II SA/Gd 644/18

WyrokWSA w Gdańsku2019-02-06

Skład orzekający: Jolanta Górska, Dorota Jadwiszczok, Dariusz Kurkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czasowe odebranie psa właścicielowi na podstawie art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt jest uzasadnione w sytuacji, gdy pies wielokrotnie uciekał z posesji, atakował inne zwierzęta i ludzi, a właściciel powierzył jego opiekę nieletniej osobie?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że czasowe odebranie psa było uzasadnione, ponieważ właściciel nie zapewnił mu właściwych warunków bytowych i należytej opieki. Wielokrotne ucieczki psa, ataki na inne zwierzęta i ludzi, a także powierzenie opieki nieletniej osobie, stanowiły podstawę do stwierdzenia, że pies był utrzymywany w niewłaściwych warunkach, co wypełnia przesłanki znęcania się nad zwierzęciem w rozumieniu art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy o ochronie zwierząt.
Stan faktyczny
Właściciel złożył skargę na decyzję o czasowym odebraniu psa, która utrzymała w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Pies był utrzymywany w niewłaściwych warunkach, co skutkowało jego ucieczkami i atakami na inne zwierzęta i ludzi. Właściciel powierzył opiekę nad psem nieletniej osobie, co doprowadziło do kolejnego incydentu. Organy administracyjne uznały, że takie postępowanie stanowi znęcanie się nad zwierzęciem w rozumieniu ustawy o ochronie zwierząt.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Jolanta Górska Sędziowie: Sędzia WSA Dorota Jadwiszczok (spr.) Sędzia WSA Dariusz Kurkiewicz Protokolant Asystent sędziego Krzysztof Pobojewski po rozpoznaniu w dniu 6 lutego 2019 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi W. S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 20 sierpnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie czasowego odebrania psa oddala skargę. W. S. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 20 sierpnia 2018 r., sygn. akt [..], którą utrzymano w mocy decyzję nr [..] Prezydenta Miasta z dnia 2 sierpnia 2018 r., nr [..] orzekającą o czasowym odebraniu W. S. psa rasy owczarek niemiecki długowłosy o imieniu [..] (imię z hodowli [..]) i przekazaniu go do Schroniska dla Zwierząt przy ul. P. do czasu wydania przez sąd orzeczenia o przepadku zwierząt lub umorzenia postępowania karnego w niniejszej sprawie, której to decyzji nadano rygor natychmiastowego wykonania. Zaskarżona decyzja podjęta została w następującym stanie faktycznym i prawnym: Pismem z dnia 13 lipca 2018 roku Komendant Komisariatu Policji - Referat Dochodzeniowo-Śledczy wystąpił do Prezydenta Miasta z wnioskiem o wydanie decyzji o czasowym odebraniu skarżącemu psa rasy owczarek niemiecki długowłosy o imieniu [..] wskazując, że zwierzę jest utrzymywane w niewłaściwych warunkach, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa oraz zawnioskowano o przekazanie go pod zastępczą opiekę instytucji wyszczególnionej w art. 7 ust. 1 pkt 1-3 ustawy o ochronie zwierząt. Na potwierdzenie tego faktu przedłożono obszerny załącznik - zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, złożone w Komendzie Miejskiej Policji przez mieszkańców ulicy [..] i [..] w S. Ponadto wnioskodawca wskazał, że pies ten w ostatnim roku wielokrotnie dokonywał agresywnych ataków na okolicznych mieszkańców i inne zwierzęta, a kulminacyjnym było zdarzenie z dnia 20 czerwca 2018 r. kiedy to pies wydostał się z terenu posesji skarżącego, zaatakował przechodzącą z psem sąsiadkę, a następnie zagryzł tego psa. W toku wszczętego postępowania organ przeprowadził w dniu 25 lipca 2018 r. oględziny na terenie posesji skarżącego, podczas których ustalono, że pies nie wykazywał zachowań agresywnych, ale jednocześnie zauważono, że niektóre sytuacje mogą prowokować skrajne zachowania psa prowadzące nawet do ataku na inne zwierzęta bądź ludzi. Wobec tego stwierdzono, iż niezbędne w tej sytuacji jest właściwe zabezpieczenie ogrodzenia (zawsze zamknięta brama) uniemożliwiające swobodne i niekontrolowane wydostanie się psa poza granice posesji (terytorium). Ponadto w dniu 30 lipca 2018 r. odbyło się spotkanie z mieszkańcami ulic L. i R., którzy szczegółowo przedstawili zdarzenia z udziałem psa, w których uczestniczyli bądź byli świadkami, a które dotyczyły ataków psa na ludzi lub inne zwierzęta. W konkluzji tego spotkania stwierdzono, że pies wydostaje się poza swoją nieruchomość i to wówczas stwarza poważne zagrożenie dla osób i innych zwierząt. Obecny na spotkaniu właściciel psa również przedstawiał swoje racje i ustosunkowywał się do twierdzeń mieszkańców, z kolei w dniach 24 i 26 lipca 2018 r. oraz 2 sierpnia 2018 r. wskazał swoje stanowisko dotyczące zdarzenia z dnia 20 czerwca 2018 r., z którego wynikało, że ww. wypadku pies znajdował się pod nadzorem kilkunastoletniej opiekunki. Skarżący dostarczył także kserokopie książeczki zdrowia zwierzęcia, dokument potwierdzający rodowód psa, dyplom ukończenia kursu posłuszeństwa podstawowego, certyfikat identyfikacyjny DNA psa oraz wydruki z wiadomości SMS przesłanych przez osobę opiekującą się psem w czasie wyjazdu właściciela. Na podstawie zebranego materiału organ ustalił, że właściciel psa pomimo dwóch wyroków sądu powszechnego w zakresie niewłaściwego sprawowania opieki nad psem, nadal nie stosuje wystarczających środków bezpieczeństwa, a jego zapewnienia, iż takowe zostaną wprowadzone nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jednocześnie warunki bytowe, w których przebywa pies są dobre, a sam pies nie jest groźny z natury. Za jego charakter odpowiada właściciel, który powinien go prawidłowo wychować. W ocenie organu rażący jest fakt pozostawienia psa znacznych rozmiarów, rasy owczarek niemiecki pod opieką osoby nieznanej, niepełnoletniej, odnalezionej na podstawie ogłoszenia internetowego. Powyższe wskazuje, że w takiej sytuacji właściciel niedostatecznie uwzględnił potrzeby zwierzęcia, gdyż naraził go na stres, którego skutkiem mogłyby być dramatyczne wydarzenia z dnia 20 czerwca 2018 r. Wprawdzie organ nie posiada dowodów potwierdzających złośliwe straszenie lub drażnienie psa, jednak jego zachowanie na to wskazuje. Organ podkreślił, że katalog czynności uznanych za znęcanie się nad zwierzętami wymieniony w art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt nie ma charakteru zamkniętego, zatem możliwe jest zakwalifikowanie do tego rodzaju zachowań także innych, które powodują np. zmianę zachowania zwierzęcia i wzrost jego agresji. W zbiorze tym znajdują się także przypadki dotyczące stosowania okrutnych metod w chowie lub hodowli zwierząt, organizowanie walk zwierząt oraz złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt. Wszystkie te zachowania mogą właśnie wpływać na wywołanie u zwierzęcia agresji, co może zostać uznawane za znęcanie się nad zwierzęciem. Z tych względów, z uwagi na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom ulic L. i R. w S., Prezydent Miasta decyzją z dnia 2 sierpnia 2018 r. orzekł o czasowym odebraniu skarżącemu psa. Na skutek rozpoznania odwołania wniesionego przez W. S. Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia 20 sierpnia 2018 r. utrzymało w mocy rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy stwierdził, że w znęcaniu nad zwierzętami w rozumieniu art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy o ochronie zwierząt chodzi o świadome zachowanie osoby, która zdaje sobie sprawę z następstw swojego zachowania. Niewłaściwe warunki bytowania natomiast, to także brak zapewnienia zwierzętom właściwego schronienia przed chłodem, upałem, deszczem, śniegiem, przetrzymywanie ich na terenie, na którym narażone są na uszkodzenia ciała, jak również - zdaniem Kolegium - brak zapewnienia należytej opieki i tym narażenie psa na niewłaściwe traktowanie i stres. W niniejszej sprawie problematyczne nie jest ewentualne powodowanie u psa agresji przez właściciela, na co nie ma wprost dowodu i nie jest istotne dla sprawy, lecz powodowanie przez stronę sytuacji, w których podopieczna pozostaje bez właściwego nadzoru. Intensywność, przebieg tych zdarzeń, w tym zagryzienie i częściowe zjedzenie innego psa wyczerpuje przesłanki przyjęcia, że brak właściwego sprawowania opieki krańcowo odpowiada dyspozycji braku zapewnienia właściwych warunków bytowych. W ocenie Kolegium obowiązkiem strony było zapewnienie warunków bytowych opieki wykluczających podobne incydenty, jak to związane z zachowaniem agresywnym i kanibalizmem względem przedstawiciela tego samego gatunku. Za zbędne uznać należy dalsze narażanie losu psa na inne zdarzenia, co nie oznacza uwzględnienia presji społecznej, ani woli mieszkańców w okolicy zamieszkania strony, lecz zwykłą ostrożność dotyczącą porządku publicznego i dobra zwierzęcia. Ponadto w sprawie należycie wykazano, że pies opuszczał samowolnie, nawet jeśli przypadkowo, posesję. Także w tym przypadku brak należytej opieki dodatkowo narażał psa na stres i niebezpieczeństwo, chociażby komunikacyjne. Inny wszak obrót mogło mieć pozostawienie psa bez należytej opieki w sytuacji konfrontacji z psem większym, bądź równie silnym, czy w przypadku potrącenia przez samochód. Skoro jednak doszło do opisywanego przez organ i stronę zdarzenia związanego z zagryzieniem innego psa z pewnością zwierzę nie przebywało w warunkach zapewniających jej kontrolę i równowagę niezbędną do ograniczenia agresywnych zachowań. Jak stanowi zaś art. 10a ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna., natomiast Kolegium nie ma podstaw do kwestionowania, iż zdarzały się sytuacje, w których pies opuszczał posesję samowolnie. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skarżący zarzucił naruszenie art. 6 ust. 2 pkt 10 w zw. z art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt poprzez jego błędną wykładnię i stwierdzenie, że skarżący dopuścił się znęcania nad zwierzęciem w ten sposób, że pies utrzymywany jest w niewłaściwy sposób, co może wpływać na ataki agresji oraz poprzez stwierdzenie, że pies utrzymywany był w warunkach umożliwiających niekontrolowane wydostanie się na zewnątrz. W ocenie strony ustalone w sprawie okoliczności nie wypełniają jednak przesłanek pojęcia znęcania się nad zwierzętami, w szczególności incydentalne sytuacje związane z wydostaniem się psa poza obręb ogrodzenia w miejscu położenia nieruchomości nie mogą stanowić formy znęcania się nad zwierzętami, a także skutkować zmianą psychiki, wzrostu agresji psów. Ponadto skarżący zarzucił naruszenie art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt wskazując na zbyt ogólne oznaczenie w decyzji okresu odebrania zwierzęcia. Zdaniem skarżącego postępowanie przeprowadzone przez organy nie spełnia wymogów określonych w art. 6, art. 7, art. 7a § 1, art. 8, art. 11, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i 2, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., zaś postępowanie organu drugiej instancji dodatkowo narusza art. 136 k.p.a. poprzez zaniechanie przeprowadzenia dodatkowego postępowania w celu uzupełnienia dowodów – w szczególności ponownych oględzin nieruchomości. W sprawie nie poczyniono żadnych wyjaśnień co do tego, czy po wszczęciu postępowania skarżący podjął działania mające na celu uniemożliwienie psu dalsze wydostawanie się poza posesje. Ponadto wbrew wymogowi art. 10 § 1 k.p.a. skarżący został pozbawiony prawa do złożenia jakichkolwiek wyjaśnień i dowodów, jak również zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym. W związku z powyższymi zarzutami skarżący wniósł o uchylenie decyzji organów oby instancji, a także o przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego z przesłuchania świadków – mieszkańców ulic obecnych na spotkaniu w dniu 30 lipca 2018 r. , z ponownych oględzin nieruchomości, z opinii biegłego zoopsychologa-behawiorysty oraz dokumentów załączonych do skargi – oświadczenia mieszkańców ul L. i ul. N. o tym, że nie odczuwali zagrożenia ze strony psa skarżącego i z zaświadczenia lekarsko-weterynaryjnego, na okoliczność właściwości i warunków osobistych psa. W uzasadnieniu zarzutów skarżący wskazał, że w związku z tym, iż w art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt mowa jest o traktowaniu zwierzęcia w sposób określony w art. 6 ust. 2 tej ustawy, to hipoteza powyższego przepisu zakłada, iż właściciel lub opiekun zwierzęcia znęca się nad nim, czyli popełnia przestępstwo z art. 35 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie zwierząt. Stąd, aby zastosować art. 7 ust. 1 u.o.z. powinno nastąpić co najmniej uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem. Podejrzenie to może być zweryfikowane wyłącznie w postępowaniu karnym i jedynie w nim można je potwierdzić i wyciągnąć łączące się z nim konsekwencje w postaci kar i środków karnych. Przestępstwo o którym mowa w art. 35 ust. 1a ustawy może być popełnione tylko umyślnie i to wyłącznie z zamiarem bezpośrednim. W świetle tego, w niniejszej sprawie brak jest podstaw do przyjęcia, że skarżący swą postawa wobec psa powodował u niech cierpienia fizyczne lub psychiczne, które stanowią element definicji znęcania się nad zwierzętami. Nie ma też racji organ twierdząc, że pies stanowiący własność skarżącego nie miał zapewnionych właściwych warunków bytowych, albowiem pojęcie to rozumiane jest w orzecznictwie jako przetrzymywanie zwierząt w warunkach umożliwiających samowolne wydostawanie się na zewnątrz i narażanie na niebezpieczeństwo ich samych oraz narażanie innych zwierząt i ludzi na niebezpieczeństwo przez nich. W szczególności dotyczy to przetrzymywania stad psów pozostających poza kontrolą właściciela lub opiekuna. Taka zaś sytuacja nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie, zaś sytuacje związane z opuszczaniem przez psa posesji miały charakter jednorazowy. Przy czym, jak wskazał skarżący, stwarzanie zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego, jak również ochrona porządku publicznego, nie stanowią ustawowych przesłanek do wszczęcia postępowania administracyjnego w przedmiocie czasowego odebrania właścicielowi zwierzęcia, zatem organ pierwszej instancji nie miał kompetencji do wydania decyzji uwzględniającej oczekiwania mieszkańców ul. L. i ul. R. w S. Dalej skarżący wskazał, że choć w toku postępowania administracyjnego nie pozostawał bierny i przedstawił szereg dowodów, to jednak organ dowodów tych nie uwzględnił, nie podając przyczyn odmowy, a wydając rozstrzygnięcie oparto się na informacjach wybiorczo uzyskanych osób niebędących stroną postępowania. Nie zgodził się co do negatywnej oceny przez organ działania strony polegającego na pozostawieniu psa pod opieką obcej osoby podczas wyjazdu wskazując, że w chwili przekazania psa pod opiekę nie miał podstaw do stwierdzenia, że zwierzę może stwarzać jakiekolwiek problemy tym bardziej, że opiekun i pies nawiązali bezpośredni kontakt. Co więcej, zachowanie skarżącego po odebraniu psa – codzienne wizyty schronisku oraz osobiste zaangażowanie w proces wychowawczy - wskazują na jego miłość do zwierzęcia, a jego odebranie powoduje niepowetowaną ranę w psychice nie tylko skarżącego, ale również psa, albowiem na przestrzeni lat wykształciły się nierozerwalne więzi uczuciowe, których nie można pominąć w całokształcie materiału dowodowego. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko wyrażone w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Kontrola legalności zaskarżonej w niniejszej sprawie decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, polegająca na badaniu zgodności z prawem postępowania prowadzonego przez organ administracji oraz wydanego w jego wyniku rozstrzygnięcia, doprowadziła Sąd do wniosku, że wydano ją zgodnie z przepisami postępowania administracyjnego, prawidłowo stosując przepisy prawa materialnego do kompleksowo ustalonego i wszechstronnie ocenionego stanu faktycznego sprawy. Podstawą materialnoprawną zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji był przepis art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (t.j: Dz. U. z 2019 r., poz. 122), dalej jako u.o.z., stanowiący, iż zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 ustawy może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane: 1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub 2) gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub 3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych. Decyzja ta podejmowana jest z urzędu po uzyskaniu informacji od Policji, straży gminnej, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt ( art. 7 a ust. 1 u.o.z.) i podlega z mocy prawa natychmiastowemu wykonaniu ( art. 7 a ust. 2 u.o.z.). Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć – stosownie do art. 6 ust. 2 u.o.z. - zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności m.in. złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt bądź też utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji. Należy zgodzić się, że katalog działań rozumianych jako znęcanie się nad zwierzętami nie jest zamknięty, na co wskazuje fakt, iż ustawodawca posłużył się zwrotem "w szczególności". Zatem za znęcanie się nad zwierzęciem może być uznane zadawanie lub świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień także wtedy, gdy zachowanie to nie podpada wprost pod żaden z punktów w przepisie wymienionych. Co więcej, jeśli zachowanie wyczerpuje opis zawarty w którymkolwiek z punktów powołanego przepisu, to nie jest konieczne ustalanie, że spowodowało ono ból lub cierpnie, gdyż to już ustawodawca przesądził w tych punktach. Znęcaniem jest więc każdy z wymienionych w art. 6 ust. 2 u.o.z. sposobów bezpośredniego postępowania w stosunku do zwierzęcia, które muszą być objęte zamiarem bezpośrednim sprawcy, przy czym zamiar ten odnosi się do samej czynności sprawczej, a nie do spowodowania cierpienia lub bólu (por. W. Radecki, Ustawy: - o ochronie zwierząt, - o doświadczeniach ze zwierzętami z komentarzem, Diffin 2007, s. 60, wyrok SN z dnia z dnia 16 listopada 2009 r., V KK 187/2009). Jak zasadnie wskazał skarżący, w związku z tym, iż w art. 7 ust. 1 u.o.z. mowa jest o traktowaniu zwierzęcia w sposób określony w art. 6 ust. 2 u.o.z., to hipoteza powyższego przepisu zakłada, iż właściciel lub opiekun zwierzęcia znęca się nad nim, czyli popełnia przestępstwo z art. 35 ust. 1 i 2 u.o.z. (por. W. Radecki, op. cit., s. 63). Stąd aby zastosować art. 7 ust. 1 u.o.z. powinno nastąpić co najmniej uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem. Oczywiście, podejrzenie to może być zweryfikowane wyłącznie w postępowaniu karnym i jedynie w nim można je potwierdzić i wyciągnąć łączące się z nim konsekwencje w postaci kar i środków karnych. Zgodnie bowiem z art. 35 ust. 1 w związku z art. 35 ust. 1a u.o.z. sprawca uznany za winnego znęcania się nad zwierzętami podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności, a w świetle art. 35 ust. 3 u.o.z. w razie skazania sąd orzeka przepadek zwierzęcia, jeżeli sprawca jest jego właścicielem. (por. W. Radecki, U.o.z. Komentarz, Warszawa 2015, s. 87, wyrok NSA z dnia 2 października 2015 r., II OSK 803/15). W rozpoznawanej przez Sąd sprawie szczególnie istotne znaczenie ma pkt 10 art. 6 ust. 2 u.o.z., który za znęcanie traktuje "utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania". Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia "niewłaściwe warunki", wyjaśnił natomiast w art. 4 pkt 15 u.o.z. pojęcie "właściwe warunki bytowania" przez które rozumie się zapewnienie zwierzęciu możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy, płci i wieku. Wnioskując a contrario uznać należy, że niewłaściwe warunki, o których mowa w przepisie art. 6 ust. 2 pkt 10 u.o.z. to takie, które nie zapewniają zwierzęciu możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami gatunku, rasy, płci i wieku. Przy czym niewłaściwe warunki bytowania, to nie tylko wskazane w tym przepisie przykłady, ale także brak zapewnienia zwierzętom właściwego schronienia przed chłodem, upałem, deszczem, śniegiem, przetrzymywanie ich na terenie, na którym narażone są na uszkodzenia ciała (por. wyrok NSA z dnia 23 stycznia 2013 r., I OSK 1743/11). Ponadto przepis ten należy odczytywać również w kontekście art. 5 u.o.z., statuującym obowiązek humanitarnego traktowania zwierzęcia, przez które rozumie się – stosownie do art. 4 pkt 2 u.o.z. – traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu ochronę oraz w kontekście art. 1 ust. 1 z d. 2 u.o.z. , stanowiącego, że człowiek jest winien zwierzęciu poszanowanie, ochronę i opiekę. W świetle tego należy przyjąć, że niewłaściwe warunki bytowania istnieją wówczas, gdy nie zapewniają zwierzęciu opieki i ochrony i nie odpowiadają potrzebom gatunku, rasy, płci i wieku, przy czym potrzeby te należy traktować szeroko, zważając na cechy psychofizyczne gatunku i rasy zwierzęcia, zakres percepcji zjawisk zewnętrznych oraz sposób i zdolność reagowania na nie, które to elementy postrzegać należy w kontekście obowiązku nienarażania zwierzęcia na niebezpieczeństwo, którego samo nie jest świadome. Stąd też w orzecznictwie za "niewłaściwe warunki bytowania" zwierząt uznaje się przetrzymywanie ich w warunkach umożliwiających samowolne wydostawanie się na zewnątrz i narażanie na niebezpieczeństwo ich samych oraz narażanie innych zwierząt i ludzi na niebezpieczeństwo stwarzane przez stado psów pozostające poza kontrolą właściciela lub opiekuna (por. wyroki WSA w Wrocławiu: z dnia 19 grudnia 2006 r. II SA/Wr 446/06 i z dnia 3 stycznia 2018 r., II SA/Wr 262/17). W ocenie Sądu z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Nie ulega bowiem wątpliwości, a czego nie zakwestionował sam skarżący, że od wiosny 2017 r. do czerwca 2018 r. w dochodziło do wielokrotnego opuszczania przez psa należącego do skarżącego z posesji, na której jest on trzymany, a następnie biegania w rejonie ulic L. i R. w S. i dopuszczania się ataków na okolicznych mieszkańców i inne zwierzęta. Kulminacyjnym zdarzeniem był wypadek z dnia 20 czerwca 2018 r. kiedy to pies, będąc pod opieką obcej osoby – nieletniej opiekunki, wydostał się poza teren posesji i zaatakował jedną z mieszkanek spacerującą z psem, którego następnie zagryzł i częściowo zjadł. Wbrew twierdzeniom skarżącego sytuacje te nie były jednorazowe i nie sposób ich kwalifikować jako zdarzenia, do których może dojść nawet przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności. Przeczy temu ustalona w toku postępowania ilość ucieczek psa i ataków, które cechowała duża brutalność. Z kolei już sam fakt, że pies był wstanie przedostać się poza ogrodzenie świadczy o niewłaściwym stanie tego ogrodzenia, co w realiach niniejszej sprawy można kwalifikować jako znęcanie się. Świadczy on bowiem o długotrwałych, uporczywych zaniechaniach ze strony skarżącego w sferze zapewnienia należącemu do niego psu właściwej opieki i ochrony poprzez stworzenie mu tego rodzaju warunków bytowania, które uchronią zwierzę przed utratą życia czy uszkodzeniem ciała (np. w związku z ruchem pojazdu czy działaniami myśliwymi bądź też mogących powstać choćby tylko podczas samego wydostawania się przez niewłaściwie zabezpieczone ogrodzenie, czy w trakcie starć z innymi psami). Brakiem odpowiedzialności i przejawem niewłaściwej opieki nad psem jest także ogrodzenie terenu posesji, na którym znajduje się dorosły pies rasy owczarek, a zatem zwierzę duże, ogrodzeniem o wysokości zaledwie 120 cm (vide: dokumentacja fotograficzna w aktach organu). Również pozostawianie psa, z którym jak sam skarżący wskazuje, łączy go silna więź emocjonalna, pod opieką obcej osoby świadczy o znęcaniu się nad psem poprzez brak zapewnienia mu komfortu psychicznego oraz niezapewnienie odpowiedniego nadzoru podczas nieobecności właściciela. Nawet jeżeli opiekunka psa nawiązała z nim kontakt w obecności skarżącego, to nie może to przesądzać o tym, iż pies miał należytą opiekę. Fakt, że pies pozytywnie zareagował na nową osobę, która została mu przedstawiona przez właściciela i zajmowała się nim w jego obecności nie oznacza, że pies zaakceptuje pozostawienie go w całości pod opieką takiej osoby, a kolejna ucieczka i atak w dniu 20 czerwca 2018 r. mogą świadczyć o reakcji psa, który czuł się niepewnie pod nieobecność właściciela i pod opieką kogoś, kogo tak naprawdę nie zna. Zarówno bowiem doświadczenie życiowe, jak i zachowanie psa podczas oględzin posesji z udziałem skarżącego wskazują, że zwierzę zachowuje się dobrze w obecności właściciela, zaś stwierdzone ataki ujawniają, że zachowanie to zmienia się pod jego nieobecność. Zadaniem właściciela psa jest natomiast zapewnienie psu takich warunków, w których będzie on czuł się bezpiecznie (fizycznie jak i psychicznie) nie tylko w obecności właściciela, lecz także gdy pies zostaje sam lub pod opieką innej osoby. W sytuacji, kiedy sam skarżący podkreśla silną więź między nim a psem, pozostawienie go z nowopoznaną osobą świadczy o niezapewnieniu zwierzęciu odpowiednich warunków bytowych. Nie można także zaakceptować argumentacji, że skarżący nie znęcał się nad psem w sposób przedstawiony przez organy, bowiem ucieczka psa w dniu 20 czerwca 2018 r. była wynikiem zaniedbań osoby, która sprawowała opiekę nad zwierzęciem i nie zamknęła furtki. Stanowisko takie wskazuje, że skarżący w rzeczywistości nie rozumie swojej roli jako właściciela psa, bowiem nie dostrzega, że to on jako właściciel ponosi odpowiedzialność za działania bądź zaniechania w opiece nad psem, także popełnione przez osoby trzecie, którym opiekę tę powierzył. Ponadto odpowiedzialność ta polega na dokonaniu takiego wyboru opiekuna dla psa, aby osoba ta nie tylko została zaakceptowana przez zwierzę, ale również obiektywne dawała gwarancje należytej opieki. W ocenie Sądu osoba, która sprawowała opiekę nad psem w dniu 20 czerwca 2018 r. gwarancji takich nie dawała. Była to bowiem osoba bardzo młoda, a więc nie posiadająca żadnych specjalnych kwalifikacji w opiece nad tak dużym psem, nad którym w razie potrzeby trudno byłoby jej zapanować oraz w gruncie rzeczy obca dla psa, co wyjaśniono powyżej. Należy też wskazać, że dokonując takiego wyboru opiekuna dla dorosłego psa rasy owczarek niemiecki, który w przeszłości kilkukrotnie uciekał spod opieki samego właściciela i atakował ludzi, skarżący wykazał się skrajnym brakiem odpowiedzialności za życie i zdrowie samej opiekunki. W świetle powyższego Sądu uznał, że organy prawidłowo zastosowały w niniejszej sprawie art. 7 ust. 1 u.o.z.o., orzekając o czasowym odebraniu skarżącemu należącego do niego psa. Wyczerpujące postępowanie wyjaśniające ujawniło bowiem, że pies nie ma zapewnionych właściwych warunków bytowania, w szczególności właściciel nie zapewnia mu należytej opieki zarówno w czasie swojej obecności (nieprawidłowe ogrodzenie terenu posesji umożliwiające psu wydostanie się poza jej granice), jak i w czasie wyjazdów (pozostawienia psa z obcą, kilkunastoletnią osobą, nie posiadającą odpowiednich kwalifikacji). Odnosząc się do zarzutów skargi wskazać trzeba, że art. 7 ust. 1 u.o.z. posługuje się sformułowaniem "może być czasowo odebrane", co oznacza, że ustawodawca nie ustalił obowiązku odebrania zwierząt w każdym przypadku zaistnienia okoliczności z art. 6 ust. 2 u.o.z. , lecz jedynie przewidział taką możliwość, pozostawiając kwestię podjęcia takiego rozstrzygnięcia uznaniu organu. Decyzja na podstawie powołanego przepisu jest zatem decyzją uznaniową. Nie oznacza to jednak dowolności, lecz musi być wynikiem wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy zgodnie z art. 7 k.p.a., wszechstronnego rozpatrzenia w sposób wyczerpujący materiału dowodowego ( art. 77 § 1 k.p.a.) oraz jego oceny (art. 80 k.p.a.), co powinno znaleźć wyraz w uzasadnieniu decyzji odpowiadającym wymogom art. 107 § 3 k.p.a. Dowolność tę wyklucza również brzmienie art. 6 k.p.a., w myśl którego organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa. W orzecznictwie sądowym odnoszącym się do uznaniowych decyzji administracyjnych akcentuje się, że każde rozstrzygnięcie podejmowane w ramach uznania administracyjnego powinno być przekonująco i jasno uzasadnione, zarówno co do faktów, jak i co do prawa, tak, żeby nie było wątpliwości, że wszystkie okoliczności sprawy zostały głęboko rozważone i ocenione, a rozstrzygnięcie jest ich logiczną konsekwencją, nie zaś efektem choćby ograniczonego woluntaryzmu (por. wyrok SN z dnia 20 grudnia 1994 r., III ARN 79/94, POP 1999 r., nr 2, poz. 31). W przypadku decyzji uznaniowych wskazówkę interpretacyjną stanowi art. 7 k.p.a., który nakłada na organy obowiązek uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu obywatela. Dlatego też w uzasadnieniu decyzji wydanej na podstawie art. 7 ust. 1 u.o.z. winno się znaleźć rozważenie zatem obu interesów tj. słusznego interesu strony postępowania i interesu publicznego, tak aby umożliwić kontrolę sądową rozstrzygnięcia opartego na uznaniu administracyjnym. W ocenie Sądu orzekające w sprawie organy uczyniły zadość tym wymogom. Jak już bowiem wskazano, przeprowadzono wyczerpujące postępowanie dowodowe, w toku którego także skarżący przedkładał dowody na potwierdzenie swoich racji. Ich ocena, wbrew twierdzeniom strony, nie była jednak dowolna, zaś fakt, że w konsekwencji działań dowodowych organu zapadło rozstrzygnięcie niekorzystne dla skarżącego nie świadczy o wadliwości podjętych w postępowaniu czynności. W szczególności nie sposób zgodzić się z zarzutem, że organy pominęły dowody przedstawione przez skarżącego, a decyzje oparto na informacjach osób nie będących stroną postępowania. Wskazać bowiem trzeba, że niniejsze postępowanie wymagało uwzględnienie stanowisk osób trzecich, albowiem ataki psa miały miejsce na ternie dostępnym dla innych mieszkańców okolicy i dotyczył tych osób bądź osoby te były świadkami agresji psa. W tych okolicznościach przeprowadzenia spotkania z mieszkańcami okolicznych ulic oraz uwzględnienie ich relacji należy uznać za spełnienie obowiązków procesowych organów określonych w art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Przy czym nie ulega wątpliwości, że organy uwzględniły także dowody przedłożone przez skarżącego i dokonały ich oceny uznając na podstawie dostarczonego dyplomu kursu posłuszeństwa, że właściciel ma wkład w opiekę nad swoim psem, lecz jednocześnie na podstawie innych dowodów, m.in. informacji o tym, kto opiekował się psem pod nieobecność właściciela w dniu 20 czerwca 2018 r. stwierdziły, że właściciel nie zapewnia psu należytych warunków bytowych. Ponadto, w świetle wyczerpująco zebranych dowodów i ustalonego na ich podstawie stanu faktycznego sprawy, organy rozpatrzyły zarówno interes społeczny, jak również słuszny interes obywatela oraz – ze względu na specyfikę niniejszego postępowania dotyczącego zwierzęcia – uwzględniły także interesy psa, któremu nie zapewniono należytych warunków bytowych i opieki. Analiza w tym zakresie doprowadziła natomiast do prawidłowych, w ocenie Sądu, wniosków, że z uwagi na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom ulic L. i R. w S. zasadne jest czasowe odebranie psa właścicielowi. Przy czym oceny tej na etapie postępowania odwoławczego nie mógł zmienić podnoszony fakt zmian w obejściu posesji (zainstalowanie odpowiednich urządzeń), bowiem nie tylko uchybienia w zakresie właściwego ogrodzenia nieruchomości świadczyły o znęcaniu się nad psem, lecz także fakt pozostawiania psa pod nadzorem obcej, niewykwalifikowanej osoby. W konsekwencji nie znajdują podstaw zarzuty naruszenia art. 6, art. 7, art. 7a § 1, art. 8, art. 11, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i 2, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., albowiem przeprowadzone przez organy postępowanie w pełni odpowiada określonym w tych przepisach wymogom, a uzasadnienie wydanych decyzji należycie odzwierciedla zarówno tok postępowania jak i wyjaśnia przyczyny podjęcia rozstrzygnięcia o kwestionowanej treści. Nie sposób też zarzucać organowi drugiej instancji naruszenia art. 136 k.p.a., albowiem w sprawie nie zaszły przesłanki do przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego. Zebrany przez organ materiał był wyczerpujący i nie wymagał uzupełnienia, w szczególności brak było podstaw do dokonania ponownych oględzin i uwzględnienia zmian w ogrodzeniu posesji, albowiem jak wskazano kwestia ta była tylko jedną z podstaw wydanej decyzji i zmiana w tym zakresie nie mogła wpłynąć na rozstrzygnięcie sprawy. Ponadto za niezasadny Sąd uznał także zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. poprzez uniemożliwienie skarżącemu złożenia wyjaśnień i dowodów oraz zapoznanie się ze zgromadzonym materiałem. Wprawdzie organ pierwszej instancji na podstawie art. 10 § 2 k.p.a. odstąpił od zasady, że przed wydaniem decyzji należy umożliwić stronom wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, lecz po pierwsze było to uzasadnione koniecznością szybkiego załatwienia sprawy ze względu na niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego (możliwe kolejne ataki psa), a ponadto nie spowodowało pozbawienia skarżącego czynnego udziału w sprawie. Jak wynika bowiem z akt sprawy, a co potwierdził również sam skarżący w skardze, nie tylko brał on udział w przeprowadzanych przez organ czynnościach dowodowych – oględziny, spotkanie z mieszkańcami – lecz sam także przedkładał dowody przeanalizowane następnie przez organ. W konsekwencji Sąd uznał, że pomimo wydania przez organ pierwszej instancji decyzji bez uprzedniego zawiadomienia stron o zakończeniu zbierania dowodów i możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem oraz wypowiedzenia się co do niego, prawa skarżącego nie zostały naruszone w sposób, który by uzasadniał uchylenie zaskarżonych decyzji. W ocenie Sądu prawidłowo także organ określił czas, na jaki skarżącemu odebrano zwierzę poprzez wskazanie, że odebranie będzie trwać do czasu wydania przez sąd orzeczenia o przepadku zwierząt lub umorzenia postępowania karnego w tej sprawie. Wbrew twierdzeniom strony taka konstrukcja orzeczenia nie jest zbyt ogólna i w realiach niniejszej sprawy możliwe jest określenie, na jaki czas skarżącemu odebrano psa. W tym zakresie Sąd stoi na stanowisku, że w decyzji o czasowym odebraniu psa nie jest konieczne precyzyjne oznaczenie czasu odebrania zwierzęcia, gdyż postępowanie w przedmiocie odbioru zwierzęcia pełni funkcję służebną i akcesoryjną względem postępowania karnego o przestępstwo z art. 35 ust. 1 a u.o.z. Decyzja o czasowym odebraniu zwierząt stanowi formę tymczasowego środka stosowanego w związku z toczącym się równolegle postępowaniem karnym Tym samym przyjąć należy, iż czasowe odebranie zwierząt w trybie art. 7 ust. 1 u.o.z. łączy się ściśle z postępowaniem karnym o przestępstwo znęcania, skoro zwrot zwierzęcia uzależniony jest od końcowego rozstrzygnięcia sądu wydawanym w tego rodzaju sprawie. W istocie więc to postępowanie karne wyznacza granice czasowe stosowania sankcji z powołanego przepisu u.o.z. Jak wynika natomiast z akt niniejszej prawy w Komisariacie Policji wszczęte zostało pod nr [..] postępowanie w sprawie narażenia w dniu 20 czerwca 2018 r. w S. przy ul. L. na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez nieprawidłowe zabezpieczenie ogrodzenia posesji, na której znajduje się pies rasy owczarek niemiecki, przy czym postępowanie to prowadzone jest również pod kątem możliwości popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem określonego w art. 35 ust. 1a u.o.z. Toczy się zatem postępowanie karne, którego sposób i data zakończenia wyznaczać będzie granicę czasowego odebrania zwierzęcia, wobec czego nie sposób uznać, że środek ten ma charakter bezterminowy. W konsekwencji zarzut naruszenia art. 7 ust. 1 u.o.z. również w tym zakresie okazał się niezasadny. Reasumując Sąd uznał, że decyzje wydane w przedmiotowej sprawie odpowiadają prawu i zostały poprzedzone postępowaniem, które nie nosi znamion naruszeń podniesionych przez skarżącego. Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło