II SA/Kr 430/21

WyrokWSA w Krakowie2021-06-09

Skład orzekający: Małgorzata Łoboz, Magda Froncisz, Mirosław Bator

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciel nieruchomości sąsiedniej, położonej na tym samym osuwisku co planowana inwestycja budowlana, ma przymiot strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę, jeśli nie wykaże konkretnych ograniczeń w zagospodarowaniu swojej nieruchomości wynikających bezpośrednio z tej inwestycji, a jedynie potencjalne ryzyko związane z osuwiskiem?
Ratio decidendi
Właściciel nieruchomości sąsiedniej, położonej na tym samym osuwisku co planowana inwestycja budowlana, nie ma przymiotu strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę, jeśli nie wykaże konkretnych ograniczeń w zagospodarowaniu lub zabudowie swojej nieruchomości wynikających bezpośrednio z tej inwestycji. Samo sąsiedztwo lub lokalizacja na tym samym osuwisku nie jest wystarczającą przesłanką do uznania go za stronę. Potencjalne ryzyko związane z osuwiskiem, niepoparte dowodami o bezpośrednim oddziaływaniu inwestycji, stanowi jedynie interes faktyczny, a nie prawny.
Stan faktyczny
Starosta wydał decyzję o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę jednorodzinnego budynku mieszkalnego. G. S., właściciel sąsiednich działek położonych na tym samym osuwisku, wniósł o dopuszczenie go do postępowania jako strony, twierdząc, że inwestycja wpłynie na jego nieruchomości. Organ I instancji odmówił przyznania statusu strony. G. S. wniósł odwołanie, a Wojewoda decyzją umorzył postępowanie odwoławcze, uznając, że skarżący nie posiada przymiotu strony, gdyż jego nieruchomości nie znajdują się w obszarze oddziaływania inwestycji. G. S. zaskarżył decyzję Wojewody do WSA w Krakowie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Łoboz Sędziowie: Sędzia WSA Magda Froncisz (spr.) Sędzia WSA Mirosław Bator po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 9 czerwca 2021 r. sprawy ze skargi G. S. na decyzję Wojewody z dnia [...] stycznia 2021 r. znak [...] w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę oddala skargę. Starosta [...] decyzją z 28 września 2020 r. nr [...] zatwierdził projekt budowlany i udzielił Firma A w C. pozwolenia na budowę obejmującego inwestycję pn.: Budowa budynku jednorodzinnego z garażem w bryle budynku oraz wewnętrznymi instalacjami wod-kan., energii elektrycznej, gazu, c.o., wentylacji oraz zewnętrznymi odcinkami wewnętrznych instalacji (od skrzynki do budynku) wraz ze zbiornikiem na nieczystości ciekłe i budowa dojść i dojazdów oraz podziemnym szczelnym zbiornikiem z parownikiem na wodę deszczową na działce nr [...] w m. M. , gm. M.. Określając warunki, które inwestor musi zachować organ nakazał m.in. spełnienie wymagań zabezpieczenia terenu budowy i prowadzenia robót budowlanych zawartych w dokumentacji geologiczno-inżynierskiej, zatwierdzonej decyzją Starosty [...] z 12 marca 2020 r. znak [...] oraz ustanowienie inspektora nadzoru inwestorskiego. Jako obszar oddziaływania obiektu określono obszar obejmujący nieruchomości: działki nr [...] i [...] w m. M. , gmina M.. Decyzję doręczono stronom postępowania, to jest inwestorowi i Z. K.. Organ stwierdził zgodność przedmiotowej inwestycji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego gminy M. (uchwała Rady Gminy M. nr [...] z dnia 24 czerwca 2005 r.). W trakcie postępowania przed organem I instancji G. S. wniósł w piśmie z 25 lutego 2020 r. o dopuszczenie go do udziału w postępowaniu w charakterze strony, ze względu na położenia inwestycji na tym samym osuwisku, co działek należących do niego. Do wniosku dołączył m.in. kartę ewidencyjną osuwiska oraz mapę osuwisk i terenów zagrożonych ruchami masowymi ziemi dla gminy M. wraz z objaśnieniami. Uzasadnienie wniosku powtórzył w odwołaniu i skardze, dlatego zostanie ono omówione w dalszej części uzasadnienia. W odpowiedzi na ww. wniosek organ I instancji w piśmie z 19 marca 2020 r. stwierdził, że w sprawie nie zachodzi oddziaływanie projektowanej inwestycji na nieruchomości G. S.. Wskazał również na fakt, że w kontekście lokalnych warunków gruntowych nałożył na inwestora w postanowieniu obowiązek wykonania i przedłożenia dokumentacji geologiczno-inżynierskiej zatwierdzonej decyzją Starosty oraz przedłożenia dokumentacji badań podłoża gruntowego, projektu geotechnicznego, jak również do wprowadzenia zaleceń wynikających z uzyskanej dokumentacji geologiczno-inżynierskiej do projektu budowlanego. Działania te określono jako zgodne z § 7 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadawiania obiektów budowlanych (Dz.U. z 2012 r., poz. 463), dalej "rozporządzenie z 2012 r.". Powyższe, zdaniem organu, winno zweryfikować możliwość lokalizacji planowanej inwestycji tak, aby nieruchomości objęte wnioskiem i sąsiadujące zostały odpowiednio zabezpieczone, ograniczając lub też eliminując w maksymalnym stopniu uciążliwości wynikające z danej lokalizacji. Wskazano, że zgodnie z orzecznictwem sądowym samo zlokalizowanie inwestycji na tym samym osuwisku, w sąsiedztwie, nie jest wystarczającą podstawą do przyznania przymiotu strony właścicielowi działek sąsiednich. G. S. wniósł odwołanie od powyższej decyzji Starosty [...] z 28 września 2020 r. nr [...] zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej Firma A w C. pozwolenia na budowę. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie: - art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r., poz. 256 ze zm.), dalej "K.p.a." w zw. z art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz.U. z 2020 r., poz. 1333), dalej "P.b.", w brzmieniu sprzed nowelizacji; - art. 5 ust. 1 pkt 9 P.b. w zw. z art. 140, art. 143 i art. 144 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 2019 r., poz. 1145 ze zm.), dalej "K.c.", twierdząc, iż pominięto w toku postępowania uzasadnione interesy skarżącego, będącego właścicielem nieruchomości położonych w obszarze oddziaływania inwestycji, bezpośrednio sąsiadujących z inwestycją i zlokalizowanych na tym samym osuwisku co inwestycja; - § 7 ust. 1-3 i § 4 ust. 3 pkt 3 lit. a w zw. z § 4 ust. 2 pkt 3 rozporządzenia z 2012 r. w zw. z art. 11 ust. 1 i 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. z 2019 r., poz. 1065 ze zm.), dalej "rozporządzenie o warunkach technicznych". Dodatkowo skarżący zarzucił naruszenie § 11 ust. 1 rozporządzenia o warunkach technicznych oraz art. 10 § 1 K.p.a. w związku z tym, że: - nie zapewniono skarżącemu, posiadającemu materialnie status strony w niniejszym postępowaniu, możliwości czynnego udziału w tym postępowaniu, - organ nie zapewnił możliwości zapoznania się z aktami sprawy, co doprowadziło do uniemożliwienia skarżącemu dokonania oceny, czy zamierzona inwestycja koliduje z uzasadnionym interesem skarżącego, - uciążliwość w postaci osuwiska dotyczy zarówno nieruchomości skarżącego, jak i nieruchomości inwestora w takim samym stopniu, gdyż zlokalizowane są one na tym samym osuwisku. Do obszernego odwołania załączono opracowanie pt. Objaśnienia do mapy osuwisk i terenów zagrożonych ruchami masowymi z 2014 r. Skarżący podkreślił, że we wnioskach na s. 20 ww. opracowania widnieje zapis: Obszary osuwisk aktywnych i okresowo aktywnych powinny być z zasady wyłączone z planowanej zabudowy. Z kolei na s. 21 ww. opracowania napisano, iż: Osuwiska nieaktywne zajmują tereny, na których w czasie co najmniej ostatnich 50 latach nie stwierdzono wyraźnych śladów przemieszczeń. Nie oznacza to jednak, że tereny te podlegają procesom osuwiskowym. Sugeruje się, aby w tych obszarach ograniczać budownictwo mieszkaniowe, a każdy planowany obiekt posiadał dokumentację geologiczno-inżynierską. Tereny osuwisk nieaktywnych powinny być wyłączone z budownictwa mieszkaniowego oraz użyteczności publicznej (np. szkoły) w planie zagospodarowania przestrzennego. Wojewoda zaskarżoną w niniejszej sprawie sądowej decyzją z dnia 15 stycznia 2021 r. znak: [...] – w związku z odwołaniem G. S. - umorzył postępowanie odwoławcze, na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 i art. 105 § 1 K.p.a. oraz art. 81 ust. 1 i art. 82 ust. 3 P.b. W uzasadnieniu decyzji Wojewoda wskazał na wstępie, że w sprawie zastosowanie znajduje ustawa Prawo budowlane w stanie prawnym sprzed nowelizacji (dalej "P.b. sprzed nowelizacji"), która weszła w życie 19 września 2020r., na mocy art. 25 ustawy z dnia 13 lutego 2020 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r., poz. 471 ze zm.), który brzmi: Do spraw uregulowanych ustawą zmienianą w art. 1, wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, przepisy ustawy zmienianej w art. 1 stosuje się w brzmieniu dotychczasowym. Dalej Wojewoda wskazał, że w postępowaniu pierwszoinstancyjnym brały udział dwie strony postępowania: inwestor działający przez pełnomocnika oraz Z. K.. Inwestor odebrał decyzję osobiście 30 września 2020 r., a Z. K. 5 października 2020 r. Termin na wniesienie odwołania upływał zatem z dniem 19 października 2020 r. (art. 129 § 2 K.p.a.). Odwołanie G. S. od ww. decyzji zostało nadane w placówce Poczty Polskiej 12 października 2020 r, a zatem w terminie otwartym na wniesienie odwołania. Wojewoda zauważył, że odwołanie oraz znaczna ilość dokumentów do niego załączonych nie może przysłonić tego, jakie zagadnienie winno być rozstrzygnięte na niniejszym etapie postępowania. Otóż organ, w pierwszej kolejności, rozpatruje kwestię dopuszczalności złożenia odwołania w sprawie. Jedną z przesłanek dopuszczalności złożenia odwołania od decyzji jest posiadanie przymiotu strony. Jeśli odwołujący nie był stroną postępowania pierwszoinstancyjnego, ale złożył odwołanie w otwartym terminie odwoławczym, to przed przystąpieniem do rozpatrzenia odwołania, konieczne jest zbadanie, czy przysługuje mu przymiot strony. Jeśli przymiot strony mu nie przysługuje, to w zasadzie powinno zostać wydane postanowienie o niedopuszczalności odwołania. Jednak, z uwagi na pewne analogie między przedmiotową sytuacją, a sytuacją, w której wnioskodawca wnosi o wznowienie postępowania z powołaniem się na treść art. 145 ust. 1 pkt 4 K.p.a. oraz z uwagi na orzecznictwo, które ugruntowało się w kwestii tego, czy rozstrzyganie przymiotu strony powinno następować w drodze postanowienia czy decyzji, Wojewoda przyjął formę decyzji (o umorzeniu postępowania odwoławczego). Podobnie, w przypadku wznowienia na przytoczonej podstawie prawnej, orzecznictwo wskazuje, że powinna raczej zostać wydana decyzja o odmowie uchylenia decyzji (w przypadku braku przymiotu strony), niż postanowienie o odmowie wznowienia postępowania. Jest to, z uwzględnieniem szeregu zastrzeżeń do tej koncepcji i orzeczeń odmiennych, ugruntowana linia orzecznicza. Dlatego też w przedmiotowej sprawie organ umorzył postępowanie odwoławcze, dochodząc do wniosku, że skarżący G. S. nie jest stroną. Organ II instancji wskazał, że poszukiwał w treści obszernego odwołania oraz w przepisach odpowiedzi na pytanie, czy skarżący G. S. jest stroną, a więc czy nieruchomość, której jest właścicielem, znalazła się w obszarze oddziaływania projektowanej inwestycji. Odwołanie wskazuje na wiele okoliczności dotyczących cech terenu, na którym projektowana jest inwestycja i na którym zlokalizowana jest nieruchomość skarżącego. Jednakże żaden z tych dokumentów zdaniem organu nie dowodzi, ani nawet nie uprawdopodabnia, ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym w zabudowie, nieruchomości skarżącego. Wojewoda stwierdził, że przytaczane w odwołaniu treści wskazują raczej na to, że skarżący dopiero poszukuje ewentualnych ograniczeń, żeby wykazać swój przymiot strony, ale w żaden sposób ograniczeń w zagospodarowaniu nie uprawdopodabnia. Jedynie snuje przypuszczenia co do wystąpienia ewentualnych szkód czy oddziaływania na jego nieruchomość, jednak bez konkretnych dowodów. Tego typu kwestie nie są regulowane prawem budowlanym, lecz prawem cywilnym, w sytuacji, gdy dojdzie do naruszenia lub tylko zagrożenia interesów jednego właściciela nieruchomości ze strony innego właściciela nieruchomości. Dodatkowym dowodem na to, że sam skarżący nie widzi aktualnie nawet potencjalnie ograniczeń w zagospodarowaniu jego nieruchomości, jest to, że wystąpił z wnioskiem o szereg dokumentów dotyczących inwestycji, w trybie dostępu do informacji publicznej. Wniosek ten był przedmiotem postępowania przed organem i jeśli w wyniku uzyskania informacji publicznej skarżący dojdzie do wniosku i wykaże, że powinien być stroną, to uprawniony będzie do złożenia wniosku o wznowienie postępowania. Wojewoda następnie wskazał, że termin do złożenia wniosku o wznowienie dotyczy decyzji ostatecznej, a ponadto jest to termin miesięczny od dowiedzenia się o tej decyzji. Przy czym we wniosku wznowieniowym skarżący musiałby wskazać inne niż dotąd podniesione przyczyny uznania go za stronę, które byłyby uzasadnione, ponieważ na podstawie dotychczas wskazanych dokumentów organ nie stwierdził, by dysponował on przymiotem strony w przedmiotowym postępowaniu. Wojewoda zaznaczył, że aby określić, czy skarżącemu przysługuje przymiot strony postępowania, przeanalizował zgromadzony materiał jedynie celem znalezienia dowodu na tę okoliczność. W wyniku powyższej analizy stwierdził, że przedmiotem inwestycji jest budynek mieszkalny jednorodzinny dwukondygnacyjny, niepodpiwniczony na dz. [...] obr[...] M. . Skarżący jest właścicielem (lub współwłaścicielem) niezabudowanych działek nr [...], [...], [...], [...], [...] i [...] (dwie ostatnie znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie działki inwestycyjnej od strony południowej) oraz właścicielem działek nr [...], [...] i [...] położonych jeszcze dalej na południe od inwestycji i oddzielonych od pozostałych ww. działek odwołującego się dz. nr [...] i nr [...] (ul. [...] Na działce nr [...] znajduje się budynek. Odległość jaka dzieli działkę inwestora od zabudowanej budynkiem mieszkalnym działki nr [...] wynosi (jak stwierdza skarżący na s. 3 odwołania) 67,80 m. Wszystkie ww. nieruchomości położone są w obrębie osuwiska o numerze ewidencyjnym [...] ([...]), które zostało zakwalifikowane jako osuwisko o zróżnicowanym stopniu aktywności. Z Karty Rejestracyjnej Osuwiska wynika, iż: Górna część osuwiska w trakcie rejestracji oceniona została jako nieaktywna. (...) Dolna część osuwiska została oceniona jako okresowo aktywna. Osuwisko stanowi poważne zagrożenie dla budynku mieszkalnego, znajdującego się w jego środkowej części. Analizując położenie ww. nieruchomości należy stwierdzić, że projektowany budynek znajduje się w części nieaktywnej osuwiska, a istniejący budynek jednorodzinny stanowiący własność skarżącego mieści się w części okresowo aktywnej (zał. nr 5 do odwołania pt. Mapa osuwisk i terenów zagrożonych ruchami masowymi oraz ostania karta zał. nr 3 przedstawiająca wzajemne usytuowanie nieruchomości Inwestora i skarżącego oraz ich położenie w obrębie ww. osuwiska). Na terenie inwestycji obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania terenu gminy M. zatwierdzony uchwałą Rady Gminy M. nr [...] z dnia 24 czerwca 2005 r. (Dz.U. z 2005 r., poz. 3637) zmieniony uchwałą nr [...] z dnia 27 czerwca 2014 r., dalej "m.p.z.p.". Teren przedmiotowej inwestycji oznaczony jest w m.p.z.p. symbolem 2MN (teren zabudowy jednorodzinnej mieszkaniowej). Przepis § 5 ust. 1 pkt 1 m.p.z.p. definiuje przeznaczenie podstawowe tego terenu: zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna. Z kolei przepis § 5 ust. 4 pkt 2b m.p.z.p. wprowadza nakaz sporządzenia indywidualnych ekspertyz geotechnicznych określających warunki posadowienia budynków. Zatem m.p.z.p. dopuszcza na przedmiotowym terenie zabudowę pod pewnymi warunkami, co (w kontekście występującego w tym terenie osuwiska) sprowadza się do obowiązku sporządzenia stosownej dokumentacji, którego inwestor dopełnił na etapie pierwszoinstancyjnym. Przedłożył mianowicie: projekt robót geologicznych dla sporządzenia dokumentacji geologiczno-inżynierskiej celem rozpoznania warunków geologiczno-inżynierskich dla budowy budynków jednorodzinnych oraz jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie wolnostojącej wraz z garażami oraz instalacjami technicznymi na działkach nr [...], [...], [...], [...], [...] w miejscowości i gminie M. z września 2019 r., wykonany przez uprawnionego geologa, dokumentację geologiczno-inżynierską ze stycznia 2020 r., oraz dokumentację badań podłoża gruntowego i projekt geotechniczny z marca 2020r. Projekt robót geologicznych i dokumentacja geologiczno-inżynierska zostały zatwierdzone decyzjami Starosty [...]. Wobec występowania skomplikowanych warunków gruntowych obiekt został zaliczony przez uprawnionego geologa, zgodnie z rozporządzeniem z 2012 r., do III kategorii geotechnicznej (wnioski w dokumentacji geologiczno-inżynierskiej). W dokumentacji tej znajduje się też informacja, iż podczas przeprowadzonych robót geologicznych stwierdzono występowanie trzech płaszczyzn poślizgu: w otworze nr 1 na głębokościach: 26,5 m p.p.t., 32,2 m p.p.t. oraz 33,7 m p.p.t. oraz dwóch płaszczyzn poślizgu w otworze nr 2 na głębokościach 25,8 m p.p.t. oraz 29,7 m p.p.t. Płaszczyzny poślizgu zostały wyznaczone na podstawie rys ślizgowych zaobserwowanych w rdzeniach. Nie można wykluczyć, że w głębszych partiach mogą występować kolejne płaszczyzny poślizgu. Nie da się wykluczyć uaktywnienia procesów osuwiskowych w przyszłości. Uaktywnienie procesów osuwiskowych może mieć bezpośredni wpływ na projektowany budynek, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do jego zniszczenia. Zabezpieczenie budynku i infrastruktury przed negatywnymi skutkami oddziaływania procesów osuwiskowych jest niemożliwe do określenia na podstawie wykonanych badań. W celu jednoznacznego określenia braku przeciwwskazań do budowy budynków jednorodzinnych oraz jednorodzinnych dwulokalowych na życzenie i zlecenie inwestora bezpośrednio przed realizacją przedsięwzięcia zostanie wykonane obliczenie stateczności. W przypadku podjęcia realizacji przedmiotowej inwestycji należy zaprojektować szczelny system odprowadzenia wód opadowych np. przez zastosowanie systemu drenaży opaskowych wraz ze studnią rewizyjną wykonaną do poziomu posadowienia fundamentów budynków z odprowadzeniem wód do kanalizacji deszczowej. Podczas wykonywania robót budowlanych nie należy przeciążyć gruntu luźnym i nieregularnie zwałowanym nasypem przy jego silnym nasyceniu wodami opadowymi lub roztopowymi. Zdaniem Wojewody powyższe zalecenia zostały uwzględnione przez projektanta. Jak wynika z projektu zagospodarowania terenu w północno-zachodniej części planowany jest szczelny zbiornik na wodę deszczową, który połączony jest z projektowaną instalacją kanalizacji deszczowej (oznaczenie ikd na projekcie zagospodarowania terenu). Z kolei w projekcie budowlanym na rysunku pt. Projektowane utwardzenia - rzut, przekrój A-A, przekrój B-B widać zbiornik szczelny na wodę deszczową oraz drenaż z rur PVC 125 ułożonych wokół budynku w spadku 1,5-2%. W ww. opracowaniu (w dokumentacji geologiczno-inżynierskiej) w punkcie 6.5. pt. Ocena stanu sąsiadujących obiektów stwierdzono również, że obiekty budowlane położone w najbliższym sąsiedztwie przedmiotowej inwestycji tj. około 115,0 m w kierunku północnym, około 140,0 m w kierunku południowo-zachodnim oraz około 145,0 m w kierunku północno-wschodnim znajdują się w dobrym stanie technicznym. Nie zaobserwowano uszkodzeń w postaci rys, pęknięć i innych uszkodzeń niekorzystnie wpływających na stan techniczny budynku. Zgodnie z ww. opracowaniem pt. Dokumentacja badań podłoża gruntowego i projekt geotechniczny, w związku ze znaczną miąższością koluwiów (ponad 26,5 m w otworze nr 1 oraz 25,8 m w otworze nr 2), obciążenia projektowanych budynków nie zaburzą równowagi gruntu ani nie powinny spowodować uaktywnienia się osuwiska. Biorąc pod uwagę powyższe informacje, w celu ustalenia, czy skarżącemu przysługuje przymiot strony, organ przeanalizował przepisy, na które powołuje się sam skarżący w odwołaniu, w tym art. 5 ust. 1 pkt 9, art. 3 pkt 20 oraz art. 28 ust. 2 P.b. Wobec powyższego Wojewoda przystąpił do określenia, czy działki skarżącego znajdują się w takim otoczeniu inwestycji, że przedmiotowy obiekt ograniczy zagospodarowanie czy zabudowę terenu stanowiącego jego własność. Dalej Wojewoda wskazał, że przepisy odrębne, na podstawie których można określić obszar oddziaływania to m.in. przepisy wynikające z rozporządzenia o warunkach technicznych, w tym przepisy dotyczące usytuowania budynku, przepisy pożarowe oraz odnoszące się do nasłonecznienia (§ 60), przesłaniania (§ 13), czy też dotyczące odległości jakie narzuca lokalizacja niektórych urządzeń budowlanych (np. studni). W przedmiotowym przypadku nie zachodzą powyższe ograniczenia względem działki skarżącego przede wszystkim ze względu na odległość jaka dzieli projektowany budynek i urządzenia z nim związane (zbiornik na wodę opadową i drenaż) od granicy najbliższej działki odwołującego się. Jak wynika z projektu zagospodarowania terenu projektowany budynek jest oddalony od najbliższej działki skarżącego ponad 30 m, projektowany podziemny szczelny zbiornik na wodę deszczową ponad 43 m, a drenaż ponad 28 m. Ponadto działki skarżącego (nr [...] i nr [...]) bezpośrednio przylegające do działki inwestycyjnej są niezabudowane, a odległość jaka dzieli działkę inwestora od zabudowanej budynkiem mieszkalnym działki nr [...] (będącej własnością skarżącego) wynosi co najmniej 67,80 m. Organ podkreślił, że na działce inwestycyjnej nie są projektowane urządzenia (takie jak studnia), lokalizacja których mogłaby generować oddziaływanie na działkę skarżącego, urządzenia takie nie znajdują się też na żadnej działce sąsiedniej. W kwestii nasłonecznienia dodatkowym aspektem oprócz odległości między przedmiotowymi nieruchomościami jest usytuowanie projektowanego budynku na północ od budynku będącego własnością odwołującego się - tym bardziej zatem nie zachodzi korelacja w zakresie § 60 rozporządzenia o warunkach technicznych. Odnosząc się do zarzutu skarżącego, że organ I instancji pominął, iż zgodnie z § 11 ust. 1 i 2 ww. rozporządzenia, budynki z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi powinny być wznoszone poza zasięgiem zagrożeń i uciążliwości, do których zalicza się też osuwiska gruntu, Wojewoda zauważył, że m.p.z.p. oraz opracowania geologiczne dotyczące inwestycji dopuszczają zabudowę na terenie inwestycyjnym, a powyższy przepis stanowi jedynie zalecenie, nie określa natomiast obszaru oddziaływania obiektu, na podstawie którego wyznacza się krąg stron. Zdaniem Wojewody skarżący nie udowodnił, a organ nie znalazł w dokumentacji dowodu na to, iż postępowanie zakończone wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę przedmiotowej inwestycji dotyczyło interesu prawnego, czy obowiązku skarżącego. Reasumując Wojewoda stwierdził, że nie znalazł przepisów, które wskazywałyby na wystąpienie w przypadku realizacji przedmiotowej inwestycji ograniczeń w zagospodarowaniu czy zabudowie działek skarżącego, a zatem działki skarżącego nie znajdują się w obszarze oddziaływania obiektu (art. 3 pkt 20 P.b.). Tym samym ich właściciel nie miał podstaw prawnych do bycia strona postępowania (art. 28 ust. 2 P.b.). Samo bowiem sąsiedztwo z działką inwestycyjną czy lokalizacja inwestycji na tym samym osuwisku co nieruchomości skarżącego, nie predysponuje do uznania go za stronę postępowania. Należałoby wykazać uciążliwość, jaką przedmiotowa inwestycja spowoduje w zagospodarowaniu lub zabudowie działek skarżącego, a same obawy skarżącego, że inwestycja może spowodować uciążliwość (interes praktyczny), nie stanowią podstawy do uznania go za stronę postępowania. Wobec powyższego Wojewoda uznał prowadzenie postępowania odwoławczego za bezprzedmiotowe. Stwierdził, że zaistniały przesłanki do zastosowania art. 138 § 1 pkt 3 K.p.a. i wydania decyzji o umorzeniu postępowania odwoławczego. G. S. wniósł na powyższą decyzję Wojewody z dnia 15 stycznia 2021 r. znak: [...] w skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, zarzucając naruszenie: 1. art. 28 K.p.a. w zw. z art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 oraz art. 5 ust. 1 pkt 9 P.b. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 19 września 2020 r.) w zw. z art. 140, art. 143, art. 144 K.c., poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na: a) uznaniu, że skarżący nie wykazał interesu prawnego uzasadniającego jego udziału w charakterze strony w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dotyczącego nieruchomości sąsiedniej z tego względu, że nie wskazał przepisów prawa materialnego, które rodziłyby ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego, b) przyjęciu, że skarżący nie jest stroną niniejszego postępowania, gdyż nieruchomości należące do skarżącego, w szczególności nieruchomości bezpośrednio przylegające do nieruchomości, na której ma zostać zrealizowana inwestycja, nie znajdują się w obszarze oddziaływania inwestycji, gdyż inwestycja spełnia wymogi przewidziane w przepisach techniczno-budowlanych oraz dokumentacji geologiczno-inżynierskiej, a więc nie może być mowy o oddziaływaniu obiektu na okoliczne nieruchomości, c) analizie przez organ wyłącznie przepisów rozporządzenia o warunkach technicznych, w celu ustalenia obszaru oddziaływania inwestycji pod kątem przepisów odrębnych wprowadzających ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego, podczas gdy organ miał obowiązek przeanalizować wszystkie przepisy prawa materialnego, w tym przepisy prawa cywilnego, d) braku zawiadomienia skarżącego - właściciela nieruchomości bezpośrednio sąsiadujących z terenem inwestycji od strony południowej o toczącym się przed organem postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę - co stanowi podstawę do wznowienia postępowania w oparciu o art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. i co doprowadziło do naruszenia art. 138 § 2 K.p.a. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy prawidłowe zastosowanie tych przepisów prowadzi do wniosku, że skarżącemu przysługuje status strony w niniejszym postępowaniu. Nieruchomości skarżącego znajdują się w obszarze oddziaływania inwestycji, która wprowadza ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego, gdyż nieruchomości te posadowione są na tym samym osuwisku, w bliskiej od siebie odległości, w tym w bezpośrednim sąsiedztwie, a realizacja inwestycji (nawet zgodnie z przepisami prawa) oddziałuje na znajdujące się na tym samym osuwisku nieruchomości skarżącego, poprzez ryzyko uruchomienia ruchów masowych ziemi na obszarze osuwiska o numerze ewidencyjnym [...], w szczególności poprzez oddziaływanie na powierzchnię poślizgu osuwiska (która może znajdować się na różnej głębokości), co uniemożliwi skarżącemu korzystanie z nieruchomości będących jego własnością zgodnie z ich społeczno-gospodarczym przeznaczeniem i stanowić będzie zakłócenie przez inwestora korzystania z nieruchomości sąsiednich w stopniu rażącym; 2. art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 oraz art. 5 ust 1 pkt 9 P.b. w zw. z art. 91 ust. 2 pkt 1-3 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. Prawo geologiczne i górnicze (obecnie Dz.U. z 2021 r., poz. 1420) w zw. z § 7 ust. 1-3 i § 4 ust. 3 pkt 3 lit. a w zw. z § 4 ust. 2 pkt 3 i § 3 ust. 1 pkt 6 rozporządzenia z 2012 r. w zw. z § 19 ust. 1 pkt 7 oraz § 21 ust. 1 pkt 8 i 11 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 18 listopada 2016 r. w sprawie dokumentacji hydrogeologicznej i dokumentacji geologiczno-inżynierskiej (Dz.U. z 2016 r., poz. 2033), dalej: "rozporządzenie MŚ", poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie (a w zakresie rozporządzenia MŚ niezastosowanie) polegające na: a) uznaniu, że skarżący nie wykazał interesu prawnego uzasadniającego jego udziału w charakterze strony w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dotyczącego nieruchomości sąsiedniej, z tego względu, że nie wskazał przepisów prawa materialnego, które rodziłyby ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego, b) przyjęciu, że wymóg sporządzenia w niniejszej sprawie dokumentacji geologiczno–inżynierskiej oraz zalecenia wynikające ze sporządzonej w niniejszej sprawie dokumentacji nie wprowadzają ograniczeń w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego, co doprowadziło do błędnego przyjęcia, że nieruchomości skarżącego nie znajdują się w obszarze oddziaływania inwestycji i skarżącemu nie przysługuje przez to status strony, c) pominięciu przez organ powołanych przepisów prawa materialnego jako przepisów odrębnych wprowadzających ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego i poprzestanie przez organ wyłącznie na analizie przepisów rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, co doprowadziło do błędnego wniosku, że nie istnieją przepisy, które wskazywałyby na wystąpienie w przypadku realizacji inwestycji ograniczeń w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, bowiem na tej podstawie organ odmówił skarżącemu przymiotu strony i umorzył postępowanie odwoławcze, podczas gdy prawidłowe zastosowanie powołanych przepisów prowadzi do wniosku, że: - sposób zagospodarowania nieruchomości objętej inwestycją, w sposób istotny determinuje możliwość zagospodarowania nieruchomości skarżącego, - przepisy te wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego w związku z realizacją inwestycji, gdyż znajdują się one w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji na tym samym osuwisku, nieruchomości skarżącego zostały objęte sporządzoną dla inwestycji obligatoryjną dokumentacją geologiczno-inżynierską, a zabudowana nieruchomość skarżącego była przedmiotem dokładnej analizy pod kątem stanu technicznego budynku i wnioski z tej analizy znalazły odzwierciedlenie w sporządzonej dokumentacji i stały się podstawą wydania zaleceń dla realizacji inwestycji. Ponadto organ miał obowiązek przeanalizować wszystkie powołane w tym zarzucie przepisy prawa materialnego; 3. art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. w zw. z art. 105 i art. 127 § 1 K.p.a. w zw. z art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 P.b. poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie polegające na umorzeniu przez organ postępowania odwoławczego w sytuacji, gdy skarżącemu przysługuje przymiot strony w postępowaniu, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem przyznanie skarżącemu statusu strony i rozpatrzenie odwołania musiałoby doprowadzić do wydania jednej z decyzji wymienionych w art. 138 § 1 pkt 1, 2 lub § 2 K.p.a. (zarzut nr 3). 4. art. 10 § 1 K.p.a. polegające na: a) pozbawieniu skarżącego, posiadającego materialnie status strony, możliwości czynnego udziału w całym postępowaniu administracyjnym, uniemożliwienie skarżącemu zajęcia merytorycznego stanowiska w sprawie oraz wypowiedzenia się co do zebranych dowodów (w szczególności dokumentacji geologiczno-inżynierskiej) i materiałów oraz zgłoszonych żądań przed wydaniem decyzji, b) całkowitym pominięciu w toku postępowania uzasadnionych interesów skarżącego, będącego właścicielem nieruchomości położonych w obszarze oddziaływania inwestycji, bezpośrednio sąsiadujących z inwestycją i zlokalizowanych na tym samym osuwisku co inwestycja, co polegało w szczególności na uniemożliwieniu skarżącemu zweryfikowania czy w toku postępowania sporządzono opinię geotechniczną, dokumentację badań podłoża gruntowego, projekt geotechniczny i dokumentację geologiczno-inżynierską, których sporządzenie było obowiązkowe w toku postępowania, a jeśli dokumenty te zostały sporządzone to skarżący nie miał możliwości zapoznania się z nimi i zweryfikowania czy zostały one sprawdzone przez organ pod względem kompletności i innych wymagań, co w konsekwencji doprowadziło do pozbawienia skarżącego prawa czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym dotyczącym pozwolenia na budowę - co stanowi podstawę do wznowienia postępowania w oparciu o art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a.; 5. art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 1 pkt 6 i art. 107 § 3 K.p.a. poprzez zaniechanie podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia statusu skarżącego w całym postępowaniu administracyjnym i nierozpatrzenie całego materiału dowodowego, niedokonanie przez organ (w tym również organ I instancji) analizy i własnych ustaleń faktycznych w przedmiocie ustalenia granic obszaru oddziaływania inwestycji, o którym mowa w art. 3 pkt 20 P.b. i nieprzedstawienie ich w uzasadnieniu decyzji (z uzasadnienia decyzji organów obu instancji nie wynika, aby organy dokonywały w tym zakresie stosownych ustaleń i rozważały te kwestie), co doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, to jest brak samodzielnego określenia przez organ obszaru oddziaływania planowanej inwestycji, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy bowiem doprowadziło do nieprawidłowego ustalenia obszaru oddziaływania inwestycji, a w konsekwencji do pozbawienia skarżącego statusu strony w niniejszym postępowaniu; 6. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie i niezbadanie w sposób należyty wpływu inwestycji, której dotyczy pozwolenie na budowę, na interes prawny skarżącego, wysunięcie przez organ nieprawidłowych wniosków z przeanalizowanych w sprawie dokumentów, w szczególności z dokumentacji geologiczno-inżynierskiej, polegających na przyjęciu przez organ, że nie istnieją ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego w związku z realizacją inwestycji, podczas gdy z przytoczonych przez organ w uzasadnieniu decyzji fragmentów dokumentacji geologiczno-inżynierskiej wynika, że takie oddziaływanie na nieruchomości skarżącego zachodzi. Mając na uwadze powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz o uchylenie w całości decyzji Starosty [...] z 28 września 2020 r. nr [...] zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę oraz o zasądzenie kosztów postępowania. W obszernym uzasadnieniu skargi skarżący podniósł m.in., że z uwagi na ukształtowanie terenu i położenie na przedgórzu [...], gmina M., podobnie jak inne gminy w okolicach K., jest zagrożona występowaniem osuwisk. Gminy stosują różne środki zabezpieczające i prowadzą różne polityki dot. zabudowy terenów osuwiskowych. M.p.z.p. został uchwalony w 2005 r., a więc kilka lat przed uaktywnieniem się silnych ruchów osuwiskowych w 2010 r. na przedgórzu [...] Jasnym jest, że zabudowa musi się odbywać zgodnie z warunkami udzielanych pozwoleń na budowę oraz zasadami wiedzy technicznej i sztuki budowlanej, a wykonywane prace budowlane muszą być prowadzone tak, aby nie doprowadzić do zaburzenia równowagi i nie spowodować uaktywnienia się danego osuwiska. Należące do skarżącego nieruchomości, jak również nieruchomość, na której planowana jest inwestycja, usytuowane są na wzniesieniu. Nieruchomość, na której planowana jest inwestycja, znajduje się na wzniesieniu powyżej wszystkich nieruchomości skarżącego, bezpośrednio przylega do należących do skarżącego działek nr [...] i [...], a obszar pomiędzy przedmiotowymi nieruchomościami nie jest zabudowany. Skarżący podniósł, że w dokumencie pt. "Objaśnienia do mapy osuwisk i terenów zagrożonych ruchami masowymi. Skala 1:10000, Gmina M., Powiat [...]. Województwo sporządzonym w 2014 r. przez Państwowy Instytut Geologiczny - Państwowy Instytut Badawczy, wskazano, że: dalszy rozwój ruchów masowych na terenie gminy M. może nastąpić przede wszystkim na terenach najbardziej podatnych na tereny geodynamiczne, czyli w obrębie już istniejących osuwisk oraz ich otoczeniu. Rozwój osuwisk powiązany jest z występowaniem obfitych opadów deszczu oraz z wiosennymi roztopami. Powstanie osuwisk może być też spowodowane niewłaściwą działalnością człowieka taką jak podcinanie stoków, formowanie wysokich skarp, obciążanie stoków nasypem lub budową, zmiana zagospodarowania terenu łub zakłócanie warunków wodnych. Odległość, w jakiej znajduje się zabudowana budynkiem mieszkalnym nieruchomość skarżącego od nieruchomości inwestora, jest tak niewielka (od 67,80 m), w szczególności w porównaniu z rozmiarami całego osuwiska, że jego zdaniem obszar oddziaływania inwestycji obejmuje również nieruchomości skarżącego. Niezależnie od tego skarżący jest również właścicielem działek o nr [...] i [...] bezpośrednio przylegających do inwestycji od strony południowej, położonych w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Sam ten fakt, zdaniem skarżącego, materializuje w niniejszej sprawie element potencjalności, gdyż położenie planowanej inwestycji na tym samym osuwisku, powyżej działek skarżącego, stwarza możliwość oddziaływania inwestycji na nieruchomości skarżącego. Możliwość oddziaływania jest przy tym bardzo prawdopodobna i realna, bowiem istnienie osuwiska zostało stwierdzone przez właściwe organy, które zakwalifikowały je do kategorii nieaktywne oraz aktywne okresowo. Oczywistym jest, że uaktywnienie procesów osuwiskowych w jednym miejscu na terenie osuwiska położonym powyżej nieruchomości skarżącego, będzie miało również bezpośredni wpływ na nieruchomości skarżącego, w tym na budynek mieszkalny, w skrajnych sytuacjach doprowadzając do jego zniszczenia. Ponadto w ww. dokumencie pt. "Objaśnienia do mapy osuwisk (...)" wskazano, że osuwiska okresowo aktywne to tereny objęte procesem osuwania, w których stwierdzono ślady niedawnych zsunięć i przemieszczeń grawitacyjnych. W takich obszarach bardzo prawdopodobne jest możliwie szybkie uaktywnienie się osuwiska. Tego typu osuwiska zaliczane są do terenów niebezpiecznych. Na tych terenach nie powinno się lokalizować nowych inwestycji, co należy uwzględnić w planach zagospodarowania przestrzennego. W wyjątkowych wypadkach jest możliwe dopuszczenie budownictwa mieszkaniowego (np. na denudowanych jęzorach osuwiskowych), pod warunkiem wykonania dokumentacji geologiczno-inżynierskiej, zawierającej zalecenia dotyczące zabezpieczeń oraz prowadzenia prac budowlanych, które nie doprowadzą do zaburzenia równowagi i nie spowodują uaktywnienia się osuwiska. Zaznaczone na mapie osuwiska, niezależnie od stopnia aktywności, należy traktować jako tereny niebezpieczne. Mogą one w przyszłości uaktywniać się powodując uszkodzenia lub zniszczenia obiektów inżynierskich. Nie można wykluczyć, że osuwiska obecnie nieaktywne ulegną uaktywnieniu, jak to miało miejsce w innych obszarach. Z powyższego zdaniem skarżącego wynika jednoznacznie, że nawet osuwisko obecnie nieaktywne jest realnym zagrożeniem dla wszystkich nieruchomości i budynków na nim posadowionych, w szczególności tych położonych poniżej inwestycji. Nie można bowiem z całą stanowczością wykluczyć, że w wyniku dalszego obciążania osuwiska lub intensywnych opadów deszczu osuwisko nie uaktywni się i nie dojdzie do katastrofy budowlanej - taka potencjalna możliwość istnieje i należy się z nią liczyć, bowiem jak wskazuje Państwowy Instytut Geologiczny każde osuwisko niezależnie od stopnia aktywności jest terenem niebezpiecznym. Skutki niefrasobliwej i lekkomyślnej inwestycji na obszarach objętych ruchami masowymi mogą dotykać nie tylko samego właściciela, ale również sąsiadów i to niekoniecznie najbliższych. To, że osuwisko nie wykazywało w ostatnich latach przejawów aktywności wcale nie oznacza, że obszar nim objęty nie jest zagrożony uaktywnieniem się jego części lub nawet całej powierzchni. W 2010 r. zdecydowana większość uruchomionych osuwisk powstała poprzez odmłodzenie starych form. Dalej skarżący zarzucił, że organ w sposób nieuprawniony przyjął, że jeśli inwestycja spełnia wymogi przewidziane w przepisach techniczno-budowlanych oraz dokumentacji geologiczno-inżynierskiej, to nie może być mowy o oddziaływaniu obiektu na sąsiadujące nieruchomości skarżącego. Wręcz przeciwnie - inwestycja już teraz oddziałuje na nieruchomość skarżącego w ten sposób, że tylko zrealizowanie jej zgodnie z zaleceniami wynikającymi z dokumentacji geologiczno–inżynierskiej może zabezpieczyć nieruchomości skarżącego przed rzeczywistym naruszaniem jego interesu. Jednak już teraz inwestycja oddziałuje na nieruchomości skarżącego, bowiem istnieją wymogi związane z zagospodarowaniem działki inwestora względem działek sąsiednich, znajdujących się na tym samym osuwisku, skoro mają zapobiegać uaktywnieniu się tego osuwiska. Skarżący podkreślił, że organ I instancji, który odmówił skarżącemu statusu strony w niniejszym postępowaniu z uwagi na brak oddziaływania inwestycji na nieruchomości skarżącego, w innym postępowaniu administracyjnym, również dotyczącym nieruchomości położonych na tym samym osuwisku wprost stwierdził, że nawożenie ziemi oraz zmiana ukształtowania terenu działki wiąże się z potencjalnym ryzykiem uaktywnienia ruchów masowych ziemi na przedmiotowym terenie i działkach sąsiednich. Biorąc powyższe pod uwagę oraz doświadczenia roku 2010, kiedy to w wyniku ekstremalnie wysokich opadów deszczu zaobserwowano uaktywnienie się na terenie Powiatu K. ruchów osuwiskowych, nie tylko na nieaktywnych dotąd obszarach zarejestrowanych osuwisk, ale również na obszarach nieudokumentowanych wcześniej jako zagrożone ruchami masowymi, nie można wykluczyć, że zagrożenie wystąpieniem ruchów osuwiskowych na terenie działek nr: [...] i [...] w M. nie nastąpi w przyszłości. Ruchy osuwiskowe mogą się uaktywniać w zależności od czynników zewnętrznych szczególnie atmosferycznych oraz w wyniku takiej działalności człowieka, która wpływa niekorzystnie na stateczność zbocza. Zjawiska osuwiskowe mają charakter postępujących procesów, a co za tym idzie utrata stateczności w jednej części wywołuje kolejne ruchy osuwiskowe. Zastosowane miejscowo zabezpieczenia nie dają gwarancji stateczności całego zbocza. Teren ww. działek znajduje się w obszarze osuwiskowym, na którego zachowanie i aktywność wpływa szereg powiązanych ze sobą czynników i procesów, które nie zawsze można przewidzieć, a także im przeciwdziałać. W związku z powyższym nie zaleca się lokalizowania nowych obiektów budowlanych na terenie przedmiotowych działek, ponieważ jest to teren, którego predyspozycje osuwiskowe powodują, że nie można dać gwarancji jego stabilności, a co za tym idzie bezpieczeństwa projektowanej tam inwestycji. Jednocześnie, zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami prawnymi, zatwierdzenie dokumentacji geologicznej w trybie art. 93 ust 2 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. Prawo geologiczne i górnicze (tekst jednolity: Dz. U. z 2020 r., poz.1064.) oznacza, że dokumentacja ta odpowiada wymaganiom określonym w przepisach prawa. Natomiast nie jest to równoznaczne z tym, że teren, którego dotyczy dana dokumentacja, jest terenem korzystnym pod względem budowlanym. Zdaniem skarżącego organ I instancji stwierdził zatem jednoznacznie, że zabudowa tego osuwiska wiąże się z potencjalnym ryzykiem uaktywnienia dotychczas nieaktywnych ruchów masowych na osuwisku, w tym na działkach sąsiednich, nie można wykluczyć wystąpienia takich ruchów masowych w przyszłości i nie można dać gwarancji stabilności osuwiska i bezpieczeństwa projektowanych tam inwestycji. To samo zostało potwierdzone we fragmentach dokumentacji geologiczno-inżynierskiej dla inwestycji zacytowanych na s. 5 decyzji. W związku z tym organy nie zalecają lokalizowania nowych obiektów budowlanych na terenie osuwiska i same przesądzają, że realizacja jakichkolwiek inwestycji budowlanych na terenie osuwiska niesie potencjalne zagrożenie dla wszystkich położonych tam nieruchomości i nie można wykluczyć, że w przyszłości całe zbocze może utracić stateczność. Już dziś mamy więc do czynienia niewątpliwie z oddziaływaniem inwestycji na nieruchomości skarżącego i organ I instancji sam to pośrednio potwierdził w innym postępowaniu, dotyczącym tego samego osuwiska. Stroną postępowania powinny być zatem nie tylko osoby, których interes prawny zostaje naruszony określonym rozwiązaniem projektowym, ale też takie, na których nieruchomości obiekt projektowany może oddziaływać - nawet jeśli z projektu budowlanego wynika, że spełniono wszystkie wymagania wynikające z przepisów Prawa budowlanego i przepisów odrębnych. W niniejszej sprawie istnieje realna możliwość spowodowania szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie, w tym nieruchomości skarżącego, mimo iż zostanie zrealizowana zgodnie z wszystkimi ww. wymaganiami, dlatego też skarżący jako właściciel nieruchomości położonych na obszarze, na który oddziałuje inwestycja, powinien być stroną w niniejszym postępowaniu w sprawie o pozwolenie na budowę. Co więcej, jedna z nieruchomości skarżącego jest już zabudowana budynkiem mieszkalnym i z tego powodu dla skarżącego szczególnie istotne jest, aby w toku postępowania sprawdzić, czy inwestycja, która oddziałuje na jego nieruchomość, jest zgodna ze wszystkimi przepisami i wymogami technicznymi, a ryzyko uaktywnienia osuwiska i spowodowania naruszenia jego interesu prawnego zostało w toku postępowania jak najbardziej zminimalizowane. Przywołując orzecznictwo sądów administracyjnych skarżący podniósł m.in., że do obszaru oddziaływania obiektu w rozumieniu art. 3 pkt 20 P.b. zalicza się także teren, na którym uciążliwości związane z przedsięwzięciem mieszczą się granicach dopuszczalnych, określonych przez przepisy prawa. Przymiot strony zgodnie z art. 28 ust 2 P.b. nie jest zależny od tego, czy oddziaływanie zamierzonej inwestycji na nieruchomości sąsiednie przekracza w tym względzie normy, lecz wynika też z samego faktu oddziaływania na przestrzeń objętą prawem do nieruchomości. Co więcej skarżący nie miał i nie ma jakiejkolwiek możliwości, aby zweryfikować czy rzeczywiście w niniejszym postępowaniu projekt inwestycji odpowiada przepisom, czy zachowano warunki techniczne, czy sporządzono całość niezbędnej dokumentacji geotechnicznej oraz - o ile dokumentacja ta została sporządzona - czy organ prawidłowo skontrolował i ocenił możliwość realizacji inwestycji (w toku postępowania odmówiono mu również udzielenia informacji w trybie dostępu do informacji publicznej). Dalej skarżący zarzucił, że organ miał obowiązek przeanalizować wszystkie przepisy prawa materialnego, w tym przepisy prawa cywilnego, z których mogą wynikać ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego. Skarżący już w odwołaniu wskazał, że źródłem jego interesu prawnego jest przede wszystkim jego prawo własności. Możliwość uruchomienia ruchów masowych ziemi na obszarze osuwiska, w szczególności poprzez oddziaływanie na powierzchnię poślizgu osuwiska (która może znajdować się na różnej głębokości), uniemożliwi skarżącemu korzystanie z nieruchomości będących jego własnością zgodnie z ich społeczno-gospodarczym przeznaczeniem i stanowić będzie zakłócenie i ograniczenie przez inwestora korzystania z nieruchomości sąsiednich w stopniu rażącym, w tym w postaci katastrofy budowlanej. Nieruchomości sąsiadujące z inwestycją mogą wręcz zostać całkowicie wykluczone spod zabudowy, jeśli realizacja inwestycji zmaterializuje ryzyko uaktywnienia ruchów masowych ziemi na terenie inwestycji i działek sąsiednich. Istnieje realne ryzyko zwiększenia poziomu uciążliwości dla już zabudowanej nieruchomości skarżącego (zachwiania jej stateczności) oraz ryzyko, że skarżący nie będzie mógł w niedalekiej przyszłości zagospodarować niezabudowanych nieruchomości budynkami mieszkalnymi, w związku ze zwiększeniem obciążenia osuwiska poprzez realizację inwestycji i utratę stabilności osuwiska, co doprowadzi do jego trwałego uaktywnienia. Z ostrożności skarżący podniósł, że w postępowaniu w sprawie wydania pozwolenia budowlanego nie jest konieczne ustalenie, że konkretna nieruchomość z całą pewnością znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji. Wystarczające jest w tym zakresie ustalenie tego z prawdopodobieństwem. Wszelkie ewentualne wątpliwości na temat legitymacji do udziału w postępowaniu w charakterze strony (które zdaniem skarżącego w niniejszej sprawie w ogóle nie występują) winny być rozstrzygane na korzyść podmiotu domagającego się uznania go za stronę. Wykładnia art. 28 ust. 2 P.b., a zatem i wyrażona w tym przepisie definicja obszaru oddziaływania obiektu, musi być dokonywana przez pryzmat art. 2 Konstytucji i wyrażonej w niej zasady demokratycznego państwa prawnego, będącej jednocześnie źródłem zasady prawa do procesu. Skoro tak, to wątpliwości dotyczące tego, czy podmiotowi przysługuje status strony w sprawie pozwolenia na budowę, należy rozstrzygać na jej korzyść, otwierając jej drogę do obrony interesu prawnego. Następnie skarżący zarzucił pominięcie przez organy przepisów prawa materialnego statuujących wymóg sporządzenia dokumentacji geologiczno-inżynierskiej dla obiektów budowlanych trzeciej kategorii geotechnicznej, do których należy inwestycja na osuwisku, które wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości sąsiednich wobec inwestycji, w tym nieruchomości skarżącego. Skarżący przywołał treść § 4 ust. 1, ust. 2 pkt 3 oraz ust. 3 pkt 3 lit. a rozporządzenia z 2012 r., wskazując, że już sam fakt posadowienia inwestycji w skomplikowanych warunkach gruntowych z niekorzystnymi zjawiskami osuwiskowymi w rozumieniu powołanych przepisów przesądza o oddziaływaniu inwestycji na nieruchomości skarżącego, znajdujące się na tym samym osuwisku, w tych samych skomplikowanych warunkach. Następnie skarżący przywołał treść § 7 ust. 1-3 rozporządzenia z 2012 r. podnosząc, że dla przedmiotowej inwestycji konieczne było sporządzenie wszystkich wymienionych w tym przepisie dokumentów. Podkreślił, że zgodnie z art. 91 ust. 2 pkt 1-3 ustawy Prawo geologiczne i górnicze, dokumentacja geologiczno-inżynierska określa w szczególności prognozę zmian w środowisku, które mogą powstać na skutek realizacji, funkcjonowania oraz likwidacji zamierzonych przedsięwzięć. Kolejno podniósł, że dokumentacja geologiczno-inżynierska sporządzana w celu określenia warunków geologicznoinżynierskich na potrzeby posadawiania obiektów budowlanych zgodnie z § 19 ust. 1 pkt 7 oraz § 21 ust. 1 pkt 8 i 11 rozporządzenia MŚ, zawiera obligatoryjnie opis i ocenę warunków geologiczno-inżynierskich wraz z prognozą wpływu projektowanej inwestycji na środowisko gruntowo-wodne; opis zjawisk i procesów geodynamicznych oraz antropogenicznych występujących w miejscu lokalizacji projektowanego obiektu budowlanego i jego sąsiedztwie oraz ocenę wielkości ich wpływu na projektowany obiekt budowlany i kartę rejestracyjną osuwiska lub kartę rejestracyjną terenu zagrożonego ruchami masowymi ziemi, o których mowa w przepisach w sprawie informacji dotyczących ruchów masowych ziemi - jeżeli zostały opracowane oraz opis istniejących uszkodzeń obiektów budowlanych zlokalizowanych w sąsiedztwie projektowanego obiektu budowlanego. Dalej skarżący wskazał na szczegółowe wymogi, jakim zgodnie z rozporządzeniem z 2012 r. powinna odpowiadać prawidłowo sporządzona dokumentacja geotechniczna. Dokumentacja ta powinna m.in. dokładnie ustalać stan istniejący oraz wprowadzać monitoring skutków planowanej i realizowanej inwestycji. Zgodnie natomiast z § 3 ust. 1 pkt 6 rozporządzenia z 2012 r. w dokumentacji geotechnicznej powinno znaleźć się ustalenie wzajemnego oddziaływania obiektu budowlanego i podłoża gruntowego w różnych fazach budowy i eksploatacji, a także wzajemnego oddziaływania obiektu budowlanego z obiektami sąsiadującymi. Skarżący podniósł, że organ w uzasadnieniu decyzji (s. 5) wskazał, że w pkt 6.5 dokumentacji geologiczno-inżynierskiej dokonano badania stanu sąsiadujących z inwestycją obiektów, w tym zabudowanej nieruchomości skarżącego - stanowi ona wspomniany w uzasadnieniu decyzji obiekt budowlany położony w najbliższym sąsiedztwie przedmiotowej inwestycji, tj. około 140 m w kierunku południowo-zachodnim. Zdaniem skarżącego z uzasadnienia decyzji wynika więc, że w niniejszej sprawie dokonano analizy stanu technicznego budynku należącego do skarżącego pod kątem wzajemnego oddziaływania inwestycji z zabudowaną nieruchomością skarżącego. Skarżący podniósł, że skoro jego zabudowana nieruchomość stanowiła przedmiot analizy wzajemnego oddziaływania nieruchomości, która została przedstawiona w dokumentacji geologiczno–inżynierskiej dla inwestycji oraz ustaleń faktycznych w sprawie i na podstawie jej stanu technicznego ustalano możliwość realizacji inwestycji, to oczywistym jest, że nieruchomość ta znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji, choć oddziaływanie to mieści się aktualnie w granicach dopuszczalnych przez wymagania techniczne i obecnie nie jest negatywne. Fakt, iż budynku mieszkalnym skarżącego aktualnie nie ma pęknięć oznacza, że jeśli inwestor wykona inwestycję zgodnie z wszystkimi nałożonymi na niego wymaganiami z opinii geologiczno-inżynierskiej (tj. zgodnie z obowiązującymi przepisami i wymogami technicznymi) to istnieje szansa, że stateczność osuwiska nie zostanie naruszona i do powstania uszkodzeń na budynku skarżącego nie dojdzie. Nie zmienia to jednak faktu, iż inwestycja już teraz oddziałuje na nieruchomości skarżącego, tylko zgodnie z obowiązującymi przepisami i mieści się w ustanowionych w dokumentacji normach. Kolejno skarżący przywołał za wyrokiem NSA z 2 marca 2017 r., sygn. II OSK 1643/15, że skoro nieruchomość była przedmiotem badania oddziaływania planowanej inwestycji, to nie sposób przyjąć, że działka nie pozostaje w obszarze oddziaływania tej inwestycji. Z powyższego wynika bowiem, że nieruchomość ta pozostaje w obszarze oddziaływania inwestycji i to niezależnie od tego, czy to oddziaływanie mieści się w granicach norm dopuszczonych przez prawo. Dokonanie przez organ odwoławczy oceny wpływu inwestycji na nieruchomość sąsiednią w kontekście immisji inwestycji należy uznać za nieuprawnione, ponieważ do badania merytorycznego w tym zakresie powinno dojść nie na etapie badania przymiotu strony, a w trakcie postępowania, w którym przymiot tej stronie przysługuje. Dokonując takiej oceny organ odwoławczy w istocie przyznał, że planowana inwestycja oddziałuje na nieruchomość skarżącego. Następnie skarżący przywołał treść § 5 oraz § 10 pkt 10 rozporządzenia z 2012 r., wskazując, że przepis ten nakazuje przeprowadzenie monitoringu sąsiednich budynków w celu rozpoznania zagrożeń mogących wystąpić w trakcie robót budowlanych lub w ich wyniku oraz w czasie użytkowania obiektu. Podniósł, że w przypadku realizacji inwestycji na osuwisku można sobie wyobrazić konieczność wprowadzenia przykładowo monitoringu inklinometrycznego, w oparciu o inklinometry zainstalowane w gruncie, co umożliwiłoby prowadzenie pomiarów przemieszczeń poziomych na granicy poślizgu osuwiska czy monitoringu geodezyjnego zarówno osuwiska, jak i istniejących obiektów budowlanych (w tym budynku mieszkalnego zamieszkiwanego przez skarżącego). Dalej skarżący wskazał, że szczególnie istotny wymóg z punktu widzenia realizacji inwestycji na osuwisku przewiduje § 3 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia z 2012 r., zgodnie z którym w dokumentacji geotechnicznej musi znaleźć się również projekt odwodnień budowlanych, w tym zabezpieczenie przed wodami opadowymi. Kwestia ta jest szczególnie istotna, bowiem stateczność osuwisk jest bardzo często determinowana przez kwestie związane z zagospodarowaniem wody (czy to opadowej czy ścieków), gdyż czynnikiem bezpośrednio uruchamiającym osuwisko jest zazwyczaj właśnie woda penetrująca osuwisko i uplastyczniająca granicę poślizgu. Powtórzył, że inwestycja oddziałuje więc na nieruchomość skarżącego w ten sposób, że realizacja inwestycji z pominięciem wytycznych wynikających z dokumentacji (np. brak systemu odprowadzania wód opadowych), spowoduje że dojdzie do rzeczywistego naruszania interesu skarżącego. Zdaniem skarżącego powołane przepisy ustawy Prawo geologiczne i górnicze, rozporządzenia z 2012 r. i rozporządzenia MŚ wymagają sporządzenia odpowiedniej dokumentacji geotechnicznej właśnie po to, aby oddziaływanie inwestycji na nieruchomości sąsiednie nie przekroczyło określonych norm i nie spowodowało uaktywnienia się osuwiska, czego jednak nie można całkowicie wykluczyć, a jedynie zminimalizować wprowadzonymi zabezpieczeniami (np. systemem odprowadzania wód opadowych). Z dokumentacji badań podłoża gruntowego i projektu geotechnicznego (s. 5 decyzji) wynika, że obciążenia zaprojektowanych budynków nie zaburzą równowagi gruntu, ani nie powinny spowodować uaktywnienia się osuwiska (choć gwarancja taka nie została tutaj udzielona, a więc nie ma co do tego pewności). Skoro sporządzona dokumentacja ma gwarantować, że realizacja inwestycji wg jej wytycznych nie spowoduje naruszenia interesu skarżącego, to w jego uzasadnionym interesie pozostaje zweryfikowanie, czy dokumentacja geotechniczna w niniejszej sprawie rzeczywiście została prawidłowo sporządzona, zgodnie z wszystkimi obligatoryjnymi wymogami, a w szczególności czy rozpoznanie stanu istniejącego na osuwisku zostało właściwie wykonane, jaki został przewidziany monitoring skutków oraz projekt odwodnienia inwestycji. Przywołując literaturę przedmiotu skarżący wskazał, że budowanie obiektów na obszarze objętym osuwiskiem jest możliwe i zgodne z rozporządzeniem z 2012 r., wymaga jedynie uwzględnienia skomplikowanych warunków gruntowych (kategoria III) i wykonania odpowiedniej dokumentacji geologicznej. Należy mieć jednak na uwadze, że mimo coraz większych możliwości technicznych, nadmierne zabudowywanie stoków podatnych na osuwanie może prowadzić do obniżenia ich stateczności i uruchomienia osuwisk nawet w miejscach, gdzie wcześniej ich nie było. W przypadku planowania inwestycji na obszarze osuwiskowym, aby wykonać projekt budowlany w obrębie osuwiska należy wcześniej przeprowadzić badania, które określą dokładne parametry osuwiska zarówno powierzchniowe, jak i wgłębne. Tylko wykonanie dokumentacji geologiczno-inżynierskiej, która jednoznacznie określi dokładny zasięg osuwiska, jego maksymalną głębokość / parametry wytrzymałościowe, może dostarczyć danych niezbędnych do obliczenia stateczności stoku po obciążeniu go zabudową oraz pozwoli określić możliwość i sposób tej zabudowy. Następnie skarżący zarzucił nieprawidłowe zastosowanie art. 138 § 1 pkt 3 w zw. z art. 105 i art. 127 § 1 K.p.a. Podniósł przy tym, że jedynie dedukuje umorzenie postępowania odwoławczego z uwagi na niedopuszczalność wniesienia odwołania z powodu nieprzysługiwania statusu strony z treści decyzji, bowiem art. 127 § 1 K.p.a. nie został powołany jako podstawa prawna wydania decyzji. Podniósł, że organ nie przeprowadził prawidłowych i własnych ustaleń co do obszaru oddziaływania inwestycji i nie uzewnętrznił powyższego w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Skarżący zarzucił, że po wydaniu zaskarżonej decyzji zdołał zapoznać się z aktami postępowania odwoławczego, które nie zawierały jednak akt pierwszoinstancyjnych, w których zawarta jest najważniejsza dla oceny interesów skarżącego dokumentacja geotechniczna. W konsekwencji nie miał możliwości zweryfikowania, czy w toku postępowania prawidłowo sporządzono i implementowano opinię geotechniczną, dokumentację badań podłoża gruntowego, projekt geotechniczny i dokumentację geologiczno-inżynierską. W konsekwencji doprowadziło to do pozbawienia skarżącego prawa czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym dotyczącym pozwolenia na budowę - co stanowi podstawę do wznowienia postępowania w oparciu o art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. Następnie skarżący za wyrokiem NSA z 25 luty 2014 r., sygn. II OSK 2271/12 wskazał, że za niedopuszczalne uznać należy procedowanie polegające na tym, że organ administracji weryfikuje legitymację procesową strony w oparciu o dowody zebrane w sprawie oraz analizę stanu prawnego, a odwołujący nie mają zapewnionego właściwego dostępu do dokumentacji dowodowej i tym samym nie mają możliwości wypowiedzenia się co do okoliczności istotnych dla ustalenia ich interesu prawnego w sprawie. Jeśli inwestycja obiektywnie spełnia wszystkie wymogi i warunki techniczne, to dopuszczenie skarżącego do udziału w postępowaniu w żaden sposób nie wpłynie negatywnie na możliwość uzyskania przez Inwestora pozwolenia na realizację inwestycji. Następnie skarżący zarzucił zaniechanie podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia statusu skarżącego w całym postępowaniu administracyjnym, w tym własnych i wyczerpujących ustaleń w kwestii obszaru oddziaływania inwestycji. W treści decyzji pierwszoinstancyjnej (s. 2) przyjęto lakonicznie i bez żadnych dodatkowych wyjaśnień lub uzasadnienia, że obszar oddziaływania inwestycji obejmuje dwie działki, tj. [...] i [...]. Działka nr [...] to działka, na której ma zostać zrealizowana inwestycja, a działka nr [...] to działka bezpośrednio do niej przylegająca (sąsiadująca) od strony wschodniej. Organ I instancji nie przedstawił jakiegokolwiek uzasadnienia, ustaleń czy rozważań, które wskazywałyby, dlaczego obszar oddziaływania inwestycji został ustalony w ten sposób i dlaczego nie wykracza on poza granice tych działek. W ten sposób krąg uczestników postępowania został mocno ograniczony - do samego inwestora i Z. K.. Jednocześnie wątpliwości co do prawidłowości ustalenia obszaru oddziaływania inwestycji budzi to, że obszar ten nie ogranicza się wyłącznie do obszaru inwestycji, ale w jakiś sposób (z decyzji nie wynika w jaki) oddziałuje na jedną bezpośrednio przylegającą do niego od wschodu nieruchomość - działka nr [...]. Nie przedstawiono żadnego uzasadnienia dlaczego obszar oddziaływania obejmuje tylko jedną z bezpośrednio przyległych działek od strony wschodniej, a nie obejmuje innych sąsiadujących działek. Nie wiadomo jakie było kryterium tego wyodrębnienia, a powinno ono zostać jednoznacznie wskazane w uzasadnieniu, skoro oddziaływanie inwestycji wykracza poza jej teren (co najmniej na działkę [...]). Zarówno treść decyzji pierwszoinstancyjnej jak i zaskarżonej decyzji nie pozwala na udzielenie odpowiedzi na to pytanie. Z zasad dokonania przez projektanta określenia w projekcie budowlanym obszaru oddziaływania obiektu wynika obowiązek zamieszczenia stosownej informacji zgodnie z rozporządzeniem Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (Dz.U. z 2020 r., poz. 1609). W świetle § 13a tego rozporządzenia informacja o obszarze oddziaływania obiektu zawierać powinna: wskazanie przepisów prawa, w oparciu o które wyznaczono ten obszar; zasięg obszaru oddziaływania obiektu przedstawiony w formie opisowej lub graficznej albo informację, że obszar oddziaływania obiektu mieści się w całości na działce lub działkach, na których został zaprojektowany. Projektant jest więc pierwszą osobą, która ustala obszar oddziaływania, determinujący następnie krąg uczestników postępowania. Organy postępowania nie są jednak związane ustalonym przez projektanta obszarem oddziaływania i są zobligowane na podstawie art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a., aby zweryfikować prawidłowość tych ustaleń, co musi zostać poprzedzone dokonaniem samodzielnej analizy materiału dowodowego w celu ustalenia prawidłowego obszaru oddziaływania obiektu. Po dokonaniu samodzielnej analizy organ odwoławczy może obszar ten zarówno zawęzić jak i rozszerzyć. W każdym wypadku przeprowadzone przez organ ustalenia oraz analiza w tym przedmiocie powinny zostać przedstawione w uzasadnieniu decyzji rozstrzygającej odwołanie zgodnie z art. 107 § 1 pkt 6 i art. 107 § 3 K.p.a. W uzasadnieniu decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji I instancji, nie sposób odszukać jakichkolwiek własnych ustaleń organów w zakresie obszaru oddziaływania inwestycji oraz weryfikacji prawidłowości ustalenia tego obszaru przez projektanta. Wątpliwości skarżącego co do prawidłowości ustalenia tego obszaru przez projektanta wynikają w szczególności z tego faktu, iż projektantem inwestycji jest mgr inż. arch. M. Z., który jak wynika z akt postępowania działał jednocześnie jako pełnomocnik inwestora w całym postępowaniu. Działał więc w imieniu i na rzecz inwestora, a w jego interesie pozostawało ustalenie jak najwęższego kręgu stron postępowania, a tym samym jak najwęższego obszaru oddziaływania inwestycji. Analizując pobieżnie obszar oddziaływania inwestycji organ ograniczył się wyłącznie do wybranych przepisów techniczno-budowlanych, uznając że inwestycja mieści się w graniach wyznaczonych przez te przepisy, a więc nieruchomości skarżącego nie znajdują się w obszarze oddziaływania inwestycji. Ustalenia takie są jednak dalece niewystarczające. Należało więc dodatkowo ustalić sposób zagospodarowania działki skarżącego, jej planistyczne przeznaczenie, a następnie przystąpić do oceny wpływu zamierzenia budowlanego na otoczenie, w tym w odniesieniu do działki stanowiącej własność skarżącego. Zdaniem skarżącego organ odwoławczy w ogóle nie przystąpił do analizy projektu budowlanego, w którym miało znaleźć się wskazanie przepisów prawa, w oparciu o które projektant wyznaczył obszar oddziaływania inwestycji oraz zasięg obszaru oddziaływania obiektu przedstawiony w formie opisowej lub graficznej. Organ nie wyjaśnił dlaczego jedna z działek sąsiadujących z nieruchomością od wschodu objęta jest obszarem oddziaływania, a działki bezpośrednio sąsiadujące z nieruchomością inwestora od strony południowej już nie, mimo że biorąc pod uwagę ukształtowanie terenu (nachylenie w kierunku południowym) to nieruchomości skarżącego znajdują się "pod" inwestycją na osuwisku. Dalej skarżący podniósł, że z uzasadnienia decyzji wynika, że organ dokonał analizy dokumentacji geologiczno–inżynierskiej znajdującej się w aktach pierwszoinstancyjnych, na co wskazują wielokrotne cytaty z tej dokumentacji, jednak nie wyprowadził z tej analizy prawidłowych wniosków i dokonał nieprawidłowej oceny tego materiału dowodowego. Prawidłowa analiza materiału dowodowego w postaci dokumentacji geologiczno–inżynierskiej wraz z przepisami, na podstawie których została sporządzona, prowadzi zdaniem skarżącego do wniosku, że jego nieruchomości objęte są ograniczeniami w zagospodarowaniu w związku z realizacją inwestycji i znajdują się w jej obszarze oddziaływania. Wojewoda w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, w całości podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje. Przepis art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2021 r., poz. 137) stanowi, iż sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy wojewódzki sąd administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną lub postanowienie z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Zgodnie z art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325), dalej "P.p.s.a.", sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, nie będąc przy tym związanym granicami skargi (art. 134 P.p.s.a.). Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a. uwzględnienie przez sąd administracyjny skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji bądź postanowienia w całości lub w części następuje wtedy, gdy sąd stwierdzi: a) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, b) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, c) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Natomiast w razie nieuwzględnienia skargi Sąd oddala skargę w oparciu o art. 151 P.p.s.a. Zgodnie z art. 133 § 1 P.p.s.a. Sąd wydaje wyrok na podstawie akt sprawy. Na mocy § 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r., poz. 491 ze zm.) w okresie od dnia 20 marca 2020 r. do odwołania na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej ogłoszono stan epidemii w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2. Do dnia dzisiejszego stan epidemii nie został odwołany. Zgodnie z art. 15zzs4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374 ze zm.; dalej: ustawa o COVID), w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. z 2020r., poz. 875) w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich wojewódzkie sądy administracyjne oraz Naczelny Sąd Administracyjny przeprowadzają rozprawę przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, z tym że osoby w niej uczestniczące nie muszą przebywać w budynku sądu, chyba że przeprowadzenie rozprawy bez użycia powyższych urządzeń nie wywoła nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w niej uczestniczących (ust. 2). Przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów (ust. 3). W niniejszej sprawie Przewodniczący II Wydziału WSA w Krakowie, zarządzeniem z 28 kwietnia 2021 r. (k. 19), wyznaczył na dzień 9 czerwca 2021 r. posiedzenie niejawne Sądu w składzie trzech sędziów. Przeprowadzenie rozprawy w niniejszej sprawie stanowiłoby nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących, a jednocześnie nie było technicznych możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległość, z bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Skierowanie sprawy na posiedzenie niejawne w trybie wyżej opisanym, nie wymaga zgody stron postępowania, a dokonywane jest jednoosobowo przez Przewodniczącego Wydziału. Nadto zgodnie z § 1 pkt 1 zarządzenia nr 61 Prezesa Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 16 października 2020 r., z dniem 17 października 2020 r., w WSA w Krakowie odwołane zostały rozprawy przy jednoczesnym utrzymaniu działalności orzeczniczej Sądu w trybie rozpoznawania spraw na posiedzeniach niejawnych. Zarządzenie dostępne jest na stronie internetowej WSA w Krakowie. Z powyższych względów nie było możliwości wyznaczenia rozprawy. Skierowanie niniejszej sprawy do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów umożliwiło jej rozstrzygnięcie bez szkody dla wyjaśnienia sprawy. Przy tym wyjaśnić należy, że rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym nie prowadzi do pominięcia argumentacji skarżącego i uczestników, bowiem podnoszone przez nich argumenty, podobnie jak argumenty skarżonego organu, są rozważane przez Sąd w oparciu o akta sprawy oraz złożone skargi i inne pisma procesowe. Z tych względów Sąd rozpoznał na podstawie cytowanego powyżej art. 15zzs4 ust. 3 ustawy o COVID sprawę na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów. Przedmiotem kontroli w niniejszym postępowaniu sądowoadministracyjnym jest decyzja Wojewody umarzająca postępowanie odwoławcze w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę ze względu na brak przymiotu strony skarżącego. Dokonana w niniejszym postępowaniu sądowoadministracyjnym kontrola zaskarżonej decyzji prowadzi do wniosku, że jest ona prawidłowa. Wydana w sprawie decyzja Wojewody umarzająca postępowanie odwoławcze na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 K.p.a. słusznie została oparta na ustaleniu, że skarżący nie posiada przymiotu strony w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia inwestorowi pozwolenia na budowę obejmującego inwestycję pn.: Budowa budynku jednorodzinnego z garażem w bryle budynku oraz wewnętrznymi instalacjami wod-kan., energii elektrycznej, gazu, c.o., wentylacji oraz zewnętrznymi odcinkami wewnętrznych instalacji (od skrzynki do budynku) wraz ze zbiornikiem na nieczystości ciekłe i budowa dojść i dojazdów oraz podziemnym szczelnym zbiornikiem z parownikiem na wodę deszczową na działce nr [...] w m. M. , gm. M.. W niniejszej sprawie w postępowaniu pierwszoinstancyjnym status strony miał inwestor. Organy przyznały status strony również Z. K., właścicielce działki [...] sąsiadującej bezpośrednio z działką inwestycyjną od strony wschodniej. Status strony nie został przyznany natomiast skarżącemu, który jest właścicielem (lub współwłaścicielem) nieruchomości składających się z niezabudowanych działek nr [...], [...], [...], [...], [...] i [...] (dwie ostatnie znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie działki inwestycyjnej od strony południowej) oraz właścicielem działek nr [...], [...] i [...] położonych dalej na południe od inwestycji i oddzielonych od pozostałych ww. działek skarżącego dz. nr [...] i nr [...] (ul[...]). Na działce nr [...] znajduje się budynek. Odległość jaka dzieli działkę inwestora od zabudowanej budynkiem mieszkalnym działki nr [...] wynosi, jak stwierdza skarżący, 67,80 m. W konsekwencji sporną i rozstrzygającą dla niniejszej sprawy kwestią jest to, czy działki skarżącego znajdują się w obszarze oddziaływania inwestycji, w rozumieniu art. 3 pkt 20 P.b. Obowiązek prawidłowego wyznaczenia kręgu stron postępowania administracyjnego jest obowiązkiem organu, który musi działać w tym zakresie z urzędu. Przesłanki przyznania jednostce statusu strony wyznacza co do zasady art. 28 K.p.a. stanowiąc, że stroną w sprawie jest każdy, kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Co istotne jednak, w sprawach o wydanie pozwolenia na budowę normą prawną wyznaczającą interes prawny jest art. 28 ust. 2 P.b., zgodnie z którym stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Jak trafnie stwierdził organ odwoławczy, stosownie do art. 3 pkt 20 P.b., w brzmieniu sprzed nowelizacji, przez obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, tego terenu. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zawarto trafny wywód dotyczący wykładni i stosowania powyższych przepisów. Należy tu podkreślić, że o tym, czy dany podmiot jest stroną postępowania administracyjnego, którego wynikiem może być zainteresowany, nie decyduje sama wola lub subiektywne przekonanie tej osoby albo też dopuszczenie jej przez organ do udziału w tym postępowaniu, lecz okoliczność, czy biorąc pod uwagę indywidualne cechy obiektu oraz sposób zagospodarowania terenu w jego otoczeniu, uwzględniając treść nakazów i zakazów zawartych w przepisach odrębnych, występują oparte na przepisach prawa ograniczenia w zagospodarowaniu terenu związane z tym obiektem. Określenie obszaru oddziaływania obiektu jest czynnością wstępną w każdym postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę, opartą na ustaleniach stanu faktycznego w danej sprawie, uwzględniającą funkcję, formę i konstrukcję projektowanego obiektu budowlanego oraz jego cechy charakterystyczne. Z drugiej strony, ustalając obszar oddziaływania obiektu, należy brać pod uwagę przeznaczenie terenu znajdującego się w otoczeniu planowanej inwestycji, z uwzględnieniem jej wpływu na sąsiednie nieruchomości (por. wyrok NSA z 9 października 2007 r., sygn. II OSK 1321/06, Lex nr 347949). Jak słusznie podnosił skarżący, obszar oddziaływania obiektu nie może być utożsamiany tylko i wyłącznie z zachowaniem przez inwestora określonych przepisami techniczno-budowlanymi wymogów (por. wyrok NSA z 6 czerwca 2013 r., sygn. II OSK 332/12, Lex nr 1352906). Dlatego właśnie stroną takiego postępowania powinny być nie tylko osoby, których prawa zostają naruszone określonym rozwiązaniem projektowym, ale też takie, na których nieruchomości obiekt projektowany może oddziaływać, nawet jeśli z projektu budowlanego wynika, że spełniono wszystkie wymagania wynikające z przepisów prawa budowlanego. Innymi słowy, niezależnie od tego, czy projekt budowlany w ocenie organu spełnia wymagania określone przepisami prawa materialnego oraz aktów wykonawczych, czy zachowane są odległości nakazane rozporządzeniem o warunkach technicznych, właściciel, użytkownik wieczysty, czy zarządca działki jest stroną postępowania o pozwolenie na budowę, ale tylko wtedy, jeżeli istnieją przepisy prawa materialnego, które nakładają określone obowiązki czy ograniczenia związane z zagospodarowaniem i zabudową jego działki (por. np.: wyrok NSA z 17 maja 2017 r., sygn. II OSK 2347/15, podkreślenie Sądu). Sama potencjalna możliwość spowodowania oddziaływania inwestycji na nieruchomości sąsiednie jest wystarczającą przesłanką do uzyskania przymiotu strony w postępowaniu administracyjnym o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę. Trzeba jednak zaznaczyć przy tym, że powołany w tym zakresie przez skarżącego wyrok NSA z 19 grudnia 2018 r. sygn. II OSK 236/17 dotyczył potencjalnej zabudowy niezabudowanej w chwili inwestycji działki sąsiedniej wobec inwestycyjnej i ograniczenia przyszłej zabudowy ze względu na ograniczenia w nasłonecznieniu pokoi. Dlatego nie można utożsamiać potencjalności, o której mowa w tego typu orzeczeniach, z potencjalną możliwością uaktywnienia się nieaktywnych osuwisk wskutek np. katastrofalnych opadów deszczu czy hipotetycznej realizacji inwestycji niezgodnie z projektem budowlanym oraz dokumentacjami geotechniczną i geologiczno-inżynierską. Słusznie podniósł skarżący, że przy ocenie, czy podmiot jest stroną postępowania w przedmiocie pozwolenia na budowę, nie ma znaczenia, czy został naruszony interes prawny tego podmiotu, a jedynie czy interes taki podmiotowi przysługiwał. Co więcej należy zgodzić się co do zasady ze skarżącym, że przy ustalaniu obszaru oddziaływania obiektu nie ma decydującego a priori znaczenia, czy zachodzi sąsiedztwo, ani to, czy jest ono bezpośrednie, ponieważ obszar oddziaływania obiektu może obejmować tereny dalej położone. Rację ma również skarżący, że w orzecznictwie NSA wielokrotnie wskazywano, że źródłem interesu prawego w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę może być wynikające z art. 140 K.c. prawo własności. Trzeba tu wyjaśnić, że gdyby odnosić ww. ograniczenia związane z zagospodarowaniem i zabudową do działki inwestora, jak chce skarżący, to prowadziłoby to do zbyt daleko idącej konkluzji, że zawsze właściciele działek bezpośrednio sąsiadujących są stronami postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, bowiem inwestor w zasadzie zawsze jest ograniczony co do lokalizacji inwestycji odległościami, o których mowa w § 12 rozporządzenia o warunkach technicznych. Taka wykładnia jest jednak wadliwa, a ww. ograniczenia związane z zagospodarowaniem i zabudową należy odnosić do działek, na które potencjalnie oddziałuje inwestycja. Co należy podkreślić, ograniczenia te mają wynikać z inwestycji, a nie z obiektywnych warunków (np. występowania osuwiska, trudnych warunków gruntowych i obostrzeń dokumentacyjnych w m.p.z.p.), wspólnych zarówno dla działki inwestycyjnej, jak i dla działek skarżącego. Mając na uwadze argumentację formułowaną przez skarżącego warto zaznaczyć, że wszelkie zarzuty dotyczące naruszenia art. 10 K.p.a., a także art. 5 ust. 1 pkt 9 P.b., w szczególności dotyczące czynnego udziału w postępowaniu i dostępu do akt sprawy, jak również ewentualnego poszanowania uzasadnionych interesów osób trzecich występujących w obszarze oddziaływania obiektu, mogły okazać się skuteczne jedynie w przypadku stwierdzenia, że organy błędnie określiły obszar oddziaływania obiektu i wadliwie odmówiły skarżącemu przymiotu strony postępowania. Dlatego też brak umożliwienia skarżącemu zweryfikowania, czy w toku postępowania sporządzono opinię geotechniczną, dokumentację badań podłoża gruntowego, projekt geotechniczny i dokumentację geologiczno-inżynierską, których sporządzenie było obowiązkowe w toku postępowania, przy ustaleniu braku jego interesu prawnego, nie sposób uznać za pozbawienie skarżącego prawa czynnego udziału w postępowaniu. Odnosząc się przy tym do przywołanego w skardze wyroku NSA z 25 lutego 2014 r., sygn. II OSK 2271/12, w którym zakwestionowano prawidłowość weryfikacji legitymacji procesowej strony w oparciu o dowody zebrane w sprawie oraz analizę stanu prawnego, gdy odwołujący nie mają zapewnionego właściwego dostępu do dokumentacji dowodowej i tym samym nie mają możliwości wypowiedzenia się co do okoliczności istotnych dla ustalenia ich interesu prawnego w sprawie, należy wskazać, że ww. wyrok zapadł w sprawie dotyczącej postępowania nieważnościowego i nie może mieć bezpośredniego przełożenia na sprawę niniejszą. Mając na uwadze powyższe, stwierdzić trzeba, że organ odwoławczy słusznie w pierwszej kolejności rozpatrywał kwestię dopuszczalności złożenia odwołania przez skarżącego. Zgodnie bowiem z art. 127 § 1 K.p.a. uprawnienie do złożenia odwołania od orzeczenia organu administracji publicznej I instancji przysługuje tylko stronie postępowania. Bezsporne w sprawie jest, że przedmiotem inwestycji jest budynek mieszkalny jednorodzinny dwukondygnacyjny, niepodpiwniczony (podkreślenie Sądu). Nie było też sporne, że ze względu na usytuowanie wzajemne działek inwestora i skarżącego, a także lokalizację istniejącego i planowanego budynku, nie było w sprawie mowy o wystąpieniu ograniczeniu zagospodarowania, w tym zabudowy, działek skarżącego (w rozumieniu art. 3 pkt 20 P.b.), a co za tym idzie o objęciu działek skarżącego obszarem oddziaływania inwestycji i przyznaniem mu przymiotu strony, na podstawie przepisów odrębnych rozporządzenia o warunkach technicznych dotyczących kwestii przeciwpożarowych (§ 207 i n.), nasłonecznienia (§60), przesłaniania (§13), czy odległości od granicy (§12). Odległości dzielące projektowany budynek i urządzenia z nim związane (zbiornik na wodę opadową i drenaż) od granicy najbliższej działki skarżącego uwidocznione są na projekcie zagospodarowania terenu (s. 18 A projektu budowlanego). Mianowicie projektowany budynek jest oddalony od najbliższej działki skarżącego ponad 30 m, projektowany podziemny szczelny zbiornik na wodę deszczową ponad 43 m, a drenaż ponad 28 m. Na działce inwestycyjnej nie są projektowane urządzenia (takie jak studnia), których lokalizacja mogłaby generować oddziaływanie na działkę skarżącego, urządzenia takie nie znajdują się też na żadnej z działek sąsiednich. Ponadto działki skarżącego (nr [...] i nr [...]) bezpośrednio przylegające do działki inwestycyjnej od południa są niezabudowane, a odległość jaka dzieli działkę inwestora od zabudowanej budynkiem mieszkalnym działki nr [...] (będącej własnością skarżącego) wynosi co najmniej 67,80 m. Powyższe ustalenia nie były kwestionowane przez skarżącego. Skarżący skoncentrował się natomiast na kwestii osuwiska, z której to okoliczności próbował wywieść swój interes prawny w sprawie. Jak słusznie przy tym wskazywał skarżący, zgodnie z § 11 rozporządzenia o warunkach technicznych, budynek z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi powinien być wznoszony poza zasięgiem zagrożeń i uciążliwości określonych w przepisach odrębnych, przy czym dopuszcza się wznoszenie budynków w tym zasięgu pod warunkiem zastosowania środków technicznych zmniejszających uciążliwości poniżej poziomu ustalonego w tych przepisach bądź zwiększających odporność budynku na te zagrożenia i uciążliwości, jeżeli nie jest to sprzeczne z warunkami ustalonymi dla obszarów ograniczonego użytkowania, określonych w przepisach odrębnych (ust. 1). Do uciążliwości, o których mowa w ust. 1, zalicza się w szczególności osuwiska gruntu, lawiny skalne i śnieżne (ust. 2 pkt 6). Trzeba wskazać przy tym, że Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie podziela pogląd wypracowany w orzecznictwie, że przepisy §11 ust. 1 jak i §11 ust. 2 rozporządzenia o warunkach technicznych, nie stanowią samodzielnej podstawy prawnej, z której można wywieść indywidualny interes prawny, konieczny dla uznania danej osoby za stronę. Niezbędne jest wskazanie przepisu szczególnego (por. wyrok NSA z 14 lutego 2012 r. sygn. II OSK 2296/10 Lex nr 11455810). Przechodząc do meritum należy przyznać, że do wiedzy powszechnej należy, iż z uwagi na ukształtowanie terenu i położenie na przedgórzu K., gmina M., podobnie jak inne gminy w okolicach K., jest zagrożona występowaniem osuwisk. Z akt sprawy jednoznacznie przy tym wynika, że zarówno działki skarżącego, jak i działka inwestora, położone są w obrębie osuwiska o numerze ewidencyjnym [...]), które zostało zakwalifikowane jako osuwisko o zróżnicowanym stopniu aktywności. Z Karty Rejestracyjnej Osuwiska (s. 174 akt l instancji) wynika, iż: Górna część osuwiska w trakcie rejestracji oceniona została jako nieaktywna. (...) Dolna część osuwiska została oceniona jako okresowo aktywna. Osuwisko stanowi poważne zagrożenie dla budynku mieszkalnego, znajdującego się w jego środkowej części. Analizując położenie ww. nieruchomości należy stwierdzić, że projektowany budynek znajduje się w części nieaktywnej osuwiska, a istniejący budynek jednorodzinny stanowiący własność skarżącego mieści się w części okresowo aktywnej (zał. nr 5 do odwołania pt. Mapa osuwisk i terenów zagrożonych ruchami masowymi oraz ostania karta zał. nr 3 przedstawiająca wzajemne usytuowanie nieruchomości Inwestora i skarżącego oraz ich położenie w obrębie ww. osuwiska). Skarżący wskazywał na wiele okoliczności dotyczących cech terenu, na którym projektowana jest inwestycja i na którym zlokalizowana jest nieruchomość skarżącego. Organ II instancji trafnie przywołał relewantne przepisy m.p.z.p., wskazując m.in., że teren przedmiotowej inwestycji oznaczony jest w m.p.z.p. symbolem 2MN (teren zabudowy jednorodzinnej mieszkaniowej). Przepis § 5 ust. 1 pkt 1 m.p.z.p. jednoznacznie definiuje przeznaczenie podstawowe tego terenu jako zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. Z kolei zgodnie z § 5 ust. 4 pkt 2b m.p.z.p. wprowadzono, ze względu m.in. na występujące w tym terenie osuwiska, nakaz sporządzenia indywidualnych ekspertyz geotechnicznych określających warunki posadowienia budynków. Podsumowując w powszechnie obowiązującym prawie miejscowym (m.p.z.p.) lokalny prawodawca w zakresie przysługujących mu kompetencji dopuścił na przedmiotowym terenie zabudowę pod pewnymi warunkami, co sprowadza się do obowiązku sporządzenia stosownej dokumentacji. Inwestor, w wykonaniu wezwania organu I instancji, przedłożył aktualne: - projekt robót geologicznych dla sporządzenia dokumentacji geologiczno-inżynierskiej celem rozpoznania warunków geologiczno-inżynierskich dla budowy budynków jednorodzinnych oraz jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie wolnostojącej wraz z garażami oraz instalacjami technicznymi na działkach nr [...], [...], [...], [...], [...] w miejscowości i gminie M. z września 2019 r., wykonany przez uprawnionego geologa (s. 197 akt l instancji), - dokumentację geologiczno-inżynierską (ze stycznia 2020 r. - s. 289 akt l instancji), - dokumentację badań podłoża gruntowego i projekt geotechniczny (z marca 2020 r. - s. 222 akt l instancji). Projekt robót geologicznych i dokumentacja geologiczno-inżynierska zostały zatwierdzone decyzjami Starosty [...] (odpowiednio z dnia 4 listopada 2019 r. znak: [...] i z dnia 12 marca 2020 r. znak: [...] - s. 227 i 147 akt l instancji). Jak trafnie wskazał organ odwoławczy, wobec występowania skomplikowanych warunków gruntowych, obiekt został zaliczony przez uprawnionego geologa zgodnie z rozporządzeniem z 2012 r. do III (najwyższej) kategorii geotechnicznej (wnioski w dokumentacji geologiczno-inżynierskiej na s. 270 akt l instancji). W dokumentacji tej znajduje się też informacja, iż podczas przeprowadzonych robót geologicznych stwierdzono występowanie trzech płaszczyzn poślizgu: w otworze nr 1 na głębokościach: 26,5 m p.p.t., 32,2 m p.p.t. oraz 33,7 m p.p.t. oraz dwóch płaszczyzn poślizgu w otworze nr 2 na głębokościach 25,8 m p.p.t. oraz 29,7 m p.p.t. Płaszczyzny poślizgu zostały wyznaczone na podstawie rys ślizgowych zaobserwowanych w rdzeniach. Nie można wykluczyć, że w głębszych partiach mogą występować kolejne płaszczyzny poślizgu (s. 274 akt l instancji). Nie da się wykluczyć uaktywnienia procesów osuwiskowych w przyszłości. Uaktywnienie procesów osuwiskowych może mieć bezpośredni wpływ na projektowany budynek, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do jego zniszczenia. Zabezpieczenie budynku i infrastruktury przed negatywnymi skutkami oddziaływania procesów osuwiskowych jest niemożliwe do określenia na podstawie wykonanych badań. W celu jednoznacznego określenia braku przeciwwskazań do budowy budynków jednorodzinnych oraz jednorodzinnych dwulokalowych na życzenie i zlecenie inwestora bezpośrednio przed realizacją przedsięwzięcia zostanie wykonane obliczenie stateczności. W przypadku podjęcia realizacji przedmiotowej inwestycji należy zaprojektować szczelny system odprowadzenia wód opadowych np. przez zastosowanie systemu drenaży opaskowych wraz ze studnią rewizyjną wykonaną do poziomu posadowienia fundamentów budynków z odprowadzeniem wód do kanalizacji deszczowej. Podczas wykonywania robót budowlanych nie należy przeciążyć gruntu luźnym i nieregularnie zwałowanym nasypem przy jego silnym nasyceniu wodami opadowymi lub roztopowymi. Jak ustalił organ II instancji, powyższe zalecenia zostały uwzględnione przez projektanta. Jak wynika z projektu zagospodarowania terenu (s. 18 A projektu budowlanego) w północno-zachodniej części planowany jest szczelny zbiornik na wodę deszczową, który połączony jest z projektowaną instalacją kanalizacji deszczowej (oznaczenie ikd na projekcie zagospodarowania terenu). Z kolei na str. 18 C projektu budowlanego na rysunku pt. Projektowane utwardzenia - rzut, przekrój A-A, przekrój B-B, widać zbiornik szczelny na wodę deszczową oraz drenaż z rur PVC 125 ułożonych wokół budynku w spadku 1,5-2%. W ww. opracowaniu (w dokumentacji geologiczno-inżynierskiej) w punkcie 6.5. pt. Ocena stanu sąsiadujących obiektów (s. 273 akt l instancji) stwierdzono również, że obiekty budowlane położone w najbliższym sąsiedztwie przedmiotowej inwestycji ti. około 115,0 m w kierunku północnym, około 140,0 m w kierunku południowo-zachodnim (budynek skarżącego) oraz około 145,0 m w kierunku północno-wschodnim znajdują się w dobrym stanie technicznym. Nie zaobserwowano uszkodzeń w postaci rys, pęknięć i innych uszkodzeń niekorzystnie wpływających na stan techniczny budynku. Zgodnie z ww. opracowaniem pt. Dokumentacja badań podłoża gruntowego i projekt geotechniczny (s. 222 akt l instancji), w związku ze znaczną miąższością koluwiów (ponad 26,5 m w otworze nr 1 oraz 25,8 m w otworze nr 2), obciążenia projektowanych budynków nie zaburzą równowagi gruntu, ani nie powinny spowodować uaktywnienia się osuwiska. Trafnie podnosił skarżący, że zabudowa na terenie osuwiska winna odbywać się zgodnie z warunkami udzielanych pozwoleń na budowę oraz zasadami wiedzy technicznej i sztuki budowlanej, a wykonywane prace budowlane winny być prowadzone tak, aby nie doprowadzić do zaburzenia równowagi i nie spowodować uaktywnienia się danego osuwiska oraz że budowanie obiektów na obszarze objętym osuwiskiem jest możliwe i zgodne z rozporządzeniem z 2012 r., wymaga jedynie uwzględnienia skomplikowanych warunków gruntowych (kategoria III) i wykonania odpowiedniej dokumentacji geologicznej. W przypadku planowania inwestycji na obszarze osuwiskowym, aby wykonać projekt budowlany w obrębie osuwiska, należy wcześniej przeprowadzić badania, które określą dokładne parametry osuwiska zarówno powierzchniowe, jak i wgłębne. Tylko wykonanie dokumentacji geologiczno-inżynierskiej, która jednoznacznie określi dokładny zasięg osuwiska, jego maksymalną głębokość / parametry wytrzymałościowe, może dostarczyć danych niezbędnych do obliczenia stateczności stoku po obciążeniu go zabudową oraz pozwoli określić możliwość i sposób tej zabudowy. Dokumentacja opisująca m.in. parametry osuwiska i stateczność stoku została w niniejszej sprawie sporządzona, a żaden z przywoływanych w sprawie dokumentów nie dowodzi ani nie uprawdopodabnia ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym w zabudowie, nieruchomości skarżącego. W szczególności, wbrew zarzutom skargi, z akt sprawy nie wynika, by realizacja inwestycji zgodnie z przepisami prawa, mogła oddziaływać na znajdujące się na tym samym osuwisku o numerze ewidencyjnym [...] nieruchomości skarżącego, poprzez ryzyko uruchomienia ruchów masowych ziemi na obszarze osuwiska, w szczególności poprzez oddziaływanie na powierzchnię poślizgu osuwiska, która może znajdować się na różnej głębokości. Brak jest więc podstaw do uznania, że realizacja zamierzenia uniemożliwi skarżącemu korzystanie z jego nieruchomości zgodnie z ich społeczno-gospodarczym przeznaczeniem i stanowić będzie zakłócenie przez inwestora korzystania z nieruchomości sąsiednich. Zatem organ odwoławczy doszedł do słusznego wniosku, że brak jest przepisów, które wskazywałyby na wystąpienie w przypadku realizacji przedmiotowej inwestycji ograniczeń w zagospodarowaniu, czy zabudowie działek skarżącego, a zatem działki skarżącego nie znajdują się w obszarze oddziaływania obiektu (art. 3 pkt 20 P.b.). Tym samym ich właściciel nie miał podstaw prawnych do bycia stroną postępowania (art. 28 ust. 2 P.b.). Samo bowiem sąsiedztwo z działką inwestycyjną czy lokalizacja inwestycji na tym samym osuwisku, co nieruchomości skarżącego, nie predysponuje do uznania go automatycznie za stronę postępowania. Należałoby w tym celu wykazać uciążliwość, jaką przedmiotowa inwestycja spowoduje w zagospodarowaniu lub zabudowie działek skarżącego, a same obawy skarżącego, że inwestycja może spowodować uciążliwość (interes faktyczny), nie stanowią podstawy do uznania go za stronę postępowania. W związku z powyższym niezasadny okazał się zarzut skargi zaniechania podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia statusu skarżącego w całym postępowaniu administracyjnym i nierozpatrzenie całego materiału dowodowego, w tym niedokonanie przez organy obu instancji analizy i własnych ustaleń faktycznych w przedmiocie ustalenia granic obszaru oddziaływania inwestycji (art. 7 i art. 77 K.p.a.). Uzasadnienie zaskarżonej decyzji odpowiada w tym zakresie wymogom sformułowanym w art. 107 § 3 K.p.a. Wobec powyższego organ II instancji prawidłowo uznał prowadzenie postępowania odwoławczego za bezprzedmiotowe i stwierdził, że zaistniały przesłanki do zastosowania art. 138 § 1 pkt 3 K.p.a. przez wydanie decyzji o umorzeniu postępowania odwoławczego. Odnosząc się do zarzutów pominięcia przepisów ustawy Prawo geologiczne i górnicze, rozporządzenia z 2012 r. i rozporządzenia MŚ, należy powtórzyć, że ww. przepisy w związku ze skomplikowanymi warunkami gruntowymi i III kategorią geotechniczną powodują ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym w zabudowie działek skarżącego, podobnie jak działki objętej przedmiotową inwestycją. Podkreślić trzeba przy tym, że to nie inwestycja jest przyczyną ww. ograniczeń, a obiektywne warunki geologiczne i przepisy ww. ustaw, m.p.z.p. i rozporządzeń. Przepisy, które skarżący upatruje jako podstawę swojego interesu prawnego, jako wykazujące ograniczenie zagospodarowania, czy zabudowy jego nieruchomości, to: - art. 91 ust. 2 ustawy Prawo geologiczne i górnicze, zgodnie z którym dokumentacja geologiczno-inżynierska określa w szczególności: 1) budowę geologiczną, warunki geologiczno-inżynierskie i hydrogeologiczne podłoża budowlanego lub określonej przestrzeni; 2) przydatność badanego terenu do realizacji zamierzonych przedsięwzięć; 3) prognozę zmian w środowisku, które mogą powstać na skutek realizacji, funkcjonowania oraz likwidacji zamierzonych przedsięwzięć - jeżeli nie istnieje obowiązek sporządzenia raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko zgodnie z odrębnymi przepisami; § 7 rozporządzenia z 2012 r., w myśl którego: 1. W przypadku obiektów budowlanych wszystkich kategorii geotechnicznych opracowuje się opinię geotechniczną. 2. W przypadku obiektów budowlanych drugiej i trzeciej kategorii geotechnicznej opracowuje się dodatkowo dokumentację badań podłoża gruntowego i projekt geotechniczny. 3. W przypadku obiektów budowlanych trzeciej kategorii geotechnicznej oraz w złożonych warunkach gruntowych drugiej kategorii wykonuje się dodatkowo dokumentację geologiczno-inżynierską, zgodnie z przepisami ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. - Prawo geologiczne i górnicze (Dz. U. Nr 163, poz. 981); - § 4 ust. 3 pkt 3 lit. a rozporządzenia z 2012 r., zgodnie z którym trzecia kategoria geotechniczna, obejmuje obiekty budowlane posadawiane w skomplikowanych warunkach gruntowych; - § 4 ust. 2 pkt 3 rozporządzenia z 2012 r., stosownie do którego warunki gruntowe w zależności od stopnia ich skomplikowania dzieli się na: (...) 3) skomplikowane - występujące w przypadku warstw gruntów objętych występowaniem niekorzystnych zjawisk geologicznych, zwłaszcza zjawisk i form krasowych, osuwiskowych, sufozyjnych, kurzawkowych, glacitektonicznych, gruntów ekspansywnych i zapadowych, na obszarach szkód górniczych, przy możliwych nieciągłych deformacjach górotworu, w obszarach dolin i delt rzek oraz na obszarach morskich; - § 3 ust. 1 pkt 6 rozporządzenia z 2012 r., w myśl którego ustalanie geotechnicznych warunków posadawiania polega na ustaleniu wzajemnego oddziaływania obiektu budowlanego i podłoża gruntowego w różnych fazach budowy i eksploatacji, a także wzajemnego oddziaływania obiektu budowlanego z obiektami sąsiadującymi; - § 19 ust. 1 pkt 7 rozporządzenie MŚ, zgodnie z którym część opisowa dokumentacji geologiczno-inżynierskiej zawiera opis i ocenę warunków geologiczno-inżynierskich wraz z prognozą wpływu projektowanej inwestycji na środowisko gruntowo-wodne; - § 21 ust. 1 pkt 8 i pkt 11 rozporządzenie MŚ, stosownie do którego część opisowa dokumentacji geologiczno-inżynierskiej sporządzonej w celu określenia warunków geologiczno-inżynierskich na potrzeby posadawiania obiektów budowlanych, z wyłączeniem obiektów budownictwa wodnego i obiektów budowlanych inwestycji liniowych, oprócz elementów wymienionych w § 19 ust. 1 zawiera ponadto: 8) opis istniejących uszkodzeń obiektów budowlanych zlokalizowanych w sąsiedztwie projektowanego obiektu budowlanego; 11) opis zjawisk i procesów geodynamicznych oraz antropogenicznych występujących w miejscu lokalizacji projektowanego obiektu budowlanego i jego sąsiedztwie oraz ocenę wielkości ich wpływu na projektowany obiekt budowlany i kartę rejestracyjną osuwiska lub kartę rejestracyjną terenu zagrożonego ruchami masowymi ziemi, o których mowa w przepisach w sprawie informacji dotyczących ruchów masowych ziemi - jeżeli zostały opracowane; Jak wynika z treści ww. przepisów, regulują one zakres i ramy obowiązkowej dokumentacji geotechnicznej i geologiczno-inżynierskiej w konkretnych warunkach gruntowych. Organy administracji architektoniczno-budowlanej z urzędu badają zgodność przedstawionej przez inwestora dokumentacji z ww. przepisami. W szczególności, na co zwracał uwagę skarżący, zgodnie z ww. przepisami dokumentacja ta zawiera również prognozę zmian w środowisku, ustalenie wzajemnego oddziaływania obiektu budowlanego i podłoża gruntowego w różnych fazach budowy i eksploatacji, a także wzajemnego oddziaływania obiektu budowlanego z obiektami sąsiadującymi, prognozę wpływu projektowanej inwestycji na środowisko gruntowo-wodne oraz opisy wymagane przez ww. § 21 rozporządzenia MŚ. Żaden z ww. przepisów nie daje jednak podstaw do poszerzenia ustalonego przez organy w sprawie obszaru oddziaływania inwestycji. Innymi słowy przepisy te (a także m.p.z.p.) wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącego, ale bez związku z realizacją inwestycji. Odnośnie przywołanego w skardze wyroku NSA z 2 marca 2017 r., sygn. II OSK 1643/15, w którym sąd stwierdził m.in., że skoro nieruchomość była przedmiotem badania oddziaływania planowanej inwestycji, to nie sposób przyjąć, że działka nie pozostaje w obszarze oddziaływania tej inwestycji i to niezależnie od tego, czy to oddziaływanie mieści się w granicach norm dopuszczonych przez prawo, należy wyjaśnić, że wyrok ten zapadł w odmiennym niż w niniejszej sprawie stanie faktycznym. Mianowicie w ww. sprawie kwestia oddziaływania inwestycji dotyczyła zainstalowanej na terenie inwestycji mobilnej instalacji oczyszczania wód technologicznych w zakresie źródła emisji hałasu o natężeniu przekraczającym dopuszczalne normy w środowisku, a także czy oczyszczane wody pozabiegowe nie będą stanowiły źródła emitującego zapachy, które będą miały wpływ na pogorszenie się warunków aerosanitarnych na działkach sąsiednich. Te kwestie były przedmiotem raportu ochrony środowiska stanowiącego część dokumentacji projektowej. Tymczasem w sprawie niniejszej podnoszony przez skarżącego, wymagany prawem opis m.in. budynku skarżącego znajdującego się około 140,0 m od inwestycji, ogranicza się w zasadzie do stwierdzenia, że znajduje się on w dobrym stanie technicznym i nie zaobserwowano uszkodzeń w postaci rys, pęknięć i innych uszkodzeń niekorzystnie wpływających na stan techniczny budynku. Dlatego też stwierdzenia zawarte w ww. wyroku nie mogą być uznane za miarodajne dla sprawy niniejszej. Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że organy w sprawie, wbrew zarzutom skargi, nie ograniczyły się do stwierdzenia, że oddziaływanie zamierzonej inwestycji na nieruchomości sąsiednie nie przekracza ustalonych w tym względzie norm, ale przeprowadziły analizę i dokonały ustaleń w zakresie postulowanego przez skarżącego oddziaływania inwestycji na jego działki związane z osuwiskiem. Mimo braku wskazania tego wprost, z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika również, że w sprawie niniejszej za przepisy odrębne, które wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu działek skarżącego w związku z inwestycją, nie można również uznać przepisów prawa cywilnego, które gwarantują właścicielowi nieruchomości sąsiedniej prawo do korzystania z niej zgodnie z przeznaczeniem. Trzeba też zauważyć, że poza zakresem postępowania administracyjnego zakończonego wydaną decyzją oraz kompetencjami organów administracji architektoniczno-budowlanej, pozostają kwestie ustaleń w zakresie dotyczącym ewentualnych odstępstw od projektu budowlanego (kompetencja organów nadzoru budowlanego), czy naruszania stosunków wodnych (organy ochrony środowiska). Antycypacja ewentualnych uchybień w dochowaniu wymogów dokumentacji geotechnicznej i geologiczno-inżynierskiej nie może być uznana za podstawę rozszerzenia obszaru oddziaływania planowanego obiektu. W szczególności wadliwe logicznie jest twierdzenie skarżącego, jakoby inwestycja już teraz oddziaływała na jego nieruchomość w ten sposób, że tylko zrealizowanie inwestycji zgodnie z zaleceniami wynikającymi z dokumentacji geologiczno–inżynierskiej (np. brak systemu odprowadzania wód), może zabezpieczyć nieruchomości skarżącego przed rzeczywistym naruszaniem jego interesu. Poza zakresem niniejszej sprawy jest też zagadnienie uznania przez organy za stronę postępowania Z. K., która to kwestia nie może mieć wpływu na wynik sprawy, a także pismo przedstawiające stanowisko Starosty [...] odnośnie innych działek w odrębnym postępowaniu administracyjnym (zał. nr 9 do odwołania). Odnośnie natomiast do kwestionowania treści projektu sporządzonego przez mgr inż. arch. M. Z., który działał jednocześnie jako pełnomocnik inwestora w całym postępowaniu, należy zauważyć, że projektant ma określone uprawnienia i obowiązki, o których mowa m.in. w art. 17 pkt 3, art. 20, czy art. 35 P.b., ponadto praktyka reprezentowania inwestora przez projektanta jest sytuacją dość powszechnie spotykaną, a sam ten fakt nie daje podstaw do podważenia projektu budowlanego, czy ustalenia obszaru oddziaływania inwestycji. Jak wynika z projektu budowlanego k. 4 M. Z. legitymuje się uprawnieniami oraz wpisem do [...] Okręgowej Izby Architektów RP. Odpowiedzialność zawodowa projektantów jest regulowana właściwymi przepisami. Co do stabilności osuwiska i bezpieczeństwa istniejących i projektowanych tam inwestycji, przy projektowaniu i realizacji zamierzenia prawo nakłada na projektanta i inwestora szereg obowiązków, o których mowa w dziale V rozporządzenia o warunkach technicznych: Bezpieczeństwo konstrukcji (§ 203-206). Trzeba też powtórzyć, że wobec występowania skomplikowanych warunków gruntowych obiekt został zaliczony przez uprawnionego geologa do III najwyższej kategorii geotechnicznej, co aktualizuje najdalej idące przewidziane przez prawo wymogi odnośnie dokumentacji i realizacji zamierzenia, w tym poprzedzające inwestycję zbadanie cech i właściwości osuwiska, co zostało w niniejszej sprawie odzwierciedlone w projekcie. Podsumowując, zdaniem Sądu, organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji wystarczająco wyjaśnił motywy, jakimi kierował się przy rozstrzyganiu sprawy, czyniąc zadość dyspozycji art. 107 § 1 i § 3 K.p.a. Właściwie organ II instancji przyjął, że skoro skarżący nie był stroną postępowania pierwszoinstancyjnego, ale złożył odwołanie w otwartym terminie, to po negatywnym zweryfikowaniu kwestii przysługiwania mu przymiotu strony, należało dokonać rozstrzygnięcia w formie decyzji o umorzeniu postępowania odwoławczego. Mając na względzie wszystko powyższe, działając na podstawie art. 151 P.p.s.a., Sąd oddalił skargę orzekając jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło