do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego musi potwierdzać dokonanie wymienionej w niej operacji gospodarczej pomiędzy wskazanym w niej wystawcą a nabywcą. W konsekwencji zdaniem Sądu organy zasadnie pozbawiły skarżącego prawa do odliczenia podatku wynikającego z zakwestionowanych faktur, mając na uwadze przepis art. 86 ust. 1 w związku z art. 88 ust. 3 a pkt 4 lit. a ustawy o VAT. Mając powyższe na względzie Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło