I SA/Gl 941/15
WyrokWSA w Gliwicach2016-09-14
Skład orzekający: Anna Tyszkiewicz – Ziętek, Dorota Kozłowska, Beata Machcińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie organu egzekucyjnego, spowodowane błędnym obliczeniem terminu przez stronę, która ustanowiła pełnomocnika, może być podstawą do przywrócenia terminu?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że uchybienie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie organu egzekucyjnego, spowodowane błędnym obliczeniem terminu przez stronę, która ustanowiła pełnomocnika, nie może być podstawą do przywrócenia terminu. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem obiektywnego miernika staranności, a zastępowanie strony przez pełnomocnika oznacza, że strona ponosi negatywne konsekwencje zaniechań pełnomocnika.Stan faktyczny
Strona R. Ł. wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie Naczelnika Urzędu Skarbowego w C. dotyczące zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym. Organ egzekucyjny uznał zarzut dotyczący przedawnienia za niezasadny. Postanowienie Naczelnika Urzędu Skarbowego zostało doręczone pełnomocnikowi strony w dniu 10 marca 2015 r., co oznaczało, że termin do wniesienia zażalenia upływał 17 marca 2015 r. Strona wniosła zażalenie z datą [...]r., które zostało nadane w urzędzie pocztowym w dniu [...]r. Organ nadzoru odmówił przywrócenia terminu, uznając, że uchybienie nastąpiło z winy strony, która błędnie obliczyła termin, opierając się na dacie doręczenia postanowienia sobie, a nie pełnomocnikowi. WSA w Gliwicach oddalił skargę strony.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Anna Tyszkiewicz – Ziętek (spr.), Sędziowie WSA Dorota Kozłowska, Beata Machcińska, , po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 14 września 2016 r. sprawy ze skargi R. Ł. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie w sprawie zarzutów w postępowaniu egzekucyjnym oddala skargę.
Zaskarżonym postanowieniem z dnia [...] r. nr [...] Dyrektor Izby Skarbowej
w K. na podstawie art. 59 § 2 w związku z art. 123 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 267 ze zm., dalej także: k.p.a.), a także art. 17 § 1, art. 18, art. 23 § 1 i § 4 pkt 1 ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (t.j. Dz.U. z 2014 r., poz. 1619 ze zm.) odmówił przywrócenia terminu do złożenia zażalenia na postanowienie Naczelnika Urzędu Skarbowego w C. z dnia [...] r. nr [...]
o uznaniu za niezasadny zarzutu R. Ł. (dalej: zobowiązany, strona) dotyczącego przedawnienia obowiązku podatkowego.
W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia wskazano, że postanowieniem z dnia [...] r. nr [...] Naczelnik Urzędu Skarbowego w C. uznał za niezasadny zarzut w sprawie postępowania egzekucyjnego prowadzonego na podstawie tytułów wykonawczych o nr [...],[...],[...],[...] dotyczący przedawnienia obowiązku podatkowego zobowiązanego, natomiast zarzut w sprawie zastosowania zbyt uciążliwego środka egzekucyjnego uznał za zasadny i orzekł o jego zmianie poprzez zajęcie zabezpieczające ruchomości dokonane protokołem z dnia [...]r., które przekształciło się w zajęcie egzekucyjne. W postanowieniu tym pouczono stronę o możliwości wniesienia zażalenia do Dyrektora Izby Skarbowej w K. w terminie 7 dni od daty jego otrzymania.
Postanowienie to pełnomocnik zobowiązanego otrzymał w dniu 10 marca 2015 r. (potwierdzenie odbioru w aktach sprawy), a zatem ustawowy termin do złożenia zażalenia upływał w dniu 17 marca 2015 r.
Bez znaczenia jest natomiast, zdaniem organu nadzoru, fakt przekazania tegoż rozstrzygnięcia zobowiązanemu w dniu [...]r. Art. 40 § 2 zdanie pierwsze k.p.a. stanowi bowiem, że jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi. Zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie i doktrynie poglądem doręczenie decyzji stronie i pełnomocnikowi wywołuje jedynie ten skutek, że strona jest poinformowana o fakcie wydania i o treści decyzji, natomiast skutki procesowe doręczenia związane są z datą doręczenia decyzji pełnomocnikowi (por. wyrok NSA z dnia 20 grudnia 2000 r., sygn. akt I SA/Po 464/99, publ. Legalis, wyrok NSA z dnia 21 lutego 1996 r., sygn. akt SA/Ka 968/95 i SA/Ka 969/95, niepubl., wyr. WSA w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 30 czerwca 2010 r., sygn. akt II SA/GO 334/10, Legalis, postanowienie NSA z dnia 29 czerwca 2010 r., sygn. akt II GSK 509/10, Legalis, a także R. Hauser, M. Wierzbowski, Kodeks Postępowania Administracyjnego. Komentarz 2015, wyd. C.H. Beck).
Zażalenie zobowiązanego na w/w postanowienie Naczelnika Urzędu Skarbowego w C. z dnia [...] r. opatrzone datą [...]r. zostało nadane w urzędzie pocztowym w tym samym dniu, co potwierdza pieczęć urzędu pocztowego z datownikiem na kopercie, w której przesłano przedmiotowe zażalenie. W tym stanie rzeczy organ nadzoru, działając na podstawie art. 134 w zw. z art. 144 k.p.a., postanowieniem z dnia [...]r. nr [...] stwierdził, iż zażalenie zobowiązanego zostało złożone z uchybieniem terminu, co uniemożliwiło skuteczne zaskarżenie postanowienia Naczelnika Urzędu Skarbowego w C. i jednocześnie merytoryczne odniesienie się przez organ nadzoru do kwestii w nim podniesionych. Postanowienie to zobowiązany otrzymał w dniu 8 maja 2015 r.
Pismem opatrzonym datą 15 maja 2015 r., nadanym pocztą w tym samym dniu, zobowiązany wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie Naczelnika Urzędu Skarbowego w C. z dnia [...]r. W uzasadnieniu wskazał, że przedmiotowe zażalenie wniósł z zachowaniem terminu siedmiu dni licząc od dnia, w którym doręczono mu w/w postanowienie. Podniósł, iż założył, że skoro otrzymał postanowienie, to siedmiodniowy termin liczony jest od dnia tego doręczenia, dlatego z wielką dbałością dopilnował złożenia przedmiotowego zażalenia w ustawowym terminie. Jednocześnie wnioskodawca wskazał na swą staranność w dochowaniu terminu i brak winy wynikający również z tego, że w pouczeniu nie znajdowało się stwierdzenie, że termin do wniesienia zażalenia ma być liczony od dnia doręczenia postanowienia pełnomocnikowi. Wnioskodawca wniósł również o przesłuchanie go na okoliczność braku zawinienia w uchybieniu terminu.
W dalszych wywodach zaskarżonego postanowienia organ nadzoru zacytował art. 58 k.p.a. i w tym kontekście wymienił przesłanki przywrócenia terminu, tj.:
- wniesienie prośby o przywrócenie terminu,
- jednoczesne z wniesieniem prośby dokonanie czynności, dla której przewidziany był uchybiony termin,
- wniesienie prośby o przywrócenie terminu i dokonanie czynności, dla której przewidziany był uchybiony termin, w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia,
- uprawdopodobnienie przez wnioskodawcę, że uchybienie nastąpiło bez jego winy, tj., że zaistniały okoliczności, które spowodowały niemożność dokonania czynności w przewidzianym terminie.
Dokonując weryfikacji wymienionych przesłanek, które – aby przywrócić termin - muszą zostać spełnione łącznie, organ nadzoru stwierdził, że wnioskodawca złożył wniosek o przywrócenie terminu, dokonał jednocześnie czynności, dla której przewidziany był uchybiony termin i uczynił to w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia.
Dalej, odnosząc się do wymogu uprawdopodobnienia niemożności terminowego dokonania czynności, organ nadzoru stwierdził, że zainteresowany powinien wykazać, że mimo dochowania "całej" staranności nie udało mu się zachować tego terminu. Wiąże się to z takimi sytuacjami, kiedy uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody nie do przezwyciężenia, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 maja 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 2367/13). Brak winy to zaistnienie takiej przyczyny, gdy dokonanie czynności w ogóle (w sensie obiektywnym) było wykluczone (por. wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 14 maja 2014 r., sygn. akt II SA/Bd 78/14). W konsekwencji istnienie po stronie osoby wnoszącej wniosek o przywrócenie terminu choćby lekkiego niedbalstwa, czy winy nieumyślnej, powoduje niemożność przywrócenia terminu (por. wyr. NSA z dnia 22 maja 1997 r., sygn. akt SA/Sz 630/96, niepubl.; wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 maja 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 2367/13).
Kontynuując organ nadzoru wskazał, iż w rozpatrywanym wniosku zobowiązany oświadczył, że skoro doręczono mu postanowienie organu egzekucyjnego, to termin do wniesienia zażalenia liczony jest od daty tego doręczenia, zgodnie z zawartym w tym rozstrzygnięciu pouczeniem. Dlatego "z wielką dbałością" dopilnował, by wnieść zażalenie w terminie 7 dni od dnia otrzymania przez niego postanowienia organu egzekucyjnego. W dochowaniu tego terminu przejawia się też "wyjątkowa staranność" zobowiązanego. Z tej przyczyny nie zawinił on uchybieniu terminowi do złożenia zażalenia, a brak winy uzasadniony jest także tym, że w postanowieniu organu egzekucyjnego nie zawarto pouczenia, że termin siedmiu dni liczony jest od daty doręczenia rozstrzygnięcia pełnomocnikowi.
Mając na uwadze powyższe organ nadzoru zaakcentował, że opatrzone prawidłowym pouczeniem co do zażalenia, postanowienie organu egzekucyjnego z dnia [...]r. adresowane było do pełnomocnika zobowiązanego, tj. adw. A. T. i zaznaczono w nim, że zobowiązany otrzymuje egzemplarz tego postanowienia tylko do wiadomości.
Zdaniem organu nadzoru, to, że zobowiązany - jak sam oświadczył - "założył" (czyli nie był pewien, a opierał się jedynie na swym przekonaniu), iż termin do złożenia zażalenia biegnie od dnia doręczenia jemu, a nie pełnomocnikowi, postanowienia, świadczy właśnie o niedołożeniu przez niego należytej staranności i o braku dbałości o własne interesy. Jeśli bowiem wnioskodawca miał wątpliwości jak liczyć termin zawarty w pouczeniu lub chcąc się upewnić czy właściwie go liczy, nie znając prawa, mógł zasięgnąć tej informacji u swojego pełnomocnika, w organie egzekucyjnym czy organie odwoławczym. Tak postąpiłaby osoba dbająca należycie o własne życiowo ważne sprawy i dochowująca należytej staranności w działaniu, zwracając uwagę do kogo postanowienie jest adresowane, a komu przesłano je jedynie do wiadomości. Nieznajomość prawa nie jest przyczyną uprawdopodabniająca brak winy (por. wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 21 listopada 2013 r., sygn. akt II SA/Rz 700/13). Nadto – jak dalej podkreślił organ nadzoru - strona ma w osobie ustanowionego przez siebie pełnomocnika - fachową prawniczą pomoc i powinna być z nim w stałym kontakcie celem podejmowania terminowych, słusznych dla strony i uzasadnionych prawnie działań.
W konkluzji organ nadzoru stwierdził, że nie można uznać, iż po stronie wnioskodawcy wystąpiła okoliczność nie do przezwyciężenia, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Bezpodstawne, jest w świetle powyższych wywodów, twierdzenie wnioskodawcy, iż postąpił z "wielką dbałością" i dochował "wyjątkowej staranności" w zachowaniu terminu do złożenia zażalenia, a także nie zawinił w uchybieniu temu terminowi. Zdaniem organu nadzoru wnioskodawca nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminowi do złożenia zażalenia nastąpiło bez jego winy i że zaistniała niemożliwa do przezwyciężenia przeszkoda, której wnioskodawca nie mógłby usunąć nawet przy dochowaniu należytej staranności w dbałości o swoje interesy.
Organ nadzoru nadmienił także, iż należytej staranności w dochowaniu terminu do złożenia zażalenia winien dopełnić fachowy pełnomocnik zobowiązanego, a ewentualne niewywiązanie się pełnomocnika z przyjętych na siebie obowiązków nie rodzi jednak po stronie zobowiązanego uprawnienia do przywrócenia terminu.
Wyjaśniono również, że postanowieniem z dnia [...]r. organ nadzoru odmówił dopuszczenia dowodu z zeznań strony na powołaną wyżej okoliczność, gdyż powody, dla których zobowiązany uchybił terminowi do złożenia zażalenia zostały już przez niego szczegółowo przedstawione we wniosku o przywrócenie terminu.
W skardze na powyższe postanowienie, skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, skarżący wskazał na naruszenie:
- art. 8 Kodeksu postępowania administracyjnego poprzez takie poprowadzenie postępowania, które ograniczyło jego zaufanie co do działania organów podatkowych;
- art. 7 Kodeksu postępowania administracyjnego, gdyż organ prowadzący postępowanie nie podjął działań niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy;
- art. 107 w zw. z art. 126 Kodeksu postępowania administracyjnego, gdyż uzasadnienie zaskarżonego postanowienia "nie wyjaśnia w wystarczającym zakresie powodów wydania takiego rozstrzygnięcia, a dodatkowo wydaje się przeczyć i przepisom postępowania i zasadom logiki",
- art. 58 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego poprzez nieprzywrócenie terminu do wniesienia zażalenia, podczas gdy skarżący uprawdopodobnił, że uchybił terminowi bez swojej winy.
Wobec tak sformułowanych zarzutów skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i rozpoznanie sprawy co do jej istoty albo uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, zwolnienie z obowiązku uiszczenia opłaty od skargi w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi skarżący podniósł, że "dochował wyjątkowej staranności do tego, aby zażalenie było wniesione w ciągu 7 dniu od doręczenia mu postanowienia wydanego w sprawie". Zdaniem skarżącego organ błędnie przyjął, że jego "założenie" opierało się na braku pewności co do terminu do wniesienia zażalenia, tymczasem złożenie zażalenia w terminie opierało się właśnie o wiedzę co do biegu tego terminu. Skarżący zarzucił, że organ implikuje, iż strona miała jakiekolwiek wątpliwości co do terminu na wniesienie zażalenia, a więc powinna zwrócić się do organu czy pełnomocnika z prośbą o wyjaśnienie, tymczasem skarżący na dzień składania zażalenia takich wątpliwości nie miał.
Nadto w skardze podniesiono, że organ z niewiadomych powodów nie wyraził zgody na przesłuchanie skarżącego, uznając, że przyczyny uchybienia terminowi zostały szczegółowo wyjaśnione we wniosku. Tymczasem w ocenie strony przesłuchanie było właściwe, gdyż skarżący "chciał szereg rzeczy jeszcze wyjaśnić". Wniósł zatem o przeprowadzenie tego dowodu, zważywszy, że organ przyjął szereg błędnych założeń, co skutkowało wadliwym orzeczeniem. Organ przedstawił obszerne rozważania teoretyczne, ale nie skupił się na właściwej ocenie wskazywanych przeze stronę okoliczności, co także stanowi uchybienie.
W odpowiedzi na skargę organ nadzoru podtrzymał dotychczasowe stanowisko i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje.
Skarga okazała się nieuzasadniona.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Stwierdzenie zatem, iż zaskarżona decyzja lub postanowienie zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy obliguje Sąd do uchylenia zaskarżonego orzeczenia - art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. – dalej także: p.p.s.a.). W myśl art. 134 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Dokonując kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia – w granicach i według kryteriów określonych cytowanymi wyżej przepisami - Sąd stwierdził, iż rozstrzygnięcie to nie narusza prawa.
Poddanym kontroli Sądu w niniejszej sprawie rozstrzygnięciem z dnia [...] r. organ nadzoru odmówił przywrócenia terminu do złożenia zażalenia na postanowienie organu egzekucyjnego dotyczące wniesionych przez skarżącego zarzutów.
Bezsporne jest, że postanowienie Naczelnika Urzędu Skarbowego w C. z dnia [...]r. nr [...] dotyczące zarzutów zostało skierowane na adres pełnomocnika skarżącego adw. [...] (co wynika z treści oznaczenia strony, w którym wskazano, że postanowienie kieruje się do R. Ł. na ręce pełnomocnika adw. A. T.. Organ egzekucyjny przesłał je także skarżącemu do wiadomości, co wynika z adnotacji pod treścią postanowienia. Pełnomocnik skarżącego odebrał je w dniu 10 marca 2015 r., natomiast skarżący w dniu 19 marca 2016 r., co jednoznacznie wynika ze znajdujących się w aktach sprawy zwrotnych potwierdzeń odbioru.
Poza sporem jest także, że skarżący, dokonując wraz z wnioskiem uchybionej czynności, złożył w ustawowym terminie wniosek o przywrócenie terminu do złożenia zażalenia, gdyż wniósł go przed upływem 7 dni od daty otrzymania postanowienia o stwierdzeniu uchybienia terminu do złożenia zażalenia, tj. od dnia [...]r.
Istota sporu koncentruje się wokół dopuszczalności uznania, że spóźnione wniesienie zażalenia było zawinione.
Rozstrzygnięcie tak zarysowanego sporu wymaga na wstępie wskazania, że zgodnie z art. 109 § 1 k.p.a. w zw. z art. 126 k.p.a. postanowienia doręcza się stronom na piśmie lub za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Stosownie do art. 32 k.p.a. strona może działać przez pełnomocnika, chyba że charakter czynności wymaga jej osobistego działania. Pełnomocnikiem strony może być osoba fizyczna posiadająca zdolność do czynności prawnych (art. 33 § 1 k.p.a.). Pełnomocnictwo powinno być zgłoszone na piśmie (art. 33 § 2 k.p.a.). Jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi (art. 40 § 2 zd. 1 k.p.a.). Z powyższego wynika, że pisma doręcza się stronie albo jej pełnomocnikowi, o ile został prawidłowo ustanowiony.
Jak wskazano m.in. w wyroku NSA z dnia 4 kwietnia 2012 r., sygn. akt II OSK 98/11, LEX nr 1219180, "przepis art. 40 k.p.a. nie dopuszcza żadnych wyjątków i zgodnie z przyjętą w k.p.a zasadą oficjalności doręczeń, obciąża organy administracyjne obowiązkiem doręczenia wszystkich pism procesowych w tym orzeczeń, pełnomocnikowi ustanowionemu w sprawie od dnia powiadomienia organu o ustanowieniu pełnomocnika, winien on mieć zapewniony czynny udział w postępowaniu tak samo jak strona, a pominięcie pełnomocnika strony w czynnościach postępowania jest równoznaczne z pominięciem strony, wywołuje takie same skutki prawne". Z kolei w wyroku z dnia 14 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 2536/12, LEX nr 1488171 NSA wyraził pogląd, że wykładnia art. 40 § 2 k.p.a. wskazująca, iż doręczenie rozstrzygnięcia stronie z pominięciem pełnomocnika jest bezskuteczne, ma na celu ochronę strony przed negatywnymi, arbitralnymi działaniami organów administracji publicznej. Strona ustanawiając pełnomocnika chce się bowiem ustrzec przed skutkami nieznajomości prawa, a więc jeżeli organ pomija pełnomocnika w toku czynności postępowania administracyjnego, to w ten sposób niweczy skutki wspomnianej staranności strony w dążeniu do ochrony jej praw i interesów oraz zapewniania sobie ochrony, jaką powinna uzyskać w państwie prawa.
Nawiązując ponownie do literalnego brzmienia art. 40 § 2 zd. 1 k.p.a. wskazać należy, że zgodnie ze znajdującym się w aktach sprawy pełnomocnictwem z dnia [...] r. (k. 23), skarżący upoważnił adw. A. T. do reprezentowania go w postępowaniu zabezpieczającym. Skoro – jak wynika m.in. z treści postanowienia organu egzekucyjnego z dnia [...]r., którego termin zaskarżenia jest przedmiotem niniejszej sprawy - wspomniane postępowanie zabezpieczające przekształciło się w postępowanie egzekucyjne, to nie ulega wątpliwości, że i w tym postępowaniu skarżący jest reprezentowany przez adw. A. T..
W tym stanie rzeczy termin do wniesienia zażalenia rozpoczął swój bieg od daty doręczenia postanowienia z dnia [...]r. pełnomocnikowi skarżącego, tj. od dnia 10 marca 2015 r. Zażalenie nadane w placówce pocztowej w dniu 26 marca 2016 r. (co potwierdza załączona do akt sprawy koperta) wniesione zostało zatem z uchybieniem tego terminu.
Na mocy art. 58 § 1 k.p.a. przywrócenie terminu jest dopuszczalne, jeżeli zainteresowany uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy.
W orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się, że iż brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Zatem, przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. m.in. postanowienie NSA z dnia 20 lutego 2009 r., sygn. akt II OZ 166/09, LEX nr 535078).
W orzecznictwie sądowym ugruntowany jest także pogląd, że "Zastępowanie strony przez ustanowionego pełnomocnika oczywiście nie oznacza, iż strona pozbawiona jest możliwości osobistego uczestniczenia w postępowaniu, w szczególności uprawniona jest do składania oświadczeń woli i wiedzy, a więc także do wnoszenia środków odwoławczych. Jednakże przy badaniu okoliczności świadczących o braku winy w nieterminowym dokonaniu określonej czynności procesowej, te tyczące samej strony mogłyby decydować o przywróceniu uchybionego terminu jedynie wówczas, gdy jednocześnie występować będą w sprawie okoliczności świadczące o braku winy pełnomocnika w nieterminowym działaniu. Na gruncie art. 58 k.p.a. dla przywrócenia uchybionego terminu wystarczające będzie wykazanie okoliczności świadczących o braku winy samego pełnomocnika" (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 23 października 2013 r., sygn. akt IV SA/Po 740/13, LEX nr 1414567).
Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że – jak akcentuje się w judykaturze - w odniesieniu do osób, które z racji wykonywanego zawodu występują jako pełnomocnicy stron, przyjmuje się, iż osoby te są zobowiązane do szczególnej staranności przy wykonywaniu powierzonego zlecenia, a zatem ocena, czy dochowali reguł starannego działania, winna być dokonywana w oparciu o odpowiednio wysokie kryteria (por. m.in. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 23 czerwca 2010 r., sygn. akt I SA/Po 200/10, LEX nr 673450). Pojęcie winy strony w uchybieniu terminu obejmuje bowiem swym zakresem działania bądź zaniechania pełnomocnika, a także działania osób trzecich upoważnionych przez pełnomocnika do dokonywania poszczególnych czynności, włącznie z czynnościami o charakterze czysto technicznym (por. wyrok NSA z dnia 13 marca 2013 r., sygn. akt I FSK 715/12, LEX nr 1302736).
Wobec powyższego słuszne jest stanowisko organu, że "należytej staranności w dochowaniu terminu do złożenia zażalenia winien dopełnić fachowy pełnomocnik zobowiązanego, a ewentualne niewywiązanie się pełnomocnika z przyjętych na siebie obowiązków nie rodzi jednak po stronie zobowiązanego uprawnienia do przywrócenia terminu". Ustanowienie pełnomocnika jest wyłącznie decyzją strony, która "przerzuca" niejako na niego niektóre prawa i obowiązki samego skarżącego. Tym samym strona musi zdawać sobie sprawę z tego, że zaniechania pełnomocnika będą odnosić skutek w stosunku do strony (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 5 września 2013 r., sygn. akt IV SA/Wa 2519/12). Nie ulega przy tym wątpliwości, że – jak wskazano m.in. w wyroku NSA z dnia 23 lutego 2016 r., sygn. akt II FSK 3767/13, LEX nr 2036660 – podstawowym, rutynowym obowiązkiem profesjonalnego pełnomocnika jest sprawdzenie na podstawie dokumentów źródłowych daty doręczenia rozstrzygnięcia. Nie sposób także przyjąć, że niewiedza profesjonalnego pełnomocnika, co do tego, że bieg terminu do wniesienia zażalenia rozpoczyna się od daty doręczenia rozstrzygnięcia pełnomocnikowi, a nie od daty odebrania go przez stronę, której przesłano go do wiadomości nie jest zawiniona. Zauważyć w tym miejscu warto, że pełnomocnik skarżącego wiedzę taką posiadał, gdyż w terminie wnosił środki zaskarżenia na doręczane w ten sam sposób rozstrzygnięcia wydane we wcześniejszych etapach postępowania. Potwierdza to choćby treść zażalenia z dnia 14 kwietnia 2014 r. na postanowienie organu egzekucyjnego z dnia [...] r. o nieuznaniu zarzutów, w kŧórym pełnomocnik powołał się na datę, w kŧórej doręczono mu zaskarżone postanowienie (8 kwietnia 2014 r.), a nie na datę, w której otrzymał je do widomości jego mocodawca.
Skoro – jak wykazano powyżej – strona ponosi negatywne konsekwencje nieprawidłowego działania swojego pełnomocnika, to rozważania dotyczące tego czy skarżący był do końca pewny, czy też jedynie zakładał, że termin na wniesienie zażalenia zostanie zachowany, o ile wniesie go w terminie 7 dni od daty odebrania postanowienia tracą na znaczeniu. Nie kwestionując tego, że skarżący "dochował wyjątkowej staranności do tego, aby zażalenie było wniesione w ciągu 7 dniu od doręczenia mu postanowienia wydanego w sprawie", co jednak nie mogło przynieść pożądanych przez niego rezultatów, wskazać należy, że nieusprawiedliwiony pozostaje brak kontaktu z pełnomocnikiem. Ponownego zauważenia w tym miejscu wymaga, że taki sposób doręczania rozstrzygnięć organ stosował już wcześniej i wtedy terminowo je zaskarżano, a więc skarżący musiał wiedzieć, że otrzymuje te rozstrzygnięcia do wiadomości, a termin na wniesienie zażalenia biegnie od daty doręczenia ich pełnomocnikowi.
W tym stanie rzeczy przesłuchanie skarżącego przez organ na okoliczność braku zawinienia w uchybieniu terminu, o co wnioskował on we wniosku o przywrócenie terminu było zbyteczne. Wniosku takiego nie mógł także uwzględnić Sąd, który – na mocy art. 106 § 3 p.p.s.a. może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić jedynie dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. To zaś oznacza, że w toku postępowania sądowoadministracyjnego niedopuszczalne jest przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka, czego domagał się skarżący.
W konkluzji stwierdzić należy, że skoro pełnomocnik skarżącego zaniechał wniesienia zażalenia, a skarżący nie dochował terminu do zaskarżenia postanowienia organu egzekucyjnego, to niewątpliwie nie zaistniała niemożliwa do usunięcia przeszkoda uniemożliwiająca terminowe dokonanie tej czynności procesowej. Uchybienie terminu nie ma charakteru wyjątkowego i jest zawinione, co stanowi podstawę do odmowy przywrócenia takiego terminu.
Wykazana powyżej legalność zaskarżonego postanowienia nakazywała, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalić skargę, której zarzuty okazały się bezpodstawne.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło