II SA/Gl 687/16
WyrokWSA w Gliwicach2016-10-14
Skład orzekający: Rafał Wolnik, Bonifacy Bronkowski, Artur Żurawik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Prezydent Miasta B. zasadnie odmówił zwrotu części opłaty za wydanie karty pojazdu, mimo że przepis stanowiący podstawę jej ustalenia został uznany za niezgodny z Konstytucją RP i prawem UE?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżony akt, uznając, że odmowa zwrotu części opłaty za wydanie karty pojazdu nastąpiła z naruszeniem prawa materialnego. Przepis rozporządzenia, na podstawie którego pobrano opłatę, był niezgodny z Konstytucją RP i prawem UE od momentu jego wejścia w życie, co uzasadniało żądanie zwrotu nadpłaty.Stan faktyczny
Skarżący J. M. i M. M. domagali się zwrotu części opłaty za wydanie karty pojazdu w kwocie 425 zł, argumentując, że przepis stanowiący podstawę jej ustalenia (rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2003 r.) został uznany za niezgodny z Konstytucją RP i prawem UE. Prezydent Miasta B. odmówił zwrotu, podtrzymując stanowisko o legalności pobrania opłaty. Skarżący wezwali organ do usunięcia naruszenia prawa, a po ponownej odmowie wnieśli skargę do sądu administracyjnego.Rozstrzygnięcie
1. uchyla zaskarżony akt, 2. zasądza od Prezydenta Miasta B. solidarnie na rzecz skarżących kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Rafał Wolnik, Sędziowie Sędzia NSA Bonifacy Bronkowski, Sędzia WSA Artur Żurawik (spr.), Protokolant Agnieszka Jurczak, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 października 2016 r. sprawy ze skargi J. M. i M. M. na akt Prezydenta Miasta B. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy zwrotu opłaty za wydanie karty pojazdu 1. uchyla zaskarżony akt, 2. zasądza od Prezydenta Miasta B. solidarnie na rzecz skarżących kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Pismem z dnia [...] r. J. M. oraz M. M. zwrócili się Prezydenta Miasta B. o zwrot części opłaty za wydanie karty pojazdu [...] nr rej. [...], tj. 425 zł.
W odpowiedzi na wniosek Prezydent Miasta B. pismami z dnia [...]r., znak [...], poinformował, że brak jest podstaw do zwrotu części uiszczonej opłaty za kartę pojazdu. Podał, że obowiązek pobierania przez organy rejestrujące opłaty za kartę pojazdu wynikał z obowiązujących przepisów (faktycznie były to art. 77 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, obecnie j.t. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm. – dalej p.r.d., § 1 ust. 1 pkt 3 załącznika nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 września 2003 r. w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach, obecnie j.t. Dz. U. z 2016 r., poz. 1088 – przyp. Sądu). Zgodnie z § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. Nr 137, poz.1310), opłata za kartę pojazdu wynosiła 500 zł. Do czasu wejścia w życie nowego rozporządzenia, zmieniającego wysokość opłaty, wcześniejsze rozporządzenie było aktem powszechnie obowiązującym. Organ rejestrujący jest natomiast zobligowany do stosowania określonych procedur w procesie rejestracji pojazdów oraz pobierania określonych opłat, które według przepisu prawa osoba rejestrująca pojazd ma obowiązek uiścić. Wobec powyższego opłata za kartę pojazdu w wysokości 500 zł była pobrana na podstawie i w granicach obowiązującego prawa.
Pismem z dnia [...]r. ww. wezwali organ samorządowy do usunięcia naruszenia prawa, polegającego na odmowie zwrotu części opłaty w kwocie 425 zł. W uzasadnieniu podano, że wyrokiem z dnia 17 stycznia 2006 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu jest niezgodny z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym oraz art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Jest również niezgodny z prawem unijnym.
W odpowiedzi na ww. pismo w sprawie wezwania do usunięcia naruszenia prawa i ponownego żądania zwrotu opłaty za wydanie karty pojazdu Prezydent Miasta B. w pismach z dnia [...]r., znak [...], poinformował, że podtrzymuje poprzednie swoje stanowisko.
W skargach na akty Prezydenta Miasta B., zawarte w pismach z dnia [...] r., zarzucono naruszenie art. 77 ust. 4 pkt 2 p.r.d., art. 92 ust. 1 i 217 Konstytucji oraz art. 90 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską (obecnie art. 110 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Wobec przytoczonych zarzutów wniesiono o uznanie aktu za bezskuteczny, uznanie obowiązku dokonania zwrotu kwoty 425 zł oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu podano m. in., że uiszczono kwotę 500 zł tytułem opłaty za wydanie karty pojazdu. Następnie pojazd został zarejestrowany. Obowiązek uiszczenia tej kwoty wynikał z treści § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu z dnia 28 lipca 2003 r. Podstawą uchylenia wyżej przytoczonego rozporządzenia był wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r., sygn. akt U 6/04, w którym stwierdzono niezgodność § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 Prawo o ruchu drogowym oraz art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Opłaty pobierane w oparciu o przepisy niekonstytucyjne są w istocie opłatami nienależnymi. W ocenie skarżących, organ samorządowy, pobierając zawyżoną opłatę za wydanie każdej karty pojazdu, dopuścił się również naruszenia art. 90 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską (obecnie art. 110 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej), do którego stosowania był zobowiązany.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i powtórzył poprzednią argumentację, stwierdzając, że działał na podstawie i w granicach prawa. Podniósł również przedawnienie roszczenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2014 r., poz. 1647 ze zm. – dalej p.u.s.a.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m. in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą zaskarżonym aktem z punktu widzenia kryterium legalności, to jest zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2016 roku, poz. 718 z późn. zm., dalej p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną.
Kwestia właściwości sądu administracyjnego do orzekania w sprawach dotyczących żądania zwrotu opłaty za wydanie karty pojazdu była przedmiotem uchwały składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 2008 r., sygn. akt I OPS 3/07. W uchwale tej Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że skierowane do organu żądanie zwrotu opłaty za wydanie karty pojazdu jest sprawą administracyjną.
Należy zaznaczyć, że Prezydent Miasta, odmawiając zwrotu części opłaty za kartę pojazdu uczynił to w formie pisemnej, uzasadniając formalnie swą odmowę. W ten sposób dokonał odmowy w formie "innego aktu" niż decyzja lub postanowienie, i nie w formie "czynności" w rozumieniu art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a. Tego rodzaju sformalizowana odmowa zwrotu opłaty jest zatem "aktem z zakresu administracji publicznej", podlegającym zaskarżeniu do sądu administracyjnego, zgodnie z przywołanym wcześniej art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a.
Z kolei zgodnie z art. 52 § 3 p.p.s.a., jeżeli ustawa nie przewiduje środków zaskarżenia w sprawie będącej przedmiotem skargi (tak, jak w niniejszej sprawie), skargę na akty lub czynności można wnieść po uprzednim wezwaniu na piśmie właściwego organu - w terminie czternastu dni od dnia, w którym skarżący dowiedział się lub mógł się dowiedzieć o wydaniu aktu lub podjęciu innej czynności – do usunięcia naruszenia prawa. Skarżący wymogi te spełnili, zatem sprawa podlegała merytorycznej ocenie.
Skarga zasługuje na uwzględnienie, bowiem odmowa zwrotu części opłaty za wydanie karty pojazdu nastąpiła z naruszeniem prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Podstawą prawną pobrania opłaty za wydanie karty pojazdu był art. 77 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym. Natomiast w § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu, wydanego na podstawie delegacji ustawowej z art. 77 ust. 4 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym, opłatę za wydanie karty pojazdu przy pierwszej rejestracji na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej określono na kwotę 500 zł. Rozporządzenie to stanowiło podstawę pobrania od skarżących przez organ rejestrujący opłaty za kartę pojazdu.
Trybunał Konstytucyjny, wyrokiem z dnia 17 stycznia 2006 r. w sprawie U 6/04, OTK-A 2006/1/3, orzekł, że § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu jest niezgodny:
a) z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym,
b) z art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Trybunał jednocześnie orzekł, że przepis rozporządzenia traci moc obowiązującą z dniem 1 maja 2006 r.
W uzasadnieniu przywołanego wyroku Trybunał wskazał, że niezgodność § 1 ust. 1 rozporządzenia w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 Prawa o ruchu drogowym polega na tym, że przez zawyżenie wysokości opłaty wykroczono poza zakres upoważnienia zawartego w ustawie. Rozporządzenie bowiem, niezgodnie ze wskazanymi w ustawie wytycznymi w postaci nakazu uwzględnienia rzeczywistego znaczenia karty pojazdu dla rejestracji pojazdu oraz kosztów związanych z drukiem i dystrybucją karty, ustalało opłatę, uwzględniając dodatkowo koszty innych zadań administracji publicznej, których ustawodawca nie przewidywał. Wskazany przepis powołanego rozporządzenia został również uznany za niezgodny z art. 92 ust. 1 Konstytucji, który nakazuje wydanie rozporządzeń w celu wykonania ustaw i wyklucza przejmowanie przez organ wydający rozporządzenie uprawnień ustawodawcy. Rozporządzenie może być bowiem wydane wyłącznie na podstawie wyraźnego, a więc nie opartego tylko na domniemaniu lub na wykładni celowościowej, szczegółowego upoważnienia ustawy, w granicach tego upoważnienia i w celu wykonania ustawy. Trybunał uznał ponadto, że § 1 ust. 1 rozporządzenia jest niezgodny z art. 217 Konstytucji, gdyż ustanowiona w nim opłata stanowi – ze względu na niewspółmierność do rzeczywistych kosztów świadczonej usługi – daninę publiczną o charakterze podatkowym. Takie rozwiązanie oznacza uregulowanie przez organ wydający akt wykonawczy materii zastrzeżonej do regulacji ustawowej. Opłata ta, w części wynikającej z jej podwyższenia stanowi w istocie nową daninę publiczną, co narusza postanowienia art. 217 Konstytucji, zgodnie z którym tego rodzaju daniny mogą być nakładane tylko ustawą (tak np. uzasadnienie wyroku TK z 9 września 2004 r., sygn. K 2/03, OTK ZU nr 8/A/2004, poz. 83).
Wyrażoną przez Trybunał Konstytucyjny ocenę kwestionowanego przepisu rozporządzenia skład orzekający w niniejszej sprawie podziela w całej rozciągłości. Sąd nie podziela natomiast stanowiska organu, odnoszącego się do skutków powołanego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w związku z odroczeniem przez Trybunał utraty mocy obowiązującej zakwestionowanego przepisu. W szczególności Sąd nie podziela poglądu, że skutkiem odroczenia utraty mocy obowiązującej przepisu rozporządzenia, była możliwość zgodnego z prawem pobierania opłat w pełnej wysokości 500 zł i swoiste zalegalizowanie wysokości tej opłaty także w okresie przed wydaniem wyroku przez Trybunał Konstytucyjny. Wskazany przepis wykonawczy był niekonstytucyjny od samego początku jego obowiązywania (zob. np. wyrok NSA z 26 maja 2009 r., sygn. II OSK 290/09). Stwierdzenie to daje Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu uprawnienia wiążące się ze stosowaniem m. in. art. 178 ust. 1 Konstytucji. Zgodnie z nim sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. Podobne uregulowanie znajduje się w art. 4 Prawa o ustroju sądów administracyjnych. NSA niemal od początku swej działalności orzeczniczej stosował Konstytucję, traktując ją nie tylko jako dyrektywę interpretacyjną przepisów prawa administracyjnego, lecz również przyjmując ją za podstawę rozstrzygnięć, zwłaszcza w wypadku kolizji między aktami normatywnymi niższego i wyższego rzędu. Naczelny Sąd Administracyjny, stosując przepisy Konstytucji, wprowadził do prawa administracyjnego, zwłaszcza procesowego, zasady prawne istotne z punktu widzenia ochrony praw jednostki. Stwierdzenie to dotyczy w szczególności problematyki związanej z podstawą prawną decyzji, prawem sądu do odmowy stosowania aktu podustawowego z uwagi na jego niezgodność z ustawą, a także tych orzeczeń, które nawiązywały do szeroko pojmowanej zasady państwa prawnego (M. Masternak – Kubiak, Komentarz do art. 4 ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, [w:] M. Masternak – Kubiak, T. Kuczyński, Prawo o ustroju sądów administracyjnych, Warszawa 2009, s. 65 - 66).
Już pod rządem poprzednio obowiązującej Konstytucji nie było w zasadzie rozbieżności w orzecznictwie sądowym i doktrynie co do tego, że sąd może w toku rozpoznawania sprawy oceniać, czy przepisy rozporządzenia są zgodne z przepisami ustawy. Ten stan rzeczy znalazł jeszcze silniejsze oparcie w przepisach Konstytucji RP z 1997 r. Uprawnienie każdego sądu rozpoznającego sprawę do oceny, czy określone przepisy rozporządzenia są zgodne z ustawą, było i jest przyjmowane zarówno w orzecznictwie TK i SN, jak i NSA. Stanowisko TK w tym względzie najdobitniej zostało wyrażone w postanowieniu z 13 stycznia 1998 r., U 2/97 (OTK ZU 1998, nr 1, poz. 4), w którym Trybunał stwierdził, że ocena konstytucyjności i legalności przepisu rangi podustawowej może być dokonana przez sądy rozpatrujące sprawy indywidualne, w których przepis ten mógłby być zastosowany. Na gruncie Konstytucji z 1997 r. nie uległa bowiem zmiana kompetencji sądów do incydentalnej kontroli tych wszystkich przepisów prawa, które są usytuowane poniżej ustawy. Wielokrotnie w tej kwestii wypowiadał się również NSA (zob. np. uchwały NSA: z 15 grudnia 2000 r., OPK 20/00, ONSA 2001, nr 3, poz. 104; z 21 lutego 2000 r., OPS 10/99, ONSA 2000, nr 3, poz. 90; z 22 maja 2000 r., OPS 3/00, ONSA 2000, nr 4, poz. 136; zob. też wyrok składu siedmiu sędziów NSA z 16 stycznia 2006 r., sygn. I OPS 4/05, ONSAiWSA 2006, nr 2, poz. 39). W ostatnim powołanym tu wyroku składu siedmiu sędziów NSA czytamy również, że uzasadnienie dla prawa badania konstytucyjności aktu podustawowego w procesie kontroli legalności decyzji administracyjnej w konkretnej sprawie, Naczelny Sąd Administracyjny znajduje w przepisach Konstytucji: 1) w art. 184, który stanowi, że NSA i sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej, co obejmuje nie tylko kontrolę stosowania, ale także kontrolę stanowienia prawa; 2) w art. 178 ust. 1, który stanowi o podległości sędziów tylko Konstytucji oraz ustawom (a nie wszelkim innym aktom prawnym); 3) w art. 8, który stanowi, że Konstytucja jest najwyższym prawem i że przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio. Adresatem tego ostatniego postanowienia są przede wszystkim sądy. NSA zauważa, że ten kierunek argumentacji jest w zasadzie powszechnie aprobowany w doktrynie prawa konstytucyjnego i administracyjnego (NSA przywołuje: A. Mączyński, Bezpośrednie stosowanie Konstytucji przez sądy, Państwo i Prawo z 2005 r., nr 5, s. 12; L. Garlicki, Trybunał Konstytucyjny a rola sędziów w ochronie konstytucyjności prawa, Państwo i Prawo z 1986 r., nr 2, s. 40). L. Garlicki w tym kontekście stwierdza, że "(...) sędzia – przy orzekaniu w konkretnej sprawie – nie tylko ma prawo (i obowiązek) badania, czy przepis aktu podustawowego, wymagający zastosowania w sprawie, jest zgodny z normami wyższego rzędu, ale – w razie uznania braku tej zgodności – jest władny do odmowy zastosowania takiego przepisu." (L. Garlicki, Komentarz do art. 178 Konstytucji RP, [w:] L. Garlicki [red.], Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, tom IV, Warszawa 2005, s. 15 – 16).
Wskazane wyżej uprawnienia sądów nie pozostają w kolizji z rolą Trybunału Konstytucyjnego, aczkolwiek orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego stwierdzające niezgodność przepisów z Konstytucją wywołuje szerszy skutek. Zakwestionowane przepisy tracą bowiem moc z chwilą wskazaną przez Trybunał, podczas gdy stwierdzenie takiej niezgodności przez sąd administracyjny jest jedynie podstawą odmowy zastosowania zakwestionowanego przepisu w toku konkretnej sprawy, pomimo że formalnie przepis ten pozostaje w systemie prawnym (zob. M. Masternak – Kubiak, Komentarz do art. 4 ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, [w:] M. Masternak – Kubiak, T. Kuczyński, Prawo o ustroju sądów administracyjnych. Komentarz, Warszawa 2009, s. 69 – 70). Tym samym określenie przez Trybunał innego, niż wynikającego z podstawowej reguły walidacyjnej, momentu utraty mocy obowiązującej przepisu wykonawczego, nie wiąże sądu administracyjnego (np. wyroki NSA: z dnia 26 maja 2009 r. w sprawie sygn. akt II OSK 290/09, z dnia 21 maja 2009 r. w sprawie sygn. akt II OSK 179/09, z dnia 5 maja 2009 r. w sprawie sygn. akt II OSK 71/09, z dnia 6 lutego 2008 r. w sprawie sygn. akt II OSK 1745/07).
W związku z powyższym, stwierdzając niezgodność przepisu § 1 ust. 1 wskazanego rozporządzenia z 2003 r. z Konstytucją od samego początku jego obowiązywania, orzecznictwo sądów administracyjnych jednolicie przyjmuje, że odmowa zwrotu części opłaty za kartę pojazdu narusza prawo (np. wyroki NSA: z dnia 18 czerwca 2008 r. w sprawie sygn. akt I OSK 52/07, z dnia 17 września 2008 r. w sprawie sygn. akt I OSK 1340/07, z dnia 24 lutego 2009 r. w sprawie sygn. akt I OSK 418/08, z dnia 25 sierpnia 2009 r. w sprawie sygn. akt I OSK 1238/08).
Niezależnie od powyższego zwrócić należy uwagę na pogląd zaprezentowany przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 lutego 2009 r., sygn. akt I OSK 418/08. W orzeczeniu tym Sąd uznał, że jeżeli została stwierdzona niekonstytucyjność przepisu, a nie jest to decyzja administracyjna tylko czynność administracyjna w postaci pobrania opłaty za wydanie karty pojazdu, to w takiej sytuacji trzeba zastosować "inne środki", do których odnosi się art. 190 ust. 4 Konstytucji. Tym środkiem jest właśnie możliwość wystąpienia o zwrot nadpłaconej kwoty za kartę pojazdu. Odmienna interpretacja prowadziłaby do sytuacji, w której nastąpiłaby utrata ochrony jednostki zagwarantowanej w art. 190 ust. 4 Konstytucji. Przepis ten rodzi bowiem prawo do kwestionowania rozstrzygnięć ukształtowanych na podstawie niekonstytucyjnego przepisu jeszcze przed orzeczeniem Trybunału stwierdzającego taką niekonstytucyjność. Aprobując tak postawioną tezę stwierdzić należy, że przemawia ona dodatkowo za koniecznością uchylenia kontrolowanego aktu.
W orzecznictwie wskazuje się także słusznie na sprzeczność powołanego przepisu rozporządzenia z treścią ówczesnego art. 90 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską (Dz. U. C 325 z 24.12.2002, str. 33—184 – dalej TWE; obecnie art. 110 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – Dz. U. C 326 z 26.10.2012, str. 47—390). Przepisy te wprowadzają zakaz dyskryminacji podatkowej. Postanowienia Traktatów wywierają wpływ również na prawo krajowe, a ówczesne prawo wspólnotowe, obecnie unijne, ma pierwszeństwo przed prawem krajowym każdego Państwa Członkowskiego, co w systemie prawa polskiego znajduje odzwierciedlenie przede wszystkim w art. 91 ust. 3 Konstytucji RP.
Zgodność krajowych regulacji prawnych odnoszących się do opłat za wydanie karty pojazdu z powołanym przepisem TWE stała się także przedmiotem postanowienia ówczesnego Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 grudnia 2007 r. w sprawie C-134/07 (Dz. U. UE C 2008/64/15). Trybunał ten stwierdził, że skoro opłata od pierwszej rejestracji pojazdów samochodowych ma w oczywisty sposób charakter podatkowy i jest pobierana nie w związku z przekroczeniem granicy państwa członkowskiego, które ją ustanowiło, lecz przy pierwszej rejestracji pojazdu samochodowego na terytorium tego państwa, należy uznać, że jest ona objęta ogólnym reżimem obciążeń wewnętrznych nakładanych na towary, a zatem należy ją zbadać w świetle art. 90 TWE. Artykuł 90 akapit pierwszy TWE – zdaniem Trybunału Sprawiedliwości – należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się on opłacie, którą należy zapłacić w danym państwie członkowskim za wydanie pierwszej karty pojazdu, która to opłata jest w praktyce nakładana w związku z pierwszą rejestracją używanego pojazdu samochodowego przywiezionego z innego państwa członkowskiego, lecz nie jest nakładana w związku z nabyciem w państwie pobierającym opłatę używanego pojazdu samochodowego, jeśli jest on tam już zarejestrowany.
Z zasady pierwszeństwa ówczesnego prawa wspólnotowego, a obecnie unijnego nad prawem krajowym wynika, że sąd krajowy ma kompetencję do niestosowania sprzecznych z prawem wspólnotowym (dziś unijnym) przepisów prawa krajowego, niezależnie nawet od wyroku krajowego sądu konstytucyjnego, który ewentualnie odracza utratę mocy obowiązującej tych przepisów, uznanych za niekonstytucyjne. W świetle przywołanego postanowienia ETS, nakładanie opłaty za kartę pojazdu było więc od początku sprzeczne z prawem unijnym, co oznacza, że kupujący nie był zobowiązany do uiszczenia tej opłaty (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2010 r., sygn. akt III CZP 37/10; OSNC 2011/1/2, LEX nr 578583, Biul. SN 2010/6/9).
Zatem stwierdzić należy, że naruszenie prawa przez organ administracji publicznej polegało na odmowie zwrotu części opłaty za wydanie karty pojazdu w oparciu o przepis wskazanego rozporządzenia, który był niezgodny z art. 92 ust. 1, art. 217 Konstytucji RP, z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 Prawa o ruchu drogowym, obowiązujących w dacie pobrania opłaty. NSA w wyroku z 31 lipca 2014 r., sygn. I OSK 3045/12 zauważył, że w analogicznych stanach faktycznych i prawnych sądy administracyjne wypowiadały się już wielokrotnie, twierdząc, iż akt (czynność), w którym odmówiono zwrotu części opłaty za kartę pojazdu, narusza prawo.
Ponadto Sąd z urzędu stwierdził, podzielając stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone w wyroku z dnia 4 grudnia 2014 r., sygn. akt I OSK 925/13, że opłaty za wydanie karty pojazdu począwszy od dnia 1 stycznia 2010 r., tj. dnia wejścia w życie ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (j.t. Dz. U. z 2013 r., poz. 885 ze zm.), stanowią w myśl art. 60 pkt 7 powołanej ustawy, niepodatkowe należności budżetowe o charakterze publicznoprawnym pobierane na podstawie ustawy Prawo o ruchu drogowym, których wysokość ustalana jest w drodze decyzji administracyjnej. Przepis art. 67 ustawy o finansach publicznych wskazuje, że do spraw dotyczących tych należności mają odpowiednie zastosowanie przepisy k.p.a. i odpowiednio przepisy Działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (j.t. Dz. U. z 2015 r., poz. 613 ze zm.). Jednakże przepisy te dotyczą tylko tych opłat za wydanie karty pojazdu, które pobrane zostały po dniu 1 stycznia 2010 r., a zatem nie mogą być stosowane do opłat pobranych i podlegających zwrotowi w okresie wcześniejszym. W zawisłej sprawie natomiast, zarówno czynność w postaci wniesienia opłaty, jak i wydanie decyzji o rejestracji pojazdu, miały miejsce przed dniem 1 stycznia 2010 r.
W konsekwencji w odniesieniu do spraw dotyczących żądania zwrotu opłaty za wydanie karty pojazdu uiszczonej przed dniem 1 stycznia 2010 r., nie będą miały zastosowania przepisy ustawy – Ordynacji podatkowej, a zatem również stosowanie terminów przedawnienia, tj. art. 70 § 1 ustawy – Ordynacja podatkowa, przewidującego w omawianych sprawach 5-letni okres przedawnienia. Byłoby to bowiem sprzeczne z treścią przepisów obowiązujących w dacie pobrania opłaty, które nie obwarowały zwrotu opłaty jakimkolwiek terminem przedawnienia. Jednocześnie prowadziłoby do pogorszenia sytuacji prawnej strony skarżącej.
Wskazać należy, że w sprawie spornej opłaty nie może znaleźć zastosowania art. 115 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o finansach publicznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 157, poz. 1241 ze zm.), w którym zawarto normę intertemporalną, według której do spraw dotyczących niepodatkowych należności budżetowych, o których mowa w art. 60 ustawy o finansach publicznych, wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Norma ta dotyczy wyłącznie spraw będących w toku w dniu wejścia ustawy w życie, a nie spraw już zakończonych, dla których ustawodawca nie przewidywał przed dniem wejścia w życie ustawy decyzyjnego trybu załatwienia.
Brak jednoznacznej wypowiedzi ustawodawcy w kwestii intertemporalnej każe poszukiwać jej rozstrzygnięcia drogą wykładni i kierowania się ogólnie przyjętymi zasadami prawa międzyczasowego. Przyjęcie jednego z możliwych rozwiązań (dalsze stosowanie przepisów dotychczasowych lub oparcie się na zasadzie bezpośredniego działania nowych przepisów) nie może następować w sposób automatyczny, lecz musi każdorazowo wynikać z konkretnej sprawy i charakteru przepisów podlegających zmianie, przy czym jednocześnie należy brać pod uwagę skutki, jakie może wywołać przyjęcie jednej lub drugiej zasady (por. uchwała składu siedmiu sędziów NSA z dnia 10 kwietnia 2006 r. w sprawie I OPS 1/06). W tym zakresie kierować należy się poszanowaniem podstawowej zasady prawa międzyczasowego, wynikającej z art. 2 Konstytucji, niedziałania prawa wstecz, sprowadzającej się w istocie do zakazu stosowania nowo ustanowionych uregulowań do zdarzeń, które miały miejsce przed wejściem w życie tych norm, z którymi to zdarzeniami prawo nie wiązało dotąd skutków prawnych przewidzianych nowymi unormowaniami.
Z powyższych względów nie można też stosować przepisów cywilnych o przedawnieniu roszczeń, jako że inny jest ich charakter i zastosowanie.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, Prezydent Miasta winien ustalić w jakiej dokładnie wysokości strona skarżąca zobowiązana była uiścić opłatę za wydanie karty pojazdu, kierując się przy tym kryteriami wynikającymi z art. 77 ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym, a następnie zwrócić stronie skarżącej wartość przewyższającą ustalone kwoty. Pomocnym w zakresie ustalenia wysokości kwoty podlegającej zwrotowi będzie niewątpliwie przepis § 1 ust. 1 obecnie obowiązującego i niekwestionowanego rozporządzenia Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 28 marca 2006 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu, zgodnie z którym opłata za kartę pojazdu wynosi 75 zł. Przy przyjęciu takiego ustalenia, nienależnie pobrana część opłat za wydanie karty pojazdu stanowić będzie różnicę pomiędzy kwotą uiszczoną, a opłatą pobieraną na podstawie powołanego rozporządzenia z 2006 r.
Ponieważ wysokość należnego zwrotu nie była przedmiotem rozpoznania przez organ, stąd Sąd nie mógł orzekać w tym w przedmiocie, rozstrzygając o konkretnej kwocie zwrotu. Sąd nie może bowiem dokonywać ustaleń za organy, a jedynie ocenia prawidłowość przeprowadzonego postępowania administracyjnego. "Sprawowanie kontroli" w rozumieniu art. 1 p.u.s.a. oznacza bowiem pewnego rodzaju wtórność działań sądu wobec działań organów administracji. Rola sądu administracyjnego sprowadza się do badania (korygowania) działania lub zaniechania organów administracji publicznej, a nie zastępowania ich w załatwianiu spraw przez wydawanie końcowego rozstrzygnięcia w sprawie. Sąd administracyjny ocenia zgodność z prawem zaskarżonego aktu organu administracji publicznej, a nie zastępuje go w czynnościach (por. R. Hauser, Założenia reformy sądownictwa administracyjnego, Państwo i Prawo 1999, z. 12, s. 23).
W tym stanie rzeczy Sąd, na podstawie art. 146 § 1 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie I wyroku.
O kosztach postępowania Sąd postanowił na podstawie art. 200 p.p.s.a. Na zasądzoną kwotę 200 zł składa się uiszczony wpis stały od połączonych skarg. Ponieważ sprawa administracyjna prowadzona była w zakresie wspólnego wniosku skarżących, a kierowane do nich akty były objęte tą samą sygnaturą i opatrzone tą samą datą, stąd naliczony został jeden wpis.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło