IV SA/Gl 1230/14
WyrokWSA w Gliwicach2015-11-19
Skład orzekający: Szczepan Prax, Tadeusz Michalik, Beata Kozicka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, który stawił się do służby w stanie po użyciu alkoholu, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego, które uzasadnia karę wydalenia ze służby?Ratio decidendi
Sąd uznał, że stawienie się do służby w stanie po użyciu alkoholu przez funkcjonariusza Policji, nawet w okresie służby przygotowawczej i na terenie szkoły policyjnej, stanowi naruszenie dyscypliny służbowej, które uzasadnia wymierzenie kary wydalenia ze służby. Sąd podkreślił, że Policja jest instytucją zaufania publicznego, a funkcjonariusze muszą przestrzegać najwyższych standardów, a wina umyślna w tym zakresie jest oczywista.Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji, T.K., został oskarżony o stawienie się do służby w stanie nietrzeźwości (0,37 mg/dm3 alkoholu w wydychanym powietrzu) podczas apelu porannego w Szkole Policji. Organ pierwszej instancji uznał go winnym i wymierzył karę wydalenia ze służby. Organ odwoławczy utrzymał decyzję w mocy. T.K. wniósł skargę do WSA, zarzucając m.in. wadliwe przeprowadzenie badań trzeźwości, błędną kwalifikację prawną czynu oraz niewspółmierność kary.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia NSA Szczepan Prax Sędziowie Sędzia NSA Tadeusz Michalik Sędzia WSA Beata Kozicka (spr.) Protokolant Monika Rał po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 listopada 2015 r. sprawy ze skargi T. K. na orzeczenie Śląskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach z dnia [...] nr [...] w przedmiocie wydalenia funkcjonariusza policji ze służby oddala skargę.
Zaskarżonym rozkazem personalnym z dnia [...] r. nr [...] ([...])[...] Komendant Wojewódzki Policji, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm., dalej: Kpa) oraz art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. Dz.U. z 2011 r., nr 287, poz. 1687 z późn. zm., dalej także: ustawa) — po rozpatrzeniu odwołania T.K. na decyzję (rozkaz personalny) Komendanta Miejskiego Policji w K. z dnia [...]r. Nr [...] w przedmiocie zwolnieniu tego funkcjonariusza Policji ze służby w Policji — zaskarżone orzeczenie utrzymał w mocy.
Orzeczenia zapadły w następującym stanie prawnym i faktycznym. Organ pierwszoinstancyjny – Komendant Miejski Policji w K., postanowieniem z dnia [...]r., nr [...], wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko post. T.K. i przedstawił mu zarzut, że w dniu 4 czerwca 2014 r. w Szkole Policji w K., o godz. 7:15, jako słuchacz szkolenia zawodowego podstawowego stawił się do służby, na poranny apel w Szkole Policji w K. w stanie nietrzeźwości (0,37 mg/dm3 alkoholu w wydychanym powietrzu), tj. o czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji. Następnie Komendant Miejski Policji w K. orzeczeniem z dnia [...]r. nr [...] uznał post. T.K. winnym popełnienia postawionego mu zarzutu i wymierzył karę wydalenia ze służby. Orzeczenie doręczono obrońcy obwinionego w dniu 1 września 2014 r. Wnioskiem z dnia 2 września 2014 r. obrońca obwinionego wystąpił do Komendanta Głównego Policji o wyłączenie przełożonego dyscyplinarnego od udziału w postępowaniu dyscyplinarnym. Komendant Główny Policji postanowieniem z dnia [...]r. nr [...] odmówił wyłączenia [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji od udziału w przedmiotowym postępowaniu dyscyplinarnym.
W tym miejscu podkreślenia wymaga, że wymierzając policjantowi karę dyscyplinarną wymienioną w art. 134 pkt 6 ustawy o Policji, tj. wydalenie ze służby, przełożony dyscyplinarny – jak wskazał – miał na uwadze art. 134h ustawy. Zauważył, że dostrzegł przy tym takie okoliczności jak pozytywna opinia o obwinionym w miejscu zamieszkania i miejscu pełnienia służby, jednak za decydującą uznał niedopuszczalność tolerowania przewinień dyscyplinarnych pod wpływem alkoholu, które – w jego ocenie – mają szczególny wydźwięk społeczny i wpływają na ogólną ocenę tej formacji zawodowej (Policji).
W uzasadnieniu organ pierwszej instancji przypomniał przebieg jego służby, w tych ramach odnotował, że w dniu 19 listopada 2013 r. post. T.K. został przyjęty do służby w Policji na okres służby przygotowawczej, na stanowisko kursanta Zespołu ds. Organizacji Służby Wydziału Prewencji KMP w K. (Rozkaz personalny Nr [...] — ldz. [...]). W dniu 21 listopada 2013 r. w Zespole Kadr i Szkolenia KMP w K. odbył szkolenie w ramach doskonalenia zawodowego dla funkcjonariuszy nowo przyjętych do służby w Policji będących w okresie adaptacji zawodowej, podczas którego został zapoznany m.in. z Zarządzeniem Komendanta Głównego Policji Nr 805 w sprawie zasad etyki zawodowej Policjantów, otrzymując stosowne zaświadczenie, którego odbiór potwierdził własnoręcznym podpisem.
Ponadto w dniu 25 listopada 2013 r. przed [...] Komendantem Wojewódzkim Policji złożył ślubowanie, podczas którego zobowiązał się do przestrzegania dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej. Z dniem 3 grudnia 2013 r. rozpoczął szkolenie zawodowe podstawowe ([...]) w Szkole Policji w K. – mocą decyzji Komendanta Szkoły Policji w K. z dnia [...]r. Nr [...] w sprawie przeprowadzenia szkolenia zawodowego podstawowego o oznaczeniu kodowym [...]. Został włączony do stanu grupy szkoleniowej [...], kompania [...], pluton [...]. Przed rozpoczęciem zajęć programowych, w dniu 2 grudnia 2013 r., został zapoznany, m.in. z Regulaminem wewnętrznym Szkoły Policji w K. stanowiącym Załącznik do Decyzji Nr [...] Komendanta Szkoły w K. z dnia [...]r. (wraz ze zmianami), co potwierdził własnoręcznym podpisem wraz z datą 2 grudnia 2013 r., gdzie w § 19 opatrzonym nagłówkiem "Obowiązki słuchacza", w ust. 1 pkt 20 ustanowiono, że: "Słuchacz obowiązany jest w szczególności do (...) nieprzebywania na terenie szkoły w stanie nietrzeźwości".
Tymczasem – jak zaakcentował – stan taki został stwierdzony. Otóż w dniu 4 czerwca 2014 r. około godz. 7.15 z polecenia Dowódcy Kompanii Wydziału Metodyki i Organizacji Szkolenia Szkoły Policji w K., Dyżurny Kompanii post. [...] zarządził obowiązkowy – apel poranny dla słuchaczy szkolenia zawodowego podstawowego [...] na placu pomiędzy budynkami "I," i "M". Podczas apelu jego podejrzenie, co do stanu trzeźwości lub podobnie działającego środka, wzbudziło zachowanie oraz wygląd części słuchaczy. Badanie T.K. zostało przeprowadzone urządzeniem Alkometr A 2.0 (nr fabryczny [...], świadectwo wzorcowania nr [...] z dnia 5 maja 2014 r. wyd. przez Laboratorium Akredytowane Nr AP 112). Wynik jednokrotnego badania strony wyniósł – 0,41 mg/l i został potwierdzony wydrukiem z urządzenia.
Jednocześnie organ pierwszej instancji wskazał, że jakkolwiek "badanie to obarczone było błędami formalno – proceduralnymi", to jednakowoż zestawienie istotnych treści widniejących na dokumencie pomiaru wespół z wyjaśnieniami złożonymi przez stronę pozwala na przyjęcie, że nie mają one wpływu na wynik badania. Wobec stwierdzenia stanu nietrzeźwości albo stanu po użyciu alkoholu u ośmiu słuchaczy (w tym u obwinionego), zostało przeprowadzone kolejne badanie. Badanie to, w którym nie brał udziału obwiniony, organ potraktował wyłącznie w kategorii wstępnej weryfikacji stanu trzeźwości.
Następnie na podstawie Zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 25 maja 2004 r. Nr 496 – T.K. o godz. 7.54 został poddany jednokrotnemu badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu przy użyciu Alco-sensora IV o nr seryjnym [...] przez post. M. G. w obecności post. L. C. (z KP IV w K.) z wynikiem 0,37 mg/l, co znalazło odzwierciedlenie w "Protokole z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym", w którym ujęto — oprócz danych dotyczących samego badania — m.in.:
a) informację o ilości spożytego alkoholu przez badanego w dniu 3 czerwca 2014 r. o godz. 22.00, tj. piwo: 2 x 500 ml i wódka: 2 x 100 ml, a także jego:
b) oświadczenie o braku jakichkolwiek uwag,
c) oświadczenie o braku żądania ponownego badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym,
d) oświadczenie o braku żądania badania krwi oraz
e) oświadczenie o braku zgłoszenia uwag do prawidłowości zabezpieczenia ustnika.
Organ pierwszoinstancyjny przedstawiając procedurę badania stanu trzeźwości skonstatował, że badanie odbyło się na podstawie wskazanych, powszechnie obowiązujących przepisów prawa, a ewentualne odstępstwo dotyczy li tylko wewnętrznych regulacji obowiązujących w jednostkach Policji, tj. Zarządzenia Nr 496 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 maja 2004 r. Jednakże, powtórzył, iż niedopełnienie czy odstępstwo od formy (trybu) badania dotyczy tylko kwestii proceduralno – formalnych i — w jego ocenie — nie może zanegować ustalonego stanu faktycznego oraz odebrać przymiotu wiarygodności uzyskanemu wynikowi badania. Tym bardziej, na co zwrócił uwagę, że wynik wcześniejszego badania przeprowadzonego w dniu o godz. 7.31 za pomocą urządzenia Alkometr A 2.0 — 0,41 mg/l w sposób oczywisty uwiarygodnił dodatkowo tenże dowód. Zaakcentował, że z pragmatyki realizacji czynności służbowych prowadzonych przez Policję w związku z badaniami poziomu stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu różnego rodzaju urządzeniami wielkość rozbieżności wyników w postaci: 0,04 mg/l pomiędzy kolejnymi badaniami przeprowadzonymi w odstępie czasowym 23 minut jest dopuszczalna i świadczy jedynie o tendencji spadkowej poziomu alkoholu w organizmie badanej osoby. Prawidłowość przeprowadzenia badania w zakresie wskazanym w § 4 Zarządzenia Nr 496 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 maja 2004 r. "badania urządzeniami elektronicznymi nie należy przeprowadzać przed upływem 15 minut od chwili zakończenia spożywania alkoholu lub palenia tytoniu przez badanego" nie budzi wątpliwości z uwagi na fakt, iż żadna z przesłuchiwanych osób, w tym obwiniony, nie stwierdził zaistnienia okoliczności, które mogłoby mieć wpływ na ujawniony wynik badania.
Ostatecznie — jak podkreślił organ pierwszej instancji — w sposób nie budzący wątpliwości potwierdzono, że strona w sposób umyślny i zawiniony dopuściła się zarzucanego jej czynu. Wskazał nadto, że okoliczność spożywania alkoholu i stanu nietrzeźwości nie może budzić wątpliwości, w sytuacji gdy T.K. nie zanegował faktu spożycia alkoholu w dniu poprzedzającym rozpatrywane zdarzenie. Jako materialnoprawną podstawę zwolnienia T.K. organ pierwszej instancji wskazał art. 132 ust. 3 pkt 6 i art. 134f ustawy o Policji wskazując na udowodnienie w toku postępowania administracyjnego popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, poprzez stawienie się do służby w stanie po użyciu alkoholu, co uniemożliwia dalsze jego pozostanie w służbie.
Uzasadniając rozstrzygnięcie podniósł, że wśród służb mundurowych Policja wyróżnia się zakresem przydzielonych jej zadań, które mają wieloaspektowy charakter. Do tych podstawowych należą m.in. ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami, ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, inicjowanie i organizowanie działań mających na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw i wykroczeń oraz zjawiskom kryminogennym, wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców (art. 1 ust. 2 Ustawy o Policji), ten publiczny wymiar Policji powoduje, że w istotnym stopniu jej działania kształtują autorytet organów państwa i zaufanie do ich funkcjonariuszy. Stąd też wymagania w stosunku do funkcjonariuszy Policji i innych służb mundurowych muszą być tak wysokie, aby umacniały podstawy ich autorytetu.
Stosownie do art. 25 ust. 1 Ustawy o Policji służbę w Policji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii, który nie był skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, korzystający z pełni praw publicznych, posiadający co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych, podległych szczególnej dyscyplinie służbowej, której gotów jest się podporządkować, a także dający rękojmię zachowania tajemnic, stosownie do wymogów określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych. Na gruncie powołanego przepisu – zdaniem organu – jest rzeczą oczywistą, że podejmując służbę w Policji funkcjonariusz godzi się na zwiększone obowiązki i ograniczenia, do których należy w szczególności obowiązek wykonywania, w sposób podyktowany dobrem służby, obowiązków służbowych oraz przestrzegania dyscypliny służbowej, a także dbanie o nieposzlakowaną opinię tej formacji.
Podkreślił także, że udowodniony w toku postępowania dyscyplinarnego czyn, który popełnił T.K. jest szczególnie piętnowany i niedopuszczalny podczas pełnienia służby w Policji. Zatem wymierzenie kary "wydalenie ze służby" –jego zdaniem – jest adekwatne do stopnia zawinienia i ciężaru gatunkowego przewinienia, którego się on dopuścił. Zaakcentował, że strona już na samym początku swojej służby, w okresie przygotowawczym, w ten sposób naruszyła dyscyplinę służbową. Tymczasem okres służby przygotowawczej ma właśnie na celu poznanie przydatności policjanta do służby i eliminowanie z niej osób nie dających gwarancji podporządkowania się jej rygorom. Dlatego też w świetle wszystkich okoliczności sprawy wymierzoną karę organ uznał za współmierną do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego.
W odwołaniu strona wskazała na naruszenie:
1) art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji i oparcie rozstrzygnięcia na wadliwie przeprowadzonych badaniach stanu trzeźwości,
2) art. 132 ust. 3 pkt 3 tej ustawy polegające na przyjęciu, że będąc w stanie po użyciu alkoholu obwiniony naruszył swoje obowiązki służbowe, podczas gdy regulamin Szkoły Policji w K. zobowiązuje słuchaczy do nieprzebywania na terenie Szkoły w stanie nietrzeźwości,
3) art. 135 g ust. 1, w zw. z art. 134 h ust. 1 ustawy przez pominięcie okoliczności łagodzących i wymierzenie kary niewspółmiernej do przypisanego obwinionemu przewinienia.
W jego uzasadnieniu – autor odwołania – podniósł, że badanie trzeźwości odbyło się niezgodnie z zarządzeniem nr 496 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 maja 2004 r., które obowiązuje wszystkie osoby wchodzące w skład struktury organizacyjnej Policji. Zaznaczył, że kara wydalenia ze służby jest niewspółmierna do zarzucanego mu przewinienia. Jako okoliczności łagodzące wskazał: dotychczasowe życie i służbę, wyrażenie głębokiej skruchy, popełnienie przewinienia na zamkniętym terenie Szkoły Policji, brak wpływu ujawnionej ilości alkoholu na sprawność psychofizyczną obwinionego. Jego zdaniem nie zbadano również kwestii winy. Wobec braku czynników wpływających na zaostrzenie kary, w postaci w jakiej została wymierzona "jawi się jako rażąco niewspółmierne do zarzucanego czynu i po prostu niesprawiedliwa".
[...] Komendant Wojewódzki Policji potwierdził ustalenia organu pierwszej instancji i zaakceptował w pełni jego pogląd oraz stwierdził, że w wyniku analizy całokształtu zebranego w aktach sprawy materiału dowodowego, nie znalazł podstaw do zajęcia w przedmiotowej sprawie odmiennego stanowiska od zaprezentowanego w zaskarżonej w trybie odwoławczym decyzji organu pierwszej instancji.
Odnosząc się do zarzutów odwołania, po powtórzeniu motywów organu pierwszoinstancyjnego wskazał, że "nie można pominąć faktu, iż sam obwiniony przyznał się do spożywania alkoholu. Do protokołu sporządzonego na okoliczność drugiego badania stanu trzeźwości post. T.K. podał, iż spożywał alkohol w dniu poprzedzającym badanie, czyli 3 czerwca 2014 roku około godziny 22:00 w ilości dwóch piw 0,5 litra i 200 ml wódki. Potwierdził to w złożonych do protokołu wyjaśnieniach w dniu 31 lipca 2014 roku, gdzie również określił ilość spożytego na terenie szkoły alkoholu. Jednocześnie organ odwoławczy zwrócił uwagę, że w sporządzonej odręcznie notatce służbowej z dnia 4 czerwca 2014 roku – na okoliczność swojej niedyspozycji – podał, iż w nocy spożywał amol w związku z boleściami żołądkowymi. Pomijając tę kwestię, tj. czy spożywał on alkohol w postaci piwa, wódki i amolu czy też wyłącznie jednego z nich, to – w opinii organu odwoławczego – "świadomie wprowadził się w stan nietrzeźwości mając wiedzę, iż dzień 4 czerwca 2014 roku jest dla niego normalnym dniem służby".
Nie zgodził się także z twierdzeniem, iż brak jest podstaw by nie uznać, jak uczynił to organ pierwszoinstancyjny, a co neguje autor odwołania, iż post. T.K. przychodząc na apel poranny o godz. 07:15 podjął służbę. Podkreślił, iż słuchacze Szkoły Policji w K. przez okres trwania kursu są skoszarowani na terenie szkoły. Ich służba ściśle związana jest z dziennym rozkładem dnia, którego jednym z elementów jest apel poranny, poprzedzający zajęcia dydaktyczne, za wyjątkiem słuchaczy wyznaczonych do innych zajęć służbowych. Ponadto obecność na apelu porannym jest dla słuchaczy obowiązkowa. Obowiązek stawienia się przez słuchacza na apel poranny wynika z § 10 ust. 4 Regulaminu Wewnętrznego Szkoły Policji w K., stanowiącego załącznik do decyzji nr [...] Komendanta Szkoły Policji w K. z dnia [...] r. Przypomniał, że z regulaminem policjant zapoznał się w dniu 2 grudnia 2013 r., co potwierdził własnoręcznym podpisem.
Obecność na apelu, co uwypuklił, należy zatem traktować jako służbę, którą pełni słuchacz szkoły Policji. Dzień 4 czerwca 2014 r. był normalnym dniem służby dla strony, która tego dnia nie była wyznaczona do innych czynności służbowych jak również nie korzystała ze zwolnienia lekarskiego. Tym samym, w jego ocenie, "żadnych wątpliwości nie może budzić fakt, iż obwiniony stawiając się na apel poranny pełnił służbę, której harmonogram wyznaczał dzienny rozkład dnia. Podkreślić również należy, iż obwiniony jako funkcjonariusz Policji odbywający przeszklenie podstawowe pobiera już uposażenie z tytułu świadczonej służy".
Odnosząc powyższe do regulacji prawnych przedmiotu podał, że zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Natomiast zgodnie z ust. 2 tegoż przepisu, naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Z kolei jego ust. 3 pkt 6 stanowi, iż naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności stawienie się do służby w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka oraz spożywanie alkoholu lub podobnie działającego środka w czasie służby albo w obiektach lub na terenach zajmowanych przez Policję.
W dalszych motywach wskazał na prawne definicje "stanu po użyciu alkoholu" i "stanu nietrzeźwości", po czym skonstatował, że w "oparciu o wyniki przeprowadzonych badań można wykazać, iż stwierdzony poziom alkoholu w organizmie obwinionego kwalifikuje się jako stan nietrzeźwości znacznie przekraczając wartości określone dla stanu po użyciu alkoholu". W tych ramach odnotował, że zgodnie z art. 46 ust. 2 pkt 3 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do stężenia we krwi od 0,2%o do 0,5%o alkoholu albo obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm³. Natomiast pkt 3 przytoczonego przepisu stanowi, iż stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do stężenia we krwi powyżej 0,5%o alkoholu albo obecności w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm³.
Argumentując odwołał się do treści roty ślubowania, a następnie – cytując ją – stwierdził, że do przestrzegania obowiązków wynikających z niej obliguje każdego funkcjonariusza Policji art. 58 ust. 1 ustawy.
W jego ocenie organ pierwszej instancji przytoczył dowody w oparciu, o które uznał, iż dopuścił się on zarzucanego mu czynu. Określił również jego winę, wskazując na umyślność jego działania oraz wskazał okoliczności przemawiające na korzyść jak i obciążające go, które następnie zostały uwzględnione w procesie wymierzania kary dyscyplinarnej.
Z kolei przytaczając treść art. 25 ustawy o Policji uznał, że trudno przypisać przymiot nieposzlakowanej opinii osobie, która "lekceważąc przepisy i zdrowy rozsądek stawia się do służby w stanie po życiu alkoholu, mając świadomość, iż nie tylko łamie regulamin szkoły ale również dopuszcza się naruszenia dyscypliny służbowej".
Podsumowując podał, iż brak jest możliwości pozostawienia T.K. w służbie, podzielił stanowisko organu pierwszej instancji, że wymierzona kara jest adekwatna do ciężaru gatunkowego zarzuconego mu przewinienia dyscyplinarnego.
W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach strona wniosła o uchylenie zaskarżonego jak o poprzedzającego go orzeczenia w całości oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia i zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Rozstrzygnięciu – analogicznie jak w odwołaniu – zarzucił naruszenie:
1) art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji poprzez błędne przyjęcie, że zarzucony T.K. czyn wyczerpuje znamion przewinienia dyscyplinarnego;
2) art. 135m ust 1 i 7 ustawy o Policji poprzez nieprawidłowe postępowanie [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. przy powołaniu komisji do zbadania zaskarżonego w toku instancyjnym orzeczenia, w przypadku odwołania od orzeczenia o ukaraniu karą dyscyplinarną wydalenia ze służby;
3) art. 135g ust. 1 ustawy o Policji poprzez –co do istoty – nie udowodnienie stanu nietrzeźwości;
4) art. 135g ust. 1 w zw. z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji poprzez wymierzenie kary rażąco niewspółmiernej, nie uwzględniającej okoliczności łagodzacych, jak: postawę strony, jej czynniki osobiste, dotychczasowy tryb życia, osiagniecia zawodowe.
Strona skarżąca – co do meritum – powtórzyła argumenty zawarte w odwołaniu. Wyraziła swoje niezadowolenie z decyzji organu odwoławczego, który – w jej ocenie – nie rozpoznał wnikliwie wniesionego odwołania. Autor skargi stwierdził, że "absurdalna i nie do pogodzenia z zasadami jakimi powinna się kierować formacja przeznaczona dla ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego jest więc sytuacja, w której orzeczenie w postępowaniu dotyczącym odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariusza Policji, prowadzone na podstawie przepisów ustawy o Policji, oparte jest na dowodzie uzyskanym wbrew przepisom, których funkcjonariusze Policji zobowiązani są przestrzegać. Wysokie standardy jakich oczekuje od funkcjonariuszy Policji wymagają, by traktowani oni byli z poszanowaniem regulacji wewnątrz Policji obowiązujących".
Uzasadniając niewspólmierność kary podniósł, że "organ służbowy podejmując decyzję o doborze jednej ze wskazanych przez ustawę kar dyscyplinarnych powinien wziąć pod uwagi takie okoliczności, jak rodzaj naruszonych obowiązków (obowiązki służbowe sensu stricto, reguły postępowania wyznaczone pojęciem godności i powagi służby, reguły wykonywania zawodu określone normami zawodowej sztuki, etyki i deontologii), stopień tzn. intensywność ich naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby spowodowany naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny, jakim jest stopień winy funkcjonariusza (wina umyślna w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym, wina nieumyślna w postaci nieostrożności - lekkomyślności)".
Wskazł także, że "judykatura wskazuje wprost, że organ dyscyplinarny wymierzając karę dyscyplinarną musi dać wyraz określonym w tym przepisie zasadom wymiaru kary a ważną okolicznością, której nie wolno pominąć przy wyborze kary, jest sposób życia policjanta przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu".
W jego ocenie w kontekście najsurowszej kary dyscyplinarnej — wydalenia ze służby, orzeczenie tej kary powinno pozostawać w niebudzącym wątpliwości związku z wagą popełnionego czynu, lub okolicznościami stanowiącymi przesłanki skutkujące zaostrzeniem kary". Na zakończenie wyraził pogląd, że "(...) Mimo tak bogatego i jednoznacznego orzecznictwa sądów administracyjnych, zarówno w orzeczeniu Komendanta Miejskiego Policji w K. i [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. właściwie zupełnie zignorowano okoliczności łagodzące które winny mieć wpływ na wymierzenie skarżącemu kary zdecydowanie łagodniejszej niż kara wydalenia ze służby".
Odpowiadając na skargę organ drugoinstancyjny podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonym orzeczeniu i stwierdził, że jest ona nieuzasadniona oraz nie zawiera żadnych argumentów, które podważałyby jego merytoryczną prawidłowość. Tym samym wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2014 r., poz. 1647 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że przedmiotem kontroli Sądu jest zgodność zaskarżonej decyzji z przepisami prawa materialnego, które mają zastosowanie w sprawie oraz z przepisami prawa procesowego, regulującymi tryb jej wydania lub podjęcia aktu albo czynności będącej przedmiotem zaskarżenia. Wiążące przy tym są przepisy obowiązujące w dacie wydania zaskarżonego aktu. Usunięcie z obrotu prawnego decyzji lub innego aktu może nastąpić tylko wtedy, gdy postępowanie sądowe dostarczy podstaw do uznania, że przy ich wydawaniu organy administracji publicznej naruszyły prawo w zakresie wskazanym w art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2012 r. poz. 270, ze zm., dalej Ppsa), tj. w przypadku istnienia istotnych wad w postępowaniu lub naruszenia przepisów prawa materialnego, mających istotny wpływ na wynik sprawy.
W tym miejscu wskazać należy, że stan faktyczny sprawy jest w zasadniczej części bezsporny i został zaprezentowany przy okazji omawiania dotychczasowego przebiegu postępowania. W ocenie Sądu brak jest zatem uzasadnionych podstaw do jego ponownego przedstawiania w tej części uzasadniania.
Na wstępie podkreślenia wymaga, że stanowisko zbieżne z prezentowanym wyraził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach m.in. w wyrokach: z dnia 8 września 2015 r., sygn. akt IV SA/Gl 90/15, z dnia 27 października 2015 r., sygn. akt IV SA/Gl 130/15, z dnia 26 października 2015 r., sygn. akt IV SA/Gl 1236/14, z dnia 21 października 2015 r., sygn. akt IV SA/Gl 86/15, z dnia 8 września 2015 r., sygn. akt IV SA/Gl 58/15, z dnia 15 czerwca 2015 r., sygn. akt IV SA/Gl 1100/14 – zapadłych w sprawie pozostałych słuchaczy Szkoły Policyjnej zwolnionych ze służby w analogicznym stanie prawnym i faktycznym oraz z przy niemalże tożsamych zarzutach i motywach skargi. Wyrażoną w nich argumentację Sąd w przedmiotowej sprawie w pełni akceptuje i podziela powtarzając ją poniżej.
W pierwszej kolejności należy zatem odnieść się do stanu faktycznego sprawy, na tle którego będą rozważane zagadnienia materialnoprawne, a który w istocie nie budzi wątpliwości.
W szczególności zdaniem Sądu prawidłowe są ustalenia organów, że skarżący w dniu 4 czerwca 2014 r. jako słuchacz Szkoły Policji w K. przebywał na jej terenie w stanie po użyciu alkoholu w rozumieniu art. 46 ust. 2 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (tekst jedn. Dz.U. z 2012 r., poz. 1356 ze zm.). Stan ten – jak słusznie wskazały orzekające w sprawie organy – występuje, gdy w 1 dm3 wydychanego powietrza znajduje się od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu. W stosunku do skarżącego dwa badania, wykonane na odrębnych urządzeniach wykazały alkohol w wydychanym powietrzu, w blisko górnej połowie normatywnie określonych wartości. Wynik jednokrotnego badania wyniósł - 0,41 mg/l został potwierdzony wydrukiem z urządzenia, na którym znajduje się podpis obwinionego oraz prowadzącego badanie, asp. D. K. oraz wpisem do rejestru. Ponadto o godz. 7.54 został on poddany badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu przy użyciu ww. Alco-sensora IV o nr seryjnym [...] przez post. M.G. w obecności post. L. C. (z KP IV w K.) z wynikiem 0,37 mg/1, co znalazło odzwierciedlenie w "Protokole z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym", w którym ujęto — poza danymi dotyczącymi samego badania -m.in. informację o ilości spożytego alkoholu przez badanego w dniu 3 czerwca 2014 r. o godz. 22.00, tj.: piwo: 2 x 500 ml i wódka: 2 x 100 ml, a także jego oświadczenie o braku jakichkolwiek uwag, braku żądania ponownego badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym, braku żądania badania krwi oraz braku zgłoszenia uwag do prawidłowości zabezpieczenia ustnika.
Niemniej jednak – co, z uwagi na zarzuty zawarte w skardze, wymaga podkreślenia – to właśnie stan ten, jako obiektywnie, wyraźnie spostrzegalny i odczuwalny skutkował wdrożeniem czynności zmierzających do jego potwierdzenia, a co znalazło wyraz w wynikach badań i oświadczeniach przesłuchanych w toku postępowania osób. Odnośnie dokonanych w tym zakresie ustaleń skarżący podnosi zarzut naruszenia art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, co jest zupełnie chybione, bowiem przepis ten nakazuje badanie i uwzględnianie okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, a zatem nie może stanowić miernika i wzorca prawidłowości ustalonego przez organy stanu faktycznego. Argumenty podniesione w uzasadnieniu tego zarzutu także nie mogą być podzielone. Ubocznie można nawet dostrzec niekonsekwencję skarżącego, który:
po pierwsze – nie zaprzecza spożywaniu alkoholu i powołuje się na wyrażoną głęboką skruchę, a jednocześnie kwestionuje sposób przeprowadzenia badań na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, nie wskazując żadnych dowodów podważających, negujących i dowodzących odmienność wyników, a także
po drugie – odmiennie prezentuje substancje, które spożywał (raz wskazuje np. na amol, a później na piwo i mocniejszy alkohol).
Ta niekonsekwencja przejawiła się w sformułowaniu powyższego zarzutu, który w świetle przytoczonych powyżej i poniżej dowodów ostać się nie może. Wyniki badań, wespół z okolicznościami udowodnionymi w sprawie, są niewątpliwe i nie obalone dowodem przeciwnym. Słusznie organ odwoławczy zauważa, że nie ma podstaw do jego czy też ich zakwestionowania, skoro zostały one przeprowadzone na urządzeniach posiadających aktualne świadectwa wzorcowania, wystawione zgodnie z istniejącymi procedurami, a skarżący – co istotne – ich nie kwestionował w toku badań. Jednakże, co najważniejsze – jak wskazano także powyżej – nie dowodząc odmiennie do ustalonego. Dodać wypada, że badania te wykazały bardzo zbliżone wartości, dalekie od dolnej granicy, od której zaczyna się stan po użyciu alkoholu. Nawet hipotetycznie nie można podejrzewać zawyżania wyników przez owe urządzenia, skoro w przypadku niektórych słuchaczy wykazały one wartości poniżej wskazanej granicy. W powiązaniu z pozostałymi elementami stanu faktycznego, w tym głównie przyznaniem przez skarżącego faktu spożywania alkoholu przed powrotem z przepustki, powoływanie się w skardze na przeprowadzenie badań niezgodnie z zarządzeniem nr 496 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 maja 2004 r. nie może być uznane za skuteczne. Zarządzenie nie należy przy tym do źródeł powszechnie obowiązującego prawa i stosownie do podstawy jego wydania (art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji) jest resortowym aktem wewnętrznym określającym metody i formy wykonywania zadań przez służby policyjne. W zakresie badań na zawartość alkoholu zasadniczo chodzi o przypadki ujęte w art. 47 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości (...), realizowane w trybie rozporządzenia z dnia 6 maja 1983 r. w sprawie warunków i sposobu dokonywania badań na zawartość alkoholu w organiźmie (Dz.U. Nr 25, poz. 117).
W postępowaniu dyscyplinarnym przepisy te nie mają bezpośredniego zastosowania, a zatem reguły ustalone w omawianym zarządzeniu mogą mieć znaczenie jedynie pomocnicze, zwłaszcza przy ocenie okoliczności niejednoznacznych, które w rozpatrywanej sprawie nie występowały. Zauważyć przy tym można, że na gruncie najbardziej zbliżonych do stosunków służbowych stosunków pracy orzecznictwo dopuszcza wszelkie środki dowodowe do ustalenia stanu nietrzeźwości pracownika (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2006 r., sygn. akt I PK 165/06, Pr. Pracy 2007/4/27). W tym stanie rzeczy zawarty w orzeczeniu opis przewinienia skarżącego należy uznać za prawidłowy.
Następną istotną kwestią jest przyjęta przez organy kwalifikacja prawna czynu przypisanego skarżącemu. Jego zdaniem przebywanie na terenie szkoły policyjnej w stanie po użyciu alkoholu nie stanowi naruszenia dyscypliny służbowej, gdyż § 19 ust. 1 pkt 20 obowiązującego w szkole regulaminu zabrania jedynie przebywania w stanie nietrzeźwości, a więc gdy występuje obecność alkoholu w powietrzu wydychanym w ilości powyżej 0,25 mg/dm3. Taki zapis regulaminowy rzeczywiście istnieje i skarżący miałby rację, gdyby chodziło o samo przebywanie na terenie szkoły. Jednakowoż organy słusznie podnoszą, że był on w stanie po użyciu alkoholu w czasie wykonywania czynności służbowych. Czas służby też został w regulaminie określony. Pojęcie służby § 11 regulaminu ujmuje dość szeroko i w odniesieniu do słuchacza zakwaterowanego w szkole wiąże je z "rozkładem dnia obowiązującego słuchacza w Szkole Policji w K.". Wynika z niego, że za wyjątkiem dni wolnych zakwaterowany słuchacz zobowiązany jest do uczestniczenia w różnych czynnościach od godz. 5.30 do godz. 21.30. Nie może budzić żadnych wątpliwości, że podczas wszystkich tych zajęć policjanta obowiązuje trzeźwość. Nawet na gruncie przepisów prawa pracy stawienie się do pracy w stanie po spożyciu alkoholu czy nietrzeźwości traktowane jest jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Tym bardziej rygorystycznie należy interpretować zasady służby policyjnej, realizującej zadania w zakresie ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (art. 1 ust. 1 ustawy o Policji). Podejmowanie czynności służbowych w stanie po użyciu alkoholu jest wykroczeniem z art. 70 § 2 Kodeksu wykroczeń. Nadto jest to przewinienie kwalifikowanie w art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji. Normuje on expressis verbis sytuację stawienia się do służby w stanie po użyciu alkoholu. Toteż wskazanie w zaskarżonym orzeczeniu punktu trzeciego tego ustępu należy potraktować jako nieistotną niedokładność. Wynika to z tego, że już art. 132 ust. 1 cyt. ustawy przewiduje odpowiedzialność dyscyplinarną za naruszenie dyscypliny służbowej. Ustęp 3 tego artykułu jedynie wyszczególnia rodzaje naruszeń dyscypliny służbowej i to – jak się wydaje – w formie katalogu otwartego, bez zróżnicowania skutków popełnienia poszczególnych rodzajów przewinień z tego katalogu. Tym samym zakwalifikowanie przewinienia do niewłaściwego punktu nie ma dyskwalifikującego dla orzeczenia znaczenia, o ile sam fakt naruszenia dyscypliny służbowej jest niewątpliwy. W niniejszym przypadku tym bardziej jest to aktualne. Jak już bowiem wywiedziono skarżący miał obowiązek zachowania całkowitej trzeźwości. Będąc w stanie po użyciu alkoholu nie dopełnił tego obowiązku, a więc sytuacja przewidziana zarówno w art. 132 ust. 3 pkt 3 oraz 6 ustawy miała miejsce.
Dalsze argumenty i zarzuty dotyczą kary wymierzonej skarżącemu w aspekcie jej niewspółmierności. W tym miejscu przywołać należy brzmienie art. 134 ustawy o Policji, zgodnie z którym karami dyscyplinarnymi są: 1) nagana, 2) zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania, 3) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, 4) wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe, 5) obniżenie stopnia, 6) wydalenie ze służby. Wskazana w przytoczonym przepisie (art. 134 ustawy o Policji) gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił jednak, jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich. Pozostawił to do uznania właściwego organu. W tym zakresie kontrola Sądu sprowadza się w istocie rzeczy do oceny, czy organ badał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również, czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy oraz czy uwzględnił dotychczasowy przebieg służby. Organ podejmując decyzję o wyborze jednej ze wskazanych przez ustawę kar dyscyplinarnych powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności, jak rodzaj naruszonych obowiązków, stopień tzn. intensywność ich naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby spowodowany naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny, jakim jest stopień winy funkcjonariusza. Ocena wagi naruszenia obowiązku służbowego i dobór adekwatnej do niego kary należy do organów dyscyplinarnych. Sąd nie ma prawnych możliwości ingerowania w kwestie wymiaru kary, nie może oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji. Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny, czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kary. W obliczu wagi czynu (przebywanie w okresie służby przygotowawczej policjanta pod wpływem alkoholu na terenie szkoły policyjnej) wymierzenie w postępowaniu dyscyplinarnym kary wydalenia ze służby nie stanowi dowolności co do zastosowanej sankcji. Zdaniem Sądu organy orzekające w sprawie nie przekroczyły w tym zakresie granic uznania administracyjnego. Wina skarżącego nie może budzić wątpliwości, działał on w pełni świadomie, przebywając jako funkcjonariusz policji na szkoleniu zawodowym podstawowym, spożywał on alkohol, wprawdzie poza szkołą policyjną, ale w konsekwencji był pod jego wpływem na terenie szkoły, pomimo wyraźnego zakazu w tym zakresie. Nie może również budzić wątpliwości skutek jaki wywiera popełniony przez skarżącego czyn, bowiem funkcjonariusz Policji będący - w ramach szkolenia zawodowego w służbie przygotowawczej - pod wpływem alkoholu niewątpliwie uchybia obowiązkom, godności, prestiżowi i powadze wykonywania zawodu, obdarzonego przecież publicznym zaufaniem. Wymaga podkreślenia, że delikt dyscyplinarny musi być oceniany nie tylko w płaszczyźnie normatywnej, ale także zawodowej i etycznej, w konsekwencji winy funkcjonariusza Policji nie można ujmować wyłącznie w kategoriach prawno-pozytwnych, lecz może mieć ona inny wymiar.
Stosownie zaś do treści art. 134h ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. W niniejszej sprawie organy prawidłowo oceniły całokształt okoliczności oraz materiał dowodowy zebrany w sprawie, a orzekając o karze uwzględniły ustawowe dyrektywy jej wymiaru oraz w sposób przekonywujący wyjaśniły przyczyny wymierzenia skarżącemu najsurowszej kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby w Policji.
Nie można przy tym podzielić poszczególnych argumentów skarżącego. Kwestionuje on swoją umyślną winę na podstawie swojego samopoczucia w dniu ujawnienia jego stanu trzeźwości. Tymczasem jest to okoliczność bez znaczenia, pomijając nawet nagminność tego rodzaju tłumaczenia się. Otóż umyślność działania należy przesunąć w czasie, gdy skarżący spożywał alkohol. Wiedział wówczas o konieczności powrotu na teren szkoły. W przypadku policjanta świadomość skutków picia alkoholu jest oczywista, w związku z czym skarżący, co najmniej godził się na to, że stawi się w szkole w stanie po użyciu alkoholu, a taka okoliczność wprost prowadzi do przyjęcia winy umyślnej. Należy to wyraźnie podkreślić wobec nie dość precyzyjnych sformułowań organu odwoławczego. Ponieważ chodzi o zagadnienie materialnoprawne, takie doprecyzowanie przez Sąd jest dopuszczalne, gdyż nie modyfikuje ustaleń faktycznych. Gołosłowny jest zarzut skargi, że organy zignorowały okoliczności przemawiające na korzyść skarżącego, w sytuacji gdy wyraźnie o nich się wypowiedziały. Natomiast to skarżący zbytnio akcentuje niektóre z nich. Przykładowo skruchę wyraził dopiero na końcowym etapie postępowania dyscyplinarnego, co osłabia jej wydźwięk. Powoływanie się przez niego na krótki staż w Policji i dotychczasowe zasługi oaz wyróżnienia również nie może być zaakceptowane. Jest to wprawdzie okoliczność mogąca wpływać na złagodzenie kary (art. 134 h ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji), ale należy ją racjonalnie rozpatrywać na kanwie poszczególnych przypadków. Co innego bowiem ona oznacza, gdy policjant z braku doświadczenia w sposób wadliwy wykona jakąś czynność służbową, a co innego, gdy przygotowując się do zawodu (służby) policjanta, już na początku swej kariery uchybia podstawowym zasadom deontologicznym, których przestrzeganie nie wiąże się z nabywaniem umiejętności zawodowych, lecz wynika z właściwości charakterologicznych. Trafnie organy wskazały, że służba przygotowawcza pozwala na ocenę przydatności policjanta do służby stałej. Konsekwencją tej oceny powinna być odpowiednia selekcja uniemożliwiająca pozostanie w szeregach policyjnych osób nie gwarantujących prawidłowe pełnienie tak ważnych społecznie obowiązków i nie dających rękojmi ich rzetelnego wykonania. Dodatkowo można dostrzec małą wiarygodność skarżącego, który – jak wskazano powyżej – nie tylko nie był konsekwentny w swojej postawie ale, co istotne, wskazywał na nieprawdę, co do spożywanego środka w odręcznie napisanej notatce służbowej, podając dolegliwości żołądkowe i ilość wypitego, dla ich złagodzenia – amolu, po czym zmienił wersję i wskazał już na alkohol w postaci piwa i wódki. Ilość alkoholu potwierdził też podpisem m.in. na protokole z przebiegu badania trzeźwości. Rozbieżność tych wersji jest zbyt duża, by mogła być pominięta przy ocenie postawy skarżącego jako potencjalnego stróża prawa. Są to okoliczności, które jedynie potwierdzają trafność rozstrzygnięcia sprawy dyscyplinarnej. W żadnym zaś razie nie przekracza ono granic uznaniowego działania organów policyjnych.
Z przyczyn podanych w odpowiedzi na skargę chybiony jest w końcu zarzut ograniczenia skarżącemu prawa do obrony. Trafnie podnosi organ odwoławczy, że art. 135m ust. 7 ustawy o Policji łączy się z przewidzianą w ust. 6 tego artykułu możliwością wysłuchania wymienionych tam osób. Jeżeli komisja zamierza skorzystać z tej możliwości, to osoby te zawiadamia o swoim posiedzeniu. Nie miało to miejsca w niniejszej sprawie, w związku z czym omawiany zarzut jest bezprzedmiotowy.
Resumując Sąd stwierdza, że ustalenia poczynione przez organy administracji obu instancji w badanym przedmiocie i wywiedzione z nich wnioski są w pełni uzasadnione. Skarżący zgodnie z przytoczonymi przepisami był w stanie kwalifikowanym jako stan nietrzeźwości. Wyniki przeprowadzonych badań zostały udokumentowane stosownymi wydrukami i znalazły odzwierciedlenie w sporządzonej z tej czynności dokumentacji służbowej. Nadto – sam skarżący przyznał się do spożywania alkoholu i nie wnosił zastrzeżeń do sposobu przeprowadzenia badań oraz ich wyników w ówczesnej sytuacji.
Wymierzając najsurowszą karę wydalenia ze służby, wzięto również pod uwagę dotychczasowy przebieg służby i postawę skarżącego, jego dotychczasowy tryb życia i osiągnięcia zawodowe. W ocenie Sądu zasadnie wyklarowały stanowisko organy, że dalsze pozostawanie skarżącego w służbie koliduje z interesami Policji. Policjant powinien zawsze mieć wzgląd na to, aby swoim postępowaniem umacniać powagę i zaufanie do pełnionych funkcji. Powinien unikać wszelkich sytuacji, które godziłyby w dobre imię Policji nawet wówczas, jeśli nie zostały one nagłośnione przez środki masowego przekazu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 kwietnia 2011 r., sygn. akt I OSK 1886/10).
Mając powyższe na uwadze Sąd doszedł do wniosku, że organy obu instancji nie uchybiły obowiązującym przepisom prawa i działając w zakresie uznania administracyjnego miały podstawy do podjęcia decyzji o wydaleniu skarżącego ze służby. Co niezwykle istotne, organy orzekające w sprawie nie tylko przedstawiły zebrany w sprawie materiał dowody, ale również rozważyły jego moc dowodową, a w jego wyniku doszły do przekonania, że spełnione zostały przesłanki zastosowania danej normy w sprawie. Stan faktyczny sprawy nie pozostawia wątpliwości, co do prawidłowości wydanego rozstrzygnięcia. Kwestia ustaleń faktycznych bezspornie wynika z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia i nie pozostaje w sferze domniemań. W związku z powyższym brak było podstaw do stwierdzenia, że organy administracji publicznej przekroczyły granice uznania. Jednocześnie Sąd z urzędu nie dopatrzył się naruszenia prawa materialnego, czy procesowego uzasadniającego przyjęcie odmiennego stanowiska.
Poza poruszonymi problemami Sąd z urzędu nie dopatrzył się w przeprowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym i jego wyniku uchybień mogących prowadzić do wzruszenia zaskarżonego orzeczenia. Negatywne konsekwencje pozostawania w służbie policjanta, który utracił przymiot nieskazitelności charakteru, należy oceniać, jako przewyższające swoją wagą gatunkową uprawnienia policjanta, któremu udowodniono popełnienie przestępstwa, określane mianem "słusznego interesu strony".
Jakkolwiek Sąd administracyjny nie bada celowości, czy też słuszności zaskarżonej decyzji, gdyż podstawową funkcję sądownictwa administracyjnego i toczącego się przed nim postępowania, jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości poprzez działalność kontrolną nad wykonywaniem administracji publicznej. Toteż Sąd ten nie jest zatem władny oceniać takich okoliczności jak pokrzywdzenie strony decyzją wówczas, gdy wiąże się ona z negatywnymi skutkami dla niej, bowiem związany jest normą prawną odzwierciedlającą wolę ustawodawcy, wyrażoną w treści odpowiedniego przepisu prawa, to nie sposób przy tym w konsekwencji następujących po sobie zdarzeń nie zgodzić się z powyższej wyrażoną oceną organów policji.
Resumując – powtórzenia i podkreślenia wymaga, że Policja jest to instytucja zaufania publicznego a tym samym zasadnie organ odwoławczy stwierdził, że strona dopuszczając się naruszenia dyscypliny służbowej na szkodę instytucji, w której pełni służbę, wyparła się zasad i wartości, do których przestrzegania zobowiązany był na podstawie art. 58 ust. 1 ustawy o Policji, zgodnie z którym policjant jest obowiązany dochować obowiązków wynikających z roty złożonego ślubowania.
Jednocześnie Sąd uznał, że w uzasadnieniu objętej skargą decyzji, w sposób wystarczający przedstawiono ustalenia stanu faktycznego, których – co do meritum – strona nie dowodzi przeciwnie, wskazano okoliczności, które stały się podstawą rozstrzygnięcia, dokonując prawidłowej interpretacji ich treści. Organ drugoinstancyjny odniósł się szczegółowo do wszystkich zarzutów podniesionych w odwołaniu, przedstawiając w tym zakresie stosowną argumentację. Ponadto dokonał powtórnej, wnikliwej oceny i analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego i w sposób odpowiadający wymogom wynikającym z art. 107 i 108 Kpa przedstawił okoliczności oraz fakty, które spowodowały uznanie, że decyzja organu pierwszej instancji odpowiada prawu.
W tym stanie sprawy, uznając że zaskarżone orzeczenie nie narusza prawa i nie zachodzi konieczność jego wyeliminowania z obrotu prawnego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach orzekł, jak w sentencji wyroku, na podstawie art. 151 powołanej ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło