II SA/Ke 65/22

WyrokWSA w Kielcach2022-05-10

Skład orzekający: Jacek Kuza, Dorota Pędziwilk-Moskal, Agnieszka Banach

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ odwoławczy prawidłowo uchylił postanowienie organu pierwszej instancji w przedmiocie ustalenia kosztów postępowania rozgraniczeniowego i zobowiązał wyłącznie jedną ze stron do ich poniesienia, mimo że postępowanie to zostało zainicjowane na wniosek tej strony?
Ratio decidendi
Organ odwoławczy prawidłowo uchylił postanowienie organu pierwszej instancji i zobowiązał wyłącznie jedną ze stron do poniesienia kosztów postępowania rozgraniczeniowego, ponieważ postępowanie to zostało zainicjowane na wniosek tej strony, a ustalony przebieg granicy nie był sporny ani niepewny, co potwierdzają dokumenty i zgoda stron. W takiej sytuacji obciążenie kosztami tylko wnioskodawcy jest uzasadnione.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi D. K. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które uchyliło postanowienie Wójta Gminy T. w przedmiocie ustalenia kosztów postępowania rozgraniczeniowego i zobowiązało D. K. do poniesienia tych kosztów w całości. Wójt pierwotnie obciążył kosztami obie strony postępowania. Skarżąca zarzuciła, że koszty powinny być ponoszone po połowie, a postępowanie było w jej interesie, jak i Gminy. Podniosła również, że nie wiedziała o wcześniejszym podziale działki i pracach geodezyjnych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Kuza (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal Sędzia WSA Agnieszka Banach po rozpoznaniu w dniu 10 maja 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sprawy ze skargi D. K. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] grudnia 2021 r. [...] w przedmiocie kosztów postępowania rozgraniczeniowego oddala skargę. II SA/Ke 65/22 UZASADNIENIE Samorządowe Kolegium Odwoławcze postanowieniem z [...] grudnia 2021 r. [...], po rozpatrzeniu zażalenia B. D. na postanowienie Wójta Gminy T. z [...] października 2021 r. w przedmiocie ustalenia wysokości kosztów postępowania rozgraniczeniowego, na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 w związku z art. 144 kpa, uchyliło zaskarżone postanowienie w punkcie 2 i w tym zakresie orzekło o: zobowiązaniu D. K. do poniesienia kosztów postępowania ustalonych w punkcie 1 zaskarżonego postanowienia w kwocie 3.444,00 zł brutto, na rachunek bankowy Urzędu Gminy T., w terminie 14 dni od dnia otrzymania niniejszego postanowienia. W uzasadnieniu Kolegium podniosło, że zaskarżonym postanowieniem Wójt Gminy T. ustalił koszty postępowania w sprawie rozgraniczenia nieruchomości położonej w miejscowości T. o nr ewid. [...], stanowiącej własność D. K. z nieruchomością sąsiednią o nr ewid. [...], stanowiącą własność B. D., w kwocie [...]zł brutto. Do ich uiszczenia organ zobowiązał D. K. w kwocie [...]zł oraz B. D. w kwocie [...]zł. Zażalenie na to postanowienie wniósł B. D., który wskazał, że nie doszło do zmiany położenia znaków granicznych, zatem nie doszło do faktycznego rozgraniczenia nieruchomości, zaś on nie kwestionował przebiegu granicy między nieruchomościami. Rozpatrując powyższe odwołanie organ odwoławczy zauważył, że jak wynika z mapy sytuacyjnej z projektem rozgraniczenia nieruchomości z 5 października 2021 roku, granica pomiędzy rozgraniczanymi nieruchomościami, przebiega przez punkty 14-585, 14-586, 14-587 i 14-588. Z kolei, jak wynika z protokołu granicznego z 8 września 2021 r., punkty 14-585, 14-586, 14-587 i 14-588 były już uprzednio ustabilizowane granicznikami betonowymi z podcentrami, zaś w dacie sporządzenia protokołu punkty te zostały dodatkowo ustabilizowane posadowieniem butelek dnem do góry. W protokole granicznym zawarto także stwierdzenie, że "Strony zgodnie oświadczyły, że tak ustaloną granicę akceptują bez zastrzeżeń". Analiza protokołu granicznego oraz mapy sytuacyjnej z projektem rozgraniczenia nieruchomości wskazuje, że ustalona przez organ pierwszej instancji granica prawna między nieruchomościami przebiega między punktami 14-585, 14-586, 14-587 i 14-588, których położenie nie było kwestionowane przez strony postępowania. Wobec powyższego Kolegium podzieliło zarzuty zażalenia, że nie doszło do zmiany położenia znaków granicznych, gdyż wynik czynności ustalenia granic przeprowadzonych przez geodetę odpowiadał położeniu istniejących punktów i linii granicznych w terenie, zaś znaki graniczne były widoczne i trwale ustabilizowane. Dalej organ II instancji podkreślił, że w uchwale NSA z 11 grudnia 2006 r., I OPS 5/06 ustalono zasadę, że bezsporne ustalenie granic nieruchomości co do zasady leży w interesie wszystkich właścicieli nieruchomości, którzy zasadniczo równomiernie ponoszą koszty tego postępowania administracyjnego. Jednakże pogląd ten nie może być rozumiany w taki sposób, że jeśli okaże się, że granice nie były sporne w zakresie wskazanym przez wnioskodawcę, właściciele nieruchomości sąsiednich muszą równomiernie uczestniczyć w kosztach rozgraniczenia. Organ II instancji stwierdził, że z akt sprawy nie wynika, aby odwołujący kwestionował przebieg granicy między nieruchomościami, ani przed wszczęciem postępowania rozgraniczającego, ani w jego trakcie. Wniosek D. K. o wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego także nie wskazywał na istnienie sporu granicznego. Skoro w protokole granicznym obie strony zgodziły się na przebieg granicy wskazany przez geodetę, a przebieg ten odpowiadał uprzednio istniejącym znakom granicznym, to należy uznać, że nie istniał rzeczywisty spór co do przebiegu granicy między nieruchomością o nr ewid. [...], a nieruchomością o nr ewid. [...]. Następnie Kolegium podkreśliło, że organ I instancji zaniechał zbadania, czy istniał rzeczywisty spór co do przebiegu linii granicznej, czy też chodziło w istocie tylko o wznowienie znaków granicznych. Z wnioskiem o rozgraniczenie nieruchomości wystąpiła D. K., która ani we wniosku o wszczęcie postępowania, ani w trakcie czynności podejmowanych z udziałem geodety, nie podnosiła, aby granice między nieruchomościami stały się sporne. Podobne stanowisko prezentował skarżący, a postępowanie rozgraniczające nie dowiodło, by istniał spór co do przebiegu granic pomiędzy działkami. Dane co do położenia punktów granicznych pokrywały się ze stanem na gruncie w dniu przeprowadzenia rozprawy rozgraniczającej, w trakcie której biegły okazał położenie poszczególnych punktów granicznych na gruncie. Z powyższej czynności sporządzono protokół graniczny, z którego nie wynika, aby uczestnicy postępowania kwestionowali okazane punkty graniczne. Następnie organ wydał decyzję o rozgraniczeniu nieruchomości, od której nie wniesiono odwołania. W ocenie organu II instancji, w niniejszej sprawie wystąpił zatem szczególnie uzasadniony przypadek do obciążenia kosztami postępowania rozgraniczeniowego tylko tej strony, która wystąpiła z żądaniem wszczęcie postępowania. W skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze na powyższe postanowienie D. K. stwierdziła, że koszty rozgraniczenia powinny być ponoszone po połowie. Podniosła, że prawidłowe rozgraniczenie działek leżało w interesie Gminy T. gdyż działka nr [...] od strony wschodniej na całej długości graniczy z drogą należącą do Gminy. Skarżąca wskazał również, że w 1996 r. miały miejsce prace polegające na rozgraniczeniu jednej działki na dwie, ale ona o nich nie wiedziała. Dalej podkreśliła, że do wystąpienia z wnioskiem o rozgraniczenie skłonił ją fakt, że jesienią 2020 r. odbywały się na zlecenie Starostwa Powiatowego w Busku- Zdroju pomiary geodezyjne, które wykazały, że granica pomiędzy działkami nr [...] i nr [...] "nie przebiega i nie pokrywa się na całej długości około 50 cm na niekorzyść B. D.. Dodała, że ponieważ B. D. nie chciał w 2020 r. w ramach prac prowadzonych przez Starostwo, podpisać protokołu rozgraniczeniowego, to ostateczne rozgraniczenie i ustalenie faktycznej granicy oraz zakończenie sporu leżało także w jego interesie, tym bardziej, że jest on właścicielem nieoddanego do użytku budynku mieszkalnego wybudowanego na jego działce nr [...]. Autorka skargi zauważyła również, że granica nie była zaznaczona żadnymi betonowymi słupkami czy granicznikami, gdyż takowe wkopał i ustalił położenie gdzie powinny się znajdować geodeta, wówczas zostały w 4 punktach zakopane najpierw butelki, a potem betonowe słupy z podcentrami i krzyżem. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył co następuje: Skarga nie jest zasadna. Przedmiotem kontroli zgodności z prawem w niniejszym postępowaniu sądowoadministracyjnym było postanowienie organu odwoławczego w przedmiocie ustalenia i sposobu rozliczenia kosztów postępowania rozgraniczeniowego. Wysokość tych kosztów nie była kwestionowana, sporne było zaś określenie kręgu osób zobowiązanych do ich poniesienia. Podstawę prawną rozstrzygnięcia organów stanowił art. 262 § 1 pkt 2 i art. 264 § 1 kpa. Zgodnie z art. 262 § 1 stronę obciążają te koszty postępowania, które: 1) wynikły z winy strony; 2) zostały poniesione w interesie lub na żądanie strony, a nie wynikają z ustawowego obowiązku organów prowadzących postępowanie. W tym miejscu należy przywołać uchwałę składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11 grudnia 2006 r., I OPS 5/06, z której wynika, że organ administracji publicznej orzekając o kosztach postępowania rozgraniczeniowego, na podstawie art. 262 § 1 pkt 2 kpa, może obciążyć kosztami rozgraniczenia nieruchomości strony będące właścicielami sąsiadujących nieruchomości (art. 152 K.c.), a nie tylko stronę, która żądała wszczęcia postępowania (dostępna na stronie internetowej: orzeczenia.nsa.gov.pl). Należy jednak zauważyć, że z powyższego poglądu nie można wyprowadzać wniosku, który nakazywałby stosować zawsze i w każdych okolicznościach zasadę równego rozkładu kosztów postępowania rozgraniczeniowego pomiędzy wszystkich właścicieli sąsiadujących nieruchomości. We wspomnianej uchwale NSA dopuścił bowiem jedynie możliwość obciążenia wszystkich właścicieli sąsiadujących nieruchomości takimi kosztami w określonych okolicznościach, nie stwierdzając jednak kategorycznie, że tego rodzaju rozstrzygnięcie musi zawsze zapaść w takim postępowaniu. Przeciwne stanowisko ograniczałoby bowiem organowi swobodę stosowania w postępowaniu rozgraniczeniowym art. 262 § 1 kpa, a więc swobodę w ocenie, które z wygenerowanych w toku postępowania kosztów strona powinna ponieść w związku z tym, że albo wynikły one z jej winy albo zostały poniesione w jej interesie lub na jej żądanie (zob. przykładowo wyroki: NSA z 7 grudnia 2018 r., I OSK 369/17, WSA w Lublinie z 18 grudnia 2018 r., III SA/Lu 485/18, dostępne jw.). Tym samym stwierdzić należy, że organ jest w pełni uprawniony, by obciążyć strony kosztami postępowania rozgraniczeniowego, jednak nie można obciążenia tego dokonywać automatycznie, bez rozważenia wszystkich istotnych okoliczności sprawy. W rezultacie, wydając orzeczenie w przedmiocie kosztów postępowania organ musi zawsze brać pod uwagę, czy zachowanie strony (stron) uzasadnia obciążenie kosztami postępowania tylko jednej z nich, czy też niektórych z nich, bądź wszystkich, a w tych ostatnich przypadkach - w jakim stosunku. Podzielając powyższe poglądy, Sąd orzekający w niniejszej sprawie zawraca również uwagę na wyrok WSA w Rzeszowie z 7 kwietnia 2020 r., II SA/Rz 79/20, w którym Sąd ten podniósł nadto konieczność uwzględnienia zestawienia art. 152 – 153 K.c. oraz art. 29 – 34 ustawy prawo geodezyjne i kartograficzne, które prowadzi do wniosku, że zasadniczą przesłanką wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego na wniosek jednego z właścicieli nieruchomości sąsiednich jest stan sporności lub niepewności co do przebiegu granic tych nieruchomości. Stan ten nie może być jedynie subiektywną oceną jednego z właścicieli, lecz musi zostać potwierdzony wynikami postępowania rozgraniczeniowego. Jeśli bowiem stan sprawy będzie taki, że wniosek o rozgraniczenie okaże się całkowicie lub częściowo nieuzasadniony (położenie punktów i linii granicznych w terenie będzie odpowiadało w całości lub w części stanowi wynikającemu z dokumentacji, w tym z operatu geodezyjnego), to brak będzie podstaw, aby strona postępowania niebędąca wnioskodawcą (właściciel sąsiedniej nieruchomości) została obciążona w równej mierze kosztami postępowania rozgraniczeniowego wszczętego na wniosek strony, w której subiektywnej i nieuzasadnionej ocenie przebieg granicy był sporny lub niepewny, w całości lub w części. Wnioskodawca rozgraniczenia powinien zatem zakres wniosku wyznaczyć stosownie do istniejących potrzeb, bowiem nie można zaakceptować rozwiązania, w ramach którego – niezależnie od potwierdzenia stanu sporności lub niepewności wskazanego przez wnioskodawcę – koszty rozgraniczenia obciążały w takim samym zakresie właścicieli nieruchomości sąsiednich, jeśli wskazywali oni stan wynikający z dokumentacji geodezyjnej i okazał się ten stan aktualny i miarodajny, w całości lub w części. W takiej sytuacji podział kosztów postępowania rozgraniczeniowego musi uwzględniać powyższe okoliczności, odzwierciedlając rzeczywisty zakres sporności lub niepewności co do przebiegu granic nieruchomości. Nie podważa to trafności poglądu, że bezsporne ustalenie granic nieruchomości co do zasady leży w interesie wszystkich właścicieli nieruchomości, którzy zasadniczo równomiernie ponoszą koszty tego postępowania. Jednak pogląd ten nie może być rozumiany w taki sposób, że jeśli okaże się, iż granice nie były sporne (niepewne) w zakresie wskazanym przez wnioskodawcę, właściciele nieruchomości sąsiednich muszą równomiernie uczestniczyć w kosztach rozgraniczenia. Mając to wszystko na uwadze, a także uwzględniając dokonaną analizę zebranego w sprawie materiału dowodowego i jego ocenę prawną Sąd uznał, że stanowisko organu II instancji jest słuszne. Należy podkreślić, że w niniejszej sprawie z wnioskiem o rozgraniczenie nieruchomości wystąpiła skarżąca. Zarówno we wniosku jak i w trakcie postępowania, w tym w trakcie czynności mających miejsce przed geodetą, skarżąca nie twierdziła, że granice nieruchomości stały się sporne i nie wskazywała, jak granice te powinny przebiegać. Wręcz przeciwnie, z akt sprawy wynika, że obie strony postępowania nie kwestionowały okazanych im przez geodetę na gruncie punktów granicznych, które były widoczne i zastabilizowane granicznikami betonowymi. Uczestnicy rozgraniczenia bez zastrzeżeń zgodzili się na ustalony przez geodetę przebieg punktów granicznych, który odpowiadał uprzednio istniejącym znakom i liniom granicznym. Również protokół graniczny z 8 września 2021 r., został przez obecne przy czynnościach ustalenia przebiegu granicy strony podpisany bez zastrzeżeń co do ich przebiegu. Powyższe okoliczności niewątpliwie dowodzą, że przebieg granicy nie był sporny lub niepewny, a tym samym uzasadniający konieczność przeprowadzenia postępowania rozgraniczeniowego. W tej sytuacji obciążenie kosztami tego postępowania tylko jednej strony (skarżącej) było prawidłowe i nie naruszyło prawa. Za prawidłowością powyższego poglądu przemawia jednak jeszcze jedna kluczowa kwestia, której nie dostrzegło Samorządowe Kolegium Odwoławcze przy rozstrzyganiu niniejszej sprawy. W 1996 r. miał miejsce podział działki nr [...] na działkę nr [...] i [...], o czym D. K. wspomniała w skardze i co wynika z załączonej do wniosku o wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego kserokopii umowy darowizny zawartej w formie aktu notarialnego z 25 kwietnia 1996 r. Stroną tej umowy była sama skarżąca D. K., w związku z czym trudno dać wiarę jej twierdzeniom, że fakt podziału działki nr [...] z 1996 r., w wyniku którego została jej darowana powstała w jego rezultacie działka nr [...] został przed nią zatajony i ona o nim nie wiedziała. Należy podkreślić, że podział działki nr [...] w 1996 r. ustalił granice prawne nieruchomości, które w dalszym ciągu obowiązują. Natomiast rozgraniczenie wykonuje się tylko w przypadku nieruchomości, których granice nie były jeszcze ustalone lub zatarły się i niemożliwe jest odtworzenie ich na podstawie dokumentów. Jeżeli natomiast granice ustalono wcześniej wystarczy przeprowadzić procedurę wznowienia granicy, o jakiej mowa w art. 39 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. - Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz.U.2021.1990 t.j. Zasadnym jest podniesienie, że we wniosku o przeprowadzenie rozgraniczenia skarżąca w ogóle nie odwoływała się do jakichkolwiek zdarzeń, które spowodowałyby sporność granic nieruchomości ustalonych w trakcie podziału w 1996 r. Także przeprowadzone na jej wniosek postępowanie rozgraniczeniowe wykazało, że ustalone w 1996 r. punkty graniczne nadal obowiązują, a w trakcie tego rozgraniczenia nie ustalono innej granicy. Skoro więc granica prawna nieruchomości nie była sporna i nie było potrzeb uruchamiania postępowania rozgraniczeniowego, a ponadto właściciel działki nr [...] nie miał wpływu na prowadzenie postępowania rozgraniczeniowego i nie kwestionował też przebiegu ustalonej przez geodetę granicy, to w konsekwencji nie mógł zostać obciążony kosztami postępowania rozgraniczeniowego. Końcowo odnosząc się do podniesionej w skardze kwestii rozgraniczenia przeprowadzonego z urzędu na zlecenie Starostwa Buskiego, to skarżąca nie przedstawiła na tę okoliczność żadnych dokumentów, pozwalających ocenić, czy miało ono jakiś wpływ na niniejsze postępowania. Ponadto należy zauważyć, że tamto domniemane rozgraniczenie dotyczyło innej granicy niż ta, która była przedmiotem niniejszego postępowania. Nie mogło więc mieć żadnego wpływu na ocenę przebiegu tej granicy, a w konsekwencji i sposób obciążenia stron kosztami tego rozgraniczenia. Z tych wszystkich względów, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2022 r., poz. 329), skargę należało oddalić.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło