II SA/Gl 729/19

WyrokWSA w Gliwicach2019-09-04

Skład orzekający: Łucja Franiczek, Elżbieta Kaznowska, Edyta Kędzierska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nabywca nieruchomości, który stał się jej właścicielem po ograniczeniu prawa własności poprzez posadowienie na niej infrastruktury technicznej, jest uprawniony do żądania odszkodowania z tytułu zmniejszenia wartości nieruchomości?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że nabywca nieruchomości, który nabył ją po ograniczeniu prawa własności w związku z posadowieniem infrastruktury technicznej, nie jest uprawniony do żądania odszkodowania. Roszczenie o odszkodowanie nie przechodzi automatycznie na późniejszego nabywcę i nie przysługuje każdoczesnemu właścicielowi, chyba że ustawa wprost to przewiduje. Istotą odszkodowania jest naprawienie uszczerbku majątkowego poniesionego przez właściciela w dacie ograniczenia prawa.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi B. M. na decyzję Wojewody Śląskiego odmawiającą ustalenia odszkodowania za zmniejszenie wartości nieruchomości w związku z posadowieniem na niej linii energetycznej. Organ I instancji ustalił odszkodowanie na rzecz skarżącego, jednak organ II instancji uchylił tę decyzję i odmówił jego ustalenia, uznając skarżącego za nieuprawnionego do żądania odszkodowania jako późniejszego nabywcy nieruchomości. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym brak możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Łucja Franiczek (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Kaznowska, Sędzia WSA Edyta Kędzierska, Protokolant specjalista Beata Bieroń, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 września 2019 r. sprawy ze skargi B. M. na decyzję Wojewody Śląskiego z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia odszkodowania za zmniejszenie wartości nieruchomości oddala skargę. Po rozpatrzeniu wniosku skarżącego B. M., decyzją z dnia [...] Prezydent Miasta D. wykonujący zadania z zakresu administracji rządowej, orzekł o ustaleniu na jego rzecz odszkodowania w wysokości 64.564,37 zł z tytułu ograniczenia prawa własności nieruchomości, oznaczonej obecnie jako działka nr 2 , k.m. 2 (pierwotnie nr 1) o pow. 8744 m2, w związku z posadowieniem na niej linii energetycznej napowietrznej wysokiego napięcia 110 kv relacji [...], na podstawie decyzji Urzędu Miejskiego w D. nr [...] z dnia [...] Do wypłaty odszkodowania zobowiązano A SA w K. w terminie 14 dni. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ I instancji powołał art. 129 ust. 1 i ust. 5 pkt 3, art. 124, art. 128 ust. 4 i art. 132 ust. 1a, ust. 6, ust. 8 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2018 r. poz. 2204 ze zm.). W uzasadnieniu organ I instancji podał, że w dacie wydania decyzji o ograniczeniu prawa, nieruchomość stanowiła własność J. i A. P. oraz E. P. Następnie od dnia 11 stycznia 1989 r. jej właścicielem był S. J. na podstawie umowy darowizny. Na podstawie umowy sprzedaży z dnia 6 czerwca 2011 r. własność nieruchomości nabył M. D., który w dniu 17 stycznia 2013 r. zbył nieruchomość na rzecz wnioskodawcy. Z uwagi na brak archiwalnej dokumentacji, organ stwierdził, że uprzednio nie doszło do ustalenia i wypłaty odszkodowania. Pierwotna działka uległa też przekształceniom geodezyjnym. Na podstawie operatu szacunkowego rzeczoznawcy majątkowego J. D. z dnia[...] . organ I instancji ustalił, że wartość nieruchomości po lokalizacji infrastruktury technicznej uległa obniżeniu. Zgodnie z planem miejscowym, zatwierdzonym uchwałą Rady Miejskiej w D. z dnia [...] nr [...] przedmiotowa nieruchomość położona jest na terenie oznaczonym symbolem [...] – z przeznaczeniem podstawowym pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną z usługami oraz 14ZL – utrzymanie istniejących lasów ochronnych. Rzeczoznawca dokonał następujących wyliczeń: 1) dla części mieszkalnej pod masztem, 2) dla pozostałej części mieszkalnej, 3) dla części leśnej. Łączna wartość odszkodowania wynosi zatem 64.564,37 zł, jako różnica wartości nieruchomości bez obciążeń związanych z posadowieniem infrastruktury technicznej oraz wartości po jej lokalizacji przy uwzględnieniu pasa ochronnego pod linię energetyczną. Zdaniem organu operat jest wiarygodny i spełnia wymogi rozp. Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego (Dz. U. Nr 207, poz. 2109 ze zm.). Stąd też stanowił podstawę ustalenia odszkodowania. W odwołaniu od decyzji Spółka A jako podmiot zobowiązany do wypłaty odszkodowania zarzuciła naruszenie: 1) art. 129 ust. 5 pkt 3 oraz art. 128 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami – poprzez błędne przyjęcie, że legitymowanym do żądania odszkodowania jest nabywca nieruchomości w drodze umowy sprzedaży, zawartej po wybudowaniu urządzeń, 2) art. 6, 7, 7a i 77 § 1 kpa, 3) art. 28 kpa, 4) art. 107 § 3 kpa, 5) art. 130 ustawy z dni powodu ustalenia odszkodowania na podstawie wadliwie sporządzonego operatu szacunkowego, 6) art. 8 ustawy – z powodu niedokonania wyceny wg wartości i stanu nieruchomości na dzień wywłaszczenia i następnie zwaloryzowania. Zdaniem odwołującej się, w świetle przywołanego orzecznictwa sądowego, skarżący nie jest osobą uprawnioną do domagania się odszkodowania, gdyż to nie on poniósł ewentualną szkodę z powodu budowy linii energetycznej. Nadto, wysokość odszkodowania ustala się wg stanu i przeznaczenia nieruchomości w dniu pozbawienia lub ograniczenia prawa. Tymczasem wycena została sporządzona w oparciu o aktualnie obowiązujący plan miejscowy. Zaskarżoną decyzją Wojewoda orzekł o uchyleniu decyzji organu I instancji w całości i odmowie ustalenia na rzecz skarżącego odszkodowania (art. 138 § 1 pkt 2 kpa). Zdaniem organu odwoławczego, obowiązek zapłaty odszkodowania wiąże się ściśle z uszczerbkiem majątkowym, a uszczerbek ten ponosi podmiot legitymujący się tytułem do nieruchomości w dacie ograniczenia prawa. Późniejsi nabywcy nieruchomości uzyskują prawo rzeczowe już ograniczone. Roszczenie o odszkodowanie nie przechodzi automatycznie na nabywcę takiej nieruchomości i nie przysługuje każdoczesnemu właścicielowi. Dla poparcia stanowiska organ odwoławczy przywołał orzecznictwo sądowe. W niniejszej sprawie skarżący jako kolejny nabywca nieruchomości, nie jest zatem legitymowany do żądania odszkodowania. Nadto, organ odwoławczy stwierdził, że ustalenie odszkodowania nastąpiło na podstawie wadliwie sporządzonego operatu szacunkowego. W wypadku wydania odrębnej decyzji o odszkodowaniu, jego wysokość ustala się wg stanu i przeznaczenia nieruchomości w dniu pozbawienia lub ograniczenia praw (art. 130 ustawy). Tymczasem w dacie wydania decyzji o ograniczeniu praw, przedmiotowa nieruchomość w części objęta była planem ogólnym, zatwierdzonym uchwałą WRN w K. nr [...] z dnia [...] i znajdowała się na obszarze oznaczonym E22RL9 – tereny zieleni leśnej i stopniowej likwidacji istniejącej zabudowy mieszkaniowej, stanowiąc m.in. sferę izolacyjną z zielenią o ograniczonej dostępności. Część nieruchomości nie była objęta planem miejscowym. Rzeczoznawca pominął jednak stan zagospodarowania i przeznaczenie nieruchomości na dzień ograniczenia praw. Stąd też odwołanie uwzględniono. W skardze do sądu administracyjnego skarżący jako wnioskodawca zarzucił naruszenie: 1) art. 21 ust. 2 w zw. z art. 64 ust. 2 i 3 Konstytucji, 2) art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości w zw. z art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami, 3) art. 10 § 1 kpa, 4) art. 107 § 3 kpa, 5) art. 138 § 1 pkt 2 kpa. Na tej podstawie skarżący wniósł o uchylenie decyzji organu odwoławczego i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Skarżący podniósł, że jako właściciel nieruchomości jest uprawniony do wystąpienia o ustalenie odszkodowania, gdyż każdoczesny właściciel ponosi skutki zajęcia nieruchomości pod urządzenia elektroenergetyczne (wyrok NSA z dnia 27 października 2017 r. sygn. akt I OSK 3158/15). Nadto, organ odwoławczy przed wydaniem decyzji uniemożliwił skarżącemu wypowiedzenie się co do zebranych dowodów, w tym co do odwołania. Organ I instancji powiadomił go o wniesieniu odwołania, lecz organ odwoławczy nie pouczył go o możliwości wniesienia odpowiedzi na odwołanie. Wreszcie, uzasadnienie zaskarżonej decyzji świadczy o braku przekonania organu odwoławczego co do wydanego rozstrzygnięcia. Organ odwoławczy wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko i argumentację. Co do zarzutu naruszenia art. 10 kpa, organ wyjaśnił, że skarżący zapoznał się z materiałem dowodowym przed wydaniem decyzji przez organ I instancji i posiadał wiedzę o wniesieniu odwołania. Nadto, skarżący był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika. Pismem z dnia 19 sierpnia 2019 r. uczestnik postępowania wniósł o oddalenie skargi i zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania. Przywołując wyroki NSA z dnia 11 grudnia 2018 r. sygn. akt I OSK 352/17 i sygn. akt I OSK 4191/18, zarzucił, że skoro skarżący nie był właścicielem przedmiotowej nieruchomości w dacie ograniczenia prawa, nie jest uprawniony do żądania odszkodowania. Za niezasadne uznano także zarzuty naruszenia procedury jako nie mające wpływu na rozstrzygnięcie. W toku rozprawy sądowej pełnomocnik skarżącego zarzucił, że nie doręczono mu odwołania od decyzji organu odwoławczego, czym uniemożliwiono mu wypowiedzenie się w sprawie. Jego zdaniem, art. 10 § 1 kpa, ma zastosowanie także przed organem odwoławczym i dotyczy każdej sprawy, nawet jeżeli organ ten nie prowadził postępowania dowodowego. Dla poparcia stanowiska przywołał wyroki NSA z dnia 18 marca 2010 r. sygn. akt II OSK 503/09 oraz WSA w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 3 września 2014 r. sygn. akt II SA/Go 403/14. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest nieuzasadniona. Zaskarżona decyzja nie narusza bowiem prawa materialnego, ani też organ odwoławczy nie naruszył reguł procedury administracyjnej w stopniu skutkującym wznowieniem postępowania, bądź mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Faktem jest, że organ odwoławczy nie dopełnił powinności z art. 10 § 1 kpa, bowiem nie wyznaczył skarżącemu terminu do wypowiedzenia się co do zarzutów, zawartych w odwołaniu wniesionym przez uczestnika postępowania od korzystnej dla niego decyzji, ustalającej na jego rzecz odszkodowanie. Jednak wada procesowa nie może być w okolicznościach niniejszej sprawy kwalifikowana jako przesłanka wznowieniowa z art. 145 § 1 pkt 4 kpa, ani też uchybienie mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sedno sporu w niniejszej sprawie dotyczy bowiem wykładni prawa materialnego, a to art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami w zw. z art. 36 ust. 1 ustawy o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości. Skarżący w postępowaniu administracyjnym był reprezentowany przez fachowego pełnomocnika, który został powiadomiony przed organ I instancji o wniesieniu odwołania (vide: pismo organu doręczono pełnomocnikowi skarżącego w dniu 26 lutego 2019 r.). Skarżący nie został zatem pozbawiony czynnego udziału w postępowaniu odwoławczym, gdyż wiedząc o wniesionym odwołaniu, mógł zapoznać się z jego treścią i wypowiedzieć się co do wniosków i twierdzeń odwołującego się przed wydaniem zaskarżonej decyzji w dniu [...] Przepisy procedury administracyjnej nie przewidują zaś doręczania z urzędu odpisów pism, w tym odwołania. Doręczenie odpisów akt następuje wyłącznie na wniosek w trybie art. 73 kpa. Tymczasem pełnomocnik skarżącego takiego wniosku nie złożył. Podkreślić też należy, że w niniejszej sprawie nie miał zastosowania art. 79a kpa. Nie chodzi bowiem o wykazanie przesłanek zależnych od strony, których niespełnienie lub niewykonanie mogłoby skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Wbrew zarzutom skarżącego, organ odwoławczy nie uchybił też wymogu z art. 107 § 3 kpa. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie budzi żadnych wątpliwości co do przyczyn wydania decyzji kasacyjno-reformatoryjnej z art. 138 § 1 pkt 2 kpa. Skład orzekający w pełni podzielił zaś pogląd prawny organu odwoławczego, że skarżący jako nabywca nieruchomości w drodze umowy sprzedaży, nie jest podmiotem uprawnionym do odszkodowania z tytułu zmniejszenia wartości nieruchomości wskutek ograniczenia prawa własności poprzez jej zajęcie pod linię energetyczną, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Istotą odszkodowania jest bowiem naprawienie uszczerbku majątkowego. Tymczasem szkody doznał ówczesny właściciel nieruchomości, który nie mógł się skutecznie sprzeciwić ograniczeniu prawa i wystąpieniu szkody. Skarżący jako nabywca nieruchomości na podstawie umowy cywilnoprawnej musi co prawda znosić skutki ograniczenia własności, lecz od jego woli zależało nabycie nieruchomości z posadowioną na niej linią energetyczną. Stan nieruchomości mógł też mieć wpływ na cenę sprzedaży. Zatem skarżący mógł uniknąć szkody. Przepis art. 36 ust. 1 ustawy z 1958 r., (Dz. U. z 1974r., Nr 10, poz. 64) pod rządami której nastąpiło ograniczenie prawa, dotyczy wyłącznie właściciela, który doznał szkody (ust. 3). Aczkolwiek odszkodowanie ma charakter cywilnoprawny, lecz orzekanie w tych sprawach należy do drogi postępowania administracyjnego. Stąd też w takich sprawach nie mają zastosowania ogólne reguły kodeksu cywilnego, lecz prawo administracyjne – w tym wypadku ustawa z 1958r. Zatem w sprawie administracyjnej nie występuje np. instytucja przedawnienia, ale też przede wszystkim zasada następstwa prawnego. W przypadku praw o charakterze publicznoprawnym musi istnieć podstawa prawna wskazująca na przejście tego prawa na następców prawnych (vide: wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 lutego 2019 r. sygn. akt I OSK 875/17, Lex nr 2689827 i z dnia 29 maja 2019 r. sygn. akt I OSK 740/19, Lex nr 2683982). W ramach niniejszej sprawy nie ma potrzeby rozważania, czy prawo to przechodzi na spadkobierców wywłaszczonego. Skarżący nie jest bowiem spadkobiercą wywłaszczonego, lecz kolejnym następcą prawnym pod tytułem szczególnym. Z braku wskazania następcy prawnego (nabywcy) jako podmiotu uprawnionego do odszkodowania na gruncie ustawy z 1958 r., skarżący nie jest uprawniony do żądania odszkodowania w trybie art. 129 ust. 5 pkt 3 z 1997 r. obecnie obowiązującej, która nie rozszerzyła kręgu podmiotów uprawnionych. Zatem zasadnie organ odwoławczy uchylił decyzję organu I instancji i orzekł o odmowie ustalenia i wypłaty na rzecz skarżącego odszkodowania. Wbrew zarzutom skarżącego, zaskarżona decyzja nie narusza art. 21 ust. 2 i art. 64 ust. 2 i 3 Konstytucji. Zasada ochrony własności i prawa do słusznego odszkodowania niewątpliwie dotyczy właściciela. Jednak skarżący nie był właścicielem nieruchomości w dacie ograniczenia prawa. Zdaniem sądu administracyjnego, nietrafnie skarżący uważa, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji wskazuje na brak przekonania organu odwoławczego co do wydanego rozstrzygnięcia. Wiążące jest bowiem samo rozstrzygnięcie, które nie budzi żadnej wątpliwości. Organ odwoławczy nie był co prawda zobligowany do odniesienia się do wad operatu szacunkowego, skoro kwestia ta nie miała znaczenia dla wyniku sprawy, jednak wywody organu w tym względzie są trafne. Kwestia ta nie może być oceniana przez sąd administracyjny jako naruszenie art. 107 § 3 kpa, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Z tych wszystkich względów Wojewódzki Sąd Administracyjny nie stwierdzając naruszenia prawa wymienionego w art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.), skargę oddalił jako nieuzasadnioną na podstawie art. 151 cyt. ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło