I SA/Kr 104/10
WyrokWSA w Krakowie2010-03-30
Skład orzekający: Ewa Długosz-Ślusarczyk, Maja Chodacka, Jarosław Wiśniewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do wniesienia odwołania spowodowane świadomym wprowadzeniem w błąd przez pracownika odpowiedzialnego za odbiór korespondencji, który wpisał błędną datę odbioru decyzji, może być podstawą do przywrócenia terminu na podstawie art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że spółka nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Odpowiedzialność za zaniedbania pracownika odpowiedzialnego za odbiór korespondencji obciąża pracodawcę, który musi zapewnić prawidłową organizację pracy i dobór personelu. Nawet świadome działanie pracownika nie zwalnia spółki z obowiązku zachowania szczególnej staranności, a każdy stopień zawinienia wyłącza możliwość przywrócenia terminu.Stan faktyczny
Spółka złożyła odwołanie od decyzji podatkowej z opóźnieniem, wnioskując o przywrócenie terminu. Jako przyczynę wskazała działania pracownicy odpowiedzialnej za odbiór poczty, która wpisała błędną datę odbioru decyzji (9 lipca zamiast 3 lipca) i ukryła postanowienie o stwierdzeniu uchybienia terminu. Pracownica została zwolniona dyscyplinarnie. Dyrektor Izby Skarbowej odmówił przywrócenia terminu, uznając, że spółka nie uprawdopodobniła braku winy. Spółka zaskarżyła postanowienie, zarzucając błędną interpretację przepisów Ordynacji podatkowej i Kodeksu spółek handlowych oraz błędną ocenę stanu faktycznego.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Sygn. akt I SA/Kr 104/10 | | W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 marca 2010 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, w składzie następującym:, Przewodniczący Sędzia: WSA Ewa Długosz-Ślusarczyk, Sędzia: WSA Maja Chodacka, Sędzia: WSA Jarosław Wiśniewski (spr.), Protokolant: Aleksandra Osipowicz, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 marca 2010 r., sprawy ze skargi "V" Sp. z o.o. w K., na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej, z dnia 30 listopada 2009 r. Nr [...], w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, - skargę oddala -
Postanowieniem z dnia 30 listopada 2009 r., nr [...], Dyrektor Izby Skarbowej odmówił "V" Sp. z o.o. z siedzibą w K., dalej zwanej "Spółką", przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej z dnia 30 czerwca 2009 r.
Postanowienie to zostało wydane w następującym stanie faktycznym:
Decyzja Dyrektora UKS z dnia 30 czerwca 2009 r. określająca Spółce wysokość zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób prawnych za 2006 r. w kwocie 4 384 009 zł została jej doręczona w dniu 3 lipca 2009 r. wraz z pouczeniem o terminie i trybie wniesienia odwołania. Ze zwrotnego potwierdzenia odbioru wynika, że przesyłkę odebrała I. R. – pełnomocnik. Termin do wniesienia środka odwoławczego upływał w dniu 17 lipca 2009 r. Odwołanie od w/w decyzji zostało złożone przez Spółkę w dniu 21 lipca 2009 r.
W dniu 1 września 2009 r. Dyrektor Izby Skarbowej wydał postanowienie stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
W dniu 2 listopada 2009 r. Spółka złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Na jego uzasadnienie podano, iż złożenie odwołania w dniu 21 lipca 2009 r. spowodowane było założeniem, że przedmiotowa decyzja została doręczona w dniu 9 lipca 2009 r. W pocztowej książce odbiorczej oraz w prezentacie zamieszczonej w nagłówku samego pisma uwidoczniona została bowiem data 9 lipca 2009 r. Adnotacji tych dokonała odpowiedzialna za odbiór poczty pracownica Spółki – I. R., która także wielokrotnie potwierdzała członkom zarządu Spółki, że decyzja została odebrana w dniu 9 lipca 2009 r. W dniu 26 października 2009 r. osoby odpowiedzialne za prowadzenie sprawy odwołania skontaktowały się z pracownikami Izby Skarbowej celem uzyskania informacji o stanie sprawy. Wtedy to uzyskały informację o faktycznej dacie doręczenia decyzji, tj. 3 lipca 2009 r. oraz fakcie wydania postanowienia o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Postanowienie to także nie zostało doręczone zarządowi Spółki, gdyż odebrała je ta sama pracownica, która - celem zatarcia śladów poprzedniego działania - nie dokonała stosownego wpisu w pocztowej książce odbiorczej i nie przekazała przesyłki. Przeprowadzone przez Spółkę wewnętrzne postępowanie wyjaśniające wykazało, że pracownica ta świadomie wpisała błędną datę odbioru decyzji Dyrektora UKS . Została ona w związku z tym niezwłocznie dyscyplinarnie zwolniona z pracy, jak również zostało skierowane do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
Okoliczności te, w opinii Spółki, wskazują, że strona nie miała świadomości faktycznego terminu otrzymania decyzji. Członkowie jej organów zarządzających nie mieli jakichkolwiek podstaw do przypuszczeń, że pracownica odpowiedzialna za odbiór poczty - zatrudniona w Spółce od kilku lat i prawidłowo wykonująca swoje obowiązki - celowo lub chociażby przez omyłkę dopuszczać się będzie tego typu naruszeń. Zdaniem Spółki działanie pracownicy nie było przejawem niedbalstwa, lecz celowym i świadomym działaniem. Tym samym była to okoliczność od Spółki całkowicie niezależna i której nie mogła ona – nawet przy dochowaniu maksymalnej możliwej staranności – przewidzieć. Nie może być zatem uznana za zawinione działanie lub zaniechanie, a skoro tak – spełnia przesłankę przywrócenia terminu statuowaną przez dyspozycję art. 162 §1 in fine ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jednolity: Dz.U. z 2005 r., nr 8, poz. 60 z późn. zm., dalej określanej skrótem "O.p.").
Spółka zwróciła również uwagę na treść art. 205§2 Kodeksu spółek handlowych ("k.s.h."), zgodnie z którym dla swej skuteczności, doręczenie pism spółkom z ograniczoną odpowiedzialnością winno być dokonane wobec co najmniej jednego spośród członków ich organów.
Odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia odwołania Dyrektor Izby Skarbowej wskazał, iż Spółka nie uprawdopodobniła, że jako podatnik nie ponosi winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Powołując się na orzecznictwo administracyjne podał także, że o braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko wtedy, gdy niedopełnienie tego obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do pokonania. W sytuacji zatem gdy zaskarżona decyzja została doręczona prawidłowo, zgodnie z wymogami przewidzianymi w Ordynacji podatkowej, a odbiór tej decyzji potwierdziła osoba odpowiedzialna za przyjmowanie korespondencji, to trudno przyjąć, iż brak winy po stronie podatnika został uprawdopodobniony. Podatnikiem, a zarazem podmiotem, do którego zaadresował ustawodawca art. 162§1 O.p. jest bowiem Spółka, a nie jej pracownik, który w przypadku dopuszczenia się zaniechań bądź zaniedbań związanych z zakresem swoich obowiązków ponosi odpowiedzialność przewidzianą w kodeksie pracy. Organ podkreślił także błędną interpretację przepisu art. 205§2 k.s.h., który dotyczy kwestii tzw. reprezentatywności spółki i nie ma nic wspólnego z uregulowaniami dotyczącymi odbioru korespondencji w spółce z o.o.
W skardze na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej Spółka wniosła o jego uchylenie i przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, zarzucając:
1. oparcie rozstrzygnięcia na dokonaniu błędnej interpretacji oraz błędnym zastosowaniu przepisów prawa, w szczególności:
a. art. 162§1 O.p. poprzez przyjęcie, że w świetle powołanej regulacji obowiązkiem strony skarżącej było udowodnienie, a nie uprawdopodobnienie, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy, jak również poprzez przyjęcie, że o braku winy w rozumieniu powołanego przepisu można mówić wyłącznie w wypadku "niedopełnienia obowiązku z powodu przeszkody nie do pokonania";
b. art. 205§2 k.s.h. poprzez przyjęcie, że doręczenia mogą być w stosunku do strony skarżącej dokonywane skutecznie, mimo, że o nadejściu przesyłki nie został powiadomiony jej właściwy organ;
2. oparcie rozstrzygnięcia na dokonaniu błędnej oceny stanu faktycznego sprawy poprzez przyjęcie, że Spółka nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminowi nastąpiło bez jej winy.
W uzasadnieniu podano, że wymóg wyłącznie uprawdopodobnienia, a nie udowodnienia okoliczności wskazujących na brak winy wnioskodawcy w niedochowaniu terminu, wyraźnie pokazuje, ze wolą prawodawcy było znaczne rozluźnienie rygorów warunkujących przywrócenie terminu, gdyż konieczność udowodnienia stosownych okoliczności zastąpiona została o wiele mniej restrykcyjnym wymogiem ich uprawdopodobnienia. Ratio legis takiego rozwiązania było właśnie zapewnienie, by uprawniony do skorzystania z możliwości odwołania się do wyższej instancji podmiot nie tracił swego konstytucyjnego prawa wyłącznie w wyniku okoliczności przez siebie niezawinionych, a więc od niego całkowicie niezależnych. Spółka podkreśliła także, że formalizm postępowania nie może stać na przeszkodzie dopuszczalności korzystania przez jednostki z przysługujących im praw, jeśli tylko do naruszenia reguł proceduralnych doszło w konkretnym stanie faktycznym bez ich winy. Zdaniem strony skarżącej, nie tylko uprawdopodobniła ona, lecz w zasadzie udowodniła brak występowania po jej stronie winy w zaistnieniu okoliczności, które skutkowały następnie uchybieniem terminu do wniesienia odwołania. Na uzasadnienie tego Spółka jeszcze raz powtórzyła okoliczności podniesione we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Ponadto strona skarżąca podała, ze w wypadku dokonania nieprawidłowego wyboru osoby upoważnionej do odbioru korespondencji, ewentualne konsekwencje takiej sytuacji winien rzeczywiście ponieść przedsiębiorca, o tyle jednak, o ile można mu w danej sytuacji postawić zarzut zawinienia w wyborze odpowiedniej osoby uprawnionej do odbioru korespondencji. Spółce jednak takiego zarzutu postawić nie można, gdyż osoba ta, w ciągu pięciu lat pracy nie dała podstaw do przyjęcia, że świadomie i celowo dopuści się nadużycia w postaci podania innej niż rzeczywista daty odebrania korespondencji od organów skarbowych. Żaden z obowiązujących przepisów prawa nie nakłada zaś na pracodawcę obowiązku traktowania swoich pracowników z ograniczonym zaufaniem czy wręcz bez zaufania. Powołując się, podobnie jak we wniosku o przywrócenie terminu, na stanowisko doktryny, że w sytuacjach szczególnych możliwe jest przywrócenie terminu, np. gdy adwokat kłamliwie zapewnił stronę o złożeniu środka odwoławczego, strona skarżąca podała, że organ nie wyjaśnił w jaki sposób i z jakich przyczyn zawinione działanie, bądź zaniechanie pracownika winno być w tej materii traktowane odmiennie niż takie same działania bądź zaniechania innych osób, z których pomocą skarżąca wykonywałaby swoje prawa (np. adwokata) i skutki których – zgodnie z regulacjami Ordynacji podatkowej – również spoczywałyby na skarżącej. Spółka podkreśliła także, że ocena jej zachowania po powzięciu wiadomości o zaistniej nieprawidłowości, wskazują, że dołożyła one należytej dbałości o swoje interesy oraz z należytą starannością dopełniła ciążących na niej obowiązków. Powołując się na orzeczenia NSA, podała także, że pojęcie winy w wyborze dotyczy przede wszystkim zlecenia czynności profesjonaliście, bądź podmiotu, od którego należałoby wymagać należytej organizacji pracy (zwłaszcza osoby prawnej, przedsiębiorcy). Rozstrzygnięcie to potwierdza w sposób wyraźny, że podstawą do wyciagnięcia ewentualnych negatywnych skutków z czynności, których w imieniu jednego podmiotu (np. pracodawcy) dopuszcza się inna osoba (np. pracownik), jest wyłącznie możliwość postawienia tej pierwszej jednostce zarzutu winy w wyborze osoby, której zlecono wykonywanie w jej imieniu i na jej rzecz określonych czynności. Spółce natomiast takiego zarzutu postawić nie można. Podkreśliła ona także, że w sprawie niezmiernie istotną okolicznością w ocenie stanu faktycznego jest również fakt, że pracownik strony skarżącej dopuścił się nadużycia w sposób w pełni świadomy i celowo podał skarżącej nieprawdziwą datę otrzymania korespondencji z UKS.
Jednocześnie Spółka wniosła o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania pracownika odpowiedzialnego za odbiór poczty celem ustalenia opisanych wyżej okoliczności.
Strona skarżąca podała również, że regulacja art. 205§2 k.s.h. winna być uwzględniana w ocenie okoliczności, do których odnosi się regulacja art. 151 O.p. Reguluje ona bowiem w sposób obligatoryjny sposób doręczania pism w stosunku do spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Oceniając więc czy konkretne doręczenie przesyłki kierowanej do spółki było skuteczne należy więc wziąć pod uwagę nie tylko to, czy została ona odebrana przez osobę upoważnioną do odbioru korespondencji, lecz również czy osoba ta przekazała przesyłkę do osoby, o której mowa w art. 205§2 k.s.h.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie. Ponadto podał on, że przywołany przez stronę przykład, iż możliwe jest przywrócenie terminu w sytuacji gdy np. adwokat kłamliwie zapewnił stronę o złożeniu środka odwoławczego, nie jest odpowiedni w niniejszej sprawie, gdy osobą odpowiedzialną – zdaniem Spółki – za uchybienie terminu do wniesienia odwołania był uprawniony przez pracodawcę do odbioru korespondencji pracownik, a nie osoba, z którą Spółka zawarła umowę o dokonanie pewnych czynności. Organ podkreślił także, że to na zarządzie Spółki spoczywa obowiązek należytego organizowania obsługi biurowo – administracyjnej przedsiębiorstwa i za sposób funkcjonowania tej obsługi ponosi odpowiedzialność z tytułu form jej sprawowania i personelu do niej zaangażowanego. Z uwagi na powyższe, Dyrektor Izby Skarbowej nie zgodził się z twierdzeniem Spółki, iż została pozbawiona możliwości skorzystania z fundamentalnego prawa jakim jest prawo do weryfikacji orzeczenia wydanego przez organ I instancji. Strona została bowiem prawidłowo pouczona o możliwości złożenia środka odwoławczego, a fakt, że uchybiła ustawowym wymogom do wniesienia tego środka obligował organ do zastosowania określonych rygorów. Organ wskazał także, że przyjęcie rozszerzającej interpretacji art. 151 O.p. oznaczałoby rozszerzenie obowiązku organu podatkowego prawidłowego doręczenia korespondencji osobie prawnej o konieczność badania wiarygodności i rzetelności zatrudnionych przez podatnika pracowników. Odnośnie wniosku o przesłuchanie pracownika wskazano, że Spółka nie składała takiego wniosku na etapie postępowania przed organem podatkowym.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z treścią art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz.1270 z późn. zm. - oznaczana dalej jako "p.p.s.a."), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. W ramach swej kognicji sąd bada czy przy wydaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania, nie będąc przy tym związanym granicami skargi (art. 134 p.p.s.a.).
W rozpatrywanej sprawie spór dotyczy zasadności odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W sporze tym rację należy przyznać Dyrektorowi Izby Skarbowej .
Na wstępie wskazać należy, że stosownie do treści art. 162 § 1 i § 2 O.p., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin.
W rozpoznanej sprawie strona skarżąca dopełniła obowiązku wystąpienia z wnioskiem w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminowi i do wniosku tego załączyła odwołanie. Sąd uznał jednak, że Spółka nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminowi nastąpiło bez jej winy.
W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że przy ocenie okoliczności sprawy o przywrócenie terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Sąd podziela pogląd, że "strona obowiązana jest do zachowania szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej, zatem przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Brak winy w uchybieniu terminu można przyjąć tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku" (postanowienie NSA w Gdańsku z dnia 4 października 2000 r., sygn. akt I SA/Gd 560/00, LEX nr 46437). Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez zainteresowanego zaliczyć można: przerwę w komunikacji, nagłą chorobę uniemożliwiającą wyręczenie się inną osobą, powódź czy pożar, a zatem zdarzenia mające charakter siły wyższej, przeszkody niemożliwej do przezwyciężenia. Podkreślić bowiem należy, iż przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Art. 162 § 1 O.p. nie uzależnia uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. To zaś oznacza, iż każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej (przy rozumieniu umyślności jako zamierzonego działania sprzecznego z regułą lub regułami postępowania bądź na powstrzymaniu się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania), ale także lżejszej jej postaci - niedbalstwa (rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy por. wyrok NSA z 21 grudnia 2006r. sygn. akt I FSK 374/06, Lex nr 262725, wyrok z 7 lutego 2008r., sygn. akt I SA/Gl 629/07, Lex nr 350945, wyrok NSA z dnia 30 grudnia 1998 r., sygn. akt III SA1259/98 , Lex nr 44754). Podkreślić także należy, że dla przywrócenia terminu nie jest konieczne udowodnienie niedotrzymania terminu bez swojej winy, wystarczy samo uprawdopodobnienie. Prawdopodobieństwo jest środkiem, który nie musi dawać pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie.
W rozpoznanej sprawie jako przyczynę niedochowania terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dyrektora UKS Spółka wskazuje działania osoby odpowiedzialnej za odbiór korespondencji, która świadomie wpisała błędną datę odbioru decyzji, tj. 9 lipca zamiast 3 lipca, a następnie, w celu zatarcia śladów tego działania, ukryła i nieprzekazała zarządowi Spółki przesyłki zawierającej postanowienie o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Okoliczności te w opinii Sądu nie wskazują na to, że uchybienie terminu nastąpiło na skutek zdarzeń wyjątkowych czy szczególnych, których nie można było uniknąć i które mogłyby usprawiedliwiać działanie pracownika strony skarżącej. Nie ulega wątpliwości, że pracownik Spółki nie dochował szczególnej staranności w prowadzeniu jej spraw. Jednak odpowiedzialność za działania pracownika odpowiedzialnego za odbiór korespondencji obciąża Spółkę. Decydując się bowiem na zatrudnienie konkretnej osoby do prowadzenia spraw Spółki (w tym przypadku do odbioru korespondencji), musiała się ona liczyć z konsekwencjami takiej decyzji. Wskazać bowiem należy, że na gruncie przedmiotowej sprawy przyczyną złożenia wniosku o przywrócenie terminu było spóźnione przekazanie korespondencji zarządowi. Zatem sprawa dotyczy w tym zakresie stosunków obowiązujących w osobie prawnej, a konkretnie winy w wyborze osoby odpowiedzialnej za odbiór korespondencji (por. postanowienie NSA z 11 czerwca 2008r. sygn. akt II FZ 163/08, Lex nr 493745). Sąd orzekający w niniejszej sprawie stoi na stanowisku, że to pracodawca odpowiedzialny jest za prawidłową organizację w zakładzie pracy. Jego zadaniem jest bowiem tak dobrać personel, by znalazły się tam osoby dbające w dostatecznym stopniu o interesy zatrudniającej go instytucji. Sąd podziela wyrażony w orzecznictwie pogląd, że zaniedbania pracownika odpowiedzialnego za sprawy napływającej korespondencji w stosunku do osób trzecich obciążają osobę prawną (pracodawcę) zatrudniającego tegoż pracownika (zob. min. wyrok NSA z 9 marca 2000r. I SA/Gd 1288/99, Lex nr 44331). Zatem, nie tylko wina podatnika, lecz również innych osób, w tym pracownika wyłącza możliwość przywrócenia terminu do wniesienia odwołania (zob. wyrok NSA z 12 kwietnia 2002r. sygn. akt I SA/Gd 1676/99, lex nr 56794).
W świetle powyższych uwag Sąd podzielił stanowisko organu wyrażone w odpowiedzi na skargę, że zarząd Spółki obowiązany był należycie organizować obsługę biurowo-administracyjną przedsiębiorstwa Spółki i za sposób funkcjonowania tej obsługi ponosi odpowiedzialność z tytułu form jej sprawowania i personelu do niej zaangażowanego. Skoro zatem w rozpatrywanej sprawie do uchybienia terminu do wniesienia odwołania doszło w następstwie zaniedbań pracownika administracyjno-biurowego skarżącej Spółki, uprawnionego do odbioru korespondencji w imieniu Spółki, to zaniedbanie tego pracownika obciąża zatrudniającą go jednostkę organizacyjną, a zatem okoliczność ta nie daje podstaw do ustalenia, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanej Spółki. Podobne stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku dnia 15 stycznia 1998 r. w sprawie o sygn. akt SA/Sz 191/97, LEX nr 32710, w którym stwierdził min. iż "zarząd spółki obowiązany jest należycie organizować obsługę biurowo-administracyjną przedsiębiorstwa spółki i za sposób funkcjonowania tej obsługi ponosi odpowiedzialność z tytułu form jej sprawowania i personelu do niej zaangażowanego". Bez znaczenia przy tym pozostaje czy pracownik umyślnie czy też nieumyślnie odnotował błędną datę wpływu korespondencji do Spółki.
Na marginesie warto także przywołać tezę Naczelnego Sądu Administracyjnego, którą Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni aprobuje, iż skutek prawny doręczenia pisma osobom prawnym oraz jednostkom organizacyjnym niemającym osobowości prawnej powstaje przez sam fakt jego odbioru dokonanego przez osobę upoważnioną i wobec tego doręczenie następuje w dacie potwierdzenia przez tę osobę odbioru pisma. Na jej ustalenie nie ma wpływu to, czy osoba ta przekazała następnie pismo osobom powołanym do dokonania czynności, których pismo dotyczyło (wyrok NSA z 22 czerwca 2005r. sygn. akt FSK 2587/04, Lex nr 173329). Podkreślić należy, że brzmienie art. 151 O.p., który dotyczy w/w kwestii, jest jasne i nie wymaga szczegółowej wykładni. W świetle powyższego zarzut naruszenia art. 205§2 k.s.h. jest również bezzasadny. Słuszne jest stanowisko organu, że przepis ten dotyczy kwestii związanych z reprezentacją osoby prawnej, tzw. reprezentacji biernej, nie dotyczy natomiast kwestii organizacyjnych, związanych z obiegiem korespondencji. Przepis art. 205§2 k.s.h., nie wyklucza bowiem możliwości upoważnienia przez zarząd innych osób do odbierania korespondencji w siedzibie osoby prawnej. Z możliwości takiej strona skarżąca skorzystała. Z powyższego wynika zatem, że osobom prawnym pismo należy doręczyć w lokalu ich siedziby do rąk osób uprawnionych do odbioru pism tzn. członkowi organu uprawnionemu do ich reprezentowania, ustanowionemu pełnomocnikowi procesowemu albo pracownikowi upoważnionemu do odbioru pism. Dokonane zatem w sprawie doręczenia do rąk IR, upoważnionej do odbioru korespondencji, były w pełni skuteczne.
Zawarty w skardze wniosek o przesłuchanie pracownika odpowiedzialnego za odbiór korespondencji celem ustalenia okoliczności opisanych we wniosku o przywrócenie terminu, a także okoliczności oraz przyczyn wpisania błędnej daty odbioru korespondencji nie mógł zostać uwzględniony. Wskazać bowiem należy, że z art. 106§3 p.p.s.a. wynika, że Sąd, pod pewnymi warunkami, może przeprowadzić dowody uzupełniające jedynie z dokumentów. Nie ulega zatem wątpliwości, że w postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie może być prowadzone postępowanie dowodowe z zeznań świadków. Niezależnie od powyższego zaznaczyć należy, że nawet gdyby istniała taka możliwość, to w świetle dokonanych ustaleń zeznania pracownika Spółki nie miałyby wpływu na podjęte w sprawie rozstrzygnięcie.
Mając na uwadze wyżej wskazane okoliczności skargę uznać należało za niezasadną, dlatego Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł o jej oddaleniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło