II SA/Gd 208/23

WyrokWSA w Gdańsku2023-10-04

Skład orzekający: Katarzyna Krzysztofowicz, Magdalena Dobek-Rak, Wojciech Wycichowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o czasowym odebraniu zwierzęcia wydana w trybie interwencyjnym (art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt) jest uzasadniona, jeśli właściciel dopuścił się rażących zaniedbań wobec innego zwierzęcia, ale obecne zwierzę nie wykazuje oznak zagrożenia dla jego życia lub zdrowia?
Ratio decidendi
Decyzja o czasowym odebraniu zwierzęcia w trybie interwencyjnym wymaga wykazania realnego zagrożenia dla życia lub zdrowia konkretnego zwierzęcia, którego dotyczy decyzja. Sama postawa właściciela wobec innego zwierzęcia, nawet jeśli była rażąco niewłaściwa, nie może stanowić wystarczającej podstawy do odebrania drugiego zwierzęcia, jeśli nie ma dowodów na jego bezpośrednie zagrożenie.
Stan faktyczny
Skarżąca A. L. kwestionowała decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku, która uchyliła decyzję organu pierwszej instancji i orzekła o czasowym odebraniu jej psa rasy bokser. Kolegium uznało, że właścicielka znęcała się nad innym psem (S.), co uzasadnia obawę o los drugiego psa (H.). Skarżąca zarzuciła organom naruszenie przepisów k.p.a. poprzez nierzetelne zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego oraz niewyjaśnienie istoty sprawy. Sąd administracyjny uznał, że decyzja o odebraniu psa H. była przedwczesna i niepoparta dowodami na zagrożenie dla jego życia lub zdrowia.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku i zasądził od Kolegium na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Magdalena Dobek-Rak Asesor WSA Wojciech Wycichowski Protokolant Specjalista Anna Rusajczyk po rozpoznaniu w dniu 4 października 2023 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi A. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku z dnia 19 stycznia 2023 r., nr SKO Gd/6669/2022 w przedmiocie odebrania zwierząt 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku na rzecz skarżącej A. L. kwotę 697 (sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia 19 stycznia 2023 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gdańsku, po rozpoznaniu odwołania O., od decyzji Burmistrza Władysławowa z dnia 2 listopada 2022 r. w sprawie czasowego odebrania psa rasy bokser, działając na podstawie art. 138 § 2 i art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2022, poz.2000) - dalej k.p.a., oraz art. 7 ust. 3, art. 6 ust. 2 ustawy 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2022 r., poz. 572) - w skrócie u.o.z., uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i orzekło o: 1. czasowym odebraniu od dnia 18 października 2021 r. psa rasy bokser (suczka o imieniu H.) jego właścicielce A.L.; 2. czasowym przekazaniu odebranego psa O.; 3. obciążeniu A. L., właścicielki psa, kosztami odebrania, transportu, utrzymania i koniecznego leczenia zwierzęcia, których wysokość zostanie określona w odrębnej decyzji. W uzasadnieniu decyzji Kolegium podało, że Burmistrz Władysławowa decyzją z dnia 2 listopada 2023 r. orzekł w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z. o odmowie czasowego odebraniu A. L., psa rasy bokser, którego jest ona właścicielem. O. (dalej jako Towarzystwo) wniosło odwołanie od decyzji organu I instancji, zarzucając jej, że wydana została bez dokonania wyjaśnienia całokształtu okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Towarzystwo wniosło o zmianę zaskarżonej decyzji i wyrażenie zgody na tymczasowe odebranie zwierzęcia. Kolegium podniosło, że zaskarżona decyzja oparta została na uznaniu, iż okoliczności zaistniałe w niniejszej sprawie nie uzasadniają obawy, że pies, do którego odnosi się postępowanie, nie był narażony na zaniedbania mogące spowodować zagrożenie dla jego życia lub zdrowia. Całokształt materiału dowodowego nie pozostawia natomiast wątpliwości, iż właścicielka zwierzęcia wykazała się brakiem humanitaryzmu w odniesieniu do drugiego z posiadanych psów o imieniu S., który ze względu na zaniechanie udzielenia mu pomocy lekarskiej doznał dotkliwych cierpień, zakończonych śmiercią. Organ odwoławczy zaznaczył, że całokształt materiału dowodowego - w tym zebrane w sprawie dokumenty, zeznania świadków, składa się w logiczną, spójną wewnętrznie i wiarygodną całość ewidentnie świadczącą o nieodpowiednim traktowaniu chorego i osłabionego psa. W ocenie Kolegium, poza najmniejszą wątpliwością powinno pozostawać, że zwierzę pozostające pod pieczą właścicielki dotkliwie cierpiało, a jego życie i zdrowie było realnie, poważnie zagrożone. Tak długotrwałe, uporczywe, niehumanitarne zachowanie właściciela zwierząt, uzasadniać powinno wniosek o ewidentnych rażących zaniedbaniach i zaistnieniu znęcania się nad zwierzęciem. Takie samo potencjalne i w pełni zarazem realne zagrożenie zaniedbań istnieje niewątpliwie również w odniesieniu do drugiego psa, którego dotyczy niniejsza sprawa. Postawa właścicielki, która konsekwentnie zaprzecza co do swojego zawinienia w zakresie opieki nad psami, uzasadnia wniosek, że nie w pełni rozumie ona na czym polegać powinna odpowiednia piecza dostosowana do potrzeb zwierząt. Taka właśnie negacyjna postawa uzasadnia obawę, że w wypadku zachorowania przez drugiego z psów, może on znaleźć się w analogicznej sytuacji jak pies, który wcześniej zmarł, czyli, że nie zostanie mu udzielona odpowiednia pomoc. Organ odwoławczy podał, że w dniu 31 sierpnia 2022 r. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Pucku umorzyła dochodzenie w sprawie znęcania się nad psem - samica rasy bokser o imieniu S. poprzez utrzymywanie go w niewłaściwych warunkach bytowania oraz bez zapewnienia mu odpowiedniego pokarmu przez okres wykraczający poza jego minimalne potrzeby, co stworzyło zagrożenie dla jego zdrowia i doprowadziło do jego śmierci na skutek skrajnego niedożywienia. Z uzasadnienia postanowienia o umorzeniu dochodzenia wynika, że zebrana dokumentacja nie pozwala na kategoryczne określenie czy przyczyną stanu zwierzęcia, tj. psa rasy bokser o imieniu S., było głodzenie czy choroba. Zgromadzony w sprawie materiał nie potwierdził ponad wszelką wątpliwość złej woli właścicielki w zakresie niewłaściwego traktowania psa, tymczasem jedynie pewne i nie budzące wątpliwości ustalenia faktyczne mogą być podstawą do pociągnięcia osoby do odpowiedzialności karnej za przestępstwo znęcania się nad zwierzęciem, które może być popełnione wyłącznie umyślnie. Jednocześnie wskazano, że opieka nad drugim psem – H., była wykonywana w sposób prawidłowy, nie budzący zastrzeżeń. Postanowienie to zaskarżyło Towarzystwo i w efekcie tego, jak ustaliło Kolegium, powiadomiono je o przesłaniu w dniu 22 grudnia 2022 r. do Sądu Rejonowego w Wejherowie Wydział II Karny aktu oskarżenia przeciwko A. L., oskarżonej o popełnienie przestępstwa z art. 35 ust. 1a u.o.z. Kwestionowana decyzja organu I instancji wydana została przed otrzymaniem z Prokuratury Rejonowej w Pucku informacji o skierowaniu przeciwko właścicielce psów aktu oskarżenia. Organ I instancji, jak wynika z treści uzasadnienia decyzji i z akt sprawy, kilkakrotnie zwracał się do Prokuratury Rejonowej w Pucku o udzielenie informacji, na jakim etapie postępowania jest sprawa. Zatem decyzja organu I instancji wydana została w oparciu o powołane wyżej postanowienie o umorzeniu dochodzenia z dnia 31 sierpnia 2022 r. Kolegium podzieliło stanowisko organu I instancji, że z całą pewnością A.L. znęcała się nad psem o imieniu S. Znęcanie to polegało m.in. na pozbawieniu starego psa (bokser w wieku 10 lat jest psim seniorem) pożywienia, przetrzymywaniu go na zewnątrz budynku przywiązanego do budy nawet w czasie gdy spadły temperatury, pozbawieniu pomocy weterynaryjnej w sytuacji gdy zaistniały obawy, że pies był chory. W ocenie Kolegium, w tym przypadku doszło nie tylko do skrajnego znęcania się nad nim, a nawet działania ze szczególnym okrucieństwem. Zdaniem Kolegium, przetrzymując przywiązanego psa na podwórku i pozbawiając go opieki i pożywienia, a także narażając na wpływ warunków atmosferycznych, A. L. dążyła w ten sposób do pozbycia się psa. W ocenie Kolegium, jej działanie było działaniem zamierzonym i wiedziała ona, że skutkiem jej działania będzie śmierci zwierzęcia. Mając na uwadze orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, organ odwoławczy wskazał, że użyte w definicji przepisu art. 6 ust. 2 pkt 10 u.o.z. sformułowanie pozwala na przyjęcie, iż chodzi o świadome zachowanie osoby, która zdaje sobie sprawę z następstw swojego zachowania. Niewłaściwe warunki bytowania to nie tylko wskazane w tym przepisie przykłady, ale także brak zapewnienia zwierzętom właściwego schronienia przed chłodem, upałem, deszczem, śniegiem, przetrzymywanie ich na terenie, na którym narażone są na uszkodzenia ciała. Na ustalenie tych okoliczności powinna mieć wpływ świadomość, że zwierzę jest istotą żyjącą, zdolną do odczuwania cierpienia, a człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę, co również zostało uregulowane w powyższej ustawie w przepisie art. 1 ust. 1. Powinna mieć też wpływ potrzeba humanitarnego traktowania zwierząt, przez którą rozumie się traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę w myśl art. 4 pkt 2 tej ustawy. Z orzecznictwa sądów administracyjnych wynika również, że interwencyjny tryb odebrania zwierzęcia, określony w art. 7 ust. 3 u.o.z., wymaga istnienia stanu zagrożenia zdrowia lub życia zwierzęcia, nie zaś wykazania, że naruszenie to już nastąpiło. Jak słusznie jednak podnosi się w doktrynie, zasadniczo większość spraw, które dotyczą podejrzenia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami, pozostaje w ścisłym związku z zagrożeniem zdrowia lub życia zwierzęcia, dlatego też zakładać należy, że instytucja interwencyjnego odebrania zwierzęcia jest wykorzystywana zdecydowanie częściej niż tzw. tryb zwykły z art. 7 ust. 1 u.o.z. Dodatkowo organ odwoławczy wskazał, że postępowanie administracyjne w sprawie czasowego odebrania zwierzęcia jest skorelowane z postępowaniem karnym w przedmiocie znęcania się nad zwierzętami. Kolegium podkreśliło, że dla zastosowania art. 7 ust. 3 u.o.z. wystarczające jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem. Podejrzenie to może być zweryfikowane w postępowaniu karnym. W ocenie Kolegium, nie budzi wątpliwości, że ocena zasadności podjęcia przez organizację społeczną działań przewidzianych w art. 7 ust. 3 u.o.z. musi ściśle korespondować ze stanem faktycznym danej sprawy, tj. w szczególności z postawą właściciela lub opiekuna zwierzęcia, któremu zwierzę to zostało odebrane. Nie może zatem ulegać wątpliwości brak podstaw do stosowania interwencyjnego odebrania zwierzęcia w sytuacji, w której właściciel lub opiekun daje rękojmię niezwłocznego usunięcia stwierdzonych uchybień i niedopuszczenia do ich występowania w przyszłości. Interwencyjne odebranie zwierzęcia należy jednakże uznać za bezwzględne wskazane w tej sytuacji, w której właściciel lub opiekun takiej rękojmi nie daje, w szczególności, gdy stan faktyczny jednoznacznie wskazuje na to, iż stwierdzone uchybienia nie mają charakteru incydentalnego, przejściowego a są wyrazem utrwalonego sposobu postępowania właściciela lub opiekuna w stosunku do zwierząt. Taka sytuacja wystąpiła w niniejszej sprawie. Kolegium obszernie odniosło się do stanu zagłodzonego psa o imieniu S. z uwagi na to, że w jego ocenie doszło do skrajnego znęcania się nad nim, a nawet działania ze szczególnym okrucieństwem. Ta ocena nie powinna budzić żadnej wątpliwości, bo fakty za takim przyjęciem traktowania tego psa przemawiają niezbicie. Kolegium stwierdziło, że całkowicie uzasadnione jest stanowisko Towarzystwa, że działanie właścicielki psa świadczy z całą pewnością o braku humanitaryzmu. Organ odwoławczy podniósł nadto, że organ I instancji stwierdził, że pies, do którego odnosi się postępowanie, nie był narażony na zaniedbania mogące spowodować zagrożenie dla jego życia lub zdrowia. Zdaniem Kolegium, zebrany jednak w aktach sprawy materiał dowodowy potwierdza stanowisko Towarzystwa, że właścicielka psa nie tylko pozbawiona jest humanitaryzmu, ale również - po pierwsze - nie w pełni rozumie, na czym polegać powinna odpowiedzialna piecza nad zwierzęciem, dostosowana do jego potrzeb. Po drugie, mając psy rasy bokser nie wiedziała (lub nie chciała wiedzieć), jakie są potrzeby psa tej rasy. Pies rasy bokser, co jest powszechnie wiadomym i nie wymaga udowodnienia, jest psem domowym, bardzo wrażliwym mi.in. na niskie temperatury i powinien mieszkać w mieszkaniu z uwagi na zagrożenie zdrowia i życia, a nie przebywać przywiązany łańcuchem do budy. A. L., ze względu na zaniechanie udzielenia psu pomocy lekarskiej, doprowadziła do dotkliwych cierpień i do śmierci zwierzęcia, które było podobno psem zżytym z jej rodziną a w szczególności z córką. Długotrwałe, uporczywe jej działanie, pozbawione humanitaryzmu i przedkładanie racji jej i jej rodziny nad dobrem chorego psa, niewątpliwie stanowi zagrożenia dla drugiego z psów, przebywającego obecnie pod opieką Towarzystwa. Jak wynika z zeznań strony, nie była ona przekonana o tym, że doprowadzając w okrutny sposób do śmierci psa mogła popełnić czyn zabroniony, podlegający karze pozbawienie wolności do 3 a nawet do 5 lat. Przesłuchana w charterze strony postępowania w dniu 3 lutego 2022 r. wyjaśniła, że pies był przywiązany do budy w porze dziennej dla swojego bezpieczeństwa z uwagi na fakt prowadzonej w sąsiedztwie inwestycji remontowo - budowlanej a na noc zabierany do domu. Dalej wyjaśniła, że pies był niewidomy, głuchy, miał niedowład tylnych łap oraz miał guza na głowie. Pogorszenie stanu zdrowia psa nastąpiło w styczniu 2021 r. a w sierpniu stwierdziła ona u niego niedowład nóg. Z uwagi na stan zdrowia psa i przywiązanie do niego, właścicielka postanowiła by odszedł wśród członków rodziny. Przesłuchany przez Policję J. L., wykonując prace remontowe, widział na działce po sąsiedzku z tą, na której przebywał, psa boksera, bardzo chudego (pierwszy raz widział tak wychudzonego psa), przywiązanego na sznurku, który się przewracał. Z jego wyjaśnień wynika, że pies był zamykany w budzie - widział zastawianą deskę. To on zawiadomił straż miejską i odwołujące się Towarzystwo. Kolegium wyjaśniło, że psy rasy bokser są psami bardzo wrażliwym na temperatury (również wysokie - rasa brachycefaliczna). Są również mało odporne na choroby takie, jak np. dysplazja stawów (szczególnie biodrowych), zwyrodnienia kostne kręgosłupa, skręty żołądka, jelit, choroby nowotworowe, mają problemy z sercem i są bardzo podatne na alergie. Istotnym dla psów tej rasy jest to, że żyją one 8-10 lat. Te informacje potwierdza literatura fachowa. Zatem pies o imieniu H., mając już obecnie około 7 lat, nie jest psem młodym i m.in. z racji wieku może być narażony m.in. na takie choroby, jak wskazano wyżej. Jego właścicielka nie daje żadnej gwarancji, iż dobrze będzie sprawowała nad nim cały czas opiekę - będzie odpowiednio go leczyła, karmiła i nie pozbędzie się go w taki sposób, jak to uczyniła z psem o imieniu S., gdy będzie psem chorym (wyrzuci go z mieszkania, przywiąże do budy, zagłodzi). Z zeznań M. A., reprezentującej Towarzystwo i biorącej udział w odebraniu psa, przesłuchanej przez Policję w charakterze świadka wynika, że jego właścicielka stwierdziła, że taki stan psa wynika z jego starości, bo ma on 13 lat. W ocenie Kolegium, słusznie Towarzystwo stoi na stanowisku, że zebrane w sprawie dokumenty i zeznania świadków składają się w logiczną, spójną wewnętrznie i wiarygodną całość, ewidentnie świadczącą o nieodpowiednim traktowaniu chorego, osłabionego i cierpiącego psa. Słuszne jest stwierdzenie, że długotrwałe, uporczywe, niehumanitarne zachowanie właściciela zwierząt, uzasadniać powinno wniosek o ewidentnych rażących zaniedbaniach i zaistnieniu znęcania się nad zwierzęciem. Takie samo potencjalne i w pełni zarazem realne zagrożenie zaniedbań istnieje w stosunku do drugiego psa. Właścicielka psa nie wzięła pod uwagę i jej stanowisko temu nie zaprzecza, że chorego psa traktowała przedmiotowo. Podobnie, zdaniem Kolegium, będzie traktowała drugiego z psów, o ile już go tak nie traktuje. Skoro chorego psa potraktowała przedmiotowo, to oznacza, że tak samo odnosi się do innych zwierząt, w tym również do drugiego psa i prawdopodobnym jest, że uzna go również za starego i już niepotrzebnego, na którego leczenie i ewentualną eutanazję szkoda pieniędzy. Biorąc pod uwagę powyższe, Kolegium stwierdziło, że czasowe odebranie A. L. psa rasy bokser o imieniu H. jest całkowicie uzasadnione. Skoro wniesiony został do Sądu Rejonowego w Wejherowie wobec niej akt oskarżenia o popełnienie czynu z art. 35 ust. 1a u.o.z., dotyczący znęcania się nad psem S., tenże Sąd może na podstawie art. 35 ust. 3 a i 3b u.o.z. orzec tytułem środka karnego zakaz posiadania wszelkich zwierząt albo określonej kategorii zwierząt w razie skazania za przestępstwo określone w ust. 1 lub 1a, a także tytułem środka karnego zakaz posiadania wszelkich zwierząt albo określonej kategorii zwierząt w razie skazania za przestępstwo określone w ust. 2. Pies o imieniu H. zostanie jej zwrócony, jeżeli Sąd przepisów powyższych nie uwzględni. W tej sytuacji Kolegium uznało za właściwe wydanie orzeczenia o czasowym odebraniu psa rasy bokser o imieniu H. jej właścicielowi. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku A.L., działająca przez pełnomocnika, zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku zarzuciła naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1. art. 6 k.p.a., poprzez brak rzetelnego wykonania przez organ powierzonych mu zadań, w tym w szczególności niewyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego i niepodjęcia wszystkich kroków niezbędnych do dokonania wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy; 2. art. 7 w zw. z art. 138 k.p.a., poprzez nierozpoznanie istoty sprawy, lecz arbitralne przyjęcie przez organ błędności rozstrzygnięcia decyzji Burmistrza Władysławowa z dnia 2 listopada 2022 r.; 3. art. 7 k.p.a. w zw. z art. 104 k.p.a. w zw. z art. 140 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie istoty sprawy w postępowaniu odwoławczym oraz pominięcie wszelkich niezbędnych czynności potrzebnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, a oparcie się jedynie na błędnych ustaleniach organu I instancji; 4. art. 7, art. 77 oraz art. 80 k.p.a., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na niedokładnym ustaleniu i rozważeniu stanu faktycznego sprawy co w konsekwencji doprowadziło do wydania nieprawidłowej decyzji poprzez uznanie, iż A. L. świadomie i z premedytacją dążyła do śmierci psa, znęcając się nad nim poprzez zagłodzenie. Skarżąca wniosła o uwzględnienie skargi i uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Nadto wniosła o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi skarżąca podniosła, że istota sprawy de facto sprowadza się do analizy i prawidłowej oceny zebranego materiału dowodowego. Zdaniem skarżącej, należy zaprotestować przeciwko tak radykalnej i nieprawidłowej ocenie materiału dowodowego. Skarżąca podkreśliła, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji zawiera wiele sprzeczności, zaś wyciągane wnioski jawią się jako niespójne i sprzeczne z logiką. Organ, rozpoznający odwołanie, jednoznacznie i bezkrytycznie przesądza zarówno o tym, że skarżąca znęcała się, w dodatku ze szczególnym okrucieństwem, nad psem imieniu S., przy jednoczesnym założeniu, że pies o imieniu H. był stworzeniem zdrowym i zadbanym. Organ milcząco pominął kwestię przyczyn zróżnicowania sytuacji psów. Pominął analizę kwestii przyczyn przywiązania boksera w kontekście zeznań pracownika budowlanego. Skarżąca podniosła, że w materiale dowodowym brak jest możliwości jednoznacznego ustalenia, czy to skarżąca pozbawiała pożywienia psa (S.), czy też pies chudł w wyniku przebytych chorób, bądź starości. Nadto brak jest dowodów na to jak długo tego rodzaju stan rzeczy miał trwać. Według skarżącej, przeprowadzona opinia biegłego nie przesądza jednoznacznie o tym, że pies był głodzony, a także wskazuje na możliwość istnienia innych przyczyn skrajnego wychudzenia. W ocenie skarżącej, nawet pobieżna lektura zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego winna prowadzić do konstatacji, że pies S. zmarł wskutek starości i chorób, bądź braku możliwości jednoznacznego stwierdzenia przyczyn wychudzenia psa. Ponadto lektura decyzji organu II instancji jawi się jako skrajnie nieobiektywna i nacechowana zwrotami pejoratywnymi, odnoszącymi się do skarżącej. Organ całkowicie pominął kwestię świadomości skarżącej, podczas gdy nawet z uzasadnienia decyzji wynika, że nie miała ona pełnej świadomości zagrożeń dla dobrostanu psa. Podkreślono, co umknęło uwadze organu II instancji, że pies S. był członkiem rodziny skarżącej, że opiekowała się nim cała rodzina, a także, że pełnił ważną funkcję w rodzinie, która pełni funkcję pieczy zastępczej. Tym samym jako nielogiczny i niezrozumiały jawi się wniosek organu II instancji, iż skarżąca jednego psa celowo głodziła, czym chciała doprowadzić do jego śmierci, zaś drugi pies posiadał odpowiedni dobrostan. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Kolegium wyjaśniło, że stan faktyczny i prawny sprawy został dokładnie przeanalizowany. Orzeczenie zatem nie narusza przepisów prawa procesowego, jak również prawa materialnego. Kolegium w decyzji jednoznacznie wskazało, że odebranie skarżącej psa o imieniu H. jest konsekwencją znęcania się nad nieżyjącym już psem o imieniu S. Dowody zebrane w sprawie ewidentnie świadczą o tym, że skarżąca głodziła tego psa i przetrzymywała go przywiązanego do budy w stanie skrajnego wyczerpania. Skarżąca nie widziała nic niestosownego w takim działaniu. Pies był jej zdaniem i tak stary i chory. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2022 r. poz. 2492) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sądy administracyjne, kierując się kryterium legalności, dokonują oceny zgodności treści zaskarżonego aktu z normami prawnymi - proceduralnymi i materialnymi - przy czym ocena ta jest dokonywana według stanu prawnego obowiązującego w dniu wydania zaskarżonego aktu i na podstawie ustalonego przez organy stanu faktycznego. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych rozstrzygnięć administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd - jak stanowi art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r. poz. 1634) dalej jako "p.p.s.a." - nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną podstawą prawną, z wyjątkiem skarg na pisemną interpretację przepisów prawa podatkowego wydaną w indywidualnej sprawie, opinię zabezpieczającą i odmowę wydania opinii zabezpieczającej. Sąd, dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku z 19 stycznia 2023 r., stwierdził, że narusza ona prawo w stopniu uzasadniającym jej uchylenie. W pierwszej kolejności podkreślenia wymaga, że wykładnię przepisów ustawy o ochronie zwierząt należy dokonywać z uwzględnieniem celu, jaki przyświecał ustawodawcy. Cel ten został określony w art. 1 u.o.z. stanowiącym, że zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą, a człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Przepis ten potwierdza, że każde zwierzę ma prawo oczekiwać od ludzi należnego zrozumienia, zgodnego z normami obyczajowymi traktowania, a nawet szacunku. Wszelkie środki prawne, podejmowane w stosunku do zwierząt, powinny mieć na względzie ich dobro, a przede wszystkim prawo do istnienia (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 29 sierpnia 2018 r. sygn. akt IV SA/Po 332/18; wszystkie powołane orzeczenia dostępne są w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl). Jak wielokrotnie wskazywał Naczelny Sąd Administracyjny, własność zwierzęcia przede wszystkim zobowiązuje, a zakres i treść uprawnień wobec zwierzęcia jest modyfikowany przez konieczność jego humanitarnego traktowania; człowiek w stosunku do zwierząt powinien wykazywać zachowania, które nie odnoszą się do przedmiotów, lecz do istot żywych, zdolnych do pewnych odczuć, np. cierpienia (por. wyroki NSA: z 28 stycznia 2020 r., sygn. II OSK 659/18, z 25 czerwca 2021 r., sygn. II OSK 462/21). Realizacji tego celu służy określony w art. 6 ust. 1a u.o.z. zakaz znęcania się nad zwierzętami. W art. 6 ust. 2 u.o.z. zamieszczony został obszerny katalog zachowań względem zwierząt uznanych przez ustawodawcę za znęcanie się nad zwierzętami. W myśl tego przepisu, przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności 19 form zachowań wyszczególnionych w odrębnych punktach. Katalog ten ma charakter otwarty, a przypisanie sposobu postępowania do któregokolwiek z tych punktów jest wystarczające do przyjęcia, że doszło do niezgodnego z prawem zadawania albo świadomego dopuszczania do zadawania bólu lub cierpień. Utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji (art. 6 ust. 2 pkt 10 u.o.z.), wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu (art. 6 ust. 2 pkt 17 u.o.z.), utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku (art. 6 ust. 2 pkt 19 u.o.z.), stanowi formę znęcania się nad zwierzętami. W orzecznictwie sądów administracyjnych za przypadek znęcania się nad psem uznano sytuację, w której stwierdzono u psa niedożywienie, odwodnienie, pasożyty, zły stan okrywy włosowej oraz brak opieki właściciela z powodu jego nieobecności czy też uwiązanie na łańcuchu (np. wyrok NSA z dnia 15 stycznia 2019 r. sygn. II OSK 656/18). Jak trafnie wskazał organ II instancji, za "niewłaściwe warunki", o których mowa w art. 6 ust. 2 pkt 10 u.o.z., należy uznać takie, które nie zapewniają zwierzęciu możliwości egzystencji zgodnie z potrzebami gatunku, rasy, płci i wieku, w tym utrzymywanie go w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa. W myśl bowiem art. 4 pkt 15 ustawy, przez właściwe warunki bytowania zwierząt rozumieć należy zapewnienie zwierzęciu możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy, płci i wieku, a zgodnie z art. 4 pkt 11 u.o.z. rażącym zaniedbaniem jest drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie. Niewłaściwe warunki bytowania, to nie tylko wskazane w tym przepisie przykłady, ale także brak zapewnienia zwierzętom właściwego schronienia przed chłodem i upałem, czy przetrzymywanie ich na terenie, na którym narażone są na uszkodzenia ciała. Już stworzenie określonego stanu wyczerpuje pojęcie zagrożenia, co stanowi podstawę do stwierdzenia istnienia przypadku niecierpiącego zwłoki. Stan zagrożenia nie oznacza bowiem, że nastąpi bezpośrednie, realne zagrożenie życia lub zdrowia zwierzęcia, ale że określony stan może a nie musi wywoływać negatywne skutki dla życia lub zdrowia zwierzęcia. Ocena w tym zakresie musi jednak wynikać z konkretnej sytuacji, w jakiej znajdują się zwierzęta. Przy czym niewłaściwe warunki bytowania to nie tylko wskazane w tym przepisie przykłady, ale także np. brak zapewnienia zwierzęciu właściwego schronienia przed chłodem, upałem, uniemożliwienie korzystania ze spacerów, utrzymywanie zwierzęcia w stanie brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu (por. wyrok WSA w Warszawie z 18 listopada 2021 r., sygn. akt IV SA/Wa 999/21). Sąd w sprawie niniejszej podziela przy tym stanowisko zaprezentowane przez Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie o sygnaturze akt II OSK 1135/18, zgodnie z którym pojęcie "zagrożenia" odnosi się do stanu hipotetycznego i tylko potencjalnego zagrożenia życia bądź zdrowia zwierzęcia. Stan zagrożenia nie oznacza więc wystąpienia bezpośredniego, realnego zagrożenia życia lub zdrowia zwierzęcia, ale oznacza, że stan ten może, a nie musi, wywołać negatywne skutki dla jego życia lub zdrowia, co właśnie wyczerpuje pojęcie zagrożenia. Ocena w tym zakresie musi wynikać z konkretnej sytuacji, w jakiej znajduje się zwierzę. Taki stan należy powiązać z kwalifikowanymi naruszeniami opisanymi w art. 6 ust. 2 u.o.z. A więc już stworzenie określonego stanu wyczerpuje pojęcie zagrożenia, co stanowi podstawę do stwierdzenia istnienia przypadku niecierpiącego zwłoki (por. wyrok NSA z 26 kwietnia 2019 r., sygn. akt II OSK 1135/18). Zgodnie z art. 7 ust. 1 u.o.z. zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 tej ustawy może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane: 1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub 2) gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub 3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych. Decyzja o czasowym odebraniu zwierzęcia, o której mowa w art. 7 ust. 1 u.o.z., podejmowana jest z urzędu po uzyskaniu informacji od Policji, straży gminnej, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. Przekazanie zwierzęcia, o którym mowa w ust. 1, następuje za zgodą podmiotu, któremu zwierzę ma być przekazane (art. 7 ust. 1b u.o.z.). W przypadku braku tej zgody lub wystąpienia innych okoliczności uniemożliwiających przekazanie zwierzęcia podmiotom, o których mowa w ust. 1, zwierzę może zostać nieodpłatnie przekazane innej osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej albo osobie fizycznej, która zapewni mu właściwą opiekę (art. 7 ust. 1c u.o.z.). Zgodnie z art. 7 ust. 2 u.o.z. wskazana decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu. Jak słusznie wskazał organ odwoławczy, art. 7 ust. 3 u.o.z. określa w swej treści przesłanki, których zaistnienie uprawnia upoważnione podmioty do odbioru zwierzęcia dotychczasowemu właścicielowi, umożliwiając organowi podjęcie właściwej decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Przepis ten przewiduje zatem, że do wskazanej interwencji może dojść w sytuacji, gdy zachodzi przypadek niecierpiący zwłoki, rozumiany jako sytuacja, w której dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagrażać będzie jego życiu lub zdrowiu. Jest to zatem sytuacja, w której dochodzi do konieczności zabezpieczenia sytuacji bytowej zwierzęcia w wyjątkowych warunkach, rozumianych jako kwalifikowana postać naruszeń wymienionych w art. 6 ust. 2 u.o.z., do których odwołuje się przepis art. 7 ust. 1 tej ustawy, stanowiący podstawę wydania przez organ decyzji o czasowym odebraniu zwierzęcia. Co istotne, odnośnie zależności pomiędzy instytucjami z art. 7 ust. 1 i art. 7 ust. 3 u.o.z., treść obu ww. przepisów dotyczy przypadku, w którym dochodzi do odebrania zwierzęcia właścicielowi lub opiekunowi w sytuacji, gdy stwierdzono znęcanie się nad tym zwierzęciem (art. 6 ust. 1a i ust. 2 ustawy). Przy tym art. 7 ust. 1 cyt. ustawy reguluje przypadek, w którym najpierw wydawana jest przez właściwy organ administracji decyzja i dopiero na jej podstawie dochodzi do odebrania zwierzęcia. Natomiast art. 7 ust. 3 u.o.z. odnosi się do tzw. stanu wyższej konieczności, a więc sytuacji, gdy najpierw policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, w trakcie czynności kontrolnych doraźnie stwierdza, że sytuacja nie cierpi zwłoki, ponieważ dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża życiu lub zdrowiu tego zwierzęcia. Wówczas odbiera zwierzę i zawiadamia o tym właściwy organ administracji celem wydania decyzji o odebraniu zwierzęcia. Organ ten autorytatywnie potwierdza decyzją dokonane doraźnie czynności faktyczne kontrolującego podmiotu w postaci odebrania zwierzęcia. Przedmiotową decyzję organ wydaje w okolicznościach faktycznych przewidzianych w art. 7 ust. 3 ustawy (por. wyrok WSA w Opolu z 12 grudnia 2019 r., sygn. II SA/Op 327/19). W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że odebranie zwierzęcia nie zostało uzależnione od elementu winy występującej po stronie właściciela albo opiekuna, tylko nieprawidłowego obchodzenia się z nimi (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 29 sierpnia 2018 r. sygn. akt IV SA/Po 332/18 czy wyrok WSA w Szczecinie z dnia 1 czerwca 2004 r. sygn. akt SA/Sz 1197/02). Kwestia winy i przyczynienia się nie jest w ogóle na gruncie unormowań prawa administracyjnego brana pod uwagę (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 24 marca 2016 r. sygn. akt II SA/Kr 51/16). Podnosi się również, że dla wypełnienia przesłanek zawartych w art. 6 ust. 2 u.o.z., nie ma znaczenia, czy znęcania dopuszczał się właściciel, czy też inna niż właściciel osoba, posiadająca dostęp do zwierzęcia, gdyż to na właścicielu spoczywał ciężar pieczy nad zwierzęciem. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy oraz mając na względzie ustalony w sprawie stan faktyczny stwierdzić należy, że stan zdrowia i kondycji psa rasy bokser o imieniu S., uwidoczniony na zdjęciach, zastany przez pracowników Towarzystwa, z całą pewnością uzasadniałby - zdaniem Sądu - jego odebranie. Z opisu badania psa z dnia przeprowadzenia interwencji tj. 14 października 2021 r. wynika skrajne wychudzenie psa, brak reakcji na bodźce zewnętrzne, brak sił na utrzymanie się na nogach, odwodnienie, znaczne wychłodzenie psa. Stwierdzono ziemię w jamie ustnej oraz starte zęby, w sierści liczne odchody pcheł. Z uwagi na stan zdrowia pies został uśpiony. Niewątpliwie zatem doszło do skrajnego wyniszczenia psa co wynika zarówno ze zdjęć wykonanych w dniu interwencji, notatek służbowych i protokołów przesłuchań pracowników Towarzystwa, sprawozdania z badań nr [...], protokołu sekcji zwłok, jak i opinii biegłej A. D. w sprawie dochodzenia o sygn. akt [..]. Zgromadzony materiał dowodowy nie budzi wątpliwości Sądu i pozwala uznać, że właścicielka psa dopuściła się zaniedbań poprzez utrzymywanie psa bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku, utrzymywała go w stanie niechlujstwa, ignorowała jego potrzeby, nie dbała o jego higienę, nie zapewniła dostępu do opieki weterynaryjnej jak i nie wykonywała koniecznych zabiegów pielęgnacyjnych. Oczywisty - zdaniem Sądu - fakt niehumanitarnego traktowania psa rasy bokser o imieniu S., w kontekście art. 7 ust. 3 u.o.z. nie dawał jednak podstaw do odebrania właścicielce drugiego psa o imieniu H. Analiza treści art. 7 ust. 3 w zw. z art. 7 ust. 1 i art. 6 ust. 2 u.o.z. prowadzi do wniosku, że ustawodawca nie uzależnił zastosowania tego trybu od zachowania (nawet rażącego czy niehumanitarnego) właściciela wobec innych zwierząt, które pozostają na jego utrzymaniu. W tym zakresie Sąd rozumie i podziela obawy Towarzystwa, że dobrostan psa H. może być zagrożony w przyszłości. Nie można jednak uznać, że rozwiązaniem tego typu sytuacji powinna być procedura wskazana w art. 7 ust. 3 u.o.z. Decyzja wydawana w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z. nie jest formą karania właściciela, który naraził inne zwierzę na cierpienie (nie zapewnił mu właściwej opieki i ochrony), lecz ma na celu odseparowanie właściciela od zwierzęcia, któremu może zrobić krzywdę, celem doprowadzenia zwierzęcia do właściwego stanu i zapewnienia mu bezpiecznych warunków bytowania. Instytucja czasowego odebrania psa nie może być także stosowana jako środek prewencyjny w stosunku do zwierząt, których dobrostan może być zagrożony w bliżej nieokreślonej przyszłości. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę, po szczegółowej analizie zgromadzonego materiału dowodowego, doszedł do przekonania, że w przypadku psa rasy bokser o imieniu H. organ drugiej instancji co najmniej przedwcześnie uznał oraz zbyt pobieżnie uzasadnił, że spełniły się przesłanki wskazane w art. 7 ust. 3 u.o.z. Wobec dokonanych w sprawie ustaleń nie sposób bowiem wywieść tezy, że pies rasy bokser o imieniu H. utrzymywany był w warunkach zagrażających jego życiu lub zdrowiu i należało go niezwłocznie odebrać skarżącej. Zauważyć należy, że z żadnego dowodu nie wynika, aby pies ten był w złej kondycji fizycznej, aby posiadał obrażenia czy też ślady znęcania się. Potwierdza to również przedstawiona w toku postępowania przed organem I instancji dokumentacja fotograficzna. Poczynione w sprawie ustalenia nie potwierdziły również, aby to zwierzę bytowało w pomieszczeniu bez pokarmu czy też wody. Z karty informacyjnej wizyty w Klinice Weterynaryjnej oraz przesłuchania lekarza weterynarii D. W. wynika, że w dniu 15 października 2021 r. stan kliniczny psa był dobry. W tym dniu zaszczepiono także psa przeciwko wściekliźnie. Zbyt zatem daleko idące jest rozumowanie organu drugiej instancji, zgodnie z którym właścicielka będzie traktować podobnie drugiego psa i istnieje potencjalne i w pełni realne zagrożenie zaniedbań. Umknęło Kolegium, że stan psa o imieniu H., w którym zastano go podczas interwencji, określony był jako dobry i nie wskazywał na zaniedbania w sprawowaniu nad nim opieki. Okoliczność ta pośrednio świadczy o opiece skarżącej nad zwierzęciem, co pozostało bez odpowiedniego ustosunkowania się organu odwoławczego. W badanej sprawie zaniedbania właścicielki psów wobec psa – S. miały charakter rażący, który niewątpliwie kwalifikował się jako przypadek niecierpiący zwłoki, uzasadniający odebranie zwierzęcia w trybie interwencyjnym, tj. stosownie do art. 7 ust. 3 u.o.z., w odniesieniu do tego psa. Ponadto, zdaniem Sądu, niechlujstwo właścicielki zwierząt czy też brak wymaganych szczepień należy uznać niewątpliwie za naganne, jednakże nie wyczerpuje to przesłanki, że dalsze przebywanie psa rasy bokser o imieniu H. u dotychczasowego właściciela będzie zagrażało jego zdrowiu lub życiu. Pozyskany materiał dowodowy, co do zasady wskazujący na skonkretyzowane zagrożenie w dobrostanie psa i sugerujący zagrożenie jego zdrowia, winien był być szczegółowo oceniony przez Kolegium. Akta sprawy nie zawierają jednak żadnej dokumentacji medycznej wskazującej na zagrożenie stanu zdrowia psa o imieniu H., wyniszczenie, czy zagrożenie, że dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela zagrażałoby jego życiu lub zdrowiu. Jak już wyżej wskazano, dla zastosowania administracyjnego trybu czasowego odebrania zwierząt (zarówno trybu zwykłego, jak i trybu interwencyjnego) podstawową przesłanką, która musi być spełniona, jest traktowanie zwierzęcia w sposób określony w art. 6 ust. 2 u.o.z., który zawiera otwarty katalog zachowań w stosunku do zwierząt. Powyższą przesłankę, sformułowaną w zwrocie "zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2", odnosić należy do sposobu traktowania konkretnego zwierzęcia, warunków jego utrzymywania, a zatem czy mają miejsce określone zachowania lub zaniechania przykładowo wymienione w powołanym art. 6 ust. 2 u.o.z. Dla spełnienia przesłanki czasowego odebrania zwierząt, tj. traktowania zwierząt w sposób określony w art. 6 ust. 2 u.o.z., nie ma prawnego znaczenia, czy takie traktowanie zwierząt spowodowane zostało winą właściciela, lub opiekuna, jakim rodzajem winy, z jakim zamiarem, czy było wynikiem zaniedbania, zaniechania, czy też błędów osób odpowiedzialnych za utrzymanie zwierząt. Podkreślić należy, że instytucja czasowego odebrania zwierząt ma na celu dobro zwierząt, humanitarne traktowanie zwierząt, przez które należy rozumieć zapewnienie im właściwej opieki i ochrony, natomiast czasowe odebranie zwierząt nie jest instytucją prawa karnego, nie ma charakteru sankcji karnej. Stąd też należy jeszcze raz podkreślić, że przesłanką zastosowania administracyjnej instytucji czasowego odebrania zwierząt jest sposób traktowania konkretnego zwierzęcia, którego następnie ma dotyczyć decyzja. Podsumowując, organ odwoławczy, przy zapewnieniu stronom realnego udziału w postępowaniu, dokona ponownej weryfikacji zaistnienia przesłanek odebrania zwierzęcia w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z., to jest czy na dzień jego odebrania istniało realne zagrożenie dla jego zdrowia i życia, biorąc pod uwagę zebrany materiał dowodowy i ewentualnie go uzupełniając w trybie art. 136 k.p.a. Organ należycie ustali stan faktyczny sprawy, mając na uwadze ocenę prawną i wytyczne zawarte w treści niniejszego uzasadnienia. Uwzględni przy tym treść wszystkich przeprowadzonych dowodów, mających istotne znaczenie w sprawie, także tych znajdujących się w aktach sprawy toczącego się postępowania karnego wobec skarżącej przed Sądem Rejonowym w Wejherowie o sygn. akt II K 2329/22, dotyczącego znęcania się nad zwierzętami. Ustali również czy wobec skarżącej orzeczono środek karny o jakim mowa w art. 35 ust. 3a u.o.z. Dopiero w oparciu o tak prawidłowo ustalony stan faktyczny, organ odwoławczy dokona oceny, w świetle art. 7 ust. 3 u.o.z., czy dalsze pozostawanie psa rasy bokser o imieniu H. u dotychczasowego właściciela zagrażało jego życiu lub zdrowiu i czy odebranie nastąpiło w przypadku niecierpiącym zwłoki. Nie przesądzając definitywne ocen w tym zakresie, zwrócić należy uwagę na fakt, iż organ II instancji będzie musiał mieć na uwadze potrzebę wyważenia dwóch dóbr chronionych prawem. Z jednej strony - potrzeby zapewnienia dobrostanu zwierzęcia, który nie jest rzeczą i zasługuje na brak cierpienia, z drugiej - prawa właściciela psa do niestosowania wobec niego pochopnie wyjątkowej instytucji z art. 7 ust. 3 u.o.z. Jeżeli zaś organ stwierdzi, że warunki bytowe, sposób opieki i rzeczywisty stan zdrowia psa uzasadniały interwencję w stanie niecierpiącym zwłoki (wyższej konieczności) w związku z zagrożeniem, wyda odpowiednią merytoryczną decyzję pozytywną, przy czym dla wydania tej decyzji istotne jest, że naruszenia właściciela muszą, zgodnie z brzmieniem ustawy, mieć postać rażącą i kwalifikowaną wobec danego, konkretnego psa. Z oczywistych względów okoliczności poprzedzające odebranie zwierzęcia (jeśli są możliwe do ustalenia) wskazują najpełniej na sposób zajmowania się nim przez właściciela i dają wiarygodny obraz sytuacji. Gdy jednak nie można ich ustalić lub gdy organ napotyka w tym względzie na poważne utrudnienia, nie pozostaje bezradny i powinien aktywnie wykorzystywać dostępne środki służące ustaleniu stanu faktycznego w jego całokształcie. Bierność stron i świadków nie zwalnia organu z podejmowania ustawowych obowiązków procesowych wynikających z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Organ jest zobowiązany wykazać wystąpienie bądź niewystąpienie wszystkich przesłanek decyzji, a nie wyłącznie niektórych, oraz jest zobowiązany uwzględniać, że stan zagrożenia może być potencjalny. Zaniechanie dokładnej analizy stanu sprawy stanowi o wystąpieniu naruszenia mogącego mieć istotny wpływ na jej wynik. W tym zakresie wymaganych rozważań nie może uzupełniać sąd. Doszłoby bowiem do zastąpienia jednej instancji administracyjnej, a takie działanie nie należy do istoty kontroli sprawowanej przez sądy administracyjne. W orzecznictwie sądów administracyjnych dominuje stanowisko, które zresztą skład orzekający w tej sprawie w pełni podziela, że obowiązek przeprowadzenia całego postępowania co do wszystkich istotnych okoliczności sprawy spoczywa na organie i nie może być przerzucany na stronę. Ciężar dowodu na mocy art. 77 k.p.a. obciąża organ administracyjny. Jeżeli strona przedstawi niepełny materiał dowodowy, organ ma obowiązek z własnej inicjatywy go uzupełnić (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 11 września 2009 r. sygn. akt III SA/Gl 468/09). Zaniechanie przez organ podjęcia czynności procesowych, zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego, jest uchybieniem przepisom postępowania administracyjnego, skutkującym wadliwością decyzji. Reasumując, z powołanych wyżej przyczyn Sąd uznał, że w sprawie zaistniały przesłanki uzasadniające uchylenie decyzji organu drugiej instancji. W następstwie uprawomocnienia się niniejszego wyroku SKO w Gdańsku ponownie rozpozna odwołanie Towarzystwa uwzględniając oceny sformułowane powyżej. Wobec powyższego - na podstawie art. 145 pkt 1 lit. c p.p.s.a. - Sąd orzekł jak w pkt I sentencji wyroku. O kosztach postępowania orzeczono w pkt II sentencji na podstawie art. 200 w związku z art. 205 § 2 p.p.s.a. Na wysokość zasądzonych kosztów postępowania składa się uiszczony wpis od skargi w kwocie 200 zł, koszty zastępstwa procesowego w kwocie 480 zł zasądzone zgodnie z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2023 r., poz. 1964), oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło