II SA/Gl 152/16

PostanowienieWSA w Gliwicach2016-08-01

Skład orzekający: Sędzia WSA Andrzej Matan

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego powinien zostać uwzględniony, gdy uchybienie terminu nastąpiło z powodu błędów lub zaniedbań pełnomocnika strony, który nie poinformował organu o wypowiedzeniu mu pełnomocnictwa i podał błędną datę doręczenia decyzji?
Ratio decidendi
Sąd odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi, uznając, że błędy i zaniechania pełnomocnika, w tym niepoinformowanie organu o wypowiedzeniu mu pełnomocnictwa i podanie błędnej daty doręczenia decyzji, obciążają stronę. Brak winy w uchybieniu terminu może być stwierdzony jedynie w przypadku zaistnienia niezależnych od strony i niemożliwych do przezwyciężenia okoliczności, a zaniedbania pełnomocnika nie należą do tej kategorii.
Stan faktyczny
Skarżący A. K. wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia skargi na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, ponieważ skarga została wniesiona po terminie. Pełnomocnik skarżącego argumentował, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy skarżącego, gdyż jego poprzedni pełnomocnik nie poinformował organu o wypowiedzeniu mu pełnomocnictwa i podał błędną datę doręczenia decyzji. Uczestniczka postępowania wniosła o oddalenie wniosku.
Rozstrzygnięcie
Sąd postanowił odmówić przywrócenia terminu do wniesienia skargi.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Matan, po rozpoznaniu w dniu 1 sierpnia 2016 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi A. K. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie rozbiórki części obiektu budowlanego na skutek wniosku pełnomocnika skarżącego o przywrócenie terminu do wniesienia skargi p o s t a n a w i a odmówić przywrócenia terminu do wniesienia skargi. 1 W rozpoznawanej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w pkt 1 postanowienia z dnia 7 kwietnia 2016 r., na podstawie art. 58 § 1 pkt 2 w zw. z art. 53 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2016 r. poz. 718), zwanej dalej "p.p.s.a.", odrzucił skargę A. K. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K. z dnia [...] r. nr [...]. W uzasadnieniu powyższego Sąd wskazał, że skoro zaskarżone rozstrzygnięcie wraz z prawidłowym pouczeniem o terminie i sposobie wniesienia skargi do sądu administracyjnego, zostało doręczone pełnomocnikowi skarżącego – J. K. w dniu 28 grudnia 2015 r., to trzydziestodniowy termin do złożenia skargi upłynął w dniu 27 stycznia 2016 r. (tj. w środę). Skarga natomiast została nadana w urzędzie pocztowym w dniu 29 stycznia 2016 r., a zatem z uchybieniem przewidzianego do tego terminu. Powołane postanowienie Sądu z dnia 7 kwietnia 2016 r. zostało doręczone skarżącemu w dniu 14 kwietnia 2016 r. Pismem z dnia 20 kwietnia 2016 r. adwokat reprezentująca skarżącego, wystąpiła o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Uzasadniając wniosek pełnomocnik podniosła, że skarżący uchybił terminowi bez swojej winy, bowiem spornym jest, czy termin do wniesienia skargi zaczął względem niego biec wobec wypowiedzenia pełnomocnictwa J. K. w dniu 7 grudnia 2015 r. Podkreśliła, że mimo spoczywania na dotychczasowym pełnomocniku takiego obowiązku, nie poinformował on organ o fakcie, że już nie jest pełnomocnikiem, natomiast podjął w imieniu skarżącego przesyłkę zawierającą zaskarżoną decyzję. W jej ocenie skarżący pozbawiony został możliwości działania, zaś zaniedbanie byłego pełnomocnika nie powinno obciążać skarżącego. Adwokat argumentowała przy tym, że obowiązek zawiadomienia organu o wypowiedzeniu pełnomocnictwa spoczywał na pełnomocniku. Nadto poinformowała, że skarżący otrzymał od byłego pełnomocnika drogą elektroniczną zeskanowaną decyzję organu odwoławczego, zaś kolejnym e-mailem z dnia 25 stycznia 2016 r. wiadomość o dacie doręczenia przedmiotowej decyzji, ze wskazaniem na 30 grudnia 2015 r. Do wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi dołączono m.in. skargę wraz z jej odpisami, oświadczenie o wypowiedzeniu pełnomocnictwa wraz z potwierdzeniem jego odbioru i zobowiązaniem się pełnomocnika do poinformowania organu o jego ustaniu, wydruk korespondencji e-mail pomiędzy skarżącym a J. K.. W piśmie z dnia 4 lipca 2016 r. uczestniczka postępowania B. N., ustosunkowując się do przedmiotowego wniosku o przywrócenie terminu, wniosła o jego oddalenie. Argumentując powyższe wskazała, że niefrasobliwość procesowa pomiędzy klientem a pełnomocnikiem, dotycząca braku należytej komunikacji miedzy nimi, jak i zaniedbanie obowiązku pełnomocnika w zakresie powiadomienia organu o wypowiedzeniu pełnomocnictwa - nie stanowią podstawy do uwzględnienia wniosku. Rozpoznając wniosek o przywrócenie terminu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: Stosownie do art. 53 § 1 p.p.s.a. skargę wnosi się w terminie trzydziestu dni od doręczenia stronie skarżącej rozstrzygnięcia w sprawie. Z kolei przepis art. 86 § 1 p.p.s.a. przewiduje, że jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanawia przywrócenie terminu. Jednakże wniosek taki musi spełniać określone przepisami warunki. W myśl art. 87 p.p.s.a pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (§ 1). W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (§ 2). Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania są przedmiotem skargi (§ 3). Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (§ 4). Jednakże, aby wniosek mógł zostać uwzględniony, powołane powyższej przesłanki przywrócenia terminu muszą wystąpić łącznie, w przeciwnym razie wniosek podlega oddaleniu, bądź też – w przypadku wniosku spóźnionego lub z mocy ustawy niedopuszczalnego – odrzuceniu przez sąd. Przenosząc powyższą regulację na grunt rozpatrywanej sprawy przyjąć należy, że został zachowany siedmiodniowy termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Sąd uznał, że wskazany termin rozpoczął bieg w dniu doręczenia skarżącemu postanowienia Sądu z dnia 7 kwietnia 2016 r., tj. w dniu 14 kwietnia 2016 r., natomiast wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi wraz ze skargą został nadany na adres organu odwoławczego, w urzędzie pocztowym w dniu 21 kwietnia 2016 r. Zatem wniosek został wniesiony w terminie, a jednocześnie z nim dokonano uchybionej czynności. Podkreślić jednak należy, że samo wniesienie wniosku o przywrócenie terminu w przewidzianym do tego terminie oraz dokonanie czynności, dla której zakreślony był termin, nie jest wystarczającą przesłanką przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej. Konieczne jest bowiem uprawdopodobnienie przez wnioskodawcę, że nie ponosi on winy w niedochowaniu terminu. Wniosek o przywrócenie terminu powinien więc powoływać okoliczności wskazujące na brak winy strony w uchybieniu terminu, które zapewniają uprawdopodobnienie zasadności tego wniosku. Z kolei brak winy winien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem. Z brakiem winy mamy, bowiem do czynienia tylko w przypadku zaistnienia - niezależnych od strony, która uchybiła terminowi i niemożliwych do przezwyciężenia - okoliczności z powodu, których doszło do przekroczenia wyznaczonego przepisami prawa terminu. Odwołując się do ugruntowanego w orzecznictwie sądów administracyjnych poglądu wskazać przyjdzie, że wniosek strony o przywrócenie terminu, któremu uchybił pełnomocnik, musi wskazywać na brak winy w uchybieniu terminu ze strony tego pełnomocnika. Pojęcie winy strony w uchybieniu terminu w postępowaniu sądowym obejmuje bowiem także swym zakresem winę osób trzecich, które strona upoważniła do dokonania określonej czynności (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 kwietnia 2002 r. sygn. akt I SA/Gd 1676/99, dostępny tak, jak i pozostałe przywołane w dalszej części orzeczenia sądów administracyjnych, na stronie internetowej http://orzeczenia.nsa.gov.pl). W konsekwencji nie tylko wina strony, lecz również innych osób, w tym pełnomocnika, gdy pełnomocnik reprezentuje stronę w postępowaniu, wyłącza możliwość przywrócenia terminu. Wszelkie bowiem czynności pełnomocnika strony rozciągają się w swoich skutkach na samą stronę. Tak więc, błędne czy nawet omyłkowe poinformowanie przez pełnomocnika o terminie doręczenia mu decyzji ostatecznej wywołuje skutki dla samego skarżącego w postaci otwarcia terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego, liczonego od dnia rzeczywistego (faktycznego) dokonania tego doręczenia. Działanie takiego pełnomocnika nie może być bowiem oceniane jako działanie osoby trzeciej, ale jako działanie samego skarżącego, który ponosi odpowiedzialność za wybór osoby pełnomocnika. Z punktu widzenia art. 86 § 1 p.p.s.a. i oceny przesłanki "braku winy" w uchybieniu terminowi do wniesienia skargi, co do zasady bez znaczenia pozostają wzajemne relacje strony postępowania i jej pełnomocnika. Dlatego też w utrwalonym orzecznictwie przyjęto, iż niezawinione działania to zasadniczo stany nadzwyczajne, jak nagła choroba strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 stycznia 2015 r. sygn. akt II OZ 5/15). Sąd pragnie również zwrócić uwagę, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym podkreśla się, iż jedną z zasad ogólnych postępowania administracyjnego jest zasada pisemności – art. 14 § 1 k.p.a. Skuteczność cofnięcia pełnomocnictwa będzie uzależniona zatem, gdy chodzi o skutki prawne, dopiero od dnia powiadomienia o tym fakcie w formie pisemnej organu prowadzącego postępowanie (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 grudnia 2011 r. sygn. akt II OSK 1739/10 oraz z dnia 3 listopada 2011 r. sygn. akt II FSK 2586/10). W rozpatrywanej sprawie nie sposób uznać, że były pełnomocnik wnioskodawcy, jak i sam skarżący wnosząc skargę, dochował należytej staranności. W ocenie Sądu, skarżący nie uprawdopodobnił okoliczności wskazujących na brak jego winy. Nie można bowiem uznać, że powołane we wniosku okoliczności, tj. niedbalstwo i brak należytej staranności pełnomocnika, któremu skarżący wypowiedział pełnomocnictwo, polegające na niepoinformowaniu organu o fakcie wypowiedzenia pełnomocnictwa oraz na błędnym podaniu daty doręczenia zaskarżonej decyzji, stanowią wystarczającą przesłankę uprawdopodobniającą brak winy w uchybieniu terminu. Faktem jest, że w sprawach, w których strona reprezentowana jest przez profesjonalnego pełnomocnika od pełnomocnika wymaga się maksimum staranności i to brak winy pełnomocnika jest warunkiem przywrócenia terminu przez sąd, bowiem to na pełnomocniku spoczywa obowiązek zadbania o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności procesowych. Jednocześnie zaznaczyć należy, że choć ustanowiony przez skarżącego pełnomocnik nie był radcą prawnym ani adwokatem, to jako posiadającemu uprawnienia do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie w specjalności architektonicznej oraz jako prowadzącemu działalność gospodarczą o charakterze architektoniczno-konsultingowym - nie można odmówić profesjonalizmu. W konsekwencji winien on dokonywać czynności procesowych z najwyższą starannością w stosunku do osób trzecich. Powołać się należy również na wielokrotnie wyrażany w orzecznictwie pogląd (m.in. postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 lutego 2011 r. sygn. akt II FZ 77/11, z dnia 13 września 2012 r. sygn. akt II FZ 2689/12), zgodnie z którym błędy i zaniechania pełnomocnika obciążają stronę, w imieniu której działa. Niewłaściwy z punktu widzenia interesów skarżącego, dobór osoby pełnomocnika jest również okolicznością, za którą skarżący ponosi odpowiedzialność. Oceniając przyczynę uchybienia terminu, a mianowicie wskazanie przez byłego pełnomocnika błędnej daty doręczenia zaskarżonej decyzji, należy zaznaczyć, że w sytuacji - gdy skarżący w dniu 7 grudnia 2015 r. wypowiedział pełnomocnictwo, powinien on sam wykazać należytą staranność i podjąć działania celem ochrony własnego interesu prawnego, a zatem monitować postępowanie administracyjne i zwrócić się do organu II instancji o podanie daty doręczenia zaskarżonej decyzji pełnomocnikowi. Skarżący zwalniając bowiem pełnomocnika z obowiązku prowadzenia jego sprawy winien się zainteresować, czy korespondencja jest nadal mu doręczana, zwłaszcza nie mając pewności, czy pełnomocnik poinformował organ o fakcie wypowiedzenia pełnomocnictwa, a dodatkowo w sytuacji, gdy sam również nie zawiadomił o tym organu. Odnosząc się z kolei do kwestii prawidłowego doręczenia zaskarżonej decyzji poprzedniemu pełnomocnikowi skarżącego, jako że nie reprezentował on już strony, Sąd pragnie podkreślić, że w aktach administracyjnych sprawy, brak jest jakiegokolwiek dokumentu wskazującego lub poświadczającego fakt rozwiązania bądź wypowiedzenia powołanego pełnomocnictwa, który wskazywałby, że utraciło ono moc przed datą doręczenia decyzji pełnomocnikowi skarżącego. Wobec braku dowodów świadczących przeciwnie, wywoływało ono zatem ten skutek, że organ zobligowany był do doręczenia decyzji dotychczasowemu pełnomocnikowi, co też niewadliwie uczynił. Nadto Sąd w pełni podzielił stanowisko, że o zasadności rozpoznawanego wniosku nie mogła przesądzać okoliczność, dotycząca wewnętrznych ustaleń stron, co do poinformowania organu o fakcie wypowiedzenia pełnomocnictwa, czy też zobowiązanie pełnomocnika w zakresie informowania strony o wpływającej korespondencji (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 czerwca 2015 r. sygn. akt I OZ 564/15). Sąd nadto wyjaśnia, że w zakresie doręczenia korespondencji nie ma żadnego dualizmu pomiędzy postępowaniem administracyjnym a sądowoadministracyjnym. W zawisłej sprawie skargę wniósł osobiście skarżący, zaś reprezentujący w postępowaniu administracyjnym skarżącego architekt, w świetle art. 35 § 1 p.p.s.a. nie mógłby skutecznie reprezentować skarżącego w sprawie sądowoadministracyjnej. Reasumując w oparciu o przywołane okoliczności, Sąd na podstawie art. 86 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 87 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji postanowienia. ----------------------- 3

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło